Hope again (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 24,37 zł

24,37 zł 37,90 zł (-35%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Kasten Mona Książki | okładka miękka
24,37 zł
asb nad tabami
Kneidl Laura Książki | okładka miękka
25,65 zł
asb nad tabami
Kneidl Laura Książki | okładka miękka
25,65 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Everly Penn nie zamierzała się zakochać, a już na pewno nie w wykładowcy. Ale Nolan Gates jest czarujący, inteligentny i seksowny. Tylko przy nim Everly udaje się zapomnieć o mrocznych myślach, które od dzieciństwa nie dają jej spać w nocy. Im lepiej go poznaje, tym intensywniejsza staje się więź między nimi, i tym bardziej Everly chce przekroczyć niewidzialną granicę, oddzielającą ją od Nolana. Nie wie jednak, że za jego optymizmem i miłością do literatury kryje się tajemnica. Tajemnica, która może zniszczyć ich miłość, zanim się na dobre zaczęła.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Hope again
Seria: Again
Autor: Kasten Mona
Tłumaczenie: Spirydowicz Ewa
Wydawnictwo: Jaguar
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 328
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-10-02
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 216 x 157 x 50
Indeks: 33173337
 
średnia 4,5
5
68
4
31
3
11
2
2
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
36 recenzji
5/5
27-10-2019 o godz 19:14 books_holic dodał recenzję:
Na premierę „Hope again” czekałam bardzo długo, bo seria Again skradła moje serce już od samego początku. Mona Kasten to autorka, której twórczość naprawdę uwielbiam i mogę sięgać po jej książki z zamkniętymi oczami, ale zawsze też pozostaje lekka obawa, że tym razem mogę się przeliczyć. Ciekawi czy było tak tym razem? A może Mona nadal pozostała niezawodna? Everly to piękna, zabawna, inteligentna dziewczyna, której ulubioną porą roku jest jesień. Przez wydarzenia z przeszłości jest sceptycznie nastawiona do miłości i ma problemy z zaufaniem. Mimo, że ma wokół siebie przyjaciół, na których może liczyć, jest zamknięta w sobie i stara się zmierzyć ze wszystkim sama. Nolan to niekonwencjonalny wykładowca. Miły, z poczuciem humory, inteligentny i chyba każdy na uczelni go lubi. Jego relacje ze studentami są bardziej na stopie koleżeństwa niż uczeń-profesor i każdy może na niego liczyć. Zawsze wysłucha, doradzi i pomoże, jeśli będzie w stanie. Oboje bohaterów połączyła miłość do literatury, a także coś jeszcze. Od razu wam powiem, że teraz Mona Kasten dała nam nieco inną historię niż poprzednie, może dlatego, że okoliczności, w jakich znajdowali się bohaterowie, były inne. Nie mówię, że to źle. Zawsze to fajnie, jeśli autorka potrafi wymyślić coś nowego, a nie opiera się na tych samych schematach, prawda? Dzięki temu nie wiemy czego się spodziewać i jest to jakieś odświeżenie. Choć Everly i Nolan już się znali, a nawet lubili i byli kimś na kształt przyjaciół, relacja pomiędzy nimi wcale nie nabrała szybkiego tempa, choć coś już iskrzyło. Rozwój ich znajomości był budowany powolutku i stopniowo. Tym bardziej, że mamy tu do czynienia z zakazanym uczuciem, które w ogóle nie powinno się narodzić. Mona też nie oparła tej książki w pełni na wątku miłosnym, ale w „Hope again” daje nam spojrzenie na nieco inne kwestie. Jest to po części historia o odkrywaniu samego siebie, tego czego pragniemy od życia, co chcemy w tym życiu robić. Nie skupia się głównie na relacji między Nolanem a Everly, a czasem nawet spycha to na bok, co było moim zdaniem fajne, bo inne niż to, co dostawałam do tej pory nie tylko od Mony Kasten, ale również od innych autorek romansów. Mamy tutaj postaci drugoplanowe, poznajemy zalążek ich historii. Jest też sporo innych wydarzeń, niż tylko spotkania czy rozmowy pomiędzy głównymi bohaterami, chociaż oczywiście ich samych też nie jest mało, ale nie tak dużo, jak w innych romansach. Tą pozycją autorka też chce nam pokazać, że walka z przeszłością nie należy do łatwych spraw. Ona zawsze pozostawia w nas ślad, być może na zawsze. I musimy nauczyć się z tym żyć, a co więcej, musimy zaakceptować nie tylko swoją przeszłość czy lęki, ale czasem również drugiej osoby. Każdy z bohaterów ma swoją historię i na pewno autorka nie dała im łatwego życia, ale też nie od razu nam zdradza, co im się przydarzyło. Zwłaszcza w przypadku Nolana. Wydaje się być pozytywnym, optymistycznym profesorem, ale coś się za tym kryje, co zdradza sam opis. To dodawało leciutkiej tajemniczości. A jeśli jakaś tajemnica to i ciekawość, prawda? W książce da się wyczuć leciutką aurę jesieni, właśnie dlatego, że akcja rozgrywa się w tej porze roku. Podobał mi się sposób, w jaki Mona przedstawiła tę historię i stworzyła coś innego. Pokazała nam też w małym stopniu proces tworzenia książki, budowania postaci, kreowania ich osobowości, przeszłości. Nie jest to takie łatwe, jak mogłoby się wydawać. A już na pewno nie tak łatwe jak sięgnięcie po skończoną lekturę i rozpoczęcie jej czytania. Autor, zaczynając pisać, musi się zmierzyć z pewnymi elementami tworzenia. Czy polecam wam „Hope again”? Tak i jeszcze raz tak. Jak wspominałam, to zupełnie inna historia niż te, jakie już pokazała nam Mona Kasten, ale jest dzięki temu odświeżająca i nie ma się wrażenia, że czytamy kolejny raz to samo, tylko z pozmienianymi szczegółami. Napisana z perspektywy Everly, a styl autorki jest prosty, lekki i naprawdę przyjemnie się czyta rozdziały. Nie jest to przerysowana historia, nie jest też nudna. Potrafi też wciągnąć, może zaskoczyć? Nie jest idealna, ale czy są książki idealne? Uwielbiam serie, w których każdy tom jest o innych bohaterach, ale każda jest ze sobą powiązana. Fajnie było spotkać bohaterów z poprzednich części, przekonać się co u nich i zdradzę wam w sekrecie, że jak zawsze zatęskniłam za Kadenem. I już nie mogę się doczekać, aż zostanie u nas wydana kolejna książka z tego cyklu, czyli „Dream again”. Jednym słowem: „Hope again” naprawdę mi się podobała i absolutnie nie zawiodłam się na autorce. Dostałam coś innego, coś nowego i jestem na tak. Mam nadzieję, że moja opinia przekonała was do sięgnięcia po tę książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-10-2019 o godz 21:37 Zaczytana Anielka dodał recenzję:
Jak tylko zobaczyłam, że wydawnictwo Jaguar ma w planach wydanie kolejnej książki z serii „Again” od razu wiedziałam, że muszę sięgnąć po tę pozycję i poznać historię Nolana i Everly. Czułam, że będzie to cudowna pozycja, jednak gdzieś z tyłu głowy cały czas tliła się myśl, że może jednak nie. Tak czy inaczej, jestem niesamowicie zadowolona z tej książki, a „Hope again” stało się moją ulubioną częścią tej serii. Everly to młoda, zabawna, mądra i śliczna dziewczyna, a także studentka. W dzieciństwie doświadczyła dość sporo złego, przez co teraz dość sceptycznie podchodzi do mężczyzn i uczucia na „m". Na barkach wciąż dźwiga złe doświadczenia, przez co nie jest jej łatwo. Nolan natomiast jest czarującym, niezwykle inteligentnym i seksownym wykładowcą, który stosuje dość niespotykane metody nauczania. Wydaje mi się, że to taki nauczyciel, którego każdy lubi i szanuje. Bardzo podoba mi się to jak Mona Kasten wykreowała postać Nolana. Jak na wykładowcę to jego metody były dość... Nietypowe, dzięki czemu nie było tak nudno i oczywiście. Muszę Wam powiedzieć, że był on ze studentami na stopie koleżeńskiej, co jednym może wydawać się dziwne, ale jak już wspomniałam, mi się to podobało. Jeśli nie możecie przypomnieć sobie kim jest Everly i Nolan to oczywiście śpieszę z pomocą. Nolan to wykładowca, którego okazję mieliśmy poznać już w drugim tomie tej serii dzięki Dawn. Everly też mogliśmy poznać już nieco w drugim tomie, ponieważ jest to przyjaciółka i „siostra” bohaterki z książki „Trust again". Niesamowicie podoba mi się to, że w pozycji występuje wątek zakazanego romansu. Nie wiem jak Wy, ale ja naprawdę uwielbiam taki motyw w książkach. W dodatku jest to relacja pomiędzy wykładowcą, a studentką co podobało mi się jeszcze bardziej. Takie zakazane uczucie... Nie wiem, jakie wy macie odczucie, ale mi bardzo podobało się to, jak Mona postanowiła to wszystko rozwinąć i poprowadzić. Nic nie było proste i oczywiste, żadne rozwiązanie nie zostało podane na tacy. Jeśli chodzi o relację rozwijająca się pomiędzy bohaterami, to muszę przyznać, że została ona wykreowana bardzo dobrze i jestem usatysfakcjonowana nią w dwustu procentach. Mimo iż Nolan i Everly znali się, a nawet przyjaźnili już wcześniej, to uczucie między nimi nie wybucha nagle. Nie. Ono pojawia się i wykluwa bardzo powoli, co niesamowicie mi się podoba. Mona z niczym się tutaj nie spieszyła, dzięki czemu naprawdę dobrze możemy poznać bohaterów i dowiedzieć się co tak w rzeczywistości czują. Podoba mi się również to, że Mona Kasten postanowiła poruszyć tutaj nieco ważniejsze tematy. Pojawia się tutaj wątek przemocy domowej, a także chęci zadowolenia drugiej osoby, co niestety nie zawsze jest zdrowe. Został tutaj poruszony również aspekt odkrywania samego siebie, co było naprawdę fajnie opisane i bardzo mi się podoba. Resztę musicie odkryć już sami, ale zapewniam, że jest naprawdę warto. Tak jak we wcześniejszych tomach pojawia się tutaj taki fajny, lekki studencki klimat, dzięki czemu pozycję czytało się naprawdę fajnie. Uwielbiam czytać książki z wątkiem studenckim, dlatego jest to dla mnie pozycja idealna. Możliwe, że nie czuć tej aury w tym tomie tak bardzo, jak w trzech pierwszych ze względu na relację student-wykładowca, ale i tak da się to odczuć. „Hope again” to cudowna pozycja o odnajdywaniu własnego szczęścia, a także zakazanej miłości. Jeśli chodzi o język autorki, to jest on oczywiście niesamowicie przyjemny i zrozumiały dla każdego. Pozycja jest niesamowicie wciągająca i naprawdę ciężko się od niej oderwać aż do ostatniej strony. Naprawdę polecam, jeśli szukacie fajnej młodzieżówki, która porusza ważniejsze tematy i nie jest napisana, aby napisać. Mona Kasten stanęła na wysokości zadania, dzięki czemu my czytelnicy dostaliśmy świetną historię. Już nie mogę się doczekać kolejnej części tej serii i chciałabym powiedzieć... DAJCIE MI JĄ NA JUŻ!! ~Zaczytana Anielka~
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-10-2019 o godz 21:43 Salivia dodał recenzję:
Hope Again to już czwarty, ale nie ostatni, tom z serii Again Mony Kasten, która podbiła serca czytelników na całym świecie. I ja uległam urokowi autorki, tworzącej przyjemne książki z gatunku New Adult. Dlatego też skreślałam dni w kalendarzu, oczekując premiery Hope Again. A czy było warto? Fabuła skupia się na bohaterach znanych nam już z poprzednich tomów – Everly, przyjaciółce Dawn, oraz Nolanie, nauczycielu obydwóch dziewczyn. I dopóki nie przeczytałam zarysu historii, nie spodziewałam się, że byłabym zainteresowana wspomnianą relacją. Co ciekawe, oprócz wątków głównych bohaterów, dostajemy też informacje na temat bohatera piątego tomu (Dream Again), którego premiery możemy spodziewać się już w przyszłym roku. Historia nie jest jakoś szczególnie odkrywcza. Wiele z prezentowanych elementów mogliśmy już spotkać w innych powieściach z tego gatunku. Ba! Chwilami można mówić o pewnej schematyczności. Jednak zdrowe podejście Kasten do niektórych niezwykle poważnych tematów jest odświeżające, a dla mnie (osoby bardzo wybrednej na tym punkcie) satysfakcjonujące. Bo Nolan i Everly nie mają się łatwo – po pierwsze relacja nauczyciel-student jest zakazana, a po drugie obydwoje mają za sobą naprawdę trudną przeszłość, która uniemożliwia im zbudowanie prawdziwego związku. I to właśnie w obliczu wątków typowych dla NA kształtuje się ładna historia, mówiąca o walce z demonami przeszłości, budowaniu relacji mimo strachu przed związaniem oraz istocie komunikowania swoich potrzeb i obaw w kontakcie z drugim człowiekiem. Powiedziałabym nawet, że problem odnalezienia swojego powołania i pomocy samemu sobie jest dominujący w tej historii i spycha romans na drugi plan! Z jednej strony mnie to cieszy, jednak z drugiej nie mogłam pozbyć się wrażenia, że historia jest przez to za krótka. Ze wszystkich tomów, ten charakteryzuje się najmniejszą objętością, a porusza ważne sprawy. Poza tym Kasten dość mocno kładzie nacisk na wprowadzenie głównego bohatera piątego tomu oraz jednocześnie próbuje podsumować wątki rozpoczęte już w Trust Again. Ze względu na to czasami wydawało mi się, że Kasten zatraca poczucie tego, kto tutaj jest głównym bohaterem. Niewielka liczba stron oraz częste skupianie się na postaciach drugoplanowych zaważyły również na tym, jak pokazano głównych bohaterów. W przypadku Everly wykorzystano cały potencjał – pokazano jej obawy, motywacje, przeszłość i charakter. Po raz kolejny otrzymaliśmy barwną oraz dającą się lubić postać. I chociaż za Nolanem też przepadam, wydawało mi się, że trochę go zabrakło w Hope Again... Chciałabym więcej scen z jego udziałem, więcej możliwości zajrzenia mu do głowy, tym bardziej, że zarysowano go jako niezwykle intrygującego bohatera! Styl Mony Kasten jest jak zawsze przyjemny, choć chwilami odnosiłam wrażenie, że nieco za prosty. Autorka postawiła na krótkie, proste zdania. I niby fajnie, że nie trzeba się szczególnie skupiać i wgryzać w skomplikowane struktury gramatyczne, ale z drugiej strony chwilami było za prosto... Oprócz tego do książki wkradło się kilka drobnych literówek, które nieco mi zgrzytały. Na szczęście nie występują one zbyt licznie. Podsumowując, Hope Again nie jest najlepszą z książek Kasten, jednak nie oznacza to, że określiłabym ją mianem złej. Dobrze bawiłam się w trakcie lektury, polubiłam bohaterów oraz byłam zadowolona z podejścia autorki do prezentowanych problemów. W powieści występuje kilka niedociągnięć, których nie sposób pominąć, jednak mimo wszystko książka pozostawia po sobie dobre wspomnienia. Dlatego gorąco polecam ją fanom Again!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-10-2019 o godz 16:16 ania7770 dodał recenzję:
Ta książka rozgrzeje twoje serce i wywoła mnóstwo radości na twarzy. Czułam się niesamowicie swobodnie w tej powieści, że nie mogłam rozstać się z tą historią. Chciałabym zostać w Woodshill na zawsze. Historia przedstawiona w „Hope again” jest dobrze skonstruowana. Dostałam wszystko to, czego oczekuję od powieści romantycznej. Można wyraźnie poczuć atrakcyjność między Everly i Nolanem, oraz to jak coraz bardziej rośnie intymność między nimi. Nie brakuje również problemów, które unoszą się jak chmura nad nimi. Byłam związana zarówno z Everly, jak i Nolanem. Rozumiałam motywacje Nolana nieco lepiej niż Everly. Everly jest bardzo miłą, ale także powściągliwą osobą. Nie jest klasyczną dziewczyną, która wierzy w wielką miłość, ani w księcia na białym koniem. Woli oglądać horrory i żartować z filmów romantycznych. Sama doświadczyła traumatycznych przeżyć w przeszłości, dlatego wątpi w miłość i szczęście. Cierpiałam, kochałam, śmiałam się i śniłam z nią. Jej rozwój w książce od smutnej, rozdartej do pełnej nadziei i zorientowanej na cel dziewczyny był niewiarygodnie dobrze napisany i dobrze przekazany przez autorkę. Nolan jest prawdziwym księciem. Jest wykładowcą na Uniwersytecie Woodshill i traktuje swoich studentów bardziej jak przyjaciół. Jest niesamowicie uroczy, uprzejmy, uczciwy i po prostu dobrze wygląda. Jest bardzo zainteresowany czytaniem i pisaniem, dlatego realizował swoją pasję i został wykładowcą na uniwersytecie w dziedzinie literatury. Od początku był dla mnie współczujący. I chociaż książka została napisana tylko z perspektywy Everly, mogłam poczuć jego uczucia i emocje. On również doświadczył czegoś złego w swojej przeszłości, co sprawiało mu pewne trudności nawet w teraźniejszości, szczególnie jeśli chodzi o Everly. Relacje między Everly i Nolanem rozwijały się nieco powoli, i stało się to stosunkowo późno. Uważam to jednak za bardzo realistyczne i autentyczne. Zakochanie się w wykładowcach lub odwrotnie w uczniu wcale nie jest łatwe w prawdziwym życiu. Poza tym było to coś innego, ponieważ do tej pory każdy z nas prawdopodobnie zna jakieś historie wykładowców i studentów z powieści New Adult, ale jak dotąd według mnie żadna z nich nie była tak autentyczna jak ta. Im bardziej relacje i uczucia rosły między nimi, tym bardziej sentymentalnie podchodziłam do tego, co się między nimi działo. Czułam wszystko. Ich związek był czymś więcej niż tylko atrakcją. Ocalili się nawzajem. Powieść w niezwykły sposób wpływa na czytelnika. Było w niej kilka poważnych momentów, które skłaniają nas do myślenia. Można sympatyzować z bohaterami, płakać, śmiać się i kibicować, bo tak bardzo da się ich lubić. Rzadko historia może mnie tak urzekać. I choć nie jest to szczególnie dramatyczne ani ekscytujące, były chwile, w których musiałam wstrzymać oddech, w których byłam zaskoczona lub zdziwiona. Ta książka zawiera wszystko, czego potrzebuje ta historia: uczucia, emocje, miłość, ból serca (ale nie za dużo), humor, poważny temat i mnóstwo miłości. Po prostu podobała mi się ta książka i wdychałam ją całym ciałem. Ta historia ma tyle głębi, tyle emocji, tyle uczuć, że czasem już nie zdaję sobie sprawy, że to wszystko jest tylko książką i nie jest prawdziwe, ponieważ dla mnie przez cały czas wydawało się bardzo realne. Wszyscy bohaterowie stali się dla mnie bardzo drodzy i wiem, że zapamiętam ich i tę historię jeszcze długo. Absolutnie godne polecenia i warte przeczytania!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-09-2019 o godz 20:33 Amanda dodał recenzję:
Tekst pochodzi z bloga: https://amandaasays.blogspot.com/2019/09/hope-again-mona-kasten-again-4-patronat.html POWRÓĆMY DO WOODSHILL Mona Kasten skradła moje serce już od pierwszej książki z serii Again. Klimat Woodshill i losy naszej paczki bohaterów za każdym razem ogromnie mnie wciągają. Tym razem również tak było. Historia Everly i Nolana była może i oparta na znanym schemacie relacji studentka-wykładowca, jednak autorka wykorzystała ten motyw z ogromnym wyczuciem, nadając mu charakterystyczną dla siebie dawkę emocji. I co ważne - ta relacja rozwija się powoli i zdrowo. Dlaczego o tym wspominam? Przeczytałam wiele książek z podobnym motywem i niestety w dużej większości dziewczyna przemieniała się w tanią i pustą dziewuszkę w skąpym ubraniu, której tylko jedno było w głowie. Tutaj mamy miłą odmianę i Everly jest niezwykle wartościową dziewczyną z trudną przeszłością, której wcale nie jest tak łatwo otworzyć się na romantyczną relację. Zwłaszcza z kimś z grona pedagogicznego. Podobała mi się ta wolniejsza akcja i stopniowe budowanie czegoś poważniejszego. Dodatkowo, cała historia nie kręci się tylko i wyłącznie wokół romansu - zarówno Everly, jak i Nolan mają ciekawą przeszłość. Na plus przemawia także to, iż ta przeszłość nie została zamieciona pod dywan i stanowi sporą część naszej książki, a problemy, jakie ich dotknęły, mogły spotkać każdego z nas. Problemy z ponownym zaufaniem, próba pozbierania się po zranieniu, spełnianie czyichś marzeń zamiast swoich. Brzmi znajomo? Właśnie dzięki temu tak dobrze się to czytało - bo każdy mógł odnaleźć tam jakiś odbitek swojego życia. Jestem pod ogromnym wrażeniem talentu Mony Kasten! STRUKTURA Książka podzielona jest na numerowane rozdziały, a narrację powierzono Everly. To jej oczami poznajemy całą historię. Dodatkowo, tak jak zwykle w tej serii, na początku mamy playlistę do książki, a w niej cała masa piosenek, które lubię. Świetnie jest wiedzieć, że mamy z autorką podobny gust muzyczny! Styl pisania Mony Kasten jest prosty, a jednocześnie autorka tak zgrabnie buduje napięcie i dostarcza cały wachlarz emocji. Historię połyka się wręcz ekspresowo, bo ciężko oderwać się od lektury. Kibicowałam Everly i Nolanowi z całego serca, ale czy w końcu im się udało? Sprawdźcie sami! I jeszcze mała sprawa organizacyjna - jak pozostałe tomy można raczej czytać jako osobne historie, bo nie ma aż tak wielu powiązań, tak tutaj jednak warto czytać znając poprzednie tomy. Akcja toczy się bowiem w tym samym czasie co wydarzenia z trzeciego tomu - pojawi się kilka podobnych scen czy nawiązań do nich, więc warto wiedzieć o co chodzi. ;-) PODSUMOWUJĄC Hope Again to wspaniała historia udowadniająca mi, że jeszcze na świecie są serie dłuższe niż trzy tomy, które nie wydają się być ciągnięte na siłę. Tutaj historia płynie zupełnie naturalnie, a czytelnik zupełnie nie chce się rozstawać z Woodshill i paczką studentów, którzy są podobni do nas - mają swoje problemy, przyjaźnie, związki i bywają niezdecydowani co do kierunku, w jakim powinno iść ich życie. Powrót do serii Again to jak spotkanie z dobrymi przyjaciółmi przy kawie i ciastkach - nim się obejrzymy, książka się kończy a my nadal chcemy pozostać w tym świecie. Mam nadzieję, że z Wami również tak będzie, a tymczasem ja oczekuję już na Dream Again, gdzie Mona przybliży nam postać Blake'a. ;-) Polecam - zdecydowanie i z całego serca! Mona Kasten to prawdziwa królowa książek YA!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-09-2019 o godz 22:31 saskia dodał recenzję:
Każdy ma swoje tajemnice, mniejsze i większe, wbrew zapewnianiu samego siebie mają one wpływ na teraźniejszość, chociaż wydaje się, że należą do przeszłości. Pozostawiane są w ukryciu nie bez powodu, lecz prędzej czy później trzeba będzie stawić im czoła i zaufać komuś. Rzadko kiedy jest to łatwe, zbyt często lęk i wstyd utrudniają odsłonięcia tego, co wciąż kaleczy serce i umysł. Jeszcze tylko kilka semestrów i Everly urzeczywistni swoje marzenie. Jednak wcześniej musi zmierzyć się z faktem, że Nolan Gates nie jest jej obojętny, największy problem w tym by on nic nie zauważyło oraz fakt, iż jej nauczycielem. Nie ona pierwsza jest w takiej sytuacji i na pewno nie ostatnia, ale to małe pocieszenie, zwłaszcza gdy ceni się wspólne zajęcia oraz porozumienie jakie między nimi jest. Gates zdaje się traktować Everly jak pozostałych studentów, lecz kontakt tych dwoje jest intensywniejszy niż z innymi studiującymi. Zdaje się, że łączy ich dużo, a podobna wrażliwość tylko jeszcze mocniej zacieśnia więzi między nimi. Jednak wciąż ona jest studentką, on nauczycielem, czy ta wymówka będzie wystarczająca na dłuższą metę? Pewnych spraw nie da się zbyt długo ukrywać, ale co potem kiedy przekroczą granicę? Każde z nich ma swoje tajemnice, które mają większy na nich wpływ niż oboje gotowi są to przyznać. Tam gdzie są niedomówienia i lęk przed zaufaniem, otwierają się dawne rany, a ból sprawia, iż krok do wspólnej przyszłości zmienia się w powrót do tego, od czego chciało się uciec. Kolejne odwiedziny w Woodshill okazały się nadzwyczaj udane, a nowi znajomi równie interesujący jak i reszta paczki. Mona Kasten nie kieruje swoich książek tylko do młodszych czytelników, wątki, będące kanwą powieści splatają z sobą młodszych i starszych bohaterów oraz przeszłość i teraźniejszość. W „Hope Again” poruszane są trudne tematy, pisarka nie ucieka od problemów oraz pokazywania swoich postaci w trudnych momentach. Słabości, rany i blizny są częścią składową historii, ale dużą rolę odgrywają w niej także humor, przyjacielskie więzy, natomiast emocje grają jedną z pierwszoplanowych ról. To one nadają rytm opowieści w jakiej wskazano ile znaczą wspomnienia i jak niełatwo zaufać drugiej osobie kiedy na drodze do szczerości stoją sekrety. Mona Kasten doskonale oddaje wątpliwości bohaterów, ukazuje z czym się zmagają, lecz nie skupia się tylko na tej stronie, to jedna z warstw książki, gdzie widać jak ciężko czasem jest przeciwstawić się drugiemu człowiekowi, zawalczyć o siebie i bliskich oraz stawić czoła temu, co przez lata raniło i wzbudzało strach. Do poznania siebie, swoich marzeń oraz wyboru życiowej drogi nie ma gotowej mapy i to również uwidocznione jest w „Hope Again”, postacie przekroczyły już próg do dorosłości, lecz drzwi do przyszłości jest wiele, chociaż wydawało się, że wybór jest bardzo ograniczony. Autorka nie boi się uczuć, czasem mocno skrajnych, rozchwiania emocjonalnego, udziałem jej bohaterów jest radość, rozpacz, gniew, namiętność oraz przede wszystkim walka o to by być z bliską osobą, chociaż wymaga to szczerości wobec siebie i innych.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-10-2019 o godz 18:59 Inthefuturelondon dodał recenzję:
Everly przez całe życie była przekonana, że w przyszłości założy z mamą własną agencję wydawniczą. Jednak, z czasem zaczęła w to mocno wątpić. Ponadto, dziewczyna nie chciała się zakochiwać, a tym bardziej w swoim wykładowcy... Nolan jest inteligentny, przystojny i czarujący. Everly świetnie się z nim dogaduje i przy nim jest w stanie zapomnieć o mrocznych myślach, które od dziecka nie dają jej w nocy spać. Im częściej spędzają razem czas, tym mocniej dziewczyna się do niego przywiązuje, co może skutkować przekroczeniem niewidzialnej granicy, między wykładowcą a studentką. Nie wie ona jednak, że za tym czarującym uśmiechem kryje się pewna tajemnica, która zdecydowanie może zniszczyć ich miłość, nim ta na dobre się zaczęła. Zacznę od tego, że (może niesłusznie) po poprzedniej części, która była rewelacyjna, spodziewałam się po Monie czegoś równie dobrego. Znając już trochę jej umiejętności pisarskie, myślałam, że i ta książka okaże się dla mnie hitem, zwłaszcza że pojawia się tutaj wątek zakazanej miłości. Niestety, wyszedł klops. Główną bohaterką jest Everly, dziewczyna, z którą niestety nie zdołałam się zżyć tak naprawdę ani trochę. Co prawda, gdzieś tam przyzwyczaiłam się do jej obecności, a jej historia bardzo mnie poruszyła i zaskoczyła, ale nie poczułam czegoś takiego, jak w przypadku Sawyer czy chociażby Dawn. Everly jest inteligentną, pracowitą i kochającą młodą kobietą, którą naprawdę polubiłam, choć jak pisałam wyżej, nie było między nami tej "chemii". Nolan z kolei to mężczyzna, który uczy studentów z czystej pasji. Za to głównie obdarzyłam go swoją sympatią, a fakt, iż jest gotowy pomóc każdemu w potrzebie, tylko przekonał mnie o słuszności tej decyzji. Niestety jednak między mną a nim również nie narodziła się żadna głębsza zażyłość, nad czym naprawdę ubolewam. Mona Kasten postanowiła w tej części poruszyć tematy m.in. zakazanej miłości, przemocy domowej, a także pokazała, jak czuje się osoba, która boi się zawieść swoją mamę oraz zniszczyć jej marzenia. Te tematy są już znane chyba wszystkim, ponieważ większość autorów sięga właśnie po nie w swoich powieściach. Nie twierdzę, że jest to coś złego, ale lektura po raz setny praktycznie tego samego trochę rani serduszko. Historia Everly i Nolana wciągnęła mnie, ale nie na tyle, żebym myślała tylko o ich relacji. Była między nimi chemia, którą chcąc nie chcąc, jako czytelnik również odczuwałam. Te wszystkie fragmenty, w których wymieniali między sobą wiadomości na Skype, a które zdecydowanie ukazywały ich uczucia do siebie, bardzo mnie rozczulały (chyba mogę to tak nazwać, co?). Jak zwykle, Mona Kasten napisała wciągającą powieść, o dwójce młodych i dość zagubionych ludziach, którzy próbują gdzieś tam odnaleźć się w swoich życiach. Tym razem jednak ta historia nie porwała mnie aż tak, choć nie mogę też napisać, iż jest to zła książka. Jeżeli lubicie twórczość tej autorki, to śmiało sięgajcie po tę powieść. Mam nadzieję, że Wam ta historia przypadnie bardziej do gustu i uda Wam się zżyć z tymi bohaterami, bardziej niż mnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-10-2019 o godz 20:57 Wioleta Kuflewska dodał recenzję:
Miłość, która nie powinna się narodzić. Miłość, która jest zakazana, a kiełkuje powoli w sercu, ale czy na jej podstawie ma szanse wyrosnąć silne i odporne na wszystkie huragany uczucie ? Everly jest studentką, szukającej swojej drogi i skrywającej głęboko w sercu ból, smutek i przeszłość, która nie daje jej spokoju. Ukojenie znajduje w nocnych rozmowach, które na początku były oficjalne, natomiast potem zaczęły wkradać się drobne gesty, porady oraz zwierzenia. Te wiadomości dawały jej wsparcie i powodowały, że chciała podjąć walkę. Nolan jest nauczycielem. Pogodnym, uśmiechniętym, chętnym do pomocy. Pomimo uśmiechniętej twarzy i radosnego podejścia ma swoje tajemnice, które ciągną go w mroczną przepaść. Nocne rozmowy pomagają mu, ale są więcej niż niestosowne. Miłość, która nie powinna się narodzić, a daje im obojgu siłę, siłę by walczyć z przeszłością i walczyć o przyszłość, ale życie nie jest takie proste jak mogłoby się wydawać. „Wiesz, jak to się mówi, blizny nie szpecą człowieka. Blizny to zasłużona nagroda, która opowiada twoją historię.” Hope again, to historia, która daje nadzieję. Daje nadzieje na to, że nawet najmroczniejsza przeszłość i demony niedające spokoju powoli odchodzą. Jedna osoba w naszym życiu może więcej zdziałać, niż możemy zdawać sobie z tego sprawę. Jedna osoba, może nas pociągnąć na samo dno, albo pozwoli nam się od niego odbić. „Posłuchaj, Everly, nigdy nie jest błędem wyciągnąć rękę do drugiego człowieka. To dowód wielkiej odwagi.” W książce poruszonych jest wiele wątków, które mówią o przemocy, odejściu, chęci walki, wielkich przyjaźni i miłości. Wszystkie te elementy to mieszanka tej książki, która według mnie jest najlepszą z tej serii. Ostatnio miałam problem aby przepaść. Przepaść w sensie bohaterów i dobrze napisanej książki. Zawsze było do czego się przeczepić. Tą czytałam bez przerwy, a kiedy miałam ją już odłożyć, bo było późno i wiedziałam, że jej nie skończę, moje serce płakało. Płakało, bo bohaterowie mieli przepiękne dusze, które mówiły za nich. Zakochałam się w ich delikatności i cierpiałam razem z nimi. Jedna z lepszych, szczególnie godnych polecenia, jakie dane mi było czytać w tym odważę się powiedzieć nawet roku. Oczywiście dla nie fenomenem będzie nadal „Coraz większy mrok”, ale to zupełnie inna bajka i gatunek. Hope again to podróż z wspaniałymi, wrażliwymi bohaterami, którzy pragną być szczęśliwi o ile sobie pozwolą na szczęście. Powrót do bohaterów, których już znamy i poznanie nowych. Zazwyczaj pierwsze części serii są najlepsze. Dla mnie zdecydowanie jeżeli chodzi o tą serie to jest najlepsza czwarta część. Część, która rozwala serce na kawałki i skleja je z każdą kolejną stroną.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-09-2020 o godz 12:04 Agnieszka Caban dodał recenzję:
Everly jest studentką literatury, kocha książki, przyjaźni się z koszykarzem Blakem i dorabia w studiu tatuażu. Dziewczyna mieszka sama, a na weekendy stara się jeździć do mamy. W trakcie powieści dowiadujemy się, że ma koszmarne wspomnienia związane z ojcem. Jej rodzicielka wchodzi właśnie w nowy związek z ojcem Dawn, z którą Everly ma fajne relacje, a oprócz tego jest jedną z beta- readerek jej nowo pisanej książki. Drugim czytelnikiem jest wykładowca z zajęć kreatywnego pisania Nolan Gates, mężczyzna, który ją inspiruje i fascynuje. Prace domowe, rozmowy na skypie oraz praca przy książce Dawn zbliża ich coraz bardziej, oboje powoli otwierają się przed sobą, zdradzając swoje tajemnice i dzielą się bólem. Jednak związek między studentką a nauczycielem, to tylko jeden z problemów, jakie musi przezwyciężyć ta para. "Hope Again" to już czwarty tom cyklu, a ja zaczynam go czytać od tego właśnie momentu. Czy żałuję? nie do końca. Po pierwsze, mam wrażenie, że spokojnie można czytać te powieści w dowolnej kolejności, bo mimo że, na kartach pojawiają się bohaterowie poprzednich, to nie ma zbyt wielkich nawiązań do ich historii, więc czytanie wcześniejszych tomów nie będzie nudne i takie oczywiste. Żałuję jedynie, że tak późno odkrywam pióro autorki, bo czyta się wyśmienicie. Historia Everly i Nolana przypomina mi odrobinę książkę "Kochając pana Danielsa". Autorka w mistrzowski sposób pokazuje kolejne etapy znajomości tej dwójki. Najpierw typową relację nauczyciel uczennica, potem znajomi, przyjaciele, aż wreszcie kochankowie. I w tym ostatnim etapie aż iskrzy. Jednak ta książka to nie tylko namiętność, pożądanie, to także bardzo bolesne i jak widać, wstydliwe dla nas historie zranionych ludzi. Mamy tu też trudne, bo oparte na żalu, relacje matki z córką. Z jednej strony Everly chce spełniać marzenia matki, bojąc się ją zranić, a z drugiej nie ma takich skrupułów, kiedy chodzi o ojca i nowego partnera. Wtedy pada dużo ostrych słów. Przeczytacie tu także o przemocy domowej, która skrywana jest za drzwiami porządnego domu. Co najbardziej mi się spodobało w tej powieści? Na pewno historia miłosna. Jest bardzo delikatna, subtelna, a jednak nieprzesłodzona i mdła, po prostu rewelacyjna. Dużym plusem są relacje między bohaterami. Nie ma nie kończących się niedomówień, a widać tutaj jak ważna jest komunikacja między ludźmi. Szczere rozmowy dają więcej, niż mogłoby się wydawać. Pewnie część z was pomyśli, że to bardziej książka dla młodzieży, nic bardziej mylnego. Miłość, przyjaźń, trudne wybory i nowe początki to tematy dla ludzi w każdym wieku. Polecam serdecznie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-10-2019 o godz 17:01 Ewelina Anna Chojnacka dodał recenzję:
Głównymi bohaterami tej części są: Everly Penn – to młoda, pełna charyzmy i pasji dziewczyna, która w przyszłości chciałabym spełniać swoje najgłębsze marzenia. Jednym z nich jest otworzenie z mamą własnej agencji wydawniczej. Lecz zanim to się stanie, Everly musi skończyć szkołę, uleczyć duszę i zgasić uczucie, która niepostrzeżenie wkradło się do jej młodzieńczego serca. Nolan Gates – to pełen optymizmu i miłości do literatury mężczyzna, który jest wykładowcą zajęć z kreatywnego pisania. Swoich uczniów traktuje jak dobrych przyjaciół i nierzadko służy im pomocną radą i dobrym słowem. Poza tym… jest seksowny, inteligentny i zabawny. Posiada jednak tajemnicę, która kładzie cień na jego pełnej pasji twarzy. Obydwoje mają za sobą trudną przeszłość, która nie chce odejść w zapomnienie. Demony przeszłości wciąż ich atakują i to w najmniej oczekiwanych momentach. Ich serca złamane są w pół i niewiadomo, czy kiedykolwiek i ktokolwiek zdoła jej kiedyś posklejać. Everly Penn nigdy nie chciała się zakochać, a już na pewno nie w wykładowcy, który w oczach skrywa tajemnicę. Ale tylko on, Nolan Gates ma w sobie to coś, co potrafi uleczyć jej zranioną przez los duszę. Tylko przy nim czuje się bezpieczna i wolna. Oderwana od wszystkich tych mrocznych myśli, które nawiedzają ją w snach. Ale przekroczenie niewidzialnej granicy między uczennicą a nauczycielem, może kosztować ją znacznie więcej niż kilka wewnętrznych ran serca. Tajemnica, którą skrywa Nolan może okazać się zabójcza i zniszczyć ich miłość, zanim na dobre się zaczęła. Hope again przeczytałam z przeogromną przyjemnością, a wręcz z literacką rozkoszą na twarzy. Tak się zatraciłam w miłosnych przygodach Everly i Nolana, że nie mogłam oderwać od nich oczu nawet na krótką, małą chwilkę. Ta opowieść, to prawdziwa karuzela wrażeń i emocji, które rozgrzewają nie tylko naszą barwną wyobraźnię, ale i kawałek ludzkiej duszy. Czyta się ją ekspresowo. I to z zapartym, głębokim tchem. Uwielbiam twórczość Mony Kasten! I mogłabym pochłaniać jej dzieła tonami, jak moje ukochane krówki mleczne. Tylko, że książki nie tuczą… Dlatego są jedyne w swoim rodzaju i niezastąpione 🙂 Podsumowując: Hope again to ogniście pikantna i trzymająca w miłosnym uniesieniu historia New Adult, która zaurocza i pochłania czytelnika nie tylko siłą swoich szczerych aż do bólu emocji, niesamowicie wciagacym, lekkim stylem i nieszablową, wartką fabułą, ale i niepowtarzalną, barwną kreacją bohaterów, którzy nie są postaciami idealnymi i papierowymi, a wręcz przeciwnie, niedoskonałymi i pełnymi marzeń, nadziei i zwątpień.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
29-09-2019 o godz 21:14 Sylwia Feliszek dodał recenzję:
Everly jest najlepszą przyjaciółką Dawn i studentką na tej samej uczelni, co ona. Razem chodzą na zajęcia z kreatywnego pisania, gdzie poznają Nolana – młodego i charyzmatycznego wykładowcę, którego bardzo sobie cenią, ale każda z nich z innych powodów. O ile Dawn uwielbia jego podejście do studentów i swojej pracy, Everly bardziej zajmuje jego seksowny umysł i ciało. Kolejna powieść Mony Kasten z serii „Begin” opowiada kolejną historię kolejnej pary zakochanych. Jak to bywało w poprzednich częściach, Everly i Nolanowi przed prostym i szczęśliwym happy endem przeszkadza nie tylko to, że łączy ich relacja studentka-wykładowca, ale także życiowe doświadczenia, o których dowiadujemy się z czasem. Autorka w sprawny sposób przedstawia głównych bohaterów, ale także postacie z poprzednich części i ukazuje, że ich historia się nie jest dokończona a nadal się rozwija. Everly i Nolan są ciekawymi postaciami z interesującym back story, ale brakowało mi w ich historiach jakiegoś dopełnienia i polotu. Byłam w stanie zrozumieć ich motywacje, jednak autorka nie wchodziła w ich psychikę tak głęboko, jak to robiła w przypadku poprzednich głównych bohaterów. Miałam wrażenie, że dawne doświadczenia postaci nie wpływały w sposób rzeczywisty na ich teraźniejsze życia, a tylko mówiły one, że tak jest. Sama fabuła jest dość prosta. Chyba w żadnej swojej książce Mona Kasten w tak oczywisty sposób nie użyła tzw. strzelby Czechowa. Widać, że autorce bardzo przypadł do gustu motyw romansu między uczennicą i nauczycielem, ponieważ pojawił się on już w jej drugiej powieści. W „Hope Again” ta relacja była zdecydowanie prostsza niż w serii „Save”. Dysonans tworzy nieco fakt, że bohaterowie na początku swoją relację profesjonalną – studentka-wykładowca – traktują, jako problem nie do przeskoczenia, po czym, gdy ich kontakty stają się bardziej fizyczne, niedogodność ta przestaje mieć znaczenie. Jedną z zalet tej powieści jest to, że dała ona Monie Kasten możliwość przedstawienia kilku ciekawych postaci, o których z przyjemnością będę czytała w przyszłości w kolejnych częściach serii „Again”. Wchodzi na to, że niestety, „Hope Again” jest przeze mnie najmniej lubianą częścią serii. Ze względu na dziury logiczne i brak silnej chemii między głównymi postaciami, na piedestale nadal stoi „Feel Again”, ale czuję, że kolejna część może zdecydowanie jej zagrozić, biorąc pod uwagę to, kto będzie jej głównym bohaterem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-11-2019 o godz 20:57 Nemezis dodał recenzję:
W "Hope Again", podobnie jak w poprzednich tomach serii Mony Kasten, trudnej historii miłosnej zabraknąć nie mogło. Ale studentka i jej wykładowca? Choć mają wiele wspólnego, rozumieją się jak nikt i uwielbiają prowadzić nocne rozmowy, taka relacja może oznaczać tylko poważne kłopoty... Everly Penn studiuje literaturę na Uniwersytecie Woodshill i przyjaźni się z Dawn, znaną nam już z poprzednich części serii. Mama Everly i ojciec Dawn już od pewnego czasu są razem, ale mimo że sprawiają wrażenie szczęśliwych, dziewczyna podchodzi do ich związku bardzo sceptycznie. Zbyt wiele razy widziała swoją rodzicielkę ze złamanym sercem, by uwierzyć, że tym razem może być inaczej. Ona sama stara się nie angażować, choć nie może przestać myśleć o pewnym wykładowcy... Główna bohaterka ma za sobą niezwykle trudne dzieciństwo. Choć zdawałoby się, że trwający od lat koszmar wreszcie się skończył, demony przeszłości nadal nie dają o sobie zapomnieć. Dziewczyna trzyma wszystkich na dystans, pilnując się, by nie zdradzić zbyt wiele na swój temat. W rezultacie nawet najbliżsi przyjaciele mało o niej wiedzą. Jest tylko jedna osoba, której Everly mogłaby zwierzyć się ze wszystkiego - prowadzący warsztaty kreatywnego pisania Nolan Gates. Ponieważ oboje mają problemy ze snem, często prowadzą nocne rozmowy. Ale gdy granica pomiędzy wykładowcą a studentką zaczyna się zacierać, kłopoty są nieuniknione. Mona Kasten po raz kolejny ujęła mnie swoim stylem i łatwością, z jaką odmalowuje wszelkie targające bohaterami emocje. A tych znajdziecie w jej powieściach naprawdę dużo. To właśnie za ich sprawą dałam się wciągnąć kolejnej historii, choć w gruncie rzeczy nie zdarzyło się w niej nic, czego bym się nie spodziewała. Kiedy jednak tak umiejętnie ukazane przeżycia poszczególnych postaci wysuwają się na pierwszy plan, schematyczność fabuły już tak bardzo nie razi. Sięgając po "Hope Again", liczyłam na kolejną dawkę tego, co spodobało mi się już w poprzednich tomach serii, a więc przede wszystkim mnóstwo silnych emocji i bohaterów z problemami, których życie dotąd nie rozpieszczało. I tym razem się nie zawiodłam, choć przyznam, że zakończenie wydało mi się mało realistyczne. Miłośnikom pełnych emocji powieści i fanom twórczości autorki historia Everly i Nolana z pewnością przypadnie do gustu. Polecam. Zwłaszcza że w przyszłym roku ma się ukazać kolejna część serii, "Dream Again".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-10-2019 o godz 15:53 werka777 dodał recenzję:
Historię poznajemy z perspektywy Everly. Bohaterka sporo w życiu przeszła – zraniona przez człowieka, który powinien darzyć ją wsparciem. Teraz wciąż ma przed oczyma wspomnienia trudnych chwil, wklepując wspomnienia w klawiaturę komputera. Czasami zmuszona do kłamstwa, w imię wyższych celów, Everly jest dobrą i wrażliwą osobą, niezamkniętą w sobie i całkiem upartą w dążeniu do celu. A Nolan? Męski przedstawiciele tej historii jest akademickim wykładowcą zakochanym w literaturze. Daleko mu jednak do snoba czy surowego profesorka. Wrażliwy na krzywdę drugiego człowieka, otwarty, traktujący swoich studentów jak przyjaciół – przez to szybko zyskujący ich sympatię i zaangażowanie. Młody, przystojny… a jednak zachowawczy, jakby w grę nie wchodziła jedynie zakazana relacja uczennicy i nauczyciela. Nolan skrywa pewien sekret, który powstrzymuje go przed wieloma decyzjami dotyczącymi szczęśliwej przyszłości. Jaki? Tego zdradzić już nie mogę. Postaci tej historii okazały się wiarygodne i nieprzesadzone. Bez skrajnych cech budzących wątpliwości czy prowokujących do irytacji. Podobnie jak i cała fabuła, która nie skupia się wyłącznie na wątku miłosnym. Owszem, jest zawodowa relacja przekształcająca się w przyjaźń, a potem coś jeszcze głębszego, ale Mona Kasten pamiętała także o innych elementach budujących akcję. Pojawia się temat rodzinnej przemocy. Jest brak szczerego i otwartego kontaktu z matką, a przecież rozmowa staje się kluczem do rozwiązania wielu problemów. Jest psychiczna blokada będąca wynikiem pewnych zdarzeń z przeszłości, nieprzepracowanych wspomnień powiązanych z obwinianiem się o rozegrane w przeszłości nieszczęście. I choć towarzyszące mi w trakcie czytania emocje nie okazały skrajnie głębokie, na pewno nie jest to płytka historia. Romantyczna, przewidywalna, ale dobrze napisana książka, wzruszająca i nieskupiona wyłączne na jednym wątku. Choć wchodząca w skład cyklu, może stanowić samodzielną historię wyzbytą chaosu czy zbędnych fragmentów. „Hope Again” nie odbiega poziomem od innych powieści Mony Kasten, więc wierne czytelniczki i osoby szukające niewulgarnych, romantycznych historii będą zadowolone. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2019/10/hope-again-mona-kasten-co-sie-kryje-za.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-10-2019 o godz 13:25 Katarzyna Żmuda dodał recenzję:
Everly Penn nie planowała zakochania się w swoim wykładowcy. Niestety nie może nic poradzić na to, że inteligentny Nolan skradnie jej serce i przy nim wreszcie poczuje się bezpiecznie. Warsztaty kreatywnego pisania, które prowadził i prace, które zadawał pozwalały mu lepiej poznać dziewczynę, choć trudne historie opisywane przez nią wydawały się aż nadto prawdziwe. Jednak nawet ten wiecznie uśmiechnięty i pomocny Nolan ma głęboko zakopane tajemnice. Czy pomiędzy zajęciami i własnymi problemami uda im się rozwinąć jakąś relację korzystną dla obu stron? Seria Begin Again liczy już cztery tomy - a w planach jest piąty - jednak znajomość poprzednich nie jest konieczna do przeczytania "Hope again". Zapomniałam tylko, że bardzo lubię styl pisania Mony Kasten, więc tak czy siak poprzednie tomy nadrobię, poznając przy okazji znajomych Everly. Przystępny styl pisania autorki zachwalałam już przy okazji recenzji trylogii Maxton Hall - Save me, Save you i Save us. Operuje lekkim językiem, który sprawia, że przez książkę się płynie i ciężko jest jej nie skończyć na raz. Pamiętając o zakończeniach wspomnianej trylogii, przez które nie mogłam się doczekać kolejnych części, zastanawiałam się jak autorka radzi sobie w powieściach jednotomowych, ponieważ "Hope again" należy do serii, ale każda książka jest osobną, zamkniętą całością. Nie ukrywam, że jestem miło zaskoczona, ale w mojej opinii książka skończyła się za szybko i nie pogardziłabym kontynuacją. Z tego też powodu chcę nadrobić wcześniejsze części, by móc dłużej pozostać w świecie Everly i jej bliskich. "Hope again" to bardzo dobry tytuł, pełen świetnie zarysowanych bohaterów i rozbudowanej fabule. Niektóre z postaci skradły mi serce, dlatego mam nadzieję, że czytając wcześniejsze części polubię ich jeszcze bardziej, a także poznam ich historię, która sprawiła, że znaleźli się w otoczeniu Everly. Główna bohaterka przeszła sporo, ale nie jest też postacią bez wad. Dokonuje różnych, nie zawsze dobrych wyborów, przez co nie była przekoloryzowana, a wręcz bliższa mojemu sercu. Książkę czytało mi się naprawdę dobrze i już nie mogę się doczekać kolejncych historii spod pióra Mony Kasten. Znacie jej wcześniejsze książki?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-02-2020 o godz 22:34 anonymous dodał recenzję:
Hope again to czwarty tom serii "Begain again". Serii, którą ja osobiście pokochałam od pierwszych stron, pierwszego tomu. Uwielbiam styl autorki, to, jak kreuje bohaterów oraz jak przedstawia ich historie. Bardzo ucieszyłam się na wieść o kolejnym tomie, ale nie ukrywam, że po jego przeczytaniu jestem odrobinę rozczarowana. Nie mówię, że jest to zła książka, bo tak jak w przypadku poprzednich tomów czytało mi się ją błyskawicznie i bardzo przyjemnie. Niemniej jednak uważam, że jest to najsłabsza historia ze wszystkich czterech z tej serii. Dlaczego? Jeśli chodzi o bohaterów, to Nolana naprawdę bardzo polubiłam. Nie wiem czemu, ale przez całą książkę czytając o nim, wyobrażałam sobie Profesora z serialu "Dom z papieru". Tak strasznie mi te postacie do siebie pasowały! Everly.. cóż, nie zawsze zgadzałam się z jej decyzjami, ale generalnie ją też polubiłam. Podobało mi się to, w jaki sposób autorka przedstawiła relację tych dwojga. Wszystko działo się stopniowo, na spokojnie. Ich relacja była taka pełna ciepła, delikatności i czułości... Ale! Jednak czegoś mi w tej książce brakowało. Do połowy książki tak naprawdę nic się nie działo. Owszem książkę mimo wszystko czytało się dobrze, autorka wie jak operować słowem, by czytelnik nie mógł oderwać się od lektury, jednak ja cały czas czekałam na jakieś "wow". Znam książki Mony, przeczytałam co do jednej, bardzo je lubię i dlatego wiem, że w Hope again zadziało się coś niedobrego. Zdecydowanie za mało akcji, powodów do śmiechu i łez wzruszenia. Ta historia była po prostu okej, bez fajerwerków. Znając twórczość Pani Mony jestem po prostu odrobinę zaskoczona, że wszystko w tej książce było takie zwyczajne. Oczywiście autorka namieszała trochę w życiu Nolana i Everly, nie byłaby sobą, gdyby tego nie zrobiła. Ale mimo wszystko jak dla mnie trochę tej dramaturgi było za mało. Spodziewałam się po prostu czegoś więcej. Niemniej jednak, bardzo polecam Wam tę serię, bo jest naprawdę dobra. Nawet nieco słabsza od reszty, Hope Again, mimo wszystko zasługuje na przeczytanie. http://www.angelika-jasiukajc-blog.pl/2020/02/recenzja-hope-again-mona-kasten.html#more
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-10-2019 o godz 21:47 Ewelina Bachniak dodał recenzję:
IG- inia.recenzuje //////// FB- inia.inia.inia //////// Blog- iniarecenzuje.wordpress.com Wiem, wiem, że nie ocenia się po okładce, ale ta jest taka cudowna :) może i trochę przesłodzona, ale fajnie się patrzy i do tego dobrze się czyta, idealnie na odprężający jesienny wieczór. Nie uważam, żeby była to rewelacyjna książka, jest dobra. Może i przewidywalna, ale czyta się z przyjemnością. Choć przyznaję były momenty gdzie krew szybciej krążyła i robiło się gorąco. Ale zdarzyły się również łzy wzruszenia, choć sam początek książki dość monotonny, jak dla mnie. W mojej ocenie jest tam wszystko; zakazana miłość- studentki do wykładowcy. Czyli standardowy, dobrze znany schemat z młodzieżówek. Ale pojawiają się również trudne tematy, dotyczące przemocy w rodzinie. Spowodowanej przez nią traumy, z którymi główni bohaterowie nie potrafią sobie poradzić, nawet po wielu latach. Głównymi bohaterami powieści Mony Kasten „Hope Again” są Everly Penn, ambitna studentka literatury i Nolan Gates, czarujący, inteligentny i seksowny nauczyciel akademicki. Dziewczyna już od paru miesięcy podkochuje się w swoim wykładowcy Nolanie. „Nolan nie robił niczego zgodnie z oczekiwaniami. To dotyczyło także tematów, które poruszał ma zajęciach. O ile na pierwszy rzut wydawał się luźny i beztroski, o tyle zadania, które nam wyznaczał, były głębokie i czasami bardzo bolesne. Fascynował mnie. Był jak zagadka, którą chciałam za wszelką cenę rozwiązać”. Tylko przy nim udaje jej się zapomnieć o traumatycznych przeżyciach z dzieciństwa. Dziewczyna pragnie zmienić ich relację z przyjaźni w miłość. Łączy ich wiele, miłość do literatury, wrażliwość, humor. Ale Nolan ma tajemnicę i stara się odrzucić uczucie Everly. „Nasza przyjaźń jest dla mnie bardzo ważna, ale to jedyne, co mogę ci dać, Everly”. „Nolan robił wszystko, co w jego mocy, by unikać rozmowy ze mną. Posuwał się jeszcze dalej: zachowywał się, jakbym nie istniała”. Czy Nolanowi uda się całkowicie zapomnieć o namiętnych pocałunkach z Everly? Czy miłość zwycięży? A może tajemnice i traumy przeszłości zniszczą ich uczucie, zanim się zacznie?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-10-2019 o godz 19:11 marta.k dodał recenzję:
Kasten znowu to zrobiła! Stworzyła piękną i cholernie emocjonalną historię. I po raz kolejny mnie zaczarowała. Już pierwszy rozdział spowodował szybsze bicie mojego serca a ja miałam ochotę czytać szybciej niż było to w ogóle możliwe :D Na moje nieszczęście zaczęłam lekturę późno wieczorem a następnego dnia musiałam wstać wcześnie do pracy, więc po kilkudziesięciu stronach odłożyłam książkę na stolik. Gdy nadeszło 'jutro', to w biurze siedziałam dosłownie jak na szpilkach a moje myśli ciągle uciekały w stronę Everly i Noaha. Taka jest to wciągająca powieść właśnie. Może jestem dziwakiem, ale historia zakazanego uczucia studentki do wykładowcy niesamowicie zadziałała na moją wyobraźnię i sprawiła, że nie byłam w stanie skupić uwagi na niczym innym. Książka nie sprawiła, że z moich oczu popłynęły łzy, ale opowieść stworzona przez Kasten rozdzierała moje serce z każdą przewracaną stroną, każdym kolejnym zdaniem i każdym słowem. Historia doprowadziła bohaterów (i mnie) na krawędź rozpaczy, by po pewnym czasie wyjaśnić, czym tak naprawdę jest prawdziwa miłość. Dobre książki mają to do siebie, że gdy już je przeczytamy bardzo trudno jest nam wrócić z powrotem do własnego świata, bo wszystkie nasze myśli kręcą się ciągle wokół tej jednej, konkretnej historii. I tak było w przypadku 'Hope again'. Mona wprowadziła do mojej głowy chaos i zagrała na czułych strunach mojej wrażliwości. Na taką burzę emocjonalną nie pomoże żaden parasol. I żaden przeciwdeszczowy płaszcz nie ochroni nas przed gradem, który będzie nas boleśnie uderzał i doprowadzał naprzemiennie: do smutku i do radości. Według mnie jest to najlepsza część serii a duet: PennGates jest moim ulubionym duetem. Powieść świeci delikatnym blaskiem, niczym gwiazdki przyklejone do sufitu Everly. Po przeczytaniu 'Hope..' jestem już stuprocentowo pewna tego, że najlepsze historie to te, których końca nie jesteśmy w stanie przewidzieć a zaglądanie na ostatnią stronę książki, by poznać jej zakończenie jest kompletnie bez sensu. I każdy z nas od czasu do czasu powinien dać się po prostu zaskoczyć :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-10-2019 o godz 20:51 Ver.reads dodał recenzję:
𝓐𝓵𝓮 𝓬𝔃𝓪𝓼𝓪𝓶𝓲 𝓶𝓲𝓵𝓸𝓼𝓬 𝓷𝓲𝓮 𝔀𝔂𝓼𝓽𝓪𝓻𝓬𝔃𝓪. 𝓝𝓲𝓮 𝔀𝓽𝓮𝓭𝔂, 𝓰𝓭𝔂 𝓭𝓮𝓶𝓸𝓷𝔂 𝓼𝓪 𝓬𝓸𝓻𝓪𝔃 𝓹𝓸𝓽𝓮𝔃𝓷𝓲𝓮𝓳𝓼𝔃𝓮 𝓲 𝓬𝓱𝓬𝓪 𝓹𝓸𝓬𝓱𝓵𝓸𝓷𝓪𝓬 𝓬𝔃𝓵𝓸𝔀𝓲𝓮𝓴𝓪 𝔃𝔂𝔀𝓬𝓮𝓶 Niektóre uczucia nigdy nie powinny się pojawić, niektóre relacje z góry skazane są na porażkę. Kiedy jednak w drugim człowieku odnajdujemy zrozumienie, którego od tak dawna szukamy, ciężko nie zaangażować się emocjonalnie. Czy Everly wreszcie odważy się zmierzyć ze swoimi demonami przeszłości? Seria "Again" skradła moje serce już pierwszą częścią, a wraz z kolejnymi tomami Mona pięła się coraz wyżej na liście moich ulubionych autorek. "Hope" jest natomiast historią kompletnie inną, co wcale nie oznacza, że gorszą. Everly i Nolana łączy wiele - miłość do literatury, poczucie humoru, wrażliwość. To postaci, których zwyczajne trudno nie darzyć sympatią, i chociaż chwilami nie rozumiałam ich decyzji, to i tak mocno im kibicowałam. Sam wątek romantyczny skupia się na dobrze znanym i niejednokrotnie powielanym w tym gatunku schemacie uczennica-nauczyciel, i szczerze mówiąc w tej sferze nie dostajemy kompletnie nic nowego. Natomiast życiowy bagaż i nieustannie przypominająca o sobie przeszłość, z którą mierzą się bohaterowie, sprawiają, że książka ta bezsprzecznie wyróżnia się na tle pozostałych dzieł Kasten. W porównaniu do poprzednich części, ta wydaje mi się bardziej dojrzała, w pewnych momentach wręcz przytłaczającą, zmuszająca do chwil refleksji. Mam wrażenie, że niektóre wątki mogłyby zostać mocniej rozwinięte, dopracowane, jednak cieszę się, ze Mona postanowiła wyjść ze swojej strefy komfortu i stworzyć coś nowego. I cóż, co tu dużo kryć - czytałam ją z zapartym tchem. "Hope Again" to świeża, bardziej melancholijna wersja Kasten, która powinna idealnie sprawdzić się w długie jesienne wieczory, polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-11-2019 o godz 12:09 dalena.ro dodał recenzję:
„Hope Again” to czwarta część serii „Begin Again”. Jest to jednak moje pierwsze spotkanie z tym cyklem. Nie czytałam poprzednich części i już żałuje, ponieważ „Hope Again” wywarło na mnie ogromne wrażenie. Mona Kasten po raz kolejny sprawiła, że nie mogłam oderwać się od lektury. Jestem zauroczona, wzruszona i uzależniona. Jestem również zmotywowana, aby wszystkie książki tej autorki trafiły do mojej biblioteczki. Everly Penn jest młodą kobietą, ale życie boleśnie ją doświadczyło. Razem z matką przeszła przez koszmar i stara się, aby jej życie było spokojne i poukładane. Ostatnim, czego dziewczyna chce to… zakochać się. A jednak stało się… Everly czuje, że pewien mężczyzna staje się dla niej niezwykle ważny, bliski i wzbudza w niej skrajne emocje. Niestety tym mężczyzną jest Nolan Gates, jej wykładowca. Bardziej zakazany być już nie może a jednak Everly czuje, że nie jest mu obojętna. Tylko z nim potrafi rozmawiać przez niemal całą noc, tylko on zna jej bolesną przeszłość, tylko on rozumie jej ból. Ich przyjaźń powoli przeradza się w coś więcej. Jednak mężczyzna, który jest oazą spokoju i który roztacza wokół siebie pozytywną aurę tak naprawdę jest równie poturbowany przez życie jak Everly. Czy oboje zdołają zmierzyć się ze swoją przeszłością, aby zbudować wspólną przyszłość? I czy jest możliwość na jakąkolwiek przyszłość skoro Nolan jest wykładowcą Everly? „Hope Again” to fantastyczna lektura! Historia Everly i Nolana oczarowała mnie już od pierwszych stron. Zakazane uczucia, bolesna przeszłość bohaterów, barwni przyjaciele, zwroty akcji. Wszystko w tej książce zagrało. Autorka pisała lekko, błyskotliwie, emocjonalnie. Co tu więcej pisać… Koniecznie przeczytajcie i dajcie mi znać, czy i Wy zakochaliście się w twórczości Mony Kasten. Więcej recenzji na www.facebook.com/LiteraturaZmyslow
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-11-2019 o godz 01:09 SzkolnyKlubRecenzent dodał recenzję:
Mona Kasten to niemiecka pisarka urodzona w 1992 roku. Mimo tak młodego wieku ma sporo dzieł na swoim koncie. „Hope again” to czwarta książka z cyklu pt. „Again”. Ta powieść romantyczna szczególnie mnie zainteresowała, ponieważ przedstawia typową dla tegoż gatunku sytuację, ale w nieco ciekawszy sposób. Autorka wykorzystuje pewne urozmaicenie. Główna bohaterka - Everly Penn zakochuje się w swoim wykładowcy, który prowadzi zajęcia kreatywnego pisania. Nolan Gates stara się być dla swoich uczniów przyjacielem. Chce mieć z nimi dobry kontakt, żeby czuli się na jego zajęciach komfortowo. Tak też jest, młodzież naprawdę bardzo lubi młodego mężczyznę. Everly i Nolan są pierwszymi czytelnikami i recenzentami książek Dawn (to siostra Everly i zarazem studentka Nolana). Wzajemnie wykorzystują „chęć porównania” swoich opinii, aby porozmawiać, nawet na tematy zupełnie odbiegające od literatury. Zauroczenie Everly rośnie, a Nolan nie pozostaje jej dłużny. Odkrywają siebie, a na światło dzienne zaczynają wychodzić kolejne sekrety. Książka porusza następujące problemy: pierwsza miłość, poważne nieporozumienie z rodzicami, przemoc w rodzinie, a nawet uzależnienie. Powieść wzbudza wiele sprzecznych emocji. Wywołuje nie tylko szeroki uśmiech, ale również łzy wzruszenia. Uważam, że „Hope again” powinien przeczytać każdy, kto tylko ma na to ochotę (chłopcy, dziewczęta, starsi i młodsi, po prostu wszyscy). Nikomu nie sprawi trudności, ponieważ napisana jest łatwym i przyjemnym językiem. Zachęcam do czytania, jeśli chcesz poznać dalsze losy bohaterów, dowiedzieć się, czy poradzili sobie z problemami tego świata i czy na końcu „żyli długo i szczęśliwie”. Miłej lektury! PS. Zapewniam, że SAMA SIĘ CZYTA! Martini, lat 15 źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Kasten Mona

Save Me Kasten Mona
4.5/5
24,06 zł
39,90 zł
Save you Kasten Mona
4.5/5
25,65 zł
39,90 zł
Save Us Kasten Mona
4.5/5
25,65 zł
39,90 zł
Begin Again Kasten Mona
4.6/5
24,37 zł
37,90 zł
Feel Again Kasten Mona
4.5/5
24,37 zł
37,90 zł
Trust Again Kasten Mona
4.6/5
24,37 zł
37,90 zł
Dream again Kasten Mona
4.6/5
25,65 zł
39,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Heartstopper. Tom 1 Oseman Alice
4.8/5
25,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Królowa niczego. Tom 3 Black Holly
4.7/5
22,86 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rywalki. Rywalki. Tom 1 Cass Kiera
4.5/5
24,37 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Lore Bracken Alexandra
5/5
32,18 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Królestwo dusz. Tom 1 Barron Rena
4.0/5
25,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Narzeczona Cass Kiera
4.0/5
27,81 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Elita. Rywalki. Tom 2 Cass Kiera
4.4/5
24,37 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Szantaż Magoska-Suchar Monika
4.7/5
25,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jedyna. Rywalki. Tom 3 Cass Kiera
4.6/5
24,37 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Korona. Rywalki. Tom 5 Cass Kiera
4.3/5
24,37 zł
37,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.