Klątwa Przeznaczenia (okładka  miękka, 2017-03)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Arienne, młoda czarodziejka, szukając schronienia przed grożącym jej niebezpieczeństwem, postanawia zaufać Przeznaczeniu. Uzbrojona jedynie w magiczne umiejętności oraz kobiecą intuicję i spryt, przybywa do siedziby Związku – bractwa rządzonego twardą męską ręką, gdzie nie ma miejsca dla inteligentnych, uzdolnionych kobiet, takich jak ona. Zmuszona znosić liczne upokorzenia ze strony bezwstydnych Związkowców, Arienne wchodzi pod protektorat jednego z najsilniejszych i najgroźniejszych z nich. Nie spodziewa się jednak, że za sprawą intrygującego czarnowłosego mężczyzny cały jej plan się skomplikuje, zaś Los wyznaczy im wspólną misję.

Na pewno słyszeliście o „Grze o tron”. Albo o serialu „Wikingowie” lub o serii „Bractwo Czarnego Sztyletu” J.R. Ward. Jeśli tamte klimaty was pociągały, to gwarantuję, że „Klątwa Przeznaczenia” autorstwa Moniki Magoskiej-Suchar i Sylwii Dubieleckiej w równie gwałtowny i pochłaniający sposób wprowadzi was w świat Magów, Związkowców, Mistrzów i Milady. Świat, który stworzyły autorki, jest w każdym calu dopracowany, a bohaterowie, mimo iż posiadają nadprzyrodzone moce, to i tak powalają realizmem. Powieść czyta się doskonale, jest to niesamowita wycieczka do świata magii, ale i ludzkich grzechów, nienawistnych zazdrośników, złych kobiet i fałszywych pochlebców.
Zapraszam was do rzeczywistości, w której Mistrz Walki Severo i Milady Arienne będą musieli stoczyć bitwę nie tylko o własną miłość, ale i o życie. Niezwykle udany debiut, wciągający, dopracowany i stanowiący niebywałą gratkę dla wszystkich miłośników powieści akcji, dziejących się w alternatywnym świecie fantasy. Polecam!

Agnieszka Lingas-Łoniewska, pisarka

Debiut tych dwóch autorek powalił mnie na kolana. „Klątwa Przeznaczenia” to powieść, w której nie brakuje emocji, akcji i tajemniczej otoczki, która intryguje i wciąga bez reszty. Mistyczna energia tej książki totalnie mną zawładnęła. Serdecznie polecam!

K.N.Haner, pisarka, kobiecerecenzje365.blogspot.com

Fantasy, jakiego w Polsce (jeszcze) nie było! Historia pełna mroku i brutalności, pośród których rodząca się miłość nabiera zupełnie innego wymiaru. Świat, który Cię pochłonie i zawładnie Twoim Przeznaczeniem.

Michalina Foremska, papierowybluszcz.blog.pl

Jeżeli to jest debiut, to ja chcę już kolejne książki tych Pań! Cudowny, fantastyczny świat i doskonale wykreowani bohaterowie. Dawno nie miałam okazji czytać tak dobrej i dopracowanej powieści z tego gatunku. „Klątwa Przeznaczenia”
to pozycja, obok której nie można przejść obojętnie!

Paulina Balcerzak, citeofbooks.blogspot.com

Intrygi, kłamstwa i tajemnice przeplatają się z kiełkującym uczuciem pomiędzy Lwem i jego Milady, pokazując, jak wielką moc ma przeznaczenie. Monika Magoska-Suchar i Sylwia Dubielecka debiutują książką „Klątwa Przeznaczenia”, którą gorąco Wam polecam.

Ewelina Nawara, www.myfairybookworld.blogspot.co.uk

Tajemnicza, nieposkromiona, fascynująca – taka właśnie jest ,,Klątwa Przeznaczenia”. Czy jesteście gotowi zanurzyć się w świat pradawnej mocy okupionej bólem i stratą, lawirującej między zakazanymi uczuciami, które mogą przynieść śmierć? Wejdźcie do Podziemi, w których namiętność miesza się z mroczną siłą i dajcie się zahipnotyzować spojrzeniu pełnemu ciemności!

