I żyli długo i... świątecznie (okładka miękka)

Oferta empik.com : 25,36 zł

Dwie książki za 40 zł
25,36 zł 42,99 zł (-41%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Schaler Karen Książki | okładka miękka
25,36 zł
asb nad tabami
Schaler Karen Książki | okładka miękka
30,00 zł
asb nad tabami
Swan Karen Książki | okładka miękka
29,98 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Czasem jedno nieprzemyślane zdanie potrafi pociągnąć za sobą zaskakujące konsekwencje. Zwłaszcza wypowiedziane w telewizyjnym talk show przed milionową publicznością.

Gdy powieściopisarka Riley musi w telewizynym talk-show odpowiedzieć na nietaktowne pytanie, wpada w panikę. Wspomina o wielkiej miłości, która zainspirowała ją do stworzenia najnowszej książki.

Nieprzemyślana uwaga wywróci jej świat do góry nogami. Trzech byłych chłopaków Riley ogląda program i każdy z nich wierzy, że mowa właśnie o nim. Każdy chce odzyskać jej serce. I żaden nie przebiera w środkach.

Romantyczne kolacje, świąteczne randki – czas start!

  • Czy da się wskrzesić miłość, którą żywiliśmy do kogoś dawno temu?
  • Czy warto wracać do relacji sprzed lat?
  • Czy można kochać więcej niż jednego mężczyznę?

Gdy Riley zajrzy w głąb serca, miłość sama ją odnajdzie.

Nowa powieść Karen Schaler opowiada o magii, która dzieje się, gdy posłuchamy głosu swojego serca. I o tym, ze każdy z nas zasługuje, by żyć z kimś długo i… świątecznie.

Powieść Schaler da ci wszystko, czego twoje serce potrzebuje (nie tylko) na święta.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: I żyli długo i... świątecznie
Tytuł oryginalny: I żyli długo i... świątecznie
Autor: Schaler Karen
Tłumaczenie: Myśliwy Agnieszka
Wydawnictwo: Znak Literanova
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 464
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-11-10
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 100 x 20 x 50
Indeks: 40281438
średnia 4,8
5
18
4
3
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
14 recenzji
5/5
21-11-2021 o godz 00:14 przez: Maitiri
Uwielbiam komedie romantyczne, szczególnie te w świątecznym klimacie i ta książka była jedną z lepszych powieści z tego gatunku, jakie miałam okazję czytać. Autorka po mistrzowsku wprowadza czytelnika w świąteczny klimat. Opisuje w swojej powieści wiele przedświątecznych tradycji, które przywodzą na myśl wszystko to, czego większość z nas mogła doświadczyć w rodzinnym domu. Tworzy ciepły, rodzinny nastrój, który otula serce i pozwala zanurzyć się we wspomnieniach. Książka jest zabawna, przez co wywołuje szeroki uśmiech na twarzy, który utrzymuje się na niej jeszcze przez długi czas. Nic dziwnego w sumie, w końcu jest to komedia romantyczna. Momentami jednak wzrusza i skłania do refleksji nad tym, co w życiu jest najważniejsze. Zwraca też uwagę na fakt, że nie dla każdego jest to cudowny, wypełniony świąteczną magią czas. Często zostaje on z tej magii odarty przez osoby nam najbliższe. Często są to kłótnie, ludzkie dramaty, napięcie i stres. Ciężko wtedy odczuwać radość z nadchodzących Świąt. Cieszę się, że i ten aspekt pojawił się w książce, bo po pierwsze nie jest przesłodzona, po drugie, ktoś może mieć właśnie takie wspomnienia z tego okresu i może go ta powieść nieco podnieść na duchu. Riley jest trochę jak Grinch, który nienawidzi Świąt Bożego Narodzenia. Dość sporym wyzwaniem jest dla niej już samo napisanie świątecznej powieści, a co dopiero cały bałagan, który pojawia się w wyniku nieprzemyślanej uwagi wypowiedzianej przez nią na wizji. Wyjazd do górskiego pensjonatu, gdzieś w zaśnieżonych górach, na uboczu, w miejscu przesyconym świątecznym klimatem doprowadza ją niemal do szału. Zawsze próbowała trzymać się od tego z daleka, a tu proszę.. Nic, tylko