Jeszcze się kiedyś spotkamy (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 21,67 zł

21,67 zł 39,90 zł (-46%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Witkiewicz Magdalena Książki | okładka miękka
21,67 zł
asb nad tabami
Witkiewicz Magdalena Książki | okładka miękka
24,04 zł
asb nad tabami
Witkiewicz Magdalena Książki | okładka miękka
23,85 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Są takie historie, które zostają w nas na zawsze. Są takie osoby, których nigdy nie zapominamy.

Ja już nie czekam. Chwytam każdy dzień i się do niego uśmiecham. Wierzę, że będą w nim cudowne chwile.

Ile razy zadawali sobie pytania jak potoczyłoby się ich życie, gdyby nie wojna? 
Adela, Franciszek, Janek, Rachela, Joachim i Sabina mieli wielkie plany i marzenia.  Przeżywali pierwsze miłości i prawdziwe przyjaźnie. Nie było ważne, że ktoś ma nazwisko żydowskie, niemieckie czy polskie. Po prostu byli przyjaciółmi. Wojna zmieniła wszystko. Wiele lat później, wnuczka Adeli, Justyna, przeżywa kryzys małżeński. Dopiero wówczas poznaje historię swojej babki i jej przyjaciół. Historię, która zmienia ją na zawsze.  

Wzruszająca opowieść o różnych obliczach miłości wykradzionych wojnie, życiowych wyborach i rodzinnych tajemnicach, które wpływają na nas bardziej niż myślimy.

Bo to, kim jesteśmy nie zależy wyłącznie od naszych genów, czy wychowania, ale również od przeżyć naszych przodków. Od wszystkich tajemnic, które krążą w naszych rodzinach do kilku pokoleń wstecz.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Jeszcze się kiedyś spotkamy
Autor: Witkiewicz Magdalena
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 520
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-05-15
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 43 x 201 x 140
Indeks: 32078657
 
średnia 4,6
5
77
4
12
3
4
2
3
1
4
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
67 recenzji
23-05-2019 o godz 07:44 Marlena Białas dodał recenzję:
Niestety nie jestem zadowolona z obsługi w sklepie Empik w Czeladzi w M1, ponieważ pracownicy nie wydali mi zamówionej książki, mimo że otrzymałam sms-a i maila z wiadomością, że przesyłka jest do odbioru. Na drugi raz zastanowię się , gdzie zamówić książkę, żeby nie być tak potraktowaną. Niestety!! A książka super.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
19-05-2019 o godz 14:56 ewfor dodał recenzję:
Przyznam szczerze, że podchodziłam do tej powieści nieco ostrożnie. Znając „pióro” autorki, byłam pewna, że książka mnie nie zawiedzie, ale to co wzbudziła we mnie fabuła podczas czytania, to nawet nie są zwykłe emocje. To uczucie, że są historie, których łatwo nie da się zapomnieć, bo… zdarzyły się w tak trudnych latach jak wojna. Nie jest ważne, ile w tej książce jest fikcji a ile prawdy, takich historii zapewne jest tysiące, ale coś je wyróżnia. Wyróżnia je ta prawie intymna indywidualność. Autorka na przykładzie dwóch kobiet metaforycznie zadaje pytanie: czy miłość na odległość ma szansę na przetrwanie? Myślę, że ma. Ale musi być silna, odporna na pokusy zewnętrzne i szczera. Jeżeli zabraknie którejś z tych części, z tej specyficznej układanki, to… rozsypie się jak domek z kart. I nie jest ważnym to, czy wybranek poszedł na wojnę i może w każdej chwili zginąć, czy tak jak w wątkach współczesnych tej opowieści wyjechał za granicę zapracować na lepsze życie. (…) Michał opowiadał o amerykańskich znajomych, którzy mnie coraz mniej interesowali, i o problemach, których kompletnie nie rozumiałam. To był zupełnie inny świata. Żył w całkiem innej bajce. I coraz częściej ogarniał mnie strach, czy ta bajka będzie miała wspólne, szczęśliwe zakończenie. (…) Fabuła książki podzielona jest na kilka części; jest teraźniejszość, jest wojenna przeszłość i są listy – piękne, wzruszające i bolesne zarazem. Dwie różne historie, niby takie jakich jest wiele, ale każda bardzo indywidualna. Dwie kochające i czekające kobiety, jedna w szalonych, tragicznych latach wojny, a druga w teraźniejszości. Ile mają ze sobą wspólnego? Czy tylko to, że obie czekały na ukochanego? Obie wierzyły w miłość? Obie ufały swoim tęsknotom? Ta książka jest dość specyficzna, bo jak już wspomniałam wcześniej mamy w niej dwie oddzielne fabuły, narracja również jest dość specyficzna ponieważ raz jest w osobie trzeciej czasu przeszłego, a raz w osobie pierwszej czasu teraźniejszego. Dwie fabuły – jedna nostalgiczna, łącząca wojenną zawieruchę z ówczesnym życiem i druga momentami wzruszająca, a momentami nieco zabawna ukazująca tęsknotę za miłością w świetle współczesnego świata pełnego pokus i radosnych spotkań. Jak wiadomo, wojna to czas nie tyle smutny, co trudny, i podejmowanie poważnych decyzji mających wpływ na całe życie młodych ludzi często było aktem desperacji, a często nawet swoistej odwagi. Ale miłość zawsze jest drogowskazem i potrafi pokonać wszelkie przeciwności, nawet te materialne. A romantyczne oświadczyny, można przecież przedstawić nie tylko drogim pierścionkiem zaręczynowym. (…) To chyba nie czas, by kupować biżuterię. – Franciszek pokręcił głową. – Są tacy, co kupują, ale są też tacy, co sprzedają. Franek rozglądał się przez chwilę i dojrzał na jednej z półek dwie porcelanowe filiżanki, ozdobione delikatnym motywem niezapominajek. Cena była przystępna. Na pewno niższa niż pierścionka z niebieskim oczkiem, który leżał obok. (…) Ile wzruszającego piękna wstawiła autorka, wplatając w tę fabułę takie śliczne, maleńkie i kruche porcelanowe filiżanki, które są takim symbolem cudownej, chociaż czasami kruchej miłości. Wojna to okres trudny do zrozumienia, ludzie nie zaangażowani emocjonalnie w walkę, często nie potrafili zrozumieć ani jej idei, ani tego, dlaczego ktoś ją wywołał. Wielu ludzi chciałoby żyć spokojnie, bez strachu przed śmiercią, tułaczką, głodem czy bólem, zarówno tym fizycznym jak i psychicznym. Autorka doskonale to pokazała za pośrednictwem swoich bohaterów, szczególnie kobiet, które musiały w trudnym czasie pokazać swoją siłę i wiarę w to, że życie mimo wszystko może toczyć się normalnie. A jak są emocje, jak jest miłość, to nie można oprzeć się przed czułościami, przed pragnieniem czyjegoś ciała, zwykłego przytulenia a nawet bardziej wzniosłych czynów. Tylko jak odpowiedzieć na te trudne pytania, które kłębią się w głowach. (…) Adela, powiedz, czemu oni nam to robią? Czemu rozbijają rodziny, zabierają ojca dzieciom? Po co? Przecież już wszyscy przestali rozumieć, o co chodzi w tej cholernej wojnie. (…) Przecież to w ogóle nie jest istotne dla zwykłych ludzi! (…) Ta książka to symfonia emocji grających na uczuciach czytelnika. To pewnego rodzaju świadectwo na istnienie związków łączących ludzi w każdym czasie, w każdej epoce, i na każdym etapie życie. To pięknie przedstawione przyjaźnie, które istnieją od zawsze i będą istniały nadal. To miłość, która bez względu na okoliczności może przetrwać, ale może też ulecieć jak motyl. Jak często zastanawiamy się nad tym, co przeżywają inni, co przeżywali nasi przodkowie, dlaczego nie mamy odwagi o tym mówić? Nie mamy odwagi pytać, dociekać. Ta powieść z pewnością znajdzie wielu czytelników, bo takie historie wciągają niesamowicie, kiedy nostalgia łączy się z bólem, a radość walczy ze strachem. Strachem o to, czy jeszcze jesteśmy dla kogoś ważni, strachem czy kogoś przypadkiem nie stracimy, strachem przed upokarzającym odtrąceniem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-02-2020 o godz 20:23 Czytaninka dodał recenzję:
Jestem zauroczona tą powieścią i pełna podziwu dla autorki, że stworzyła coś tak fantastycznego. Niesamowicie zżyłam się z bohaterami tej powieści, mocno trzymając kciuki, by w końcu ich życie się ułożyło. „Czasami w życiu trzeba dokonywać wyborów. Nie jest problemem wybrać pomiędzy dobrem i złem. Największą trudnością jest wybrać między dobrem a dobrem. I to w taki sposób, by nikogo nie skrzywdzić.” Adela, Franciszek, Janek, Rachela, Joachim i Sabina byli przyjaciółmi. Nie ważne, że różnili się od siebie pochodzeniem, gdyż dla nich to nie miało znaczenia. Liczyło się to, że się przyjaźnią. Rodziły się między nimi miłosne historie i tak Adela z Franciszkiem pobrali się. Ale kiedy wybuchła wojna, ich życia diametralnie się zmieniły. Franciszek i Janek wyruszyli na front niepewni tego czy jeszcze tutaj wrócą. Rachela z matką pewnego dnia po prostu zniknęła i nikt nie wiedział czemu i dlaczego. A później ich życie toczyło się własnym torem. Nie mieli łatwego życia, zresztą Magdalena Witkiewicz doskonale oddaje klimat tego co się działo podczas wojny. Ale oprócz tego, że poznajemy losy tych przyjaciół, przenosimy się w teraźniejszość, gdzie poznajemy losy wnuczki Adeli. Jej chłopak wyjeżdża do Stanów, by zarobić na ich dom, ale jakoś nie kwapi się do tego, by szybko powrócić. Justyna wciąż jest wierna i wciąż czeka, ale czy tak naprawdę ma na co? Muszę przyznać, że powieść wciągnęła mnie już od pierwszych stron, wprost nie mogłam jej odłożyć na bok, za bardzo byłam ciekawa jak to wszystko się skończy. Mogłabym powiedzieć, że motywem przewodnim tej powieści jest czekanie. Czekanie na miłość swego życia pomimo wszystko, pomimo upływających lat i pomimo wiecznej niepewności. Stajemy się świadkami życia kobiet, które wierzą w siłę swojej miłości i nie są w stanie iść do przodu zapominając o niej. Adela wciąż wyczekuje swojego męża, który nie wrócił z wojny, natomiast Justyna wciąż wierzy, że jej chłopak w końcu do niej wróci z zagranicy. Paradoksalne jest to, że pomimo upływu lat Adela wciąż żyje nadzieją, zapominając, że prawdziwe życie toczy się tu i teraz, że zamiast żyć chwilą obecną, ona w pewnym sensie w pełni z tego nie korzysta. Ileż można czekać? Rok, dwa, ale aż pięćdziesiąt lat? Wszystko wskazuje na to, że Justyna powiela błędy swojej babci. Niewiarygodne, że życie naszych przodków może mieć wpływ również i na nasze. Historia ta pokazuje różne oblicza miłości w danej chwili. Uświadamia nam, że czasem trzeba sobie rozwiać złudzenia, pozwolić sercu iść na przód, a nie stać w miejscu. Na niektóre rzeczy nie mamy wpływu, a czas wciąż przesuwa się do przodu. Czy warto wciąż czekać, nie mając 100% pewności, że jest na co? Czy warto poświęcać własne życie i wciąż żyć przeszłością nie ciesząc się teraźniejszością? Czasem by to zrozumieć potrzebujemy jakiegoś znaku, co w przypadku tej powieści stanowi historia Adeli. Jak widać, niekiedy losy naszych przodków mogą stać się dla nas cenną lekcją życia. „Bo życie ludzkie jest jak porcelanowe filiżanki. Kruche, delikatne. Po latach możemy spotkać się, niby jesteśmy tacy sami, a jednak rysy, którymi życie nas naznaczyło, mogą uczynić nas zupełnie innymi ludźmi. Tak jak spękania na filiżankach mogą narysować na nich zupełnie nowy wzór.” Doskonała kreacja bohaterów, którzy byli dla mnie niczym prawdziwi. Nie są przerysowani, są sobą, popełniają błędy, ale któż z nas ich nie popełnia? Emocje biją od nich na kilometry. Czytając czułam jakąś cząstkę sentymentalną, opowieści o czasach wojennych trafiały w moje serce. Mogę powiedzieć, że odbyłam sentymentalną podróż w głąb polskiej historii. No i to pierwsza książka, w której pojawił się mój Wieluń, w którym mieszkam. Pomimo dość sporej objętości, tę książkę pochłania się w mgnieniu oka. Kiedy pierwszy raz wzięłam ją w ręce pomyślałam sobie -sporo tych stron -, a kiedy w końcu dobrnęłam do końca stwierdziłam, że mogłoby być ich jeszcze drugie tyle. Jak to jest, że w życiu żyjemy czasem złudzeniami? Wierzymy, że nasz ukochany choć wyjechał to wróci, nieważne, że miało to być pół roku, a przerodziło się już w dwa lata, bo my wciąż wierzymy, że wróci. Myślę, że ta powieść, może odmienić życie właśnie takich ludzi. Ludzi, którzy zamiast czerpać z życia garściami, wciąż dopowiadają sobie coś, czego w rzeczywistości nie ma. Powinniśmy umieć cieszyć się każdą chwilą, bo nigdy nie wiadomo ile nam ich pozostało. "Jeszcze się kiedyś spotkamy" to niezwykła historia z niezwykłymi bohaterami, których życie nie oszczędzało. Historia o miłości i jej sile, o czekaniu oraz życiowych wyborach. Skuście się i wyruszcie w tę sentymentalną podróż, która być może odmieni wasze spojrzenie na jedną z najważniejszych kwestii – na życie. Gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-06-2019 o godz 12:41 Natalia Kapela dodał recenzję:
Akcja dzieje się na dwóch płaszczyznach czasowych czyli w czasie wojny i w teraźniejszości przez co poznajemy lepiej wydarzenia i historię rodziny, a książka staje się ciekawsza. Bohaterami są przyjaciele (Adela, Franciszek, Rachela, Sabina, Joachim, Janek i Sabina) którym przyszło żyć w czasach wybuchu wojny, która zmieniła praktycznie wszystko. Natomiast z współczesnych czasów poznajemy Justynę wnuczkę Adeli, której babcia ujawnia wydarzenia i historię z przeszłości. Justyna i Michał spotykają się na studiach i zostają parą. Pewnego dnia chłopak wpada na pomysł wyjazdu do stanów niestety dziewczynie nie podoba się to, ponieważ chce skończyć studia więc on wyjeżdża sam. Początkowo zaplanowany wyjazd na pół roku przedłuża się najpierw na rok, aż okazuje się że nie widzą się już dwa lata, a kontakt utrzymują tylko na czacie. Gdy Justyna decyduje się do niego jechać, Michał odwodzi ją od tego pomysłu, tłumacząc że zanim ona znajdzie pracę, on nie będzie w stanie utrzymać ich oboje. Justyna czuje się samotna i zaczyna spotykać się z Czarkiem z którym bardzo dobrze się dogaduje i pewnego dnia mężczyzna zbliża się do niej bardziej niż kolega. Dziewczyna go odpycha. Adela i Franek biorą ślub w gronie przyjaciół nikomu więcej nic nie mówiąc nawet rodzicom. Franek w prezencie zaręczynowym daje ukochanej dwie filiżanki w niezapominajki. Aby zawsze mogli już razem z nich pić. Pewnego dnia Joachim idzie do Racheli i widzi jak Niemcy wynoszą z jej mieszkania jej pianino i dowiaduje się, że została wywieziona z rodziną. Chłopak tęskni rok aż w końcu zaczyna czuć się samotny i zbliża się do Sabiny swojej przyjaciółki której od dawna się podobał. Adela i Franciszek spodziewają się dziecka. Janek i Franciszek zostali zakwalifikowani i muszą dołączyć do Niemców, biorą udział w wojnie. Pisza do siebie tylko listy. Adela rodzi córeczkę. Pewnego dnia Janek wraca, niestety Franek nie, więc Adela się martwi, bo on nawet nie odpisuje już dłuższy czas. Jednak pewnego dnia niespodziewanie Franek się pojawia, ale na krótko i musi znowu wracać, a Janek z powodów zdrowotnych zostaje zwolniony z udziału w wojnie. Adela znów pisze listy, a Franciszek znowu się nie odzywa... Joachim postanawia wziąć ślub z Sabiną gdy wszystko już jest gotowe okazuje się, że ślubu jednak nie będzie. Dlaczego? Jakie wydarzenia do tego doprowadziły? Jaką prawdę pozna Joachim? Tego dowiecie się z książki. Adela rodzi synka i wciąż czeka na męża i na list od niego... w między czasie cały czas obok niej jest Janek, który obiecał przyjacielowi, że będzie się nią opiekował i słowa dotrzymuje nie tylko przez wzgląd na obietnice. Wojna się kończy bohaterka już traci nadzieje, że mąż wróci cały i zdrowy, ale nie może być z Jankiem tak na prawdę i poświęca swoje życie na czekanie. Po latach wnuczka Adeli Justyna idzie w ślady babci i też czeka na swojego chłopaka który wyjechał. Jak to historia lubi się powtarzać. Nawet nie jesteśmy świadomi tego, jak ważne są geny i jak silną mają moc oddziaływania na nas. Jak zakończą się losy bohaterów? Czy czekanie Adeli się opłaciło? Czy doczekała się powrotu męża? Czemu Franciszek przestał pisać listy? Co stało się z Rachelą, Joachimem i Sabiną? Czy Adela znajdzie szczęście? Co dalej z Jankiem? Czy Justyna wnuczka Adeli tak jak babcia będzie czekała na swojego chłopaka czy zdecyduje się na życie u boku kogoś innego? Na te wszystkie pytania poznacie odpowiedzi jak przeczytacie książkę. Do czego szczerze zachęcam! Warto! Wiele opinii o niej słyszałam przed przeczytaniem, m.in. że to najlepsza książka Magdy i myślałam sobie jak to możliwe jeszcze lepsza niż Czereśnie? A teraz jestem po lekturze i jestem nią równie zachwycona jak pozostali! Rewelacja i gratulacje dla Ciebie Magda nie zawodzisz i trzymasz poziom! Ale wg mnie obie są cudowne i zajmą u mnie równorzędne pierwsze miejsce z wszystkich Twoich książek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-06-2019 o godz 17:12 Agnieszka Caban dodał recenzję:
"Jeszcze się kiedyś spotkamy" to historie dwóch kobiet, babci, której losy poznajemy na tle wybuchu i czasów około wojennych, oraz wnuczki, której życie toczy się w czasach teraźniejszych. Justyna to młoda zakochana kobieta, z głową pełną planów i marzeń. Jej ukochany, właściwie z dnia na dzień postanawia wyjechać do USA, by tam zarobić na wspólny dom. Ona zostaje w Polsce, kończy studia, podejmuje pracę, przeprowadza się do własnej kawalerki i wiernie czeka. Czeka coraz mniej cierpliwie, a pobyt Michała za granicą, co rusz się wydłuża. Adelę poznajemy jako młodą zakochaną kobietę. Ma narzeczonego, nieliczne, ale bardzo oddane grono przyjaciół, czyli Janka, Joachima, Rachelę i Sabinę, a potem i Klarę. Czytając, poznajemy losy poszczególnych osób, odkrywamy ich pragnienia, tajemnice, marzenia. Obserwujemy, jak wojna zmienia ludzi. Kibicujemy tym młodym ludziom, którym przyszło żyć w tak ciężkich, okrutnych i brutalnych czasach. A co najważniejsze jesteśmy świadkami niezwykłej historii Adeli i Franciszka, których właśnie wojna rozdziela na długie lata. Słowo "czekam" w tej książce nabiera wyjątkowego znaczenia. Najnowsza książka Magdaleny Witkiewicz to powieść inspirowana losami jej dziadków. Autorka bardzo się starała nadać tej książce jak najwięcej autentyczności. Przeglądała stare listy, które dziadek pisał do babci, czytała stare wydania gazet, książki, które przybliżały czas wojny, szukała danych o Grudziądzu w tamtym okresie. To wszystko czuć w tej książce. To nie jest kolejna, banalna historia, jakich teraz wiele. Ta książka ma w sobie mnóstwo emocji, intymności i swoistego rodzaju oczekiwania. Bo myślę, że to oczekiwanie tak naprawdę, dotyczyło każdego z bohaterów. Z jednej strony ta powieść jest delikatna i krucha jak te słynne już zaręczynowe filiżanki w niezapominajki, a z drugiej mocna, silna jak serce kochającej kobiety. Losy bohaterów tej książki są różnobarwne. Nie każda historia kończy się tak, jakbyśmy chcieli, ale czy to gorzej? Wręcz przeciwnie, jest bardziej wiarygodna, prawdziwa. Czytając, nie raz się zastanawiałam, jak ja zachowałabym się w takiej czy innej sytuacji. I szczerze mówiąc, nie umiałam się postawić w sytuacji Anieli. Jej wnuczka, Justyna to zupełnie inna historia. Niby z jednej strony powiela losy swojej babki, a jednak jej wybory są prostsze (przynajmniej w moim odczuciu). Na jej przykładzie doskonale widzimy, jak życie pisze własne scenariusze, i jak czasem to my sami sobie to życie utrudniamy, goniąc za mrzonkami, próbując zamienić dobre na lepsze. "Jeszcze się kiedyś spotkamy" to cudowna historia tocząca się w dwóch przestrzeniach czasowych. To książka o niezwykle trudnych wyborach, różnych odcieniach miłości. Bardzo polecam przeczytać też słowo posłowie, bo wtedy ta książka nabierze dla was jeszcze większej magii. Dziadek Magdy, Klemens, nigdy z wojny nie powrócił, babcia już zawsze na niego czekała, a jak potoczyły się losy bohaterów?- tego dowiecie się już z lektury. Bardzo polecam!!! Więcej na https://papierowestrony.blogspot.com/2019/06/jeszcze-sie-kiedys-spotkamy-magdalena.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-06-2019 o godz 19:04 werka777 dodał recenzję:
Powieść Magdaleny Witkiewicz rozgrywana jest na dwóch płaszczyznach czasowych. Pierwsza z nich dotyczy młodej, współczesnej dziewczyny – Justyny. Wnuczka Adeli wkracza w zupełnie nieznany jej dotąd etap życia, bo dotyczący tajemnic rodzinnej przeszłości. Nigdy dotąd nie było jej dane poznać prawdy, która teraz zdaje się być na wyciągnięcie ręki. Zaklęta w porcelanowych filiżankach. Silna, a zarazem bardzo naiwna w sprawach sercowych bohaterka momentami irytowała mnie swoją łatwowiernością dotyczącą chłopaka, który tak naprawdę wcale jej nie kocha. Czymże jednak jest miłość, jak nie zaślepieniem? Prawdziwa potęga tej powieści tkwi jednak w postaciach, których lata świetności przypadają na niechlubne czasy wojny. Jakże ciekawy kocioł osobowości funduje czytelnikowi autorka, podparty autentycznymi emocjami, która wstrząsają i dają o sobie znać na każdym kroku. Jest Adela, która potrafi cierpliwie czekać. Zakochana we Franciszku, ale w momentach kryzysu potrafiąca ulec słabościom. Podobnie w przypadku Joachima i Racheli, których relacja intrygowała mnie najbardziej. Na pozór stojący po przeciwnych stronach barykady, w rzeczywistości ludzie związani potężną więzią uczucia. Jak kruche bywa szczęście i jak zawiłe podziały. Autorka idealnie obrazuje fakt, że wystarczyła wojna, by ludzie nagle zaczęli kierować się zupełnie innymi kryteriami, aniżeli dotychczas. Są i postaci pozornie bardziej bierne, ale czekające na swój moment, by wyjść z ukrycia. Takie jak Janek, który na pewnym etapie grzecznie wkracza na pierwszy plan i jak Sabina, która na pewno należy do reprezentantów czarnych charakterów. Ciekawi takiej mieszanki? Jeśli jeszcze się wahacie, porzucicie obawy na bok. Tłem powieści jest oczywiście wojna. Folkslista, na którą jedni trafiali bo chcieli, inni z przymusu. Atak Niemców na ZSRR, wezwania do walki, wywózki i ludzkie okrucieństwo, bo podczas gdy jedni pomagali sobie nawzajem, inni potrafili kosztem czyjegoś dobra próbować osiągać własne cele. „Jeszcze się kiedyś spotkamy” to bardzo wzruszająca lektura, o czekaniu, o prawdziwej miłości o oddaniu, przyjaźni, kłamstwach i prawdzie. O pisanych listach, bolesnej niewiedzy i spotkaniach po latach. O prawdziwej atrakcyjności tkwiącej w sercu człowieka i tej fałszywej noszącej ładne opakowanie. W końcu o niesprawiedliwych podziałach i ludzkiej krótkowzroczności, jako przestroga i niejeden morał wypływający z tej historii. To, co najbardziej doceniam w książce Magdaleny Witkiewicz to nie solidny research i autentyczność postaci, to nie wielowątkowa treść i zrównoważone opisy, ale emocje. Bez nich książka byłaby kolejnym tekstem zamkniętym w pięknej okładce. Tymczasem ta historia żyje i także we mnie wywołała wiele wrażeń. Polecam tym hołdującym literaturze historyczno-obyczajowej, pokazującej wiele oblicz miłości i człowieczeństwa w czasach, kiedy świat ogarnął mrok. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2019/06/jeszcze-sie-kiedys-spotkamy-magdalena.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-07-2019 o godz 12:35 goszaczyta dodał recenzję:
Mieliście kiedyś tak, że po przeczytaniu pierwszej strony książki wiedzieliście, że będzie ona całkowicie wyjątkowa. Mnie się to właśnie przytrafiło przy powieści Magdaleny Witkiewicz "Jeszcze się kiedyś spotkamy", która była niezwykłe melancholijną, a zarazem niezwykłą opowieścią o miłości, o rodzinie, o przodkach i o ich tajemnicach, mających ogromny wpływ na dalsze życie bohaterów. "Jeszcze się kiedyś spotkamy" to historia kilkorga przyjaciół: Adeli, Franciszka, Janka, Racheli i Sabiny, którzy mieli wielkie marzenia i plany. Przeżywali pierwsze miłości i prawdziwe przyjaźnie do czasu, aż wojna przekreśliła ich spokojne i szczęśliwe życie. Każdy z nich musiał zmierzyć się z wojenną codziennością i odnaleźć w tym wszystkim chęć do życia i budowania rodziny. Wojna zmieniła wszystko, ale ich przyjaźń przetrwa nawet najgorsze chwile. Wiele lat później, wnuczka Adeli poznaje historię swojej babci i jej przyjaciół, a poznana opowieść całkowicie zmienia jej podejście do życia. Od tego momentu zacznie wierzyć, że życie trzeba brać po prostu takim, jakie jest. Autorka stworzyła niezwykły klimat, przepełniony młodzieńczymi marzeniami i uroczymi miłostkami. Historia jest w tematyce wojennej, często łamie serce i wywołuje łzy. Przeżywałam wraz z bohaterami ich rozterki i trudne wybory życiowe. Akcja toczy się dwutorowo, bo z jednej strony poznajemy przeszłość, czyli życie głównych bohaterów podczas wojny i teraźniejszość, kiedy to wnuczka Adeli stara się poznać historię swojej babci. Bardzo urzekło mnie to, że ta opowieść inspirowana jest prawdziwymi wydarzeniami z życia autorki, dlatego dzięki temu odbieramy tę historię tak dotkliwie. Autorka napisała piękna książkę, którą teraz będę wszystkim polecać. Miałam okazję poznać tylko jedną książkę tej autorki - "Po prostu bądź", a zapewniam was, że do dziś bardzo miło ją wspominam. Niesamowicie urzekł mnie styl pisania autorki, który jest lekki i po prostu dobrze się czyta książki pani Magdaleny. Z reguły nie sięgam po książki polskich autorów, z wyjątkiem Jakuba Małeckiego, tak teraz wiem, że pani Magdalena Witkiewicz jeszcze u mnie zagości, ponieważ jestem ogromnie ciekawa jej innych historii. Podsumowując: historia zawarta w "Jeszcze się kiedyś spotkamy" Magdaleny Witkiewicz uświadamia nas, jak bardzo musimy docenić to mamy i że nie należy czekać na lepsze jutro, bo to jutro może nigdy nie nadejść, tylko należy czerpać z życia wszystko co tylko nam oferuje, a co najważniejsze nie bać się po to sięgnąć, bo to często strach powoduje, że odkładamy wszystko na potem, przesypiając nasze najlepsze chwile, które już mogą się nie powtórzyć. Także czytajcie tę niezwykłą powieść i odnajdźcie w niej sens. Jest wzruszająca i piękna. Musicie ją poznać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-11-2019 o godz 20:42 MrsBookBook dodał recenzję:
W tej książce mamy dwie równoległe historie. Pierwsza z nich to historia paczki przyjaciół, Adeli, Franciszka, Janka, Joachima, Racheli oraz Sabiny. Są to młodzi ludzie mieszkający w Grudziądzu, którzy przezywają swoje pierwsze miłości, snują marzenia i plany na przyszłość. Jednak na ich drodze pojawia się wojna. To ona powoduje, że ich świat wywraca się do góry nogami. Druga historia to historia Justyny - wnuczki Adel. Poznajemy jak potoczyły się jej losy, oraz jej wielkiej miłości. Wolf (chłopak Justyny) wyjechał do Stanów jak twierdził by zarobić na lepszy byt w Polsce. Jednak jak zbierał na mieszkanie, to zdecydował, że lepszy był by dom i tak, z półrocznego wyjazdu zrobił się znacznie dłuższy. Jednak Justyna po kilku latach w małżeństwie przeżywa kryzys. Jednak wtedy poznaje historie życia swojej babci i dziadka, co trochę otwiera jej oczy. Książkę dosłownie pochłonęłam. To moje pierwsze spotkanie z piórem Pani Magdaleny i zdecydowanie nie ostatnie. Historia napisana lekko, co sprawia, że czyta się ją bardzo przyjemnie. Mimo iż w książce są dwie historie równolegle to wszystko jest przejrzyste i łatwe w orientacji czyja obecnie historia jest opisywana. Lecz wróćmy na chwilę do treści. Adela przeżywa swoją wielką miłość podczas wojny. Wychodzi za mąż, rodzi dziecko jednak los zabiera jej ukochanego na wojnę. Ona zostaje sama z matką i dzieckiem, i ciągle czeka na Franciszka. Natomiast jej wnuczka- Justyna, ciągle czeka aż jej miłość wróci ze Stanów. Mimo, iż i przyjaciółka i matka próbowały przemówić jej do rozsądku, że może warto zakończyć ten związek i zacząć w końcu żyć. Ona upiera się przy swoim i z utęsknieniem czeka na powrót Wolfa. Autorka wyraźnie chce nam ukazać, iż całe życie na coś bądź kogoś czekamy. Jedni na miłość inni na wakacje a jeszcze inni na odpowiedni moment. I tak ciągle gdzieś pędzimy przez nasze życie zawsze na coś czekając. A czasem warto zatrzymać się, choć na chwilę, przemyśleć, bądź posłuchać rady najbliższych i zastanowić się czy rzeczywiście warto jest na daną rzecz czekać? Przepiękna książka. Nie raz przy historii Adel i Franciszka zakręciła mi się łza w oku. Ich historia jest bardzo smutna a zarazem przepiękna. No, ale nie chce Wam tu zbyt dużo zdradzić. Czy warto sięgnąć po tę książkę? Uważam, iż warto. A ja już nie mogę się doczekać aż sięgnę po kolejną książkę Pani Magdaleny Witkiewicz.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
27-08-2019 o godz 15:39 jge dodał recenzję:
Jest to moja pierwsza powieść tej autorki i ostatnia - od kilku lat szukam dobrej polskiej powieści obyczajowej i po przeczytaniu około dwudziestu (wszystkie czołowych polskich autorek) podobały mi się może ze 2-3. Trochę słaba średnia i powoli tracę nadzieję, że któraś mnie nie tyle już nawet, że "porwie", ale chociaż zainteresuje i nie będzie drażnić akcją/bohaterami/stylem/błędami/intrygą, itd. Co mnie raziło w tej konkretnej powieści? Nienaturalne dialogi - długie, szczególnie pod koniec pełne moralizatorskich "złotych myśli" (głównie w wykonaniu babci Adeli). Czytając wypowiedzi mężczyzn odnosiłam wrażenie, że tak mogłaby mówić ewentualnie kobieta (sentymentalizm, słowotok, pełne, rozbudowane zdania), a nie mężczyzna (i to jeszcze w czasach drugiej wojny światowej) - jednak mentalność i obyczajowość różniła się od tej dzisiejszej, słownictwo również. Poza tym - kto tak mówi? Może poeci, intelektualiści, a nie prosty robotnik, czy żołnierz. Zabrakło mi głębszego psychologicznego rysu postaci, od początku wiadomo, kto jest uczciwy, a kto coś knuje lub będzie knuł. Wątek Racheli mało wykorzystany i powierzchowny. Uważam, że pomysł na powieść był ciekawy, tylko wykonaniu zabrakło głębi (mimo sporej objętości powieści), postaci są dosyć płaskie, podczas czytania było mi w sumie obojętne jak się potoczą ich losy. A oprócz tego wątki cudownych ocaleń wojennych, jeśli ktoś umierał to ze starości/choroby - mało trochę realne te wojenne "powroty do świata żywych" i to w takiej liczbie. Zachęcona tyloma pozytywnymi opiniami kupiłam tę książkę "w ciemno" i niestety się rozczarowałam, bo to wg mnie bardzo przeciętna powieść obyczajowa z wątkiem historycznym.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-10-2019 o godz 15:06 Danuta dodał recenzję:
Przepiękna, wzruszająca i chwytająca za serce książka. Jest to bezdyskusyjnie najlepsza książka Pani Magdaleny Witkiewicz! Czytając tą powieść czuje się jak wiele serca i emocji włożyła Pani Magda w tę książkę. Powieść inspirowana historią rodzinną pisarki, ale tak naprawdę myślę, że większość z nas doskonale ją rozumie. Każdy z nas miał w rodzinie dziadka, pradziadka, wujka, który w czasie II wojny światowej został zwerbowany do Whermachtu i zaginął. Książka przeplata historie przyjaciół, które miały miejsce w trakcie wojny, z historią Justyny, wnuczki Adeli i Franka. Życie przyjaciół przebiegało beztrosko, spotykali się wspólnie, chodzili do kina, jak wszyscy młodzi ludzie. Przeżywali swoje pierwsze miłości, a ich przyjaźń była ogromna. Nie przeszkadzało im nic, a już na pewno nie pochodzenie. Ich grono było mieszane, byli Polacy, Niemcy, a także Żydzi. Niestety pewnego dnia nadeszła wojna i zmieniło się wszystko. Nie między przyjaciółmi oczywiście, ale na świecie. W teraźniejszym świecie żyje Justyna, której historia bardzo przypomina historię babci. Nie ma już oczywiście wojny, ale ona tak jak babcia czeka. Pewnego dnia jej babcia Adela opowiada jej całą historię swojego życia i życia przyjaciół. Ta historia na zawsze zmienia podejście do życia dziewczyny. Na pewno wrócę do niej jeszcze nie raz, także z bohaterami książki na pewno "Jeszcze się kiedyś spotkamy" i przeżyjemy na nowo te chwile wzruszeń, miłości, przyjaźni, radości, ale też smutków. Jest to lektura, którą każdy powinien poznać, przeczytać. Polecam! Polecam! Polecam serdecznie!!! Zapraszam na mój profil na Instagramie poświęcony książkom: https://www.instagram.com/nutka2410/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
18-10-2020 o godz 14:32 monia699 dodał recenzję:
Kochani, właśnie przeczytałam "Jeszcze się kiedyś spotkamy" Magdaleny Witkiewicz. I postanowilam napisać kilka słów. Publikacja słaba, język i stylistyka na niskim poziomie, błędy w podanych datach historycznych, a nawet ewidentne pomyłki imion bohaterów w opisach danej sytuacji. Bohaterowie, szczególnie wojenni, bez głębokich charakterów. Czytając ją, czułam się zazenowana. Zastanawiam się, czy mialam tę samą książkę, co oceniający ją w internecie czytelnicy. Chcialam przeczytać coś lekkiego, łatwego i przyjemnego. Nie oznaczało to, ze az tak słabego. Zdania i dialogi kwadratowe, infantylne.  Historia i bohaterowie płytcy, wydarzenia dzieją się w tempie ekspresowym. Martyrologia narodu polskiego uznana za  "zabawę w szachy Hitlera" (str. 206). Proponuję sprawdzić jak na str. 138-140 Franciszek nagle przeistacza się w Joachima, zaś na str. 173 Rzesza Niemiecka napada na ZSRR w roku 1940,co wynika ze str. 172. Uprzedzam, że stylistycznych i językowych "perełek" jest w tej publikacji mnóstwo... Jest to naprawdę slaba pozycja. Szczerze nie polecam publikacji "Jeszcze się kiedyś spotkamy" Magdaleny Witkiewicz. Specjalnie nie używam słowa "książka", bo to pojęcie jednak zobowiązuje do czegoś jej autora. Autorka pisze kilka pozycji w ciągu roku,co wszystko tłumaczy... . Powinna jednak zajmowac się tylko obyczajówka, gdyż z historii jednak trzeba miec jakąś wiedzę...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-01-2021 o godz 14:48 zaczytana_mama_dwojki dodał recenzję:
Justyna żyje w związku na odległość. Jej partner postanowił skorzystać z okazji i wyjechać do Stanów by zarobić większe pieniądze na ich wspólną przyszłość. Niestety planowo krótki wyjazd niebezpiecznie się wydłuża. Relacja między nimi zaczyna się psuć. Kobiecie doskwiera samotność, a w głowie rodzą się domysły czy mężczyzna w ogóle planuje jeszcze do niej wrócić. Równolegle poznajemy historię jej babci Adeli, która wraz z grupą przyjaciół musiała mierzyć się z codziennością II wojny światowej. Plany i marzenia z dnia na dzień pokrzyżowało wkroczenie do Polski wojsk niemieckich. Mężczyzn wysłano na front, a kobietom pozostało oczekiwanie i nadzieja na ich szybki powrót. Dwie kobiety: wnuczka i babcia. Różne pokoleniowo, wychowane w zupełnie innych czasach, a jednak bardzo do siebie podobne. Łączy je głęboka nadzieja i walka o miłość i oczekiwanie na powrót ukochanego. . Cudowna i niesamowicie wzruszająca opowieść o miłości, tęsknocie, strachu. Pełna wręcz namacalnych emocji bohaterów. Skłania do refleksji czy zawsze warto czekać, a jeśli tak to jak długo. Może lepiej chwytać chwilę, poddać się losowi i czerpać jak najwięcej z codzienności. Życie szybko przemija, a nikt nie zwróci utraconego czasu. Trudne wybory, rozterki, których każdy może doświadczyć. Ogromnie polecam tą pozycję.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-09-2020 o godz 07:25 Anonim dodał recenzję:
Czy tego chcemy, czy nie, wielkimi krokami zbliża się jesień. Choć ciepłe promienie słońca wciąż przyjemnie łaskoczą nasze twarze, upalne, letnie dni ustępują miejsca chłodnym porankom i dłuższym popołudniom, kiedy nabieramy ochoty na zaszycie się w domowych pieleszach. W ciepłym kocu, z kubkiem ulubionej herbaty i dobrą książką w ręku. Dzisiejszy post będzie propozycją na takie właśnie wieczory i jak mniemam, zdecydowanie bardziej trafi w kobiece gusta. Nie jest to wprawdzie wydawnicza nowość i zapewne spora część moli książkowych już się z nią zetknęła. Warto jednak dodać kilka słów na jej temat, w recenzenckim światku krąży bowiem opinia, że „Jeszcze się kiedyś spotkamy" jest najlepszym, co wyszło spod pióra Magdaleny Witkiewicz. Zachęcam Wam do przeczytania pełnej recenzji tej świetnej książki na naszym BLOGu "BOOK wie co", zapraszamy: https://bookwieco.wixsite.com/home/post/jeszcze-si%C4%99-kiedy%C5%9B-spotkamy-magdalena-witkiewicz
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-07-2020 o godz 09:38 Bookmi.forever dodał recenzję:
„Jeszcze się kiedyś spotkamy” to książka obok której nie można przejść obojętnie. To pełna emocji i wzruszeń powieść, której akcja przebiega dwutorowo: przeplata czasy współczesne z okresem II wojny światowej. Niebywała i porywająca historia babci Adeli oraz jej wnuczki Justyny. Obie żyły w zupełnie rożnym okresie, ale okazuje się, że są do siebie bardzo podobne. Obie są w stanie poświecić życie, by czekać na ukochanego. Ale czy warto? Autorka przekazuje czytelnikowi emocje, jakie towarzyszyły rodzinom podczas wojny: strach, ból, nieustanną walkę z własnym sumieniem oraz poświęcenie. Przedstawiona przez Magdę Witkiewicz historia pokazuje, że dla miłości można poświecić całe życie, a prawdziwi przyjaciele to więcej niż skarb. Lekkość pióra autorki odczuwa się już od pierwszej strony, przez co przez treść się wręcz płynie. Zatraciłam się w tej książce i nie mogłam jej odłożyć. Niczym narkoman na głodzie, chciałam więcej i więcej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-03-2020 o godz 16:22 Anonim dodał recenzję:
Książkę pt. "Jeszcze się kiedyś spotkamy" czytałam ponad pół roku temu (w transie zarwałam noc 😄), a wojenne losy przedstawionych bohaterów wciąż są we mnie żywe. . Grupka przyjaciół z Grudziądza: Adela, Franciszek, Janek, Rachela, Joachim i Sabina, wkraczających w dorosłość, których plany i zamiary zostają pokrzyżowane przez wybuchającą II wojnę światową. Do tej pory nieistotne kwestie dotyczące m. in. pochodzenia stają się śmiertelną barierą. Wojna zmienia wszystko. . Piękna, wzruszająca powieść o sile miłości i trudnych życiowych wyborach. . "Nie warto czekać całe życie. Nie warto chować swojego życia za szkło i czekać na lepsze okazje, by z niego korzystać. Trzeba chłonąć każdy dzień i się nim cieszyć. Rano być wdzięcznym za to, że się obudziliśmy, a wieczorem dziękować za to, że mamy zapisaną kolejną kartkę z kalendarza naszego życia".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-07-2019 o godz 08:26 nieperfekcyjnie.pl dodał recenzję:
http://www.nieperfekcyjnie.pl/2019/06/duchy-przeszosci-jeszcze-sie-kiedys.html Uwielbiam powieści obyczajowe, jak również te, w jakich pojawia się tematyka II wojny światowej. W tej książce jest ona jedynie tłem dla wydarzeń pomiędzy bohaterami - niemalże nie ma tutaj typowych faktów historycznych, ponieważ autorka skupia się na sferze emocjonalnej. Wiele osób zalicza tę lekturę do najlepszych w dorobku pisarki. W moim osobistym rankingu nadal pierwsze miejsce zajmują: "Opowieść niewiernej" oraz "Cześć, co słychać?". "Jeszcze się kiedyś spotkamy" porównałabym do "Czereśnie zawsze muszą być dwie" - obie zawierają urocze historie, od których robi się ciepło na sercu, jednak brakuje mi w nich tego nieokreślonego czegoś, co chwyciłoby mnie za serce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-01-2020 o godz 20:00 MojKsiążkowyRaj dodał recenzję:
Zachwyciła mnie książką Magdaleny Witkiewicz "Jeszcze się kiedyś spotkamy" to wyjątkową książkę, która pochłonęła mnie do reszty. Zestawienie dwóch różnych czasów/światów... przedwojennych i współczesnych... listy, e-mail'e... babcia i wnuczka... ale miłość kobiety do mężczyzny zawsze ta sama. Książka ukazuje kobiety, które potrafią kochać bezgranicznie, poświęcając swoje życie dla miłości, której poniekąd już nie ma. Uważam, że to obowiązkowa lektura dla każdego, kto lubi historie o miłości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-05-2019 o godz 21:03 czytamwpociagu dodał recenzję:
Dawno tylu wzruszeń przy książce nie miałam, co przy tej. Kilka razy rozpłakałam się tak, że aż moim ciałem przez długi czas wstrząsał szloch. Nic w tej powieści nie jest do przewidzenia, autorka świetnie potrafi manipulować czytelnikiem i go zaskakiwać. Dla mnie to najlepsza z dotychczasowych powieści Magdy. Ma wszystko to, czego poszukuję w dobrej książce. Pamiętacie miłosną historię z „Pearl Harbor”? Ta kilkukrotnie ją przebija.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
25-03-2020 o godz 21:54 Anonim dodał recenzję:
Świetna, wciągająca książka. Pochłonęła mnie od pierwszej do ostatniej strony. Przeczytana w jeden dzień, ponieważ ciekawa byłam kolejnych przeżyć bohaterów. Pokazuje jak ważna w życiu jest przyjaźń i miłość i jak nie warto czekać w nieskończoność na coś, co może nie nadejść. Opowiada jak należy dostrzec najbliższych wokół siebie i jak ważna jest miłość...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-07-2019 o godz 11:55 visa77 dodał recenzję:
"Jeszcze się kiedyś spotkamy" to opowieść przede wszystkim o miłości, czekaniu i ciężkich czasach wojennych. Jestem zachwycona tą książką 😊 mimo że jest to fikcja to jest tak prawdziwa. Czytając ją widziałam te kamienice, piekarnie, fabryki w Grudziądzu a potem ten dom i ogród w Kurzętniku. P. Magdo dziękuję za piękną, wzruszającą historię 😍
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Magdalena Witkiewicz

Magdalena Witkiewicz

Magdalena Witkiewicz jest polską pisarką urodzoną w 1976 roku. Z wykształcenia jest specjalistką od marketingu, absolwentką Uniwersytetu Gdańskiego. Tworzy zarówno literaturę dziecięcą, jak i dla dorosłych. Jej debiutem literackim była wydana w 2008 roku powieść pod tytułem "Milaczek", która szybko zaskarbiła sobie sympatię czytelników. Lubi czytać i zajmować się swoimi dziećmi - ma córkę Lilianę i syna Mateusza. Zawodowo zajmuje się również prowadzeniem agencji marketingowej.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Krew Czornyj Max
5/5
25,68 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wszyscy muszą zginąć Moss Marcel
4.3/5
25,83 zł
42,90 zł
19,99 zł
19,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Sezon drugi Czornyj Max
4.1/5
25,89 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Listy zza grobu Mróz Remigiusz
4.0/5
29,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Utraceni Moss Marcel
4.6/5
24,08 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Powrót nad jezioro Milli Dorota
5/5
26,53 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Idealna randka Watson Sue
4.5/5
25,89 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Spełnione marzenia Mirek Krystyna
4.6/5
24,08 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Brulion Ferenz Malwina
5/5
25,89 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Nie patrz Moss Marcel
3.9/5
24,04 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rodzinne sekrety Mirek Krystyna
5/5
24,08 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Halny Mróz Remigiusz
4.2/5
22,33 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Miłość i wojna Czornyj Max
3.5/5
25,89 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Szczęśliwy dom Mirek Krystyna
5/5
24,04 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Nie wiesz wszystkiego Moss Marcel
4.5/5
24,04 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Zamek z piasku Witkiewicz Magdalena
4.1/5
23,85 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Bez Ciebie Przybyłek Agata
4.1/5
25,68 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wszystkie nasze dni Sońska Natalia
3.9/5
23,17 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.