Immunitet. Joanna Chyłka. Tom 4 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 20,46 zł

20,46 zł 36,90 zł (-45%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Mróz Remigiusz Książki | okładka miękka
20,46 zł
asb nad tabami
Mróz Remigiusz Książki | okładka miękka
21,55 zł
asb nad tabami
Mróz Remigiusz Książki | okładka miękka
22,80 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Immunitet. Joanna Chyłka. Tom 4

Po obronie Roma w trzecim tomie serii autorstwa Remigiusza Mroza Joanna Chyłka nie wraca do pracy zawodowej i nie jest w stanie uwolnić się od swoich demonów. Pogrąża się w chorobie alkoholowej, ale jednak z czasem podejmuje nowe wyzwanie. Tym razem przychodzi jej bronić najmłodszego w historii Polski sędziego Trybunału Konstytucyjnego, który zostaje publicznie oskarżony o zabójstwo człowieka, z którym na pozór nic go nie łączy. Czy Chyłka broni niewinnej osoby?

O czym jest „Immunitet. Joanna Chyłka” Tom 4?

Chroniony tytułowym immunitetem sędzia Trybunału Konstytucyjnego zostaje oskarżony o to, że zabił człowieka, który mieszka w innym mieście. Podejrzany twierdzi, że nigdy nie miał z nim żadnego osobistego kontaktu. Mimo to prokuratura zaczyna zabiegać o uchylenie immunitetu sędziemu i postawienie go przed sądem.

Joanna Chyłka zostaje poproszona przez oskarżonego, który prywatnie jest jej znajomym ze studiów, o obronę. Kobieta jest w słabej kondycji psychicznej i fizycznej, nie potrafi uwolnić się od nałogu, który rządzi jej życiem. Mimo to Chyłka podejmuje się nowej sprawy.

Wraz z główną bohaterką i towarzyszącym jej Kordianem Oryńskim możesz dążyć do rozwikłania zawiłej zagadki. Być może to spisek na szczytach władzy, mający na celu usunięcie sędziego z Trybunału Konstytucyjnego? A może ktoś po prostu mści się na oskarżonym? Odkrywaj krok po kroku poszlaki, które doprowadzą prawników do rozwiązania tajemnicy z książki „Immunitet”. Czy w państwie prawa zasady nie obowiązują? Sprawdź, czy sędzia rzeczywiście okaże się niewinny i niesłusznie oskarżony.

Tytuł: Immunitet. Joanna Chyłka. Tom 4
Seria: Joanna Chyłka
Autor: Mróz Remigiusz
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 648
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-08-31
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 43 x 142 x 209
Indeks: 19836706
 
średnia 4,5
5
219
4
46
3
20
2
6
1
12
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
185 recenzji
5/5
29-08-2016 o godz 10:09 Recenzje Kiti dodał recenzję:
,,Immunitet” Remigiusz Mróz to jedna z tych książek, które wyczekiwałam naprawdę z wielką niecierpliwością. Nic więc dziwnego, że skusiłam się na zakup przedpremierowo.

Miłośnicy twórczości Remigiusza Mroza z pewnością zdają sobie sprawę, że ,,Immunitet” to zaraz po ,,Kasacji”, ,,Zaginięciu” i ,,Rewizji” czwarty tom prawniczego cyklu z Chyłką i Zordonem w roli głównej. Choć czytam wszystkie książki pisarza, to właśnie tę serię darzę największym sentymentem. Po tym, jak zakończyła się ,,Rewizja” nie mogłam doczekać się dalszego ciągu przygód głównych bohaterów. ,,Immunitet” odkrywa przed nami co nieco z przeszłości Chyłki, jednak w dalszych tomach liczę na jeszcze więcej szczegółów.

Cała sprawa opowiada o sędzi Trybunału Konstytucyjnego, który został oskarżony o zabójstwo mężczyzny kilka lat wcześniej w Krakowie. Oskarżony oczywiście nie przyznaje się do winy, twierdzi, że w grodzie Kraka był tylko raz dwa lata przed zabójstwem na pogrzebie Lema. Z racji tego, że z Chyłką znają się z czasów studiów Joanna podejmuje się jego obrony. Czy uda jej się dowieść niewinności klienta? Czy znów będzie zmuszona działać na jego niekorzyść? Cała sprawa jest bardzo interesująca i wciągająca, ale to zakończenie powoduje, że jeszcze bardziej niecierpliwie będę wyczekiwać kolejnej części. Jestem bardzo ciekawa, jak rozwinie się więź miłosna między bohaterami.

,,Immunitet” Remigiusz Mróz to chyba najobszerniejsza z wszystkich wydanych dotychczas jego pozycji. ,,Rewizja” już była obszerna, ale ,,Immunitet” przebił tamtą objętość. Powieści nie da się przeczytać na raz, bo liczy prawie 650 stron. W dwa dni jednak spokojnie uda Wam się z nią zapoznać. Dla miłośników serii i twórczości autora jest to pozycja co najmniej obowiązkowa. Jestem bardzo usatysfakcjonowana jej lekturą. Niemal do końca nie wiadomo, czy sędzia jest winny zabójstwa, czy też nie. Dodatkowo ponownie wszystkie wątki łączą się w idealną całość. ,,Immunitet" to naprawdę świetna powieść, z którą koniecznie musicie się zapoznać.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
29-08-2016 o godz 16:30 Diane Rose dodał recenzję:
W Immunitecie nie ma zastojów, akcja po prostu pędzi, a my razem z nią, bo od książki po prostu nie da się oderwać. Nie wiem jak autor to robi, ale trzyma poziom, zresztą czasem odnoszę wrażenie, że każda kolejna książka jest lepsza, co w przypadku kilkutomowych powieści bardzo ciężko uzyskać.

Zakończenie książki jest iście "mrozowe", jeśli mogę pozwolić sobie na takie określenie. Autor robi to, co już weszło mu w nawyk, a więc burzy świat czytelnika i zostawia go z nieodpartą chęcią sięgnięcia po kolejny tom, bo przecież nawet jeśli komuś historia nie przypadłaby do gustu, to musi poznać jej zakończenie.

Jak mogłabym najlepiej podsumować to zakończenie? Po przeczytaniu zakończenia Immunitetu, jako czytelnik Pana nienawidzę, jako recenzent jestem pełna podziwu tak czy tak sięgnę po kolejny tom, który mam nadzieję jest już w trakcie tworzenia.



Immunitet, to mocna kontynuacja, której po autorze można się było spodziewać. Zrywa z patosem Trybunału Konstytucyjnego, tworzy ciekawą charakterologicznie postać, zabiera nas do przeszłości Chyłki, by na koniec zostawić nas w stanie wysokiej dezorientacji. To chyba tyle. Fanom Mroza zdecydowanie polecam, pozostałym ponownie radzę zacząć przygodę z prawniczym duetem, który przejdzie do historii.

Mróz sięgnął po Trybunał Konstytucyjny. Zastanawia mnie co jeszcze nas czeka. Czy tym razem oberwie Sąd Najwyższy?
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
03-09-2016 o godz 14:13 Basia Kot dodał recenzję:
Super książka, ciężko się od niej oderwać. Akcja pędzi bardzo szybko, nie chce się odrywać wzroku od tekstu. Książka długo wyczekiwana przeze mnie. Z niecierpliwością czekam na kontynuację. Prawie 650 stron z których każda wciąga coraz bardziej. Bardzo polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
2/5
05-10-2018 o godz 10:54 Magda W dodał recenzję:
Chyba najsłabsza książka całej serii. Bohater został bardzo przekoloryzowany. Pewnie chodziło o to by pokazać dwa różne oblicza - zawodowe i prywatne, ale wg mnie autor przesadził. Poza tym poruszono zbyt wiele wątków, które rozmydlaja obraz.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
19-07-2017 o godz 09:26 misietrzy dodał recenzję:
"Bo to zła kobieta była" - tak by pewnie powiedział Bogusław Linda, ale ja zachęcam do wyrobienia sobie własnej opinii, kocham i czekam na kolejne spotkanie.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
21-07-2017 o godz 08:06 Aleksandra Lubańska dodał recenzję:
Przeczytałam już wszystkie książki z Chyłką i nie mogę się doczekać kolejnej! Uwielbiam! Czyta się szybko i chce się więcej :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
12-07-2017 o godz 21:35 Jukacz35 dodał recenzję:
Kolejna część jak zwykle wciągająca. Bohaterowie ciekawi i nie można się z nimi nudzić.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
17-07-2017 o godz 12:18 natalia wrótniak dodał recenzję:
Super książka! Z bohaterami Mroza nigdy nie można się nudzić.Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
07-09-2016 o godz 15:12 Mozaika Literacka dodał recenzję:
Rdzenni mieszkańcy meksykańskiego miasteczka Tequila twierdzą, że nazwa znanego trunku o tej samej nazwie oznacza „miejsce dzikich ziół” lub „miejsce, gdzie tną”. Remigiusz Mróz, mniej lub bardziej świadomie, korzysta z przytoczonej definicji i powieścią „Immunitet” konsekwentnie utrzymuje dziki charakter głównej bohaterki, a przy tym nie boi się odkrywać bardziej ludzkich kart jej życiorysu. Kolejna sprawa prawniczego duetu właśnie trafia przed oblicze sądu i ostro traktuje ich łapczywą chęć na zwycięstwo. Czy skalana alkoholem ostrość wypowiedzi i pokrętne tłumaczenia wystarczą, aby wygrać z góry przegraną sprawę?

Posądzenie o zabójstwo człowieka każdorazowo budzi negatywne emocje, ale prawdziwa krytyka przychodzi wtedy, gdy miejsce oskarżonego zajmuje ten, kto praworządność powinien mieć w najmniejszym palcu. Publiczne oskarżenie o zabójstwo pada na najmłodszego w historii sędziego Trybunału Konstytucyjnego, który okazuje się dawnym znajomym Joanny Chyłki. Pozornie nic nie wskazuje na winę sędziego, a jednak prokuratura stanowczo dąży do uchylenia immunitetu. Znana z ciętego języka prawniczka kancelarii Żelazny & McVay podejmuje się trudnej obrony, po cichu licząc na rychły powrót do prawniczej elity. Współpraca z Kordianem nierzadko przekracza sferę zawodową, co czytelnik odbiera jako jedyną w swoim rodzaju i bez dwóch zdań unikatową, relację między aplikantem a jego szefową.

Okoliczności sprawiają, że duże fragmenty prywaty wypływają na wierzch fabuły, ale autor dzielnie trzyma rękę na pulsie i nie ryzykuje ich nadmiarem w stosunku do prowadzonej sprawy sądowej. Niewątpliwy atut stanowią też wplecione w fabułę wątki poboczne, wśród których koczują bezduszne i przede wszystkim nielegalne walki psów, a także waga polityki w funkcjonowaniu polskich organów sprawiedliwości. Remigiusz Mróz sprawnie lawiruje między przepisami prawa i zuchwale wykorzystuje powagę instytucji, jaką jest Trybunał konstytucyjny, do stworzenia dosadnego tła powieści. Rozchwytywany medialnie organ stanowi wyjątkowo elastyczny materiał, który z łatwością dopasowuje się do przeciętnego czytelnika. Odbiorca szybko pochłania kolejne strony i mimo braku moralnych podstaw, chętnie uczestniczy w niecodziennej obronie oskarżonego. Na dynamikę lektury wpływa też stale rosnąca ciekawość, która okazuje się wiernym towarzyszem i nie odpuszcza do ostatniej strony. Ostateczny wyrok sądu nosi znamiona zaskakującego, lecz większość faktów wychodzi na jaw zdecydowanie szybciej. Mróz podtrzymuje jednak tradycję finalnej zagłady w umyśle czytelnika, choć tym razem, owocne zakończenie kieruje wywrotnie poza mury sądu.

Żmudna budowa postaci potwierdza pracowitość i zawziętość, jaka bez dwóch zdań charakteryzuje zaangażowanie autora. Charyzma i doświadczenie Joanny Chyłki sprawiają, że czytelnik z dużym zainteresowaniem obserwuje, z jaką perfidnością bohaterka radzi sobie na scenie zawodowej. Niezależnie od ogromu porażki, prawie zawsze wyciąga odpowiednią receptę i szybko przechodzi do kontrataku, czerpiąc nowe pomysły z nikomu nieznanego zaplecza. Mniej wyraźną twarz prawniczki można zaobserwować w czterech ścianach jej domu, gdzie rządy przejmuje tequila. Sfabrykowana przez alkohol prowizoryczna świeżość umysłu kieruje działaniami bohaterki i pozwala jej regularnie przekraczać granicę ludzkiej przyzwoitości. W nieświadomej walce z nałogiem prawniczce pomaga Zordon, którego działania w tej materii okazują się zbyt partyzanckie. Zawodowo Kordian sumiennie partneruje doświadczonej Chyłce, uczy się też sprytnych manewrów własnego języka, dzięki czemu sam zaczyna błyszczeć na salach sądowych. Jego wyrazistość na tle prywatnym jest nieco mniejsza, ale końcowe strony pokazują, że potrafi być stanowczy, a fragmentami nawet niesamowicie męski.

Chyłka nieprzerwanie droczy się z aplikantem, ale to mocno przyprawione przekomarzanie ma stale zauważalny podtekst, na który odbiorca czeka cierpliwie od pierwszego tomu. Między licznymi iskrami zdaje się bowiem wyłaniać uczucie, którego żaden z dwójki prawników nie chce przyjąć na własne bary. Czytelnik widzi jednak ogromny postęp w unikatowej relacji bohaterów i mimowolnie trzyma kciuki za poziom iskier, jakie wywołują kolejne długie spojrzenia.

Remigiusz Mróz nie pierwszy raz udowadnia kreatywność w doborze fundamentów powieści, ale poziom szczegółowości w „Immunitecie” może okazać się zbyt mały dla bardziej chciwego czytelnika. Okoliczności zabójstwa pozornie są wytłumaczone, ale ostatnie posiedzenie sądu potraktowane jest nieco zbyt pobieżnie i brakuje w nim brutalnego zaskoczenia, jakie dotychczas cechowało prowadzone sprawy. Autor zostawia też zbyt dużą swobodę w wyjaśnieniu późnego ujawnienia dawnej sprawy. Bardziej dociekliwy czytelnik może w tym wyczytać brak pomysłu na sensowne objaśnienie, ale przeciętny odbiorca powinien odczuć wystarczającą satysfakcję z przedstawionego finału.

Cała recenzja na stronie: http://www.mozaikaliteracka.pl/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
31-08-2016 o godz 18:47 Elenkaa dodał recenzję:
Po raz czwarty już zagłębiamy się w prawniczy i brutalny świat Joanny Chyłki i Konrada "Zordona" Oryńskiego. Tym razem wplatają się oni w polityczne zagrywki na najwyższym szczeblu władzy...

Chyłka po pewnym incydencie, który zmusił ją do pobytu w szpitalu, w końcu wraca do kancelarii "Żelazny i McVay". Jednak spotykają ją tam duże zmiany. Jej biuro nie jest już jej azylem, a Konrad nie jest już jej podopiecznym, gdyż podczas jej nieobecności przejął go inny patron. Jednak Joanna bardzo szybko przywraca dawny porządek i razem z Oryńskim po raz kolejny łączą siły we wspólnej sprawie. Dawny kolega ze studiów prosi ją o pomoc. Jednak nie jest to zwykły kolega - zajmuje stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego i posiada immunitet, co oznacza, że nie można go tak po prostu oskarżyć... Chyłka pamięta go jako bardzo sympatycznego mężczyznę, a w społeczeństwie ma nienaganną opinię.
Do czasu, aż na jaw wychodzą okrutne czyny, których się dopuścił. Jak poradzi sobie duet z obroną prawdziwego zwyrodnialca? I czy w ogóle powinien się tego podejmować?

Joanna Chyłka i jej wypowiedzi są bezbłędne. Powtarzam się na pewno po raz już któryś, lecz one mnie tak rozbrajają, że po prostu nie mogę o nich nie wspomnieć! Ta seria mnie tak intryguje i interesuje, a jednocześnie bawi, że zdecydowanie zyskuje miano ulubionej serii (kryminalnej?) wychodzącej spod pióra Polaka. Jest to w jakiś sposób również oryginalne, że główni bohaterowie to adwokaci, a nie policjanci/detektywi. W literaturze amerykańskiej, którą kocham po prostu za kryminały, jeszcze się nie spotkałam z tym, żeby głównymi postaciami byli prawnicy. Chociaż pewnie takie książki istnieją. Trzeba również wspomnieć o sprawie, którą prowadzi duet, a nie tylko zachwycać się nim! Śledztwo jest bardzo skomplikowane i trudne, czyli takie, jakie być powinno zdaniem naszej prawniczki. Im więcej przeciwności losu, tym lepiej. Bo przecież zwykłe sprawy są tak nudne i banalne, a obrona oskarżonego sędziego Trybunału Konstytucyjnego, którego teoretycznie chroni immunitet to nie lada wyzwanie. Niektórych fragmentów praktycznie nie dało się czytać... Jestem zdecydowaną sympatyczką zwierząt i to co opisał pan Mróz było dla mnie okropnie trudne do czytania. Ale przekonajcie się sami, o czym mowa.
Zakończenie oczywiście musiało być takie, jakie było - zaskakujące i sprawiające, że nie możemy doczekać się kolejnego tomu. Czyli standardowo! Na panią mecenas spadła ogromna bomba i ciekawe, jak sobie z tym faktem poradzi...Ale i tak największą niespodzianką i szokiem jest tekst napisany na tylnej okładce - "Bestsellerowa seria niebawem na ekranach!"... Naprawdę? To wprost cudowna wiadomość! Jeżeli powstanie serial na miarę "Pitbulla" to będzie po prostu rewelacja.

Złożona relacja pomiędzy Chyłką i Zordonem to jest mistrzostwo i jest to fakt. Tego nikt już autorowi nie zabierze. Ale stworzenie do tej mistrzowskiej relacji po raz czwarty rewelacyjnie skonstruowanego tła, a tak naprawdę głównej fabuły, to po prostu profesjonalizm sam w sobie. I jak zawsze w posłowiu subtelna zapowiedź kontynuacji... Czekam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-09-2016 o godz 12:40 uncafeconlibros dodał recenzję:
Nadeszła jesień, a wraz z nią ochłodzenie i Remigiusz Mróz z „Immunitetem” czyli czwartym tomem przygód prawniczego duetu marzeń - Joanny Chyłki i Konrada Oryńskiego. Tym razem prawnicy z kancelarii Żelazny i McVay bronić będą sędziego Trybunału Konstytucyjnego oskarżonego o najgorszą ze zbrodni…

Po trudnych przeżyciach, o jakich przeczytać możecie w „Rewizji”, Joanna Chyłka wraca do pracy w dawnej kancelarii. Pierwsze zlecenie wymaga od niej niemało, klientem okazuje się być bowiem wschodząca gwiazda polskiego sądownictwa, najmłodszy sędzia Trybunału Konstytucyjnego, a prywatnie znajomy prawniczki ze studiów, któremu zarzuca się popełnienie morderstwa. Adwokat jak zwykle może liczyć na pomoc aplikanta Zordona, który nie raz stanął już u jej boku w sądowych bataliach. Czy wspólnymi siłami uda im się dowieść niewinności klienta?

Remigiusz Mróz nie zawodzi. Mam wręcz wrażenie, że każdy kolejny tom serii o Joannie Chyłce wychodzi mu coraz lepiej, a jego prawnicze intrygi stają się coraz mniej oczywiste i ciekawsze. Co ciekawe, autor w rozczulający mnie, czynnego zawodowo obrońcę w sprawach karnych, sposób stara się uzasadnić swoje proceduralne potknięcia i nadużycia. Przez półtorej strony uzasadnia fakt, iż aplikant wkłada togę (która jednak togą nie jest;)) wzbudziły mój szczery uśmiech. Zdaję sobie doskonale sprawę, że autor, choć sam skończył prawo, a nawet obronił pracę doktorską, z salą rozpraw niewiele miał wspólnego, a jego błędy dla przeciętnego czytelnika będą zupełnie niedostrzegalne. Niemniej jednak w książkach, których fabuła opiera się głównie na procesie karnym, warto byłoby na etapie redaktorskim sięgnąć po korektę czynnego zawodowo adwokata. Karnistyczna poprawność stanowiłaby bowiem wisienkę na torcie, jakim są prawnicze thrillery autora.

W „Immunitecie” widać echo obecnych wydarzeń politycznych i zawirowań wokół Trybunału Konstytucyjnego, autor stroni jednak od narzucania swoich poglądów czytelnikowi. Ukazuje jednak, przy pomocy niezawodnej Chyłki, minusy demokracji i olbrzymie zakłamanie środowiska politycznego. Choć przedstawione w książce wydarzenia bezapelacyjnie stanowią wymysł autora, same mechanizmy pracy sądów, prokuratury czy politycznego zaplecza, ukazane zostały w sposób jednoznaczny i boleśnie prawdziwy.

Nie pozostaną zawiedzeni również czytelnicy oczekujący na kolejne zawirowania na froncie Chyłka - Zordon. Nie mogę zdradzić zbyt wiele, ale ten duet czeka jeszcze wiele trudnych chwil, a potyczki między nimi niewiele będą różnić się do tych, które prowadzą na sali rozpraw. Co jednak najważniejsze, autor zapowiedział już kolejną książkę z udziałem tej dwójki, a oficjalnie mówi się również o serialowej ekranizacji serii.

Reasumując - Mróz po raz kolejny gwarantuje czytelnikowi doskonałą prawniczą przygodę, w której nie zabraknie tak charakterystycznych dla autora nagłych zwrotów akcji, inteligentnych i złośliwych dialogów oraz zakończenia, które wbija w fotel i sprawia, że pomimo, iż jest to chyba najbardziej płodny literacko polski pisarz, do przesytu jego twórczością wciąż mi jeszcze daleko.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-06-2017 o godz 16:30 Marionetka Literacka dodał recenzję:
Kolejne losy mecenas Joanny Chyłki i Kordiana Oryńskiego i kolejny typowy podczas czytania tej serii mętlik w mojej głowie. Dlaczego? „Immunitet” – czyli czwarta już odsłona cyklu z Joanną Chyłką i Kordianem Oryńskim na czele. Najmłodszy w historii sędzia Trybunału Konstytucyjnego zostaje publicznie oskarżony o zabójstwo człowieka. Ofiarą jest osoba pochodząca z innego miasta, która nie miała możliwości spotkać się z oskarżonym. Mimo to prokuratura zaczyna zabiegać o uchylenie immunitetu. „Wiesz, jak to mówią – pytania są dla nas ciężarem, ale odpowiedzi więzieniem, do którego sami się wtrącamy.” Im dalej brnę w losy Chyłki i Zordona, tym bardziej autor zaczyna mnie przerażać swoją wyobraźnią. Piszę to, ponieważ mam wrażenie, że dawna Chyłka zmieniła się pod względem emocjonalnym i już nie jest tą samą osobą, co na początku serii. Wiadomo, człowiek, jak i bohater książki zmieniają się z biegiem czasu, wobec okoliczności, w których się znaleźli, jednak coś z nią było nie tak, aż do samego końca, gdy okazało się, że czytając ostatnie strony – ponownie zostałam wywrócona z równowagi. Być może brzmi to tak, jakbym negatywnie ten aspekt postrzegała i niewątpliwie tak było, choć po odłożeniu książki na bok i zakończeniu, które dużo wyjaśnia i zarazem nic – uważam, że Remigiusz Mróz całkiem nieźle potrafi manipulować emocjami czytelnika. „Nie wgłębiaj się zbyt w umysł psychopaty, bo możesz już z niego nie wyjść.” Nie skupiajmy się jednak na postaci samej Chyłki, choć szczerze mówiąc, dla mnie Kordian jest tym samym człowiekiem, co w „Kasacji” i w jego charakterze niewiele różnic od tamtej pory zaobserwowałam. „Gdyby samobójcy mieli wcześniej wypisane na czole, co zamierzają zrobić, rodziny nigdy nie pozwoliłyby, by targnęli się na swoje życie, prawda?” W tej książce było niewiele rzeczy, które tak naprawdę bardzo by mnie zaskoczyły, zdenerwowały i zirytowały, jak to w powieściach tego autora jest w zwyczaju. Poza zwalającym z nóg zakończeniem, nie odebrałam tej książki tak, jak pierwsze tomy serii, ponieważ Remigiusz Mróz pisze dość schematycznie. Jest jednak coś w tym sposobie przekazywania informacji w książkach, że kiedy wychodzą kolejne powieści autora, bardzo często po nie sięgamy, bo po prostu chcemy więcej. I ja chcę więcej, i na pewno po więcej będę sięgać, z tym, że moim zdaniem większym zaskoczeniem są ukazane w cyklu relacje Chyłki i Zordona, niż cała sprawa, na której opiera się clue powieści, a według mnie powinno być odwrotnie. Oczywiście są to jedynie moje rozważania na temat „Immunitetu” i nie każdy może odbierać tą książkę w podobny sposób. Ja tymczasem mogę ją Wam serdecznie polecić, lecz przygotujcie się na duże zaskoczenie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-03-2021 o godz 18:04 Urszula dodał recenzję:
Immunitet to już czwarta część przygód Joanny Chyłki i Kordiana Oryńskiego, z wątkiem Trybunału Konstytucyjnego w tle. Jeden z sędziów Trybunału, Sebastian Sendal, kolega Joanny jeszcze ze studenckich czasów, zostaje oskarżony o popełnienie morderstwa. Sendal utrzymuje jednak, że po pierwsze, nie znał ofiary, a po drugie, w czasie gdy ktoś w Krakowie pozbawiał życia rzeczonego mężczyznę, on sam przebywał w Warszawie. W tym miejscu należy podkreślić, że Sędziego chroni immunitet. Niewiele jednak brakuje do jego uchylenia. Chyłka podejmuje się obrony znajomego, nie będąc do końca przekonaną, czy jest on winny, czy wręcz przeciwnie. Trudno zresztą cokolwiek wywnioskować z zachowania Sendala, który postępuje tak, jakby sam nie wiedział, czego tak naprawdę chce i jaki ma w tym wszystkim cel. Uzyskiwane przez Joannę i Zordona tropy zaprowadzają ich w rewiry, w które nikt rozsądny nie chciałby się zapędzać. Chyłka nadal walczy ze swoją chorobą alkoholową, której apogeum osiągnęła w poprzednim tomie, a mianowicie w Rewizji. Autor bardzo poważnie podszedł do tematu i nie pozwolił na to, by picie Joanny było tylko barwnym dodatkiem do jej, jakże charyzmatycznej osobowości. Alkoholizm wręcz ją zżera, przeszkadza w wykonywaniu zawodu, a gdy już prawniczka zdecyduje się wrócić do trzeźwości, nie przychodzi jej to łatwo. Chyłka jest chyba najbardziej rozpoznawaną postacią Mroza. Uwodzi czytelnika swoją bezczelnością, ciętym humorem, trafnymi ripostami, lojalnością, dobrym sercem i profesjonalizmem na sali sądowej. Remigiusz Mróz, sam będący doktorem nauk prawnych, podaje czytelnikowi fachową prawniczą wiedzę w odpowiednich dawkach i na tyle przystępnie, by go nie znużyć. Powieści autora nie są w żadnej mierze nudnymi zapisami potyczek z sal sądowych – te pojawiają się tu, i owszem, ale wcale się nie dłużą, a do tego są poprzetykane scenami, w których Joanna i Kordian zrzucają prawnicze togi i ruszają do akcji. Autor bardzo plastycznie i realistycznie ukazuje współczesną Warszawę, z jej nieustępującymi korkami, wieżowcami, pędem, kawami na wynos ze Starbucksa, ale i z jej mniej reprezentacyjnymi zakątkami, w które Chyłka bez wahania wchodzi. Jestem ogromną fanką powieści Mroza między innymi ze względu na lekkość jego dialogów i żartobliwy oraz cięty ton potyczek słownych Chyłki i Zordona. Przy okazji niejednokrotnie udało mi się wyłapać ulubione powiedzonka autora, które wkłada on w usta bohaterów wszystkich swoich powieści. Na „typową gówno prawdę” czy pytanie „w jakim ludzko pojętym celu?” można więc natknąć się tak w Warszawie, w Zakopanym, jak i wśród innych bohaterów jego książek. Recenzja @moje_ksiazki_moja_milosc
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-04-2017 o godz 20:57 zksiazkawreku dodał recenzję:
http://z-ksiazka-w-reku.blogspot.com/ Dziś kilka słów o „Immunitecie” Remigiusza Mroza - czwartej części cyklu o Chyłce i Zordonie. Co tym razem nowego wymyślił autor? Czy po raz kolejny zaskoczył mnie oryginalnością fabuły i sarkastycznym humorem Chyłki? Oczywiście, że tak! Jak we wszystkich poprzednich książkach z tego cyklu, tak również i w tej, Chyłka i Zordon bronią osoby, choć nie wiadomo, czy jest niewinna. Tym razem padło na najmłodszego w historii sędziego Trybunału Konstytucyjnego, który publiczne został oskarżony o zabójstwo człowieka, z którym nic go nie łączy - nie zna go, nigdy go nie widział. Ofiara pochodzi z innego miasta, w którym oskarżony nie był w okresie zabójstwa. Pomimo tego prokuratura zabiega o uchylenie immunitetu. Oskarżony zwraca się o pomoc do Joanny Chyłki. Niestety nie wie, że prawniczka, która kiedyś wzbudzała podziw na salach sądowych, teraz zmaga się z chorobą alkoholową i demonami przeszłości. Jak skończy się sprawa? Czy to całe zabójstwo to spisek na szczytach władzy? Polityczna zemsta? A może sędzia jest niewinny? Koniecznie przeczytajcie książkę! Remigiusz Mróz po raz kolejny serwuje nam niezwykle ciekawą, intrygującą i wciągającą książkę. Zagadka kryminalna jest bardzo skomplikowana, a autor perfidnie wysyła nam błędne wskazówki, często zostajemy wprowadzeni w błąd. Książka jest również pełna niespodziewanych zwrotów akcji, które wywracają fabułę do góry nogami. Oczywiście nie sposób tutaj nie wspomnieć o Chyłce i Zordonie - moim ulubionym książkowym duecie. Uwielbiam ich rozmowy, uwielbiam chemię między nimi! Mróz w tej części przeszedł samego siebie pod tym względem. Nawet w niektórych romansach nie ma tak opisanego uczucia między bohaterami jak tu. Coś wspaniałego. Szkoda tylko, że w tej części jest mniej Chyłki niż w poprzednich. Niestety nie mogę powiedzieć Wam dlaczego. Jedyną rzeczą do której mogę się doczepić (na szczęście w sensie pozytywnym) to zakończenie. Tak się nie robi! Nie można tak zakończyć książki. To jest wręcz okrutne, co zrobił autor! Dobrze, że już wyszła „Inwigilacja”, bo chyba umarłabym z niecierpliwości, gdybym musiała czekać na kolejną część. Muszę również przyznać, że każda kolejna książka tego cyklu jest lepsza od poprzedniej. Już pierwszą część, czyli „Kasację”, uznawałam za bardzo dobrą książkę. Ale to, jaki jest „Immunitet”, jak się kończy, przechodzi ludzkie pojęcie! Musicie koniecznie przeczytać! Podsumowując, „Immunitet” to znakomita kontynuacja serii o Chyłce i Zordonie. Myślę, że to najlepsza książka całego cyklu. Fabuła wciąga i intryguje, a bohaterowie zaskakują swoim zachowaniem i rozśmieszają dialogami. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-05-2017 o godz 23:29 Iceman dodał recenzję:
"Tam, gdzie polityka spotyka się z prawem, kończy się wszystko inne" - czytamy na okładce "Immunitetu", czwartej części cyklu o pani mecenas Joannie Chyłce i aplikancie Kordianie Oryńskim. Remigiusz Mróz po raz kolejny zabiera czytelnika w jedyny w swoim rodzaju, hermetyczny, tajemniczy i pełen zakulisowych powiązań świat polskiego prawa; tym razem z domieszką polityki na szczeblu parlamentarnym. Chyłka i Zordon, wciąż w relacjach lekko osnutych cieniami przeszłości, stają przed zadaniem obrony sędziego Trybunału Konstytucyjnego, oskarżonego o zabójstwo człowieka, którego rzekomo nie zna; zabójstwo, do którego doszło w miejscu i w czasie, w którym rzekomo ów sędzia nie mógł akurat być; zabójstwo, którego ów sędzia rzekomo nie popełnił. Słowo "rzekomo" powtórzyłem tu kilkukrotnie nie bez przyczyny, bo w trakcie czytania "Immunitetu" do samego końca nie wiemy jak wygląda prawda. Sędzia najpierw się wypiera, później przyznaje do winy, świadkowie lawirują na granicy krzywoprzysięstwa, a Chyłka i Zordon, stając między młotem a kowadłem, mają nie lada orzech do zgryzienia. Mróz jak zwykle utkał intrygę z niezliczoną liczbą niewiadomych, jak zwykle zagrał na emocjach czytelnika i wodzi go za nos, co rusz wpuszczając w przysłowiowe maliny. Nic w "Immunitecie" nie jest oczywiste, wszystko jest zagadką, wzbudzającą ciekawość czytelnika na każdej stronie powieści. Pod tym względem książka jest naprawdę bardzo dobra. Mierzi mnie tylko jedno - zachowanie Chyłki. Przez trzy poprzednie tomy śledziliśmy jej prawniczy geniusz, fachowość, bezkompromisowość, oschłość, wredność; w "Immunitecie" doszły do tego niestety dziecinne zagrania i pijacki upór, które w rezultacie przełożyły się na nijak tu niepasujący brak profesjonalizmu zarówno w jej życiu prywatnym, jak i zawodowym. Pewne granice zostały moim zdaniem zbyt mocno przekroczone. Mimo naszej wspólnej miłości do Iron Maiden, stawiam prawniczce antypatyczną dwóję. Owszem, Mróz odkrył przed nami jedną z najistotniejszych, najczarniejszych kart z przeszłości Joanny, ale jako usprawiedliwienie karty tej zagrać się nie da. W moich oczach zyskuje za to Kordian, coraz śmielej obcujący z salą sądową i poważnie patrzący na świat. Widać, że będą z niego ludzie, choć gdyby Mróz tylko na nim oparł główną oś powieści, nie byłaby to aż tak porywająca lektura. Ogólnie "Immunitet" oceniam jako powieść bardzo dobrą, z ciekawą, wartką akcją, tradycyjnie dobrymi dialogami i - też tradycyjnie - szalenie zaskakującym zakończeniem. Zakończeniem, które niezwykle zaostrzyło mi apetyt na ostatnią część chyłkowo-zordońskiego pięcioksiągu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-09-2018 o godz 15:23 AgaZaczytana dodał recenzję:
Nie zdawałam sobie sprawy, że tęskniłam za tą serią dopóki po nią nie sięgnęłam z powrotem. To była bardzo dobra decyzja! Mam teraz ochotę czytać wszystkie następne po kolei, tym bardziej, że są informacje o serialu z Chyłką i Zordonem w rolach głównych! Czy to nie wspaniała wiadomość? '- Chyłka? - zapytał. - Niektórzy twierdzą, że raczej odchyłka. - Co takiego? - Nic. Chodź do mojego biura, Zordon. Mamy sprawę. - Oszalałaś?' Najmłodszy sędzia Trybunału Konstytucyjnego zostaje oskarżony o zabójstwo. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że nie zna ofiary. Co więcej, utrzymuje, że nigdy nie było go na miejscu zbrodni. Zgłasza się do znajomej ze studiów, Joanny Chyłki. Pierwotnie nie chce ona dopuścić do uchylenia immunitetu, który chroni sędziego. Gdy jednak dochodzi do procesu, robi wraz z Zordonem wszystko, aby nie dopuścić do skazania. '- Retro, Zordon, to jest klimat z dwudziestolecia międzywojennego. Lata pięćdziesiąte to... - Twoja młodość?' Można przejść obojętnie obok duetu Chyłki i Zordona? Zdecydowanie nie można! Poczucie humoru jakie towarzyszy w kontaktach między tą dwójką nie raz i nie dwa sprawiło, że śmiałam się czytając książkę. Historia sędziego należy po raz kolejny do tej z serii niemożliwych do wykonania. Joanna i Kordian oraz niezawodny Kormak robią jednak wszystko, aby znaleźć jakiekolwiek dowody. Po raz kolejny muszą udowodnić, że są świetną parą adwokatów i nie ma dla nich rzeczy niemożliwych. Czy im się to udaje? Z pewnością do rozwiązania nie dojdziemy od razu, autor wyjaśni je dopiero w końcowych rozdziałach. W międzyczasie poznajemy też trochę prywatnej historii Chyłki. Jej charakter i zachowanie znajdują wiele wytłumaczenia w przeszłości i udaje nam się poznać niewielki jej wycinek.Nie ukrywam, że dzięki temu jeszcze bardziej pałam sympatią do zadziornej pani adwokat. '-Ale nie masz oporów przed oglądaniem trupów, wysłuchiwaniem zdegenerowanych recydywistów i... - Otóż to, Zordon. Psy to ludzkie stworzenia - oznajmiła. - W przeciwieństwie do ludzi.' Książka trafi do wszystkich fanów adwokackiego duetu. Jeśli nie znacie serii, polecam rozpoczęcie przygody. Jeśli znacie, nie trzeba was przekonywać do sięgania po kolejne części! 'Wiesz jak to mówią - pytania są dla nas ciężarem, ale odpowiedzi więzieniem, do którego sami się wtrącamy. I nie bój się strzelać do nieznajomych.'
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-06-2017 o godz 10:12 Jacek dodał recenzję:
Kiedyś nie lubiłem kryminałów, czasami nawet śmiałem się z osób, które się nimi zachwycały. Kiedy kilka lat temu byłem u znajomych i zostałem sam w domu pech chciał, że skończyłem książkę, którą aktualnie czytałem. Oni nie są fanami książek więc nie miałem zbyt wielkiego wyboru, ale udało mi się w całym domu znaleźć jedną książkę, była to pierwsza część Millennium Stiega Larssona „Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet”. Efekt był taki, że nawet nie mogłem położyć się spać, bo ciekawiło mnie co będzie dalej. Dla osoby, która akurat szukała pracy takie wejście w inny świat było w pewnym sensie „relaksującą” odskocznią no i przyczyniło się do zmiany mojego postrzegania kryminałów. Po przeczytaniu całej serii nie stałem się nagle fanem kryminałów, ale nie byłem już na „nie”. Kiedy po latach od tamtego wydarzenia pojawiła się seria z Joanną Chyłką od razu ruszyłem do księgarni pełen nadziei, że polski autor napisał coś na miarę Larssona. I nie zawiodła mnie żadna z książek serii. Natomiast „Immunitet” jest dla mnie najlepszy i po kilku latach znowu przypomniałem sobie jak to jest nie spać, ponieważ książka jest „ważniejsza”. Jak w „Immunitecie” polityka „wkręcona” w prawo czy może raczej odwrotnie zawsze było ciekawe i intrygujące od czasów starożytnych. Apogeum tego zjawiska miało miejsce w czasach Starożytnego Rzymu. Ramigiusz Mróz w ciekawy sposób zestawił ze sobą tajniki władzy z meandrami prawa i ludzkich słabości, które wyłaniają się z najbardziej pierwotnych instynktów. Tak naprawdę czasami czytając wiadomości z różnych państw z całego świata można się zastanawiać „czy to się dzieje rzeczywiście czy może czytam jakąś książkę?”. Gorąco polecam całą serię z Joanną Chyłką w roli głównej, ale także inne pozycje tego autora. Mnie osobiście bardzo pasuje styl i język jakiego używa Pan Mróz. Polecam również wydanie książkowe, szczególnie w dobie wszechobecnej elektroniki zapach drukowanej książki i szelest przekładanych kartek nabierają dodatkowej „mocy” i mają swój niepowtarzalny klimat.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-09-2016 o godz 19:56 Kto czyta - nie pyta dodał recenzję:
Sebastian, to człowiek krystaliczny, pozbawiony nawet najmniejszej skazy... Koleżeński, cieszący się szacunkiem i wysokim stanowiskiem jak na tak młodą osobę. Nagle mężczyzna zostaje oskarżony o straszną zbrodnię i postanawia zgłosić się do Joanny Chyłki, by ta rozwiązała kłopotliwą sytuację w znanym dla siebie brawurowym stylu. Niestety okazuje się, że nawet ona nie jest w stanie dokonać cudu i natychmiast wybronić sędziego... Ku swojemu przerażeniu Chyłka dostaje czarną różę z ostrzeżeniem, by zostawić tę sprawę... A jej przeszłość alkoholowa również daje o sobie znać.

Nie mam innego wyjścia jak pochwalić Remigiusza Mroza za to, co zwykle - przepełnione ironią i sarkazmem dialogi, wartką akcję, rozbudowaną fabułę, świetnie wykreowane postaci - zwłaszcza sędziego i wiedzę z zakresu prawa. Do tego dodam, że książkę czyta się naprawdę z zapartym tchem i uważam ją za najlepszą w całym dotychczasowym dorobku pisarza. Autor zachwyca elokwencją i nawiązaniami do kultury (w tym do książek, filmów i muzyki), a także istotnymi wątkami potocznymi. Dużą dbałość o szczegóły zaburzył mi tylko zbyt powierzchowny opis wyglądu bohaterów. Poza tym naprawdę nie mam się do czego doczepić. Inteligencję autora czuć na każdej ze stron, co napawa mnie zarówno zachwytem jak i zazdrością... Po raz kolejny Remigiusz Mróz prowokuje do myślenia na temat polskiego wymiaru sprawiedliwości, pokazując jego największe luki, których jest naprawdę dużo.

To już czwarta część przygód Chyłki i Zordona, którą miałam przyjemność czytać i na szczęście nie ostatnia... Tym, którzy przeczytali pierwsze trzy już chyba nie muszę jej specjalnie polecać, a tych, którzy nie znają jeszcze tej serii - zachęcam do przeczytania. Sama z niecierpliwością czekam na kolejny tom, gdyż autor swoim zwyczajem zakończył książkę w bardzo intrygującym momencie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-04-2021 o godz 19:38 Czytająca Kawoszka dodał recenzję:
Remigiusz Mróz "Immunitet" Chyłka i Zordon podejmują się obrony sędziego Trybunału Konstytucyjnego, Sebastiana Sendala. Sprawa z pozoru prosta, chodzi o morderstwo z przed lat w Krakowie. Sebastian twierdzi, że w Krakowie był tylko raz, ale w innym terminie. Obrońcy liczą także na sędziów z TK, którzy nie pozwolą na sądzenie kolegi z ław. Cofnięcie immunitetu, zmiana zeznań żony i nagle pojawiający się świadkowie i dowody nie pozwolą się czytelnikowi nudzić! W tej części główna bohaterka zdecydowanie mniej pije (chociaż pije). Oryński dorośleje i ta postać zaczyna wzbudzać we mnie pozytywne uczucia. Do tej pory Zordon był bo był, a teraz okazuje się że myśli, potrafi je nawet wyartykułować, a niekiedy walczyć o swoje. Niestety nic nie poradzę na to, że jak słyszę Chyłka i Zordon to od razu mam uśmiech na twarzy. Ta część podobała mi się o tyle bardziej niż poprzednie bo wreszcie na jaw wychodzą szokujące fakty z życia Joanny. Dowiemy się w końcu, dlaczego tak zacięcie nie chce mieć żadnego kontaktu z własnym ojcem. Muszę przyznam, że chwilami historia mi się trochę dłużyła, ale to pewnie dlatego, że głównym tematem jest polityka, a ja od niej po prostu stronie. Natomiast zakończenie wgniata w fotel, a autor serwuje nam pełen wachlarz emocji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-01-2020 o godz 14:42 Joanna dodał recenzję:
Chyłka zostaje postawiona przed ciężkim zadaniem. Zwraca się do niej dawny znajomy, najmłodszy w historii sędzia Trybunału Konstytucyjnego. Grozi mu uchylenie immunitetu, ponieważ wszystko wskazuje na to, że dokonał zabójstwa. Ile będzie w stanie zrobić Chyłka aby wyrobić dawnego znajomego? _ Seria Mroza i tym razem mnie nie zawiodła. Wręcz przeciwnie, ta część była dla mnie tak mocna i dopracowana, że nie mogłam się od niej oderwać. Przeczytałam w jeden dzień, a jak pewnie wiecie ciężko pochłonąć w jeden dzień takiego grubaska. Na szczęście Chyłka sprawiła, że nic innego się nie liczyło,  tylko rozwiązanie wspólnie z nią tajemniczego morderstwa. A to ile razy zaskoczył mnie tutaj Zordon- mistrzostwo. Chwilami myślałam, że książka mogłaby być krótsza o kilka rozdziałów, ale wiecie co? Jednak mi to nie przeszkadzało. Wszystko tutaj miało swoje znaczenie, a Chyłka zaskoczyła jeszcze bardziej niż poprzednio. Nie sposób przewidzieć jej działań, a każde kolejne jest jeszcze bardziej absurdalne, ale w jakiś sposób wytłumaczone. Jestem ciekawa co ciekawego jeszcze dla mnie szykuje. Bo chyba szybko od tej serii się nie oderwę, przepadłam 😊 I to zakończenie- no nic, trzeba od razu brać się za Inwigilację 🙈😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Mróz Remigiusz

Remigiusz Mróz jest autorem kilkudziesięciu książek z wielu gatunków literackich – od thrillerów po science fiction. Do jego najpopularniejszych powieści można zaliczyć kryminały, takie jak np. „Kasacja”, „Zaginięcie” oraz inne książki z serii z Joanną Chyłką w roli bohaterki. Opublikował również kilka książek pod pseudonimem Ove Løgmansbø. Z wykształcenia jest prawnikiem.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Umorzenie Mróz Remigiusz
4.2/5
21,55 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Chyłka. Rewizja Mróz Remigiusz
5/5
23,17 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Rewizja Mróz Remigiusz
4.8/5
10,07 zł
14,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wyrok Mróz Remigiusz
4.0/5
23,40 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zaginięcie Mróz Remigiusz
5/5
10,99 zł
14,90 zł
strona produktu - rekomendacje Kasacja Mróz Remigiusz
4.4/5
8,65 zł
14,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ekstradycja Mróz Remigiusz
4.1/5
21,87 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Nieodnaleziona Mróz Remigiusz
4.0/5
21,67 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zjawa Czornyj Max
4.5/5
24,04 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Klątwa Czornyj Max
4.0/5
24,04 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Listy zza grobu Mróz Remigiusz
4.0/5
21,67 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Precedens Mróz Remigiusz
4.1/5
22,45 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Osiedle RZNiW Mróz Remigiusz
4.2/5
23,17 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.