Inspiracja. Oskar Blajer. Tom (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 26,76 zł

26,76 zł 44,99 zł (-41%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt u dostawcy
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Bednarek Adrian Książki | okładka miękka
26,76 zł
asb nad tabami
Bednarek Adrian Książki | okładka miękka
28,65 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Kiedy miłość jest inspiracją dla zbrodni.

Pisanie opowiadań kryminalnych jest dla 23-letniego Oskara formą terapii, pomagającą zapomnieć mu o dramacie z przeszłości. W poszukiwaniu inspiracji młody mężczyzna udaje się na pogrzeb brutalnie zamordowanej nastolatki. Tam poznaje Luizę, piękną dziewczynę z wyższych sfer, która wkrótce odmieni jego życie. Tymczasem pojawiają się doniesienia o kolejnych ofiarach seryjnego mordercy, ochrzczonego przez dziennikarzy mianem Łowcy Nimfetek. Oskar, zbliżając się do Luizy odkrywa zaskakujące poszlaki, łączące ludzi z jej otoczenia z serią makabrycznych morderstw. To rozpętuje lawinę zdarzeń, których finału nikt nie jest w stanie przewidzieć.

Adrian Bednarek zdążył już przyzwyczaić swoich fanów do intrygi kryminalnej na najwyższym poziomie skomplikowania i do wiarygodnych psychologicznie sylwetek wykreowanych postaci. I tym razem z pewnością ich nie zawiedzie.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Inspiracja. Oskar Blajer. Tom
Autor: Bednarek Adrian
Wydawnictwo: Novae Res
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 510
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-05-31
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Indeks: 34566183
 
średnia 4,8
5
96
4
7
3
2
2
2
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
104 recenzje
5/5
16-06-2020 o godz 13:13 asia1982 dodał recenzję:
Kiedy Oskar, znajduję kobietę, w której się zakochuje.. Dowiaduje się, że jej ojciec, który nie miał łatwego dzieciństwa jest zamieszany w zabójstwa. Chce ją uchronić przed tym, bo w przeszłości nie był w stanie uratować życia swojej matce, którego pozbawił ją Kobra.. Nie dziwi mnie, że na koniec Oskar się zagubił. Książka jest świetnie napisana.. Płynęłam przez nią jak marynarz przez morze.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
16-06-2020 o godz 22:07 Anonim dodał recenzję:
Każdy z nas czasami szuka inspiracji. Każdy też ma swój sposób na nią, jeden słucha muzyki, drugi ogląda zachód słońca, trzeci czyta książki. Każdy sposób jest dobry, o ile tylko spełnia swoją rolę. A czy domyślasz się w jaki sposób bohater najnowszej powieści Adriana Bednarka się motywował? Nie zgadniesz, jego zachowanie nie było standardowe. Otóż Oskar, aby nabrać weny twórczej, często uczestniczył w pogrzebach różnych osób. Na pogrzebie młodej dziewczyny poznaje przypadkiem Luizę, koleżankę zmarłej, która jak się później okaże, będzie miała ogromny wpływ na jego dalsze życie. Chłopak zaczyna prowadzić prywatne śledztwo w sprawie zamordowanej brutalnie młodej dziewczyny. Dzięki nowo poznanej dziewczynie wiele dowiaduje się o zmarłej i jej relacjach ze znajomymi. Wkrótce relacje między Oskarem a Luizą się zacieśniają, chłopak zostaje przedstawiony rodzinie dziewczyny i jest szybko zaakceptowany przez jej najbliższych. Całkiem przypadkiem w umyśle Oskara pojawia się szybko podejrzany o dokonanie tej zbrodni. Oczywiście nie ma żadnych dowodów, tylko poszlaki i przypuszczenia. Ale jest przekonany, że intuicja go kieruje ku właściwym osobom. Wkrótce giną w podobny sposób kolejne młode dziewczyny. Sprawa nabiera coraz większych rozmiarów. Nieznany sprawca tych brutalnych morderstw zostaje nazwany Łowcą Nimfetek. Oskar za wszelką cenę chce dojść do prawdy, to jego cel honorowy, tym bardziej, że jego matka również wiele lat wcześniej padła ofiarą morderstwa. Chłopak chce ją pomścić „łapiąc” brutalnego i świetnie się maskującego mordercę. Jak dużo młodych i niewinnych dziewcząt jeszcze zginie, zanim chłopak osiągnie swój cel? Czy bez pomocy policji ma jakiekolwiek szanse na schwytanie sprawcy? A sprawca zawsze jest krok przed nim, ale nie jest nieomylny … Kto zna wcześniejszą twórczość Adriana Bednarka ten na pewno nie będzie zawiedziony. Autor nie spoczął na laurach, każda jego nowa powieść to dzieło sztuki, którego nie trzeba reklamować ani zachęcać do sięgnięcia po nie. Specyficzny, charakterystyczny dla autora klimat, lekkie pióro, ilość zwrotów akcji przyprawiająca o niesamowity zawrót głowy, i oczywiście w tle krwawa zagadka. Muszę dodać, że autor nie szczędzi nam brutalnych i obfitujących w lejącą się strumieniami krew scen, ostrzegam, to lektura dla odważnych i wytrwałych, dla czytelników nie mających wcześniej styczności z kardiologiem, albo też takich, którzy mają z tym lekarzem dobre układy i relacje. W tej powieści nie ma typowego dochodzenia prowadzonego przez policję, poszukiwania dowodów i sprawcy. Tutaj bohaterem jest młody twórca opowiadań kryminalnych, które poprzez prowadzone misternie śledztwo, sprawne kojarzenie faktów i ogromną wnikliwość stara się doprowadzić nas do sprawcy zbrodni. Pomysł na fabułę przygotowany z wielkim pietyzmem i zamysłem, zmarginalizowanie roli śledczych i uczynienie bohaterem młodego człowieka nie jest typowe w twórczości dzisiejszych autorów. Ale mnie się ten pomysł bardzo podoba i przemawia do mnie, powoduje, że moja ciekawość wymyka się spod kontroli i brnie do przodu, ręka w rękę z Oskarem. Gdzie skończy swoją wędrówkę, nie zdradzę … Inspiracja otwiera nowy cykl powieści Adriana Bednarka i już dzisiaj wiem, że autor mnie zauroczył. Zniewolił totalnie. Przy lekturze tego thrillera przepadłam, byłam nieobecna przed ponad 500 stron. On mnie tak wciągnął, że trzeba by użyć niesamowitej siły i mocy, aby mnie od niego oderwać. Przyznam nieśmiało, że ja się delektuję każdym słowem autora, każdym dialogiem i każdą stworzoną sytuacją. Dla mnie Inspiracja to rarytas wśród thrillerów, śmiem stwierdzić, że jeden z najlepszych, jakie miałam okazję przeczytać w tym roku. Inspiracja to uzależniający thriller psychologiczny, gdzie bohater z jednej strony walczy z bolesną i traumatyczną przeszłością, która odcisnęła piętno na jego życiu, z drugiej pełen sił i mocy, stara się nie dopuścić do powtórzenia sytuacji, która spotkała jego rodzinę w przeszłości. Stara się wziąć na siebie odpowiedzialność za losy innych ludzi, chce uchronić innych od zła drzemiącego w ludziach. Autor skłania nas do refleksji i udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy dobrze znam swoich bliskich, czy jestem pewna, że nie grozi mi żadne niebezpieczeństwo z ich strony? Pytanie na pierwszy rzut może wydawać się bezsensowne, ale warte przemyślenia. Jednym słowem mistrzowska kreacja zła na wyciągnięcie ręki! Uwaga, niebezpiecznie wciąga i przeraża! Dla ludzi o mocnych nerwach i nie bojących się widoku krwi!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-07-2020 o godz 22:19 Ewelina Wieczorek dodał recenzję:
Inspiracją dla człowieka może być wszystko: zdjęcie, słowo, kolor, piosenka, ubranie, nawet wyjątkowo udziwniony pluszowy miś. A co jeśli inspiracją zostanie seryjny morderca? Wtedy z pewnością otrzymujemy mieszkankę wybuchową, podczas czytania której nie mamy prawa się nudzić. Z chęcią więc i nieukrywaną ciekawością sięgnęłam po "Inspirację" Adriana Bednarka, pierwszy tom cyklu o Oskarze Blajerze. Co mogę napisać we wstępie? Pierwsze, co przychodzi mi na myśl to: dużo się działo, a drugie - zaskakujące zwroty akcji. Ponad parusetstronicowa książka opowiada głównie o losach Oskara Blajera, młodego chłopaka, który przeżył więcej niż niejeden doświadczony glina. Przede wszystkim zmaga się ze śmiercią matki - w tragedii towarzyszy mu ojciec, wraz z którym pracuje w sklepie monopolowym. Po tragicznych wydarzeniach postanowił rzucić plany o studiach, a dalsze marzenia wysłać w eter i pomóc ojcu w biznesie, który ledwo przędzie. Oskar hobbistycznie i w ramach terapii pisze kryminalne opowiadania na Wattpadzie, pomagające w bólu po stracie rodzica. Często poszukuje inspiracji do tworzenia kolejnych wypocin. A co inspiruje pisarza najmocniej? Oczywiście, niewyjaśnione zabójstwo nastolatki. Aneta Borkowska staje się ofiarą brutalnego morderstwa, która wstrząsa miastem. Szczególnie że jej zwłoki znalazł sam dziadek pokrzywdzonej. To właśnie na pogrzebie Anety pojawia się Oskar szukający inspiracji i to właśnie na tym pogrzebie Oscar poznaje przepiękną, dwudziestoletnią Luizę, dziewczynę z wyższych sfer. Luiza, ucieleśnienie marzeń, ku zdziwieniu również okazuje chłopakowi zainteresowanie, co prowadzi do wielu, ale naprawdę wielu, dziwnych i nieco niebezpiecznych sytuacji. Oskar zdaje się nie widzieć świata poza Luizą, jednak kolejne morderstwa nastolatek psują tę idylliczną wręcz sielankę. W mieście pojawia się seryjny zabójca, który budzi u Oskara demony z przeszłości. Chłopak kluczy między prawdą a kłamstwem, a nowe dowody stawiają jedynie więcej pytań. Bo w "Inspiracji" nic nie jest takie, jakie się wydaje. Wielowątkowość, dynamizm narracji i niespodziewane zwroty akcji to trzy największe plusy "Inspiracji", tworzące naprawdę niebanalną historię. Czytelnik zostaje porwany w sidła słów Bednarka, z których - potwierdzona informacja - ciężko się potem wydostać. Inspiracja to kawał dobrej literatury kryminalnej, w której typowe schematy zostały ograniczone do minimum, a momenty pełne zaskoczenia opanowane do perfekcji. Przyznam szczerze, że rzadko kiedy czytam kryminały, ponieważ często są oklepane i już na początku wiadomo kto zabił. W "Inspiracji" zabieg rozprawienia się z mordercą oraz odkrycia jego tożsamości autor stawia na kompletnie innym piedestale. Tutaj nie jest ważne kto, ale dlaczego i po co. Już na początku otrzymujemy poszlaki, które bohater bardzo zwinnie, bez żadnej naiwności łączy w całość. Pozostaje mu jednak najtrudniejsze, czyli zmierzenie się z osobistymi problemami, odnalezienie w sobie dostatecznej siły, ale głównie wybrnięcie z patowej sytuacji bez ranienia najbliższych, co w ogólnym rozrachunku może okazać się niemal niemożliwe. Finał tomu pierwszego to sztos. Wybaczcie za kolokwializm, ale innym słowem nie potrafię nazwać tego, co Oscar urządził na koniec. Co by jednak nie było zbyt kolorowo, przyczepię się do narracji. Wspominałam wcześniej o jej dynamizmie, co gwarantowało wsiąknięcie w fabułę. Przeszkadzało mi za to przeskakiwanie między narracją jednoosobową (oczami Oskara) a trzecioosobową (ofiary, świadkowie, morderca). Nie przepadam za podobnymi zabiegami, które traktuję jako pójście na łatwiznę - jeśli już autor decyduje się na konkretny typ, powinien ostać w tym postanowieniu do końca. Chciałabym również zaznaczyć, że w książce pojawiają się brutalne momenty pełne krwi, tortur i seksu (niekoniecznie tego za obopólną zgodą), więc to wybór dla raczej starszego czytelnika o wytrzymałych nerwach. Podsumowując, "Inspiracja" jest książką godną polecenia. Fanom gatunku spodobają się nowe kierunki, które obrała fabuła i nietrącanie stereotypami. Dostajemy tu oryginalną historię pełną rozterek miłosnych, psychologicznych i typowy wybór między złem, mniejszym złem a dobrem. Osobom stroniącym od kryminałów również polecam, bo warto przeczytać interesującą powieść z rozbudowanymi bohaterami oraz nietuzinkową akcją nierzadko wywołującą dreszczyk.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-06-2020 o godz 10:26 Pinko dodał recenzję:
Ludzie zakochani po wielu latach od ich pierwszego spotkania z rozrzewnieniem wspominają okoliczności chwili, w której ich oczy trafiły na siebie po raz pierwszy. W przypadku Oskara i Luizy za te kilkanaście lat może być zupełnie inaczej. Ta dwójka młodych ludzi poznała się bowiem podczas pogrzebu przyjaciółki młodszej siostry Luizy. Jeszcze wtedy społeczeństwo nie brało pod uwagę seryjnego mordercy- szczególnie, że kilka lat wcześniej jego uliczkami grasował inny psychopata, nazywany Kobrą. Oskar z kolei brał udział w pogrzebie nieznajomej dziewczyny, by odnaleźć inspirację do kolejnego, mrocznego opowiadania. Czysty przypadek zetknął jego ścieżki z Luizą- po wszystkim tym, co chłopak przeżył do tej pory, było to niczym napotkanie szczęścia w ludzkiej postaci. Po jakimś czasie, gdy ich związek przeszedł już na poważniejszy etap, chłopak poznaje rodziców ukochanej. Już wtedy wie, że będą problemy. Oskar jest wyczulony na wszelkiego rodzaju niejasności, a znaleziona przypadkiem w bagażniku ojca partnerki lalka Barbie może -ale nie musi- wskazywać, iż ojciec dziewcząt ma do ukrycia coś mrocznego. Szczególnie, że kolejne mordowane dziewczyny wystylizowane są na podobieństwo tych plastikowych zabawek... Po koszmarze sprzed kilku lat Oskar poprzysiągł, że już nigdy więcej nie będzie bezwolnym świadkiem makabry. Tym razem nie dopuści do tego, by życie straciła kolejna niewinna osoba. Myślę, że pana Bednarka już nie muszę nikomu przedstawiać; kilka lat temu wstrzelił się w rynek wydawniczy ze swoją serią Pamiętnik Diabła, dzięki której porwał serca wielu czytelników, w tym moje. Od tamtej pory staram się przeczytać każdą nowość spod jego pióra, jaka tylko się ukazuje. I powiem Wam, że na przestrzeni lat można zauważyć, w jak dobrym kierunku idzie twórczość naszego rodaka. Oskar Blajer przeżył coś, co na zawsze zmieniło jego podejście do świata. Ukojenie odnajduje w pisaniu mrocznych opowiadań o zbrodni, a jego dni płyną niemalże identycznym rytmem. Mimo tego pod skórą wciąż czuje płomień, nie pozwalający mu zapomnieć o przeszłości. Spotkanie Luizy było balsamem na jego znękaną duszę, choć późniejsze wydarzenia dowiodły, iż niektórym osobom nie jest przeznaczony spokój... Pan Bednarek rozwija swój warsztat z każdą kolejną historią, co widać po ilości zadowolonych czytelników. W jego twórczości nie ma miejsca na nudę, a sam autor coraz odważniej poczyna sobie ze stworzonymi przez siebie postaciami, wrzucając ich w życiorysy, których nikt im nie zazdrości. Co jak co, ale braku brutalnych, odrażających scen nie mogę zarzucić- było tu wszystko to, co lubię najbardziej: niepewność, agresja, przesycona tajemnicą atmosfera i przede wszystkim przeszłość, która wciąż rzutuje na chwilę obecną. Oskar jest bohaterem bardzo podejrzliwym, co zresztą nie dziwi po tym, co przeszedł. Jest raczej wycofany, nie ma przyjaciół, a codzienność upływa mu na pracy w sklepie ojca i pisaniu opowiadań, no i oczywiście research'u- czyli, jak w przypadku poznania Luizy, spędzaniu czasu na pogrzebach. Może to nie do końca tak, że mężczyzna nie chce się angażować w jakieś głębsze relacje- mam wrażenie, że po prostu jego zdaniem taka samotność jest lepsza. Dopiero nowo poznana dziewczyna budzi w nim apetyt na coś prawdziwego. Polubiłam tę jego dociekliwość, analityczny umysł i umiejętność odczytywania znaków rzucanych mu pod nos. Swoją drogą miał w życiu prawdziwego pecha, skoro dwa razy zdarzyła mu się taka sytuacja... Inspiracji się nie czyta, ją się pochłania. Owszem, praktycznie od początku znamy prawdopodobnego sprawcę morderstw młodych dziewczyn, aczkolwiek to dzięki Oskarowi zyskujemy wyraźne dowody. To on prowadzi nas przez meandry upośledzonego umysłu, to on pozwala nam kroczyć obok siebie w tym amatorskim śledztwie. Nie ukrywa przed nami żadnego faktu, dzięki czemu i my możemy rozważyć, czy aby na pewno oskarżana przez niego osoba jest tą, za którą Blajer ją uważa, a to moim zdaniem ogromny plus- czytelnik sam może dojść do prawdy, nawet jeżeli niezgodnie z twierdzeniami głównej postaci. Nie mogę się doczekać kolejnych części!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-06-2020 o godz 20:25 Izabela Wyszomirska dodał recenzję:
Kiedy miłość jest inspiracją dla zbrodni Pisanie opowiadań kryminalnych jest dla 23-letniego Oskara formą terapii pomagającą zapomnieć mu o dramacie z przeszłości. W poszukiwaniu inspiracji młody mężczyzna udaje się na pogrzeb brutalnie zamordowanej nastolatki. Tam poznaje Luizę, piękną dziewczynę z wyższych sfer, która wkrótce odmieni jego życie. Tymczasem pojawiają się doniesienia o kolejnych ofiarach seryjnego mordercy, ochrzczonego przez dziennikarzy mianem Łowcy Nimfetek. Oskar, zbliżając się do Luizy odkrywa zaskakujące poszlaki, łączące ludzi z jej otoczenia z serią makabrycznych morderstw. To rozpętuje lawinę zdarzeń, których finału nikt nie jest w stanie przewidzieć. "Od kilku lat moje serce było zamrożone, a ona w ciągu kilku minut sprawiła, że lód zaczynał topnieć. Za niczym tak w życiu nie tęskniłem jak za pozytywnymi uczuciami." "Inspiracja" otwiera cykl trylogii o Oskarze Blajerze. Kolejne tomy będą nosiły nazwę: "Obsesja" i "Fascynacja". Zdecydowałam się na tę lekturę, gdyż potrzebowałam oddechu od obyczajówek, romansów, żeby po prostu przeżyć coś naprawdę mocnego. I absolutnie się nie zawiodłam. Mało tego, autor rozbudził mój apetyt na znacznie więcej... Adrian Bednarek po mistrzowsku buduje klimat grozy i niepokoju oraz wzrastające napięcie. Jestem pewna, że gdy już zaczniecie czytać, nie przestaniecie nie przeczytawszy ostatniego zdania. Autor doskonale potrafi opisać daną sytuację czy wydarzenie, a szczególnie wejść w skórę i głowę psychopaty. Wszystko to działa na wyobraźnię czytelnika, wystawiając jego spokój na próbę. Dla przykładu, miejsca popełnienia zbrodni na nastolatkach sprawiło, iż miałam ciarki na plecach (a to, że czytałam książkę na swojej działce... lepiej abym nie kończyła 😉). Zresztą sama akcja nie została osadzona w jakiejś konkretnej miejscowości, a w nieokreślonym miasteczku. Daje to czytelnikowi szerokie pole do wyobraźni.  Autor stworzył bardzo realistycznych bohaterów. Oskar Blajer to postać o pokręconej osobowości. Z jednej strony nie lubimy go, a z drugiej wręcz przeciwnie. Jak to możliwe, że chłopak brzydzi się zbrodnią, a jednocześnie nią fascynuje? To postać, której tak łatwo nie pozbędziecie się z głowy. Będziecie długo analizować jego zachowanie i przeszłość.  "(...) najbardziej nienawidzę seryjnych morderców. Zabijają z przypadku, zabierają życie nie tylko ofiarom, ale również ich rodzinom. Niszczą nas, bo chcą się zabawić. Tym właśnie dla nich jesteśmy, jednorazowymi zabawkami mającymi sprawić, że poczują się lepiej." Czegóż tu w tej książce nie ma. Wstrząsające, dosadne (jak dotąd najmocniejsze, z jakimi przyszło mi się spotkać w książkach) opisy przemocy - wątek ze szlifierką... nawet teraz to pisząc się krzywię. Do tego bestialstwo i najgorsze wynaturzenia, zaskakujące zwroty akcji, odważne sceny intymne, powalający finał, a przede wszystkim dobrze skonstruowana intryga kryminalna - tu nie ma miejsca na delikatność. Jestem w totalnym szoku, że można stworzyć coś takiego! "Mimo cierpień, zgodnie z postanowieniem, gdy tylko złapała oddech, krzyczała. Próbowała nawiązać dialog z mężczyzną lub choćby trochę go zdekoncentrować. Na nic się to nie zdało. Kiedy jej skóra, niczym zalana kartka papieru, całkowicie przesiąkła krwią, podniósł ją na wysięgniku tak, że stopy zawisły w powietrzu. Wtedy wziął nowy bat. Grubszy niż ten, którym obrywała do tej pory. Miał też chyba jakieś kolce. Niemal czuła, jak bat odrywa jej płaty skóry. Mimo to nie podawała się i nadal próbowała się ocalić." "Inspiracja" to nietuzinkowy, mocny, przeładowany emocjami thriller psychologiczny odsłaniający mroczne strony ludzkiego umysłu. To opowieść o skrzywdzonych ludziach, na których decyzje wpływ wywarła tragiczna przeszłość. Pokręcona historia Oskara Blajera złapała mnie w swoje sidła! Teraz kolej na Was. Czy jesteście gotowi na spotkanie z... Łowcą Nimfetek?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-06-2020 o godz 20:58 anonymous dodał recenzję:
Fabuła: W końcu książka, która w opisie zdradza tak niewiele, że cała przyjemność z poznawania historii zostaje zarezerwowana dla czytelnika! Główny bohater nosi na swoich barkach spory ciężar: traumę po stracie matki z rąk mordercy psychopaty. Książka Kislewicza jest dla niego najważniejszym przedmiotem na świecie, a aby rozładować napięcie towarzyszące po śmierci mamy zamyka się on w swojej samotni i pisze własne opowiadania kryminalne, a tytułową inspiracje do nich czerpie z pogrzebów obcych osób. Na jednym z takich wydarzeń poznaje on młodą dziewczynę, która prawdopodobnie ma gronie swoich znajomych osoby powiązane ze zbrodniami dokonywanymi ostatnio w ich mieście. Oskar nawiązuje z nią coraz bliższą relację i samodzielnie decyduje się podjąć próbę zdemaskowania zbrodniarza. PLUSY: + Lekkość pióra Adriana Bednarka jest zauważalna od pierwszej do ostatniej strony. Jeśli książka wydaje Wam się gruba to nic bardziej mylnego, bo przy tym tytule bardzo szybko budzimy się z reakcją „Ale jak to już połowa za mną?”. Historię tę poznaje się w zastraszająco szybkim tempie nie tylko dzięki samemu ukształtowaniu akcji, ale także dzięki tej przepięknie lekkiej narracji. + Szok, zaskoczenie i niedowierzenie. W każdym rozdziale „Inspiracji” dzieje się coś co wywraca nasz pomysł na tę historię do góry nogami i pozostawia w stanie, w którym musimy dwa razy przetrzeć oczy. Akcja pędzi, a kolejne sekrety, które odkrywamy wraz z Oskarem intrygują i coraz intensywniej wciągają czytelnika. + Kreacja każdej postaci oraz ich portrety psychologiczne to istne arcydzieło. Fragmenty, w których główny bohater przeprowadza dedukcje sprawiały, że czułam się jakbym knuła spisek wspólnie z nim. Każdy bohater wywołuje tu konkretne emocje i nie ma tu postaci wobec, której odczułabym obojętność. + Podoba mi się, że od początku do końca wiemy o czym czytamy, na kim się skupiamy i nie poznajemy setki pobocznych i niepotrzebnych wątków. Wiemy co zaprząta głowę Oskara i tym się zajmujemy, a nie zwracamy uwagi na nieistotne kwestie. Wiedząc na czym się koncentrujemy silniej wciągamy się w historię. + Uwielbiam, gdy w trakcie czytania wyraźnie widzę skąd wziął się pomysł na tytuł, lub odnajduję nawiązania do kolejnych książek autora, a właśnie tak jest w „Inspiracji”. + Cała książka budziła we mnie silne i często skrajne emocje, ale zakończenie to prawdziwa eksplozja mocnych i niezapomnianych wrażeń! Dodatkowo podobnie jak we wcześniejszych rozdziałach na końcu dostajemy ważne przesłanie: w życiu nic nie jest takie jakie nam się wydaje i nic nie idzie zgodnie z planem. PODSUMOWANIE: Jeśli nie lubiąc drastycznych scen, które w tej książce są niezwykle mocne, krwawe i brutalne, bez wahania popadam w zachwyt to znak, że jest to szalenie dobra pozycja! Wraz z bohaterem odkrywamy zbrodnie sprzed lat jednocześnie obserwując te, które dzieją się na bieżąco. Czujemy się jakbyśmy sami wpełzali pod skórę bohaterów, a dodatkowo każdy z nich wywołuje u nas ogrom emocji. Pędząca akcja w połączeniu z lekkością stylu autora gwarantują, że czytelnik zaangażowany w każdą stronę przerzuca kartki coraz szybciej aż nagle jest już na końcu. Nie ma drugiego pisarza, który w tak przyjemnie płynny sposób prowadzi narracje jednocześnie wywołując u nas dreszcze i strach. Każdy fan mocnych i krwawych kryminałów będzie zachwycony „Inspiracją”, ale ja będąc wrażliwą na takie elementy i tak jestem zakochana w tej pozycji! Bez drastyczności ta książka po prostu nie byłaby pełna. Jeśli chcecie poczuć przerażenie, poznać mroczne historie, zgłębić się w umysły zbrodniarzy i nie tylko oraz zatracić się w genialnie poprowadzonej narracji – CZYTAJCIE!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-08-2020 o godz 17:40 Anastazja dodał recenzję:
Przez większość życia zaczytywałam się w romansach i obyczajówkach, co nie znaczyło, że spędzałam godziny na wielokrotnym, powtarzalnym seansie ekranizacji „Przeminęło z wiatrem”. Wbrew pozorom od wielu lat intrygują mnie cięższe historie, te prawdziwe, jakby to ująć o „infamous” personach, których czyny nie powinny być nigdy naśladowane. Całkiem niedawno ośmieliłam się sięgnąć po literaturę w podobnym gatunku, która nie jest oparta stricte na faktach. Od momentu, kiedy zrobiło się całkiem głośno o „Inspiracji” Adriana Bednarka, mój wewnętrzny chochlik podsycany wręcz niezdrowym łaknieniem wiedzy zaczął niemiłosiernie wrzeszczeć: „TAK, TO NA PEWNO TO!”. I niech mnie diabli, ale ten cholerny chochlik nigdy się nie myli. Zacznę od tego, że jestem w ogromnym szoku. Takim, po którym dalej się nie pozbierałam. Wiecie, sięgając po Inspirację spodziewałam się czegoś mocnego, czegoś co w swoim przerażającym wydźwięku dorówna wydarzeniom, które mogłyby się zdarzyć i tym, które się zdarzyły. Nie zrozumcie mnie źle, w żadnym wypadku nie popieram jakichkolwiek czynów ludzkości, które nigdy nie słyszały o słowie moralność tudzież człowieczeństwo. Jednakże tego, co Adrian Bednarek serwuje czytelnikowi kompletnie się nie spodziewałam. I z miejsca Wam powiem, że nie jest to powieść, po którą powinna sięgać młodsza część czytelników. Siedzę w pociągu. Grupa nastolatków tuż za mną ignoruje współistniejące byty w wagonie, rozmawiając w decybelach porównywalnych do tych, które pobrzmiewają na koncercie muzyki rockowej. Ignoruję wszystko dookoła, posyłam jeszcze jedno melancholijne spojrzenie w stronę okna i otwieram Inspirację. Morderstwo na dzień dobry. Brzmi jak idealny początek dnia, zważywszy, że jest dopiero 8.50. I chwilę potem poznaję Oskara Blajera. I przez tę chwilę mało nie ominęłam swojej stacji, po tym, jak powieść wciągnęła mnie na prawie dwie godziny. Z taką lekturą mogłabym przejechać całą Polskę wzdłuż i wrzesz, gdyby zaszła taka potrzeba. „Barwy życia mieszały się z barwami śmierci.” Czy będzie to brzmiało dziwnie, jeżeli przyznam, że pióro Adriana Bednarka w tym wykonaniu okazało się czymś, czego bardzo potrzebowałam i nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy? Język, sposób przedstawiania świata, otoczenie, morderstwa. Modus operandi. Mistrzowska kreacja bohaterów, każdy został nakreślony w tej historii w sposób nieidealnie wyjątkowy. Każdy pasował jak ulał, jednak każdemu do perfekcji brakowało. Idealne zrównoważenie. Mogłabym się przyczepić do czegoś. Nie wiem, do zmiennej narracji? Jednak osobiście wolę takie zabiegi. I choćbym chciała, nie będę próbować na siłę. Bo i nawet nie chcę. Autor stworzył genialną powieść, przerażającą i zatrważającą. Nie przebierał w środkach czy języku. Szokuje czytelnika, który nawet nie zdaje sobie z tego sprawy, ale oczami wyobraźni widzi wszystko. Mocna, brutalna, warta każdej minuty. Śmiem twierdzić, że "Inspiracja"Adriana Bednarka jest jedną z lepszych powieści, jakie czytałam w drugiej połowie tego roku. Obsesyjnie wyczekuję kolejnego tomu na swojej półce i pokładam ogromne nadzieje w dalszych losach Oskara. Dla fanów mocnych, niecenzuralnych wrażeń Inspiracja okaże się niemałym kąskiem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-07-2020 o godz 13:11 Ruda Recenzuje dodał recenzję:
Co zrobisz, kiedy namierzysz mordercę? Wydaje się, że odpowiedź jest prosta. Tylko czy na pewno? Czy więcej szkód spowoduje tajemnica czy ujawnienie jego tożsamości? Zdecyduj sam. “Inspiracja” to historia, która zaskoczyła mnie swoim mrokiem i brutalnością. Zaskoczyła jednak jak najbardziej pozytywnie, bowiem tych elementów zawsze poszukuję w thrillerach i kryminałach. Autor zaprosił mnie do wzięcia udziału w dziwnej i niepokojącej grze, a jej zasady zmieniał i modyfikował na bieżąco w celu dopasowania do własnych wizji. Dzięki temu na żadnym etapie nie mogłam być pewna, co rzeczywiście ma miejsce i kto jest sprawcą, a kto ofiarą. Choć Bednarek wskazuje winnego właściwie na samym początku, to do końca utrzymuje nas w atmosferze niepokoju i przeświadczenia, że jeszcze nie wszystkie karty zostały odkryte. Podążamy za nim obserwując coraz śmielsze kroki oskarżonego i zastanawiając się, jak powinien zachować się ten, który go nakrył. Sytuacja staje się coraz trudniejsza i bardziej zagmatwana wraz z rozwojem akcji. Wtedy też piętrzą się kolejne pytania, autor mocniej zagłębia się w osobiste dramaty bohaterów, a fabuła gwałtownie wyskakuje z obranego toru, by nie raz jeszcze zaskoczyć. W tej powieści Bednarek pozwolił mi poznać się jako autor, który nie boi się ryzyka i balansuje na granicy przesady. Łatwo pomyśleć, że dzieje się tutaj zbyt wiele, szczególnie, kiedy jesteśmy gotowi na zakończenie, a akcja ponownie nabiera rozpędu. I to nie raz. Autor wykazuje się w „Inspiracji” skłonnością do wyobrażania sobie i opisywania ludzkiego szaleństwa w najgorszej postaci. W ten sposób działa bardzo mocno na wyobraźnię. I choć być może nie spodoba się to każdemu, to ja sięgam po takie historie z wielką ciekawością i wdzięcznością, nie stroniąc od krwawych wydarzeń i skrzywionych psychopatów. Jego bohaterzy naznaczeni zostali okropnościami przeszłości, która wpłynęła na ich postrzeganie świata i najgłębsze fantazje. Kiedy już dowiemy się, co ich spotkało, zaczynamy postrzegać całość nieco inaczej, zmieniamy perspektywę. Nie ma w tym jednak usprawiedliwienia, a jakieś ludzkie odruchy łagodzące poniekąd te wynaturzenia i dziwne pragnienia przedstawionych postaci. Bednarek wnika w ich historie mocno, pozwalając by strony książki przesiąkły jeszcze bardziej nieludzkimi opowieściami i wspomnieniami. Autor ma dobry, wyrazisty, dojrzały i odważny styl. Lekkość wyrazu i łatwość przelewania myśli na papier jest tutaj ważna i potrzebna. Pozwala przemieszczać się między kolejnymi rozdziałami bez przerw i zgrzytów, bez poczucia zmęczenia czy niezadowolenia. To ostatni element, który sprawia, że całość staje się dopełniona i kompletna. „Inspiracja” to powieść, w której łatwo się zatracić. Konsekwentnie brutalna i brutalnie wciągająca. Autor nie oszczędza swoich bohaterów, a to co dla nich przygotował to prawdziwe piekło dla ziemi. Książkowe postacie raz po raz muszą mierzyć się z własnymi demonami, a my wraz z nimi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-03-2021 o godz 13:21 Monika A. dodał recenzję:
Kiedy dostałam propozycję zrecenzowania pierwszego tomu nowej trylogii Adriana Bednarka, przyznam szczerze, nie słyszałam wcześniej o tym autorze. Nie zraziło mnie to jednak wręcz przeciwnie, zawsze staram się sięgać po książki nieznanych mi autorów, zwłaszcza polskich. I po raz kolejny nie żałuję swojej decyzji. Czym "kupiła" mnie "Inspiracja"? Zdecydowanie okładką! Utrzymaną w absolutnie minimalistycznym stylu, dodatkowo inteligentnie bawiącym się typografią. Umiejętnie dobrany font, ukrycie słowa w słowie pobudziły moją wyobraźnię. Zanim przeczytałam opis powieści, wiedziałam, że niezależnie co w nim znajdę i tak sięgnę po tę książkę. Nie zamierzam wiele Wam zdradzać. Napiszę tylko, że głównym bohaterem jest Oscar, który pisząc opowiadania kryminalne, próbuje w ten sposób uporać się z własną traumą rzucającą się cieniem na całym jego młodym życiu. Szukając tytułowej "Inspiracji" udaje się na pogrzeb dziewczyny zamordowanej w jego rodzinnej miejscowości. Nie domyślając się nawet, jak bardzo ta jedna decyzja wpłynie na niego, ale też postronne osoby. Pióro Adriana Bednarka jest lekkie i elastyczne. Wprawnie budujące nie tylko postacie, ale też ich otoczenie. Wszystko, co opisuje, zdaje się autentyczne i możliwe do dotknięcia. Dom rodziców Luizy i Meli mogłabym scharakteryzować chociażby teraz, tak dokładnie został odmalowany słowami. A tak nawiasem mówiąc, rzuciła mi się w oczy miłość autora do dużych samochodów. A może po prostu w jego słowach doszukałem się własnych fascynacji? W końcu dobry pisarz ujawnia sekrety czytelników. Postacie stworzone na potrzeby tej historii są całkiem przyjemne i dla oka, ale też ze względu na charakter. Każdy z bohaterów, nawet tych drugo- i trzecioplanowych ma własną historię, motywację, przeszłość, która go ukształtowała oraz plany, marzenia i to "coś" co czyni ich ludźmi możliwymi do zaistnienia w rzeczywistości, nie tylko tej literackiej. Akcja wbrew pozorom nie jest jakoś szczególnie zagmatwana, a przynajmniej czytelnik może odnieść takie wrażenie. Już mniej więcej w połowie książki niemal na sto procent wiadomo, kto zamordował dziewczynę, na pogrzeb której wybrał się Oscar. Chwilami miałam odczucie, że autor bawi się ze swoim czytelnikiem, nieśpiesznie prowadząc historię do spodziewanego końca. A gdy wreszcie tam dotarł, zaserwował wszystkim niespodziewany zwrot akcji, który co niektórych miłośników kryminałów przyprawi o palpitację serca. Co zachwyciło mnie w zakończeniu, a raczej epilogu to fakt, w jaki sposób Bednarek płynnie wprowadza czytelnika do drugiego tomu serii, zatytułowanego "Obsesja". Podsumowując: Zdecydowanie sięgnę po dwa kolejne tomy tej serii, wiedząc, że mam oczekiwać nieśpiesznego kryminału kończącego się niespodziewanym przytupem
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-06-2020 o godz 15:20 justus dodał recenzję:
"Inspiracja" zdecydowanie zagościła w najlepszych książkach przeczytanych przeze mnie w tym roku. Nie wiem nawet czy nie jedna z lepszych , które w ogóle przeczytałam w życiu. Pierwsza część z serii o Oskarze Blajerze zrobiła mi z mózgu sieczkę i do tej pory nie mogę przestać o niej myśleć... Oskar to młody chłopak, który inspirację do pisania opowiadań kryminalnych czerpie z prawdziwych wydarzeń. Jest to dla niego forma terapii po traumatycznych przejściach jakie miały miejsce w jego życiu. Parę lat temu na jego oczach została zamordowana jego matka przez mężczyznę zwanego Kobrą. Został on złapany i osadzony w więzieniu ale niestety żal i smutek wciąż towarzyszą chłopakowi w codziennym życiu. Gdy w mieście dochodzi do brutalnego morderstwa pierwszej nastolatki, Oskar udaje się na jej pogrzeb z myślą o zebraniu informacji do nowego opowiadania. Tam poznaję znajomą zamordowanej - Luizę, która od razu wpada mu w oko. W miarę czasu, jak ich znajomość coraz bardziej się pogłębia, chłopak odkrywa coś, co może mieć kluczowe znaczenie w złapaniu mordercy nastolatek. "Inspiracja" jest moim pierwszym spotkaniem z twórczością autora. Pomimo tego, że na półce mam jeszcze Córeczki, ale jakoś nigdy nie mam czasu się za nie zabrać i bardzo tego żałuje. Gdy tylko znajdę chwilę to na pewno po nią sięgnę! Jeśli i tam będzie tyle emocji co tutaj, to zdecydowanie autor trafi do moich ulubionych. Inspiracja zaskakuje, szokuje i powoduje kaca książkowego! Naprawdę! Brutalne zbrodnie, dosadne opisy morderstw, wartka akcja i świetnie zarysowani bohaterowie. Już w połowie książki dowiadujemy się kto stoi za morderstwami, ale na tym historia się nie kończy - co było dla mnie ogromnym zaskoczeniem! A to jak później potoczyła się cała akcja, to naprawdę był majstersztyk. Z każdą stroną chce się poznać prawdę, a autor tak skutecznie wprowadza zamęt, że do końca nie da się nic przewidzieć. Gdy już myślimy, że coś wiemy - to za chwilę nasza teoria staję się błędna, co jest dla mnie ogromnym plusem w kryminałach. Zakończenie normalnie wbija w fotel i tak jak wspomniałam wyżej - robi papkę z mózgu :) niech Was nie odpycha objętość książki, bo ją się tak szybko i przyjemnie czyta, że nawet nie zauważycie kiedy będziecie już na końcu ostatniego rozdziału. Niezmiernie się cieszę, że autor postanowił napisać jeszcze dwie części, które możliwe, że pojawią się jeszcze w tym roku :) ja czekam już z niecierpliwością a Wam polecam lekturę "Inspiracji". Gwarantuję Wam masę emocji i wrażeń, a historia będzie trzymać Was w napięciu od samego początku do końca! Za egzemplarz dziękuje wydawnictwu Novae Res a autorowi za wspaniałą książkę, z którą świetnie spędziłam czas!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-09-2020 o godz 15:32 Poczytaj ze mną dodał recenzję:
Nie będę ukrywała, lubię książki Bednarka i z góry zakładałam, że wciągnie mnie ta historia. Autor napisał książkę, która moim zdaniem odbiega od panującego trendu. Jest przestępcą i jest jakiś komisarz, policjant, detektyw itd. To bardzo duży plus, bo można odpocząć od tego, co zawsze. Poznajemy młodego 23-letniego Oskara, który odbiega troszkę od reszty rówieśników, ale nie czuje się z tym źle. W jego życiu, jak był jeszcze dzieckiem doszło do wielkiej tragedii, i on w niej uczestniczył. Mimo że lata mijają, on nie potrafi o tym zapomnieć i radzi sobie na swój sposób. Oskar pisze powieści kryminalne, często oparte na faktach. W poszukiwaniu inspiracji, często chodzi na pogrzeby, osób zamordowanych i obserwuje ludzi dookoła czytając, co twarze ludzi mówią, co czują, jak sobie radzą. Na takim pogrzebie, gdzie brutalnie została zamordowana nastolatka, Oskar poznaje Luizę. Luiza jest koleżanką ofiary i, mimo że bardzo różni się od Oskara, nawiązują wspólny język i postanawiają się bliżej poznać. Jej nie przeszkadza, że jest z robotniczej rodziny, mimo że ona jest z wyższych sfer. Poznaje, jego opowiadania i jest nimi zachwycona, a nawet jest chętna do rozwiązania zagadki śmierci swojej koleżanki i wspólnie chcą rozwiązać zagadkę, podsuwając mu tropy, które mogą mu się przydać. Im dalej bohater zagłębia się w sprawę i zbliża się do poznania prawdy, tym wszystko staje się jeszcze bardziej nieprawdopodobne. Wielokrotnie będzie musiał stanąć przed dylematem i zmierzyć się z konsekwencjami decyzji. Im bliższa staje się dla niego Luiza i czują większą miłość do siebie, tym trudniej jest mu podejmować słuszne decyzje. Wierzy w swoje przypuszczenia i chce jak najszybciej ujawnić mordercę, bo on czując się bezkarnie, ciągle zabija. Gną młode, piękne, atrakcyjne dziewczyny. Ile jeszcze musi być ofiar? Czy Łowca Nimfetek zostanie złapany? Jaka będzie cena poznania prawdy? Książka od pierwszych stron trzyma w napięciu i ciągłym zainteresowaniu. Do ostatnich stron, autor będzie zadziwiał innością tej książki. Książka zaskoczyła mnie pięć razy: * Poszukującym mordercy jest nastolatek. * Winny zostaje złapany, a to jeszcze nie koniec, bo... * Widziałam drugi raz koniec książki wiedząc, że to ciągle jeszcze nie koniec, bo jeszcze sporo kartek zostało...(żałuję, ze nie mogę o tym opisać, bo byłby spam). * Nie kończy się niczym miłym, co nie tak często w książkach się spotyka. Nie ma tu żadnego Happy Edn (jak to możliwe wiedząc, że w sumie są trzy książki z tej serii). * Posłowie wbija w fotel i tak zapowiada następną książkę, że czułam się jakbym ją już zaczęła czytać. Polecam, bo można doznać niesamowitych wrażeń.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-09-2020 o godz 13:06 Tomasz Kosik dodał recenzję:
Adrian Bednarek stworzył historię, która porywa czytelnika w świat zbrodni inspirowanej miłością. Zagadka jaką staramy się rozwikłać nie ma oczywistego rozwiązania. Wielokrotnie jej finał zmienia się w naszym wyobrażeniu, a my co rusz targani jesteśmy dawką emocjonujących doznać. Nie da się ukryć, że Autor potrafi wprowadzić nas w niebywały klimat. „Inspiracja” to pierwsza część trylogii z pogranicza kryminału i thrillera psychologicznego. Czuć tutaj również powiew romansu, który rozgrzeje Wasze zmysły do czerwoności. Połączenie tych gatunków, to dla czytelnika prawdziwa karuzela emocji, a wątek fabularny zasługuje na uznanie. To, co charakterystyczne w twórczości Bednarka, to umiejętne wyrywanie się definicji klasycznego kryminału. Autor pisze go swoją unikalną metodą, sprawiając, że tworzenie w naszych umysłach wizji dalszych losów w znacznej mierze odbiega od tego, co poznajemy na dalszych kartach. Dzięki temu zmuszeni jesteśmy do analizy wydarzeń, by uzmysłowić sobie dlaczego nasze koncepcje dalszego rozwoju sytuacji rozbiegają się z tym, co pisarz dla nas przygotował. A proszę mi wierzyć przygotował dla nas prawdziwą czytelniczą ucztę. Poznajemy losy 23-letniego Oskara Blajera. Mężczyzna pisze opowiadania kryminalne oparte na faktach, traktując to jako terapię służącą poradzeniu sobie z traumatycznymi wydarzeniami z przeszłości. Po śmierci matki, która została zamordowana przez seryjnego mordercę, nie potrafi poskładać swojego życia w jedną całość. Dlatego też ucieka w twórczość pisarską. Chcąc znaleźć inspirację, postanawia pójść na pogrzeb brutalnie zamordowanej nastolatki. Decyzja ta ma kluczowy wpływ na dalsze losy mężczyzny, gdyż podczas pogrzebu poznaje Luizę. Znajomość ta przeradza się w głębsze uczucie. W kolejnych dniach pojawiają się informacje o następnych zbrodniach dokonywanych przez seryjnego mordercę okrzykniętego mianem Łowcy Nimfetek. Po pewnym czasie Oskar na liście podejrzanych umieszcza ojca Luizy. Ciekaw jestem, czy Wy również wpadniecie na to, kto dokonuje krwawych morderstw? A nawet jeśli Wam się uda, to i tak uzmysłowicie sobie, że nic nie jest tak oczywiste ja zdawałoby się być. Jest to zasługą talentu Adriana Bednarka do umiejętnego mieszania historii, dzięki czemu na długo pozostanie ona w Waszej pamięci. I warto zapamiętać, że na rynku pojawiła się już „Obsesja” czyli druga część z Oskarem Blajerem w roli głównej. Warto sięgnąć po nią jak najszybciej, gdyż jeszcze w tym roku pojawi się „Fascynacja”. Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res https://novaeres.pl/ http://www.czyt-nik.pl/recenzje/bednarek-potwierdza-swoj-talent/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-07-2020 o godz 12:20 Ewelina Górowska dodał recenzję:
Po ostatnich wielu przygodach z romansami powiedziałam sobie "Ewka na jakiś czas dość". Musiałam zmienić gatunek powieści i czułam, że potrzebuję dobrego i krwawego kryminału, bądź thrillera. Wybór padł na "Inspirację". Jest to pierwsza część trzytomowego cyklu o Oskarze Blajerze. Kolejne dwa tomy są już w przygotowaniu. Wstyd się przyznać, ale pomijając kilka opowiadań, które autor stworzył na potrzeby różnych antologii, jest to moje pierwsze spotkanie z "szerszą" twórczością pana Bednarka. Opowiadania trafiły w mój gust, więc byłam bardzo ciekawa jak to będzie z dłuższą powieścią. Nie zawiodłam się, i dostałam to, czego oczekiwałam. Dawno nie czytałam tak mocnej, mrocznej i wstrząsającej historii. Autor stworzył niebanalną opowieść, w której bohaterowie mają w jakiś sposób wypaczoną psychikę. Każdy z nich walczy z traumami z przeszłości, ledwo radząc sobie w teraźniejszości, prawie wcale nie myśląc o przyszłości. Żyją z dnia na dzień bez perspektyw i nadziei na lepsze jutro. Są tak pokiereszowani, że autentycznie było mi ich żal, i nie umiałam sobie wyobrazić ich psychicznych męczarni. Rozdział po rozdziale autor wyjaśnia jakie przerażające wydarzenia stoją za tym stanem. Choć mordercę znamy niemal od początku, napięcie, które ogarnia człowieka w trakcie czytania, nie odpuszcza ani na moment. Jest wręcz odwrotnie, rośnie wprost proporcjonalnie do ilości przewróconych stron i z każdym przeczytanym zdaniem przeraża coraz bardziej. Książkę czyta się bardzo dobrze, przypadł mi do gustu styl pisarki autora- nie boi się brutalnych i krwawych opisów, są one tak sugestywne, że nie sposób wyrzucić ich z pamięci nawet po kilku dniach. Bohaterowie są tak realni w swoim zachowaniu i emocjach, że długo się zastanawiałam czy nie czytam o autentycznych osobach. Niestety nie znalazłam na to pytanie odpowiedzi. Akcja może nie dzieje się jakoś szczególnie szybko, ale bardzo trzyma w napięciu i w kilku sytuacjach zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni dosłownie w sekundę. Ostatnie sceny wbijają w fotel. Nie tego się spodziewałam i przez dłuższą chwilę nie mogłam otrząsnąć się z zaskoczenia, czułam się tak, jakby ktoś odpiął mi zasilanie. Epilog, który przenosi nas o cztery lata później stanowi doskonałe wprowadzenie do kolejnej części. Patrząc, na tak skrzywdzonego Oskara boję się aż myśleć, co stanie się w kolejnych częściach... bo zanosi się na istną petardę. Czy polecam? Zdecydowanie tak. Jeśli lubicie książki, w których nie brakuje przemocy, krwi i nieboszczyków, będziecie zadowoleni. Ja jestem zachwycona! POLECAM...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-06-2020 o godz 20:32 Ovieca dodał recenzję:
Nie ma to jak od dawien dawna zarzekać się, że przeczyta się książkę wybranego autora. Od tak dawna zachęcana pozytywnymi opiniami na temat książek pana Bednarka, obiecałam sobie i całemu światu, że NA PEWNO będę go czytać. I jak wiadomo praca, dom i obowiązki skorygowały bardzo mocno moje postanowienie i w ramach przeszkodzenia mi w dotrzymaniu słowa skróciły też mój czas. Na całe szczęście jakaś dobra energia pomyślała o mnie i o panu Adrianie w duecie do czytania. Moje zarzeknięcie się nabrało mocy niemalże urzędowej, a przed moimi oczyma znalazła się powieść, która nie tylko zasługuje na wszelkie achy i ochy, ale również nie dawno miała premierę, co zupełnie podwoiło (nagle!) mój zapał :) Ogólnie rzecz biorąc to ja już kupiona zostałam samym opisem. Facet, który w poszukiwaniu inspiracji / weny idzie na pogrzeb nastolatki brutalnie zabitej. Nie powiem, trzeba mieć tupet i odwagę na taką akcję. I to wystarczyło również by przepaść w powieść bez oporów. Zostałam tak mocno zaintrygowana, że nie było zmiłuj się! Nie ukrywam, że obawiałam się wątku z uczuciem, ale jednak nie zaćmiło to pierwszego planu i poszukiwania seryjnego mordercy. Nie przysłoniło to kryminalnej strony książki, za co autorowi należą się zdecydowanie owacje na stojąco! Najważniejszym aspektem był fakt, że autor pisał tak, iż uczucie z dreszczykiem nie opuszczało mnie niemalże do ostatnich stron. Fabuła jest niesamowicie zagmatwana, a my nie chcemy dawać sobie czasu na rozmyślania – chłoniemy słowa od pana Adriana niczym gąbka wodę i chcemy czym prędzej odkryć tajemnicę jaka ciąży nad bohaterami. Pan Bednarek ku mojemu zadowoleniu nie smęcił długimi opisami, podawał zdarzenia na tacy, by potem z pełnym impetem zburzyć petardą nasze lekko wysnute przypuszczenia. Bohaterowie też są konkretni, nie wyidealizowani, ale również nie nudni niczym flaki z olejem, a to bardzo ważne, szczególnie w takich powieściach jak ta. To jak bardzo nie przewidywalna jest ta opowieść, jak trzyma nas w swoich okowach, jak mocno nie daje nam się odłożyć jest godne najwyższej noty – uwielbiam dobrze napisane książki, takie, które są warte każdej naszej uwagi i wolnej chwili. I ogromnie się cieszę, że moje zarzekanie na spotkanie z panem Bednarkiem nie zostało tylko słowem, ale stało się również i czynem. Nasz wspólnie spędzony czas okazał się być naprawdę świetny!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-07-2020 o godz 21:35 bookarnia dodał recenzję:
„Inspiracja” jest drugą pozycją Adriana Bednarka, którą miałam okazję przeczytać. Pozycja liczy 500 stron, ale według mnie, to zdecydowanie za mało. Książkę przeczytałam w 2 dni, a po skończonej lekturze poczułam wielki niedosyt. Adrian Bednarek jest dla mnie mistrzem budowania napięcia. Prowadzi z odbiorcą książki swoistą grę, wyprowadzając go w pole na ostatnich kartach powieści. Cieszę się, że mogłam przeczytać tak dopracowany pod każdym względem thriller. Rozbudowany wątek obyczajowy był doskonałym tłem dla wątku kryminalnego. Bohaterem książki jest 23-letni Oskar, który w wolnym czasie tworzy opowiadania kryminalne. Pisząc, oczyszcza umysł i regeneruje się po przebytej w dzieciństwie traumie. Na ścianie swojego pokoju posiada tablicę inspiracji, na której gromadzi wszystkie ważne informacje, dotyczące prowadzonych przez policję spraw kryminalnych. Sprawy te bez reszty go pochłaniają. Tymczasem w mieście grasuje Łowca Nimfetek. Jego celem są młode dziewczyny, których okaleczone ciała, porzuca w różnych rejonach miasta. Morderca działa w przemyślany sposób. Sumiennie realizuje swoje socjopatyczne wizje. W mieście wybucha panika. Autor w dosyć niestandardowy sposób prowadzi nas przez poszczególne etapy śledztwa. Zostaje ono przedstawione z perspektywy Oskara, który błyskawicznie wpada na trop mordercy. Okazuje się, że Łowca Nimfetek, znajduje się w jego bliskim otoczeniu. Prywatne śledztwo zaczyna nabierać dla chłopaka bardzo osobistego wymiaru. Zdemaskowanie zwyrodnialca, pozwoli ochronić nie tylko potencjalne ofiary, ale również najważniejszą osobę w jego życiu. Narracja pierwszoosobowa skutecznie buduje napięcie. Autor w bardzo rzetelny i wyczerpujący sposób, przedstawia historie poszczególnych osób. Ciekawy wątek obyczajowy, pokazuje nam jak bardzo przeszłość wpływa na teraźniejszość. Krzywdy wyrządzone dzieciom odbijają się na ich psychice. Zło rodzi zło. Kiedy kryminalna zagadka zostaje rozwiązana, następuję błyskawiczny zwrot akcji, który pobudza krew w żyłach. Na ostatnich stronach książki akcja ponownie nabiera rozpędu. Autor nie pozwala na chwilę wytchnienia, pozostawia niedosyt. Coś tak dobrego chciałoby się czytać dłużej. Pociesza mnie fakt, że w przygotowaniu są kolejne części thrillera. Z niecierpliwością czekam na „Obsesję” i „Fascynację”. Jestem ciekawa dalszych losów Oskara.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-08-2020 o godz 15:01 Anonim dodał recenzję:
Oskar, 23 – letni mężczyzna, który w swojej przeszłości przeszedł coś bardzo traumatycznego. Jest pisarzem opowiadań kryminalnych o makabrycznej tematyce. Na pogrzebie brutalnie zamordowanej dziewczyny, poznaje Luzię, która zawraca mu w głowie. Wszystko układa się dość dobrze, ale do czasu! Kolejne nastoletnie zwłoki zostają odnalezione. Oskar zaczyna na własną rękę prowadzić śledztwo w sprawie morderstw. Czy mężczyzna dowie się kto jest seryjnym mordercą i zdoła uratować następną ofiarę? ✒️ Jakby ktoś parę lat temu powiedział mi, że będę czytać książki polskich autorów, to chyba bym tę osobę śmiechem zabiła 😅 @adrian_bednarek_autor to kolejny polski pisarz, który zachwycił mnie swoim talentem literackim. To było moje pierwsze spotkanie z nim, ale jak najbardziej udane. Książka to majstersztyk. W jednym momencie byłam tak zszokowana, że troszkę mi zajęło „dojście” do siebie. Nie dowierzałam w to, co przeczytałam, no po prostu bomba! Jeśli wcześniejsze książki autora są tak dobre, jak ta, to chyba za niedługo się znów „spotkamy”. To był naprawdę bardzo dobry kryminał połączony troszkę z sensacyjnością i lekkim thrillerem, który od pierwszych stron wciąga i się w nim człowiek zatraca. Autor stworzył coś przerażającego, mrocznego, tajemniczego, z ogromnym napięciem, ale nutka miłości też się tu znajdzie. W książce zbrodnia „goni” zbrodnię, akcja ,,goni" akcję. Bohaterowie są tak realistyczni, że aż trudno w to uwierzyć. Są świetnie opisani, wiemy co czują, co nimi kieruje podczas różnych zdarzeń, poznajemy ich dogłębnie, przede wszystkim poznajemy ich zranioną psychikę. Fabuła na wielki plus. W książce nie ma niepotrzebnych opisów, a śledztwo w sprawie makabrycznych morderstw prowadził nasz główny bohater. Owszem policja też gdzieś się przewijała momentami, ale na szczęście nie było jej zbyt wiele. W książce znajdziecie również troszkę namiętności między bohaterami, ale jest to wyważone prawidłowo i nie ma przesytów. Dobrze, że autor pomiędzy te wątki miłosne, wplatał wątki morderstw i nie zapomniał, że to jest kryminał. Do ostatnich stron czuć to napięcie w książce przez te wszystkie wydarzenia i nawet po odłożeniu lektury, nadal je czułam. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko polecić Wam ten kryminał! ✒️ Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję @wydawnictwo_novaeres
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-07-2020 o godz 19:52 Julita Serafinko dodał recenzję:
Komu nie polecam książki Adriana Bednarka „Inspiracja”? Kiedy miłość jest inspiracją do zbrodni. Seria porwań, niewyobrażalne znęcanie się nad młodymi dziewczynami a na końcu śmierć w męczarniach. Oskar Blajer dwudziestotrzyletni chłopak, pisze opowiadania o zabójstwach a następnie publikuje je w Internecie. Aby dodać to coś do swoich utworów literackich potrafi pojechać na pogrzeb i obserwować żałobników, typować mordercę – jednym słowem szukać inspiracji. Jego matka kilka lat wcześniej została zamordowana na jego oczach przez seryjnego mordercę zwanego Kobrą. Dlatego też Oskara wciągnął ten mroczny świat. Podczas pogrzebu jednej z ostatnich ofiar poznał Luizę. Zrobiła na nim ogromne wrażenie. Umawiają się na kawę ale pod pretekstem rozmowy o zamordowanej dziewczynie. Informacje mają mu pomóc przy pisaniu nowego opowiadania a siostra Luizy, Mela przyjaźniła się z ofiarą. Wpadają sobie w oko. Oskar nie czeka długo na kolejną randkę z Luizą. Pewnego dnia nawet zaprasza go do swojego domu rodzinnego. Chłopak ma bujną wyobraźnią i z ojcem Luizy wchodzą na temat seryjnego mordercy, który obecnie poluje na młode dziewczyny wyglądające jak Luiza. Snują kim może być, czym się na co dzień zajmuje, dlaczego to robi, kto będzie następną ofiarą etc. Adrian Bednarek wykonał kawał dobrej roboty. „Inspirację” czyta się jednym tchem mimo swojej pokaźnej objętości. Nie zanudza, a wręcz przeciwnie wprowadza w taki stan, że nie można odłożyć książki. Wszystko inne musi zaczekać bo wyzwala się w nas ogromna ciekawość co będzie dalej: kto zostanie porwany, gdzie znajdą ciało, czy zdążą uratować kolejną nastolatkę. Sceny erotyczna są przeplatane morderstwami. Książka jest dla osób o mocnych nerwach, które lubią dobry thriller, ale jeśli nie lubi się mocno opisanych scen erotycznych czy dokładnych opisów tego co morderca robił i w efekcie zrobił ofierze – to nie polecam. Szkoda się zrazić i nie docenić pióra Bednarka. Przyznam, że dałam się podejść pisarzowi. To było moje pierwsze spotkanie z twórczością tego autora i widzę, że sporo straciłam. Jeśli interesuje Was kto jest Łowcą Nimfetek zachęcam do lektury – nie zawiedziecie się! Swoją drogą z niecierpliwością czekam na kolejne tomy. www.zaczytanyksiazkoholik.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-07-2020 o godz 21:46 agata dodał recenzję:
Książki Adriana mogłabym porównać do grania w rosyjską ruletkę. Fabuła oparta jest na tak absurdalnych niekiedy motywach, że tylko nielicznym pisarzom udałoby się wyjść z tego obronną ręką. I kurczę, Bednarkowi zawsze się udaje. Oskar ma 23 lata i jego pasją jest pisanie opowiadań o mordercach. Żeby "złapać inspirację" idzie na pogrzeb zamordowanej nastolatki z jego miasta. Tam poznaje dwie siostry, Luizę i Melę. W Luizie z miejsca się zakochuje i zabiera ją na kawę, żeby porozmawiać o przypuszczalnych motywach morderstwa. Z czasem ich związek się umacnia, a Oskar staje się stałym gościem w rodzinnym domu dziewczyny. Poznaje też jej rodziców, a przez głupi zbieg okoliczności przeszłość jej ojca sprawia, że zaczyna go podejrzewać o niestworzone rzeczy. Uparcie próbuje poskładać elementy rodzinnej układanki, obserwując jednocześnie z boku kolejne morderstwa popełniane w ich mieście. Oprócz tego poznajemy również traumatyczną historię głównego bohatera, który w tragicznych okolicznościach stracił matkę. Okazuje się, że ten młody człowiek przyciąga nieszczęścia jak magnez... Tylko ile razy można umknąć śmierci, nim ta w końcu dopadnie? Kiedy opowiadałam Łukaszowi o czym jest ta książka, stwierdził, że za dużo tych wątków jak na jedną powieść. Cóż, obiektywnie rzecz biorąc to najczystsza prawda, jednak Bednarek ma pewnien dar - on potrafi tą wiekowątkowość, która u innych powodowałaby groch z kapustą z fabuły, zamienić w genialne opowiadanie. To, co teoretycznie mogłoby być jego kulą u nogi, staje się największym atutem. Styl jest jak zawsze dość mroczny, ale łatwy w odbiorze. Oskar jako główny bohater jest przekonujący i da się lubić, chociaż nie jest krystalicznie pozytywną postacią. Natomiast morderca grasujący po mieście... Cóż, nie spodziewałam się takiego rozwoju wypadków. Gdzieś z tyłu głowy miałam pomysł na taki scenariusz, ale byłam przekonana, że jest on zbyt nieprawdopodobny. Po raz kolejny Bednarek utwierdził mnie w przekonaniu, że ma talent i że to, co robi, robi dobrze. Czekam na kolejną powieść, szczególnie, że "Inspiracja" jest pierwszym tomem jego nowego cyklu. Brawo, brawo, jestem urzeczona. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-07-2020 o godz 12:45 Blue dodał recenzję:
Książka od samego początku wciąga, jest tajemnicza i intrygująca. Oskar, 23- letni chłopak jest niezwykle dojrzały, jak na tak młodego człowieka, od samego początku polubiłam jego charakter. Doznał w swoim życiu wiele przykrości, a mianowicie stracił matkę. Mieszkał z ojcem, który pracował całymi dniami w swoim sklepie monopolowym i po śmierci żony zamknął się w sobie, tym samym Oskar stał się bardzo samotny, a jedynie pisanie opowiadań kryminalnych było dla niego farmą terapii, po traumie jaką przeszedł. Gdy dochodzi do zabójstwa nastolatki, Oskar dostaje inspiracji do napisania kolejnej powieści. Niespodziewanie na jego drodze pojawia się Luiza, urocza dziewczyna, która zawładnie jego sercem. Odkąd poznaje Luizę jego świat staje się piękniejszy, jednak seria kolejnych morderstw doprowadza Oskara do kolejnych odkryć. Chłopak będzie musiał stanąć przed ogromnym wyborem... Kochani, tyle jeżeli chodzi o fabułę, więcej nie zdradzę, albowiem nie chcę żebyście stracili przyjemność odkrywania tej historii kartka po kartce. Ogromny plus za to, że książka jest pisana z perspektywy faceta. Serio, inaczej się czyta jak siedzi się w głowie kobiety, a inaczej jak opowiada facet. Cieszę się, że mogłam spojrzeć z tej perspektywy, bo jednak faktem jest, że autorem tej książki jest facet. Co jeszcze ciekawsze, dreszczyk emocji pojawił się już na samym początku. Bardzo podobało mi się również, że akcja powieści działa się w Polsce, ogromny plus za postaci drugoplanowe: siostra Luizy jak i cała jej rodzinka świetnie wykreowane, baaa! Samo clue tej powieści jest tak niesamowite, że woooah! Gdy już myślałam, że doszłam do punktu kulminacyjnego następuje niesamowity zwrot akcji i wylany kubeł zimnej wody na mój łeb! No i cóż... tak się kończy moja przewidywalność. Z ogromną przyjemnością czytałam tą powieść, mam nadzieję, że będę miała jeszcze zaszczyt przeczytać kolejne powieści Adriana Bednarka, bo ta książka na pewno wbiła mnie w fotel i chociaż nie jestem fanką polskich autorów, to zaczynam zmieniać zdanie na ten temat. Już poszukuję kolejnych powieści tego autora!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-07-2020 o godz 09:56 ka_bookspectrum dodał recenzję:
“Inspiracja” to pierwszy tom cyklu o Oskarze Blajerze, który chcąc uciec przed przeszłością pisze opowiadania pełne krwi i mroku. Pewnego dnia chłopak poszukując inspiracji na kolejną historię idzie na pogrzeb. Poznaje tam Luizę, dziewczynę o przyciągającej wzrok urodzie. Za cel stawia sobie nawiązanie z nią bliższego kontaktu. Młodzi z czasem budują coraz bardziej zażyłą relację, która zakrawa wręcz o obsesję. Równolegle w mieście grasuje seryjny morderca, którego celem są młode dziewczyny. Oskar zaczyna interesować się jego poczynaniami. Analizuje jego modus operandi, każda kolejna poszlaka prowadzi go do odkrycia sprawcy. Czy uda się Oskarowi ujawnić tożsamość zabójcy? Pomysł na fabułę tej książki jest niebanalny, ma ona swój charakterystyczny klimat. Czytając opisy morderstw miałam poczucie, że jestem ich naocznym świadkiem. Bohaterowie są różni, ich decyzje niejednokrotnie zaskakują. W moim odczuciu każde ma na swój sposób wypaczoną psychikę. Definiuje ich przeszłość, żyją teraźniejszością, nie myślą o przyszłości. Główny bohater jest bardzo intrygującą postacią, młody chłopak, który na swój wiek wiele doświadczył. Jego pasja, a jednocześnie przekleństwo stanowi dla niego pewnego rodzaju terapię. Książka wciąga i intryguje do ostatniej strony. Mordercę poznajemy praktycznie na początku, jednak nie ujmuje to tajemniczości. Historia jest przemyślana i bardzo dobrze skonstruowana. Realizm wykreowanych bohaterów pozwolił wczuć się w ich emocje i zrozumieć pobudki jakimi się kierowali. Nie jest to książka, w której akcja pędzi, ale rekompensują to liczne opisy zbrodni i towarzyszące napięcie. Zakończenie jest rozbudowane i rozłożone w czasie, a co najważniejsze - zaskakujące. Doskonały wstęp do drugiej części, która mam nadzieję, że ukaże się w niedalekiej przyszłości. Było to moje pierwsze spotkanie z Adrianem Bednarkiem i jestem przekonana, że nie ostatnie. Muszę przyznać, że bardzo spodobał mi się styl pisania autora. Jestem zafascynowana jego pomysłowością i lekkim, ale intrygującym piórem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Most Ikara Nowak Paweł
4.5/5
37,99 zł
47,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Gwiazdor Piotr C.
4.3/5
28,73 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Pokolenie Ikea Piotr C.
3.7/5
18,05 zł
29,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Brud Piotr C.
4.2/5
25,99 zł
29,00 zł
Inne z tego wydawnictwa # to o nas Piotr C.
4.4/5
27,73 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Pokolenie IKEA. Kobiety Piotr C.
4.3/5
21,94 zł
34,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Lust. Ta noc Pasternak Magdalena
4.4/5
27,73 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Piętna Król Urszula
4.1/5
23,99 zł
31,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Rywalka Parker Maxime
4.2/5
26,80 zł
35,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Porwana Bloch Sylwia
0/5
20,64 zł
31,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Uczeń Nekromanty. Tom 1 Raj E.
4.7/5
47,49 zł
52,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Weź się Kamińska Małgorzata
4.5/5
28,65 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Próba sił Tomson T.S.
4.3/5
25,90 zł
37,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Skazany na zło Bednarek Adrian
4.2/5
25,92 zł
33,00 zł
strona produktu - rekomendacje Córeczki Bednarek Adrian
4.4/5
32,26 zł
44,99 zł
strona produktu - rekomendacje Potwory Potyra Anna
4.8/5
27,14 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Poryw Wójcik Kinga
4.2/5
35,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Fascynacja Bednarek Adrian
0/5
31,99 zł
42,99 zł
strona produktu - rekomendacje Gwiazdy Oriona Sowa Aleksander
4.7/5
23,80 zł
36,99 zł
strona produktu - rekomendacje Spektakl Wójcik Kinga
4.9/5
37,49 zł
42,00 zł
strona produktu - rekomendacje Krok trzeci Szczygielski Bartosz
4.4/5
25,90 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Załoga Kalinowski Grzegorz
4.4/5
25,67 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Otwarte drzwi Maciaszek Marta
5/5
36,02 zł
46,99 zł
strona produktu - rekomendacje 66 dusz Wieczorek Mateusz
5/5
25,24 zł
38,00 zł
strona produktu - rekomendacje Zew krwi Osuch Marcin
5/5
21,75 zł
29,00 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.