Eva, Teva i więcej Tev (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 31,49 zł

31,49 zł 34,99 zł (taniej o 10 %)
0 zł za dostawę do salonu empik
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt u dostawcy
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj i odbierz w 2 godziny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Dwanaście dziewczyn. Jedna tożsamość.

Życie Tevy pozornie wygląda normalnie: szkoła, przyjaciele, chłopak. Ale w domu dziewczyna kryje niesamowitą tajemnicę. Jedenaście innych Tev… Raz w roku Teva rozdziela się na dwie osoby. Jej każda młodsza wersja pozostaje uwięziona w pułapce swojego wieku i domu. Kiedy zbliżają się siedemnaste urodziny Tevy, dziewczyna postanawia nigdy więcej nie dopuścić do podziału. Rozpoczynając walkę o swoją przyszłość, musi zmierzyć się sama ze sobą.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Eva, Teva i więcej Tev
Autor: Evans Kathryn
Tłumaczenie: Zacharzewski Michał
Wydawnictwo: Wydawnictwo YA!
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 356
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-02-15
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 204 x 30 x 139
Indeks: 20725334
 
średnia 3,8
5
2
4
7
3
2
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
14 recenzji
5/5
08-03-2018 o godz 09:13 Ivo Vuco dodał recenzję:
Książka (NIE)młodzieżowa, która wciąga, jak wir wodny. Już sam pomysł na fabułę zasługuje na uwagę. Szukając powieści niebanalnych, natrafiliśmy na debiut Kathryn Evans. Ktoś przeczytał w biurze na głos blurb. Przeszły nas ciary. Trafiliśmy na coś wyjątkowego! Szybka akcja pozyskania książki i ta zaczęła krążyć z rąk do rąk. Czytaliśmy, dyskutowalimy, sprzeczaliśmy się i wiecie co? Ta książka jest FANTASTYCZNA! Och, jak bardzo kochamy takie historie. Jakiż to trzeba mieć talent, aby napisać coś równie ciekawego, mądrego i nie powielać standardów obecnie panującej mody na kryminały i powieści erotyczne. Teva, to typowa nastolatka. Chodzi do szkoły, dobrze się uczy, ma chłopaka i mnóstwo przyjaciół. Ma tylko jedną dziwną cechę – nie lubi zapraszać znajomych do domu. Właściwie, to ma więcej dziwnych cech. Książka opowiada o młodej dziewczynie, która co dwanaście miesięcy ROZDZIELA SIĘ, tworząc kolejną siebie. Każde kolejne rozdzielenie sprawia mnóstwo problemów, poprzednia wersja dziewczyny, musi zrezygnować z dotychczasowego życia i zamieszkać ze wszystkimi poprzednimi wersjami siebie. Jedna z wersji postanawia się zbuntować i nie pozwolić na kolejne rozdzielenia. Co jest przyczyną tej dziwnej choroby naszej bohaterki i czy to faktycznie jest choroba? A może to dar. Dar czy przekleństwo? Hmmm, a może zupełnie coś innego? Każda poprzednia wersja Tevy zostaje na zawsze uwięziona, nie tylko w swoim wieku, ale też w domu, z którego tęsknie obserwuje toczące się wokół życie. Kilkanaście innych Tev nie może kontaktować się ze swoimi kolegami ani wyjść na zewnątrz. Ze smutkiem porzucają dotychczasowe życie. Wszystko toczy się normalnych trybem, dopóki jedna z Tev nie zbuntuje się i nie złamie zakazu. A najnowsza Teva także ma swój plan. Nie chce dopuścić do ponownego podziału. To oznacza tylko jedno: walkę z samą sobą! Bardzo dobrze napisana książka, trzymająca w napięciu i niepewności do samego końca. Autorka od czasu do czasu stosuje psychologiczny suspens, który powoduje wzmożone napięcie u czytelnika tylko po to, aby za chwilę zaskoczyć nas niespodziewanym zwrotem akcji. Ta książka, to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto lubi czytać. Napisaliśmy na początku słowo „młodzieżowa”, ale tylko dlatego, że książka jest tak sklasyfikowana, a (NIE) dodaliśmy dlatego, że się z tym nie zgadzamy. Średnia wieku Hultaja Literackiego, to 31 lat, a czytaliśmy tę powieść z ogromną fascynacją, chcąc dowiedzieć się jak najszybciej, co będzie dalej! Zagubiliśmy się w niej bez pamięci! Uważamy jednogłośnie, że NIE JEST to książka tylko dla młodzieży. Nam staruchom bardzo się spodobała i czekamy na kolejne powieści pani Evans. KATHRYN EVANS: Studiowała aktorstwo i krótko pracowała w teatrze, kiedy w końcu uświadomiła sobie, że umrze z głodu, jeśli nie znajdzie odpowiedniej pracy. Nie znalazła. Wyszła jednak za mąż za farmera i założyła plantację truskawek. Eva Teva i więcej Tev, to jej debiut literacki, za który otrzymała prestiżową nagrodę Edinburgh International Book Festival First Book Award. Laureatka nagrody literackiej SCBWI Crystal Kite. Jesteśmy przekonani, że o autorce tej powieści za chwilę będzie bardzo głośno za sprawą jej twórczości literackiej. Mocno trzymamy za nią kciuki. Brawo dla wydawnictwa YA! za przedstawienie tej pisarki polskim czytelnikom. -Hultaj LIteracki-
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-09-2017 o godz 17:42 Zakładka dodał recenzję:
Książka już od początku była interesująca. Dlaczego? Poznajemy bowiem Tevę, która w zasadzie jest jedynaczką. Tak, w zasadzie. Bo naprawdę, w jej domu mieszka kilka jej kopii z poprzednich lat. Jak to w ogóle możliwe? Otó Teva jest wyjątkowa. Co oku w okresie jej urodzin, pojawia się nowa Teva- następczyni, a poprzednia pozostaje w takim wieku w jakim była. Tym sposobem w domu jest wieczna sześciolatka czy też wieczna piętnastolatka. Zadziwiające, prawda? Co lepsze, ta "nowa" automatycznie zastępuje poprzedniczkę w realnym życiu- chodzi do szkoły, spotyka się z przyjaciółmi, itp. Co robi reszta z kopii dziewczyny? Siedzą w domu. Dokładnie tak! Przecież nikt nie może się dowiedzieć o tym, że Teva się w pewien sposób replikuje. I jak można się spodziewać nagle idzie coś nie tak, nagle jednej z dziewcząt, owy układ przestaje pasować. Dlaczego? Jest ona ostatnią z Tev, które są zmuszone do życia poza społeczeństwem, a to oznacza, że dopiero co opuściła życie towarzyskie. I to jej nie odpowiada. Zwłaszcza że nie zobaczy się ze swoim chłopakiem, a jej miejsce u jego boku zajmie nowa Teva. Czy ktoś potrzebuje jeszcze dowodów na to, że książka jest bardzo interesująca? Ja od samego początku, byłam ogromnie wciągnięta w cała historię. I choc sam styl autorki nie był wyjątkowy i nie wyróżniał się niczym szczególnym, to czytało się to dość dobrze i przyjemnie, a przede wszystkim lekko. Dlatego też, z chęcią wracałam do lektury, zaraz po męczącym dniu pracy i czytałam, póki oczy same mi się nie zamykały. Zatem fabułę mogę ocenić zdecydowanie na plus. Nie tyko wciąga, ale i szokuje. Tak, zdecydowanie. Nieraz dziwiłam się temu co następowało. A zwłaszcza przy samym zakończeniu było sporo informacji, które powodowały, iż szczęka mi opadała. Poza tym, nieraz też się śmiałam, przy sytuacjach wywoływanych przez przyjaciół Tevy, a zwłaszcza Tommo. Nie brakowało oczywiście elementu romantycznego. Między kim, a kim? Nie zdradzę. Ale był to tak nikły element, że z pewnością nie przeszkodzi osobom, lubiącym jedynie fantastykę. Tym co zdecydowanie podtrzymywało tę książkę, byli bohaterowie. I o ile sama Teva nie była aż tak charakterystyczna, to jej "poprzedniczki" już tak. Zwłaszcza ostatnia z nich, która narzuciła tej historii zupełnie inny bieg. Dodatkowo przyjaciel głównej bohaterki, miał tak wyjątkowy charakter, iż z pewnością, każdy czytelnik zapamięta go na bardzo długo. Dlaczego? Bo to nie tylko pewny siebie, zabawny chojrak, ale i inteligentny i wrażliwy chłopak. A taki mix, daje prawdziwą bombę w przeróżnych sytuacjach. Czy mi się podobało? To chyba oczywiste. Nie wątpię w to, iż książkę polecę niejednej koleżance. Niejednej pożyczę. Niejedną wręcz zmuszę do przeczytania. Dlaczego? Bo warto! To niezobowiązująca lektura. która bawi i wciąga,a także pozostaje w pamięci. Przekonani? No to już! Do księgarni marsz! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
07-09-2017 o godz 16:12 Layla A. dodał recenzję:
" Nie powstrzyma tego. Muszę być wolna. Będę wolna." Życie Tevy pozornie wygląda normalnie: szkoła, przyjaciele, chłopak. Ale w domu dziewczyna kryje niesamowitą tajemnicę. Jedenaście innych Tev… Raz w roku Teva rozdziela się na dwie osoby. Jej każda młodsza wersja pozostaje uwięziona w pułapce swojego wieku i domu. Kiedy zbliżają się siedemnaste urodziny Tevy, dziewczyna postanawia nigdy więcej nie dopuścić do podziału. Rozpoczynając walkę o swoją przyszłość, musi zmierzyć się sama ze sobą. Po książkę „Eva, Teva i więcej Tev” chciałam już sięgnąć jakiś czas temu. Sami musicie przyznać, że opis powieści jest bardzo ciekawy i oryginalny. Jednak co do samych opinii na jej temat, to nie zauważyłam żeby była jakoś wielce rozpoznawalna w świecie czytelników. Książka ma również bardzo ciekawą oprawę graficzną, która przykuwa wzrok. Główną bohaterką jest Teva, która ma szesnaście lat i za chwilę jej życie się skończy. Dlaczego, skoro jest taka młoda ? Otóż Teva jest bardzo skomplikowaną osobą. Nie jest ona sama, gdyż w jej domu mieszka kilkanaście innych Tev, które kiedyś były takie jak ona, ale po roku musiały oddać życie kolejnej Tevie a same musiały zostać w domu. Wiem, jest to bardzo pogmatwane, ale uwierzcie mi, że robi wrażenie. Bardzo byłam ciekawa tej książki i tego jak autorka poradziła sobie ze swoim pomysłem. Na pewno stworzenie tej książki i przemyślenie tego wszystkiego nie było łatwą sprawą, ale czy aby autorka wykorzystała cały potencjał swojego pomysłu ? Nabierałam w niej sił i napełniałam jej komórki swoimi. W końcu jednak musiałyśmy się rozdzielić. To nie była moja decyzja – zwykła kolej rzeczy. Obecnie Teva ma szesnaście lat i zostało jej sześć miesięcy, kiedy to będzie musiała rozstać się ze swoim życiem i oddać je następnej Tevie, która będzie miała rok na przeżycie swoich chwil, a po roku odda tożsamość kolejnej Tevie i tak w kółko. Kiedy czytałam opis tej książki, spodziewałam się czegoś innego, w sumie nawet nie wiem dokładnie czego, ale to co dostałam było bardzo pogmatwane. Główną postacią jest szesnasta Teva, która obecnie może wychodzić z domu, chodzić do szkoły, spotykać się ze swoim chłopakiem Ollie i to ją tak naprawdę poznajemy najlepiej, jednak dzięki temu, że poznajemy ją, możemy w jakiś sposób poznać również poprzednie Tevy. Otóż dziewczyna ma już dość tego przejmowania się, ze za chwilę będzie uwięziona w domu i jedynymi osobami z którymi będzie się widywać będą jej poprzedniczki, dziewczyna nie chcę rozstawać się ze swoim życiem, dlatego próbuje wymyślić sposób w jaki powie ludziom o tym co się z nią dzieję, ale w taki sposób, aby nie zostać nazwaną dziwadłem. Co z pewnego punktu widzenia jest wręcz nie do pomyślenia. Teva przeszukuje Internet w poszukiwaniu informacji, czy aby nie ma osób podobnych do niej, zakłada również blog, w którym pod przykrywką opowiada swoją historię. Niestety brak czasu to nie jedyny jej problem, gdyż piętnastka coraz bardziej zaczyna się upominać o swoje dawne życie. Książka ma naprawdę ciekawą fabułę, która nie powinna nas nudzić, niestety w pewnych momentach właśnie się nudziłam. Mimo to byłam ciekawa dalszego ciągu i jaka jest prawdziwa historia Tevy, a to co dostała naprawdę mnie zaskoczyło i myślę, że autorka dobrze zakończyła całą historię. Cieszę się, że autorka wprowadziła nie tylko wątek szesnastej Tevy, ale również jej poprzedniczki, która również walczyła o swoje dawne życie. Jest to książka, która będzie przyjemna na jeden wieczór, ale nie jest to głęboka powieść, która zapadnie wam w pamięci. Postacie, mimo że dość ciekawe na samym początku, to potem nie wykazują się wielką oryginalnością i jesteśmy w pewnych momentach owiani nudą. Jest to typowa młodzieżówka na jeden wieczór, w pewnych momentach autorka zaskakuje, ale nie jest to na tyle dostrzegalne, abyśmy mogli się zakochać w tej pozycji. https://in-my-different-world.blogspot.com/2017/09/eva-teva-i-wiecej-tev-kathryn-evans.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
03-07-2017 o godz 10:49 kate627 dodał recenzję:
„Nabierałam w niej sił i napełniałam jej komórki swoimi. W końcu jednak musiałyśmy się rozdzielić. To nie była moja decyzja — zwykła kolej rzeczy.” Najlepsze zastosowanie: Teva nie jest zwyczajną nastolatką. W swoim domu kryje kilkanaście młodszych wersji siebie. Dziewczyna każdego roku w dniu swoich urodzin porzuca swoje dawne ciało i staje się zupełnie nową istotą. W ten sposób w domu przebywa kilkanaście Tev i każda z nich jest w innym wieku. Oprócz matki nikt nie ma pojęcia o ich istnieniu, ponieważ nigdy nie opuszczają one domu rodzinnego. Przez cały czas siedzą zamknięte, a tylko najnowsza wersja ma możliwość chodzenia do szkoły. A szesnastoletnia Teva nie ma ochoty opuszczać swojego ciała. Pragnie, aby to szaleństwo nareszcie się skończyło, żeby mogła żyć jak zupełnie normalna osoba. Nie jest pewna, co powinna zrobić, aby to się udało, ale wie, że się nie podda. Teva zaczyna jednak przedwcześnie się rozdzielać i wszystko wskazuje na to, że podzielenie nastąpi o pół roku za wcześnie, dlatego dziewczyna musi się spieszyć. Dodatkowo na głowie ma jeszcze Piętnastkę, która nienawidzi jej za zabranie jej życia oraz Olliego. Sprawy zaczynają się coraz mocniej komplikować, a rozwiązanie może być jeszcze trudniejsze do odnalezienie niż przypuszczano. Tykać to kijem?: Niesamowicie zaintrygował mnie pomysł na tę książkę. Byłam bardzo ciekawa, dlaczego główna bohaterka każdego roku dzieli się na kolejną wersję siebie. Bohaterowie: Narrację prowadzi Teva, dzięki czemu mamy pełne spojrzenie na to, co myśli i jak się czuje ze świadomością, że niebawem przestanie się liczyć, a jej miejsce zajmie o rok doroślejsza wersja jej. Miałam nadzieję, że będzie to bardzo odważna i silna bohaterka, ponieważ na to wskazywał opis. Myślałam, że ona będzie kimś zdeterminowanym, aby nareszcie jej życie się zmieniło. Prawda jest jednak taka, że Teva jest po prostu przestraszoną nastolatką, a chęć pozostania we własnym ciele można interpretować, jako przejaw młodzieńczego buntu. Może jestem trochę za surowa, ale po prostu w jej działaniach nie było widać zdeterminowania, chęci zmiany. Starała się, co prawda czasami coś zrobić, ale było to tak delikatne, że ciężko było to nawet próbą. Nie czułam jej złości na całą tę sytuację, nie widziałam argumentów, które przemawiałyby za tym, że nie podoba jej się ten sposób życia. Prawdą jest, że wielokrotnie wypowiadała to w myślach, ale nie robiła niczego zdecydowanego, aby zbliżyć się choć trochę do rozwiązania swojego problemu. Pewnie osoby, które czytały tę historię i ją polubiły teraz zaczną mi wyrzucać, że przecież było wiele rzeczy, na które zdobyła się Teva. Tak, prawda, zdarzało się, że próbowała coś zrobić, ale nie było to zdecydowane działanie, które prowadziłoby do czegokolwiek. Każda jej próba zbliżenia się do rozwiązania zagadki na temat jej rozdzielania się była jak bicie głową o ścianę — nie przynosiło sensownego. Całość: http://www.karazydwa.pl/2017/06/Eva-Teva-i-wiecej-Tev.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-07-2017 o godz 23:29 Magdalena Mrózek dodał recenzję:
Dwa lata temu miałam okazję przeczytać książkę o dziewczynie, która żyła podwójnie. Istniały dwie “one”, które prowadziły całkowicie odmienne życie choć były tą samą osobą. Między życiem a życiem Jessiki Shirvington spodobało mi się tak, że po przeczytaniu opisu książki Kathryn Evans miałam nadzieję na coś podobnego. Oczywiście nie liczyłam na taką samą historię, ale miałam nadzieję, że tematyka wielu wersji siebie będzie tak ciekawie przedstawiona jak w wyżej wymienionej książki. Początek sprawił mi zawód i gdy już myślałam, że moje wysokie wymagania sprawiły, że ustawiłam tej książce za wysoko poprzeczkę, powieść o Tevie Debb zrobiła obrót o 180 stopni i wciągnęła mnie na dobre. Eva, Teva i więcej Tev opowiada o dziewczynie, która co roku się rozdziela i tworzy jeszcze jedną “siebie”. Sprawia to, że jej poprzednia wersja, która na zawsze utknęła w wieku, w którym doszło do rozdzielenia, musi wycofać się z życia. Dla młodej dziewczyny, przed którą stoi całe życie, jest to wizja groteskowa i niewiarygodna. Ma porzucić chłopaka, szkołę i myśli o studiach, przez coś nad czym nie ma kontroli? Tev zostało kilka miesięcy do urodzin. Czy uda jej się zapobiec rozszczepieniu? Książka na początku zaoferowała mi swoją najgorszą stronę. Irytująca główna bohaterka, wątek, który na pierwszy rzut oka nie ma kompletnie sensu i dziwne przejścia czasowe, przez które nie potrafiłam się wciągnąć w fabułę. Nie zrozumcie mnie źle, to nie tak, że oczekuję w książkach rzeczywistego pokazania akcji względem czasu, jednak gdy czytam, że zaczyna się lekcja, pada kilkuzdaniowy dialog między nauczycielką i uczniem, a nagle jest koniec lekcji, to chyba mogę być lekko zdezorientowana. Nie przypominam sobie bym odczuwała kiedyś coś podobnego w innej książce, dlatego nie potrafiłam tego zignorować i te dziwne podróże w czasie sprawiały, że krytyczniej podeszłam do innych elementów w tej książce. Jednak tę pozycję czyta się na tyle szybko, że z czasem coraz mniej zwracałam na to uwagę i skupiłam się na innych wątkach powieści, które okazały się naprawdę ciekawe. Przez całą książkę zastanawiałam się co jest powodem dziwnego schorzenia głównej bohaterki. Przez myśl przechodziły mi coraz to dziwniejsze scenariusze i tak jak Teva zaczęłam szukać rozwiązań jej problemu. Jak można to powstrzymać? Co się stanie za kilka miesięcy? Czas mijał i wraz z bohaterką miałyśmy go coraz mniej by znaleźć pomoc. Nie pomagała nam w tym jej matka, przyjaciele czy denerwujące poprzednie wersje, które robiły wszystko, by uniemożliwić nam zrealizowanie naszego zadania. Jednak gdy przyszło do końca książki nie mogłam uwierzyć. To naprawdę to? Obiecuję, że możecie mieć milion teorii na temat Tev i jej choroby, ale nie dacie rady przewidzieć tego co zaserwuje wam autorka. Eva, Teva i więcej Tev okazała się książką młodzieżową z niebanalną fabułą. Mimo, że postacie, relacje rodzinne czy mentalność głównej bohaterki nie wyróżnia się na tle innych książek z tego gatunku, to dla samego pomysłu na fabułę warto po nią sięgnąć. Czyta się ją błyskawicznie, a sprawi, że te kilka godzin będzie pełne wrażeń. Jeśli podobała wam się książka Między życiem a życiem albo Każdego dnia to jest to pozycja dla was!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-06-2017 o godz 20:29 Dominika Jachimowska dodał recenzję:
Teva jest zwyczajną dziewczyną. Dobrze się uczy, ma chłopaka i przyjaciół. Z zewnątrz wszystko w jej życiu wygląda całkowicie normalnie, jednak tak naprawdę nic takie nie jest. Raz w roku Teva rozdziela się na dwie osoby. Nowa wersja Tevy przejmuje jej życie, chodzi do szkoły i spotyka się ze znajomymi, a stara wersja zostaje uwięziona w domu razem z wszystkimi poprzednimi Tevami. Nie może wyjść na zewnątrz i nieustannie pozostaje w zamknięciu. W życiu Tev wszystko toczy się naturalną koleją rzeczy, jednak co się stanie, kiedy jedna z dziewczyn w końcu sprzeciwi się panującym zasadom i zechce walczyć o własną wolność? Najnowsza Teva także nie chce dopuścić do kolejnego podziału, jednak czy walka z samą sobą jest możliwa? Musicie to przyznać – pomysł na fabułę jest oszałamiający. Wręcz nie chce się wierzyć w to, na co wpadła autorka: zwyczajna nastolatka raz w roku tworzy swojego klona, sama stając się więźniem we własnym domu. Sam proces rozdzielania się ciała dziewczyny wprawił mnie w prawdziwe osłupienie i konsternację. Od razu trzeba to przyznać – jakakolwiek by ta książka nie była, autorce należy się ogromny plus za oryginalność. Tym bardziej, że dzisiaj bardzo ciężko jest napisać o czymś, co wcześniej się nie pojawiło. Ja z tematem klonowania spotkałam się pierwszy raz. Dodatkowo zaskakujący jest kontrast między wyjątkowo zwyczajnym życiem Tevy w szkole, a tym, co kryje się w jej własnym domu. Dziewczyna ukrywa swoją przypadłość przed przyjaciółmi, bojąc się braku zrozumienia, więc za każdego dnia, kiedy opuszcza dom pełen jej własnych młodszych wersji, wkracza do szkolnego życia, które jest dla niej niezwykle potrzebną normalnością, pozwala jej się ono choć na chwilę odciąć od problemów. W momencie podziału ciała, każda starsza wersja Tevy przestaje się rozwijać i na zawsze pozostaje ośmio-, dziesięcio- lub piętnastolatką. W rzeczywistości wygląda to tak, jakby Teva mieszkała z matką oraz bardzo dużym gronem swoich młodszych sióstr, które są do niej mniej lub bardziej podobne, w zależności od tego, jak bardzo dziewczyna zmieniła się w ciągu roku. Czasami, kiedy Tevie udało się zapomnieć o czekającym ją kolejnym podziale, mogła poczuć się jak przeciętna nastolatka z dużą rodziną. Kathryn Evans bardzo starała się pokazać nam zarówno codzienną, towarzyską wersję Tevy wśród przyjaciół, jak i tą, która ukrywa swoje sekrety przed światem. Duża część książki była więc poświęcona także jej życiu szkolnemu, kółkom zainteresowań, miłości oraz problemowi wyboru przyszłej ścieżki kariery. Przyznam, że część książki, w której poznajemy codzienność Tevy poza jej domem, trochę mnie nudziła. Nie była ona całkiem zła, a nawet powiedziałabym, że niektóre jej elementy były interesujące, ale to motyw klonowania się Tevy był w tej powieści wątkiem, który najbardziej mnie intrygował, i zdecydowanie lepiej byłoby, gdyby autorka częściej skupiała się właśnie na nim. Jeśli miałabym jednym przymiotnikiem określić tę książkę, powiedziałabym, że jest…  przyjemna. Naprawdę dobrze się ją czyta, autorka ma lekki i nieskomplikowany styl. Niektóre fragmenty są bardziej interesujące, inne mniej, ale ogólnie jest to powieść, którą można przeczytać w dwa dni, nie zastanawiając się zbytnio nad fabułą. Może i nie zaserwuje nam ona nie wiadomo jakich zaskoczeń i fajerwerków, ale można spędzić z nią miło i przyjemnie czas. Od początku książki byłam bardzo ciekawa, czy nastąpi moment, w którym będziemy mogli poznać prawdziwy powód przypadłości Tevy – jak to się dzieje, że dziewczyna raz na czas podwaja swoje własne ciało i osobowość. I tak, na szczęście Teva w końcu dowiaduje się, co sprawiło, że nie jest całkiem normalna, jednak powód jej odmienności wydał mi się trochę… naciągany. Nie chcę zdradzać fabuły tym, którzy jeszcze nie czytali tej powieści, ale jeśli jesteście już po lekturze, to wiecie, jaki powód mam na myśli. Dla mnie był on zbyt nierealny i przez długi czas zastanawiałam się, czy takie coś w ogóle jest możliwe. Na uwagę zasługują też bohaterowie drugoplanowi, którzy nieraz podobali mi się bardziej, niż nasza główna postać – Teva. O ile kompletnie nie potrafiłam zrozumieć motywów i postępowania matki Tevy, która przez większość czasu irytowała mnie swoim tchórzostwem i uciekaniem od problemu, to inny bohater bardzo mocno wpisał się w moje serce. Jest nim Tommo, znany także jako Tom, który był chłopakiem z dość niefrasobliwą powierzchownością oraz drugim, głębszym dnem. Tommo potrafił rozbawić mnie równie mocno jak Tevę, sypiąc żartami i zachowując się 24 godziny na dobę jak wyrośnięty dzieciak. Szczerze mówiąc, w niektórych momentach Tommo przypominał mi jedną z moich ulubionych postaci kreskówkowych - Johny'ego Bravo ;) (...) Dalsza część recenzji na: booksofsouls.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-06-2017 o godz 12:24 Kamila Kaczmarska dodał recenzję:
Do tej książki podchodziłam z rezerwą. Zazwyczaj nie czytam debiutów, nie przyciągnęła mnie też okładka, ale opis zaciekawił, co sprawiło, że zachciałam dać jej szansę. Nie nastawiałam się na coś wysokich lotów, więc się nie zawiodłam. Za to spędziłam naprawdę miły czas z tą książką. Teva wiedzie prawie normalne życie. Chodzi do szkoły, ma przyjaciółkę, chłopaka, przejmuje się egzaminami i myśli o studiach. Problem w tym, że nie ma przyszłości. Wyszła z ciała poprzedniej Tevy, przejęła jej życie, a niedługo przejmie je kolejna Teva. Stanie się Szesnastką i jej szanse na wolną przyszłość przepadną. Nie chce do tego dopuścić, podobnie jak Piętnastka nie potrafi pogodzić się z tym, że jej życie się skończyło. Teraźniejsza Teva szuka sposobu na to, by zaprzestać rozdzielaniu, a poprzednia Teva zrobi wszystko, by wyjść z domu. Poprzednie wersje nie były zdolne zrobić nic, ale teraz ich sekret jest o włos od objawienia się światu. Co będzie z Tevami, gdy dowiedzą się, dlaczego tak naprawdę się rozdzielają? Byłam bardzo ciekawa fabuły. Pomysł wydawał mi się nietuzinkowy i świeży, więc byłam ciekawa, w jakim kierunku autorka go pociągnie. Nie mogę powiedzieć, że się zawiodłam, mimo że mogłoby być trochę lepiej. Podczas czytania brakowało mi trochę uczuć. Książka właściwie jest prosta, bez efektów zaskoczenia, ciągnie się cały czas tym samym, spokojnym rytmem. Autorka próbowała dodać nieco tajemniczości i zagadek, ale czy jej się udało? Jak dla mnie, mimo że podejrzewałam takie zakończenie, to na swój sposób było ciekawe. Starała się też oddać jakoś przejęcie bohaterki, przez co Teva stała się nieco przewrażliwiona i strachliwa. Właściwie nie ma się co dziwić, bo żyła wiedząc, że nie ma dla niej przyszłości. Jako osoba pisząca również wiem, jak trudno oddać jest uczucia tak, by zagrać czytelnikom na emocjach, a biorąc pod uwagę, że to debiut, to idzie przymknąć oko. Co jednak nie usprawiedliwia tego, że skoro to pierwsza książka, to warto by się trochę bardziej postarać. Jednak mimo tego jednego, choć rozległego, minusa jest parę plusów. To, o czym już wspomniałam, to oczywiście fabuła. Ponieważ była czymś, co było, przynajmniej dla mnie, nowe, to daje dużego plusa. Fajne było to, że Teva rzeczywiście szukała tego sposobu na zakończenie rozdzielania, a autorka jednocześnie nie zapomniała o Piętnastce. To co głosił opis – było w książce. Podobało mi się też, że bohaterowie byli prawdziwi, przejmowali się tym, czym przejmują się nastolatkowie. Narratorka jest tylko szesnastolatką, więc jej myśli naprawdę oddają jej wiek – nie ma wpychanych na siłę głębokich rozmyślań. Styl pisania jest lekki, a historia przyjemna w odbiorze. Jest świetnym wyborem, jeśli szukacie książki na dzień czy dwa, dla odstresowania lub, tak jak ja, macie przerwę po fantastyce. Recenzja pochodzi z bloga: blue-spark-books.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-05-2017 o godz 09:07 madziao dodał recenzję:
siostryczytaja.blogspot.com Eva, Teva i więcej Tev” opowiada historię dziewczyny, która co roku dzieli się na dwie osoby i tylko jej „najnowsza” wersja może prowadzić normalne życie (oczywiście do czasu następnego podziału), a reszta jest uwięziona w domu. Pomysł naprawdę oryginalny i ciekawy, akcja i bohaterowie są prości, ale w wypadku tej książki nie przeszkadzało mi to. Mimo, że całość „Evy, Tevy i więcej Tev” jest raczej nieskomplikowana, to niesie ze sobą rzeczy, nad którymi warto się zastanowić. Historia, którą możemy poznać w książce pokazuje, jak ważny okazał się sekret rodzinny, który matka bohaterki chciała chronić. Przez lata nie zamierzała opowiedzieć Tevom dlaczego się dzielą, kim jest ich ojciec. Ponadto nie pozwalała im wychodzić z domu, a tej, która przez rok mogła żyć jak każdy człowiek, zabroniła mówić o ich sytuacji innym ludziom. Szesnastka nie mogła się z tym wszystkim pogodzić, a w szczególności z tym, że sama ma tylko 12 miesięcy, bo potem zostanie uwięziona w domu. W tej bohaterce spodobało mi się właśnie to, że starała się temu zapobiec i sprzeciwiała się matce, chcąc też dowiedzieć się, co jest przyczyną tych podziałów. Podobnie jak Teva, w pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać, czy czasem ona nie ma urojeń i jej młodszych wersji tak naprawdę nie ma. Te przemyślenia sprawiły, że jeszcze szybciej i chętniej czytałam książkę, żeby w końcu poznać prawdę. Szczerze mówiąc, to z powodem podziałów autorka trafiła idealnie pode mnie, zważywszy na to, że interesuję się biologią. Chociaż wciąż nie mogę sobie do końca wyobrazić tego, jak wyglądał ten moment, kiedy ciało bohaterki się dzieliło. Swoim zachowaniem irytowała mnie Piętnastka, która na każdym kroku chciała dokuczyć Tevie, cały czas pokazywała, że jej nienawidzi. Oczywisty był powód tego, sama nawet to rozumiem, bo nikt nie chciałby być pozbawiony szansy na prowadzenie normalnego życia, ale jednak nie mogłam się przekonać do niej. Niechęć dziewczyny do Tevy skończyła się właściwie w momencie, kiedy doszło do tragedii… Zakończenie było dla mnie najgorszym elementem całej książki. Sama rozmyślałam nad tym, jak mogłoby to się skończyć i każda z moich wersji wydaje mi się lepsza niż to, jak naprawdę było. Żałuję, że wszystko nie wyjaśniło się w inny sposób, bo trochę się przez to zawiodłam. Jednak książkę czytało mi się szybko i przyjemnie i myślę, że warto po nią sięgnąć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-04-2017 o godz 19:58 Singielka xxo dodał recenzję:
http://intheheavenofbooks.blogspot.com/2017/04/52-recenzja-eva-teva-i-wiecej-tev-k.html Teva to z pozoru zwyczajna szesnastolatka. No i... piętnastolatka. Ogólnie Teva jest jakby w każdym wieku. Jak to możliwe? Dziewczyna raz w roku rozdziela się na dwie osoby. Główna bohaterka ma 16 lat. Lubi swoje "młodsze siostry", czy raczej „poprzednie wersje". Chociaż niektóre są naprawdę denerwujące. Piętnastka na przykład nie cierpi Szesnastki, gdyż mówi, że zabrała jej ona całe życie. Mama Tev zadecydowała, że każda aktualna wersja może przeżyć swój rok aż do rozdzielenia. Później nie może wychodzić z domu, aby nikt nie nabrał podejrzeń. Jednak Teva jest coraz starsza i po części zaczyna się buntować. Zbliża się moment jej rozdzielenia, więc dziewczyna robi co może, aby temu zapobiec. Po pierwsze stara się znaleźć inne osoby, które są w podobnym położeniu. Po drugie chce dowiedzieć się coś o swoim ojcu. Kim on jest? Gdzie on jest? Czy w ogóle o nich wie? Matka Tev nie chce o tym rozmawiać i Szesnastka zaczyna podejrzewać, że nie mówi im całej prawdy. Ma różne teorie na temat ich przypadłości. Jedna jest gorsza od drugiej... „Eva, Teva i więcej Tev” to debiut Kathryn Evans. Jak na pierwszą książkę, myślę, że naprawdę jej wyszła. Książka co prawda nie jest idealna, ale ma wiele zalet. Jedną z nich są bohaterowie książki. Każda Teva jest inna. Mimo tego, że powinny być takie same, cieszyłam się, że każda ma odrębny charakter, a mimo tego coś ważnego ich łączy. Jedna bawi się w detektywa, inna kocha się w pewnym chłopaku, a jeszcze inna siedzi całe dnie na schodach i zrywa z niej tapetę. Nie czułam miłości między bohaterami. Wydawało mi się, że dziewczyny bardziej walczą o swój honor niż o chłopaka. Opis i tematyka utworu bardzo mi się spodobała. Od razu zainteresowałam się tą książką i nie mogłam doczekać się, kiedy wreszcie będę miała czas na przeczytanie jej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-04-2017 o godz 16:44 ToriCzyta dodał recenzję:
Wasze życie jest normalne, chodzicie do szkoły, przeżywacie chwilę miłości i bólu, macie przyjaciół. To wszystko ma też Teva, jedna z Tev. Co roku w swoje urodziny jednak się rozdziela i powstaje kolejna, która zabiera jej dotychczasowe życie, wspomnienia. Stara zaś zostaje tylko cyfrą, na zawsze uwięziona w domu z pozostałymi, choć marzy o wolności. Przez wiele lat wszystko w tej rodzinie było sprawne, dopóki Piętnastka nie zaczyna się buntować, a sama Teva również nie chcę dopuścić do kolejnego rozdzielenia. Wtedy zaczyna się walka o normalne życie. Teva choć ma wiele w życiu to wie też, że ono zaraz może się skończyć. Zostanie na zawsze uwięziona w domu z mamą i młodszymi wersjami siebie, a to ją kompletnie nie zadowala. Nie potrafi przez to prowadzić normalnego życia, bo cały czas myśli o swojej przyszłości, a raczej jej braku. To kieruje nią, by coś zmienić w swoim życiu, raz na zawsze zaprzestać rozdzielaniu. Jest chyba jedyna, która myśli o tym na poważnie, razem ze swoją młodszą o rok wersją. Piętnastka to buntowniczka, po uszy zakochana w Olliem - chłopaku, którego musiała oddać, w dodatku stęskniona za najlepszą przyjaciółką - Maddy. Ona jako jedyna uwięziona w swoim domu nie chcę się poddać. Ollie to typowy chłopaka dla głównej bohaterki, choć my nie wiemy o nim za wiele, przez co nie czuć do niego przywiązania, bo nawet obecna Teva go nie ma. Jest z nim, bo tak, innego powodu nie widać. Nie da się wyrobić o nim żadnego zdania, bo za często to się nie pojawia. Nie jest jednak zbędny, bo jest wielką motywacją dla Piętnastki. Maddy na szczęście się pojawia i jej postać jest rozbudowana. Typowa przyjaciółka kujonka, którą naprawdę da się polubić! Przez swoją mądrość nie jest płytka, a przecież jak wiadomo z doświadczenia zawsze przyda się ktoś, kto pomoże oferując dobrą radę. Ambicje tej dziewczyny są wielkie, ale uzasadnione. Myślę, że każdemu przydałaby się taka przyjaciółka. Kathryn Evans zadebiutowała tą książką jako pisarka. Wiele z pierwszych książek autorów nie dorównuje jego późniejszym dziełom, więc w tej sytuacji nie mogę nawet ocenić czy jest lepiej czy gorzej, ale myślę, że tutaj nie jest to całkowicie konieczne. Autorka bowiem znalazła sposób by zainteresować nas tą historią od pierwszej strony, gdyż to, co się tam dzieję naprawdę wciąga. Pokazuje dziwną, wręcz nierealną sytuację, ale chodzi tutaj o coś więcej, o to, że boimy się kiedy ktoś nas nie zaakceptuje, boimy się wszystkich możliwych konsekwencji. Dla mnie książka miała dwie wady. Brak większej interakcji między Tevą i jej poprzedniczkami oraz brak rozdziałów z ich perspektyw. Nie wiemy o jej dzieciństwie za wiele, bo one ukrywają w dużej mierze te wspomnienia. Ogólnie rzecz biorąc książka jest ciekawa, bo rozgrywa się na pograniczu moich ulubionych gatunków, fantasy i młodzieżówek. W wielu chwilach jest normalnie i dopiero po chwili przypominamy sobie, że przecież jej życie wcale nie jest takie normalne. Serdecznie polecam tą książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-04-2017 o godz 21:01 To Read Or Not To Read dodał recenzję:
Pełna recenzja dostępna na: https://toreador-nottoread.blogspot.com/2017/04/poradnik-jak-sie-rozmnazac-jeden-z.html Czy ktoś kiedyś wyobrażał sobie swojego klona? Przyznajcie się, robił to pewnie każdy z nas. Posiadanie swojego odpowiednika, z którym można się zamieniać w szkole na czas sprawdzianów, wykorzystywać go do spławiania byłych chłopaków i konfundowania ludzi. Z jednym byłoby dobrze, z dwoma byłoby jeszcze zabawniej. Ale gdybyście co roku zyskiwali kolejnego swojego klona? Historia Tevy przyciąga uwagę i ciekawi czytelnika. Przez całą powieść zagadka jej przypadłości jest ukrywana, ale z każdą kolejną stroną dowiadujemy się nowych rzeczy i zbieramy poszlaki, dlaczego dziewczyna cierpi na tę „chorobę”? Czy to rak, czy to inne schorzenie? Dodatkowo podczas lektury kotłowały się we mnie różne sprzeczne emocje, między innymi frustracja. Odpowiedź na główną tajemnicę była tuż na wyciągnięcie ręki, ale bohater, który ją skrywał, nie chciał tak łatwo się podzielić wyjaśnieniem. Autorka stopniowo dawkowała napięcie, by w końcu zrzucić wielką bombę. Zakończenie spokojnie można było przewidzieć i tu też mam małe zastrzeżenie. Główny wątek wyrwany jest z tematów science-fiction i oczekiwałam, że w tę stronę zostanie od pociągnięty. Może dlatego dla mnie końcówka była zaskoczeniem, bo spodziewałam się czegoś właśnie takiego, a nie tego, co otrzymałam. Teva pierwszy raz rozdzieliła się w wieku trzech lat. Jednak jej cztero- i pięcioletniej wersji brakuje w naszym „domu wariatów”. Dopiero sześcioletnia Teva, czyli Szóstka, w nim zagościła, a potem co roku przybywała każda kolejna. Wszystkie nazywane są numerem, wskazującym na wiek, w którym nastąpiło rozdzielenie. I ten zabieg sam w sobie zasługuje na chwilę uwagi. Ósemka już na zawsze pozostanie ośmioletnią dziewczynką, nigdy nie urośnie, tak samo jak starsze wersje. Jednak oprócz zatrzymania rozwoju fizycznego, autorka zwróciła uwagę na inny aspekt. Jej bohaterki są na innych etapach mentalnych. To, co lubi Szóstka, nie zawsze będzie lubić najnowsza Teva. Piętnastka już na zawsze będzie w stadium dojrzewania, będą w niej szaleć hormony. A że to w tym wieku Teva zakochała się w swoim chłopaku, to jej piętnastoletnia wersja będzie pałać do niego większym uczuciem. Autorka pokazała, że ludzie na przestrzeni lat jednak się zmieniają. Inne rzeczy stanowią dla nich priorytet i inaczej odbierają świat. Jedyną prawdziwą wadą, jaką znalazłam, jest sama główna bohaterka. Niemiłosiernie irytująca i wkurzająca, przynajmniej tak działała na mnie. Zachowywała się jak człowiek-wieczny-okres. Zmieniała zdanie co pięć minut, płakała, uciekała z krzykiem, biegała od punktu A do punktu B i tak w kółko. Do tego jeszcze cały czas bawiła się obudową telefonu z taką częstotliwością jak Anastasja Steele przygryzała wargę i przewracała oczami. Kobieto, jak podejmujesz decyzję, to w niej powinnaś wytrwać dłużej niż na drodze od drzwi do bramy ogrodowej! Mój końcowy werdykt jest bardzo pozytywny. Książkę czyta się bardzo lekko i przyjemnie. Nie jest napisana w wybitny sposób, ale przez to lektura jest ułatwiona, bo nie używa się w niej trudnych, niezrozumiałych pojęć. Dodatkowo pomysł na fabułę na pewno się wyróżnia pod stertą różnych innych i zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że to powiew świeżości na rynku wydawniczym.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
09-04-2017 o godz 17:34 Agnieszka Deja dodał recenzję:
Teva cierpi na dziwną przypadłość. Raz w roku, w okolicy swoich urodzin, rozdziela się na dwie osoby. Poprzednie wersje jej samej nie dorastają, ale mieszkają z nią w domu. Każdego dnia dziewczyna musi udawać, że wszystko jest normalnie, a tymczasem świadomość, że niedługo ona sama też się rozdzieli i przestanie wychodzić z domu, a nowa wersja zajmie jej miejsce i zabierze dotychczasowe życie, motywuje ją do poszukiwania rozwiązania. Nie chce skończyć jak poprzedniczki – zamknięta w domu, bez przyjaciół, obserwująca z boku życie tej nowej... Tylko czy ktoś uwierzy w jej historię? Eva, Teva i więcej Tev Kathryn Evans to powieść młodzieżowa z pogranicza fantastyki i fantastyki naukowej. Główną bohaterką i narratorką jest szesnastoletnia Teva, kolejne wcielenie tej samej osoby. Poznajemy ją w momencie, gdy zaczyna się proces rozdzielenia od poprzedniczki. Teva jest inna niż Piętnastka i wszystkie poprzednie wersje. Po pierwsze jest bardzo zmotywowana, by poszukać rozwiązania swojego problemu. Z drugiej jednak strony nie zwierza się nikomu z tego, co ją dręczy, a sytuacja ta sprawia, że dziewczyna gubi się, kłamie, czuje się niepewnie. Nie umie już nawet rozmawiać ze swoją przyjaciółką. Jest pozostawiona sama sobie. Nie wiedzieć czemu, nie zdradza też matce, że jej poprzednie wersje są podłe, traktują ją jak wroga. Głównym wątkiem jest poszukiwanie rozwiązania na dziwną przypadłość Tevy. Dziewczyna sprawdza w Internecie, czy ktoś nie boryka się z podobnym schorzeniem, chce za wszelką cenę nie dopuścić do tego, by się ponownie rozdzielić. To jest jej priorytetem. Z drugiej strony musi udawać, że wszystko jest w porządku, okłamuje przyjaciół, żyje nieswoim życiem. Przez to wszystko zaczyna zawalać szkołę i tracić bliskich. Plusem pozycji jest na pewno fakt, że autorka nie powieliła postaci Tevy w sensie charakteru. Każde kolejne jej wcielenie różni się nie tylko wiekiem, ale też temperamentem, zainteresowaniami i dojrzałością. Nawet postacie, które dzieli tylko rok różnicy, mają inne charaktery. To dobrze, bo pokazuje, że człowiek się zmienia, ale też że nawet bliźniaki się od siebie różnią, nie są to kopie tej samej osoby. Świadomość tej nowej Tevy zna poprzednie wcielenia, ich wspomnienia, ale to całkiem nowy twór, który chce żyć własnym życiem. Eva, Teva i więcej Tev to dziwna książka. Początkowo wygląda jak fantastyka, potem czytelnik – a po chwili i sama bohaterka – zaczyna się zastanawiać, czy cała sytuacja nie jest tylko efektem wyobraźni dziewczyny, a może nawet rodzajem choroby psychicznej. Okazuje się jednak, że sprawa jest o wiele bardziej pokręcona. W pewnym momencie, gdy już zaczęło się wszystko wyjaśniać, poczułam się rozczarowana. Rozwiązanie przypadłości Tevy mnie nie przekonało, było dość naciągane. Trzeba jednak przyznać, że sam pomysł na tę chorobę był oryginalny i intrygujący. Jeśli szukacie książki młodzieżowej, która zaczerpnęła z fantastyki naukowej pomysł na fabułę, ale też nie zapomina przy tym o codziennych problemach nastolatki, możecie sięgnąć po Eva, Teva i więcej Tev. To książka, która wciąga, choć zakończenie może nieco rozczarować. Mimo wszystko pomysł na powieść jest niespotykany i chociażby dla niego można zaryzykować.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-03-2017 o godz 18:58 Klaudia Mordarska dodał recenzję:
Wyobraź sobie, że posiadasz klona. A właściwie to kilkunastu. Są Twoimi niemal identycznymi klonami, różnią się tylko wiekiem. Z jednej strony może mieć to swoje plusy: masz możliwość znajdowania się w kilku miejscach naraz, a nikt nie zauważyłby, że to nie ty. Ale na dłuższą metę? Co najmniej kłopotliwe. To ciągłe życie w strachu i ukrywanie prawdy o sobie i własnym, nieco przerażającym dziwactwie. Co powiedzą ludzie? Jaka będzie ich reakcja na taką anomalię? Do tej książki przyciągał mnie przede wszystkim dosyć oryginalny pomysł. Byłam zaintrygowana, bo zapowiadała się całkiem niezła historia i to w moich klimatach. Tylko czy spełniła moje oczekiwania? Spodziewałam się czegoś lekkiego i przyjemnego. Dokładnie to otrzymałam. Mogłoby się zdawać, że to zwykła młodzieżówka. W końcu posiada jej wszystkie podstawowe elementy: szkołę, miłość i multum problemów. Jednak wyróżnia ją dziwna przypadłość Tevy: tworzenie autentycznych klonów samej siebie, pomimo jej woli. To tak, jakby coś chciało wydostać się z jej wnętrza, a jedyną przeszkodą była skóra. Dosyć niepokojące, prawda? Akcja i wyścig z czasem gwarantowane. Bohaterowie byli w miarę dobrze wykreowani, chociaż w pewnych momentach sprawiali wrażenie lekko przerysowanych. Jedna z poprzednich wersji głównej bohaterki miała tendencję do irytowania mnie, ale za to autentyczną Tevę można było uznać za przyjazną i mocno zorientowaną na swoje cele, ale równocześnie nieco nieogarniętą. Najbardziej polubiłam Tommo. Miał w sobie pewien urok i ciepło. Mógł się poszczycić dosyć specyficznym poczuciem humoru, dzięki któremu odcinał się na tle pozostałych bohaterów. Wątek romantyczny został ciekawie skonstruowany. Autorka skupiła się na miłosnych perypetiach dwóch Tev, które zresztą pełniły jedną z najważniejszych ról w powieści. Nie ma się co martwić, nie spotkamy tutaj standardowego trójkąta, gdyż... serce każdej z nich wyrywało się do kogoś innego. Nie mogło obyć się bez komplikacji i wielkich nieporozumień, które skutkowały głębokimi konfliktami, zranionymi uczuciami i nie tylko. Dopiero na ostatnich stronach wszystko stało się jasne. Eva, Teva i więcej Tev to lekka i wciągająca młodzieżówka z ciekawym motywem w tle. Muszę przyznać, że zaintrygowała mnie Teva i jej wszystkie klony. W książce nie mogło zabraknąć akcji, ale również miłości. Może nie jest to nic wybitnego, ale pochłonęłam ją w bardzo szybkim tempie. Autorka całkiem dobrze poradziła sobie z tematem, pomimo kilku drobnych niedociągnięć w kreacji postaci. Jednak podobało mi się. Oryginalny pomysł zdecydowanie zapunktował. Jeśli szukacie czegoś na odprężenie, to ta pozycja będzie wprost idealną decyzją.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-03-2017 o godz 12:53 Kinga Recenzuje dodał recenzję:
Sięgając po tą książkę nie miałam bladego pojęcia, czego mogę się po niej spodziewać. Po raz pierwszy spotkałam się z tego typu pomysłem w literaturze i była to dla mnie kompletna nowość. Do lektury podeszłam z lekką rezerwą, nie mając wobec niej właściwie żadnych oczekiwań i... zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona. A ostatnimi czasy rzadko która książka potrafi to zrobić. Debiutancka powieść Kathryn Evans okazała się być powiewem świeżości pośród książek, jakie dane mi było czytać. Czymś nowym i zdecydowanie bardzo pomysłowym. Autorka odeszła w niej od utartych schematów i stworzyła coś nowego, co wciągało właściwie od pierwszej strony. Już sam fakt, że pomysł na fabułę był "inny" sprawił, że odczuwałam jeszcze większą przyjemność z lektury. Styl pani Evans ma w sobie coś, co sprawia, że książkę się wręcz pochłania. Strona za stroną, rozdział za rozdziałem i czytelnik nawet nie wie kiedy, a już przeczytał powieść. Oczywiście jest to plus. Można też zauważyć to, ile pracy zostało włożone w powstanie tej powieści. Da się odczuć to, jak napracowała się autorka i widać, że nadal musi ćwiczyć swoje pióro. Ale to po prostu kwestia wprawy i w cale nie wpływała na jakość lektury. Zdecydowanie warto tutaj wspomnieć o tym, że mimo, iż w książce rozwijał się wątek romantyczny, nie został wysunięty na pierwszy plan. Nie trzeba się więc martwić, że dostaniemy kolejną, pustą młodzieżówkę, w której to główna bohaterka będzie miała problem "Edzio czy Kubuś". Wręcz przeciwnie. Sam wątek został tłem dla powieści i rozwijał się bardzo subtelnie, stając się takim jej idealnym dopełnieniem. Jedynym, do czego mogłabym się tutaj doczepić, jest różnica jakościowa pomiędzy postacią głównej bohaterki, a bohaterami pobocznymi. A raczej poziomem ich wykreowania. Jak dla mnie można by jeszcze dopracować tych ostatnich, ponieważ wydali mi się strasznie nijacy w porównaniu z główną bohaterką. Mimo, iż występowali dość często, nie dowiedziałam się o nich prawie że niczego i trochę szkoda, bo dzięki nim historia mogła stać się jeszcze ciekawsza. Mimo drobnych zgrzytów i niektórych bardzo dziwnych momentów, całość wypadła dobrze, a nawet bardzo dobrze. Wciągnęła od pierwszych stron i była miłą odmianą. Moim zdaniem idealnie nadaje się dla kogoś, kto szuka czegoś "lekkiego" na spędzenie przyjemnego wieczoru z książką. Sprawiła, że z wielką chęcią sięgnę po kolejne książki autorki. Polecam każdemu :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Evans Kathryn

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Zabójcze lato Dawson Juno
4.2/5
27,49 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Wieczór filmowy Courtenay Lucy
3.6/5
25,99 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Super przypał Garrod Beth
3.5/5
25,89 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa This Girl Hoover Colleen
4.2/5
24,49 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Story of my life Opracowanie zbiorowe
3.3/5
23,09 zł
32,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Blizny van Smit Lucy
4/5
24,49 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Więcej niż słowa Kemmerer Brigid
4.3/5
27,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Slammed Hoover Colleen
4.4/5
24,49 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Wróć za mną Walters Meredith
4.6/5
27,49 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dziwna i taki jeden Brothers Meagan
3.6/5
31,49 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dziewczyny nie biją Easton T.S.
4.2/5
32,99 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Point of Retreat Hoover Colleen
4.3/5
24,49 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Do zobaczenia nigdy Lindstrom Eric
4.3/5
32,99 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Prawda o kłamstwach Darnton Tracy
3.3/5
26,99 zł
29,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Grzesznik Stiefvater Maggie
4.8/5
35,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Wszystko razem Brashares Ann
4.5/5
35,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Do zobaczenia w kosmosie Cheng Jack
3.8/5
24,49 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Czas wyborów Mathias Tracey
4/5
31,49 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Royce Rolls Stohl Margaret
3.3/5
27,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Wyścig śmierci Stiefvater Maggie
4.3/5
35,99 zł
39,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Miłość ze snu Keating Lucy
3.8/5
26,49 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje Podzieleni Shusterman Neal
4.7/5
35,49 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Save Us Kasten Mona
4.8/5
30,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Save Me Kasten Mona
4.3/5
30,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Słońce też jest gwiazdą Yoon Nicola
4.9/5
26,49 zł
35,00 zł
Cena Mój Empik: 22,49 zł
strona produktu - rekomendacje Save you Kasten Mona
4.5/5
30,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje W skali od 1 do 10 Scott Ceylan
4.0/5
22,49 zł
29,99 zł
strona produktu - rekomendacje Z głową w gwiazdach Bennett Jenn
4.8/5
26,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dzieci krwi i kości Adeyemi Tomi
4.9/5
27,93 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.