Kobieta, którą pokochał Marszałek. Opowieść o Oli Piłsudskiej (okładka  miękka)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

W 1901 roku dziewiętnastoletnia Ola Szczerbińska przyjeżdża z Suwałk do Warszawy. Marzy o zdobyciu wykształcenia i o wolnej Polsce. W czasach, kiedy uważano, że jedynym zadaniem kobiet jest dobrze wyjść za mąż i wychować dzieci, ona przemyca dynamit w gorsecie i rewolwery w fałdach spódnicy, organizuje siatkę wywiadowczyń i walczy z bronią w ręku.

Podczas prezentacji składu broni, wśród mauzerów i browningów poznaje Piłsudskiego, legendę podziemnej Polski, bohatera… oraz męża innej kobiety. 

Mimo przeszkód stanie u jego boku, odważnie stawi czoła konwenansom epoki i wyzwaniom historii, a ta zawiedzie ją do Belwederu i uczyni pierwszą damą II RP.

Co takiego miała w sobie Ola, że Piłsudski obdarzył ją wielkim uczuciem i uczynił partnerką nie tylko w życiu, ale też w walce o wolność?

Dzieje tej niebanalnej pary to jedna z najpiękniejszych i najbardziej intrygujących historii miłości, determinacji i wielkiej odwagi. Historia, która pokazuje, że wielkość nie liczy się z konwenansami.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1184638881
Tytuł: Kobieta, którą pokochał Marszałek. Opowieść o Oli Piłsudskiej
Autor: Droga Katarzyna
Wydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 368
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-04-04
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 207 x 32 x 147
Indeks: 25344424
średnia 4,5
5
23
4
9
3
2
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
27 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
30-11-2018 o godz 08:31 przez: Ewa Nowak | Zweryfikowany zakup
Książkę czyta się lekko, choć nie o najlżejszej jest tematyce. Sporo psychologizowania, do którego autorka się przyznaje. Nie mam przekonania czy współcześnie jesteśmy rzeczywiście w stanie wcielić się w postać z początku ubiegłego wieku i odgadnąć co myślała i czuła. Książkę polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
15-05-2018 o godz 11:17 przez: nika0709
Nie lubię książek biograficznych, dlatego do tej o Oli Piłsudskiej, podchodziłam jak przysłowiowy pies do jeża. Jak się okazało, zupełnie niepotrzebnie, bo jest to historia, która niesamowicie wciąga. Ola Szczerbińska, wydawałoby się, że tak odległa, staje się dla czytelnika niezwykle bliska. Wynika to chyba z tego, że była ona kobietą bardzo nowoczesną, chociaż wychowaną w konserwatywnym domu, gdzie twardą ręką rządziła babka Karolina. Przyszła żona Marszałka, to feministka, kobieta niezależna, podążająca swoją drogą. Walcząca nie tylko o wyzwolenie ojczyzny, ale i o prawo do własnych przekonań i uczuć. A te ostatnie nie były łatwe. Sytuacja, w której znalazła się ta młoda kobieta, nie byłaby łatwa dzisiaj, a co dopiero 100 lat temu! Myślę, że ta książka ma wszystko to, co powinna mieć dobra lektura: wyrazistego bohatera, ciekawe tło i wciągającą narrację. Jest też fascynującą wersją wszystkim znanej historii działalności Marszałka, którą poznajemy z zupełnie innej perspektywy.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
09-05-2018 o godz 18:34 przez: Agnieszka Szymaniak
Któż nie zna Józefa Piłsudkiego? Kto zna Olę Piłsudską? Mówi się, że za każdym męźczyzną stoi kobieta i coś w tym jest. Ta niezwykła historia tocząca się na tle wojny o wolność, mogłaby być materiałem na dobry film. Ola, kobieta, która zauroczyła przewodniczącego PPS-u, była kobietą niesamowitą. Wykształcona, niezwykle haryzmatyczna i pełna wiary w wolną ojczyznę. Kto jeszcze nie zna tej historii, musi to nadrobić, tym bardziej, że Katarzyna Droga zrobiła z niej opowieść, która wciąga od pierwszych stron.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
05-06-2018 o godz 15:09 przez: Maciej Samolej
Love story a’la Towarzysz Ziuk Kobieta, którą pokochał Marszałek. Opowieść o Oli Piłsudskiej Katarzyny Drogi nie jest, jak napisałem wcześniej biografią drugiej żony Marszałka. Nie jest też pracą naukową ani esejem. To napisana w trzeciej osobie opowieść- żeby nie powiedzieć - powieść o tamtych, burzliwych chwilach, narodach, wojnach, miłościach. Przez rozdziały przewija się tyleż postaci historycznych co fikcyjnych. I tu pierwszy z całej listy plusów dla autorki. Książkę bardzo dobrze się czyta – napisana jest jak powieść. Pierwsze wersy prologu, który opisuje legendarny napad na pociąg pod Bezdanami – słynny „napad czterech premierów (bojownicy PPS, chcąc pozyskać pieniądze na broń i materiały wybuchowe, rabowali banki, carskie wozy pocztowe oraz pociągi pasażerskie i pocztowe. W akcji pod Bezdanami brało udział czterech przyszłych premierów II RP: Józef Piłsudski, Tomasz Arciszewski, Walery Sławek i Aleksander Prystor), brzmią jak wstęp do dobrego kryminału. Mała stacyjka niedaleko Wilna, poranek. Mgła. Ktoś flirtuje, ktoś drzemie, jakaś kobieta w ciąży powoli przechadza się po peronie. Wtem nadjeżdża pociąg i… Domyślacie się zapewne kim była owa kobieta w ciąży? To oczywiście „Towarzyszka Ola”, udając stan błogosławiony, pod suknią miała ukryte pistolety oraz laski dynamitu… Kolejnym plusem na korzyść autorki Kobiety, którą pokochał Marszałek… jest bardzo szerokie nakreślenie panoramy tamtego okresu z perspektywy postaci młodziutkiej Oli Szczerbińskiej. Możemy zobaczyć obraz polskiego społeczeństwa z końca XIX wieku, wykluwającą się niepodległość, raczkujący sufrażyzm – Szczerbińska jawi się w książce jako apostołka walki na rzecz kobiet. Katarzyna Droga pokazuje również różne koncepcje niepodległości, w tym PPS-owską wizję, którą reprezentował ukochany głównej bohaterki. Widzimy też krajobraz Suwałk – rodzinnego miasta Szczerbińskiej, Warszawy z jej więzieniami, w których była więziona przyszła żona Marszałka. Nota bene dla mnie najciekawsze właśnie były opisy carskich więzień i to nie z perspektywy zesłańców z Syberii tylko właśnie oczami młodej rewolucjonistki. Pojawia się wreszcie wątek miłosny i… nawiązanie do bohaterki książki Maria Piłsudska. Zapomniana żona, dla której „Towarzysz Ziuk” zmienił wyznanie i stał się Luteraninem ( jak pamiętamy Maria była zamężna…). Doszło do rozwodu i Józef wreszcie Marię poślubił. Ale gdy poznał Olę, praktycznie z żoną utrzymywał stosunki tylko nieformalne. Po zawieruchach wojennych, więzieniu w Magdeburgu wrócił oczywiście do ukochanej kobiety czyli Oli, choć formalnie był mężem Marii. I tak przez ponad trzy lata żył nieformalnie, w belwederze, jako głowa państwa z Olą. Gdy Maria Piłsudska zmarła, Marszałek na pogrzeb nie pojechał. Znów zmienił wyznanie i z powrotem stał się katolikiem i wreszcie wziął oficjalny ślub – jako wdowiec- z Olą Szczerbińską…(Co ciekawe, Marszałek nigdy nie mówił o swojej drugiej żonie inaczej niż Ola. Katarzyna Droga przez całą swoją książkę konsekwentnie pisze o swojej bohaterce per Ola…). Takich historii w książce Katarzyny Drogi jest więcej. Czy książka ma jakieś minusy? Mam wrażenie, że ostatnie rozdziały, opisujące ostatnie lata życia Józefa Piłsudskiego, wrzesień 1939 roku jak i emigracyjne losy jego żony i dwóch córek, są nijakie. Nie chodzi bynajmniej o fakt, że autorka pomija zupełnie romans z ostatnich lat życia Marszałka, który głośnym echem odbił się w całej Polsce ( słynne zdjęcia z urlopu na Maderze, gdzie Józef Piłsudski odpoczywał w towarzystwie pięknej pani doktor Eugenii Lewickiej. Te historię opisał Sławomir Koper w książce Afery i skandale II Rzeczypospolitej). Nie dowiemy się z książki Katarzyny Drogi, jak radziła sobie Ola Szczerbińska w latach 1939-1945 oraz później w Anglii. Brak również jakichkolwiek opisów barwnego życia jednej z córek Marszałka , Jadwigi, która była przecież pilotem-oblatywaczem! Książka urywa się praktycznie we wrześniu 1939 roku, gdy rodzina Piłsudskich ucieka przez Wilno do neutralnej Litwy. Jakby był to koniec pewnej epoki – co zresztą sugeruje tytuł rozdziału. Tym niemniej książka Kobieta, którą pokochał Marszałek. Opowieść o Oli Piłsudskiej, wydana przez krakowskie wydawnictwo „Znak” to przepiękna opowieść o roli tych, które stoją zawsze u boku wielkich postaci, dobrowolnie wyzbywając się na ich rzecz pierwszeństwa. To książka o kobietach, które miały niebagatelny wpływ na kształt rodzącego się państwa po 123 latach niewoli. To opowieść o próbie stworzenia domowego zacisza dla jednego z największych Polaków w historii. Wreszcie to opowieść o dwudziesto paroletniej dziewczynie, którą los postawił u boku najważniejszej osoby w odrodzonym państwie. Polecam nie tylko historykom. Katarzyna Droga, Kobieta, którą pokochał Marszałek. Opowieść o Oli Piłsudskiej, Kraków 2018. dr Maciej Samolej
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-04-2018 o godz 17:47 przez: Lady Margot
LADYMARGOT.PL Wiecie, że wprost przepadam za powieściami historycznymi i ubolewam troszkę na tym, że nie cieszą się one tak dużym zainteresowaniem, na jakie zasługują. Wychowałam się na powieściach historycznych, zaczytywałam się w historiach silnych kobiet, a szczególnie pokochałam francuską królową Margot (i już wiecie, skąd pomysł na nazwę bloga) oraz George Sand, najczęściej określaną jako kochanka Chopina, co tak na marginesie, jest niezwykle krzywdzące, gdyż jeśli mam być szczera, jej inteligencja i osobowość wprost miażdżyły znanego kompozytora. Ale nie o tym miało być 🙂 Dziś chciałam Wam opowiedzieć o książce inspirowanej historią niesamowitej wręcz kobiety, Pierwszej Damy, Aleksandry Piłsudskiej. Nie chciałabym, aby nie trafiła ona na Waszą półkę tylko z tego względu, że boicie się powieści historycznej, ponieważ tę książkę czyta się jak najlepszą powieść przygodową. I miłosną. Jednak po kolei. POSTACI Aleksandra Szczerbińska (Piłsudska) – kobieta nietuzinkowa, wykraczająca poza swoją epokę, bojowniczka o wolność, dla której żonaty mężczyzna, mąż stanu, postać owiana legendą, stracił głowę. FABUŁA Młoda Ola marzy o zawodzie lekarza. W tym celu porzuca swoje rodzinne Suwałki i wyrusza na studia do Warszawy. Kiedy jednak przekonuje się, jak w rzeczywistości wygląda ta praca, rezygnuje. Wciąż jednak realizuje swoje pasję i pozostaje wierna ideałom. Wstępuje do Polskiej Partii Socjalistycznej. Nie jest bynajmniej jedną z działaczek skupiających się na podrzędnych zadaniach. Jej rolą jest utworzenie składu amunicji zdobytej poza granicami naszego kraju, a następnie przemycanie jej z Galicji na tereny rosyjskiego zaboru. Wykazuje się przy tym niezwykłym spokojem i sprytem. Niestety, nie udaje się jej uniknąć warszawskiego aresztu, a następnie przeniesienia na Pawiak (największe niemieckie więzienie polityczne znajdujące się w stolicy). Nie ugina się, nie poddaje. Prawdopodobnie niejeden mężczyzna nie podołałby tym dramatycznym zdarzeniom, jednak nie Ola. Po wyjściu na wolność zmienia wygląd, a następnie udaje się z misją do Kijowa, z ładunkiem rewolwerów, mających służyć do zrealizowania planu napadu na bank. I to właśnie w tym czasie poznaje piętnaście lat starszego Piłsudskiego. Łączy ich gorące uczucie, miłość niełatwa, której na drodze stoi choćby pierwsze małżeństwo marszałka. Lecz nieodgadniony los wyznacza dla Oli nową rolę… DLA KOGO „Kobieta, którą pokochał Marszałek” to powieść przeznaczona dla Czytelników, którzy wyjątkowo upodobali sobie powieści historyczne. Jestem jednak daleka od generalizowania i napiszę może w ten sposób: to powieść dla miłośników inspirujących historii, poszukujących motywacji, a także… romantyczek tęskniących za piękną opowieścią miłosną. To pozycja dla kobiet o niezwykle silnej przedstawicielce płci, dla której głowę stracił sam Marszałek Piłsudski – legenda już za swojego życia. Polecam ją każdemu, kto ceni sobie nietuzinkowe postaci i kto chce poznać historię kobiety, która w nieprzychylnych dla kobiet czasach, nie ugięła się i parła do przodu, zgodnie ze swoimi ideałami. PODSUMOWANIE Przyznam Wam, że mimo iż kocham powieści historyczne, nie pamiętam już, kiedy ostatnio jakąś czytałam. Mogę się jednak wytłumaczyć. Ten gatunek niezwykle rzadko pojawia się na rynku wydawniczym. Książki, jakie otrzymuję do recenzji, to przede wszystkim obyczajówki, czasem kryminały, bo bez wątpienia to one królują teraz na listach bestsellerów. Kiedy jednak mam możliwość przeczytania książki, którą kupiłam z własnego wyboru, jest to egzemplarz już tak długo grzejący półkę, że tylko z racji swojego wieku mógłby uchodzić za egzemplarz historyczny 😀 Najczęściej są to jakieś kontynuacje serii lub głośna powieść sprzed kilku miesięcy. Dlatego z radości zatarłam ręce, kiedy Wydawnictwo Znak zgłosiło się do mnie z propozycją zrecenzowania opowieści o Oli Piłsudskiej. Wstyd się przyznać – o ile świetnie kojarzę Marszałka, o tyle jego żona pozostawała dla mnie tajemnicą. I jaka wielka szkoda! Marzę o tym, by o Aleksandrze zrobiło się głośno, by stawiano ją za przykład kobietom – jej inteligencję, pewność siebie, wytrwałość, wierność sobie. Żyła w epoce, w której kobiety nie były traktowane łaskawie, a raczej z pobłażliwością, pewną dozą braku szacunku. Do ich roli należało wychowywanie dzieci i zapewnianie ciepłej atmosfery domostwu. Ola Piłsudska miała marzenia i za wszelką cenę dążyła do ich realizacji. Aż w końcu spotkała równego sobie. I stworzyli piękny związek, oparty na szacunku. Ogromnie polecam Wam tę wyjątkową powieść o silnej i mądrej kobiecie, opowiedzianej na tle niezwykle ciekawych czasów w historii naszego kraju.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-03-2018 o godz 13:56 przez: Anonim
TO NIE CZAS NA MIŁOŚĆ „Nie są to czasy na miłość, Olu – powiedziała serdecznie. - Nie dla kobiet walczących jak my. Serce się ciebie nie spyta, zaplącze się we własne postanowienia, a potem tylko ból i łzy.” Tak mówiła swojej przyjaciółce Aleksandrze Szczerbińskiej, pseudonim „Ola”, Józia Rodziewiczówna, pseudonim „Wanda”, początkiem lat nowego XX wieku. Spotkały się w Zakopanem na ogólnopolskim zjeździe partii, do której obie należały. Była to Polska Partia Socjalistyczna, założona przez charyzmatycznego człowieka z błyskiem w oku i sumiastym wąsem, Józefa Piłsudskiego. Już wtedy był owiany legendą – sybirak, działacz konspiracyjny na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości oraz wielki patriota. Ola, młoda dziewczyna, która dla celów partii i w rezultacie, przyszłej wolnej Polski, przemycała w swoim gorsecie dynamit, a w połach sukni rewolwery, pomimo ostrzeżeń doświadczonej koleżanki, oddała serce człowiekowi, którego zaraz miał pokochać cały kraj. I choć miłość była wzajemna, ciemne chmury, które krążyły nad państwem, małżeństwo Piłsudskiego z Marią, a także jego późniejsze fascynacje kobietami, sprawiły że Wanda miała rację – miłość ta nie była prosta. Kiedy myślę o sytuacji Oli i Ziuka, bo tak zwykli do siebie mówić, przypominam sobie słowa mojej mamy. Parę lat temu z przerażeniem obserwowałam to, co się dzieje na świecie. Terroryzm, wojny domowe i coraz większe bestialstwo ludzi. Zwierzyłam się mamie ze swoich obaw i powiedziałam, że choć bardzo pragnę mieć dzieci, boję się powołać je na ten świat. Mama wtedy powiedziała coś, co zapamiętam do końca życia. Przypomniała mi, że kiedy razem z tatą decydowali się na dzieci, również były bardzo niespokojne czasy Polski Ludowej, a nawet stanu wojennego. A mimo to ufali, że będzie jeszcze wolna Polska, a ich miłość była silniejsza niż wszelkie przeciwności. Dziś moja córka ma prawie dwa lata, a ja ze zdziwieniem odkrywam, że mama miała rację. Również Ola i Ziuk nie wiedzieli, co ich czeka. Zakochali się w sobie, pomimo wszelkich przeciwności, pomimo tego, że nie było nawet Polski na mapie, pomimo wojny i konfliktów, niepewności jutra. Jednak stanęli obok siebie, by ramię w ramię walczyć o lepsze jutro, o wolną Polskę, o szczęśliwe, piękne życie dla swoich córek. Udało się im. W tym roku mija setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości i myślę sobie, że babcia Oli, Karolina Zahorska, miała rację, gdy uparcie powtarzała jej, że „Jeszcze będzie wolna Polska, Olu, zobaczysz.” Skąd w kobietach tyle siły, samozaparcia w nieustającym dążeniu do celu? Nie wiem. Sama się nad tym zastanawiam. Wiem jednak, że gdy w 1912 r. Józef Piłsudski zawiązał Związek Strzelecki, za namową Oli i innych walecznych i wspaniałych kobiet, równolegle powstała też służba kobieca, być może pierwsza na świecie. I gdy razem, jakiś czas później, szli na „moskala”, walczyli razem, kobiety i mężczyźni. Tak samo odważni i tak samo gotowi umrzeć dla ojczyzny. A potem, gdy już zabrakło Józefa Piłsudskiego, w 1939 r. Ola razem ze wspólnotą kobiet (jedną z wielu, które założyła) własnymi rękami kopała rowy na okopy w stolicy, aby jak najlepiej zabezpieczyć Warszawę przed najeźdźcą. Jak wiadomo, to się nie udało, ale czego się spodziewać, gdy kraj wzięło w kleszcze dwóch zaborców? A mimo to w tamtym czasie, gdy w pocie czoła pracowały razem, wciąż wierzyły, że jeszcze będzie wolna Polska i że wspólnymi siłami ją odzyskają. Wiele wody w Wiśle upłynęło, a oto mamy nareszcie prawdziwie wolną Polskę, taką o którą walczyli ułani pod dowództwem Piłsudskiego oraz kobiety pod przewodem Oli, komendantki Polskiej Organizacji Wojskowej. Nie ma słów, aby wyrazić dla nich szacunek i wdzięczność. I pomimo zawirowań i niebezpieczeństw współczesnego świata, ja ciągle wierzę, że miłość do ojczyzny, ludzi i rodziny, którą się stworzy, jest w stanie przenosić góry. Więc, jeśli jeszcze kiedyś (oby nie) zawisną czarne chmury nad Polską, nasza wspólna wiara, miłość i nadzieja nie pozwolą, aby Polskę znów zniewolić. Wtedy wszystkim nam przyjdzie zrozumieć, że musimy być jak Ola i Ziuk – niezłomni, gotowi walczyć o to, co najważniejsze. Katarzyna Droga w „Kobiecie, którą pokochał marszałek” podziękowała Aleksandrze Piłsudskiej i innym kobietom, które sto lat temu wspólnie z mężczyznami wywalczyły dla nas wolność. Ja chcę dziś podziękować autorce za to, że wykonała wspaniałą pracę, która zaowocowała tą nieocenioną powieścią. Wielkie brawa i ukłony – ta książka minusów nie ma. www.recenzje-anki.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-05-2018 o godz 18:48 przez: Elenkaa
Opowieść o silnej kobiecie sprzeciwiającej się regułom rządzącym w jej czasach i to na dodatek historia prawdziwa - to zdecydowanie książka nieczęsto spotykana, a dzięki temu bardzo przeze mnie wypatrywana. Katarzyna Droga przedstawia mieszankę romansu, historii, dramatu, ale mieszanka ta otoczona jest prawdą, co sprawia, że lektura zyskuje na autentyczności. Aleksandra Szczerbińska w roku 1908 ma 26 lat i jest już tak zwaną starą panną. Jednak fakt ten nie spędza jej snu z powiek, gdyż Ola nie jest typową przedstawicielką płci żeńskiej w swoich czasach i nie ma zamiaru poddać się pod przewodnictwo mężczyźnie, co jako jedyne może uczynić ją szczęśliwą, według społeczeństwa. Urodziła się w Polsce w czasie, gdy jej kraj był pod rządami Rosji i Niemiec, a to podporządkowanie obcym zraniło jej psychikę tak bardzo, że postanowiła zawalczyć o wolną ojczyznę. Początkowo podejmowała małe kroki m.in. pójście na studia, nauczanie najbiedniejszych języka i historii Polski, wstąpienie w szeregi PPS (Polska Partia Socjalistyczna). Jednak dopiero gdy spotkała o piętnaście lat starszego, żonatego Józefa Piłsudskiego, zwanego Ziukiem, jej marzenia nabrały realnego kształtu. Był to człowiek, o którym szeptała już nie tylko cała Warszawa, ale i okolice. Zdążył już osławić się jako wyjątkowo sprytnie wychodzący z opresji, uciekający władzy bojówkarz, szerzący hasło, na które Polacy tak długo czekali - wolna Polska. Początkowo był dla niej jedynie przywódcą, który wydawał polecenia i którego podziwiała za siłę, charakter i dokonania, natomiast miłość przyszła później. Pisanie biografii wymaga specjalnej umiejętności. Biograf ma zestaw faktów, których nie może zmienić i musi je przedstawić w taki sposób, by zadowoliły i zainteresowały czytelnika. Autorka na szczęście nie poszła w stronę klasycznej biografii, za którą nie przepadam, lecz zaprezentowała nam sfabularyzowaną historię opartą w całości na faktach. Powieść świetnie pokazuje realia, w których żyła młoda Szczerbińska i jej życie w Polsce na początku XX wieku. Katarzyna Droga tak żywo obrazuje portret tych czasów i sprawia, że czytelnik marzy o wehikule czasu, który zabrałby go z powrotem do lat tych ogromnych zmian społecznych i kulturowych, które mają tak wielki wpływ na nasze pokolenie. Daleki od bycia "łatwiejszym czasem" początek XX wieku był zalążkiem zupełnie nowej epoki nie tylko pod względem naukowym, architektonicznych, artystycznym czy nawet społecznym, ale dla Polaków przede wszystkim był to moment na realne marzenia i walkę o wolny kraj. I Ola Szczerbińska była w samym sercu tych wydarzeń. Jest to kobieta, bez której być może wszystkie działania zmierzające do odzyskania niepodległości przez Polskę nie doszłyby do skutku. Nie da się jednak tego stwierdzić z całą pewnością, gdyż to tylko przypuszczenia. Jednak jedno co jest pewne - to to, że miała ogromny wpływ na posunięcia marszałka Józefa Piłsudskiego w temacie odzyskania wolności. Była uparta w swoich przekonaniach i dążeniach, brała udział w romantycznym skandalu, który zniszczył jej reputację, jednak ona się tym nie przejmowała, gdyż miłość jej była odwzajemniana i scalana przez wspólne pragnienia, aż w końcu po 15 lat oczekiwania mogła w końcu zostać żoną ukochanego. Autorka wykonała cudowną pracę, czyniąc Olę istotą ludzką z silnymi emocjami, szczególnie przywiązaną do męża i córek. Paradoksalnie, bycie kobietą w znaczny sposób ułatwiło jej możliwość wtopienia się w szeregi konspiracji z kilku powodów: wówczas nikt nie podejrzewał kobiet o działalność wywrotową, a obszerne suknie i kapelusze były idealnymi kryjówkami dla broni i amunicji. Potrzeba ogromnej odwagi, aby podjąć się działalności konspiracyjnej, a ona ją w sobie miała. Nawet po urodzeniu córek i związanych z tych nowych obowiązkach, pozostała kobietą czynu. Nie dla niej było typowe zajmowanie się domem i rodziną, pomimo wielkiej miłości do nich. Równocześnie prowadziła działalność charytatywną, pomagała sierotom, bezdomnym, rannym na wojnie żołnierzom. Była nie tylko odważna i zaangażowana w walkę, ale miała po prostu dobre serce, cechowała ją chęć pomocy potrzebującym. Propozycja Katarzyny Drogi to wspaniale napisana biografia o fascynującym temacie. Moja wiedza na temat Aleksandrze Piłsudskiej była ograniczona praktycznie do zera, gdyż jakoś nigdy nie trafiłam na informacje dotyczącego jej postaci. Natomiast o tak wpływowych i silnych kobietach powinno się wiedzieć, aby nigdy nie zostały zapomniane.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-03-2018 o godz 07:50 przez: anonymous
KOBIETA, KTÓRĄ POKOCHAŁ MARSZAŁEK- opowieść o Oli Piłsudskiej. Katarzyna DROGA, wyd. ZNAK W czasie , gdy wszyscy wycierają sobie usta i twarze słowami NIEPODLEGŁOŚĆ, PRAWA, FEMINIZM , KONSTYTUCJA, gdy chichot historii zatoczył koło i pokazuje , jak niedouczone mamy pokolenia i „elity” władzy, jak nuworysze i parweniusze w imię przypodobania się wodzowi piszą nam tę historię na nowo- czas przypomnieć sobie sylwetki ludzi, którzy za tym, że ty koleżanko i ty posłanko możecie głośno przemawiać i głosować , stoją. I choć historia kreuje na sukcesorów zwycięstwa mężczyzn , żołnierzy, dyplomatów i polityków to nasze babcie i antenatki – ciche bohaterki przenoszące dynamit w gorsetach, bibułę w sukniach, głodujące w ziemiankach lagrów i na Syberii, uczące i reedukujące całe pokolenia kobiet, bez dostępu do wiedzy , organizujące spotkania patriotyczne, gromadzące broń i wspierające pieniędzmi i zbiórkami żywności, szyciem mundurów – stały za tym sukcesem. Jedna z takich cichych bohaterek to konspiratorka , uczestniczka wielu akcji , komendantka oddziału kobiecego w Legionach, bohaterka Virtutti Militari a równocześnie oddana partnerka ,żona i matka, Pierwsza Dama Drugiej Rzeczpospolitej Aleksandra Szczerbińska później Piłsudska zwana po prostu Olą. O Józefie Piłsudskim napisano wiele, o niej prawie nic . A życiorys miała barwny i pełen wydarzeń jak najlepsza powieść sensacyjna. Skromność, pracowitość i świadomość swojej historycznej roli była świadomym jej wyborem – bez jej suportu Ziuk , dystansu i zaangażowania może i ten okres historii wyglądałby trochę inaczej Ola Piłsudska, pochodząca z Podlasia, z wielodzietnej szlacheckiej rodziny,w młodości szybko osierocona przez matkę, wychowana przez niezależne , mądre kobiety na opowieściach o poświęceniu mężczyzn w powstaniu styczniowym, pielęgnująca tradycje rodzinne, z ogromnym parciem na poszerzanie wiedzy nie tylko w zakresie przypisanym dla roli kobiety ( guwernantka czy pielęgniarka) – w wieku około 19 lat postanawia ruszyć w świat, zawalczyć o siebie, kraj i kobiety. Mając świadomość jak trudną drogę obrała rusza do Warszawy, gdzie szybko wiąże się z działaczami konspiracyjnymi związanymi z PPS i poznaje legendę wtedy już blisko czterdziestoletniego, zasłużonego i słynnego Józefa Piłsudskiego. Od początku staje przy jego boku – najpierw jako współorganizatorka wsparcia kobiet, później partnerka. Ziuk ma żonę, ma pasierbicę. Maria Piłsudska otoczona ogromnym szacunkiem działaczy patriotycznych nie jest łatwym przeciwnikiem dla Oli. A jednak w czasach gdy rozwody są prawie nie do pomyślenia , gdy skazanie się na trzecią w związku to częściowo zgoda na publiczny ostracyzm, gdy by być partnerką takiej postaci jak Józef Piłsudski trzeba było zgodzić się na bycie kimś prawie w cieniu – ona znajduje w sobie taką odwagę. I zaczyna się ich wieloletni romans, później małżeństwo. To Ola stała przy nim w czasie wybijania się o Polaków na niepodległość, ona czekała w Sulejówku w czasie przewrotu majowego, ona w końcu sterowała Belwederem gdy stał się pierwszą osobą w państwie. Z czym musiała się zmierzyć ? co i kogo pokonać? Katarzyna Droga napisała świetną powieść biograficzną. Czyta się jak trochę „ Nad Niemnem” Orzeszkowej albo „Lalkę”Prusa. Niby biografia ale akcja wartka jak powieść. Czujesz zapachy ówczesnej Warszawy, ale i chłoniesz atmosferę miejsc , które Ola odwiedza – Kraków, Kijów oraz rozliczne więzienia i lagry. Ola miała w sobie niesamowitą siłę, świadomość swej roli. Od początku uważała -niekiedy wbrew mężowi- że kobieta równa jest mężczyźnie i tak powinna być traktowana. W tak trudnych czasach potrafiła być i dobrą matką , wyrozumiałą żoną i wybitną Pierwszą Damą. W czasach gdy pojawiają się głosy ,że „ feminizm nie, dziękuję” stuknij się jedna z drugą w głowę i zobacz, gdzie byś była , co byś robiła gdyby nie takie kobiety jak ona, Ola Piłsudska. W czasach gdy mamy malowaną lalę na stanowisku Pierwszej Damy i na dodatek płacimy jej pensję – doceńmy co zrobiły te, które tymi Damami były choć nie upominały się o miejsce w historii. Książka świetna, biografia rzetelna, napisana żywo, bardzo obrazowo, świetnym piórem. Czego mi brak? Choć jednego zdjęcia Oli. Cały czas przeszukiwałam Internet by spojrzeć w oczy tej niezwykłej kobiety. Gdyby to uzupełnić – książka byłaby idealna Oczywiście gorąco polecam. Warto znać milczących bohaterów historii i kobiety , na których plecach wyrośli giganci.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-05-2018 o godz 16:11 przez: Spark
Gdy w końcu dotarł do mnie egzemplarz recenzencki książki Katarzyny Drogi bardzo się ucieszyłam. Od kiedy zauważyłam tę pozycję w mailu od Wydawnictwa Znak, a potem w zapowiedziach czułam, że ta książka jest dla mnie. Już po pierwszych stronach wiedziałam, że się nie pomyliłam. Kojarzycie poważnego mężczyznę z sumiastym wąsem i ostrym spojrzeniu? Kto z nas nie kojarzy Józefa Piłsudskiego człowieka, który miał największe zasługi w tym, że po 123 latach zaborów Polska odzyskała niepodległość. Czy gdy patrzycie na jego wiele zdjęć lub portretów jesteście wstanie go sobie wyobrazić, jako mężczyznę, który w zaciszu domowym był kochanym partnerem i wspaniałym ojcem dwóch córek? Jeśli nie to nie martwcie się tym, bo ja też mam z tym problem. Dopiero książka Katarzyny Drogi ukazała mi go w zupełnie innym świetle. Jednak żeby poznać, jakim był dla najbliższych musimy zacząć swoje kroki od kobiety, która skradła mu serce, czyli do Aleksandry Szczerbińskiej. Ola jak wiele młodych ludzi marzyła o wolnej Polsce, o tym, aby w szkołach uczono dzieci po polsku, żeby móc w końcu chodzić po ulicach miast bez obaw o aresztowanie. Jej rodzice zmarli, gdy miała dziesięć lat i od tego momentu była wychowywana przez babkę Karolinę. To babcia zgodziła się, aby w 1901 roku Ola wyjechała do Warszawy, aby uczuć się w szkole handlowej, co nie było dość powszechne na Suwałkach, gdzie mieszkała Aleksandra. Właśnie w Warszawie wstąpiła do Polskiej Partii Socjalistycznej, która założona była przez Piłsudskiego. Ola brała udział w wielu akcjach zbrojnych i do jej obowiązków należały przerzuty broni i organizowanie magazynów z uzbrojeniem, o których wiedziała tylko ona. W 1906 roku podczas prezentacji magazynów zbrojeniowych poznała Piłsudskiego i od razu zapadła mu w pamięć. Problem między zakochanymi był jeden i to w tamtych czasach dość poważny. Mianowicie Józef Piłsudski miał wtedy żonę Marię, która do końca życia nie zgadzała się na rozwód z Marszałkiem. Katarzyna Droga przedstawiła Olę, jako zwykłą dziewczynę, która chciała przede wszystkim wolności dla Polski, a którą miłość spotkała właśnie podczas tej walki. I właśnie walka o niepodległość, a potem podniesienie Polski z kolan po latach niewoli była delikatnym cierniem w miłości Piłsudskich. Owszem ich uczucie wyrosło w czasach, gdy konspirowali, gdy walczyli, gdy byli w więzieniach, ale dla Józefa pierwsza zawsze była Polska. Można nawet czasem odczuć, że to ona była jego największą miłością. I gdyby nie przypisy do listów od Marszałka, które cytowała autorka trudno byłoby mi uwierzyć w to uczucie, które łączyło Ziuka (tak był nazywany przez najbliższych) i Olę. Jednak to on w listach nazywał ją najdroższą, swoją Oleńką. Aleksandra była niezwykle silną kobietą. Nie tylko, dlatego, że przemycała broń. Nie wiem ile kobiet byłoby w stanie znieść takie życie. Niepewność, co z ukochanym, czy wróci z kolejnej wyprawy, czy nie będzie musiała wychowywać sama dziecka, a potem dzieci, bycie odsuniętą z powodu wiecznej walki o wolność kraju, chociaż to też ich w bardzo mocny sposób łączyło. Uważam, że książka Katarzyny Drogi jest bardzo dobra i nie mogę jej zarzucić, że nie ma w niej przypisów i autorka sobie coś wymyśliła, bo przypisy są, a w posłowi sama zaznaczyła, że pewne sceny musiała sobie wyobrazić, bo wszyscy świadkowie tej miłości już nie żyją. Historia jest ułożona w sposób logiczny i płynny, co pozwala płynąć przez tę powieść.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
4/5
28-03-2018 o godz 19:58 przez: Izabelka
W tym roku obchodzimy setną rocznicę odzyskania niepodległości. Piękne święto. Ale co trzeba było zrobić by tę niepodległość odzyskać? Ile ofiar złożyć? Ta książka idealnie wpisuje się w rocznicowe uroczystości. Dlaczego? Bo pokazuje nam drogę do odzyskania suwerenności i porusza kilka innych ważnych spraw. I choć nie lubię polityki w literaturze, to tutaj nie można jej pominąć, gdyż w życiu bohaterów ogrywała ona bardzo ważną rolę. Była więc polityka, ale w dawce znośnej dla zwykłego czytelnika. Autorka przedstawia historię drugiej żony Marszałka, Aleksandry Szczerbińskiej. Kobiety wyjątkowej i wyróżniającej się spośród dam, które otaczały Piłsudskiego. Związek ich, jak na tamte czasy, wzbudzał wiele kontrowersji, bo Józef zaczął się spotykać z Aleksandrą kiedy był żonaty z Marią. Razem byli 29 lat, a małżeństwem 14. A połączyło ich oprócz miłości do siebie również pragnienie wolności dla Ojczyzny. Aleksandra Szczerbińska wyróżniała się na tle kobiet sobie współczesnych. Kiedy Polska nie istniała na mapie Europy i była podzielona przez zaborców, to nasza bohaterka działała w PPS-ie, przemycała dynamit i rewolwery, podejmowała działania, które niejednego mężczyznę by zaskoczyły. Była aresztowana i siedziała w więzieniu. Była bezdzietną panną, która brała udział w akcjach przeciwko zaborcom. I choć teraz to wszystko nie wywołuje kontrowersji, to należy pamiętać, że zanim Polska odzyskała niepodległość, to kobietom nie wolno było studiować ani nie miały praw wyborczych. Jedyną słuszną drogą życiową było być żoną, matką i gospodynią domowego ogniska. Ale Aleksandra nie przejmowała się konwenansami. Żyła jak chciała i brała z życia czego pragnęła. I ta postawa życiowa bardzo przypomina mi moją ukochaną Marię Skłodowską Curie. Ten sam okres w historii i to samo nieoglądanie się na zwyczaje i uprzejmości. Osoba naszej "towarzyszki Oli'' budzi wiele zastrzeżeń, bo była kochanką Marszałka, bo posądzano ją o rozbicie małżeństwa Piłsudskich, bo wzięli ślub kilka miesięcy po śmierci Marii, bo angażowała się w politykę, bo wychodziła poza schematy określone przez społeczeństwo. Autorce udało się pięknie opisać Panią Aleksandrę i jej związek z Ojcem Narodu. Nie było egzaltacji i grania na emocjach. Choć, przyznać się muszę, że kilka razy łza zakręciła mi się w oku. Nie było oceniania i przygniatania czytelnika polityką. A co było? Była piękna miłość do mężczyzny, wielki uczucia do Ojczyzny, niezłomność w dążeniu do odzyskania niepodległości, troska o nowo powstały kraj, niezachwiany patriotyzm i miłość do córek. A wszystko przestawione bardzo plastycznie z dbałością o szczegóły. Ale mam dwa zastrzeżenia. Żeby nie było zbyt "słodko". Autorka napisała dedykację: "Książkę poświęcam Aleksandrze Piłsudskiej i Polkom walczącym sto lat temu o nasze dzisiaj (...)". I to mnie razi z tytułem "Opowieść o Oli Piłsudskiej". To w końcu Pani Aleksandra czy Ola? A drugą uwagę mam do zakończenia. Autorka dużo poświęciła, że tak się wyrażę, okresowi życia na polskiej ziemi, a zupełnie "po łebkach" potraktowała życie Piłsudskiej na emigracji. A mnie ten wątek ciekawił równie mocno. Jak sobie poradziła: w powojennej rzeczywistości w obcym kraju, bez męża, z dwoma córkami, na wyspach brytyjskich? Chętnie bym poczytała... Polecam szczerze. Nie zapominajmy, że nie tylko mężczyźni walczyli o odzyskanie niepodległości. Kobiety też miały swój wkład.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-11-2018 o godz 10:58 przez: Anonim
Lubię barwne postacie – zarówno w życiu, jak i w książkach. Nie muszą być pozytywne, a wyidealizowane drażnią mnie i odstraszają. Nudzą mnie bohaterki pałające miłością do wszystkich wokół i przez wszystkich wielbione za dobre serce. Zapewne to nieco nieuczciwe z mojej strony, ale nie potrafię podziwiać takich kobiet. Zawsze gdzieś w środku odzywa się we mnie głos, który podpowiada, że cicha woda brzegi rwie, a czasami na pozór najdoskonalsze istoty w rzeczywistości mają sporo za uszami. I nagle bum. Zdarzył się wyjątek. Aleksandra Szczerbińska. Jestem przekonana, że większość czytelników nawet nie skojarzy tego nazwiska. Właściwie to mam nadzieję, że tak właśnie jest, bowiem mnie nic ono nie powiedziało w pierwszej chwili, a nie lubię myśleć o sobie jak o największej ignorantce świata. A na poważnie: jeśli wiecie, kim była owa kobieta, to chwała Wam za to. Jeśli nie – to znak, że lektura Kobiety, którą kochał Marszałek Katarzyny Drogi jest dla Was lekturą obowiązkową. Dla pozostałych – uzupełniającą. Dla mnie była tą pierwszą, ale dla mojej córki będzie z pewnością tą drugą, bowiem zadbam, by doskonale wiedziała, kim jest Aleksandra de domo Szczerbińska primo voto Piłsudska. Tak, TA Piłsudska. Pierwsza dama II Rzeczpospolitej. Mam ostatnio niebywałe szczęście do świetnych biografii. Historia Wandy Kronenberg, rodziny Kossaków i wreszcie Aleksandry Szczerbińskiej (pseudonim Ola). Ta ostatnia, w fenomenalny sposób zbeletryzowana, została przeze mnie pochłonięta jak najlepsza powieść. Uważam, że pomysł autorki na przedstawienie nam bohaterstwa Piłsudskiej był strzałem w dziesiątkę. Ponadto niezwykle lekkie pióro Katarzyny Drogi i umiejętność zamykania rozdziałów w taki sposób, by zasygnalizować czytelnikowi finał historii, ale bez zdradzania szczegółów powodował, że książki nie dało się odłożyć nawet na chwilę. W kontekście zdobycia przez Polskę niepodległości zawsze mówi się o Józefie Piłsudskim, jego zdolnościach przywódczych i osiągnięciach. Od pierwszych lat szkolnej edukacji jesteśmy uczeni kim był, co zrobił i jak bardzo powinniśmy być mu wdzięczni. Marszałek stał się symbolem naszej wolności, choć jako człowiek wcale nie był ideałem. Autorka, opowiadając o Oli, nie gloryfikuje jej męża. Wiedzący czego chce w kwestii rządzenia państwem, w kwestii życia prywatnego (a szczególnie kobiet) zachowywał się dość egoistycznie i wydaje się, jakby stąpał we mgle w nadziei, że „jakoś się ułoży”. Na tym większy szacunek zasługuje tytułowa bohaterka – wiernie czekająca, z podniesioną do góry głową grająca drugie skrzypce, cierpliwie czekająca na swój czas. Wszystko po to, by – jako pierwsza – stać się znowu drugą. Ta książka jest pięknym hołdem dla wszystkich kobiet, które zamiast błyszczyka w najnowszej torebce od Michaela Korsa trzymały w kieszeni cyjanek, a zamiast wizyt u tak modnych teraz brafitterek – wizytowały tak zwane „dziuple”, transportując w biustonoszach amunicję. To przypomnienie o kobietach, które nie wkładały bielizny wyszczuplającej, by dobrze wyglądać, tylko charakteryzowały się na kilka-, a nawet kilkanaście kilogramów większe i cięższe, byleby jak najwięcej broni zmieścić pod sukienkami. To zupełnie inne czasy, inni ludzie i inne wartości. Bardzo się cieszę, że pisarze/pisarki nie pozwalają zapomnieć o tych, o których nie ma mowy w podręcznikach historii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-03-2018 o godz 16:46 przez: jezyna122
Biografie, to książki, które niejednokrotnie potrafią ogromnie zaskoczyć. Może się zdarzyć, że nasi ulubieńcy, pokażą się ze strony niekoniecznie przyjemnej lecz prawdziwej, lub osoby, których nie darzyliśmy sympatią, swoją postawą i poglądami skradną nasze serce. Osobiście nie wiedziałam dużo o postaci Oli Szczerbińskiej, później Piłsudskiej, dlatego z zaciekawieniem sięgnęłam po tę zbeletryzowaną biografię. Autorkę, Katarzynę Drogę, znałam już z sagi „Pokolenia”, którą gdy czytałam parę lat temu, ogromnie przypadła mi do gustu. Podobała mi się w niej ogromna autentyczność postaci jak i wątki społeczno-obyczajowe. Byłam ciekawa jak autorka poradzi sobie z opowieścią o kobiecie, która pełna odwagi, zapału i oddaniu sprawie, miała jednak wrogów nie tylko w postaci pierwszej żony Józefa Piłsudskiego. Aleksandra Szczerbińska była wychowywana przez babcię i ciotkę w Suwałkach. Dziewczyna od najmłodszych lat marzyła o wyjeździe do Warszawy i studiowaniu. Chciała zostać lekarzem, a nie tak jak wypadało w tamtych czasach wyjść szybko za mąż i zajmować się domem. Miała bardzo silny charakter, jak raz sobie coś postanowiła, dążyła do zrealizowania celu. Bardzo szybko jako młoda kobieta zaangażowała się w działalność PPS. Jej zadanie było ogromnie odpowiedzialne, miała tworzyć składy broni i amunicji nabywanej zagranicą, oraz przemycać ją z austriackiej Galicji na teren zaboru rosyjskiego. Trzeba przyznać, że była bardzo pomysłowa, korzystała z panującej wówczas mody, by zasłaniać długą spódnicą przywiązane do nóg mauzery, czy też chowała laski dynamitu do gorsetu. W swojej działalności można stwierdzić, że była ostrożna ale w jakiś sposób też zuchwała. Jednak i ona trafia do warszawskiego aresztu, następnie przeniesiono ją do bloku kobiecego na Pawiaku. Można by przypuszczać, że to wydarzenie osłabiło jej siły, lecz srodze byśmy się pomylili. Zaraz po wyjściu z więzienia, stara się zmienić swój wygląd zewnętrzny i wyrusza do Kijowa z ładunkiem rewolwerów, które miały być użyte do napadu na bank. I właśnie wtedy w 1917 roku zaprzyjaźnia się z „Wiktorem”. Piętnastoletnia różnica wieku to żadna przeszkoda dla budzącego się, gorącego uczucia. Jednak wybranek jest żonaty, na dodatek dla pierwszej wybranki zmieniał wyznanie. Uczucie do Oli okazuje się silniejsze niż przywiązanie do żony. Jest to miłość trudna, pełna nielekkich chwil jednak staje się oprócz działalności politycznej sensem życia Oli. Kobieta nie ma pojęcia gdzie ją ona zaprowadzi, jakie będzie jutro. Przyszłość na pewno mocno ją zaskoczyła. Autorka stara się przedstawić tę historię jako postronny obserwator. Nie ocenia, nie komentuje tylko ukazuje losy dwojga ludzi, dla których niepodległość Polski to było podstawowe marzenie. Podoba mi się jak przedstawione jest tło historyczno-społeczne, ogromna waleczność kobiet, ich bohaterstwo, nie zważanie na niebezpieczeństwa. Tu najważniejsze było oddanie sprawie. Mało jest miejsca na uczucie, na wspólnie spędzony czas. Warto poznać historię kobiety, dla której nie istniały konwenanse a walka z bronią w ręku nie była niczym nadzwyczajnym. Kobiety, która nie mogła zrozumień dlaczego świat ciągle stawia ją za plecami mężczyzn. Poznajmy ją, jest wrzesień 1908 roku, mała kolejowa stacja nieopodal Wilna....
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-05-2018 o godz 21:46 przez: Zofia Jakóbczak
Świeżo po lekturze mam mnóstwo refleksji, które trudno ubrać w słowa. Jedno jest pewne, tę powieść powinien przeczytać każdy Polak. Chociaż jest fikcyjną narracją, to przecież mocno opartą na wspomnieniach samej Oli Piłsudskiej i na wielu świadectwach historii, która działa się przez nią i dla niej. Kobieta, o której mało się mówi, kobieta, żyjąca w cieniu Marszałka, Wodza… człowieka, który sprawił, że Polacy sięgnęli po upragnioną niepodległość, to prawdziwy diament, którego wartość dostrzegł i docenił sam Józef Piłsudski, Ziuk. Nie była to miłość łatwa, ale trwali w niej, w nadziei na lepsze czasy. Dzielili też wspólnie inną nadzieję – nadzieję na wolność, niepodległość Polski. Aleksandra. Ola. Niepozorna, skromna, pełna odwagi, uparta i dzielna, przeszła wiele, by od drobnych, niby nic nie znaczących czynów, przejść do wielkich, by stanąć u boku Józefa Piłsudskiego i trwać przy nim do końca. Do ostatniego oddechu… Jak kochać takiego człowieka? Jak nie przestać go kochać? Kiedy najpierw nie możesz nawet przyznać się do miłości. Kiedy, później, spośród rozlicznych spraw zaprzątających jego myśli, absorbujących jego uwagę i czas, ty, jego ukochana, żona, matka jego dzieci, jesteś na szarym końcu listy wszelkich spraw… Jak? Mądrość i siła kobiety w tym właśnie tkwi. W cierpliwości. W uporze. W czekaniu. W pewności, że on jest tego wart. Która z nas umiałaby trwać przy człowieku takiej miary? Stać u boku wielkiego Marszałka Piłsudskiego, tęskniąc jednocześnie za zwyczajnym życiem z ukochanym Ziukiem w cichym dworku w Sulejówku lub Piekieliszkach. Która z nas miałaby w sobie tyle pokory i determinacji, by drżeć co noc o siebie, męża i dzieci, i o Polskę też, żyć w lęku, a jednocześnie dawać innym tyle wsparcia i odwagi. Która z nas dziś, tak cierpliwie, znosiłaby plotki o zdradach męża, albo oszczerstwa, oskarżenia o zdradę Polski, po tym, kiedy dla tej Polski, dla jej wolności poświęciło się wszystko – całe swoje życie, szczęście i spokój duszy? Co czuła naprawdę Aleksandra Piłsudska, kiedy wieczorami w zaciszu dworku w Sulejówku czekała na wieści od męża? Co czuć musiała w chwili, kiedy dumna stanęła na czele narodu wraz z nim? Co czuła, kiedy chłód i pustka Belwederu doskwierały coraz bardziej i mocniej pod nie do końca zrozumiałą nieobecność Ziuka? Tego możemy się tylko domyślać. W tych domysłach powinna nam towarzyszyć opowieść Katarzyny Drogi. Napisana bez zbędnego pietyzmu powieść, bez gloryfikowania, bez prób wybielania, bez stronniczości, bez ogromnej atencji wobec osoby i roli samego Piłsudskiego. Choć mam wrażenie, o to było najtrudniej autorce zawalczyć. Bo zapewne zapałała sympatią do Oli Piłsudskiej od samego początku i tak prowadzi narrację, że się po prostu, wykreowaną ze wspomnień postać Oli lubi, podziwia i szanuje. Nie ma w powieści miejsca na „politykowanie”, ocenianie słuszności i to jest jej ogromny atut. Nie ma w niej miejsca na krytykę, nikt z nas nie ma do niej zresztą prawa. Krytykować mogą jedynie ci, którzy z Olą i Ziukiem, ramię w ramię, przeszli przez piekło… A i tych już wśród nas nie ma. Zostały tylko wspomnienia. O Oli i Ziuku. Piękne wspomnienia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-04-2018 o godz 21:38 przez: Oliksa
http://oliksa.blogspot.com/2018/04/premierowo-kobieta-ktora-pokocha.html Jedną z rzeczy, których się trochę wstydzę jest moja nikła znajomość historii. Wiecie, coś tam w szkole było, ale jakoś nigdy mnie nie zafascynowało i przez to nigdy nie czułam w sobie pasji do zgłębiania historycznych niuansów. O Piłsudskim też niewiele wiedziałam, a o jego żonie tym bardziej. Ba, nawet wcześniej przez myśl mi nie przeszło, że on miał żonę - jakoś na lekcji historii nikt tego nie wspomniał... A że była ona moją imienniczką to pomyślałam, że jej biografia na pewno przypadnie mi do gustu. Z twórczością autorki książki - pani Katarzyny Drogi - też spotkałam się po raz pierwszy, więc nie będę silić się na porównania z innymi jej dziełami. Sama książka przybliża nam sylwetkę Oli Szczerbińskiej, później Piłsudskiej na kolejnych etapach jej życia - najpierw jako dziewczyny z Suwałk, która wyjeżdża na studia do Warszawy, potem ochotniczki przemycającej dynamit w gorsecie. Wtedy to mniej więcej Ola poznaje Józefa Piłsudskiego, męża innej kobiety, a że łączą ich pasje i wspólne wizje wolnego kraju to rozkwita między nimi miłość. Jej życie nie jest łatwe, ciągle jest "tą drugą", narażona jest na plotki i oszczerstwa innych osób. Sytuacja nie polepsza się, gdy rodzi najpierw jedną, potem drugą córkę. Na szczęście i dla niej nadchodzi wreszcie sprawiedliwość - bierze ślub z Piłsudskim, a nawet zostaje panią Belwederu. Ostatnie rozdziały przedstawiają nam sylwetkę Oli po śmierci męża, w obliczu drugiej wojny światowej i po niej. Uważam, że autorka bardzo zgrabnie dorobiła emocje i sytuacje do faktów historycznych. Odwołuje się do wielu źródeł, jej rzetelność mnie przekonuje co do prawdziwości wydarzeń przestawionych w książce. Czasami miałam pewien niedosyt, chciałabym żeby bardziej puściła wodze fantazji i spróbowała bardziej pokazać co mogła czuć Ola, ale z drugiej strony rozumiem, że chciała trzymać się tego, co znane i potwierdzone, a nie tworzyć fałszywego oblicza swojej bohaterki. Muszę przyznać, że jeśli chodzi o styl to mam mieszane uczucia, bo czasami bardzo się wciągałam i z miłą chęcią czytałam kilka rozdziałów pod rząd, a innym razem po jednym rozdziale miałam dość i mogłam nie zaglądać do książki przez kilka dni. Tak jak wspomniałam, autorka starała się trzymać faktów i nie dorabiać swoich wyobrażeń, a pewnie to by nadało większego kolorytu książce. Biorąc pod uwagę, że w tym roku przypada setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości, a dużą rolę odegrał w tym Marszałek, myślę, że książka znajdzie wielu amatorów. Wydaje mi się też, że pozwala ona spojrzeć na jego życie i życie najbliższych mu ludzi z innej perspektywy - niezbyt często przedstawianej, a bardzo ciekawej - walki kobiet o niezależną Polskę i ich niezależność. Poleciłabym tą książkę wszystkim, a szczególnie tym, którzy chcieli by poznać trochę historii w łatwy i dostępny sposób.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-05-2018 o godz 12:25 przez: Aga Budyta
Kim była Aleksandra Szczerbińska, ostatnia żona Józefa Piłsudskiego i jego wielka miłość? Czy tylko ozdobą u boku wielkiego Polaka, prowadzącą dom i wychowującą jego córki?Absolutnie nie. Katarzyna Droga przybliża nam postać kobiety niezwykłej, samodzielnej, ale też gotowej poświęcić wiele dla ukochanego mężczyzny. Ola Szczerbińska u progu dorosłości postawiła na wykształcenie i aktywną pracę społeczną, będąc przekonana, że życie kobiety nie musi realizować się tylko po przez małżeństwo i wychowywanie dzieci, co na początku XX wieku było standardem. Szybko stałą się aktywną działaczką PPS, odpowiedzialną za zabezpieczanie broni i całej logistyki kolejnych zamachów terrorystycznych przeprowadzanych przez członków partii. Tak poznała starszego o kilkanaście lat i wówczas żonatego Józefa Piłsudskiego, który stopniowo stawał się legendą najpierw w swojej partii, potem w Polsce. Widzimy rozkwitającą trudną miłość. Trudną, bo dla obojga ważniejsza była walka o wolną Polskę, ale też na przeszkodzie legalnego związku stała uparcie odmawiająca rozwodu pierwsza żona Piłsudskiego, Na tle wydarzeń historycznych obserwujemy dzieje tego związku, ale przede wszystkim losy samej Aleksandry z jednej strony walczącej o prawa kobiet, z drugiej czekającej cierpliwie na wciąż oddanego sprawie polskiej swojego Ziuka. Kobiety, która kiedy w końcu po latach została oficjalną Panią Marszałkową w wolnej Polsce, zajmowała się zarówno wychowywaniem dzieci i reprezentowaniem męża, jak i pracą społeczną wśród biedoty. Niezwykle ciekawa postać, przepełniona energią i wiarą w pozytywistyczne hasła, ale też potrafiąca łączyć je z miłością do ukochanego i realizowaniem się w roli matki i pani domu. Biografia, którą czyta się jednym tchem, myśląc, że Aleksandra Szczerbińska pozostaje ciągle zbyt mocno w cieniu swojego wielkiego męża. Może ta książka zmieni tę sytuację? Oby...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-05-2018 o godz 21:59 przez: Viki K.
Ola była osobą, która ze stoickim spokojem znosiła bycie tą trzecią. Czekała cierpliwie, aż jej ukochany wyprostuje sprawy prywatne. Nie robiła mu wymówek chociaż cierpiała. Jednak wiedziała, że są ważniejsze sprawy niż skomplikowany miłosny trójkąt. Od niej możemy uczyć się bycia cierpliwą. Plotki, które słyszała na swój temat z pozoru puszczała mimo uszu. Ale w samotności przezywała je na nowo. Jednak nie unosiła się zbytnio z tego powodu. Cierpliwie czekała, co czyni ja kobietą nie zwykłą. Przenosimy się w czasie o ponad sto lat. Otacza nas czas zaborów, pierwszej i drugiej wojny światowej, czasy powojenne. Znajdujemy się w więzieniach min. w Pawiaku, ale i gorszych. Poznajemy losy nie tylko Oli, ale i wielu innych kobiet i mężczyzn. Na początku tych czasów kobiety miały ograniczone prawa. Wiele z nich godziło się na to, wręcz uważały, że tak powinno być. Ale były tez takie, które walczyły o prawa kobiet. Wśród nich była także Ola. Doskonale te dwa poglądy przedstawia scena w której Ola wraz ze swą ciotka siedzą przy stole i rozmawiają. Tu także wysuwa się charakter Oli, która nie wykłóca się z ciotką o poglądy tylko w myślach mówi do siebie: Gdyby tylko wiedziała czym się zajmuje... Książka napisana w tak prosty sposób (czyta się ją jak nie jedną powieść), a jednocześnie opowiada o bardzo ważnych wydarzeniach dla Polski i świata. O tak tragicznych i przerażających czasach. Uważam, że opowieść o Oli Piłsudskiej powinna znaleźć się w każdym domu. . Ola była kobieta o niezwykłym charakterze, harda, silna, bezkonfliktowa. W pewien sposób stała się dla mnie autorytetem. Osobą z której warto brać przykład. Zachęcam do sięgnięcia po tą lekturę. Naprawdę warto. Nie pożałujecie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-03-2018 o godz 17:44 przez: Anonim
Burzliwe dzieje miłości osadzonej w walce o niepodległość Polski to główny temat książki Katarzyny Drogi o Oli Piłsudzkiej – wielkiej miłości Marszałka. Jednakże cała fabuła powieści jest również portretem psychologicznym bohaterki oraz historyczną opowieścią o dziejach, które miały miejsce 100 lat temu. To historia walki, zarówno w wymiarze symbolicznym, jak i dosłownym, kiedy to Polska wreszcie po tylu latach odzyskała niepodległość. Kim była, a raczej jaka była Ola Szczerbińska, później Piłsudzka – pierwsza dama II RP? Jakie miejsce miały wydarzenia związane z poznaniem oraz rozwojem miłości między nią a Józefem Piłsudzkim? Choć autorka głównie skupia się w swojej książce na zilustrowaniu bohaterki, to jednak nie zapomina o innych kobietach, które również swoją odwagą, determinacją, walecznością oraz mądrością przyczyniły się do odniesienia zwycięstwa. To prawdziwa galeria kobiet-bohaterek, które swoim życiem przekraczają ramy czasu. I to jest ogromna zaleta tej książki, którą zresztą czyta się z dużą przyjemnością. Choć początkowo obawiałam się, że ta powieść będzie zbyt patetyczna i napisana w skrajnym duchu patriotyzmu, to jednak jestem mile zaskoczona. Pisarka zachowała pewną równowagę, nie koloryzując i nie obawiając się w przytaczaniu trudnych wątków związanych z życiem Oli Szczerbińskiej oraz Józefa Piłsudzkiego. Bez patosu i mitologizacji, ale szczerze, życiowo i z pewnym obiektywizmem. Dlatego jest to tak prawdziwa powieść o gorzkiej, trudnej, choć szczęśliwej miłości, która musiała zmierzyć się z niejedną przeszkodą, która na długo pozostanie zapamiętana. A w tle i przede wszystkim walka o wolność – Ojczyzny i miłości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-04-2018 o godz 21:29 przez: Kamila Szymańska
Chociaż zauroczenie, zakochanie, a w końcu miłość przyprawia o „motyle w brzuchu”, to codzienność sprawia, że prawie nigdy nie stanowi ona historii jak z bajki. Droga miłości jest tym bardziej wyboista, kiedy biegnie przez czasy wojny, niepokojów społecznych, a także kiedy przynajmniej jedna z zakochanych osób jest w jakimś sensie osobą publiczną. Aż nazbyt dobitnie przekonała się o tym Aleksandra Piłsudska (zd. Szczerbińska), druga żona Marszałka Józefa Piłsudskiego - miłość oznaczała dla niej wieczne czekanie, niepokój o losy Marszałka, akceptowanie jego porywczego i zdecydowanego charakteru, a także pozorny brak wrażliwości na pojawiające się pogłoski i publiczną krytykę. W cieniu politycznych jupiterów Ola Piłsudska stanowiła dla Józefa oparcie, tym większe, że łączyła ich wspólna troska o wolność Polski oraz skłonność Oli do wspierania osób w trudnym położeniu życiowym. Chociaż przyjaciele z młodych lat ostrzegali ją, że wojna nie jest czasem na miłość, podjęła to ryzyko i trwała w nim aż do końca swojego życia. Książka Katarzyny Drogi „Kobieta, którą pokochał Marszałek. Opowieść o Oli Piłsudskiej” pokazuje, jak wiele trudu kosztuje życie w cieniu „świecznika”, szczególnie wtedy, gdy chce się wesprzeć osobę, która w blasku jupiterów się znajduje. Warto pamiętać o takich cichych bohaterach zza kurtyny sceny.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-03-2018 o godz 08:44 przez: Dorota Ka
Beletryzowana historia miłosna Józefa i Aleksandry naprawdę może zainteresować wszystkie miłośniczki romansu - nasza bohaterka przez kilkanaście lat była "tą drugą", miała dwoje nieślubnych dzieci, jej partner był nie dość że sporo starszy, żonaty, to ciągle nieobecny, w ciągłym niebezpieczeństwie, podobnie jak sama Ola. Życiorys bohaterki zainteresuje również feministki, gdyż Szczerbińska w młodości niespecjalnie przejmowała się konwenansami, i żyła tak, jak chciała, walczyła o kraj i ryzykowała życie na równi z najdzielniejszymi mężczyznami. Z chęcią przeczytają o niej i o jej towarzyszkach broni ci, którzy chcieliby poznać wielką rolę kobiet w odzyskaniu niepodległości przez nasz kraj. W końcu z lektury na pewno będą zadowoleni wszyscy szukający opartej na źródłach, napisanej przez zaangażowaną autorkę, po prostu ciekawej i przystępnej pozycji z mocno rozbudowanym tłem społecznym i historycznym, dotyczącej szerokiego i obfitującego w wydarzenia przedziału czasowego. Walka, miłość, zdrada, namiętność, wojna, poświęcenie, śmierć, wielkie zaszczyty i wielkie upadki - niech z tym, a nie z nudną lekcją historii kojarzy Wam się ten tytuł.(...) www.coprzeczytalam.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-05-2018 o godz 17:42 przez: evkowe
Jest to całkiem przyjemna opowieść o kobiecie, która wiedziała, czego chce od życia, która miała jasno określone cele i zasady, których się trzymała. O kobiecie, która potrafiła chłodnym okiem spojrzeć na sytuację i jeżeli zaszła taka konieczność – poświęcała siebie i swoje uczucia w imię „większego dobra”. W końcu to opowieść o kobiecie, która wiele w życiu przeszła: była sama w wielkim i obcym mieście, kilka razy zamykana w więzieniach, odsunięta i zwodzona przez ukochanego mężczyznę, oceniana przez innych, a mimo to żyjąca w zgodzie ze sobą. Dziś wiele przedstawicielek płci pięknej tego właśnie mogłoby jej pozazdrościć. Katarzyna Droga w bardzo przystępny, nieinwazyjny sposób aplikuje nam lekcję historii, która spodoba się prawie każdej kobiecie. Pod płaszczykiem romansu dostajemy sporo informacji na temat działań konspiracji w czasie zaborów, na temat walki o niepodległość, samego momentu jej odzyskania, a także życia marszałka Józefa Piłsudskiego. Gdyby w taki sposób pisano podręczniki, to kto wie, może dzisiaj uczyłabym historii? Ale niestety, nie piszą, więc uczę polskiego. Choćby po to, żeby móc opowiadać o takich książkach ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

O autorze: Droga Katarzyna

Mgły nad Narwią
4/5
26,39 zł
44,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Zagubiony Anioł
4.7/5
30,27 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Szczygieł
4.7/5
43,98 zł
59,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Demonomachia
4.5/5
31,85 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Uspokój swój mózg
4.6/5
32,39 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa O miłości
5/5
33,83 zł
46,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Widnokrąg
5/5
38,15 zł
59,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Gorzko, gorzko
4.4/5
40,35 zł
59,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok z filozofami Opracowanie zbiorowe
4.7/5
34,36 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Czas zdrajców
4.7/5
31,85 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Anna Karenina
4.6/5
29,74 zł
39,90 zł

Podobne do ostatnio oglądanego