Jesień motyli (okładka  miękka, 10.2016)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Jak powstrzymać od latania kogoś, kto ma skrzydła…? Willa Parker, sześćset czterdziesta szósta mieszkanka małego miasteczka w stanie Iowa, wkrótce ma rozpocząć nowy rozdział życia. Sławna matka, kierując się własnymi ambicjami, postanowiła wysłać ją do elitarnej szkoły dla dziewcząt.  Ale spokojnie, to nie potrwa długo. Przecież Willa nie zamierza zostać na dłużej ani w nowej szkole, ani w ogóle na tym świecie. Znajomość z Remi sprawia, że Willa zmienia zdanie. Remi jest jak kolorowy motyl. Bogata, ekstrawagancka, robi, co chce i gdzie chce. Willa po raz pierwszy czuje, że nie jest całkiem sama. Zafascynowana, daje się wciągnąć w szaleństwo luksusu i zakazanych rozrywek. Ale Remi na własne życzenie zaczyna tracić kontrolę nad swoim życiem. Willa może pogrążyć się razem z nią albo pozwoli jej odejść. 


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1129684252
Tytuł: Jesień motyli
Autor: Portes Andrea
Tłumaczenie: Olejniczak-Skarsgard Maria
Wydawnictwo: Harper Collins Polska
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 304
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-10-10
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 215 x 22 x 148
Indeks: 20175061
średnia 4,1
5
7
4
5
3
3
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
14 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
2/5
29-10-2016 o godz 02:08 przez: agraaafka
Willa Parker ma 16 lat, jest mieszkanką mało znanego miasteczka What Cheer w stanie Iowa. Wkrótce ma rozpocząć nowy rozdział w życiu, a to wszystko dzięki koneksjom, układom jej matki, która jest ekonomistką stojącą niemalże u straży prawa samego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Dziewczyna nie przepada, łagodnie rzecz ujmując za swoją matką, która ta pisze jej przyszłość, niekoniecznie zgodnie z marzeniami i aspiracjami Willi. Dziewczyna za to ma dobre relacje ze swoim ojcem, zainteresowanym jej życiem i osobą. Niestety, ale rozstanie z rodzicielem jest nieuniknione.

Willa wyjeżdża do elitarnej szkoły dla dziewcząt. Tam ma być lepiej, ciekawiej i bardziej wymagająco. Nikt jednak nie wie, że wyjazd dla Willi jest tylko pretekstem, wręcz dobrą okazją. Nastolatka od dłuższego czasu zastanawiała się, w jaki sposób może odebrać sobie życie, skutecznie, bezboleśnie. Tym bardziej nie przejmuje się szkołą, jej życiem, czy nawiązywaniem relacji..
Wszystko się zmienia, kiedy na swej drodze nieśmiała Willa spotyka Remy, zupełne jej przeciwieństwo. Pod każdym względem. Nowa koleżanka jej bardzo imponuje, luźnym podejściem do życia, sytuacji oraz ludzi. Przyjmuje postawę osoby niezależnej, wolnej, której nie tyczą się żadne obowiązki oraz nakazy. Remy sama dyktuje warunki oraz tworzy swoje przywileje. Co więcej, wokół Remy tworzy się krąg zainteresowanych, nie narzeka na nudę. Budzi respekt, jest bogata, przecież ma wszystko..

Z czasem jednak okazuje się, że za zbytnią otwartością i totalnym pozostaniu w zgodzie ze sobą, Remy jest inna, wyróżnia się na tle koleżanek. Czasami miewa dziwne zachowania, a ruchy jej ciała są niepokojące. Co więcej, nierzadko bywa, aby Remy często zrywała się z lekcji, ale tym większe obawy niesie, kiedy nie daje o sobie znaku życia przez kilka dni pod rząd. Willa przecież tak bardzo spoufaliła się ze swoją koleżanką. Z dnia na dzień, dzięki swojej inności szybko się zaprzyjaźniły oraz znalazły wspólny język. Tak przynajmniej uważa Willa.

Mijają dni. Remy coraz śmielej pokazuje Willa, jaką osobą jest, na co dzień, czym się zajmuje, czym interesuje się. Niestety, spontaniczne wypady, spotkania z obcymi ludźmi kończą się nie najlepiej dla obu dziewczyn, zwłaszcza dla Remy, która coraz częściej traci kontakt z rzeczywistością. Coraz częściej stawia Willi w niezręcznej, patowej sytuacji, a ona, tym kompletnie się nie przejmuje.

Remy przekracza dozwolone granice, a Willi początkowo nie wie, za czym opowiedzieć się. Usprawiedliwia koleżankę, chroni ją, a przy okazji pogrążając siebie i zagłuszając wyrzuty sumienia.

Willi może podzielić los przyjaciółki, zresztą, jest tak, blisko, ale czy w odpowiednim momencie zareaguje tak jak powinna, jak swoja dawna „ja”? Czy relacja z Remy była prawdziwą i szczerą przyjaźnią?

Zapoznając się z opisem znajdującym się z tyłu okładki, myślałam, że trafiłabym na dobrą pozycję literacką. Szczerze, nie oczekiwałam na spektakularną akcję, ale miałam rację. Już pierwsze strony opisów głównej bohaterki zniechęcały mnie do dalszej lektury. Opowiadała o swoim życiu, codzienności w sposób chaotyczny, nieskładany. Momentami można było się pogubić w tej monogamii. Kiedy wspomniała o swojej śmierci, zastanawiałam się, czy brać ten jej zamiar na poważnie, – chociaż absolutnie, nigdy nie powinno się bagatelizować tego rodzaju słów, nawet, jeśli rzucane są one na wiatr, w kontekście żartu? W każdym żarciku, plotce, tkwi ziarno prawdy. Kiedy już doszłam do tego etapu, kiedy mniej więcej miałam zarysowane oblicze jej rodziny, najbliższego otoczenia, wiedziałam, że to nie najlepiej wróży dla naszej bohaterki. Nowy świat, nowa szkoła i przede wszystkim nowe, nieznane towarzystwo. Elitarna szkoła, pierwsze negatywne skojarzenia z bogatymi, zadufanymi osobnikami, na których oczywiście Willi napatoczyła się. Z bliska zaczęła poznawać prawdziwe oblicze dzieci-bogaczy, które głowy mają wyżarte z jakiegokolwiek sumienia oraz oglądu na rzeczywistość. Willi z boku, później nieco bliżej zaczęła się przyglądać temu światu. Zaczęła mu się poddawać, ponieważ kierowała nią ciekawość. Plusem wydarzeń, jakie zaszły później, było odwleczenie, zawieszenie jej planu zamachu na własne życie.

„Remy odciągnęła mnie od przepaści. Przyprowadziła mnie z powrotem, wsadziła mi głowę na kark i serce tam, gdzie jest jego miejsce. I postawiła mnie na nogi”.. ale nie mogła już nic zrobić, aby uratować swoją przyjaciółkę przed samą sobą. Remy nie chciała pomocy. Jest bardzo dobrym studium przypadku osoby uzależnionej, zniszczonej psychicznie, fizycznie, ale dla niej okazało się za późno. Wilii w odpowiednim momencie ocknęła się i postanowiła zawalczyć o siebie, przyszłość, nowe szanse i możliwości, czego nawet nie próbowała jej przyjaciółka, która wydawać by się mogło, że miała cały świat otwarty u swych stóp. Czy nie było bynajmniej inaczej?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-12-2016 o godz 10:34 przez: Arasia





Okres dojrzewania to bardzo trudny czas w życiu. Każdy o tym wie, albo się dopiero dowie.
Podejmujemy bezsensowne decyzje, robimy głupoty, ulegamy wpływom. Czasem wydaje się nam, że pewne problemy są bez wyjścia i nie da się ich rozwiązać. Znajome? Tak, każdy z nas to przechodził. Jedni bardziej dokuczliwie odczuwali tę chorobę zwaną dorastaniem inni mniej, wszystko zależy od naszej wrażliwości emocjonalnej. W tym okresie życia zachodzą też jednak dobre rzeczy, poznajemy swoich przyjaciół na całe życie, przeżywamy pierwsze miłości, pierwsze wzloty i upadki.

Właśnie o dojrzewaniu traktuje książka "Jesień motyli" Andrei Portes. Główna bohaterka Willa jest nad wyraz empatyczną nastolatką, która nieco, w jej odczuciu, odstaje od innych. Obwinia o to swoją osobowość, ciekawość świata i właśnie wspomnianą wcześniej przeze mnie empatię. Dziewczyna chce wszystko wiedzieć i zrozumieć mechanizmy wszystkiego co ją zaciekawi i przy tym niemiłosiernie przejmuje się każdą najmniejszą niesprawiedliwością świata. Poznajemy ją gdy jeszcze uczy się w swojej rodzinnej miejscowości w Iowa i ma swoje życiowe plany. Tutaj musimy się chwilkę zatrzymać, ponieważ jej plany kończą się na dwóch punktach.
1. Przenieść się do snobistycznej szkoły.
2. Zabić się.

Willa ma wszystkiego, a przede wszystkim siebie tak dość, że nie widzi możliwości dalszego życia. Jednak sytuacja się nieco zmienia wraz z realizacją pierwszego punktu planu. W nowej szkole dziewczyna poznaje lekko ekscentryczną i bardzo popularną Remy. Dziewczyny stają się swoimi BFF (kto wie co to za skrót?:) ). Skoncentrujmy się chwilę na Remy. Jest nieprzyzwoicie bogata, ma sławnych rodziców, wszyscy chcą się ogrzewać w jej blasku i jest nieźle popieprzona. Tak użyłam tego słowa, bo inaczej ciężko oddać osobowość tego młodego dziewczęcia. Jest zepsuta do szpiku kości. Przyjaźń dwóch tak różnych dziewczyn ma prawo przetrwać i wprowadzić coś dobrego w życie każdej z nich? Nad tym zastanawia się Autorka i pokazuje różne aspekty życia obu dziewczyn.

Z tą książką na dwoje babka wróżyła. Z jednej strony na bank należy do tych książek, które warto przeczytać. Ale nie jest arcydziełem literackim. Zacznijmy od tego, że narratorem jest sama Willa, nasza główna bohaterka. Zwraca się bezpośrednio do czytelnika, który obserwuje jej monolog wewnętrzny i podgląda retrospekcje z jej życia. Musimy zatem być przygotowani na bardzo bezpośredni język jak to na nastolatki przystało. Z założenia odbiorcą książki jest młoda osoba - na bank młodsza niż ja. Trzeba to zatem zaliczyć na plus.

Czytając książkę jesteśmy w głowie nastolatki i panuje w niej straszny chaos. Gonitwa myśli, wątków, brak konsekwencji, to główne zarzuty jakie mam do "Jesieni motyli". Autorka próbowała zbudować coś naprawdę fajnego i wartościowego, ale troszkę przedobrzyła z nadmiarem detali jak na tak nieobszerną książkę. W mojej opinni, trzeba było rozbudować kilka wątków, np. wątek Milo, lub ojca Willi, aby zbudować dobre fundamenty dla tej książki. Logika w niej wydaje się bardzo krucha i taka, że wystarczy mocniejszy podmuch aby fajność runęła.

Nie zmienia to faktu, że tego podmuchu nie było i książka w efekcie była bardzo przyjemną lekturą. Myślę, że kolejną dobrą cechą tej książki jest fakt, że traktuje o trudnych sprawach. Obecnie mamy wysyp książek młodzieżowych, lepszych i gorszych. O wszystkim i o niczym. Ja chciałabym aby nasz młodzież sięgała po takie, które wniosą coś w ich życie, a "Jesień motyli", na bank jest taką książką. Narkotyki, seks z nauczycielem, pierwsza miłość - trudne? Bardzo.

Książkę polecam młodym czytelnikom, warto poznać pewne rzeczy nie na własnej skórze. Ku przestrodze. Przyjaźń, to wielki dar, ale też duża odpowiedzialność. Po przeczytaniu "Jesieni motyli" w głowie pozostaje jedno pytanie "Czy warto walczyć o człowieka zatracając samą siebie?"

http://orcia.blogspot.com/2016/12/jesien-motyli-andrea-portes.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-10-2016 o godz 18:11 przez: Karolina Rybkowska
opinia pochodzi z mojego bloga --> http://zaczytanabloguje.blogspot.com/2016/10/45-andrea-portes-jesien-motyli.html#more

„Jesień motyli” zdecydowanie można zaliczyć do książek młodzieżowych. Napisana została prostym językiem, podzielona na dość krótkie rozdziały co nadaje całej fabule dynamiki. Dodatkowo autorka porusza w niej bardzo trudne tematy takie jak samobójstwo czy uzależnienie od narkotyków.

Główną bohaterkę, a zarazem narratorkę poznajemy w chwili, gdy opuszcza swoje rodzinne miasteczko What Cheer w stanie Iowa i rusza w podróż do szkoły Pembroke na Wschodnim Wybrzeżu. Już podczas tej podróży możemy poznać Willę Parker. Muszę przyznać, że pomimo młodego wieku (ma dopiero szesnaście lat) Willa jest bardzo dojrzała. Patrzy na świat w zupełnie inny sposób niż jej rówieśnicy, ocenia go bardziej krytycznie, dostrzega więcej jego szczegółów. Tak naprawdę znalazłam w Wilii wiele podobieństw do mnie samej. Jej niektóre przemyślenia były bardzo mi bliskie, gdyż na pewne sprawy patrzę dokładnie tak jak ona, dlatego też z rozdziału na rozdział Willa zdobywała moją sympatię.
Jakie wrażenie zrobiła na mnie główna bohaterka? Bardzo pozytywne, Willa ma trochę ironiczne podejście do otaczającego ją świata, jest osobą trochę zamkniętą w sobie, ale jednocześnie nie stroniącą od towarzystwa ludzi czy poznawania nowych osób. Tak naprawdę jest bardzo złożoną postacią, która odczuwa zbyt dużo, jest zbyt wrażliwa, za bardzo się martwi, a jednocześnie pragnie odkryć wszystkie barwy życia, zapomnieć się w chwili i bawić tak po prostu.

Jednak gdzieś głęboko w niej siedzi ta bardziej mroczna jej część i to właśnie ona pragnie popełnić samobójstwo. O swoim planie bohaterka mówi już czytelnikowi na samym początku książki. Jest to o tyle przerażające, że Willa traktuje popełnienie samobójstwa jak kolejną rzecz do odhaczenia na liście rzeczy do zrobienia. Traktuje to tak jakby taka miała być kolej jej życia. Motywów jej decyzji czytelnik tylko może się domyślać i zgadywać, gdyż sama bohaterka wprost o nich nie mówi. Z zamiarem zakończenia swojego życia, Willa przyjeżdża do elitarnej szkoły Pembroke, gdzie poznaje tajemniczą i ekscentryczną Remy, dzięki której w końcu zaczyna doceniać życie.
Remy jest jak tytułowy motyl - barwna, odważna, rzucająca się w oczy, obok takiej dziewczyny nie można przejść obojętnie. Tak naprawdę popularność w szkole zdobyła dzięki swojemu nazwisku, jednak za wszelką cenę nie chcę być utożsamiana ze swoją rodziną. Pragnie się od niej odciąć. To właśnie postać Remy była dla mnie zagadką, której do tej pory nie rozszyfrowałam do końca. Na pierwszy rzut oka może wydawać się typową rozpuszczoną dziewczyną z dobrego domu, która posiada wyimaginowane problemy. Jednak im bardziej poznawałam Remy oczami Willi, tym łatwiej dostrzegałam rysy na jej pozornie idealnej masce, którą pokazuje światu. Tak naprawdę Remy otwiera się tylko przed Willą i to właśnie jej pokazuje prawdziwą siebie. Relacja dziewczyn wywoływała we mnie mieszane uczucia, z jednej strony dostrzegałam pozytywną przemianę głównej bohaterki, która stała się bardziej otwarta, bardziej wyluzowana i radosna. Jednak z drugiej strony ta przyjaźń miała mroczną stronę, która nie zawsze wywoływała uśmiech na mojej twarzy, a czasem nawet napawała mnie przerażeniem. Jedno jest pewne, pomimo wszystko to właśnie relacja z Remy pozwala poczuć Wilii wolność.
Podsumowując, "Jesień motyli" należy do książek typowo skierowanych dla młodszych odbiorców, nastolatków, którzy dopiero wkraczają na drogę ku dorosłości. Jednak pomimo tego, fabule powieści daleko jest do infantylizmu typowego dla literatury młodzieżowej. Andrea Portes przedstawia czytelnikowi realne i poważne problemy z jakimi czasami zmagają się nastolatkowie. "Jesień motyli" to chwytająca za serce opowieść o przyjaźni, radości z życia, odkrywaniu siebie na nowo, ale również o trudnościach bycia nastolatkiem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
01-11-2016 o godz 23:47 przez: Ania D.
Warto zapytać. Pamiętacie książkę Jak najdalej stąd, o której pisałam już jakiś czas temu? [Przejdź do recenzji.] Ja pamiętam i wiem, że wywarła na mnie piorunujące wrażenie. Dlatego nie zdziwi Was fakt, iż postanowiłam przeczytać kolejną powieść tej autorki – Jesień motyli. Będąc z Wami szczera, nie wiem jak ugryźć tę książkę…

JESIEŃ MOTYLI - ANDREA PORTES

Willa Parker pochodzi z bardzo małej miejscowości. Z amerykańskiego stanu Iowa, którego niebawem ma opuścić i udać się do prywatnej szkoły dla dziewcząt, a wszystko przez jej sławną matkę, która nie wyobraża sobie, by mieć niewykształcone dziecko. Willa nie przejmuje się zbytnio zmianą szkoły. Ma jeden plan – zakończyć swoje życie, które uważa za kompletną pomyłkę. Nie wie jednak, że na swojej drodze spotka rówieśniczkę, która wywróci jej świat do góry nogami.

Prawdę mówiąc opis wydawcy również nic nie zdradza. Rozpoczynając Jesień motyli miałam tylko nadzieję, że autorka – jak w poprzedniej książce – zaskoczy mnie i powali na kolana. Szybko zrozumiałam, że posiadam zbyt duże oczekiwania co do powieści. Willi, będąc narratorem, opowiada o swoim życiu. O tym, co ją śmieszy, co smuci, a co denerwuje. Początkowo otrzymuję dość obszerny opis otaczającej jej rzeczywistości, który nie często wplata się w główny wątek, co spowodowało, że mój entuzjazm do lektury nieco opadł. Sprawa nabiera jednak braw, gdy Willa poznaje Remy, która okazuje się być najbardziej popularną dziewczyną w szkole, i z którą każda z uczennic chciałaby się zaprzyjaźnić. Mimo sławy Remy jest tajemniczą bohaterką. Co jakiś czas znika bez zapowiedzi, wraca i znowu znika. Willa zaczyna się martwić o nastolatkę i pragnie dowiedzieć się prawdy o jej nowej przyjaciółce.

Bliska relacja dziewczyn powoduje, że Remy otwiera się jeszcze bardziej i zaprasza Willi do jej świata. Świata zamożnych, sławnych i wpływowych ludzi. Świata, który po bliższym kontakcie ujawnia swoje wady. Remy namawia koleżankę do rzeczy, których Willi sama nigdy by się nie dopuściła. Sprowadza dziewczynę na złą drogę, mówiąc, że wszystko jest okay. Że nikt się nie dowie. Willa daje się ponieść zabawie i jak sama mówi – nie żałuje. Z czasem jednak dostrzega, że Remy traci nad wszystkim kontrolę. Stacza się na dno. Willa pragnie z całego serca pomóc przyjaciółce wyjść z uzależnienia, bo właśnie o tym jest ta książka, o ludziach, którzy tracą grunt pod nogami, i którzy nie wiedzą jak się podnieść, i czy w ogóle są w stanie to zrobić i spojrzeć ponownie na świat ze szczerym uśmiechem.

Sama idea utworu przekonuje mnie do siebie, jednak sposób jej przedstawienia nie za bardzo. Zbyt dużo się dzieje, zbyt dużo wątków pobocznych zostało poruszonych w książce, które mnie rozpraszały i oddalały od głównego problemu. Sama narracja jest nietypowa – bardzo młodzieżowa, a opowiadanie językiem młodych ludzi o sprawach dotyczących młodych ludzi owszem jest trafnym wyborem, ale trudnym w utrzymaniu i pociągnięciu nim całej książki. Tego zabrakło mi w powieści – konsekwentnego trzymania się ustalonego z góry najważniejszego wątku.

Autorka chciała zbyt wiele przekazać w tak mało ilościowo książce. W zaledwie trzystustronicowej powieści porusza istotne tematy takie jak: uzależnienie, zakazana miłość, brak zainteresowania rodziców do swoich dzieci, rozwód, pieniądze, samobójstwo, śmierć, które moim zdaniem mogły stać się materiałem do trzech kolejnych książek, a tak odnoszę wrażenie, że niektóre z nich zostały potraktowane bez należytej uwagi.

Czy Jesień motyli to zła książka? Nie. Jestem skłonna powiedzieć, że jest ona niedopracowana. Warto ją przeczytać chociażby dlatego, aby dowiedzieć jak się zakończy przyjaźń Remy z Willą, czy uda im się uratować siebie nawzajem… Przyznać muszę, że owo zakończenie przypadło mi do gustu, mimo tylu niedociągnięć w środku lektury.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-10-2016 o godz 10:08 przez: Joanna Balcar
My dorośli wiemy jak trudno mieć naście lat. Mówią, że to najpiękniejszy wiek, ale niesamowicie ciężki zarazem. Burza hormonów, szukanie własnego ja o odnajdywanie się w świecie dorosłych nie zawsze prowadzi młodą duszę tam, gdzie powinno...



"Jak powstrzymać od latania kogoś, kto ma skrzydła…? Willa Parker, sześćset czterdziesta szósta mieszkanka małego miasteczka w stanie Iowa, wkrótce ma rozpocząć nowy rozdział życia. Sławna matka, kierując się własnymi ambicjami, postanowiła wysłać ją do elitarnej szkoły dla dziewcząt. Ale spokojnie, to nie potrwa długo. Przecież Willa nie zamierza zostać na dłużej ani w nowej szkole, ani w ogóle na tym świecie. Znajomość z Remy sprawia, że Willa zmienia zdanie. Remy jest jak kolorowy motyl. Bogata, ekstrawagancka, robi, co chce i gdzie chce. Willa po raz pierwszy czuje, że nie jest całkiem sama. Zafascynowana, daje się wciągnąć w szaleństwo luksusu i zakazanych rozrywek. Ale Remy na własne życzenie zaczyna tracić kontrolę nad swoim życiem. Willa może pogrążyć się razem z nią albo pozwoli jej odejść. "


„Jesień motyli” to powieść właśnie o młodości nastoletniej dziewczyny, która szuka swojego miejsca w życiu i akceptacji.Trzeba przyznać, że publikacja, mimo, że została sklasyfikowana jako książka dla młodzieży, potrafi zainteresować również i osoby nieco starsze, zwłaszcza pod kątem próby zrozumienia nastoletnich zachowań. Znajdziemy tutaj najróżniejsze emocje. Będziemy płakać, śmiać się, złościć i nie rozumieć tak, jak Willa Parker, główna bohaterka. Narracja przedstawiona jest w sposób bardzo osobisty, bardzo podobnie do moich"pamiętnikowych" wpisów, dzięki czemu czujemy się tutaj wyszczególnieni.Nie jesteśmy jakimś tam czytelnikiem, tylko konkretnym odbiorcą, bo mamy wrażenie jakby autorka przemawiała bezpośrednio do nas.

Główna bohaterka to szesnastoletnia Willa Parker. Dziewczyna mieszka razem z tatą w miasteczku What Cheer w stanie Iowa.Mimo,że ma w sobie sporo poczucia humoru i charyzmy, to nie potrafi odnaleźć się wśród rówieśników. Zapytacie gdzie jest jej mama? Mama mieszka we Francji, gdzie robi karierę ekonomistki. Nie widuje się z córką, co nie przeszkadza jej, wbrew woli dziecka, w umieszczeniu jej w prywatnej, snobistycznej uczelni. Celem takiego postępowania jest oczywiście egoizm,bo córka musi iść w ślady matki i zrobić karierę. Willa nie chce podporządkować się mamie, jednak koniec końcem przyzwyczaja się do nowego miejsca. W odnalezieniu się w nowym miejscu pomaga jej nowa koleżanka, bogata i ekstrawagancka Remi Taft. To przez nią Willa próbuje zakazanych rzeczy i wreszcie czuje się pewna siebie. Chwilami odnosi wrażenie,że znalazła swoje miejsce.

Jak to wżyciu bywa, młodzież robi o jeden krok w złą stroną za dużo, i tak właśnie robi Remi, a Willa dochodzi do wniosku, że pieniądze to jednak nie wszystko. Staje tez przed dylematem - stoczyć się razem z bogatą koleżanką czy się ratować? Jaki będzie jej wybór?

Autorka Andrea Portes pokazuje nam w swej powieści jak złe mogą być znajomości,które z pozoru wydają się idealne. Kłamstwo, uzależnienie, przynależność, dorastanie - o tym wszystkim przeczytamy w powieści, powieści wciągającej z każdą stroną mocniej i mocniej. Powiem szczerze, że podczas lektury "Jesieni motyli" moje dziecko musiała chwilami mówić do mnie kilkakrotnie, bo tak zafascynowały mnie przygody naszej nastolatki. Męża wcale nie słuchałam ;). Polecam!

„Jesień motyli” to opowieść o przyjaźni, a także o tym, jak destrukcyjna może się okazać nowa znajomość. Andrea Portes porusza problem kłamstwa, uzależnienia, popełniania błędów i poddawania się.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
30-10-2016 o godz 18:24 przez: WelcomeTo TheDarkSide
Akcja powieści początkowo toczy się w niewielkiej miejscowości What Cheer, w stanie Iowa. Poznajemy tam główną bohaterkę książki - szesnastoletnią Willę Parker. Bohaterka sama siebie określa "freakiem" cynicznie wypowiadając się na temat zarówno własny jak i otoczenia, w którym dorastała. Dowiadujemy się, że jest córką znanej ekonomistki, która jednak zostawiła rodzinę i uciekła z kochankiem do Francji, gdzie kontynuuje swoją finansową karierę. Dziewczyna od szóstego roku życia mieszka z ojcem, który szybko ujmując - próbuje wiązać koniec z końcem. Rozgoryczona presją ze strony znanej i nieinteresującej się nią matki, żalem do całego świata, sytuacją życiową i nadal trwającą miłością ojca do byłej żony widzi nadzieję w wyjeździe do szkoły średniej na wschodnim wybrzeżu, gdzie... planuje popełnić samobójstwo. Plany Willi jednak szybko zaczynają się komplikować w momencie poznania Remy, dziewczyny z bogatego domu, która daleko w tyle ma sobie sztywne zasady szkoły, zakazy i wszelakie troski. To za jej sprawą Willa poznaje nastoletnią śmietankę towarzyską Nowego Jorku i tamtejszych okolic oraz ich zwyczaje.


Książka, jak nie trudno się domyślić - opowiada o diametralnej zmianie otoczenia, wkroczeniu w świat "wyższych sfer", pozornym szczęściu, ale również i stopniowym przekraczaniu granic i uleganiu wpływom towarzystwa. Jak to w życiu każdego młodego człowieka - zewsząd atakowany jest przez kuszenie zakazanych rozrywek, narkotyków, alkoholu, niekoniecznie bezpiecznych znajomości i pierwszych miłości. To wszystko nie omija również naszą główną bohaterkę, która wraz z rozpoczęciem przyjaźni z ekstrawagancką Remy wkracza w ten świat zapominając o dotychczasowych problemach, próbując "wtopić się"  i dorównać grupie. Jest to również opis  procesu popadania w nałóg bliskiej nam osoby. Nie widzimy tego, jak destrukcyjny  ma to wpływ tylko na tą osobę, ale kładziony jest nacisk na to, jak reaguje na to jej najbliższe otoczenie.

To książka, która podobnie jak wiele innych, porusza temat rozpuszczenia i upadku zasad nastolatków pochodzących z bogatych rodzin. Nastolatków, którym nigdy niczego nie brakowało, którym wszystko uchodziło na sucho i które mają zapewnioną świetlaną przyszłość. Widać tu również paradoksalną tendencję do popadania w nałogi i świadomego niszczenia sobie życia właśnie przez młodzież z wyższych sfer. Jasno jest tu również ukazana niesprawiedliwość społeczna, która rozpoczyna się w aspekcie statusu materialnego, a kończy się na różnicach  w ponoszeniu konsekwencji (lub ich braku) czy zasadach rekrutacji w szkołach.

Podsumowując, książka nie wnosi wiele nowego do umysłu młodego czytelnika, ponieważ poruszone w niej tematy są najzwyczajniej oklepane. Fabuła wydaje się być nie do końca dopracowana i średnio rozbudowana, a w niektórych wątkach ciężko znaleźć większy sens. Dialogi wypadają tu w miarę przyzwoicie, jednak przedstawienie postaci nie jest wyraziste. Biorąc pod uwagę merytoryczną wartość książki - plusem jest to, że zbędne i nudne opisy zostały tu ograniczone do minimum, a książka została podzielona na kilkadziesiąt krótkich rozdziałów, dzięki którym książkę czyta się w bardzo szybkim tempie. Co do stylu książki - warto zwrócić uwagę na fakt,  że mimo, że autorka opowiada o losach Willi Parker - tak naprawdę zwraca uwagę na problem zepsucia i destrukcyjnej drogi obranej przez nastolatków, którym pozornie nie brakuje niczego, oprócz (tylko) uwagi i bliskości  rodziców, którzy często w pogoni za pieniądzem i rolami społecznymi zapominają o tej najważniejszej roli - bycia rodzicem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-10-2016 o godz 20:53 przez: BookParadise
Recenzja również na: http://bookparadisebynatalia.blogspot.com/


Życie na uboczu, niewychylanie się, plany, chęć popełnienia samobójstwa.
Wyprowadzka i nowe otoczenie.
Jedna osoba, która może zmienić życie drugiej.
Przyjaźń i rozczarowania.
Miłość i rozstania.
A wszystko to w jednej, wyjątkowej powieści.

" - Szczerze mówiąc, Willa, mało mnie obchodzi, co na ten temat sądzisz.
- Tak?
- Bo i tak będziesz moją dziewczyną, bez względu na wszystko.
- Hm.
- Nawet jeśli będę musiał odczekać ro, przeskoczyć przez niezliczone obręcze, zadzwonić do prezydenta. I tak będziesz moją dziewczyną, Willa. Nie ma wyboru. "

Willa Parker, młoda dziewczyna, która zadaje się z freakami. Uważa, że mimo swoich dziwactw są najlepszy towarzystwem. Nie musi przy nich udawać nikogo, jest sobą i przy okazji trzyma się na uboczu. Ale wszystko miało się zmienić. Zapatrzona w siebie matka Willi, która nie liczy się z niczyim zdaniem postanawia wysłać swoją córkę do elitarnej szkoły dla dziewcząt, znajdującej się na Wschodnim Wybrzeżu. Nie wie jednak, że jej córka ma plan, nikt o nim nie wie. Wszyscy myślą, że niedługo wróci i będzie tak jak zawsze.
Ale Willa nie chce już dłużej żyć, pragnie ze sobą skończyć, zniknąć z tego świata.
Jednak na jej drodze stanął ktoś, kto zmienił jej plany. A tym ktosiem była Remy, pełna wigoru dziewczyna, która niczym się nie przejmuje.
Obie zaczynają się dobrze bawić, Willa poznaje nowy świat i nowych znajomych.

" - Czy opowiadasz takie rzeczy wszystkim dziewczynom?
- Taaak. Mam haaarem u siebie w dooomu, w namiooocie cyrkowym. "

Pierwszy raz spotkałam się z twórczością autorki i jestem zachwycona. Główna bohaterka opowiada o swoim życiu, zwracając się bezpośrednio do czytelnika. Dzięki temu podczas czytania czułam się, jakbym ją znała, stała obok niej, a ona opowiadała mi o sobie. Niesamowite uczucie.
Cała fabuła, bohaterowie, miejsca, zdarzenia były realistyczne. Codziennie wielu ludzi zmaga się z podobnymi problemami, robi takie same rzeczy, jak bohaterowie. Może nie była to wybitna historia, której nigdy w żadnej książce nie było, bo była podobna do wielu, ale ma swój urok.
Szkoła, problemy nastolatków, samobójstwo, wszystko już było, ale wystarczy tak niewiele, aby ze zwykłej historii stworzyć coś wyjątkowego. I tak właśnie zrobiła Andrea Portes. Jej bohaterowie, którzy idealnie pasowali do tej książki i mieli odpowiednie charaktery, nadały tej historii mocy.
Nie wzbudzili we mnie jakiejś ogromnej sympatii, nie wbili trwale w moją pamięć, ale polubiłam ich i świetnie czytało mi się o nich.
Jednak największym atutem tej książki jest motyw przyjaźni, która była prawdziwa, taka, jaka jest między wieloma ludźmi. Czasami przyjaciel zdradza, zawodzi, dokonuje złych wyborów i autorka to wszystko pokazała, nie owijając w bawełnę.


"Jesień motyli", to książka, która przeznaczona jest dla młodzieży i osób, które lubią takie historie. Język autorki jest prosty, nieskomplikowany i dzięki niemu książkę czyta się szybko. Bohaterów można bez problemu polubić i wczuć się w przedstawiony świat.
Spodziewałam się książki, która będzie po prostu na jeden wieczór, ale okazało się, że jest to wartościowa pozycja, która niesie ze sobą kilka przesłań i mądrości.
Z czystym sumieniem mogę wam ją polecić i nawet zachęcam was do sięgnięcia po nią.

"  - Milo?
- Słucham.
- Ile miałeś dziewczyn?
- Jedną. W przyszłości. Nazywa się Willa. "
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-10-2016 o godz 20:50 przez: SkrytaKsiążka
Willa Parker wkrótce ma rozpocząć nowy etap swojego życia. Sławna matka, która tak naprawdę ma w poważaniu życie córki, zamierza wysłać ją do elitarnej szkoły dla dziewcząt. Jednak to nie jest największe zmartwienie dziewczyny, bowiem Willa nie zamierza dłużej zostać na tym świecie. Dziewczyna od dłuższego czasu planuje swoje samobójstwo.

Wszystko się zmienia gdy spotyka Remy - bogatą buntowniczkę, która robi wszystko co chce i gdzie chce. Bohaterka po raz pierwszy odczuwa, że nie jest całkiem sama. Daje się wciągnąć w zakazane rozrywki i życie, które wiedzie przyjaciółka, co może okazać się nie najlepszym rozwiązaniem.

"Jesień motyli" to trzecia książką tej autorki, po którą sięgam w tym roku. Cieszę się, że wydawnictwo zdecydowało się wydać akurat tą powieść, ponieważ należy ona do szczególnie wartościowych. Temat, który został w niej poruszony okazał się bardzo realny i prawdopodobny w codziennym życiu każdego człowieka.

Główny motywem całej książki jest przyjaźń, która została pokazana w bardzo prawdziwy sposób. Na pewno każdy z nas zawiódł się kiedyś na jakiejś osobie, którą uważał za przyjaciela, więc doskonale zrozumiałby poczynania głównej bohaterki. Tematyka nie została potraktowana w kolorowy i miły sposób, wręcz przeciwnie - mogliśmy zobaczyć autentyczność wszystkich wydarzeń.

Błędy, które popełniają główne bohaterki, a zwłaszcza Remy zaczynają nieść za sobą spore konsekwencje. Problem z którym zmaga się przyjaciółka Willi, został przedstawiony przez Andree Portes również w świetny sposób. Takie rzeczy mają miejsce we współczesności coraz częściej. W pewnym stopniu cała powieść pokazuje nam obraz tego, że ludzie mimo próśb i tak się nie zmieniają, a my, mimo wszystko i tak mamy nadzieję.

Podobała mi się również perspektywa tego, iż zawsze mamy możliwość wyjścia z jakiejś sytuacji - wybór własnej drogi. Inni mogą przyczynić się do tego, że nie wybierzemy właściwie, a prawda jest taka, że nikt naszego życia za nas nie przeżyje i to będzie tylko i wyłącznie nasza decyzja co dalej wybierzemy - postać Willi Parker jest tego genialnym przykładem.

Jest to pozycja typowo młodzieżowa, ponieważ główna bohaterka ma szesnaście lat. Willa od zawsze utożsamiała się ze stwierdzeniem "outsiderka." Nie zawsze podobało mi się to jakie decyzje podejmowała, ponieważ momentami były one pochopne, ale można je usprawiedliwić, ze względu na to, że tak naprawdę nic nie wiedziała o świecie i o ludziach, a nawet nie starała się nigdy wcześniej poznać. Przed poznaniem Remy, dziewczyna nie wychlała się i miała wrażenie, że ludzie jej nie zauważają.

Bohaterowie zostali bardzo dobrze wykreowani. Mogliśmy poznać ich charakter i wczuć się we wszystkie wydarzenia. Mknęłam przez tą pozycję, co jest kolejnym plusem: akcja nie pozwala się od niej oderwać. Dodam jeszcze, że książka oferuje mnóstwo przemyśleń, które świetnie komponowały się z całością.

Zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona tą pozycją. Nie spodziewałam się czegoś tak prawdziwego, a jednocześnie smutnego. "Jesień motyli" niesie za sobą sporo przemyśleń odnośnie życia, a dodatkowo umila nam czas prostym i niezobowiązującym stylem pisarki. Książka jest idealna dla osób, które lubią literaturę młodzieżową, wraz z głębszym przesłaniem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-10-2016 o godz 14:09 przez: zksiazkawreku
http://z-ksiazka-w-reku.blogspot.com/
_______________________________________________________________________
Dawno nie miałam już styczności z literaturą młodzieżową. Postanowiłam więc to zmienić i sięgnęłam po nowość wydawnictwa Harper Collins. Opis na okładce zachęca - sugeruje, że książka nie jest oklepaną młodzieżówką jakich pełno. Czy pozycja mi się spodobała?

Główną bohaterką książki jest Willa Parker - mieszkanka małego miasteczka w stanie Iowa. W najbliższym czasie ma rozpocząć nowy rozdział w swoim życiu. Jej matka - znana ekonomistka, kieruje się własnymi ambicjami i postanawia wysłać córkę do elitarnej szkoły dla dziewcząt. Nikt jednak nie wie, że Willa nie planuje na dłużej zagrzać miejsca w szkole. Nie planuje nawet pozostać na tym świecie. W nowej szkole dziewczyna poznaje Remy, dzięki której zmienia swoje plany. Nowa koleżanka przypomina jej motyla - jest bogata, ekstrawagancka i zwyczajnie robi to, co chce i na co ma ochotę. Willa jest wręcz zafascynowana Remy i nawet nie wie kiedy, daje się wciągnąć w szaleństwo luksusu i zakazanych rozrywek. Niestety Remy na własne życzenie zaczyna tracić kontrolę nad własnym życiem, a Willa jest bliska temu, że pogrążyć się razem z nią. Chyba, że powoli jej odejść...

Jak już wspomniałam, „Jesień motyli” zdecydowanie różni się od książek młodzieżowych jakich jest pełno na rynku wydawniczym. To perełka wśród tego rodzaju książek. Przede wszystkim nie mamy tutaj schematycznej fabuły, która potrafi zniechęcić do przeczytania książki. Autorka poruszyła tutaj przede wszystkim temat przyjaźni. Pokazuje, jak takie znajomości potrafią być czasami toksyczne pomimo tego że na pozór wydają się być idealne. Andrea Portes w swojej książce porusza również temat uzależnienia od narkotyków oraz problem z rodzicami.

Pomimo tego że książka nie ma nadzwyczajnie dużej ilości stron (nieco ponad 300), składa się aż 67 rozdziałów, które, jak możecie się domyśleć, są krótkie. Dzięki temu nie ma problemu, żeby oderwać się od lektury. Warto również o języku jakim posługuje się autorka. Mówiąc szczerze nie jest od idealny, mi nie przypadł do gustu. Jak dla mnie jest on zbyt chaotyczny, przez co podczas czytania trzeba być naprawdę skupionym. Na plus zasługuje jednak fakt, że narracje w książce jest pierwszoosobowa, prowadzona przez Willę. Jest to bardzo dobry zabieg. Dzięki temu możemy dogłębnie poznać rozterki, problemy i plany młodej dziewczyny.

Podsumowując, „Jesień motyli” to bardzo dobra młodzieżówka, która również mogłaby się spodobać nieco starszym osobom. To książka o przyjaźni, uzależnianiach i o trudnych relacjach w rodzinie. Nie jest to książka lekka, na poprawę humoru. Wręcz przeciwnie - to pozycja, która porusza dość trudne i ciężkie tematy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-10-2016 o godz 20:29 przez: ola2998
Z "Jesienią motyli" miałam taki problem, że choć pomysł jest całkiem niezły, to wykonanie troszeczkę niszczy ten efekt. Temat narkotyków, braku akceptacji i próby wpasowania się w otaczający świat to zagadnienia, o których czytać uwielbiam i nie zanosi się na to, by wkrótce miały mi się przejeść. Do rzeczy jednak, wydaje mi się, że Andrea Portes niczym tutaj nie zaskakuje. Fabuła poprowadzona jest dosyć schematycznie i do pewnego stopnia przewidywalnie, ale jeśli mam być szczera, jakoś mi to szczególnie nie przeszkadzało. Historia potoczyła się tak, jak miałam nadzieję i jestem z tego powodu bardzo zadowolona. Na szczęście "Jesień motyli" pozbawiona jest cukierkowości czy naiwności, co oczywiście bardzo sobie cenię. Nie próbuje na siłę zakończyć szczęśliwie wszystkich wątków.

Willę poznajemy jako nadzwyczaj inteligentną dziewczynę, niestety w jej życiu brakuje obecności matki, a mimo że ma przy swoim boku kochającego ojca, to jego nerwica natręctw (na którą prawdopodobnie cierpi) i niemożliwość pogodzenia się z odejściem żony nie sprzyjają jej dobremu rozwojowi. Czuje presję i niezupełnie wie, jak sobie z nią poradzić. W jednej chwili musi wyjść spod klosza i otworzyć się na zupełnie nowy świat, gdzie w końcu może zostać doceniona. Niestety ma to swoją cenę. Na okładce jest nikły zwiastun wątku samobójczego, ale nie spodziewałabym się tutaj niczego konkretnego. Jest o nim mowa bodajże w dwóch fragmentach, jeśli się nie mylę. W "Jesieni motyli" mamy bohaterów niedoskonałych, (mówię tu nie tylko o Willi, ale również o Remy czy Milo), takich z krwi i kości, ludzkich, którzy popełniają błędy, czasem się na nich uczą. Robią głupie rzeczy, ponieważ chcą być akceptowani i wciąż próbują się odnaleźć.

Największy problem miałam ze stylem. Andrea Portes pisze bardzo młodzieżowym stylem, czasem to aż razi. Mamy tu narrację pierwszoosobową, jednak myśli Willi nieraz są chaotyczne i niepoukładane, a zwracanie się do czytelnika dodatkowo psuje efekt. Dla mnie to zupełnie niepotrzebne i pewnie było jedną z przyczyn ciężkiego wbicia się w powieść, bo miejscami bardzo mnie to męczyło, a także trochę spłyciło historię w moich oczach. Autorka wprowadza tu tyle wątków i mimo że każdy z nich wydaje się otrzymać swoje pięć minut, wolałabym, żeby autorka na niektórych skupiła się jeszcze bardziej, wyciągając z nich więcej.

"Jesień motyli" jest dobrą książka i gdyby popracować nad wykonaniem, doszlifować to i owo, wyszłaby z tego naprawdę wciągająca i zapadająca w pamieć powieść. A tak, choć było nieźle, zdarzyły się lepsze i gorsze momenty, to książka wydaje się niezobowiązująca lekturą kierowaną głownie do młodzieży opisującą ich problemu i skupiająca się na ich życiu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
07-11-2016 o godz 19:43 przez: Iwona_S
Willa Parker pochodzi z małej miejscowości What Cheer w Iowa. Jej życie ma się zmienić nie do poznania, a to za sprawą matki, która chcąć zrekompensować córce swoją nieobecność i rozwód wysyła ją do elitarnej szkoły dla dziewcząt. Brzmi ekscytujące, prawda? Jednak nie o tym marzy dziewczyna. Willa planuje rozstać się z tym światem, ale na jej drodze pojawia się Remy – córka wpływowych osób, która buntuje się przeciwko wszystkiemu. O dziwo dwie tak różne osoby znajdują wspólny język i pojawia się nić zrozumienia. Remy pokazuje jej świat bogatych dzieci, które nie muszą sobie niczego odmawiać, jednak statut społeczny nie gwarantuje im wszystkiego – dziewczyna z każdym kolejnym dniem coraz bardziej traci kontrolę sam swoim życiem. Czy pociągnie Willę ze sobą na dno, czy będzie dla niej kotwicą, która pomoże jej wrócić do normalnego życia?

Andrea Portes to amerykańska pisarka, która zadebiutowała powieścią „Jak najdalej stąd”. Książka okazała się hitem i na jej podstawie w 2011 roku powstał film „Prowincjuszka”, w którym można zobaczyć m.in. Chloe Grace Moretz, Blake Lively, Aleca Baldwina, Eddiego Redmayne’a i wielu, wielu innych.

Nie czytałam debiutanckiej powieści Autorki, dlatego nie miałam za wielkich oczekiwań. W sumie nie wiedziałam czego się spodziewać, bo tak naprawdę opis nie zdradza za wiele. Fabuła nie jest odkrywcza. Szara myszka pojawia się w elitarnej szkole dla bogaczy, gdzie próbuje się odnaleźć. Udaje jej się to dzięki największej buntowniczce, która powoli sprowadza ją na złą drogę. W powieści znajdziemy wiele wątków: samobójstwo, przyjaźń, więź między rodzicami a dzieckiem, młodzieńcza miłość, jednak większość z nich została poruszona jedynie powierzchownie. Największe rozczarowanie odczuwam nierozwinięciem wątku z matką. Myślę, że ukazanie ich relacji, albo ciekawym zabiegiem, ale cóż….

Styl i forma, w jakiej napisana jest powieść, przypomina pamiętnik lub wpisy na blogu, co na początku było dla mnie dość irytujące. Dopiero po lekturze kilkudziesięciu stron przyzwyczaiłam się do tego typu narracji. Podobało mi się to, że Willa zwracała się bezpośrednio do czytelnika, dzięki czemu czułam się jakbym stała obok niej, a ona relacjonowała mi przebieg wydarzeń. Poza tym, z łatwością mogłam przeniknąć do umysłu Willy, jednak panującym w nim chaos odpychał mnie.

Podsumowanie: „Jesień motyli” Andrei Portes to powieść dla młodzieży. Czyta się ją szybko, nawet przyjemnie, jednak mnogość wątków, a zwłaszcza ich niedopracowanie wpłynęły negatywnie na jej odbiór. Nie oznacza to, że jest zła. Po prostu brakuje w niej polotu.
___________
http://ja-ksiazkoholik.blogspot.com/2016/11/andrea-portes-jesien-motyli.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-09-2016 o godz 13:31 przez: singwithme
„Jesień motyli” to kolejna powieść Andrei Portes, autorki „Jak najdalej stąd”. To opowieść o nastolatce poszukującej akceptacji. „Jesień motyli” to propozycja dla młodzieży, która wywołuje u odbiorcy cały wachlarz emocji: od śmiechu do płaczu. Portes skonstruowała narrację w sposób zbliżony do pisania bloga. Narratorka tworzy atmosferę poufności, zwraca się bezpośrednio do czytelnika, jakby zwierzała się przyjacielowi. Ten zabieg czyni „Jesień motyli” poruszającą, bardzo osobistą historią.

Główna bohaterka powieści „Jesień motyli” Andrei Portes, szesnastoletnia Willa Parker, mieszka z ojcem w miasteczku What Cheer w stanie Iowa. Jest bystra, zabawna i sarkastyczna, jednak w kontaktach z innymi jest wycofana i nieśmiała.

Jej matka mieszka we Francji i jest uznaną ekonomistką. Mimo że od dawna nie ma z córką kontaktu, postanawia pokierować jej życiem. Nie pytając Willi o zdanie, przenosi córkę z państwowej szkoły do ekskluzywnej i bardzo drogiej Pembroke. Chce, żeby córka poszła w jej ślady i także zrobiła karierę zawodową.

Willa wcale nie ma ochoty się przeprowadzać, zaczynać wszystkiego od nowa i wpasowywać się w luksusowy klimat nowej szkoły. Planuje popełnić samobójstwo. Wszystko zmienia się, gdy na kampusie poznaje bogatą i popularną, aczkolwiek tajemniczą, Remi Taft. Dziewczyna ubiera się ekstrawagancko, pali papierosy i eksperymentuje z narkotykami. Willa za jej sprawą trafia do luksusowego świata i smakuje zakazanych rzeczy. Dzięki nowej koleżance nieśmiała nastolatka wreszcie czuje, że gdzieś należy, że znalazła akceptację.

Gdy Willa patrzy na Remi, widzi dziewczynę, która ma wszystko. Sytuacja zaczyna jednak wymykać się Remi spod kontroli. Wówczas Willa boleśnie przekonuje się, że bogactwo nie rozwiązuje życiowych problemów. Musi zdecydować, czy ratować samą siebie, czy pozwolić Remi, by pociągnęła ją ze sobą na dno.

„Jesień motyli” to opowieść o przyjaźni, a także o tym, jak destrukcyjna może się okazać nowa znajomość. Andrea Portes porusza problem kłamstwa, uzależnienia, popełniania błędów i poddawania się.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-10-2016 o godz 21:08 przez: Magia słowa
Czytając tę książkę, a raczej pochłaniając ją w bardzo szybkim tempie, nie czułam tego, że to jest pierwsza przygoda z tą pisarką. Nie czułam w ogóle pierwszego spotkania. Nie przeszkadzały mi rozległe myśli naszej narratorki, oczywiście Willi. Zwróciłam na to uwagę, ale nie przeszkadzało mi, co z reguły drażni mnie bardzo. W pewnych momentach zatrzymywałam się, by przemyśleć przeczytanych kilka rozdziałów. Z tego względu, że powieść podzielona na trzy części, posiada sześćdziesiąt siedem rozdziałów, bardzo krótkich zresztą. Dlatego jest ich tak dużo. Tutaj widoczna jest zaleta - można przerwać czytanie w dowolnym momencie. Ciekawość, którą rozbudziła autorka jest również zaskoczeniem. Mam nadzieję, że to oznacza jakąś dobrą passę w czytanych przeze mnie powieściach. Oczywiście zakończenie powieści jest wielkim zaskoczeniem i sądzę, że jeśli będę miała możliwość poznania poprzedniej powieści pisarki - na pewno to zrobię bardzo szybko. Dlatego spodziewajcie się może jeszcze w tym roku recenzji powieści Portes.


Reasumując jest to zdecydowanie książka dla każdego, kto chce po nią sięgnąć. Jak pisałam wcześniej może Was zniechęcić zbyt prosty styl, czy też rozległe opisy z początku bardzo dominujące nad dialogami. Mam jednak nadzieję, że zwrócicie uwagę na tę młodzieżówkę, która wyraźnie się różni od pozostałych w tym gatunku lektur. Mnie się podobała, mogę ją tylko zachwalać. No i to piękne wydanie. Jestem przepełniona szczęściem, że mam ją w swoim zbiorze.

A Ty? Na co czekasz? Zabieraj swój tyłek do księgarni, biblioteki i kupuj tę powieść! No chyba, że już ją masz.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-10-2016 o godz 08:13 przez: erin97
Polecam ją osobą, które mają "naście" lat.Tak ku przestrodze by nauczyli się, że w życiu często się błądzi, ale że trzeba pozostać sobą i dążyć do osiągnięcia postawionych sobie celów. Dalej polecam ją tym, co ten wiek kończą lub niedawno skończyli. Wierzcie mi, że odnajdziecie w tej powieści siebie. Na koniec szczególnie polecam tę książkę rodzicom. To, że jest to literatura młodzieżowa jest nieważne. Każdy rodzic powinien wiedzieć jakie pułapki czekają na jego dziecko.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Gdzie jest Bing? Bing. Książka z otwieranymi okienkami Opracowanie zbiorowe
5/5
21,15 zł
32,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Bing. Zimowe opowieści Opracowanie zbiorowe
5/5
18,98 zł
29,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Podręcznik przetrwania. Minecraft
4.8/5
25,19 zł
34,99 zł
17,49 zł
Inne z tego wydawnictwa Act Cool
4.3/5
26,09 zł
38,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Bing. Zimowy zeszyt zadań z naklejkami Opracowanie zbiorowe
5/5
7,15 zł
10,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Bing. Moja pierwsza książeczka. Kolorowanka i zadanka Opracowanie zbiorowe
4.9/5
5,49 zł
6,99 zł
Inne z tego wydawnictwa W drogę. Akademia mądrego dziecka. Zabawa i przygoda Opracowanie zbiorowe
5/5
23,18 zł
32,99 zł

Podobne do ostatnio oglądanego