Klaudia Aleksandra Grabowska, zaczytanawniesamowitychksiazkach.blogspot.com

ksiazka


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Klątwa Przeznaczenia
Autor: Dubielecka Sylwia , Magoska-Suchar Monika
Wydawnictwo: Novae Res
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 812
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-03-08
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 148 x 207 x 53
Indeks: 21164798
średnia 4,6
5
43
4
8
3
2
2
1
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
46 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
2/5
24-07-2018 o godz 20:05 przez: Elżbieta Mikulska | Zweryfikowany zakup
Niestety nie podoba mi się. Czekałam na literaturę rodzaju Sarah J. Maas, a tym czasem... Dwie autorki i chyba każda z inną wizją książki. Wygląda to jakby jedna chciała w historii uczestniczyć, druga ją opowiedzieć - chyba stąd dwa rodzaje narracji zmieniającej się nagle, znienacka. Łatwo się przez to zgubić. Przy takich gabarytach spodziewałabym się, że akcja zawiąże się wcześniej niż na 1/3 przed końcem. Pomysł może i fajny, ale wykonanie średnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
22-06-2017 o godz 20:09 przez: Paulina11
O tej książce ostatnio sporo słucham, głównie dzięki autorkom, które tak skutecznie rozkręciły promocję. I bardzo dobrze, bo ta książka zasługuje na to, by była znana. Ja sama po przeczytaniu opisu fabuły, poczułam się zaintrygowana i możecie sobie wyobrazić, jaką radość poczułam, gdy autorki zwróciły się do mnie z pytaniem czy chcę zrecenzować. Jednak przez szkołę i mniejszą ilość czasu na czytanie oraz książki, które miały pilniejszy termin, dopiero teraz mogłam to przeczytać. Jakie jest moje zdanie po lekturze? Arienne, młoda, bo zaledwie szesnastoletnia czarodziejka musi się ukrywać. Dotąd jej schronieniem był Salmansar, ale teraz opiekunka wysyła ją do mrocznego Ravillonu. Dziewczyna musi udać się tam także z drugiego powodu – w Czarnej Twierdzy ma odnaleźć Przeznaczenie. Arienne włada dość potężną magią i mogąc polegać tylko na niej i własnym doświadczeniu, trafia do Ravillonu, w którym znajduje się bractwo rządzone przez mężczyzn. Żelazne zasady panujące w Związku, który jest rządzony twardą męską ręką sprawiają, że czarodziejka jest zmuszona znosić niejedno upokorzenie. Podczas uczty, które zmienia jej życie w Czarnej Twierdzy, w dość niefortunnych okolicznościach, trafia pod Znak Lwa, jednego z najsilniejszych, najgroźniejszych (i najprzystojniejszych) Mistrzów. Jakby tego było mało, Arienne odkrywa, że ich Los był im Przeznaczony. Jakie tajemnice ukrywają? Kim tak naprawdę są? I jakie jest to ich Przeznaczenie? Arienne trafia do miejsca, w którym intrygi, spiski, brutalność są na porządku dziennym. Po tym, co ją spotyka na Uczcie wątpi w słuszność swojego pobytu w Ravillonie. Drobna dziewczyna w miejscu, gdzie kobiety są uważane za nic. W dodatku doić szybko przysparza kłopotów swojemu Panu. Jak w końcu potoczą się jej Losy w Związku? Jak pewnie dobrze wiecie, ostatnio stopniowo wraca mi wiara w polskich autorów. Może po prostu mam szczęście i w moje łapki trafiają same dobre. ALE TO, TO JUŻ MIAZGA. Przyznaję bez bicia, nie spodziewałam się, że nasze rodzime autorki, napiszą tak dobrą książkę, która w dodatku jest w dziedzinie fantastyki! Dziewczyny – mam nadzieję, że mi wybaczycie :D Monika i Sylwia stworzyły naprawdę ciekawy świat, pełny nowych królestw, spisków, niebezpieczeństw. Akcja, dialogi, postacie – wszystko dopracowane i dopięte na ostatni guzik,z dbałością o najmniejsze szczegóły. Fabuła jest wzorowana na średniowieczu, co można to dojrzeć bez problemu, gdyż nawet wypowiedzi bohaterów na to wskazują. Mówiąc o wypowiedziach, muszę wspomnieć o narracji, która jest poprowadzona w nietypowy sposób. Mianowicie przeplatane jest ta pierwszoosobowa, z trzecioosobową. Początkowo mnie to denerwowało i nie potrafiłam się przyzwyczaić, ale potem... nawet nie pamiętam kiedy przywykłam, a teraz już nie wyobrażam sobie innego użycia narracji, niż tej :D Autorki wprowadziły taki powiew świeżości, bo nie wiem jak wy, ale ja się jeszcze nigdy z taką narracją nie spotkałam. Może kilka słów o samych postaciach. Każdego z Mistrzów mamy okazję poznać i wyrobić sobie o nich opinię. O tych, którzy są przyjaciółmi Severa, dowiadujemy się więcej, ale pozostali również są dobrze przedstawieni. Autorki stworzyły bardzo ciekawe postacie, z czego jedna z nich, jeden z Mistrzów jest rozchwytywany choćby Rhysand z Dworów Sary J. Maas :D Tak, tak, mówię o Lwie :D Mistrz Walk jest intrygującym bohaterem, który wydaje się być okrutnym, bezwzględnym (w końcu funkcja Kata Związku do czegoś zobowiązuje ;P) Związkowcem, ale po bliższym poznaniu go, nie taki diabeł straszny. A może to jego Milady go tak zmieniła? Tyle informacji chciałabym zawrzeć w tej recenzji, że aż nie wiem co pisać, haha. Ale już zbliżam się ku końcowi ;* „Klątwa przeznaczenia” jest dość pokaźnym tomiszczem, liczącym leciutko ponad 800 stron. Jak ją zobaczyłam tak delikatnie się zlękłam. I wiecie co? Chce mi się z siebie śmiać. Tak bardzo bym chciała, żeby ta książka była jeszcze grubsza :D Przez nią się po prostu płynie, ja nie zauważałam upływu kartek, które niebezpiecznie szybko się zmniejszały. Dlatego małe ostrzeżenie – nie zaczynajcie czytania, kiedy wiecie, że za chwilę będziecie musieli odłożyć. Serio. Dałabym radę skończyć to w maksymalnie 4 dni, a czytałam 6. Powód? Gdy zostało mi ostatnich 200 stron nie chciałam rozstawać się z Lwem i jego Milady. Doszło do tego, że w ciągu dwóch dni, przeczytałam tylko kilka stron ;P Chciałam przedstawić Wam jakiś minus, ale myślę i myślę i nic nie umiem znaleźć. Rożnica wieku między bohaterami? W średniowieczu to nic nadzwyczajnego, a wiek to tylko liczba. Także no przepraszam bardzo, ale nic tutaj nie napiszę... chociaż... o mam! Jak mogłyście tak to skończyć?! Ehh zupełnie inaczej sobie wyobrażałam zakończenie... Tego bym nigdy nie przewidziała... Nie zgadzam się. Pod żadnym pozorem nie zaglądajcie na ostatnia stronę! A tak trochę poważniej... podczas lektury kilkukrotnie pożałowałam, że Klątwa nie została zaopatrzoną w mapę i doceniłam znaczenie tego rysunku. Ułatwiłoby mi to lekturę, gdyby
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
09-03-2017 o godz 21:31 przez: Michelle
Arienne, szesnastoletnia czarodziejka, szukająca schronienia przed grożącym jej niebezpieczeństwem postanawia zawierzyć Przeznaczeniu. Przybywa do siedziby Związku – bractwa rządzonego przez mężczyzn. Uzbrojona w magiczne zdolności, kobiecą intuicję oraz spryt zmuszona jest znosić liczne upokorzenia ze strony Związkowców. Jednak dzień, w którym Arienne staje się protegowaną jednego z najsilniejszych i najgroźniejszych z nich. Czarnowłosy mężczyzna niespodziewanie komplikuje jej poszukiwania w Czarnej Twierdzy… A Los wyznacza im wspólną misję… Po przeczytaniu Klątwy przeznaczenia miałam mieszane uczucia. Z jednej strony książka jest ciekawie skonstruowana, wiele jej elementów jest dopracowanych, niemniej znalazłam w niej też kilka wad. Przyznać muszę, że ciężko było mi się wczytać w historię. Pierwsze 150-200 stron było dla mnie katorgą. Wielokrotnie miałam ochotę odłożyć książkę na półkę i nigdy do niej nie wracać, jednak zobowiązanie nakazywało ją dokończyć… i bardzo dobrze, bo im bliżej końca byłam, tym ciężej było mi rozstać się z Arianną i Wielkim Mistrzem Walk. Początkowo miałam zastrzeżenia i obiekcje co do ilości przemocy i brutalności jaka, choć występuje w całej książce, na początku była w ilości, która mnie poraziła. Podejście mężczyzn do kobiet jawiące się w traktowaniu ich jak zabawki do klepania, macania i wykorzystywania w alkowie… zastanawiałam się, jak dwie kobiety mogły o tym pisać i w taki sposób to przedstawić… Z drugiej strony, wszystkie te zabiegi bezsprzecznie nadały całości niepowtarzalny charakter i głębie, nawet jeśli nie do końca czułam się z tym komfortowo jako czytelniczka. W Klątwie przeznaczenia nie brakuje również „typowej” przemocy w odniesieniu do walk pomiędzy członkami Związku. Autorki w książce posłużyły się narracją pierwszo- i trzecioosobową. Niestety przeplatanie tekstu w większości napisanego narracją trzecioosobową, fragmentami z perspektywy głównej bohaterki momentami burzyło płynność lektury. Bywały chwile, w których musiałam się cofnąć, by przeczytać dany fragment drugi raz właśnie ze względu na ów wstawki. Dużo lepiej byłoby, gdyby całość była w jednolitej narracji lub, jeśli autorką tak zależało na tych momentach, przemyśleniach Arianny, po prostu zaakcentować wyraźnie te fragmenty… Długo zastanawiałam się, czy nie czytałoby się ów historii przyjemniej gdyby była podzielona na jakieś „konkretne” rozdziały, a nie jak to miało miejsce w książce – oddzielenia „gwiazdką”. Jak na tak obszerną książkę, taki podział był czasami uciążliwy, zwłaszcza że długość takich „fragmentów” była mocno zróżnicowana. To, co jest zdecydowanie mocną stroną Klątwy przeznaczenia to pomysł na fabułę. Przewodni wątek Arienne i jej Mistrza oraz mnogość tych pobocznych – świetnie ze sobą połączonych. Dodatkowo mnogość postaci. W całej powieści bohaterów jest od liku. Każdy z nich jest inny. Autorki rewelacyjnie stworzyły charakterystyki i osobowości swoich bohaterów – tych mniej i bardziej ważnych. W książce autorki duży nacisk położyły na szczegóły. Zarówno przy wspomnianych postaciach, jak i przy opisach miejsc, wydarzeń, czy pomieszczeń. I o ile o bohaterach i wydarzeniach czytało się z zainteresowaniem, tak co do niektórych opisów miejsc i pomieszczeń miałam mieszane uczucia. Owszem, część z nich wnosiła coś do wydarzeń w danym momencie, jednak część spokojnie mogłaby być skrócona do minimum, co przełożyłoby się na brak przestojów w fabule. W Klątwie przeznaczenia jest wiele intryg i tajemnic, które strona po stronie czytelnik odkrywa razem z bohaterami. I choć mała część zdaje się być oczywista, znaczna ciekawi i intryguje do samego końca. Tak jak zakończenie, które wbrew moim oczekiwaniom, było różne od moich wyobrażeń. Po cichu liczę jednak, że „KONIEC” na ostatniej stronie to nie ostatnie słowo autorek w historii Arienne i Severa. Zważywszy, że Klątwa przeznaczenia nadawałaby się idealnie na ekranizację… jako serial, bo film byłby zdecydowanie za krótki, by ukazać mnogość wydarzeń tejże powieści. Bohaterką Klątwy przeznaczenia jest młoda, zaledwie szesnastoletnia dziewczyna, niemniej po książkę powinny sięgnąć osoby co najmniej pełnoletnie, ze względu na jej brutalność i pikantne, niewybredne dialogi. Podsumowując: Jeśli macie ochotę na lekturę, nad którą trzeba przysiąść i poświęcić jej nieco uwagi. Książkę, która swoim początkiem może odstraszyć, co wynagradza kolejnymi stronami i rozwijającymi się wydarzeniami i macie skończone 18 lat (oczywiście gustujecie w gatunku fantasy/fantastyka) z pewnością książka przypadnie Wam do gustu – ale musicie być wytrwali – wówczas wkroczycie w mroczy świat, w którym odnajdziecie nieco jasności i pozytywnych wibracji. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
14-03-2017 o godz 13:43 przez: Domi czyta
„ – Mieczem tyś mym. Rażącym Promieniem cię zwą, boś niepokonaną klingą, zahartowaną w boju. Jedynie mej woli się podporządkujesz. Jedynie ma ręka dzierżyć cię może i pod twym naporem się nie ugnie. Moim myślom dajesz posłuchanie i me rozkazy wykonujesz. Dlatego nakazuję ci. Ulegnij. Poddaj się dłoniom, które rękojeść twą obejmują. Lekkim się stań niczym puch, a ciężaru swego zaniechaj. Niech niewiasta cię poprowadzi. Jej, jak mnie, bądź posłusznym. I choć krwawe rzemiosło ci nieobce, tym razem miast zabójcą mnie czynić, w rycerza mej wybranki mnie przemień!” – fragment książki. Tak jak kiedyś z zapartym tchem oglądałam zmagania bohaterów filmowej „Niekończącej się opowieści”, w której kraina Fantazji opierała się siłom zła i zanikającej mocy dziecięcej wyobraźni, tak teraz nie mogłam oderwać się od stworzonej przez debiutancki duet w osobach Moniki Magoski-Suchar oraz Sylwii Dubieleckiej „Klątwy przeznaczenia” – opowieści fantasy dla dorosłych czytelników. Autorki z wielkim rozmachem oraz dbałością o plastyczność przekazu przenoszą nas do średniowiecznego świata, wypełnionego krwawymi walkami o władzę, zdradzieckimi knowaniami możnowładców, aranżowanymi małżeństwami niezważającymi na znaczące różnice wieku, rycerskimi potyczkami oraz czarodziejskimi poczynaniami magiczek i magów. Wśród naporu zdarzeń rodzi się jednocześnie miłość jedna na milion, która z nienawiści i strachu się wywodzi, by wraz z rozwojem akcji przerodzić się w przepiękne uczucie, dla którego nie strach zabijać i poświęcać swe zdrowie czy życie. Czarna Twierdza w Ravillonie – owiana budzącą postrach sławą siedziba Związku, kształcącego adeptów sztuk przeróżnych, od łowiectwa przez etykietę po sztukę wojenną, jest głównym miejscem akcji powieści. Pod dyktando tej męskiej społeczności toczy się życie garstki kobiet, których rola z uwagi na rygory panujące w bractwie nie może sprowadzać się do niczego innego niż do uprawiania sztuki miłosnej w ramionach Mistrzów – najwyższych rangą Związkowców. Bractwo dochody swe czerpie ze zlecanych im przez szlachtę i władców okolicznych krain zadań, które zarówno z walką najemną się wiążą czy morderstwami na zlecenie, jak i na przykład ze świadczeniem usług medycznych. Pełne kiesy Mistrzów pozwalają im na pokrycie kosztów utrzymania swych faworyt, których życie w zamku opływa w dostatki, chociaż i codziennie wisi na włosku – wszelkie naruszenia surowego regulaminu Związku karane są bowiem śmiercią nieposłusznych kobiet, zadawaną przez Kata Związku jednym wprawnym cięciem miecza. I do takiego właśnie dwuznacznego moralnie miejsca trafia główna bohaterka historii – Arienne, młoda czarodziejka, którą powierzona jej misja wepchnęła pod skrzydła czarnego bractwa. Bardzo szybko hart ducha, spryt oraz odwaga splatają jej losy z Mistrzem Walk – Lordem Severo, który cieszy się zarówno w Twierdzy, jak i w świecie ogromnym uznaniem z uwagi na perfekcyjne opanowanie kanonów prowadzenia wojny i operowania orężem, jak i niepospolitych kompetencji dworskich. Nieświadoma tego, że weszła wprost w paszczę lwa (i to dosłownie!), Arienne boleśnie zderza się z pozbawioną barw rzeczywistością pełną krwi, brutalności i braku poszanowania, a wręcz nawet okrucieństwa wobec niewiast. W tych jakże dramatycznych okolicznościach na jaw wychodzą przerażające fakty z przeszłości Severa, które każą spojrzeć na niego w łagodniejszy sposób, co czyni zarówno Arienne, jak i śledzący jej losy czytelnik, nie zważając na to, że po lekturze jednej z pierwszych, bardzo mocnych scen, ma się ochotę rzucić książką o ścianę (w której niewątpliwie zostałaby dziura z uwagi na objętość tomu ;)). „Klątwa przeznaczenia” to napisana fascynującym językiem i nakazująca zarwać noc historia przygodowa o przyjaźni, miłości i honorze. Nie brak w niej dosadnych scen mordów, jaki i seksu, także przeznaczona jest dla pełnoletniego odbiorcy, który w dojrzały sposób podejdzie do przekazu jaki za sobą niesie: mając wsparcie w drugiej osobie można pokonać najtrudniejsze życiowe przeszkody i pozostać człowiekiem, odróżniającym bezbłędnie dobro od zła. Moją uwagę zwróciły również przemycone przez autorki odniesienia (zamierzone, bądź nie) do popkultury i współczesnych bohaterów typu James Bond czy Superman. Brawo dla Wydawnictwa Novae Res za fantastyczną i idealnie oddającą treść okładkę oraz wydanie, które mimo ponad 800 stron nie ma połamanego grzbietu. Nic tylko czytać i dać się ponieść przeznaczeniu! Serdecznie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
13-07-2017 o godz 15:36 przez: Erato Czyta
„Klątwa przeznaczenia” – książka 800-stronicowa, ciężka w dosłownym tego słowa znaczeniu, o której słyszałam same pochlebne opinie i wiele zachwytów nad nią, ale także kilka konkretnych zarzutów, które sugerowały, że jest to kontrowersyjna pozycja. Jak mogłabym więc odmówić autorkom podjęcia się zrecenzowania tej książki i przekonania na własnej skórze co to za historia? Arienne jest bardzo zdolną czarodziejką, która ma zaledwie 16 lat. Trafia ona, wodzona przez Przeznaczenie oraz chęć odnalezienia pewnej księgi, do Ravillonu – Czarnej Twierdzy, gdzie kobiety traktowane są jak przedmioty, bez szacunku, grubiańsko. W miejscu tym najważniejsi są mężczyźni – Mistrzowie, którzy słyną ze swych niezwykłych umiejętności oraz brutalności. Gwałty, pruderyjność, bijatyki i znęcanie się nad niżej postawionymi są tu codziennością, do której należy jak najszybciej przywyknąć. Arienne jednak już od początku, mimo swej drobnej postury, zwraca na siebie uwagę i przysparza kłopotów. Jej droga krzyżuje się z Mistrzem Walki – Lwem zwanym Severem, uważanym za najbrutalniejszego i budzącego największy strach. Muszą oni znaleźć wspólny język i nauczyć się funkcjonować u swego boku, szczególnie że Przeznaczenie szykuje im coś wielkiego. Czy Arienne nauczy się żyć w Twierdzy u boku Lwa? Co szykuje im Przeznaczenie? Jakie tajemnice skrywa ta dwójka? Przyznam szczerze, że moje początki z tą książką były trudne. Nie mogłam przyzwyczaić się do sposobu narracji, który jest mieszanką narracji trzecioosobowej z pierwszoosobową, co z początku mnie rozpraszało, żeby nie napisać, że drażniło. Z czasem jednak przyzwyczaiłam się do tego i nie zwracałam na to większej uwagi, nie męczyła mnie już ta forma. Kolejna rzecz, która utrudniała mi trochę czytanie to ciężar lektury. Tak, dobrze przeczytaliście. Po godzinie czytania książki, którą trzymałam w ręku naprawdę zaczynałam odczuwać jej wagę, lecz i z tym oswoiłam się z czasem i zaradziłam temu, znajdując idealną podpórkę w postaci poduszki ułożonej na brzuchu. Dość jednak narzekań, bo jeszcze będziecie skłonni pomyśleć, że książka nie jest godna uwagi. Przejdźmy do pozytywnych aspektów, a zapewniam, że jest ich wiele. Wspomniałam na samym początku, że pozycja ta wzbudziła w niektórych kontrowersję. Wbrew pozorom trochę ich rozumiem, sama z początku przy niektórych scenach lub dialogach otwierałam buzię ze zdziwienia i zastanawiałam się co o tym sądzić, jednak trzeba pamiętać, że jest to tylko fikcja literacka – taka sama jak w kryminałach czy horrorach gdzie krew leje się litrami, a dookoła trup ściele się gęsto. Tak jak i przy tym nie burzymy się, że zostały opisane nam krwawe mordy tak nie czepiajmy się pewnych elementów (nie zdradzę o co konkretnie chodzi, by nie zepsuć komuś lektury) zawartych w „Klątwie przeznaczenia”, a bez czego w moim mniemaniu ta książka nie byłaby tak dobra jak jest. Zaznaczyć chcę jednak, że nie jest to lektura dla młodszych czytelników – nie według mnie. W historii tej znajdziemy gwałty, seks, brutalność, krew i trupy, ale znajdziemy również magię, miłość, przyjaźń, humor oraz przygodę co w rezultacie zapewnia wiele emocji i powoduje niechęć do przerwania jej lektury choć na moment. Zdecydowanie książkę czyta się z wielkim zainteresowaniem i przejęciem. Chciałabym też zaznaczyć, że większa część książki opiera się na budowaniu relacji między bohaterami, a nie wartkiej akcji i ciągłym przygodom (choć ich również nie zabrakło, zapewniam, że jest ich pod dostatkiem) mimo to z przyjemnością byłam świadkiem rodzenia się tej zażyłości. Nie sposób również pominąć kwestię świetnie wykreowanego świata. Autorki bardzo dobrze wszystko przemyślały i rewelacyjnie opisały. Nie dość, że bez problemu możemy przenieść się wyobraźnią do tych wszystkich miejsc to jeszcze wszystko jest jasne, klarowne i nie pozostawia żadnych pytań. Nawet tak duża ilość bohaterów nie jest kłopotliwa. Każdy z nich jest na swój sposób inny i wyjątkowy, dzięki czemu szybko zapadają nam w pamięci. A jak już przy bohaterach jesteśmy to naprawdę polubiłam się z dwójką głównych postaci. Mają zalety, ale i wady, co sprawia że stają się jeszcze bliżsi czytelnikowi. Do tej pory nie mogę uwierzyć, że jest to debiut autorek. „Klątwa przeznaczenia” to kawał dobrej fantastyki. Z niecierpliwością czekam na drugą część mając nadzieję na kolejną wspaniałą cegiełkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
10-07-2017 o godz 18:41 przez: Joanna Yoasia Juraszek
Nie jestem recenzentką i nie umiem pisać recenzji więc to będą tylko takie moje prywatne przemyślenia i odczucia na temat książki „Klątwa Przeznaczenia” której autorkami są Monika Magoska-Suchar oraz Sylwia Dubilecka. Bałam się po nią sięgnąć, przyznaje bardzo się obawiałam rozczarowania, irytacji jaką mogę czuć itp. Dodam, że bardzo nie chciałam tych negatywnych odczuć z tego prostego powodu iż autorki książki są przemiłe, przesympatyczne , „do ludzi” o czym można się przekonać na forach czy grupach w sieci. Ludzie się zachwycali a ja gdzieś tam z boku czająca się z myślą „czytać czy nie czytać”. Dlaczego się obawiałam? Książka powstała w dość nietypowy sposób i równie nietypowo jest pisana co może niektórych zniechęcić . Czasami z osoby pierwszej, czasami trzeciej. Tu należało by wyjaśnić co to jest RPG bo właśnie w to „bawiły się” autorki w czasach szkolnych i tak narodził się pomysł na książkę. . „ Gra fabularna (z ang. role-playing game) – gra towarzyska oparta na narracji, w której gracze (od jednego do kilku) wcielają się w role fikcyjnych postaci. Cała rozgrywka toczy się zazwyczaj w fikcyjnym świecie, istniejącym tylko w wyobraźni grającychJej celem na ogół jest rozegranie gry według zaplanowanego scenariusza i osiągnięcie umownie określonych lub indywidualnych celów…” Po więcej zapraszam na https://pl.wikipedia.org/wiki/Gra_fabularna Ja sama często brałam udział w takim czymś, oraz miałam możliwość czytać to co pisali inni więc jako takie pojęcie mam i cóż… obawiałam się czegoś czego osobiście nie cierpię, że się zawiodę … Czy się zawiodłam? Nie…. Książka jest barwna i zawiera wiele niespodzianek. Autorki nie tylko wymyśliły ciekawą, wciągającą historię która nie jest płaska a posiada tak wiele warstw iż trudno je zliczyć lecz dały nam całkiem nowy świat z jego historią, kulturą, tradycjami. Dały nam barwne postacie które nawet jeśli pojawiają się jedynie na chwile potrafią zapaść w pamięć bo nie są tylko bezimiennym cieniem. Różnorodność charakterów, zmiany zachodzące w postaciach, ich przemyślenia, działanie sprawiają, że można je pokochać, znielubić, czasami ktoś irytuje czasami zachwyca. Bałam się pewnego zmanierowania, jakiś „powłóczystych spojrzeń, szmaragdu oczu czy karminu ust” ale nie… To książka z klasą, która jest ugrzeczniona gdzie trzeba, ostra w odpowiednich momentach, wciągająca, nie pozbawiona humoru w najlepszym znaczeniu. Ponad 800 stron które pochłonęłam w 3 wieczory z przyjemnością. Chciałabym napisać, że nie podobało mi się zakończenie którego nie było właściwie bo dalsze losy bohaterów poznamy w drugiej części która mam nadzieje ukaże się jak najszybciej ale nie napiszę tego. Owszem nie lubię takich zakończeń jednak muszę przyznać iż autorki postarały się o napięcie do ostatniego słowa książki. Sprawiły że człowiek wstrzymuje oddech i ma ochotę rzucić książką o ścianę rozczarowany że nie ma dalej. Chce i musi poznać historię dalej natychmiast. Ja na drugą część czekam z utęsknieniem. Klątwa zostawiła kaca książkowego i pewną niechęć do innych pozycji literackich „bo co jak nie będą tak dobre”. Chciała bym kiedyś ten świat zobaczyć w filmie lub serialu bo jak dla mnie jest to wspaniała historia warta nie tylko polskiego kina ale światowego. Podobnie jak sama książka. Pieniądze wydane na tę pozycję to dobra inwestycja bo wiem że będę do niej wracać ja pewnie kiedyś moje wnuki czy prawnuki jeśli będę je mieć. Zachęcam każdego by sięgnął po „Klątwę Przeznaczenia” , nawet jeśli nie jest fanem fantastyki. Tam każdy znajdzie coś dla siebie. Iyagi
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
09-03-2017 o godz 21:12 przez: KobieceRecenzje365
Czasami wpadają w nasze ręce takie książki, na które normalnie nie zwrócilibyśmy uwagi, ale zrządzeniem losu mamy okazje je przeczytać. Często nasze nastawienie do takich historii jest nieco negatywne, zważywszy na to, że trafiamy na powieść debiutantów, ale ile razy miło zaskoczyliście się podczas lektury takiego nieopierzonego autora? Moja przygoda z Klątwą przeznaczenia zaczęła się w momencie, gdy jedna z autorek, Monika, napisała do mnie z propozycją recenzji. Szczerze? W pierwszej chwili chciałam odmówić, bo fantasy, to nie jest gatunek, który kocham, ale ostatnio znowu powrócił w moje łaski i postanowiłam dać dziewczynom i ich debiutanckiej powieści szansę. Co wynikło z tego przypadkowego spotkania? Uwierzcie mi, to było jedno z lepszych zrządzeń losu w moim czytelniczym życiu! :) Zacznę od tego, że to książka od kobiet dla kobiet, ale i panowie lubiący fantasy oraz romanse znajdą tam coś dla siebie. Objętość może przerazić, bo to ponad 800 stron, ale jak już zaczniecie czytać, to będziecie dziękować autorkom, że napisały tak opasłe tomisko. I choć początek nieco się dłuży, to potem wpadamy jak przysłowiowa śliwka w kompot i chłoniemy każdą kolejną stronę tej niezwykłej, magicznej i tajemniczej powieści. Główną bohaterką jest młodziutka Arienne - czarodziejka, która skrywa w sobie ogromną moc. Na pozór bardzo krucha i bezbronna, ma w sobie dużo wewnętrznej siły, by poradzić sobie w brutalnym świecie opanowanym przez mężczyzn, w którym nie ma miejsca dla kobiet. Najpotężniejszym i najgroźniejszym z nich jest ON, Mistrz Walk. Severo to bohater, którego się kocha i jednocześnie nienawidzi. Jest piękny, potężny, dziki i nieokiełznany, ale to właśnie za to go pokochałam i jestem przekonana, że skradnie on serca wielu z Was. Klątwa przeznaczenia to historia pełna magi, mistycznej energii, która wciąga czytelnika w głąb fabuły i nie chce wypuścić. To romans, GORĄCY ROMANS, ale napisany z ogromnym wyczuciem, a styl i język autorek jest naprawdę dobry. Naprzemienna narracja może na początku wprowadzić nieco chaosu, ale ja odnalazłam się w tym doskonale i teraz pragnę więcej. Tempo akcji jest doskonałe, nie pozwala nam się oderwać i być obojętnym. Ja przeżywałam wszystko co działo się w Klątwie, a uwierzcie mi, dzieje się tam naprawdę sporo! Jest mrok, niebezpieczeństwo, jest uczucie, które nie powinno mieć miejsca. Pomyślicie, że to oklepane? Nic bardziej mylnego. Te cechy sprawiają, że Klątwa przeznaczenia moim zdaniem będzie HITEM nadchodzącej wiosny. Autorki Monika Magoska-Suchar i Sylwia Dubielecka włożyły wiele serca w tę historię, a ja kupuję to bez zastanowienia. Dziewczyny zasłużył na to, by odnieść sukces, a poszerzające się grono ich czytelników i fanów pragnie więcej ich twórczości. Ja zaliczam się do tego grona i serdecznie zachęcam Was do sięgnięcia po ten niezwykły i wyjątkowo udany debiut. Nasz blog objął patronatem medialnym tę powieść, a moja rekomendacja znalazła się za okładce: "Debiut tych dwóch autorek powalił mnie na kolana. „Klątwa Przeznaczenia” to powieść, w której nie brakuje emocji, akcji i tajemniczej otoczki, która intryguje i wciąga bez reszty. Mistyczna energia tej książki totalnie mną zawładnęła. Serdecznie polecam!" Za możliwość przeczytania dziękuję Autorkom i Wydawnictwu Novae Res.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
10-03-2017 o godz 12:32 przez: Kosz z Książkami
Klątwa przeznaczenia – to debiut dwóch autorek, reklamowany hasłem: „Ta książka to prezent, od kobiet, dla kobiet”, które nie ukrywam mocno mnie zaintrygowało. Tym bardziej, gdy weźmie się pod uwagę fakt, iż jest to pozycja z gatunku fantasy. Z lekkimi obawami iż otrzymam romans rozgrywający się w świecie fantasy rozpoczęłam lekturę… I muszę przyznać, że dawno 800 stron nie pochłonęłam w takim tempie. I bynajmniej nie otrzymałam mdłego romansu z otoczką fantasy. Z resztą przekonajcie się sami. Serdecznie zapraszam do lektury premierowej recenzji! Czarna Twierdza, nie jestem miejscem, które można nazwać przyjaznym, a wręcz przeciwnie – rządzona przez bezwzględnych mężczyzn z Zakonu, bynajmniej nie zachęca do odwiedzin, a tym bardziej do poszukiwania w niej schronienia. Arienne, młodziutka czarodziejka, nie ma jednak większego wyboru i uzbrojona jedynie w swoje magiczne umiejętności, intuicję i spryt musi szybko nauczyć się jak przetrwać w nieprzyjaznych warunkach. Pomimo licznych upokorzeń, udaje jej się schronić pod skrzydłami jednego z najsilniejszych i najgroźniejszych Mistrzów Zakonu. Z pozoru nie mający ze sobą zbyt wiele wspólnego, odmienni jak tylko jest to możliwe, niewinna Arienne i dumny, a przy tym nieobliczalny Severo – lew w ludzkiej skórze, przekonają się, że Przeznaczenie i Los wyznaczyły im wspólną misję do wypełnienia. Już z samego zarysu fabuły, łatwo można domyślić się, że wątek romantyczny będzie obecny w książce i będzie pełnił istotną funkcję dla całej historii. Temu nie można zaprzeczyć – od razu jednak uspokoję, nie jest to kolejna mdła historia miłosna, z magią w tle, na jakie nietrudno natrafić. Świat Klątwy przeznaczenia, jest mroczny i niebezpieczny. Autorkom udało się stworzyć miejsce napawające nieustannym uczuciem niepokoju, a tym samym także sam wątek romantyczny zyskuje inny wymiar, przeplatany dawką grozy i erotyki, bynajmniej nie banalnej. Do tego wszystkiego dodajmy jeszcze skrywane przez bohaterów tajemnice i nieuchronny Los. Więcej jednak zdradzać nie będę, za to zachęcam do samodzielnego poszukiwania odpowiedzi podczas lektury. Całość napisana jest przystępnym i miłym w odbiorze stylem. Czytelnik otrzymuje dobrze napisane dialogi i opisy. Czasami przeskakiwanie z narracji z pierwszo- na trzecioosobową wywołuje nieco zamieszania, przynajmniej na początku lektury, wprowadzając zamęt. Z czasem jednak idzie się do tego przyzwyczaić i zdecydowanie należy docenić zgranie autorek. Samo wydanie książki prezentuje się nad wyraz dobrze. Okładka fantastycznie oddaje klimat powieści. Jedyne na co trzeba uważać to na zaginający się grzbiet, ale to nie powinno nikogo dziwić przy takiej objętości i miękkiej okładce. Klątwa przeznaczenia okazała się wyjątkowo udanym debiutem, z ogromnym potencjałem. Książkę serdecznie polecam nie tylko paniom, choć im w szczególności przypadnie historia rozgrywająca się na kartach powieści. Co więcej tytuł ma szansę spodobać się również miłośnikom innych gatunków niż fantasy. Bo choć jak większość debiutów książka nie jest pozbawiona błędów, to jednak trudno zaprzeczyć iż jej lektura stanowi fantastyczną przygodę. Serdecznie zachęcam byście przekonali się o tym na własnej skórze. Ocena: 8/10 Sara Glanc http://koszzksiazkami.pl/
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
10-03-2017 o godz 12:32 przez: Kosz z Książkami
Klątwa przeznaczenia – to debiut dwóch autorek, reklamowany hasłem: „Ta książka to prezent, od kobiet, dla kobiet”, które nie ukrywam mocno mnie zaintrygowało. Tym bardziej, gdy weźmie się pod uwagę fakt, iż jest to pozycja z gatunku fantasy. Z lekkimi obawami iż otrzymam romans rozgrywający się w świecie fantasy rozpoczęłam lekturę… I muszę przyznać, że dawno 800 stron nie pochłonęłam w takim tempie. I bynajmniej nie otrzymałam mdłego romansu z otoczką fantasy. Z resztą przekonajcie się sami. Serdecznie zapraszam do lektury premierowej recenzji! Czarna Twierdza, nie jestem miejscem, które można nazwać przyjaznym, a wręcz przeciwnie – rządzona przez bezwzględnych mężczyzn z Zakonu, bynajmniej nie zachęca do odwiedzin, a tym bardziej do poszukiwania w niej schronienia. Arienne, młodziutka czarodziejka, nie ma jednak większego wyboru i uzbrojona jedynie w swoje magiczne umiejętności, intuicję i spryt musi szybko nauczyć się jak przetrwać w nieprzyjaznych warunkach. Pomimo licznych upokorzeń, udaje jej się schronić pod skrzydłami jednego z najsilniejszych i najgroźniejszych Mistrzów Zakonu. Z pozoru nie mający ze sobą zbyt wiele wspólnego, odmienni jak tylko jest to możliwe, niewinna Arienne i dumny, a przy tym nieobliczalny Severo – lew w ludzkiej skórze, przekonają się, że Przeznaczenie i Los wyznaczyły im wspólną misję do wypełnienia. Już z samego zarysu fabuły, łatwo można domyślić się, że wątek romantyczny będzie obecny w książce i będzie pełnił istotną funkcję dla całej historii. Temu nie można zaprzeczyć – od razu jednak uspokoję, nie jest to kolejna mdła historia miłosna, z magią w tle, na jakie nietrudno natrafić. Świat Klątwy przeznaczenia, jest mroczny i niebezpieczny. Autorkom udało się stworzyć miejsce napawające nieustannym uczuciem niepokoju, a tym samym także sam wątek romantyczny zyskuje inny wymiar, przeplatany dawką grozy i erotyki, bynajmniej nie banalnej. Do tego wszystkiego dodajmy jeszcze skrywane przez bohaterów tajemnice i nieuchronny Los. Więcej jednak zdradzać nie będę, za to zachęcam do samodzielnego poszukiwania odpowiedzi podczas lektury. Całość napisana jest przystępnym i miłym w odbiorze stylem. Czytelnik otrzymuje dobrze napisane dialogi i opisy. Czasami przeskakiwanie z narracji z pierwszo- na trzecioosobową wywołuje nieco zamieszania, przynajmniej na początku lektury, wprowadzając zamęt. Z czasem jednak idzie się do tego przyzwyczaić i zdecydowanie należy docenić zgranie autorek. Samo wydanie książki prezentuje się nad wyraz dobrze. Okładka fantastycznie oddaje klimat powieści. Jedyne na co trzeba uważać to na zaginający się grzbiet, ale to nie powinno nikogo dziwić przy takiej objętości i miękkiej okładce. Klątwa przeznaczenia okazała się wyjątkowo udanym debiutem, z ogromnym potencjałem. Książkę serdecznie polecam nie tylko paniom, choć im w szczególności przypadnie historia rozgrywająca się na kartach powieści. Co więcej tytuł ma szansę spodobać się również miłośnikom innych gatunków niż fantasy. Bo choć jak większość debiutów książka nie jest pozbawiona błędów, to jednak trudno zaprzeczyć iż jej lektura stanowi fantastyczną przygodę. Serdecznie zachęcam byście przekonali się o tym na własnej skórze.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
06-03-2018 o godz 19:24 przez: Olaa95
Pełna opinia na moim blogu zaczytanaolaakochaczytac.blogspot.com zapraszam!! ;) Przedstawiam Wam książkę za którą bardzo długo zabierałam się do czytania i naprawdę żałuję, że tyle czasu "Klątwa przeznaczenia" czekała na półce na swoją kolej. Ale może najlepiej zacznę od początku. Fantasy zawsze lubiłam, ale nie zawsze były moim ulubionym gatunkiem. Gdy zobaczyłam okładkę książki oraz opis nie byłam przekonana czy to książka dla mnie, ale tyle osób zachęcało mnie do przeczytania tej książki oraz czytałam same pozytywne opinie postanowiłam sama się przekonać, kupić i przeczytać tą książkę. Z pewnością stwierdzam, że warto było ją zakupić i przeczytać!! Arienne młoda, zdolna i sprytna czarodziejka ucieka przed niebezpieczeństwem i szuka schronienia w siedzibie Związku-Czarnej Twierdzy w Ravillonie, gdzie musi znosić upokorzenia ze strony mężczyzn, którzy zazwyczaj traktują kobiety jak przedmiot albo osobę tylko do towarzystwa. Pewnego dnia poznaje przystojnego Severo- Mistrza Walki , który czyni ją swoją faworytką i od tego czasu jej życie nie będzie takie samo. Czy Arienne i Severo połączy coś więcej ? Czy można oszukać swoje przeznaczenie? Jeżeli chcecie poznać odpowiedzi na te pytania oraz dalsze losy bohaterów koniecznie musicie przeczytać tą książkę. Z pewnością wiele osób może przerazić się dużą ilością stron, bo ta książka do najchudszych nie należy ma ponad 800 stron! Ale zapewniam Wszystkich, że nie zawiedziecie się na tej książce. Autorki wykonały bardzo dobrą robotę, historia ta wciąga od pierwszych stron i pochłania czytelnika i nie chce go wypuścić aż.... do kolejnej części!! Ponieważ zakończenie jest takie zaskakujące, że zostawia czytelnika z niczym... i jak najszybciej trzeba poznać dalsze losy bohaterów. Bardzo podobał mi się styl narracji, ponieważ daną sytuacje można poznać z różnych perspektyw bohaterów. Pokochałam głównych bohaterów, którzy są bardzo dobrze stworzeni oraz to, że nie jest to przesadnie przesłodzona historia. Akcja książki nie zwalnia w żadnym momencie, przepełniona jest tajemnicami i intrygami, ale znajdziemy tam również zakazane uczucie. Czyli dla każdego coś dobrego! ;) Nigdy jeszcze nie czytałam tak dobrej książki z gatunku fantasty i to polskich autorek!! To jest debiut, więc już boję się co będzie w kolejnych książkach tych autorek. Polecam wszystkim fanom fantasy ale nie tylko! Ponieważ jest to naprawdę warta do przeczytania książka, która zawładnie sercem i mózgiem czytelnika na bardzo długi czas. Polecam!!! ;) Ja już nie umiem się doczekać drugiego tomu!!! ;) Moja ocena zdecydowanie to 10/10.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
10-03-2017 o godz 08:06 przez: Barbara Jabłońska-Cymara
http://bjcdobryfilmijeszczelepszaksiazka.blogspot.com/2017/01/klatwa-przeznaczenia-monika-magoska.html Klątwa przeznaczenia to książka, która od pierwszych stron wywołuje wiele uczuć. Początkowe, mroczne wprowadzenie, budujące atmosferę przypominało mi pierwsze chwile, gdy mały Harry Potter wkraczał do świata magii. Główna bohaterka Arienne ma szesnaście lat i właśnie zaczyna swoją przygodę w szkole. Pierwsze widoki szkieletów, są dla niej przytłaczające, ale wciągające dla czytelnika. Dormitorium, ciemne szaty z zdobieniami oraz wymagający nauczyciele – czy to nie przypomina pierwszej lekcji w Hogwarcie z S.Snape’m? Pierwsze nazwy, imiona kojarzyły mi się z tajemniczym światem elfów, w którym jest pełno magii, dla przykładu: więźniowie Ravillonu, Akademia w Salmansarze, czy mieszkańcy Eldaru. Te dwa przykłady to dopiero początki, bo w tekście znajdziemy wiele innych sytuacji, czy opisów, które będą nam się kojarzyły z innymi książkami. Jednak, nie jest to plagiat, co prawda znajdziemy tu podobieństwa, ale nie są to te same miejsca, czy postacie. Cała fabuła związana jest z magią, ale porusza też tematy tabu. Monika Magoska-Suchar oraz Sylwia Dubieleckiej stworzyły powieść fantasy, która porusza wiele tematów tabu, na różnych płaszczyznach. Pierwsze strony odbierałam porównawczo, to już było, o tym też już gdzieś czytałam. Gdy doszłam do scen niczym z haremu Sulejmana - alkowy i seks w zamian za lepsze życie, dominacja i okaleczanie, to serce mi biło mocniej. Są to tematy ciężkie, brutalne, ale autorki nie bały się ich poruszyć. Nie brakuje tu tajemniczych postaci, które oczywiście odegrają swoją rolę w odpowiednim momencie. Ta książka to nie tylko negatywne i ciężkie emocje, to też rozrywka, do której trzeba dojrzeć, czytając kolejne strony. Bo czy potyczki młodej i pięknej dziewczyny ze starszym, ale przystojnym i złośliwym nauczycielem się są dobra zabawą? Czy podpowiedzi z tematyki kulinarnej nie wzbogacą Wam menu dnia codziennego? Ciekawy i spontaniczny zakład pomiędzy nauczycielami rozbawia do łez, gdy każdy z panów chce wygrać i utrzeć nosa drugiemu.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
23-07-2017 o godz 15:14 przez: Anna Rydzewska
Arienne, młodziutka i jakże niewinna czarodziejka, uciekając przed zagrożeniem, trafia do Czarnej Twierdzy przepełnionej brutalnymi Związkowcami. Z pewnością nie jest to odpowiednie miejsce dla młodej damy. Tu kobieta nie ma żadnych praw, jest własnością mężczyzny. Przed czym ucieka dziewczyna? Jak wielkie grozi jej niebezpieczeństwo, skoro zgadza się przebywać w tak okrutnym miejscu? "Klątwa przeznaczenia" to cudowna, porywająca i trzymająca w napięciu powieść. Mimo obszerności, czytelnik pochłania historię Arienne i Severa aż zbyt szybko. Spędziłam z bohaterami kilka przecudownych, wręcz magicznych wieczorów i już za nimi tęsknie! Szczerze, dotychczas sporadycznie sięgałam po fantastykę. Była to dla mnie forma odskoczni od kryminałów i thrillerów, po prostu coś łagodniejszego. Czasem nawet wydawały mi się to dość dziecinne opowiastki. Teraz wiem, że porostu nie miałam w rękach dobrej fantastyki. Nigdy tak nie odpłynęłam czytając ten gatunek. To cudowne, jak ta książka przeniosła mnie w niezwykły świat pełen magii, mrocznych sekretów i zakazanych uczuć. Klątwa jest dopracowana w każdym szczególe. Akcja nie daje czytelnikowi chwili wytchnienia, trzyma stale w napięciu, pochłania go całkowicie. Nie można się od niej oderwać, ciągle czuje się ten niedosyt. Bohaterowie, mimo swych wad, zyskują sympatię i stają się niezwykle bliscy czytelnikowi a ich radości i cierpienia przeżywa on jak swoje. Magiczny świat wciąga nas bezgranicznie a przeżycia Czarodziejki i Mistrza wywołują ogrom emocji. Zakończenie zaś intryguje i pozostawia w wielkim niedosycie sprawiając, że oszołomiony czytelnik z niecierpliwością czeka na następną część. Powieść porusza również do głębokich refleksji na temat tego, ile warta jest miłość, ile można dla niej poświęcić i jak bardzo się zmienić dla ukochanej osoby. Krótko mówiąc książka jest przecudowna a jestem nią tak oczarowana, że aż brak mi słów by to opisać. Dzięki niej odkryłam, jak fascynująca może być fantastyka i jak bardzo podoba mi się ten gatunek. Gorąco polecam!! http://zfascynacjaoksiazkach.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
20-03-2017 o godz 22:52 przez: Marta daft
Ravillon, Czarna Twierdza, która jest domem cesarskich najemników, członków Świętego Związku. Miejsce w którym brutalny świat, łączy się z ciemną stroną władzy.Związek ma swoich Mistrzów , którzy władają różnymi domenami. Tak, więc spotkamy tu Mistrzów Magii, Etykiety, Szpiegostwa czy też Mistrza Walk, czyli Wielkiego Kata Związku. Każdy z nich ma prawo do posiadania swojej Milady, lecz jak przystało na świat brutalny i męski żadna z nich nie może stać się żoną Mistrza oraz matką jego dzieci. Sama miłość zaś ma sprowadzać się do uciech łóżkowych z bezwzględnym zakazem pocałunku w usta.Jednak mury Ravillońskiej Twierdzy kryją wiele zakazanych uczuć, skrywanych tajemnic i wzajemnych pretensji. Wraz z przybyciem Arienne, twierdza i jej mieszkańcy zaczynają odkrywać tajemnice a przeznaczenie powoli pokazuje swoje karty. Nie każdy jednak jest tym za kogo się podaje, a prawda może okazać się niebezpieczna. Arienne zostaje Milady Mistrza siejącego przestrach we wszystkich stronach świata, tego który nigdy swego znaku nie nadał nikomu a teraz do swej alkowy wziął młoda i drobną czarodziejkę, która zatapia się w jego wielkich ramionach jak rozbitek w morzach północy.Ich relacje ewoluują na przestrzeni miesięcy w szybki, piękny i zaskakujący dla nich samych sposób. Arienne jest młodą lecz niezwykle utalentowaną dziewczyną, którą swoją dojrzałość i kobiecość rozwija przy mężczyźnie, który sam uczy się na nowo uczuć , które od zawsze odrzucał(...) http://martawsrodksiazek.blogspot.com/2017/02/przedpremierowopod-lwa-znakiem-nie.html
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
20-07-2017 o godz 14:55 przez: Bujaczek
Debiut Moniki i Sylwii jest jednym z lepszych, jakie było dane mi czytać. Będę polecać Klątwę przeznaczenia, komu się tylko da, bo to jest powieść warta przeczytania i mówienia o niej. Aż boję się tego, co autorki zaserwują nam w drugim tomie, skoro tu osiągnęły tak wysoki poziom. http://zapatrzonawksiazki.blogspot.com/2017/07/nie-uciekniesz-przed-przeznaczeniem.html
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
28-05-2018 o godz 13:22 przez: Ania
Książka świetna. Niebanalny świat, dopracowane postaci, ciekawa fabuła i to wszystko polskich autorek! Nie mogę się doczekać kontynuacji!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
10-03-2017 o godz 08:04 przez: Barbara Jabłońska-Cymara
http://bjcdobryfilmijeszczelepszaksiazka.blogspot.com/2017/01/klatwa-przeznaczenia-monika-magoska.html
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
14-03-2017 o godz 19:50 przez: Anonim
Ta recenzja została usunięta, ponieważ jej treść była niezgodna z regulaminem
5/5
07-06-2017 o godz 00:22 przez: KittyAilla
Książkę skończyłam ok. godziny czternastej. Recenzję piszę jednak dopiero ok. godziny dwudziestej trzeciej. Po zakończeniu lektury tej cegiełki i powalającym zakończeniu, naprawdę ciężko zebrać myśli, gdy chce się więcej! Według mnie książka ma aby dwie wady, które niekoniecznie będą nimi dla was. Po pierwsze brak rozdziałów. Konkretne wydarzenia czy perspektywy są od siebie oddzielane znaczkiem przypominającym płatek śniegu. Po prostu przy tak wciągającej książce niepodzielonej na rozdziały, ciężko powiedzieć sobie dość i przerwać w którymś momencie. Po drugie sposób narracji: w trakcie książki skacze ona z trzyosobowej do pierwszoosobowej bez żadnych ostrzeżeń. To nieco rozprasza podczas czytania. Wolałabym prosty podział na narrację Arienne i narrację reszty postaci w trybie trzecioosobowym. Więcej wad nie znalazłam. Styl autorek wciągnął mnie od pierwszych stron. Od samego początku, gdy już oswoiłam się z tą dziwną narracją, zostałam wciągnięta w świat barwnych opisów zarówno uczuć, jak i miejsc. Autorki bawią, wzruszają i zachwycają cudownie wykreowanym światem, a jedyne czego potrzebuję do szczęścia w tej kwestii to mapka! Nie mogę nie przywołać w tej chwili cytatu, który zachwycił mnie podczas czytania Tytanów V. Scott: "Historie nie zawsze kończą się po naszej myśli./ Życie nie zawsze jest bajką./ Życie rzadko jest bajką". Dobitnie pokazuje to właśnie historia Arienne oraz Severa. Nie oczekujcie bajki o księżniczce uratowanej przez księcia na białym rumaku. Ravillon to nie miejsce na tak ckliwe historie. Akcję zdecydowanie cechuje tempo, więc w brutalnym świecie nie macie nawet chwili, aby złapać oddech. Obdarci ze złudzeń możecie jedynie z emocjami śledzić historię o Przeznaczeniu, która będzie dla was zaskoczeniem niemal na każdym kroku. Oczywiście, niektórych rzeczy domyślicie się od razu, ale większość pozostawi was z wyrazem zdumienia na twarzy. Gwoździem do trumny szoku i niedowierzania w wydarzenia okaże się zakończenie, po którym będziecie mogli myśleć jedynie o tym, że chcecie więcej oraz zastanawiać się, jak autorki w ogóle mogły to zrobić swojemu wiernemu czytelnikowi po 800-stronicowej przygodzie! Brutalność, magnetyzujący erotyzm oraz Zakazane Uczucie stworzą cudowną atmosferę niepewności i niebezpieczeństwa. Nie będziecie w stanie oderwać się od Losów Arienne, Severa, ale także Tessiego, Taidy czy Vena. Niezwyciężona miłość, wierne przyjaźni oraz szereg poświęceń nie pozwolą wam choćby na chwilę oderwać się od książki, a jeśli już będziecie zmuszeni to zrobić, gwarantuję wam, że dopóki nie wrócicie do lektury, będzie zastanawiać się, co działo się dalej. I pora na perełki, czyli bohaterów z krwi i kości, z całą paletą zalet oraz wad, strachów i nadziei. Arienne to silna kobieca postać z pazurem, która z drugiej strony nadal pozostaje jedynie dzieckiem i popełnia typowo dziecięce błędy. W Ravillonie zaznaje upokorzenia, hańby oraz poznaje smak goryczy. Nie wiem, czy na jej miejscu potrafiłabym wybaczyć. Severo to wojownik o szlacheckich manierach, który potrafi bywać także bezgranicznie okrutny. Proces przemiany tych dwojga pod wpływem uczucia był niezwykły! Jednak to nie Lew zawładnął mym sercem, a Wąż. Tessi. Oddany, wierny Tessi, którego chciałabym poznać jeszcze lepiej. Samo uczucie, którym darzył Taidę, jego rozpacz w krytycznych momentach... Severo bywał brutalny, a Tessi tak uroczo, młodzieńczo zakochany i ujmujący. Bohaterem, którego muszę koniecznie wspomnieć jest również Ven, oddany, wierny Ven, gotów zawsze stanąć w obronie swego przyjaciela. Ujął mnie swoją przyjaźnią! Jednak poza postaciami, które pokochacie, znajdą się również te, które znienawidzicie całym sercem, jak choćby Cesarz. Bezgranicznie zadufany w sobie oraz egoistyczny uzurpator - chętnie rozerwałabym go własnymi rękoma za to, jak traktował Severo, Arienne czy chciał potraktować Taidę. Mogłabym pisać o tej książce jeszcze godzinami. Opowiadać wam o tym, jak emocjonującą przygodę dzięki niej przeżyłam, a ponadto pławić się w dumie, ponieważ to cudo wyszło spod piór dwóch polskich pisarek. Najbardziej boli mnie jednak to, że taka zagraniczna Dziewczyna z pociągu przez swoją promocję została bestsellerem, chociaż cała blogosfera grzmi, że to nic nie warta książczyna, a tak wspaniały debiut przez brak reklamy ze strony wydawnictwa musi walczyć o przebicie. Ludzie, co się dzieje z tą Polską, skoro rodowici autorzy są lekceważeni na rzeczy tych modniejszych, zagranicznych! I wiem, jakie komentarze pojawią się pod tą recenzją i już mnie to boli. Także, jeśli macie pisać, że nie sięgniecie, bo polskie, to najlepiej, moi drodzy, nie piszcie nic. Macie ochotę na elektryzującą, wywołującą burzę emocji lekturę? Na zakazaną miłość mającą swe korzenie w nienawiści i fascynacji (to już wiecie, czemu podobał mi się wątek miłosny, hate-love)? Na akcję, która porwie was od pierwszej do ostatniej strony, aby wraz z przeczytaniem końcowego zdania poczuć rozczarowanie, że książka ma tylko 810 stron? Dawno nie spotkaliście
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-05-2017 o godz 17:31 przez: Michelle1005
http://michalinowebuki.blogspot.com - pełna recenzja "Strażniku Księgi przyzywam Cię Rycerzu,w mym życiu pojaw się Od Zła ochraniaj Boginię Swą A pokieruję przyszłością Twą Jam przez Przeznaczenie wskazana Twą Oblubienicą pisana" Magia, walka, tajemnice, brutalny świat rządzony przez mężczyzn, zaginiony władca władający potężną mocą, czarodziejka, której losy były od zawsze z nim połączone i Przeznaczenie, które stara się zwalczyć wszelkie przeciwności losu, aby połączyć pisanych sobie bohaterów. To, ale i wiele więcej możemy znaleźć we wciągającym bez reszty debiucie literackim Moniki Magoski Suchar i Sylwii Dubieleckiej. Z „Klątwą przeznaczenia” zetknęłam się przypadkowo kiedy zobaczyłam na Instagramie zdjęcie z tą książką właśnie. Wzbudziła ona moje zainteresowanie a gdy przeczytałam opis do książki wiedziałam, że koniecznie muszę ją przeczytać, ponieważ zawierała ona wszystko, co kusi mnie w książkach a do tego był to debiut z naszego rynku wydawniczego. Dlatego byłam tym bardziej ciekawa, czy historia przedstawiona w książce wciągnie mnie tak bardzo jak w przypadku książek z tego gatunku z zagranicy. I muszę od razu przyznać, że przerosła moje oczekiwania. Zarwane noce i czytanie w każdym możliwym momencie, pomimo tego, że książka do lekkich nie należy, ale dzięki pokaźnym gabarytom można było poprowadzić historię w taki sposób, że po przeczytaniu około jednej czwartej zaczęłam już czekać na ciąg dalszy. Ale wszystko po kolei. O czym jest ta historia? Pewnego dnia do Czarnej Twierdzy, Ravillonu, która jest siedzibą Związku, bractwa rządzonego przez mężczyzn, gdzie kobiety pełnią głównie rolę chwilowej rozrywki, trafia młodziutka czarodziejka Arienne. „Dziewczyna jest młodziutka. Ma szesnaście lat i zupełnie nie zna życia, gdyż do tej pory miała wszystko – otaczały ją wyłącznie miłość i dostatek. Teraz zaś, z dala od rodziny i luksusu, będzie musiała nauczyć się sama o siebie troszczyć.” Zachowują swoje pochodzenie w tajemnicy, szuka ona schronienia, ale nie tylko, w jakby mogło się wydawać najmniej odpowiednim dla inteligentnej kobiety miejscu. „Nie wiedziałam, dokąd się udać, i wróżba zaprowadziła mnie tutaj. Do tej pory słyszę głęboki głos w mojej głowie mówiący, że to w Ravillonie dopełni się mój Los.” Starając się przyzwyczaić do niełatwych, panujących w Twierdzy zwyczajów Arienne spotyka zarówno osoby jej życzliwe jak i wrogów z którymi musi sobie radzić sama. "Tu jednak, udając zwykłą Arienne, nie mogę nawet nikomu się poskarżyć. Nikt mnie nie obroni przed obelgami czy szyderstwem. Marszczę brwi, gdy uświadamiam sobie, że pewnie tych będzie dużo, biorąc pod uwagę fakt, że podczas egzaminu pozyskałam sobie wroga." I nie wiadomo jak potoczyłyby się losy naszej bohaterki, gdyby nie jedna z uczt gdzie Arienne zostaje Milady, czyli kimś w rodzaju partnerki, Severa nieustraszonego Mistrza Walk, którego jednak obawia się większość zamieszkujących Ravillon kobiet. „(…)przystojniejszego mężczyzny nie znajdziesz w Ravillonie – wyszeptuje z rozmarzeniem milcząca dotychczas Doris. – Owszem! Ale co mu po urodzie, skoro jest potworem?! – Erica patrzy na świetnie wyćwiczoną towarzyszkę z politowaniem. – Treningi u jego podoficerów to katorga, a co dopiero nauka u niego samego! Zobacz w lustrze swoje odbicie i porównaj, czy którakolwiek z nas, podległych innym Mistrzom, tak wygląda! On nie oszczędza nawet własnych ludzi! Wyrafinowane kary nie omijają nawet ich! – Poza tym jest mordercą! – Brutalnym oprawcą! – Wielkim Katem Związku! – Barbarzyńcą! – Mówi się, że jak już go przyciśnie i weźmie jakąś adeptkę do łoża, oczywiście taką z odpowiednim wyglądem, wyrzuca ją po nocy niczym śmiecia. Poniżoną, skrwawioną, pobitą. Miłość z nim to tortura. O nie! Milady takiego człowieka nie życzę zostać żadnej z nas.” Jednak okazuje się, że to właśnie ta uczta będzie bardzo istotna dla obojga bohaterów, ich losy zostają połączone ze sobą na wieczność i od tego momentu okazuje się, że nie wszystko jest w ich życiu takie jak wydawałoby się, że jest a oni szukają znacznie więcej, niż myśleli, że odnaleźć muszą. Odnajdują również prawdziwe, choć w Związku zakazane uczucie, dzięki któremu nic nie będzie już takie samo, ponieważ nie tylko czarodziejka ale i Severo ma wiele sekretów i tajemnic, które stopniowo wychodzą na światło dzienne a bohaterów łączy również ich przeszłość. „Masz ją chronić, Severo. Rozumiesz? Obiecaj mi to… Obiecaj to starcowi znajdującemu się na łożu śmierci! Zajmiesz się nią. Otoczysz opieką. Nie pozwolisz znów skrzywdzić! Nikomu… Niczemu… Nawet własnej mocy!” Narracja w „Klątwie przeznaczenia” jest rzadko spotykana w książkach, znacznie częściej na przykład w grach RPG. Dostajemy tutaj czas teraźniejszy i trzecią osobę, ale są też fragmenty pisane z punktu widzenia głównego bohatera. Zabieg ten spowodował to że jeszcze bardziej wchodzimy w historię dziejącą się w książce i wydawać się nam może, że obserwujemy wszystkie zdarzenia jakbyśmy tam razem z bohaterami byli.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-06-2017 o godz 19:56 przez: Małgorzata Stanisławska
"Klątwa przeznaczenia" to pozycja, o której słyszałam same pozytywne opinie. Nie zdarzyło mi się jeszcze usłyszeć o niej ani jednego złego słowa, co rzadko się zdarza jakiejkolwiek książce. Bardzo chciałam się dowiedzieć, co takiego ma w sobie ta historia (pisana przez autorki od czasów liceum), skoro jest tak wychwalana. Zarówno opis, jak i okładka bardzo mnie zaintrygowały, a że uwielbiam takie mroczne klimaty rodem ze średniowiecza, to byłam niemal pewna, że mnie również ta pozycja przypadnie do gustu. Czy rzeczywiście tak się stało? Zapraszam do dalszej lektury! Młoda czarodziejka, Arienne, wyrusza z pewną misją do Ravillonu, dworu rządzonego przez brutalnych Związkowców, którzy za nic mają sobie dobre maniery, szczególnie względem kobiet. Tam płeć piękna traktowana jest jak towar, czy zabawka, którą gdy się znudzi można podrzucić komuś innemu, czy po prostu się jej pozbyć. Jedynym wyjściem dla kobiety, na życie w jakimkolwiek luksusie jest zostanie Milady jednego z trzynastu Mistrzów. Pełni ona rolę towarzyszki Związkowca, której główną rolą jest usługiwanie mu, spełnianie każdego jego życzenia, oraz zabawianiu go w alkowie, czyli w sypialni. Mimo wszystko Arienne, która pilnie szuka schronienia przed grożącym jej niebezpieczeństwem, postanawia poddać się przeznaczeniu i udać się do właśnie tego dworu. Jej młody wiek, drobna sylwetka i piękna twarz od razu zwracają uwagę kilkorga z Mistrzów, którzy chcą z niej uczynić swoją Milady. Zhańbiona i upokorzona Arienne ostatecznie przyjmuję Znak Lwa, czyli symbol najsilniejszego i najgroźniejszego z nich - Mistrza Walk, Severa. Młoda czarodziejka nie spodziewa się, że ten jakże przystojny i dobrze zbudowany, czarnowłosy mężczyzna sprawi, że wszystko się skomplikuje, a przeznaczenie będzie miało dla nich zupełnie inną drogę, niż początkowo oboje planowali obrać... " Widzisz, drogi książę, za byciem wojownikiem nie zawsze przemawiają wyłącznie mięśnie, płeć czy młody wiek. Jeśli cechuje cię odwaga i waleczne serce, możesz się nim stać bez względu na to, kim jesteś." O jejku! Zaczynając "Klątwę przeznaczenia" nie spodziewałam się, że dostarczy mi ona aż tylu emocji! To historia pełna magii i tajemnic, która złapała mnie w swoje macki już od pierwszej strony i nie wypuściła aż do ostatniej. Dawno już nie czytałam takiej niesamowitej pozycji, która zawładnęła całym moim sercem, a wręcz wciągnęła mnie do tego świata. Świata, w którym uczucie, jakim jest miłość jest zakazane, a mimo to się pojawia. Świata, który rządzony jest twardą ręką i w którym nie usłyszycie czułych słówek, czy ckliwych historyjek. Świata, w którym magia i miłość przeplatają się z okrucieństwem i bestialstwem, a kobiety służą głównie do zaspokajania potrzeb mężczyzn. Pomimo warunków panujących w Ravillonie, niektórzy bohaterowie zachowali dobre maniery i dzięki swojej życzliwości i dobroci zyskali moją sympatię. Są to oczywiście Arienne oraz Severo, a także ich przyjaciele, Van, Tessi czy Taida. Jest to fantastyka najwyższych lotów, której próżno szukać wśród najpopularniejszych książek ostatnich miesięcy, czy lat na rynku czytelniczym. Dlatego mam szczerą nadzieję, że tę pozycję pokochają polscy czytelnicy, a może kiedyś i zagraniczni. Choć muszę przyznać, że na początku lektury zostałam zbita lekko z tropu, ponieważ autorki postanowiły się wyróżnić i w swojej pozycji postawić na narrację zarówno trzecioosobową, jak i pierwszoosobową. Początkowo ciężko mi się było w tym wszystkim odnaleźć, nie do końca wiedziałam, o którego bohatera w końcu w danym momencie chodzi. Na szczęście już po kilkudziesięciu stronach, gdy przyswoiłam sobie ten niekonwencjonalny sposób narracji, przestało mi to przeszkadzać. Jako, że lubię delektować się tym co dobre, to te 810 stron pozwoliłam sobie przyjmować małymi dawkami, co pozwoliło mi cieszyć się tą niesamowitą powieścią kilka dni. Choć muszę przyznać, że ostatnimi resztkami silnej woli powstrzymywałam się, żeby nie przeczytać jej "na raz". Ostrzegam Was więc: nie zaczynajcie czytać "Klątwy przeznaczenia", gdy przed Wami jakieś ważne egzaminy, zaliczenia, czy inne obowiązki. A to dlatego, że po prostu nie będzie mogli się od niej oderwać! Ta książka dopracowana jest w każdym calu i gdybym nie wiedziała, że to debiut tych autorek, to nigdy, przenigdy nie powiedziałabym, że napisały to Panie bez jeszcze jakiegokolwiek dorobku pisarskiego. Życzyłabym sobie i Wam również, żeby każdy debiutant tak wspaniale zaczynał. Miałam na początku lekkie obawy, co do występowania jakże śmiałych scen erotycznych i miejscami bardzo wulgarnego języka. Bałam się, że może autorki trochę przesadzą, na szczęście wszystko zostało idealnie wyważone i dzięki temu ani razu nie poczułam się zniesmaczona, a to naprawdę duża sztuka. Muszę także dodać, że styl pisania autorek i wprowadzenie archaizmów do tej powieści, idealnie wpasowało się w klimat tej książki i dzięki temu czytało mi się ją naprawdę bardzo przyjemnie. czytelniczkaa97.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

O autorach:

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Pokolenie Ikea Piotr C.
3.9/5
21,75 zł
29,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Narkoza Rafał Artymicz
5/5
32,61 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Iluzja Wronka Andrzej
5/5
29,33 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Majówka Zieliński Mariusz
5/5
29,33 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Motyle i ćmy Przydryga Ewa
5/5
23,34 zł
33,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Ponad sobą Krzyżaniak Karolina
4.0/5
15,31 zł
25,99 zł
Inne z tego wydawnictwa I want you Marey Z.K.
4.4/5
26,08 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Zerwany układ Hanus Paulina
4.1/5
26,08 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Miłość z gwiazd Sprenger Joanna
4.6/5
33,32 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Człowiek widmo Sobecki Marcin
5/5
26,66 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Najważniejsza Śleszyński Jan
5/5
26,50 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Konsorcjum. Tom 1 Sivar A.S.
4.6/5
31,33 zł
46,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Nowa rzeczywistość Magda Puzio
4.9/5
29,34 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Pokolenie IKEA. Kobiety Piotr C.
4.4/5
25,50 zł
34,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Brud Piotr C.
4.3/5
19,33 zł
29,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Gwiazdor Piotr C.
4.5/5
26,08 zł
39,99 zł

Podobne do ostatnio oglądanego