się pochlastać. Seria niefortunnych zdarzeń, które w konsekwencji jej niewyparzonego języka mają miejsce, sprawia, że Riley zaczyna trochę inaczej patrzeć na Święta i wszystko, co z nimi związane. Nigdy nie sądziła, że ten okres może być taki piękny, że przyniesie jej tak dużo radości i okaże się tak wyjątkowym, magicznym czasem. Nie zabraknie na tym odludziu romantycznych kolacji, świątecznych randek, dziecięcych zabaw na śniegu i nie zabraknie miłości. Kiedy Riley zajrzy w głąb własnego serca, okaże się, że miłość już tam na nią czeka. Czy w jej życiu będzie miejsce na szczęśliwe gwiazdkowe zakończenie? O tym musicie przekonać się już sami, sięgając po tę urokliwą powieść. Książka „I żyli długo i… świątecznie” pokazuje, że prawdziwa magia dzieje się, kiedy z życzliwością, otwartością i ciekawością zajrzymy w głąb naszych serc. Dopiero wtedy dzieją się prawdziwe cuda. Święta, ze względu na wyjątkowy klimat, są w stanie wiele ułatwić, ale i tak najwięcej zależy od nas. Warto po tę powieść sięgnąć, dlatego ją Wam gorąco i świątecznie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-12-2021 o godz 15:52 przez: ryszawa.blogspot.com
Riley nie znosi świąt Bożego Narodzenia. Ostatni raz obchodziła to święto, gdy była dzieckiem i żył jej tata. Po jego śmierci wraz z mamą wyjeżdżała do ciepłych krajów, by je najzwyczajniej w świecie „przeczekać”. Zawodowo zajmuje się pisaniem książek. Tym razem jej wydawca oczekuje od niej bożonarodzeniowej powieści, twierdząc, że to jedyna możliwość, by uratować jej karierę. Podczas wywiadu niefortunnie mówi coś, co sprawia, że trójka jej byłych partnerów myśli, że jest miłością jej życia i zjawia się na obozie gwiazdkowym, który ma poprowadzić. Czytając tę powieść, nie mogłam się pozbyć uczucia, jakbym miała pod ręką „Opowieść wigilijną” Charlesa Dickensa. Riley wcieliła się w postać Scroogea, a jej byli chłopacy w bożonarodzeniowe duchy. Z tym że bohaterka jest o wiele sympatyczniejsza od Ebenezera. „I żyli długo i świątecznie”, to piękna, zimowa, wciągająca opowieść, którą idealnie czyta się w świątecznej, grudniowej aurze. Czytając tę powieść, robi się cieplej na sercu. Ja może i nie jestem wielką zwolenniczką obchodzenia Bożego Narodzenia, ale czasami daję się ponieść tej niezwykłej atmosferze. Mogąc przenieść się oczami wyobraźni do obozu gwiazdkowego, dosłownie czułam te wszystkie smaki i aromaty. To niezwykłe miejsce, które miałam okazję już poznać w poprzedniej książce autorki. Dopiero podczas lektury zorientowałam się, że ja już chyba to miejsce znam. Bardzo chciałabym odwiedzić taki obóz. Wyobraźcie sobie śnieżycę za oknem i Was w pensjonacie przy kominku z kubkiem gorącej czekolady, która ma specjalną recepturę. Całe dnie spędzacie na bożonarodzeniowych zabawach, pieczeniu ciastek, lepieniu bałwana, bitwie śnieżnej, a spać kładziecie się w pokoju pełnym Mikołajów. Dookoła macie samych sympatycznych ludzi, którzy kradną Wasze serca i w mig stają się Waszymi przyjaciółmi. Brzmi nieźle, a jeśli jeszcze dorzucicie do tego zestawu przystojnego właściciela tego domu wypoczynkowego, to już całkiem możecie poczuć się, jak w bajce. Tylko co z tą trójką byłych partnerów? No właśnie… uważam, że to super pomysł na fabułę. Każdy z tych mężczyzn jest zupełnie inny i każdy z nich liczy na to, że to właśnie jego wybierze bohaterka, nie jest to łatwe zadanie, ponieważ każdy z nich ją czegoś nauczył i wniósł coś do jej życia. Każdego z nich na swój sposób kochała, ale żeby przekonać się, kogo wybierze i czy w ogóle to zrobi, musicie sami się przekonać. Jeśli lubicie zimowe historie, to jestem pewna, że „I żyli długo i… świątecznie” przypadnie Wam do gustu. Ja dałam się porwać tej książce. Cieszę się, że mogłam się przy niej rozmarzyć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-12-2021 o godz 08:51 przez: chabrowacczytelniczka
Zawsze po drugiej wigilijnej kolacji, gdy wracamy od dziadków przebieramy się w wygodne ubrania, parzymy herbatę, zasiadamy z miską mandarynek i pomarańczy otrzymanych od jednego z członków rodziny, któremu w tym roku przypadł zaszczyt bycia Mikołajem. Odpalamy jakiś świąteczny film, najczęściej amerykańską komedię, wypełnioną aż po brzegi światełkami, jedzeniem, magią i rodzinnym ciepłem. Jest błogo, przyjemnie, przez nawał dekoracji nawet kiczowato, ale… idealnie. I żyli długo i… świątecznie to kolejna książka Karen Schaler, która mogłaby być żywcem przeniesiona na ekran. Jest idealnie bożonarodzeniowa, wypełniona ciepłem, tą specyficzną i wyjątkową magią jaką możemy odczuć tylko i wyłącznie podczas świąt Bożego Narodzenia. Koi, odpręża, pokazuje co podczas tych kilku dni jest naprawdę ważne, ale też zaznacza, że nikt z nas nie jest samotną jednostką. Każdy jest kształtowany przez ludzi, których codziennie spotyka i chociaż czasami trzeba ruszyć do przodu i dojrzeć do rozstania to jednak pewne doświadczenia pozostają z nami na zawsze. Jak widzicie, chociaż to niby przewidywalna i lekka historia, ale jednak zawiera w sobie mnóstwo mądrości. Z resztą podczas jej czytania zastanawiałam się, czy książka zawsze musi być zaskakująca? Czy czasami nie chcemy z góry założyć, że będzie dobrze i pławić się w poczuciu spokoju i bezpieczeństwa? Napisałam już mnóstwo słów, a jeszcze nawet zdania na temat samej fabuły. Jest bardzo intrygująca. Bestsellerowej autorce romansów kończą się pomysły, a w książkach zaczyna brakować iskry. Jej współpracownicy wpadają na pomysł świątecznej powieści i gwiazdkowego obozu prowadzonego przez Riley. Problem w tym, że dziewczyna od dawna nie czuje magii świąt, ponieważ to w tym czasie w jej życiu wydarzyło się coś tragicznego. Jeśli tego miałoby być mało to na obozie zjawiają się trzej byli partnerzy Riley. Teraz już wszystko się pogmatwa. Czyż to nie brzmi jak idealny przepis na lekką, ale interesującą komedię romantyczną w świątecznym klimacie? Dla mnie tak i gdyby była zekranizowana to oświadczam, że będę stała na pierwszym miejscu w kolejce do kina. Jakie bożonarodzeniowe filmy koniecznie muszę obejrzeć?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-12-2021 o godz 16:02 przez: Betka666
Mistrzyni budzenia w ludziach świątecznego nastroju i rozkochiwania ich w urokach Bożego Narodzenia powraca z drugą powieścią. Czy Riley, która zawsze uciekała przed świętami, będzie potrafiła znowu poczuć świąteczną atmosferę i stworzyć bestseller ze świątecznym klimatem, który uratuje jej karierę? Riley pisze bestselerowe romanse. Niestety, ostatniej książce daleko było do pierwszy miejsc w rankingach. Teraz ma ostatnią szansę na uratowanie kariery. Musi stworzyć piękną bożonarodzeniową powieść o miłości. W ramach promocji będzie nawet gospodynią prawdziwego obozu gwiazdkowego. Sęk w tym, że ona od czasów dzieciństwa nie obchodzi świąt. Nie ma pojęcia jakie są tradycje, ani co sprawia, że czuć tą wyjątkową atmosferę. Jeszcze przed obozem gwiazdkowym, Riley jest gościem w wywiadzie na żywo w ogólnokrajowej telewizji. Wywiad nie idzie zgodnie z planem, a ona na antenie opowiada o miłości, którą nadal czuje w sercu, choć związek nie przetrwał. I tak o to kobieta zjawia się w małym miasteczku pośrodku gór. Musi spędzić weekend z czytelnikami, celebrując świąteczne tradycje i ... z trzema swoimi byłymi, którzy mają nadzieję, że to o każdym z nich była mowa w wywiadzie. Ta książka świetnie wprowadziła mnie w klimat zbliżającego się Bożego Narodzenia. Przygotowania, tradycje i magia, która zmienia ludzkie życie. Powieść wciąga od pierwszych stron, a fabuła nie zwalnia tempa aż do samego końca. Atmosfera zimy i Bożego Narodzenia pięknie wypełnia karty książki, a do tego czuć w powietrzu unoszącą się miłość. Po lekturze kilku pięknych, choć trochę przejmujących powieści zimowych, miałam ochotę na ciepłą historię z happy endem. Mały i urokliwy pensjonat w niedużym miasteczku zachęca do tego, aby chociaż na chwilę oderwać się od codzienności, a pełni empatii ludzie wnoszą dodatkowy promyk radości. Tego mi ostatnio było trzeba. Polecam serdecznie. Przed świętami ta książka obudzi w was ducha świąt, a przeczytana już po nich, pozwoli, aby ta wyjątkowa atmosfera została z wami na dłużej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-11-2021 o godz 20:38 przez: awiola
Powieść Karen Schaler posiada to wszystko, co mieć powinna klimatyczna opowieść świąteczna, po jaką sięgamy w okresie Bożego Narodzenia. Znajdziecie w niej bowiem wątek miłosny, zabawne perypetie głównej bohaterki, świąteczne motywy budujące klimat ukazanej historii oraz ducha świąt, którego czasami trzeba poszukać głęboko w sobie. Podczas lektury urzekają takie elementy, jak brzydkie świąteczne swetry, choinka na zamarzniętym jeziorze, czy też zwykła bitwa na śnieżki. Wszystko to zapewnia wciągającą historię, której ponad czterysta stron pochłania się z podobną intensywnością jak najlepsze świąteczne pierniki. Karen Schaler niewątpliwie wie, jak wykreować bożonarodzeniowy klimat, którego magię poczuje każdy czytelnik biorący jej książkę do ręki. Można napisać, że w "I żyli długo i... świątecznie" nieco sztampową jest płaszczyzna miłosna, gdyż praktycznie od samego początku przewidywalnym jest zamysł autorki dotyczącey Riley i miłości jej życia. Nie można jednak powiedzieć tego samego o rewelacyjnym pomyśle na wątek obozu gwiazdkowego będącego trafioną formą promocji dla pisarki. Muszę przyznać, że płaszczyzna ta zrobiła na mnie wrażenie i mam nadzieję, że jakiś polski wydawca wykorzysta myśl na takie kreatywne promowanie literatury. Karen Schaler funduje czytelnikom nie tylko zabawną i mądrą świąteczną opowieść, ale także na końcu swojej książki podrzuca gwiazdkowe przepisy i zabawy oraz wskazówki, jak spędzić święta w sposób ekologiczny. To wartość dodana tej powieści, która dopełnia całości bożonarodzeniowego klimatu. "I żyli długo i... świątecznie" to niezwykła historia o pewnej zagubionej kobiecie, która musi w końcu stawić czoła demonom przeszłości. W historii Riley pojawia się wiele uniwersalnych pytań dotyczących miłości, kariery i celebracji wspólnych chwil. Warto wraz z bohaterką podjąć wyzwanie odpowiedzi na te nurtujące kwestie w towarzystwie prawdziwego Świętego Mikołaja i pewnego sympatycznego psa Kometka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-11-2021 o godz 21:15 przez: dama_czyta_sama
Zawsze z utęsknieniem czekałam na dzień ubierania choinki. Szłam z tatą do piwnicy, przynosiliśmy wielkie pudła z ozdobami i wieszaliśmy ich jak najwięcej na naszym drzewku. Było mało ekologicznie ponieważ zawsze mieliśmy żywą choinkę, która obłędnie pachniała. W książce "I żyli długo i… świątecznie" Karen Schaler opisała wiele tradycji przedświątecznych. Cała miłosna historia, którą przeżywa bohaterka powieści, Riley, dzieje się w Stanach Zjednoczonych. Kobieta ma napisać kolejny bestseller. Tym razem książka ma posiadać w sobie motyw świąteczny i Riley ma ją promować m.in. w telewizyjnym talkshow. Udziela wywiadu, który wywróci jej życie do góry nogami, a trzech, byłych partnerów będzie chciało ją odzyskać. Czy warto wracać do relacji z przeszłości? Czy nie lepiej patrzeć z ufnością w przyszłość i na to co przyniesie los? Riley od bardzo dawna nie obchodziła świąt w tradycyjny sposób. Teraz przekona się jak wiele radości i magii na nią czeka. Razem z bohaterką będziemy "robić orzełka", rzucać się śnieżkami, brać udział w konkursie na najbrzydszy świąteczny sweter. Nie zabraknie romantycznych kolacji i cudownych randek. "I żyli długo i... świątecznie" to powieść lekka, zabawna, wprawiająca w dobry nastrój. Znalazłam w niej dużo ciepła, uroku i emocji. Ważne w książce są relacje z ludźmi, których kochamy. Nieraz trzeba ze sobą szczerze porozmawiać, otworzyć się przed kimś, słuchać głosu swojego serca. I pamiętać o tym, co jest w życiu naprawdę ważne. Bawiło mnie, że jeden z bohaterów, gdy tylko się pojawiał sprawdzał lampki na choinkach. Taki powtarzający się motyw bardzo mnie rozśmieszał. Zdziwiło mnie, że Amerykanie mają tak wiele świątecznych tradycji. "I żyli długo i… świątecznie" to przecudowna, pełna magii, optymizmu i ciepła powieść świąteczna. Bonusem są zamieszczone na końcu książki: gwiazdkowe przepisy i zabawy oraz wskazówki, jak spędzić Boże Narodzenie w sposób przyjazny dla środowiska.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-11-2021 o godz 00:02 przez: siedzewksiazkach
"Miej serce otwarte, bo w święta wszystko jest możliwe." Riley jest pisarką, a w ramach rozwijania swojej kariery ma udzielić wywiadu w telewizyjnym talk-show. Niestety rozmowa nie przebiega po jej myśli i Riley wpada w panikę wspominając o swojej rzekomej wielkiej miłości. W celu dalszego promowania nowej powieści wyjeżdża do Kolorado, aby w zimowym pensjonacie poprowadzić obóz świąteczny. Jednak nic nie idzie po jej myśli, gdy jej trzej byli partnerzy również tam zawitają licząc, że każdy z nich jest tym wybranym, o którym wspomniała w wywiadzie. Właścicielem pensjonatu jest Luke, mężczyzna który potrafi pięknie kultywować tradycję i radować się ze wszystkiego. Czy w tym świątecznym zamieszaniu serce Riley odnajdzie właściwy tor? "I żyli długo i... świątecznie" to najnowsza powieść Karen Schaler, scenarzystki "Świątecznego księcia". W zeszłym roku również w listopadzie miałam przyjemność zapoznać się z "Pierwszą taką gwiazdką" spod pióra autorki i już wtedy pokochałam ją całym sercem. Teraz wręcz z niecierpliwością czekałam na swój egzemplarz tej nowej powieści i zdecydowanie się nie zawiodłam. Karen Schaler w niezwykle subtelny sposób przedstawia miłosne historie na tle bożonarodzeniowej wrzawy. Tym razem możemy zastanowić się nad tym, czy warto powracać do dawnych relacji i jak otworzyć się na nowe uczucie, kiedy gdzieś w głębi nadal tlą się te wcześniejsze. Autorka prezentuje tutaj naprawdę przepiękną historię, z głębszym i poważniejszym dnem jakim są przeżycia poszczególnych bohaterów. Idealnie splata ich losy ze sobą tworząc poruszającą całość. Przy tej książce nie sposób się nie wzruszyć, zwłaszcza, gdy wczujemy się w jej klimat. Jestem po prostu zauroczona, ta wręcz magiczna treść roznosi zapach cynamonowych ślimaczków i gorącej czekolady. Rozkoszna przygoda z "I żyli długo i... świątecznie" w moim przypadku dobiegła końca, ale może Twoja właśnie się rozpoczyna? ☃️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-11-2021 o godz 22:20 przez: pierwszyrozdzial
Daję słowo! Ta książka to absolutny świąteczny must have, obowiązkowa pozycja dla czytelników kochających ten niezwykły czas! 17 grudnia zeszłego roku pisałam Wam o „Pierwszej takiej Gwiazdce”; minął niespełna rok, a ja dalej doskonale pamiętam jej treść i emocje, które towarzyszyły mi podczas lektury. Dlatego z wielką radością odebrałam paczkę z kolejną książką Karen Schaler „I żyli długo i… świątecznie”, licząc na porządny zastrzyk zimowo-świątecznej atmosfery. I dostałam dokładnie to, na co liczyłam! Ale nie, to już przesada! Autorka tak bajecznie pisze o fantastycznej górskiej scenerii, że oczami wyobraźni widziałam każdy wspomniany w książce detal! Ośnieżone szczyty, przyprószone gałązki choinek, klimatyczny pensjonat i przyjemne wieczory przy kominku. (Przyznam, że marzy mi się mały, drewniany domek z dużym kominkiem i z oknem wychodzącym na ścianę lasu!) Sama powieść okazała się błyskotliwą, zabawną, a jednocześnie tkliwa historia o miłości! I nadziei. I znowu miłości. Tej ostatniej było szczególnie dużo. Ale wiecie co jest najlepsze? Ta książka przesycona jest magią Świąt! Te wszystkie kolorowe swetry, intensywnie pachnące pierniczki, kolorowa choinka… naprawdę zatęskniłam za tym niezwykłym czasem! Niech nie zraża Was te ponad 400 stron! Zaufajcie Karen Schaler, pozwólcie jej porwać się do wygodnego pensjonatu, który nocą mieni się tysiącem światełek. Dajcie jej szansę opowiedzieć o niezwykłej kobiecie, której przeszłość nagle powraca i rozgrzewa najbardziej zapomniane i ukryte wspomnienia!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-11-2021 o godz 18:59 przez: pyzaczyta
Rok temu zakochałam się w pierwszej książce Karen Schaler, więc kiedy dostałam propozycję zrecenzowania jej najnowszej książki - byłam zachwycona. Byłam ciekawa co tym razem autorka dla nas przygotowała. Gdy okazało się, że powracamy do tematu Obozu Gwiazdkowego zaczęłam zacierać dłonie. Przecież to właśnie ten motyw tak bardzo zachwycił mnie w poprzedniej książce. Pióro Pani Karen nadal zachwyca, przez historię po raz kolejny dosłownie przepłynęłam. Opisy nie są przydługie, a dialogi idealnie skonstruowane. Wszystko ze sobą współgra. Czasem zabawne, czasem infantylne, ale nadal przyjemne. Po prostu chce się to czytać i nie przestawać. Mimo tego, że książka ma ponda 400 stron - zupełnie tego nie czuć. Jednak cały czas porównywałam tę historię do poprzedniej i niestety, ale nawet sama autorka dała mi odczuć, że to wszystko już było. Fajnie, że powracamy do idei obozu gwiazdkowego, ale wiele sytuacji jest się powtarza. Moim zdaniem autorka po prostu odświeżyła poprzednią historię. Mimo tego, nie można stwierdzić, że jest to odgrzewany kotlet. Autorka wniosła tu coś nowego, jednak to nadal wygląda jakby było to pisane na bazie poprzedniej książki. W tej historii zabrakło mi chemii między mną, a bohaterami. Byli oni bardzo słabo wykreowani, niektórzy płytcy i nijacy. Zabawni, ale to wszystko co zostało mi w pamięci. Mimo wszystko od książki bije bożonarodzeniowych nastrojem, a zapachy pierniczków i gorącej czekolady unoszą się znad kartek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-11-2021 o godz 19:07 przez: Mama książka i ja
Karen Schaler „I żyli długo i… świątecznie” Powieściopisarka Riley Reynolds nie przepada za Bożym Narodzeniem. Kojarzą jej się one bardziej z wypoczynkiem na hawajskich plażach niż na ubieraniu choinki i pieczeniu pierniczków. Niestety będzie musiała zmienić swoje nastawienie do świąt, a to za sprawą jej najnowszej powieści świątecznej, która musi stać się hitem i pomóc odzyskać czytelników. Podczas promocji książki w telewizyjnym tak-show, Riley wpada w słowną pułapkę, odpowiadając na pytanie prowadzącego odnoszące się do inspiracji jaką kierowała się przy pisaniu powieści. Wspominając o swojej wielkiej miłości, kobieta ześle na siebie byłych adoratorów. Każdy z nich uważa, że to o nim była mowa i nie zważając na przeciwności będzie próbowało odzyskać ukochaną. Wszyscy trzej wyjeżdżają na obóz świąteczny, w którym bierze również udział pisarka. • Już od pierwszych stron poczułam jakbym przeniosła się do świątecznego filmu. Oprócz niepowtarzalnego klimatu pełnego gorącej, pachnącej czekolady czy ośnieżonych krajobrazów znajdziemy tu również wątki komediowe połączone z romantyczną opowieścią. Dzięki Karen Schaler możemy także się dowiedzieć jak wygląda praca pisarki od kuchni. Spodobał mi się również znaleziony na końcu książki dodatek od Gwiazdkowej Karen, czyli autorki powieści, w postaci pomysłów na scenariusze świątecznych zabaw oraz kilka przepisów na świąteczne słodkości. Bardzo miła, kojąca lektura.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-11-2021 o godz 17:40 przez: Sylwia
Riley jest znaną powieściopisarką. Wszyscy są przekonani, że jej najnowsza książka będzie świetna! Przecież to powieść świąteczna! Nikt jednak nie wie, że kobieta nigdy nie zaznała rodzinnych, kochających świąt i nawet nie wie jak zabrać się za pisanie tej historii. W międzyczasie Riley zostaje zaproszona na wywiad w znanym programie telewizyjnym. Oczywiście nic nie przebiega jak po jej myśli, a odpowiedź na jedno pytanie rozpoczyna serię ciekawych zdarzeń w których udział wezmą wszyscy byli chłopcy pisarki! 😳🤣 . Bardzo przyjemny styl, totalnie mnie przekonał. Książka jest dość długa (460 stron), ale naprawdę dobrze się ją czyta. Wciągnęłam się może dopiero w 1 / 4 książki, ale później tak polubiłam bohaterów, że ciężko mi było odłożyć książkę. Autorka bardzo fajnie wprowadza nas w klimat świąteczny, który jest idealnym dopełnieniem głównej, pełnej emocji historii. Cieszę się, że to ta książka była pierwszą świąteczną jaką w tym roku przeczytałam 🧡🎁 Daj się porwać tej historii i poczuj wraz z Riley klimat świąteczny Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Znakpl ❤️ ~ sylwiaczyta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-11-2021 o godz 13:09 przez: aannaa_czyta
Karen Schaler kolejny już raz zabiera nas do pensjonatu na Obóz Gwiazdkowy. Tym razem po to, aby głównej bohaterce Reley pomóc w stworzeniu fabuły nowej książki. Autorka po kilku dobrze sprzedających się bestsellerach spada z listy najpopularniejszych autorek i tym samym ma ogromny kłopot z nową powieścią… W dodatku jedno nieopatrznie powiedziane podczas wywiadu telewizyjnego zdanie, na ten sam obóz ściąga wszystkich jej byłych partnerów… Jeśli macie ochotę nastroić się odpowiednio na klimat świąt – ta książka będzie idealna… Zdecydowanie ogarnie Was magia Świąt Bożego Narodzenia i zapewniam, że znajdziecie w niej wszystko to, co w świętach kochamy najbardziej - mnóstwo ciepła, życzliwości i magii. Lektura tej książki była idealnym pomysłem na popołudnie i wieczór przy ciepłej herbatce z miodem i cytryną… Mimo, iż jej objętość nie należy do najmniejszych czytało się ją bardzo szybko. Nie zabrakło tutaj szczęśliwych zakończeń i przesłania – każdy z nas zasługuje na miłość, tak, aby żyć długo i … świątecznie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-11-2021 o godz 10:46 przez: Anonim
Fenomenalna! Czuję w tej książce ciepło, ciekawą historię... Jest naprawdę inna niż te książki świąteczne ktore czytałam. Fantastyczne przemyślenia o swoich byłych mężczyznach!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-11-2021 o godz 10:46 przez: Anonim
Fenomenalna! Czuję w tej książce ciepło, ciekawą historię... Jest naprawdę inna niż te książki świąteczne ktore czytałam. Fantastyczne przemyślenia o swoich byłych mężczyznach!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Stan zdumienia Patchett Ann
4.7/5
31,81 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dobre wychowanie Towles Amor
4.5/5
37,49 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Nie w humorze Lebowitz Fran
4.4/5
29,51 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dom Holendrów Patchett Ann
4.7/5
31,78 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa The Darkest Moon Todd Anna
4.1/5
27,22 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dziewięć losów Steel Danielle
4.9/5
28,90 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Ulica Noel Richard Paul Evans
4.7/5
26,72 zł
39,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego