Etiuda zimowa (CD)

Wykonawca:
Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 25,99 zł

25,99 zł
Odbiór w salonie 0 zł
Produkt w magazynie Empiku
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny
Igor Herbut o płycie „Etiuda zimowa”:
 
„Kolędy i pastorałki to najpiękniejsze melodie tradycyjne, jakie istnieją. Ich ładunek emocjonalny, ich zdolność do przywoływania chwil i wspomnień, nie równa się żadnym innym pieśniom. Ich moc łączenia, tworzenia bliskości, otwartości - jest silniejsza od największej zimowej zamieci. Jeden z utworów specjalnie zaaranżowaliśmy w taki sposób, żeby słuchając go miało się wrażenie, że właśnie gromada kolędników weszła do domu, a chłopaki z zespołu zaśpiewali chóry! I to jak! Kiedy ludzkie głosy się splatają, zyskują niesamowitą moc.
 
Czerpaliśmy z wielu różnych tradycji z naszego kręgu kulturowego, sięgaliśmy po utwory z pogranicza kultur, wyrażające uniwersalne uczucia i emocje. Szczególnie w tym momencie dziejów musimy szukać tego, co nas łączy, a nie tego, co dzieli. Na naszej płycie znalazła się zarówno „Cicha noc” po polsku jak i jej wersja łemkowska „Tycha nicz”, bardzo zbliżona do wersji ukraińskiej, ale zupełnie inna w warstwie fonetycznej. Wystarczy ich posłuchać, żeby zrozumieć, że choć brzmią nieco inaczej, wyrażają tego samego ducha. Na płycie znalazł się także „Szczedryk”, który na Zachodzie znany jest jako „Carol of the Bells” i kojarzony jest głównie z jedną ze scen w filmie „Kevin sam w domu”. A przecież to tradycyjna ukraińska kompozycja - i na płycie nawiązujemy właśnie do niej. Opracowaliśmy także przepiękny, rozdzierający, a może nawet pozornie nieco mroczny, utwór po białorusku. 
 
Oczywiście sięgnęliśmy też do naszych najukochańszych polskich kolęd, ale w nich też staraliśmy się odkryć coś nowego. W warstwie aranżacyjnej - poszukiwaliśmy w kolędach duchowości, spokoju, ciepła. Próżno szukać na tej płycie saneczek i dzwoneczków z komputera. Również nasze cztery własne kompozycje na tej płycie (mroźna i przeszywająca „Etiuda zimowa”, minimalistyczne „Do świąt”, bitelsowski „Grudniowy” i delikatny „płatek”) są bardzo skromne i proste. Nie ma na tej płycie kiczu i komercji. Jest wewnętrzna siła i głęboka wiara w to, że nasze wartości kulturowe są tak silne, że przetrwają wszystkie zawieruchy. 
 
I jak to z LemON, powstała bardzo osobista rzecz… i spełniło się jedno z moich marzeń… Album, który brzmi… jak zima…”.

 

Tytuł: Etiuda zimowa
Wykonawca: LemON
Dystrybutor: Warner Music Poland
Data premiery: 2015-11-13
Rok nagrania: 2015
Producent: Warner Music Group
Nośnik: CD
Liczba nośników 1
Rodzaj opakowania: Digipack
Wymiary w opakowaniu [mm]: 125 x 7 x 140
Indeks: 18319613
średnia 4,6
5
176
4
17
3
10
2
3
1
9
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
129 recenzji
5/5
13-10-2015 o godz 08:03 przez: Agnieszka Nowaczyk
Wiem, wiem że to będzie cudowna płyta. Pierwszy raz w życiu recenzuję przed zakupem 😉
Proszę przeczytać opis Igora. Już słychać te dźwięki!
Czy ta recenzja była przydatna? 6 0
5/5
13-11-2015 o godz 18:45 przez: Jacek Baran
Nie da słowami opisać się uczuć towarzyszących słuchaniu tej płyty... Po raz kolejny wciskam "replay" i za każdym kolejnym razem coraz bardziej zatapiam się w te cudowne dźwięki i słowa... Czuję, że te święta będą magiczne.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
14-11-2015 o godz 23:06 przez: sali2004
Rok 2015 był w moim życiu rokiem pod znakiem Scarlett- wypełnione nią po brzegi, nie ubyło jej nawet po 11 koncertach, które dane mi było przezyć .
Kiedy Nam- fanom były delikatnie wyszeptane, przekazane jak najbardziej tajemniczo, informacje o powstawaniu czegoś nowego,innego, pełnego emocji nie spodziewałam się,że to będzie płyta zimowa, "świąteczna".
I kiedy już było pewne,czym zostaniemy obdarowani,pojawiła się euforia, radość.. Bez zastanowienia, od razu zamówiłam swój egzemplarz.
Oczekiwanie..
Jest! Do odbioru..
Odebrał ją dla mnie mąż.. Stanął w drzwiach,z uśmiechem na twarzy.. Gdzie jest, pytam z uśmiechem? - nie było- odpowiada.. Jak to? Nie!? Niemożliwe!!!!!
I śmiejąc się wyciąga szare,kartonowe opakowanie spod bluzy :)
Trzymałam ją w rękach przez 15 minut,zanim zdecydowałam się zajrzeć do środka.. To był moment kiedy zrozumiałam,że króliczka faktycznie lepiej gonić niż złapać:)
Nie wiedziałam jak jej słuchać..teraz? W listopadzie? Przecież śmieję się z wszystkiego co przed wcześnie pojawia się w mediach o świętach.. To nie ten czas, nie ten moment..
Zdecydowałam przesłuchać ją w skupieniu, tylko raz..
Krótko przed świętami zagości u mnie na dłużej :)
Nie zawiodłam się..
Klimatyczna. Przejmująca. Emocjonalna. Prywatna. Prawdziwa. Wyjątkowa. Rdzenna.
Dom przepełniony ciepłymi, pełnymi nadziei dźwiękami..
Nie zawiodłam się.
LemON mnie nie zawiódł.
Stworzył płytę, która pokazała jakimi wrażliwymi ludźmi są członkowie zespołu.
Podzielili się z nami- sobą.
Każdy z nas ma w życiu jakiś plan do zrealizowania, jeżeli wierzyć w karmę życia i w to,że tylko dojrzała dusza potrafi dzielić się dobrem i swoimi darami, talentami z innymi, dając przy tym tyle ciepła i radości to dusze każdego z zespołu LemON osiagnęły totalną mądrość życiową :)
Polecam Etiudę Zimową każdemu, który pragnie w świętach dojrzeć coś więcej niż komercję.
Byle do świąt... :):)



Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
13-11-2015 o godz 17:33 przez: Aleksandra Szymkiewicz
Chłopaki po raz kolejny pokazali klasę i swój wielki talent, który bez wątpienia posiadają. "Etiuda Zimowa" jest po prostu niesamowita. Dzięki wykonowi Igora dobrze nam znane kolędy odżywają na nowo, ale na płycie znajdują się również nowe utwory obok, których nie mogłam przejść obojętnie i już od pierwszego odsłuchu się w nich zakochałam. Jeśli ktoś się waha nad zakupem tej płyty to zupełnie niepotrzebnie, bo gwarantuję Wam, że jest warta każdego pieniądza. Nie zawiedziecie się! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
14-11-2015 o godz 23:07 przez: Ewelina Popielevkay
Uwielbiam to robić wieczorem, w słuchawkach .

To taki magiczny dotyk, który porusza mnie i każde zakończenie nerwowe w moim ciele...
Ten moment wyczekiwania.... I jest!
Ciszą mnie poraża.

Smakuje mandarynkami, otula ciepłem kominka, mogę zrzucić z siebie wszystko...
Tak potrafi tylko ONA.
Z nią ta zima nie jest mi straszna. Z nią przeżyję pierwsze takie święta... W końcu prawdziwe, wtulone, zasłuchane, bez fałszu i dzwonków.
W tym roku tylko ONA.
...

#etiudazimowa
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
12-11-2015 o godz 20:34 przez: polhub
..płyta na bardzo wysokim poziomie. Polskie kolędy w wykonanie zespołu LemON są przepiękne! Polecam
Zdrowych i Wesołych Świąt dla Zespołu oraz wszystkich Słuchaczy ;-)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
10-11-2015 o godz 14:17 przez: Madzena slizewska
To bedzie mega moc :) Tylko oni potrafia byc tak magiczni
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
5/5
20-11-2015 o godz 11:48 przez: Jovi
Etiuda zimowa. Zima, śnieg, święta. Mikołaj, prezenty, choinka. Radość czy to prawdziwa czy sztuczna, ale zawsze obecna… takie były moje pierwsze skojarzenia, gdy usłyszałam, że LemON wydaje płytę zimową/świąteczną… okej, ale czy to może się udać? – myślałam dalej. Teraz już się nie zastanawiam, już wiem. Tak, udało się! Ale zanim płyta… polecam zajrzeć do książeczki, ona pozwoli zrozumieć ideę, spojrzeć też na to wszystko oczami autora. Zresztą, nie tylko tu, ogólnie w płytach książeczka jest częścią tego co słyszymy w głośnikach, razem tworzą całość, a nikt nie powinien zadowalać się półśrodkami. Cała płyta jest świetnie zbilansowana. Przed pierwszym przesłuchaniem nie spodziewałam się, ze zima/święta mogą tak brzmieć. Tu grają nie tylko instrumenty czy głos, gra też cisza, której jest dużo pomiędzy poszczególnymi dźwiękami. Ta płyta jest taka, jakie ja zawsze chciałam ,żeby święta były, jakich mi brakuje . Bez zbędnego przepychu, kombinowania, sztucznych dodatków… tylko ciepło w sercu, uśmiech nawet delikatny, ale szczery. Spokój, wyciszenie… Ona przypomina to o co w tym czasie chodzi, o zrozumienie, posłuchanie innych, tego co mają do powiedzenia, czasem przymknięcie oka na niedoskonałości i wybaczenie. To kolejne dziecko LemONa które pokazuje jedno - że nawet znając całą twórczość LemONa, nie wiemy co zrobią dalej, jaka będzie kolejna płyta . To co ja w nich cenię najbardziej to nietuzinkowość i skakanie między szufladkami do których wszyscy chcą ich wpakować. Dlatego polecam etiudy słuchać i oceniać tylko przez pryzmat jej samej. Bo to nie kontynuacja, każda z nich stanowi inną historię, inny etap w historii zespołu.
Mimo, że ufam chłopakom w kwestii muzycznej całkowicie, to trochę bałam się ją odpalić, bo nigdy nie byłam przyjaciółką zimowych utworów, kolęd… z wyjątkami i tu LemON jakby wiedział, jakby czuł… mój numer jeden wśród kolęd jest aż dwa razy! „Cicha noc” i później napisana w języku łemkowskim „Tycha Nicz”. Ale włączyłam – przeszywający od czubka głowy, aż po same paznokcie u stóp dźwięk gitary – ciary jak na zawołanie, tak jest, to jest to! Odetchnęłam i słucham dalej, mroczna gitara, piano, głos, tekst wcale nie długi ale niosący trudną historię. Utwór się rozwija i mamy połamane klawisze na tle stworzonym z gitary i perkusji. Koniec, idziemy dalej i pierwsza z dwóch wersji ‘mojej’ kolędy.. „Cicha noc” którą jakby na nowo odkryłam, delikatna, z wyczuwalną nutą jazzu. Piękna, po prostu. Mizerna Cicha-kolęda która nie brzmi jak kolęda i to jest w niej genialne, bo ukazuje inne oblicze świątecznych utworów, nie tylko jako te śpiewane przy wigilijnym czy świątecznym stole, ale też doskonałe aranżacje muzyczne z pięknym tekstem.
„Szczedryk”- to utwór który od razu po pierwszym przesłuchaniu odtworzyłam jeszcze ze 4 razy i dopiero ruszyłam dalej. Niesamowity aranż, dynamika tego utworu oczarowała mnie od razu! W ciągu tych ponad 3 minut dzieje się tyle ile u niektórych zespołów na całych płytach. „W żłobie lezy” kolejna z ‘moich’ kolęd  Znowu delikatnie, bez przesady tutaj już czuć ‘kolędowy’ klimat.:) „Dobryj weczer Tobi” pierwszy wers, a moje oczy nagle stały się jak pięciozłotówki! Takiego góralskiego wydania się nie spodziewałam, także to kolejny numer z cyklu „LemON zaskakuje” . Igor mógł pokazać swoje góralskie pochodzenie i chórki bardzo na plus!
I teraz „Grudniowy” nawet jeżeli komuś nie pasuje do reszty bo jest ‘za lekki, za radiowy’ to ja pytam, a co w tym złego? „Zamiast podarków poproszę o cud? A kto z nas nie ma takiego ‘cudu’ o którym marzy w święta… mniej bardziej schowany.. ale zawsze jest. Na święta idealny i na płycie pełni jeszcze inną funkcję, moim zdaniem razem z kolejnym Płatkiem rozluźniają, sprawiają, że nie tylko słuchamy, ze wzruszeniem, smutkiem czy zadumą, ale też lekko kiwniemy głową, czy nogą podnosząc delikatnie kąciki ust, bo święta to przecież piękny, pozytywny czas. Posłuchajcie sobie go idąc ulicą pełną światełek,magia!
Po „płatku” klimat w sekundzie się zmienia, wraca cisza między dźwiękami, molowe, ciężkie dźwięki. „A u swiecie nam” to numer który bardzo chciałabym usłyszeć na żywo, dlaczego? Bo to co dzieje się ze mną słuchają audio jest nie do opisania, więc co by się działo live? Przedawkowanie emocji po jednym numerze, takie rzeczy tylko u nich… i gdy już myślisz, że to koniec, ze teraz znowu twoja kolęda na uspokojenie, nic bardziej mylnego. Ta wersja ukazuje całe piękno, czystość, magię i prostotę „Cichej nocy”. Jeszcze dodatkowo ta głębia głosu, delikatny pogłos… mam wrażenie, że jestem gdzieś w górach, w koło mgła, ta magiczna pierwsza gwiazda na niebie i delikatny wiatr niesie melodię „Tycha nicz”. Miłość od pierwszego usłyszenia. I od razu w głowie kolejne marzenie… usłyszeć właśnie „Tycha Nicz” na żywo, a podobno marzenia się spełniają .Od razu po niej wskakuje ostatni numer na płycie – „Do świąt”. Utwór który znałam wcześniej, ponieważ jest to pierwszy singiel z etiudy. Jednak po przesłuchaniu całości nabiera zupełnie innego wyrazu:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-11-2015 o godz 12:24 przez: Magda Skwarek
Przepiękny krążek zimowy..nie takie po prostu świąteczny, ale zimowy.
Etiuda, mająca prawdziwą i niepowtarzalną duszę została wykonana po cichu, nikomu nic nie mówiąc, aby nagle pięknego, szczęśliwego piątku 13ego ukazać się przed wiernym gronem fanów (i nie tylko!). I oczywiście od samego początku zrobiła furorę! Pokazała swój wewnętrzny spokój, ciepło, miłość.. i wiarę. Taka mała rzecz a tyle w sobie ukryła...odnajdziemy tam zimę: począwszy od samego oczekiwania na pierwszy płatek śniegu, aż do tych upragnionych Świąt Bożego Narodzenia , gdy wraz z najbiższymi dzielimy się miłością. Bo tak właśnie brzmi zima! Etiuda pierwsza ze wszystkich płatków śniegu! Taka skromna, jasna, bardzo osobista, piękna.
Etiuda Zimowa kryje w sobie tylko a może ,aż 11 utworów. Są to kolędy i pastorałki w języku łemkowskim, polskim, białoruskim i ukraińskim oraz własne LemONowe utwory.
Pierwsze miejsce na płycie zajmuje utwór o takiej samej nazwie- "Etiuda Zimowa". Utwór wspaniały.. taki melancholijny, trochę surowy, ale wykonany z miłością.. idealny do przesłuchania i przeżywania w chwilach zwątpienia.
Kolejne dwie to kolędy w języku polskim: "Cicha noc" oraz "Mizerna cicha". Kolędy z którymi każdy z nas jest związany emocjonalnie, bo kto ich nie śpiewał przy Wigilijnym stole?! Znamy je od dziecka a LemON pokazuje nam je całkiem z innej strony... z tej spokojnej, pełnej emocji nawet.
Zaraz za nimi jest piękna kompozycja Mykoła Leontywycza- "Szczedryk". Osobiście myślę, że ta piosenka jest jak najbardziej trafiona! „Вийди, вийди, господарю, подивися на кошару, там овечки покотились.." [tłum. “Wyjdź, wyjdź, gospodarzu,
popatrz na owczarnię, tam owieczki sobie chodzą.."] Owieczki ☺ ( dla niewtajemniczonych tak własnie nazywają siebie fani LemON). A wracając do samego utworu.. jest naprawdę wspaniały! natomiast ..wykonanie LemONa zdecydowanie bardziej mi się podoba od oryginału!
Kolejna jest moja ulubiona kolęda "W żłobie leży". Została ona przedstawiona całkiem inaczej, tak magicznie! Sam wstęp całkiem nie przypomina oryginalnej wersji i to jest właśnie cudowne, że tak niewiele a cieszy.. ale nie zmienia całej koncepcji utworu. Jak na razie jest to najlepsze wykonanie tej kolędy jakie kiedykolwiek słyszałam!
6 utwór to "Dobryj weczer Tobi". Jest to jedna z najpiękniejszych kolęd ukraińskich. Nie wiem jak inni, ale do mnie trafiła w całości! Jest przepiękna! Była ona również wykonywana przez zespół Enej.. aczkolwiek do ich występu się nie przekonałam (oczywiście nie chcę im tu ubliżać, grają równie wspaniale).
"Grudniowy" Achhh.. "...Co ludzkie staje się Boskie...." Jejku. Cudowny utwór. Taki uczuciowy, niezwykły, nostalgiczny. LemON jak zwykle nas zaskakuje i to bardzo pozytywnie! Tym utworem można się zachwycać i zachwycać! ♥
Kolejny jest już nam dobrze znany "Płatek". Opowiadający o miłości.. o ulotnej chwili w której nas zatrzymuje. Pokazuje nam to, czego nie dostrzegamy podczas świątecznej krzątaniny, to piękno i prostotę, która ukrywa się w płatkach śniegu, w nucie świątecznych kolęd. ♥
Numer 9 zajmuje kolejna przepiękna kolęda prawosławna o tytule "A U Swiecie Nam". Jest to jedna z najbardziej znanych kolęd tej religii. W trackliście jest jeszcze jedna kolęda- ukraińska "Tycha nicz". Odpowiednik polskiego "Cicha noc". Obie z nich są bardzo urzekające, wzruszające.. dające do przemyślenia.
I ostatnia nasza śnieżynka to wspaniałe "Do świąt", którego klip ukazał się tydzień przed premierą płyty. Utwór idealny, taki cichutki, uspokajający.. w sam raz na zimowe wieczory z kubeczkiem herbatki i LemONem.
Ach.. co by tu jeszcze powiedzieć?
Cała płyta przekroczyła moje oczekiwania. Sama okładka bardzo skromna, jasna. niektórzy mogliby powiedzieć bezsensowna, le w tej oszczędności jest coś urzekającego. Jest tam przedstawione więcej niż ktoś obie mógł wyobrazić. Są tam gwiazdki.. gwizdki wykonane z lalek- podobizn Igora, Kołacza, Rubensa, Walickiego i Harrego. Razem tworzą coś pięknego.. "..Zapach mandarynek, błyszczący papier.." Właśnie ta skromna okładka jest tym świątecznym papierem do pakowania prezentów. Sam papier coś pięknego, mamy z nim szczęśliwe wspomnienia, ale papier skrywa w sobie niespodziankę.. w tym przypadku całe 5 serduszek, które włożyli w te utwory chłopaki z LemON!!!
Jest to totalnie coś wielkiego! Nie ma słów, które mogłyby opisać naszą wdzięczność za kolejną niesamowitą płytę!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-11-2015 o godz 23:47 przez: Ewelina Se
Bardzo ładnie zaprojektowana okładka.
Zewnętrzna strona okładki jest biała w gwiazdki, ale gdy się dobrze wpatrzymy to w tych gwiazdkach ujrzymy lalki - pięciu wspaniałych artystów.
A w środku zima i wieje chłodem, ale jest też coś, co nas ogrzeje to krążek Etiudy zimowej.
Jedenaście pięknych utworów pastorałki, kolędy oraz własne LemONowe.
Zimowa płyta a przynosi nam tyle ciepła, radości i miłości. A to, że jest w czterech językach (łemkowskim, polskim, białoruskim i ukraińskim) pokazuje nam, że wszyscy jesteśmy równi, powinniśmy się kochać i szanować. Z książeczki dołączonej do płyty można się dowiedzieć jak powstał ten zimowy krążek, z skąd pochodzą Artyści i z jakich wywodzą się kultur. Jest bardzo ładnie opisana i ilustrowana. No i najważniejsze – zawiera teksty utworów, które można poczytać i pośpiewać.

Płytę rozpoczyna utwór tytułowy, który zaskakuje nas tekstem i muzyką. On krzyczy i woła, pyta i słucha. Smutny pełen uczuć i żalu. Muzyka jest surowa, mroczna, z rockowym brzmieniem coś jak śnieżyca i zamieć albo lawina spadająca z gór. Tego się nie da opisać to trzeba posłuchać.
Po burzliwych dźwiękach możemy się rozmarzyć przy kolędach – „Cicha noc” jedna z najbardziej znanych kolęd na świecie. Niesie nam spokój radość i miłość. Igor Herbut zaśpiewał tak delikatnie, że zastanawiam się jak On to zrobił. Dla mnie magiczny przekaz.
„Mizerna cicha” – polska kolęda bardzo delikatna i spokojna zmusza do refleksji, przemyśleń. Cudowny przekaz pachnący świętami.
„Szczedryk” moja ulubiona ukraińska szczedriwka , kocham ten kawałek jest piękny, zapowiada dobry i obfity rok. Jest to piosenka dobrych życzeń. Wasze wykonanie podoba mi się najbardziej a przesłuchałam wiele interpretacji w różnych językach.
„W żłobie leży” – polska kolęda tekst dobrze znany bardzo ładna aranżacja plus piękny instrument głos.
"Dobryj weczer Tobi" bardzo ładny przekaz muzyczny i wokalny, wspaniały męski chór. Można poczuć magię świąt i taką wewnętrzną radość z Narodzenia Pana.
„Grudniowy” piękny utwór muzyka genialna, fantastyczna zapiera dech w piersiach nie da się jej opisać a tekst, o świętach, marzeniach, taki prawdziwy. Tyle w nim ciepła i miłości. Dwoje kochających się ludzi, którzy nie pragną niczego prócz siebie. W tym utworze miłość jest cudem.
„Płatek” znany jest w drugiego krążka grupy, czyli „Scarlett”. Zimowy utwór opowiada o tęsknocie braku ciepła, mroźnej i śnieżnej zimie. „Płatek” szuka takiego samego płatka a gdy go znajduje, chce go mieć już zawsze przy sobie. Nikt nie chce być sam i każdy chce być kochany.
„A u swiecie nam” - kolęda prawosławna smutna, ale piękna, bo o Narodzeniu Pana. Bardzo dobre wykonanie muzyczne i wokalne. Igor Herbut kolejny raz zaczarował mnie swoim głosem. Zaczął bardzo delikatnie, po czym wzmocnił i zakończył delikatnie. Prawdziwy przekaz tej kolędy. Po prostu cudowna.
„Tycha nicz” – bardzo podoba mi się to wykonanie. Piękna magiczna niosąca pokój całemu światu.
„Do świąt” –Przepiękne słowa, takie o niekończącej się miłości. Melodia - taka kraina łagodności. Cisza- cudowna - magiczne brzmienie. A cały utwór jest jak marzenie.

Igor Herbut ma przepiękny głos a to najpiękniejszy instrument. On i fortepian to magiczny przekaz.

Zachęcam do posłuchania tej płyty Jest naprawdę zimowa, ale ogrzewa serca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-11-2015 o godz 22:17 przez: angela
Nowa płyta LemONa to taka zimowo-świąteczna opowieść... O tym jak brzmi zima, o nastroju panującym w tym szczególnym okresie, o atmosferze Świąt, o tym jakie one są lub powinny być. Pomimo, że jest dopiero listopad i do tej pory denerwowały mnie reklamy Świąteczne, wcześniejsze ozdoby, itd., to dzięki tej płycie zmieniłam podejście do tej kwestii, zaczęłam o tym myśleć inaczej, jak widać wszystko zależy od podejścia i "Etiuda zimowa" pozwala na taką refleksję :) Na nowym albumie zespołu LemON jest wiele emocji, są zmiany nastroju... Przede wszystkim jest ciepło, miłość, delikatność, spokój, ale pojawia się też czasem groza, niepokój, "zamieć" - jak to w zimie bywa. Bo taka właśnie ona jest - na pierwszy rzut oka przygnębiająca, smutna, z niskimi temperaturami, ale przecież gdy owiniemy szyję szalikiem, cieplej się ubierzemy, wypijemy coś ciepłego, odkręcimy kaloryfer albo damy sobie wzajemne ciepło, zrozumienie, swoją obecność to wtedy jest zupełnie inaczej :) Taka właśnie jest ta płyta... różnorodna, ale harmonijna. Po zamieci, niepokoju, na ogół przychodzi spokój... Na płycie znajdują się własne utwory zespołu oraz kolędy i pastorałki i naprawdę nie ma na niej przypadku. Żaden utwór nie znalazł się tam przypadkowo... Każdy ma jakiś cel, każdy jest wyjątkowy... Dla mnie te 4 własne kompozycje układają się w pewną historię, kolędy też są ze sobą powiązane... Według mnie takim motywem przewodnim jest to, że w ten szczególny czas, w Święta Bożego Narodzenia może zdarzyć się wszystko, mogą się spełnić nasze marzenia, nawet te, które wydają się nam niemożliwe do zrealizowania... W Święta dzieją się cuda, więc i nam taki się może przydarzyć :) Nie są najważniejsze prezenty materialne, dużo ważniejsze jest to, czego kupić nie można. To, co możemy dać sobie wzajemnie, a czego często nie robimy... A jeśli już kupujemy prezenty to warto, żeby były komuś podarowane nie z powodu tradycji i "bo tak wypada", ale dlatego, że po prostu chcemy sprawić przyjemność drugiej osobie :) Ważne jest także to, co możemy dać sobie samym... Święta to czas refleksji, miłości, ciepła, troski o innych i siebie - w tym czasie takie rzeczy są dużo częstsze i to jest szansa do refleksji i ewentualnej zmiany. Fakt, że w Polsce już w listopadzie zaczyna się nawiązywanie do Świąt pomaga w tym, przypomina nam o czymś ważnym, pozwala się przygotować. Kolędy w wykonaniu LemONa brzmią zupełnie inaczej... Niby znane i każdy wie o co chodzi, a jednak ja dzięki tym wykonaniom lepiej zrozumiałam ich sens i bardziej wczułam się w treść, byłam w dużym szoku, że melodia pewnej kolędy jest tradycyjna, bo dla mnie zabrzmiała zupełnie inaczej... :) Polecam płytę z całego serca, wszytkim! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-11-2015 o godz 10:01 przez: Aleksandra Dutkalska
Podczas przesłuchiwania płyty towarzyszyło mi bardzo wiele dobrych odczuć i dobrych emocji. Rozpoczął się proces rozmyślania, w którym przewijało się wiele obrazów dotyczących świąt, w szczególności sposobu ich spędzania. Widziałam rodzinę w komplecie, pogodzoną i dającą sobie wiele miłości, bijącą ciepłem i tak dobrą i pozytywną energią, że udzielała się ona wszystkim. Był śnieg, była choinka,było kolędowanie, była ogromna radość z samego ich bycia. Zdałam sobie dzięki temu sprawę, że do tej pory święta spędzałam, nie tak jak sobie je zawsze odtwarzałam w marzeniach - stąd może za nimi nie przepadałam. Dzięki płycie, dźwiękom i melodiom na niej zawartym, pierwszy raz od dawna poczułam chęć tego, by nadeszły, by spadł śnieg. Pierwszy raz nie mogę się doczekać białych świąt. Ta płyta emanuje ciepłem, jest kojąca, wycisza, daje wiele radości i otuchy, poczucia bezpieczeństwa. Całkowicie pochłania słuchacza, przenosi do jakiś dziecięcych marzeń i wspomnień właśnie z tego jednego okresu. W pewien sposób jest ona sercem i duchem świąt, oddaje ich całkowity klimat. I o to chyba właśnie w tym chodzi, cała magia, urok i czar etiudy zimowej to oddanie części serca każdego z chłopaków. Każdy z nich pokazał w niej jak spędza święta i czym dla niego są, jak ważną i cudowną porą roku może być zima i to się czuje w każdym z numerów i przeżywa się je razem z nimi. Nie trzeba jej bronić, robi to sama. Jej siłą jest to, że jest prawdziwa, nie ma w niej fałszu, tylko szczere i pełne przeżyć uczucia. To 11 utworów, które dają niesamowitą dawkę pozytywnych i najpiękniejszych uczuć. Wszyscy Ci, którzy zdecydowali się na jej zakup stają się jedną rodziną, bez konieczności poznania się. Etiuda zimowa jest właśnie taką jedną wielką rodziną, przy jednym stole, przy wspólnym kolędowaniu, łączy, nie dzieli, dlatego warto ją mieć. Ci którzy uwielbiają zimę, święta, będą zachwyceni, będą mieli szansę przeżyć jeszcze mocniej to co kochali, a dla tych którzy nie byli fanami tej pory, dzięki etiudzie zimowej gwarantuję, że tak jak ja, spojrzą łaskawym okiem na ten czas i zmienią całkowicie swoje zdanie wraz z podejściem do tej cudownej chwili jaką jest Boże Narodzenie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-11-2015 o godz 18:54 przez: zuziasznad
Recenzja nowej płyty LemON "Etiudy zimowa":
1.Magia... Po kilku pierwszych dźwiękach czuje ziemię. Zaczynam mi się wydawać, że za oknem zaczyna padać śnieg, na dworze robi się ciemno, czuję ciepło domu rodzinnego, nagle w powietrzu zaczyna unosić się zapach mandarynek i igliwia z choinki. Mama piecze pierniki, na ulicach tworzy się niepowtarzalny klimat, wszyscy ludzie zaczynają być dla siebie mili, pokazują, że nie zawsze muszą być dla siebie wrogami, pokazują ze jednak potrafią kochać. Dziękuję Chłopaki za to uczucie kiedy słucha się waszą płytę.
2. Po ciężkim dniu również warto ją sobie włączyć ponieważ rozwinęła i stawia na duchu (w szczególności "Grudniowy" słowami: "opłaty serca złamane skruszone poskłada co ludzkie staje się boskie to już..."). Zaraz odchodzą w niepamięć negatywne uczucia i wspomnienia.
3. Tradycyjne kolędy zmieniają się w zupełnie nowe, są jeszcze bardziej cudowne i magiczne w dodatku są w kilku językach : polskim, łemkowskim, białoruskim i ukraińskim.
4. Po kilku sekundach ja czuć, że to nie jest zwykła płyta, ale płyta o zimie stworzona przez niezwykłe osoby.
5. Pokazuje piękno zimy i świąt.
6. Jestem pewna, że zima z "Etiudy zimową" będzie bardziej zimowe niż te dotychczas.
7. Skłania do refleksji na temat świąt i zimy.
8. Pokazuje muzykalność Chłopaków z LemONa.
9. Pokazuje ich prawdziwe serca.
10. Ukazuje uczucia towarzyszące każdemu w święta.
11. Tworzy nastrój jak gdyby była przy tobie cała rodzina, dzieląc się ze wszystkimi opłatkiem i śpiewając kolędy(oraz czekając jak ktoś w pierogach z makiem znajdzie pieniądz czy stłucze bąbkę :)). Słuchając niektórych melodii czuję również gwar i zamęt towarzyszący przy przygotowywaniu świąt.
12. Dzięki książce można dowiedzieć się kilku ciekawostek o obchodzenia świąt przez Łemków oraz poznać uczucia jakie towarzyszyły Twórcom przy przygotowywaniu płyty.
13.Kto nie posłucha ten nie poczuje i nie usłyszy tej magii, gorąco zachęcam.
14.Mam nadzieję, że ktoś spróbuje miesiąc wcześniej poczuć magię świąt. :)
15.Jeszcze raz dziękuję Twórcom tej przepięknej płyty. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-11-2015 o godz 21:16 przez: a_izuu
Biało, zimno, ciemno...
Zimno, ciemno..
głucho.

I nagle coś co mrozi...
Wiedziałam, jak postąpić z poprzednią płytą, ale co zrobić z Tą? Jak wsłuchać się w Etiudę? Jak połknąć zimę? Jak ją poczuć?
Otworzyłam okna.. zawiązałam oczy. Włączyłam - niech każdy zmysł chłonie. Czułam zimno, mój oddech, serce gdzieś pod skórą i piękno zamrażające..
Płyta o świętach, cieple, o zapachu manadarynek, o religii, o szczęściu.
Pomyślałam, że tytuł płyty kojarzy mi się z Dickensem i jego opowieściami, z tym, co choć złe, musi stać się dobre... szukałam kogoś i czegoś we wszystkich tych melodiach, w ciekawie zaaranżowanych kolędach, które przeważnie śpiewam w kościele.
Mimo optymizmu jakim tchnie Etiuda, mimo ciepła jakie wbrew pozorom daje to zimno, te sukienki w które ubiera się Etiuda, kry, drzewa.. robi mi się smutno. Mrużę oczy, bo ja w całym tym blasku świec, wśród lejącego się przepychu w mikołajowych zoo, zapachów jedzenia, widzę to czego już nie ma i nie będzie, tych których nie ma... I przypomina mi się mały chłopiec - Tim* , przede wszystkim szczęśliwy, choć umierający.. . I taka jest dla mnie ta płyta, jest wspomnieniem, jest przypomnieniem o tym, co ważne, o rodzinie, miłości, przyjaciołach, o cieple, którego brak. Wzrusza, ale cwanie mrozi łzy, bo koi, dzwonkami, szmerami, stukotami, melodyjką, szczebiotem wszystkich er... daje nadzieję, że ludzie rozpalą w sobie miłości i ciepło dla innych.
Można rozwodzić się nad słusznością i jej powodzenniem, jedno jest pewne, nie trafi na półkę do innych kolędowo/świątecznych płyt z gazet i dodatków.
Miło będzie zaprosić Was do rodzinnego domu na Wigilię.
Przypomnicie mi to wszystko o czym powinno się pamiętać. To co ludzkie, stanie się boskie, przy niemym lesie, ciszy i spokoju, oddechu Duchów Świąt. Przy kominku będzie miło, spojrzę - ile chwil się już skończyło.
Po głosie tym wciąż drży powietrze..
Biało i zimno, cały rok.
Ja po porostu potrzebuję porządnie zmarznąć.
Jak tu.

*Tim Cratchit - bohater "Opowieści Wigilijnej" K. Dickensa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-11-2015 o godz 12:32 przez: Dorota
Kiedy chcesz przekazać swoje uczucia, nie ma lepszego sposobu niż słowa zawarte w melodiach, emocje z nią związane. Każdy chyba posiada swój ulubiony utwór, który wywołuje uśmiech na twarzy lub przypomina o smutku, lęku czy żalu, który siedzi gdzieś głęboko w nas. Zima to taki okres kiedy te nasze leki, budzą się na nowo, chociaż czy tak do końca jest? Nie wiem, być może człowiek w obawie przed tym czego się najbardziej boi, tworzy własną skorupę, jednak ona wcześniej czy później pęka... Zima to nie tylko smutny okres, to czas w którym możemy oddać się naszym przemyśleniom i nie tylko... Małymi krokami zbliżamy się do Świąt, dni gdzie możemy dzielić wspólne chwilę z naszymi bliskimi. Dla mnie to wyjątkowy okres i jestem przekonana, że dla każdego z nas osobna także, bo nie ma nic bardziej piękniejszego niż Wigilia... Cofnijmy się troszkę wcześniej, zawsze przed świętami towarzyszy nam gorączka, przygotowania potraf, ubierania choinki, czy te wieczne dylematy co podarować bliskiej osobie na gwiazdkę, a przecież wystarczy obecność, bo nie ma nic gorszego od samotności... Kiedy chce zapomnieć o całej gorączce, zaczynam śpiewać kolędy, uwielbiam je bo to one oddają prawdziwe emocje związane ze świętami. "Kiedy śpiewasz, jesteś bliżej Boga" to piękne słowa i ja się podpisuje pod nimi całym swoim sercem. Ap ropo serca to właśnie przez nie został stworzony album "Etiuda zimowa" chłopcy po raz kolejny pokazali swoją emocjonalność bo "to co najpiękniejsze jest niewidoczne dla oczu". Słuchając ten album czuje to wszystko co zawarłam w całym moim wpisie tutaj umieszczonym, który mimo wszystko jest bardzo nieogarnięty... Nie lubię się obnażać ale niektóre bodźce nie pozwalają inaczej. Tak właśnie działa muzyka zespołu LemON, ten album. Jeżeli jeszcze się zastanawiasz czy warto poświęcić swój czas aby posłuchać tego albumu (bo przecież na pozór wiele jest świątecznych krążków) zamknij oczy i zaryzykuj, poczuj etiudę zimową...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-11-2015 o godz 17:44 przez: Aneta Wysocka
Kiedy jakiś inny zespół zapowiedziałby płytę zimowo-świąteczną wyobrażałabym sobie ją jako kolejną nagraną "na jedno kopyto", przerobioną komputerowo, bez klimatu, bo przecież samo śpiewanie o Świętach do muzyki w najprostszej formie i wstawienie sztucznych efektów na pewno go nie tworzy... Ale kiedy LemON napisał, że stworzyli taki krążek nie miałam nawet przez chwilę wątpliwości, że to będzie coś innego, specjalnego, magicznego. Oni chyba nie potrafiliby stworzyć czegoś takiego samego jak wszyscy... Moje zaufanie do chłopaków nie zawiodło. Kiedy pierwszy raz włożyłam "Etiudę Zimową" do odtwarzacza zamknęłam oczy, poczułam jakbym przenosiła się do innego świata... i więcej nie pamiętam. Wiem, że znajdowałam się nagle gdzieś wśród śnieżnej zamieci, potem w ciszy siedziałam samotnie w kącie zatapiając się w myślach, a następnie przy ciepłym ogniu uśmiechając sama do siebie, może do kogoś, nie wiem... I tak targała mną z miejsca na miejsce... Budził się we mnie raz niepokój, raz wiara, raz melancholia, raz radość. Ona jest taka jak zima, jak Święta - cicha, spokojna, refleksyjna, ale jednocześnie pełna nadziei i ciepła. Magiczna i prawdziwa. To niesamowite ile różnych emocji jest na niej zawarte... Nie jest to płyta tylko na sezon grudzień-luty i chłodne, śnieżne dni, bo mimo że zima na dworze się kończy, nieraz pojawia się ona nagle w naszych sercach, a wtedy te jedenaście utworów z "Etiudy" są wyśmienitym lekarstwem.
Mogłabym pisać o niej godzinami, tyle ona wyraża, jednak nie ma to sensu, bo każdy będzie ją odczuwać na swój sposób i o to chodzi przecież. Każdy człowiek choć z odrobiną wrażliwości może ją zrozumieć, o ile tylko zechce i się na nią otworzy. Bo to jest płyta do wysłuchania, a nie przesłuchania, ale warto to zrobić, uwierzcie mi. Nie dostrzegajcie w ciszy nudy, posłuchajcie ile ona ma do przekazania, bo najczęściej ma najwięcej...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-11-2015 o godz 14:20 przez: Malwina Zukowska
Przed wysłuchaniem "Etiudy zimowej" zadałam sobie pytania: czy możliwe jest,by muzyka pozwoliła nam poczuć i zobaczyć zimę? czy możliwe jest,by zima mogła nas chłodzić i rozgrzewać jednocześnie? - przecież to sprzeczne...
Po wysłuchaniu nadszedł moment refleksji... przecież zima to nie tylko mróz i zamieć,nie tylko skrzypiący śnieg pod nogami,czy też radosny okres w oczekiwaniu na święta, mikołaja i prezenty.To coś więcej....
Jest trochę jak kryształ lodu -zimna,obca,przezroczysta a zarazem delikatna,niewinna,dźwięczna,pozbawiona skazy, krucha... i tu oprócz jej piękna dostrzegamy też smutek.Przypomina nam o tęsknocie i przemijaniu (przecież zima kiedyś się skończy a lód roztopi, kiedyś ktoś był przy nas a teraz go nie ma),o tym,że wbrew pozorom wszystko ma swój początek i koniec.Choć swoją surowością "mrozi" krew w żyłach z każdym kolejnym dźwiękiem otwiera się przed nami uchylając swoje ramiona, jakby chciała nas objąć i przytulić.Doświadczamy tego nie tylko poprzez kolędy czy świąteczne utwory,które słyszymy,nie tylko poprzez uczucia i emocje jakie im i nam towarzyszą,ale też dzięki instrumentom, których ciepło przeplata się z chłodem zimy.Każdy ich dźwięk jest jak kubek ciepłego mleka,jak rękawiczki,które ogrzewają zmarznięte jak lód dłonie, jak każdy pojedynczy promyk słońca,który przedziera się przez skórę i rozgrzewa od środka...
Stwierdzam,że jest to jedyna płyta zimowa - nie świąteczna - jaką znam,i która tak doskonale obrazuje istotę zimy.Nie można przejść obok niej obojętnie..tak po prostu odsłuchać i odstawić na półkę...nie da się!!! Polecam ją każdemu bez wyjątku! Każdemu,kto chce usłyszeć,zobaczyć i poczuć zimę trochę inaczej...sercem.... ‪
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-11-2015 o godz 23:38 przez: Natalia Barbarska
Płyta jesli chodzi o wyglad bardzo ... ale to bardzo orginalna :) (wiem mam ja w domku) jesli chodzi o muzykę zawarte w płycie teksty itp. Teraz zacznie się prawdziwa przygoda ...
Zaczyna się niepewnie... lecz bardzo ciekawie ... cicho oraz skromnie ... tęsknota? Nie wie nikt.
Później cicha noc ... Która wcale nie była azvtaka cicha ... była wyrazna ... piękna i orginalna zaspiewana w inny sposób niż sobie można to wyobrazić :) ... obok niej Mizerna cicha... czemu mizerna? Moim zdaniem to jednak dobre określenie nutka za nutką. .. dźwięk za dźwiękiem ... genialnie . Szczedryk tradycyjny jednak wpada już w inne klimaty..nabiera tępa ... jest w pięknym języku. ..może nie jest to ,,typowa polszczyzna,, ale da się ja zrozumieć i rozmarzyc ...W żłobie leży .. tu brakuje komentarza który opisał byla to co czuję ... Dobryj... wieczer Tobi podoba mi się że nabiera słowiańskiej duszy... poprawia nastrój nabiera barw nie tylko białych jak śnieg ... ale też tych z choinki (wiadomości choinka jak choinka musi być kolorowa :) ) Grudniowy wraca do rzeczywistości ... wszystko nabiera istnienia ... żyje.. Płatek jest nam już znany no nic dodać nic ująć ... A u świecie nam jak i Tycha nicz powala po prostu... pasuje i wyróżnia się... na koniec Do świąt juz znane nam no co tu powiedzieć... piano ,las ,drzewa,snieg , szron , biel wszystko ma cel... O wszystko stara się dążyć ...do swiat niedługo a do takiej "Do swiat" tylko przed oknem .. trzymają kakao ciepłe o smaku mocnej czekolady ... cudne. I niezapomniane .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-11-2015 o godz 23:40 przez: Zuzab6
Pierwsze minuty jak tradycyjna polska zima. Zaskakuje niezależnie od tego czy przyjdzie w Październiku, Grudniu czy w...Kwietniu. Kiedy już media przestaną rozgłaszać "Zima zaskoczyła Polaków" następuje cisza, biel i pozorny spokój, stabilizacja. Pozorny, bo nieraz "w środku zimy" zamiast oślepiającego puchu widzimy kwitnące róże. Niejednokrotnie nagle z pozoru stała już warstwa śniegu w ciągu paru godzin podwaja swoją wysokość. Ale "Etiuda zimowa to nie tylko skrzypiący śnieg, szron na oknie czy ciepło kominka to także zaplątane światełka, zapach choinki i lukier na piernikach. No i wreszcie "Etiuda zimowa" to też (a może głownie) Boże Narodzenie! *bo jakby ktoś zapomniał to w te jedne z ostatnich dni Grudnia świętujemy narodziny Zbawiciela ;) *. Album zimowy LemON to coś dzięki czemu zimę poczujesz nawet w Maju (no chyba, że naprawdę masz ten zaszczyt śnieżnej wichury za oknem :P wtedy... etiuda może jedynie sprawić, że nie będziesz tak narzekać a nawet zaczniesz odliczać dni do świąt ;) )
Nie wiem czy "Etiuda zimowa" spodoba się każdemu, ale chyba warto zamiast (czy pomimo ;) ) typowych składanek kolęd zaopatrzyć się bądź kogoś w coś co swoją "zawieruchą zimową" porwało tak wiele kultur, tradycji i języków i tyle zwyczajnie pięknych myśli. Warto wspierać ludzi, którzy mimo "wielkiego świata" dalej pamiętają o wrodzonych zwyczajach i Bogu.

Nawiązując do tego co możemy usłyszeć na płycie i odnośnie tego co dzieje się ostatnio na świecie..."Zamiast darów proszę o cud"...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-11-2015 o godz 17:24 przez: lunariene
Słyszeliście już nową płytę zespołu LemON ? część z Was myśli: no płyta jak płyta – nic nadzwyczajnego - Proste dźwięki, proste słowa nic ponad to. A jednak jest w niej coś innego , magnetycznego , wręcz magicznego. Jej piękno i urok tkwi w prostocie słów, melodii, uczuć i emocji. Zapewne każdy z Was zastanawiał się będąc dzieckiem (a może nadal to robi):
Jak głośny jest pierwszy przymrozek?
jak brzmi spadający śnieg?
jak cicha jest noc pokryta śniegiem ?
jak dźwięk wydaje zamarzająca woda?
jak brzmią promienie słoneczne odbijające się w soplach lodu ?
Tym właśnie jest Etiuda zimowa: zamiecią śnieżną, pierwszymi promieniami słońca odbijających się w soplach lodu, iskrzeniem światła na białych polach, skrzypieniem śniegu pod butami, mroźnym podmuchem wiatru na policzku. I jak gruby szalik od babci, otula też nasze serce ciepłem mówiącym: to ciepło pokaże Ci piękno zimy. Ta płyta ,Jest portalem do innego świata,jak stara szafa do Narnii. Jest jak gorąca herbata z miodem w mroźny dzień - rozgrzewa serce i duszę, łagodzi dreszcze rzeczywistości, uprzyjemnia najgorszy dzień a co najważniejsze – genialnie smakuje, najlepiej w domowym zaciszu, najlepiej nocą, najlepiej z kimś kochanym.
To płyta z rodzaju tych, które się kocha albo nienawidzi , ja ją pokochałam. Czas na Was.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego