Grey. Pięćdziesiąt twarzy Greya oczami Christiana (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (5): Cena:

Oferta empik.com : 28,85 zł

Dwie książki za 50 zł
28,85 zł 39,90 zł (-27%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
James E L Książki | okładka miękka
14,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Zobaczcie świat "Pięćdziesięciu twarzy Greya" raz jeszcze, tym razem oczami Christiana.

Historia miłosna, która zafascynowała miliony czytelników na całym świecie z perspektywy Christiana Greya.

Christian Grey sprawuje kontrolę nad wszystkim; żyje w świecie poukładanym, a sobie i innym narzuca duża dyscyplinę. Christian jako znakomity biznesmen także relacje z kobietami opiera na kontraktach. Jego życie jest pozbawione emocji do dnia, gdy do jego biura wpada Anastasia Steele, kobieta o niesfornych brązowych włosach i zgrabnych nogach. Próbuje o niej zapomnieć, ale to tylko pogłębia jego uczucia, których nie potrafi zrozumieć i którym nie zdoła się oprzeć. W przeciwieństwie do kobiet, które poznał w przeszłości, Ana jest nieśmiała, zjawiskowa i zdaje się, że przejrzała, iż za cudownym dzieckiem biznesu i stylem życia właściciela luksusowego apartamentu, kryje się chłodne i zranione serce Christiana.

Czy relacja z Aną pozwoli Christianowi pokonać koszmary dzieciństwa, które nadal go nawiedzają? Czy jego mroczne pragnienia seksualne, potrzeba ciągłej dominacji i wstręt do siebie odstraszą Anę i zniszczą kruchą nadzieję, którą jedynie ona może mu dać?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Grey. Pięćdziesiąt twarzy Greya oczami Christiana
Tytuł oryginalny: Grey: Fifty Shades of Grey as Told by Christian
Seria: Pięćdziesiąt odcieni
Autor: James E L
Tłumaczenie: Petecka-Jurek Katarzyna, Korombel Paweł
Wydawnictwo: Wydawnictwo Sonia Draga
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 560
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-09-10
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 45 x 202 x 127
Indeks: 17511346
średnia 4,4
5
589
4
117
3
82
2
36
1
31
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
376 recenzji
5/5
26-07-2015 o godz 22:15 przez: Karolina G
Mimo iz niektorzy uwazaja ze to nastepna ksiazka pokroju '' GREYA '' to sie strasznie myla . Jest to inna ksiazka ktora pokazuje oddanie uleglosc szacunek do partnera a przedewszystkim bezgraniczne zaufanie. Bardzo podobala mi sie ta ksiazka i czekam juz z niecierpliwoscia na Tom 2 :D
Czy ta recenzja była przydatna? 5 0
5/5
09-09-2015 o godz 13:14 przez: peerless
Szaleństwo.
Tak mogę nazwać to, co działo się po premierze książki „Pięćdziesiąt Twarzy Greya” E.L. James. I szaleństwo to rosło i rosło w miarę premier kolejnych części serii „Fifty Shades”. I społeczeństwo podzieliło się… na dwie konkretne strony. Byli Ci, którzy książkę nienawidzili oraz Ci, którzy książkę pokochali. Nieważne, do której grupy ktoś należał… ważne, że mówił o niej! Słychać było krytyczne recenzję oraz te, które uznawały książkę za fenomen. I nie ważne gdzie i kiedy ale kwestią czasu było to, że każdy w końcu usłyszy o Christianie Greyu. Czemu o tym wspominam? Bo czuje, że to całe szaleństwo na punkcie Greya znowu wzrośnie na nowy poziom za sprawą nowej książki E.L. James.

Już jutro premiera najbardziej oczekiwanej książki roku. Informacja o tym, że E.L. James wydaje kolejna książkę serii „Fifty Shades” wzbudziła niemałe emocje. I to znowu dość skrajne emocje. Pojawiły się głosy, że to „odgrzewany kotlet”, że „ta książka nic nowego nie wniesie”. Otóż drodzy fani z całą odpowiedzialnością napiszę, że aby zrozumieć Christiana Greya MUSISZ przeczytać książkę E.L. James „Grey”! Ja też podchodziłam ostrożnie do nowej lektury. I miałam w sobie lęk, że jednak nie sprosta ona moim oczekiwaniom. Jakie było moje zdziwienie, kiedy unosząc głowę znad książki zobaczyłam na zegarze godzinę 3:00! Znów dałam się pochłonąć! Znów nie mogłam odłożyć książki, bo wciąż chciałam „więcej” i „więcej”!

Christian Grey. Wiedziałam, że to pewny siebie mężczyzna, który wie, czego od życia chce. Wiedziałam też, że ma swoją mroczną twarz. Książka „Grey” odrywa ją i pokazuje czytelnikowi więcej niż tytułowe „Pięćdziesiąt Twarzy”! W najmniej spodziewanych momentach książki atakowały mnie lęki Christiana. Strach czaił się za każdym rogiem i to nie tylko ten związany z przeszłością (wspomnienia dzieciństwa), ale również ten związany z przyszłością (strach czy Panna Steele zgodzi się na układ, czy go zostawi). Ile w tym człowieku wątpliwości, sprzeczności, czułości i… miłości.

Książka nie tylko daje nam możliwość poznania uczuć Christiana i spojrzenia na całą historię jego oczami. Daje ona nam również obraz tego, co działo się między spotkaniami z Anastasią. Więzi z rodziną, rozmowy z Eleną, spotkania z Dr. Flynn, wspomnienia Leili. Wszystko to składa się na ciekawą całość, która pokazuje nam całkiem nowy obraz Christiana Greya. Obraz, który jeszcze bardziej pokochacie lub znienawidzicie.

Jeśli chodzi o książkę, jako rzecz to również jestem mile zaskoczona. Książka wydania jest po prostu pięknie. Bardzo dobrej jakości papier, dobrze trzyma się w ręku i jeszcze lepiej się ją czyta. Język jest jak zawsze prosty i komunikatywny. Książkę czyta się jednym tchem!

Jako osoba zauroczona historią Christiana i Any muszę powiedzieć, że moje oczekiwania zostały spełnione. Warto było czekać na nową książkę E.L. James. Wszystkim fanom polecam! To wasza pozycja obowiązkowa do przeczytania! Wszystkim tym, którzy są negatywnie nastawieni i widzą w tej książce tylko erotykę również polecam. Może „Grey” otworzy Wam oczy i zobaczycie prawdziwe przesłanie tej książki. Przesłanie, które jest proste, może nawet banalne ale jakże prawdziwe… Miłość zmienia, jest wierna i również ma wiele odcieni.
Czy ta recenzja była przydatna? 4 0
5/5
27-07-2015 o godz 00:42 przez: Kinga Szkop
Pokochałam tą książkę, od samego początku wciągnęła mnie i porwała do tego stopnia że nie byłam w stanie jej odłożyć. Jedna z najlepszych książek jakie czytałam. Przeczytałam już obie części tej serii i nie mogę doczekać się kolejnych.
Czy ta recenzja była przydatna? 4 0
09-09-2015 o godz 15:22 przez: Mari337
Bardzo rzadko piszę recenzję lub opinię o tym co przeczytałam, obejrzałam itp., ale postanowiłam, że opiszę swoje wrażenia po przeczytaniu Greya. Byłam przygotowana na to, iż będzie to ta sama historia ale opowiedziana z zupełnie innej strony, bo było to powiedziane jak tylko ukazała się informacja, iż ma ukazać się nowa książka. Dlatego nie rozumiem niektórych wypowiedzi poniżej, że jest to tzw "odgrzewany kotlet". Czego się spodziewali? Nowej powieści? Opis na stronach internetowych, informacja na książce i opis książki jest jasny chyba, że informacje te były pisane np. po chińsku to wtedy mogę to zrozumieć, że nie wiedzieli.
Dobra, koniec.
Przechodzę do konkretów. Czyli moich wrażeń. :)
Książkę skończyłam czytać wczoraj wieczorem i powiem szczerze, że wersja widziana oczami Christiana podoba mi się bardziej niż wcześniejsza. Jest bardziej, jak to określić.....zdecydowana. Książkę czytało mi się bardzo dobrze, można powiedzieć, że przeczytałam jednym tchem. Może nie jest to dzieło literatury światowej ale jest miła i przyjemna do czytania. Bardzo dobrze jest tu pokazany jego charakter, uczucia, jego spojrzenie na świat. Podoba mi się też to, że jest tu wyjaśnionych sporo wątków z jego udziałem np.: opisane sesje terapeutyczne. A przede wszystkim przemawia do mnie to, że ne ważne co się o sobie myśli i jak bardzo czuje się samotny, można spotkać na swojej drodze osobę, może i niepozorną ale która stanie się całym twoim światem i zaakceptuje Cię w całości włącznie z wadami. Jedyne do czego mogę się przyczepić to tłumaczenie. Niekiedy wydać, że tłumaczenie nie jest dobrze przekształcone na polski.
Niektórzy się ze mną zgodzą inni nie ale to moja opinia i moje wrażenia. Cóż mogę więcej powiedzieć: POLECAM :)
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
3/5
03-11-2015 o godz 15:47 przez: Agnieszka Mroczkowska
wrażenie jak bym czytała jeszcze raz to samo. szału na mnie nie zrobiła ta książka.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
09-09-2015 o godz 22:33 przez: bendyk
Kiedy bedzie dostepna ksiazka w wersji ebook? Nigdzie nie mozna jej dostać
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
3/5
24-01-2016 o godz 09:59 przez: Magnolia044
Tym razem miałam możliwość zagłębić się w lekturze Greya. Historii, która jest dosyć kontrowersyjna, bowiem znalazła rzesze swych fanek, ale są też osoby, które twierdzą, że nikomu by jej nie polecili, a jeszcze inni przeczytali serię Pięćdziesiąt odcieni, książka im się podobała lecz wstydzą się do tego przyznać.

Każdy zna historię Any i Christiana. Jednak pozwólcie, że Wam przypomnę nieco zarys fabuły. Ana to szara myszka, skromna dziewczyna, która ukończyła studia. Christian młody, przystojny biznesmen, chłodny i nieprzystępny, kobiety traktuje jako zabawki do zaspokojenia swoich potrzeb. Jego życie odmienia się diametralnie w dniu kiedy poznaje Anastasię, która burzy jego poukładane życie. Wkrótce Ana ma możliwość przekonania się czym jest pokój zabaw, pełen perwersyjnych gadżetów erotycznych, i jak zachowuje się w nim Christian oraz do czego ona sama jest zdolna się posunąć.

„Otwieram drzwi i wchodzę za nią do pokoju zabaw. Mojego azylu. Jedynego miejsca, w którym jestem naprawdę sobą.” str. 117

W lekturze ponownie wkraczamy w świat Any i Christiana jednak widzimy wszystko z punktu widzenia mężczyzny. Czy dobrym posunięciem było powtórne wskrzeszenie historii? Może jednak lepiej byłoby zostawić wszystko tak jak było, zamykając ją w trylogii? W trzecim tomie pt. Nowe oblicze Greya, końcowe rozdziały były przedstawione z punktu widzenia głównego bohatera, wtedy pomyślałam sobie, że ciekawa sprawa i mogłabym przeczytać historię widzianą jego szarymi oczami. Zapewne już wtedy u autorki klarował się pomysł, aby napisać Greya. A ja nadal zadaję sobie pytanie, czy był to dobry pomysł, bowiem mam mieszane uczucia...

Narratorem powieści jest Christian i odbiorca czuje się tak jakby czytał mu w myślach, dlatego że autorka często przytacza, to o czym w danej chwili myśli mężczyzna. Rozczarowało mnie to, że ta książka nie stanowi większego uzupełnienia do swoich poprzedniczek, bowiem w większości są tutaj przedstawione dialogi (przepisane) z trylogii, a jedynie dopisane wcześniej wspomniane przemyślenia Christiana oraz opis jego koszmarów. Mało. Sądziłam, że dostanę więcej faktów. Aczkolwiek nadal przyjemnie czytało mi się wymianę e-maili między głównymi bohaterami.

W każdej książce szukam czegoś wartego uwagi. W przypadku Greya tak naprawdę nie chodzi o samą erotyczną stronę książki. Bowiem ukazane jest również partnerstwo dwojga ludzi, którzy mają całkiem inne podejście do życia. Tłumaczy, że w związku ważny jest kompromis, że należy dawać, a nie tylko brać. Ukazuje jak należy odkrywać potrzeby swojego partnera oraz gdzie kończy się granica między bólem zadawanym podczas aktu, który niesie ze sobą przyjemność, a bólem który krzywdzi.

„Ludzie tacy jak ja lubią zadawać ból.” str. 619

Plus mogę dać za opis koszmarów, które nękają głównego bohatera, co ubarwia całą historię. Wspomniane koszmary są chyba najbardziej emocjonującą częścią książki, to z nich dowiadujemy się o przeszłości i wczesnym dzieciństwie Christaina. Wychowywany przez matkę narkomankę, bity przez jej konkubenta, często głodzony i przypalany papierosami- stał się zamkniętym w sobie mężczyzną, lubiącym wszystko kontrolować i nie obdarzać nikogo głębszym uczuciem, traktować wszystkich z dystansem. I tutaj w jego życie z impetem wpada Anastasia, która wprowadza zamęt w jego życiu.

„Mamusiu! Mamusiu! Mamusia śpi na podłodze. Bardzo długo śpi. Potrząsam nią. Nie budzi się. Jego już nie ma, ale mamusia dalej się nie budzi. Pić mi się chce. W kuchni przystawiam krzesło do zlewu i piję wodę. Ochlapuję sobie sweterek. Mój sweterek jest brudny. Mamusia wciąż śpi. Mamusiu, obudź się! Leży nieruchomo. Jest zimna. Idę po swój kocyk, przykrywam mamusię i kładę się obok niej na lepkim zielonym dywanie. Brzuszek mnie boli. Jestem głodny, ale mamusia wciąż śpi.” str. 670

Z wielkim żalem to piszę, ale czuję ogromny niedosyt. Żałuję, że autorka nie postarała się o wiele bardziej, jako że czytałam wcześniejsze książki z serii, to zdawałam sobie sprawę, że będę znała wszystkie posunięcia bohaterów, ale James mogła czymś zaskoczyć czytelnika, a tu nic, jedynie przypomnienie tego co już znałam. Zastanawiam się czy, ta książka wprowadza coś nowego do serii? Aczkolwiek miło spędziłam czas podczas lektury, przypomniałam sobie perypetie Any i Christiana. Niemniej jednak namawiam do poznanie tej lektury, bowiem może być tak, że Wam przypadnie do gustu o wiele bardziej niż mnie. Osoby, które nie czytały trylogii mogą być zadowolone z przeczytania Greya. Natomiast Ci którzy mają już za sobą serię Pięćdziesiąt odcieni, tę lekturę mogą przeczytać w ramach przypomnienia. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
25-09-2015 o godz 11:55 przez: werka777
Nie mam w zwyczaju czytać tych samych książek po raz drugi. A jednak zawsze próbowałam znaleźć czas, by zrobić to z książką „Pięćdziesiąt twarzy Greya”. Tym razem autorka trafiła więc w dziesiątkę wydając powieść „Grey” i pozwalając mi tym samym odświeżyć sobie jedną z moich ulubionych treści, aczkolwiek z innej perspektywy. Sięgając po nową książkę E.L. James miałam okazję zobaczyć całą rozegraną akcję oczami Pana Szarego. To niewyobrażalnie mnie do niego zbliżyło i sprawiło, że stał się dla mnie bardziej ludzki – ze swoim nieujawnianym dotąd bagażem niepewności, przemyśleń i uczuć. Przez długi czas Grey był niczym głaz – niewzruszony i bez emocji. Teraz okazało się, że już na początku drzemało w nim o wiele więcej uczuć, aniżeli ktokolwiek mógłby pomyśleć. „Grey” jest więc historią, którą znamy, wzbogaconą o perspektywę tego, którego pokochały tysiące. Prócz relacji wiążących go z panną Steel oraz przedstawionego toku myślenia, którym się kierował gdy była w jego pobliżu, czytelnik ma okazję poznać zachowanie Christiana w momencie, kiedy zostaje sam na sam z bratem czy gdy w grę wchodzą kontakty z panią Robinson. Wnikamy więc zakamarki życia mężczyzny, który jawił się jako człowiek zagadka. Tutaj wiele z jego tajemnic zostaje ujawnionych.

Być może E.L. James napisała tę książkę dla pieniędzy, być może dla proszących ją o to fanek – jak sama wyznała. Nie ważne. Ja wiem, że zrobiła to między innymi dla mnie, ponieważ już dawno nie towarzyszyły mi podczas czytania takie emocje, jak teraz. Nie zauważyłam nieudolnego tłumaczenia, jak zarzucają książce niektórzy czytelnicy (chociaż słowo pierdoła tutaj występujące może zastąpiłabym innym) i nie mogłabym powiedzieć żadnego słowa krytyki na temat fabuły czy samego stylu pisania. Być może to miłość, bo mawiają, że jest ślepa. I chociaż nie potrafię obiektywnie ocenić tej książki, myślę, że nie jestem sama. Pani James zdobyła moje serce i w tych chwilach, w których zanurzam się w napisanych przez nią słowach, jestem cała jej.

Historię Christiana i Any, ukazaną tym razem z perspektywy Pana Dominującego, wzbogaconą o nowe wydarzenia, których nie znajdziecie w Pięćdziesięciu twarzach - polecam fanom całej trylogii autorstwa pani James. Jeżeli macie ochotę zbliżyć się do Christiana i zanurzyć w jego nieodgadnionych dotąd myślach, sięgnijcie po Greya. Przekonajcie się o tym co czuje ten, który dotąd wydawał się nie czuć nic i kolejny raz przeżyjcie namiętną przygodę u jego boku. Tym nie do końca zdecydowanym może przyda się informacja, że tym razem książkę z języka angielskiego przełożyli kobieta i mężczyzna. Inny narrator, inni tłumacze – może warto skosztować tej opowieści właśnie od innej strony? Przekonajcie się.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
03-11-2015 o godz 16:29 przez: Alexandra
Długo się zastanawiałam czy warto przeczytać najnowszą książkę E L James. No bo jeśli trzy poprzednie części mi się podobały, to może ta kolejna zburzy całe dobre wrażenie poprzednich? Historia ta sama. Christian i Anastasia poznają się przypadkiem i nie mogą już o sobie zapomnieć. Istotnym szczegółem jest to, że wszystko mamy pokazane z perspektywy Christiana. W poprzedniej wersji uważałam go za seksownego i tajemniczego mężczyznę. I to chyba było w nim najlepsze, że nie wiedzieliśmy co dzieje się w jego głowie. A tu nagle jego myśli mamy jak na dłoni. Przez to zanika cały jego poprzedni obraz i ukazuję się typowy facet. A jednak podoba mi się, ponieważ znając go pod pryzmatem mężczyzny, który nigdy nie szukał żadnego uczucia to teraz, wszystko się zmienia. Dowiadujemy się, że Anastasia jest dla niego nie tylko zabawką do zaspokojenia potrzeb, a zastępuję mu tak naprawdę cały świat. Burzy jego poukładane życie i wprowadza zamęt, do czego sam nie może się przyzwyczaić. Odkrywa, że kocha tę kobietę i nie wyobraża sobie, że miałoby jej przy nim nie być. Czy jednak jego upodobania nie będą dla niej za dużym wyzwaniem? Czy samo uczucie wystarczy? Sam musi się przekonać czy jest w stanie wziąć, jak i dać miłość. Dla mnie to dobra powieść kobieca z pikantnymi szczegółami i z niecierpliwością czekam na kolejne części.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
30-07-2015 o godz 17:45 przez: helena
To moja pierwsza recenzja, pomimo że bardzo lubię czytać romanse i wiele z nich mi się podobało, to jednak nigdy nie napisałam recenzji. Może zacznę od tego, że jestem fanką 50 twarzy i nie mogłam się doczekać wersji "napisanej" przez Christiana. Niestety to że nie jest to książka napisana przez mężczyznę słychać w każdym słowie, autorka wydaje się silić żeby brzmieć twardo ale bardzo jej to nie wychodzi. Szkoda. Drugą rzeczą która mnie zawiodła to fakt, że nie ma tu nic nowego, wszystko co czytamy już było. Po trzecie, każda z nas ma pewne wyobrażenia co do bohatera, w oczach Any jest tajemniczy i taki że się go chce, niestety w tej książce go nie ma, rys charakteru jest tylko rysem nie ma tu głębi, wyjaśnienia podstawowych rzeczy. Daję 3 gwiazdki z sentymentu.
Powiem tak, jeśli chcecie przeczytać dobry erotyk, napisany nie tylko z perspektywy mężczyzny, ale i przez mężczyznę przeczytajcie książkę "Kusiciel" autora AJ Gabryel.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 2
15-09-2015 o godz 20:44 przez: Aleksandra Pietrowska
Bardzo się ucieszyłam, gdy dowiedziałam się o powstaniu tej książki. Książka sama w sobie nie zachwyciła mnie, dużo wątków nie pokrywało się z tymi opowiedzianymi w poprzednich częściach. Bardzo dużo błędów przy tłumaczeniu. Miałam nadzieje dowiedzieć się więcej o Christianie np jego relacji z poprzednimi uległymi. Całokształt jest fajny i czekam z niecierpliwością na kolejną część.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
1/5
03-10-2015 o godz 19:18 przez: ebrzana
Nie da się czytać tej książki z powodu dennego tłumaczenia. Seks po bożemu i inne sformułowania są żenujące. Nie jestem w stanie skupić się na treści. Po co zmieniać dialogi i używać wymyślnych słów.
Nie podoba mi się.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
24-11-2015 o godz 08:39 przez: Hildzia5
Książka jest powtórką 50 twarzy Greya, lecz o tyle ciekawą, że możemy poznać odczucia samego Christiana... Czyta się jednym tchem jak całą trylogię.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
27-10-2015 o godz 20:39 przez: Daria Bielińska
Jedyne co nie podobało mi się w książce to beznadziejne tłumaczenie. Samo ukazanie historii z perspektywy Greya uważam za ciekawe
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
21-08-2015 o godz 19:13 przez: Patrycja
Przeczytałam w języku angielskim i jestem zachwycona :) Teraz oczekuję wersji polskiej i mam nadzieję że się na niej nie zawiodę
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
13-10-2015 o godz 12:02 przez: Barbara Bielecka-Grzymkowska
Dla mnie to uzupełnienie poprzednich części, dobrze znać drugą wersję zanim się oceni...
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
5/5
19-09-2015 o godz 15:35 przez: Justyna Korycka
Baaardzo polecam...zwłaszcza jeśli ktoś polubił wcześniejsze trzy części...
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
13-10-2015 o godz 15:14 przez: Aneta Aeroczyńska
;) szybko się czyta. Ciekawa. Zaskakująca. Wciągająca. Intrygująca.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
4/5
23-09-2015 o godz 23:11 przez: Nanami
Christian Grey powrócił! Tym razem ze swojej perspektywy opowiada nam wydarzenia I tomu serii o swym niezwykłym związku z nieśmiałą Anastasią Steele. Fanów trylogii nie trzeba zaznajamiać z fabułą najnowszej książki pani E.L. James, ale dla przypomnienia…
Christian Grey, przystojny i bogaty biznesmen wiedzie uporządkowane życie, w którym nic nie dzieje się bez jego wiedzy i zezwolenia. Pewnego dnia do jego gabinetu wpada urocza, ciemnowłosa Anastasia Steele, która wywiera na młodym przedsiębiorcy ogromne wrażenie. Grey postanawia, iż uczyni z niewinnej studentki swoją seksualną uległą. Ale czy Anastasia jest na to gotowa? Czy Christian jest przygotowany na zmiany, jakie w jego uporządkowane życie wprowadzi urokliwa panna Steele?
Sięgając po czwartą książkę pani E.L. James można mieć obawy, czy aby na pewno nie wydajemy pieniędzy na coś, co już czytaliśmy. No cóż… Odpowiedź brzmi: nie. „Grey”, mimo iż przedstawia wydarzenia I tomu, to opowiada o nich w całkowicie inny sposób. Wreszcie mamy okazję wniknąć w myśli Szarego i dowiedzieć się, jak postrzegał znane nam sytuacje. Ze zdumieniem stwierdzamy, że Christian cały czas boi się, czy układ który zaproponował Anastasii w ogóle wypali. A wydaje się przecież taki pewny siebie… Uderza też sposób w jaki opisuje dziewczynę. Tutaj jawi się jako piękna, nieco nieśmiała, ale zadziorna i gotowa na wyzwania kobieta, która kompletnie oczarowała Christiana. Szary natomiast to pełen obaw i sprzeczności mężczyzna, którego prześladują demony z dzieciństwa, rzutując na jego dorosłe życie. Mimo swych wątpliwości, coraz bardziej pozwala Anie zbliżyć się do siebie, łamiąc zasady postępowania z potencjalnymi uległymi i ku własnemu zdumieniu spostrzega, że mu to odpowiada. Przez prawie całą książkę obserwujemy jak ten związek się rozwija i jak reaguje na to Grey, bo przecież wszystko wcale nie zmierza ku standardowej relacji pan-uległa. Proces zmiany nastawienia Christiana do charakteru związku z Anastasią, tuż po ich rozstaniu, jest bardzo ciekawy. Można nawet pokusić się o określenie: najlepszy moment całej powieści. Czuje się nutkę żalu, kiedy okazuje się, że w momencie, gdy Szary postanawia odzyskać Anę, to już koniec książki. Mamy ochotę na… więcej.
Co może głęboko zdumieć fanów trylogii, to zachowanie głównego bohatera. Można doznać szoku, gdy okazuje się, że Christian notorycznie przeklina i prawie non stop ma sprośne myśli. Aż ma się ochotę krzyknąć: Gdzie podział się ten tajemniczy i fascynujący mężczyzna?! Pani E.L. James udowadnia, że pozory mylą… Albo, że tak naprawdę nie znamy Christiana.
Ci, którzy oczekują, że dowiedzą się czegoś więcej o dzieciństwie Grey’a czy jego związkach, mogą się rozczarować. Odniesień do lat dziecięcych jest trochę za mało, ale są szokujące. Gdy pomyśli się, że główny bohater miał wtedy tylko 4 lata, można zrozumieć jego gniew na cały świat, ciągłą potrzebę kontroli i lęk przed dotykiem. Idzie to jednak autorce wybaczyć. Wszak, to w II tomie wychodzą na jaw tajemnice Szarego. Można więc przypuszczać, że gdyby pani E.L. James zdecydowała się napisać „Ciemniejszą stronę Grey’a” z perspektywy Christiana, dowiedzielibyśmy się o wiele więcej na temat jego wstrząsającego dzieciństwa, a także przede wszystkim - jego późniejszego życia w domu przybranych rodziców.
Jeszcze mniej dowiadujemy się, jak wyglądały związki Christiana kolejno z Eleną i pozostałymi uległymi. Wspomnienia o tych okresach można policzyć na palcach jednej ręki, a przecież to wszystko kształtowało Szarego, zwłaszcza związek z panią Lincoln.
Jeszcze jedna uwaga dotycząca stylu, której nie można przeskoczyć. I nie wiadomo, kogo do końca tu winić – tłumaczy czy autorkę. Przez spory kawałek powieści prześladuje wrażenie, że czytamy całkowicie odrębną książkę innego pisarza. Trzy pierwsze tomy były bardzo do siebie podobne pod względem stylu. Z „Grey’em” już tak nie jest. Drobne zmiany rzutują też na całość. Od kiedy to mamy seks „po bożemu”, skoro przez trzy części mieliśmy „waniliowy”? Niedopatrzenie autorki czy niewiedza tłumaczy, którzy nie znają pozostałych książek? Z jakiej racji jedziemy do „Portlandu”, a nie do „Portland”? Jesteśmy przecież w USA…
Z wyglądu książka prezentuje się miło. Prosta okładka ze zbliżeniem oka w odcieniach szarości sugeruje, że oto zajrzymy w myśli głównego bohatera. Czcionka jest przystępna (plus za zastosowanie innego kroju pisma do retrospekcji), a tekst na poszczególnych stronach nie jest stłoczony, także nawet liczba 686 stron nie powinna przerażać. Czyta się sprawnie i szybko.
„Grey” z całą pewnością nie jest odgrzewanym kotletem, a raczej jego wersją z nową, zaskakującą panierką. Fani serii na pewno będą zachwyceni, jeżeli oczywiście przetrawią kilka zgrzytów wspomnianych wyżej. Ci, którzy pierwszy raz poznają Grey’a (jeśli tacy są) powinni raczej zacząć trylogię od początku, inaczej nie zrozumieją, o co tyle hałasu. Tak czy inaczej, dla wielbicieli serii, „Grey” to pozycja obowiązkowa!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
13-01-2016 o godz 14:18 przez: Mozaika Literacka
Ta książka została zmieszana z błotem znacznie wcześniej, niż pojawiła się w księgarniach. Jedni skreślili ją z góry za nazwę, drudzy nie chcieli być częścią jej zysku, jeszcze inni „odważyli się” przeczytać i stwierdzili, że znaleźli się na dnie literatury. Między licznymi przeciwnikami znalazła się też wierna grupa sympatyków perwersyjnej miłości Christiana i Any, Ta grupa dzielnie broni mocnych stron książki.

W tej recenzji nie zamierzam streszczać fabuły, mam wrażenie, że znają ją już prawie wszyscy. Wolę skupić się na moich odczuciach i niejako porównać je z opiniami innych. Zaczęłam od przeszukania internetu i przeczytania kilku recenzji „Greya”. Zaskoczył mnie wielokrotny atak na książkę i poniżanie jej wręcz doszczętne. Uruchamiając swoją wyobraźnię, można stwierdzić, że przeciwnicy powieści E L James, jak na ironię, sami stali się Greyem i znęcają się nad najnowszym wydaniem autorki, niczym Christian znęcający się nad swoją uległą w pokoju zabaw.

Wśród licznych opinii książki, znalazłam dwa zdania, na których chciałabym oprzeć swoją recenzję. Te dwa zdania wybrałam celowo, bo idealnie odzwierciedlają najczęściej pojawiające w stosunku do tej pozycji zastrzeżenia. Mam nadzieję, że ich autorzy nie będą mieli mi tego za złe :)

Cytat z pierwszej opinii: „To erotyk wypełniony pogardą w stosunku do kobiet, idealizowaniem toksycznego związku i pokracznym, skrzywionym obrazem relacji BDSM.”

W tym zdaniu jest trochę prawdy. Układ zaproponowany przez Christiana w pierwotnej wersji jest toksyczny, nie mam ku temu żadnych wątpliwości. Nie zgadzam się jednak z wyrażeniem, iż książka idealizuje taki związek. Główna bohaterka wyraża zgodę na bycie uległą, jest dorosłą kobietą i świadomie podejmuje kolejne decyzje. Nikt nie zmusza jej do niczego, a Grey pozwala jej manipulować każdym punktem zaproponowanej umowy. Ta książka nie pochwala toksycznego związku, wręcz przeciwnie. Pokazuje różne strony fascynacji światem BDSM, przy jednoczesnym besztaniu relacji PAN-ULEGŁA między dwojgiem ludzi, którzy zaczynają czuć do siebie coś więcej, niż pożądanie. Autorka celowo pokazuje, jak bardzo Christian zmienia się po poznaniu Any. Bohater, który wcześniej podchodził do kobiet przedmiotowo i wielokrotnie sam powtarzał, że lubi patrzeć na cierpienie uległych, zaczyna odkrywać, że o wiele większe i przede wszystkim prawdziwsze pożądanie, wzbudzają w nim nowo poznane uczucia.

Nie mogę też potwierdzić, że erotyk wypełniony jest pogardą do kobiet i skrzywia obraz relacji BDSM. Po pierwsze, jest to powieść napisana przez kobietę i nie sądzę, aby pani E L James miała zamiar gardzić celowo kobietami. W teorii sadomasochizmu możemy doszukać się dosłownie wszystkich elementów, które pojawiły się w „Greyu”. Pojęcia typu pan, uległa, słowo-klucz, wiązanie, czy kneblowanie, to standardowa terminologia dla zwolenników takich fantazji. Patrząc oficjalnym okiem, jest to problem zdrowotny, ale nawet badania pokazują, że dotyczy on wielu osób. Polecam artykuł, który szerzej definiuje pojęcie BDSM i potwierdza, że obraz relacji przedstawionej w „Greyu” nie jest jakkolwiek skrzywiony.

Cytat z drugiej opinii: „Jest to tylko maszynka do zarabiania pieniędzy, ponieważ autorka nawet nie musiała się silić na nowe dialogi.”

To prawda, „Grey” jest odgrzewanym kotletem i nie ma co tu ukrywać. Potwierdzam te słowa stuprocentowo. Książka nie wnosi nic nowego do samej treści, a jej wydanie jest ewidentnie napędzaniem wydawcom kolejnych gigantycznych zysków. Jasne jest, że nie jest to książka dla każdego. Jeżeli jednak sympatycy trylogii E L James chcą spojrzeć na te same wydarzenia okiem Christiana, to czemu nie? Myśli głównego bohatera przestają być tu tajemnicą, w zamian nabierają cech humorystycznych. Christian okazuje się całkiem zabawną postacią.

Jakie jest zatem moje podsumowanie „Greya”? Jest to może mało zaskakująca, lecz nad wyraz lekka, powtórka z „50 twarzy Greya”. Poza napędzaniem zysków, okazała się zabawną lekturą, której nie żałuję. Nie uważam, że pani E L James traktuje gorsząco słabą płeć, wręcz przeciwnie, pokazuje, że to kobieta potrafi przejąć kontrolę nad mężczyzną, nawet jeżeli ten nie jest tego świadomy. Żałuję, że autorka nie wkręciła do powieści więcej ciekawostek z życia głównego bohatera, których nie znaliśmy z wcześniejszych części. Może wtedy spojrzałabym na niektóre wątki trochę świeższym okiem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: E. L. James

E. L. James

E. L. James, a właściwie Erika Mitchell to urodzona w 1963 roku brytyjska pisarka, która zasłynęła przede wszystkim dzięki erotyczno-romantycznym powieściom zebranym w trylogię historii Christiana Greya. W skład serii wchodzi "Pięćdziesiąt twarzy Greya", "Nowe oblicze Greya" oraz "Ciemniejsza strona Greya", które rozeszły się na całym świecie w łącznym nakładzie przekraczającym 100 milionów kopii. Na co dzień żyje z rodziną w Londynie, gdzie pracuje jako dziennikarka telewizyjna.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego