Futu.re (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 26,28 zł

26,28 zł 39,99 zł (-34%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Glukhovsky Dmitry Książki | okładka miękka
26,28 zł
asb nad tabami
Glukhovsky Dmitry Książki | okładka miękka
25,80 zł
asb nad tabami
Glukhovsky Dmitry Książki | okładka miękka
26,00 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Pokonaliśmy śmierć. I co dalej?

Odkrycia naukowe poprzedniego pokolenia zapewniły mojemu nieśmiertelność i wieczną młodość.

Ziemię zaludniają piękne, tryskające zdrowiem i nieznające śmierci istoty.

Lecz każda utopia ma swoje cienie.

Tak… Ktoś musi to robić – czuwać, by ów nowy wspaniały świat nie runął pod ciężarem przeludnienia, dbać, by jego kruchej równowagi nie zniszczyły zwierzęce instynkty człowieka. Ktoś musi troszczyć się o to, by ludzie żyli tak, jak przystoi nieśmiertelnym.

Tym kimś jestem ja.

FUTU.RE – oszałamiająca rozmachem wizji i ładunkiem emocji nowa powieść Dmitrija Glukhovsky’ego, autora bestsellerowego METRA 2033; to nie tylko pełnokrwista science fiction z trzymającą w napięciu fabułą, zaskakującymi zwrotami akcji i wielopłaszczyznową refleksją na temat kondycji społeczeństw Europy, Ameryki, Rosji… To literatura, która aż kipi od emocji. O ile autor METRA 2033 był jeszcze właściwie chłopcem, to FUTU.RE napisał już mężczyzna.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Futu.re
Autor: Glukhovsky Dmitry
Tłumaczenie: Podmiotko Paweł
Wydawnictwo: Wydawnictwo Insignis
Język wydania: polski
Język oryginału: rosyjski
Liczba stron: 640
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-03-05
Rok wydania: 2014
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 47 x 214 x 142
Indeks: 14842061
 
średnia 4,7
5
83
4
18
3
5
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
66 recenzji
5/5
09-03-2015 o godz 08:45 Radosław Gabinek dodał recenzję:
Przyznam, że obawiałem się tej książki gdyż autor nie przekonał mnie swego czasu "Metrem 2033", choć ogólnie ta książka była przedmiotem zachwytów. Teraz po przeczytaniu "Futu.re" mam ochotę do niej sięgnąć poraz kolejny, gdyż po prostu mogłem nie być na nią jeszcze wtedy gotowy. Co do "Futu.re" to radzę nie przerażać się jej obszernością - nie jest według mnie ani trochę za długa. Czyta się ją doskonale, wciąga ( przynajmniej ja tak miałem), wzbudza ogromne emocje, zmusza do przemyśleń, do zatrzymania się w biegu i filozoficznych rozważań, a to wszystko w klimacie powieści s/f. Nie jestem fanem literatury osadzonej w tym klimacie i dlatego musi trafić się nie lada perełka, żeby mi się spodobała. W tej książce odnalazłem taka perełkę. Jest to jedna z najlepszych powieści czytanych przeze mnie w tym roku jeśli nie najlepsza. Niby rzeczywistość w niej opisana to melodia przyszłości, ale trudno nie odnieść wrażenia że dylematy jakie stawia przed nami autor mają charakter jak najbardziej uniwersalny i w dzisiejszych czasach bardzo aktualny. Powieść wybitna! Doskonale wykorzystałem każdą minutę przeznaczoną na jej przeczytanie!
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
5/5
10-03-2015 o godz 19:49 Damian Jędrusiak dodał recenzję:
Świat biliona ludzi, niezliczonych kubików mieszkalnych 2x2x2, nieśmiertelnych istnień i Ty – jednostka odbierająca innym nadzieję. Niemożliwe? A jednak! Dmitry Glukhovsky w „FUTU.RE” przedstawił przerażającą wizję świata. Świata, w którym człowiek nie umiera.

Glukhovsky wykreował świat przygniatający wielkościami, miażdżący rozmachem i wręcz niemożliwy do wyobrażenia w dzisiejszych czasach. Trzeba jednak oddać, że jest to zgrabnie ułożone wyobrażenie świata przyszłości, czerpiące rozwiązania techniczne z dzisiejszych pomysłów (np. super-szybkie pociągi w tubach).

Fabułę można opisać jednym słowem: WCIĄGA. Główną oś powieści stanowią losy jednego z Nieśmiertelnych, wykonującego brutalną pracę, zmagającego się z własnym sumieniem i wplątanego w polityczno-ideowe rozgrywki. Obszerna powieść jest sprawnie podzielona na 30 rozdziałów, co dynamizuje książkę. Przez całą książkę atmosfera jest gęsta, posępna, nieco surowa, budująca pozorne poczucie zrozumienia świata. Zwycięstwo z naturą i zapewnienie sobie nieśmiertelności nie dało człowiekowi idyllicznego świata. Powieść z pogranicza dramatu i sci-fi można – nieco przewrotnie w stosunku do głównego założenia - uznać także za kolejną powieść post-apokaliptyczną. Przeczytanie książki uświadamia czytelnikowi, że pokonanie śmiertelności przez człowieka nie będzie jego zwycięstwem a początkiem klęski i – odłożonej w czasie - zagłady.

Wielkim plusem powieści jest główny bohater. W żadnym wypadku nie można powiedzieć, ze jest to jednowymiarowa i - jak to przeważnie bywa – w 100% dobra postać. Nie można przewidzieć, jak na daną sytuację zareaguje bohater, jakie słowa wypowie. Sprawia to, że książka nabiera jeszcze większego dynamizmu i jeszcze bardziej wciąga. Oprócz zgrabnie zawiązanej i umiejętnie poprowadzonej akcji, naprawdę mocnym punktem powieści jest warstwa ideologiczna. Przemyślenia głównego bohatera dotykają wielu wrażliwych płaszczyzn związanych z tematem nieśmiertelności – socjologii, filozofii, religii, etyki, polityki. Niektóre spostrzeżenia są wręcz szokujące, a Glukhovsky wydaje się wciągać czytelnika w polemikę i zmusza go to uporządkowania własnych poglądów. Czasami puszcza oko do czytającego, odwołując się do już istniejących, często okrutnych trendów. Autor dokonał wielkiej sztuki, wplatając fragmenty światopoglądowe, które nie nudzą. Wręcz przeciwnie – chce się ich więcej! Więcej tak świetnie przemyślanych i porażających założeń, zasad, poglądów, idei.

Należy docenić samo wydanie. Wydawnictwo Insignis przygotowało niesamowitą książkę, z dobrym tłumaczeniem, ciekawym projektem okładki, świetnym drukiem. Na dodatkową pochwałę zasługują ponure ilustracje Sergey’a Kritsky’ego (48 stron!), znacząco wzbogacają książkę i uwydatniające klimat powieści.

Po niezliczonej ilości przeczytanych stron z całą pewnością mogę powiedzieć, że była to najlepsza ze wszystkich przeczytanych przeze mnie książek. Tej książki się nie czyta – ją się przeżywa.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
09-04-2018 o godz 21:42 Patryk Walas dodał recenzję:
Po przeczytaniu "Tekst", a później "Metro 2033" musiałem sprawdzić "Futu.re", ponieważ w innych książkach Dmitry kupił mnie po całości. W Metro mamy zagładę, ludzkie życie stało się walką o przetrwanie, a tutaj jest dosłownie na odwrót. Ludzie osiągnęli nieśmiertelność, żyją w wielkich wieżowcach, są Bogami, a przynajmniej, niektórzy z nich za takich się uważają, ale mimo wszystkiego nie jest tak kolorowo, jakby mogło się wydawać na pierwszy rzut oka. Jest przeludnienie, bo ludzie nie umierają, a populacje społeczeństwa trzeba kontrolować, bo stanowi ona jeden z największych problemów, a na świecie brakuje przestrzeni i jedzenia, więc jeżeli chce się założyć rodzinę, mieć dziecko to jedno z rodziców musi zrezygnować z nieśmiertelności i wziąć szczepionkę, przez którą umrze w ciągu 10 lat, a jeżeli nie zarejestruje się ciąży, to specjalny oddział Nieśmiertelnych będzie ich ścigał i nasz główny bohater to jeden z nich. Świat, który stworzył Dmitry, jest spójny i nie ma sprzeczności, co jest wielkim plusem, a sam autor porusza tu wiele ciężkich tematów takich, jak sens egzystencji i wiele innych, ale książka jest napisana przystępnie i czyta się ją łatwo i szybko, a mimo tego i tak zmusza do refleksji, bo ciągle narzuca się pytanie, czy nieśmiertelność nie wypacza naszego człowieczeństwa? Bohaterzy są wykreowani bardzo fajnie, ale miałem wrażenie, że Dmitry złamał w jakimś stopniu schemat, ponieważ przeważnie główny bohater to ktoś, kto mam nam przypaść do gustu, ktoś z kim byśmy chcieli się w jakimś stopniu utożsamiać, a tutaj tok myślenia bohatera i jego niektóre wyboru na to nie pozwalają, ale z drugiej strony w trakcie czytania poznajemy jego dzieciństwo, a z tym przychodzi zrozumienie. Przez emocje, jakie niesie historia w książce, ciężko się od niej oderwać, a autor jest czasami bardzo bezwzględny wobec czytelnika, co mi się bardzo podobało, a cała intryga i sposób zakończenia historii to dla mnie miazga. Ciężko mi szukać minusów w tej książce, ponieważ mnie zachwyciła tak samo, jak Metro, czy Tekst. Jestem fanem Glukhovkiego i Futu.re przez swoją dojrzałość podobała mi się bardziej niż Metro, które jest genialne, więc gorąco polecam! z okladki
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
04-05-2019 o godz 17:43 fiedka dodał recenzję:
Przy.szłość należy do nas. Jako filolog nie rozumiem pewnej rzeczy: usilnej transkrypcji anglojęzycznej zarówno nazwiska autora jak i tytułu jego najnowszej książki. W oryginale brzmi on Будущее – Przyszłość. A dokładniej: Przy.szłość. Autor – Dmitrij Głuchowski, przez Polaków znany jako Dmitry Glukhovsky. Nazwisko ciężkie do wyartykułowania przez szarego człowieka; skąd więc bierze się fenomen transkrypcji na język angielski? Celem jest przyciągnięcie uwagi czytelnika, zaznaczenie, że literatura ta ma charakter światowy, skierowana jest do masowego odbiorcy. Wiadome, nie wszystkim Polakom rosyjskie nazwiska kojarzą się z najwyższą literacką półką. Wersja angielska jest bezpieczniejsza… Pierwszy raz raz spotkałam się z powieścią Głuchowskiego dokładnie rok temu, kiedy czytałam oryginał. Byłam pod ogromnym wrażeniem – intrygująca fabuła, niebanalni bohaterowie w połączeniu z pięknem języka, które mogę w siebie wchłaniać powodowały dreszcz niecierpliwości w oczekiwaniu na polskie tłumaczenie. Każda dobra książka, która „ma w sobie to coś” na trwałe zaznacza się w umyśle człowieka. Jest katalizatorem wielu myśli, doświadczeń związanych z procesem czytania. Zależało mi na możliwości skonfrontowania swoich wrażeń z opiniami innych osób, nie czytających w języku Puszkina i Dostojewskiego, by móc skonfrontować swoje wrażenia z opiniami innych osób. Fenomen Metra. Futu.re, która w Polsce ukazała się w marcu w marcu, na ojczystym rynku jest już od sierpnia 2013 roku. Jak każda powieść sygnowana nazwiskiem Głuchowskiego święci spory sukces: już nie tylko w Rosji, ale teraz także w Polsce …. Warto dodać, że polski nie jest pierwszym językiem, na który została przetłumaczona najnowsza powieść zdolnego Rosjanina. Przyszłość wcześniej ukazała się i osiągnęła spory wydawniczy sukces m.in. w Hiszpanii, Niemczech, na Węgrzech… Dmitrij Głuchowski znany jest przede wszystkim jako autor powieści Metro 2033 i założyciel Uniwersum Metro 2033, zrzeszające pisarzy w post-apokaliptycznym świecie, wykreowanym przez Głuchowskiego. Akcje powieści ( w Rosji cykl Uniwersum mieści w sobie już ponad 60 pozycji, w Polsce dotychczas wydano 10 ) toczą się w świecie zniszczonym przez katastrofę nuklearną, którą przeżyć udało się jednostkom – szczęśliwcom, w chwili ostatecznej zagłady świata znajdującym się w metrze. Utopia Przy.szłości. Dlatego oczywistym jest, że po najnowszą powieść Rosjanina w pierwszej kolejności sięgną fani Metra. Jakim zaskoczeniem dla nich wszystkich musi być Futu.re! To kolejna powieść będąca swoistą utopią, przedstawia jednak całkowicie inny świat. Nie post-apokaliptyczny, a skrajnie postindustrialny. Jak wskazuje sam tytuł - realia powieści osadzone zostały w przyszłości – około roku 2400. Największe marzenie ludzkości - osiągnięcie nieśmiertelności – stało się faktem. Świat rozrósł się do granic możliwości: ludzie zajmują się budowaniem wysokich wież, na wzór biblijnej wieży Babel. W dole pogrzebane zostały dawne miasta z całą ich architekturą, zabytkami i wspaniałościami. W świecie Przyszłości ludzie dzięki wieżom skolonizowali chmury, dosięgli nieba. Społeczeństwa nie dotykają już choroby ani bieda, wszyscy są piękni, młodzi i zajmują się robieniem kariery. Sen z powiek partiom rządzącym spędza tylko jeden, ale jakże znaczący problem: przeludnienie. Czy idealny świat idealnych ludzi ma szanse przetrwać? Jak w rzeczywistości wygląda walka o każdy metr kwadratowy miejsca dostępnego nieśmiertelnym? Czy taka Przyszłość, jak przedstawiona u Głuchowskiego, zawiera w sobie w ogóle sens? Czy o taką Przyszłość walczą ludzie? Powieść Głuchowskiego tylko pozornie wpisuje się w ramy utopii. Uważna lektura pokazuje, że Futu.re jest czymś zupełnie odwrotnym: antyutopią, sygnałem ostrzegawczym dla ludzi. Nie trzeba być fanem wcześniejszych powieści Dmitrija Głuchowskiego, by z zainteresowaniem przeczytać Futu.re. Autor w błyskotliwy sposób kreuje świat Przyszłości, tworząc powieść, która skłania do myślenia. Poszukuje odpowiedzi na odwieczne, przeklęte pytania, które nigdy nie tracą na aktualności: pytania o Boga, wiarę, istnienie duszy, miłość i prawdę. Tylko czy mamy odwagę, by się z nimi zmierzyć i stawić im czoła? Przy.szłość należy do nas.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
5/5
10-03-2015 o godz 16:15 Adrian Gruszka dodał recenzję:
"Nowa powieść Glukhovsky'ego po latach milczenia"...
Bardzo lubię twórczość pana Dmitryego, można powiedzieć że jestem fanem. Futu.re, jego nowa książka, która polską premierę miała kilka dni temu, mocno odbiega od frontu wyznaczonego przez Metro 2033, 2034 i Uniwersum. To zupełnie nowam świeża powieść, która nie tyle jest rozrywką Science-Fiction, co głębokim rozmyslaniem o człowieku, jego miejscu we wszechświecie, o miejscu Boga we wszechświecie, oraz o złudnym pragnieniu nieśmiertelności. Trzymająca w napięciu, zwłaszcza pod koniec, z wieloma przeplatającymi się wątkami książka, sprawia że Futu.re, jest doskonałą lekturą i do rozrywki, i do rozważania wielu problemów natury filozoficznej.
Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
18-02-2018 o godz 18:16 Arek dodał recenzję:
Szczerze polecam wszystkim którzy lubią mocne historię, nie jakieś romansidła czy inne popierdułki. Tylko kawał dobrej historii, gdzie mamy dylemat czy spóźnić się na spotkanie w zamian za przeczytanie jeszcze jednej strony tej wspaniałej książki. Znajdziemy tu akcje, której bieg nie zawsze jest przewidywalny, problematykę przyszłości naszej cywilizacji, kwestię filozoficzne oraz zaskakujące zakończenie. Wszystko zapisane przez doświadczonego pisarza który znowu pokazał na co go stać. Jeszcze raz szczerze polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
28-08-2018 o godz 14:31 Anonim dodał recenzję:
Książka jest doskonałym przykładem świata Science-fiction. Ukazuje dojrzały i brutalny świat przeludnionej europy. Czytając Futu.Re czułem ciężar który wciąż spoczywał na barkach głównego bohatera a jego losy przejmowały mnie od samego początku aż do końca. Jednak z powodu nadmiernej ilość seksu zdawało mnie się że Dimitry Glukhovsky przeżywa kryzys wieku średniego. Pomimo to książka ta staję się moim numerem jeden w gatunku Sci-fi. Polecam ją każdemu. Oczywiście tylko pełnoletnim.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
09-01-2018 o godz 23:26 Anonim dodał recenzję:
Gorąco polecam !!! Nie miałem do tej książki wielkich oczekiwań ale gdy już zacząłem czytać... Akcje z tej książki można porównać do spuszczania wody w toalecie, na początku spokojnie, zaczynamy myśleć że nic z tego nie będzie, następnie akcja powolutku, pomalutku się zaczyna rozkręcać tylko po to aby wciągnęło nas bez reszty. Fabuła świetna, a końcówka mnie po poprostu zniszczyła... Zabić 10000000000 ludzi dla głównego bohatera to jak gaszenie światła wychodząc z pokoju... Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
08-04-2015 o godz 16:47 milenamarszal dodał recenzję:
Przede wszystkim przegadana. O ile genialny jest sam pomysł, o tyle wykonanie sprawia, że nie czyta się jej jednym tchem. Obszerne opisy nic nie wnoszace po pewnym czasie do akcji strasznie spowalniają tempo lektury i sprawiają, że po pewnym czasie staje się to sporym wyzwaniem by nie odłożyć książki na półkę i nigdy do niej nie wracać
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
28-05-2018 o godz 11:46 lemmikki dodał recenzję:
Po przeczytaniu poprzednich dzieł nastawiałam się na pisarstwo wyższych lotów. Sama historia ma w sobie ogromny potencjał, ale sposób, w jaki "Futu.re" zostało napisane sprawia, że całość czyta się nudno. Motywy kierujące głównym bohaterem są mało przekonujące, co sprawia, że cała historia przestaje być tak interesująca.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
29-05-2014 o godz 00:00 kozlov dodał recenzję:
Książka zapowiada się rewelacyjnie, już nie mogę się doczekać na premierę. Dmitry Glukhovsky jest tak niezwykłym i nietuzinkowym człowiekiem, że wcale się nie dziwię, że spod jego pióra wychodzą równie niezwykłe książki. Zapadające w pamięć, wstrząsające, niemal wgniatające w fotel, tym bardziej czekam na "Futu.re".
Czy ta recenzja była przydatna? 1 2
5/5
24-02-2018 o godz 00:43 Anonim dodał recenzję:
Książka wciąga i na każdej stronie dzieje się coś ciekawego. Rozterki głównego bohatera na temat posiadania rodziny oraz ogólnych wartości życiowych zmuszają do myślenia i zadania sobie pytania: Czy człowiek na pewno powinien być nieśmiertelny?
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
13-03-2015 o godz 09:17 Szymon dodał recenzję:
w sumie dopiero co ruszyłem tą książkę, ale po pierwszych stronach co raz bardziej mnie przyciąga opowieść i kartka za kartką bardziej wciąga, ogólnie polecam książkę jak ktoś lubi takie klimaty.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
08-10-2018 o godz 15:38 Anonim dodał recenzję:
Future czyki przyszłość według Rosjan. Ciężkoa książka ale fajnie i przejrzyście napisana Glukhovsky po raz kolejny pokazał klase.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
01-03-2015 o godz 16:08 fiedka dodał recenzję:
Genialna, błyskotliwa antyutopia. Dla fanów "Metro 2033" ( chociaż całkowicie w innym stylu i wymiarze!) i nie tylko.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
20-08-2018 o godz 08:15 hannatroszkiewicz dodał recenzję:
Mocna i brutalna, Glukhovski świetnie dał sobie radę ze stworzeniem skrzywionej utopii.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
04-06-2015 o godz 19:07 KZTK dodał recenzję:
„Odkrycia naukowe poprzedniego pokolenia zapewniły mojemu nieśmiertelność i wieczną młodość. Ziemię zaludniają piękne, tryskające zdrowiem i nieznające śmierci istoty. Lecz każda utopia ma swoje cienie.” - tył okładki, a dokładniej ujmując opis znajdujący się na niej, to prawdopodobnie pierwsza rzecz, która ma za zadanie przyciągnąć czytelnika. Temat nieśmiertelności nie jest nowością w literaturze, jednak sposób jej ukazania, radzenia sobie z jej konsekwencjami, to zupełnie inna historia. Sam wielokrotnie zastanawiałem się jakie życie czekałoby mieszkańców naszej planety, gdyby udało się nam wynaleźć lek na najstraszliwszą chorobę, czyli Śmierć. Na szczęście nie muszę już tego sobie dłużej wizualizować, dzięki książce Dmitrija Glukhovskiego pt. „Futu.re”, do lektury której serdecznie zapraszam.

Nieśmiertelność to nie tylko wymysł twórczości literackiej, lecz prawdopodobnie wizja naszej niedalekiej przyszłości. Genialne rozwiązanie wszelkich problemów ludzkości było poszukiwane od zarania dziejów przez różnorakich badaczy, czy też szarlatanów. Pozostając jednak przy literaturze, wspomniany złoty środek przychodzi z dużo większą łatwością. Wszystko za sprawą tajemniczych mikstur alchemicznych, potężnych zaklęć czarnoksięskich, czy też niepozornych przedmiotów. Jednak czy krótkowzroczne spojrzenie na ten dar może zmusić nas, istoty myślące do jakiejkolwiek refleksji na temat zagrożenia jakie niesie za sobą „ta” klątwa? Czy ludzkość kiedykolwiek dorośnie, aby taki dar był racjonalnie wykorzystywany? Lektura Futu.re udowodni wam, że tak się nie stanie.

Głównym bohaterem tej przygody jest Jan, członek znienawidzonej, ale elitarnej Falangi, jeden z Nieśmiertelnych. Rola naszego bohatera nie jest zbyt skomplikowana, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Wraz z oddziałem sobie podobnych wyszukują „nielegalnych” mieszkańców metropolii, po czym zgodnie z regulaminem i prawem podają takiej osobie akcelerator starzenia się, a świeżo urodzone dziecko zostaje odebrane do specjalnego internatu. Nie jest to zbyt skomplikowany schemat, jednak cała otoczka stworzona wokół tego jest w moim przekonaniu interesująca, oraz tajemnicza, co dodaje całości sporo smaczku. Trzeba tutaj nadmienić, że nasz bohater jest jednym z takich dzieci, o czym dowiadujemy się podczas lektury. Poszczególne przygody są wymieszane z wydarzeniami z internatu, dzięki czemu jesteśmy w stanie zrozumieć wszystkie przedstawione akcje.

Jan nie jest jedynym bohaterem tej książki, autor postarał się, aby nie zabrakło tutaj wyrazistych postaci, które z całą pewnością zainteresują czytelnika. Członkowie falangi, tajemnicza Annelie, nietuzinkowa Helen, kłamliwy Rocamora, czy w końcu zwykłe numerki z internatu. To oczywiście tylko część wszystkich postaci, jednak każda stworzona jest z duszą i charakterem. Najciekawszy w tym wszystkim dla mnie jest fakt, że postacie w jakiś sposób są ze sobą połączone. Nie jest to oczywiście linia pokrewieństwa, jednak jest między nimi coś tajemniczego.

Historia przedstawiona przez autora jest naprawdę ciekawa, pomimo tego, że tematyka nieśmiertelności nie jest zbytnią nowością w literaturze. Widać, że autor w nowatorski sposób podszedł do całości. Fabuła jest bardzo spójna, wątki uzupełniają się, nic nie pozostaje bez odpowiedzi. Nie wszystkim może przypaść do gustu ogólny charakter książki i wizja przedstawiona przez autora, jednakowo trudno jest trafić w gusta wszystkich czytelników naraz. To kawałek interesującej, nietuzinkowej, oraz oryginalnej historii spiętej w całość.

Żeby nie zostać osądzonym o zbytnie koloryzowanie fabuły z całą stanowczością pragnę uświadomić, że tytuł ten wcale nie jest taki optymistyczny. Ukazane zostają tutaj problemy jakie niesie ze sobą nieśmiertelność. Prawdziwy dar może okazać się klątwą dostępną tylko dla nielicznych w już dawno przeludnionym świecie. Pan Dmitrij twardo i doraźnie ukazuje aspekty wiecznego życia, które po dokładnym przemyśleniu nie jest takie kolorowe. Przedstawienie prawdziwego, surowego świata w otoczce dobrobytu jest tylko zasłoną dymną, która zmusza czytelnika do refleksji. Mnie przynajmniej zmusiła.

Zastrzeżeń nie można mieć także do oprawy graficznej tytułu. Grafika okładki jest bardzo wyrazista, przez swój minimalizm i specyfikę oddaje naprawdę wiele i pasuje jak mało co. Strony są wykonane z papieru o przyzwoitej jakości, tak samo jak oprawa. Nic nie ma prawa się potargać przy normalnym czytaniu, co jest w dzisiejszych czasach sporym plusem. Bardzo miłym bonusem są grafiki załączone w środku. Ukazują one wydarzenia, które rozegrały się na łamach stron.

Moja ocena: 9/10

Artius
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-10-2015 o godz 11:20 Adriana Bączkiewicz dodał recenzję:
Trochę czasu minęło od tego jak książka pojawiła się na mojej półce, do tego, kiedy otworzyłam jej pierwsze strony. Byłam zafascynowana opisem, który powoli wlewał we mnie kolejną wizję przyszłości. Już nie jestem w stanie zliczyć ile takich wizji już poznałam, ani tego, ile ja już posiadam wyobrażeń na ten temat. Nie mniej jednak warto spojrzeć na sam tytuł książki: Futu.re. Oj nasza przyszłość może być okropna.

Wyobraźcie sobie przyszłość: zapewne widzicie latające samochody, ślęczenie przed dziwnymi portami, czy inne cuda wianki, które sobie wymyśliliście w głowie. Jednak Dmitry Glukhovsky posunął się ze swoją wizją jeszcze dalej: nieśmiertelność. I to nie oznacza, że jest pięknie, ładnie i kolorowo. Bo czy poświęcilibyście własną nieśmiertelność na rzecz posiadania potomka?

Zachwyt, oniemienie i szczęka leżąca na podłodze. Tak w skrócie mogę opisać tę historię. Nie wiem naprawdę dlaczego wzbraniałam się przed przeczytaniem tej pozycji. Może frasowała mnie ilość stron (tak, niestety muszę się do tego przyznać, że nie jestem zwolenników kolosów, jeżeli mówimy o czytaniu, bo na półce wyglądają cudownie). Jednak ogromnie się cieszę, że poznałam tę wizję świata. Już od pierwszych stron, nie mogłam wyjść z podziwu. Ba! Nawet zaczęłam zaznaczać cytaty, które były tak prawdziwe, że nie sposób o nich zapomnieć. W dodatku, już trzecie zdanie w książce zasługuje na ulubiony cytat:

"Podróżując w poziomie, zawsze wiesz, dokąd trafisz. Przemieszczając się w pionie, możesz znaleźć się gdziekolwiek."

Mam nawet wrażenie, że ta pozycja zasługuje na ocenę: 11/10. Ona po prostu otwiera oczy i sądzę, że nie jeden raz będę wracać do niej, ponieważ pozwala zastanowić się nad tym, dokąd tak naprawdę dążymy i co w bliskiej, bądź dalekiej przyszłości może nas spotkać.

Dmitry Glukhovsky nie robi sobie nic z naszych uczuć, ponieważ przedstawia głównego bohatera, który odpowiednio wsiąkł w ten świat. Jest bezwzględny, pozbawiony empatii, ale zarazem gdzieś u niego pojawia się rysa na tej przerażającej białej masce. Możliwe, że się ona pogłębi i ukaże wam całkiem nowego bohatera, z innymi wartościami, jak i ideologiami. Nie zdradzę wam nic. Tę książkę po prostu trzeba pochłonąć.

Brutalność dosłowna, jak i psychologiczna, wypełnia tę historię od pierwszej strony. Czuję, że Autor postanowił z nas zakpić, przedstawić nam taki świat, który dla niektórych może i jest utopią, ale tak naprawdę przedstawia drugą stronę tej historii. Zdecydowanie zżywamy się z głównym bohaterem, który nie miał łatwego dzieciństwa, a co dopiero mówić o jego dorosłości.

Dodatkowo zażyjemy w niej niezłą dawkę polityki, jak i reguł, które rządzą światem stworzonym przez Dmitra Glukhovsky’ego. On nie tylko zagłębia się w wymyślonych wizjach przyszłości, ale ukazuje również naszą teraźniejszość, jeżeli dobrze wczytacie się w tekst. Najbardziej zdziwił mnie fragment o uchodźcach. A jak wiadomo to bardzo gorący temat ostatnich tygodni, a jednak, można dostrzec, że Autorowi ten temat siedział w głowie już dłuższy czas. Jeżeli myślimy o przyszłości, a raczej o książkach, które zagłębiają się w tym temacie, to martwimy się, że rozwiązania i sposób ich opisania przez autora, mogą nam nie przypaść do gustu. W końcu jak opisać coś, czego jeszcze nie ma? Nie martwcie się, tutaj wszystko jest wytłumaczone w dość prosty sposób, a nowinki techniczne, które są tam zawarte nie przysparzają o ból głowy, co więcej, ciekawią nas coraz bardziej.

Nie jestem w stanie zrozumieć, jak tak dobra książka musiała na mnie tyle czekać na półce. Moim zdaniem jest genialna i nie ma sposobu, by się wam nie spodobała – oczywiście jeżeli lubicie czytać o mrocznej przyszłości. Mam tylko nadzieję, że ten scenariusz się nie spełni, bo będziemy… no wiecie gdzie. Na sam koniec przedstawiam wam pewien fragment, który idealnie opisuje Futu.re:

"Nie powinniśmy żyć wiecznie! Nie takimi nas stworzono! Jesteśmy zbyt głupi na wieczność. Zbyt egoistyczni. Zbyt zadufani w sobie. Nie jesteśmy gotowi na życie bez końca. Potrzebujemy śmierci, Jacob. Bez śmierci nie potrafimy żyć."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-02-2016 o godz 20:16 MMichal dodał recenzję:
Prawie każdy fan fantastyki i science-fiction zna tego rosyjskiego autora. Dmitry Glukhovsky, bo to o nim mowa, ma na swoim koncie kilka słynnych powieści, a jego fama zaczęła się od projektu „Metro 2033”, którego tematem jest postapokalipsa.
Jednak świat przedstawiony w „Futu.re” zasadniczo różni się od wcześniejszych dzieł pisarza. Akcja nadal umieszczona jest w przyszłości, ale tym razem ludzkość rozmnożyła się do niewyobrażalnych rozmiarów. W samej Europie żyje ponad sto dwadzieścia miliardów ludzi, jeszcze więcej w Ameryce i w Azji. Jedynie Rosja została względnie niezaludniona. Dlaczego tak się stało? Otóż genialni naukowcy trzysta lat temu odkryli sposób na nieśmiertelne życie. Na Starym Kontynencie każdy rodzi się z prawem do wieczności, w Ameryce można ją kupić, a w Chinach i Rosji dostępna jest wyłącznie dla oligarchów.
Książka Glukhovsky’ego nie przedstawia świata wymyślonego. Być może już się zorientowaliście i tylko ja odkryłem tę prawdę późno, bo w połowie powieści, chociaż w samym opisie wydawca to wyjaśnił - „refleksja na temat kondycji społeczeństwa”. I właśnie o tym opowiada autor. Tak naprawdę to przemyślenia, które można porównać z filozofią Nietzschego.
Główny bohater, Jan Nachtigall jest bardzo tajemniczy, ale na pewno nie papierowy. Autor doskonale oddaje jego emocje, a sam Jan jest doskonałym przewodnikiem po nowym świecie. Jego refleksje, a także retrospekcje, pomagają zrozumieć jego samego i prawa, którymi rządzi się nowa, całkowicie zjednoczona, Europa. Ponieważ jest Nieśmiertelnym – nie tylko dlatego, że żyje wiecznie, ale jego praca polega na dbaniu o to, aby ludzkość nie rozmnożyła się ponad wszelkie granice. Tym, którzy sprzeciwią się prawu, wstrzykuje akcelerator,
Muszę przyznać, że kiedy zaczął się wątek miłosny, jęknąłem z rozpaczy. Czy nie przedstawiano mi tej pozycji jako porządnej i solidnej książki?! Owszem. I nikt się nie pomylił. Gorące uczucie nie zawsze psuje opowieść (spotkałem się z tym tylko kilka razy) , zwłaszcza kiedy nie ma dramatyzmu i poświęcenia. Tutaj nie uświadczyłem tego w nadmiarze, z czego byłem bardzo zadowolony.
Kilkakrotnie spotkałem się z pojęciem „kac książkowy”, czyli stan, kiedy nie wiesz co zrobić ze swoim życiem po przeczytaniu jakiejś pozycji. I chociaż jestem zaciekłym fanem fantastyki, nie sądziłem, że kiedykolwiek ten kac spotka mnie w tym gatunku. Mimo wszystko, nie miałem uczucia niedosytu. Dmirty doskonale wyważył wszystkie składniki powieści, a także dobrze przemyślał zakończenie tej obszernej, bo ponad sześćsetstronicowej, książki.
Podobała mi się również oprawa graficzna, na którą zwykle nie zwracam uwagi. Sama okładka, czyli maska Apollina, ma duże znaczenie, o czym dowiadujemy się dopiero później. W środku czytelnik znajduje trzy wkładki z kolorowymi obrazami. Są to grafiki autorstwa Siergieja Kirckiego, dedykowane specjalnie pod tę pozycję. Co ciekawe, „Futu.re” to nie tylko tytuł, ale również adres strony internetowej, utwory muzyczne, które pomogą całkowicie zagłębić się w lekturze.
Mimo wszystko dostrzegam pewną zasadniczą wadę, dla niektórych będąca przeszkodą nie do pokonania. Otóż tempo akcji nie jest zawsze zadowalające. Często zbiera się, przez cały rozdział albo i dwa, aby przez kilka stron gwałtownie się rozładować. Ci, którzy wolą wartką akcję, zapewne się zawiodą. Jednak według mnie, nie jest to powód, aby nie zapoznać się z tą opowieścią.
Podsumowując, zdecydowanie polecam tę powieść. Zaliczam ją do rankingu „10 najlepszych tytułów ostatniej dekady”, na trzecim miejscu. Jeśli szukacie lekkiej i niewymagającej lektury, również ją znajdziecie, bo (nie wychodzę ze zdumienia jak to się autorowi udało) nie trzeba brać udziału w jego refleksjach. Ale naprawdę warto.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-02-2016 o godz 11:16 judyta1234 dodał recenzję:
W świecie stworzonym przez Glukhovsky’ego trafiamy do roku 2454, w którym ludzie zapanowali nad śmiercią. Znaleźli na nią lekarstwo i uleczyli społeczeństwo. Panuję wszechobecna młodość, piękno oraz potępienie dla brzydoty i starości. Jednak ta złudna idylla ma wiele rys i pęknięć na pozornie nieskazitelnej powłoce. Jedną z nich jest przeludnienie.

Mimo, że w ówczesnym świecie technika jest tak zaawansowana, autor ukazuję, że ludzka natura nie uległa zmianie. Człowiek pragnął zostać Bogiem, zapanować nad naturą, ale jego mentalność nie przeszła ewolucji. Cały czas jesteśmy tym samym gatunkiem pełnym ambicji i dominacji, kłamliwym i manipulującym. Żaden postęp tego nie zmieni. W świecie zobrazowanym przez Glukhovksy’ego grzechem jest hołdowanie swoim zachciankom, uleganie prymitywnym instynktom. Każda niezarejestrowana ciąża jest tropiona, a osoba, która dopuściła się złamania prawa jest zarażana starością. Posiadanie nielegalnego potomstwa jest równoznaczne z karą śmierci.

„Szczepionka uczyniła nas wiecznie młodymi, ale młodość nie oznacza jeszcze siły i piękna; siła dostaje się tym, którzy z niej korzystają, piękno – to niekończąca się wojna z własną brzydotą, w której każdy rozejm oznacza porażkę.”

W zabetonowanej, przeludnionej Europie, w wieżowcach sięgających ponad chmury żyje jeden z Nieśmiertelnych, Jan Nachtigall. Jest on katem w rękach władzy, egzekwującym prawo – szuka, łapie i karze przestępców. Agent Falangi, pozbawiony wszelkich skrupułów, swój zawód traktuję jak misję. Nie kwestionuje rozkazów, nie zadaje zbędnych pytań. Przywdziewa maskę Apollina i bez szemrania wykonuje każde polecenie. Nie spodziewa się, że pewna niepozorna misja przewróci jego życie do góry nogami…
Podobało mi się to, że autor dał mi wielokrotnie okazje błąkać się w umyśle Jana. Jego przemyślenia rozciągają się na wiele stron, przez co akcja nieco kuleje, brodzi niczym mucha w smole. Jednak dzięki temu mogłam dogłębnie poznać postać głównego bohatera, wczuć się w jego sytuację, zrozumieć decyzję, które podejmuję. Wielokrotnie retrospekcję do jego dzieciństwa dały cudowny obraz jego osoby. Bardzo rozbudowany i szczegółowy.

„Kiedy bóg rozmawia serdecznie z rzeźnikiem, dla tego ostatniego prędzej oznacza to nadciągającą egzekucję niż zaproszenie do grona apostołów. Któż inny mógłby to zrozumieć lepiej, jak nie rzeźnik, który sam bawi się w boga z bydłem?”

Nie da się ukryć, że świat ten przepełniony jest nieposkromioną brutalnością, zarówno tą fizyczną, jak i psychiczną. Wielokrotnie jesteśmy światkami morderstw, gwałtów, torturowania. Wizja autora jest przerażająca, szokująca i dopracowana w najdrobniejszych szczegółach. „Furu.re” nie może poszczycić się zawrotną akcją (przynajmniej w pierwszej połowie książki), aczkolwiek styl autora rekompensuje wszelkie braki. Zrobił na mnie piorunujące wrażenie – mimo zastojów w fabule nie potrafiłam oderwać się od tej powieści. Każda strona wzbudzała we mnie całe spektrum emocji. Cały czas było mi mało – co tam było – nadal jest! Chce więcej i więcej! Ruszam na polowanie innych powieści rosyjskiego pisarza.

Reasumując książka ukazuje bardzo ciekawy obraz społeczeństwa upojonego wizją życia wiecznego. Jednak co najważniejsze „Futu.re” skłania do refleksji i głębszego zastanowienia nad naturą ludzką, sensem wiary, miłością rodzicielską i starością. Po jej skończeniu nasuwa mi się pytanie czy ludzkość gotowa jest na nieśmiertelność, a raczej czy kiedykolwiek będzie?

„Piękno kocha cień, bo w cieniu rodzi się pokusa.”

www.houseofreadres.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Dmitry Glukhovsky

Dmitrij Głuchowski to rosyjski dziennikarz radiowy i telewizyjny, korespondent wojenny oraz pisarz urodzony w 1979 roku. Jest poliglotą - włada aż pięcioma językami. Od 2009 roku prowadzi program popularnonaukowy w internetowej telewizji PostTV. Fanom literatury znany jest przede wszystkim z debiutanckiej, wydanej w 2005 roku powieści "Metro 2033". Książka ukazała się w 22 krajach na całym świecie. Wydał również m.in.: "Metro 2034", "Czas zmierzchu", "Witajcie w Rosji" oraz "Przyszłość".

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Bóg nigdy nie mruga Brett Regina
4.4/5
20,47 zł
31,99 zł
Inne z tego wydawnictwa The Kissing Booth Reekles Beth
4.4/5
22,57 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Nic się nie dzieje Nicolai Kathryn
3.8/5
28,80 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Jesteś cudem Brett Regina
4.2/5
19,59 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa 7 sposobów Oliver Jamie
3.7/5
52,49 zł
69,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Steve Jobs Isaacson Walter
4.1/5
37,49 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Wege Oliver Jamie
4.0/5
47,81 zł
69,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Epoka diamentu Stephenson Neal
5/5
26,58 zł
39,00 zł
strona produktu - rekomendacje Tekst Glukhovsky Dmitry
0/5
31,16 zł
44,99 zł
strona produktu - rekomendacje Śnieżyca Stephenson Neal
5/5
30,43 zł
45,00 zł
strona produktu - rekomendacje Artemis Weir Andy
4/5
24,76 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Obcy 3 Foster Alan Dean
0/5
33,49 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Astronauci Lem Stanisław
5/5
24,39 zł
38,00 zł
strona produktu - rekomendacje Strażak Hill Joe
5/5
44,49 zł
49,90 zł
strona produktu - rekomendacje Powrót z gwiazd Lem Stanisław
4.7/5
25,05 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Proxima Baxter Stephen
4.1/5
28,07 zł
45,00 zł
strona produktu - rekomendacje Nocna zmiana King Stephen
4.8/5
24,90 zł
36,00 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.