Kastor. Bezlitosna siła. Tom 1 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 23,42 zł

23,42 zł 39,90 zł (-41%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Bez litości, bez zasad, bez reguł. W tym świecie wygrywają najsilniejsi. Lub ci, co znajdą krystaliczną miłość.

Kolejna powieść Agnieszki Lingas-Łoniewskiej zapewniająca czytelnikom huśtawkę emocji – od smutku przez zwątpienie po żarliwą nadzieję. Seria "Bezlitosna siła" opowiada o mężczyznach uprawiających walki MMA – każdy z nich ma za sobą mroczną historię, która go prześladuje. A także o kobietach, które doświadczyły przemocy, a pomoc znajdują w fundacji FemiHelp, wspierającej ofiary agresji ze strony mężczyzn.

Jedyną, wspólną nadzieją na to, by się wyswobodzić z sideł przeszłości, jest miłość silniejsza od wyroków losu.On ma wszystko – pieniądze, władzę i wygrane na ringu. Ona wszystko straciła – dzieciństwo, marzenia i nadzieję. Żadne z nich nie wierzy w miłość i jej zbawczą siłę.

"Kastor", tom pierwszy, opowiada o Konstantym "Kastorze" Lombardzkim, który odnosi zwycięstwa zarówno w życiu zawodowym, jak i na ringu. Jest twardy i pozbawiony empatii. Pod tą maską kryje się jednak dramat z dawnych lat. Szczelina w twardym pancerzu pojawia się wtedy, gdy poznaje Anitę Sokół, skromną, lękliwą dziewczynę, która zatrudnia się do sprzątania jego biura. Okazuje się, że to nie jest jej jedyne zajęcie – pracuje także w klubie, by spłacić długi z przeszłości. Przekonują się, że w tym brutalnym świecie, gdzie każdego dnia walczą o przetrwanie, jest tylko jedna siła, która może pokonać zło. Czy sprawcza moc miłości ich ocali?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Kastor. Bezlitosna sila. Tom 1

Tytuł: Kastor. Bezlitosna siła. Tom 1
Autor: Lingas-Łoniewska Agnieszka
Wydawnictwo: Słowne (dawniej Burda Media Polska)
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 300
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-06-05
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 205 x 157 x 32
Indeks: 32046854
 
średnia 4,5
5
165
4
34
3
16
2
11
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
89 recenzji
5/5
03-06-2019 o godz 23:16 saskia dodał recenzję:
Ludzie z przeszłością i po przejściach noszą maski, dzięki nim mogą ukryć się przed światem, ale oznacza to samotność, równie raniącą jak to, co było ich udziałem. Rzadko kto zadaje sobie trud by spojrzeć głębiej i nie daje się zwieść grze pozorów. Wymaga to siły i stawienia czoła emocjom, które mogą zniszczyć mur obojętności i odsłonić prawdziwe oblicze, pełne blizn i niezagojonych ran. Sukces ma wiele twarzy, ale czy ktoś zastanawia się nad ich prawdziwością? Konstanty Lombardzki był prawdziwym zwycięzcą, a takim nikt pytań nie zadaje, zresztą i tak by na nie nie odpowiedział. W końcu to on ustala warunki zawsze i wszędzie, nie jest to kwestia przypadku, ale strategia bezlitośnie realizowana punkt po punkcie. Anicie daleko do jego świata, ona tylko próbuje przeżyć kolejny dzień i jakoś posklejać teraźniejszość, starając się zapomnieć o przeszłości. Tych dwoje nic nie łączy, lecz czasem jedno spotkanie może dać promyk nadziei, zdający się być iluzją i mogący lada moment zgasnąć, lecz ku zdziwieniu wszystkich rozpala się on coraz mocniej. Anita dostrzega w Konstantym nie człowieka sukcesu, ale kogoś kto wie czym jest ból, strata i przede wszystkim demony przeszłości. Jednak rzeczywistość upomina się o nich, pewnym sprawom trzeba stawić czoło, nawet jeśli oznacza to otwarcie starych ran. Konstanty nigdy nie dał się pokonać, zawsze mógł liczyć na siebie i wąskie grono przyjaciół, lecz teraz ma do stracenia o wiele więcej niż do tej pory. Tych dwoje łączy bolesna przeszłość, ale czy uda im się zrobić krok do wspólnej przeszłości? Do tej pory "Zakręty losu" miały wielu konkurentów pośród książek Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, ale „Kastor” zagraża najpoważniej pierwszemu miejscu. W "Bezlitosnej sile" jest wszystko to, co powinno by nie można było przestać myśleć o tym, co się jeszcze wydarzy i mieć pewność, że serce rozpadnie się nieraz na kawałki, podobnie zresztą jak i umysł. Dramatyczne zwroty akcji, emocjonalny huragan i przede wszystkim ludzie, którzy noszą maski by móc codziennie walczyć z demonami, jakie szaleją w ich wnętrzu, dając im wyjść z siebie podczas walk stanowią oś fabuły. Jednak jest w nich także pragnienie ciszy oraz spokoju i te momenty są podczas wspólnych chwil Kostka i Anity, nie ma w nich nic oczywistego, są dla nich oboje czymś czego się spodziewali. To nie naiwna opowiastka z łatwo przewidywalnym końcem, a pełnokrwisty dramat, wypełnionymi niełatwymi emocjami, raniącymi, lecz i siły, czasem bezlitosnej. Każdy z bohaterów ma swoją historię, naznaczającej ich bliznami jakie już zawsze będą w nich, nie zawsze widoczne, ale im głębiej skryte tym boleśniejsze. Każdy z nich zawiódł się na tych, którzy powinni być dla nich oparciem, zaufanie nie jest czymś oczywistym, jedni z nich znaleźli kogoś kto stał się dla nich wsparciem wcześniej, drudzy później. Agnieszka Lingas-Łoniewska nie pisze o prostych sprawach i ludziach bez skazy, opowiada o wojownikach, bez względu na płeć, jacy codziennie, prawie w każdej chwili ,muszą stawiać czoła rzeczywistości, o wiele bardziej bezlitosnej niż komukolwiek się wydaje. Jej bohaterowie są prawdziwi do bólu, skomplikowani, żyjący na granicy, próbujący uwierzyć, że również maja prawo do szczęścia, nieufni, lecz dla przyjaciół gotowi na wszystko. Pierwsza część tetralogii „Bezlitosna siła” nieubłaganie wciąga czytelnika w świat, gdzie trwa walka z demonami przeszłości i o przyszłość.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
04-06-2019 o godz 16:40 Aneta Pimpis dodał recenzję:
„Bezlitosna siła. Kastor” to doskonały początek wciągającej serii… Tę bezlitosną siłę, każdy czytający będzie tutaj mógł interpretować w różny sposób. Bo tak, jak bezlitosne i mroczne są demony targające bohaterami książki, jak bezlitosna staje się potrzeba ich ujarzmienia i pokonania bez względu na wszystko, tak i bezlitosna dla naszych serc jest nasza autorka (tak! właśnie, tak!) serwując nam historię, która kipi namiętnością, obezwładnia nas, miażdży, pobudza wyobraźnię, przyśpiesza puls. Na mojej prywatnej liście ulubionych pisarek Agnieszka Lingas-Łoniewska od zawsze zajmuje czołowe miejsce. Z ekscytacją i zaciekawieniem czekam za każdym razem, kiedy na rynku wydawniczym ma się ukazać jej nowa książka. Tak też i było tym razem. „Bezlitosna siła. Kastor” teatrologia. To brzmi dobrze! Pomyślałam sobie, śledząc zapowiedzi książki w sieci. Po jej przeczytaniu uznałam, że owo „dobrze” to stanowczo za mało. Agnieszka Lingas-Łoniewska przekazała w ręce czytelników powieść łączącą w sobie wciągającą fabułę, fenomenalnie wiarygodne portrety psychologiczne postaci i znakomitą rozrywkę. „Kastor” to mocna, dramatyczna, głęboko przejmująca, nasączona emocjami, odarta z fałszu i nijakości literatura. Opowiada o skomplikowanych problemach, doznanych krzywdach, traumach i demonach przeszłości, które odciskają swoje negatywne piętno na ludzkiej psychice. Jest to również opowieść o uzdrawiającej mocy przyjaźni i miłości, prawdzie i zaufaniu, nadziei na nowe jutro bez poczucia lęku i strachu. To książka ciężka i lekka zarazem, smutna i radosna, przygnębiająca ale i przynosząca ufność, że mimo wszystkich podłych doświadczeń, w którymś momencie życia, karta się odwraca. Na człowieka czeka jego „jasna strona”. Dobro stacza walkę ze złem, i wygrywa! Na przykładzie bohaterów obserwujemy, że nie zawsze przychodzi to z łatwością. Bywa tak, że najcięższe walki musimy toczyć najpierw sami ze sobą, a dopiero później otwierać się na nowych ludzi i świat. Zawsze jednak warto podejmować próby, wysiłek i trud. Warto czekać na najmniejszy promień słońca, choćby ścieżka smutku i nienawiści zdawała się nie mieć końca. Agnieszka Lingas-Łoniewska już nie raz udowadniała, że nie boi się poruszać w swoich książkach trudnych tematów. Tutaj też zaczyna mocno. Wciąga czytelnika w fabułę, angażuje, wstrząsa. Wypełnia umysły pełną gamą emocji. I trzeba przyznać, że najlepiej wie, jak na nich grać. Kontrastuje brzydotę świata, molestowanie, poniżanie, „tresowanie”, agresję, z prawdziwym pięknem, wyrażanym w relacjach między głównymi bohaterami. Nie oszczędza swoich czytelników. Bohaterowie wykreowani przez autorkę przywdziewają maski. Podejmują walki. Walki, które niekoniecznie odbywają się w podziemiach.. Te najcięższe toczą ze swoimi koszmarami, demonami i każdy z nich musi znaleźć swój własny sposób na odzyskanie spokoju, normalności, stabilizacji. Czy to się im uda? Odpowiedź poznacie sięgając po tę książkę. „Kastor” to książka, która poruszy wielu. Ja jestem pod wielkim wrażeniem, każdego elementu tej powieści. Doskonała psychologia ludzkiego umysłu i zachowań osób, po trudnych, traumatycznych przeżyciach. Inteligentna powieść, która skłania do rozważań i nieposkromionych myśli. Z wypiekami na twarzy, polecam!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
10-06-2019 o godz 16:17 Heather dodał recenzję:
Niebezpieczni, aroganccy, bezwzględni. Oto mężczyźni, którzy nie cofną się przed niczym, gdy przyjdzie im walczyć o swoje. Czy można się im oprzeć? Agnieszka Lingas-Łoniewska wielokrotnie udowodniła, że wie jak pisać powieści z pazurem i nie boi się podejmować tematów miłosnych. Pisze lekko, przejmująco i emocjonalnie o sercowych rozterkach swoich czytelników a ja zawsze nie mogę się nadziwić jak dużo prawdziwego życia jest w jej powieściach. Często utożsamiam się z bohaterami i trzymam za nich kciuki, więc z przyjemnością sięgam po kolejne powieści autorki. A te za każdym razem wypadają co raz lepiej - o ile to możliwe - w moich oczach! Dlatego nie dziwię się, że "Kastor" tak bardzo przypadł mi do gustu. Konstanty "Kastor" Lombardzki odnosi same sukcesy. Jako ceniony zawodnik MMA potrafi wyzbyć się emocji oraz twardo stąpać po ziemi. Nie pozwoli, by dramat z przeszłości ujrzał światło dnia i zdemaskował go w oczach innych. Jednak pewnego dnia poznaję Anitę, zlęknioną, niepewną swego kobietę, która kryje się we własnym wnętrzu. Ona także skrywa tajemnicę od której nie może się uwolnić. Czy znajdą wspólne zrozumienie? Czy pozwolą uleczyć swoje rany? To co najbardziej przypadło mi do gustu to ważny temat, jaki został podjęty. To nie tylko romans, nie tylko ujęcie miłości w nowym świetle, ale również pokazanie, że nie zawsze to co uważamy za piękne jest takim w rzeczywistości. Autorka w swojej historii zawarła przejmującą opowieść o kobiecie, która stanęła oko w oko z brutalnością mężczyzn i gdyby nie fundacja do której trafiła, pewnie nie podniosłaby się po tym psychicznym ciosie. Wspaniale została ujęta ta równowaga pomiędzy tragedią wewnętrzną i zewnętrzną, gdy wygoiły się rany odniesione na ciele a rozpoczęła batalia z psychiką, która nie mogła zrozumieć dlaczego to właśnie jej przydarzyło się coś takiego. Ciężko się o tym czyta, ponieważ wiele w tym emocji, nie zawsze łatwych, jednak to niezwykle ważny i podjęty z dbałością o szczegóły temat, który dotyczy wielu kobiet. Jednak nie jest tak, że w tej powieści panuje wyłącznie smutek oraz mrok. To dopiero startowy tom serii, więc mogę jedynie domyślać się, że będzie równie dobrze o ile nie lepiej, ale zawsze właśnie takie historie będą opowiadane: trudne i ciężkie, przepełnione goryczą oraz żalem, chociaż nie zabraknie także chwil prawdziwego szczęścia oraz poczucia kiełkującej nadziei. Śmiałam się wraz z bohaterami i płakałam nad ich losem a wszelkie emocje, które przeżyłam podczas lektury na pewno zostaną ze mną na zawsze. Do była wspaniała przygoda, która na szczęście dopiero się rozpoczyna a która, już dziś, dostarczyła mi wielkiej lekcji życia. FemiHelp, fundacja która wspomaga ofiary agresji ze strony mężczyzn. Zranione kobiety. Mężczyźni, którzy mają za sobą mroczną historię. Demony przeszłości. trudne tematy. Wspaniała historia. Oto Agnieszka Lingas-Łoniewska w najlepszym wydaniu! Myślę, że autorka przeszła samą siebie a jej pierwszy tom serii Bezlitosna siła ujmuje za serce, nawiązuje do prawdziwego życia oraz przekonuje jak wielką siłę ma prawdziwe uczucie. Jestem zachwycona lekturą i już wypatruję kolejnego tomu!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
19-07-2019 o godz 14:16 Aleksandra Dziura dodał recenzję:
To jak zostaliśmy wychowani w dzieciństwie, ma wpływ na całe nasze życie. Czasem pozostawia na nas ogromne ślady. Na co dzień Konstanty Lombardzki to właściciel firmy, a wieczorami staje się Kastorem, o którym nikt nic nie wie. Jest osobą pozbawioną wszelkich uczuć. Walczy w podziemnych walkach organizowanych przez jego przyjaciela, aby wyładować swoją złość i gniew. Nigdy nie przegrywa i jest bezwzględny dla swojego przeciwnika. Tak został wychowany na osobę bezwzględną i bez żadnych słabości. Wszystko się zmienia, kiedy na jego drodze staje Anita Sokół, dziewczyna z trudną przeszłością, jak i teraźniejszością. Kobieta robi wszystko by skończyć z dawnym życiem i zacząć wszystko od nowa. Chwyta się każdej pracy, by spłacić długi przeszłości. Jej przybrany brat, aby uwolnić się od jego ojca, zadał się z niewłaściwymi ludźmi, którzy wciągnęli go na złą drogę. Przez to dziewczyna musiała nie jako oddawać siebie, aby oddać ten dług. Konstanty widział, że dziewczyna ma trudną sytuację, skoro pracuje w kilku miejscach. Na początku nie wiadomo czemu miał potrzebę jej po prostu pomóc. Jednak z czasem poczuł do niej coś, co było silniejsze od niego, coś, co przez całe dzieciństwo było mu wmawiane, że to słabość. Tak zakochał się w niej. Chciał wiedzieć o niej wszystko. Jednak ona była nieufna i nie wyjawiła mu pewnych faktów. Po prostu się bała i wstydziła. Konstanty również miał swoje tajemnice. Jednak nie chciał nic przed Anitą ukrywać. Wyjawił jej, że to on jest Kastorem oraz całą prawdę o wujku i jak został wychowany. Dziewczyna po usłyszeniu historii Kastora nie myślała go przez to zostawić, a jeszcze bardziej go wspierała i trwała przy nim. Po pewnym czasie mężczyzna wyciągnął z Anity jej całą historię, lecz sytuacja coraz bardziej się komplikowała. Czy obydwojgu uda się skończyć z przeszłością i zacząć żyć od nowa? ,,Kastor" to opowieść o skutkach tego, jak zostaliśmy wychowani, tego, jak nasza przeszłość ma ogromny wpływ na dalsze nasze życie. Nasi bohaterowie z początku mają problemy, żeby sobie poradzić z tym, co przeżyli, jednak gdy odnajdują siebie to dzięki wzajemnemu wsparciu wiedzą, że mogą przetrwać wszystko. Książka ogromnie mi się podobała. Możemy zobaczyć, jak miłość potrafi zmienić człowieka. Z bezdusznego i bezlitosnego człowieka zmienia się, można nawet powiedzieć romantyczną duszę. Jest tu ogrom emocji. Nic więc dziwnego, że autorka ma tytuł dilerki emocji! To moja druga powieść tej autorki i tak samo, jak w książce,, Randka z Hugo Bosym" tutaj również przy każdym rozdziale mamy przypisaną piosenkę, a na końcu jest cała playlista. Uwielbiam za to autorkę, bo muzyka to mój drugi konik :D Rozdziały są różnej długości, czyta się szybko, bo historia wciąga. Czcionka mogłaby, by być ciut większa, ale specjalnie to nie przeszkadza. Reasumując, polecam historię i nie mogę doczekać się drugiej części. Mogę dodać jeszcze, że na końcu autorka dodaje kawałek z drugiej części co u mnie wzmogło jeszcze większy apetyt na kontynuację :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
10-06-2019 o godz 22:56 Aleksandra dodał recenzję:
Bardzo wciąga, czyta sie jednym tchem. Autorka porusza bardzo trudny temat przemocy fizycznej, psychicznej, seksualnej ale robi to w tak umiejętny sposób, że nie cierpi na tym psychika czytelnika. Książka daje nadzieje, że mając wsparcie, kochające osoby obok siebie można wszystko pokonać. Czekam na dalszą część
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
03-07-2019 o godz 23:39 Olka dodał recenzję:
Przeczytałam z wielką przyjemnością. Idealna, żeby włożyć do wakacyjnej walizki. Autorka wchodzi do podziemi nielegalnych walk MMA, w brutalnym świecie, odnajduje sie wielka miłość, która jest wstanie przezwyciężyć koszmary przeszłości. Polecam i czekam z niecierpliwością na kolejne tomy
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
27-06-2019 o godz 16:14 Anonim dodał recenzję:
Czytałam wiele książek Agi, ale tej nie da się porównać do niczego. Jak każda książkę Agi czyta się jednym tchem. Jest w niej wszystko, siła, uczucia, namiętność. Z niecierpliwością czekam na Polluksa
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
12-09-2019 o godz 09:17 Anonim dodał recenzję:
Moc emocji, które nie pozwolą zapomnieć o tej historii
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
19-09-2019 o godz 14:02 polewscy3 dodał recenzję:
Oczekiwana premiera, pochłonięta w jeden dzień
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
18-06-2019 o godz 22:29 Snieznooka dodał recenzję:
Twórczość Agnieszki Lingas-Łoniewskiej pozostawała dla mnie tajemnicą do czasu, kiedy poznałam książkę "Bezlitosna siła. Kastor" to początek zupełnie nowej serii, która zapowiada się naprawdę emocjonująco. Nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać po tej książce, jednak byłam jej tak ciekawa, że postanowiłam ją dla Was zrecenzować. Bardzo lubię nietuzinkowe historie, ludzi, którzy łamią się, swoje twarde i szorstkie zasady, ponieważ zaczynają dostrzegać coś w drugim człowieku, nawet jeśli tak bardzo się przed tym bronią. Przeszłość potrafi być dotkliwa, taka, którą najchętniej wymazałoby się z pamięci bez mrugnięcia okiem, wskakując w coś bardziej obiecującego – przyszłość. Nie zawsze jednak znajdujemy w sobie tyle siły i samozaparcia, aby dalej walczyć z mrokiem, który zamieszkał w sercu. "On zna tylko ból i siłę. Ona zna smak poniżenia i strachu. Oboje nigdy nie zaznali miłości. Czy jest szansa, aby poznali jej smak teraz? (...)". Głównym bohaterem książki, jest tytułowy „Kastor”, czyli Konstanty Lombardzki mężczyzna, który odnosi w życiu jedynie sukcesy. To przede wszystkim potężny i wpływowy biznesmen, ceniony zawodnik MMA potrafiący wyzbyć się emocji, nie wierzący w głębsze uczucie, jakim jest miłość. Wszystko, czym się otacza wydaje się być dla niego z pewnej perspektywy bezpieczne, firma, walki i kobiety, które nie mają i nie będą miały szans, aby chcieć czegoś więcej. To jednak nie wszystko, mężczyzna ukrywa trudna przeszłość, która nie powinna ujrzeć światła dziennego, a jednocześnie jest na tyle ciężka, że zdaje się go dusić. Nie potrafi strącić jej ze swoich barków i odetchnąć pełną piersią, nie potrafi się uwolnić. Jak żyć z takim obciążeniem? Dążyć do zawodowej perfekcji w kreowaniu swojego świata, bo to właśnie on należał do niego. Kastor to przede wszystkim perfekcjonista, który zwycięża zawsze i wszędzie. "Życie pozbawione miłości jest nic niewarte". Anita Sokół pozornie zwykła kobieta, która wydaje się zlękniona życiem i swoim własnym cieniem. Nie ma za gorsz pewności siebie, a wszystko przez dramatyczne wydarzenia, które dotknęły ją w nie tak odległej przeszłości. Trudno jej się było pozbierać po ciosie, jaki na nią spadł, gdyby nie fundacja FemiHelp, kobieta z pewnością by się posypała na tysiące kawałeczków, jak delikatne szkło, w które zostało wymierzone silne i celne uderzenie. W bohaterce nie dopatrzycie się radości, jest zdystansowana i przygaszona, ma problemy finansowe, trudno jej związać koniec z końcem, dlatego też poszukuje dodatkowej pracy. W ten właśnie sposób poznaje Lombardzkiego, udaje jej się dostać u niego pracę. Przerażona i cicha Anita zwraca uwagę Kastora, zaczyna się nią interesować o wiele bardziej niż by sobie tego życzył. Jej wycofanie i skrytość sprawiają, że budzą się w nim dawno skrywane emocje i potrzeby. Zielone oczy Anity wryły się w każdą komórkę jego ciała, nie potrafił przestać się nią interesować, kiedy dowiedział się, że pracuje u jego dobrego znajomego zorientował się, że potrzebuje pieniędzy. Postanowił pomóc jej załatwiając pracę hostessy na jednej z imprez, które organizowali. Zainteresowanie Kostka sięga coraz dalej, czy dowie się o niej wszystkiego? Czy zdoła pohamować tą silną, wręcz zwierzęcą chęć zapewnienia jej bezpieczeństwa? „Przy niej w końcu coś czułem. Czułem… Zaczynało mi na niej zależeć. Co było zupełnie niespodziewane, bo człowieczeństwa wyzbyłem się milion batów temu”. „Bezlitosna siła. Kastor” nie jest zwykłym obyczajowym romansem, ma w sobie wiele z sensacji, wiele mroku, który czai się gdzieś między kolejnymi zdaniami. Postacie stworzone przez autorkę są nieidealne, mają swoje wady, walczą z demonami, próbują dojść do ładu ze swoim życiem. Walka, o której głoszą napisy na okładce potrzebuje siły, która niekoniecznie musi być bezlitosna, ważne, żeby była nieugięta i stanowiła napęd uczucia, które zaczynało się tworzyć między bohaterami. „Bezlitosna siła. Kastor” jest opowieścią niezwykle emocjonalną, dlatego też miałam kłopot, aby odłożyć ją i zająć się przyziemnymi sprawami, a że w obecnej chwili nic mnie nie ogranicza, byłam szczęśliwa, że mogłam przepaść w tym brutalnym świecie wykreowanym przez autorkę. Agnieszka Lingas-Łoniewska przenosi nas do miejsca zdominowanego przez walkę MMA i silnych, pełnych krzywd, demonicznych mężczyzn. To świat pełen wulgaryzmów, trudno by było sobie wyobrażać, aby panowie wyrażali się kwiecistą polszczyzną, prawda? Mnie to osobiście nie przeszkadzało, wręcz utwierdzało mnie w realizmie sytuacji, w której się znalazłam. Książka bardzo mi się podobała, na pewno sięgnę po kolejny tom, trochę ciężko mi będzie czekać na niego, aż do października, o zgrozo! Jeśli lubicie wyrazistych bohaterów, coś więcej niż tylko suche „kocha, nie kocha”, ta książka będzie dla Was idealna. Pani Agnieszka Lingas-Łoniewska zyskała kolejną wielbicielkę swojej twórczości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
11-07-2019 o godz 14:07 chico6401 dodał recenzję:
PRAWO PIĘŚCI Nakładem Wydawnictwa Burda ukazała się powieść „Kastor” Agnieszki Lingas- łoniewskiej. To pierwszy tom cyklu”Bezlitosna siła”, w którym autorka zabiera nas w mroczny i pełen zagadek świat podziemnych walk MMA. Konstanty Lombardzki jest prezesem dużej firmy. Słynie z gburowatego charakteru i aroganckiej postawy. Jego alter ego to Kastor - zawodnik MMA występujący w masce. W roli Kastora Konstanty odreagowuje swoje lęki. W tym co robi zawsze jest najlepszy. Kobiety to dla niego jedynie krótkotrwała i niezobowiązująca rozrywka. Wszystko zmienia się, gdy poznaje Anitę. Dziewczyna pracuje jako hostessa w klubie, gdzie walczy Kastor. Dodatkową pracę podejmuje jako sprzątaczka w... firmie Konstantego. Kobieta żyje z brzemieniem krzywd, które dotknęły ją, gdy była nastolatką. Dwoje ludzi, którzy pochodzą z odmiennych światów połączy nić porozumienia. Czy taka mieszanka wybuchowa może zaowocować czymś głębszym? Agnieszka Lingas-Łoniewska posiada niesamowity wręcz dar łączenia różnych gatunków literackich i tworzenia pełnych napięcia opowieści, które czyta się jednym tchem. Miłośc, seks, sensacja i tajemnica - to wszystko umiejętnie połączone. Wstrząśnięte, niemieszane. Jej powieści są o kobietach i dla kobiet. Swoisty styl sprawia, że wszystkie jej książki czytelnik wręcz pochłania od deski do deski. Niestety, „Kastor” na tym tle wypada dość blado. Pełen mroku i brutalny światek zawodników podziemnych walk, miłość, która pozornie nie ma racji bytu i wątek kryminalny to bardzo dobry i oryginalny pomysł. Odnoszę jednak wrażenie, że czegoś tu brakuje. Owszem jest akcja, są dość interesujący bohaterowie, jest odpowiednie tempo. Jednak w moim odczuciu wiele wątków sprawia wrażenie nierealnych. Mogę zrozumieć, że miłość spada na człowieka niczym grom z jasnego nieba, jednak motyw nadętego bufona jakim jest Lombardzki i jego nagła fascynacja sprzątaczką i hostessą w jednej osobie wydaje mi się mało wiarygodny. Cham i zadufany w sobie egoista gardzący pracownikami i naiwna, niedoświadczona dziewczyna to nieco oklepany motyw, który zdaje się dominować w powieściach obyczajowych. Pokutujący motyw Kopciuszka, który się wyświechtał. Autorka wykonała solidną pracę zgłębiając tajniki walk i rozmawiając z zawodnikami parającymi się tym sportem. Jednak moim zdaniem taki półswiatek to najzwyczajniejsza w świecie mafia, a nie zbiorowisko brutali o wielkim sercu skrzywdzonych przez los. „Kastor” to dobry przerywnik. Czyta się tę książkę szybko, potrafi zainteresować, ale uważam, że wiele wątków razi sztucznością. Jest tu posmak zakazanego owocu, tajemnica i podniecające elementy czegoś nowego, nieznanego, ale brakuje głębi. To prosta i zwyczajna historia. Brakuje w niej duszy. Myślę, że to taka opowiastka na wieczór i nic ponadto, a szkoda, bo potencjał tej historii był większy. Bardzo lubię pióro Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, ale „Kastor” najzwyczajniej mnie nie porwał. Nie jest to opowieść, którą śledziłam z wypiekami na twarzy i nie mogłam się doczekać rozwiązania. Czuję duży niedosyt po tej lekturze. Uważam, że pisarkę stać na dużo więcej. Byc może to dopiero wstęp i kolejne powieści z cyklu „Bezlitosna siła” będą lepsze. Tu wielu elemtów zabrakło przez co całość sprawia wrażenie mocno spłyconej. Sądze, że książka przypadnie do gustu wielu czytelnikom, którzy lubią pikantne historie miłosne z wątkami sensacyjnymi jednak nie jest to najmocniejsza pozycja w tym gatunku. Dobrze napisana, poprawna, ale bezjajeczna. Zabrakło ognia. Przeczytałam „Kastora” bardzo szybko, ale przez cały czas liczyłam na coś więcej. Na jakieś zaskocznie, a tego tu nie było. Jestem pewna, że każdy kto czytał inne powieści autorki zrozumie co mam na myśli. To nie jest Agnieszka Lingas- Łoniewska w swoim najlepszym wydaniu. Nie zmienia to faktu, że czekam na kolejną odsłonę cyklu i liczę, że będę wtedy mogła ocenić tę serię wyżej. „Kastor” mieści się w nurcie powieści romansowo-sensacyjnych, gdzie dwoje boahterów połączonych silnym uczuciem staje do walki o swą miłość. Nie zabraknie tu gangsterskich porachunków, walk, erotycznych scen. To dobra powieść dla osób, które lubują się w takich opowieściach. Dla mnie, niestety, pozostanie jedną ze słabszych książek bardzo dobrej pisarki. Mimo wszystko polecam tę książkę, ponieważ momentami dobrze rozgrzewa w chłodne wieczory. Diabelska ocena to 4. Diabeł poleca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
03-06-2019 o godz 20:09 Girl-from-Stars dodał recenzję:
https://kochajacaksiazki.blogspot.com/2019/06/239-przedpremierowo-agnieszka-lingas.html Po lekturze rewelacyjnego polskiego kryminału pt. „Odwyk” Adama Widerskiego, doszłam do wniosku, że być może literatura polska wcale nie jest taka zła. Dlatego też, z pozytywnym nastawieniem sięgnęłam po kolejną polską powieść. Tym razem wybór padł na „Kastora”, czyli pierwszy tom serii „Bezlitosna siła”, autorstwa Agnieszki Lingas – Łoniewskiej. Niestety nie da się ukryć, że między „Odwykiem” i „Kastorem” jest kolosalna przepaść. Seria Bezlitosna siła opowiada o mężczyznach uprawiających walki MMA – każdy z nich ma za sobą mroczną historię, która go prześladuje. A także o kobietach, które doświadczyły przemocy, a pomoc znajdują w fundacji FemiHelp, wspierającej ofiary agresji ze strony mężczyzn. Jedyną, wspólną nadzieją na to, by się wyswobodzić z sideł przeszłości, jest miłość silniejsza od wyroków losu. Kastor, tom pierwszy, opowiada o Konstantym „Kastorze” Lombardzkim, który odnosi zwycięstwa zarówno w życiu zawodowym, jak i na ringu. Jest twardy i pozbawiony empatii. Pod tą maską kryje się jednak dramat z dawnych lat. Szczelina w twardym pancerzu pojawia się wtedy, gdy poznaje Anitę Sokół, skromną, lękliwą dziewczynę, która zatrudnia się do sprzątania jego biura. Okazuje się, że to nie jest jej jedyne zajęcie – pracuje także w klubie, by spłacić długi z przeszłości. Przekonują się, że w tym brutalnym świecie, gdzie każdego dnia walczą o przetrwanie, jest tylko jedna siła, która może pokonać zło. Czy sprawcza moc miłości ich ocali? Gdybym miała w dwóch słowach opisać tą historię, to byłoby to „mało wiarygodna”. I to określenie odnosiłoby się do kreacji głównych bohaterów, wątku miłosnego czy motywu walk MMA. Wszystko w tej historii jest grubymi nićmi szyte. W przypadku głównych bohaterów zabrakło mi przede wszystkim większego wglądu do ich przeszłości. Autorka rzuca tylko jakimiś strzępkami informacji (zwłaszcza w przypadku Kastora), dając czytelnikowi znikomy dostęp do traumatycznych wydarzeń, które ponoć ukształtowały bohaterów. To z kolei prowadzi do kolejnych niedociągnięć, jak np. zaangażowanie Kastora w MMA. Zwyczajnie nie zrozumiałam zamysłu autorki. Co aż tak traumatycznego zdarzyło się w jego młodości, że musi to odreagować lejąc innych osiłków za kasę, a nie np. codziennie pouderzać sobie w worek treningowy? Sądziłam, że historia w której poruszany jest wątek przemocy wobec kobiet bardzo mną poruszy, wzbudzi wiele emocji itp. Nie poczułam jednak nic. Historia spłynęła po jak po kaczce. Miałam nadzieję, że wątek miłosny jeszcze zdoła ocalić tą opowieść, ale moje nadzieje spełzły na niczym. Kompletnie nie rozumiałam skąd między tą dwójką pojawiło się jakiekolwiek uczucie. Główna bohaterka boi się mężczyzn, zwłaszcza tych silnych, napakowanych, ale jakimiś cudem Kastor wywołuje u niej poczucie bezpieczeństwa. Zakochują się w sobie z prędkością światła, odsłaniają swoje najciemniejsze sekrety na drugim spotkaniu. Czy tylko dla mnie wypada to mało wiarygodnie? Historia jest strasznie monotonna. Nie dzieje się w niej nic, co wywołałoby szybsze bicie serca, czy ogólnie jakiekolwiek emocje. Widoczny jest również brak rozwinięcia wątków pobocznych. Do chwili obecnej jestem zirytowana faktem, że autorka nie pociągnęła tematu rodziny Kastora, pozostawiając mnie przez to z mnóstwem pytań i niewiadomych. Jeśli zaś chodzi o wątek MMA, to mnie nie szczególnie on porwał. Momentami odnosiłam wrażenie, że autorka z głównego bohatera robi niezwyciężonego boga. Swoją drogą, ciekawa jestem co pani Agnieszka miała na myśli, pisząc, że bohater będąc już na ringu „zaczynał swój tradycyjny taniec”. Nie czytało się tej historii jakoś bardzo źle, ale momentami styl pisania autorki pozostawiał wiele do życzenia. Ciągłe używanie słowa „zajobem” (zarówno w pozytywnych jak i negatywnych stwierdzeniach) autentycznie działało mi na nerwy. Podsumowując, książka ta mnie nie zachwyciła. Z czystej ciekawości sprawdzałam jej oceny na portalu Lubimy Czytać i jak na razie zbiera dość pochlebne opinie, więc nikomu jej nie odradzam. Być może tylko mi nie przypadła ona do gustu. Czy sięgnę po kolejne tomy tej serii? Czas pokaże. Moja ocena: 5/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
28-08-2019 o godz 15:56 W moich kręgach dodał recenzję:
Bohaterami „Kastora" jest dwójka zupełnie różnych osób. On – Kastor, czyli Konstanty Lombardzki jest człowiekiem sukcesu, prezesem firmy, który w podziemiach klubu zamienia się w bezwzględnego zawodnika walk MMA. Ona – Anita jest młodą kobietą, która ledwo wiąże koniec z końcem. Pracuje w klubie i dodatkowo podejmuje się sprzątania w firmie Kastora. Dzieli ich wiele, ale i łączy bardzo dużo. Oboje mają za sobą trudne i bolesne doświadczenia. W dzieciństwie stracili najbliższych, przez co ich życia zaczęły przypominać piekło. Żadne z nich nie wierzy miłość i w to, że może ich zmienić na lepsze. Czy ich spotkanie jednak coś zmieni w ich podejściu do głębszych uczuć? Autorka posłużyła się w powieści dość bezpiecznym i banalnym schematem typu: on – przystojny, bogaty, pewny siebie i niebezpieczny, a ona – piękna, biedna, przestraszona i zagubiona. Kiedy się spotykają od razu coś ich do siebie przyciąga i nie mogą sobie się oprzeć. Mimo tego całego zamysłu, całość jest napisana lekkim i przystępnym stylem, dzięki czemu powieść czyta się szybko i przyjemnie. Historia może i jest przewidywalna, ale czasami lubię sięgnąć po coś w tym stylu. Fajnym pomysłem było umieszczenie w powieści wątku walk MMA, które dodały całości akcji i napięcia. Lubię pewnych siebie, trochę niebezpiecznych i nieprzewidywalnych facetów, więc postać Kastora przypadła mi do gustu. Po śmierci rodziców trafił pod opiekę wuja i wtedy jego życie stało się okropne. To, czego codziennie doświadczał od tego człowieka, miało go zahartować i zrobić z niego niezniszczalnego. Dzięki temu właśnie taki się stał, ale też został pozbawiony przez to jakichkolwiek dobrych uczuć. Nigdy nikogo nie pokochał, bo wpajano mu, że miłość tylko go osłabi i zniszczy. Z tego powodu kobiet służą mu jedynie do zaspokajania chwilowych przyjemności. Jednak wszystko się zmienia gdy na swojej drodze spotyka Anitę. Anita to młoda i piękna kobieta, która nie ma w życiu lekko i nigdy nie miała. Kiedyś miała kochającą mamę, niestety po jej śmierci została sama z ojczymem i jego synem. Od tego momentu jej życie zmieniło się na gorsze. Jej ojczym traktował ją okropnie i w ogóle jej nie szanował. Dopiero jego wypadek, uratował ją z jego obleśnych rąk. Jednak od tej pory musiała radzić sobie z kolejnym problemem – swoim przyrodnim bratem Konradem, z którym kiedyś wspierali się wzajemnie w trudnych chwilach, a który teraz przysparza jej wielu zmartwień. Musi płacić mu spore sumy pieniędzy za to, że kiedyś jej pomógł. W ostatnim czasie jego zachowanie staje się coraz bardziej nachalne i agresywne, ponieważ wplątał się w złe interesy. Anita stara się jak może, aby zarabiać jak najwięcej. Decyduje się nawet na tańczenie w nocnym klubie. Gdy podejmuje pracę sprzątaczki w firmie Kastora, nie spodziewa się, że Konstanty, to ten sam zawodnik MMA, którego kilka razy widziała w czasie walk. Relacja między dwójką bohaterów jest dość prosta. Kiedy się spotykają i trochę bliżej poznają, od razu zaczynają czuć do siebie coś więcej. Kastor chce w końcu stworzyć normalny związek, podobnie jak Anita. Oboje mają za sobą trudną przeszłość, która ciągle o sobie przypomina. Mimo to chcą uporać się ze swoimi demonami przeszłości i opiekować się sobą nawzajem. W książce został poruszony temat przemocy domowej i wykorzystywania seksualnego, co w przypadku dodało powieści więcej wiarygodności. Całość okazała się być szybkim i lekkim czytadłem. Wielbiciele tego typu literatury prawdopodobnie będą zadowoleni. „Kastor” jest pierwszym tomem serii „Bezlitosna siła”. W tej części autorka zapoznała nas już trochę z głównym bohaterem kolejnej części, Patrykiem, czyli tytułowym Polluksem, który jest przyjacielem Kastora. Jestem ciekawa, jak potoczą się jego losy, bo wydaje mi się być jeszcze bardziej mrocznym facetem niż Kastor. "Przy niej w końcu coś czułem. Czułem... Zaczynało mi na niej zależeć. Co było zupełnie niespodziewane, bo człowieczeństwa wyzbyłem się milion batów temu. „To nie baty i ćwiczenia ranią najbardziej. Tylko słowa. Te mają cholerną siłę unicestwiającą.”
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-11-2019 o godz 12:16 Karolina MAREK dodał recenzję:
Agnieszka Lingas-Łoniewkska. Mam wrażenie, że nie trzeba jej przedstawiać polskim czytelniczkom. Ja miałam na nią chrapkę już od dawna, ale wiecznie coś wpadało w oko i schodziła na dalszy plan. Jednak cały czas w głowie była myśl, że w końcu muszę, bo tyle dobrego o niej czytałam. Widząc serię "Bezlitosna siła" nie zawahałam się. Podjęłam decyzję, że to ten moment kiedy warto w końcu poznać autorkę osobiście, a nie z ocen innych. Na pytanie, dlaczego akurat ten cykle skłonił mnie do bliższego kontaktu powiem tak: tematyka MMA w książkach już mi się przewinęła i skradła moje serce. Konstanty Lombardzki to nie tylko biznesmen, który odnosi sukcesy w życiu zawodowym. To mężczyzna, który ma swoje tajemnice, o których wie garstka ludzi w tym jego najlepszy przyjaciel Patryk Rotter. Po pracy oraz w wolnym czasie Kostek zakłada na twarz maskę i walczy w podziemiach. Jako niesamowitej klasy zawodnik MMA jest praktycznie nie do pokonania. Wychowany, a raczej wytresowany przez wuja na zasadzie bez uczuć, a z przemocą radzi sobie ze wszystkim. To jednak ma wpływ na jego psychikę i by poradzić sobie z demonami przeszłości poddaje umysł i ciało morderczym treningom i walkom. Zaś w klatce staje się Kastorem, któremu nikt i nic nie zagraża. Jest pewny, że to właśnie wtedy jest sobą. Prywatnie to dość skryty i władczy mężczyzna pozbawiony empatii. Jednak to wszystko okazuje się być również przyodzianą maską. Gdy w jego firmie pojawia się kobieta, którą miał okazję widzieć już u przyjaciela w klubie Panta Rhei jego serce zaczyna się buntować, a uczucia nie chcą dać się trzymać na wodzy. Anita Sokół to kobieta, która nie miała i nadal nie ma łatwego życia. Koszmarne wspomnienia z dzieciństwa oraz niezbyt przyjemne kontakty z przybranym bratem odbijają się na psychice, oraz portfelu kobiety. Problemy finansowe powodują, że musi pracować na dwa etaty. Jeden z nich to etat sprzątaczki u Konstantego, drugi to hostessa u Patryka w Panta Rhei. Każde z nich ma za sobą swoje demony, z którymi starają się zmierzyć najlepiej jak potrafią. Co ciekawe już od pierwszego spotkania (dla niej nieświadomego) między nimi zaczyna iskrzyć. Kostek zaczyna zauważać u siebie uczucia, o których istnieniu nie miał pojęcia, a wszystko to wobec kobiety, jaką jest Anita. Ona natomiast jest zaskoczona swoją reakcją. Do tej pory unikała związków i bała się mężczyzna, a Konstantemu zaufała praktycznie od razu. Czuła się przy nim bezpieczna. Zafascynowana tym niebezpiecznym mężczyzną nie potrafiła, ale i nie chciała stawiać oporu przyciąganiu, jakie między nimi się pojawiło. Czy dwójka skrzywdzonych ludzi jest w stanie zaufać sobie na tyle, by wyjawić sobie wszystkie ukryte tajemnice? Czy pozwolą by uczucia wzięły górę? Jaką i czy w ogóle widzą przed sobą przyszłość? Czy pokonają własne demony, czy to one pokonają ich? Przyznam, że powód, dla którego sięgnęłam po "Kastora" to walki MMA. Miałam ochotę na inną niż w kryminałach dawkę przemocy. Dostałam nie tylko to czego oczekiwałam, ale dodatkowo było coś jeszcze. Również przemoc, ale jakże inna. Przemoc wobec kobiet. Autorka spróbowała przedstawić nam Anitę jako jej ofiarę i jak dla mnie zrobiła to zadowalającym skutkiem. Mało tego polubiłam praktycznie każdego bohatera tej powieści co spowodowało, że bez zastanowienia chcę, a raczej muszę przeczytać kolejny tom czyli losy Patryka Rottera. Jeśli lubicie nutę erotyki z dramatem i kryminałem to będzie to pozycja idealna dla Was. Choć czuję, że ma w sobie niedociągnięcia i można było wykończyć ją lepiej to nie zajmie dużo czasu i uważam, że można poświęcić jej jeden dzień
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-04-2020 o godz 11:58 mala5317 dodał recenzję:
Bardzo lubię tę autorkę i często po nią sięgam. Mam na swym koncie przeszło dziesięć pozycji, które wyszły spod jej pióra. Tę chciałam przeczytać w wersji papierowej, (robię tak, gdy wiem, że będę chciała książkę zachować w swej biblioteczce), więc kilka razy przelatywałam ją w aplikacji z audiobookami. Niestety przyszedł taki moment, że jednak sięgnęłam po wersję audio. I powiem wam szczerze, że nie żałuję. To pierwsza pozycja autorki, która nie do końca do mnie trafiła. Nie poczułam tego klimatu, nie zsynchronizowałam się z bohaterami i raczej szybko o niej zapomnę, więc nie będę płakać z powodu tego, że nie ma jej na mojej półce. Ale od początku... Na pierwszy plan jak dla mnie wysuwa się wątek przyjaźni, który był najbardziej dopracowanym i realistycznym epizodem w książce. Uwierzyłam w niego bez najmniejszych oporów i uważam, że to najlepszy aspekt tej książki. Nic nie zakłóciło mi odbioru tej relacji i bez najmniejszych oporów jestem w stanie w nią uwierzyć. Do tego to mitologiczne nawiązanie przyjaźni do dwóch bliźniaków: Kastora i Polluksa, zbieżność imion na pewno celowa. Za to przyznaję ogromny plus. Po drugie na wyróżnienie zasługuje podjęcie przez autorkę problemu wykorzystywanych kobiet. Fundacja w książce i problemy, które porusza to ważne przesłanie. Dla mnie osobiście zabrakło trochę głębszego wniknięcia w jej działalność i w problemy naszej głównej bohaterki, ale może ten aspekt zostanie nadrobiony w kolejnej części, przynajmniej w jakiejś części. Lubię, gdy w treści zawarto jakiś ważny wątek naszego społeczeństwa, nad którym każdy człowiek powinien popracować. Wykorzystywanie i przemoc wobec słabszych jest zdecydowanie czymś, obok czego nie powinniśmy przechodzić obojętnie. Liczę, że o działalności tej fundacji jeszcze usłyszymy. Rzadko mi się zdarza, ale w tym przypadku bardziej przypadli mi do gustu postacie drugoplanowe. Anita Sokół zupełnie do mnie nie trafiła. Nie uwierzyłam w jej problemy i w jej postać. Jej zachowanie, jej praca i sposób bycia były dla mnie sprzeczne z tym, jak ją sobie wykreowałam. Dla mnie o wiele za szybko przeszła przemianę z zastraszonej myszki w kocicę i zbyt szybko weszła w relacje ze swoim szefem. Konstanty vel "Kastor" wzbudza we mnie podobne odczucia. Zdecydowanie za dużo wulgaryzmów, którymi rzucał na każdym kroku, nie stawiały go w pozytywnym świetle. Pasuje on bardziej do zawodnika MMA niż do szefa wielkiej korporacji. Wyłapałam elementy, w których czarny humor momentami poprawiał mój odbiór całości, ale były też dialogi tak drętwe, które rzucały cień na całokształt i zaburzały dynamikę akcji. Ale najgorszym elementem tej historii były czarne charaktery, które pojawiły się i znikły bez najmniejszego problemu. Jak dla mnie odznaczyły się minimalną ilością intelektu albo totalnie jego brakiem. Seria pt. "Bezlitosna Siła" otwiera książka o Kastorze, która ma swoje plusy i minusy. Według mnie wszystko za łatwo zostało podane, bez zbędnych zawiłości. Z jednej strony szybko się jej słuchało, natomiast raczej i szybko zostanie przeze mnie zapomniana. Czytałam lepsze pozycje tej autorki, ale nie mówię jej nie i zdecydowanie sięgnę po kolejną część, by przekonać się, jak potoczą się losy Polluksa. 1. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Mistrz" Katarzyna Michalak 2. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Zakręty Losu" Agnieszka Lingas - Łoniewska 3. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Zakręty Losu. Braterstwo Krwi" Agnieszka Lingas - Łoniewska 4. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Zakręty Losu. Historia Lukasa" Agnieszka Lingas - Łoniewska
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-08-2020 o godz 11:49 Inthefuturelondon dodał recenzję:
Agnieszka Lingas-Łoniewska wciągnęła mnie w swoją twórczość powieścią Kolacja z Tiffanym. Przyszedł więc czas, bym sięgnęła po kolejną książkę autorki, a mój wybór padł na Kastora. Gorący romans, z wątkiem erotyku i walkami na ringu w tle? Biere to i nie oddam. Tylko jak wyszło? Konstanty Lombardzki, pseudonim Kastor jest typowym mężczyzną sukcesu. Jest prezesem świetnie działającej firmy, a po zmroku osiąga liczne sukcesy na ringu. Jest twardy, silny, a na jego twarzy ze świecą szukać emocji. Oczywiście, wszystko się zmienia, kiedy do jego życia wkracza ONA. Skromna, cicha i odrobinę wycofana Anita Sokół. Kobieta jest po wielu przejściach i nie tak łatwo jej zaufać mężczyznom. Jednak, kiedy natyka się na Konstantego, jej życie zmienia się o 180 stopni. Między nimi rodzi się więź, która mogłaby pokonać wszystko, a mroczną przeszłość pozostawić za sobą. Jednak czy oboje dadzą radę wyeliminować zło, które skutecznie zatruwa ich życia? Anita, czyli główna bohaterka powieści wzbudziła przede wszystkim moje współczucie. Tyle, co ona przeszła w swoim dość krótkim życiu, to jest zbyt dużo jak na jedną osobę. Z drugiej strony wzbudziła mój podziw, gdyż mimo strachu i mimo demonów, które nadal ciągną się za nią, aż do tej chwili, stara się, by jej życie było choć trochę normalne. Znalazła dobrą pracę, ale nie spodziewała się, że dzięki niej odnajdzie kogoś bliskiego jej sercu... No i tutaj przechodzimy śmiałym krokiem dalej. Konstanty lub też po prostu Kastor to mężczyzna, który mimo swojego niecodziennego hobby oraz mimo chłodu, który czuć było od niego nawet przez karty książki (nie kłamię!) gdzieś tam wzbudził moją sympatię. Zaimponował mi tym, że chciał bronić Anity, nawet jej nie znając aż tak dobrze. Choć jego sposób traktowania kobiet ogólnie był niezbyt miły, to przy głównej bohaterce widać było, że Kastor potrafi okazać szacunek oraz być po prostu człowiekiem i wyciągnąć rękę z pomocą. Bohaterowie zostali bardzo dobrze wykreowani, tego nie mogę odmówić. Co jednak z resztą książki? Mogę śmiało napisać to samo. Zarówno fabuła, wokół której toczy się akcja powieści, jak i miejsca akcji czy też sam czas zostały przedstawione i zarysowane bardzo dobrze i obrazowo, więc podczas lektury nie miałam najmniejszych problemów z tym, żeby sobie wyobrazić daną scenę. Bardzo lubię, kiedy właśnie czytając daną historię, mogę widzieć w wyobraźni wszystkie szczegóły, jakie podają autorzy. W tej powieści pojawił się wątek molestowania seksualnego nieletnich, przemocy domowej oraz sama przemoc psychiczna, oraz fizyczna. Nie mogę więc napisać, że Kastor to książka lekka i idealna na rozluźnienie. Choć rzeczywiście czyta się ją ekspresem (ja skończyłam ją w niecałe trzy godziny), to jednak ładunek emocjonalny, który autorka tutaj zapakowała swoim czytelnikom, jest naprawdę duży. Choć to wszystko nadal się dzieje i jest wiele osób, które doświadczają tych okropnych rzeczy codziennie, to ciągle zaskakuje mnie brutalność tego wszystkiego i ciągle zadaję sobie pytanie “jak tak można?”. Kastor to bez wątpienia książka napisana bardzo dobrze, z silnymi psychicznie postaciami, których nie da się nie lubić. Dla wszystkich tych, którzy kochają romanse ze sportem czy konkretnie: wszelkimi walkami (MMA na przykład) w tle, jest to pozycja obowiązkowa. Ja też nie mogę doczekać się lektury kolejnych tomów, bo już teraz wiem, że muszę je poznać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-06-2019 o godz 14:16 mallorey dodał recenzję:
Agnieszka Lingas-Łoniewska to autorka, z której twórczością zapoznałam się po raz pierwszy przy serii "Zakręty Losu", która jak być może wiecie, okazała się dla mnie naprawdę interesująca, mimo iż miałam co do niej parę zastrzeżeń. Dlatego też byłam szczerze ciekawa, czy i tym razem jej seria - a właściwie to dopiero pierwszy tom - przypadnie mi do gustu i nie będę się mogła doczekać aż w końcu zapoznam się z kontynuacją. Jeżeli więc jesteście ciekawi moich doświadczeń, wszystko znajdziecie poniżej. Agnieszka Lingas-Łoniewska ma na swoim koncie ponad 30 powieści z czego wiele z nich stało się bestsellerami. Są to między innymi "Zakręty losu", "Boys from Hell", "Bez przebaczenia", "Kiedy zniknę" a także "Kiedy wrócę". To, co charakterystyczne w jej książkach, to fakt, że autorka potrafi wcielić się w daną postać i obudzić w czytelniku wiele emocji - niekoniecznie pozytywnych - niestety czasami efekt finalny mimo iż mógłby być naprawdę dobry, posiada wiele niedociągnięć. To, co za każdym razem najbardziej wzbudza moją irytację - tak, ten sam problem miałam w przypadku "Zakrętów losu" - to niezbyt przyjemna narracja, przez którą ciekawe postacie stają się dla mnie nijakie i najzwyczajniej w świecie wkurzające, czego osobiście nie jestem w stanie ignorować. Kastor to człowiek, który od zawsze uczony był aby mieć cały świat u swoich stóp. I właściwie nie było w tym aż tak wiele przesady, gdyż każda walka MMA, w której brał udział, kończyła się jego zwycięstwem. Charakteryzował się olbrzymią siłą i brutalnością. Los jednak sprawił, że na jego drodze stanęła pewna nieco wycofana zielonooka kobieta, która na nowo rozbudziła w nim uczucia. Zaczęła topić jego lód obojętności i sprawiła, że na dobre nie mógł wyrzucić jej z myśli. Co wyniknie z tej znajomości? Ogólnie rzecz biorąc sama fabuła mimo iż nie jest nie wiadomo jak bardzo kreatywna, okazała się dla mnie ciekawa i mimo iż z pewnością nie sięgnęłabym po tę książkę po raz kolejny, nawet mi się podobała, chociaż z pewnością nie darzę jej żadnym silniejszym uczuciem. To historia na raz i mimo iż jestem niemalże pewna, że będę chciała zapoznać się z resztą tomów, najprawdopodobniej oddam ją komuś z moich znajomych, kogo bardziej interesują tego typu wydarzenia. To, co należy przyznać autorce, to fakt, że ta kobieta umie grać na ludzkich emocjach i według mnie jest to jedna z największych zalet jej twórczości. Mimo iż nie są one nie wiadomo jak bardzo cudowne, sposób w jaki zostało to wszystko poprowadzone potrafi sprawić, że niejednokrotnie zastanawiam się, co będzie dalej i czym znów zaskoczy mnie pisarka. A parę zaskoczeń było z czego naprawdę się cieszę. Podsumowując, to dobra książka, jednak z pewnością nie dla osób, które mają co do niej zbyt wysokie wymagania. Jeżeli przepadacie za tego typu klimatami, być może znajdziecie w niej coś dla siebie, jednak osobiście jako osoba, której 75% biblioteczki to fantastyka i która mimo iż większą część czasu spędza z głową w chmurach, zachowując jednak przy tym poczucie z rzeczywistością, patrzyłam na to wszystko z olbrzymim dystansem gdyż naprawdę nie byłabym w stanie wyobrazić sobie tego wszystkiego w realnym życiu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-08-2019 o godz 17:56 charlotte dodał recenzję:
Recenzja pochodzi z bloga https://whothatgirl.blogspot.com/2019/08/bezlitosna-sia-tom-1-kastor-agnieszka.html Konstanty Lombardzki to mężczyzna sukcesu. Nie brakuje mu pieniędzy, jest prezesem dobrze radzącej sobie firmy, a wieczorem działa jako Kastor i bierze udział w walkach MMA. Skuteczny w pracy i na ringu, a jego taniec śmierci jest bardzo słynny i zwiastuje to, co najgorsze - przegraną. Twardy, nieokiełznany i niemiły - dopóki nie spotyka Anity. Anita Sokół próbuje poradzić sobie ze skutkami przeszłości, co nie jest łatwe. Pracuje w klubie w podziemiach, gdzie odbywają się walki, a oprócz tego zatrudnia się w firmie sprzątającej. Musi w końcu pomóc bratu spłacić ich dług. Anita nie ma pojęcia, że będzie sprzątać w firmie Kastora, którym jest zaintrygowana. Kiedy go spotyka, nie wie, że to ten sam człowiek. Jednak między nimi pojawia się dziwna więź, dzięki której Anita zaczyna wierzyć w lepsze jutro, a przede wszystkim w siebie. Tylko czy ich przeszłość nie będzie przeszkodą do lepszego, wspólnego życia? *** Dość długo zbierałam się do tej serii. Od początku jakoś nie przemawiała za mną i ciężko mi powiedzieć, co było tego powodem - zwłaszcza, że czytałam same pozytywne recenzje. Koniec końców postanowiłam jednak dać szansę i wiecie co? Żałuję, że tak późno się skusiłam, bo książka okazała się świetna! Kastor to wbrew pozorom bardzo emocjonalny człowiek i twardy. Jest niemiły dla ludzi, jego wzrok gdyby mógł to by Cię zabił. Jest ostry, a czasami nawet i chamski. Kipi negatywną energią, którą stara się wyładowywać w podziemiach podczas walk MMA. Bierze w nich udział w masce i podaje się za Kastora - jest legendą podziemi.Miał trudne dzieciństwo. Można nawet powiedzieć, że został wytresowany na takiego człowieka - bez serca. Anita to taka cicha dziewczyna z okropną przeszłością, która ciągnie się za nią po dzień dzisiejszy. Musi polegać na sobie i pomagać przyrodniemu bratu, który kiedyś ją wyciągnął z gówna i ma teraz dług. Dlatego też Anita pracuje non stop. Nocami jest hostessą w podziemiach i to tam widuje Kastora, którym jest bardzo zaintrygowana. I jakoś tak się go nie boi, choć wygląda strasznie. Z początku nie wie też, że będzie sprzątać w jego firmie. Nie widzi podobieństwa, ale za to Kastor od razu ją rozpoznaje i coś w nim się porusza. Postanawia jej pomóc. Jej osoba nie potrafi wyjść z jego głowy, co nie jest normalne w jego przypadku. I tak między nimi zaczyna się coś rodzić. Nie mają łatwo, bo są trochę jak ogień i woda, każde ze swoją trudną przeszłością. Uczą się jednak nawzajem, a przy Konstantym Anita w końcu odżywa, co bardzo mnie cieszyło. To, co bardzo istotne w tej serii, to problemy, jakie poruszane są tutaj poruszane. Przemoc nie tylko psychiczna, ale i fizyczna. Pojawia się tutaj fundacja FemiHelp, która skierowana jest właśnie do kobiet po przejściach. I nie jest to tylko wątek poboczny - naprawdę jest tutaj obecny. Styl jest bardzo dobry, czyta się super, historia wciąga już od samego początku :) Nie pozostaje mi nic innego jak po prostu Wam szczerze polecić :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-06-2019 o godz 19:17 wrotka dodał recenzję:
Twórczość Agnieszki Lingas-Łoniewskiej poznałam całkiem niedawno za sprawą serii książek "Zakręty losu". "Bezlitosna siła. Kastor" to pierwsza odsłona zupełnie nowej serii. Serii, która zapowiada się naprawdę obiecująco. On Konstanty Lombardzki - bogaty prezes dobrze prosperującej firmy, będący jednocześnie niezwyciężonym zawodnikiem MMA - Kastorem. Silny, bezwzględny, władczy, cały czas poskramiający targające nim demony. Ona Anita Sokół - hostessa w klubie i sprzątaczka w biurze Konstantego, kobieta po traumatycznych przejściach, która nie do końca jeszcze uporała się z przeszłością. Dwoje poranionych ludzi, na co dzień przyobleczonych w maski niedomówień i tajemnic, spotyka się w podziemiach klubu, w którym organizowane są walki. On walczy, ukryty za skórzaną maską - ona w tym klubie, który należy do jego przyjaciela, pracuje. Podziwia Kastora, ale się go boi. Jak zresztą wszystkich spotykanych na swojej drodze mężczyzn. On toczy walki by dać ujście kotłującym się w jego wnętrzu emocjom, ona codzienne walczy sama ze sobą by odegnać złe wspomnienia, odzyskać godność, by po prostu żyć. Prowadzący podwójne życie Konstanty, od razu rozpoznaje w sprzątającej jego biuro kobiecie hostessę z klubu. Anita nie jest jednak świadoma jego podwójnego życia. Zakochuje się w prezesie, podziwiając jednocześnie walczącego co weekend Kastora. On powoli wychodzi z zimnej skorupy, która okrywała jego serce i duszę, mając świadomość tego, że to dzięki Anicie znowu czuje się człowiekiem, a ona dzięki niemu odkrywa w sobie siłę, by wstać z kolan i ruszyć do przodu. Ci czytelnicy, którzy znają twórczość Agnieszki Lingas-Łoniewskiej doskonale wiedzą, że bohaterowie jej powieści nigdy nie są przeciętni i mało interesujący. To ludzie z trudną przeszłością, toczący walki sami ze sobą, ze swoimi demonami, krok po kroku wychodząc z mroku swoich ograniczeń. Oni nie budzą się pewnego pięknego dnia z okrzykiem - alleluja, jestem ozdrowiony, ale walczą, a my tę ich walkę obserwujemy, kibicujemy im i ich wspieramy. Także i tym razem jest podobnie. Bohaterowie "Bezlitosnej siły" mają do pokonania niejednego wroga. Są silni i zdeterminowani. Wiedzą bowiem, że pomimo, iż nie są już samotni, to tę najcięższą z walk muszą stoczyć sami. Autorka jak zwykle nie boi się poruszać w powieści trudnych tematów. Z jednej strony przemoc wobec kobiet, molestowanie, agresja i patologia w rodzinie. Z drugiej opowieść o miłości i przyjaźni pomimo wszystko. Mieszanka, która zabiera nas na emocjonalny rollercoaster już od pierwszych stron. Myślę, że fani twórczości Agnieszki Lingas-Łoniewskiej po tę książkę mogą sięgać w ciemno. Tych, którzy jeszcze nie zetknęli się z żadnym tytułem autorki serdecznie do tego zachęcam..................................recenzja pochodzi z mojego bloga..............wrotkaczyta.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-05-2021 o godz 10:03 Agata i Karolina dodał recenzję:
"To nie baty i ćwiczenia ranią najbardziej. Tylko słowa. Te mają cholerną siłę unicestwiającą." Tytuł: Kastor Cykl: Bezlitosna siła (tom 1) Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska @lingasloniewska_writer Wydawnictwo: Burda / Słowne @wydawnictwo_slowne Premiera: 05.06.2019 🖤❤️🖤❤️💔/ 5 "Kastor" jest pierwszą książką pióra Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, którą miałyśmy przyjemność przeczytać. Po mnóstwie dobrych opinii wprost nie byłyśmy w stanie się jej oprzeć 😍 W Historii poznajemy Konstantego „Kastora” Lombardzkiego oraz Anitę Sokół. Życie tych dwojga nie było łatwe. Przepełniało je ból, strach oraz rozpacz. Każde z nich od dziecka napiętnowane było przez swoich oprawców. On mężczyzna pełen sprzeczności - w dorosłym życiu ma wszystko. Ma własną, dobrze prosperującą firmę, pieniądze oraz szereg sukcesów na ringu, gdzie walczy pod przebraniem jako "Kastor". Nauczył się wyzbywać jakichkolwiek uczuć. Wpojone miał, że ma być bezczelny, bezkompromisowy i niezależny a każde uczucie to słabość i uzależnienie się od kogoś. Nie wierzył w miłość i przyjaźń a we władzę. Nie lubił ludzi. Wolał samotność. Zawsze dostaje to czego chce i nie cofnie się przed niczym aby to zdobyć. Ona - niska, drobna, ze stanami lękowymi, obawiająca się każdego dnia, który miał nadejść. Pracuje jako hostessa w klubie a dodatkowo zatrudnia się w firmie Kostka. Nie spodziewają się nawet uczuć jakie wywoła w nich nieoczekiwane spotkanie, więzi jaka się nawiąże oraz relacji, która pozwoli poznać siebie na nowo... Czytelnik biorąc książkę do ręki i zapoznając się z historią tych dwojga może odczuwać szereg emocji zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych. Od radości i podniecenia przy spotkaniach naszych bohaterów aż po smutek i złość, gdy zapoznajemy się bliżej z ich przeszłością. Gdy natomiast odkładamy ją na bok w tej samej chwili już mamy ochotę wrócić do tej historii aby dowiedzieć się co będzie dalej? Co prawda może z jednej strony akcja pomiędzy samymi bohaterami rozwinęła się trochę zbyt szybko ale z drugiej strony czy nie na tym właśnie polega miłość od pierwszego wejrzenia? ❤️😊 Pomysł na fabułę okazał się nietuzinkowy a sama autorka ogólnie daje nam do myślenia i pozwala wyciągnąć wniosek, że każdy, nawet najbardziej zniszczony człowiek ma szansę na zmianę i na szczęście gdy tylko znajdzie "swoje światełko" ❤️ "Przy niej w końcu coś czułem. Czułem... Zaczynało mi na niej zależeć. Co było zupełnie niespodziewane, bo człowieczeństwa wyzbyłem się milion batów temu." Dodatkowo poza dojrzałością bohaterów, niezwykle podobał nam się również bardzo realistyczny motyw walk w klatkach oraz wykreowane postacie poboczne. Reasumując nam książka się naprawdę podobała, był to bardzo dobrze spędzony czas i mamy niezmierną nadzieję, że już niebawem będziemy miały możliwość przeczytać kontynuację ❤️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Agnieszka Lingas-Łoniewska

Agnieszka Lingas-Łoniewska

Agnieszka Lingas-Łoniewska, wrocławska pisarka, zwana przez swoich czytelników Dilerką Emocji. Autorka ponad 30 bestsellerowych powieści, stanowiących elektryzujący miks gatunkowy romansu, dramatu i sensacji. Kocha zwierzęta, ma cztery koty i psa. Od lat prowadzi autorską akcję Karma zamiast Kwiatka i na licznych spotkaniach autorskich zbiera karmę dla zwierzaków, którą potem przekazuje do wrocławskich fundacji. W 2016 r. zajęła II miejsce w plebiscycie „Gazety Wrocławskiej” Kobieta Wpływowa, a od 2017 r. jest członkinią Kapituły Literackiego Debiutu Roku. W wolnym czasie, kiedy nie pisze (a zdarza się to czasami), kocha czytać i oglądać seriale kryminalne, jej pasją są także nordic walking i robótki ręczne.

Molly Lingas-Łoniewska Agnieszka
4.6/5
24,60 zł
41,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa To, co najcenniejsze Young Samantha
4.8/5
25,18 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bez powrotu Gray Lisa
5/5
23,42 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wojna Ireny Shipman James D.
4.7/5
25,18 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Baby Shark. Kolory Smart Study
5/5
13,44 zł
22,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Nela i tajemnice oceanów Nela
5/5
26,11 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Baby Shark. Liczby Smart Study
5/5
13,44 zł
22,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kto jest bez grzechu Jeż Agnieszka
4.6/5
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mrok Haughton Emma
3.5/5
32,18 zł
42,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.