Inna opowieść wigilijna (okładka  miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com : 34,07 zł

34,07 zł 45,90 zł *
* Porównanie do ceny sugerowanej przez wydawcę
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Ponadczasowa klasyka – Dickensowska "Opowieść wigilijna" – w erze komputerów

Monica Banks, dyrektor naczelna międzynarodowej firmy komputerowej, to pracoholiczka, w której życiu nie ma miejsca na dom, rodzinę czy miłość. Nieczuła i sarkastyczna, w Wigilię odmawia swoim pracownikom urlopu. Tego samego wieczoru w swoim biurowym komputerze odkrywa ducha. Duch to nie kto inny, jak Ebenezer Scrooge. Tak, ten sam.

Przebudzony przez pewną bystrą dziewczynkę o imieniu Tina, Scrooge jest gotów i pełen chęci, by odegrać rolę ducha Bożego Narodzenia. Odkrywa, że świat bardzo się zmienił od jego czasów, i chociaż wie, że duch miłości, hojności i przebaczenia jest wieczny, będzie potrzebował więcej niż odrobiny wsparcia technicznego, by przekonać Monicę do przemiany, jeszcze zanim nadejdzie świt.

"Piękna opowieść."
"Midwest Book Review”

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1331463568
Tytuł: Inna opowieść wigilijna
Tytuł oryginalny: Christmas Carol for Another
Autor: Elizabeth Ann Scarborough
Tłumaczenie: Piotr Kucharski
Wydawnictwo: Wydawnictwo Zysk i S-ka
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 248
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-11-22
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 200 x 25 x 135
Indeks: 44459260
średnia 4,4
5
9
4
5
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
14 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
10-12-2022 o godz 22:51 przez: Beata Igielska
Książka ukazała się 22 listopada nakładem Wydawnictwa Zysk i S-ka „Inna opowieść wigilijna” Elizabeth Ann Scarborough nawiązuje do znanego utworu Charlesa Dickensa, ale jej akcja rozgrywa się współcześnie w Seattle. W erze komputerów duchy mają się jednak świetnie i w dodatku nieźle potrafią namieszać w życiu zabieganych Amerykanów. Jest tajemniczo, ale też zabawnie i wzruszająco, dlatego czyta się tę powieść szybko i z przyjemnością. Monica Banks to właścicielka i szefowa międzynarodowej korporacji. Jest znana z pracoholizmu i bezwzględności wobec podwładnych, którzy nazywają ją pogardliwie Mamonią. Gdy okazuje się, że ważny projekt nie został sfinalizowany, Monica każe w Wigilię zostać pracownikom w biurach tak długo, aż skończą. Nie liczy się z tym, że ludzie mają różne plany, gdyż sama nie obchodzi żadnych świąt. W wigilijny wieczór wydarza się jednak coś, w co Monica długo nie może uwierzyć – z jej komputera przemawia duch. I to nie byle jaki, gdyż okazuje się nim Ebenezer Scrooge unieśmiertelniony na kartach literatury przez Dickensa! Gdy wreszcie kobieta rozumie, że to nie żart, wydarzenia zaczynają płynąć jak lawina. Scrooge, mimo iż jest dziewiętnastowiecznym dżentelmenem i początkowo nieswojo czuje się w XXI wieku, szybko adaptuje się do nowej rzeczywistości i wkracza w życie bohaterki z siłą huraganu. To dzięki niemu Monica będzie miała okazję wrócić do Bożego Narodzenia sprzed wielu lat, gdy ciężko pracowała, by po śmierci rodziców utrzymać siebie i brata. Zobaczy też swoją potencjalną przyszłość oraz wigilijne spotkania odbywające się w domach jej znajomych… Jakby tego było mało, przebudzony duch Scrooge’a objawi się również pracownikom Mamonii. Oj, będzie się działo! „Inna opowieść wigilijna” to historia opowiedziana lekko, ale z przesłaniem takim jak książka Dickensa. To również satyra na konsumpcyjny i korporacyjny styl życia. Przy okazji autorka pokazuje współczesne bożonarodzeniowe święta jako wydarzenie odarte z duchowości, a nawet zwykłego ludzkiego ciepła. Dla wielu firm to okazja robienia interesów, wyprzedaży, kuszenia tandetnymi błyskotkami albo niewiarygodnie drogimi prezentami, które nieraz mają zagłuszyć trwającą miesiącami obojętność, brak zaangażowania czy zainteresowania. Bohaterowie spędzają święta w różny sposób. Jedni są z rodziną, inni wybierają samotność; jedni kupują nowe domy z basenami i wybierają się na ekskluzywne wycieczki, inni jedzą na świąteczne śniadanie takie same naleśniki jak co dzień i martwią się widmem utraty pracy… Obserwujemy te obrazki wraz z główną bohaterką, która dopiero dzięki gościowi z zaświatów odkrywa problemy, z jakich wcześniej nie zdawała sobie sprawy. Całość napisana jest lekko, ale z dbałością o język i styl. Ciekawe są różne odniesienia do literatury, nie tylko twórczości Dickensa, co dla książkowych moli na pewno jest gratką. Zakończenie, mimo iż jest przewidywalne, nie psuje całości, bo czytelnik chyba cały czas ma świadomość, jaki finał będzie miała ta wigilijna opowieść. Polecam szczerze. Beata Igielska
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-12-2022 o godz 11:44 przez: ada130287
Kto mnie zna, ten wie, że jestem ogromną fanką „Opowieści wigilijnej”. Czytam ją co roku, poznając ją za każdym razem od nowa. Nie szczędzę sobie również ekranizacji filmowych, tak więc śmiało mogę stwierdzić, że poznałam wiele jej wersji. Kolejna odsłona klasyki nie została pominięta przeze mnie. Tym razem postanowiłam skusić się na nowość Wydawnictwa Zysk i S-ka. Książka opowiada o losach Moniki Banks, dla której kariera, sukces i finanse są najważniejsze. Wieczna pesymistka, dla której dobro innych nie ma znaczenia. Liczy się zysk, zysk i jeszcze raz zysk. Coś Wam to mówi? Schemat zaczerpnięty z „Opowieści wigilijnej” Charlesa Dickensa został wzbogacony o jedną, istotną sprawę. Akcja toczy się w czasach współczesnych, a głównym atrybutem jest komputer. Za sprawą pewnej małej, ale bardzo mądrej dziewczynki powstaje „gra” komputerowa, której gospodarzem jest nikt inny jak Ebenezer Scrooge. Tym razem jednak wciela się w ducha świąt, którego celem jest nawrócenie Moniki i przywrócenie jej wiary w święta. Pierwszy rzut oka na tekst i opis sprawił, iż wysunęła wniosek, iż książka będzie bardzo ciekawa. Na palcach jednej ręki mogłabym wymienić wydania czy wersje, które nie skradły mojego serca. I ta wersja wędruje na tą krótką listę. Czytała ją trochę z przymusu, a trochę z zaciekawieniem. Zanim skupie się na plusach, kilka moich negatywnych odczuć… Autorka stara się przedstawić Monikę jako główną bohaterkę, jednak w tej historii jest tak mało Moniki, iż chwilami zastanawiałam się kto faktycznie gra pierwsze skrzypce. W całym opowiadaniu pojawia się tylu bohaterów pobocznych, jak np. pracownicy firmy komputerowej, że wytrącało mnie to z rytmu. Nie mogłam się skupić na głównym wątku. Użycie komputerów jako źródła transportu ducha świat jest świetnym pomysłem, niemniej nie mogłam jednak pozbyć się odczucia, że w połączeniu z tym wszystkim, o czym wspomniałam wcześniej, powstawał chaos. To, co mnie ujęto w tej historii, to postać Ebenezera Scrooge‘a. Opowiadał on o tym, jak zmieniło się jego życie po sądnym Bożym Narodzeniu, aż do momentu pożegnania się z ziemskim życiem. Dobrze znane jest zakończenie klasyka, tak więc uchylenie rąbka tajemnicy dalszych losów Ebenezera jest bardzo dobrym pomysłem, czego szczere gratuluję. Niestety ten jeden element nie jest w stanie zmienić mojej opinii. Reasumując: nie wybaczyłabym sobie, gdybym nie skusiła się na tę książkę. Jednak po lekturze mogę szczere powiedzieć, że nie był to najlepszy wybór. Niby miło było wrócić do klasyki, ale ta wersja mnie nie porwała. Jeżeli ktoś lubi eksperymenty, to polecam. Ja jednak cenię sobie spokój w książkach, a jedyne co wyniosłam z lektury „Innej opowieści wigilijnej”, to wszechogarniający chaos, którego wolałabym unikać, szczególnie w takim czasie, jak obecny. Papierowy Bluszcz
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-12-2022 o godz 21:02 przez: z ksiazka w plecaku
Na pewno z nas zna lub chociaż słyszał o ponadczasowej klasyce Dickensa "Opowieść wigilijna". Tym razem wydawnictwo Zysk i S-ka wydało podobną książkę, ale osadzoną w erze komputerów i pogoni za pieniędzmi. Głowna bohaterka to Monika Banks, dyrektorka naczelna międzynarodowej firmy komputerowej, Databanks. Firmę tę odziedziczyła po swoim bracie Dougu. Jest pracoholiczką. Swoje zadania wykonuje z niezwykłą dbałością i tego samego oczekuje od swojego zespołu. Jej domem jest praca. Nie istnieje coś takiego jak rodzina i miłość. Tylko w pracy czuje się spełniona. Nadchodzi Wigilia i wszyscy w firmie myśleli, że dostaną wolne i trochę odpoczną. Monika niestety ma inne plany i odmawia udzielenia im urlopu tym dniu. Grupa programistów rozpoczęła bowiem ciekawy projekt, który miał doprowadzić do rozwoju firmy. Zbliża się koniec roku, a aplikacja nadal nie działa. Po rozmowie z swoimi podwładnymi, wraca do swojego biura. W swoim komputerze odkrywa dycha, Ebenezera Scrooga. Tego samego, co w oryginalnej wersji „Obwieści Wigilijnej”, Był on samotnikiem, który myślał tylko o pomnażaniu swojego majątku. Nie jest to jedyny duch w tej opowieści. Występuje również tutaj duch Duch Douga Banksa, który nawiązuje kontakt z siedmioletnią Tiną Timmons. To oni wspólnie, stworzyli aplikacje przywołująca Ebenezera Scrooga i teraz to on zabiera ją w podróż w głąb siebie. Poznajemy dzieciństwo Moniki, to jak dorastała i zaczęła się zmieniać. Później będziemy świadkami jej dorastania i straty bliskich. Podróż ta, pozwoli nam lepiej zrozumieć postępowanie kobiety. Książę czyta się bardzo szybko. Napisana jest prostym językiem. O ile znanego klasyka nie za bardzo lubię, tak „Inna opowieść Wigilijna”, porwała mnie od pierwszych stron. Może dlatego, że porusza ona aktualne problemy i bardziej odzwierciedla dzisiejsze czasy. Główna bohaterka została bardzo dobrze wykreowana. Autorka świetnie pokazała jej zarówno dorosłą postać, jak i dziecięcą. Bardzo ciekawym i udanym zabiegiem było nawiązanie tutaj do oryginalnej wersji, poprzez wprowadzenie postaci Ebenezera Scrooga. Autorka porusza wiele trudnych tematów: niepełnosprawność, biedy, tworzenie programów uniemożliwiających awans społeczny i wyzysk w pracy oraz wiele innych. „Inna opowieść Wigilijna” to na pewno książką poruszającą i skłaniającą do refleksji nad własnym życiem. Jej zakończenie pomimo, że jest przewidywalne nie wpływa na całościowy odbiór. Komu polecam książkę? Na pewno tym co nie bardzo przepadają za oryginalną wersją „Opowieści Wigilijnej”. Według mnie powieść osadzona w erze komputerów jest o wiele lepsza niż ta pochodząca sprzed 200 lat.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-12-2022 o godz 11:52 przez: Anna
„Nie ma lepszego sposobu pobudzenia dobroci w ludziach, niż traktować ich tak, jakby byli dobrymi ludźmi”. Gustaw Radbruch Opowieść o człowieku, którego zmieniła jedna gwiazdka, powstała z potrzeby spłacenia karcianych długów w roku 1843. Od tamtej pory, gdy pierwsze sześć tysięcy egzemplarzy rozeszło się w ciągu trzech dni, powieść zostawała wielokrotnie wznawiania, ekranizowana oraz wystawiana na deskach teatrów, aby i dziś uczyć nas bezinteresownej dobroci serca. Opowieść wigilijna Charlesa Dickensa wywołała wielkie poruszenie, sprawiając, że wielu pisarzy poszło w ślady autora i postanowiło napisać swoją wersję niesamowitej, świątecznej historii. Już niedługo przeżywać będziemy kolejne Święta Narodzenia Pańskiego, przed którymi w księgarniach mamy wysyp pozycji pisanych specjalnie pod ten czas. Nie inaczej, jest z najnowszą książką Pani Elizabeth Scarborough i jej pozycją Inna opowieść wigilijna. Napisana na wzór dzieła Pana Dickensa, umieszczona w czasach współczesnej cyfryzacji, przyciąga powtarzającą się tematyką, która mimo tego, że może wydawać się oklepana, nadal zachwyca. Nasza bohaterka Monica jest pracoholiczką, w której życiu nie ma miejsca na miłość, dom czy rodzinę. Całe dnie spędza w pracy, nie dostrzegając nic poza nią. Kobieta z sercem jak lód w wigilię odmawia swoim pracownikom urlopu, czym budzi do życia ducha zamieszkującego jej komputer. Niespodziewanie okazuje się, że jest nim nie kto inny tylko sam Ebenezer Scrooge, bohater najpopularniejszej powieści świata. Przebudzony ze snu mężczyzna, odkrywa, że świat bardzo się zmienił od jego ostatniej na nim bytności, a przekonanie Moinici do przyjęcia ducha hojności, miłości i przebaczenia będzie nie lada wyzwaniem. Powieść obyczajowa, która przypomina nam, jacy powinniśmy być nie tylko w święta. Ciepła, dowcipna, napisana w bardzo inteligentny sposób po raz kolejny udowadnia nam, że warto być dobrym człowiekiem. Nie znajdziemy tutaj zwrotów akcji, przygody i zgrai nieprzeciętnych bohaterów. Książka Pisarki to klasyk w nowoczesnym wydaniu, który ma otworzyć nasze serca na drugiego człowieka. Napisana lekko i przyjemnie napełnia nas nadzieją, na lepsze jutro i pomaga zachować równowagę między tym, co łatwe, a tym, co słuszne. Czytanie Innej opowieści wigilijnej sprawiło mi wiele przyjemności. Pani Scarborough poruszyła archetyp, pod zupełnie nowym kątem nadając mu świeżości i nieprzeciętności, jednocześnie wplatając w treść bohatera, o którym słyszały nawet dzieci. Połączenie to okazało się strzałem w dziesiątkę. Myślę, że zapewni Wam kilka niezwykle wartościowych, oraz przyjemnych godzin.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-01-2023 o godz 15:39 przez: Heather
Ależ ja czekałam na premierę tej powieści! Uwielbiam wszystkie książki z motywem świąt Bożego Narodzenia a te, które odświeżają w jakiś sposób moją ukochaną "Opowieść wigilijną" zawsze stawiam na pierwszym miejscu. "Inna opowieść wigilijna" zapowiadała się na intrygującą lekturę w dobie naszych czasów a ostatecznie okazała się sympatyczną przygodą do której z przyjemnością wrócę przy okazji kolejnych świąt. Ebenezer Scrooge powraca, by tym razem samemu głosić konkretne wartości. Oczywiście tylko te pozytywne! Przywołany przez pewną rezolutną dziewczynkę stanie w obliczu sporego wyzwania. Jako duch zamknięty w komputerze będzie musiał pokazać Monice, pracoholiczce oraz samotniczce, że czas świąt to idealny wstęp do zmian. Zderzą się ze sobą dwa silne oraz uparte charaktery a techniczne ograniczenia Scrooge'a nie ułatwią zadania, ale czy nie jest tak, że dobre intencje zawsze znajdą odpowiednią drogę? Fabuła okazała się bardzo pomysłową interpretacją dickensowskiej historii utrzymaną w stylu typowej, lekkiej, przyjemnej powieści obyczajowej. Przerzucając kolejne strony na myśl przychodziły mi skojarzenia ze wszystkimi bożonarodzeniowymi filmami, w których na początku zawsze źle się dzieje, ale każdy z nas wie, że finał i tak będzie pozytywny. I chociaż wykluczyło to elementy zaskoczenia to niezmiennie utrzymuje, że bawiłam się wspaniale podczas czytania a jedyne czego żałuję to fakt, że książka skończyła się zbyt szybko. Elizabeth Ann Scarborough próbowała pokazać swoim czytelnikom, że świat pędzi nieubłaganie do przodu, ale nawet jeśli zmienia się ułatwiająca nam życie technologia, nie zmienia się sam człowiek. Autorka w swojej powieści sięgnęła po ponadczasowe wartości, którymi zawsze powinniśmy się kierować - pisała o miłości, akceptacji, wybaczaniu, o drugich szansach, rodzinie oraz o ocenie tego co nas otacza. Książka okazała się pełną emocji, nastrojową lekturą zmieniającą nasz sposób myślenia dokładnie tak jak niegdyś "Opowieść wigilijna" bowiem utrzymana w myśl tej samej zasady pokazała, że nie samą pracą człowiek żyje i nie wartość pieniądza liczy się najbardziej. "Inna opowieść wigilijna" to lektura dla czytelników w każdym wieku, która sprawdzi się idealnie leniwym popołudniem, z kubkiem gorącej herbaty w dłoni. Elizabeth Ann Scarborough oczarowała mnie swoim spokojnym stylem i zachwyciła interpretacją klasyki, która okazała się ponadczasową lekcją życia. Piękna, klimatyczna, kameralna historia w której pozytywne emocje powoli osiągają swój cel a czytelnik dostrzega to co powinno być istotne od samego początku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-12-2022 o godz 20:15 przez: Ewelina
,,Nigdy nie kupowała prezentów świątecznych. Były zdecydowanie zbyt kosztowne. Ani kartek. Po co pisać raz do roku do ludzi, którzy nie obchodzą cię na tyle, by pisać do nich również przez resztę roku? Poza tym to wszystko było spiskiem służącym temu, by firmy produkujące kartki świąteczne się bogaciły. Lepiej zatrzymać pieniądze we własnej kieszeni". ,,Nie istniał najmniejszy powód, żeby oddawać ciasto jako łapówkę dla pracowników jęczących wciąż o darmowych firmowych kawiarniach, które zamknęła. Nie czuła żadnej potrzeby, żeby pomagać pracownikom. Przecież dostawali pensję, prawda?" Im dalej się wczytywałam w tą książkę, tym bardziej mi się ona podobała. Zdecydowanie nie polubiłam tutaj Moniki Banks, która była dyrektorką dużej firmy komputerowej. Gdyby mogła, to nawet nie uśmiechałaby się do nikogo, gdyż to w późniejszym czasie mogłoby zasugerować zmarszczce, by się ujawniła. To typowa sknera, która jak czytaliście w cytatach oszczędza na wszystkim. Sama nie ma rodziny, więc nie rozumie potrzeby spotykania się z bliskimi. Wymyśliła sobie, że do Nowego Roku chce zamknąć pewien projekt i nie obchodzą ją jakieś święta. Jest bezpośrednia i wiele razy krzywdzi innych, czym również się nie przejmuje. Jednak pewnego dnia w monitorze komputera pojawia się twarz jej zmarłego brata. ,,-Czy po śmierci ktoś każe ci przechodzić terapię? -Nie, ale zostaje się na wieczność z decyzjami, jakie podjęło się za życia. Moja obecność w komputerze nie jest po prostu fazą, przez którą przechodzę. Jestem skazany na nawiedzanie komputerów". Jak nie trudno się domyślić, duszek będzie chciał przekonać Monikę do zmiany zachowania. Niby chwile z bajki, ale niekoniecznie będzie tu tak samo. Nie wiem co się ze mną tu działo, ale ja przeżywałam to jak ona, a później oni, postępowali. Nie każdy ma możliwość usłyszeć od kogoś z zaświatów takie ostrzeżenie. Według mnie książka i argumenty w niej zawarte były dla mnie bardzo przekonujące. Mam wrażliwe serce, dlatego odczuwałam ból osób skrzywdzonych. Jak sądzicie, czy bohaterka zdążyła się zmienić, zanim... Zanim opowieść jej życia dobiegła końca?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-12-2022 o godz 21:21 przez: pierwszyrozdzial
Moją ulubioną, najukochańszą, absolutnie niezastąpiona powieścią świąteczną jest „Opowieść wigilijna” Charlesa Dickensa. Kocham i już! Sięgam po nią przynajmniej raz w roku, obsesyjnie kolekcjonuję dostępne wydania (uzbierałam już 17 egzemplarzy w języku polskim i angielskim) i jestem przekonana, że będzie towarzyszyć mi przez całe życie. Kiedy na półce nowości wydawniczych zobaczyłam „Inną opowieść wigilijną” byłam dość sceptyczna. No bo jak? Klasyk literatury wysokiej, osadzony w mglistym wiktoriańskim Londynie, pełny wyjątkowych opisów charakterystycznych dla epoki, w której pisał Dickens; jak przenieść tę niezwykłą opowieść do współczesności?! Bardzo, bardzo się myliłam! Elizabeth Ann Scarborough zrobiła to perfekcyjnie! Główna bohaterka jej powieści to typowa pracoholiczka, której myśli zaprzątnięte są wyłącznej sprawami zawodowymi. Na dodatek nie znosi Świat, a wszystko z nimi związane traktuje jako zło konieczne. Przypomina Wam kogoś? Jej upór i zimne serce ma szansę skruszyć tylko prawdziwie świąteczny cud oraz dobrze znane duchy świąt oraz… Ebenezer Scrooge. Tak, tak! Mój ukochany bohater powraca po niespełna 180 latach! Autorka stopniowo wprowadza świąteczny klimat, subtelnie wpłata go między informatyczne i techniczne terminy. Doceniam również kreacje głównej bohaterki: jej wewnętrzna przemiana dokonuje się bardzo powoli, wręcz rozsądnie. Szczypty magii dodaje wprowadzenie postaci Scrooge’a, który ma przed sobą nie lada wyzwanie, szczególnie, że mentalnie wciąż tkwi w XIX wieku i przyzwyczajenie się do współczesności sporo go kosztuje. Scarborough zadbała też o swoistą lekkość, która przejawia się w licznych sarkazmach, czarnym humorze bohaterki oraz kilku zabawnych sytuacjach. Ta książka to mój tegoroczny cud czytelniczy! Wspaniała kreacja głównej bohaterki, wskrzeszenie dobrze znanych dickensowskich postaci oraz wspaniały styl zapewniają świetną lekturę. Autorka udowadnia, że istota człowieczeństwa nie zmienia się tak diametralnie jak panujące realia i globalny postęp. Musicie ją przeczytać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-12-2022 o godz 20:18 przez: tomzynskak
„Inna opowieść wigilijna” nawiązuje do dobrze nam znanej „Opowieści wigilijnej” Dickensa, jednak jej akcja osadzona jest we współczesnym Seattle. Okazuje się, że duchy mają tutaj naprawdę dużo do zrobienia i świetnie się odnajdują w naszych czasach. Ba! Nawet potrafi nieźle namieszać w życiu Amerykanów. Cała fabuła łudząco przypomina pierwowzór jakim jest „Opowieść wigilijna” jednak jej nowa odsłona skradła moje serce. Całość napisana jest bardzo lekko przez co książkę czyta się szybko i przyjemnie. Nie brakuje tutaj sarkazmu, czarnego humoru bohaterki i śmiesznych sytuacji. Wszystko jest naprawdę inteligentne i co najważniejsze nie brakuje przesłania, które już dobrze znamy. Autorka stopniowo wprowadza nas w świąteczny klimat i w genialny sposób obrazuje nasze zabiegane życie, gdzie konsumpcjonizm i kariera rządzą światem, a święta zeszły na dalszy plan. Nasza główna bohaterka to typ karierowiczki i pracoholika, który nie znosi świąt. Łudząco przypomina tym Scrooge’a, który pojawia się także w tej powieści, jako duch. To z jego pomocą Monica bardzo powoli przechodzi przemianę, która odmienia jej życie. Wszystko to nie zostało pozbawione magii czego tak bardzo się obawiałam za co z całego serducha dziękuję autorce. „Inna opowieść wigilijna” sprawiła mi wiele przyjemności. Nadała starej powieści zupełnie nowy charakter, ale nie zapomniała o głównym przesłaniu. Książka napawa nas nadzieją i ukazuje, jak my ludzie zmieniamy się z biegiem czasu. Jak zmieniają się nasze realia i stajemy przed wyborem pomiędzy tym co łatwe, a tym co słuszne. Sięgnijcie po „Inną opowieść wigilijną” i jeszcze raz spotkajcie się z Scroogem tyle, że tym razem w zupełnie innej roli. Zdecydowanie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
09-12-2022 o godz 17:53 przez: Anonim
❄️❄️ RECENZJA ❄️❄️ Elizabeth Ann Scarborough "Inna opowieść wigilijna" Monika to typowa pracoholiczka która z całą stanowczością nie uznaje świąt. Jej życie jest szare i samotne do momentu gdy odwiedza ją nikt inny jak sam Ebenezer Scrooge. Monika doskonale wie co to może oznaczać i choć jest przekonana że to sen lub zwykła sztuczka podąża za nim w podróż którą znają chyba wszyscy. Czy można obudzić z letargu kogoś tak pewnego swoich racji i przekonań? Czy uda jej się zmienić tak jak zrobił to Ebenezer? Zapewne każdy tak jak ja zna oryginał, dlatego czytając opis tej książki byłam pewna czego mogę się spodziewać. Autorka nie do końca poszła w stereotypy bo choć zachowany został szablon fabuły to naszej bohaterki nie odwiedzają duchy lecz wskrzeszony został prawdziwy Scrooge. Ebenezer stał się tu bardzo pozytywną postacią, wiedzącą jak postępować z Moniką i choć obecne czasy w pewnym sensie utrudniają mu zadanie to technologia i pomocnicy pomagają mu ze wszystkich sił by osiągnąć zamierzony cel. "Inna opowieść wigilijna" to nowoczesna wersja powieści Dickensa która momentami sprawiała że czułam się w niej odrobinę pogubiona. Ale z jej biegiem moje zainteresowanie rosło i orientując się we wszystkim z całą stanowczością mogę powiedzieć że przesłanie tej książki jest takie samo jak w oryginale. Autorka w bardzo umiejętny sposób wprowadziła tą historię w lata dzisiejsze tworząc lekką, przyjemną i pouczającą książkę. Ale mimo całego szacunku i sympatii dla autorki dla mnie oryginał zawsze będzie lepszy! Pozdrawiam @wiola_loves_books
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-11-2022 o godz 16:22 przez: Pi
Dickens inspiruje i nie ma się co dziwić. Jego OPOWIEŚĆ WIGILIJNĄ zna chyba każdy. Piękno i ponadczasowość zachwyca małych i dużych, więc i współcześni pisarze pragną pójść w ślady wielkiego mistrza pióra i jednocześnie napisać coś nowego, ale i sentymentalnego. INNA OPOWIEŚĆ WIGILIJNA jest właśnie taką sentymentalną podróżą i w pewnym sensie hołdem złożonym pierwowzorowi - całkiem udanym, choć nie bez błędów. Elizabeth Ann Scarborough wskrzesiła Ebenezera Scrooge'a i dała mu nową rolę, rolę przewodnika po Bożym Narodzeniu - minionym, obecnym i przyszłym. Główną bohaterką jest Monika Banks, która oczywiście Świąt nie uznaje i dręczy pracowników. Posiada wielką firmę, a wszystko opiera się w niej na komputerach i to właśnie komputery odegrają w tej historii decydującą rolę - rolę magicznego wehikułu. Styl autorki jest miły, dobrze się to czyta i udało się jej uchwycić "ducha świąt", choć wydaje mi się, że chciała złapać wiele tematów i trochę przesadziła. Fabuła znacząco odbiega od oryginału, choć decydujące elementy pozostały bez zmian - mamy nawet nową wersję Małego Tima. Ogólnie podobało mi się, choć mnie nie zachwyciło. Książka została bardzo ładnie wydana. Projekt okładki uważam za udany i zachęcający do czytania. To moje drugie spotkanie z inną wersją OPOWIEŚCI WIGILIJNEJ. Pierwsze było niedawno, a mam na myśli książkę JAK POZNAŁEM ŚWIĘTEGO MIKOŁAJA? i to był jednak taki plagiat, a tutaj mamy coś ciekawego. Zdecydowanie autorka bardziej się wycliła. komputer prawdę Ci powie Wydawnictwo Zyski i S-ka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-12-2022 o godz 12:42 przez: Benita
Współczesna wersja klasyku, to mogło się nie udać! Na szczęście się udało i to bardzo! 🎄Od dawna jestem zakochana w "Opowieści wigilijnej", co roku sięgam po nią w wigilię, aby wprowadzić się w ten magiczny klimat. 🎄Z ogromną ciekawością sięgnęłam po tę pozycję. Od samego początku mnie do siebie przekonała. 🎄 Bardzo przyjemny język i ciekawa fabuła. Autorka w świetny sposób oddała klimat tej książki. 🎄Czytelnik zostaje powoli wprowadzony w niezwykły świąteczny klimat. 🎄Współczesna historia przekonała mnie do siebie i pozostanie ze mną na dłużej. 🎄Jeśli miałabym się do czegoś przyczepić to jedynie do samej okładki, która jak dla mnie powinna być w bardziej świątecznym wydaniu. Akcja rozgrywa się w dzisiejszych czasach w Seattle. Główna bohaterka tej powieści to typowa pracoholiczka. Nie ma czasu na miłość, przyjaciół czy rodzinę. Zapatrzona w siebie karierowiczka nie znosi świat, a wszystko z nimi związane traktuje jako zło konieczne. Czy te święta odmienią coś w życiu pani dyrektor? Czy jej serce zostanie skruszone? A może zdarzy się świąteczny cud? Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
02-01-2023 o godz 09:53 przez: Czytotaj
Znacie "Opowieść Wigilijną"? To moja ukochana książka świąteczna! Czytałam ją w przeróżnych przekładach, wydaniach, wersjach i adaptacjach. Nie czytałam jednak Opowieści Wigilijnej w erze komputerów! Czy mogłam ją sobie odpuścić? Oczywiście, że nie! "Inna opowieść wigilijna" nie jest niczym odkrywczym! Ten sam schemat, co pierwowzoru, te same motywy i sytuacje. Inna jest tylko epoka i forma podania. I wiecie, co? Ja się bardzo cieszę z tej powtarzalności! To miała być książka oparta na klasyku i takiej historii chciałam. Mimo, że wiedziałam, jak będzie cała akcja przebiegać nie zabrało mi to frajdy i przyjemności z czytania. Ta historia wciąż wzrusza, porusza i daje do myślenia. Przypomina o wartościach, pobudza do refleksji. A wszystko to podane w naszych czasach, naszych realiach. Idealna pozycja przedświąteczna, by naładować się pozytywnymi emocjami i przypomnieć sobie, co w życiu jest najważniejsze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-12-2022 o godz 17:42 przez: czytaniaa
Święta, święta i po świętach, a ja mam dla Was jeszcze jedną pozycję świąteczną. "Inna opowieść wigilijna" to historia osadzona w erze komputerów. Duch Ebenezera Scrooge'a postanowił nawiedzić Monice Banks - nieczułą pracoholiczkę, która odmówiła świątecznego urlopu swoim pracownikom. Choć Scrooge bardzo chętnie chce odegrać rolę ducha Bożego Narodzenia, szybko zorientuje się, że nie będzie to takie proste, gdyż świat bardzo się zmienił od jego czasów. Czy uda mu się stopić pokryte lodem serce dyrektor naczelnej? Przekonajcie się o tym sami! Jak ja lubię takie opowieści! Choć uwielbiam oryginalną wersję Dickensa, ta również bardzo mi się podobała. Krótkie rozdziały sprawiają, że książkę czyta się bardzo szybko. Jest lekka i przyjemna, w sam raz na jeden wieczór. Autorka udowodnia, że choć wszystko się zmienia i idzie na przód, to ta historia niesie niezmienione przesłanie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-12-2022 o godz 16:57 przez: niepoczytalna
Chociaż nie przepadam za książkami o tematyce świątecznej, to muszę przyznać, że "Inna opowieść wigilijna" była całkiem przyjemną lekturą, a osadzenie dobrze znanej fabuły w rozszerzonej rzeczywistości nadało jej nowoczesnego sznytu. Choć sama postać Ebenezerea Scrooge’a przewija się w powieści, to główną bohaterką jest Monica Banks – despotyczna właścicielka firmy komputerowej, dla której priorytetem jest domknięcie wielkiego projektu. W powieści Elizabeth Ann Scarborough zamiast do wiktoriańskiego kantoru czytelnicy zostają przeniesieni do korporacji zajmującej się wirtualną rzeczywistością i kończącej prace nad niezbyt etycznym projektem. I jest to właściwie jedyne zaskoczenie fabularne, jakie na nas czeka, bo reszta fabuły dość dobrze pokrywa się z dickensowską klasyką.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Elizabeth Ann Scarborough

Extended Family
ebook
0/5
(0/5) 0 recenzji
5,41 zł

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego