Grimm City. Wilk! (okładka miękka)

Autor:
Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 32,99 zł

32,99 zł 36,90 zł (taniej o 11 %)
Dostawa do salonu empik od 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Ćwiek Jakub Książki | okładka miękka
32,99 zł
asb nad tabami
Ćwiek Jakub Książki | okładka miękka
32,99 zł
asb nad tabami
Ćwiek Jakub Książki | okładka miękka
32,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Miasto Grimm - ponura, spowita obłokami tłustej czerni metropolia to miejsce, gdzie o sprawiedliwość równie trudno, co o bezchmurne niebo. Zbudowane na ciele olbrzyma, napędzane jego smolistą krwią i odłamkami węglowego serca trwało w dawno ustalonym porządku. Do teraz. Na przestępczą scenę wkracza właśnie bezkompromisowo Nowy Gracz, a oficer policji Wolf zostaje brutalnie zamordowany we własnym domu. Czy te fakty się łączą? I czy czerwony płaszcz z kapturem zaobserwowany u głównej podejrzanej w sprawie zabójstwa czyni ze sprawy zbrodnię na tle religijnym?

Jakub Ćwiek tym razem funduje nam gorzki, brutalny kryminał noir w niezwykłym świecie inspirowanym amerykańskim podziemiem przestępczym lat dwudziestych i trzydziestych. W mieście, w którym rządzi strach i... opowieść.

W tym mieście nie wybacza się żadnych błędów!


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Grimm City. Wilk!
Seria: Grimm City
Autor: Ćwiek Jakub
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 384
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-04-13
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 30 x 210 x 135
Indeks: 19309873
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,3
5
28
4
34
3
6
2
2
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
68 recenzji
10-08-2018 o godz 11:34 NathalieRoss dodał recenzję:
Gdy usłyszałam tytuł nowej serii Kuby Ćwieka, wiedziałam, że muszę ją poznać. „Grimm City” chyba każdemu skojarzy się z baśniami pewnych słynnych braci, a że autor ruszył już wiele znanych historii czy motywów jak Piotruś Pan, mitologia nordycka czy superbohaterowie, tak i odniesienie do braci Grimm wydaje się tym bardziej nasuwać tutaj „samo przez się”. Jednak jakże się zdziwiłam, gdy zaczęłam tę książkę czytać! Pytanie tylko, czy zaskoczenie było pozytywne, czy raczej niekoniecznie. Alfie Moore to, cóż, nie kłamiąc, nie najlepiej radzący sobie grajek. Pewnego razu los wycina mu psikusa i gdy zastępuje kolegę w prowadzeniu taksówki, jego klientką zostaje niezmiernie tajemnicza i interesująca dama w czerwonej pelerynie z kapturem. Szybko okazuje się, że pod adresem, do którego ją dostarczył, popełniono morderstwo – zginął Wolf, policjant, uwikłany w konflikt między stróżami prawa a miejskimi gangami. Rozpoczyna się śledztwo, kto zabił… = Tylko czy Alfiemu opłaca się dążyć do prawdy, gdy może podpaść gangsterom? Grimm City. Z czym kojarzy się ta nazwa? Słynne komiksowe Miasto Grzechu (oryg. Sin City) i związana z nim wszechobecna korupcja, przemoc i przestępcy czający się na każdym rogu? Bracia Grimm i (poniekąd) parodia ich twórczości? Grimm w znaczeniu „ponury”? Tak, tak, tak. Te trzy elementy chyba najlepiej opisują to miejsce – miasto zbudowane na ciele pewnego olbrzyma, znanego pewnie niektórym z opowieści o Tomciu Paluchu, którego serce odpowiada za działanie wszystkiego wokół. Moim zdaniem – pomysł kapitalny, który na polskim podwórku tylko Jakub Ćwiek mógł zrealizować z powodzeniem. Zwróciliście uwagę na Tomcia Palucha? Damę z czerwonym kapturem? Wierzcie mi, że to nie wszystko. Ćwiek po raz kolejny sięga do baśni, łącząc je z zupełnie innym klimatem. Skorumpowana policja, wysoka przestępczość…i bajki? No któż by pomyślał, prawda? A no właśnie, autor to zrobił. I wyszło świetnie! Warto zauważyć, że nie ma tu podzialu na bohaterów czarnych i białych. Wszystkich można by określić różnymi odcieniami szarości, bo nikt nie jest w 100% dobry lub zły, a pozory często mylą. Zdarzyło mi się polubić kogoś i nagle po xx stronach stwierdzać, że byłam w błędzie. Co więcej, jak na taką historię i jak na tego autora, w „Grimm City. Wilk” wyjątkowo mało jest przekleństw i wulgaryzmów. Bardzo pozytywnie mnie to zaskoczyło, gdyż o ile naprawdę lubię styl Jakuba Ćwieka i przywykłam do tych ostrzejszych słów, tak wolę czytać o bohaterach, którzy walczą zamiast się nap&8%3$lać. Podsumowując, jeśli lubicie takie zwariowane połączenia klasyki z teoretycznie niepasującym do niej klimatem, to powinniście przekonać się sami, jak dobrze udało się zestawić te dwie rzeczy Ćwiekowi w jego serii „Grimm City”. I pamiętajcie, że ta historia ma już drugi tom! 
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-04-2018 o godz 11:37 annrecenzuje dodał recenzję:
Witaj w Grimm City. Odważysz się zostać na dłużej? Tajemnicze morderstwa taksówkarzy sprawiają, że mieszkańcy posępnego miasteczka zaczynają wpadać w panikę. Kto dopuszcza się okrutnych zbrodni? Grimm City słynie z machlojek i miejscowych gangów, jednak dopiero ten akt przemocy wywołuje paniczny strach. Kto będzie następną ofiarą? Dodatkowo zostaje zamordowany jeden z miejscowych policjantów. Czy dwie sprawy łączą się ze sobą? Policja podejmuje stosowne kroki, by znaleźć mordercę taksówkarzy i osobę odpowiadającą za śmierci kolegi. W Grimm City rozpoczyna się śledztwo... Jakub Ćwiek stworzył kryminał noir, w którym czuje się atmosferę brudnego, posępnego miasteczka, gdzie bezprawie gra pierwsze skrzypce. Tytuł może być mylący - z bajkami czytającymi nam w dzieciństwie nie ma za wiele wspólnego. Wzmianki baśniowe są jedynie podawane mimochodem, bardziej sprawdzające wiedzę czytelnika z popkultury. No i gangsterski świat - strona za stroną pochłaniałam ten wątek (tak, tak z tyłu głowy wciąż migały mi kadry z "Ojca Chrzestnego"). Co do bohaterów. Alfie to taki nieudacznik życiowy, który z jednej strony chciałby być kimś lepszym, a z drugiej, jak to typowa gapa, ciągle wpada w kłopoty. Ciężko go nie lubić, a im dalej poznaje się jego perypetie, tym mocniej się mu kibicuje. To on wiezie taksówką kobietę w czerwonym płaszczu, która... No właśnie? Kim jest Czerwony Kapturek i jaką rolę odegrała w niewytłumaczalnym chaosie, który opanował miasto? O tym dowiecie się, sięgając po książkę Grimm City. Wilk!. Przyznam, że minusem była pewna przewidywalność, gdy dotarłam mniej więcej do połowy książki. Akcja zaczęła być bardziej żwawa, a i finał był tuż za rogiem, jednak i pewne schematy zaczęły być za bardzo dostrzegalne. Autor nie rzuca mięsem na prawo i lewo, ale może to i dobrze. Wiele jest takich książek na polskim rynku, lubię je czytać, jednak warto czasem sięgnąć po coś innego. Wyjść poza utarty schemat. Niewątpliwych plusem są grafiki zamieszczone w książce. Pasują idealnie do mrocznego, zatęchłego klimatu miasta Grimm City jak lód do whiskey, wyprzedaż w dniu wypłaty albo ciepły posiłek po ciężkim dniu. Okładka również przyciąga wzrok - zachwyca dozą tajemniczości, tajemniczą kobietą w czerwieni i hasłem: "Przyznaj - spodziewasz się baśni". Z przyjemnością po raz kolejny wybiorę się do Grimm City, w jej pesymistyczne uliczki, wieczny smog i knajpy pełne gwaru i dobrej muzyki. Ciekawe czy i tym razem wyjdę z niego zadowolona.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-01-2018 o godz 11:39 Kucka dodał recenzję:
Ćwiek z najlkepszym wydaniu. Trochę tu grozy, trochę baśni. Polecam ;-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-11-2017 o godz 13:39 Anonim dodał recenzję:
Alfie Moore pracuje jako taksówkarz w Grimm City, mieście ponurym i mocno zanieczyszczonym smolistą czernią. Pewnego razu na prośbę swojego kolegi, zastępuje go podczas jednego z kursów. Nieszczęśliwym trafem zlecenie to, okazuje się wyjątkowo feralne i Alfie zostaje wciągnięty w zagadkową sprawę zabójstwa. Bowiem we własnym domu zostaje bestialsko zamordowany oficer policji, Wolf. Z pomocą dla Moore’a przychodzi agent do zadań specjalnych, MacShane. Razem będą starali się rozwikłać mroczne tajemnice złowieszczego miasta. To moje kolejne spotkanie z piórem Jakuba Ćwieka i po raz kolejny, jak najbardziej udane. Pomysł na książkę, był wyjątkowo oryginalny. Nowatorskie nawiązanie do bajek słynnych Braci Grimm, oczywiście tych pierwotnych, a nie tych z biegiem czasu złagodzonych. Podczas czytania niejednokrotnie rzucały się oczy aluzje do nich odnoszące. Samo Grimm City, jest typowo komiksowym retro miastem stylizowanym na noir. Świat ten został świetnie wykreowany i zobrazowany, przez absorbujące i plastyczne opisy. Przyjemnym umileniem były dialogi, które zostały ubarwione o cięty czarny humor. Niestandardowa fabuła autentycznie zaciekawia i wciąga. Ciągle coś się dzieje, zupełnie nie ma czasu na nudę. To wszystko prowadzone jest przez dynamiczną akcję, pełną niespodziewanych zwrotów wydarzeń, które budują intensywne napięcie. Kreacji bohaterów też nie mam nic do zarzucenia, byli pełnokrwiści i naturalni. Narracja prowadzona była przez różne postacie, których spojrzenie dawało nam możliwość szerszego poglądu na to co się działo. Całość jest przemyślana i dopracowana.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-11-2017 o godz 18:31 Karolina Szymczak dodał recenzję:
Książka jest bardzo klimatyczna. À la amerykański komiks. Wiecie coś w stylu Sin City albo Gotham. Autor przeplata retelling twórczości braci Grimm z kryminałem, co okazuje się bardzo ciekawą mieszanką. Coś oryginalnego, z czym się jeszcze nie spotkałam. Historia wciąga, a pomiędzy jej stronami znaleźć można bogatą paletę bohaterów. W książce jest sporo przemocy i wulgaryzmów, więc jeśli ktoś jest wyczulony na takie spraw, to odradzam lekturę. Książka zawiera kilka przecudownych ilustracji! Dzięki nim Grimm City wydaje się jeszcze bardziej realne w mojej wyobraźni. Jestem zaintrygowana, więc myślę, że w przyszłości sięgnę po więcej twórczości Ćwieka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-09-2017 o godz 14:28 zaczytana_owca dodał recenzję:
Witajcie w Grimm – ponurym mieście spowitym w czerń, gdzie o sprawiedliwość jest niezwykle trudno. To miejsce mroczne, niejednoznaczne, mające własną wielowymiarową historię ukrytą w zakamarkach ulic, kopalniach, niebezpiecznych dzielnicach czy w domach bogaczy. Ludzi uczciwych jest tu jak na lekarstwo. Mamy za to mafijne rody walczące o zyski i wpływy, skorumpowanych przez nie przedstawicieli policji oraz nielicznych sprawiedliwych walczących ze złem i korupcją. Gdy w mieście pojawia się Nowy Gracz atakujący głównie taksówkarzy, a oficer policji Wolf zostaje znaleziony martwy w wynajmowanym przez siebie mieszkaniu, agent McShane oraz komisarz Evans zostają zmuszeni do tego, aby połączyć swoje siły i złapać owego Gracza. Dołącza do nich Alfie, niedoceniony artysta, który w wyniku niepomyślnego zbiegu okoliczności zostaje wplątany w sieć mafijnych porachunków. Bohaterowi ci dość szybko odkrywają, że w sprawę zamieszana jest kobieta w czerwonym płaszczu, co pozwala na nadanie zabójstwu komisarza wymiaru religijnego. Nie wszystko jest jednak jednoznaczne, zaś toczone śledztwo prowadzi do odkrycia niejednoznacznych powiązań i zaskakującego finału. „Grimm City. Wilk!” jest moim pierwszym zetknięciem z twórczością Jakuba Ćwieka. Zauroczył mnie jej styl, z jednej strony szorstki, mroczny, a z drugiej pełny sarkastycznego poczucia humoru, umiejętnie jednak dawkowanego czytelnikom. Rzadko mi się to zdarza, ale już dwa pierwsze akapity sprawiły, że całkowicie skupiłam swoją uwagę na książce. Niezwykle podobało mi się połączenie w niej fantastyki i kryminału, a także odniesienia do baśni. Mamy więc tutaj kryminał w stylu noir, w którym obraz opisywanej rzeczywistości jest tak samo ważny jak sam wątek kryminalny. Akcja toczy się zarówno w bogatej rezydencji, jak i podupadłej dzielnicy czy nędznym lokalu mającym nieciekawą klientelę, i wszędzie jest tak samo wiarygodna. Jej mroczny i intrygujący zarazem klimat jest niemal wyczuwalny przez czytelnika. Samo Grimm City przypomina nieco amerykańskie miasto rodem z lat 20 – tych i 30 – tych ubiegłego wieku czy gangsterskie kino z tamtego okresu. W książce występują liczne nawiązania do baśni braci Grimm (poza samym tytułem oczywiście), jednakże nie w znanej nam dotychczas formie. Zbiór ich baśni jest uważany tutaj za Świętą Księgę, będącą podstawą wierzeń mieszkańców, zaś oni sami traktowani jako kronikarze Bajarza – głównego bóstwa. Wreszcie na samym początku Alfie, jeden z bohaterów podwozi kobietę ubraną w czerwony płaszcz z kapturem, (co zresztą ma później niemałe znaczenie dla całej fabuły). Reszty nawiązań nie zdradzę (a jest ich wiele), tak aby każdy czytelnik czerpał z ich wynajdywania taką samą przyjemność jak ja. W Grimm City w zasadzie nieustannie panuje w nim ponura atmosfera i swego rodzaju ciemność, zaś na radość nie ma miejsca. Jego mrok przylega do mieszkańców niczym druga skóra („Chcesz brudnym, zaropiałym i czarnym mieście Grimm? To noś się, ku...wa w jego barwach! Śmierdź jak ono, a nie mam, nie oszukuj ludzi wokół, fałszywych jak ty, zapachem kwiatów, cytrusów, czy Bajarz wie czym jeszcze. Grimm City lepi się od tłustych czarnych kropel! Między jego budynkami niemal nieustannie wirują płatki czarnego śniegu, a powietrze jest ciężkie i naznaczone śmiercią!”). Klimat powieści jest tak sam jak miasto – mroczny, niepokojący, a z drugiej strony intrygujący. Nie ma w niej wprawdzie jakiejś galopującej akcji, jednakże dzięki temu możemy zagłębić się jej klimat oraz pozwolić na to, aby pochłonął on nas i zafascynował. Podsumowując - „Grimm City. Wilk!” jest powieścią dość osobliwą i nietuzinkową. Połączenie gęstej atmosfery właściwej kryminałom z nurtu noir wraz odniesieniami do fantastyki i baśni dało niesamowity efekt. Mogłoby się wydawać, że takie coś nie może się udać i skutkować będzie co najwyżej spektakularnym upadkiem, jednakże to tylko pozory. Autor bardzo zgrabnie oddał klimat kryminału, zaś elementy fantastyczne (nie wysuwające się za bardzo na pierwszy plan) zapewniły mu niesamowity koloryt, niespotykany nigdzie indziej. Książkę polecam przede wszystkim osobom z chęcią sięgającym po powieści kryminalne w ich nietypowym wydaniu oraz tym, którzy lubią szukać nawiązań do innych gatunków czy utworów dobrze się przy tym bawiąc. Ja z chęcią sięgnę po jej drugi tom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-09-2017 o godz 10:50 Sauron dodał recenzję:
Czy wyobrażacie sobie miasto tak gęste od smogu, że nie sposób nocą dostrzec księżyca? W którym deszcz nie tylko moczy ubranie, ale też brudzi wszystko czarną ropą? Nie wspominając o przestępczości. Tutaj czarne jest nie tylko powietrze, ale też serca wielu mieszkańców. Czy życie w nim to męka, wyzwanie, a może... fascynująca opowieść? Zaczyna się kolejny, ponury dzień. Miasto huczy o serii podejrzanych morderstw. Tym bardziej bezsensownych, że ich ofiarami stali się zupełnie przypadkowi taksówkarze. Strach, niczym cień, naznacza mieszkańców. Dzień jak co dzień... Kolega Alfiego jest taksówkarzem i pech chce, że akurat tego dnia ciężko choruje w ich wspólnej łazience. Nie ma innego wyjścia - prosi współlokatora o zastąpienie go w pracy, na co ten niechętnie się zgadza. Obiecuje sobie, że będzie ostrożny, podrzuci kilku spokojnych klientów i szybko wróci. Wszystko idzie jak po maśle, prawie... Bo gdy zadowolony z siebie wchodzi do mieszkania, okazuje się że jego kolega wcale nie jest mu wdzięczny. Może dlatego, że właśnie siedzi w kałuży własnej krwi, a z głowy zwisa mu skalp. I jest poważny, śmiertelnie... Jakub Ćwiek lubi przekomarzać się z Czytelnikiem. Tym razem zatytułował swoją książkę Grimm City (nawiązując do baśni braci Grimm), a następnie zaczepnie dodał „przyznaj, spodziewasz się baśni”. Początkowo sądziłam, że chodzi o Kłamcę i ostentacyjne zamanifestowanie, że tym razem Czytelnik ma spodziewać się czegoś innego. Rodzaj działania, które ma na celu uniknięcie zaszufladkowania. Im bardziej zagłębiałam się w losy ponurego miasta i jego pokrętnych mieszkańców, tym bardziej rozumiałam drugie dno tego zapisu. Powieść nie tylko nawiązuje do baśni. Ona na nich wyrasta, podnosząc je do rangi religii. Grimm city jednak daleko do bajkowego klimatu. W książce dominuje mroczny klimat, nawiązujący do twórczości braci Grimm. Ten zabieg jest dla Czytelnika sygnałem, że w powieści „poukrywano” kilka „smaczków”. Kto jest głównym bohaterem tej opowieści? Miasto, zdecydowanie! Opisane zostało szczegółowo, z pomysłem, a przede wszystkim rozmachem. Łatwo zapomnieć, że takie miejsce nie istnieje. Nazwy dzielnic, lokali czy budynków, brakuje już tylko imion dla mijanych kamieni. Autor opowiada o Grimm City tak dokładnie, jakby się tam urodził. Poza samą topografią, zachwycił mnie rozmach, z jakim zaprezentowano relacje między warstwami społecznymi. Polityka, religia, prawo lub jego brak. W tej układance wszystko się zazębia, co rusz powodując zgrzyt. I niejeden wystrzał z pistoletu. Z takim tłem dla swojej zagadki muszą się zmierzyć tutejsi policjanci. Do serii morderstw przypadkowych cywilów i taksówkarzy dochodzi kolejne, które przelewa szalę goryczy. Ofiarą „nowego gracza” pada jeden z głównych funkcjonariuszy policji. Ceniony przez media, ale też... przestępców. Kto za tym stoi? Tym razem Jakub Ćwiek proponuje nam mroczny kryminał osadzony atmosferą w amerykańskim półświatku przestępczym z lat dwudziestych i trzydziestych. I da się to odczuć. Czytelnikowi szybko udziela się nastrój bohaterów - zmęczenie ciężką rzeczywistością czy rozczarowanie bezkarnością kryminalistów. Liczne opisy, świetnie oddające Grimm City i jego bohaterów, mają też swoje minusy. Spowalniają akcje, która w kryminałach powinna być wartka i utrzymująca napięcie. W tym przypadku niestety tak nie było. Książkę czytałam dłużej, niż zazwyczaj powieść tej objętości. Ciężko mi było skupić uwagę na akcji, ponieważ bardzo rzeczowe opisy przekazywały mi za dużo informacji. Z jednej strony dowiedziałam się sporo o wykreowanym świecie, z drugiej często traciłam zainteresowanie głównym wątkiem. Gdy po ponad trzystu stronach przeczytałam, że od początkowych wydarzeń minął mniej niż tydzień... nie mogłam uwierzyć. Nigdy nie byłam zwolenniczką rozwlekłych opisów i to chyba było dla mnie największe utrudnienie. Może to typowo męska literatura? Dla mnie za dużo faktów, za wiele informacji, za mało akcji... Od tego schematu odbiegało kilka retrospekcji, które pozwalały nam lepiej poznać głównych bohaterów. Wspomnienia z przeszłości, opowieści z życia prywatnego, te fragmenty czytałam nie tylko z zainteresowaniem, ale dużą przyjemnością. Zapoznając się z wcześniej opublikowanymi recenzjami dowiedziałam się, że w książce za często pojawiają się brutalne opisy. Po części się zgadzam, chociaż bynajmniej nie chodzi mi tutaj o przemoc. Bohater, jak każdy inny człowiek, czasem do toalety chodzi, czasem się pochoruje, ale żeby opowiadać o tym z takimi szczegółami... Nie jest to ani interesujące, ani niezbędne. Nie poczułam się zniesmaczona, nie przeszkadzałoby mi to nawet podczas obiadu... nie rozumiem tylko, po co? Mi wystarczy informacja, że bohater z obrzydzeniem zatkał sobie nos wchodząc do publicznej toalety. Naprawdę potrafię się domyśleć, jakie zapaszki nie przypadły mu do gustu. Naprawdę! Na tle ponurego miasta bardzo ciekawie prezentują się bohaterowie. Nie, żeby byli czyści! Tak, jak i Grimm Cit
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-09-2017 o godz 17:13 Świat Książkoholiczek dodał recenzję:
Opis fabuły Grimm City to mroczne, tajemnicze miejsce, którym rządzi opowieść. Ponure ulice, czarny tłusty deszcz i wiecznie zachmurzone niebo - to zdaje się domena tego niebezpiecznego miasta. Na przestępczą arenę, gdzie dotychczas rządziły 3 gangi, wkracza Nowy Gracz, związany z seryjnymi zabójstwami taksówkarzy. W to wszystko zupełnie przypadkiem zostaje wplątany Alfie. Pewnego dnia zawozi na most tajemniczą nieznajomą w czerwonym płaszczyku z kapturkiem, dostaje pracę u bogatego biznesmena i... ledwo uchodzi z życiem. Wszystko to ma dodatkowo związek z zabójstwem oficera policji Wolfa. Czy może być gorzej? Co z całą sprawą ma wspólnego zawód wykonywany przez ofiary brutalnych zabójstw? A może wcale nie chodzi o taksówkarzy...? Opinia Kiedy za oknem pada, jest szaro i pochmurno, a Wam nic się nie chce, weźcie do ręki Grimm City. Wilk! i zanurzcie się w opowieści. Tam bowiem... jest dokładnie tak samo jak w tej chwili za oknem. Powieść Jakuba Ćwieka została napisana w narracji trzecioosobowej i składa się na nią kilka głównych wątków. Pierwszym z nich jest historia Alfiego, drugim - życie Dragosavalija, a kolejnymi - prowadzone przez Evansa i McShane'a śledztwa oraz udział w tym galimatiasie Palli Di Neve. Z czasem wszystkie części tej niesłychanej opowieści łączą się, przeplatają i zazębiają, by doprowadzić czytelnika do rozwiązania zagadki i ukazać obraz skorumpowanego, mrocznego Grimm City. Bohaterowie są niezwykle zróżnicowani, a wnioski na temat ich charakterów czytelnik musi wyciągnąć sam. Nic nie jest ot tak podane na tacy ani jasno powiedziane. Dzięki temu autor nadał im tak dużą wielowymiarowość, że mogą wydawać się prawdziwi. Nie poczułam z nimi zbyt dużej emocjonalnej więzi, czułam się raczej jak obserwator wydarzeń, stojący na ponurych ulicach Grimm City. Wszyscy bohaterowie mają jednak swoją rolę w skorumpowanej siatce mieszkańców tego miasta. Nie zawsze jest ona jasna i czasami może wydać się nawet przypadkowa lub złudna. Mistrzynią w zmienianiu "masek" jak da mnie okazała się Palla Di Neve, która może być postrzegana jako manipulantka. Jest jednak bardzo dobrą dziennikarką i potrafi wywęszyć okazję. Alfie może natomiast sprawiać wrażenie trochę zagubionego, małej biednej sierotki rzuconej na głęboką wodę, w sam środek całej brutalności i korupcji trawiących miasto powstałe niegdyś na ciele olbrzyma. Powieść Ćwieka zachowuje wszystkie obowiązkowe cechy gatunku kryminał nior. Jest tak mrocznie i tajemniczo, że w czasie lektury wydaje się jakby światła ledwo przygasały, a na dworze kłębiło się więcej czarnych chmur. Opisy są niezwykle realistyczne, a mroczne zaułki, speluny i bary nadają powieści niesamowitego klimatu. W tej książce co rusz kryje się coś ponurego, ale jednocześnie baśniowego. Dzięki temu mój pokój zmienił się w posępną uliczkę, na której można spotkać uzbrojonych członków gangu, żółtą taksówkę oraz tajemniczą nieznajomą w czerwonym płaszczyku. Język użyty w powieści jest dokładnie taki, jak cała książka - brutalny i niezwykle realistyczny. W całym teksie nie doszukałam się ani jednej literówki lub pomyłki (chyba Welma robiła korektę - kto czytał, ten wie :)). Okładka natomiast przedstawia dokładnie taki wizerunek miasta, jaki ukształtował się w mojej wyobraźni. Czego chcieć więcej? Polecam tę książkę każdemu, kto chce zanurzyć się w brutalny, lecz baśniowy świat inspirowany amerykańską przestępczością lat dwudziestych i trzydziestych. Jesienna, ponura pogoda sprzyja lekturze, a ten, kto chce ujrzeć Grimm City w swoim mieście może sięgnąć po audiobook i w czasie spaceru zagłębić się w to osobliwe miasto, które skrywa swoje tajemnice.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-09-2017 o godz 12:23 Weni dodał recenzję:
Z twórczością Jakuba Ćwieka spotkałam się już wcześniej w cyklu kłamca jak i znam wiele (samych) pozytywnych opinii na temat innego jego cyklu czyli chłopców. Może znając same pozytywne opinie na temat autora miałam ogromne oczekiwania wobec jego nowej książki otwierającej cykl grimm city? Może spodziewałam się całkowicie czegoś innego i moje oczekiwania musiała sprostować rzeczywistość? Wszystko pięknie fajnie, ale dlaczego mnie ta książka męczyła i dlaczego nie chcę jej za bardzo skrytykować? Tak więc zapraszam Was do dalszej lektury. Książka Grimm City: Wilk, jest napisana z perspektywy wielu bohaterów dzięki czemu mamy zobaczyć wszystkie wątki całej sprawy i mieć pełny obraz tego co się dzieje w tym mrocznym mieście. Jednak wątek Alfiego mnie maksymalnie nudził... przysypiałam nawet na nim i właśnie ten bohater doprowadził do tego, że ta pozycja w mojej głowie została zarchiwizowana jako "nie wiem co o niej myśleć". Zabierałam się jednak do tej recenzji bardzo długo, ponieważ na prawdę nie chcę jej krytykować! Postanowiłam więc podzielić tą recenzję na plusy i minusy książki, a sami ocenicie czy książka jest w Waszych gustach czy nie. No w moim raczej nie... Sama fabuła opiera się na morderstwach, mamy tutaj seryjnego morderce dzięki któremu spokojny zawód taksówkarza przestał być taki bezpieczny, jednak na nieszczęście pozostałych (jeszcze żywych) panów prowadzących taksówki zamordowany zostaje komisarz Wolf. W tym momencie całe zaangażowanie mediów i policji skupia się tylko na tej sprawie.... a taksówkarze niech sobie radzą sami. Tyle z tego co mi się nie podobało, ale jako że na razie tylko krytykuję. Napisze więc na miłe zakończenie to co mi się bardzo spodobało w tej książce, a raczej fakty jakie w niej zauważyłam. Świat! Paskudny, ale zbudowany w taki sposób, że wiemy o nim wszystko. Co się dzieje, dlaczego, dlaczego taka nazwa miasta (ale o tym później) i dlaczego jest tam tak ponuro i przez co dziewczynka w czerwonym płaszczyku rzucała się w oczy. Poznajemy ludzi jacy w nim rządzą, gdzie można, a gdzie lepiej się nie zbliżać. Nazwa miasta: Grimm, jak można się domyślać od słynnych braci którym zawdzięczamy nasze dzieciństwo, a gdy dorastamy dowiadujemy się, że nasze ukochane bajki w oryginale były straszne i brutalne! A do tego słowo "grim" z angielskiego znaczy tyle co ponury po polsku więc tutaj dodatkowy plus dla autora. Inspiracja baśniami w sposób taki, że nasze ulubione postacie zyskują tutaj mroczne role, olbrzym na którym zbudowano świat, Wolf (wilk) zamordowany, a w okolicy widziany był Czerwony Kapturek (spokojnie to nie jest duży spoiler bo dowiemy się o tym na pierwszych kartkach książki). Tak więc moim zdaniem w tym tomie Jakub Ćwiek mógł za bardzo skupić się na budowaniu świata oraz rozwiązaniu zagadki morderstwa Wolfa tak, że miałam takie "to po co byli mordowani Ci wszyscy taksówkarze"? Autor w książce już zapowiada kolejny tom historii i baśniowym mieście, jednak uprzedza nas już w wilku abyśmy nie spodziewali się baśni. Książki ani nie polecam, ani nie odradzam. Recenzja troszkę zamieszana tak samo jak moje odczucia wobec tej książki.....
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-09-2017 o godz 12:20 Weni dodał recenzję:
Z twórczością Jakuba Ćwieka spotkałam się już wcześniej w cyklu kłamca jak i znam wiele (samych) pozytywnych opinii na temat innego jego cyklu czyli chłopców. Może znając same pozytywne opinie na temat autora miałam ogromne oczekiwania wobec jego nowej książki otwierającej cykl grimm city? Może spodziewałam się całkowicie czegoś innego i moje oczekiwania musiała sprostować rzeczywistość? Wszystko pięknie fajnie, ale dlaczego mnie ta książka męczyła i dlaczego nie chcę jej za bardzo skrytykować? Tak więc zapraszam Was do dalszej lektury. Książka Grimm City: Wilk, jest napisana z perspektywy wielu bohaterów dzięki czemu mamy zobaczyć wszystkie wątki całej sprawy i mieć pełny obraz tego co się dzieje w tym mrocznym mieście. Jednak wątek Alfiego mnie maksymalnie nudził... przysypiałam nawet na nim i właśnie ten bohater doprowadził do tego, że ta pozycja w mojej głowie została zarchiwizowana jako "nie wiem co o niej myśleć". Zabierałam się jednak do tej recenzji bardzo długo, ponieważ na prawdę nie chcę jej krytykować! Postanowiłam więc podzielić tą recenzję na plusy i minusy książki, a sami ocenicie czy książka jest w Waszych gustach czy nie. No w moim raczej nie... Sama fabuła opiera się na morderstwach, mamy tutaj seryjnego morderce dzięki któremu spokojny zawód taksówkarza przestał być taki bezpieczny, jednak na nieszczęście pozostałych (jeszcze żywych) panów prowadzących taksówki zamordowany zostaje komisarz Wolf. W tym momencie całe zaangażowanie mediów i policji skupia się tylko na tej sprawie.... a taksówkarze niech sobie radzą sami. Tyle z tego co mi się nie podobało, ale jako że na razie tylko krytykuję. Napisze więc na miłe zakończenie to co mi się bardzo spodobało w tej książce, a raczej fakty jakie w niej zauważyłam. Świat! Paskudny, ale zbudowany w taki sposób, że wiemy o nim wszystko. Co się dzieje, dlaczego, dlaczego taka nazwa miasta (ale o tym później) i dlaczego jest tam tak ponuro i przez co dziewczynka w czerwonym płaszczyku rzucała się w oczy. Poznajemy ludzi jacy w nim rządzą, gdzie można, a gdzie lepiej się nie zbliżać. Nazwa miasta: Grimm, jak można się domyślać od słynnych braci którym zawdzięczamy nasze dzieciństwo, a gdy dorastamy dowiadujemy się, że nasze ukochane bajki w oryginale były straszne i brutalne! A do tego słowo "grim" z angielskiego znaczy tyle co ponury po polsku więc tutaj dodatkowy plus dla autora. Inspiracja baśniami w sposób taki, że nasze ulubione postacie zyskują tutaj mroczne role, olbrzym na którym zbudowano świat, Wolf (wilk) zamordowany, a w okolicy widziany był Czerwony Kapturek (spokojnie to nie jest duży spoiler bo dowiemy się o tym na pierwszych kartkach książki). Tak więc moim zdaniem w tym tomie Jakub Ćwiek mógł za bardzo skupić się na budowaniu świata oraz rozwiązaniu zagadki morderstwa Wolfa tak, że miałam takie "to po co byli mordowani Ci wszyscy taksówkarze"? Autor w książce już zapowiada kolejny tom historii i baśniowym mieście, jednak uprzedza nas już w wilku abyśmy nie spodziewali się baśni. Książki ani nie polecam, ani nie odradzam. Recenzja troszkę zamieszana tak samo jak moje odczucia wobec tej książki.....
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-08-2017 o godz 09:37 Yerys dodał recenzję:
Ciekawy klimat - podszedłem sceptycznie, nieszczególnie lubiąc kryminały, tymczasem czytało się świetnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-07-2017 o godz 08:21 Joanna Hilińska dodał recenzję:
Do przeczytania tej książki zachęciła mnie zdecydowanie okładka i opis z tyłu książki. "Przyznaj, spodziewasz się baśni..." to właśnie te słowa najbardziej mnie zaintrygowały. Jakub Ćwiek ma w swoim dorobku wiele książek, w 2015 roku był nominowany do Książki Roku na portalu Lubimy czytać za "Chłopcy 4. Największa z przygód". W dziedzinie literatury Fantastyka nie ma sobie równych, stwarza świat, który wydaje się istnieć naprawdę. "Grimm City Wilk! " to czarny i mroczny, jak okładka książki kryminał noir. Ćwiek stworzył miasto tak ponure, z całym jego smogiem i duchotą, że czytając książkę mamy wrażenie jakbyśmy sami tym zanieczyszczonym powietrzem oddychali. Opisy są tak realistyczne, że czytelnik ma wrażenie jakby żył w tym skorumpowanym i brudnym mieście. Zapewne po przeczytaniu tytułu książki, każdy z nas spodziewał się baśni. Przecież Grimm z tym nam się kojarzy, z baśniami, a w dodatku tajemnicza czerwona peleryna. Nic bardziej mylnego, chociaż autor nawiązuje w książce do niektórych baśni i postaci baśniowych, jest to mocny i mroczny kryminał z gatunku noir. " Każda opowieść zaś ma jedno nadrzędne prawo - niezależnie od poziomu skomplikowania ma jeden finał, gdzie wszystko splata się w całość." Akcja toczy się w mieście Grimm City w latach 30-stych. Kiedy zostaje znaleziony martwy policjant, tytułowy Wilk ( Wolf), w mieście giną taksówkarze, dochodzi do wielu samobójstw, zostajemy wciągnięci w wir akcji. Sam autor prezentuje nam brutalny i romantyczny obraz tamtych lat, kiedy rządziła gangsterka, a zwykły człowiek nie ma łatwego życia. W książce znajdziemy trochę wulgaryzmów, lecz po przeczytaniu kilku opinii o innych książkach Jakuba Ćwieka myślę, że autor troszkę się w niej ograniczył. Lektura niezmiernie wciągająca, do tego pięknie wydana. Zawiera w swoim wnętrzu piękne ilustracje, nawiązujące do treści. Pomimo tego, iż było to moje pierwsze spotkanie z Jakubem Ćwiekiem wiem, że z chęcią sięgnę po jego inne tytuły, a moja biblioteka na pewno powiększy się o jego serię "Chłopcy". "Grimm City Wilk!" to obowiązkowa lektura dla miłośników wartkiej akcji osadzonej w początkach XX wieku. To mocny i mroczny kryminał z elementami fantastyki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-06-2017 o godz 10:43 Karolina Żebrowska dodał recenzję:
„Grimm City. Wilk!” "W Grimm City nigdy nic nie jest całkiem zwyczajne. I nic nie jest całkiem bezpieczne. To miasto pełne sprzeczności, grozy i mroku, w którym błędów się nie wybacza. Klimatem wyjątkowo blisko mu do tarantinowskiego Sin City, Miasta Grzechu, choć znacznie więcej tu fantazji. Jakub Ćwiek stworzył wizję świata opartego o schematy znane z kryminalnego oblicza Ameryki lat 20. XX wieku, przeplatając je zgrabnie z historiami, które niejednokrotnie zdarzało nam się słyszeć na dobranoc. Różnica polega jednak na tym, że doskonale nam znany Czerwony Kapturek już nie jest małą, uroczą dziewczynką, a to, kto tak naprawdę jest Wilkiem, nie jest wcale oczywiste. W Grimm City wiara jest opowieścią, każdy jakąś ma, dla każdego jakaś jest pisana. Bajarz snuje historie, które zdają się nie mieć końca, przeplatając losy bohaterów i urzeczywistniając rzeczy, o jakich trudno nam nawet śnić. Świat przedstawiony przez Ćwieka pochłania czytelnika i hipnotyzuje – jest żywy, wyrazisty, namacalny. Mimo obecnych wszędzie motywów baśniowych, miasto Grimm wraz ze swoim skorumpowanym, bezwzględnym panteonem czarnych charakterów, wydaje się być boleśnie i zatrważająco rzeczywiste. Trudno oderwać się od takiej lektury." TheCarolinasBook.net
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-10-2016 o godz 22:20 Anna Drewniak dodał recenzję:
Kryminał noir. Lata 30-te. Akcja toczy się w szarych brudnych uliczkach, spelunkach, czy też rezydencjach bogaczy. Obraz rzeczywistości jest brutalny, podobnie jak sama intryga kryminalna. Gdy do tego opisu dodamy elementy baśni jak u braci Grimm, to wychodzi nam "Grimm City. Wilk!", niezwykle ciekawa powieść Jakuba Ćwieka.

Fabuła książki toczy się w metropolii zbudowanej na ciele olbrzyma. Jego krew oraz odłamki węglowego serca napędzają przemysł. Miasto jest szare, ciemne, pochmurne. Rządzą w nim dwie wielkie rodziny gangsterskie. Ale nagle na przestępczej scenie pojawia się ktoś całkiem nowy, zwanym Nowym Graczem. Dochodzi do większej liczby morderstw, a każde z nich wiąże się ze śmiercią taksówkarza. Powoduje to postrach wśród mieszkańców, nie mówiąc już o grupie taksówkarzy. Niespodziewanie ginie również oficer policji Wolf. I w takich to okolicznościach poznajemy Alfiego Moora, muzyka, który zastępując swojego współlokatora na dyżurze taksówkarskim, podwozi pewną piękną kobietę w pelerynie jak u Czerwonego Kapturka, do najgorszej dzielnicy miasta...Od tego momentu nic już pozostanie takie samo...

To moje pierwsze spotkanie zarówno z tym gatunkiem literackim, jak i samym Jakubem Ćwiekiem. Byłam bardzo otwarta na to co dostanę. Ale w swoim pozytywnym nastawieniu nie spodziewałam się, aż tak dobrej powieści.
Czyta się ją rewelacyjnie. Klimat jest mroczny, morderstwa brutalne. Nie wiadomo kto jest dobry, a kto zły. Policjanci są skorumpowani. Nie jest pewne komu można zaufać. Czuć atmosferę grozy. Jednocześnie główni bohaterowie są tak pocieszni, ich dialogi tak inteligentne i zabawne, że można by powiedzieć, że z lektury płynie niezwykłe ciepło.
Rozbroiła mnie sama idea miasta, stworzonego na ciele olbrzyma. Okazuje się, że występują w nim takie dzielnice jak Pępek, Podgardle...i inne tym podobne.
Wątek olbrzyma, Czerwonego Kapturka, dodają atmosfery niczym z baśni, choć oczywiście tej bardziej szarej i nieprzewidywalnej.

Styl Jakuba Ćwieka wciąga od pierwszej do ostatniej strony. Czytelnik zanurza się w na prawdę intrygującym, innym świecie. Po skończeniu lektury, nasza rzeczywistość choć o wiele bardziej barwna, okazuje się niewystarczająca...Na szczęście jest wizja powrotu...

Książka dla fanów Jakuba Ćwieka, dla zwolenników czarnych kryminałów, dla tych co lubią porachunki gangsterskie, oraz tych którym podoba się połączenie fantastyki i baśni. Powieść dla tych którzy chcą przeczytać coś na prawdę dobrego!

Polecam ! !

Więcej recenzji na fifraku.blogspot.com Zapraszam !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-09-2016 o godz 00:45 recenzent.com.pl dodał recenzję:
http://recenzent.com.pl/1/recenzja-ksiazki-grimm-city-wilk-jakuba-cwieka-w-imie-bajarza-i-wilhelma-i-jacoba-amen/ Nad tą, wiecznie pogrążoną w obłokach tłustej czerni metropolią, wisi nie tylko tajemnicza niepogoda, ale również widmo nieustającego zagrożenia. Jak dotąd wśród względnie bezpiecznych zawodów wykonywanych w świecie wyznawców Bajarza i jego proroków, braci Grimm, znajdowała się praca taksówkarza. Ostatnio jednak ktoś zaczął polować na kierowców, w różnorodny sposób pozbawiających ich życia. Jakby tego było mało oficer policji, Wolf, zostaje zamordowany we własnym mieszkaniu, a w mieście pojawia się kobieta w czerwonym płaszczu z kapturem. Czy i jak sprawy są ze sobą powiązane? Czy odpowiedzią okaże się sprawiedliwość ulicy czy też sprawca (sprawcy?) trafią do więzienia pod zaostrzonym rygorem – Domu Trzeciej Świnki?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-09-2016 o godz 21:49 GR dodał recenzję:
„Grimm City. Wilk!” to bardzo dobra, rozrywkowa powieść, która nie zawiedzie oczekiwań czytelników. Akcja powieści toczy się wartko, a sposób prowadzenia opowieści pozwala czytelnikom dokładnie zapoznać się wszelkimi obliczami ponurego miasta. Spójna wizja świata przedstawionego oraz solidna kryminalna zagadka przykuwają uwagę, a otwarte zakończenie sugeruje, że na pierwszym tomie się nie skończy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-09-2016 o godz 19:03 Agradqa dodał recenzję:
Grimm City to miasto mroku. Miasto ciemnych interesów. Miasto, gdzie uczciwość i prawda dawno już zostały zakopane pod rządzą pieniądza i tylko nieliczni pielęgnują je jeszcze, jak najdroższe skarby. Miasto korupcji. Miasto układów.
W tym mieście władzę sprawują dwie mafie - Francisco Thoriniego i Reginy Rau.
Co się więc stanie, gdy nagle tą przerażającą piramidą zachwieje nowy gracz? Co dziwne, gracz, który wśród swoich ofiar preferuje taksówkarzy... I co z tym wszystkim wspólnego ma biedny muzyk Alfie Moore, który lata swojej popularności i świetności ma za sobą?
Jeśli ktoś z was zna mnie dłużej, wie, że mam postanowienie: przeczytać wszystkie książki Jakuba Ćwieka. Według mnie, jego styl pisania jest niezwykły i choćby dla niego samego, warto sięgać po jego dzieła. Tym razem pod tym względem znów mnie nie zawiódł. Ba, nawet po raz kolejny udowodnił, jak wielkim jest artystą.
Świat Grimm City jest czymś nadzwyczajnym. Jest połączeniem naszej ludzkiej rzeczywistości (np. zawody wykonywane w tym mieście) i baśni. Miasto jest bowiem zbudowane na olbrzymie, wiarą, która pojawia się w tej książce, jest wiara w Bajarza - oparta na baśniach braci Grimm. Jednak jeśli mam być szczera, ten świat mógłby i bez baśni funkcjonować, bo autor stworzył go sam od podstaw - zarówno zasady jego działania, społeczeństwo, czy wierzenia - i nawet w kwestii bohaterów, jeśli próbowalibyśmy kogoś rozpoznać, musimy się nieźle wysilić.
Gdy usłyszałam, że gatunek tej książki to kryminał noir, spodziewałam się czegoś w stylu "Chinatown" z Jackiem Nicholsonem. I choć klimat takiego kryminału rzeczywiście jest utrzymany, co wspomaga sama atmosfera miasta, to nie do końca otrzymałam to, czego oczekiwałam.
Fabuła jest dość brutalna, erotyką obraca się tam bezproblemowo, jest tajemnica, detektyw, porządny policjant, jest śmierć i zwroty akcji. Ale przy tym wszystkim jest też sporo opisów oraz elementów normalnego życia bohaterów, przez co, mam wrażenie, książka traci na napięciu.
Zakończenie natomiast zaliczyłabym do naprawdę intrygujących, ale nie do końca mnie zaskoczyło. Mimo to, z treści jasno wynika, że będą następne części i ja po te części sięgnę, bo ciekawi mnie rozwiązanie tej "większej" tajemnicy.
Podsumowując, polecam, ale ze zdystansowanym podejściem. To nie jest kryminał, który rzuci was na kolana i nie pozwoli spać w nocy. To powieść bardzo klimatyczna, brutalna, z wątkiem zbrodni, którą czyta się bardzo dobrze. Ponadto, to kawał ogromnej artystycznej roboty.
Za książkę dziękuję wydawnictwu SQN!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-08-2016 o godz 11:44 bookmoment dodał recenzję:
Jeśli lubisz mroczne opowieści z dozą brutalności, tajemnicy i domieszką baśni (jednakże w innej postaci niż myślisz) to książka, którą chcę Ci dziś zaprezentować jest dla Ciebie idealna!
Jakub Ćwiek częstuje kryminałem noir, który przenosi nas do miejsca zwanego Grimm City. Miasto jest ponure i aż kipi niebezpieczeństwem. Mieszkańcy wiodą swój beznadziejny żywot na cielsku olbrzyma, który notabene swoją smolistą krwią napędza wszelkiego rodzaju maszyny. Sprawiedliwość w tym miejscu nie ma swego wydźwięku, a błędy pozostają niewybaczone.
W mieście dochodzi do serii brutalnych morderstw, które wymierzone są w taksówkarzy, jednakże nikt nie kwapi się do tego, aby rozwikłać tę tajemnicę i odpowiedzieć na kluczowe pytanie: kto za tym stoi? Wszystko zmienia się wówczas gdy zostaje zabity funkcjonariusz Wolf. Śledztwo staje się tłem do mrocznego świata.
Przebieg akcji rozwija się stopniowo – każda kolejna strona odkrywa przed nami coś nowego i gdy już się wydaje, że zaraz wszystko wyjdzie na jaw... Puff! Akcja kieruje się na zupełnie inne tory.
Klimat książki jest bez wątpienia oryginalny. Opisy miasta oraz bohaterowie wykreowani są w sposób fenomenalny!
„Grimm City” jest książką która łączy w sobie wszystko to czego można oczekiwać od pełnego mroku kryminału. Przewijające się symbole oraz odniesienia do baśni dodatkowo pobudzają wyobraźnię oraz nadają książce swoisty charakter. Samo zakończenie jest intrygujące, ale... Czytając ostatnie słowa czułam się nieco skonfundowana i żywię głęboką nadzieję, iż Autor zaskoczy nas kontynuacją powieści.
Myślę, że warto odwiedzić to miasto, poznać bohaterów oraz zatopić się w tej tłustej czerni, która długo nie pozwoli o sobie zapomnieć, zatem szczerze Ci ją polecam!

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non!

e-bookmoment.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-07-2016 o godz 15:36 Freya Vikernes dodał recenzję:
Niedawno zaczęłam czytać serię „Chłopcy” Jakuba Ćwieka i zachwycona tą historią postanowiłam sięgnąć po najnowszą jego książkę „Grimm City. Wilk!” – brutalny kryminał noir z baśniami braci Grimm w tle.
Jakub Ćwiek jest absolwentem kulturoznawstwa na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach, zadebiutował w 2005 roku zbiorem opowiadań „Kłamca”, ma na swoim koncie dziewiętnaście książek, liczne opowiadania, scenariusze i artykuły publicystyczne. W swojej twórczości nawiązuje do popkultury, książek, filmów, utworów muzycznych, czy mitologii. W 2015 roku premierę miał wydawany przez Ćwieka miesięcznik „Bangarang Magazine”.

Grimm City to brudne, ponure, spowite mrokiem przez węglowy pył miasto, które wyrosło na ciele pokonanego olbrzyma, jest napędzane jego smolistą krwią. Szerzy się w nim korupcja, przestępczość, przemoc i wszechobecne niebezpieczeństwo, a stróże prawa nie zawsze stoją na jego straży. Jeden z nich, inspektor Wolf – wpływowy i skorumpowany człowiek, zostaje zamordowany we własnym mieszkaniu. W dodatku na scenie przestępczej w Grimm City pojawia się Nowy Gracz. Czy ma on coś wspólnego ze śmiercią Wolfa?
W tych realiach poznajemy Alfreda Moore’a – ubogiego muzyka, który dorabia jako taksówkarz bez uprawnień. W ostatnim czasie w tym mrocznym mieście miało miejsce kilka niewyjaśnionych dotąd bestialskich morderstw dokonanych na taryfiarzach. Jak się niebawem okazuje, w czasie zabójstwa inspektora, Alfie w zastępstwie za swojego współlokatora, który był taksówkarzem, podwoził w rejony zamieszkania Wolfa tajemniczą kobietę odzianą w pelerynę z czerwonym kapturem. Zupełnie przypadkiem zostaje wplątany w całe zamieszanie, tym samym staje się ważnym świadkiem w śledztwie.
Czy zbrodnie dokonane na taksówkarzach mają związek ze śmiercią inspektora? Kim jest kobieta w czerwonym kapturku i co łączy ją z całą tą sprawą? Czy zabójstwo Wolfa było przestępstwem na tle religijnym?
Jedyną postacią, która wzbudziła moją sympatię był właśnie Alfie Moore, choć to bohater wykreowany w typowy dla Ćwieka sposób. Dużo przeklina, potrafi być bezczelny i odszczekać się przy najbliższej okazji, jest bardzo impulsywny. Przy tym posiada poczucie humoru, jest odważny i towarzyski. Ważną rolę odgrywał również agent McShane i inspektor Evans, ale obaj nie różnili się za wiele od muzyka. A szkoda, bo mogli być całkiem interesującymi bohaterami. Zabrakło mi tutaj większego zróżnicowania ich charakterów.
Fabuła mnie nie zachwyciła, a akcja nie porwała. Z każdą kolejną stroną liczyłam na jakiś zwrot wydarzeń, jakieś zaskoczenie. Doczekałam się go dopiero na samym końcu książki. Czy było warto? Z pewnością. Ale powieść tę czytało mi się bardzo długo i ciężko. Dawno nie męczyłam się tak z żadną książką. Język nie był skomplikowany, całkiem przystępny dla czytelnika, mimo to wiem, że Jakub Ćwiek potrafi pisać znacznie ciekawiej, zainteresować już od pierwszych stron. Niestety nie było tak w przypadku „Grimm City”. Wątek kryminalny owszem zajmował pierwsze miejsce, ale sprawy były rozwiązywane przypadkiem, działalność policji mogła zostać pominięta, ponieważ detektywi byli zbyt bierni w swojej pracy.
Konstrukcja świata zasługuje jednak na pochwałę. Sam pomysł umieszczenia Grimm City na zwłokach olbrzyma był świetny. Niestety dla mnie miasto nie miało w sobie ani krzty mroku. Spodziewałam się o wiele więcej budzących grozę opisów. Boga zastąpił wielki Bajkarz, jego kronikarzami byli Wilhelm i Jacob Grimm, tym samym przyjmując rolę ewangelistów, religią zaś stały się znane wszystkim baśnie, na przykład ta o Czerwonym Kapturku, choć w historii Ćwieka nie ma mowy o małej bezbronnej dziewczynce.
Miłośnikom twórczości Jakuba Ćwieka książkę polecę, choć zastrzegam – nie spodziewajcie się kokosów. Zapewne i tak nie przejdziecie obojętnie wobec tego tytułu. Osobom, które nigdy dotąd nie miały styczności z jego książkami, odradzam jej przeczytanie. Zacznijcie od czegoś lżejszego, ponieważ obawiam się, że po lekturze „Grimm City. Wilk!” zrazicie się do wszystkiego, co wychodzi spod pióra autora.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
26-07-2016 o godz 15:08 karolina1634 dodał recenzję:
"-Alberto, możesz mi powiedzieć, co do chol...- Umilkł, widząc wściekłość malującą się na twarzy podkomisarza i jego wzniesioną nagle dłoń. Drugą ręką policjant dociskał słuchawkę do ucha, potakując raz po raz komuś, kto wedle dochodzących Dragosavalija dźwięków miał na nim spore używanie.
-Oczywiście, panie sekretarzu- powiedział w końcu Alberto. -Tak, właśnie zgłosił się podejrzany, dlatego... tak, jak najbardziej, jak tylko czegoś się dowiemy.
Podejrzany? Dragosavalij mimowolnie sięgnął ręką do czoła, a potem odwrócił w stronę Morta. Z twarzy lokaja jak zwykle nie sposób było niczego wyczytać, za to jego własna, był tego pewien, wyrażała teraz całą gamę emocji- od zdumienia przez krótką chwilę niepokoju po nawracającą ze zdwojoną siłą falę wściekłości. Czuł, że koniuszki jego uszu zaczynają go parzyć, że na twarzy rozkwitają mu plamy czerwieni, oczy zasnuwają się różową mgłą, a ślina nabiera gorzkawo-metalicznego posmaku. I już otwierał usta, by wrzasnąć, gdy nagle Alberto odłożył słuchawkę na widełki, wyprostował się w fotelu i powiedział jedno słowo:
-Wolf.
Dragosavalij zamknął usta i potrząsnął głową, jakby właśnie się obudził.
-Co z nim?- zapytał."

Miasto Grimm – ponura, spowita obłokami tłustej czerni metropolia to miejsce, gdzie o sprawiedliwość równie trudno, co o bezchmurne niebo. Zbudowane na ciele olbrzyma, napędzane jego smolistą krwią i odłamkami węglowego serca trwało w dawno ustalonym porządku. Do teraz. Na przestępczą scenę wkracza właśnie bezkompromisowo Nowy Gracz, a oficer policji Wolf zostaje brutalnie zamordowany we własnym domu. Czy te fakty się łączą? I czy czerwony płaszcz z kapturem zaobserwowany u głównej podejrzanej w sprawie zabójstwa czyni ze sprawy zbrodnię na tle religijnym?

Bracia Grimm. Coś Wam to mówi? To nie jest bajka dla dzieci, to bajka tylko dla dorosłych. Olbrzymem, na którym zbudowano miasto jest Tomcio Paluch. A jego każdy zna. Mamy do czynienia tutaj z gatunkiem zwanym noir czyli Supermen, Batman i inne. A to każdemu jest również znane. Co wydarzy się w mieście Grimm? Co ma z tym wspólnego Alfie? Kim tak naprawdę jest Dragosavalij? Co kryje mroczne miasto napędzane smolistą krwią olbrzyma? Przekonajcie się sami.


Cytat z książki:


"Doprawdy, chłopcze, nie wiesz, że brodę noszą tylko ci, co inaczej nie potrafią udowodnić swej męskości?"


Moja ocena: 6/10

To była moja pierwsza przygoda z twórczością Pana Jakuba Ćwieka. Pierwsza, ale nieudana. Niestety, męczyłam się z tą książką strasznie. Mimo, że opis mnie bardzo zachęcił, a także sama postać autora, na którego spotkaniu autorskim miałam okazję być i posłuchać. Nie wiem co sprawiło, że nie potrafiłam wciągnąć się w książkę. Czy to był może gatunek noir? A przecież Supermena lubię... Historia sama w sobie ciekawa, napisana w prosty sposób.
Autor miał pomysł na książkę i go wykorzystał. Zresztą, żeby napisać taką książkę to trzeba "mieć łeb". I za to podziwiam autora. Potrafi zaciekawić czytelnika i słuchacza (biorąc pod uwagę spotkanie autorskie). A mimo wszystko nie była to książka do której w przyszłości wrócę.
Każdy z bohaterów miał określone miejsce w tej książce. Każdy z nich na swój sposób był ważny.
Doceniam autora za styl jakim pisze, bo widać, że nie obawia się stwierdzeń, które są uważane za niekulturalne lub też wulgaryzmy. Widać, że książka dzięki temu staje się oryginalna, a styl autora charakterystyczny tylko dla niego.
W książce znajdują się opisy zarówno o funkcjonowaniu miasta przeplatane opisami wydarzeń, które się toczą.
Dla mnie czytanie książki dłużyło się w nieskończoność i nie raz zamykałam ją i odkładałam, bo nie miałam ochoty. Lecz znowu po jakimś czasie do niej wracałam i czytałam. Było to czytanie małych partii książki, aż w końcu udało mi się ją zakończyć i mogłam powiedzieć uff.
Nie była to książka wybitna tak, żebym mogła ją bez końca wychwalać, ale również nie była to najgorsza książka, która ma same wady. Doceniam autora za pomysł i nie przekreślam go, gdyż będzie okazja to spróbuję zapoznać się innymi jego książkami i może tam ocena będzie inna.
Polecam osobom, którym noir nie jest obcy, a Supermen to codzienność. Polecam tym, którzy lubią książki autora. Polecam reszcie, która jest mimo wszystko ciekawa tej historii.


Jednym słowem:


Taryfiarz



http://biblioteczka-na-poddaszu.blogspot.com/2016/07/recenzja-jakub-cwiek-grimm-citywilk.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Glatz Duszyński Tomasz
25,89 zł
36,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Kłamca. Tom 1 Ćwiek Jakub
32,99 zł
36,99 zł
strona produktu - rekomendacje Stróże Ćwiek Jakub
32,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dreszcz. Tom 1 Ćwiek Jakub
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zawisza Czarny Ćwiek Jakub
32,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Chłopcy. Tom 1 Ćwiek Jakub
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Herosi Opracowanie zbiorowe
38,49 zł
43,00 zł
strona produktu - rekomendacje Zły las Pilipiuk Andrzej
27,93 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.