Kłamca. Papież sztuk (okładka miękka)

Autor:

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Jubileusz bestsellerowego cyklu! To już dziesięć lat od kiedy pierwszy tom "Kłamcy" zagościł na półkach i w sercach czytelników.

Loki – nordycki bóg kłamstwa na usługach aniołów, a także, mimochodem, bohater pięciu książek, komiksu i gry karcianej – nie ma czasu świętować. Oto bowiem przyjdzie mu się zmierzyć z jednym z największych swoich wrogów. W dodatku na własne życzenie, bo wszystko wskazuje na to, że Dezyderiusza Crane’a, samozwańczego boga popkultury, stworzył omyłkowo nie kto inny jak Loki właśnie.

Teraz rozpoczyna się gra z czasem, tym trudniejsza, że z każdą chwilą nowy bóg coraz lepiej poznaje swoje możliwości. Jego główną mocą jest kontrola nad narracją, a nawet... nad całą opowieścią.

Jubileuszowa powieść o Lokim to wariacka jazda bez trzymanki umiejscowiona fabularnie pomiędzy opowiadaniami z drugiego tomu. Pełna gościnnych występów, ciętych bon-motów i będących wyznacznikiem serii popkulturowych nawiązań usatysfakcjonuje wszystkich miłośników "Kłamcy".

Tytuł: Kłamca. Papież sztuk
Autor: Ćwiek Jakub
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 304
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-05-06
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 37 x 127 x 196
Indeks: 16744080
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,3
5
12
4
3
3
2
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
14 recenzji
12-09-2016 o godz 09:10 jplj dodał recenzję:
W końcu mam komplet! Kolejny tego autora. Świetnie się to czyta, a zakupy w Empik-u, to sama przyjemność.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-05-2016 o godz 00:00 rivalpur dodał recenzję:
Świetna rzecz dla miłośników Kłamcy i w ogóle twórczości Ćwieka. Jako autor powieści fantasy, Jakub Ćwiek zdobywa ode mnie coraz więcej punktów. Z tą częścią także świetnie sobie poradził, to co podoba mi się w jego pisaniu to styl i nieprzeciętna obrazowość oraz plastyczność. Ćwiek naprawdę ma dobre pióro jeśli chodzi o przedstawianie takich zakręconych historii spod znaku fantasy. Zauważyłem także, że pisarz ten wyraźnie rozwija swój warsztat, pisze z coraz większą lekkością i polotem. Tak więc polskie fantasy powinno trzymać się całkiem dobrze, Jakub Ćwiek pozostaje jednym z najlepszych przedstawicieli gatunku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-10-2015 o godz 19:02 Izabela dodał recenzję:
jak zawsze książka Ćwieka, którą nie da się rozczarować (no chyba, że ktoś wybitnie nie lubi tego autora)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-10-2015 o godz 19:42 VaasBarnes dodał recenzję:
Książka wręcz Boska. Jest bardzo genialnie opisana , czytając ją można odzwierciedlić w myślach ten świat opisany w książce. Bardzo polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-08-2015 o godz 14:36 outagetme dodał recenzję:
Dziesięć lat temu narodził się Loki. No może sama postać boga kłamstwa istnieje trochę dłużej, jednak ten o którym dzisiaj porozmawiamy właśnie zakończył pierwszą dekadę. To on pomógł zdobyć Jakubowi Ćwiekowi taki, a nie inny status dobrego pisarza fantasy oraz mistrza od popkulturowych wstawek. Widać autor jest tego świadomy, skoro w tytule tej jubileuszowej części nawiązuje do Andy’ego Warhola.

„Właściciel głosu wszedł w krąg światła i wtedy Manuel go rozpoznał. Choć był ubrany jak Eastwood, nie było wątpliwości, że to aktor z jego ulubionego serialu „Bóg pośród nas”. Ten, który ostatnio… zginął? Jak widać nie do końca.”
Słówko dla niewtajemniczonych. Kim jest Loki? Bogiem kłamstwa i oszustw, który obecnie piastuje stanowisko faceta od brudnej roboty w anielskich zastępach. Tym razem będzie musiał się zmierzyć z przeciwnikiem równym sobie i którego po części sam stworzył. Samozwańczy bóg popkultury – Dezyderiusz Crane – narobi w boskim świecie sporego zamieszania, aż poleje się krew.

Oczywiście naszemu ulubionemu bad boy’owi towarzyszy świta w postaci Eros i Dionizosa. Bogowie miłości oraz imprez to dość osobliwa mieszanka, która jednak świetnie wpasowuje się w klimat.

W uniwersum Kłamcy laik może się nieco pogubić. Bo jak to, Ćwiek przecież mówił, że już więcej przygód nie będzie. I to prawda. Dwie książki wydane po finałowej części – „Kłamca 2.5” oraz „Papież sztuk” – to po prostu historię, które jakoś nie doczekały się wcześniej publikacji, a chronologicznie usytuowane są między drugim a trzecim tomem. Wszystko więc pięknie gra i śpiewa.

W przeciwieństwie o jedynki, dwójki i 2,5, ten tom to jednolita powieść, choć nie do końca. Pojawiło się w tej książce coś, co początkowo nieźle mnie zdziwiło. Natrafimy tam dwa bądź trzy razy na fragment „Jeśli chcesz by wydarzyło się to i to, przejdź do strony x, a jeśli to i tamto przyjdź na stronę y”. Sama końcówka też jest częściowo od nas zależna, gdyż dostaliśmy tylko miejsce na napisanie tego, co chcemy, by miało wtedy miejsce.

Ćwiek bawi się formą także w inny sposób. Oprócz świetnych rysunków, które pojawiają się w każdym tomie, dostajemy też komiks. Dokładnie tak! Mały fragment historii przedstawiony został właśnie w formie graficznej.

Postać boga popkultury niesamowicie pasuje mi to Ćwieka. Tylko on mógł coś takiego wymyślić! W końcu związany jest z polskim fandomem, kilka razy odwiedził Comic Con w San Diego i pochwalić się może nie małą widzą w tej dziedzinie. Jego książki są pełne nawiązań do filmów, książek, muzyki czy nawet gier. Korzysta z tego nerdowskiego światka i czerpie całymi garściami, za co ja – mały geek – mu bardzo dziękuję.

Postać Dezyderiusz jest bardzo ciekawa. Aktor, który za sprawą swojej sławy, staje się bogiem, którego do tej pory tylko grał w serialu. Może kreować rzeczywistość jak najlepszy reżyser i ma wpływ na każde wydarzenie, a jeśli skutki nie będą satysfakcjonujące… od czego jest w końcu przycisk „wstecz”.

Właśnie to powstanie Dezyderiusza mnie mocno zastanowiło. Stał się bogiem, bo ludzie w niego wierzyli. Trochę jak w „Amerykańskich bogach” Neila Gaimana, nie sądzicie? Ale w końcu to jemu naklejono łatkę „polskiego Gaimana”, więc dlaczego miałby nie skorzystać?

Grata dla fanów pojawia się też na samym końcu. Autor sprezentował nam całkiem obszerne wspomnienia na temat powstawania wszystkich tomów „Kłamcy”, które momentami są uhonorowane równie niewybrednymi komentarzami redaktora. Jak zwykle omijam takie gadanie, to czytało się niezmiernie przyjemnie.

„Kłamca. Papież sztuk” to zdecydowanie pozycja obowiązkowa dla fanów całej serii. Must read. I może i można by się do paru rzeczy przyczepić (w końcu zawsze można), ale po co? Książka jest świetna, pełna akcji, humoru i wszystkiego, co potrzeba. Niewiadomo kiedy przeleciało mi to 300 stron i powiem Wam, że chcę więcej!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-07-2015 o godz 13:26 erka dodał recenzję:
Na dziesięciolecie istnienia Kłamcy wydawca przygotował całkiem nowy, świeżutki tom o przygodach Lokiego-cyngla zastępów niebieskich.

Główny bohater to Markus Lester grający główną rolę w bijącym rekordy popularności serialu o aniołach i zapomnianych bogach.
Kiedy jednak fan dopuszcza się zbrodni na naszym Markusie, ten nie umiera ale zamienia się w boga popkultury Dezyderiusza Craine'a.
Oczywiście jego boskość jak i działania nie są w smak zastępom niebieskim, które jakżeby inaczej stawiają go w szranki z Lokim, który pośrednio jest odpowiedzialny za powiedzmy stan Markusa

Tyle fabuła.

Największym plusem całego, dosyć cienkiego w formie tomu jest zabawa autora różnymi formami przekazu.
Głównym przekaźnikiem jest oczywiście powieść, która bez słowa wyjaśnienia zmienia się w około 20-stronnicowy komiks.
Czytelnik ma także możliwość wybrania drogi którą podążą nasi bohaterowie.
Jednocześnie rysunki, swoją drogą świetnej jakości, nie są tylko ozdobnikiem, ale integralną częścią fabuły.

Podsumowując książka lekka, łatwa i przyjemna, ale nic ponad to.
Kto szukałby głębszego sensu w tej opowieści lekko się zawiedzie, jednak na letnie popołudnia, na dzień na plaży ta książka jest znakomitym wyborem.

Wydawnictwu SQN dziekuję za udostępnienie mi tej pozycji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-07-2015 o godz 16:22 Inkoholiczka dodał recenzję:
Powraca Loki. Długie blond włosy. Skórzana kurtka. Trampki. Okulary przeciwsłoneczne. W ustach, okolonych kilkudniowym zarostem, obowiązkowo wykałaczka. W dłoni – pistolet z tłumikiem. W kieszeni – pluszowy miś o wejrzeniu seryjnego zabójcy. Za nim – przystojniak o aparycji Brada Pitta i grubas dzierżący w tłustej dłoni kieliszek czerwonego wina. A przed nim? Nowe wyzwanie: wyrodny synalek, nowy bóg i samozwańczy władca popkultury tego świata – Dezyderiusz Crane. Nie po raz pierwszy dzikie pomysły Lokiego wracają do niego jak bumerang, żeby ugryźć go w tyłek. Tym razem jednak nie wywinie się tak łatwo…
Ponoć kłamstwo ma krótkie nogi. Loki, z pochodzenia – nordycki bóg, z zawodu – anielski chłopiec na posyłki, nogi te wydłużył i dodatkowo asekuracyjnie obuł w konkretne glany, żeby było czym kopnąć w razie czego. Tym razem jednak i na niego przyszła kryska – zdrada anielskich tajemnic wymknęła się spod kontroli i, przybrawszy postać niejakiego Marcusa Lestera, reżysera hitowego serialu „Bóg pośród nas”, wyjechała na pełnym gazie na światło dzienne, po czym zniknęła za horyzontem, pozostawiając za sobą jedynie chmurę pyłu. Jeśli Kłamca chce odkręcić całą aferę, to musi zagęścić ruchy – rozpoczyna się wyścig z czasem, który działa zdecydowanie na korzyść rosnącego w siłę nowego boga.
Zwykle warstwy TREŚĆ i FORMA są kompletnie oddzielne – i w ten właśnie sposób je analizuję. Jednak tym razem jest to kompletnie niemożliwe. Przed Wami książka, która nie pozwoli Wam się tak łatwo okiełznać. Będzie walczyć do ostatniej strony, a po drodze pewnie nieraz ugryzie.
„Papież sztuk” jest kompletnie zakręcony – łączy w sobie tekst, ilustrację, film, komiks, muzykę. Mieszają się w nim i przeplatają całe armie motywów i cytatów – tu prezentuje się w pełnej krasie obeznanie autora i jego swobodne poruszanie się po kulturze. Książka wielokrotnie wchodzi w dialog i interakcję z czytelnikiem, pozwala mu mieć wpływ na wydarzenia. Również dzięki temu „Papież” staje się kompletnie nieprzewidywalny, aż chciałoby się wciąż sprawdzać, co czyha na nas na następnej stronie. Podoba mi się pomysł z „wojnami na narracje”, a także sam Dezyderiusz jako siła wpływająca na rzeczywistość – nie tylko tę książkową, również naszą. W jaki sposób? Tego dowiecie się czytając. Moim zdaniem jest to jedna z najlepszych, najbardziej dopracowanych książek Ćwieka.
Wiele wody w Kongo upłynęło, odkąd z Kłamcą się poznałam – pierwszy tom był przecież wydany dokładnie dekadę temu. O moich wrażeniach z całej serii opowiem inną razą. Teraz, ujmując to wszystko w skrócie – skłamałabym mówiąc, że uniwersum stworzone przez Jakuba Ćwieka mi nie odpowiada. Świat jest dobrze dopracowany; to były jedne z szybkich, mało wymagających od czytelnika i przez to przyjemnych lektur. Jednak mnie najmocniej wciągnęło lekkie pióro autora, jego bardzo charakterystyczny niemalże bezczelnie bezpośredni styl pisania. I na tę warstwę w „Papieżu sztuk” od pierwszej strony zwróciłam uwagę. I od razu uśmiechnęłam się szeroko. Mając w miarę szeroki ogląd na większość dorobku Ćwieka pokuszę się o stwierdzenie, że jest jednym z tych autorów, którzy stale i dynamicznie się rozwijają. Doskonalą z latami i kolejnymi zapisanymi kartkami kunszt pisarski, szlifują swój styl nadając mu cechy unikatowe niczym linie papilarne, nie powielają dawnych błędów w nieskończoność, prą do przodu. Gdy patrzę na „Papieża…” widzę progres. Progres, który sprawia, że aż chce się sięgnąć po kolejne Ćwiekowe dzieło, żeby móc znów dać ponieść się wartkiej fali jego narracji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-06-2015 o godz 00:00 Tymon Sobczak dodał recenzję:
Ćwieka w takiej formie bardzo lubię, genialnie kreującego bohaterów oraz świat w jakim żyją. Wszystko okraszone świetnym stylem i humorem, czytanie było przyjemnością i ciekawym przeżyciem. Ćwiek nadal potrafi zachować oryginalność. Grafika jest moim zdaniem równie świetna i zachęca do sięgnięcia po tą pozycję.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-06-2015 o godz 16:09 Triskel dodał recenzję:
"Kłamca. Papież sztuk" zaprasza nas ponownie do świata Lokiego, zapewniając ogromne emocje zapierające dech w piersi. Akcja książki rozgrywa się pomiędzy opowiadaniami z drugiego tomu. Nie zabraknie ciętego humoru, zaskakujących zwrotów fabularnych i niespodziewanych bohaterów. Już dziesięć lat temu pierwszy tom Kłamcy zyskał swoich pierwszych fanów. Od tego momentu liczba jego zwolenników ciągle rośnie.

Nordycki bóg kłamstwa Loki kierowany przez anioły, powraca aby stoczyć bój z potężnym przeciwnikiem. Dezyderiusz Crane nie należy do przyjaciół Lokiego, samozwańczy bóg popkultury został powołany do życia właśnie przez samego Lokiego. Zabieg ten Kłamca wykonał omyłkowo, co przysporzyło mu nie lada kłopotów. Nowy bóg przybiera na sile i wychodzi na to, że nie będzie łatwym przeciwnikiem do pokonania. Czy Loki i tym razem wybrnie obronną ręką z tej nieprzyjemnej sytuacji?

Ćwiek po raz kolejny daje czytelnikom to do czego są już od dawna przyzwyczajeni. Wartką akcję, ciekawe zwroty fabularne i trafny humor. Popkulturowe nawiązania dodają książce dodatkowego smaczku, przez co czyta się jeszcze przyjemniej. W tej części odczuwalny jest powiew świeżości, autor wplata ciekawe rozwiązania i bawi się koncepcją. Wplata trochę kpiny, luźno bawi się narracją dostarczając czytelnikowi kupę frajdy z czytania. Bohaterowie jak zwykle wymyśleni są niesztampowo, pozwalając wczuć się w czytaną opowieść. Lektura napisana jest lekkim i barwnym językiem, dzięki czemu książkę kończymy w błyskawicznym tempie. Z ogromną przyjemnością sięgnę po kolejną książkę o przygodach Kłamcy i zanurzę się w świat porąbanych bogów.

"Kłamca. Papież sztuk" dostarcza rozrywki na wysokim poziomie. Jakub Ćwiek spisał się doskonale i dostarczył czytelnikom kolejną dawkę przygód Lokiego, które czyta się z wypiekami na twarzy. Fani dostają również na koniec sporą gratkę, ponieważ będziemy się mogli dowiedzieć wielu informacji o historii powstania całego uniwersum. Przeczytamy między innymi o powstaniu poszczególnych tomów, gier, komiksów oraz wielu innych elementów tego niepowtarzalnego cyklu. Autor podzieli się z nami niektórymi planami na przyszłość, po których możemy liczyć na kolejne odsłony Kłamcy. Serdecznie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-06-2015 o godz 22:17 Patrycja Telega dodał recenzję:
Wow, wow, to już dziesięć lat odkąd Kłamca pojawił sie na rynku. Pamiętam jak w bibliotece zwróciłam uwagę na pierwszy tom, okładka przyciągnęła mój wzrok. Przeczytałam nazwisko autora i odłożyłam książkę - pochodzi z Polski. Teraz pewnie się zastanawiacie o czym ona tu biadoli, skoro nie czytała tego cyklu. Niestety, a może i stety, zasmucę Was, przeczytałam wszystko, a nawet grałam w karciankę. Następnego dnia wróciłam do biblioteki i ją wypożyczyłam. Po przeczytaniu sięgnęłam po kolejne części. W ten sposób pokochałam Kłamcę i Uniwersum stworzone przez pana Jakuba Ćwieka.

Papież sztuk opowiada o Marcusie Lesternie, który jest telewizyjną gwiazdą, a sławę przyniosła mu rola w popularnym serialu - "Bóg pośród nas", gdzie wciela się w rolę Dezyderiusza Crane'a.

Sam Marcus czuje się jak bóg, a co gorsze poznaje swoje boskie moce i coraz bardziej miesza w świecie zwykłych ludzi.
Loki wraz ze swoją ekipą - Erosem oraz Bachusem starają się zlikwidować młodego Boga. Niestety jest to dość trudne, ponieważ Marcus, a raczej już Dezyderiusz jest jak Loki, kropla w kroplę.

A jak do tego wszystkiego doszło?
Oczywiście przez Lokiego, który podsunął pomysł na serial "Bóg pośród nas" amerykańskim reżyserów. Fabuła serialu zdradza kilka istotnych anielskich tajemnic, a sam bohater - Dezyderiusz jest synem Lokiego i Thora (dla osób znających Lokiego to nic dziwnego).

Niestety jak to zwykle bywa Kłamca nie panuje nad sytuacją i wszystko wymyka się spod kontroli. Coraz więcej osób wierzy w nowego Boga, a on z każdą nową osobą staje się silniejszy. Eros, Bachus i Loki z całych sił starają się doprowadzić sprawę do końca, nim anielscy dowiedzą się co w trawie piszczy.

"Kłamca. Papież Sztuk" to powieść, a nie jak było w przypadku wcześniejszej części, zbiór opowiadań. Książka zaskakuje, nie tylko treścią ale i formą, albowiem czytelnik ma wpływ na dalszy przebieg akcji, wszystko zostało zrobione w bardzo ciekawy sposób.

Fajnym dodatkiem są też rysunki i króciutki komiks, dzięki czemu książkę czyta się jeszcze przyjemniej.

Bardzo ważna informacją jest zorientowanie się o co chodzi w papieżu sztuk, trzeba przeczytać pierwsze dwie części kłamcy, ponieważ w jubileuszowym tomie jest bardzo dużo nawiązań właśnie do tych dwóch tomów.

Jubileuszowa część została zakończona podsumowaniem samego autora, w którym opisuje pomysł na Kłamcę i drogę od pisania przez wydawnictwa i druk.

Jedyne czego żałuje, to to że zdecydowanie za szybko ją przeczytałam. Wraz z zakończeniem książki, kończy się moja przygoda z Kłamcą, chociaż zawsze mogę do niego powrócić.

Jubileuszowa część to cudo. Jeżeli masz w swoim domu cykl Kłamcy to i ta książka powinna się tam znaleźć. Serdecznie zachęcam do przeczytania.



http://odkryc-tajemnice-ksiazek-recenzje.blogspot.com/2015/06/28-kamca-papiez-sztuk-jakub-cwiek.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-06-2015 o godz 00:00 Karol Domański dodał recenzję:
Jakub Ćwiek po raz kolejny zaciekawia czytelnika, trzymając przy tym formę i oryginalny styl. Jego najnowszy Kłamca jest rewelacyjny, napisany z humorem i brawurą, wspaniale się czyta. Miłośnicy Kłamcy i całej tej inteligentnej błyskotliwości w wykonaniu Ćwieka powinni być zachwyceni, bardzo mi się podobało.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-05-2015 o godz 13:56 Karolina Wilkołazka dodał recenzję:
Tematy ładnie uporządkowane, dobra grafika, ale porażająca ilość błędów, zaczynając na złym podpisaniu rysunków, przez poważne błędy rzeczowe. Ktoś nieuważny może napisać dużo głupot na maturze, polecam przerabiać razem z inną książką obok i porównywać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-05-2015 o godz 18:00 hasacz93 dodał recenzję:
Jakub Ćwiek działa tak samo od dekady. Nie jest to obelga,jak każdemu może się wydawać. Jak zaczął wielką petardą wyrywając czytelnika z butami podczas lektory pierwszego Kłamcy,tak teraz wbija w fotel. Każe zostać i czytać z zapartym tchem,bo do diabła ,dlaczego Loki stworzyl coś takiego – kogoś takiego jak Dezyderiusz? Woją drogą genialne imię…
To co najbardziej mnie zauroczyło w twórczości Ćwieka to zero skrępowania. Trzeba opisać jak ktoś kogoś zbluzgał? Nie ma sprawy. Trzeba napisać scene wymagającą nagości? Zrobione. Wydaje mi się,że nie ma czegoś czego by nie był w stanie napisać.

Jak przy Machinomachii miałam niedosyt,tak teraz Papież Sztuk był jak miód na serducho. Porywające,twarde,pełne dobrej akcji – czyli jest pozycją obowiązkową dla każdego kto jest fanem twórczości Jakuba Ćwieka czy samej postaci Lokiego wykreowanej w stylu autora,nie Marvela.

Nie ma też nic zbędnego. Możnaby się przyczepić do komiksów zamieszczonych między stronami. Dlaczego? A no może dlatego,że są za dobre. Jakby ktoś mi wlazł do głowy i wydarł wyobrażenie Lokiego razem z innymi ilustracjami. To też chylę czoła przed każdym kto maczał palce w ilustracjach,projektach i tak dalej. Wielkie BRAWO dla : pani Magdy Babińskiej (jej ilustracje do Dory ,Anety Jadowskiej i Świetlika Kuby…woah) ,dla pana Iwa Strzeleckiego – tego się określić nie da jak na człowieka mogą działać ilistracje. Ten człowiek naprawdę daje dusze swoim pracom. I wreszcie dla Pani Marty Stefaniak w duecie z Iwo…nie mam słów. Ideał.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-04-2015 o godz 17:55 Wkp dodał recenzję:
Właśnie mija 10 lat od powstania pierwszego „Kłamcy”, więc nie mogło obejść się bez jubileuszowego tomu jego przygód. Loki, bóg kłamstwa, oprócz czterech książek, zagościł też w innych mediach, oferując komiks o swoich przygodach czy grę karcianą. Teraz natomiast to z mediami właśnie przyjdzie mu się zmierzyć, a dokładniej bogiem popkultury, który panuje nawet nad treścią książki!

Brzmi szalenie? I takie właśnie jest! A to tylko początek szaleństwa, jakie serwuje powieść.

Marcus Lester jest aktorem grającym w niezwykle popularnym serialu traktującym o aniołach i pradawnych bogach. Kiedy fan dopuszcza się zamachu, Marcus zamiast zginąć, staje się bogiem Dezyderiuszem Craine’em. Bóstwem popkultury, które całe swoje działania podporządkowuje powtarzaniu schematów filmowo-książkowych, umacniając swoją boskość. Oczywiście jego poczynania są solą w oku aniołom. Do walki z nim staje nie kto inny, jak sam Loki, nordycki bóg kłamstwa, który – tak się złożyło – jest odpowiedzialny za powstanie Dezyderiusza…

Tyle w kwestii fabuły. Akcja „Papieża…” toczy się pomiędzy opowiadaniami z tomu drugiego, bezpośrednio po tomie 2.5 „Machinomachia” a przed historią, „Słudzy Metatrona”. Nie treść jest jednak w tym wypadku sprawą kluczową, a forma. Może i dziwne jest to podejście, ale sednem całej rozrywki jest w tym wypadku zabawa różnymi formami wyrazu. Przede wszystkim otrzymujemy tutaj powieść, wystarczy przekartkować jednak tom, by zauważyć ponad dwadzieścia stron komiksu ulokowanego pomiędzy słowem pisanym, a dokładniejsze spojrzenie oferuje kolejne niespodzianki. W pewnym momencie czytelnik dociera bowiem do miejsca, w którym będzie mógł wybrać czy chce bezpośrednio kontynuować lekturę, czy włączyć w tym momencie scenę dodatkową, dalej zaś czeka go wybór drogi, jaką pójdzie dalej czytanie. Na dodatek nawet zwykłe ilustracje, w odróżnieniu od innych publikacji, nie mają na celu stanowić dodatkowej atrakcji, a są integralną częścią fabuły.

Na deser zaś fani otrzymują, moim skromnym zdaniem, najlepszą część książki, czyli historię genezy cyklu i jego powstawania. Te kilkadziesiąt stron pozwala bowiem spojrzeć na proces twórczy, inspiracje i wiele innych aspektów, które naprawdę wciągają i intrygują.

Całość natomiast to czysto rozrywkowa i nic ponad to lektura, lekko napisana, ostra językowo, podlana humorem i przemocą. Jednym słowem: fani cyklu się nie zawiodą.

A ja składam serdeczne podziękowania wydawnictwu SQN za udostępnienie egzemplarza do recenzji.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Glatz Duszyński Tomasz
25,89 zł
36,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.