Echo przyszłych wypadków. Trylogia Licaniusa. Tom 2 (okładka zintegrowana)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 52,09 zł

52,09 zł 69,90 zł (-25%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

W związku z dużą liczbą zamówień, nie gwarantujemy dostawy produktów z oferty Empik przed Mikołajkami. Przepraszamy.
Zamówienia od innych firm, sprzedających na Empik.com, są realizowane na bieżąco. Pamiętaj, że zakupy od ręki zrobisz w salonach Empik!

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny
Mniejsze zło i większe dobro. Dwie najbardziej niebezpiecznie rzeczy na świecie.

Bitwy o Ilin Illan i Tol Shen uświadomiły ludziom, że Bariera nieuchronnie słabnie. Jeśli padnie, nastanie świat "bez" - bez radości, bez życia, bez światła i nadziei a istnienie tych, którzy przetrwają stanie się pasmem nieskończonych cierpień. Przeciwnik wciąż kryje się w Talan Gol i czeka na właściwy moment, by uderzyć z całą mocą. Zamiast działać, Rady Starszych prowadzą wewnętrzne rozgrywki. Davian musi stawić czoła ich krótkowzroczności, co samo w sobie jest już zadaniem trudnym. Jeszcze trudniejsze wydaje się stawienie czoła własnej przeszłości - pełnej krwi, śmierci i kłamstw. Na ołtarzu tej powinności złożył już przyjaciół, teraz przyjdzie mu, być może, złożyć własne szaleństwo. Nie jest to jednak cena, której nie zapłaci w chwili ostatecznej próby. Gdy powstaną Cienie i przebudzi się Ciemność.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Echo przyszłych wypadków. Trylogia Licaniusa. Tom 2
Seria: Trylogia Licaniusa
Autor: Islington James
Wydawnictwo: Fabryka Słów Sp. z o.o.
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-10-27
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 208 x 60 x 148
Indeks: 39980908
średnia 4,9
5
60
4
3
3
1
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
11 recenzji
5/5
04-11-2021 o godz 13:19 przez: Urszula Janiszyn
Nie ukrywam, że jedną z najważniejszych premier tej jesieni była dla mnie druga odsłona cyklu "Trylogia Licaniusa" – powieść pt. "Echo przyszłych wypadków". Przede wszystkim uważam ten cykl za jeden z najlepszych w historii literackiego fantasy, a to, co zrobił ze mną pierwszy jego tom (książka "Cień utraconego świata"), przechodzi granice fascynacji absolutnej. Dziś jestem już po lekturze tej długo wyczekiwanej pozycji i mogę wam powiedzieć, że moje czytelnicza intuicja kolejny raz mnie nie zawiodła. Zapraszam do poznania recenzji tej powieści. Davian, Wirr, Asha i Caedan przetrwali atak potwornej armii Ślepców zza Bariery, wnosząc kluczowy udział w to, by powstrzymać nadciągające zło. Teraz nadszedł czas leczenia ran, poszukiwania prawdy i przygotowań na to, co wkrótce ma nastąpić. Wirr stara się spełniać w niełatwej roli władcy i Strażnika Północy, zmagając się nie tylko z licznymi obowiązkami, ale i brakiem zaufania u poddanych. Asha, pozostając na dworze w Ilin Illan, stara się dowiedzieć prawdy o tajemniczym zniknięciu Cieni. Davian z Ishelle udaje się do Tol Shen, by tam - korzystając ze swych augurskich zdolności, mogli pomóc w powstrzymaniu upadku Bramy. I wreszcie Caedan podąża swoją własną ścieżką, odkrywając krok po kroku przeszłość, której być może lepiej byłoby nigdy nie poznać... Losy tych bohaterów odegrają najważniejszą rolę w walce o ten świat, która wkracza w najważniejszą fazę... Jak opisać pokrótce fabularny zarys liczącej sobie ponad 850 stron niniejszej powieści...? Cóż, zapewniam was, że nie jest to możliwym. I dobrze! Dobrze, gdyż fakt ten świadczy najlepiej o złożoności, atrakcyjności i inteligencji dzieła Jamesa Islingtona, który stworzył tu powieść tyleż intrygującą w każdym względzie, co i dopracowaną w najdrobniejszych szczegółach. Otóż wyobraźcie sobie, że jakże epicka fabuła pierwszej części tej trylogii stanowiła jedynie wprowadzenie do rozległej sieci zdarzeń, wątków i znaczeń, jakie to mamy przyjemność poznać w tej książce. Tamto wszystko było przygrywką do literackiego koncertu fantasy, jaki rozbrzmiewa w "Echu przyszłych wypadków"... Podobnie, jak to miało miejsce w przypadku pierwszej odsłony cyklu, tak i tym razem mamy okazję poznawać kilka równoległych planów z jednym z głównych bohaterów w roli głównej. To właśnie oddzielne losy Daviana, Caedana, Wirra i Ashy składają się na tę widowiskową relację, która czasami łączy ich wątki na krótki czas, ale w głównej mierze pozwala tym postaciom żyć własnym biegiem zdarzeń. To polityka, magia, walka na śmierć i życie oraz podróże do odległych zakątków królestwa Andarry i sąsiednich krain, które pozwalają poznawać nam ten świat w coraz większym stopniu. Co ciekawe, tym razem znacznie ważniejszą rolę odgrywają tu także retrospektywne podróże w przeszłość, które okażą się być kluczowe ku temu, by zrozumieć to, kto jest dobrym, a kto złym na tej skomplikowanej, literackiej scenie... Kolejny raz zachwycają nas bohaterowie tej opowieści w osobach wymienianej powyżej czwórki postaci, ale też i osoby z drugiego planu, które dobrze już znamy oraz które dopiero przychodzi nam poznać. To przede wszystkim młodzi, obdarzeni różnego rodzaju darami i już boleśnie doświadczeni przez los ludzie, którzy muszą nieść brzemię swojej wyjątkowości i odpowiedzialności. Davian dojrzewa na naszych oczach, stając się kimś niezwykle silnym i kluczowym dla biegu zdarzeń. Wirr próbuje się odnaleźć w nowej roli, kierując własną intuicją i walcząc o lepszy los dla swego ludu, nie zapominając o własnym szczęściu. Asha znajduje się w niezwykle trudnej sytuacji, która wymaga od niej poświęcenia, ryzyka i gotowości na najgorsze. I wreszcie Caedan - człowiek o wielu imionach, życiach i obliczach, który musi poznać prawdę o sobie samym, co grozi niechybnym szaleństwem... Tak, to wspaniali bohaterowie, których poznawanie stanowi dla nas czytelniczy zaszczyt. Podobnie wielkie emocje budzi w nas kreacja tej całej powieściowej rzeczywistości, czyli quasi średniowiecznego świata magii i utraconej technologii, politycznych podziałów oraz straszliwej przeszłości, której najważniejszym przejawem jest słabnąca Brama pomiędzy światem ludzi, a światem potwornego zła. I kolejny raz autor odsłania przed nami codzienność życia w tym miejscu, rolę wielkich postaci, które ją w niej odegrały, odgrywają lub odegrają w nieodległej przyszłości, jak i wreszcie jej nieodłączną, nadprzyrodzoną twarz, która kryje w sobie wiele tajemnic i jeszcze więcej mroku... Czego poszukujemy w klasycznym, epickim fantasy...? Odpowiecie, że przygody, opisów niezwykłych światów, magii i walki ze złem. I tak, dokładnie to wszystko wypełnia sobą strony tej książki, zaspokajając nasz głód na te elementy z nawiązką. Jednocześnie jednak powieść ta wyróżnia się z szeregu innych tytułów czymś jeszcze, a mianowicie piękną, smutną i dramatyczną relacją o ludzkich losach, które zostały już z góry ukształtowane, ustalone i przydzielone głównym bohaterom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-11-2021 o godz 20:47 przez: Northman1984
Ciemność jest coraz bliżej... O ile o "Cieniu utraconego świata" Jamesa Islingtona można było powiedzieć, że to ważna wiosenna premiera, o tyle o "Echu przyszłych wypadków" można śmiało rzec, że to jedno z najmocniejszych uderzeń literackiej końcówki jesieni. High fantasty to półka wysoka, która czasami swym rozbudowaniem treści odstręcza, jednak jeśli już się w coś godnego uwagi na tej półce zagłębimy i jeśli dodatkowo jest to coś naprawdę dobrego, to jest spora szansa na to, że się w takiej książce po prostu przepadnie. Tak się właśnie sprawy mają z "Trylogią Licaniusa" - sięgacie na własną odpowiedzialność! A jeśli przepadniecie i na długie godziny (dni?) zapomnicie o całym bożym świecie, to nie miejcie potem do nikogo pretensji - lojalnie ostrzegałem :) Finał "Cienia utraconego świata" pozostawił nas w punkcie, w którym świat złapał oddech i chwiejną równowagę. Po bitwach o Ilin Illan i o Tol Shen siły zła zostały odparte i chwilowo zażegnano inwazję z Talan Gol. Wszyscy jednak zdawali sobie sprawę, że zwycięstwo nie byłoby możliwe w tradycyjny sposób i że tylko dzięki pomocy Cieni oraz interwencji Caedena udało się (przynajmniej tym razem) wygrać. Magiczna Bariera powstrzymująca inwazję z Talan Gol stale słabnie i trzeba znaleźć sposób na to, aby ją wzmocnić. Inaczej świat czeka zagłada. Zadanie to w rozpaczliwy sposób starają się wykonać znani nam już bohaterowie: Davian, Asha, Wirr i Caeden. Każde z nich próbuje uczynić to w inny sposób: Davian zgłębia tajniki magii, Asha próbuje rozwikłać zagadkę nagłego zniknięcia Cieni tuż po bitwie, Wirr stara się opanować sytuację polityczną (w czym skutecznie przeszkadza mu Rada Starszych i własna matka), a Caeden próbuje poznać własną przeszłość i dotrzeć do prawdy o tym, kim był kiedyś i co uczynił jako Tal'kamar. Żadne z tych zadań nie jest mniej ważne od pozostałych - naszych bohaterów czekają dni niepewności i próby, w których akty odwagi będą niezbędne do tego, aby przetrwać. Wraz z tomem drugim trylogii poznamy także odpowiedzi na kilka pytań. Dowiemy się m.in. tego, jak istotne jest ostrze Licaniusa dzierżone przez Caedena i czego można za jego sprawą dokonać. Poznamy także nieco dokładniej istotę funkcjonującej w tym uniwersum magii, która jest dużo bardziej złożona, niż można było sądzić - dotąd wiedzieliśmy o istnieniu Obdarzonych, Augurów i Cieni, teraz z kolei dowiadujemy się o istnieniu Czcigodnych oraz o ich roli w zachowaniu równowagi we wszystkich istniejących wymiarach (i to nie tylko tych magicznych). Zgłębimy także zasadę działania magicznych Naczyń, dzięki którym Bariera może działać. Dowiemy się także co nieco na temat tego, dlaczego słabnie. Nad wszystkim zaś - niezależnie od bieżących wydarzeń - unosić się będzie duch i echo działań Tal'kamara, którym niegdyś był Caeden... Tal'kamar i jego czyny wydają się być kluczowe zarówno pod kątem przeszłości, jak i teraźniejszości. A także pod kątem przyszłości... Owa postać dokonała rzeczy wielkich, ale także i strasznych; czyniła zarówno zło, jak i dobro... Co Caeden z tych strzępków powracających do niego wspomnień zrozumie? Którą stronę weźmie? Jak pojmie dobro i zło i w imię której z tych sił użyje (lub nie) Licaniusa? Dobro i zło przeplatają się w każdym aspekcie książki, a cały cykl jest ich wielką metaforą. Żadna z tych wartości nie jest bowiem nigdy zerojedynkowa. Istnieje bowiem czasami zło, którego wyrządzenie może dać w efekcie dobro, ale także i dobro, które wydaje się być w danej chwili czymś słusznym, a jednak długofalowo patrząc jest w swej istocie złem... Co jest zatem słuszne? Czy na świecie istnieje coś takiego jak prawda, czy słuszny wybór, czy też spotykamy się zawsze tylko albo z mniejszym lub większym złem, lub też z dobrem, które jest tylko namiastką słusznego wyboru? Pytania te kołaczą w głowach głównych bohaterów, a istniejące na tym polu wątpliwości stale i dramatycznie narastają - sądzę, że będzie tak aż do końca cyklu i do chwili, w których będzie trzeba dokonać ostatecznych wyborów. Być może dramatycznych... Wątpliwości wątpliwościami, jednak w pewnym momencie bieżąca sytuacja zmusi wszystkich do zwrócenia oczu na Barierę - ta bowiem zostanie przerwana, a potwory z Talan Gol przedostaną się poza nią... Czy będzie to preludium do ostatecznego upadku znanego wszystkim świata? A może jednak uda się go ocalić, a wraz z nim wszystkie ludzkie istnienia? O tym przekonamy się zapewne w tomie trzecim. Więcej tutaj: https://cosnapolce.blogspot.com/2021/11/echo-przyszych-wypadkow-trylogia.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-11-2021 o godz 19:37 przez: Ewelina Wieczorek
James Islington jest australijskim pisarzem, debiutującym w roku 2014, kiedy postanowił samodzielnie wydać "Cień utraconego świata" - pierwszy tom Trylogii Licaniusa. "Echo przyszłych wypadków" to druga część, jakiej nie należy czytać bez uprzedniej znajomości poprzedniej przez wzgląd na nieprzerwalność fabuły. Aha, i dodam we wstępie, że zdecydowanie warto. :) W książce czytelnicy nadal poznają losy głównych bohaterów, co rusz dowiadując się nowych, zaskakujących faktów. Po bitwie w Ilin Illan Davian wyrusza do Tol Shen, gdzie razem z Ishelle szkolą swoje augurskie zdolności w towarzystwie Obdarzonych, przez co stają się swego rodzaju wyrzutkami. Davian jest jednak zdecydowany, bowiem tylko doskonaląc własną magię, będzie mógł powstrzymać ciągle słabnącą Barierę - magiczny mur, który jako jedyny chroni świat przed atakiem krwiożerczych demonów. Pozostała w stolicy Asha ze wszelkich sił stara się poznać prawdę o Cieniach i zgłębić wiedzę o Naczyniach. Na barkach Wirra spoczywa ogromny ciężar: przejął przecież stanowisko po ojcu. Jednak z racji młodego wieku i byciu Obdarzonym, wśród arystokracji nie cieszy się ani zbytnim posłuchem, ani szacunkiem. Co zupełnie nie pomaga we wpojeniu wiedzy zaściankowym umysłom... Ceadena z kolei czeka trudna, niebezpieczna przeprawa - podróż w głąb umysłu i równocześnie poznanie własnej przeszłości. Sęk w tym, że im więcej Ceaden wie, tym zdaje się być coraz bardziej zagubiony, a przyszłość mniej kolorowa. "Echo przyszłych wypadków" Jamesa Islingtona to wielobarwna, niepowtarzalna i niesamowicie wciągająca opowieść o walce dobra ze złem i o znajdowaniu przyjaciół wśród wrogów (lub odwrotnie). W książce przewija się też wiele magicznych motywów, pojawiają się tajemnicze sytuacje, mrożące krew w żyłach opisy walk czy brutalnych wspomnień rodem z legend. A charakterni, indywidualni bohaterowie oraz multum zwrotów akcji sprawiają, że drugi tom Trylogii Licaniusa łatwo określić słowem genialny. Po "Cienia utraconego świata" nie spodziewałam się, że "Echo przyszłych wypadków" może wypaść jeszcze lepiej. Nie będę oszukiwać, że przez pierwsze sto stron strasznie ciężko było mi się wciągnąć w lekturę - zwłaszcza że co rozdział fabuła przeskakiwała z jednego bohatera na drugiego, przez co łatwo wybijałam się z tematu. Ale potem zaczęło dziać się tyle przeróżnych rzeczy (zaznaczę, że kompletnie nieprzewidywanych), że poszło z górki, a ja totalnie wsiąkłam. Wyobraźnia autora przeszła moje najśmielsze oczekiwania, stąd pod adresem "Echa..." pojawia się u mnie aż tyle zachwytów. To, co opisałam w krótkim przedstawieniu fabuły, ma się nijak do całej książki. Ba! to nawet nie jest jej skrawek. Fantastyczny jest fakt, że tutaj nic nie jest ani czarne, ani białe, a czytelnicy do samego końca nie wiedzą po której stronie tak rzeczywiście stoją. Co chwilę bowiem pojawiają się nowe informacje, powodujące całkowite spustoszenie. Na wspomnienie zasługują również wspaniale wykreowani bohaterowie (nie tylko ci główni, czyli Davian, Wirr, Asha i Ceaden, ale również drugo- czy trzecioplanowi) oraz przypisanie im konkretnych zadań. James Islington nie stworzył ich jako dodatek do fabuły. W Trylogii Licaniusa to wybory bohaterów wpływają na dalsze wydarzenia i to wyłącznie od nich zależy, jak zakończy się dany wątek. Co według mnie jest genialne w swoim prostym założeniu. W książce poza typowymi fantastyce zagadnieniami poruszane są też trudne tematy dotyczące, na przykład wykluczenia ze społeczeństwa osób innych, niepasujących do aktualnie przyjętych standardów, albo bezmyślnego powtarzania po kimś idei i chorobliwego dążenia do jej ziszczenia, choć w rzeczywistości to zupełna bujda i wystarczy jedynie posłuchać innych głosów rozsądku. "Echo przyszłych wypadków" Islingtona to książka, którą gorąco polecam, ale po uprzednim przeczytaniu tomu pierwszego. Historia jest bez mała wciągająca, bo obfitująca w multum zwrotów akcji; pełna emocjonujących aspektów, a przede wszystkim złożona ze świetnie stworzonych bohaterów. Niezwykła wyobraźnia autora sprawia, że czytelnik do samego końca nie wie, czego się spodziewać. I to jest absolutnie doskonałe.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-12-2021 o godz 21:53 przez: Kosz z Książkami
Gdy tylko skończyłam „Cień utraconego świata” Jamesa Islington to jak najszybciej chciałam mieć u siebie kolejny tom. I tak po raptem kilku miesiącach „Echo przyszłych wypadków” znalazło się w moich rękach. Czy i tym razem książka mi się podobała? Po wygranej bitwie o Ilin Illan i Tol Shen nic nie jest takie samo. Brama coraz bardziej słabnie, pojawiają się nowe potwory, ale większość ludzi nadal nie wierzy w niebezpieczeństwo. Nasi bohaterowie muszą nie tylko wymyślić sposób na wzmocnienie bramy, ale też są zmuszeni zmierzyć się z uprzedzeniami i dworskimi intrygami. Czy sobie z tym wszystkim poradzą? „Echo przyszłych wypadków” rozpoczyna się od krótkiego przypomnienia wszystkich ważnych wydarzeń z poprzedniego tomu. Niby dużo czasu nie minęło, odkąd skończyłam „Cień utraconego świata”, ale nie wszystko tak dokładnie pamiętałam, więc taki rozdział wprowadzający był bardzo przydatny. Co do samej historii, to rozpoczyna się ona zaraz po wydarzeniach z pierwszego tomu. Końcówka „CUŚia” bardzo mnie zaskoczyła, ale dopiero w tym tomie autor pokazał, na co go stać. Co chwilę czymś mnie zaskakiwał, nie byłam w stanie przewidzieć co się za chwilę stanie, poznane osoby nagle okazywały się kimś zupełnie innym, ale właśnie tego oczekuje w książkach. Już trochę znudziły mnie utarte schematy, w których to główny bohater zawsze jest dobry, a na końcu zwycięża. Tutaj absolutnie nie jestem w stanie stwierdzić, jak się wszystko skończy, czy bohaterom uda się przeżyć, a może wszyscy zginą, czy będą mieli swoje szczęśliwe zakończenie? Tego niestety dowiem się dopiero w kolejnym tomie. Przyznam szczerze, że chociaż książkę oceniam bardzo dobrze, a wręcz rewelacyjnie, to początek czytało mi się ciężko. Co rozdział, to głos miał inny bohater, przez co nie mogłam do końca wciągnąć się w fabułę. Nagle zrobiło się też bardzo dużo różnych wątków, ale na szczęście dość szybko się do tego przyzwyczaiłam i dalsze wydarzenia czytałam z zapartym tchem. Wcześniej poznani bohaterowie powoli przechodzą przemianę, dorośleją, zaczynają rozumieć swoje uczucia, Caeden coraz więcej sobie przypomina i nie zawsze podoba mu się to, czego się dowiaduje. Podsumowując, „Echo przyszłych wypadków” to prawie 900 stron porządnej i zaskakującej historii, ze świetnie wykreowanymi bohaterami, która umili czas na kilka długich jesiennych wieczorów. Recenzja dostępna na stronie Kosz z Książkami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-11-2021 o godz 21:31 przez: Anonim
„Cień utraconego świata” bardzo wysoko ustawił poprzeczkę. Jednak James Islington spokojnie poradził sobie z tą wysokością, jednocześnie robiąc salto i trzymając w ręku „Echo przyszłych wypadków”. Jest to jedna z lepszych powieści fantasy, czytanych przeze mnie w tym roku. Autor stworzył arcydzieło, które jednocześnie może sprawić, że czytelnikowi wybuchnie głowa. Jestem przekonany, że „Trylogia Licaniusa” będzie w przyszłości nazywana klasyką fantastyki. Echo to kontynuacja przygód Daviana, Caedena, Wirra i Ashy. Ciężko wskazać kto jest głównym bohaterem, choć dla mnie najciekawszymi postaciami są Davian i Caeden. Te postaci są ogromnym plusem tej powieści, choć w trakcie fabuły poznajemy także inne, niemniej ciekawe osobistości. Największą zaletą jednak jest wielowątkowa i nieco skomplikowana fabuła. Nie znaczy to wcale, że nie można czerpać z niej przyjemności, po prostu książkę trzeba czytać, będąc w pełni skoncentrowanym, a czasem nawet trzeba się zatrzymać i pomyśleć. Zwłaszcza, że James Islington pobawił się czasem, przez co nieźle namieszał. Już nie mogę się doczekać tego, jak to wszystko się wyjaśni i rozwiąże w finałowej części. Przez te aspekty, książkę najlepiej przeczytać w ciągu kilku dni, tak jak zrobiłem to ja, gdyż po jakimś czasie może być nam ciężko wrócić do tej historii. Wiele wydarzeń bardzo mnie zaskoczyło, jednak końcówka jest tak mocna, że przygotujcie się na zbieranie szczęki z podłogi. James Islington jest mistrzem w budowaniu napięcia i szokowaniu swoich fanów. Aż strach pomyśleć, co wymyśli w „Blasku ostatecznego kresu”. Na wielki plus zasługuje też wydanie książki przez Fabrykę Słów. Okładka ponownie świetna i idealnie pasująca do pierwszej części, genialne ilustracje Dominika Brońka i przede wszystkim, to co bardzo mnie na początku powieści pozytywnie zaskoczyło, czyli przypomnienie fabuły z poprzedniej części. Do tego, na ostatnich kartkach znajdziemy słowniczek pojęć oraz spis najważniejszych postaci. „Echo przyszłych wypadków” gorąco polecam. Jest to zdecydowanie fantastyka godna polecenia i warta przeczytania. Trzeba tylko pamiętać o koncentracji ;) Więcej recenzji znajdziecie na Instagramie @chomiczkowe.recenzje oraz blogu chomiczkowerecenzje.blogspot
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-11-2021 o godz 10:49 przez: artemiabook
Idealna kontynuacja nie ist... James Islington poraz drugi zachwycił mnie swoją wyobraźnią, która niczym nitki mocy kan utkała tak zawiłą historię. Oczywiście mam więcej pytań niż po pierwszym tomie. Ba, nawet sobie jakieś teorie zapisałam! Nawet analiza pewnych szczegółów upewniła mnie w niektórych podejrzeniach...i przyszedł koniec. Konsternacja to mało powiedziane. Czy autor to mistrz wgniatania w fotel ostanią sceną? Owszem. Całkiem szczerze kocham to i nienawidzę jednocześnie. "Echo przyszłych wypadków" to historia emocjonująca, pochłaniająca, skomplikowana. Podczas czytania spijasz słowa i tracisz kontakt z otoczeniem. Myśli galopują naprzód, niecierpliwie pragnąc rozwiązać supły fabuły, a autor pozwala jedynie musnąć jedno włókno. W tej części Islington serwuje liczne retrospekcje, które dają ogrom wiedzy na temat świata i jednocześnie komplikują postrzeganie wielu spraw. Bohaterowie są w coraz trudniejszym położeniu. Niebezpieczeństwo wciąż się zwiększa, a cena za powstrzymanie zła nieustannie rośnie. Pierwszy tom Trylogii Licaniusa był wspaniały, naładowany plot twistami i pełen względnie kontrolowanego chaosu (piękna sprawa). Tutaj czuć już większe zrównoważenie, ale to nie oznacza, że autor nie zaskakuje. Rozwinięcie wątków wyszło mu znakomicie. Świetnie chwyta tę cienką granicę między tym co słuszne, a tym co konieczne. Poraz kolejny, w obliczu wielkich wydarzeń, stawia między wierszami egzystencjalne pytania. Poddaje w wątpliwość wiarę, różne tezy i decyzje. Czynami i słowami bohaterów nakłania czytelnika do refleksji. Powieść nie skupia się na walce dobra ze złem. Klasyczny motyw wszedł tutaj na wyższy poziom, bo granice nie są z góry określone. Zarówno czytelnik, jak i postacie muszą sami się w tym odnaleźć w zgodzie ze swoim sumieniem. Nie mogę się doczekać, aż odkryję wszystkie arkana tej historii. James Islington zasługuje na rzeszę fanów. Z niecierpliwością odliczam dni do premiery ostatniego tomu!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-12-2021 o godz 10:37 przez: Bogumiła
"Echo przyszłych wypadków" to wielowątkowa powieść, w której początkowo niewiele wiadomo. Bohaterowie znani nam z CUŚ są rozdzieleni, lecz dążą do tego samego- ocalenia znanego im świata. Nie jest to łatwe, pomimo wydarzeń z poprzedniego tomu. Caeden musi zmierzyć się ze swoją zawiłą przeszłością, która ukazuje mu się w przebłyskach powracających powoli wspomnień. Pozostali muszą przekonać do swych racji ludzi, którzy nie pałają do nich sympatią, ani tym bardziej zaufaniem. Dochodzi również mnóstwo dodatkowych postaci, które są całkowicie przekonane, że tylko ich czyny uratują świat. Kto ma rację, a kogo omamiły podszepty złych doradców? 🤔 Odpowiedź nie jest prosta i możemy mieć tylko nadzieję, że nasi ulubieńcy wiedzą co robią... A może jednak nie wiedzą... 😏 Oczywiście musicie się dowiedzieć tego sami... Choć ostateczne potwierdzenie otrzymamy pewnie dopiero w ostatnim tomie trylogii 😉 Powieść czytało mi się trochę gorzej niż pierwszy tom, choć wiele rzeczy został tu wyjaśnionych. Dylematy moralne, które zostały przedstawione w książce, szczególnie mnie zainteresowały, a postać, której one dotyczą, jest przez to jedną z ciekawszych 😏 Od "Echa..." ciężko było mi się więc oderwać, gdyż chciałam dowiedzieć się jak najwięcej i jak najszybciej 😉 Teraz pozostaje mi tylko czekać na dalsze losy bohaterów tej trylogii, a przyznam, że położenie, w jakim się oni znaleźli nie napawa optymizmem 🙈 Sama się zastanawiam kto to przetrwa, czy w ogóle uda się im ocalić świat, czy też autor zakończy ten cykl w drastyczny sposób.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-11-2021 o godz 10:08 przez: Urszula
Czytuszru: Echo to kawał - i to naprawdę spory! - świetnej fantastyki, w której dzieje się tyle, że głowa mała! Nastawiałam się że lektura pójdzie mi trochę łatwiej znając już świat i bohaterów wykreowanych przez Islingtona - zwłaszcza ze na początku mamy krótkie przypomnienie co i jak (chwała za to bo jednak dużo wątków pozapominałam) Jakie było moje zdziwienie gdy ilość akcji, zawiłości i wszystkiego co tylko mogło się stać tak namieszały w fabule ze niejednokrotnie się gubiłam… winę prawdopodobnie jednak ponoszę tylko i wyłącznie ja bo Echo czytałam często w przerwach, odrywałam się od lektury lub czytałam w momentach gdy wpływało na mnie dużo bodźców przez które nie mogłam się dostatecznie skupić na książce. A uwierzcie mi - tutaj trzeba się skupić. Przy takiej ilości różnych wątków całej historii warto poświecić kilka dni i faktycznie przeczytać i starać się nie omijać czy przewijać wzrokiem tekstu. Poświęccie chwile a będziecie zachwyceni co tu się dzieje :) Podsumowując - jeśli myśleliście że poprzednia cześć to miazga, to lepiej szykujcie się na naprawdę wybuchowe emocje podczas Echa. Przypominam jeszcze, że trylogia licaniusa to debiut Jamesa Islingtona, co po prostu nie mieści się w głowie! Złożoność postaci, wielowymiarowość fabuły, system magiczny i cała wykreowana kraina może spokojnie konkurować ze starymi wyjadaczami fantasy. Jeśli lubicie takie grubaski to z czystym sumieniem polecam tą trylogie - nie dość ze środek wbija w fotel to jeszcze pięknie prezentuje się na półce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-11-2021 o godz 16:00 przez: Anonim
Jeżusiu!! Ile się tutaj dzieje. Książka jest świetna kontynuacja pierwszego tomu. Jest tutaj bardzo dużo akcji i plot twistów. Trzeba czytać uważnie ponieważ powracają nam bohaterowie z pierwszego, których nazwy są zbliżone do nowych postaci. Niemniej to wciąż dobra fantastyka. Postacie, które poznaliśmy i polubiliśmy dojrzewają, stają przed różnymi wyborami i przyjmują ich konsekwencje. Opisy krajobrazów są tak świetne, że ma się wrażenie że zarówno dany teren jak również zamieszkujące na nim stworzenia są realne. Duży plus za wydanie, szybkie streszczenie akcji z pierwszego tomu i spis bohaterów na końcu książki. Dlanie super, czekam na tom III. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
17-11-2021 o godz 10:09 przez: Maria
Książka z pogiętą, brudną i uszkodzoną okładką. Płacąc za towar nowy i nie używany i kupując przez internet spodziewam się dostać książkę bez śladów użytkowania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-11-2021 o godz 13:24 przez: anonymous
Świetna kontynuacja pierwszej części. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Dwa mutanty Kulikow Roman
5/5
38,49 zł
42,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego