Kiedy wolność mówi szeptem (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (1): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Jane jest studentką prawa, którą z grona rówieśników wyróżnia nie tylko imponujący stan rodzinnej fortuny, ale również poprzeczka ustawiona na wysokości cudzych oczekiwań. Przed duchową śmiercią ochrania ją jedynie wątły płomyk buntu, który zdołała rozniecić z ostatniej, ocalonej iskierki. Nikt bowiem nie przypuszcza, że z dala od murów uczelni i czujnych oczu rodziców, Jane przeobraża się w zupełnie innego człowieka. Wydaje się, że linia rozdzielająca dwa kompletnie różne światy Jane, jest doskonała. Ale jeden wieczór wystarczy, żeby w ściśle zaplanowanym życiu Jane zapanował chaos. Jedna decyzja stanie się początkiem reakcji łańcuchowej, która z zakamarków ludzkiej pamięci zacznie wydobywać długo skrywaną prawdę.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Kiedy wolność mówi szeptem
Autor: Senator Martyna
Wydawnictwo: Wydawnictwa Videograf S.A.
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-07-15
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 207 x 30 x 134
Indeks: 16903432
Brak
ocen
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
9 recenzji
4/5
18-11-2015 o godz 10:02 przez: Aleksandra Szoć
www.facebook.pl/Stanzaczytany

Jane ma dwadzieścia cztery lata i dzięki matce jej życie jest starannie zaplanowane. Studiuje prawo, pracuje w kancelarii adwokackiej i ma idealnego narzeczonego. Wiele się zmienia, gdy po wypadku budzi się w szpitalnej sali i dowiaduje się, że cudem uniknęła śmierci. Zdaje sobie sprawę, że życie jest za krótkie, aby porzucać swoje plany na następne dni. Nie czuje już potrzeby udowadniania rodzinie, iż jest dobrą córką. Dzięki tej myśli wyrusza w podróż życia, a dokładniej do Szkocji, gdzie odmieni się jej dotychczasowe spojrzenie na Świat.

Jestem dzień po lekturze i nadal nie mogę dobrać dobrych słów, żeby opisać tę książkę. Jedynie w głowie nasuwa mi się stwierdzenie, że początek historii był dla mnie niczym jazda po wybojach ,,Kiedy wolność mówi szeptem" już od początku wciąga w swoją historię i to dlatego wczuwamy się w postać głównej bohaterki. Razem z nią czujemy, że jesteśmy uwięzieni w metalowej klatce. Dusimy się, ale nie zdajemy sobie z tego sprawy, bo nigdy nie zaznaliśmy błogiego atutu powietrza. Na szczęście jesteśmy w stanie oddychać, gdy Jane ściągnie niewidzialne kajdany i wyjedzie w poszukiwaniu sensu życia. Tuż po wypadku, czytając jej głębokie myśli, miałam wrażenie, iż pozostałe kartki papieru są z jedwabiu. Delikatnej tkaniny, która delikatnie muska nasze serce.

Smutne jest to, że historia opisuje nie tylko Jane, ale także nas samych. Robimy rzeczy na przekór własnych myślom, odizolowujemy się od marzeń myśląc, że jutro też jest dzień. Dopiero, gdy nadarzy się tragedia lub cudem unikniemy śmierci, dowiadujemy się, iż nie znamy terminarzu Kosiarza. Nie znamy daty odejścia ze świata. Każda nasza sekunda jest wielką niewiadomą. Czasem boimy się zaryzykować, zrobić coś, o czym myśleliśmy od dawna. Ale, szczerze, czego się bać?
Główna bohaterka pokazuje nam, że warto ryzykować. Widząc oczami wyobraźni jej uśmiechniętą twarz, gdy robi wszystko, co dyktuje jej serce, po prostu nie pozostajemy bez myśli. Sama zaczęłam się zastanawiać, kiedy wykonam swoje plany życiowe. Zazdrościłam jej, że jest tak odważna, bo ja sama nie potrafiłabym zdobyć się na taki poważny krok. Mimo to w głębi duszy wiem, że sami jesteśmy kowalami własnego losu. Jeśli nie zaczniemy budować szczęścia, nikt za nas tego nie zrobi.

Emocje. W książce było dużo śmiechu, bólu i wnikliwych opisów uczuć. Chyba nigdzie nie znalazłam tylu swoich ulubionych cytatów. Jedynym minusem było przewidywalne zakończenie. Autorka powinna zmylić w jakiś sposób czytelnika, jak to zrobiła z nagle pojawiającymi się mężczyznami w życiu Jane, podczas pobytu w Szkocji. Jednak akurat ten epizod nie był najważniejszy w całej historii. Najważniejsze jest rozpoczęcie nowego etapu życia.

Poznajemy Brittany, kobietę - mechanik, która kryje swoje emocje pod maską jadowitych spojrzeń. Przyznam szczerze, że to ona, drugoplanowa postać, jest moją ulubioną bohaterką. Od razu poczułam do niej sympatię, gdy rozsiewała wszędzie nienawiść, gdziekolwiek się pojawiała. Choć z zewnątrz wyrażała antypatię, w środku była bogatą kobietą, która kryła liczne talenty i uczucia. Ponadto jej odzywki powodowały u mnie salwy śmiechu.

Muszę jeszcze zaznaczyć, że zaczynając czytać, miałam wrażenie, że Jane nie ma dwudziestu czterech lat - odnosiłam wrażenie, że dobijała do czterdziestki. Przez swoje przeżycia, zakazy i nakazy, które nakładała jej matka, po prostu wydawała się być osobą starszą. Mimo młodego wieku już była zmęczona życiem, jakie prowadzi.
Gdy wyjechała do Szkocji i poznała nowych ludzi, stała się inną osobą. Pełną szczęścia, radości, spełnionych marzeń i wielkiej werwy. Poznajemy jej wewnętrzną nastolatkę, która kryła się, bojąc zaznać lepszego życia.

Książka napisana z humorem i wieloma morałami. Nie sposób jest przejść obok tej lektury obojętnie. Ciągnie za serca, podbudowuje nasze ambicje. Nie tylko poznajemy efekty przeznaczenia, ale i również moc przyjaźni i dobrego słowa. Ponadto możemy zwiedzić Szwecję oczami mieszkańców. Nie wiem ile z tego jest prawdy, ale sama uważam, że o niektórych miejscach wiedzą tylko miejscowi. Wyobraźnia działa na najwyższych obrotach, nie tylko w naszych głowach, ale i również u fikcyjnych bohaterów. To, co się dzieje w ich umyśle, jeszcze bardziej wciąga czytelnika w historię pełną rozterek życiowych, planów, marzeń, miłości i przyjaźni.

Książkę polecam każdemu czytelnikowi, który chce zaznać grom wrażeń. Los potrafi być zaskakujący, ale fartowny. Każdy nasz krok może być etapem kierującym się do lepszego współżycia z naszych wewnętrznym ,,ja".
Naprawdę, nie zawiedziecie się. Otwórzcie książki, otwórzcie serca i... otwórzcie oczy, bo niekiedy nie widzimy, że coś przesłania nam cel życia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
14-07-2015 o godz 19:25 przez: barwinka
Podążanie ścieżką wyznaczoną decyzjami innych jest łatwa, ale jednocześnie nie pozwala rozwinąć skrzydeł. Czy życie, które ustalą nam pozostali może być szczęśliwe? Co zrobić, aby zmienić codzienność, znaleźć w sobie dostatecznie dużo pokładów siły, aby wyrwać się z okowów codzienności? Jak z takim tematem poradzi sobie debiutująca polska pisarka?

Książki debiutantów potrafią zaskoczyć, lub znudzić. Jedne są wspaniałymi perełkami zwiastującymi genialne nowe talenty, inne wręcz przeciwnie, nudne i bezsensowne powodują, że chcemy je jak najszybciej odłożyć. W którym miejscu plasuje się "Kiedy wolność mówi szeptem". Nie mogę powiedzieć, że jest to książka doskonała, nie jest to jednak pozycja zła. Lokuje się gdzieś pośrodku dając nadzieję, na rozwój pisarski autorki.

Historia Jane jest ciekawa, to trochę inna wersja ucieczki od doczesnego życia do innego miasta/państwa/na inny kontynent. Dziewczyna poznaje siebie, stara się wyzwolić od więzów, które ją do tej pory krępowały. W nowym środowisku poznaje serdecznych i życzliwych ludzi, którzy starają się jej pomóc, wspierają ją, dają odwagę i nadzieję na lepsze jutro. Jednocześnie pojawia się mężczyzna, do którego nasza bohaterka zaczyna odczuwać pociąg, a może nawet coś jeszcze. W przypadku tej książki autorka pokusiła się również o tajemnicę, która wraz z rozwojem akcji coraz bardziej wychodzi na pierwszy plan. Wszystko zaś zmierza do końca, który co prawda możemy sobie wcześniej wyobrazić, ale i tak wywołuje uśmiech na naszych ustach.

Plusem jest sam styl pisarki, plastyczny język, ciekawe opisy, dobre połączenie poszczególnych wydarzeń. Podobały mi się wątki, które autorka postanowiła wykorzystać - problemy z dzieciństwa i zamknięcie we własnej skorupie, milczenie rodziców, trauma z przeszłości, tajemnicze ruiny, dom z tajemnicą, domek w lesie, magiczna uliczka (prawie jak we Włoszech). To wszystko sprawia, że tę książkę czyta się szybko i łatwo.

Niestety zauważyłam też parę minusów, które skutecznie utrudniały mi lekturę. Stylistycznie: niektóre porównania pisarka przedobrzyła, co momentami wywoływało u mnie śmiech, ale raczej nie ten pozytywny: "Chociaż w ręku nie dzierżył berła, a na głowie nie nosił korony, jego gładko ogolona twarz zdradzała subtelną wyniosłość, znaną tylko królom". Jeśli chodzi o samą historię, to również zdarzały się sytuacje, które nie do końca wydawały mi się logiczne. Prędzej można trafić w lotka niż dwa razy pod rząd i to w przeciągu paru tygodni mieć wypadek samochodowy. Również kwestia sekretu, który bohaterka odkryła był trochę na wyrost. Żeby za bardzo nie spoilerować powiem tylko, że z wszystkich miejsc na świecie pojechała akurat tam, gdzie pojawiła się możliwość odkrycia tej tajemnicy.. No i trzecia kwestia - sama bohaterka. Nie potrafiłam się do niej przekonać. Jednego dnia ma depresję a drugiego chodzi cała w skowronkach. Jest niby dorosłą kobietą (24-lata) a na widok każdego przystojnego mężczyzny myśli jak piętnastolatka. Jednego dnia chce odciąć się od matki, drugiego, kiedy rodzicielka robi jej awanturę, pół dnia płacze przy telefonie. Zdecydowanie nie posiada charakteru, który lubię w bohaterkach.

Martyna Senator stworzyła jednak postać, która mnie zafascynowała i chciałam poznać jej tajemnicę. Jest nią Brittany, córka właścicielki domu, w którym zatrzymuje się główna bohaterka. Dziewczyna przy pierwszym spotkaniu jest opryskliwa i nienawistna. Sprawia wrażenie, że pogardza całym światem. Pod tą powłoką kryje się inna osoba, która przez wydarzenia z młodości zamknęła się w skorupie i odcięła od innych ludzi. Poznawanie jej sekretu, patrzenie na to, jak się zmienia, otwiera, staje się coraz bardziej przyjazna było bardzo ciekawym doświadczeniem.

Z męskich bohaterów przypadł mi do gustu Tom. Jego kreacja nie każdemu co prawda może odpowiadać, bo jest momentami bardzo idealna, ale osobiście ciesze się, że autorka stworzyła go w taki sposób. Do książki tego typu, dla równowagi potrzebny był pozytywny bohater, szczególnie kiedy grono czytelników stanową kobiety, a myślę że takie jest założenie.

Debiutancka książka Martyny Senator jest lekkim i przyjemnym umilaczem czasu, przy którym można odprężyć się po cięższym dniu. To na pewno ciekawa pozycja na wakacje. Czyta się szybko, nie zmusza do myślenia i kończy się happy endem. Czasami to wystarczy, żeby dany tytuł uznać za interesującą książkę. Ta książka pokazuje, że autorka jest w stanie rozwinąć swój talent i każda jej kolejna publikacja będzie coraz lepsza. Jeśli macie ochotę na lekki tytuł, choć na pewno nie idealny, zapraszam do sięgnięcia po lekturę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-09-2015 o godz 11:13 przez: Agnieszka Deja
Martyna Senator pisanie ma we krwi – nie przeszkadza jej upływ czasu, a najlepszym prezentem dla niej jest nowy długopis. Jest autorką książki Kiedy wolność mówi szeptem. Pozycję wydał Videograf w 2015 roku.

Jane całe życie podporządkowywała się decyzjom innych. Ulegała matce, słuchała się chłopaka, nawet ciuchy nosiła po siostrze. Prowadziła podwójne życie – to dla rodziców i to dla siebie. Studiowała, pracowała, kochała to co robi i męczyła się z tym, czego nie znosi. Nagły zwrot akcji przyniósł wypadek, po którym zapada w tygodniową śpiączkę. Gdy się budzi jest innym człowiekiem. Postanawia zmienić całe swoje życie. Pakuje walizki i wyjeżdża z Chicago do Szkocji. Nowe miejsce ma być dla niej oazą spokoju, gdzie będzie mogła zastanowić się nad dalszym działaniem. Jednak zaczyna do niej docierać, że to tu może ułożyć swoje życie na nowo, odcinając się przy tym od byłego faceta i upartej, apodyktycznej matki. Jak dla kobiety skończą się te wakacje od codzienności?

Napisana w pierwszej osobie powieść opowiada historię Jane i wypadków, które dzieją się na przestrzeni kilku tygodni. Jedna spontaniczna decyzja sprawia, że całe życie młodej kobiety wywraca się do góry nogami. Wypadek i szpital są dla niej motorem do działania i zmian. Jane jako narratorka jest szczera. Nie zgrywa bohaterki. Kryje się tylko z uczuciami do mężczyzn, ale to też jest całkiem normalne – sama nie chce się do tego przyznać przed sobą, zatem przed czytającymi też nie. Nieraz czytamy o jej wątpliwościach i lękach. Narracja prowadzona przez Jane to przyjemna opowieść snuta przez młodą kobietę, której troski, problemy i radości są często całkiem uniwersalne.

Na dodatek autorka postarała się, by czytelnik odnosił wrażenie, że widzi świat oczami głównej bohaterki. W odpowiednich momentach akcja się urywa – gdy coś dzieje się z Jane, jesteśmy poddani tym samym procesom. Gdy urywa się jej film, nam również. Razem z nią dowiadujemy się szczegółów i możemy poczuć się zagubieni jak ona, oszukani i zaskoczeni. Nie wiem, jak to jest zrobione, ale to naprawdę działa. Można wejść w skórę Jane i poczuć się jak ona.

W powieści znajdziemy kilka interesujących wątków. Pierwszym z nich jest zmiana swojego życia. Niektórzy wiele o tym mówią, Jane działa. Jak sama podkreśla, przestaje odkładać wszystko na nieokreślone „kiedyś”. Drugim wątkiem są relacje międzyludzkie. Miłość, przyjaźń i problemy rodzinne sprawiają, że niektóre historie zaczynają się gmatwać i nie jest tak prosto. Do tego jeszcze piękne krajobrazy Szkocji i poznawanie nowej kultury, które przemykają w tle i wzbogacają powieść.

Warto też wspomnieć o akcji. Nie jest ani za szybka, ani za wolna. Czasami przyspiesza, ale to dobrze. Narracja jest płynna i doskonale się ją czyta. Wyważono objętościowo narrację i dialogi. Główna bohaterka opisuje to, co widzi i to, co czuje, dlatego wszystko jest bardzo spójne i zgrane.

Przyczepiłabym się do jednego wydarzenia, które w ogóle nie pasuje mi do treści książki. Jest ono w środku akcji, dlatego nie będę zdradzać szczegółów, jednak zapachniało mi Disneyem. Chyba wolałabym coś zwykłego jak siedzenie w barze, co było doskonale opisaną sceną.

Język jest przyjemny. Proste, ładne zdania, nie przedłużają się i nie ciągną w nieskończoność. Niekiedy lekko, innym razem poważniej – tak właśnie ukształtowana jest narracja. Czasem śmiałam się, innym razem byłam zaskoczona, wszystko było doskonale wyważone.

Niespotykana jest też czcionka. Nie jestem pewna, co to za font, ale podoba mi się. Jest kształtny i nieco inny niż Times New Roman. Jeśli chodzi o wydanie to jestem zachwycona. Książka jest doskonale wyczyszczona, nie znalazłam błędów, co rzadko się zdarza.

Dobrze bawiłam się przy książce. Razem z Jane rzuciłam wszystko i zmieniłam swoje życie. Podobał mi się pomysł na historię, sposób jej przedstawienia. Naprawdę nie można się oderwać od sympatycznej bohaterki, która ma wielkie i małe problemy i radości.

Polecam tym, którzy chcą przeczytać książkę z pozoru lekką. Są tu zawarte też problemy, które nie spotykają każdego – jak poszukiwanie własnego ja, swojej tożsamości, prawdy na swój temat. To dobrze napisana powieść idealna na jesienny wieczór. Spodoba się głównie kobietom. To książka dla tych, którzy lubią poznawać historie innych, którzy zmagają się z problemami, o których (mam nadzieję) my nawet byśmy nie pomyśleli.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-07-2015 o godz 07:19 przez: werka777
Nieraz bywamy w naszym życiu biernymi pionkami, podążając utartymi ścieżkami do wyznaczonych przez kogoś celów. Czy to nazywamy szczęściem? Jane, która dotąd nie zaznała prawdziwej wolności, funkcjonowała niczym w ciasnej, złotej klatce, którą zbudowała dla niej własna mama. Obłudne zaręczyny oraz pozorne zadowolenie związane z edukacją nękały jej serce malując przyszłość w kolorach pieniędzy, ale także i przygnębiającej czerni, w której nie było miejsca na blask jakiejkolwiek radości. Tragiczne wydarzenie, w którym prawie ginie, uświadamia Jane, że codzienność wydaje się o wiele bardziej ulotna, aniżeli mogłoby się wydawać, a my, jako ludzie, jesteśmy zaledwie kruchymi istotami mającymi jedyną do wykorzystania szansę na szczęście. Czy z niej skorzystamy – zależy tylko i wyłącznie od nas. Ryzykując całym dotychczasowym dorobkiem bohaterka porzuca wszystko, by jako czysta kartka wyruszyć w inne miejsce i napisać scenariusz własnej przyszłości od nowa, według własnych wyborów i decyzji. Trafia do nieznanej dotąd Szkocji i pomimo początkowych trudności odkrywa, że obcy jej ląd jest dla niej o wiele bliższy, niż rodzinny dom, w którym przecież przeżyła tyle lat. To właśnie tu, setki kilometrów dzielących ją od matki poznaje prawdziwą przyjaźń, miłość oraz odkrywa to, kim jest naprawdę.

„Kiedy wolność mówi szeptem” to pełna nadziei, marzeń i emocji powieść o niełatwych wyborach, których nieznane konsekwencje mogą zrujnować wszystko, ale też są szansą na prawdziwe szczęście. Narratorką powieści jest Jane, toteż czytelnik ma okazję zetknąć się z pierwszoosobową relacją bogatą w myśli, przeżycia i postanowienia. Trudno w kilku słowach określić dokładnie to, co jest motywem wiodącym tej książki. Przyjaźń, miłość, rodzinne relacje, tajemnice czy też podróż po własnym życiu, której finałem jest miejsce zwane rajem. Wszystkiego jest tutaj po trochu, ponieważ tak właśnie wygląda obraz naszej rzeczywistości, składający się z wielu elementów tworzących jedną całość. Autorka prezentuje tutaj świat, w którym pomimo zaskakujących wydarzeń dziejących się niezależnie od nas, wciąż możemy sami układać własne życie. Bo przyjmując to, co daje nam los i kierując się przy tym decyzjami dyktowanymi przez serce jesteśmy w stanie osiągnąć spełnienie, na które receptę znamy tylko my. Opowieść o trudnym dzieciństwie, o domu, w którym miłość zastępowały kosztowne prezenty, historia o niełatwej do przebycia drodze – nieznanej, ryzykownej, a jednak opłacalnej. Książka Martyny Senator to interesująca i nieprzewidywalna lektura, w której wszystko jest możliwe, bo wierząc w marzenia człowiek jest w stanie osiągnąć naprawdę wiele. Autorka udowadnia to, że przyjaźń nie zawsze rodzi się od razu i jest w stanie połączyć sprzeczne z pozoru dusze. Pokazuje miłość, która cierpliwa i szczera staje się dowodem na to, że każdy z nas ma przypisane na świecie swoje własne miejsce – trzeba tylko umieć je odnaleźć.

Martyna Senator wraz ze swoją powieścią zabiera czytelnika w barwne zakątki cudownej Szkocji. Kolorowe krajobrazy kwiecistych ogrodów, zielone kobierce nieskażonej cywilizacją trawy i stare, zapomniane chatki, w których chociaż podłogi pokrył kurz, wciąż żyje dusza. Urok okładki jest dokładnym odzwierciedleniem tego, co znajdziecie w środku. Emocje, piękno i wiara w to, że to my możemy zmienić swoją codzienność i to my jesteśmy tymi, którzy zmienią świat. Pogoń za szczęściem wzbogacona o chwile odpoczynku i refleksji okazała się ciekawą historią, którą z przyjemnością polecę. Być może „Kiedy wolność mówi szeptem” to nie jest książka, którą musicie przeczytać poza kolejnością, ale niewątpliwie przeczytać ją warto. Piękny i barwny styl udekorowany nie lada wyobraźnią to coś, czego wielu historiom brakuje. Jeśli męczą Was już oklepane powieści miłosne czy ociekające słodyczą opowiastki, to strzał w dziesiątkę. Jest radośnie, choć momentami trudno i chociaż książka porusza niełatwe tematy, jest w efekcie lekką lekturą na wakacyjne, urlopowe dni.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-09-2015 o godz 19:56 przez: saskia
Spełnianie oczekiwań innych nie zawsze daje satysfakcję, ale często bywa frustrujące. Wybór pomiędzy własnymi pragnieniami i tym co otoczenie uważa dla nas za odpowiednie wywołuje niekiedy wyrzuty sumienia lub też to ktoś chce by były one odczuwane. Czasem taka sytuacja trwa latami i wydaje się, że nie ma z niej wyjścia, aż nadchodzi chwila, kiedy wcześniejsze skrupuły przestają się liczyć i najważniejsza staje się ucieczka od wszelkich pozorów, wymagań i nakazów.

Jane mogłaby napisać książkę o powinnościach względem rodziny, kultywowaniu tradycji i przestrzeganiu niepisanych zasad. Jednak brak jej na to czasu, ma przed sobą świetlaną przyszłość zawodową, a życie prywatne również układa się zgodnie z oczekiwaniami. Dla postronnego obserwatora młoda kobieta ma w zasięgu ręki wszystko to o co inni muszą zabiegać w pocie czoła. Ona ma jedynie kroczyć wyznaczoną ścieżką i punkt po punkcie wypełniać plan, jakiekolwiek odstępstwo nie jest mile widziane, no a bunt w ogóle nie jest brany pod uwagę. Jak do tej pory wszystko przebiegało tak jak powinno lub raczej jak zaplanowano za Jane, chociaż wymagania są bardzo wysokie dziewczyna bierze ich ciężar na swoje barki. Wszystkim wokoło wydaje się, iż wszystko dąży ku spodziewanemu finałowi, po jakim w głowach wielu zabłyśnie napis końcowy jak z hollywoodzkiego filmu. Nikt nie spodziewa się zakłóceń w tej idealnej harmonii, bo i kto odważyłby się na ten nieprzemyślany krok? Na pewno nie Jane, która właśnie otrzymała propozycję nie do odrzucenia, a przynajmniej tak myślą wszyscy w jej otoczeniu. Ale jak wiadomo czasem wystarczy moment by to co wydawało się niemożliwym stało się realne. Dziewczyna w dramatycznych okolicznościach przekonuje się jak kruche jest życie, co daje jej impuls do przemyślenia dotychczasowych decyzji względem przyszłości. Przez lata udawało się godzić Jane dwa całkowicie różne światy, była sobą wśród obcych ludzi i grała kogoś kto pasował do obrazu stworzonego przez rodzinę. Ale pomiędzy nimi przebiegała głęboka przepaść, pokonywana codziennie i odbudowywana również każdego ranka od nowa. Czy w pieczołowicie przygotowanym scenariuszu można wprowadzić jeszcze zmiany? Dokąd zaprowadzą one buntowniczkę z wyższy sfer?

To co dla jednych wydaje się nieprzemyślaną fanaberią, dla Jane jest jedynym w tym momencie wyjściem z sytuacji by uratować siebie samą od popełnienia największego życiowego błędu. Zamiast dalej podążać drogą w dwóch przeciwstawnych kierunkach i tak naprawdę stać w miejscu dziewczyna wchodzi na całkowicie nową i nieznaną ścieżkę, na której nie ma nakazów, zakazów, a jedynym kierunkowskazem jest jej intuicja. Wolność ma smak słodko-gorzki, lecz przede wszystkim liczy się, że wreszcie jest czas by przemyśleć jak ma wyglądać przyszłość, w jakiej liczyć będą pragnienia i decyzje Jane, nie innych. Starannie zbudowany domek z kart rozsypał się i nadeszła chwila na budowę czegoś o wiele trwalszego. Jednak nim będzie mogła do tego przystąpić musi jeszcze stawić czoła sekretowi sprzed lat, który chociaż zapomniany nadal tkwi w niej niczym drzazga. Dzięki niemu być może odkryje kim jest i czego tak właściwie chce od życia.

Martyna Senator z dużym wyczuciem oddaje perypetie i emocje swojej bohaterki. Historia Jane to opowieść nie tylko o dojrzewaniu, lecz również o szukaniu własnej tożsamości. Wydawać by się mogło, że podążanie śladami wcześniejszych pokoleń to duże ułatwienie. Jednak przetarte szlaki nie są odpowiednie dla wszystkich, szczególnie gdy chodzi o znalezienie swego miejsca w świecie i sprawdzeniu co mógłby człowiek sam osiągnąć. Podczas czytania książki "Kiedy wolność mówi szeptem" czytelnik odbywa podróż z amerykańskiej metropolii do surowej, ale pełnej uroku Szkocji, by wraz bohaterami stawić czoła przyszłości i przeszłości oraz docenić teraźniejszość, w której można w końcu rozwinąć skrzydła i zaufać swojej intuicji, uwolnionej od rodzinnych więzów.


Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-07-2015 o godz 13:25 przez: dobrerecenzje.pl
Ludzie z pozoru nie lubią, kiedy już mają zaplanowane życie przez kogoś innego niż oni sami. Niektórzy podporządkowują się temu, a niektórzy buntują się i wyjeżdżają w pogoni za marzeniami. W takiej właśnie sytuacji znajduje się bohaterka książki, Jane ma wspaniałe życie o którym wszyscy marzą. Niestety pomimo tego, że jest studentką prawa na najlepszej uczelni to na dodatek ma zostać żoną przystojnego biznesmena. Jednak to wymarzone życie nie jest takie wspaniałe jak się na pierwszy rzut oka wydaje. Niechciane studia, narzeczony, który przez telefon mówi o ślubie wcześniej nie oświadczając się i wreszcie nieznośna matka narzucająca swoje zdanie ponad zdanie córki. Prowadzone podwójne życie Jane jest dla dziewczyny bardzo niebezpieczne, ponieważ jest zmęczona i niewyspana. Z powodu właśnie takiego wyczerpania Jane jest uczestnikiem w bardzo niebezpiecznym wypadku, który zmienił jej życie na zawsze. Budząc się w szpitalu podejmuje bardzo dużo poważnych decyzji i po wypisaniu wciela je w życie pomimo sprzeciwów siostry i matki. Wyjeżdżając na zupełnie inny kontynent wynajmuje pokój w bardzo pięknym miejscu, poznaje życzliwych ludzi, a nawet zaprzyjaźnia się. Im dłużej Jane jest poza domem to czuje, że wszystkie marzenia powoli się spełniają. Poznaje tam dużo mężczyzn, którzy są zainteresowani znajomością z nią, lecz uczestnicząc w drugim i niebezpiecznym zdarzeniu poznaje kogoś kogo później bardzo mocno pokocha.
Czy matka dziewczyny spróbuje przekonać córkę do powrotu? A co w takim razie stało się z narzeczonym Jane i jej studiami?
Typowa książka o miłości i marzeniach dziewczyny, która bardzo chciała wyrwać się spod despotycznej władzy matki. W niektórych momentach można się popłakać a w innych dobrze bawić. Kontynent na który główna bohaterka przybyła skrywa przed nią dużo szokujących wiadomości i tajemnic związanych nie tylko z nią ale i z jej rodziną. Książka jak najbardziej przypadła mi do gustu. Wielkim zaskoczeniem okazała się fabuła, pomimo, że autorka jest Polką to jednak treść zawarta w powieści i wszystkie miejsca nie dzieją się w Polsce, co bardzo rzadko się zdarza. Co do okładki to wiernie urzeczywistnia spełnienie marzeń dziewczyny. Dla tych, którzy uwielbiają czytać książki o marzeniach, wolności i miłości to ta właśnie książka jest godna polecenia, i według moich kryteriów zasługuje na tak wysoką ocenę.
Ocena:10/10

Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-10-2015 o godz 22:59 przez: Czytadełko
Powieść „Kiedy wolność mówi szeptem ” najlepiej opisała sama autorka: „To nie jest książka dla Ciebie, jeśli nie wierzysz w marzenia. (…) To coś dla ludzi utkanych z marzeń, wiary i nadziei…” . Przeznaczenia nie da się oszukać. Jeśli nie podążamy jego drogą, a zwykle jest to droga naszych marzeń, będziemy żyć w poczuciu niespełnienia i tęsknoty. Taka jest historia Jane. Jej losy mogły być bardzo przewidywalne, a jednak los podstawił jej nogę i otworzył oczy na głęboko skrywane pragnienia, których w żaden sposób nie mogła już uciszyć. Podczas czytania miałam wątpliwości czy autorka jest Polką. Styl w jakim pisze rzadko spotyka się w naszej rodzimej literaturze. Autorka ujęła mnie swoją niebywałą życiową mądrością. Kilka cytatów wykorzystałam na swoim fanpagu : https://www.facebook.com/czytadelko.piszecomysle.

„Kiedy wolność mówi szeptem” trafi do serca osób, które ciągle wahają się czy zaryzykować i pójść w stronę swoich marzeń czy pozostać na stabilnym gruncie. Takie wybory wywracają życie do góry nogami , tak jak się stało w przypadku Jane. Czasem brakuje nam odwagi by zaryzykować, mimo że serce wyrywa się z piersi by podążać własną drogą. Drogą nie wyznaczoną przez rodzinę, partnera, okoliczności. Swoją własną, która jest wpisana w naszą duszę.

„Kiedy wolność mówi szeptem” to nie tylko historia zbuntowanej Jane. Jej losy splątane zostaną z równie silną osobowością jaką jest Brittany. Co może wyjść z przyjaźni dwóch nietuzinkowych kobiet? Podpowiem Wam , wiele ciekawych zdarzeń. W tej książce poznacie historię obydwu pań i przekonacie się , że pierwsze wrażenie może być bardzo mylne, a ludzie używają masek by ukryć własne cierpienie. Książka ciekawa, inna, życiowa i momentami zaskakująca. Polecam :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-09-2015 o godz 16:54 przez: justa21
„Kiedy wolność mówi szeptem” to książka, która niesie ze sobą ogromny ładunek emocjonalny, może dlatego, że budzi w nas tęsknotę za innym życiem, motywując jednocześnie do podjęcia działań przybliżających do realizacji marzeń. Znajdziemy tu wiele przemyśleń dotyczących życia, wiele fragmentów skłaniających do refleksji, a z książki bije niezwykła energia warunkująca zmiany. Być może sekretem autorki jest idealne wyważenie proporcji pomiędzy głębokimi prawdami o życiu, a humorem słownym i sytuacyjnym, być może to postacie wykreowane w książce, obdarzone sporym ładunkiem dynamizmu, czynią książkę lekturą prawdziwą i na długo zapadającą w pamięć. Jest to bowiem jedna z tych powieści, które tylko pozornie traktują życie lekko, w rzeczywistości zanurzając się w jego esencję, zapraszając nas do przeżywania tego, co dzieje się na kolejnych stronach. Wierzę, że takie publikacje rzeczywiście mają moc zmieniania ludzi, że dają odwagę, by sięgać ku gwiazdom. Mam również nadzieję, że już niedługo będę miała przyjemność oddawać się lekturze kolejnej książki Martyny Senator - równie pięknej, równie esencjonalnej, równie inspirującej …
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-07-2015 o godz 23:10 przez: luiza
dawno nie czytałem tak fajnej, wzruszającej i dobrze napisanej powieści o miłości, pragnieniach. Bohaterka to cudowna dziewczyna, która rzuca uporządkowane życie, przed którą na wyciągnięcie ręki jest kariera i "szczęśliwe" życie. Ale pędzi na zderzenie z przeznaczeniem. Postanawia zrealizować swoje skryta marzenia. Piękna i wzruszająca historia. Mam nadzieję, że autorce nie zabraknie pomysłów na podobne opowieści. Czekam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Długa droga do domu Jax Joanna
5/5
35,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Postscriptum Pietrzak Piotr
5/5
35,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pocałunki pod jemiołą Opracowanie zbiorowe
4.5/5
31,42 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Saga von Becków Jax Joanna
4.5/5
42,68 zł
69,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Podstawy filozofii dla uczniów i studentów Opracowanie zbiorowe
4/5
35,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dziedzictwo von Becków Jax Joanna
4.8/5
35,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Królowa Saby Kassala Ewa
4.8/5
35,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zapomniany mężczyzna Darkss I.M.
4.5/5
35,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pakiet: Cykl Anioły Mak Katarzyna
4.7/5
52,99 zł
59,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pragnienie anioła Mak Katarzyna
4.6/5
35,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jedna krew Darda Stefan
4.5/5
35,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Piętno Von Becków Jax Joanna
4.5/5
35,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dotyk anioła Mak Katarzyna
4.5/5
35,49 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego