Fikcyjna dziewczyna (okładka  miękka)

Oferta empik.com : 27,82 zł

27,82 zł 44,90 zł (-38%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Ona jest pisarką. Ale takiej historii by nie wymyśliła...

Sześć lat po dramatycznych wydarzeniach Lavinia Hayes wciąż zmaga się ze stresem pourazowym. Choć wydaje się, że wreszcie wychodzi na prostą. Odnosi sukcesy jako autorka bestsellerowych thrillerów erotycznych, ale starannie ukrywa przed światem swoją prawdziwą tożsamość. Wygląda na to, że przeszłość przestaje kłaść się cieniem na życiu Lavinii, że w końcu na dłużej zagości w nim spokój.

I właśnie wtedy zaczyna dostawać wiadomości od stalkera. Ten ktoś najwyraźniej zna sekret, którego do tej pory dokładnie strzegli i pisarka, i jej wydawca. Jeśli zostanie ujawniony, może się stać groźny dla kariery, a nawet życia Lavinii. Jedyną osobą, na której pomoc może ona liczyć w tej sytuacji, jest Wayne Harrington, szef wydawnictwa. Nie darzyła go do tej pory specjalną sympatią ― mimo że niewątpliwie ma mnóstwo uroku ― a to ze względu na jego niechęć do jej twórczości. Oboje jednak postanawiają odłożyć niechęć na bok i zbliżyć się do siebie, bo tajemniczy prześladowca staje się coraz bardziej niebezpieczny i bezwzględny, a Vinnie nie ma pojęcia, komu powinna ufać...

Ludka Skrzydlewska sięga po swój sprawdzony przepis i zaczyna najnowszą powieść od trzęsienia ziemi, a potem sprawia, że napięcie tylko rośnie ― zarówno między dwojgiem bohaterów, jak i w kryminalnej intrydze.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Fikcyjna dziewczyna
Autor: Skrzydlewska Ludka
Wydawnictwo: EditioRed
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 352
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-05-24
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 200 x 20 x 135
Indeks: 41980743
średnia 4,8
5
41
4
7
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
19 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
24-05-2022 o godz 20:30 przez: Ela | Zweryfikowany zakup
Książka świetna . DostalAm prawie tydzień przed premierą ❤️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-05-2022 o godz 17:43 przez: Anna | Zweryfikowany zakup
Książkę podsumuję jednym słowem PETARDA
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-06-2022 o godz 13:24 przez: Magdalena
Lavinia Hayes po tragicznych wydarzeniach, w których zginął jej narzeczony, zatraciła się w cierpieniu. Przez utratę ukochanego całkowicie zmieniła swoje życie. Pewną pracę na Wall Street zamieniła na przytulną księgarnię. Aby uporać się z bólem, postanowiła zacząć pisać, lecz pod pseudonimem, tak by nikt nie poznał jej tożsamości. Jako Candice Bloom zdobyła rzeszę fanów, a jej thrillery erotyczne okrzyknięto bestsellerami. Teraz kiedy mija sześć lat od śmierci Jamesa, próbuje zamknąć ten rozdział i ruszyć ze swoim życiem do przodu. Gdy podejmuje decyzję o zakończeniu serii, niestety znajduje się ktoś, komu to nie odpowiada. Wokół Lavinii zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Dostaje podejrzane liściki, non stop czuje się obserwowana. Jedynym ratunkiem dla utrzymania jej prawdziwej tożsamości w tajemnicy jest Wayne Harrington – jej wydawca. Choć pałają do siebie niechęcią, a on uważa twórczość Candice za kiepską, postanawia pomóc w odkryciu, kim jest tajemniczy stalker kobiety. Niespodziewanie między nimi rodzi się przyciąganie, z którym coraz trudniej jest im walczyć. Czy Vinnie pozwoli sobie zapomnieć o zmarłym narzeczonym i da szansę Wayne’owi? Czy uda im się poznać tożsamość prześladowcy? Twórczość Ludki Skrzydlewskiej pokochałam przede wszystkim za świetnie wykreowany element sensacyjno — kryminalny, który autorka umiejętnie przeplata z wątkiem romantycznym. Gdy tylko zobaczyłam zapowiedź „Fikcyjnej dziewczyny”, wiedziałam, że muszę po nią sięgnąć. To kolejna w dorobku Ludki powieść, która wciągnęła mnie do swojego świata i nie chciała wypuścić. Już na wstępie dostajemy dość mocną scenę, mrożącą krew w żyłach. Właśnie te wydarzenie odcisnęły piętno na psychice Vinnie. Mimo upływu sześciu lat nadal pamięta te dramatyczne chwile. Wciąż tęskni za narzeczonym, o czym świadczy pierścionek zaręczynowy na jej palcu. Lekarstwem przez te lata była postać Rosy Argent, bohaterki jej bestsellerowej serii, którą wydała pod nazwiskiem Candice Bloom. Nikt z otoczenia Lavinii nie znał tego sekretu. Nikt nie wiedział, że to właśnie ona jest Candice Bloom. Prawdę znał jedynie jej wydawca. Moment, gdy wysyła ostatnią część serii, na końcu uśmiercając swoją bohaterkę, jest początkiem wydarzeń, których się nie spodziewała. Kwiaty z tajemniczym liścikiem, włamania, czy pogróżki, to sygnał od stalkera, wyrażający niezadowolenie zakończeniem. Poza tym jakimś cudem dowiedział się, że to Vinnie jest Candice. Na szali znajduje się całe życie kobiety. I wtedy cały na biało wkracza Wayne Harrington. Mimo iż tę dwójkę łączą raczej chłodne relacje, nie zostawia Lavinii samej z problemem. Im więcej czasu ze sobą spędzają, tym napięcie wzrasta, a pożądanie daje o sobie znać. Chemia między nimi została świetnie wykreowana. Na początku walczą z tym uczuciem. W końcu Vinnie nadal opłakuje śmierć Jamesa. Jednakże troska, jaką otacza ją Wayne, powoli przebija się przez te latami budowane mury. Kiedy wreszcie dają ujście żądzy, obfituje to w pełne ognia sceny intymne. 
Przejdę jednak do mojego faworyta w tej powieści, a mianowicie motywu stalkera. W moim odczuciu został on genialnie poprowadzony. Trzyma w napięciu, a umysł non stop pracuje, aby odkryć kto za tym wszystkim stoi. Autorka umiejętnie po drodze rzuca różne smaczki, zostawiając tropy. Każdy z nich wydaje się prawdopodobny. Jednocześnie jednak poddaje w wątpliwość te podejrzenia. Wierzcie mi, pomysł na to, kto za tym stoi wpadł mi dosłownie tuż przed tym, jak prawda wyszła na jaw. Czy poczułam się zaskoczona? Mimo wszystko tak a dalsze wydarzenia wciąż utrzymywały ten wyjątkowy klimat. Pióro Ludki jest bardzo przyjemne, lekkie, a czytanie nie sprawia żadnych trudności. Drogo autorko, pragnę więcej tego typu historii! Gdy poczujecie znużenie słodkimi romansami, to „Fikcyjna dziewczyna” będzie strzałem w dziesiątkę. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-06-2022 o godz 14:00 przez: Marta
“Fikcyjna dziewczyna” Powiedzcie mi czy tylko ja mam taki problem z książkami Ludki, że jak zacznę to już nic innego się nie liczy? Zanim otworzę wiem, że dzień stracony. Dobrze, że tę zaczęłam od rana to chociaż nocki nie zarwałam...tym razem 🤭 Mimo, że uzależniłam się od romansów mafijnych, kocham książki Ludki za tę nieprzewidywalność, za to jak genialnie łączy gorący romans z elementami kryminału czy thrillera. Jej książki wciągają bez reszty, trzymają w napięciu, rozgrzewają, poruszają, a i bawią nie raz. Każda inna ale wszystkie na tym samym poziomie. "Fikcyjna dziewczyna" to jak dobrze pamiętam, 10 książka w dorobku autorki. Ile za Wami ? Mi jeszcze co nieco zostało do nadrobienia i regularnie wyczekuje kolejnej nowości od Ludki. Czytając tę historię myślałam, że chyba żaden autor nie chciałby przechodzić przez to czego tu doświadcza Vinnie. Ale jak to ja, tzn szalona czytelniczka, od razu robiłam sobie w głowie listę autorek, które też zakończeniami swoich serii lub poszczególnych tomów, doprowadzają nas nie raz do tego, że rzucamy groźbami 🤭 w końcu już niejedną miałam w planie przetrzymać w piwnicy 😅 Jednak do brzegu😊 Prolog książki zaznajamia nas z przeszłością, dramatycznym doświadczeniem, które rzuciło cień na kolejne lata życia Lavinii Hayes. Po stracie ukochanego, sama sobie wymyśliła swego rodzaju terapię z PTSD , którą stało się dla niej pisanie książek pod pseudonimem. Nikt prócz jej wydawcy i jego ciotki, nie wie, że to właśnie ona tak naprawdę jest autorką serii bestsellerowych thrillerów erotycznych. Dlatego gdy wszystko wskazuje na to, że ktoś zna zakończenie ostatniego tomu, w pierwszej chwili oskarża o głupi żart Wayna Harringtona - wydawcę, z którym ewidentnie się nie lubią. To właśnie on ośmielił się nazwać jej książki, grafomanią, która nie wiadomo czemu tak dobrze się sprzedaje . I właśnie dlatego Vinnie nie darzy go sympatią. Uważa, że ta niechęć jest w pełni odwzajemniona. Czy aby na pewno ? Wayne to z pozoru sztywniak i gbur. Jednak gdy Vinnie wpada do jego gabinetu, nie bagatelizuje jej podejrzeń i postanawia pomóc jej rozwikłać zagadkę - kto i jakim cudem poznał zakończenie serii o Rosie Argent. Okazuje się, że podejrzanych nie brakuje, ja podejrzewałam już chyba każdego. Z rozdziału na rozdział robi się coraz niebezpieczniej i to właśnie Wayne stara się ochronić Vinnie, dać jej poczucie bezpieczeństwa i być swego rodzaju głosem rozsądku. Tu do samego końca nic nie jest oczywiste. Nasi bohaterowie wiedzą, że fan zdecydowanie chce wymusić zmianę zakończenia, za wszelką cenę. Ale kto jest tym fanem i jak zyskuje informacje, bohaterowie zawzięcie starają się dowiedzieć. Zarazem zbliżają się do siebie mimo wcześniejszej niechęci. Wątek hate-love zamienia się stopniowo wręcz w hot love. Czuć jak bardzo tę dwójkę do siebie ciągnie lecz oboje obawiają się zaangażowania. Dlaczego ? Vinnie mimo tego, że od śmierci narzeczonego minęło 6 lat, wciąż nie pogodziła się z jego stratą. Czy Wayne będzie chciał walczyć z duchem ukochanego ? Zakończenie tej książki wystraszyło mnie nie na żarty. Rozstrzygnięcie zagadki zaskoczyło, akurat winnym wszystkiego okazała się osoba, której w sumie pod uwagę nie brałam. I byłam przekonana, że autorka inaczej to rozegra ale nie jestem rozczarowana, wręcz przeciwnie. Ostatnie strony zmusiły mnie do poszukiwania po domu chusteczek. Chwil wzruszenia , też nie przewidziałam, więc po raz kolejny jestem zachwycona. Cieszy mnie to, że ta lista autorek zdecydowanie niezawodnych jest imponująca. Ludka należy do nich od pierwszej jej książki jaka wpadła mi w ręce i nie wierzę, że to się zmieni . Dziękuję EditioRed za to, że po raz kolejny zapewnili mi taką dawkę wrażeń i emocji. Tu jest po prostu wszystko co świetna książka mieć w sobie powinna i całym sercem Wam ją polecam ❤️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-06-2022 o godz 19:35 przez: Lettoaletto
🖋𝑅𝐸𝐶𝐸𝑁𝑍𝐽𝐴🖋 Uważam, że Ludka Skrzydlewska jest obecnie jedną z najbardziej niedocenianych autorek romansów w Polsce. Zasługuje na zdecydowanie większy szum i rozgłos, więc jeśli jeszcze nie znacie jej powieści, to czym prędzej nadrabiajcie! Większość  pojawiła się niedawno w abonamencie Legimi, więc jeśli korzystacie, to koniecznie proszę czytać! Kolejna pozycja spod pióra autorki na nowo sprawia, że nie chcę rozstawać się z bohaterami. 😍 Tytułowa "Fikcyjna dziewczyna"- Lavinia Hayes, która po przeżytej traumie stała się bestsellerową autorką piszącą pod pseudonimem, postanawia zakończyć słynną serię o Rosie Argent. Jakimś cudem nowy tekst Candice Bloom wpada w niepowołane ręce, a zawiedziony zakończeniem fan (najprawdopodobniej) zamienia się w niebezpiecznego stalkera. Początkowo niegroźne sytuacje zaczynają robić się poważne, a Vinnie, nadal zmagająca się z PTSD po wypadku sprzed 6 lat, wpada w coraz większą paranoję. Równocześnie musi zmagać się z "Dupkiem H."- swoim wydawcą, który jako jedyny zna jej drugą tożsamość, więc jest zmuszona z nim współpracować. Ten człowiek wzbudza w niej skrajne emocje, ale w końcu zacznie czuć się przy nim bezpiecznie, może nawet bardziej, niż kiedykolwiek. Jednak pierścionek na palcu nie pozwala jej na całkowite porzucenie przeszłości, a ciągły niepokój nie pomaga w wyluzowaniu... Czy Lavinia odkryje, kto chce jej zaszkodzić? Czy Wayne okaże się godny jej zaufania? Kolejna wielopoziomowa powieść, która nie daje się odłożyć. Serio, książki Ludki są tymi z grożących zarwaniem nocki. 😁 Z ręką na sercu, nie znam innej autorki, która potrafiłaby tak idealnie połączyć romans z lekkim thrillerem, a i czasem komedią. 😊 Świetni bohaterowie, Wayne to mój kolejny książkowy mąż, a Vinnie wzbudza same pozytywne uczucia, a przy tym książka wcale nie ocieka słodyczą, co uważam za plus. Napięcie, strach i ból mieszają się tu z romantyzmem, a akcja po raz kolejny osadzona jest w bardzo ciekawych okolicznościach. Za to właśnie najbardziej cenię autorkę- każda jej historia jest niepowtarzalna, nie znajdziecie w nich żadnego schematu, żadnych typowych dla romansów wydarzeń. A nawet jeśli, to i tak są opisane w absolutnie wyjątkowy sposób. Widać, że za każdym razem research jest przeprowadzony bardzo dokładnie, bo każda powieść opowiada o czymś zupełnie odmiennym. Świat reklamy, modelingu, Włochy, Stany, biuro, podrzędny bar, motocykliści, kowboje i laleczki Voodoo- tylko Skrzydlewska może znać się na wszystkim. 😁 [Btw. Nawet fantasy wychodzi jej wspaniale- zajrzyjcie na Wattpad, gdzie powstaje już drugi tom CUDNEJ serii "Nieludzie z Luizjany"🥰]. Tym razem wybrała coś bliskiego sobie- pisanie i wydawanie, więc tym bardziej czytelnik ma poczucie autentyczności. Co jednak najwazniejsze- nigdy, ale to nigdy, nie umiem przewidzieć, kto okaże się czarnym charakterem. Autorko, jestem pewna, że poradziłabyś sobie wyśmienicie z kryminałami, ale proszę, nie rób tego, co Candice- pozostań przy romansach! 😊 No i jeszcze wątek romantyczny- tutaj nawet nie ma co komentować, autorka jest mistrzynią w opisywaniu relacji, budowaniu napięcia, chemii, ale i czułości tak pięknej, że aż wzruszającej. 😍 Podsumowując, łykam wszystko jak pelikan i ciągle mi mało! Jeśli szukacie czegoś romantycznego, ale z dreszczykiem emocji, bezbłędnie i lekko napisanego, czegoś, co zapadnie Wam w pamięć i od siebie uzależni, to koniecznie zapoznajcie się z "Fikcyjną dziewczyną" i całą twórczością autorki! Dziękuję @editiored za egzemplarz recenzencki, ale przede wszystkim za wszystkie wydane do tej pory książki! Pani Ludko - jestem dozgonną fanką (ale spokojnie, nieszkodliwą🤭) ❤️ 9/10❤️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-05-2022 o godz 23:55 przez: Karolina
„Nienawiść od miłości dzieli naprawdę cienka granica”. Macie swoich ulubionych autorów, na których twórczości nigdy się nie zawiedliście? Ja mam takie grono, a Ludka Skrzydlewska zalicza się do tej właśnie grupy. Za każdym razem, gdy biorę się za czytanie nowej książki, autorki wiem, że będzie dobra – nie mam co do tego żadnych wątpliwości, jednak kolejny raz, gdy już wydawało mi się, że Ludka niczym nie może mnie już zaskoczyć, ona tworzy właśnie coś takiego – historię niby podobną do innych, a jednak zupełnie inną. „Fikcyjna dziewczyna” to historia o bohaterce, która ukrywa się za pseudonimem literackim, pisząc thrillery erotyczne. Ta część jej życia, o której wiedzą jedynie dwie osoby jest jej swoistą terapią, w której szukała ukojenia po śmierci narzeczonego. Całe jej życie wydaje się w miarę poukładane. Jest właścicielką księgarni, pisze książki, ma przyjaciół i właśnie pragnie zakończyć współpracę z wydawcą, który od dłuższego czasu gra jej na nerwach. Wszystko zmienia się z chwilą, gdy dostaje przesyłkę od nieznajomego nadawcy, który próbuje ją przestraszyć, twierdząc, że wie, kim ona naprawdę jest i jak zakończy się jej najnowsza powieść – chociaż wiedzę o tym posiadał tylko Wayne – jej wydawca. Tak oto zaczyna się pełna niewiadomych opowieść o poszukiwaniu stalkera. Kim jest i do czego jest zdolny? Czy to Wayne ma coś wspólnego z tą sytuacją, skoro jako jedyny znał zakończenie nadchodzącej premiery? Jakie jeszcze niespodzianki szykuję los dla Lavinni? *** Wiecie za co tak lubię powieści Ludki? Przede wszystkim za ich oryginalność. Widać, że autorka za każdym razem pragnie oddać w ręce czytelników powieść dopracowaną i przemyślaną z fabułą, która wciąga od początku do końca, sprawiając, że niesamowicie łatwo było mi się zatracić w tej historii i przeżywać ją całą sobą. . Historia Vinnie dostarczyła mi naprawdę wielu wrażeń. Wielokrotnie ściskało mi żołądek w chwilach, gdy wracały do niej wspomnienia, a ona musiała walczyć z tym, co tak naprawdę powinna czuć. Autorka tak wykreowała tę postać, że bardzo łatwo było ją polubić i się z nią utożsamić. Oczywiście nie zapominam o naszym panie wydawcy. Pan „Dupek H” to bohater, który mnie z początku wkurzał, ale też intrygował, a ja bardzo chciałam dowiedzieć się, jaki jest naprawdę. Ta dwójka to istna mieszanka wybuchowa. Ich wspólne sceny, to zawsze była dla mnie wielka niewiadoma. Pokłócą się? Zgodzą? Tego nie mogłam być pewna. Dla mnie „Fikcyjna dziewczyna” to powieść mająca w sobie bardzo wiele emocji. To historia o stracie, miłości, bólu, nadziei i walce o własne szczęście. To napisana niezwykle lekkim stylem opowieść pokazująca, że nigdy nie możemy do końca zaplanować swojego życia, bo los może mieć dla nas zupełnie inne plany. Ta książka to idealne połączenie romansu z wątkami sensacyjnymi, które podkręcają adrenalinę, a niezwykła łatwość, z jaką autorce udaje się lawirować pomiędzy scenami, wplatając tam wskazówki do odgadnięcia zagadki, sprawiało, że ciągle miałam wrażenie, że już wiem, na pewno, o co tu chodzi, by następnie przekonać się, że jednak nie wiem nic. Czy muszę dodawać coś więcej? Myślę, że nie trudno domyślić się, że bardzo wam tę powieść polecam! Moje serce zdobyła ona w całości i mam nadzieje, że i wasze również pokocha historię bohaterów!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-06-2022 o godz 13:36 przez: Anonim
IG: zaczytana_archiwistka „Ona jest pisarką. Ale takiej historii by nie wymyśliła...” „Fikcyjna dziewczyna” autorstwa Ludki Skrzydlewskiej, stanowi świetnie połączenie gorącego romansu z równie gorącym wątkiem kryminalnym. Była to moja kolejna styczność z warsztatem pisarskim tej pani oraz po raz kolejny mogę zaliczyć jej nową książkę do udanych. Kiedy zobaczyłam zapowiedz tej powieści, od razu wiedziałam, że muszę ją dostać w swoje ręce, ponieważ uwielbiam styl pisania autorki. Ogólnie jeśli chodzi o dzieła Skrzydlewskiej, to czytam je nałogowo - zawsze kończę je w tym samym dniu, w którym rozpoczęłam daną lekturę. Poznajcie Lavinię Hayes - autorkę piszącą pod pseudonimem, która pomimo rosnącego rozgłosu, woli pozostać w cieniu. Niestety przez wydarzenia sprzed sześciu lat, dziewczyna zmaga się ze stresem pourazowym, który momentami staje się zbyt uciążliwy. Kiedy kobiecie wydaje się, że powoli wychodzi na prostą zjawia się on... stalker, który zna pewien sekret, o którym nasza pisarka wolałaby zapomnieć. Ujawnienie jej tajemnicy zagraża nie tylko jej karierze, ale i życiu. Jak zakończy się ta historia? Czy Lavinie odkryje kim naprawdę jest tajemniczy stalker nim będzie za późno? Jaką rolę w tym wszystkim odegra znienawidzony wydawca Hayes? „Fikcyjna dziewczyna” zaciekawiła mnie już od samego prologu - nie tylko dlatego, że uwielbiam twórczość tej pisarki, ale Ludka wie jak zaciekawić czytelnika swoją historią już od pierwszej strony. Pierwszy raz miałam do czynienia z lekturą, w której główną bohaterką, a zarazem narratorką jest pisarka. Nie wiem czemu, ale ten fakt sprawił, że zaczęłam mieć podejrzenia, czy nasza bohaterka przypadkiem nie wyolbrzymia niektórych spraw lub czy ich po prostu nie zmyśla. (Chyba po prostu jestem zbyt mało ufna jeśli chodzi o bohaterów, których nie znam.) Poza teraźniejszością, akcja dzieje się także w przeszłości, co pozwala nam na poznanie historii głównej bohaterki - tak pomiędzy nami, niektóre fragmenty chwyciły mnie za serce. Bardzo zaciekawił mnie wątek stalkera. Nie będę ukrywać, że odkąd się pojawił, czułam gęsią skórkę i obawiałam się jego kolejnych kroków. Skoro już mówimy o bohaterach, opowiem Wam kilka słów o tajemniczym panu wydawcy. Nie wiem jak to było w przypadku osób, które czytały tę książkę, ale w pierwszej połowie powieści nie potrafiłam znieść jego osoby - za bardzo mnie wręcz irytowała. Dopiero z czasem zaczęłam zmieniać o nim zdanie. Na koniec kilka słów o zakończeniu. Nie wiem jakim cudem, ale nie byłam w stanie odgadnąć kto tak naprawdę jest czarnym charakterem tej pozycji. Pomimo licznych tropów, serwowanych przez autorkę, źle wytypowałam stalkera, czego do tej pory nie potrafię sobie wybaczyć. Ostatnie rozdziały totalnie mnie zaskoczyły - nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Czy książkę polecam? Jasne, że tak. Jak możecie zauważyć, autorka potrafi zapewnić swojemu czytelnikowi bombę emocji. Kolejnym powodem, dla którego powinniście przeczytać tę lekturę jest również akcja, która wzrasta stopniowo, co w powieściach bardzo sobie cenię. Poza tym mamy tutaj straszne sekrety, niebezpieczeństwo, żal oraz miłość, no powiedzcie, czy można chcieć coś więcej?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-06-2022 o godz 22:48 przez: black books read
Lavinia Hayes to pisarka, która działa pod pseudonimem. Natomiast historia, przez którą zaczęła pisać, nie została wymyślona, tylko wydarzyła się naprawdę. Sześć lat po traumatycznym wydarzeniu kobieta nadal walczy ze stresem pourazowym. I chociaż jest autorką bestsellerowych thrillerów erotycznych trzyma to w ukryciu i nikomu nie chwali się swoimi osiągnięciami. Jedyną osobą, która zna prawdę jest jej wydawca. Aż do pewnego momentu... Pewnego dnia Lavinia dostaje wiadomość od stalkera, który poznał jej sekret. Jedyną osobą, która może jej pomóc jest Wayne Harrington, szef wydawnictwa. Vinnie nie darzy go specjalną sympatią ― mimo że ma mnóstwo uroku ― a to ze względu na jego niechęć do jej twórczości. Oboje jednak postanawiają odłożyć niechęć na bok i zbliżyć się do siebie, bo tajemniczy prześladowca staje się coraz bardziej niebezpieczny i bezwzględny, a Vinnie nie ma pojęcia, komu powinna ufać... Po skończeniu tej książki jedynym, co przeszło mi przez myśl to słowa - „Wow, co to była za książka...”. „Fikcyjna dziewczyna” jest przepełniona emocjami od pierwszej strony prologu. Połączenie wątku kryminalnego (który swoją drogą został poprowadzony fanatycznie) z romansem i wątkiem świata wydawniczego - bomba! Przez całą książkę można było odczuć napięcie występujące pomiędzy bohaterami, ale także niepokój spowodowany tajemniczym stalkerem. I chociaż miałam swoje domysły, kto może nim być, każdy z nich okazał się zły. Ludka Skrzydlewska wprowadziła do tej książki tyle tajemniczości, że momentami podczas czytania przechodziły mnie ciarki! Bohaterowie tej książki są po prostu cudowni i co najlepsze - każdy z jest zupełnie inny i nietuzinkowy. Vinnie jest zdecydowanie moją ulubioną postacią z tej pozycji. Pomimo traumy, której doświadczyła i późniejszej sytuacji ze stalkerem, okazała się bardzo silna. Natomiast Wayne Harrington, pomimo początkowej niechęci do Vinnie, którą można było dostrzec gołym okiem i częstych słownych potyczek, które występowały między nim a kobietą, potrafił okazać, że mu na niej zależy. A momenty, kiedy jego troska o dziewczynę była wręcz namacalna potrafiły wywołać motylki w brzuchu. Następnym atutem tej książki jest to, że Autorka nie popędziła z tempem. Wszystko rozgrywa się bardzo powoli, dzięki czemu możemy jeszcze bardziej wkręcić się w tę książkę. Napięcie między bohaterami też rośnie stopniowo; widać zmianę ich postępowania wobec siebie, a także zmianę, która nastąpiła w Vinnie i to jak powoli zaczynała żyć tak, jak kilka lat wcześniej. Kolejnym, co zachwyciło mnie w tej książce jest to, że Autorka zawarła w niej fragment świata wydawniczego. Jeśli nadal zastanawiacie się nad zakupem tej książki, to ogromnie Wam ją polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-06-2022 o godz 14:52 przez: kamilamielno
BRUNETTE BOOKS Lavinia Hayes podczas dramatycznych wakacji traci ukochanego narzeczonego.  Sześć lat później Lavinia jest bardzo znaną autorką książek erotycznych, która pisze pod pseudonimem. Nie ujawnia się nikomu. Prawdziwą tożsamość pisarki zna tylko jej wydawca, arogancki i przystojny Wayne Harrington. Niestety pewnego dnia Lavinia zaczyna dostawać wiadomości od stalkera, który odkrył jej tożsamość.  Lavinia może liczyć w tej sytuacji jedynie na szefa wydawnictwa. Do tej pory nie darzyła go sympatią, ze względu na jego niechęć do jej twórczości.  Teraz oboje muszą odłożyć niechęć na bok i zbliżyć się do siebie. Tajemniczy stalker staje się coraz bardziej bezwzględny i niebezpieczny, a Vinnie nie wie, komu powinna ufać. Kim okaże się prześladowca i czego chce od Vinnie? Czy Vinnie będzie bezpieczna?  Co zrobi rozwścieczony psychopata? Czy Vinnie i jej wydawca przewidzą kolejny krok stalkera? Jestem totalnie oczarowana fabułą "Fikcyjnej dziewczyny". Jak ja uwielbiam czytać takie mroczne historie o stalkerach prześladujących i straszących swoje ofiary. Tutaj autorka stworzyła niesamowitą fabułę,  która przez całą książkę trzymała mnie w napięciu i niepewności.  Autorka zrobiła to rewelacyjnie. Normalnie czułam ciarki na plecach ze strachu. Nieoczekiwane zwroty akcji oraz świetnie wykreowani bohaterowie.  To wszystko sprawiło,  że nie mogłam oderwać się od tej powieści.  Autorka prowadziła tak dynamiczną akcję, że ani przez moment nie nudziłam się. Do samego końca nie byłam pewna, co jeszcze wydarzy się.  Byłam bardzo  zaskoczona tym, kto okazał się stalkerem.  Nie trafiłam z tym do samego końca.  Autorka zwinnie wprowadzała mnie w pole i podsuwała mylne tropy. Przekonacie się sami, że podejrzanych jest wielu, a autorka ciągle podsyca niepokój.  Dreszczyk emocji macie zagwarantowany. "Fikcyjna dziewczyna" to świetnie  połączony kryminał z romansem więc oprócz momentów grozy czekają Was jeszcze bardzo gorące, namiętne i pikantne sceny, po których będziecie musieli ochłonąć.  Będzie gorąco i niebezpiecznie. Pokochałam tych bohaterów od pierwszych stron, a potyczki słowne Vinnie I Wayne'a wprost uwielbiam.  Na dodatek pożądanie między nimi kipi że stron książki.   Autorka dopracowała tę historię w każdym szczególe.  Jestem  zachwycona i przeczytałam tę książkę w ekspresowym tempie.  Gwarantuję Wam,  że Ludka Skrzydlewska to autorka,  której książki możecie brać w ciemno i za każdym razem zachwyci Was swoimi historiami coraz bardziej.  Polecam z całego serca!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-06-2022 o godz 21:51 przez: Grażyna a Czyta
„Fikcyjna dziewczyna”, to kolejna książka znanej już wszystkim Ludki Skrzydlewskiej, po którą sięgnęłam bez wahania, dzięki uprzejmości wydawnictwa EditioRed. Lavinia Hayes wiedzie spokojne życie. Na co dzień prowadzi małą księgarnię na Brooklynie. Nikt jednak nie wie, że od kilku lat wydaje poczytne książki pod pseudonimem Candice Bloom. Sekret ten zna jedynie jej wydawca, Wayne Harrington, którego kobieta szczerze nienawidzi a on sam nie cierpi jej twórczości. Jednak gdy do Vinie zaczynają docierać dziwne wiadomości, kobieta obawia się, że coś może jej grozić. Wayne jako jedyna osoba, która wie kim jest Candice pomaga, kobiecie odkryć kto ją prześladuje. Czy uda się zdemaskować tajemniczego stalkera? Zwłaszcza, że jego poczynania coraz bardziej przerażają kobietę? Wykreowany świat, przybliża nas nieco do pracy pisarza. Czytając „Fikcyjną dziewczynę”, nie mogłam się od niej oderwać. Byłam ciekawa kto jest tajemniczym stalkerem choć autorka zgrabnie myliła tropy i do samego końca nie byłam pewna kto nim jest. Autorka wykreowała rewelacyjne postacie, których historia wciąga i trzyma w napięciu do ostatniej strony. Relacja między głównymi bohaterami jest zwieńczeniem całości. Momentami doprowadzała do śmiechu a czasami podnosiła temperaturę, którą autorka potrafi wręcz zagotować. Mimo rosnącego między nimi pożądania, ich relacja rozwija się powoli. Vinnie, która walczy z traumą, powoli otwiera się na nową znajomość, stopniowo dopuszczając do siebie Wayna. Jej przeszłość, pokazuje jak trudno podnieść się po stracie, i tragicznych wydarzeniach jakie miały miejsce w jej życiu. Jak ciężko jest odbudować wiarę do świata i pogodzić się z losem. Po raz kolejny mogłam się przekonać jak świetne pióra ma Ludka. Umiejętnie przeplotła ze sobą romans z wątkiem sensacyjnym. Całość dopieszczona i okraszona namiętnością, pożądaniem ale i strachem i niepewnością – istny rollercoaster emocji. Nie odczułam tutaj „przebodźcowania” – wszystko jest wyważone i tworzy spójną całość natomiast akcja biegnie szybko, ale nie „łeb na szyję” –słowem znajdziecie tu wszystko to co lubimy najbardziej w lekturze a co autorka bez wątpienia potrafi nam czytelnikom dać. Gorąco polecam. 
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-06-2022 o godz 16:13 przez: monia.czyta
Kolejna świetnie napisana historia jednej z mojej ulubionych autorek , to opowieść o Lavinie Hayes , która w dramatyczny sposób straciła swojego narzeczonego. Po sześciu latach nadal nie może pogodzić się ze stratą ale stara się normalnie funkcjonować. Odnosi sukcesy jako autorka thrillerów erotycznych. Ukrywa swoją tożsamość i pisze pod pseudonimem. Kiedy Lavinia wydaje ostatnią książkę z serii, ktoś zaczyna podsyłać jej tajemnicze liściki. Pomoc znajduje u swojego wydawcy. Wayne Harrington nie przepada za jej książkami. Jednak prześladowca Lavini zaczyna pozwalać sobie na coraz więcej, przez to Wayne i Lavinia zbliżają sie do siebie.Kim jest tajemniczy stalker ? Czy Lavinia zakocha się jeszcze po dramatycznej stracie? Od początku dostajemy porządna dawkę adrenaliny, później fabuła nieco zwalnia ale tylko po to,by potem znowu pomału przyspieszać i utrzymywać napięcie. Autorka świetnie połączyła dwa gatunki. Mamy mnóstwo emocji i akcji. Przez większość czasu czułam dziwne napięcie. Znajomość tej dwójki rozwijała się w bardzo fajnym tempie , przez co ten wątek romantyczny nieźle się przeciągnął , ale rozumiałam to doskonałe. Wayne choć od początku był nieco dziwny i oschły, nie naciskał na nią, ona po prostu nie była gotowa. Bardzo przeżyła śmierć narzeczonego. Fajnie zostało to ujęte. Nic nie działo się na siłę. Ich docieranie się, lekkie przekomarzania umilały czas. Polubiłam ich , choć ona bywała nieco impulsywna. Jeśli chodzi o wątek ze stalkerem to podobał mi się już o wiele bardziej. Ja już podejrzewałam wszystkich, naprawdę wszystkich, a czasami myślałam, że Lavinia wariuje, a ja razem z nią. Świetnie skonstruowane. W życiu bym nie wpadła na to , kto za tym wszystkim stoi! Tutaj autorka spisała się na medal. Ale ja nie od dzisiaj wiem jak dobrze Ludka Skrzydlewska potrafi łączyć gatunki tak,aby wszystko się zgadzało i było dopięte na ostatni guzik. Nie czytałam podobnej historii i świetnie spędziłam przy niej czas. Sporo się dzieje, jest mnóstwo dialogów , a uczestniczenie w redakcji książki było naprawdę emocjonującą przygodą. Klimat księgarni, wydawnictw i spotkań z autorami bardzo przypadł mi do gustu, a to tylko kolejny atut. Autorka poraz kolejny udowodniła, że jest dobra w tym co robi, a ja gorąco polecam !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-06-2022 o godz 14:47 przez: historie_budzace_namietnosc
„Jezu, że też on jest w stanie myśleć o tej sytuacji w momencie, gdy zaledwie dziesięć sekund temu mnie całował! Przez chwilę przyglądam mu się bez słowa, próbując wsiąść się w garść. Ciągle jestem podniecona i mogę myśleć wyłącznie o tym, co chciałabym z nim robić. Nie potrafię skupić się na niczym innym. Z tym mężczyzną chyba coś jest nie tak.” Dla Lavinii ostatnie sześć lat było koszmarem i ciągłą walką by pogodzić się z przeszłością i utratą bliskiej osoby. Nie było to dla niej łatwe, jedyną ulgę i ukojenie jej poharatanej duszy przynosiło pisanie. To była jej terapia. I tak stała się tajemniczą pisarką ukrywającą się pod pseudonimem, tylko jej wydawca wiedział kim tak naprawdę jest. Każda jej książka stała się bestsellerem. Powoli za ciemnych chmur zaczyna wychodzić słońce, a ona chciała była gotowa by zamykać przeszłość i ruszyć dalej. Tylko pewnej osobie się to nie spodobało i nagle jej sekret mógł wyjść na jaw. Nie wiedziała komu może zaufać. Po pomoc poszła do swojego wydawcy Waynera. Ta dwójka od początku nie pała do siebie sympatią, a może to tylko pozory które próbują zachować by prawdziwe uczucia nie ujrzały światła dziennego? Cała sytuacja zbliża ich do siebie. Tylko czy coś z tego będzie? Czy dowiedzą się kto stoi za groźbami? Czy Lavinia będzie umiała rozstać się z swoim alter ego? „Nienawiść od miłości dzieli naprawdę cienka granica.” Pewnie się powtórzę, ale co tam.. Ludka Skrzydlewska już dawno podbiła moje serce i bez wachania sięgam po jej kolejne książki. Za każdym razem potrafi mnie zaskoczyć czymś nowym i dostarczyć niezapomnianych emocji. Więc bez obawy wsiadam w ten wagonik i daje się im porwać. Byłam ciekawa jak się zakończy ta historia i kto tak naprawdę okaże się jej stalkerem. Autorka dostarczała mi coraz to nowych dowodów i podejrzanych. Mieszała mi w głowie. Nie spodziewałam się, że ta osoba będzie jej prześladowcą. Zakończenie napędziło mi strachu i łez. Relacja między Lavinią i Waynerem zmieniała się z każdą przeczytaną kartką. Ona bała się otworzyć serce i związać się z kimś, bo nie chciała znowu cierpieć. On również miał za sobą nieudany związek. Przyciąganie między nimi było tak silne i pełne ognia, że musiało się to skończyć tylko w jeden sposób.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-06-2022 o godz 10:38 przez: Anonim
IG slowo.o.ksiazce: Lavinia Hayes to mloda kobieta, która zmaga się z zespołem stresu pourazowego, który został spowodowany tragiczną śmiercią narzeczonego. Aby przepracować swoją traumę Vinnie tworzy pod pseudonimem swoj własny literacki azyl. Nieoczekiwanie jej książki stają się wielkim bestsellerem, a ona chciałaby już zamknąć rozdział z Rosą, główną bohaterką stworzoną na potrzeby terapii. Okazuje się, że komuś nie podoba się, że to już ostatni tom i zaczyna przesiadlować autorkę. Jedyną osobą, która wydaje się być godna zaufania jest Wayne, jej wydawca i mężczyzna, którego nie cierpi. Jak mi się podoba pióro autorki, które ma w sobie wszystko to, co lubię w romansach. Tą lekkość, poczucie humoru, romantyzm i szczyptę erotyzmu. Ciężko oderwać się od tworzonych przez nią historii, nie inaczej było w przypadku Fikcyjnej Dziewczyny. Kompletnie zapomniałam o Bożym świecie i wciągnęłam się w losy Vinnie. W mojej ocenie wszystkie elementy ze sobą współgrały i w dobrych proporcjach. Ponadto nie było do końca schematycznie, co również niewątpliwie jest plusem. Autorka to moje tegoroczne odkrycie jeśli chodzi o polskie romanse. Przeczytam jej każdą książkę w ciemno! O samych bohaterach mogłabym rozpisywać się w samych superlatywach. Zarówno Lavinia, jak i Wayne byli w moim odczuciu bardzo prawdziwi zarówno w swoim zachowaniu, jak i emocjach. Bardzo podobała mi się postać Wayne'a w zasadzie od samego początku, jego stosunek do Lavinii i konsekwencja w działaniu. Podczas lektury miałam przed oczami zwykłego eleganckiego mężczyznę w garniturze, a nie wymuskanego adonisa z ośmiopakiem. Wątek kryminalny równie pasjonujący co relacja między głównymi bohaterami. Autorka sprytnie podsuwała mylne tropy co do tożsamości stalkera, aby na samym końcu mnie zaskoczyć. Dodatkowo autorka umiejętnie wplotła w fabułę kwestie związane z wydawaniem książek, w tym relacji między autorami a wydawcami i samym procesem trafienia książki do druku. Polecam gorąco nie tylko fanom pióra autorki, ale wszystkim tym, którzy lubują się we wciągających historiach romantycznych z wątkiem kryminalnym. Fikcyjna dziewczyna to idealna lektura na odreagowanie ciężkiego dnia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-06-2022 o godz 09:30 przez: wybitna.marzycielka
„Ja jestem dziewczyną, której życie zmieniło się w koszmar po jednym traumatycznym wydarzeniu. Dziewczyną schowaną za książkami oraz własnymi historiami, bo tak jest mi łatwiej. Tak jest bezpieczniej.” . Bardzo mi się podobała! Specjalnie nie czytałam jej żadnych opisów na okładce ani w internecie, bo książki Ludki Skrzydlewskiej biorę w ciemno! . Moje ulubione połączenie to rozwinięty wątek miłosny z cieniem kryminalnego. Główna bohaterka - Lavinia Hayes - jest bardzo zamknięta w sobie. To o niej jest pierwszy cytat, który najlepiej ją obrazuje. Jest sławną autorką, lecz ukrywa się pod pseudonimem. Prowadzi księgarnię, którą uwielbia. Dziewczyna zamknęła się na miłość po stracie ukochanego narzeczonego. Jednak serce nie zawsze podąża za rozumem, zwłaszcza kiedy zaczyna się kręcić coraz częściej koło niej Wayne Harrington - szef wydawnictwa, w którym Vinnie wydaje swoje książki. Początkowe przekomarzanki stopniowo przekształcają się w coraz częstsze zbliżenia. Czytelnik z niecierpliwością czeka na rozwój sytuacji i śledzi rozwijającą się relacje głównych bohaterów. . Nic nie może być zawsze zbyt łatwe. Dziewczyna coraz bardziej obawia się o swoje życie, gdyż zaczyna prześladować ją stalker. W dobrym momencie w jej życiu pojawia się Wayne. . Podczas czytania zwróciłam uwagę na przemianę głównej bohaterki, która stanowi dużą część książki. Zmiana, która obfituje w dobre owoce. Książkę czytało się przyjemnie, lubię styl pisania autorki, gdzie nie ma zbędnych opisów, akcja zaczyna się już od samego początku i najlepiej by było się od niej nie odrywać😂 przy takich książkach zapomina się o innych obowiązkach. Historia była momentami bardzo rozczulająca, nie zabrakło elementów humorystycznych oraz chwilowej grozy i niepewności. Akcja nie była przewidywalna. Do samego końca nie wiedziałam kto jest stalkerem Vinnie, a podejrzewałam kilka osób, lecz szczerze nie zgadłam. Polecam! I czekam na następną opowieść spod pióra Ludki Skrzydlewskiej!😊 . ⭐️⭐️⭐️⭐️/5
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-06-2022 o godz 21:40 przez: werka777
Główna bohaterka powieści to bestsellerowa pisarka thrillerów erotycznych, autorka poczytnej serii, którą właśnie planuje zakończyć. Podobnie jak i współpracę z obecnym wydawcą, który jest zadowolony ze sprzedaży jej książek, ale nie z ich jakości. Ciężki typ. Livinia Hayes wiele przeszła. Sześć lat temu przeżyła koszmar i pożegnała człowieka, którego naprawdę kochała. Wciąż nie potrafi rozstać się z pierścionkiem spoczywającym na jej palcu. Stres pourazowy daje się jej we znaki, choć zdaje się, że w końcu zaczyna próbować normalnie żyć. Kto stoi zatem po przeciwnej stronie barykady, ale wciąż na pierwszym planie? Wayne Harrington, szef wydawnictwa. W jej oczach szorstki typ, z którym niechętnie się widuje. Jak w zasadzie na zwierzchnika przystało, bez ogródek mówi jej co myśli o jej książkach. Czy słusznie? Może niekoniecznie. Teraz jednak uprzedzenia muszą odejść na bok. W grę wchodzi prawdziwe niebezpieczeństwo. Traumy przeszłości, utrata, śmierć i stres pourazowy. Miłość, która rodzi się tam, gdzie nikt się jej nie spodziewa. Namiętna, emocjonująca, wiarygodnie postępująca. Sekret, który zaczyna wymykać się z kryjówki. Wiadomości od stalkera i wiele znaków zapytania. Ludka Skrzydlewska bardzo umiejętnie łączy historię o uczuciach damsko-męskich, bez zbędnej słodyczy, z wątkiem iście kryminalnym. Jest intryga, element zaskoczenia, trudno domyślić się rozwiązania. Było erotycznie, było niebezpiecznie, pojawiły się emocje i punkty zwrotne. A do tego praca pisarki… jakże świetnie przemycona w książkę poczytnej, polskiej autorki. Oryginalny wątek kryminalny, bardzo dobra kreacja postaci, które nie popadały w schematy. Dramaty przeszłości i wartka akcja podkręcona przez niebezpiecznego stalkera. Do tego wątek miłosny, odważne sceny, uczucia i emocje. „Fikcyjna dziewczyna” to romans z sensacyjnym bonusem, który z pewnością spodoba się wszystkim wielbicielkom książek o miłości z nutą niebezpieczeństwa. Serdecznie polecam. Autorka nie zawiodła.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
30-05-2022 o godz 19:52 przez: alexandria
𝙼𝚘ż𝚎 𝚒 𝚖𝚗𝚒𝚎 𝚙𝚛𝚘𝚠𝚘𝚔𝚘𝚠𝚊ł, 𝚗𝚒𝚎𝚖𝚗𝚒𝚎𝚓 𝚝𝚘 𝚓𝚊 𝚘𝚜𝚝𝚊𝚝𝚎𝚌𝚣𝚗𝚒𝚎 𝚙𝚛𝚣𝚎𝚔𝚛𝚘𝚌𝚣𝚢ł𝚊𝚖 𝚐𝚛𝚊𝚗𝚒𝚌ę. 𝙸 𝚝𝚘 𝚓𝚊 𝚖𝚞𝚜𝚣ę 𝚜𝚘𝚋𝚒𝚎 𝚣 𝚝𝚢𝚖 𝚝𝚎𝚛𝚊𝚣 𝚙𝚘𝚛𝚊𝚍𝚣𝚒ć. 💜 Lavinia Hayes odnosi sukcesy jako autorka bestsellerowych thrillerów erotycznych. Jednak starannie ukrywa przed światem swoją prawdziwą tożsamość. W miarę spokojne życie Vinnie, burzy wiadomość od stalkera. Najwyraźniej zna sekret, którego do tej pory dokładnie strzegli i pisarka, i jej wydawca. Jedyną osobą, na której pomoc może ona liczyć w tej sytuacji, jest Wayne Harrington, szef wydawnictwa. 💙 Mam mieszane uczucia, a tego nie spodziewałam się po tym genialnym prologu! Mocne wejście dawało mi nadzieję, że będzie tylko lepiej i 2/3 książki niezmiernie mi się podobało. 💜 Do pierwszego pocałunku doszło dość późno, nawet biorąc pod uwagę, że mamy tu motyw enemies to lovers. Uwaga skupiona jest na stalkerze Lavinii i to w tych momentach miałam ciarki na skórze. Jednak, gdy doszło do samego rozwiązania akcji z prześladowcą, miałam wrażenie, że to wszystko działo się za szybko🤷🏻‍♀️ Tak na łapu-capu bo musi się wszystko rozwiązać. Po prostu lubię poznęcać się nad bohaterami, a tu była taka dobra możliwość😈 💙 Podobnie miałam z uczuciem głównych bohaterów, okej - pociąg fizyczny jest, ale to nie wszystko, aż tu nagle one big love story. Wolę jak wątek uczuciowy jest mocniej rozbudowany. Fakt, Lavinia i Wayne znali się już wcześniej, ale potrzebowałabym czegoś więcej. 💜 Przez pół książki zastanawiałam się skąd kojarzę nazwisko Wayne'a Harringtona🤣 Dość późno mnie olśniło *Kit Harington, helooołłł*. I tak samo miałam z imieniem, dopóki nie pojawiło się ferrari w roli batmobila😈🖤 💙 Mimo wszystko polecam, ponieważ naprawdę dobrze się bawiłam. Zwłaszcza przy tych opisach Wayne'a, gdzie był bliźniaczo podobny do Clarka Kenta - okulary zmieniają wszystko🙌🏻😂
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-06-2022 o godz 13:21 przez: ksiazkowelove_1
Lavinia po traumatycznych wydarzeniach w swoim życiu zrezygnowała ze świetnie płatnej pracy na Manhattanie, by prowadzić kameralną księgarnię na Brooklynie. Odnosi też sukcesy jako autorka bestsellerowych thrillerów erotycznych, ale nie podpisuje się pod nimi własnym nazwiskiem, swoją tożsamość trzyma w bardzo ścisłej tajemnicy. Prawdę kto ukrywa się za pseudonimem Candice Bloom znają tylko dwie osoby. Jedną z nich jest Sarah, poprzednia właścicielka wydawnictwa z jakim współpracuje Lavinia. Drugą osobą jest Wayne, przejął pieczę nad firmą, kiedy Sarah przeszła na emeryturę. Z mężczyzną od początku nie pałali do siebie sympatią, łączyła ich tylko umowa na wydanie książek. Kiedy kobieta postanawia zakończyć serię śmiercią głównej bohaterki, zaczyna dostawać wiadomości od stalkera. Skoro tak pilnie strzegła swojej tajemnicy, kim jest prześladowca? Komu powinna zaufać?  Autorka poraziła mnie prądem na początku, dramatycznymi wydarzeniami jakie przedstawiła. A potem stworzyła tak wciągającą historię, że nie oderwałam się od książki, mimo, że godzina na zegarku wskazywała, iż dawno powinnam spać. Ale nie żałuję nieprzespanej w pełni nocki, bo było warto. Lekki styl pisania autorki, plus rozwijająca się akcja, ale bez chaosu wszystko płynęło swoim rytmem i się zgrywało. No i oczywiście te tajemnice i zagadki, które uwielbiam. Bardzo podobała mi się postać głównej bohaterki, straciła bliską osobę i czuć było tęsknotę, żal, ale jednocześnie też siłę i determinacje, z jaką zawalczyła o siebie, a potem o odkrycie prawdy. A Wayne no tworzył na początku wokół siebie aurę ponuraka, ale przy bliższym poznaniu tylko zyskiwał.  Cóż tu dalej pisać … książki tej autorki można brać w ciemno. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-05-2022 o godz 09:44 przez: wioletreaderbooks
Pisarka, która przeszła zbyt wiele. Wydawca, który oczekuje wciągającej, niesamowitej fabuły, która będzie gwarancją sukcesu i relacja, która zrodziła się wtedy, gdy najmniej się tego spodziewamy. Vinnie ukrywa swoją prawdziwą tożsamość pod pseudonimem wydając książki. Nikt nie wie, że ona jest najbardziej poczytaną autorką poza jej niesamowicie seksownym, ale i irytującym wydawcą Waynem. Jednak ktoś poza nimi poznaje sekret dziewczyny i zaczyna ją stalkować i wciągać w niebezpieczną grę. Życie Vinnie jest zagrożone, czy będą w czas w stanie poznać tożsamość dręczyciela ? „Jesteś małą czarownicą, która robi wszystko, abym oszalał.” Ludka w taki sposób poprowadziła akcje, że na początku byłam pewna, że wiem, kim jest stalker. Tak się cieszyłam, że odkryłam to, ale oczywiście myliłam się. Autorka tak mi nakręciła w głowie, że chyba po jakimś czasie, sama myślałam, że nim jestem. Cóż mogę powiedzieć, wiele emocji, świetnie wykreowani bohaterowie – czyli mocna bohaterka, która jest zdeterminowana, aby odkryć tajemnice i opiekuńczy, pewny siebie facet, który od początku wie czego pragnie. Ale jest ktoś jeszcze. Przeszłość także ma tu dużo do powiedzenia. „Obaj lubimy czasem być trochę.....niegrzeczni. A kobiety lubią niegrzecznych facetów, prawda ?” Ja jak zwykle przeczytałam jednym tchem. Uwielbiam połączenie gorącego romansu z zagadką kryminalną i wątkiem niebezpieczeństwa. Uwielbiam Ludkę w takim wydaniu. A książkę z wachlarzem niesamowitych emocji oczywiście polecam !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-06-2022 o godz 19:16 przez: malgorzatahabicht
Kolejny raz sięgnęłam po książkę Ludki Skrzydlewskiej, „Fikcyjna dziewczyna” i się nie zawiodłam. W książce poznajemy Lavinie, która ma za sobą dramatyczne wydarzenia, które nie dają o sobie zapomnieć. Terapią stają się dla niej pisane pod pseudonimem książki, cieszące się wielką popularnością wśród czytelniczek. Kiedy kobieta wychodzi już prawie na prostą, a przeszłość zdaje się, że została w tyle. Tymczasem zaczyna dostawać wiadomości od stalkera. Okazuje się, że jej sekret może ujrzeć światło dzienne, a jedyną osobą, której może zaufać jest Wayne. Szef wydawnictwa, którego nie darzy sympatią. Czy sekret Lavinii wyjdzie na jaw? Kto jest stalkerem? Przez książkę przepłynęłam fabuła mnie całkowicie pochłonęła, pomimo, że książka nie należy do cienkich jej przeczytanie zajęło mi dwa dni. Im dalej w las tym było bardziej ciekawie, sporo się dzieje, a do tego rodzące się uczucie pomiędzy Vinnie i Wayne. Świetnie wykreowani bohaterowie, którym z całego serca kibicowałam. Bardzo byłam ciekawa kto jest stalkerem i prześladuje Levinie, starałam sama odgadnąć kto się kryje za prześladowcą. Jednak autorka w taki sposób poprowadziła fabułę, że moje typy spaliły na panewce. Książka pełna emocji, tajemnic, nie brakuje tu też adrenaliny, niebezpieczeństwa, pożądania, namiętności i seksu. Książkę polecam z całego serca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Emerald FortunateEm
4.6/5
30,15 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Prywatny szofer Angel Caroline
5/5
29,38 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Give me love Loks Maja
4.0/5
28,70 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Good boys go to heaven Riley C.S.
4.6/5
28,43 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Piętno Morfeusza Haner K.N.
4.7/5
27,82 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bad Boys Bring Heaven Riley C.S.
4.5/5
28,43 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Trzynaście randek Joanna Maziarek
4.8/5
27,82 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dirty. Dive Bar. Tom 1 Scott Kylie
4.0/5
25,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zła chwila Haner K.N.
4.8/5
25,76 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Udowodnię ci Mikołajczyk Kamila
4.7/5
28,12 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Annika Skirgajłło Alicja
4.3/5
28,99 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Russian Devil Frost Cordelia
4.2/5
29,93 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego