Przekierowano na jedyny produkt pasujący do frazy kłamstwa wszędzie kłamstwa

Kłamstwa, wszędzie kłamstwa (okładka  miękka, 01.2022)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 28,29 zł

28,29 zł 42,90 zł (-34%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Przecież to tylko niewinne kłamstwa... Ale czy na pewno?
 
Małżeństwo Daisy i Simona jest idealne, prawda?
Szczególnie teraz, gdy po wielu latach starania się o dziecko w ich życiu pojawiła się Millie. Radosna sześciolatka jest perfekcyjnym dopełnieniem ich niewielkiej rodziny.
 
Co z tego, że na tej doskonałej fasadzie pojawiają się małe rysy...
Simon może i za dużo pije, ale ma przecież tyle na głowie. Daisy i tak jest do tego przyzwyczajona, więc nic wielkiego się nie dzieje. Poza tym kilka kłamstw wszystko naprostuje, prawda?
 
Aż do tej jednej nocy, kiedy wszystko wymyka się spod kontroli.
Jednego przyjęcia, które kończy się dla nich za szybko.
Jednej kłótni, przez którą nic już nie będzie takie samo.
 
Nagle ich mała, trzyosobowa rodzina się rozpada.
Ale czy mogło być inaczej? Przecież niektórych kłamstw nie da się wiecznie ukrywać.
 

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1286805350
Tytuł: Kłamstwa, wszędzie kłamstwa
Autor: Parks Adele
Tłumaczenie: Gardner Urszula
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 488
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-01-26
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 160 x 40 x 220
Indeks: 40743493
średnia 4,5
5
28
4
20
3
2
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
25 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
3/5
15-09-2022 o godz 21:10 przez: Magdalena | Zweryfikowany zakup
Z zapartym tchem przeczytałam inną książkę Adele Parks - Uważaj czego pragniesz, ponieważ mnie zafascynowała postanowiłam sięgnąć po kolejną pozycję tej autorki,niestety ta książka mnie bardzo rozczarowala, długa i nudna,przez prawie 500 stron nic ciekawego się nie działo, zakończenie również słabe, strasznie się wynudziłam podczas czytania,miałam wrażenie że "męczę siebie i książkę"
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
24-02-2022 o godz 22:01 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Nie jestem w stanie przeczytac w ciągu 1 dnia od odbioru..
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-07-2022 o godz 06:28 przez: Agnieszka Fornalik | Zweryfikowany zakup
Świetna. Bardzo polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-05-2022 o godz 10:52 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
Bardzo dobra ksiazka ☺️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-05-2022 o godz 19:34 przez: anekrb | Zweryfikowany zakup
Oczywiście polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-09-2022 o godz 11:36 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-04-2022 o godz 19:46 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
Świetna
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
01-02-2022 o godz 14:08 przez: Pinko
Nie ma par idealnych, choć niektóre mogą nam się początkowo takimi wydawać. Wszystko, co złe między dwojgiem ludzi tworzących związek ukryte jest gdzieś pod fałszywym uśmiechem, maskującym codzienne troski. Nie inaczej jest w przypadku Simona i Daisy. Otaczającym ich ludziom wydawało się, że do pełni szczęścia tej idealnej pary brakuje tylko dziecka. Gdy więc po wielu próbach narodziła się Millie, powinni być już w pełni szczęśliwi, czyż nie? Ale tak nie jest. I ukrywanie tego przed sobą samą w niczym Daisy nie pomoże. Simon pije coraz więcej, a początkowe próby wytłumaczenia go we własnych oczach coraz częściej spalają na panewce. Najgorsze, że świadkami jego pijackich ekscesów coraz częściej są ich bliscy. Simon ma z kolei dobry powód (w jego mniemaniu) by nurzać się w alkoholu- niepewność, czy ich córeczka jest na pewno jego dzieckiem. A potem dochodzi do tragedii, która przekreśla wszystko. Ale... może te wszystkie kłody, jakie napotkali na swej drodze, pomogą im wybudować jeszcze mocniejszy fundament? Byłam ciekawa, jakie tajemnice może mieć tak idealna na pierwszy rzut oka para. Nie oszukujmy się, w literaturze coraz więcej historii opiera się właśnie na niedopowiedzeniach i tylko od autora/ autorki zależy, w jakie ubierze je słowa, by przyciągnąć do siebie czytelnika. Tym razem było... cóż, dziwnie. Daisy przymyka oko na alkoholizm męża, choć czuje się coraz bardziej zawstydzona w towarzystwie. Simon bowiem nie ma żadnych hamulców, a gdy widzi darmowy alkohol, nie powstrzymuje się- sam zresztą twierdzi, że picie to najlepsze, co mogło go w życiu spotkać. On po prostu to... kocha. Chyba nawet bardziej niż swoją rodzinę. Jestem szczerze zdumiona, ile Daisy musiała przy jego boku znieść. To nie tylko wstyd za jego zachowanie, ale również liczne przykre słowa kierowane w jej stronę, jak również przymus obmywania Simona z wymiotów, zaciąganie go siłą do łóżka; nieco demotywujące zadanie dla kobiety, która przecież kiedyś była w nim mocno zakochana. A wszystko zaczyna się od badań na płodność Simona... i tej jednej wiadomości od lekarza, która burzy jego dotychczas w miarę poukładany świat. Później mężczyzna spada już na łeb, na szyję. Ta rodzina ma wiele problemów i całe szczęście, że Millie jest zbyt mała, by zrozumieć z nich cokolwiek. To dramat obyczajowy, w którym uzależnienie stawiane jest na pierwszym miejscu, a my możemy przyglądać się tej degradacji istoty ludzkiej ze współczuciem. Miałam wrażenie, że próby walki podejmowane przez Daisy są bezcelowe- bo jak odciągniesz nałogowca od tego, co kocha? Kogoś, kto nie chce, by wyrwano go ze szponów alkoholu? Ten jeden wieczór staje się kropką, kończącą zdanie o tej rodzinie. Szczerze powiedziawszy, nie tylko Simon jest tu słabą jednostką- Daisy również, co tylko podkreślają jej dalsze losy. Bezwolna, idąca z prądem, nie sprzeciwiająca się niczemu. Choć skupia całą swoją uwagę na córce, tak naprawdę chyba nie wie, co jest dla jej dziecka dobre. Poddaje się temu, co przynosi jej los. Nie walczy. No dobrze, może i podejmuje coś na kształt walki, aczkolwiek wtedy na scenie ponownie pojawia się Simon i to na nim opiera swoje dobro. Zawsze myślałam, że nawet najsłabsza psychicznie kobieta w obronie dobra swego dziecka zrobi wszystko- w przypadku Daisy zajęło jej to trochę dłużej. Cóż mogę rzec? Do połowy książka się ciągnęła, głównie odczuwałam irytację względem ekscesów Simona i zastanawiałam się, jak można żyć z takim człowiekiem. Później akcja ruszyła z kopyta, nagle zaczęło się dziać kilka rzeczy na raz. Zakończenie zupełnie zbiło mnie z tropu, zapewne przez wzgląd na to, że było zupełnie... fantastyczne. I nie chodzi mi o to, że aż tak dobre; po prostu w życiu nie wpadłabym na pomysł, że autorka poprowadzi akcję w ten sposób. Klamstwa, wszędzie kłamstwa nie wybija się specjalnie na tle poprzedników, acz nie jesto to też książka beznadziejna. Dobre czytadło na zimowe, długie wieczory.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-01-2022 o godz 13:17 przez: glowaczaga
Uwaga, ta książka to spore zaskoczenie owiane tajemnicami i piętrzącymi się sekretami, które mrożą krew w żyłach. Niech nie zwiedzie was obraz idealnej słodkiej rodziny, jaką tworzą Millie, Daisy i Simon. To tylko pozory, bo to, co kryje się naprawdę, dopiero ma wyjść na światło dzienne! Droga Daisy, na początku nasze relacje nie wyglądały zbyt optymistycznie. Wręcz przeciwnie, każda twoja przyjaciółka, twój mąż, jak również ty sama sprawialiście, że moja irytacja sięgała zenitu. Wszyscy byliście tacy nieemocjonalni, tacy stworzeni na potrzeby jakiegoś tajemniczego teatrzyku, sztuki, którą tylko wy znacie. Wprowadziło to pewien klimat, którego szukałam przez połowę tej historii. Aż wreszcie napięcie oraz psychodeliczny nastrój udzieliły mi się. Ta urocza żółta filiżanka pękła na drobne kawałeczki ukazując prawdziwy obraz twojej rodziny, twoich tajemnic, problemów związanych z alkoholem. Tak bardzo nie mogłam znieść twojego męża Simona! Tak bardzo pragnęłam nim potrząsnąć, uświadomić, co zaczyna tracić przez to, jak postępuje. Jego alkoholizm był przytłaczający, ale bardziej od tego przeraził mnie ten jeden wieczór, który zmienił całe dotychczasowe życie. Od tamtej chwili wszystko obróciło się do góry nogami. W twój świat, Daisy, wkroczył ktoś z przeszłości, kogo wcale nie chciałaś znać, kto wywoływał we mnie ciarki. Dochodził do tego Simon i miejsce, które miało mu służyć za dom przez najbliższe sześć lat. Sekret rodził sekret, a z każdą kolejną stroną nastrój powiewał coraz gorszą grozą. Bałam się o twoje i Millie życie, Daisy. Nie wiedziałam, jak skończy się wasza historia, jakie jeszcze tajemnice wyjdą na jaw, jak poradzisz sobie z nowymi trudnymi decyzjami. Ostatecznie twoja opowieść przygnębiła mnie. Miała w sobie ogromną nutkę smutku oraz żalu. Zaczęłam rozumieć też Simona - sama książka wreszcie jakby do mnie przemówiła. Musiało minąć trochę, nim na dobre wkręciłam się w całą historię, nim bliżej poznałam się z tobą, z resztą bohaterów. Nie będzie zaskoczeniem, jeśli powiem, że końcowe wyjaśnienia były dla mnie szokiem, ponieważ niczego takiego się nie spodziewałam. Wreszcie wszystko nabrało sensu! "Kłamstwa, wszędzie kłamstwa" może nie porywa od samego początku, nie sprawia, że kartkowałam książkę z zapartym tchem. Musiałam dać tej powieści trochę czasu, musiałam go dać również sobie, ponieważ nie była to łatwa opowieść. Wręcz przeciwnie, wiało trochę zawiłością, co wychodzi na spory plus. Oczywiście nie powaliła mnie ilość opisów, było ich co najmniej za dużo, przez co wielokrotnie ziewnęłam z nudy, jeśli jednak mam oceniać całokształt to książka jest zaskoczeniem i interesującą pozycją dla wszystkich fanów kryminałów i thrillerów. Zdecydowanie warto dać jej szansę i zapoznać się z historią Daisy oraz jej rodziny i przyjaciół. Po czasie robi świetne wrażenie! Francesca Vulneratus
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-02-2022 o godz 12:46 przez: Heather
Uwielbiam thrillery a za wątkami z pozornie idealnym małżeństwem wręcz przepadam. Wiem, że podobnych historii jest mnóstwo, ale w dobrych rękach zawsze potrafię w pełni zaangażować się w wydarzenia i rosnącym napięciem obserwować sytuację. Miałam więc wielkie oczekiwania wobec zachwalanej jeszcze przed premierą książki "Kłamstwa, wszędzie kłamstwa" Adele Parks i gdy tylko wpadła w moje ręce zaczęłam przerzucać kolejnej strony. Na szczęście lektura okazała się strzałem w dziesiątkę. Autorka stworzyła rewelacyjny klimat, który od początku zachęca rosnącym napięciem oraz gęstą atmosferą. Można wyczuć, że niebawem wydarzy się coś złego, ale nigdy nie wiemy kiedy ten moment nastąpi a na przestrzeni całej fabuły jest sporo takich elementów zaskoczenia. Autorka duży nacisk położyła na szczegóły, ale w tym przypadku dobrze się stało, ponieważ w tak kameralnej opowieści liczy się każdy detal. Daisy i Simon są małżeństwem idealnym, jednak do pełni szczęścia brakuje im dziecka. Gdy pewnego dnia, po wielu latach starań, w ich życiu pojawia się Millie - są przeszczęśliwi. Jednak na fasadzie wzorowego życia pojawiają się rysy, które pogłębiają się wraz z kolejno przerzucanymi stronami. Nagle Simon wcale nie wydaje się taki kochany a Daisy zbyt łatwo wybacza mu błędy. Dzieje się coś niedobrego w ich życiu, ale czytelnik na początku nie potrafi jeszcze tego rozgryźć, ponieważ autorka fenomenalnie żongluje tajemnicami, sekretami oraz niedomówieniami, budując mroczne napięcie oraz sprawiając, że czytelnik jest nieustannie czujny. Mimo faktu, że autorka sięgnęła po dość utarty już thrillerowy schemat to nie spodziewajcie się nudy czy niedopracowania. To jedna z ciekawszych książek w tym temacie, bardzo dobrze przedstawiająca obraz idealnie udającej rodziny. Wiele razy miałam ochotę mocno potrząsnąć bohaterem i nawrzucać mu, że nie szanuje tego co ma uciekając w alkoholizm, ale z czasem wskakujące na swoje miejsce elementy układanki pokazały mi, że nie wszystko jest czarne i białe. Daisy niepozornie odcisnęła na wszystkim swoje piętno, ale to wszystko było potrzebne, by ukazać jak przewrotne potrafi być życie, ale jej rolę w tym wszystkim zrozumiecie tylko sięgając po lekturę. Gwarantuję jednak, że nie będziecie żałować! Bardzo się cieszę, że "Kłamstwa, wszędzie kłamstwa" trafiła w moje ręce. To książka zakręcona, pełna niedomówień, oryginalna oraz dająca do myślenia. Rozkręca się powoli, ale nie jest to wada, ponieważ potrzeba czasu, by wszystko zrozumieć oraz ocenić. Thriller trzymający napięcie, zaskakujący oraz wciągający na całego, pokazujący, że nie istnieje idealna rodzina i każdy z nas trzyma w szafie mroczne tajemnice.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-02-2022 o godz 14:25 przez: ryszawa.blogspot.com
Daisy i Simon wyglądają na szczęśliwe małżeństwo, ale to tylko pozory. Ich związek zbudowany jest na kłamstwie. Mężczyzna jest alkoholikiem, pije na umór, choć się do tego nie przyznaje, podejrzewa swoją żonę o zdradę, gdyż okazuje się, że jest bezpłodny, więc jakim cudem mają sześcioletnią córkę? Pewna impreza zmienia ich życie diametralnie, staje się coś, co nigdy nie powinno mieć miejsca, a para będzie musiała ponieść konsekwencje, które będą się za nimi ciągnąć całe życie. „Kłamstwa, wszędzie kłamstwa”, to ciekawa i gruba książka. Zawiera wiele treści, opisów, więc z całą pewnością nie spodoba się tym, którzy preferują szybką akcję. Rozdziały napisane zostały naprzemiennie z perspektywy Daisy i Simona, więc poznajemy ich myśli i sekrety, o których oni sami nawet nie wiedzą. Nie rozumiem tylko dlaczego powieść ta została sklasyfikowana jako thriller. Według mnie jest to literatura obyczajowa albo dramat, ale na pewno nie dreszczowiec. Miłośnicy thrillerów mogą więc czuć się zawiedzeni, ale jeśli lubicie owiane tajemnicą obyczajówki, które klimatem nieco przypominają mocną literaturę, to na pewno książka Wam się spodoba. Bohaterowie są różnorodni. Prócz głównych postaci poznajemy również ich przyjaciół. Przyznam, że w pewnym momencie nie umiałam stwierdzić, kogo lubię, a kogo nie. Wychodzi na to, że każdy z nich ma mocne i słabe strony. Nieco irytowała mnie Daisy, ponieważ momentami zachowywała się wręcz niedorzecznie. Oczywiście nie mogę Wam wyjawić dlaczego, gdyż byłoby to zbytnie zdradzenie treści, napomknę jedynie, że teoretycznie jest silną, niezależną, mądrą kobietą, ale w niektórych momentach wychodzi z niej krucha myszka, która nie wie, jak się zachować. Winy szuka wszędzie dookoła, tylko nie widzi jej w sobie. Zakończenie mnie zaskoczyło, myślałam, że ta historia jest prosta, że od początku wiadomo, jak sprawa się potoczy. Jednak autorka kilkukrotnie mnie zwiodła. Cieszy mnie to, ponieważ powieść okazała się nieprzewidywalna. Wymyśliłam sobie zupełnie inny finał, ale ten stworzony przez Adele Parks mnie usatysfakcjonował. „Kłamstwa, wszędzie kłamstwa”, to powieść pełna tajemnic i niedomówień. Z boku wszystko wydaje się inne niż za zamkniętymi drzwiami. Jakże łatwo przywdziać uśmiech na twarz i udawać, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Kłamstwo rodzi kolejne kłamstwo, gdy raz się zacznie ciężko skończyć. Jesteście ciekawi co wydarzyło się w życiu Daisy, Simona oraz ich córeczki Millie? Koniecznie przeczytajcie książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-01-2022 o godz 23:29 przez: Aleksandra
"Kłamstwa, wszędzie kłamstwa" to dość ciekawe połączenie thrillera z obyczajówką. Autorka kilkukrotnie mnie zaskoczyła, nie tylko formą narracji, ale także zwrotami akcji. Historia, którą stworzyła Adele Parks dotyczy małżeństwa - Simona i Daisy. Wieloletnie starania o dziecko i alkohol przygasiły płomień między dwójką bohaterów. Narodziny ich córki, Millie, powinny na nowo wnieść szczęście do ogniska domowego. Oczywiście tak się stało, na jakiś czas. Po kilku latach problem z alkoholem narasta, kłamstwa, które nie miały ujrzeć światła dziennego pomału wychodzą na powierzchnię z bańki tajemnicy. Dochodzi do wypadku, po którym ciężko jest się podnieść rodzinie Barnes. Czy jest szansa na uratowanie małżeństwa? Co się stanie, gdy długo skrywane tajemnice wyjdą na jaw? Zacznę od narracji z którą spotkałam się chyba pierwszy raz. A raczej z jej pomieszaniem. Historię poznajemy z dwóch perspektyw - Daisy, która sama opowiada czytelnikowi, co jej się przydarzyło, oraz Simona, gdzie jego losy są przedstawione w formie trzecioosobowej. Jeśli mam być szczera, to nie do końca pojęłam, dlaczego narracja jest zróżnicowana. Faktem jest, że mnie to zaintrygowało i próbowałam dojść, po co autorka to zastosowała. Chyba mi się nie udało tego rozgryźć 😉 Poznajemy losy bohaterów nie tylko w czasie teraźniejszym, ale również ich przeszłość. Początki znajomości, ich zachowania, szczęśliwe chwile, choć już sam prolog mówi, że będziemy mieli do czynienia z ważnym problemem - alkoholem. Autorka mocno nakreśliła problem alkoholizmu, wpływ na osobę pijącą jak i jej rodzinę. Jak człowiek uzależniony wcale nie uważa tego za problem, wręcz przeciwnie, alkohol to najlepszy kumpel, który go rozumie. Zawsze. W jaki sposób taka osoba sięga dna i jak łatwo jest wrócić do nałogu. Ważny jest też temat samego kłamstwa, który pojawia się w tytule. Uważam, że to co robiła bohaterka było w pewien sposób samolubne, dziwne, a gdy na końcu poznałam jak do tego wszystkiego doszło... Cóż, nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Sam finał jest dość mało realny, przynajmniej w moim odczuciu, choć nie twierdzę, że w ogóle niemożliwy. W naszym świecie dzieją się różne dziwne rzeczy. Uważam, że cała intryga była ciekawa, wciągająca, choć napięcie budowało się powolnym tempem. Może ta książka nie wyrwała mnie z kapci, ale cieszę się, że mogłam ją przeczytać, bo spędziłam z nią miło czas. Mimo trudnych tematów głównych 😉
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-01-2022 o godz 22:02 przez: Anna Rydzewska
Uwielbiam mroczne, ale zarazem przemawiające, choć jakże dramatyczne historie, które silnie mącą w głowie, do szpiku przepełniają podejrzliwością, aż wreszcie przybierają formę obezwładniającej hipnozy, jaka w kulminacyjnym momencie dosłownie pozbawia tchu. Bezsprzecznie, Adele Parks nakreśliła zawiłą, misternie uknutą opowieść, podczas której kolejno odkrywane karty wbijają w fotel i uderzają do głowy. Liczne retrospekcje i dwutorowa narracja tworzą z tej przejmującej historii niesłychanie angażujące doświadczenie, które nie pozwoli zasnąć, nim cała prawda nie zostanie ujawniona. Powieść zaczyna się spokojnie, autorka niespieszne dokonuje prezentacji postaci, pozwala się z nimi utożsamić i zrozumieć, jakie bolesne doświadczenia doprowadziły ich do miejsca, w którym znajdują się obecnie, a nie da się ukryć, jest to płożenie dramatyczne, które z każdą kolejną stroną staje się jeszcze bardziej tragiczne. Ciekawość, jakie dramaty kryją się za drzwiami domu Simona i Daisy oraz jak wiele mrocznych sekretów skrywają, nie pozwala nawet na krótką przerwę w lekturze, a kolejne zaskakujące zwroty akcji dosłownie odbierają świadomość. W tej historii nikogo nie można być pewnym, dzięki czemu pochłania się ją z wypiekami na twarzy, przewracając kartki niczym w transie! Bezsprzecznie, ostoją tej hipnotyzującej powieści są doskonale nakreślone, przemawiające, złożone oraz boleśnie doświadczone przez los postacie, a także starannie utkana między nimi sieć miażdżących kłamstw, która choć wiele lat nienaruszona, pomału zaczyna pękać. Co ciekawe, ból przenikający się z fałszem został tak głęboko zakorzeniony, że czasem już sami bohaterowie nie są w stanie odróżnić prawdy od stworzonej wizji. Kto naprawdę jest tym złym, a kto poszkodowanym? „Kłamstwa, wszędzie kłamstwa” jest poruszającą, nieprzewidywalną, misternie skonstruowaną, dopieszczoną fenomenalnym, niespokojnym klimatem powieścią o skrupulatnie utkanej sieci toksycznych kłamstw, która miażdży pozornie szczęśliwą rodzinę. To także wzruszająca i bolesna historia o skrywanych dramatach, wyparciu i uległości, jaka zafunduje wam niezapomniany wachlarz emocji! Wyjątkowa, szokująca, przeszywająca na wskroś! Polecam całym sercem!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-02-2022 o godz 09:17 przez: Anonim
„Gdy wreszcie myślisz, że kogoś znasz na wylot, coś się w nim zmienia. Nie sposób poznać drugiego człowieka." Daisy i Simon to małżeństwo z kilkuletnim stażem. Wydaje się, że ich życie płynie spokojnym, utartym rytmem. Do pełni szczęścia brakuje im dziecka, które w końcu po wielu latach starań się pojawia. Teraz już sześcioletnia Mille jest radosną, mądrą dziewczynką. Simon coraz mocniej zatraca się w alkoholu, Daisy udaje, że nie widzi. Cierpliwie znosi wiele, bardzo wiele, na długo starczy jej sił? Niestety jedna tragiczna noc zmienia wszystko… Żaden związek nie jest idealny, w każdym zdarzają się zgrzyty i kłótnie. Jednak pewnych granic nie można przekraczać. Akcja powieści toczy się niespiesznie, niesie emocje i szczyptę niepokoju, tak jakby zło czekało tuż za rogiem. Chwilę trwało zanim wciągnęłam się na dobre. Daisy i Simon do obojga miałam mieszane uczucia, które zmieniały się w miarę czytania. Daisy wzbudzała sporą irytację, nie potrafiłam jej zrozumieć, wydaje się być bezwolna, godzi się na wszystko. Do Simona początkowo czułam wręcz niechęć, litość, z czasem przeszedł podziw. Dlaczego? Autorka porusza bardzo trudne tematy, alkoholizm, bezpłodność, nawarstwiające się kłamstwa. Związek dwojga ludzi powinien opierać się przede wszystkim na prawdzie, zaufaniu, miłości. Nasza para ma z tym problem, wiele zła, niedopowiedzeń i kłamstw ukrywają pod płaszczykiem fałszywego, krzywego uśmiechu. Jak długo tak można? Narodziny dziecka miały być dopełnieniem ich szczęścia. Więc dlaczego Simon coraz bardziej, nie zwracając uwagi na najbliższych zatraca się w alkoholu? Życie w zawieszeniu, poddanie się, brak siły charakteru. Brak poczucia stabilizacji i bezpieczeństwa. Daisy próbuje go tłumaczyć – czuje się winna? A może on domyśla się prawdy, którą ona tak silnie stara się ukryć? Czy tragedia, która wydarzyła się w ich życiu będzie końcem wszystkiego? Czy wręcz odwrotnie, stanie się początkiem nowej drogi, bez kłamstw i niedopowiedzeń… Bardzo dobra, wiarygodna, poruszająca powieść. Niesie emocje, a zakończenie było zaskoczeniem. Serdecznie polecam, Tatiasza i jej książki :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-02-2022 o godz 21:26 przez: papierowamagnoolia
"Kłamstwa tylko mącą i tak już nieprzejrzyste wody". Bohaterami powieści "Kłamstwa, wszędzie kłamstwa" Adele Parks są Daisy i Simon - małżeństwo z kilkuletnim stażem, rodzice uroczej Millie. Gdy się na nich patrzy, wydaje się, że mają wszystko, uchodzą na idealną, trzyosobową rodzinę. Jednak to tylko pozory ... zarówno Daisy, jak i Simon nawzajem się okłamują. Daisy ma kilka sekretów z przeszłości, które gdy wychodzą na jaw powodują kryzys w ich małżeństwie. Simon jest alkoholikiem, którego czyny w końcu doprowadzają do tragedii. Jeden wieczór, jedno przyjęcie, jedna kłótnia i ich życie zmienia się nieodwracalnie. Mam pewien problem z tą książką bo nie wiem jak ją określić. Nie wiem też jak traktować bohaterów. Daisy i Simon ze swoimi problemami są tak bardzo prawdziwi, jednocześnie denerwowało mnie ich zachowanie, to jacy byli zmienni, nierozsądni, naiwni ... Autorka nie bała się pokazać ich wad, nikt przecież nie jest idealny. Dlatego wiem, że taka Daisy czy Simon to ludzie, którzy mogą istnieć naprawdę, mają pewne cechy osób, które być może nawet znamy. Było to dla mnie zbyt typowe, zwyczajne jak na powieść jednak zdaje sobie sprawę z tego, że tacy bohaterowie też są potrzebni w książkach. Fabuła nie jest zbyt równa, to znaczy: historia zaczyna się prosto i błaho, tak, aby dać obraz codzienności, w jakiej żyją Daisy i Simon. Po pewnym czasie dostajemy mocny punkt zwrotny, potem znowu nastaje względny spokój, aby na koniec przyspieszyć i wprowadzić elementy sensacyjne (przemoc). "Kłamstwa, wszędzie kłamstwa" to nie jest thriller. Historia choć przemyślana, jest pozbawiona napięcia, dreszczyku emocji, czy po prostu brakuje w niej suspensu. Ta książka to dla mnie dramat rodzinny, dramat małżeński, taka mocniejsza literatura obyczajowa. To, co może niepokoić, zdenerwować, bądź ewentualnie zszokować to zło: złe wybory, złe decyzje, złe zachowania. A ponieważ są to kwestie jak najbardziej realne, dziejące się w prawdziwym życiu to myślę, że książka znajdzie swoich odbiorców.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-01-2022 o godz 08:21 przez: Anonim
⭐RECENZJA PRZEDPREMIEROWA⭐ Daisy, Simon i Millie to z pozoru szczęśliwa rodzina, której niczego nie brakuje, jednak nic bardziej mylnego. Kłamstwo rodzi kolejne kłamstwo, a przez to już nie wiadomo, komu można ufać i wierzyć. Jedna noc potrafiła zmienić wszystko. Jak to się potoczy? Czy prawdą, która wyjdzie na światło dzienne, naprawi relacje rodzinne? 😱 "Kłamstwa, wszędzie kłamstwa" to połączenie thrilleru z kryminałem. Ogólnie powieść bardzo mi się podobała, jednak mam pewne "ale", a mianowicie chodzi o zbyt długie i nużące opisy, które stanowczo - jak dla mnie - były niepotrzebne. Chociaż ktoś pewnie powie , że się czepiam 🤷🏻‍♀️ ale jak wiecie, nie lubię tak długich opisów. Fabuła od samego początku była intrygująca i ciekawa. Mamy tutaj dość zawiłą historię, w której nic nie jest pewne i jasne. Akcja toczy się własnym torem. Może nic tutaj nie dzieje się zbyt szybko, jednak kompletnie mi to nie przeszkadzało. Autorka powoli dawkuje nam informacje i stopniowo poznajemy co, gdzie, jak, dlaczego. I powiem Wam, że byłam zaskoczona tym, co tutaj się działo. Oczywiście w pozytywnym znaczeniu tego słowa! 😃 Fabuła nie należy do tych łatwych i przyjemnych. W ów lekturze jest poruszony ciężki temat, do którego nie każdy podchodzi z dystansem, jednak ten temat jest bardzo ważny. Nie będę Wam zdradzać szczegółów, bo to będzie spoiler, a tego nie chcemy 😜 Więc w tym miejscu zachęcam Was do sięgnięcia po nią. Dodatkowo uważam, że kreacja bohaterów była na wysokim poziomie. Pomału można było ich poznać, mogliśmy dowiedzieć się o tym, z czym się mierzą, co myślą, czują. A jeśli chodzi o język i styl napisanej powieści, to gdyby nie te długie opisy, byłoby wszystko git, jednak mimo to uważam, że zarówno język, jak i styl, był przestępny oraz przyjemny. Tak, jak wcześniej pisałam - polecam Wam tę powieść! 😉 Miłego i spokojnego poniedziałku Wam życzę, moi Mili! 🤗 😱 Premiera książki ze zdjęcia już 26.01! 😃 Współpraca z @wydawnictwo.kobiece 💚 😱
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-02-2022 o godz 23:38 przez: kamilamielno
Daisy i Simon są z pozoru perfekcyjnym małżeństwem.  Ona jest nauczycielką języka angielskiego,  on pracuje jako dekorator wnętrz. Mieszkają w pięknym domu w idealnym mieście. Jednak do szczęścia brakuje im tylko dziecka.  Wiele razem doświadczyli, ale udaje się, po wielu latach starania na świat przychodzi ich wymarzona córeczka.  Obecnie Mille ma 6 lat, a Simon pragnie mieć kolejne dziecko. Daisy nie jest przekonana do tego pomysłu, bo jej mąż to typ imprezowicza i za kołnierz nie wylewa. Niestety po zakrapianej imprezie u przyjaciół wskutek awantury dochodzi do nieodwracalnej tragedii, a ich życie  zmienia się w horror.  Czy kłamstwa rozbiją tę szczęśliwą rodzinę? Wow! Co to za niesamowita historia! To opowieść o  dramacie rodzinnym. Autorka stworzyła genialną fabułę, w której są świetnie wykreowani bohaterowie,  pełno sekretów, kłamstw i intryg oraz nieoczekiwanych zwrotów akcji. Od samego początku wyciągnęłam się i nie mogłam od niej oderwać się od tej książki.  Autorka stworzyła historię o rodzinie, która niby jest idealna, ale to tylko pozory. Najpierw borykają się z bezpłodnością, potem alkoholizmem i kłamstwem.  Ta powieść to istny rollercoaster emocjonalny.  Autorka świetnie  budowała napięcie i pokazała jak można zrujnować swoje szczęście rodzinne. To historia pouczająca i z morałem. Przekonacie się, że kłamstwo nie popłaca, bo i tak wyjdzie na wierzch. Podobała mi się ta powieść.  Autorka ma przyjemny styl i nie wieje nudą. Thriller wstrząsający,  trzymający w napięciu do samego końca.  Zakończenie książki jest zaskakujące.  Jeśli lubicie thrillery psychologiczny to ten zahipnotyzuje Was na parę godzin czytania. Spędziłam z tą książką bardzo intrygujący czas.  Chętnie przeczytam inne książki tej autorki.  Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-02-2022 o godz 12:03 przez: Paulina
„NIE CHCIAŁEM JEJ ZAWIEŚĆ. JAKIM TRZEBA BYĆ CZŁOWIEKIEM, ABY ZAWIEŚĆ KOGOŚ CELOWO?” Daisy, Simon i Millie - idealna rodzina. Mama, tata i córka. Idealny dom, w idealnym sąsiedztwie. Po wielu latach starań o dziecko, Mallie jest jak cud. Rodzina nareszcie jest w komplecie. Na tej idealnej tafli życia z czasem pojawiają się głębokie rysy. Jedna noc zmienia wszystko, a ich trzyosobowa rodzina nagle się rozpada. Na jaw wychodzą tajemnice. Kłamstw nie da się przecież wiecznie ukrywać, prawda? „...Osobiście uważam trójkę za najbardziej znaczącą ze wszystkich cyfr, ponieważ tak ściśle jest powiązana z czasem: przeszłość, teraźniejszość, przyszłość; początek, środek, koniec; narodziny, życie, śmierć..” Książka „Kłamstwa, wszędzie kłamstwa” to idealny przykład małżeńskiej nieszczerości, która powoli zabija relację dwóch bliskich sobie osób. Niedopowiedzenia, ukrywanie prawdziwych myśli i intencji, tajemnice i wzajemne pretensję to tylko kilka przykładów z bardzo długiej listy. Historia Daisy i Simona wciągnęła mnie od samego początku. Ich pragnienia przeplatają się z bezradnością i cichym cierpieniem. Autorka pozwala poznać nam bohaterów, tak normalnych i ludzkich. Długie wewnętrzne monologi i fabuła, która skupia się przede wszystkim na bohaterach, nie zaskakuje niespodziewanymi zwrotami akcji, ale pozwala nam dzień po dniu zmagać się z rzeczywistością Simona i Daisy. Jeżeli mam się czepiać, to oczekiwałam troszkę bardziej rozwiniętego i zaskakującego zakończenia. Historia dla mnie po prostu się urywa. Zabrakło mi dopełnienia będącego wisienką na torcie tej historii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-02-2022 o godz 21:20 przez: k.tomzynska
„Kłamstwa, wszędzie kłamstwa” to swego rodzaju połączenie dramatu obyczajowego z thrillerem psychologicznym. Już od samego początku czuć pewien specyficzny niepokój, który sprawia, że książkę ciężko jest odłożyć na bok. Początkowo wydaje się, że fabuła jest dość prosta, a akcja niespieszna. Jednak strona za stroną czytelnik odkrywa, że potrafi ona zaszokować i namieszać w głowie. Otrzymujemy tutaj parę bohaterów, którzy na pozór zasadniczo się od siebie różnią. Ona - ciacha, szara myszka. Za to On alkoholik staczający się na samo dno. Jednak ich postacie zostały wykreowane genialnie. Zagłębienie się w towarzyszące im myśli i emocje pomaga zrozumieć nam motywacje ich zachowań oraz kłamstw. Tak naprawdę jedno wydarzenie stało się zapalnikiem ciągu wydarzeń i konsekwencji dramatycznie wpływających na życie naszych bohaterów. Możemy zacząć zastanawiać się tutaj jak sami zachowalibyśmy się w podobnej sytuacji. Czy, gdy wszystko się sypie będziemy w stanie znaleźć siłę na walkę? Czy jesteśmy w stanie wtedy komuś pomóc? Książka tak naprawdę momentami daje do myślenia co do takiej zwykłej, prawdziwej ludzkiej moralności. „Kłamstwa, wszędzie kłamstwa” to kolejna genialna książka, którą przeczytałam w tym roku. Wciąga, wstrząsa, porusza i pozostawia po sobie ślad w głowie czytelnika. Zakończenie kompletnie mnie zaskoczyło i nigdy bym się takiego nie spodziewała! Jestem ciekawa Waszych opinii co do tego tytułu, także zachęcam do czytania :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-01-2022 o godz 19:57 przez: pierwszyrozdzial
Kłamstwo ma krótkie nogi, choć czasem niektórym udaje się utrzymać je latami. Doskonały motyw, nie sądzicie? Nic dziwnego, że Adela Parks zdecydowała się oprzeć na nim swoją powieść „Kłamstwa, wszędzie kłamstwa”. Ta obszerna lektura spędzała mi sen z powiek. I wcale nie chodzi tu o akcję kurczowo trzymającą w napięciu, a raczej o niepowstrzymaną chęć poznania prawdy. Zaczytywałam się w utkanej z sekretów i pozorów fabule, która nie dała mi spać - w końcu o drugiej w nocy poznałam zaskakujące zakończenie, które zupełnie odbiegało od moich przypuszczeń. Ale od początku! Niespieszne tocząca się akcja, dwutorowo prowadzona narracja oraz liczne retrospekcje sprawiały, że czytanie przychodziło mi lekko. Sprawnie odkrywałam kolejne wątki obyczajowe (z mocnym tłem dramatycznym), niecierpliwie czekałam na obiecywane napięcie. Jako miłośniczka thrillerów psychologicznym do pewnego momentu (a dokładnie do 2/3 książki) odczuwałam lekki niedosyt. Odetchnęłam z ulgą - w końcu zaczęło się coś dziać i chociaż w dalszym ciągu mam pewien problem ze skleceniem tego w logiczną całość - jestem zadowolona. „Kłamstwa, wszędzie kłamstwa” to klasyczny domestic noir. To powieść napisana w świetnym stylu, poruszająca istotny problem mierzenia się z nałogiem, pełna w ciężkie i smutne emocje; a jednocześnie przyjemna w odbiorze i dająca się czytać w szybkim tempie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Fall in love
4.5/5
28,28 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Beach read
4.3/5
29,60 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Szklany dom
4.2/5
29,61 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Manipulacja
5/5
32,17 zł
42,89 zł
Inne z tego wydawnictwa Godzina wiedźm
4.6/5
32,90 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Serce wiedźmy
4.5/5
32,90 zł
49,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego