Rodzina. Fallen Crest. Tom 2 (okładka miękka)

Autor:
Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 27,93 zł

27,93 zł 39,90 zł (-30%)
- dostawa 0 zł
dla zakupów od 40 zł
salon Empik - dostawa 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt u dostawcy
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj i odbierz w 2 godziny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Tijan Książki | okładka miękka
27,93 zł
asb nad tabami
Tijan Książki | okładka miękka
25,94 zł
asb nad tabami
Tijan Książki | okładka miękka
25,94 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Druga część jednej z najpopularniejszych serii New Adult na świecie.

Samantha i Mason są w sobie szaleńczo zakochani. Wydaje się, że nic nie stanie na drodze ich miłości, jednak pojawia się problem, bo nie wszyscy akceptują ten związek. Matka Samanthy to typ kobiety, która nie powstrzyma się przed niczym, aby osiągnąć to, czego pragnie. Analise robi wszystko, by rozdzielić parę. Dopuszcza się nawet szantażu i stawia Sam ultimatum. Kiedy wspomnienia z przeszłości wracają do niej z pełną siłą, dziewczyna musi znaleźć w sobie dość odwagi, by sprzeciwić się matce. Jeśli się zawaha, przyszłość Masona będzie przesądzona.

Czy Mason będzie walczył o ich miłość? Czy Samantha znajdzie w Fallen Crest kochającą rodzinę, jakiej nigdy nie miała?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Rodzina. Fallen Crest. Tom 2
Seria: Fallen Crest
Autor: Tijan
Tłumaczenie: Kardel-Piątkowska Barbara
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 360
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-04-26
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 25510690
 
średnia 4,6
5
16
4
7
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
19 recenzji
5/5
06-03-2019 o godz 17:08 Anonim dodał recenzję:
Jedna z lepszych kontynuacji z jakimi się spotkałam. Bałam się, bo zazwyczaj po pierwszym tomie przechodzi to całe "wow" motylki. Nie przeszło. Logan jest tak samo podłą seks maszyną jak wcześniej, Nate wciąż jest tak samo dziwny, a Mason no cóż, to wciąż Mason. :P Nie mogę się doczekać, aż nadrobię trzecią część!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
23-09-2018 o godz 17:49 Magdalena Moryc dodał recenzję:
Dawno temu, za górami i lasami na moim blogu pojawiła się recenzja książki autorstwa Tijan Meyer "Fallen Crest. Akademia" , którą przeczytać możecie po kliknięciu w nazwę (przekieruje Was bezpośrednio do recenzji na moim blogu). Tak jak obiecywałam już przy recenzji tomu pierwszego, tak dzisiaj na moim blogu zawita recenzja tomu drugiego czyli "Fallen Crest. Rodzina" , jaka będzie tym razem moja recenzja? Czy książka od ostatniego razu się poprawiła? Czy tom drugi przyniesie nam nowe tajemnice? Przypomnijmy, główną bohaterką jest Sam, która wraz z matką przeprowadza się do jej nowego partnera i jego synów: Logana oraz Masona. Tak jak wspominałam w poprzedniej recenzji, książka raczej jest przewidywalną pozycją i niestety można było się domyślić, że Sam i Mason to nie tylko "przyszłe przybrane rodzeństwo" i między nimi pojawi się uczucie (mimo, że bardzo chciałam to przed Wami ukryć w poprzednim tomie). Pierwszy tom to raczej tom o ukrywaniu związku Sam i Masona oraz sielankowe życie imprezowiczów, lecz koniec książki zaskakuje i cały sekret pary wychodzi na jaw. Matka Sam nie popiera tej sytuacji, postanawia odizolować od siebie Samanthe oraz Masona lecz jej próby raczej za każdym razem zawodzą i para łamie ciągłe zakazy. Matka jest zrozpaczona i postanawia wyrzucić obu synów swojego partnera (mimo, że to jego synowie to mężczyzna zgadza się na taki krok). Sam ma przesiadywać w domu i nie spotykać się ze swoim chłopakiem. Matka w pewnym momencie zastrasza swoją córkę, że zrobi coś co może zniszczyć życie jej ukochanemu jeśli będzie się z nim spotykać. Poza rozłąką kochanków w tym tomie znajdziemy również, ogromną tajemnicę z przeszłości Sam i jej matki Analise. Tajemnica bardzo szokującą i druzgoczącą, w pewnym momencie gdy dowiadujemy się całej prawdy możemy poczuć odrazę do Analise. Ten tom nie jest już usłany sielanką jak poprzedni i główna bohaterka ma ze wszystkim pod górkę, nawet w szkole - nie ma żadnych przyjaciół bo wszyscy ją zdradzili. Była szykanowana tylko dlatego, że związała się z Masonem. W pewnym sensie podziwiam ją, że to wytrzymała i dźwigała to pasmo nieszczęść. Powiem tak, długo zastanawiałam się nad powrotem do tej serii, ale ostatecznie stwierdziłam, że dam jej szansę bo przecież tom pierwszy nie był taki zły. Początkowo miałam problem z przypomnieniem sobie akcji z poprzedniego tomu, miałam problem z identyfikacją bohaterów bo jednak od lutego przeczytałam sporo innych książek i po prostu wszystko inne ulatuje z czasem, ostatecznie po kilku rozdziałach zaczęłam ogarniać już wszystko, ale czy ta książka mi się podobała? Tom pierwszy, był dla mnie średniakiem. Nie była to wyrafinowana literatura, była przewidywalna i po prostu ze średniej półki. Ten tom miał dla mnie kilka absurdów, głównie z wyrzuceniem synów z ich własnego domu, a pozostawienie w nim Sam. Może to nie jest absurd bo takie rzeczy mogą się pojawić lecz dla mnie to była dziwna sytuacja, niezaprzeczalnie. Nie mogłam zrozumieć jak ojciec Logana i Masona może być tak głupi i bezduszny dla synów. Kolejną sytuacją, która nie podobała mi się w książce to to, że Logan z Masonem codziennie organizowali imprezy, nawet na wygnaniu, gdy mieszkali u swojego przyjaciela. Dla mnie to dosyć dziwne zjawisko, bo rozumiem chociaż raz na tydzień coś zorganizować lecz nie każdego dnia. Może stwierdzicie, że się czepiam i zapewne macie rację. Co mogę powiedzieć zatem na plus tej książki? Podobała mi się głównie ta sprawa z przeszłości o której nie mogę Wam powiedzieć, było to dla mnie zaskakujące i w sumie zawsze to jakaś odskocznia od ciągłych zbliżeń bohaterów i dramatów życiowych. W tomie pierwszym mówiłam, że bohaterowie mnie nie zaskakują niczym, to zdanie pozostaje do tej pory. Po prostu dla mnie oni nie mają, żadnego zdania, są tacy bezbarwni. Nie posiadają tego pazura, mimo, że podziwiam Sam za to ile przeżyła bo serio nie miała łatwego życia to uważam ją za szarą i nijaką, tak jak braci Kade'ów. Podsumowując, książka w dalszym ciągu nie zachwyca lecz można spokojnie ją przeczytać i nie umrzecie z nudów. Znośna na kilka wieczorów i szybko się czyta. Zdecydowanie jest to niewykorzystany potencjał lecz tragedii nie ma. Nie jest to obowiązkowa pozycja.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-06-2018 o godz 07:19 werka777 dodał recenzję:
Nareszcie oficjalnie są razem. Sam i Mason, oddani sobie, zakochani i zdeterminowani. Nie mają jednak pojęcia, jak wiele prób i problemów czyha na nich tuż za rogiem. Wszak nie wszyscy niestety życzą im świetlanej przyszłości, a już na pewno na listę zaciętych wrogów wpisuje się matka dziewczyny, która nie cofnie się przed niczym by tylko osiągnąć swój cel. W atmosferze nieustannego szantażu i utraconych przyjaźni wcale nie tak łatwo o spokój i szczęście. Jak długo Samantha będzie w stanie stawiać opór tym, którzy chcą ją zniszczyć? Co zrobi Mason, kiedy się przekona, jak wielką cenę za związek z nim płaci jego ukochana? Jak na tytuł z rodziną na czele przystało, autorka konsekwentnie stawia na pierwszym planie problemy uwite wokół relacji z tymi najbliższymi, a słowo „rodzina” mogłoby zostać zinterpretowane i rozpatrzone tutaj na dwa sposoby. Jakie? Spokojny Logan, który nieustannie żyje w cieniu swojego brata (pomimo całej sympatii kierowanej do Masona, naprawdę mi go szkoda), Nate, Samantha i Mason, czwórka przyjaciół, którzy są w stanie stanąć za sobą murem. Wykazujący się szczerymi intencjami, budujący jasne relacje bazujące na autentycznej trosce o drugą osobę, tworzą swego rodzaju familijne grono nawiązujące do tytułu powieści. To jest prawdziwa rodzina, której Samantha tak naprawdę nigdy dotąd nie miała. Dlaczego? I tutaj na pierwszy plan wychodzi teoretyczna matka. Teoretyczna, ponieważ w praktyce z ukochaną rodzicielką niewiele ma wspólnego. Potrafiąca napsuć krwi także czytelnikowi, irytująca, nieobliczalna, wręcz chora psychicznie wariatka. Zachowanie znienawidzonej Analise staje się jednak motorem napędzającym całą akcję. Wszak to jej osoba wyprowadza na światło dzienne największą ilość problemów. Bohaterowie pierwszoplanowi, znani już przecież fanom serii: Sam i Mason, przechodzą swego rodzaju delikatną metamorfozę. Dotąd autorka pozwoliła zdominować treść wyłącznie dziewczynie, stawiając chłopaka pod pewnym znakiem zapytania. Teraz wychodzi na jaw osobowość Masona, a ten potrafi wybiec naprzeciw z otwartymi ramionami, w których można czuć się bezpiecznie. I jest tym typem faceta, którego wsparcie pozwala pokonać wszystkie zaistniałe przeszkody. Ale zaraz, gdzie się podziała buntownicza Sam? Wciąż istnieje, ale jej werwa i wola walki nieco przygasły. Może przytłoczona ilością prób i zmian nie jest w stanie udźwignąć na swoich barkach takiego ciężaru? Czy zatem nie zabraknie jej sił? Tego zdradzić nie mogę. Akcja powieści, wciąż dynamiczna, na szczęście delikatnie zwalnia. Wciąż trzeba czytać uważnie, by nie stracić wątku i połapać się w tym całym skomplikowanym scenariuszu konfliktów, niemniej autorka zrezygnowała z absurdalnych i mało wiarygodnych zdarzeń, w wyniku czego treść zyskuje na naturalności. Przyjaźń, ta szczera, ale i sprawiająca zawód, stanowiąca podporę miłość i rodzinna zawiść. Na nudę narzekać nie można, a i już nie tak bardzo także na dialogi, które od ostatniego czasu nabrały nieco szlifu. Po ostatniej budzącej ambiwalentne uczucia Akademii przyszedł czas na Rodzinę, której w porównaniu z ostatnią oceną dałabym więcej nie o cały stopień, ale o plusa. Mniej chaotyczna, za to bardziej wiarygodna, może trafić w gusta zwolenników dynamicznych, ale niekoniecznie bardzo życiowych New Adult, z niewyszukaną, za to potrafiącą zarzucić zwrotem fabułą. Czytanie tej książki nie było zatem dla mnie wyborną ucztą, ale znośnym przerywnikiem, przy którym nienajgorzej się bawiłam. A Wy, macie zamiar dać jej szansę? https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/06/fallen-crest-rodzina-tijan-matka-jako.html#more
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-05-2018 o godz 20:23 Paulina gajownik dodał recenzję:
polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-05-2018 o godz 13:29 Heather dodał recenzję:
Tijan, autorka która skradła serca wielu czytelniczkom, powraca z kontynuacją swojej serii Fallen Crest o nastolatkach, którzy nie boją się korzystać z życia i o tajemnicach, które to życia wciąż uprzykrzają. Czy i tym razem czekają na nas wielkie dramaty oraz jeszcze większe miłosne uniesienia? Powyższy tom to pełna kontynuacja pierwszej części, więc zainteresuje tych, którzy zaprzyjaźnili się z wcześniejszymi wydarzeniami. Inaczej odsyłam do "Fallen Crest. Akademia", ponieważ trudniej Wam będzie odnaleźć się w rozgrywanych wydarzeniach. A jest ich tutaj sporo, pokuszę się nawet o stwierdzenie, że drugi tom to dwa razy więcej akcji i trudnych dla bohaterów wydarzeń, którym nie łatwo jest wytrwać w szczęśliwym związku. Seria to typowa powieść New Adult, w której trudna przeszłość głównych bohaterów stanowi wyzwanie w drodze ku lepszej przyszłości. Poznając w pierwszej części Samanthę i Masona wiedziałam, że szybko zaprzyjaźnię się z bohaterami i faktycznie tak było - polubiłam ich od pierwszych stron i kibicowałam w drodze ku wzajemnemu zrozumieniu. Jednak problemy związane z trudnym dzieciństwem Sam skutecznie pokrzyżowały plany bohaterów i potrzeba było czasu, by mogli odnaleźć siebie na nowo. Teraz Sam i Mason są razem, ale chłopak nie wie jaką cenę płaci za to jego dziewczyna. Ona sama co raz gorzej znosi nagonkę ze strony rówieśników i nie ma pojęcia jak wybrnąć z tej sytuacji. Serce pęka, gdy czyta się o losach bohaterki tak podobnych do problemów obok których na co dzień przechodzimy obojętnie: stawiania niemożliwych do zrealizowania zadań, odrzucenia i braku akceptacji ze strony tych, którzy powinni być częścią naszego dorastania. Jednak to nie jedyne problemy jakimi uraczyła nas autorka. Postanowiła, że życie jej bohaterów nie będzie usłane różami i spełniła obietnicę. Tym sposobem akcja nabrała rozpędu, zaskakiwała i dynamicznie szła do przodu tak, by nie było mowy o nudzie. Doskonale bawiłam się podczas lektury i wiele razy przeżywałam skrajne emocje śledząc losy postaci, które tak polubiłam. Wiedziałam, jak wielkie cierpienie rodzi się w sercu Samanthy, gdy na scenę wkroczyła jej matka i pozbawiona skrupułów robiła wszystko, by odebrać miłość swojej córki. Dostrzegałam wewnętrzne rozdarcie dziewczyny. Trzymałam kciuki za Masona, by w końcu stanął oko w oko z wyzwaniem. Zaangażowałam się mocno w podarowaną mi przez Tijan historię i nie żałuję - wręcz mam ochotę na więcej. Przyjemny styl prowadził mnie przez życie młodych bohaterów z całym bagażem emocji i życiowych doświadczeń. "Fallen Crest. Rodzina" okazała się kontynuacją podnoszącą poprzeczkę swojej poprzedniczce i kontynuująca serię z dużym zaangażowaniem. To powieść o miłości, która wiele w życiu przeszła i na którą - nie ma co ukrywać - jeszcze więcej czeka. Czy bohaterowie zdecydują się walczyć o swoje uczucie? Czy podejmą prawidłowe decyzje? W grze na czas łatwo można się pomylić. Ja tymczasem dalsze losy Sam i Mansona gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-05-2018 o godz 11:06 Anonim dodał recenzję:
Samantha i Mason są w sobie żarliwie zakochani może się wydawać, że nic nie zakłóci ich szczęścia. Jednak sielanka nie trwa zbyt długo, na ich drodze staje matka Sam, która za wszelka cenę próbuje rozdzielić tych dwojga. Grozi im i stawia córce ultimatum, że jeśli będzie spotykać się z Masonem to zawiadomi policję i posądzi go o wykorzystywanie seksualne nieletniej. “ -Jest moją córka. A ja jej matką. Tym właśnie jestem. -Więc zachowuj się jak matka-rzucił Mason ostrym tonem. Był strasznie spięty.- Nie wiem, kto cię wychował, ale moi rodzice nigdy się do mnie tak nie odzywali. -Może powinni byli- zawyrokował”. Sam jak zwykle odreagowuje złe emocje i stres bieganiem. Do tego dochodzą wspomnienia i koszmar, który wydarzył się, kiedy Samantha była zaledwie jedenastoletnią dziewczynką. Musi znaleźć w sobie dużo siły, żeby przeciwstawić się matce. Nie może sobie pozwolić na chwilę zwątpienia, czy chociażby zawahania się, bo tym samym może zaszkodzić Masonowi osobie, którą kocha. Czy intryga uknuta przez Analise rozdzieli Masona i Samanthę? Czy mimo wszystko Mason będzie walczył o ich miłość? Czy Samantha odnajdzie w Fallen Crest kochającą rodzinę jakiej nie dane jej było mieć? Tijan po raz kolejny przedstawia nam rozterki głównych bohaterów. Samantha i Mason muszą się zmierzyć z Analise, która jest jej matką. Kobieta posuwa się do takich rzeczy, że głowa mała, autorka naprawdę uchwyciła to w świetny sposób. Pisze stylem prostym, trafiającym bezpośrednio do czytelnika. Jest to książka od, której ciężko się oderwać bynajmniej w moim przypadku, pochłonęła mnie doszczętnie. Wracając do matki Samanthy, szczerze mówiąc można dziewczynie współczuć. Kobieta nie liczy się ze szczęściem córki, tylko co rusz podkłada jej kłody pod nogi i robi wszystko żeby ta trzymała się z daleka od Masona. Nawet stawia Jamesa Cade’a pod ścianą i bardzo dziwi mnie jego zachowanie jak ojciec Masona i Logana nie potrafi się sprzeciwić Analise. Mężczyzna go nie broni, wręcz przeciwnie stoi po stronie swojej narzeczonej i tym samym Mason musi wyprowadzić się z domu. Można by rzec, że matka Sam jest niepoczytalna umysłowo, próbuje odsunąć od córki wszystkich tych, których kocha i tym samym mieć ją tylko dla siebie. Nie wiem czy może ona myśli, że takim sposobem zbliży się do córki, ale Samantha nienawidzi swojej mamy, za bardzo ją skrzywdziła. “-Przykro mi, że tak to odbierasz, Masonie. Naprawdę mi przykro, ale muszę stać po stronie mojej przyszłej żony”. Schemat obrazu matki można przedstawić (w skrócie) w sposób iście prosty. Matka może być naszą przyjaciółką, bratnią duszą, może być wyrozumiała ale i nawet karcąca jeśli się na to zasłuży. Jednak obraz matki Sam do tego nie pasuje, nie sposób przypisać tych cech Analise. Moje odczucia względem tej kobiety są wręcz odpychające, nigdy nie chciałabym mieć takiego babsztyla za matkę. Analise skrzywdziła córkę fizycznie i psychicznie ale również i chłopaków czym sobie przegrabiła. Wiem, że tak książka jest fikcją ale wywołuje we mnie silne emocje. Naprawdę czuję to co przechodzi Samantha. Jednak Sam może zawsze polegać na Masonie, Loganie a nawet na ich przyjacielu Nate, razem tworzą wspaniałą czwórkę.Kiedyś miała przyjaciół ale przez głupie kłamstwa ich traci aczkolwiek w tej części pozna Heather Jax, z która będzie pracowała w barze “Manny’s”. Mogłabym się naprawdę niemało na temat tej książki rozpisywać ale nie chcę spojlerować. Dużo się w niej dzieje, dziewczyna nie jest akceptowana przez znajomych chłopaków a w szczególności przez dziewczyny z ich kręgu, które są otwarcie o nią zazdrosne i nie kryją się z nienawiścią względem Sam. Zwrócę jeszcze uwagę na nie mniej istotną rzecz, którą jest boska okładka. Jestem w niej totalnie zakochana. Te żywe kolory nadają jej wyrazistości przy czym jest na czym oko zawiesić. Ja uwielbiam oglądać okładki książek bo to właśnie one zachęcają mnie do zakupu jak i opis książki oczywiście :) Tę serię mogę Wam z czystym sercem polecić można w niej zaznać wielu emocji ale również odczuć takich jak miłość, przyjaźń, zazdrość, nienawiść, smutek, żal ale i szczęście. Więc naprawdę łapcie koniecznie za swój egzemplarz i przenieście się choć na chwilę do Fallen Crest żeby na nowo poznać Samanthe i Masona :) https://girlsbookslovers.blogspot.com/2018/05/druga-czesc-bardzo-popularnej-serii-new.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-05-2018 o godz 06:17 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:
„Czy Samantha znajdzie w Fallen Crest kochającą rodzinę, jakiej nigdy nie miała?” Sam i Mason są już oficjalnie razem. Niestety nie wszystkim to odpowiada, dziewczyny są zazdrosne i z chęcią dokopałyby Sam za to, że udało się jej usidlić jednego ze sławnych braci Kade. Ale największy problem ma z tym matka dziewczyny, która jest zagorzałym przeciwnikiem miłości jej córki z Masonem. Kobieta nie cofnie się przed niczym, by rozdzielić zakochanych. Czy jej się to uda? Czy Sam znajdzie w sobie dość siły, by przeciwstawić się szalonej kobiecie? Czy Mason będzie walczył o ukochaną? O tym wszystkim musicie przekonać się sami. Jak już pewnie wiecie, moje pierwsze spotkanie z twórczością Tijan było dość nieudane, ale jako że zawsze twierdzę, że po przeczytaniu jednej książki nie można wyrobić sobie zdania o autorze, to z ogromną ciekawością zabrałam się za „Fallen Crest. Akademia” i wiecie co? Przepadłam w tej książce, tak bardzo, że realne życie dla mnie nie istaniało, liczyła się tylko ta książka, ale cóż poradzić, jak lubi się takie poplątane i mało wiarygodne historie, które zawsze czytam z lekkim przymrużeniem oka. Oczywistością więc było to, że przeczytam także drugi tom, by poznać dalsze losy nie tylko dwójki głównych bohaterów. A wiecie co, jest najlepsze w tym wszystkim? Ubzdurałam sobie w tej mojej małej głowie, że część druga jest częścią ostatnią, naprawdę nie wiem, skąd mnie się to wzięło, ale naprawdę tak było, więc możecie sobie wyobrazić moje zdziwienie, kiedy podczas czytania dotarło do mnie, że to zdecydowanie nie jest koniec. Oczywiście jest to duży plus, bo czeka mnie jeszcze niejedna godzina spędzona z bohaterami. Uważam, że ta część jest lepsza, zdecydowanie bardziej dopracowana i na pewno jest w niej mniej przerysowanych i przekoloryzowanych sytuacji. Oczywiście nie martwcie się, bo w książce nadal wiele się dzieje, nie ma chwili na oddech, dramat goni dramat, a w środku tego miszmaszu toczy się walka o miłość. Uwierzcie mi, że podczas czytania nie raz podnosiłam szczękę z podłogi, ale zanim ochłonęłam po jednej sytuacji, to już działo się coś nowego. Naprawdę lubię, kiedy w książkach tak wiele się dzieje, lubię tę plątaninę sytuacji i niepewność, z której strony nadejdzie coś. Sam cały czas musi się mieć na baczności, bo jest wiele osób, które nie chcą by była z Masonem i zrobią naprawdę wszystko, by do tego doprowadzić. W recenzji poprzedniego tomu napisałam, że poznałam tylko Sam, bo na niej najbardziej skupiła się autorka. Teraz na całe szczęście dane było mi poznać bardziej Masona, który okazał się cudownym młodym chłopakiem. Byłam bardzo zaskoczona tym, jaki był w stosunku do Sam, jak się o nią troszczył i jak o nią dbał. Oczywiście doprowadziło to do tego, że kolejny bohater trafił do mojego serca, no ale co poradzę na to, że lubię niegrzecznych chłopców, którzy kochają na zabój, a kobiety ich serca są dla nich najważniejsze na świecie. Taki jest właśnie Mason i taki jest jego urok i czar. Muszę także napisać o tym, że mimo tego, że jako tako polubiłam Sam, to niestety w tym tomie strasznie mnie momentami irytowała, a chyba najbardziej irytowała mnie jej ciągła ochota na seks. Ja rozumiem, że krew nie woda i że młodość rządzi się swoimi prawami, no ale serio cały czas…? Jeżeli lubcie historie niczym Moda na sukces w wersji young, to seria Fallen Crest będzie dla Was idealna. Mnie się oba tomy bardzo podobały i niecierpliwie czekam na kolejną część. Zapewniam Was, że podczas czytania emocji Wam nie zabraknie. Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Kobiecemu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-05-2018 o godz 12:09 nataliaxsiema dodał recenzję:
Sam i Mason w końcu są oficjalnie razem, ale młoda dziewczyna jest zmuszona płacić wysoką cenę za ich związek. Jej życie zmienia się w koszmar, głównie za sprawą jej własnej matki, która nie cofnie się przed niczym, aby rozdzielić tych dwoje. Przed tą parą naprawdę trudne chwile i decyzje, które będą musieli podjąć jak najszybciej. W książce pojawia się pewna bohaterka, którą polubiłam od razu. Nawet nie zastanawiałam się jaka będzie jej rola w całej historii. Moi drodzy, Heather Jax to prawdziwa bomba, która zdecydowanie nadała pazura tej powieści. Choć jest twarda, odważna i potrafi poradzić sobie z największymi mięśniakami to jest bardzo lojalna względem przyjaciół, tutaj: Sam. Myślę, że to jeszcze bardziej zwiększyło moją sympatię do niej. Zaczynając lekturę, trochę obawiałam się tego, że ta część może okazać się słabsza niż poprzednia. Nic bardziej mylnego! Śmiem nawet powiedzieć, że jest zdecydowanie lepsza. Co najbardziej rzuca się w oczy podczas czytania, to to, że jest tu zdecydowanie mniej seksu, a więcej tajemnic, intryg, dramatu i problemów bohaterów. Sceny z Analise, czyli matką głównej bohaterki były zdecydowanie najgorsze. Nie to, że źle napisane, nic z tych rzeczy. Po prostu jak pojawia się ta kobieta, czuję bardzo dużą nienawiść do niej oraz zdenerwowanie. Kilka razy miałam ochotę rzucić książką o ścianę, gdy do głosu dochodziła właśnie ta postać, ale stwierdzałam za każdym razem, że książkę szanuję bardziej i nie chcę żeby się poniszczyła. Tijan doskonale wie jak grać na emocjach czytelnika. Sprawnie przechodzi od smutnych scen do zabawnych, a także z tych pełnych napięcia i nerwów do scen pełnych uśmiechów oraz seksu. Myślę, że osobom, które pokochały Akademię, będą równie, a nawet bardziej zadowolone z Rodziny. Ja dorobiłam się małego kaca książkowego i mam ogromną nadzieję na kolejną część. https://inthefuturelondon.blogspot.com/2018/05/fallen-crest-rodzina-tijan.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-05-2018 o godz 21:28 Paulina11 dodał recenzję:
O Tijan jeszcze pewnie nie wszyscy słyszeli, gdyż jest to autorka dopiero debiutująca na polskim rynku wydawniczym. „Fallen Crest. Rodzina” to trzecia jej książka, która się u nas ukazała i choć nie można jej nazwać najlepszą z tych trzech, to absolutnie nie żałuję, że przeczytałam. Druga część Fallen Crest skupia się generalnie na związku Samanthy i Masona. Opis sugeruje niejedne trudności między nimi, więc nieco się bałam, czy Tijan czasem nie wrzuci do fabuły zbyt wielu dram i niepotrzebnych kłótni, spin. W tej historii Mason i Sam borykają się z wieloma trudnościami, spowodowanymi głównie przez niechęć pewnej osoby do ich związku. Osoby, która zachowuje się wręcz można by rzecz psychicznie, bo nie potrafi się pogodzić ze „stratą” (?) Samanthy. Wiecie co, tak prosto z mostu przyznam, że moje obawy po części się sprawdziły, lecz w niewielkim stopniu. Owszem jest kilka spin, ale... Tijan poprowadziła je w umiejętny sposób, przez co nie trzeba co kilka stron przewracać oczami z głupoty wydarzeń, czy zwyczajnie – postaci. Przede wszystkim chwała jej za to, że para naszych głównych bohaterów nie zachowywała się jak znawcy wszystkiego i nie podejmowali decyzji w ich mniemaniu najlepszych, a tak naprawdę najgorszych jakie mogłyby być dla ich związku. Na pewno potraficie w tym momencie przypomnieć sobie tytuł, czy też kilka w których owy motyw występuje, a którego ja zwyczajnie nie cierpię. Tak więc – nie. Tu tego nie ma. Bohaterowie są rozsądni, a przede wszystkim trzymają się razem i pielęgnują swoją miłość do siebie nawet pomimo wszelakich trudności. Oni po prostu stawiają czoła wszystkiemu RAZEM. Niewątpliwie jest to spora zaleta, bo po prostu w końcu trafia się historia, w której zakochani trzymają ze sobą sztamę i wspólnie podejmują decyzje dotyczące ich związku, ale nie tylko. Tworzą zespół. Autorka skupiła się też ogólnie na całej czwórce – Logan, Nate, Mason i Samantha. Czworo przyjaciół, którzy w razie potrzeby staną za sobą murem. Mam pewien domysł, że to właśnie od nich wziął się pomysł na tytuł. Przyjaciele, którzy stali się rodziną, którzy mogą na siebie liczyć. Ze świecą takich szukać w realnym świecie, a kto może powiedzieć, że takich ma, może się nazwać ogromnym szczęściarzem. Bo w dzisiejszych czasach bardzo trudno o prawdziwego, lojalnego przyjaciela. Wracając do książki – polubiłam całą czwórkę, są to cudowni młodzi ludzie, którzy, jak wszyscy, czasem popełniają błędy, ale wyciągają z nich wnioski. Są mili dla tych, którzy są tego warci. I są zabawni! Jezu, ten humor! Kolejna zaleta „Rodziny”. Czasem palnęli takie głupoty, że aż parskałam śmiechem! :D Tu tez trzeba przyznać, że z tym autorka poradziła sobie świetnie, bo naprawdę idzie się pośmiać. „Minusem” tej książki (niedosłownie oczywiście ;P) jest matka Samanthy – Analise. Hmmm ja mam takie pytanie... czy ta kobieta jest aby zdrowa na umyśle?! Bo momentami miałam wrażenie, że przydałby jej się naprawdę dobry psychiatra. Ugh, ile ta kobieta napsuła w historii, ile złości czytelnika na siebie sprowadziła... Tijan dysponuje lekkim piórem, dzięki któremu jej książki czyta się bardzo szybko i mimo z pozoru banalnej fabuły – potrafią nieźle wciągnąć. Czasem prostota jest najlepsza i tu się to sprawdza. Druga część jest o wiele spokojniejsza od pierwszej i ogólnie nieco gorsza, ale i tak mi się podobała i nie mogę się doczekać kolejnej! Jeśli jesteście po „Fallen Crest. Akademia” i Wam się podobało, to koniecznie przeczytajcie kontynuację! Tak myślę, ze to takie moje guilty pleasure – niby nic ambitnego, nic specjalnego ale... kocham! I czekam na więcej Sam i Masona, bo strasznie polubiłam tę dwójkę <3 zabookowanyswiatpauli.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-05-2018 o godz 17:11 charlotte dodał recenzję:
Recenzja pochodzi z bloga: http://whothatgirl.blogspot.com/2018/05/fallen-crest-tom-2-rodzina-tijan.html Sam i Mason są szaleńczo w sobie zakochani. Chociaż ja bym zaryzykowała stwierdzenie, że są od siebie wręcz uzależnieni. Fizycznie dają sobie niesamowitą ulgę. Wydawałoby się, że nic nie stanie na drodze ich miłości, ale się mylą. I to w dodatku najbliższa osoba (aczkolwiek ciężko nazwać ją najbliższą osobą w tej sytuacji), matka Sam, jest temu wszystkiemu najbardziej przeciwna. Nie przesadzę, jeśli powiem, że Analise jest szurnięta. To nawet za mało powiedziane. Jest stuknięta i w ogóle pasowałyby tutaj wszystkie najgorsze epitety. Jest totalną manipulantką, szantażystką, obchodzi ją jedynie własna osoba. Dopuszcza się nawet szantażu w stronę własnej córki. Co za matka tak postępuje? W tym tomie okazuje się również, że przeszłość rodziny Sam wcale nie była kolorowa. Do dziewczyny wracają wspomnienia z pewnego dnia. Kiedy sobie to wszystko przypomina, dosłownie odpływa, nie kontaktuje i Mason się o nią martwi. Z czasem czytelnik poznaje całą prawdę i cóż, ta prawda jest okropna. Straszna. Nie będę się na jej temat tutaj rozwodzić, ale uwierzcie, że Was też ona zasmuci. Sam nie ma lekkiego życia. Nie wszystkim podoba się to, że dziewczyna dołącza do ekipy Kade. A Sam oczywiście próbuje sobie sama z tym wszystkim poradzić i nie mówi żadnemu z chłopaków. Nawet jej się nie dziwię, bo faktycznie, Mason czy Logan nie zawsze będą w stanie ją obronić. Ale z drugiej strony, mogła coś tam wspomnieć, a nie to zatajać. Jeśli chodzi o naszych braci to w tej części są dość spokojni. Można powiedzieć, że poznajemy ich lepszą naturę. Mason całkowicie oddaje się związkowi. Naprawdę kocha Sam i dba o nią. A Logan, jak to Logan. Taki śmieszek z niego, ale lubię go za to. Poznajemy też nowych bohaterów oraz kolejną szkołę. Coś czuję, że nowa przyjaciółka Sam będzie miała jakąś większą rolę, jeśli chodzi o uczucia w tej książce, ale nie powiem, do kogo nawiązuję. Albo raczej do jakiej dwójki hehe :D Drugi tom jest troszeczkę spokojniejszy. Nie ma tutaj irracjonalnych sytuacji. W dodatku seks między Sam i Masonem również nie gra pierwszych skrzypiec. Owszem, wzmianki się pojawiają, ale chyba tylko jednej scenie autorka poświęciła więcej uwagi. Reszta zbliżeń jest po prostu ogólnie opisana, nie wdaje się w szczegóły. Język jest prosty, szybko się czyta. Mam wrażenie, że tym razem autorka też więcej skupiła się na uczuciach Sam. Tak jak przy pierwszej części bawiłam się świetnie, tak i przy tej mogę powiedzieć to samo. Jest to książka na jeden wieczór, ale mogę Wam ją śmiało polecić. Nie będziecie się nudzić. Nie będzie to też czas stracony :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-05-2018 o godz 15:16 Zaczytana Anielka dodał recenzję:
Związek Samanthy i Masona wreszcie stał się oficjalny. Wszyscy wiedzą, że ta dwójka jest razem. Niestety chłopak nie ma pojęcia, jaką cenę za ich relację płaci Samantha. Dziewczyna jest obiektem drwin ze strony rówieśników. Okazuje się, że najgorszym przeciwnikiem ich miłości jest Analise. Przed parą kilka naprawdę trudnych chwil oraz decyzji. Jak tylko skończyłam czytać te książkę miałam wrażenie, że jest ona odrobinę gorsza od poprzedniej. Musiałam trochę ochłonąć i przetrawić niektóre rzeczy, aby stwierdzić, że była ona lepsza niż poprzednia część. Myślę, że autorka stworzyła więcej prawdopodobnych sytuacji niż w pierwszym tomie. Czytałam ją, praktycznie cały czas zastanawiając się, co będzie dalej. A zakończenie? Lepszego wymarzyć sobie nie mogłam... Po prostu muszę przyczepić się do zachowania Analise. Była ona najbardziej denerwującą postacią w książce. Zimna, bezwzględna, wyrachowana. Mam wrażenie, że kobieta ma problemy psychiczne. Nie spocznie, dopóki nie zdobędzie Sam tylko dla siebie. Pan Kade też nie przypadł mi do gustu. Niestety jego zachowanie pozostawiało wiele do życzenia. Samantha, Mason, Logan i Nate za to stworzyli coś fajnego. Ich przyjaźń była naprawdę fajnie opisana. Podoba mi się, jak autorka wykreowała, ich więź. Stworzyli rodzinę. Wspierali się i pomagali sobie. Każdy za każdym stawał murem. W tej części związek Samanthy i Masona jest już można powiedzieć dość poważny. Para praktycznie w ogóle się nie rozstawała. Myślałam, że znudzi mnie to i po prostu będzie aż za dużo ich razem, ale na szczęście moje obawy się nie potwierdziły. Nie było to ani nachalne, ani niesmaczne powiedziałabym raczej, że było to słodkie i urocze. "Fallen Crest. Rodzina" to całkiem spokojna część. Lekturę czyta się szybko i przyjemnie. Jest wciągająca. Jeśli czytaliście pierwszy tom, to uważam, że ta pozycja jest dla Was obowiązkowa. Tijan pisze lekkim językiem. Ja już nie mogę się doczekać kolejnej części. Jestem ciekawa, co autorka przygotowała nam tym razem. ~Zaczytana Anielka~
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-05-2018 o godz 17:53 slowamiksiazek dodał recenzję:
Samantha i Mason tworzą razem szczęśliwą i zakochaną parę. Już nie muszą się z tym kryć, ale jednak kiedy wszystko wychodzi na jaw - Sam czekają przykre sytuacje. Nie dość, że odwrócili się od niej przyjaciele, to teraz będzie musiała się zmierzyć z bandą zazdrosnych dziewczyn, które nie mogą zaakceptować wybranki Masona. Na dodatek na drodze do ich szczęścia wkracza matka Sam, która za wszelką cenę chce ich rozdzielić i zrobi wszystko, żeby jej córka trzymała się z dala od rodzeństwa Kade'ów. Jak w tej sytuacji poradzi sobie Sam? Czy ona i Mason znajdą rozwiązanie, by mogli być razem bez żadnych przeszkód? Od czego zacząć? Ah, tak! Sam, gdzie podziały twoje jaja? W poprzedniej części ta dziewczyna była niezłą petardą. Nie obchodziło jej zdanie innych, a jak co do czego przyszło, to potrafiła się im postawić. Nie wiem co się z nią porobiło w tej części. Była taką tchórzliwą myszką i chowała się za plecami Kade'ów. Ja tylko czekam jak ona wybuchnie i się wreszcie postawi. Niestety bardzo się tutaj zawiodłam, bo to tak jakbym czytała o zupełnie innej bohaterce. Jeżeli chodzi o męską część, to najbardziej polubiłam Logana. Jest mi go trochę szkoda - żyje w cieniu swojego brata, a wszyscy się do niego zbliżają, bo chcą się dostać do Masona. Czego ja kompletnie nie rozumiem. Logan jest rozrywkowy, zabawny i troskliwy. Czego jeszcze oni potrzebują? Masona traktują jak jakąś legendę. Ludzie go szanują. Dziewczyny chcą się z nim przespać. A faceci chcą być jak on. Dlaczego? Nie ma w nim nic nadzwyczajnego. Nie mógł mnie do siebie przekonać - uważam, że momentami wręcz był nieobecny. Szczerze liczę na to, że w kolejnych częściach się nieco otworzy. Nie jestem do końca pewna czy lubię Nate'a. Niby ochrania Samanthe, ale raczej nie robi tego bo chce tylko robi to ze względu na Masona. A skoro jesteśmy przy jego relacji z Masonem, odrobinę mnie ona przerażała. Nie lubię też tego, że przez niego Logan czuł się odcięty od ekipy. Pojawiła się także nowa postać - Heather. Świetna dziewczyna. Jest dokładnie taka jaka była na początku Samantha. Być może dlatego ją tak bardzo polubiłam. I zdecydowanie widzę ją w związku z Loganem. Oboje zasługują na szczęście. Zdecydowanie wolę ten tom od poprzedniego. Nadal sporo się działo, ale było tego zdecydowanie mniej - co moim zdaniem było na plus, można było się chociaż połapać co się dzieje dzieje. Książka wciąż przypomina seriale młodzieżowe, w których dramaty nie mają końca. Z czego w gruncie rzeczy jestem bardzo zadowolona, bo nie ma się przy czym nudzić. Tak jak wskazuje tytuł książki - wszystko w tej części skupiło się na rodzinie. Nie tylko na tej, którą wiążą więzy krwi. W końcu Sam, Mason, Logan tworzyli razem rodzinę, a jej częścią był dodatkowo Nate, a teraz jeszcze Heather. Przejdźmy do największego problemu w tym tomie - ANALISE. To właśnie przez nią Mason i Samantha nie mogli nacieszyć się swoim związkiem. Wdech i wydech. Samo pisanie o tej kobiecie sprawia, że dostaję białej gorączki. Ona jest SZALONA. Tak bardzo mnie wkurzała, że momentami musiałam robić sobie przerwy w czytaniu, bo nie chciałam rzucić książką o ścianę. Z resztą James i Helen nie byli od niej lepsi. Co jest nie tak z rodzicami w tej serii? Nie pojmuję dlaczego tak bardzo przeszkadzał im związek Masona i Sam? Oni wszyscy po prostu potrzebują jakiejś opieki specjalistycznej. Robili z igły widły, raniąc przy tym swoje dzieci. A na dodatek światło dzienne ujrzały wszystkie okropne fakty dotyczące Analise. Nie wiem jakim cudem Samantha dawała radę żyć pod jednym dachem z takim potworem. Chociaż lepszym pytaniem byłoby - dlaczego ktokolwiek pozwolił jej żyć z tak bezwzględną matką? Na całe szczęście Sam zyskała nową rodzinę i zawsze będzie mogła na nich liczyć. Teraz Samantha będzie musiała się zmierzyć tym co ją czeka w nowej szkole.Przypuszczam jednak, że to nie będzie dla niej takie proste, bo już ma mnóstwo wrogów, którzy czekają by jej dopiec. Nie mogę się doczekać kolejnego tomu. To zapewne będzie jedna, wielka DRAAAMA. Czyli coś co lubię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-05-2018 o godz 07:39 Karolina G. dodał recenzję:
Samantha i Mason są w sobie szaleńczo zakochani. Trzymają się blisko, prawie jak papużki nierozłączki. Z pozoru wszystko układa się wspaniale, żadnych przeszkód na drodze ich uczucia, ale... No właśnie, zbyt kolorowo być nie może! Na horyzoncie pojawia się pewien problem - nie wszyscy akceptują ich związek. Jedną z takich osób jest Analise, matka dziewczyny. Aby rozdzielić Samanthę i Masona, stawia córce ultimatum. Kobieta z reguły dostaje to, czego pragnie, nie ma rzeczy, które powstrzymałyby ją przed osiągnięciem swojego celu, dlatego i tym razem wdraża w życie swoje gierki. Samantha nie dopuszcza do siebie myśli, w których ona i Mason nie mieliby być razem! Dziewczyna musi zebrać się w sobie i przeciwstawić się matce. Wspomnienia z przeszłości wracają, a przyszłość ukochanego staje się niepewna. Uczucie Samanthy i Masona zostaje wystawione na próbę. Jaką drogę wybierze Samantha? Czy Masonowi zależy na ich związku? Czy Analise osiągnie to, co sobie zaplanowała? "Rodzina" wciągnęła mnie o wiele bardziej, niż jej poprzedniczka, "Akademia". Tajemnice i intrygi zaabsorbowały mnie totalnie. Napięcie i ciekawość rosły z każdą stroną. Fabuła, mimo, że jest nieco skomplikowana, przyciąga nieoczekiwanymi zwrotami akcji. Bohaterowie, a właściwie ich kreacja, tym razem bardziej do mnie przemawiała. Autorka zafundowała postaciom w pewnych obszarach przemianę, dzięki czemu uczucie irytacji, towarzyszące mi podczas czytania pierwszej części, teraz odeszło w cień. Uwidacznia się też prawdziwy charakter niektórych postaci - m.in. najciemniejsza strona Analise. W mojej ocenie na plus zasługują akcenty humorystyczne, nie wyobrażam sobie tej książki bez nich! Nadają przyjemnego tonu w obliczu rodzinnych konfliktów, jakie pojawiły się w familii Samanthy. Problemy poruszone przez autorkę w powieści sprawiają, że ta lektura nie jest taka lekka, jakby mogło się wydawać. Niemniej jednak czyta się ją szybko, a po wszystkim chce się więcej :). Mam nadzieję, że kolejne tomy niebawem pojawią się na rynku :)!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-05-2018 o godz 17:17 Ver.reads dodał recenzję:
Mówi się, że miłość zwycięży wszystko, że z właściwą osobą u boku jesteśmy w stanie zawojować świat i pokonać wszelkie napotkane przeciwności losu. Ukrywany wcześniej związek Samanthy oraz Masona w końcu wychodzi na jaw, oboje mogą wreszcie oficjalnie pokazywać się razem zarówno wśród swojej grupy znajomych, jak i całej rodziny. Jednak już wkrótce okazuje się, że nie wszyscy są w stanie zaakceptować łączące ich uczucie. Samantha w jednej chwili staje się łatwym do obrania celem, w który kierowane są różnego typu ataki, krytyka i liczne oszczerstwa. I chociaż na samym początku mogłoby się wydawać, że to głównie rówieśnicy będą stali na drodze do ich szczęścia, tak okazuje się, że ich działania są praktycznie niczym, w porównaniu z bezwzględną i zaborczą matką dziewczyny. Czy Samantha będzie w ogóle w stanie poradzić sobie z nową sytuacją? Czy związek, o którym tak długo marzyła, tak naprawdę przeistoczy jej życie w piekło? "Żyłam w koszmarze. Teraz ona wciąż była w mojej głowie. Za każdym razem, gdy zamykałam oczy, tamta noc ożywała i pamiętałam ten atak. Zacisnęłam zęby i powieki. Nie mogłam... nie zrobiłabym tego. Nigdy więcej." "Rodzina" jest to drugi tom serii "Fallen Crest" stworzonej przez Tijan. Poprzednia część bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, po "Akademii" spodziewałam się raczej typowego romansu, a tymczasem otrzymałam sporą ilość zawiłych intryg i mocno rozbudowany wątek rodzinny. Dlatego też byłam ogromnie ciekawa, jaki kierunek tym razem obierze autorka i czy będzie w stanie utrzymać poziom pierwszej części. I całe szczęście - udało jej się. W pozycji tej, tak jak i poprzednio, występuje narracja pierwszoosobowa. Jak dla mnie w romansach rozwiązanie to sprawdza się idealnie, gdyż pozwala bliżej przyjrzeć się postaci. Wszystkie następujące po sobie wydarzenia poznajemy z perspektywy Samanthy, dzięki czemu odkrywamy ogarniające ją w danych momentach uczucia oraz kłębiące się wewnątrz niej emocje. Tym razem jednak stopniowo zapoznajemy się równocześnie z przeszłością dziewczyny, z pewnym traumatycznym wydarzeniem, które bez wątpienia odcisnęło na niej piętno. Postaci wykreowane przez Tijan niejednokrotnie budzą w czytelniku skrajne emocje. Szczerze mówiąc Samantha nie należy do moich ulubienic. Bywa irytująca i czasami lekkomyślna, chociaż w części tej widać było, że wreszcie starała się być silniejsza oraz pewniejsza swoich racji, po raz pierwszy zaczęła walczyć o samą siebie. Sporą zmianę zauważyłam natomiast w Masonie, powoli otwierał się przed Samanthą i w końcu ukazał więcej pozytywnych cech swojego charakteru. Nie zabrakło również ciekawych postaci drugoplanowych, które tak i w poprzedniej części odgrywają znaczącą rolę w całej fabule. Matka Samanthy, Analise, po raz kolejny dała poznać się od jak najgorszej strony. To apodyktyczna, bezwzględna i nieugięta kobieta, która jest w stanie zrobić naprawdę wiele, byle tylko postawić na swoim. Odnosiłam wręcz wrażenie, że wcale nie chodziło jej o dobro córki, ale o zachowanie wcześniej obranego przez nią stanowiska, którego za nic w świecie nie chciała odpuścić. Pojawiła się również nowa, świetnie wykreowana postać drugoplanowa, a mianowicie pewna barmanka, która wzbudziła moją sympatię już od pierwszej chwili. Zabawna, zadziorna, pełna życia - takiej bohaterki zdecydowanie brakowało w poprzednim tomie i doskonale uzupełniła całą historię. Styl autorki był mniej chaotyczny, jednak niestety momentami wciąż dosyć ciężko czytało mi się tę historię. Oparty jest głównie na samych dialogach, przy tym praktycznie całkowicie pozbawiony jest opisów otoczenia, których bardzo mi w tej serii brakuje. Natomiast spore tempo akcji utrzymujące się aż do końca oraz dosyć krótkie rozdziały sprawiają, że pozycja ta praktycznie czyta się sama, a kartki papieru bardzo szybko przepływają przez palce. Sam pomysł na fabułę podobał mi się nawet odrobinę bardziej od "Akademii". Tijan w zgrabny i subtelny sposób wplątała w historię pewien wątek z przeszłości dziewczyny, dzięki czemu pozycja ta nabiera odrobiny tajemniczości. Ponadto po raz kolejny nie zabrakło sporej ilości zawiłych intryg, które nie ograniczały się jedynie do szkolnych korytarzy i wieczornych imprez, ale obejmowały również skłócone rodziny. Wątek romantyczny dalej pozostał wiodącym, jednak nie opierał się tak jak poprzednio jedynie na pożądaniu, a pomiędzy bohaterami stopniowo tworzyła się prawdziwa emocjonalna więź. Autorka ukazała jak ważna jest w naszym życiu rodzina, wzajemne wspieranie się i stanie za sobą murem, szczególnie w tych trudnych sytuacjach. Oczywiście pojawił się także ten specyficzny, ale zdecydowanie w dobrym znaczeniu tego słowa humor, który momentami doprowadzał mnie do łez i skutecznie rozładowywał napięcie. Podsumowując, "Fallen Crest. Rodzina" to udana kontynuacja, która moim zdaniem przebiła swoją poprzedniczkę. Jeżeli macie ochotę na niezobowiązującą, zabawną
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-05-2018 o godz 11:12 Marta dodał recenzję:
pierwsza część znacznie lepsza od drugiej, ale i tak warto przeczytać
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-05-2018 o godz 08:37 Anusia dodał recenzję:
Fallen Crest Rodzina to drugi tom serii opowiadającej historię Sam i jej dwóch przybranych braci Masona i Logana Kade. Tym razem autorka skupia się na rozwinięciu wątku miłości Samanthy i Masona i problemów z jakimi muszą się zmierzyć, gdyż nie każdy ich związek akceptuje. Książka ciekawa, zabawna i przyjemna do czytania. Polecam każdemu, komu podobają się książki o nieskomplikowanej fabule, zabawnych dialogach i gorących scenach :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-05-2018 o godz 13:35 redgirlbooks dodał recenzję:
Samantha i Mason po wielu zawirowaniach w końcu są oficjalnie razem, jednak chłopak nie wie jaką cenę za to musi zapłacić dziewczyna. Jej życie zamienia się w piekło, kiedy przyjaciele się od niej odwracają, a ona zostaje głównym celem swoich rówieśników. Staje się dla nich tzw. popychadłem. Chociaż Samantha twardo się trzyma to nie ukrywa, że ten stan ją smuci. Jednak najwięcej przykrości sprawia jej własna matka, która za wszelką cenę pragnie rozdzielić zakochanych. Analise knuje, szantażuje i posuwa się do najpodlejszych czynów aby Samantha nadal była zależna od niej. Czy Masonowi i Sam uda się uciec spod kontroli kobiety ogarniętej obsesją? Czy ich związek to przetrwa? Wydaje mi się, że ta część jest lepsza od poprzedniej. Występuje tu mniej absurdalnych i niemożliwych zachowań. Bracia Kade dalej są nieustraszeni, ale wiecie co? Wraz Samanthą i Nate'em tworzą niesamowitą rodzinę. Trzymają się razem, otaczają się opieką i stoją za sobą murem. Mason również złagodniał - wspierał Sam i troszczył się o nią, nawet kiedy znaleźli się w patowej sytuacji. Najbardziej wyróżniającą się postacią jest Analise. Zimna i wyrachowana kobieta, z problemami psychicznymi, a ojciec chłopaków lepszy nie był. Jak można nazwać rodziców, którzy nie patrzą na ich dobro, tylko kierują się swoim egoizmem? Jak nazwać matkę, która dosłownie cię więzi, bo chce móc kontrolować na każdym kroku? Jak nazwać ojca, która odwraca się od własnych synów? Jak nazwać matkę, która swojej córce zapewniła traumatyczne dzieciństwo, krzywdziła ją nie tylko fizycznie, ale i psychicznie? No właśnie... "Fallen Crest. Rodzina" to książka, w której nie zabraknie komplikacji, ale też miłości, przyjaźni, lojalności i braterstwa. To książka idealna na odpoczynek, jeśli szukamy czegoś przyjemnego, lekkiego, zabawnego i szybkiego w czytaniu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-04-2018 o godz 22:21 katherine_bookworm dodał recenzję:
Ta opinia pochodzi z profilu: https://www.instagram.com/katherine_the_bookworm/ Klątwa drugiego tomu? Nie w przypadku serii Fallen Crest! Tutaj tom drugi jest zdecydowanie mocniejszym punktem serii, niżeli tom pierwszy. "Fallen Crest. Rodzina" to powieść pełna tajemnic, intryg oraz niespodziewanych zwrotów akcji. To książka napisana w sposób lekki i przystępny, jednakże samej treści daleko do lekkości. Fabuła w "Fallen Crest. Rodzina" jest bardziej skomplikowana i ciekawsza niż ta, na której oparta została cz. pierwsza. Sam i bracia Kade tym razem muszą się zmierzyć z nowymi nieprzewidzianymi konsekwencjami swoich czynów oraz z niezupełnie stabilnym emocjonalnie wrogiem, który próbuje zniszczyć ich rodzinę. Związek Sam i Mason'a został wystawiony na poważną próbę, ale to, czy wyszedł z tego bez szwanku, musicie odkryć sami. Bohaterowie "Fallen Crest. Rodzina" - zarówno główni, jak i drugoplanowi - irytowali mnie tutaj już znacznie mniej. Mam wrażenie, iż postacie przeszły sporą metamorfozę w stosunku do cz. poprzedniej, co oddziałuje na plus. Akcja książki toczy się w powolnym tempie, ale przez to utrzymuje czytelnika w większym napięciu i potęguje jego ciekawość. Klimat książki - tajemniczy i w pewnym sensie budzący aurę niepokoju - potęgowany jest między innymi poprzez liczne retrospekcje przedstawiające wręcz mrożące krew w żyłach zdarzenia z życia głównej bohaterki. W "Fallen Crest. Rodzina" pomimo wszystko nie brakuje jednak poczucia humoru, które objawia się m.in. w dialogach. Kontynuacja "Fallen Crest. Akademia" to zwariowana, seksowna, skomplikowana i absorbująca powieść z gatunku new adult, która przeciwstawia się schematom i wciąga już od pierwszej strony. Moja ocena to 10/10.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-03-2018 o godz 00:00 Melania Nowacka dodał recenzję:
Moja córka jest zachwycona pierwszym tomem książki New Adult. Widziałam jak z zapartym tchem wczytywała się w tę książkę. Z czystej ciekawości ja również postanowiłam ją przeczytać. Niewątpliwie treści również mnie zafascynowała, ponieważ znalazłam w niej niecodzienną historię miłosną, którą na pewno zachwyci się niejeden wymagający czytelnik. Przyznam, że obie z córką bardzo czekamy na premierę drugiego tomu. Już nie możemy się doczekać, kiedy poznamy dalsze losy naszych ulubionych bohaterów. Odliczamy dni do premiery!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Był sobie pies 2 Cameron Bruce W.
4.8/5
25,94 zł
39,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Kołysanka z Auschwitz Escobar Mario
4.6/5
25,94 zł
39,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Bez końca. Uwikłani. Tom 6 Paige Laurelin
5/5
22,69 zł
34,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa W jego oczach Sinicka Alicja
4.5/5
25,94 zł
39,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Potentat. Manhattan. Tom 2 Evans Katy
5/5
23,99 zł
36,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Obrzydliwa anatomia Altman Mara
4.5/5
25,94 zł
39,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Gracz Keeland Vi
0/5
9,69 zł
14,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Rozmerdane święta Olejnik Agnieszka
0/5
29,49 zł
36,90 zł
premium 28,01 zł
Inne z tego wydawnictwa Pokochać Jasona Maise Ella
5/5
27,49 zł
36,90 zł
premium 26,11 zł
Inne z tego wydawnictwa Był sobie pies Cameron Bruce W.
4.7/5
25,94 zł
39,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Pokusa. Uwikłani. Tom 1 Paige Laurelin
5/5
9,69 zł
14,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Z widokiem na miłość Sterritt Kate
4/5
23,99 zł
36,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Wszystko, czego pragnę w te święta Langner Anna
0/5
27,49 zł
34,90 zł
premium 26,11 zł
Inne z tego wydawnictwa Ring Girl Haner K.N.
4.5/5
25,94 zł
39,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Zapomnij o mnie Haner K.N.
4.3/5
25,94 zł
39,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Iskierka nadziei Szczęsna Anna
0/5
27,49 zł
34,90 zł
premium 26,11 zł
Inne z tego wydawnictwa Turbulencja Whitney G.
4.8/5
9,69 zł
14,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Jesienny pocałunek Elks Carrie
4.6/5
25,94 zł
39,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Damien. Bracia Slater. Tom 5 Casey L.A.
4.5/5
23,99 zł
36,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Świąteczne drzewko życzeń March Emily
0/5
29,49 zł
36,90 zł
premium 28,01 zł
Inne z tego wydawnictwa Elita. Eagle Elite. Tom 1 Van Dyken Rachel
4.3/5
23,99 zł
36,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Pokusa. Uwikłani. Tom 1 Paige Laurelin
4.5/5
22,69 zł
34,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Gdybyś tu był Carlino Renee
4.5/5
31,49 zł
39,90 zł
premium 29,91 zł
Inne z tego wydawnictwa On cię okłamuje Reynolds Amanda
4/5
23,99 zł
36,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Shuttergirl Reiss CD
3.8/5
23,99 zł
36,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Magnat. Manhattan. Tom 1 Evans Katy
4.1/5
25,83 zł
36,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Obsesja. Uwikłani. Tom 2 Paige Laurelin
5/5
9,69 zł
14,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Tylko twój. Cole. Tom 1 Keeland Vi
4.1/5
23,99 zł
36,90 zł
premium

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Anti-stepbrother. Antybrat Tijan
4.0/5
27,93 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Cash. Sexy Bastard. Tom 2 Jagger Eve
4.5/5
27,93 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Kane. Bracia Slater. Tom 3 Casey L.A.
4.5/5
23,99 zł
36,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Sekret księcia. Royals. Tom 2 Lee Geneva
3.9/5
25,83 zł
36,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Korona na zawsze. Royals. Tom 3 Lee Geneva
4.3/5
25,83 zł
36,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Lawless. King. Tom 3 Frazier T.M.
4.7/5
27,93 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Ryder. Bracia Slater. Tom 4 Casey L.A.
4.5/5
23,99 zł
36,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Keela. Bracia Slater. Tom 2.5 Casey L.A.
4.4/5
19,44 zł
29,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Tyran. King. Tom 2 Frazier T.M.
4.4/5
25,94 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Jackson. Sexy Bastard. Tom 4 Jagger Eve
4.2/5
27,93 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Fighting Temptation. Honorowi mężczyźni. Tom 1 Lynn K.C.
4.6/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 33,71 zł
strona produktu - rekomendacje Teraz albo nigdy. Mr. Wright. Tom 4 Linde K.A.
4.5/5
27,93 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Seks i orzeszki. Hudson Valley. Tom 1 Clayton Alice
4.3/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 28,39 zł
strona produktu - rekomendacje Nigdy cię nie zapomniałam. Tom 1 Staniszewska Marta W.
4.0/5
26,49 zł
29,90 zł
premium 25,16 zł
strona produktu - rekomendacje Marionetka. Elite Kings Club. Tom 2 Jones Amo
4.3/5
27,93 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Zapach ciemności. The dark duet. Tom 2 Roberts C.J
4.8/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 33,71 zł
strona produktu - rekomendacje Dopóki nie zjawiłaś się ty Douglas Penelope
4.2/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 33,71 zł
strona produktu - rekomendacje Piękny drań. Beautiful Bastard. Tom 1 Lauren Christina
4.5/5
29,49 zł
32,90 zł
premium 28,01 zł
strona produktu - rekomendacje Ms. Manwhore. Manwhore. Tom 2.5 Evans Katy
4.1/5
22,69 zł
34,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Pulse McHugh Gail
4.6/5
30,49 zł
34,90 zł
premium 28,96 zł
strona produktu - rekomendacje Womanizer. Manwhore. Tom. 4 Evans Katy
4.5/5
25,83 zł
36,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Lick. Stage Dive. Tom 1 Scott Kylie
4.5/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 24,79 zł
strona produktu - rekomendacje Playboy Paige Laurelin
4.3/5
25,83 zł
36,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Dziesięć poniżej zera Barbetti Whitney
4.6/5
34,99 zł
38,90 zł
premium 33,24 zł
strona produktu - rekomendacje Knox. Sexy Bastard. Tom 3 Jagger Eve
4.0/5
27,93 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Akademia. Fallen Crest. Tom 1 Tijan
4.1/5
25,94 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Najtwardsza stal. Tatuaże. Tom 1 Cole Scarlett
4.4/5
26,18 zł
34,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Weteran Regnery Katy
4.6/5
34,99 zł
38,90 zł
premium 33,24 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.