Historia Adeli (okładka twarda)

<p>Kiedy nie wiesz, jak pomóc sobie, zrób jedną dobrą rzecz &ndash; dla innych.</p> <p>W poszukiwaniu życiowego azylu większość z nas wyjechałaby na Południe. Adela Henert obiera przeciwny kierunek &ndash; sprzedaje położony na skale domek, z którego przez lata podziwiała morze o barwie limonek, oddaje prowadzoną przez dekadę ukochaną kawiarnio-księgarnię i opuszcza malowniczą włoską Sperlongę.</p> <p>Przybywa do mroźnego, zasypanego śniegiem Wrocławia, w sam środek ponurej polskiej zimy. Przywozi ze sobą dwie walizki, długi warkocz i plan &ndash; zrobić jedną dobrą rzecz.</p> <p><br><strong>Powyższy opis pochodzi od wydawcy.</strong></p>
Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 32,99 zł

32,99 zł 37,00 zł (taniej o 11 %)
0 zł za dostawę do salonu empik
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt u dostawcy
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj i odbierz w 2 godziny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Knedler Magdalena Książki | okładka twarda
32,99 zł
asb nad tabami
Knedler Magdalena Książki | okładka miękka
20,40 zł
asb nad tabami
Knedler Magdalena Książki | okładka miękka
30,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Kiedy nie wiesz, jak pomóc sobie, zrób jedną dobrą rzecz – dla innych.

W poszukiwaniu życiowego azylu większość z nas wyjechałaby na Południe. Adela Henert obiera przeciwny kierunek – sprzedaje położony na skale domek, z którego przez lata podziwiała morze o barwie limonek, oddaje prowadzoną przez dekadę ukochaną kawiarnio-księgarnię i opuszcza malowniczą włoską Sperlongę.

Przybywa do mroźnego, zasypanego śniegiem Wrocławia, w sam środek ponurej polskiej zimy. Przywozi ze sobą dwie walizki, długi warkocz i plan – zrobić jedną dobrą rzecz.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Historia Adeli
Autor: Knedler Magdalena
Wydawnictwo: Novae Res
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 408
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-10-25
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Indeks: 22626165
 
średnia 4,7
5
14
4
4
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
16 recenzji
4/5
01-10-2018 o godz 18:43 zaczytanabenia dodał recenzję:
Luty. W sam środek zimowej pluchy do Wrocławia z dwiema walizkami przybywa Adela Henert. 34 letnia wdowa z pokaźnej długości warkoczem, która po bolesnej stracie opuszcza włoską Sperlongę, limonkowe morze, swoją księgarnio- kawiarnię Giro Tondo oraz piękne wspomnienia i postanawia wrócić do rodzinnego miasta. W planach ma tylko zrobić ,,jedną dobrą rzecz", dlatego pierwszym miejscem, które odwiedza we Wrocławiu jest salon fryzjerski, w którym oddaje swój warkocz na rzecz fundacji Rak'n'Roll. Postanawia zacząć wszystko od nowa i znajduje pracę w kawiarni literackiej Becky Sharp. Skłócona i nie utrzymująca kontaktu z rodzicami kobieta nie ma się gdzie podziać, wynajmuje więc kąt w starej, poniemieckiej kamienicy na ulicy Kasprowicza. Tam poznaje wykładowcę polonistyki Daniela Raczyńskiego, który na zawsze odmienia jej los. Od tego momentu towarzyszą nam nie tylko sekrety Adeli, ale także ciotki Daniela, Stefanii Raczyńskiej, której tajemnice odkrywamy przy pomocy literackiej korespondencji i pękniętej filiżanki. Kto jest autorem listów zagadkowej treści adresowanych do Stefanii? Z jakiego powodu Adela nie chce wyjawić prawdy o tym, co wydarzyło się we Włoszech? I dlaczego co raz, to kolejne dobre uczynki nie są w stanie zmniejszyć jej poczucia winy? Ludzką rzeczą jest popełniać błędy. Wyciągamy z nich wnioski i staramy się drugi raz ich nie powtórzyć. Mamy jednak tendencję do przypisywania sobie błędów, których nie popełniliśmy. I odczuwać po nich ogromne wyrzuty sumienia... „Historia Adeli” to pierwsza książka w dorobku Magdaleny Knedler, którą było mi dane przeczytać. Już teraz mogę stwierdzić, że na pewno nie ostatnia! Jednym słowem - zakochałam się w tej książce! Z wielu powodów stała mi się ona bardzo bliska. Nie tylko dlatego, że sama oddałam swoje warkocze na peruki dla podopiecznych fundacji Rak'n'roll. Dlatego, że wszechobecna jest w niej kultura, czyli coś, czym oddycham na co dzień. Adela poleca nam dobre filmy i słuch jazzu, Daniel tańczy do Georga Michaela, a korespondencja Stefanii zawiera fragmenty z arcydzieł światowej literatury. Muzyka obecna jest w każdym rozdziale tej powieści. „Historia Adeli” to także ukryty przewodnik po kulturalnej mapie Wrocławia. Miasta, które po lekturze książki na pewno będziecie chcieli odwiedzić! Bardzo podoba mi się styl, w którym książka została napisana. Czyta się ją szybko, z wciąż narastającym zainteresowaniem. Narracja jest pierwszoosobowa, patrzymy więc na świat przedstawiony z perspektywy głównej bohaterki. Bohaterki, która jest największą zaletą tejże pozycji. Została bowiem wykreowana bardzo ciekawie i spójnie. Sama konstrukcja powieści też jest bardzo przemyślana. Fabuła miarowo dąży do momentu kulminacyjnego na końcu, a każdy wątek dzieje się wtedy, kiedy powinien. Wiele razy myślałam, że domyślam się, jaki sekret ukrywa Adela, ale zawsze orientowałam się w ostateczności, że wprowadzono mnie w błąd! „Historia Adeli” to godna polecenia, wciągająca powieść z którą warto się zapoznać. Zaintryguje, wzruszy, czasem zasmuci. Wzbudzi refleksję, że często sami obwiniamy się o coś, czemu nie mogliśmy zaradzić. Ale gwarantuję Wam, że nawet jeżeli historia nie porwie, to nie będzie Wam łatwo ją odłożyć. Bo obok tej książki nie da się przejść obojętnie. Czytelnik prędzej czy później uświadamia sobie, że „Historia Adeli” jest też po części jego historią...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-02-2018 o godz 22:49 Patryk Walas dodał recenzję:
Nie miałem wcześniej do czynienia z Magdaleną Kendler i rzadko sięgam po tego typu literaturę, chociaż obiecałem sobie, że będę to robił częściej. Jest to wzruszająca opowieść o odkupieniu i jest w niej coś kojącego. Nasza główna bohaterka Adela mieszkała przez lata we Włoszech, ale postanowiła przeprowadzić się do Wrocławia i tam spróbować ułożyć życie i wybielić swoje sumienie. Co ją do tego skłoniło ? Śmierć męża. Co za nią stoi i dlaczego nasza bohaterka nosi w sobie poczucie winy, tego wam nie zdradzę. Adela ścina swój warkocz i oddaje włosy dla fundacji, oddaje też ciuchy i krew - ogólnie stara sie być takim dobry samarytaninem i przysłużyć sie społeczeństwu. Chce zrobić jedną dobrą rzecz dzięki której poczuje sie lepiej, pogodzi ze stratą i zacznie żyć na nowo. Styl pisania Magdaleny Kendler ma w sobie jakąś magie, czyta sie bardzo przyjemnie, a same postacie są bardzo sympatycznie i ciekawe. Do tego dochodzi fajny wątek, który jest lekko detektywistyczny. Opowiada o dziwnych listach i pękniętej filiżance, która należała do ciotki współlokatora Adeli, Daniela. Razem chcą zgłębić tą historie, ponieważ Daniel w ten sposób może poznać bardziej osobę, która go wychowała, a Adela jest po prostu zaciekawiona tym, co sie za tym kryje. Z upływem stron poznajemy bohaterkę, to czym się kierowała w życiu, do czego ją to doprowadziło, i czy tego żałuje. Widzimy jak odbudowuje relacje i tworzy nowe i zaczynamy jej kibicować na nowej drodze życia, bo ciężko nie pałać do niej sympatią. Z całej książki i z wątków pobocznych można wyciągnąć ciekawe wnioski, a do tego historia zmusi nas do wielu refleksji. Mi osobiście czytało sie bardzo przyjemnie. Cała powieść pokazuje to, że po ciężkiej stracie można ułożyć sobie życie, oswoić smutek i żyć będąc szczęśliwym. Zamknij jeden rozdział i otwórz nowy. zokladki.blogspot.co.uk
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-02-2018 o godz 11:46 Ida dodał recenzję:
ta autorka to jest polska Aghata Christie, wszytskie jej skaizki czyta sie jednym tchem. godne polecenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-01-2018 o godz 12:07 Mała Pisareczka dodał recenzję:
Adela Henert pod wpływem pewnego wydarzenia postanawia całkowicie zmienić swoje życie. Sprzedaje położony na skale domek, z którego przez lata podziwiała morze o barwie limonek, oddaje prowadzoną przez dekadę kawiarnio-księgarnię i opuszcza malowniczą włoską Sperlongę. Na rzecz zasypanego śniegiem Wrocławia. Przywozi ze sobą dwie walizki, długi warkocz i plan - zrobić jedną dobrą rzecz. Co prawda główna bohaterka z czasem nieco skręca z obranego planu, ale tak to przecież bywa w życiu, że ciężko przewidzieć dalsze losy. W tej plątaninie zdarzeń są te bardziej niespodziewane, jak i te bardzo do przewidzenia. Dlatego też z jednej strony Historia Adeli to powieść obyczajowa jakich wiele, a z drugiej strony dająca obietnicę na znacznie więcej emocji podczas lektury i przeżyć po zakończeniu. Od niemal początku Historii Adeli odniosłam przeczucie, że do jej końca będę miała do czynienia z zygzakiem akcji. Tak - zygzakiem, ponieważ raz dany rozdział całkowicie pochłaniał mą uwagę i nie pozwalał oderwać się od lektury, by innym razem nie zachwycić w ogóle. Raz mamy tajemnice, zagadki, zaskakujące dialogi. Drugi raz: codzienność, przewidywalne, schematyczne przemyślenia osoby "opuszczonej", których czytelnik może się domyślić. Bywały momenty, że nie mogłam się doczekać rozwiązania danej "zagwostki", ale jedynie z połączeniem wykładania wszystkiego przez autorkę "kawę na ławę". Mówiłam, że zygzak. A mimo to autorka zaskakuje swoją konwencją twórczą. Nieważne, co się działo w książce i jak bardzo niektóre kwestie były trywialne, Magdalena Knedler potrafiła zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie. Możliwe, że ten "zygzak" był zamierzony - kto wie! Że niby taka alegoria życia - niewykluczone. Szczególnie że akcja osadzona jest typowo w polskich, współczesnych realiach. Stąd też miłym dodatkiem były rozmyślenia na temat polskiej literatury (i nie tylko) w wykonaniu postaci. Krótkie, acz treściwe pozwoliły na odczytanie Historii Adeli w lepszym świetle. Bo w końcu główna bohaterka była taka jak każdy z nas. A w tym szczególe tkwi siła tej opowieści. Skoro już mowa o bohaterach...Tutaj mamy ich wielu, ale każdy z nich jakoś wchodzi w konwencję obyczajowego życia. Akcję poznajemy z perspektywy pierwszoosobowej (patrz: tytuł) i choć to na niej skupia się główna oś fabularna, nie zabraknie także innych postaci. Niestety nie mogę powiedzieć, bym jakoś kogoś szczególnie polubiła. Byli, to byli: niektórzy stereotypowi, inni zwyczajni, a jeszcze inni na siłę zabawni. Nie przeszkadzało mi to szczególnie. Na dokładkę w tle rozgrywał się także wątek miłosny (bo jakżeby inaczej), co było miłym urozmaiceniem powieści, choć jakoś nie potrafiłam głównej parze kibicować. Ale pewnie dlatego, że polubiłam innego wspomnianego pana tej historii... ;) Magdalena Knedler potrafi zaciekawić czytelnika niektórymi rozwiązaniami fabularnymi, ale kolosalną rolę w tym przedsięwzięciu odegrał jej lekki styl prowadzenia akcji. Krótko mówiąc, autorka pisze dobrze, a przez całą Historię Adel po prostu się mknie. Całość czyta się na raz, jednym tchem. Podsumowując, Historia Adeli jest rzeczą ciekawą, miłą odskocznią od dnia codziennego. Może niektórych pobudzi do czynienia dobra, może innych rozbawi i wzruszy. To powieść dobra w pełni znaczenia tego słowa. Niewybitna, ale przyjemna. Rozświetlająca ponure dni. Odpowiednia dla matki i córki! A przecież to oto tutaj chodziło, prawda? Oby tak dalej pani Knedler! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-12-2017 o godz 08:21 Bookendorfina Izabela Pycio dodał recenzję:
"Każdy przynajmniej raz trafia w życiu na osobę, która może go ocalić." Przyjemne, ciepłe i optymistyczne obyczajowe zaczytanie, wzbogacone detektywistycznymi nutami. Sympatycznie zanurzać się w powieści, spoglądać na scenariusze losów, w których nie brakuje przeplatających się słodkich i gorzkich tonów. I poruszające przesłanie, tak bardzo pasujące do grudniowego świątecznego nastroju, ale obowiązujące we wszystkich porach roku, dotyczące czynienia dobra, które po jakimś czasie wraca do ofiarodawcy ze zdwojoną mocą, choć nie zawsze z kierunku, z którego spodziewałby się je dostrzec. Ale to również uzdrowicielski wymiar pomocy, przysługi, uprzejmości i serdecznych gestów, przynoszący ulgę i ukojenie, zabarwiający przyjaznymi i słonecznymi kolorami myśli, wygrywający delikatną melodię pocieszenia i pokrzepienia, dzięki której wygasają żal, poczucie winy i wyrzuty sumienia. Adela Henert, trzydziestoczterolatka, po śmierci męża sprzedaje ukochaną księgarnio-kawiarnię, opuszcza południowe włoskie miasteczko i udaje się do Wrocławia, aby tam próbować poradzić sobie z tragedią. Przepełnia ją pragnienie, aby dobrymi uczynkami rozpocząć nowy etap w życiu, nadać mu jeszcze głębszy wymiar i wyrazistszy sens. Z pomocą drobnych uśmiechów losu i sprzyjających okoliczności zaczyna goić bolesne rany duszy. Wyczekuje odmiany przeznaczenia przybierającego kurs ku zrozumieniu i szczęściu. Autorka prowadzi nas także wątkiem rodzinnej tajemnicy, którą interesująco stopniowo roszyfrowuje się. Odkrywamy obrazy złożonych ludzkich relacji i poznajemy siłę niezapomnianych uczuć. A spoiwem wszystkiego stają się nawiązania do sztuki, muzyki, kina i literatury. Powieść prowadzona niespiesznie, zgodnie z dojrzewaniem głównej bohaterki do rozliczeń z przeszłością, ale nie brakuje w niej intrygujących akcentów. Podoba mi się osadzenie fabuły w polskich realiach, a jedynie sugestywnymi portretami nawiązywanie do włoskich klimatów. Różnorodność gatunkowa, w której swobodnie porusza się Magdalena Knedler, powoduje, że każda książka autorki jest dla czytelnika niespodzianką w podwójnym wymiarze. Do moich poprzednich przygód czytelniczych należą książki "Winda", "Nic oprócz strachu" "Nic oprócz milczenia" i "Dziewczyna z daleka". bookendorfina.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-12-2017 o godz 09:41 markietanka dodał recenzję:
Magdalena Knedler należy do moich ulubionych polskich pisarek. Ma bardzo charakterystyczny styl, a jej książki poruszają ciało i duszę. Uwielbiam Dziewczynę z daleka, a na półce czeka kolejna zimowa opowieść Niecałkiem białe Boże Narodzenie. Historia Adeli jest niesamowita, nie mogłam się od niej oderwać. Porusza, daje do myślenia, ale również wzrusza. Adela Henert, po śmierci męża, wraca do rodzinnego Wrocławia. Zostawiła za sobą włoską Sperlongę, sprzedała domek - nie była w stanie mieszkać tam sama. Wokół otaczało ją tyle wspomnień związanych z Pawłem. Razem wyjechali, razem prowadzili małą księgarnio-kawiarnię Giro Tondo, co znaczy kółko graniaste.Zżyli się z mieszkańcami, a ich kawiarenka zawsze była pełna. Paweł chorował na stwardnienie rozsiane, które atakowało błyskawicznie - pewnego dnia uwolnił ciało od choroby, a żonę od siebie. Adela wróciła do rodzinnego miasta, ale nie miała do kogo wracać.... Kiedy wyjeżdżali z Pawełem zrobili to wbrew swoim rodzinom. Paweł był skonfliktowany z rodzicami,którzy nie rozumieli jego miłości do jazzu, a Adela w końcu zrobiła coś dla siebie, wbrew rodzicom, którzy układali jej życie. We Wrocławiu znalazła pracę i nowe przyjaciółki w kawiarni Becky Sharp, której została managerem. Znalazła również mieszkanie w starym domu należącym do Daniela, wykładowcy uniwersyteckiego. Zaprzyjaźniła się z Danielem i wspierali się wzajemnie, dwie poranione przez życie i samotne dusze. Dzięki listom ciotki Stefy, razem odkrywali rodzinne tajemnice Daniela i ich relacje zacieśniały się. Czy życie Adeli wróci na szczęśliwe tory? Jak na jej dalsze życie wpłyną relacje rodzinne? Przeczytajcie tę przepiękną opowieść i sami się przekonajcie :) Historia Adeli to jedna z tych książek, które zapadają w pamięć. Znajdziemy tutaj skomplikowane relacje rodzinne, dążenie do szczęścia, radzenie sobie ze stratą i samotnością, ale również przyjaźń i miłość. Cały kalejdoskop gorących uczuć zamkniętych tajemniczą czarno-białą okładką. Bardzo podoba mi się wydanie książki, które zachęca do otwarcia i zapoznania się z historią młodej kobiety, która wiele doświadczyła w swoim życiu. Pomimo wielu smutnych epizodów, które znajdziecie w tej powieści, est ona niezwykle optymistyczna i niesie ogromne pokłady pozytywnych emocji. Mnie ta opowieść poruszyła i pomimo odłożenia książki na półkę, nadal mam ją w swojej głowie i sercu - polecam gorąco :) https://markietanka-mojeksiazki.blogspot.com/2017/12/historia-adeli-magdalena-knedler.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-12-2017 o godz 16:15 1991monika dodał recenzję:
Adela w wieku dwudziestukilku lat wraz z Pawłem wyjechała do Włoch, aby tam rozpocząć nowe życie. Wydawało by się, że w słonecznej Sperlondze wiedli wymarzone życie. Uroczy domek na skale, z którego rozciągał się widok na morze koloru limonki oraz kawiarnio-księgarnia, którą kobieta prowadziła od lat to rozdział zamknięty w jej życiu. Po śmierci męża Adela sprzedaje swoją posiadłość i wraca do rodzinnego Wrocławia, gdzie musi zacząć wszystko od zera, ale ma plan by zrobić choć jedną dobrą rzecz. W tej powieści występuje narracja pierwszoosobowa, dzięki czemu lepiej odczuwamy emocje głównej bohaterki. Akcja książki opiewa 10 miesięcy i jest to czas, kiedy Adela boryka się z wieloma problemami. Powrót po 10 latach w rodzinne strony i zaczynanie życia w wieku trzydziestu czterech lat na nowo, a także zmaganie się z traumatycznym przeżyciem nie jest czymś łatwym. Kobieta zmaga się z ogromnymi wyrzutami sumienia oraz bólem po stracie najbliższej jej osoby, a także ze swoimi demonami przeszłości, które zostawiła we Wrocławiu, kiedy decydowała się na wyjazd. Na szczęście wokół kobiety znajdują się osoby, na których wsparcie może liczyć i to one pomagają jej przebrnąć przez trudy codzienności. Daniel Raczyński, od którego wynajmuje piętro domu, „Sybilla Trelawney”, czyli jej szefa, a także Władysław Kraszewski, czyli antykwariusz to świetnie wykreowane postaci. Autorka się postarała o to, aby wiele wniosły do powieści, ale przede wszystkim o to, że są bardzo realne. To ogromna zaleta tej książki – wykreowanie takich pozornie zwyczajnych postaci, nieprzerysowanych, które możemy spotkać na ulicy. Magdalena Knedler w „Historii Adeli” stworzyła niesamowity klimat, którym jakby przenosiła nas do innej epoki, co mi się bardzo spodobało. Listy z przeszłości, wizyty w antykwariacie, mnóstwo jazzu, odwołań do klasyki literatury oraz starszych filmów. Takie rzeczy sprawiają, że warto się zatrzymać i zastanowić nad pewnymi sprawami, a przede wszystkim dla mnie to dodało pewnego uroku całej historii. Ta książka to wspaniała opowieść o przeżywaniu żałoby i radzeniu sobie z nią, o poczuciu winy i czynieniu dobra w ramach zadość uczynienia, a także o poszukiwaniu szczęścia i próbie naprawienia tego, co kiedyś utraciliśmy. Niesie ważne przesłanie, a przeplatających się kilka wątków sprawia, że nie można się od niej oderwać dopóki nie pozna się zakończenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-11-2017 o godz 14:15 Eleonora Chojnowska dodał recenzję:
Doskonała historia opowiedziana pięknym stylem. Wzrusza, budzi silne emocje i czyta się jednym tchem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-11-2017 o godz 13:54 Anna Piotrowska dodał recenzję:
Magdalena Knedler podbiła moje sreca książką "Dziewczyna z daleka". Tam wysoko wyznaczyła sobie poprzeczkę. Czy można dorównać lub ją przeskoczyć? Okazuje się, że MOŻNA. HISTORIA ADELI doskonale to pokazuje. To książka od której nie chcesz się oderwać dopóki nie skończysz czytać. To książka z piękną historią pewnej młodej kobiety, która wiele przeszła, mimo wieku, która postanawia zawalczyć o siebie i swoje szczęście, która próbuje sobie wybaczyć, choć... czy naprawdę ma co? To książka, która skrywa polokeniową tajemnicę. To także książka, która momentami bawi, momentami wzrusza, a cały czas trzyma czytelnika mocno w emocjonalnym napięciu. I wreszcie, to książka z wielkim przesłaniem dla każdego człowieka. "Jedna dobra rzecz" - taki plan, tak niewiele i tak wiele zarazem. Gorąco polecam lekturę! Mnie nie zawiodła. Mnie utwierdzila w przekonaniu ze Magdalena KNEDLER jest niesamowicie zdolną PISARKĄ, która nie siada na laurach, tylko robi wszystko, aby jej kolejne książki były coraz lepsze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-11-2017 o godz 13:04 Marta dodał recenzję:
Adela w swoim życiu musi pogodzić się ze stratą, aby tego dokonać postanawia wrócić do Polski i spróbować zacząć od nowa. Wynajmuje część mieszkania od Daniela. Dosyć specyficznego faceta, z którym znajduje jednak nić porozumienia, a z czasem łączy ich także pewna tajemnica z przeszłości jego rodziny. Chcą dowiedzieć się prawdy muszą zagłębić się w historię rodziny zapisaną w listach. Wspólne poznawanie prawdy zbliża ich do siebie, jednak kobieta jest niepewna i wycofana, w końcu też skrywa pewną tajemnicę. Nie będę zagłębiać się bardziej w szczegóły fabularne, gdyż ją odkryjecie sami. Historia Adeli dała mi jednak do myślenia i spojrzenia na wiele kwestii z innej perspektywy, o czym przeczytacie poniżej. Jedna dobra rzecz. Co jakiś czas. Bezinteresownie. Dla kogoś. Czy takie postępowanie może pomóc w pokonaniu wyrzutów sumienia? Historia Adeli pokazuje, że czasami warto skupić się również na innych, a przy tym nie zapomnieć o sobie. Główna bohaterka, która nie potrafi poradzić sobie ze stratą, by zapomnieć o przeszłości, co jakiś czas postanawia robić jedną dobrą rzecz. Czy to jej pomoże? Najnowsza książka Magdaleny Knedler to opowieść o rodzinnych tajemnicach, niespełnionych uczuciach i stracie. Włoski klimat i jazzowe dźwięki wypełniają tę historię i tworzą wyjątkową atmosferę. Historia Adeli porusza też wiele ważnych, społecznych tematów, o których warto rozmawiać otwarcie. Autorka tym razem w z pozoru prostej historii pokazuje, że świat byłby o wiele piękniejszy i lepszy, gdyby ludzie potrafili oddać cząstkę siebie innych zupełnie za darmo. To opowieść, która może stać się impulsem dla wielu z nas. Zostanie dawcą szpiku, zgoda na przeszczep organów, oddanie włosów dla kobiet chorych na raka. To są sprawy ważne i decyzje, które powinno się podjąć świadomie i z pełną odpowiedzialnością. Ratowanie świata zaczyna się też od drobnych rzeczy. Ustąpienia miejsca w autobusie, pomoc w niesieniu zakupów sąsiadce, dołożenie komuś kilku drobnych. Błahostki, na które bardzo często nie mamy czasu. Zabiegani, zapatrzeni tylko w siebie. Adela w pomocy innym chciała pomóc sobie, jednak z czasem zrozumiała, że pomaganie innym nie stanowi lekarstwa na własne problemy. Historia Adeli to osnuta rodzinną tajemnicą opowieść, w której duchy przeszłości odciskają piętno na członkach rodziny. Dużym plusem po raz kolejny są wszelkie odwołania do kultury. Knedler umiejętnie wplata je w fabułę, która tym samym staje się pełniejsza. Autorce udało się napisać jedną z tych książek, które stawiają wiele pytań i zmuszają do refleksji. Czasem warto pamiętać, że nie żyjemy na tym świecie sami dla siebie i spojrzeć nieco dalej niż czubek własnego nosa. Co ciekawe historia nie ma tonu moralizatorskiego, a jedynie daje drobne wskazówki, za którymi możemy podążać. Poza ważnymi tematami w najnowszej książce Magdaleny Knedler warto zwrócić uwagę na sposób prowadzenia fabuły. Książka trzyma w napięciu, gdyż tak naprawdę do samego końca nie wiemy, jakie tajemnice skrywają bohaterowie. Co miało tak ogromny wpływ na decyzje, jakie podjęli i przed czym uciekają. I chociaż kryminały autorstwa Knedler lubię to tak naprawdę najmocniej przemawia do mnie właśnie w takich powieściach. Dba o język i detale, tworzy pełnowymiarowe postaci i pokazuje, że życie nie zawsze ma kolorowe barwy. To jedna z książek, do których chętnie wrócę za jakiś czas.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-11-2017 o godz 21:42 Anonim dodał recenzję:
Adela powraca z Włoch do Polski, ponieważ chce zmienić swoje życie. Ostatnie miesiące przepełnione bólem sprawiły, że kobieta postanowiła wrócić do swojego rodzinnego miasta. Jej serce rozrywa ból, którego nie może stłumić. Dusi w sobie emocje, ukrywa co tak naprawdę wydarzyło się we Włoszech. Pozbawiona kontaktu z rodzicami wynajmuje mieszkanie u lekko zakręconego, lecz pozytywnie nastawionego do życia Daniela. Mężczyzna odziedziczył dom po ciotce, która go wychowała. Podczas sprzątania odnajdują tajemnicze listy, które są początkiem poszukiwań informacji na temat zmarłej kobiety i jej przeszłości. Chwilowe zajęcie, nowa praca i przyjaciel u boku chociaż na chwilę pomagają Adeli zapomnieć o duchach przeszłości. Ciągle przemawia przez nią potrzeba pomagania innym- jakby miało to być jakimś zadośćuczynieniem. Nie skupia się na sobie, ważne dla niej jest dobro innych. Dlatego za wszelką cenę chce pomóc Danielowi w poznaniu przeszłości ciotki, a im bardziej zagłębiają się w tą sprawę, tym bardziej zaplątane się to wydaje. Niestety Adela musi w końcu odciąć się od przeszłości i od poczucia winy, a to nie jest proste zadanie. Pomimo tego, że w jej życiu pojawiły się nowe osoby, a ona sama zaczęła nowe życie, to jednak przeszłość ciągle do niej wraca. Zakłóca spokój, zakłóca nowe uczucia. Przez ten czas w jej życiu wydarzyło się wiele... Niestety oprócz dwóch walizek, warkocza i pewnego planu, razem z Adelą do Polski przyjechało także gnębiące ją poczucie winy. Czy kobieta w końcu odetnie się od przeszłości i zacznie patrzeć w przyszłość z podniesioną głową? "Historia Adeli" to piękna i poruszającą powieść, w której skrywa się cierpienie. Momentami lekko zakręcona, ale podnosząca na duchu i dająca nadzieję. Wydawać by się mogło, że to niczym nie wyróżniająca się obyczajówka. Jednak takie myślenie to wielki błąd. Ta książka ze zwyczajnością nie ma nic wspólnego. Może nie ma tu akcji niczym z thrillera, która sprawia, że po plecach przechodzi nam dreszcz. Nie ma wielkich uniesień i deklaracji rodem z najwybitniejszego romansu. Akcja tej powieści jest spokojna, co nie znaczy, że nie jest wciągająca. Bo wciąga od pierwszej strony i zachwyca do ostatniej kropki. I właśnie w tym spokoju, ukryty jest sekret wspaniałości tej książki. Historia przepełniona bólem i poruszającą, co nie znaczy, że autorka zrobiła z niej smutny obraz, przepełniony rozpaczą. Świetnie został wpleciony tu humor i lekki sarkazm. Bohaterka często nie przebiera w słowach i mówi, co myśli. Dlatego też uważam, że tytułowej Adeli nie da się nie polubić od pierwszego rozdziału, nie poczuć do niej sympatii i nie zjednoczyć się z nią w jej cierpieniu. Jest dobrym przykładem tego, że zawsze trzeba potrafić podnieść się i iść dalej, niezależnie od tego ile czasu potrzebujemy, by dać radę wstać. A cała ta powieść, no cóż. Sama w sobie jest czymś wspaniałym, pokrzepiającym, manifestem wobec tego, byśmy potrafili zerwać z przeszłością i zrozumieli, że ona nie ma nam nic do powiedzenia. Bo czasami tak jest, że trzeba po prostu zaakceptować to co się wydarzyło, niezależnie od tego ile wymaga to od nas pracy. Rozliczyć się z przeszłością, ze swoim sumieniem i iść do przodu. Iść i żyć tak, jakbyśmy zaczęli życie od nowa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-11-2017 o godz 14:06 Domi czyta dodał recenzję:
RECENZJA Premiera: 25.10.2017 „(…) można powiedzieć, że ta filiżanka uosabiała jej życie. Pęknięte na pół. Przed i po. Dwa idealne, regularne odłamki, którym nie można zarzucić nic ponad to, że nie stanowią całości. I które dzieli jedno zdarzenie.” – fragment powieści. Mówią, że coś nas nie zabije, to nas wzmocni. Tak mówią… Ale jak wzmacniać ma człowieka coś, co doprowadza do rozpadu świata, w którym dotąd żył? Jeśli wzmocnienie ma polegać na wypracowaniu mechanizmów radzenia sobie z wszechogarniającym smutkiem i poczuciem winy, to ja za taki proceder dziękuję i wolę uznać, że człowiek ma w sobie raczej siłę przystosowania się do danej sytuacji, ale niekoniecznie do łatwego pogodzenia się z nią. Trzydziestoczteroletnia Adela Henert – główna bohaterka obyczajowej powieści Magdaleny Knedler pt. „Historia Adeli” – wyznaje według mnie podobną życiową filozofię i stara się zaadaptować do nowych warunków po utracie w tragicznych okolicznościach ukochanego małżonka. Wydarzenie to stanowi wyrwę w jej życiu, które jawi się niczym pęknięta na pół filiżanka, o której mowa jest w cytowanym na początku niniejszej recenzji fragmencie powieści. Adela z pełną premedytacją porzuca słoneczne, włoskie wybrzeże i zimową porą wraca do rodzinnego Wrocławia, w którym nikt na nią czeka, ponieważ kiedy lata temu postanowiła podążać własną ścieżką, jej wybór okazał się nieakceptowalny dla jej rodziców. Kobieta rozpoczyna kolejny rozdział swojego życia, który można by zatytułować „po stracie”, od wynajmu mieszkania oraz podjęcia pracy. Obie te aktywności wprowadzają do jej otoczenia nowe osoby, które już niedługo okażą się dla niej kluczowe. Nie chcę zbyt wiele mówić o fabule oraz kompozycji „Historii Adeli”, bo o ich kunszcie musicie przekonać się sami, natomiast gwarantuję wam, że tym razem autorka przedstawia zawoalowaną, romantyczno-tragiczną historię relacji międzyludzkich, pełną metafor, trafnych cytatów niemalże na każdej stronie i środków wyrazu, od których puchnie serce – puchnie ze szczęścia, że jego właściciel lub właścicielka może czytać te jakże mądre słowa! Wydarzenia przeszłe krzyżują się w idealnych proporcjach z teraźniejszymi, ukazując jednoznacznie siłę konsekwencji wynikających z raz podjętych pod wpływem uporu czy rozgoryczenia decyzji. Nić opowieści tkanej przez Knedler jest subtelna niczym pajęcza sieć, skrząca się w promieniach słonecznych po deszczowym poranku. Jedna z czytelniczek bardzo trafnie określiła jej styl jako elegancki i ja się pod tym epitetem absolutnie podpisuję, ponieważ kunszt słowa tej wrocławskiej pisarki wprowadza literaturę popularną i jakby nie było rozrywkową, na nowy poziom. Co więcej, w prozie Knedler każdorazowo znaleźć można hołd oddany olimpijskim muzom, znanym z greckiej mitologii. Nie inaczej jest w „Historii Adeli”, w której znaczącą rolę odgrywa: - muzyka - Polihymnia powinna czuć się ukontentowana jazzowymi brzmieniami, nadającymi powieści niepowtarzalnego charakteru, - taniec - Terpsychora zapewne doceni talent taneczny Daniela Raczyńskiego, którym to zarazi niepostrzeżenie główną bohaterkę, - film - rola dziesiątej, bezimiennej muzy jest w tej książce nie do przecenienia, - literatura - Kalliope pod rękę z Erato z pewnością zaaprobowałyby wprowadzone w fabule wątki korespondencji miłosnej, wymienianej przez parę drugoplanowych bohaterów pod postacią stron z różnorodnych dzieł. Znalazło się w tej książce również miejsce dla sztuki, jaką jest malarstwo, co bezapelacyjnie dopełnia walorów edukacyjnych, płynących w nienachalny i bardzo przekonujący sposób z tego tytułu, łączącego w sobie nuty rozrywki i erudycyjnej przygody. Mając za sobą lekturę niemal wszystkich książek, które wyszły „spod pióra” Magdaleny Knedler, z pełnym przekonaniem uznaję „Historię Adeli” za najlepszą powieść w jej dorobku, a już na pewno za najlepszą polską książkę roku 2017. Bardzo dziękuję Wydawnictwu „Novae Res” za egzemplarz recenzencki oraz gratuluję decyzji o wydaniu „Historii Adeli” w gustownej, twardej oprawie z przyciągającą oko swoją ascetycznością okładką. www.facebook.com/domiczyta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-11-2017 o godz 15:14 Spursmaniak dodał recenzję:
"Historia Adeli" to moje pierwsze spotkanie z "piórem" Magdaleny Knedler i mogę od razu zaznaczyć, że mimo wielu obaw czy literatura obyczajowa w takim wydaniu mi podejdzie, czy nie. Jednak muszę przyznać że jestem więcej niż zadowolony z tej książki...ale po kolei. Historia Adeli- to opowieść o kobiecie, która porzuca słoneczne Włochy gdzie wraz z mężem Pawłem prowadziła kawiarnio-księgarnię. Po jego śmierci postanawia wrócić do Polski i w środku zimy przyjeżdża do Wrocławia. Zabierając ze sobą walizkę, tajemnicę przeszłości i postanowienie, że będzie robić każdego dnia jedną dobrą rzecz. Pierwszą rzeczą jest ścięcie długiego warkocza i przekazanie go na szczytny cel. Następnie wynajmuje mieszkanie u wykładowcy polonistyki z którym powoli zawiązuje się przyjaźń. W tle tej znajomości są tajemnice ciotki Daniela, tajemnicze listy których jedyną zawartością są wyrwane kartki z różnych książek, oraz pęknięta idealnie na pół filiżanka, która Stefania przechowała przez wiele lat. Wspólna próba odkrycia tajemnic ciotki zbliża ich nieuchronnie do siebie, gdzie jedyną i ostatnią przeszkodą która muszą pokonać (a w szczególności Adela) jest tajemnica przeszłości Adeli. "Historia Adeli" to powieść z której biją autentyczne emocje. To historia Tak autentyczna, że wydarzyć by się mogła wszędzie i u każdego z nas. Już dawno nie czytałem tak dobrze skonstruowanej powieści. Postać Adeli jest bardzo dobrze nakreślona, a wątek z tajemnicą z przed lat jest dużym atutem tej książki. Nie dziwi mnie już, że tak wiele osób mi poleciało książki pani Magdy, teraz wiem że to na pewno nie będzie to ostatnia jej książka przeczytana przeze mnie. Spursmaniak
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-11-2017 o godz 17:24 anna sukiennik (Rudaczyta) dodał recenzję:
Każdy człowiek przeżył, przeżyje albo jest w trakcie wielkiego (albo małego) trzęsienia ziemi, czyli wydarzeń, które potrafią zburzyć misternie i skrupulatnie budowaną historię naszego życia. Choroba, wypadek, rozstanie, odejście najbliższej osoby, utrata pracy. Pytanie – co zrobić patrząc na gruzowisko własnego życia, na od lat budowane miasto, które w jednej chwili przestało istnieć? Adelę poznajemy właśnie wśród roztrzaskanego na kawałeczki poukładanego życia. Dobrego życia, u boku ukochanego męża Pawła, w wymarzonej pracy – włoskiej księgarnio-kawiarni, w malowniczo położonym domku, w skąpanej w słońcu i gwarze Italii. Młoda kobieta, dla której ósmego grudnia nastąpiła totalna demolka stabilizacji. "To musiało zabrzmieć żałośnie. Całe moje trzydziestoczteroletnie życie spakowane do dwóch walizek". Adela postanawia wrócić do rodzinnego miasta – Wrocławia. Zostawia szczęśliwe lata u boku ukochanego i próbuje stłumić wyrzuty sumienia. Jedynym celem przyświecającym jej działaniom jest sentencja "jedna dobra rzecz" – czynić dobro. Włosy dla fundacji Rak'n' Roll, zbiórka korków, kupno karmy dla psów ze schroniska, podpisanie deklaracji: "dawca narządów", bycie honorowym dawcą krwi. Czyli Adela zmienia się w miłosierną Matkę Teresę. A co z budowlanką? Co z cementem? Co z pustakami i murarską zaprawą? Czy w ferworze walki o lepszy byt dla potrzebujących Adela znajdzie miejsce na chwycenie w dłoń szpachelki, załączenie buczącej betoniarki i odbudowanie swego życia? Czy pomoże jej w tym Daniel, z wiecznie zsuwającymi się z nosa okularami, w rozciągniętym swetrze i wielkim smutkiem w oczach. I z tajemnicą pękniętej filiżanki. "Takie historie wydają się bardzo niezwykle, ale wbrew pozorom zdarzają się częściej niż myślimy". Dajcie Magdalenie Knedler najbardziej banalną historię a ona wyciśnie z niej maksimum emocji, doda ciekawe tło i stworzy z niej powieść poruszającą serce i wrażliwość. O Historii Adeli, lekko zmodyfikowanej, słyszał każdy z nas. Możliwe, że znamy z autopsji sformułowanie "moje życie legło w gruzach". Adela przeżywa przymusowy reset swojego życia, wraca tam, skąd kilkanaście lat wcześniej uciekła, musi ponownie spotkać się z osobami, z którymi widzieć się nie chce, wyjaśnić kwestie, o których nie chce nawet myśleć, a co dopiero rozmawiać. Musi znaleźć pracę, tymczasowe mieszkanie, stawić czoło wszystkim bzdurnym "i na co ci to było?" "i co osiągnęłaś?" "a nie mówiłem/am?". W tle tej historii przebrzmiewają klimatyczne jazzowe kawałki, sztuka, ambitne kino, literatura przez duże "L" i emocje. Cała paleta emocji, porozumienie bez słów, wspólne patrzenie w tę samą stronę i wyrzucenie instrukcji obsługi, wytycznych i obowiązujących norm. Żyjemy w świecie pełnym hałasu, ciągłych rozmów, nieustannie atakujących nas dźwięków. W świecie przepełnionym blichtrem i paplaniną maskującą uciążliwe, wymowne i niebezpieczne milczenie. A tu nagle dostajemy Historię Adeli – powieść o ciszy. O delikatności, subtelności i porozumieniu, bo "[...] nie każda oczywistość musi zawsze uzyskać werbalny kształt". "To, co dokucza człowiekowi naprawdę i dotyka najgłębszych pokładów wrażliwości, jest trudne do ubrania w słowa". Czytając Historię Adeli nieustannie kołatała mi w głowie myśl, że jest to powieść z elementami autobiografii – myliłam się – Autorka na końcu tłumaczy co było fikcją, a co kalką z rzeczywistości. Tym bardziej zdumiewa precyzja z jaką Magdalena Knedler odmalowała emocje, reakcje i zachowania bohaterów. Głębię, ból i zapętlenie w labiryncie niedopowiedzeń i nienazwanych uczuć. Charakterystykę postaci, a także doskonałe tło, jakim jest przytulna wrocławska kawiarenka, zagracony nierozpakowanymi pudłami dom Daniela, klimatyczny antykwariat, czy słoneczne Włochy ożywające we wspomnieniach Adeli i wizualizujące się przed naszymi oczami. Ta powieść pachnie kawą, starymi książkami i melancholią. Ta powieść jest pełna smutku, ale w formie utajonej – Autorka nie uderza w sentymentalne nuty, nie daje na tacy "gotowców". Przeżyj to sam... Poczuj to sam... Zrozum to sam... "Samotność w gruncie rzeczy jest straszna i człowiek powinien od niej uciekać, nawet jeśli poprzez kontakt z drugą osobą naraża się na kolejne krzywdy i zranienia". Nie lubię jazzu (Zosia – piąteczka;)), w moim aucie prym wiedzie Umcyk-Umcyk-Ajlowiubejbe-FM, nie lubię podróżować, nie dla mnie kino nieoczywiste i zachwyt nad niebanalną rzeźbą, porcelaną, obrazem ("Człowiek-kaktus" mnie przeraża...). Na dobrą sprawę całe tło tej powieści to nie moja bajka... Ale nic to! Historia Adeli chwyta za serce. I zachwyca. Niezależnie od tego jak mocno zdewastowane zostało nasze życie musimy pamiętać o jednej zasadniczej kwestii – żywioł jest w stanie zniszczyć mury, ale nie potrafi zniszczyć fundamentów, wykorzenić z nas dobra, empatii, wrażliwości, siły. I wiary w to, że niezależnie od tego jak wielkie nieszczęście nas spotkało – musimy znaleźć światło. Znaleźć światło i zabrać je ze sobą. http://tylkoskonczerozdzial.blogspot.com/2017/11/hist
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-11-2017 o godz 11:37 Joanna Hilińska dodał recenzję:
"Kiedy nie wiesz jak pomóc sobie, zrób jedną dobrą rzecz - dla innych." Tak brzmi napis na tyle książki. Czy da się powrócić "na stare śmiecie" bez płacenia ceny za przeszłość? Jak to co było kiedyś wpływa na to co jest teraz? I wreszcie czy da się zacząć wszystko z czystą kartą? Na te pytania odpowiedzi znajdziecie w najnowszej książce Magdaleny Knedler. Adelę Henert poznajemy 17 lutego, w środę. Postanawia pójść do fryzjera we Wrocławiu, by ściąć warkocz i oddać włosy dla fundacji Rack'n'roll. Ma to być nowe otwarcie, nowy rozdział w życiu, bo Adela niedawno wróciła do rodzinnego Wrocławia po śmierci męża, z którym przez 10 lat mieszkała w krajach półwyspu Iberyjskiego, a ostanie lata we Włoskiej Sperlondze. Czy dziewczyna odnajdzie swoje miejsce? Jakie niespodzianki z przeszłości będą na nią czekały? Czy Adela poradzi sobie z tym, przed czym uciekła z Włoch? Bo przecież czasem niewiele trzeba, by poczuć się na swoim miejscu. s. 163 Na dobry początek dziewczyna znajduje pracę w kawiarnio-księgarni o dźwięcznej nazwie Becky Sharp. Postanawia wynająć mieszkanie, ale poszukiwania nie są łatwe, zwłaszcza, że nie ma wiele oszczędności. Wreszcie udaje jej się wynająć pięto domu od Daniela Raczyńskiego, który też niedawno zamieszkał w tym miejscu. Parę nieznajomych połączy tajemnicza postać nieżyjącej ciotki Stefanii i znalezionych po niej rzeczy. Co mają wspólnego potłuczona filiżanka, listy z kartkami powieści oraz postać obserwująca dom? W poszukiwaniu śladów przeszłości Adela i Daniel połączą siły, tym samym znajdą wspólny cel, wspólne zainteresowania i być może uczucie. Ale aby przekonać się co tak naprawdę się wydarzyło i w życiu ciotki Stefy i w życiu Adeli, musicie sięgnąć po książkę Magdaleny Knedler. Każdy przynajmniej raz trafia w życiu na osobę, która może go ocalić. Ale nie zawsze potrafi się na nią otworzyć. s. 91 Już dawno nie czytałam tak świetnie skonstruowanej powieści. Od historii nie sposób się oderwać. Postać Adeli jest rewelacyjne nakreślona, a wątek "grzebania" w przeszłości ciotki Stefy dodaje tajemniczości, intryguje i zaciekawia czytelnika. Książka ma również czytelny podział na czas w jakim się dzieje, co jest wyraźnie oddzielone od tego co było przedtem, czyli we Włoszech, a także od przeszłości domu i ciotki. Już dawno nie czytałam powieści z wieloma czasami narracyjnymi, żeby się nie zgubić w wydarzeniach opisanych, tutaj to sie udało, bo wszystko jest bardzo klarowne. Poza tym autorka, która niewątpliwie jest ogromną znawczynią elementów kultury, po prostu erudytką, wplata mimochodem tytuły filmów, piosenek, dzieł sztuki. Jest tutaj tyle odnośników, że chciałoby się od razu sięgać po te wszystkie tytułu. Bo przeszłość można wybaczyć, ale nie można jej zmienić. s. 306 "Historia Adeli" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Magdaleny Knedler i zdecydowanie będzie to znajomość na dłużej. Jest to pięknie napisana opowieść, której osnową jest tajemnicza ciotka, ale dookoła poznajemy prawdziwą historię Adeli, tego co się wydarzyło. To książka przede wszystkim o tym, że choćby człowiek uciekał jak najdalej nogi poniosą, to przed samym sobą nie da się daleko uciec. Polecam wszystkim!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-10-2017 o godz 22:41 Mozaika Literacka dodał recenzję:
Historia Adeli to powieść nasycona autentycznymi emocjami, których wyrazisty smak nieustannie lawiruje między tajemniczą przeszłością a świeżością dnia dzisiejszego. Powietrze wypełnia tu życiodajny aromat kawy, niepowtarzalny zapach książek oraz intensywna woń czekoladowego brownie, a w tle wciąż roznoszą się utwory Pieranunziego, Carosonego i Enrica Ravy. Magdalena Knedler w sposób niesłychanie wymowny definiuje kwintesencję miłości, dzięki czemu czytelnik nie tylko rozkoszuje się szczerym uśmiechem, ale przełyka też gorzkie łzy. Ta historia zostanie ze mną na długo! Cała recenzja na stronie: http://www.mozaikaliteracka.pl/2017/10/historia-adeli-magdalena-knedler.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Oczy wilka Sinicka Alicja
4.5/5
28,49 zł
38,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Powiedz tak! Szafrańska Anna
5/5
34,99 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa # to o nas Piotr C.
4.4/5
33,49 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Ta jedna gwiazda Berk Tina
4/5
30,99 zł
31,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Na szczycie. Tom 1 Haner K.N.
3.5/5
39,49 zł
44,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Konsorcjum. Tom 1 Sivar A.S.
4.6/5
41,99 zł
46,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Światło anioła Zawis Izabela
4.7/5
26,99 zł
29,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Brud Piotr C.
4.3/5
12,99 zł
14,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Uczeń Nekromanty. Tom 1 Raj E.
4.7/5
47,49 zł
52,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Zemsta pachnie wilkiem Latte J.G.
4.9/5
28,49 zł
37,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Love Line Reichter Nina
4.3/5
23,40 zł
39,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Pasażer na gapę Bednarek Adrian
4.7/5
27,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Zaryzykuję dla ciebie Coori N.
5/5
29,49 zł
33,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Pokolenie IKEA. Kobiety Piotr C.
4.4/5
30,49 zł
34,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Właśnie tak! Szafrańska Anna
4.2/5
19,80 zł
33,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Klamki i dzwonki Knedler Magdalena
4.5/5
30,49 zł
34,00 zł
strona produktu - rekomendacje Tylko oddech Knedler Magdalena
4.3/5
25,99 zł
29,00 zł
strona produktu - rekomendacje Kolory pawich piór Moyes Jojo
4.1/5
27,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje After. Tom 3. Ocal mnie Todd Anna
4.7/5
30,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Posłuszna żona Fisher Kerry
4.3/5
30,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Jestem żoną szejka Shukri Laila
4.2/5
24,50 zł
35,00 zł
strona produktu - rekomendacje Stulecie Winnych Grabowska Ałbena
4.2/5
53,99 zł
69,90 zł
strona produktu - rekomendacje Sekret Heleny Riley Lucinda
4.7/5
31,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Sekretne dziecko Fisher Kerry
4.5/5
27,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Z każdym oddechem Sparks Nicholas
4.3/5
24,43 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Perfumiarka Walso Margit
4/5
26,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Antolka Kordel Magdalena
5/5
30,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Arabski raj Valko Tanya
4.6/5
27,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Córka zegarmistrza Morton Kate
4.5/5
27,93 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.