Horyzont (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 35,99 zł

35,99 zł 39,99 zł (-10%)
Odbiór w salonie 0 zł
Produkt w magazynie Empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Małecki Jakub Książki | okładka miękka
35,99 zł
asb nad tabami
Małecki Jakub Książki | okładka miękka
23,75 zł
asb nad tabami
Małecki Jakub Książki | okładka miękka
32,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Czasami prawda rozciąga się daleko za horyzont.

Jałowe lata bez wschodów i zachodów słońca. Wspomnienia jak burza piaskowa, jak skrzypienie desek w starym domu. Smugi przeszłości płytko pod skórą. Gry komputerowe i bułgarski rap.

Maniek i Zuza mieszkają po sąsiedzku na warszawskim Mokotowie. On, były saper, próbuje spisać wspomnienia z misji w Afganistanie, mając nadzieję wreszcie stamtąd wrócić. Ona, dziecko pokolenia Y, uczy się żyć na własny rachunek i mimowolnie zatraca się w rodzinnej tajemnicy. Choć z pozoru nic ich nie łączy, ciążą ku sobie, niezdolni i niechętni do pielęgnowania więzi z otoczeniem.

Nowa książka Jakuba Małeckiego to zaskakująca opowieść o tęsknocie, przyjaźni i odwadze. O konfrontacji z zadrą – własną i cudzą. O próbach znalezienia właściwej wersji siebie.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Horyzont
Autor: Małecki Jakub
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 336
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-09-18
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 216 x 151 x 32
Indeks: 33184135
 
średnia 4,7
5
81
4
13
3
5
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
45 recenzji
5/5
27-10-2019 o godz 13:41 Rosemary Littletoe dodał recenzję:
Maniek, były saper, niedawno wrócił z misji w Afganistanie. Przywiózł ze sobą żółwia, zespół stresu pourazowego oraz gorzkie rozczarowanie powrotem. Za śmiesznie niską emeryturę wojskową wynajmuje niewielką kawalerkę, gdzie próbuje napisać książkę. W teorii przelanie na papier swoich wspomnień z misji miało pomóc mu zamknąć ten rozdział i naprawdę wrócić do domu, w praktyce jednak słowa nie chcą płynąć, a deadline od wydawcy zbliża się wielkimi krokami. W trudnych chwilach pomagają mu rozmowy z Zuzą, młodą sąsiadką, z którą łączy go niechęć do nawiązywania relacji towarzyskich i zamiłowanie do bułgarskiego rapu. Pewnego dnia Zuza prosi Mańka o pomoc w rozwiązaniu rodzinnej tajemnicy. Razem robią pierwszy krok ku czemuś nowemu... Wiecie co w pracy recenzenta sprawia mi największą przyjemność? Ten moment, gdy po lekturze absolutnie genialnej książki siadam przed komputerem i przygotowuję się do przelania moich zachwytów na elektroniczny papier. Ta świadomość, że zaraz w pełnych emocji słowach opowiem Wam o tym arcydziele, które leży obok mnie, i spróbuję Was zachęcić do jego lektury. Ta myśl, że być może dzięki temu ktoś sięgnie po recenzowaną pozycję i się w niej zakocha tak mocno, jak zakochałam się ja. Ten moment jest właśnie teraz. Nie sądzę, żeby komukolwiek trzeba było przedstawiać Pana Małeckiego. To jeden z najzdolniejszych polskich autorów i z tym stwierdzeniem nie ma co dyskutować. Po każdą kolejną powieść, która wychodzi spod jego pióra, sięgam w ciemno i jeszcze żadna mnie nie zawiodła. Wręcz przeciwnie - dziś chcę Wam opowiedzieć o książce, która chyba nie mogłaby być lepsza, bo prawa fizyki rządzące tym wszechświatem po prostu nie pozwalają na istnienie bardziej doskonałej formy literatury. Panie i Panowie, przed Wami "Horyzont". I tu pojawia się dylemat recenzenta - kiedy książka jest tak bogata i wielowymiarowa, że można o niej napisać rozprawę na 350 stron, ale z drugiej strony najlepiej po nią sięgać na ślepo i odkrywać samemu, więc taka rozprawa tylko zepsułaby lekturę. Bezpiecznie z pewnością będzie powiedzieć Wam, że "Horyzont" to wspaniała opowieść o poszukiwaniu siebie. To główny motyw, ale książka porusza też wiele innych tematów - przyjaźń i miłość, radość i ból, odwaga i lęk, a także próba posklejania życia z kawałeczków, na które ktoś je rozbił. Ta historia ma tyle aspektów i tyle możliwych interpretacji, że nie jestem w stanie opisać tu choćby dziesiątej ich części. Jest słodka, ale też przeraźliwie smutna. Wywołuje u czytelnika wzruszenie, czasem przerażenie, ale pozostawia posmak optymizmu. Jest pięknym paradoksem - jak samo życie. Jak samo życie są też bohaterowie. Zuza jest przedstawicielką mojego pokolenia i mierzy się z problemami towarzyszącymi usamodzielnieniu się, które dobrze znam. Maniek... Maniek to zupełnie inna kategoria wagowa. Jest do bólu prawdziwy. Właśnie do bólu - jego postać szarpie za nerwy, powoduje dyskomfort, wywołuje współczucie, podziw, entuzjazm i całą gamę innych emocji. To chyba najlepszy bohater, z jakim się zetknęłam w literaturze - najlepszy pod każdym względem. Będzie krótko o jeszcze dwóch elemenmtach. Maniek nazywa się Mariusz Małecki, ma 36 lat i urodził się w Kole. Wszystko się zgadza, zupełnie jak autor, tylko imię nie to. Ale to się zmienia gdy Maniek zaczyna pisać książkę - te wszystkie szczegóły przechodzą na jego bohatera z jedną drobną różnicą - zmienia imię na Jakub. Fikcyjny bohater Jakuba Małeckiego, Mariusz Małecki, pisze o fikcyjnym bohaterze Jakubie Małeckim, lat 36, urodzonym w Kole. Nie dogrzebałam się do aż takich szczegółów, ale jestem pewna, że zgadzają się również imiona rodziców i kierunek, który chciał studiować Maniek, a studiował naprawdę autor. Istna incepcja. Może to tylko niewinny flirt z czytelnikiem, ale może to okazja do refleksji nad związkiem autora z postaciami, które tworzy jego umysł. Jeśli chcecie podyskutować na ten temat, chętnie podzielę się moimi przemyśleniami na ten temat w komentarzach. Druga rzecz to właściwie drobnostka, ale bardzo przypadła mi ona do gustu. Podoba mi się jak każdy rozdział zaczyna grafika z okładki pocięta na kawałki - z każdym rozdziałem pojawia się kolejny kawałek i w miarę jak Maniek zbiera swoje życie do kupy, jego twarz powoli staje się kompletna. Mała rzecz, a cieszy. Tę książkę spokojnie mogę podsumować jednym słowem: genialna. Jedna z najlepszych powieści, jakie miałam przyjemność - ba, wręcz zaszczyt - czytać w całym moim życiu. Panie Małecki, chylę czoła. A zaraz potem pakuję swój "Horyzont" do torebki i lecę już w sobotę na Targi Książki w Krakowie wysłuchać spotkania autorskiego i zdobyć Pana podpis. Bo po raz pierwszy nie interesuje mnie sama książka. Po raz pierwszy fascynuje mnie również człowiek, w którego głowie powstała ta historia. Czyż to nie jest najlepsze podsumowanie? Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-10-2019 o godz 12:28 Paulciaaa92 dodał recenzję:
Kiedy zaczynałam czytać powieść Jakuba Małeckiego, spodziewałam się jednego wielkiego wow! Nie sięgałam wcześniej po jego książki, jakoś tak było nam nie po drodze do siebie, ale tu przyciągnęła mój wzrok okładka (tak, tak, jestem sroczką okładkową) i opis. Nieczęsto sięgam po taką literaturę, ale nie żałuję, że tym razem padło właśnie na tę konkretną. Opis. Pozwólcie, że Wam go przytoczę, ponieważ jest niezwykle trafny: "Czasami prawda rozciąga się daleko za horyzont. Jałowe lata bez wschodów i zachodów słońca. Wspomnienia jak burza piaskowa, jak skrzypienie desek w starym domu. Smugi przeszłości płytko pod skórą. Gry komputerowe i bułgarski rap. Maniek i Zuza mieszkają po sąsiedzku na warszawskim Mokotowie. On, były saper, próbuje spisać wspomnienia z misji w Afganistanie, mając nadzieję wreszcie stamtąd wrócić. Ona, dziecko pokolenia Y, uczy się żyć na własny rachunek i mimowolnie zatraca się w rodzinnej tajemnicy. Choć z pozoru nic ich nie łączy, ciążą ku sobie, niezdolni i niechętni do pielęgnowania więzi z otoczeniem. Nowa książka Jakuba Małeckiego to zaskakująca opowieść o tęsknocie, przyjaźni i odwadze. O konfrontacji z zadrą – własną i cudzą. O próbach znalezienia właściwej wersji siebie." Bardzo ciężko jest cokolwiek powiedzieć o tej książce, nie zdradzając całej fabuły. Akcja toczy się w okół Mańka. Maniek cierpi na stres pourazowy po powrocie z Afganistanu. Jakże częsta przypadłość, zwłaszcza pokazywana w amerykańskiej filmach, serialach i książkach. Tu mamy bliżej do bohatera, ta historia może nam się wydawać bardziej realna przez to, że toczy się tak naprawdę tuż obok. Łatwiej uwierzyć, że mogło się coś takiego przytrafić naszym rodakom po tej lekturze. A na pewno jest takich wielu, tylko zapominanych, nikt o nich nie mówi. Strasznie smutne, patrząc na to, jak się szanuje żołnierzy na przykład w Stanach Zjednoczonych. Drugą bohaterką, nie mnie ważną, jest Zuza, która ma równie potężny problem ze światem. Przygniatają ją tajemnice rodzinne, próbuje się czegoś dowiedzieć, ale sama nie wie czy chciałaby poznać tę prawdę. Znajduje oparcie w Mańku, choć czy są lub byli lub będą parą? Ta dwójka jest dla siebie wsparciem, pomocą i przyjacielską radą. Czy odnajdą siebie dzięki tej relacji? Czy pomogą sobie poradzić sobie z rzeczywistością? Mimo, że to nie do końca książka dla mnie i to nie ze względu na temat, bo ten przypadł mi do gustu, ale na styl Autora. Z jednej strony czytało mi się bardzo dobrze, a z drugiej momentami się strasznie irytowałam, odkładałam ją, czytałam coś innego, żeby później do niej wrócić. Nie żałuję, że po nią sięgnęłam i zapewne inne powieści Jakuba Małeckiego również prędzej czy później pojawią się w mojej biblioteczce. Tak czy inaczej, dla mnie to książka poruszająca bardzo ciężkie tematy. Zmusza do przemyśleń nad tym byśmy się zachowali my w takiej sytuacji lub wobec takiego człowieka. Zwłaszcza, że ta historia opowiedziana została na podstawie prawdziwych opowiadań, których wysłuchał Jakub Małecki. Cudownie jest spotkać osobę, która chce się otworzyć przed kimś innym i pokazać, że świat nie zamyka się w naszym wolnym od wojen kraju. Czasami wystarczy jeden uśmiech, jeden gest czy słowo życzliwej osoby i życie może być odrobinkę łatwiejsza. Zwłaszcza dla tak naznaczonych traumą osób. Ode mnie 9/10. Byłoby 10/10, ale nieco mnie gryzie styl, a jakim jest napisana ta książka. To moja subiektywna ocena. Ale polecam każdemu czytelnikowi. Jest to wspaniała historia i aż chcę przekonać się, czy inne powieści Autora są równie ciekawe.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-12-2019 o godz 10:47 Z e-bookiem pod rękę dodał recenzję:
Witajcie, kochani! Przychodzę dziś do Was z recenzją „Horyzontu” Jakuba Małeckiego. Uprzedzam, że jest do opinia pisana zaraz po przeczytaniu, pod wpływem ogromnych emocji, ale może właśnie takie są najlepsze? „Horyzont” jest pierwszą powieścią autora, po jaką miałam okazję sięgnąć. Nieraz zastanawiałam się, jakie są książki tego pisarza, skoro ludzie tak bardzo je zachwalają, co w nich widzą, ale dopiero wygrana w konkursie @kryminalnatalerzu dała mi możliwość zapoznania się z twórczością Jakuba Małeckiego. Na początku przyznam, że miałam już do czynienia z literaturą piękną, pisaną w podobnym stylu do Jakuba Małeckiego, ale zawsze bałam się je recenzować, gdyż nie wiedziałam, czy zrobię to dobrze. W tym przypadku też tego nie wiem, ale mam nadzieję, że podołam. Zresztą – nie chcę tej powieści rozkładać na części pierwsze, chcę Was do niej zachęcić. Tylko tyle i aż tyle. Przechodząc do samej powieści – „Horyzont” to historia dwójki bohaterów. Maniek i Zuza mieszkają w jednym bloku, drzwi w drzwi, na warszawskim Mokotowie. Maniek, czyli Mariusz Małecki, to emerytowany żołnierz, który powrócił z Afganistanu z ogromnym bagażem doświadczeń, żółwiem oraz zespołem stresu pourazowego. Obecnie próbuje napisać książkę o swoich przeżyciach, która ma podziałać na niego terapeutycznie, jednak mężczyzna nie może wydobyć z siebie ani jednego słowa. Zuza jest młodą kobietą, która straciła matkę i podejmuje próbę usamodzielnienia się. Czuwa nad chorą babcią, która coraz częściej oddala się myślami od rzeczywistości, a przy okazji próbuje odkryć rodzinną tajemnicę, na która natknęła się zupełnie niespodziewanie. Zuza i Maniek to dwie bardzo rożne osoby, nic ich nie powinno łączyć, a jednak scala ich więcej, niż nam się wydaje. „Horyzont” złapał mnie za serce, rozkochał, w międzyczasie je ranił, żeby na koniec podeptać je ciężkimi, żołnierskimi buciorami w rytm mojego głośnego szlochu. To jedno zdanie powinno wystarczyć jako moja rekomendacja. Ale ja chcę Wam powiedzieć jeszcze coś. Ta książka jest cholernie dobra, ot co! Wiecie co przede wszystkim w niej znajdziecie? Emocje! Emocje wszelkiego rodzaju. Znajdziecie tu przede wszystkim smutek, strach, bezradność emerytowanego sapera, który nie potrafi pogodzić się z wieloma wydarzeniami ze swojego życia, który skrywa poważną, wstydliwą tajemnicę, którego po nocach dręczą koszmary. Jest tutaj mnóstwo przemyśleń, próba odszukania samego siebie, ułożenia sobie życia w nowym świecie, w którym nikt tak naprawdę nie zrozumie żołnierza wracającego z misji. W „Horyzoncie” przeczytacie o odkrywaniu rodzinnej tajemnicy, która może zaważyć na życiu młodej kobiety, o próbie samobójczej, o walce z własnymi demonami, o konsekwencjach nieprzemyślanych decyzji, o ratowaniu własnego życia, o podążaniu za miłością wbrew wszystkiemu. Znajdziecie tutaj to wszystko wraz z niewielką dozą humoru i zapewniam – będziecie płakać, tak samo jak ja płakałam, czytając kilka ostatnich rozdziałów. Kochani, przedstawiam Wam „Horyzont” – książkę, która jest największym dylematem czytelnika, książkę, która jest tak dobra, że chciałoby się jak najszybciej poznać zakończenie i jednocześnie chciałoby się czytać ją jak najdłużej, książkę która skłania do przemyśleń i to nie byle jakich, książkę, która wyciska łzy! Kochani „Horyzont” to najlepsze książkę, jaką przeczytałam w tym roku!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-09-2019 o godz 19:41 Katarzyna Kmieć dodał recenzję:
Mijani na ulicach ludzie mają twarze bez wyrazu. Gości na nich uśmiech lub zgorzknienie, ale nie rozkładają się na nich cieniem najgłębsze, najmroczniejsze z emocji. I choć wszyscy wyglądają, jakby nosili na plecach trudności, które sami znamy i rozumiemy, czasem bywa tak, że to co im w dusze najmocniej zapadło, to wspomnienia lub odkrycia, które napawałyby nas niedowierzaniem, strachem, ogromnym współczuciem. Czytając kolejne książki Jakuba Małeckiego utwierdzam się w przekonaniu, że prawie każdy z nas, ten barczysty pan, ta młoda dziewczyna z telefonem w ręku, Ty, ja... wszyscy mamy w sobie coś, co czasem wypełnia nasze oczy magią, tą piękną i tą bolesną, szaloną. On przywiózł ze sobą traumę żołnierza, który zabił. Taka jego rola, możnaby rzec, taka jego misja i zawód. Ale gdy czytamy, jak głęboko wbiły się w duszę Mariusza Małeckiego pazury wojennych doświadczeń, chcemy znów za mądrymi i światłymi powtarzać, że nie ma wojen dobrych i słusznych, że zawsze pozostają po nich zgliszcza. Ona, "obraźliwie ładna", pracująca w biznesie gier komputerowych, który jeszcze jakiś czas temu nie pomieściłby się nam w głowach, pozornie pogodzona i obojętna, słuchająca, będąca obok, dziecko technologii i wtopienia się w otaczający świat. I jej prawda, która raz odkryta, wywoła niedowierzanie, gniew i ból, obali ideały, nada wizytom na grobie matki i tym dziwnym wizytom ojca na innym grobie, zupełnie inny wymiar. Psycholog powie, że idealnym sposobem oswojenia traum jest opowiedzenie o nich. Inny powie, że zawsze ratunkiem okazuje się miłość. Pan Małecki nie walczy z owymi truizmami ani ich nie obala. Bierze je w dłonie i w swoim niebanalnym, magicznym, nieprawdopodobnie pochłaniającym stylu czyni z nich opowieść o splataniu dwóch, jakże odrębnych losów. Gdy snuje afgańskie opowieści prawie zamykamy oczy, prosimy by TO się nie stało. Gdy zmienia obraz matki, pielęgnowany w duszy Zuzy, marszczymy czoło i prosimy o mądre, uwalniające od bólu niedowierzania wytłumaczenie. Jak bardzo trzeba wejść w swą powieść, by bohaterem książki pisanej przez bohatera uczynić Jakuba Małeckiego? Ile jest w tym literackim tworze samego autora, jego strachu, jego odkryć? A może raczej trzeba zapytać, ile jest owego pogodzenia, które dało opisanie dramatów i chwil, których nie przeżyje nikt, prócz żołnierza, który nosi w sobie jeden, ogromny błąd? Sposób w jaki autor podpowiada odpowiedzi zatrzymuje oddech. Momenty, w których pracują oczy i wszystko, co z nich płynie do naszej świadomości są tak częste, że gubiłam rzeczywistość. Łapałam się na tym, że czytałam stronę, dwie, na jednym skupieniu wzroku, zaczynałam zdanie i kończyłam je dopiero wiele stron dalej. Ten niebywały dar opowiadania hipnotyzuje, "Horyzont" wchłania i kradnie czas. To właśnie dla tych doznań watro sięgnąć po tę książkę. Chcecie to poczuć? Chcecie stać się Zuzą, Mariuszem, a może Jakubem Małeckim? Polecam. Z ogromnym zachwytem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-10-2019 o godz 19:03 Anna L dodał recenzję:
„Horyzont” to pierwsza z dorobku Jakuba Małeckiego książka którą miałam okazję przeczytać. Już wiem, że nie będzie ona ostatnią. Coś jest w tej twórczości innego, przyciągającego, nieoczywistego. Niby nic się nie dzieje szokującego, a przysłowiowe wióra lecą. Bardzo to cenię w literaturze. Jednak po kolei. Spójrzmy najpierw na fabułę powieści. Autor osadza ją w dwóch różnych lokalizacjach i płaszczyznach czasowych. Mamy przeszłość w Afganistanie i teraźniejszość w Warszawie. Oba te miejsca dzieli około 5 tysięcy kilometrów, a łączy postać głównego bohatera Mańka- 36 letniego weterana wojennego, cierpiącego na PTSD, „początkującego pisarza”. Na misji jego jestestwo kręciło się wokół zdania-„spać, jeść, nie dać się zabić”. W Warszawie mam wrażenie opierało się ono na- wstać, zrobić coś, postarać się żyć. Tak oto widzimy jak na dwudziestu metrach kwadratowych mieszkania znajdującego się w nowoczesnej europejskiej stolicy toczy się dramat człowieka, który nie potrafi wrócić do codzienności. Człowieka, który myślami jest tam daleko. Każdego dnia atakują go obrazy z misji, twarze tych których już nie ma. Można by mniemać, że aby nie było zupełnie, aż tak źle głównemu bohaterowi do towarzystwa daje się Zuzę. Pozory. Gdyż Zuza to kolejna postać tocząca wojnę. Tym razem nie dosłownie- bo to tylko wojna w jej głowie, w niejasnej historii jej rodziny, wojna o prawdę i spokój. Wprowadzenie Zuzy wyszło na dobre tej powieści. Sama historia Mańka mogłaby zmęczyć, a tak raz na jakiś czas się odrywamy i przenosimy na inny horyzont. „Chaos jest początkiem nowego świata”-zdaje się mieć wytatuowane na przedramieniu Maniek. Mimo, iż bohaterowie twierdzą, iż nie pasują do tego świata. Z chaotycznego ich życia wyłania się światło. Mają przecież siebie. Łączy ich rytm bułgarskiego rapu, alkohol, ale także chęć pomocy sobie nawzajem. To bardzo wartościowe w tych czasach. Znaleźć kogoś, kto będzie dzielił z tobą wszelkie troski, dla kogo przeszłość, nie będzie miała wpływu na teraźniejszość. Choć ciężko się od tego co było uwolnić, to nie jest to zupełnie niemożliwe. Po każdej burzy wyjdzie przecież słońce. Czym jest tytułowy horyzont? Dla każdego może być czymś innym. Dla mnie cała ta książka to horyzont poznawczy. Nie spotkałam się w polskiej literaturze z tak dobrze zaprezentowaną tematyką misji wojskowych. Poznałam ich codzienność, choć bez męczących szczegółów. Dostrzegłam jej prawdziwy obraz. To co przekazują nam media to zaledwie skrawek prawdy. Powracanie do siebie po traumie i wreszcie nauka życia od nowa, krok po kroku jak dziecko, poruszyła mnie. Prosto i wrażliwie pisze Jakub Małecki. Traktuję te książkę jako swoje osobiste przełamanie, gdyż nie jest mi po drodze z polską literaturą współczesną. Powoli zmieniam zdanie i rozbudzam nadzieję, że będzie coraz lepiej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-12-2019 o godz 14:02 jutka dodał recenzję:
Moja przygoda z Jakubem Małeckim rozpoczęła się od powieści „Dygot”. Choć wcześniejsze książki jeszcze przede mną, to zawsze z niecierpliwością czekam na kolejne. Nie ma co ukrywać Małecki urzeka słowem i z radością, ale i z niecierpliwością wnika się w jego świat. „Horyzont” intryguje od pierwszych stron. Już na samym początku poznajemy Mariusza Małeckiego, zwanego Mańkiem, o którym na razie wiemy niewiele. Wiemy, że był saperem na misji w Afganistanie i jak łatwo się domyślić ciągle tkwi w nim echo wojny. Jest i Zuza, dużo młodsza, która mieszka po sąsiedzku i próbuje budować życie na własny rachunek. Poznali się w trakcie prozaicznego prania, kiedy to ona prała białe ubrania, a u Mańka wypatrzyła biały element garderoby. Razem tworzą dziwny układ, spędzają razem wieczory, nierzadko zakrapiane alkoholem przy dźwiękach bułgarskiego rapu. Ciągną ku sobie i choć z czasem ich relacja przypomina przyjaźń, a tak naprawdę nie wiedzą o sobie zbyt wiele. Jeśli coś więcej napiszę o treści, zdradzę Wam za dużo, a nie o to chodzi, nie chcę Wam odbierać przyjemności z czytania. Jak w wielu literackich przestrzeniach stworzonych przez Jakuba Małeckiego, tak i tutaj akcja biegnie niespiesznie. Kolejne rozdziały pozwalają nam zbudować historię. Tym bardziej, że głos oddawany jest naprzemiennie Mańkowi i Zuzie. Choć porusza ważne tematy, to na szczęście są one pozbawione zbędnego patosu i wyniosłości. Historia Mańka budowana jest na wspomnieniach, dużo tu smutku, wyrzutów sumienia i życiowych tragedii. Zuza musi zmierzyć się z historią rodzinną, której poznanie może mieć wpływ na relacje i wybory. Co mnie uwiodło, to fakt że historia Mańka z czasów w Afganistanie jest bardzo realistyczna. Jakub Małecki przecież nie bazuje na swojej historii, nie jest z zawodu saperem, nie oglądał na żywo okrucieństw wojny. Okazuje się, że Kuba Małecki poznał parę żołnierzy, którzy przetrwali misję na Bliskim Wschodzie i którzy pozwolili mu poznać realia życia w czasie wojennej zawieruchy. Bazowanie na historii to jedno, trzeba jeszcze umieć to przelać na papier. Szacunek dla Małeckiego, że zrobił to w taki sposób. Lektura „Horyzontu” jedynie umocniła mnie w przekonaniu, że Jakub Małecki pisze dobrze. I nie boję się stwierdzenia, że jest jednym z moich ulubionych polskich pisarzy. „Horyzont” to historia o samotności, poszukiwaniu samoakceptacji i swojego miejsca na ziemi. Styl pozornie prosty, ale uderza w najczulsze struny czytelnika. Nie ma sztucznie pompowanych emocji i upiększania na siłę rzeczywistości. Bohaterom wierzymy na słowo. Małeckiemu zresztą też, który z książki na książki jest coraz lepszy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-10-2019 o godz 17:59 W moich kręgach dodał recenzję:
„Horyzont" jest pierwszą powieścią autorstwa Jakuba Małeckiego, którą przeczytałam. Od razu przypadł mi do gustu styl autora, który jest prosty, ale tak dosadny i rzeczowy, niosący w sobie wiele emocji. Bohaterami są Maniek i Zuza. Oboje są narratorami i naprzemiennie widzimy świat ich oczami. Oboje zmagają się z trudną przeszłością, która nie daje im o sobie zapomnieć. Nie odnajdują się w rodzinnym gronie, wśród znajomych czy innych ludzi. Jedynie ich wzajemna obecność ich nie drażni. Uważają siebie za wielkich przegrywów życia. Spotykają się przy wódce i czipsach, słuchając bułgarskiego rapu, opowiadając o swoich codziennych niepowodzeniach. Może wydawać się to dziwne, ale te momenty razem, wśród sterty nieudanych rzeczy, najbardziej im się podobają i dają im chwilę wytchnienia. W tych momentach nie muszą ukrywać swoich prawdziwych, nieidealnych osobowości. Maniek jest weteranem wojennym z zespołem stresu pourazowego. Nie potrafi poradzić sobie ze wspomnieniami z misji, które miały znaczący wpływ na to, jakim jest teraz człowiekiem. Jest niedocenionym bohaterem, wrakiem samego siebie, z bliznami na ciele i duszy, oraz z wielkimi wyrzutami sumienia. Jego najbliższym przyjacielem jest Miętowy, który podobnie, jak Maniek, mierzy się z wojenną traumą. Oboje nie potrafią odnaleźć się w normalnej rzeczywistości, pozbawionej wojennych przeżyć. Problemy Zuzy, przy problemach Mańka, wydają się dość błahe, jednak są one w ogóle z innej kategorii i nie ma co ich do siebie porównywać. Ona próbuje dowiedzieć się czegoś konkretnego o rodzinnej tajemnicy, która jest skrzętnie skrywana przez jej bliskich. Sekret jej zmarłej matki ciąży nie tylko Zuzie, ale też jej ojcu. Czy odkrycie dawnej tajemnicy przyniesie im ulgę? Autor stworzył świetnych bohaterów i świetną fabułę. Krok po kroku wprowadza nas w nieidealny świat Mańka i Zuzy. Wszystko dozuje małymi porcjami, po kolei odkrywając kolejne elementy historii. Tutaj każdy rozdział, każdy akapit i każde zdanie ma znaczenie, trafia w samo sedno i prosto w serce czytelnika. Podobało mi się ukazanie realiów panujących na misjach wojennych i ich wpływu na psychikę żołnierzy, oraz zderzeniu ich oczekiwań co do powrotu do ojczystego kraju z powojenną rzeczywistością. Fajnym motywem jest też pisanie książki przez Mańka, który opisuje w niej swoje wojenne doświadczenia oraz przewrotna gra imionami i nazwiskami. „Horyzont" jest świetną powieścią o odwadze, przyjaźni, zdradzie, wybaczeniu, tęsknocie i dążeniu do odnalezienia własnego „ja".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-12-2019 o godz 21:46 Ewelina Bachniak dodał recenzję:
IG- inia.recenzuje //// BLOG- iniarecenzuje.wordpress.com /// FB- @inia.recenzuje lub @inia.inia.inia Kto jeszcze nie zna Jakuba Małeckiego to najwyższy czas sięgnąć po jego książki. Dziś będzie o „Horyzoncie” wyd SQN. Ta książka jest odrobinkę inna od poprzednich, ale nadal wyczuwa się klimat prezentowany przez autora. Jest optymistyczna, ale nie lukrowana. To samo życie. Prawda, która boli, paraliżuje. Traumy dnia codziennego, ale i małe lub większe radości. Jak zwykle Małecki kipi emocjami, różnorodnymi. Nie jestem obiektywna w swojej ocenie, ale na szczęście nie muszę być. Dla mnie do tej pory, wszystko co wyszło spod pióra @malecki to małe arcydzieła książkowe. Lekkość podczas czytania, nie oznacza, że jest to lektura łatwa, co to to nie, porusza do głębi za każdym razem. Pozostaje w nas na bardzo długo. Po spotkaniu autorskim, które odbyło się na Targach Książki w Katowicach. tym bardziej doceniam ciężką pracę w tworzeniu tekstu. Teraz już koniecznie muszę sięgnąć po antologię Inne światy. Są to opowiadania fantastyczne, tworzone do obłędnych obrazów Jakuba Różalskiego. Tam znajduję się również jedna z historii Małeckiego. Na szczęście, mam ją na półce. Główni bohaterowie Horyzontu są zawieszeni między dwoma światami. Maniek, weteran wojenny z zespołem stresu pourazowego. Wędrujący między misją w Afganistanie a nowym życiem cywila. Próbuje poukładać sobie świat, stara się napisać książkę o tym co wydarzyła się na wojnie. Ciągle toczy ze sobą dyskusje, dotyczące jego wartości, sensu istnienia na tym świecie. „Człowiek jest tutaj zupełnie rozregulowany, na wielu poziomach. Dajmy na to, przyzwyczajamy się do ciągłego ostrzału. Jak można przywyknąć do tego, że ktoś właśnie usiłuje cię zabić? Nie można. A jednak można. Nie wytłumaczysz tego komuś, kto tu nie był”. Zuza, tkwi pomiędzy przeszłością, a teraźniejszością. Tragiczna śmierć matki i skrywana tajemnica rodzinna nie pozwala dziewczynie odnaleźć się w swoim życiu. I jest jeszcze Babcia Zuzy, postać bardzo ważna, a mam wrażenie, pomijana. Każdy zna lub znał taką kobietę. Demencja, która ją odwiedziła, jest bezlitosna. Niszczy, zabiera kawałek po kawałku. „Mówi dużo, coraz więcej. Czasami – najczęściej – są to rzeczy oderwane od siebie. Dryfuje tak w różnych kierunkach, bywa dzieckiem i dorosłą kobietą, bywa w domu, w lesie”. Nie mogę się nie zgodzić z autorem, jego książki są niezwykłe w swojej zwyczajności. Polecam każdemu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-09-2019 o godz 17:30 Jelenka dodał recenzję:
Proza Małeckiego to miód na spragnione pięknej literatury serce. Kilka lat temu zachwyciłam się „Dygotem”, choć przyznam, że miałam do niego kilka podejść. Myślę, że musiałam dojrzeć do tej lektury. Po prostu. Tym razem od jego proza porwała mnie od razu. W „Horyzoncie” Małecki daje niezły popis literackiego kunsztu na najwyższym poziomie. ZARYS FABUŁY Trzydziestosześcioletni Mariusz jest mieszkającym w Warszawie weteranem wojennym. Po powrocie z półrocznej misji w Afganistanie Maniek próbuje odnaleźć się na nowo w codzienności niosąc bagaż dramatycznych doświadczeń, lęki, PTSD i przewijające się w głowie wojenne obrazy. Wraz ze swoją współlokatorką Zuzą próbują uczynić życie bardziej znośnym. Mierzą się z przeszłością, choć każdy z inną i w inny sposób. JAK TO SIĘ CZYTA! W historię Mańka i Zuzy wchodzi się jak do domu. Autor zapewnia niewygodne krzesło, z którego trudno wstać, a może z którego nie chce się wstać. Małecki operuje dobrze znanymi rodzinnymi obrazami, jednakże jest w tym powiew czegoś nowego i ekscytującego. Coś co szare i zwykłe w prozie Małeckiego nabiera charakteru, często jest punktem odniesienia. WOJENNY LOS Przyznaję, że kiedy dowiedziałam się, iż fabuła „Horyzontu” opowiada o weteranie wojennym i jego zmaganiu się z rzeczywistością oraz PTSD miałam obawy co do tego czy ta historia mnie zainteresuje. Sporo ostatnio tego tematy w mediach, kinie czy literaturze. CO tu dużo kryć, kompletnie niesłusznie. Małecki ujmuje temat inaczej, nie boi się go, nie gloryfikuje i nie demonizuje. Pisze o nim jak o czymś normalnym jednocześnie daje do zrozumienia jak wojenne doświadczenia są traumatyczne i bolesne. Zostawia czytelnika z mnóstwem pytań i moralnym rozdarciem. PODSUMOWANIE Narracja „Horyzontu” jest bliska sercu, myślom, towarzyszącym na co dzień rozważaniom. To powieść, w której perspektywa i szczegół mają znaczenie, w której to co zwykłe gra główną rolę. Małecki ma niesamowity dar snucia opowieści w chwytający za serce sposób, niewymuszony i zdystansowany. Uwielbiam czułość z jaką traktuje swoich bohaterów – niemal namacalnych, z krwi i kości. „Horyzont” to powieść, którą można czytać kilka razy i za każdym razem odbiór będzie inny. Cieszę się ogromnie, że mamy w Polsce pisarza tego formatu, który intryguje perspektywą zwykłego życia. Małeckiego trzeba czytać i się nim zachwycać! Nic innego nam nie pozostało.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-10-2019 o godz 13:44 Sauron dodał recenzję:
Półki księgarni wręcz uginają się od książek.... o niczym. Tematy banalne, fabuły schematyczne, a zwroty akcji przewidywalne. Coraz trudniej jest mi znaleźć autora, który pisze o rzeczach ważnych, który porusza wrażliwe struny mojej duszy. Jednak kiedy już na niego trafię, wtedy sięgam po każdą nową powieść. Do kategorii tej zaliczam twórczość Jakuba Małeckiego. Czy jego kolejna powieść „Horyzonty” zrobiła na mnie wrażenie? A może tym razem się zawiodłam? Mariusz wrócił z wojny, jest wrakiem człowieka złożonym z normalnej przeszłości i traumatycznych wspomnień. Cierpi na zespół stresu pourazowego, codzienność, która wcześniej jawiła mu się przynajmniej jako znośna, teraz zwyczajnie... rozczarowuje. Tymczasem jego sąsiadka Zuza odkrywa sekret swojej rodziny. Wie, że jest jakaś tajemnica o której nikt nie chce jej powiedzieć słowa. Postanawia zrobić wszystko, by dojść do prawdy. Jednak gdy ją odkryje, czy nie będzie żałować? Co łączy ją Mariuszem? Wszystko i... nic. Długie rozmowy, bułgarski rap i problemy? To na pewno dobry start. Zachwyciłam się książką „Nikt nie idzie”, przeczytałam „Historie podniebne” i teraz z podekscytowaniem sięgnęłam po „Horyzont”. Co mogę o niej powiedzieć? Naprawdę ciężko znaleźć odpowiednie słowa. Z jednej strony historia zawarta w tej książce jest prosta, może nie codzienna, ale też nie wyssana z palca. Mogła się wydarzyć, prawdopodobnie się wydarza. Zarówno losy Mariusza, jak i Zuzy to samo życie. Smutek, złość, radość, małe przyjemności, czasem porażki, a czasem sukcesy. Owszem, nie każdy z nas jest żołnierzem wracającym z wojny, jednak sposób, w jaki autor oddaje emocje sprawia, że Mańka odbieramy jak jednego z nas. Razem z nim przeżywamy stres najzwyklejszych sytuacji i trudność w utrzymaniu zwykłych kontaktów. Wydarzania z teraźniejszości przeplatają wspomnienia z pobytu w bazie wojskowej. Coraz lepiej poznajemy głównego bohatera. Nie raz będziemy się śmiać, by zaraz potem odczuć grozę i powagę wojny. Myślę, że to właśnie te historie zrobiły na mnie największe wrażenie. "Ale nie robić nic, to by dla mnie było zbyt wiele". Ciąg dalszy na: https://www.recenzjenawidelcu.pl/2019/10/horyzont-jakub-maecki.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-09-2019 o godz 18:58 arcytwory dodał recenzję:
„Horyzont” jest historią o dwóch bohaterach walczących z demonami przeszłości. Poznajemy Mariusza Małeckiego, weterana wojennego, który cierpi na zespół stresu pourazowego. Z drugiej strony jest Zuza, która opiekując się babcią dowiaduje się o pewnych rodzinnych niedopowiedzeniach. Oboje są sąsiadami, poznają się podczas robienia prania, słuchają bułgarskiego rapu i próbują odnaleźć właściwą wersję siebie w otaczającym świecie. Brzmi najbanalniej na świecie, prawda? Powieść ukazuje się czytelnikowi kawałek po kawałku, zupełnie jak puzzle. Z każdą strona dowiadujemy się coraz więcej o bohaterach. Luki w przeszłości stale się zapełniają. Mańka i Zuzę trawi jej echo, ale w tym wszystkim tych dwoje staje się dla siebie wsparciem. Jak się okazuje można przesunąć dalej swój horyzont, gdy spogląda się na niego drugim człowiekiem. Jak to z Małeckim u mnie bywa - znowu jestem oczarowana. Szczerze zachwycona okładką, fabułą i tym, jak została ona poprowadzona. Treść zostaje z czytelnikiem na dłużej i już dzisiaj wiem, że na pewno wrócę do tej książki i będę ją polecać oraz pożyczać, byle wszyscy poznali magię tego autora. Niby banalna historia, której możemy być (a może i jesteśmy) świadkami, ale opisana w taki sposób, że każde zdanie ocieka emocjami, a od lektury trudno jest się oderwać. Historie zwykłych ludzi są niezwykłe, życiorysy nie są zbyt wyszukane (może poza bułgarskim rapem, bo to dla mnie muzyczna nowość), a Jakub Małecki wydobywa z nich magię. A warto pamiętać, że „Horyzont” porusza naprawdę trudne tematy, takie jak zespół stresu pourazowego, życie weteranów wojennych i rodzinne tajemnice od lat zamiatane pod dywan. Chcę, żebyście czerpali tak ogromną przyjemność z lektury jak ja, więc wyliczę co najbardziej mi się podobało: postać Mańka, jego książka, grafiki przy kolejnych rozdziałach, pstryczki w nos z zabawami nazwiskami i zakończenie. No i jeszcze jedna rzecz, ale to byłby spoiler, a nie chcę Wam psuć lektury. Innymi słowy - prawie wszystko. Nawet tego bułgarskiego rapu posłuchałam i powiem Wam, że też jest niezły. Kto nie zna Małeckiego niech szybko sięga po jego książki. Czas się zachwycić!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-09-2019 o godz 10:18 arcytwory dodał recenzję:
„Horyzont” jest historią o dwóch bohaterach walczących z demonami przeszłości. Poznajemy Mariusza Małeckiego, weterana wojennego, który cierpi na zespół stresu pourazowego. Z drugiej strony jest Zuza, która opiekując się babcią dowiaduje się o pewnych rodzinnych niedopowiedzeniach. Oboje są sąsiadami, poznają się podczas robienia prania, słuchają bułgarskiego rapu i próbują odnaleźć właściwą wersję siebie w otaczającym świecie. Brzmi najbanalniej na świecie, prawda? Powieść ukazuje się czytelnikowi kawałek po kawałku, zupełnie jak puzzle. Z każdą strona dowiadujemy się coraz więcej o bohaterach. Luki w przeszłości stale się zapełniają. Mańka i Zuzę trawi jej echo, ale w tym wszystkim tych dwoje staje się dla siebie wsparciem. Jak się okazuje można przesunąć dalej swój horyzont, gdy spogląda się na niego drugim człowiekiem. Jak to z Małeckim u mnie bywa - znowu jestem oczarowana. Szczerze zachwycona okładką, fabułą i tym, jak została ona poprowadzona. Treść zostaje z czytelnikiem na dłużej i już dzisiaj wiem, że na pewno wrócę do tej książki i będę ją polecać oraz pożyczać, byle wszyscy poznali magię tego autora. Niby banalna historia, której możemy być (a może i jesteśmy) świadkami, ale opisana w taki sposób, że każde zdanie ocieka emocjami, a od lektury trudno jest się oderwać. Historie zwykłych ludzi są niezwykłe, życiorysy nie są zbyt wyszukane (może poza bułgarskim rapem, bo to dla mnie muzyczna nowość), a Jakub Małecki wydobywa z nich magię. A warto pamiętać, że „Horyzont” porusza naprawdę trudne tematy, takie jak zespół stresu pourazowego, życie weteranów wojennych i rodzinne tajemnice od lat zamiatane pod dywan. Chcę, żebyście czerpali tak ogromną przyjemność z lektury jak ja, więc wyliczę co najbardziej mi się podobało: postać Mańka, jego książka, grafiki przy kolejnych rozdziałach, pstryczki w nos z zabawami nazwiskami i zakończenie. No i jeszcze jedna rzecz, ale to byłby spoiler, a nie chcę Wam psuć lektury. Innymi słowy - prawie wszystko. Nawet tego bułgarskiego rapu posłuchałam i powiem Wam, że też jest niezły. Kto nie zna Małeckiego niech szybko sięga po jego książki. Czas się zachwycić!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-10-2019 o godz 09:34 Eliza89 dodał recenzję:
Fenomenalna! Autor w ciekawy i bardzo wiarygodny sposób przedstawia historie dwojga bohaterów- Mariusza i Zuzy. Poznajemy 36-letniego żołnierza, weterana wojennego, który był na misji w Afganistanie. Okazuje się, że nie potrafi zapomnieć o tym wszystkim co wydarzyło się na wojnie. Nie potrafi rozmawiać z rodziną. Nie potrafi odnaleźć się w „normalnym życiu” w Polsce, w Warszawie. Wynajmuje mieszkanie 20m2, gdzie śpi, je, pije alkohol, robi brzuszki i pompki... no i jeszcze czasem pisze lub próbuje pisać książkę. Jedną z jego sąsiadek jest właśnie Zuza-młoda programistka gier komputerowych, która odkrywa przez przypadek zaskakującą prawdę o swoich bliskich. Łaczy ją z Mańkiem muzyka- bułgarski rap, ale czy tylko to? Na uwagę zasługują również postacie drugoplanowe i ich historie- kolega Mańka z wojska- Miętowy oraz babcia Zuzy- Pani Marianna. Książkę czyta się szybko, ciężko sie od niej oderwać, rozdziały są krótkie. Okładka urzeka. Jest dużo przemyśleń nad sensem życia, jest nostalgicznie, jest czasem zabawnie, a czasem wzruszająco, gdy Maniek Małecki wspomina swoj pobyt w Afganie. Pod koniec lektury już sami nie wiemy co jest fikcją literacką a co prawdą. Ile tak naprawdę jest Jakuba Małeckiego- autora w Mariuszu Małeckim- weteranie wojennym? Jak zwykle styl pisania Pana Jakuba zachwyca. Ocena najwyższa z możliwych - no nie mogło być inaczej👍
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-11-2019 o godz 00:36 Maitiri dodał recenzję:
Podobało mi się, jak zwykle. Chociaż mniej niż poprzednim razem. Pan Małecki pisze jak nikt inny. Czaruje, hipnotyzuje i sprawia, że chce się wiecej. Jednak tym razem spodziewałam się tego, co zastanę i efekt zaskoczenia był dużo mniejszy. Ponownie dostajemy trudną powieść, która uwodzi emocjami i obiecuje wieczory pełne przemyśleń. Ponownie mamy do czynienia z ludźmi pokiereszowanymi, którzy nie potrafią odnaleźć się w otaczającej ich rzeczywistości. Z ludźmi szukającymi odkupienia. Zuza i Maniek. On, żołnierz, który wrócił z Afganistanu, z miejsca, które go odmieniło. Ona odkryła sekrety swojej rodziny i to ją zniszczyło. Oboje nie potrafią sobie po tych przeżyciach poradzić. Starają się odnaleźć w tym nowym świecie, który wprawdzie się nie zmienił, ale dla nich wygląda zupełnie inaczej. Próbują z różnym skutkiem. Aż odnajdują siebie. Niby nic ich nie łączy, a łączy ich więcej, niż sami są w stanie przyznać. To powieść o samotności, o poszukiwaniu siebie i drugiego człowieka. O tęsknocie, przyjaźni i odwadze. Porusza i skłania do zastanowienia się nad życiem. Warto przeczytać 💛
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-11-2019 o godz 00:35 Maitiri dodał recenzję:
Podobało mi się, jak zwykle. Chociaż mniej niż poprzednim razem. Pan Małecki pisze jak nikt inny. Czaruje, hipnotyzuje i sprawia, że chce się wiecej. Jednak tym razem spodziewałam się tego, co zastanę i efekt zaskoczenia był dużo mniejszy. Ponownie dostajemy trudną powieść, która uwodzi emocjami i obiecuje wieczory pełne przemyśleń. Ponownie mamy do czynienia z ludźmi pokiereszowanymi, którzy nie potrafią odnaleźć się w otaczającej ich rzeczywistości. Z ludźmi szukającymi odkupienia. Zuza i Maniek. On, żołnierz, który wrócił z Afganistanu, z miejsca, które go odmieniło. Ona odkryła sekrety swojej rodziny i to ją zniszczyło. Oboje nie potrafią sobie po tych przeżyciach poradzić. Starają się odnaleźć w tym nowym świecie, który wprawdzie się nie zmienił, ale dla nich wygląda zupełnie inaczej. Próbują z różnym skutkiem. Aż odnajdują siebie. Niby nic ich nie łączy, a łączy ich więcej, niż sami są w stanie przyznać. To powieść o samotności, o poszukiwaniu siebie i drugiego człowieka. O tęsknocie, przyjaźni i odwadze. Porusza i skłania do zastanowienia się nad życiem. Warto przeczytać 💛
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-10-2019 o godz 15:44 Katarzyna Łojek dodał recenzję:
Jakub Małecki ,,Horyzont” „Horyzont” równolegle opowiada historię zniszczonego psychicznie i fizycznie wojną w Afganistanie żołnierza, Mariusza. Weteran cierpi z pewnością na zespół stresu pourazowego i nie potrafi odciąć się od tego, co widział i przeżył. Zuza, jego młoda sąsiadka, która jako dziecko straciła matkę, nie ma silnej więzi ani z ojcem ani z wujkiem, a teraz, będąc wkraczającą w dorosłe życie kobietą, powoli traci chorującą na demencję babcię, która przez przypadek zdradza też rodzinną tajemnicę. Każda z tych historii, na czele z tą jedną, najważniejszą, której istnienie przeczuwamy już od pierwszych stron, może zostawić w nas jakiś ślad. Jeśli chodzi o całokształt to uważam, że ,,Horyzont” to naprawdę dobra książka. Na początku trochę się gubiłam w tych dwóch, zupełnie różnych bohaterach i w ich historiach. Wielki ukłon dla autora za to, że przygotowując książkę odbył rozmowy z wieloma byłymi żołnierzami. To sprawiło, że wspomnienia Mariusza są naprawdę realne i momentami szokują, ale i wzruszają. Jakub Małecki jak zawsze w formie, kolejna wartościowa książka!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-04-2020 o godz 09:44 Joanna dodał recenzję:
Horyzont to niby zwykła opowieść żołnierza, który wrócił z misji w Afganistanie i próbuje na nowo poskładać sobie życie. Żołnierza, który podejmuje próbę spisania swoich wspomnień. Odnajdziecie tam niewyobrażalnie dużo bólu, a jednak jest to przedstawione w taki sposób, że nie do końca zmusza was do płaczu (do pewnego momentu, gdzie łzy dosłownie leją się z Ciebie). Bardziej pozwala poznać bohatera i przeżywać wspólnie z nim te trudne momenty. Jednak Horyzont to nie tylko jego hostoria. Poznajemy również osoby blisko z nim związane, które borykają się ze swoimi problemami. Książka wydaje się być prosta, czyta sie szybko i właściwie nie dzieje się wiele, aż nagle czytasz czytasz i masz takie "o kur**"! Książka ma w sobie jakiś fenomen. Jest genialna, ale nie wiesz dlaczego. Może dlatego, że rozwala cie psychicznie, że od 3/4 książki beczysz i nie wiesz dlaczego? Zastanawiasz się skąd aż tak wysokie noty, jak ją ocenić, aż przychodzi taki moment, że wiesz, że musi być to najwyższa ocena. Nie może być inaczej. To książka, która zostaje w głowie na zawsze i do której się wraca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-10-2019 o godz 18:24 kryminalnatalerzu dodał recenzję:
„Horyzont” to historia Mańka i Zuzy. On to weteran wojenny, który po kilku misjach w Afganistanie, wrócił do Polski i stara się odnaleźć w tym starym, a jednak całkiem nowym i obcym życiu. Ona to młoda dziewczyna, która stara się odkryć brudny sekret swojej idealnej zmarłej matki. Co ich łączy? Pozornie nic prócz bliźniaczego mini mieszkania. A jednak, mimo różnic, okazuje się, że są sobie bliżsi niż może się wydawać, że są do siebie bardziej podobni niż można by przypuszczać. Nowa książka Małeckiego ma w sumie wszystko, a nawet więcej niż można by się spodziewać. To opowieść o życiu, o codzienności, o smutkach, wyobcowaniu i problemach, z którymi zmaga się każdy z nas. Ale też jest to historia o miłości, przyjaźni, zrozumieniu, trosce i nadziei w lepsze jutro. To historia piękna, pełna emocji, jedyna w swoim rodzaju, ale jakże bliska każdego człowieka. Napisana prostym językiem, niepowtarzalnym i oryginalnym stylem. Dla mnie to książka doskonała.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-09-2019 o godz 12:48 czytanienaplatanie dodał recenzję:
Znacie prozę Jakuba Małeckiego? Tylko on tak potrafi wypełnić treść emocjami i historię zwykłych ludzi zaczarować w opowieść, od której nie sposób się oderwać. Tak jest i w przypadku "Horyzontu". Dwoje ludzi, którym trudno odnaleźć się w otaczającym świecie, połączonych zamiłowaniem do bułgarskiego rapu. Zagubieni w przeszłości pełnej bólu, wspomnień i niepewności, samotności i poczucia winy. Każde z nich musi rozpracować swoją przeszłość, by móc wybaczyć i zaakceptować, by zacząć dalej żyć. Zuza zagłębiając się w przeszłość próbuje odkryć sekret swojej zmarłej matki. Maniek, poprzez spisanie przeżyć z Afganistanu, ma szansę zmierzyć się z własnymi lękami i przygniatającym poczuciem winy. Czy uda im się pogodzić z tym, czego już zmienić nie mogą? Autor kolejny raz udowadnia, że to historie zwykłych ludzi są najbardziej niezwykłe. Trzeba tylko umieć odpowiednio je ująć w słowa, by wydobyć drzemiącą w nich magię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-10-2019 o godz 12:03 Anonim dodał recenzję:
Już rozumiem zachwyt nad książkami Pana Małeckiego. "Horyzont" to istny majstersztyk! Dawno nie przeczytałam tak wciągającej książki. „Horyzont” to historia Mańka i Zuzy. On jest byłym saperem ona dziewczyną, która próbuje odkryć sekret swojej zmarłej matki. Jedyne co ich łączy to małe mieszkanie, które wynajmują obok siebie. Zaskakująca opowieść o tęsknocie, przyjaźni i odwadze jak i zdradzie. Maniek boryka się ze swoją przeszłością, o której nie może zapomnieć i nie może normalnie funkcjonować. Ale czy mu się uda normalnie żyć? Czy uda im się obojgu normalnie żyć? Bardzo mi się podoba to jak Pan Małecki połączył wątki z przeszłości z teraźniejszością. Dzięki temu możemy poznać losy bohatera Mańka podczas służby w Afganistanie. Polecam każdemu te historię! Sięgnijcie po nią a na pewno nie pożałujecie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Glatz. Zamieć Duszyński Tomasz
5/5
27,66 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Cud, Miód, Malina Jadowska Aneta
4.7/5
25,00 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Nie ma tego Złego Mortka Marcin
4.3/5
28,99 zł
38,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Czas żniw. Tom 1 Shannon Samantha
4.5/5
22,46 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ropuszki Jadowska Aneta
4.7/5
33,64 zł
54,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Ślady Małecki Jakub
4.7/5
32,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Saturnin Małecki Jakub
4.5/5
35,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Dżozef Małecki Jakub
4.5/5
24,36 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Nikt nie idzie Małecki Jakub
4.5/5
32,99 zł
36,99 zł
strona produktu - rekomendacje Cudze słowa Szostak Wit
4.7/5
34,99 zł
39,00 zł
strona produktu - rekomendacje Harda. Tom 1 Cherezińska Elżbieta
4.3/5
25,15 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Opiłki i okruszki Jastrun Tomasz
4.6/5
26,99 zł
29,99 zł
strona produktu - rekomendacje Pomroki Borszewicz Jarosław
4.5/5
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Berdo Cieślar Anna
4.7/5
38,49 zł
42,99 zł
strona produktu - rekomendacje Przez Papużanka Zośka
4.2/5
38,49 zł
42,90 zł
strona produktu - rekomendacje Tkanki miękkie Rudzka Zyta
4.7/5
32,24 zł
42,99 zł
strona produktu - rekomendacje Odmieniec Fiedorczuk Natalia
4/5
32,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Prawiek i inne czasy Tokarczuk Olga
4.1/5
39,99 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Puste niebo Rak Radek
4.9/5
30,13 zł
39,00 zł
strona produktu - rekomendacje Rok Zaćmienia Knopik Marta
5/5
40,49 zł
44,99 zł
strona produktu - rekomendacje Purezento Bator Joanna
4.6/5
23,36 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Widnokrąg Myśliwski Wiesław
4.5/5
44,49 zł
49,90 zł
strona produktu - rekomendacje Chmurdalia Bator Joanna
4.5/5
39,99 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Poniewczasie Szostak Wit
4.2/5
40,49 zł
45,00 zł
strona produktu - rekomendacje Czarne Miasto Knopik Marta
4.1/5
40,49 zł
44,99 zł
strona produktu - rekomendacje Pomiędzy Radziszewski Paweł
4.7/5
26,86 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Strupki Jóźwik Paulina
4.7/5
35,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Dom tęsknot Adamczyk Piotr
4.8/5
31,49 zł
34,99 zł
strona produktu - rekomendacje Ucho Igielne Myśliwski Wiesław
4.2/5
39,99 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Szalej Drzazgowska Monika
4.4/5
39,99 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Szafa Tokarczuk Olga
4.1/5
19,40 zł
29,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.