Jakby jutra miało nie być (okładka  miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 27,35 zł

27,35 zł 42,90 zł (-36%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Miłość, potajemne spotkania, obsesja. Czy prawdziwe uczucie ma szansę przetrwać, kiedy wokół czai się zło?

Niewielką miejscowość, w której wszyscy się znają, obiega wiadomość o powrocie z zagranicznej misji Adama Wejchera, młodego żołnierza. Adam ma za sobą trudną przeszłość – kiedy jego żona popełniła samobójstwo, wielu podejrzewało go o dokonanie morderstwa.

Przystojnego żołnierza ma na oku pewna siebie Malwina. Jednak wypadki nie układają się po jej myśli i rozżalona skarży się siostrze, łagodnej Oliwii. Ta postanawia zainterweniować i spotyka się z mężczyzną, by bez ogródek powiedzieć mu, co o nim myśli. Konfrontacja przynosi zaskakujący skutek. Adam i Oliwia odkrywają, że nie są tacy, za jakich na początku się mieli, a wzajemne uprzedzenia to najmniejsza z przeszkód, jaka pojawi się na ich drodze.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1308716125
Tytuł: Jakby jutra miało nie być
Autor: Tomala Weronika
Wydawnictwo: Wydawnictwo Zysk i S-ka
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 312
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-07-19
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 200 x 17 x 142
Indeks: 42080930
średnia 4,6
5
19
4
7
3
3
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
25 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
19-07-2022 o godz 23:43 przez: Maitiri
Od samego początku czuć w powieści jakąś tajemnicę. Nad bohaterami wisi coś nieuchronnego i tylko czekamy, aż coś się stanie i cały ich świat się zawali. Adama poznajemy jeszcze podczas misji w Afganistanie, z której wraca w swoje rodzinne strony i próbuje na nowo się w nich odnaleźć. Nie jest to łatwe z dwóch powodów. Mężczyzna ucieka od życia, które kiedyś znał, a mieszkanie w tym miejscu nieustannie mu o tym życiu przypomina. Wspomnienia są bolesne. Poza tym jest to hermetyczna społeczność, w której krążą plotki, w tym ta najważniejsza, bo na jego temat. Niezbyt przychylna zresztą. Nie tylko udział w misjach sprawił, że Adam stał się człowiekiem zdystansowanym, szorstkim, stroniącym od ludzi. Przede wszystkim sprawiła to osobista tragedia, którą przeżył i za którą mimo upływu lat wciąż się obwinia. Cały czas powtarza, że to, co się stało, to jego wina, cały czas się katuje. Jaki mężczyzna miał udział w tym, co się stało, nie dowiadujemy się zbyt szybko. Dlatego śledzimy bieg wydarzeń z coraz większym zainteresowaniem. Tym większym, że w samotnym i nieco smutnym życiu Adama coś zaczyna się dziać. Za sprawą Malwiny, dziewczyny żywo nim zainteresowanej, w jego życie z impetem wkracza Oliwia, niepozorna, cicha, spokojna dwudziestoośmiolatka. Oliwia nie jest standardową pięknością. Za taką zresztą nawet się nie uważa. Od zawsze jako ta brzydsza, ale mądrzejsza musiała ustępować siostrze. Od zawsze miała jej dobro na względzie. Od zawsze się nią opiekowała. Kiedy więc Malwina mówi, że chce Adama, Oliwia nie ma zamiaru zagarnąć go dla siebie, chociaż i jej się podoba, a jej serce niebezpiecznie przyspiesza na jego widok. Nie jest zresztą z tych, które kogokolwiek zagarniają. Nie jest przebojowa, ma zaniżone poczucie własnej wartości. Mimo nawet, że radzi sobie w życiu dużo lepiej niż rozpuszczona Malwina, która lubi tego życia używać. Oliwa mieszka z rodzicami, nie dlatego, że jest nieporadna życiowo, ale po to, aby i nimi się zaopiekować. Prowadzi w ich gospodarstwie małe ZOO z alpakami i kozami. Codziennie otwiera swój biznes dla zwiedzających. To jest jej praca i pasja, której poświęca się w całości. I chociaż chciałaby ułożyć sobie życie, bo dobiega już przecież trzydziestki, nie chce robić tego na siłę, tym bardziej, że ostatni jej związek odcisnął na niej piętno. Świetnie wykreowani są bohaterowie powieści. Nie tylko pierwszoplanowi, czyli Adam i Oliwa, z których perspektywy poznajemy kolejne wydarzenia, ale też ci obecni na drugim planie. Szczególnie Malwina, chociaż nie budzi sympatii, a wręcz niesamowicie irytuje swoim zachowaniem, wypada bardzo autentycznie. Akcja powieści, początkowo raczej spokojna i stonowana, nabiera w dalszej części lektury zawrotnego tempa. Jeszcze większego, kiedy Malwina zauważa, że Adam i Oliwia zbliżyli się do siebie i uważa to jako zdradę ze strony siostry. Autorka świetnie pokazuje w powieści, co z bliskiej rodzinnej relacji potrafią zrobić zawiść, zazdrość i urażona duma. Malwina jest przyzwyczajona do tego, że to ona jest w siostrzanym duecie tą piękniejszą i że zawsze dostaje to, co chce. Oliwia od zawsze dostosowywała się do wymagań lub widzimisię siostry. Tym razem Malwina uparła się na Adama, z którym wprawdzie spędziła jedną noc, ale który niczego jej nie obiecywał. Wręcz jasno mówił jej, że z tego związku nie będzie. A ta nadal swoje. Problemy z Malwiną to nie są jedyne przeszkody, które staną bohaterom na drodze do wspólnego szczęścia. Ich relacja, od początku burzliwa, niepewna, budowana z mozołem, zostanie wystawiona na poważną próbę, a potem kolejną. Bardzo podoba mi się, jak w powieści rozwija się relacja Oliwii i Adama. Naturalnie, w swoim tempie. Przechodzą od wyraźnej niechęci do przyjaźni, a później do czegoś więcej. Wypada to naprawdę autentycznie. Nic tu nie dzieje się zbyt szybko ani zbyt wolno. Łatwo uwierzyć w to, co się między nimi tworzy. Jest w tym wyzwanie, jest jakaś niecierpliwość, ale przede wszystkim jest prawda. Powieść jest przepełniona emocjami, nie zawsze tymi pozytywnymi. Ale to dobrze, bo to dodaje jej autentyczności, podobnie jak nieidealni bohaterowie. Jedni bohaterowie irytują, inni wzbudzają sympatię, jeszcze inni, albo ci sami w innych momentach sprawiają, że serce nam się kraje z bólu w związku z tym, co muszą przeżywać, za chwilę jednak rozbawiają nas do łez. Całkiem potężny ładunek emocjonalny niesie ta opowieść, ale nic dziwnego, bo to nie jest historia łatwiej miłości. Powieść pokazuje, jak bardzo pozory mogą mylić i jak łatwo oceniamy innych. Często przyklejamy komuś łatkę nie znając go, opierając się jedynie na tym, co słyszymy od innych. W powieści doskonale pokazano, jak bardzo jest to krzywdzące. To opowieść o zwykłym życiu, które ma wiele barw. Czasem jest walką z samym sobą, każe dźwigać potężny ciężar, pod naporem którego nie potrafimy się podnieść, a czasem są to szczęśliwe, zapadające w serce chwile. „Jakby jutra miało nie być” to historia skomplikowanej miłości dwojga ludzi, którą bardzo polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-08-2022 o godz 21:11 przez: bookaholic.in.me
Co byście zrobili, gdyby jutro nie istniało? Jakie priorytety pojawiłyby się w Waszej głowie, gdyby nie trzeba było myśleć o przyszłości? Tytuł książki sugeruje korzystanie życia bez zważania na konsekwencje, lecz nieprędko dostrzeżemy powody, które sprawiły, że ta powieść została tak nazwana. Niemniej jednak stanowi to idealną kwintesencję kulminacyjnego momentu dla głównych bohaterów. I ktoś by pomyślał, że na niewielkiej wsi niewiele się dzieje... A jednak tam też można czerpać z teraźniejszości, jakby jutra miało nie być... Niestety, ono i tak nadejdzie. Oliwia jest zwyczajną, miłą dziewczyną z niewielkiej miejscowości. Kocha zwierzęta i prowadzi Mięciutką Dolinę, gdzie dzieci mają okazję spędzić czas z jej alpakami i kózkami. Mieszka z rodzicami i młodszą siostrą, a na jej głowie jest całe mnóstwo obowiązków. Uchodzi za rozsądniejszą z rodzeństwa, niestety przy tym też brzydszą. Na każdym kroku ma ustępować Malwinie, tego się od niej oczekuje, pomimo że obie już dawno przekroczyły próg dorosłości, a jej "lepsza" i młodsza wersja skrupulatnie to wykorzystuje. Dobre serce Oliwii już raz zostało doszczętnie skrzywdzone, obecnie nie wikła się w żadne relacje, najlepiej czując się w towarzystwie zwierząt. I choć potrafi być waleczna, jeśli chodzi o jej bliskich, to tak naprawdę działa tak, by wszystkich zadowolić i nikogo nie urazić. Czy uda się jej zawalczyć o swoje szczęście? Adam jest zawodowym żołnierzem, a kolejne misje to dla niego chleb powszedni. Jego powrót na wieś to całe mnóstwo plotek oraz rozdrapywanie ran, którym on nigdy nie pozwolił się zagoić, a dotyczą one śmierci jego żony. Nie ma najlepszej opinii wśród sąsiadów, uchodzi za nieobliczalnego i niebezpiecznego, choć nie ma to nic wspólnego z prawdą. Jednak opinia ludzi i doświadczenia życiowe sprawiły, że jest oschły i trudny w relacjach. Absolutnie nie ma planów zakładania rodziny, poniekąd z uwagi na fakt, że doskonale wie z czym wiąże się jego kolejny, hipotetyczny wyjazd na wojnę. Z pewnością cechuje go odwaga, choć on sam nie postrzega siebie w roli bohatera. Czy znajdzie w sobie odwagę, by jeszcze raz zaryzykować swoim sercem? "Jakby jutro miało nie być" to książka, w którą ogromnie zaangażowałam się emocjonalnie. Rzadko zdarza mi się aż tak zaabsorbować fikcyjnymi wydarzeniami dotykającymi nieistniejących postaci, jednak tu było to silniejsze ode mnie. Raz za razem podziwiałam Oliwię. Przedstawienie jej domowej sytuacji wzbudzało we mnie całe mnóstwo emocji i na jej miejscu urządzałabym takie awantury każdego dnia, że cała wieś by mnie słyszała. A ona potrafiła mierzyć się z przerostem oczekiwań jej bliskich, brakiem szacunku do jej osoby czy nie liczeniem się z jej uczuciami z ogromną pokorą i taktem, choć zdawała sobie sprawę, że takie zachowanie wobec niej nie jest w porządku. Jej kreacja to taka odrobinę teraźniejsza wersja Kopciuszka, natomiast niestety dużo bardziej realistyczna. Postać Adama natomiast jest także scharakteryzowana ciekawie. Ogromnie spodobały mi się wszelkie wzmianki o nim znajdującym się w środku wojny w Afganistanie, rzadko bowiem w literaturze kobiecej można spotkać się z takim przedstawieniem życia żołnierza. Oczywiście, sama odwaga w podjęciu tematu wyjazdów na misję, tego jak wpływają na ludzkie życie ale także mówienie otwarcie o konflikcie w Afganistanie, jest naprawdę świetnym zabiegiem, który stanowi duży atut powieści. Jednak najmocniejszą stroną książki jest po prostu pióro Autorki, ktora potrafi tak wciągnąć w snutą przez siebie opowieść, że dosłownie nią żyjemy. A poprowadzenie wydarzeń? Mistrzostwo! Ale także powód łamania serca i to niejeden raz.. I choć w przełomowym momencie fabuły dość szybko rozwiązałam zagadkę, to historia tu prezentowana nie jest żadnym kryminałem, ją po prostu pisało życie i sam fakt tego, co wymyśliła Autorka i tak dogłębnie mną wstrząsnął. Nie omieszkała też poruszyć wątku, typowego dla mniejszych miejscowości, gdzie na ocenianie i plotki, zawsze znajdzie się czas, a nikt nie myśli o tym, jak raniące mogą być dla innych. Dodatkowo spodobał mi się sposób ukazania relacji sióstr Bartczak- niecodzienny jeśli chodzi o książki kobiece, gdzie zazwyczaj pokazywana jest siła i miłość rodzeństwa, a dla mnie to kolejny pozytyw tej historii i wyróżniający ją element. Dodatkowo, w tej opowieści stawia się na realizm, a nie lukrowaną bajkę, napisaną ku uciesze tłumów. A jeśli chodzi o przeznaczenie- czy warto w nie wierzyć? Odpowiedzi można szukać w tej książce, którą ogromnie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-08-2022 o godz 20:23 przez: glinka_54_czyta
❤Recenzja❤ Premiera 19.07.2022 „Jakby jutra miało nie być” – Weronika Tomala Miłość może zdarzyć się w najmniej oczekiwanym momencie. Czasem obca osoba potrafi być bliższa niż rodzina. Wojsko, które zmienia ludzi. Czy taki przypadek ma szansę na szczerą i akceptowalną miłość ? Oliwia, młoda miłośniczka zwierząt. Prowadzi własną zagrodę z słodkimi lamami i kozami. To jej wielka pasja, która daje jej pieniądze na życie. Jest bardzo miłą, delikatna i pomocną osobą. Stara się nie słuchać plotek, zawsze ma własne zdanie na czyjś temat. Uważa, że nie można zawierzać temu co mówią inni. Jednocześnie jest waleczna jak lwica, która za swoją rodzinę jest w stanie skoczyć w ogień. Szkoda tylko, że nie zawsze działa to w obie strony. Kiedyś została mocno zraniona więc jest ostrożna, ale jak widzi, że ktoś jest wart jej uwagi to potrafi mocno zawalczyć. Adam przeżył piekło na wojnie. Widzi niewinnych ludzi z których uchodzi życie. Walczy z ludźmi, którzy bronią swojej jak dla nas niedorzeczniej wiary. Kobiety nie mają nic i są traktowane jak przedmioty. Codziennie musi na to patrzeć i walczyć. Miał kiedyś kochającą żonę, ale popełniła samobójstwo. Dlaczego to zrobiła ? Nikt nie wie. Po mieście chodzą tylko krzywdzące Adama plotki. Po ciężkiej misji wraca do domu. Jedna noc, która była błędem stawia na jego drodze Oliwię. Broni się prze tym uczuciem, ale intryguje go coraz bardziej. Adam to dobry facet, który w życiu wiele przeżył. Jego życie nie było łatwe. A teraz przeżywa wszystko jeszcze mocniej i bardziej. Czy otworzy się na miłość ? I czy inni ludzie pozwolą na to? Ich relacja zaczęła się w niezbyt miłych okolicznościach. Ona broni honoru siostry, a on pragnie tylko spokoju. Niewinne przypadkowe spotkania doprowadzają do tego, że stają się sobie coraz bliżsi. Kolejne potajemne spotkania powodują, że chemia między nimi się potęguje. W swoim towarzystwie czują się najlepiej. Dbają o swoje dobro, łakną bliskości i rozmowy. Pomimo, że krótko się znają poczułam ich więź. Nie była zbyt wylewna, ale za to czuła i kompletna. Autorka poruszyła bardzo trudny temat, jakim jest wojna. To ciężkie czasy gdzie giną niewinni ludzie. To przez jakieś dziwne wizje władz cierpią inni. Chociaż nic nie zrobili i nie zasłużyli na tak los. Psychika wojskowego również mocno na tym cierpi. Ciągle o tym myśli i się zadręcza. To bardzo odpowiedzialna i straszna praca, dla ludzi o mocnych nerwach. Autorka stworzyła bardzo lekką obyczajówkę z romansem i innymi dodatkami, które mocno urozmaiciły fabułę. Intrygi, tajemnice, potajemne spotkania a nawet obsesja powoduje, że zaciskałam zęby i byłam ciekawa co z tego wszystkiego wyniknie. Bohaterowie mają ciężkie życie. Ciągle muszą coś komuś udowadniać. A obsesja pewnej osoby zaburza całe szczęście. Ta książka jest pełna śmierci, bólu i cierpienia. Czułam wewnętrzny ból i niedowierzanie, że życie jest tak trudne i są takie ciężkie przypadki. Łzy same płynęły po policzku. Jednak na mojej twarzy także pojawiał się uśmiech a nawet szczery śmiech. Książka ma wszystko czego oczekuję od dobrej obyczajówki. Romans który musi mocno się napracować aby przezwyciężyć ciężkie czasy. Całą paletę dobrych i złych emocji i uczuć. Bohaterów z trudami życia. Po prostu czuć prawdziwość tej historii. Nie mogłam się oderwać i chciałam więcej. Kartka za kartką i już byłam na końcu. Wart było czekać na tę książkę tyle czasu. 10/10 ❤️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-08-2022 o godz 14:07 przez: Katarzyna
Szok i niedowierzenie. Tak mogłabym opisać odczucia towarzyszące mi w trakcie lektury finalnych fragmentów powieści Weronika Tomala "Jakby jutra miało nie być". Teraz dosadnie zrozumiałam ideę tego tytułu... "Człowiek jest w stanie przywyknąć do wszystkiego. Ta rzeczywistość, tak odmienna od polskiej, z każdy kolejnym zjazdem zwyczajnie przestała mnie zaskakiwać. Obca ziemia stała się drugim domem." Adam jest żołnierzem, którego los dotkliwie doświadczył. Nie chodzi tu o działania wojenne, gdyż na tym polu nie poniósł żadnych strat, ale o kwestie osobiste. Jego żona popełniła samobójstwo, a on sam przez pewien czas znajdował się w kręgu podejrzanych. Gdy po udanej misji powraca do kraju poznaje siostry: Malwinę i Oliwię. Żadne z nich nie spodziewało się jak zakończy się ta znajomość... "To już nie jest Adam ze szkolnych lat. Ten obcy mi facet po prostu emanuje męskością." Oliwia od zawsze była tą rozsądniejszą z sióstr. Na jej barkach spoczywała opieka nad Malwiną, która mimo tego, że była coraz starsza, wciąż wymagała nadzoru. Po wylewie ojca to Oliwia zajęła się prowadzeniem rodzinnego interesu, a młodsza siostra nie kwapiła się do pomocy. Pojawienie się Adama zaostrzyło i tak już napięte stosunki sióstr. Czy kobietom uda się dojść do porozumienia? "Zerkam na nią i widzę, że na mnie patrzy. Przez parę sekund wymieniamy spojrzenia. Tym razem się nie odwraca. Oddycham coraz głębiej i coraz szybciej." Malwina, Oliwia i Adam. Czy to wierzchołki klasycznego trójkąta? Niestety, w ich relacji nie wszystko jest czarno-białe. Nie wszystko to, o czym czytamy w powieści jest takie, jakim nam się wydaje, a z niektórych rzeczy nawet nie zdajemy sobie sprawy. Przyznam, że tym razem autorka mocno mnie zaskoczyła! Zupełnie nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Nie mam tu na myśli samego finału, gdyż ten w swoim schemacie zbliżony jest do zakończenia książki "Cały jestem Twój". Chodzi mi o wydarzenia, które miały miejsce już w końcowych fragmentach tekstu, ale jeszcze przed finałową sceną. "W tym momencie nie istnieje nic oprócz nas i magii. Bo to właśnie jest magia. Nie wierzyłam w jej istnienie, a tymczasem ona jest tak blisko. Na wyciągnięcie ręki." Lektura powieści "Jakby jutra miało nie być" sprawiła mi dużo radości. Dostarczyła szeregu emocji, począwszy od zadowolenia i szczęścia, aż po mordercze myśli, które towarzyszyły mi w końcowych partiach tekstu. Weronika Tomala ma ten dar, że postaci spod jej pióra są wyraziste i mocno zindywidualizowane. Na uwagę zasługuje wyraźne rozróżnienie języka wypowiedzi Oliwii i Adama, czyli dwóch bohaterów, z których perspektywy widzimy świat przedstawiony w powieści. "Ale nikt z nas nie jest w stanie przewidzieć długofalowych skutków podjętych decyzji. A życie życie nie tylko ryzyko. To przede wszystkim loteria, w której każdy z nas bierze udział." Na kartach książki "Jakby jutra miało nie być" znajdujemy też wiele przemyśleń autorki odnoszących się do życia człowieka. Zainteresowanie wzbudzają ciekawe porównania, które pozwalają nam lepiej zrozumieć otaczający nas świat. A jego nie tak łatwo pojąć, gdyż wbrew naszym oczekiwaniom nie ma tu sprawiedliwości. Każdy z nas dostaje od losu inne karty i musi nauczyć się nimi grać, starając się jak najlepiej rozegrać tę grę, w której stawką jest nasze własne życie. Moja ocena 8/10.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-07-2022 o godz 13:55 przez: Książkopasja
[RECENZJA PATRONACKA] JAKBY JUTRA MIAŁO NIE BYĆ Autor: Weronika Tomala Wydawnictwo: Zysk i Ska Premiera: 19.07.2022 JAKBY JUTRA MIAŁO NIE BYĆ to już ósma powieść Autorki i druga wydana w tym roku, a w planach oczywiście kolejne. Weronikę Tomalę pamiętam jeszcze zanim napisała własną książkę. Wciąż prowadzi bowiem bloga KTO CZYTA KSIĄŻKI ŻYJE PODWÓJNIE, gdzie zamieszcza recenzje i polecajki książek innych Autorów. Czytałam wszystkie książki Weroniki i coraz trudniej wybrać jest mi tą NAJ. Myślę jednak najnowsza książka przebiła poprzednią. MIŁOŚĆ, POTAJEMNE SPOTKANIA, OBSESJA. CZY PRAWDZIWE UCZUCIE MA SZANSĘ PRZETRWAĆ, KIEDY WOKÓŁ CZAI SIĘ ZŁO? Głównym bohaterem książki jest Adam Wejcher – młody żołnierz, który właśnie wrócił po misji w Afganistanie. Mężczyzna mieszka w małej miejscowości, a jego powrót urasta do rangi sensacji. Okazuje się, że wśród lokalnej społeczności krążą na jego temat legendy. Jego żona Sonia popełniła samobójstwo, ale sporo osób oskarża go o morderstwo. W niedalekiej okolicy mieszkają również dwie siostry. Każda zupełnie inna z charakteru i wyglądu. Oliwia prowadzi Mięciutką Dolinę czyli gospodarstwo z profilem turystycznym, posiada kozy i dwie alpaki Coco i Chanel. Spokojna, pracowita, poważnie myśląca o przyszłości. Malwina zmienia mężczyzn jak rękawiczki, lubi być podziwiana, uważa się za atrakcyjną, bywa porywcza, zazdrosna i… wredna. Adam od razu wpada jej w oko. A to zwiastuje kolejne kłopoty. Którą z sióstr wybierze Adam? Czy jest on dobrym człowiekiem? Jak jego trudna przeszłość wpłynie na to kim jest teraz? Czy mężczyzna poróżni siostry? Weronika Tomala ma zdecydowanie smykałkę do wyszukiwania nowym tematów i motywów. Każdego miesiąca ukazuje się mnóstwo książek, wydaje się, że wszystko już było. Jednak Autorka zawsze potrafi zaskoczyć swoich Czytelników. Tym razem postawiła na wątek żołnierza oraz sióstr. Niby zawsze gdzieś w książkach pojawia się rodzeństwo, ale ich więź nie stanowi głównego motywu książki. Malwina ma dość wybuchowy charakter, a Oliwia jest jej zupełnym przeciwieństwem. Ogniem zapalnym konfliktu staje się mężczyzna. Adam jest postacią dość tajemniczą, nie do końca wiadomo co o nim myśleć. Z biegiem czasu zaczyna jednak wzbudzać coraz większą sympatię. Wszystkie rozdziały pisane są z perspektywy Oliwi i Adama. Jest to powieść jednotomowa, pod koniec z przeskokiem czasowym. Od samego początku miałam skojarzenie, że Mięciutka Dolina znajduje się gdzieś w pobliżu Stajni Wilczyńskich. A na festynie Oliwia spotka Lilkę. Kolejny raz bardzo przyjemny małomiasteczkowy klimat i zwierzęta. Były już konie, teraz pojawiły się kozy i alpaki –sympatyczne zwierzątka i super imiona Coco i Chanel. Książka naprawdę wciąga i ciężko ją odłożyć. Kiedy już wydawało się, że wszystko się ułoży i będzie happy end. Na bohaterów spada bomba informacji i złych wiadomości przez co ich życie zostanie wywrócone do góry nogami. Czy po tym co się wydarzy będą jeszcze szczęśliwi? Nawet przez moment nie spodziewałam się takiego obrotu wydarzeń. Autorka po raz kolejny mnie zaskoczyła. Jestem bardzo zadowolona po lekturze. Serdecznie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-09-2022 o godz 11:20 przez: Heather
Zdarza się, że zupełnie niespodziewanie, że dany autor zjedna sobie naszą sympatię i każda jego kolejna powieść będzie dla nas wielkim wydarzeniem. Musi nam wówczas odpowiadać wszystko, od kreacji bohaterów, przez emocje, po rozgrywane wydarzenia. A ja, szczerze mogę przyznać, że trafiłam jedynie na garstkę takich pisarzy, w których jedno z czołowych miejsc zajmuje nieoceniona Weronika Tomala. To autorka, która zaskakuje spostrzegawczością świata. Fabuły jej powieści bez problemu możemy przenieść do prawdziwego życia, ponieważ wszystko o czym czytamy ma swoje podłoże w rzeczywistości. Nie inaczej jest z "Jakby jutra miało nie być", czyli najnowszą propozycją Weroniki, która opowiada o miłości, drugich szansach, wybaczaniu oraz zrozumieniu, które jak się okazuje, nie zawsze łatwo przychodzą. Bohaterowie, a w szczególności jeden z nich, zostali wystawieni na poważną próbę a ja czytając zastanawiałam się, czy faktycznie uda się im wszystkim pokonać mentalne bariery. Przenosimy się do małej miejscowości, w której sąsiedzi doskonale wiedzą o sobie wszystko. A jeśli nie wiedzą to na pewno się domyślają i mają swoje przekonania. To właśnie tutaj wraca Adam Wejcher kończąc swoją zagraniczną misję. Jako żołnierz widział dużo tragedii, ale los mimo to i tak zdecydował się zrzuć na jego barki jeszcze więcej, ponieważ jego żona popełniła samobójstwo a dookoła mówiło się, że mężczyzna mógł być zaangażowany w tą tragedię. Adam szukał jedynie spokoju i ukojenia po przeżytych tragediach, ale nie spodziewał się, że stająca na jego drodze Oliwia zapewni mu coś zupełnie przeciwnego. Pomiędzy dwójką głównych bohaterów szybko można wyczuć wzajemną chemię, ale oni sami ulegają poczuciu pierwszego wrażenia. A to nie wypada zbyt dobrze. Obydwoje mają na swój temat mylne przekonanie, więc gdy w końcu wyjaśniają nieporozumienia czytelnik może czerpać rosnącą przyjemność z fabuły, która ewidentnie prowadzi nas ku romantycznemu rozwinięciu. Jednak nie wszystko okaże się takie proste, ponieważ między Adamem a Oliwią pojawi się też siostra dziewczyny Malwina, która również wtrąci swoje trzy grosze w dalszych wydarzeniach. I choć wydaje się, że czytać będziemy o klasycznym trójkącie miłosnym to nic nie będzie takie oczywiste a ostatnie sceny przed finałem udowodnią, że autorka od samego początku miała konkretny plan dla wszystkich. "Jakby jutra miało nie być" to jednak nie banalny romans a powieść obyczajowa pełna ukrytych wartości oraz znaczeń. Autorka w inteligentny sposób przemyca między wierszami swoje przemyślenia i pokazuje nam zupełnie inny punkt spojrzenia na niektóre sytuacje. To opowieść o drugich szansach, zrozumieniu oraz lekcja pokory dla tych, którzy lubią oceniać innych w wykonaniu bardzo emocjonalnym, zaskakującym i dającym do myślenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-09-2022 o godz 11:59 przez: zakochanawksiazkach1991
Niewielką miejscowość, w której wszyscy się znają, obiega wiadomość o powrocie z zagranicznej misji Adama Wejchera, młodego żołnierza. Adam ma za sobą trudną przeszłość – kiedy jego żona popełniła samobójstwo, wielu podejrzewało go o dokonanie morderstwa. Przystojnego żołnierza ma na oku pewna siebie Malwina. Jednak wypadki nie układają się po jej myśli i rozżalona skarży się siostrze, łagodnej Oliwii. Ta postanawia zainterweniować i spotyka się z mężczyzną, by bez ogródek powiedzieć mu, co o nim myśli. Konfrontacja przynosi zaskakujący skutek. Adam i Oliwia odkrywają, że nie są tacy, za jakich na początku się mieli, a wzajemne uprzedzenia to najmniejsza z przeszkód, jaka pojawi się na ich drodze. To moje kolejne spotkanie z twórczością autorki i okazuje się, że za mną już wszystkie powieści Weroniki. Po jej książki za każdym razem sięgam w ciemno, bo wiem, że miło spędzę czas z bohaterami powieści i z pewnością poczuję pewną refleksje, w przypadku "Jakby jutra miało nie być" oczywiście też tak było! Styl autorki jest bardzo lekki i przyjemny, a przez fabułę po prostu się płynie, ja wciągnęłam się już od pierwszych stron i nie było mowy o odłożeniu książki, póki nie poznam zakończenia. Historia przedstawiona jest z perspektywy obojga bohaterów, co pozwoliło mi lepiej ich poznać, dowiedzieć się co czują, myślą oraz tym samym lepiej zrozumieć ich postępowanie oraz decyzję. Wszystkie postaci tej powieści zostały niezwykle realnie ukazane, jestem pewna, że większość z nas z powodzeniem mogłaby się z nimi utożsamić, podzielając ich problemy dnia codziennego czy rozterki życiowe. Zostało naprawdę świetnie wykreowani. Można powiedzieć, że ta historia ma w sobie trochę motywu hate - love, który został w bardzo ciekawy sposób pokazany. Bohaterowie będą zmuszeni mierzyć się z wieloma przeciwnościami losu, by w końcu zaznać odrobiny szczęścia, jednak okażą się one wcale mnie takie łatwe do pokonania. Za Adamem ciągnie się trudna przeszłość, którą cały czas odciska piętno na jego obecnym życiu, natomiast Oliwia żyje w cieniu siostry Malwiny, która wielokrotnie nią manipuluje i jest naprawdę niezłą intrygantką. Autorka oprócz rodzącego się uczucia pomiędzy głównymi bohaterami porusza również wiele ważnych i ponadczasowych kwestii: zazdrość, zawiść, niespełniona miłość, samobójstwo. Autorka pokazuje również jakie wielkie znaczenie głównie w małych miejscowościach ma plotka i jak niepotwierdzone opinię, dowody mogą wpłynąć na życie człowieka. Poraz kolejny świetnie spędziłam czas z książką autorki i czekam już na kolejne jej powieści, bo jestem szalenie ciekawa czym mnie jeszcze zaskoczy. Polecam! Moja ocena 9/10.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-08-2022 o godz 11:04 przez: tomzynskak
Weronika Tomala powraca do nas z nową książką o tytule „Jakby jutra miało nie być”. Historią o miłości, potajemnych schadzkach i obsesjach, które czają się wokół uczucia rodzącego się wokół Adama i Oliwi. Dwójki ludzi, których spotkanie przynosi zaskakujące skutki. „Jakby jutra miało nie być” to piękna książka o dość pogmatwanym uczuciu, które narodziło się z niechęci i nienawiści. Początkowo wydawało się, że jest to historia wielowątkowa i dość skomplikowana. Jednak nic z tych rzeczy. Historia tak naprawdę jest dość prosta i wyszedł z tego fajny romans, z którym miło spędziłam czas. Oczywiście w książce znajdziemy także ważne tematy jak chociażby samobójstwo, czy zderzenie się ze sobą dwóch przeciwnych światów. Sielankowego życia właścicielki hodowli Alpak i żołnierza wracającego do ciężkiej rzeczywistości po misji w Afganistanie. Widzimy jak ciężko takiemu człowiekowi powrócić do normalności, z jakimi traumami musi się on mierzyć. Chociaż muszę przyznać, że znając ten problem od wewnątrz stwierdzam, że w książce został on tylko muśnięty i był raczej tłem dla całej powieści. A szkoda, bo mógł zostać znacznie lepiej pociągnięty, a przy tym nie przyćmiewać głównego wątku pięknej miłości. Podczas czytania nie da się nie czuć emocji, jakie przeżywają Adam i Oliwia. Autorka zrzuca bomba za bombą nie tylko na nich, ale i na czytelnika. Do czego muszę się doczepić to samo zakończenie, które jakoś mnie nie usatysfakcjonowało. Odniosłam wrażenie, że autorka napisała je dość pośpiesznie i nie wyjaśniła wszystkich rzeczy tak jakbym się tego spodziewała. Jeszcze kilka słów o bohaterach, którzy są bardzo realistyczni. W wielu momentach odnosi się wrażenie, jakbyśmy czytali o osobach które bardzo dobrze znamy. „Kolekcjonujemy doświadczenia. Te cudowne, które chcemy zostawić ze sobą na zawsze, i te złe, które chcielibyśmy czym prędzej wymazać z pamięci. Te drugie, paradoksalnie, zostają z nami najdłużej. Nie mamy wpływu na to, jakie wyzwania postawi przed nami los i jak ciężki będzie nasz bagaż trudnych wspomnień. Ale to od nas zależy, w jaki sposób go poniesiemy. Czy weźmiemy ze sobą wózek, który ułatwi sprawę, czy też zarzucimy ten ładunek na plecy i pójdziemy z nim, co- raz niżej upadając pod jego ciężarem.” „Jakby jutra miało nie być” to książka, z którą mile spędziłam kilka wieczorów. Historia kończy się happy endem jak na rasowy romans przystało. Pomimo kilku niedociągnięć o których wspomniałam całość jest naprawdę świetna. Dlatego jeżeli szukacie lekkiego romansu, który jednak skłania do refleksji to koniecznie sięgnijcie po nową książkę Weroniki Tomali.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-08-2022 o godz 20:33 przez: Anonim
„Myśli potrafią być najgorszym wrogiem człowieka. Zalążkiem czego bardzo niebezpiecznego. Mogą przynieść więcej złego niż nieprzemyślany czyn.” Małomiasteczkowa społeczność, gdzie wszyscy wszystko o sobie wiedzą, a plotki i pomówienia są na porządku dziennym. Oliwia mieszka z rodzicami i młodszą siostrą Malwiną od zawsze faworyzowaną przez matkę. Ojciec dochodzi do siebie po ciężkiej chorobie. Dziewczyna planowała się usamodzielnić, wyprowadzić z domu, ale widząc jaka jest sytuacja, nie potrafi zostawić matki ze wszystkim. Od niedawna prowadzi dobrze prosperującą „Mięciutką Dolinę”, hoduje zwierzęta, do których coraz liczniej przyjeżdżają rodziny z dziećmi. Niedawno powrócił z misji Adam Wejcher, żołnierz, który ma za sobą bolesną przeszłość. Przystojny żołnierz zwraca uwagę Malwiny, dziewczyna zagina na niego parol. Nigdy nie wiemy jaką niespodziankę szykuje dla nas życie. Akcja powieści toczy się swoim rytmem, intryguje i niepokoi. Fabuła jest bardzo emocjonalna, ukazuje trudne życiowe ścieżki, po których przyszło kroczyć naszym bohaterom. Pani Weronika umiejętnie gra na naszych emocjach, robi to przejmująco, bardzo realnie i szczerze. Rewelacyjnie ukazani bohaterowie, to zwykli ludzie, jakich spotykamy w naszej codzienności. Nieidealni, prostolinijni, tacy swojscy. Narracja toczy się z perspektywy Oliwi i Adama, mamy dokładny wgląd w ich serca i umysły, oboje skradli moje serce. Oliwia jest niesamowitą osobą, serdeczna, wyrozumiała, życzliwa, bardzo kocha zwierzęta. Adam ma za sobą bolesną przeszłość, z którą nie potrafi się pogodzić. Swój ból przeżywa w samotności. Malwina - egoistka, manipulantka, która z premedytacją wykorzystuje innych do własnych celów. Pokomplikowane relacje rodzinne, brak zrozumienia, matka, która faworyzuje jedno z dzieci. Poczucie obowiązku wobec bliskich, lojalność. Miłość, która przychodzi niespodziewanie, niesie nadzieję na szczęście. Skomplikowany trójkąt, dwie siostry i on, nie wszystko jest takie jak nam się początkowo wydaje. Demony z przeszłości, które nie pozwalają cieszyć się z życia. Niesłuszne poczucie winy, obwinianie się o śmierć ukochanej osoby. Trudne wybory jakie stawia przed nami życie. Przyjaźń, która okazuje się czymś zupełnie innym, niszczącym. Afganistan – piekło na ziemi. Piękna opowieść o miłości, o obsesji, o trudnych wyborach i o demonach z przeszłości. Tchnie szczerością, realizmem, niesie pozytywną energię. Bardzo polecam, Tatiasza i jej książki :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-08-2022 o godz 13:11 przez: Dorota
#jakbyjutramiałoniebyć @kto_czyta_zyje_podwojnie @zysk_wydawnictwo #recenzja Życie pisze różne scenariusze....a potem podrzuca je nam i nie pyta czy chcemy akurat taki jaki nam się trafił.Jedni dostają coś lekkiego a innym przypadnie trochę "podźwgać".Tak właśnie jest z bohaterami tej powieści.Mała wieś i dwie różne jak ogień i woda siostry.Malwina,obdarzona niezwykłą urodą, odważna,zadziorna i zapatrzona w siebie.Wie czego chce i nie waha się po to sięgać bez względu na konsekwencje.Wiedzie beztroskie życie zdobywcy.Natomiast Oliwia,starsza siostra Malwiny jest spokojną,rozsądną i zaradną,przeciętnej urody dziewczyną.Prowadzi swój mały biznes‐ Mięciutką Dolinę,troszczy się o najbliższych a niekiedy pod presją matki zmuszona jest "niańczyć" swoją niesforną dorosłą siostrzyczkę.Czasem odnosi wrażenie że rodzicom bardziej zależy na Malwinie o której jak się potem okazuje nie wiele wiedzą.. Na wieś po misji w Afganistanie wraca Adam Wejchert,wokół którego krąży wiele plotek...Lokalna społeczność postrzega go jako szorstkiego,unikającego ludzi gbura,który ponoć miał coś wspólnego ze śmiercią żony.Nie jest mu łatwo odnaleźć się na nowo"w domu" i zakopać trudne,bolące wspomnienia.Żal,smutek i poczucie winy sprawiają że mężczyzna nie liczy już na nic dobrego w życiu.... Piekielnie przystojny Adam staje się celem Malwiny która postanawia go zdobyć.Gdy jednak po wspólnej nocy okazuje się że Wejchert nie jest nią zainteresowany dziewczyna nie potrafi pogodzić się z odrzuceniem.Wtedy do "akcji" wkracza Oliwia....I tu zaczyna się pasmo zdarzeń,które zmienią dotychczasowe życie sióstr i splączą ich i tak skomplikowane już relacje.A w tym wszystkim Adam...Miłość,zazdrość,ukryte pragnienia i kłamstwa uruchomią lawinę która spadnie na bohaterów z ogromną siłą.Dojdzie do tragedii której nikt się nie spodziewał a winą zostanie obarczony..no właśnie...kto?Bohaterowie zostaną wystawieni na próbę...Co i dlaczego się wydarzy?Jak ułoży się to co nie poukładane?Czy znajdą to czego szukają? Autorka pokazała tu jak łatwo zniszczyć wzajemne relacje.Jak kruche jest zaufanie i jak przez pryzmat plotek można zgubnie ocenić drugiego człowieka.Bo nie wszystko jest takie jak się wydaje..😉
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-08-2022 o godz 00:23 przez: ank_1985_czyta
Pamiętam dokładnie każdą książkę od tej autorki. W każdej z nich jest coś co chwyta za serce, każda historia jest wyjątkowa. To wspaniałe uczucie, kiedy sięgasz po książki jakiegoś autora i uśmiechasz się już w chwili, kiedy ją otwierasz. Oliwka mieszka na wsi z rodzicami i młodszą siostrą. Kobiety bardzo różnią się od siebie. Młodsza Malwina jest typową ślicznotką, która bardzo świadomie z tego korzysta. Oliwia żyje trochę w cieniu siostry. Pewnego dnia do wsi wraca Adam- mężczyzna o którym krążą bardzo niepokojące plotki. Malwina postanawia go zdobyć. Adam wraca z Afganistanu. Nie szuka miłości, wiara w nią umarła dawno temu. Książka jest przepiękna! Zderzają się w niej dwa światy, bo z jednej strony mamy sielską rzeczywistość Oliwki, która hoduje Alpaki, z drugiej rzeczywistość żołnierzy na misji w Afganistanie. Fabuła od początku wciąga czytelnika i nawet przez chwilę nie nudzi. Postać siostry głównej bohaterki dodaje tej książce pazura, bo z irytacją, ale też ogromnym zaciekawieniem czytałam jak wraz z rozwojem znajomości Oliwki i Adama zmienia się relacja sióstr. Wątek miłosny opisany jest tak uroczo, że przyznaję, że kupili mnie od razu. Głównych bohaterów nie da się nie polubić, to po prostu niemożliwe. Były takie fragmenty, że czułam ciepło w sercu, bo autorka potrafi naprawdę rozkochać czytelnika w swoich opisach. Bliżej końca autorka rzuciła bombę emocjonalną. Spodziewałam się intryg, ale autorka poszła w większy kaliber. W sumie zrzuciła bombę po bombie. Kiedy emocje opadły po drugim wybuchu, ja szybko doszłam do wniosku kto i co najważniejsze dlaczego doprowadził do wybuchu. Przesłanki były wcześniej. Mogłabym w tym momencie powiedzieć, że to było łatwo przewidzieć i owszem przewidywalność fabuły często traktuję jako jakiś zarzut, ale nie jest to norma. Przewidywalna fabuła nie jest przeszkodą, żebym książkę pokochała! Tak jest w tym przypadku, emocje sięgnęły zenitu, a fabuła świetnie była przemyślana. Jestem zauroczona! Książka piękna, zmuszająca do refleksji. Dziękuję za te emocje! Koniecznie przeczytajcie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-09-2022 o godz 17:04 przez: Ewelina
,,Nasze spojrzenia krzyżują się i choć mam wrażenie, że w jego oczach widzę kompletną pustkę, mój oddech przyspiesza. Jasny gwint! Nie wiem, co się ze mną dzieje. Chrząkam, starając się pozbyć niekomfortowego uczucia(...) Czuję jak uderzenie gorąca rozpala mnie od środka. Ściska mnie w gardle". Początkowe spotkanie Oliwii i Adama nie wypada najlepiej. Ona czuje to, co w cytacie, a on ledwo ją zauważa. Za to jej siostra wciąż mizdrzy się w jego stronę chwiejna od nadprogramowych procentów, których nie brakuje i jemu. Nie wie co się z nią dzieje, gdyż nie podejrzewała siebie o takie uczucia względem osoby, która była podejrzana o morderstwo własnej małżonki. Jednak jej przeczucia, że to dopiero początek złych wydarzeń, całkowicie się sprawdziły. No któż by sobie odmówił przystojniaka w mundurze? Z pewnością nie jej siostra Malwina. Zamierza bowiem go zdobyć i wykorzystuje do tego swoją siostrę. Kiedy jednak Oliwia wyrusza na spotkanie z Adamem nic nie dzieje się tak jak powinno. Odkrywają bowiem swoje prawdziwe osobowości, zdejmując klapki z oczu, które przykleili im obcy ludzie. Czy jednak to wystarczy? Co musi się stać, by ujrzeli się takimi jakimi są? Jeśli jest na świecie jeszcze ktoś, kto nie zna pióra autorki, to niech żałuje, bo nikt tak malowniczo nie opisuje emocji jak właśnie pani Weronika Tomala. Jej książki się pochłania jakby faktycznie jutra miało nie być. Tekst to prawdziwa delicja, gdzie wiemy o tym, iż środek składa się z galaretki, tylko nie wiemy o jakim smaku. Niby jej pióro jest proste, ale tak prawdziwe, tak ozdobne jak pióro pawia. Nie można jego nie podziwiać. Coollen Hoover byłaby z niej dumna:-) Książkę czytamy w pierwszej osobie z perspektywy postaci której imię widnieje w nowym rozdziale. Bohaterowie są dobrze przedstawieni pod względem uczuć i wyglądu, choć będzie to rozłożone w czasie. Każdy z nich skrywa jakąś tajemnicę, która wychodzi dopiero na końcu. Przy tej pozycji zaskoczy was uczucie wzruszenia, ale nie powiem dlaczego. Nie będę się rozdrabniać, po prostu bardzo ją wam polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-09-2022 o godz 15:25 przez: Anmar_anu
Oliwia zawsze była w cieniu swojej młodszej siostry, opiekowała się nią i we wszystkim jej ustępowała. Także tym razem, gdy Malwina skarży się na postępowanie poderwanego w barze Adama, postanawia interweniować. Cała sytuacja nie do końca jest w jej stylu, ale czego się nie robi dla ukochanej siostry... Adam jest zawodowym żołnierzem, który właśnie powrócił z Afganistanu. Przeżycia z frontu to nie jedyne, co go dręczy... Na pewno nie jest mu potrzebna pyskata dziewczyna, która mówi mu, co powinien zrobić i jak się zachować. Można powiedzieć, że znajomość Oliwii i Adama zaczęła się nietypowo, jednak los postanowił, że ich ścieżki zaczną się krzyżować, a niezbyt korzystne pierwsze wrażenie pójdzie w niepamięć. Już dawno tak dobrze nie czytało mi się żadnej powieści. Powiedzieć, że Weronika Tomala pisze niezwykle lekko i sugestywnie, to nie powiedzieć nic. Przez kolejne strony dosłownie się płynie, a następujące wydarzenia wzbudzają takie zaciekawienie, że od lektury nie sposób się oderwać. Świetnie wykreowani bohaterowie, nie pozbawieni przywar, a jednocześnie motywy ich postępowania są tak dobrze przedstawione, że z łatwością można postawić się w ich sytuacji. Ale i tak czasami są irytujący. W niepozornej książce, która zdawać by się mogło opowiada o rodzącym się uczuciu dwojga ludzi, Autorka poruszyła kilka bardzo ważnych zagadnień. Do którego momentu przedkładać zdanie innych nad własne? Kiedy postawić siebie na pierwszym miejscu? Czy szczęście zbudowane na niezadowoleniu bliskich może być pełne? Do tego dochodzi temat radzenia sobie z przeszłością i nie obciążania się za czyny innych czy walki o swoje prawdziwe ja. Bardzo dobra powieść obyczajowa, poruszająca szereg zagadnień z życia codziennego. Pokazująca, że każdy z nas zasługuje na szczęście. Idealna na odstresowanie i gdy ma się ochotę poczytać coś niezobowiązującego, a jednocześnie wartościowego. Dla mnie to pierwsze spotkanie z twórczością Autorki, ale na pewno nie ostatnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-09-2022 o godz 22:33 przez: Po_czytane
Tytuł: Jakby jutra miało nie być Autor: Weronika Tomala Wydawnictwo: "Kto się czubi ten się lubi" stare przysłowie, ale jakże trafne i aktualne w dziesiejszy czasach. Nie inaczej było z naszymi bohaterami. Adam wrócił z misji w Iraku, wojna i to co tam przeżył odcisnęło piętno na jego psychice i duszy. Oliwia spokojna dziewczyna z małej miejscowości prowadzi niewielką atrakcję turystyczną z alpakami Coco i Chanel. Dwa kompletnie inne światy do tego Adam na pierwszym spotkaniu pod wpływem upojenia alkoholowego nie zaprezentował się najlepiej. Oliwia też się nie popisała, oceniła go na podstawie plotek i domysłów. Pierwszego wrażenia nie można zrobić drugi raz, dlatego ich poczatki były dość trudne. Miłość ma jednak swoje sposoby nawet na najbardziej opornych. W całą sytuację zamieszana jest siostra Oliwii Malwina, która ma sporo za uszami. Jest władcza zawsze stawia na swoim, a Oliwia jako ta starsza i mądrzejsza musi ustępować. Kompletnie nie rozumiem tej relacji. Na szczęście Oliwia postanawia zawalczyć o siebie swoje uczucia i wyzwolić się spod panowania swojej siostry. Wtedy autorka bez żadnego ostrzeżenia i bez żadnych skrupułów zrzuca bombe. Nagle wydarzenia nabieraj tempa. Emocje sięgają zenitu, a to co dzieje się w życiu naszych bohaterów mogę swobodnie nazwać totalną miazgą. Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy. Książka bardzo mi się podobała lubię takie historie. Jest lekka i przyjemna w odbiorze, przeczytałam ją w jeden dzień. Może ktoś powiedzieć, że historia miłosna jakich wiele. Dla mnie jednak styl autorki jej delikatność estetyka i pomysł sprawiają, że kompletnie zatracam się w historii. Przenoszę się to na misję w Afganistanie, to na farmę z kozami i alpakami. Powieści autorki są idealne na jesienne wieczory. To moje drugie spotkanie z autorką i już wiem że historię spod jej pióra biorę w ciemno. 9/10 polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-08-2022 o godz 21:06 przez: z ksiazka w plecaku
„Jakby jutra miało nie być” to historia samotnego mężczyzny, któremu życie dało w kość. Adam Wejchera to żołnierz, który często wyjeżdża na misje. Jest wdowcem oskarżonym przez lokalnych mieszkańców o zamordowanie żony. Prawda jest jednak zupełnie inna. Popełniła ona samobójstwo a Adam przez lata nie mógł pozbyć się uczucia, że to przez niego żona odebrała sobie życie. Pewnego dnia na drodze Adamowi stanęły dwie siostry. Nachalna Malwina i Oliwia. Ta druga była bardziej zrównoważona. Wpadka Malwiny nie układa się tak jakby sobie wymarzyła. Żali się Oliwi, a ta z kolei niewiele myśląc biegnie do Adama by mu dobitnie powiedzieć co o nim myśli. Z czasem ta dwójka zbliża się do sobie, a wzajemne uprzedzenia znikają. Ale początkowa niechęć do siebie to najmniejszy problem z jakim przyjdzie im się zmierzyć. Co takie wydarzy się w ich życiu? Czy Malwina i rodzice dziewczyn zaakceptowali ten związek? I czy udało im się na przekór wszystkim być razem? Przekonajcie się sami. Tak jak wspomniałam, autorka potrafi dostarczyć czytelnikowi niemało emocji. Od irytacji, wzruszenia, smutku, uczucia niesprawiedliwości po radość i ulgę, że prawdziwe uczucie ma szanse przetrwać wszystko. Moją ulubioną postacią jest Adam. Pani Weronika odkrywała przed nami jego cechy charakteru stopniowo. Prawie do końca zadawałam sobie pytanie, jaki on miał udział w samobójstwie żony. Autorka pokazuje również, że warto czasami pozbyć się uprzedzeń i nie zwracać uwagi na to co inni mówią o kimś. Często jest to bowiem, tylko głupie, ludzkie gadanie, które rani ludzi. Książka należy do tych co z jednej stronie chce się już wiedzieć jakie będzie zakończenie, a z drugiej ma się ochotę z bohaterami pozostać dłużej. Niedługo już za oknem zaświta do nas jesień. Powieść polecam na tę porę roku, która otuli niczym koc i pozwoli na chwilkę zapomnieć o otaczającym nas świecie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-09-2022 o godz 19:29 przez: madziolaaaaa_czyta
🍁Jest to pierwsza powieść Pani Weroniki, którą miałam przyjemność przeczytać i muszę przyznać, że..przepadłam. To była tak niesamowicie wciągająca i pełna emocji historia, że dosłownie połknęłam ją w jeden wieczór. 🍁Adam Wejcher to żołnierz biorący udział w ekstremalnie trudnych misjach w Afganistanie. Kiedy w tym kraju następuje przewrót i do władzy dochodzą Talibowie, wraca do Polski. W małej miejscowości, w której mieszka, szybko rozchodzi się wieść o jego powrocie. Nie wszyscy są z tego faktu zadowoleni, bowiem po okolicy od kilku lat krążą plotki i domysły, że to Adam stoi za śmiercią swojej żony, Soni. Ludzie nie wierzą, że popełniła samobójstwo, a on sam obwinia siebie o jej dramat. 🍁Oliwia i Malwina to siostry, z których to ta druga jest tą ładniejszą i szybko zdobywającą względy mężczyzn. Kiedy do Malwiny dociera wiadomość o powrocie Adama, postanawia zrobić wszystko, by go zdobyć. Spędza więc z nim wieczór w klubie, gdzie oboje nie stronią od alkoholu. 🍁Niestety nie wszystko układa się po jej myśli i zapłakana rano wraca do domu. Skarży się Oliwii na chamskie zachowanie Wejchera twierdząc, że ją wykorzystał i skrzywdził. Zdesperowana Oliwia odwiedza żołnierza w jego domu i wygarnia mu, co o nim myśli. Jednak ich spotkanie uświadamia dziewczynie, że sama zaczyna coś czuć do Adama.. 🍁Życie mocno ich doświadczyło. Zarówno Oliwia jak i Adam mają za sobą trudne momenty, a przed nimi równie niełatwa i niepewna przyszłość. Czy odnajdą w sobie tyle siły, wiary w siebie nawzajem i uczucia, by przeciwstawić się całemu światu? 🍁Pięknie napisana, kipiąca emocjami historia, która poruszyła moje serce. Bardzo polubiłam głównych bohaterów, wraz z nimi przeżywałam radości i smutki, a także ich dramaty.. 🍁Autorka tą powieścią podbiła moje serce i z pewnością przeczytam pozostałe jej powieści.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-09-2022 o godz 14:50 przez: aneta1989
"Kolekcjonujemy doświadczenia. Te cudowne, które chcemy zostawić ze sobą na zawsze i te, które chcielibyśmy czym prędzej wymazać z pamięci..." Tytuł: "Jakby jutra miało nie być" Autor: Weronika Tomala Data premiery: 19.07.2022r. Wydawnictwo: ZyskiSka "Jakby jutra miało nie być" - cudowna książka! Jak zwykle czytałam ją z zapartym tchem. . Adam Wejcher - żołnierz. Kiedy wraca z misji do swojej małej miejscowości wszyscy na nowo zaczynają plotkować... O czym? O tym, że wrócił, ale też o jego przeszłości, która dla niego jest bardzo bolesna. Ludzie gadają, że zabił swoją żonę, kiedy ona Tak naprawdę popełniła samobójstwo... . W tej samej miejscowości mieszka Oliwia z rodzicami i siostrą Malwiną, która ma na oku naszego żołnierza. Podoba jej się i... chcę go po prostu "zaliczyć". Jak to sama powiedziała: "fajnie by było mieć za chłopaka żołnierza". . Niestety Malwiny nie polubiłam. Jej stosunek do Oliwii był okropny! Jak można być taką osobą? To, co się stało na końcu...było straszne, ale... życie bywa nieprzewidywalne...🤷‍♀️ (Kto czytał - nie miejcie mi tego za złe, ale nie przywiązałam się emocjonalnie do tej bohaterki - dlatego tak napisałam;)) . Bardziej interesowała mnie Oliwia i... Adam😁 . Oliwia zajmowała się alpakami. To tam poraz pierwszy mogła dłużej porozmawiać z Adamem... No i stało się - oboje wpadli sobie w oko... Ich związek wystawiony był na próbę. Oboje mieli poharatane serca. Czy dadzą sobie szansę na to by być szczęśliwym? . Tego Wam nie powiem 🤫 . Mogę jedynie zachęcić do czytania! Jestem pewna, że historia Oliwii i Adama Wam się spodoba;) . Weronika Tomala ma cudowny dar pisania. Uwielbiam pióro autorki i za każdym razem jestem oczarowana jej nową historią...❤️ . Nie pozostaje mi nic innego jak czekanie na kolejną powieść ❤️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-08-2022 o godz 19:02 przez: Anonim
@wiola_loves_books ♥️♥️RECENZJA♥️♥️ Weronika Tomala "Jakby jutra miało nie być" Oliwia w niewielkiej miejscowości prowadzi swoje małe zoo które najchętniej odwiedzają rodziny z dziećmi. Dziewczyna stara się patrzeć na życie z optymizmem choć nie jest łatwo, chorowany ojciec, i matka faworyzująca jej zapatrzoną w siebie siostrę to jej codzienność która niepozwolila wyjechać choć kiedyś bardzo tego pragnęła. Gdy pewnego dnia z Afganistanu powraca tajemniczy Adam ustabilizowane życie Oliwii bardzo się zmienia. Jak rozwiną się relacje naszysz bohaterów? Czy do któregoś z nich los uśmiechnie się dając szczęście? Czy trudne przeżycia pozwolą ruszyć ku przyszłości? "Jakby jutra miało nie być" to bardzo emocjonującą historia która udowadnia jak nieprzewidywalne i zaskakujące potrafi być życie. Autorka bardzo umiejętnie wprowadza nas w świat bohaterów, ich problemy, rozterki, tajemnice a przede wszystkim uczucia. Wątki związane z trudami misjii w Afganistanie pokazały z jakimi problemami zarówno fizycznymi jak i psychicznymi trzeba się znierzyć by przetrwać i niezatracić człowieczeństwa a to zrobiło na mnie spore wrażenie przez co Adam został moim ulubionym bohaterem. Oliwia również zdobyła moją sympatię, jej dobroć, oddanie, skromność sprawiły że pragnęłam by ta dziewczyna wreszcie znalazła szczęście i postawiła siebie na pierwszym miejscu. Jeżeli chodzi o Malwinę to moim zdaniem spotkało ją to na co zasłużyła swoim knuciem, wrednością i myśleniem tylko o sobie. Całość to naprawdę wciągająca i emocjonująca historia która udowadnia że mimo przeciwności losu szczęście zawsze trafia do tych którzy na to zasłużyli. Moja ocena 9/10⭐Polecam serdecznie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-08-2022 o godz 09:23 przez: Mirosława Dudko
„Jakby jutra miało nie być” jest właśnie taką powieścią, która porusza serca, podnosi napięcie, ale też wzrusza i skłania do refleksji. Zaczynając ją czytać, mamy wrażenie, że jest to typowy romans oparty na schemacie dwóch sióstr, między którymi pojawia się mężczyzna, do którego obie wzdychają. Jednak każdą z nich kierują zupełnie inne motywy. Wszystko zaczyna się spokojnie, niemal standardowo i nic nie wskazuje, że im dalej, tym czekają nas ogromne emocje i rozwój sytuacji, który całkowicie mną wstrząsnął. Pani Tomala nie omija też wątku wojennego, który wpleciony jest w fabułę i stanowi ważny element powieści. Chcąc oddać grozę wojny, umieściła autentyczne zdarzenia, które miały miejsce w Afganistanie i na tle tych faktów ukazała fikcyjne działania Adama i jego kolegów, byśmy mogli poczuć zagrożenia czyhające na żołnierzy będących na zagranicznych misjach w tamtym regionie. Pani Weronika Tomala włożyła w tę opowieść ogromnie dużo zaangażowania i serca inspirując się zdarzeniami, które sprawiły, że w jej umyśle powstała tak barwna i ekscytująca historia. Zestawiła ze sobą dwie kontrastowe osobowości, by ukazać złożoność ludzkiej natury i postawić pytanie, skąd w ludziach bierze się zło. Wyłania się z niej wniosek, że piękno człowieka to nie tylko wygląd zewnętrzny, ale też musi ono wypływać z wnętrza. Są ludzie, tacy jak Oliwia, którzy na pierwszy rzut oka wydają się mało atrakcyjni, ale zyskują przy bliższym poznaniu. Zawsze warto pamiętać, że uroda przemija, a charakter pozostaje.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-08-2022 o godz 14:05 przez: Zakątek Ewy
Jestem wierną fanką Weroniki, odkąd przeczytałam jej książkę "Nieprzegrany zakład ". Od tamtej pory czytam wszystko co napisze i oczywiście nadrobiłam też wcześniejsze pozycje. Każda jej kolejna powieść zachwyca mnie coraz bardziej i cieszę się, że z książki na książkę jej warsztat się rozwija. Napiszę krótko, bo słowa i tak nie oddadzą w pełni tej wzruszającej historii. Kto czytał ten się ze mną zgodzi a kto jeszcze nie miał okazji to mam nadzieję, że go namówię do przeczytania tej cudownej powieści. To historia, która boli i rani serce. A potem kruszy je na milion odłamków by w końcu wlać w nie odrobinę nadziei. Bo życie to nie bajka. Życie to ból, to walka o przetrwanie o czym doskonale wie Adam Wejchert a o czym też niebawem miała przekonać się Oliwia. Autorka pokazała jak bardzo kruche bywają relacje rodzinne, międzyludzkie. Jak czasem mało wiemy o ludziach, z którymi mieszkamy pod jednym dachem. Jak często żyjemy w bańce iluzji. Wystarczy jeden ruch, aby wszystko rozsypało się jak domek z kart. Czy miłość faktycznie góry przenosi? Po zamknięciu ostatniej strony powieści nadal pozostawałam w szoku. Jak ona to napisała!!! Wow ale to była historia!!! Autorko Kochana chylę swe czoło. Jesteś wielka.❤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Portret Doriana Graya Oscar Wilde
4.6/5
29,58 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Biblioteka o Północy Haig Matt
4.3/5
34,43 zł
45,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dziedzictwo Kennedy Elle
4.7/5
32,21 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Następne 100 lat George Friedman
4.8/5
32,35 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wojna z Zachodem Murray Douglas
5/5
37,43 zł
49,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego