Dziwna pogoda (okładka twarda)

Autor:
Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 33,49 zł

Cena empik.com:
33,49 zł
Cena okładkowa:
41,90 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Hill Joe Książki | okładka twarda
33,49 zł
asb nad tabami
Hill Joe Książki | okładka miękka
36,99 zł
asb nad tabami
Hill Joe Książki | okładka miękka
26,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Zbiór czterech mrożących krew w żyłach minipowieści.

Joe Hill, jeden z najlepszych amerykańskich autorów horrorów, stawiany jest na równi z takimi pisarzami, jak Peter Straub, Neil Gaiman czy Jonathan Lethem. W „Dziwnej pogodzie”, frapującej kronice niekończącej się wojny między dobrem i złem, sprawnie obnaża mrok kryjący się pod powierzchnią codziennego życia. Swoim mistrzowskim piórem przesuwa granice gatunku na nowe terytoria. Zabierając czytelników w nieznane, Joe Hill, literacki alchemik, skupia się w  swoich czterech minipowieściach na najważniejszych elementach ludzkiej egzystencji: pamięci i niepamięci, wyobrażeniach i fantazjach, bestialstwie i bezradności, lęku i brawurze, deszczu i wietrze, śmierci i życiu, marzeniach… i koszmarach.

Tytuł: Dziwna pogoda
Autor: Hill Joe
Tłumaczenie: Guzowska Marta
Wydawnictwo: Wydawnictwo Albatros
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 512
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-09-05
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 26348407
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,4
5
10
4
5
3
1
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
18 recenzji
25-09-2018 o godz 19:00 achrzanek dodał recenzję:
Nadeszła jesień, a wraz z nią DZIWNA POGODA. Jeśli ktoś z Was byłby ciekawy jak pogoda może wpływać na pewne wydarzenia niech śmiało sięgnie po książkę Joe Hill'a STRANGE WEATHER - DZIWNA POGODA. Joe Hill to syn samego mistrza Stephena Kinga, więc poprzeczka postawiona jest wysoko. Jak dotąd nie czytałem żadnej pozycji tego autora. Dziś stwierdzam, że King i Hill piszą bardzo podobnie. Czy to na plus? Nie wiem. Książka składa się z czterech opowiadań /nowel. Pierwsze z nich... ZDJĘCIE opowiada o tym jak polaroid potrafi wymazać część pamięci fotografowanej osoby i jak miłość trzynastoletniego chłopca z kompleksami do sąsiadki (dawnej niani) wygrywa ze złem. Drugie opowiadanie to NAŁADOWANY i poznajemy w nim ochroniarza, który z dnia na dzień staje się kimś naprawdę ważnym z powodu zabicia terrorysty. W wyniku śledztwa pewnej dziennikarki SPRAWY za chwilę przyjmują dość zaskakujący obrót. Mamy tutaj do czynienia z wielowątkowym opowiadaniem, które porusza kilka kontrowersyjnych spraw takich jak np posiadanie broni czy rasizm. Zdecydowanie jest to jedno z dwóch moich ulubionych opowiadań tej pozycji. WNIEBOWZIĘTY opowiada o Aubrey, który skacząc ze spadochronu by przypodobać się dziewczynie ląduje na chmurze, a tam dzieją się dziwne i niezwykłe rzeczy. Ta historia podobała mi się najmniej. Czwarta i ostatnia nowela to DESZCZ, gdzie mamy typową dziwną pogodę, a w tle Kolorado i spadające z nieba ostre kryształy. Jest to moje drugie ulubione opowiadanie. Chciałbym by było wydane w formie długiej książki. DZIWNA POGODA to dla mnie 3 w 1 - horror, thriller i fantastyka. Czyta się naprawdę szybko i dobrze. Nie są to jakieś wybitne dzieła ale na jesienną pogodę w sam raz. Ktoś kto lubi Kinga i klimatyczne historie będzie zadowolony.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-09-2018 o godz 18:59 achrzanek dodał recenzję:
Nadeszła jesień, a wraz z nią DZIWNA POGODA. Jeśli ktoś z Was byłby ciekawy jak pogoda może wpływać na pewne wydarzenia niech śmiało sięgnie po książkę Joe Hill'a STRANGE WEATHER - DZIWNA POGODA. Joe Hill to syn samego mistrza Stephena Kinga, więc poprzeczka postawiona jest wysoko. Jak dotąd nie czytałem żadnej pozycji tego autora. Dziś stwierdzam, że King i Hill piszą bardzo podobnie. Czy to na plus? Nie wiem. Książka składa się z czterech opowiadań /nowel. Pierwsze z nich... ZDJĘCIE opowiada o tym jak polaroid potrafi wymazać część pamięci fotografowanej osoby i jak miłość trzynastoletniego chłopca z kompleksami do sąsiadki (dawnej niani) wygrywa ze złem. Drugie opowiadanie to NAŁADOWANY i poznajemy w nim ochroniarza, który z dnia na dzień staje się kimś naprawdę ważnym z powodu zabicia terrorysty. W wyniku śledztwa pewnej dziennikarki SPRAWY za chwilę przyjmują dość zaskakujący obrót. Mamy tutaj do czynienia z wielowątkowym opowiadaniem, które porusza kilka kontrowersyjnych spraw takich jak np posiadanie broni czy rasizm. Zdecydowanie jest to jedno z dwóch moich ulubionych opowiadań tej pozycji. WNIEBOWZIĘTY opowiada o Aubrey, który skacząc ze spadochronu by przypodobać się dziewczynie ląduje na chmurze, a tam dzieją się dziwne i niezwykłe rzeczy. Ta historia podobała mi się najmniej. Czwarta i ostatnia nowela to DESZCZ, gdzie mamy typową dziwną pogodę, a w tle Kolorado i spadające z nieba ostre kryształy. Jest to moje drugie ulubione opowiadanie. Chciałbym by było wydane w formie długiej książki. DZIWNA POGODA to dla mnie 3 w 1 - horror, thriller i fantastyka. Czyta się naprawdę szybko i dobrze. Nie są to jakieś wybitne dzieła ale na jesienną pogodę w sam raz. Ktoś kto lubi Kinga i klimatyczne historie będzie zadowolony.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-09-2018 o godz 23:34 murder.in.the.librar dodał recenzję:
"Zdjęcie" Otyły 13-latek wyposażony w pistolet-zabawkę, kontra aparat, który niszczy umysły i jego bezwzględny właściciel. Cudownie absurdalna opowieść. Uwielbiam, kiedy zwykłe przedmioty, takie jak aparat czy kosiarka stają się nagle śmiercionośnymi narzędziami. Chyba w rodzinie Kingów takie fantazje są na porządku dziennym :) Ocena: 7/10 "Naładowany" Losy kilkorga ludzi splatają się w czasie strzelaniny w centrum handlowym. Pewien ochroniarz niespodziewanie zostaje bohaterem uwielbianym przez widzów i dziennikarzy. Tymczasem jego wersja wydarzeń stopniowo się rozpada. Kto w rzeczywistości był katem, a kto ofiarą? Nowela stanowi próbę zrozumienia amerykańskiej słabości do pistoletu. Broń urasta tutaj do rangi odrębnego bohatera - tak istotną rolę pełni. Tekst ma wydźwięk antyrasistowski i czysto sensacyjny charakter. Ocena: 6+/10 "Wniebowzięty" Aubrey postanawia stawić czoła lękom, a przy okazji zaimponować dziewczynie i wykonuje skok ze spadochronem. Tyle, że zamiast wylądować na ziemi, zatrzymuje się na czymś, co przypomina... chmurzastą wyspę. W dodatku jego podniebny statek zdaje się działać jak ogromny Pokój Życzeń. To moja ulubiona nowela z całego zbioru. Jest tu miejsce na miłość, tęsknotę, marzenia, namiętność i nieograniczoną fantazję autora. Ocena: 8/10 "Deszcz" Oglądaliście "Klopsiki i inne zjawiska pogodowe"? Mieszkańcy Boulder przekonali się, co oznacza deszcz gwoździ. Ostre twory zbudowane z syntetycznego fulgurytu zamieniły wszystko, czego tylko zdołały dosięgnąć w absurdalne karykatury jeży. To nowelka w klimatach postapo z tajemnicą w tle. Znajdziemy w niej wiele motywów charakterystycznych dla tej konwencji: motyw wędrówki, katastrofy, mesjanizmu i trochę też samotności. Podobało mi się. Ocena" 7+/10 Żywa wyobraźnia autora jest zdecydowanie godna podziwu. Każda nowela jest zupełnie inna, więc każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Joe pisze w bardzo podobnym stylu jak ojciec. Jednak, na żadnej z 500 stron nie było ani słowa na temat stanu Maine :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-09-2018 o godz 21:22 Polishreading dodał recenzję:
,,Dziwna pogoda” to zbiór 4. intrygujących minipowieśći, autorstwa Joe Hilla. „Zdjęcie, Naładowany, Wniebowzięty i Deszcz”. Każda z nich jest inną historią, ale wszystkie przybliżają problem ludzkiej egzystencji. Już od pierwszych stron dzieło Hilla zawładnęło moją wyobraźnią i stworzyło w niej wyrazisty obraz rozgrywającej się akcji. Czytałam jednym tchem, nie mogąc się oderwać. Każde opowiadanie zachwyca charakternymi bohaterami. Zapoznawanie się z poszczególnymi historiami umilają trafione w punkt żarciki autora. Joe Hill porusza problemy naszego obecnego świata, dodatkowo wplata w nie, wątki przyszłości, które fascynują i niepokoją. Książka ta, to obowiązkowa pozycja dla każdego fana literatury fantastycznej i nie tylko.....
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-09-2018 o godz 13:40 Beztroska Domatorka dodał recenzję:
Książkę określono jako horror, jednak nie znajdziemy tu typowych straszydeł czy tanich prób straszenia czytelnika. Każde z opowiadań, chociaż zupełnie inne łączy jedno – dziwna pogoda. Anomalie te realne i te zdecydowanie nie, nadają klimat i często są podstawą historii. Każdy czytelnik znajdzie w tych czterech opowiadaniach swojego faworyta, u mnie zdecydowanie był to „Naładowany”, gdyż zbliżony do kryminału i to całkiem dobrego. Chętnie przeczytałabym dalsze losy bohaterów, które w ciągły mnie w wir przygód i dostarczyły wiele wrażeń. Książka zdecydowanie zasługuje na uwagę i zainteresowanie. Poza treścią każde opowiadanie rozpoczyna i kończy rysunek, który nawiązuje do zdarzeń. Taki mały symbol a nadaje książce charakteru i cieszy oko tak jak sama okładka. W przyszłości chętnie sięgnę po kolejne książki autora, który moim zdaniem nie raz nas zaskoczy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-09-2018 o godz 05:52 Northman1984 dodał recenzję:
GROZA + KLIMAT = JOE HILL! Zbiór nowel udowadniający swoim poziomem, że nowela jako forma literacka, zwłaszcza w kontekście użycia jej na gruncie opowieści z nurtu grozy... DZIAŁA :) I może się nie tylko podobać, ale dać taki sam dreszczyk emocji jak, dajmy na to, pełnowymiarowa powieść. Bardzo dobrze! :) , nowele grozy bowiem nie zawsze cieszą się uznaniem - TUTAJ POWINNY SIĘ NIM CIESZYĆ W PEŁNI ZASŁUŻENIE :) Joe Hill (a właściwie - Joseph Hillstorm King, syn przesławnego Stephena Kinga) znany jest głównie dzięki komiksom ("Locke & Key"), a także dzięki napisanym przez siebie powieściom ("Pudełko w kształcie serca", tytuł obecnie prawie w Polsce nie do zdobycia, "Strażak", "Rogi", znakomite "NOS4A2"). Zbiór opowiadań jednak też swego czasu popełnił ("Upiory XX wieku") - "Dziwna pogoda" właśnie ten zbiór mi przypomina. Przede wszystkim dzięki widocznym podobieństwom w sposobie tworzenia krótkich opowieści i stopniowania napięcia, co jest niełatwą sztuką jeśli pracuje się nad krótką formą i autor, siłą rzeczy, nie ma się jak "rozpędzić". Hillowi się to udaje :) Nowela to coś więcej niż opowiadanie co prawda, to już prawie (choć jeszcze nie do końca) powieść, ale miejsca na rozpęd wciąż jest mało. Zamknąć historię, trzymać napięcie, wzbudzić dreszczyk emocji - to się wszystko Hillowi udało w każdej z czterech zamieszczonych w tej książce nowel :) Każda z nich jest troszkę inna od poprzednich, ale wszystkie sprytnie łączy wspólny mianownik - tytułowa dziwna pogoda. Czasem pogoda ta jest tylko tłem wydarzeń (szalejący pożar w "Naładowanym", burza w tle w "Zdjęciu"), czasem zaś jest ich sednem (śmiercionośne odłamki zamiast deszczu w... "Deszczu" ;) , czy dziwna chmura na której rozgrywa się akcja "Wniebowziętego"). Pomysł na połączenie nowel tym mianownikiem jest bardzo fajny ;) Jako pewien zabieg nakręca to czytelnika na czytanie już od samego początku - i nie sposób tu nie wspomnieć o świetnej, bardzo sugestywnej okładce :) Ok - NOWELE! :) "Zdjęcie" to historia pewnej staruszki cierpiącej na demencję. Czy to aby jednak na pewno tylko demencja?... Młody chłopak odkrywa, że stan jego dawnej niani może mieć związek z pewnym niezbyt przyjemnym typem i jego jeszcze dziwniejszym polaroidem, który robiąc człowiekowi zdjęcia... pozbywa go sukcesywnie wspomnień i pamięci... "Naładowany" to w zasadzie thriller-kryminał, którego bohater, sklepowy ochroniarz, jest typowym psychopatą lubującym się w broni palnej i w grożeniu jej innym. Splot przypadków sprawi, że wydarzy się tragedia... i to niejedna - wielką w tym zaś rolę odegra pewna dziennikarka, która tropiąc prawdę pokaże światu, że "bohater, który ocalił ludzi przed strzelaniną w supermarkecie" jest tak naprawdę niebezpiecznym przemocowcem... Konwencja "Wniebowziętego" to wielka metafora samotności, naiwności jaka staje się naszym udziałem w nieodwzajemnionej miłości i odbicie wewnętrznego lęku przed lataniem & wysokością. Skok ze spadochronu i wylądowanie przez pewnego skoczka na dziwnej, unoszącej go w powietrzu chmurze, będzie nie tylko pełne grozy, ale i czymś, co odmieni życie niedzielnego spadochroniarza z lękiem wysokości... Na koniec dostajemy od Hilla "Deszcz" - świetną opowieść postapo :) , w której obok apokalipsy jaką niesie deszcz pełen śmiercionośnych odłamków dostajemy obraz tego, co się dzieje z ludźmi i ludzkością, kiedy puszczają hamulce, a normy społeczne przestają obowiązywać... Świrów z pewnej sekty głoszącej koniec świata, owiniętych w stroje z folii aluminiowej, też nie zabraknie ;) ... Uff... :) Oj, SZALENIE DOBRY TO BYŁ ZBIÓR NOWEL :) Jako fan Stephena Kinga, Joe'ego Hilla nie lubić nie mogę ;) , więc ta recenzja w jakimś stopniu już na starcie i w zamyśle była przychylna ;) , ale muszę powiedzieć, że z Hilla zrobił się naprawdę dobry pisarz. Obiektywnie - jest serio coraz lepszy w te klocki. Fajnie jest obserwować jak z każdą książką poprawia warsztat pisarski, jak coraz zręczniej snuje kolejne opowieści - to zdaje egzamin i na papierze i w czytelniczym odbiorze :) Cóż dodać... KONIECZNIE SIĘGNIJCIE PO TĘ KSIĄŻKĘ! Nie powala ona może na kolana strachem, nie będziecie drżeć jak osika pod kołdrą w bezsenne po lekturze noce, ale fajny dreszczyk emocji poczujecie ;) D Recenzja także na: https://cosnapolce.blogspot.com/2018/09/dziwna-pogoda-joe-hill.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-09-2018 o godz 15:48 Ewelina dodał recenzję:
DZIWNA POGODA to zbiór czterech różnych od siebie opowiadań...i to dobrze, ponieważ wielu różnych czytelników może zanieść w niej coś dla siebie. Długo zastanawiałam się czy napisać ogólną opinię całości, czy też napisać o każdym z tych opowiadań. Doszłam do wniosku, iż lepiej będzie jeżeli chociaż pokrótce wspomnę o każdym z nich. Opowiadań jest cztery, każde ma lekko ponad 100 stron, dzięki czemu możemy się wciągnąć i zagłębić w świat wykreowany przez autora. Całość zamknięta jest w około 500 stronach. ZDJĘCIE - pierwsze opowiadanie ze zbioru bardzo przypadło mi do gustu. Chętnie przeczytała bym je w formie oddzielnej książki. Opowiada ono historię pewnego nastolatka z nadwagą, żyjącego w latach osiemdziesiątych. Chłopak ten nie ma przyjaciół, a jego głównym hobby i pasją jest rozbieranie i składanie na nowo przeróżnych urządzeń. Dzięki temu może poznać i zrozumieć ich działanie. Pewnego dnia musi on zaopiekować się pewną starsza panią, którą zna ze swojego dzieciństwa, gdyż pracowała u niego w domu. Starsza pani ma kłopoty z pamięcią, oraz wydawać by się mogło że brakuje jej piątej klepki, ponieważ sądzi że prześladuje ją dziwny mężczyzna z polaroidem. Ostrzega ona naszego głównego bohatera przed tym mężczyzną oraz prosi, aby pod żadnym pozorem nie pozwolił sobie zrobić zdjęcia. Nic więcej z fabuły Wam nie zdradzę, ale mogę powiedzieć, że mamy tu bardzo ciekawy wątek fantastyczny. Opowiadanie czytało mi się bardzo szybko i przyjemnie. W pewnym momencie przyłapałam się na tym, że nie wiem kto jest autorem ponieważ styl i klimat był uderzająco podobny do stylu sławnego ojca autora. Kolejne opowiadanie czyli: NAŁADOWANY podobało mi się już troszkę mniej. Nie mamy tu do czynienia z horrorem czy grozą raczej z dobrym thrillerem. Mamy tutaj historię pewnego ochroniarza pracującego w centrum handlowym. Kiedyś był on żołnierzem i walczył ku chwale Stanów Zjednoczonych. Jednak nadużywał swojej pozycji i miał chore wręcz podejście do broni, był też niestety rasistą co dało się odczuć wyraźnie w trakcie czytania opowiadania. Pewnego dnia w centrum handlowym dochodzi do strzelaniny i ginie kilkoro ludzi w tym sprawca. Nasz ochroniarz zostaje okrzyknięty bohaterem, ponieważ zabił podczas tej strzelaniny sprawcę. Jednak nie jest on takim czystym i dobrym bohaterem jak mogłoby się wydawać, ponieważ nasz ochroniarz zataił pewne bardzo istotne fakty, które krok po kroku będą wychodzić na jaw. Zakończenie tego opowiadania wbiło mnie w fotel i to był najmocniejszy punkt tej historii. Kolejnym opowiadaniem jest: WNIEBOWZIĘTY. I tutaj mamy do czynienia z czystą fantastyką, która wywoła u nas uczucie niepokoju. Historia pewnego mężczyzny, który chce udowodnić ukochanej ile jest wart i decyduje się na skok ze spadochronem. Wszystko byłoby pięknie gdyby nie fakt, że główny bohater jest strasznym tchórzem, a kobieta którą tak szaleńczo kocha nie odwzajemnia tego uczucia. Jednak do skoku dochodzi i w tym momencie zaczyna się nasza fantastyka. Główny bohater nie ląduje na ziemi tylko na chmurze...albo na czymś co chmurę przypomina. Na początku nie wiemy czy to magia czy jakieś dziwne urządzenie prosto z kosmosu. Jednak nasz bohater nie może opuścić "chmury", za to "chmura" stara się zaspokoić jego przeróżne potrzeby. Poznajemy historię miłosną naszego bohatera, jego determinację i chęć przetrwania. Zakończenie było bardzo przyjemne i satysfakcjonujące. I w końcu możemy przejść do ostatniego opowiadania, a zarazem mojego ulubionego. DESZCZ - to opowiadanie sprawiło mi najwięcej przyjemności podczas czytania. Było wciągające i zaskakujące. Jak dla mnie było to idealne opowiadanie na zakończenie książki. W pewien słoneczny, upalny dzień spada deszcz igieł i zabija tysiące ludzi. Nie są to jednak igły z metalu lecz z nietypowego kryształu. Zagadką jest skąd się wzięły, czy stworzyła je przyroda czy może to atak terrorystyczny i za wszystkim stoją zwykli szaleni ludzie? To jak reagują ocalali, jak się zachowują, co nimi kieruje jest doskonale przedstawione. Mamy tutaj wplecione podejście bardziej religijne oraz to bardziej naukowe - chemiczne. Główna bohaterka to bardzo fajna zaradna postać, której losy obserwujemy z zapartym tchem. Podejmuje ona słuszne, przemyślane decyzje i praktycznie sama odkrywa kto za tym wszystkim stoi. Opowiadanie bardzo klimatyczne, nie sposób się od niego oderwać, sprawia że chcemy więcej. Całym serduchem polecam. 😀
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-09-2018 o godz 18:20 Mechaniczna Kulturacja dodał recenzję:
Dziwna Pogoda to zbiór opowiadań Joego Hilla, autora takich hitów jak NOS4A2, Strażak, czy Rogi. Kolejny raz udowadnia, że jego wyobraźnia nie zna granic, a on sam jest godnym następcą swojego ojca. Jego najnowsza książka zawiera w sobie cztery niesamowite, odmienne, a zarazem mające ze sobą wiele wspólnego nowele, przepełnione, grozą, lękiem i mnóstwem niedopowiedzeń. Pierwsze opowiadanie Zdjęcie skupia się wokół dziwnej postaci, która, uzbrojona w aparat, robiąc zdjęcia, wymazuje cząstki pamięci uwiecznionym osobom. Pierwsza połowa historii jest w porządku. Autor operuje tajemnicą i misternie budowanym napięciem. Choć opowieść zdaje się nieco przewidywalna, to wyraźnie wciąga. Z drugą połową jest trochę gorzej. Można odnieść wrażenie, że autor gubi się w sentymentalizmie i zapomina o rozrywce. Pomysł ciekawy, ale całość sprawia wrażenie zbyt rozciągniętej. Naładowany to z kolei swojego rodzaju debata na temat wszechobecnego dostępu do broni. W centrum handlowym jeden z ochroniarzy staje się lokalnym bohaterem. Uniemożliwia on dokonania zamachu przez masową zabójczynię. Czy jednak wszystko było tak, jak w jego opowieści? Z czasem na światło dzienne wychodzą inne fakty, które sprawiają, że historia ochroniarza przestaje trzymać się kupy. To mocny a nawet kontrowersyjny tekst. Zakończenie pewnie nie wszystkim się spodoba, ale trzeba przyznać, że Hill miał przysłowiowe „jaja”, żeby tak poprowadzić fabułę. Kolejną nowelą jest Wniebowzięty. I to historia, która największym fanom Joego Hilla na pewno przypadnie do gustu. Tak naprawdę ciężko w kilku zdaniach ukazać siłę tej historii, a opis i tak nie odda jej głębi. Największą rekomendacją powinien być fakt, że autor uruchomił w niej najlepsze zasoby swojej wyobraźni, dzięki czemu każdy pokocha tą historię, każde słowo, zdanie, akapit i stronę. Najlepsze opowiadanie w całym tym zbiorze. Ostatnie opowiadanie zatytułowane Deszcz ukazuje małe miasteczko Bourder w stanie Kolorado. Kończy się lato, a z nim susza. Okoliczni mieszkańcy nie mogą doczekać się nadejścia deszczu. Gdy pojawiają się pierwsze chmury, radość ludzi nie zna granic. Szczęście trwa tylko chwilę. Niestety zamiast wody na ziemię spadają ostre kryształy, które zabijają wszystko, co spotkają na swojej drodze. Historia ciekawa i pomysłowa, ale zakończenie rozczarowuje, szczególnie że końcówkę spokojnie można odczytać jako polityczny manifest. Hill w swoich opowiadaniach tworzy pewien dysonans, zarazem wszystkie łącząc pewną nadnaturalnością. Poszczególne historie są podobne w swojej nierzeczywistości, ale każde dotyka innej sfery fantastyki. Łączy ich również bardzo istotne nawiązanie do naszej współczesnej egzystencji. Zmiany klimatyczne, dostęp do broni, rozwijająca się bez kontroli technologia czy problemy współczesnego człowieka, wreszcie polityka. Tematy poszczególnych nowelek są mocno zakorzenione w naszej rzeczywistości mimo że autor wyraźnie korzysta z fantastycznych motywów. Twórczości Joego Hilla na każdym kroku porównywana jest do twórczości jego ojca, Stephena Kinga. Każdy, kto jest fanem króla horroru w wielu miejscach dopatrzy się podobieństw w historiach Hilla. Śmiało też można powiedzieć, że jest on rewelacyjnym naśladowcą, czy nawet kontynuatorem twórczości swojego ojca. Swoim najnowszym zbiorem opowiadań udowadnia, że w pewnym stopniu tak jest, ale na pewno nie brakuje mu autorskich pomysłów, wyobraźni i sprawnego pióra, dzięki któremu przelewa na papier swoje najmroczniejsze myśli, ale głęboko związane ze współczesną codziennością. http://kulturacja.pl/2018/09/dziwna-pogoda-joe-hill-recenzja/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-09-2018 o godz 13:02 SzkolnyKlubRecenzent dodał recenzję:
Joe Hill to znany i popularny pisarz w Ameryce, w tej chwili też coraz bardziej w Polsce. I powodem tego jest nie tylko pokrewieństwo ze Stephanem Kingiem, ale i świetne pióro. Miałam możliwość przeczytać jego trzy powieści i byłam pod wrażeniem. Tym razem sięgnęłam po zbiór 4 nowel pod wspólnym tytułem „Dziwna pogoda". Jak sam pisarz zaznacza, powstawały one przez kilka lat, chciał sprawdzić się w mniejszej formie (jego powieści liczą po 700 stron) „Takie historie chce się połknąć w czasie jednego, dwóch posiedzeń. Chce się, żeby zacisnęły człowiekowi rękę na gardle". Pierwszym opowiadaniu „Zdjęcie” pewien nastolatek odkrywa dziwny aparat i jeszcze dziwniejszego właściciela sprzętu. Po zrobieniu zdjęcia wymazuje on bezpowrotnie ludzkie wspomnienia. Co zrobi z tą wiedzą? W kolejnym opowiadaniu „Naładowany” mężczyzna, którego wszyscy biorą za bohatera, okazuje się zupełnie innym człowiekiem. Jak skończy się skok ze spadochronem dla nieszczęśliwie zakochanego Aubrey w „Wniebowziętym"? Co się stanie, gdy z nieba, zamiast deszczu zaczną padać wielkie ostre gwoździe? Dowiecie się czytając "Deszcz". Historie zostały wzbogacone ilustracjami różnych artystów. Autor ma rację, nowele czyta się szybko, bo człowiek musi dowiedzieć się jak to się skończy. Najbardziej spodobała mi się druga nowela, gdzie zobrazowano słabość Amerykanów do broni. To właściwie thriller nie horror ze świetnym zakończeniem. Choć sama wolę dłuższe opowieści, bardziej rozbudowane wątki i bohaterów, mogę z czystym sumieniem polecić lekturę „Dziwnej pogody". M.M., lat 16 źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-09-2018 o godz 20:21 arcytwory dodał recenzję:
Po ojcu, niekwestionowanym mistrzu horrorów, przez którego nie przespałam kilku nocy, nadszedł czas na syna. Joe Hill, a właściwie Joseph Hillstorm King, spokrewniony (a jakże) ze Stephenem Kingiem napisał „Dziwną pogodę”, czyli zbiór czterech opowiadań. Dopiero pisząc recenzję zorientowałam się, że ten fantastyczno-horrorowy klimat znany z historii mistrza grozy nie jest przypadkowy. Jednak co w rodzinie to nie zginie! Niestety, nie wszystkie opowiadania Hilla mnie porwały. W sumie z niecierpliwością czytałam tylko jedno, z zaciekawieniem dwa. „Zdjęcie” miało fajny pomysł, ale niekoniecznie podobało mi się wykonanie. Aparat, który z każdą zrobioną fotografią wymazuje fragment pamięci fotografowanego brzmi naprawdę strasznie! „Naładowany” było tą nowelą, która czytałam z niecierpliwością (może dlatego, że miało to miejsce w kolejce do lekarza). Jak dla mnie to był kawałek fajnego thrillera, a końcówka była zakończeniem z przytupem. „Wniebowzięty” i niezwykła chmura. Eeeem, seerio? Jeśli chodzi o morderczy „Deszcz” z zabójczo ostrymi kryształami w roli głównej – uwielbiam klimat postapo (wszystko przez ojca Josepha i jego „Bastion”), ale tu z każdą stroną było coraz słabiej. A szkoda. Jeśli oczekujecie horrorów, flaków na wierzchu i opadania szczęki to nie tędy droga. „Dziwna pogoda” opowiada o złożoności ludzkiej natury. Ja niestety chyba wyrosłam już z fantastycznych zagrywek (stąd opowiadanie „Wniebowzięty” w ogóle do mnie nie przemówiło). Książce nie można odmówić pięknego wydania oraz wspaniałych ilustracji. Zakochałam się od początku i poczułam, że dostałam trochę kosza. Chciałam się bać, a dostałam gatunkowy misz-masz.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-09-2018 o godz 22:36 k.wiktoria dodał recenzję:
Joe Hill to syn Stephen'a King'a i pewnie nie jedna osoba będzie się doszukiwać podobieństw między ich książkami, tym bardziej że "Król" też kiedyś wydał zbiór czterech opowiadań... Ale ja nie znam się na King'u na tyle by móc szukać cech wspólnych, za to lepiej znam się na Neil'u Gaiman'ie. "Straszna pogoda" ma dla mnie podobny ciężar emocjonalny i styl do książek Gaiman'a. I nie uważam tego za wadę tylko za kolejny powód dlaczego warto po ten tytuł sięgnąć. Każda z czterech nowelek w "Dziwnej pogodzie" jest inna ale razem stanowią dość harmonijną całość, mimo że łączą w sobie różne tematy i gatunki literackie. Pierwsze opowiadanie - "Zdjęcie" obudziło we mnie skojarzenia z "Gęsią skórką", w dzieciństwie naprawdę wiele razy czytałam "Zdjęcie przepowie ci śmierć". I w nich cechą wspólną jest to że zło i nasze największe lęki są skumulowane w jedynym małym aparacie, oraz fakt że narratorami są nastolatki. Chyba każdy z nas boi się zapomnienia, że gdy zostaniemy wymazani ze wspomnień innych przestaniemy istnieć. Na przykład przez jeden mały polaroid. Nowele są często "na pakowane" akcja, na tych tak nie wielu stronach autor musi zmieścić tak wiele. No i raczej tło i postacie nie są rozbudowywane. Ale w drugim opowiadaniu "Naładowany", mimo pędzącej akcji, udało mi się tak zżyć z głównymi bohaterami że finał sprawił mi wręcz fizyczny ból. Owszem zakończenie jest naprawdę dobre ale pozostawia nas czytelników w takim stanie zawieszenia. "Naładowany" to też nowela w której autor pyta nas czy zabija broń czy człowiek. "Wniebowzięty" podobało mi się najmniej, ale to dlatego że autor wchodzi tu na sci-fi a ja nie przepadam za nim. Ale nadal bardzo dobrze mi się czytało o tym dziwnym stworzeniu/chmurze na której wylądował narrator. Ogólnie Joe Hill pisze naprawdę ładnym językiem i bardzo dobrze dobiera sposób wysławiania się do charakteru/wieku/pochodzenia postaci. Ostatnia nowela to "Deszcz" i ten tytuł nie oznacza wcale apokalipsy przez powódź. Tylko przez spadające z nieba kryształowe gwoździe. Znów akcja goni akcje i to w taki niespotykanej wizji apokalipsy. W towarzystwie bardzo inteligentnej młodej dziewczyny i bardzo dziwnej sekty. Bardzo urzekły mnie w "Dziwnej pogodzie" w małe smaczki i zabawne odniesienia do tego co aktualnie jest modne lub do stereotypów USA. Mam na myśli opisanie jakiegoś chłopaka jako "podobnego do tego rudego aktora z Riverdale", sytuacje gdy bohaterka "Deszczu" pyta się żołnierza czym jest ta cała Gruzja lub, co mnie całkowicie urzekło, córka Aisha z "Naładowanego" mówiąca że "McDonald nie pasuje do moich standardów etycznych. Mięso to morderstwo".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-09-2018 o godz 20:19 TylkoSkończęRozdział dodał recenzję:
Hill oddaje w ręce czytelnika cztery opowiadania: horror, thriller, fantastykę i post-apokaliptyczną opowieść. Ale to tylko gatunkowa szufladka, bo tak naprawdę w każdej z tych historii pierwsze skrzypce grają emocje w sposób genialny przedstawiony przez wnikliwego obserwatora, jakim jest Joe Hill. "Zdjęcie" "Wymyśl sposób, żeby się nie zestarzeć. A starość i tak nikogo nie powstrzyma przed byciem młodym". Starsza kobieta – Shelly Beukes – jest przekonana, że w okolicy grasuje gość uzbrojony w polaroid i robi zdjęcia, które wymazują wspomnienia. Michael jako jedyny wierzy, że to nie demencja odpowiada za dziwne zaburzenia pamięci staruszki. Postanawia jej pomóc. Przepiękne, wzruszające, nasycone emocjami opowiadanie o tym, że miłość (wiem – banał) niejedno ma imię. Wątek grozy jest niejako punktem wyjściowym w odnalezieniu przez czytelnika nagromadzonych w tej historii przepięknych uczuć: troski, oddania i bezgranicznej miłości. I tylko ten, kto czytał zrozumie, dlaczego płakałam czytając ten dialog: "– Wiesz jak nazwała te ciasteczka? – Ciasteczka z Daktylami? – Przysmak Mike'a – opowiedział". "Naładowany" "Żeby go wkurwić i zobaczyć co się stanie. Jak się kogoś wkurwi, można się wiele o nim dowiedzieć". W centrum handlowym dochodzi do strzelaniny. Są ranni, są ofiary śmiertelne i jest bohater, który zabija napastniczkę udaremniając tym samym dalszy rozwój tragicznych wydarzeń. Sarah – dociekliwa reporterka postanawia napisać rzetelny artykuł o bohaterskim czynie pana Kellawaya. Im głębiej zanurza się w jego przeszłość tym mocniej grzęźnie w bagnie zła, chaosu i przemocy... Wielowątkowe, wieloznaczne opowiadanie, poruszające największą ilość zagadnień: rasizm, pozwolenie posiadania broni, luki w prawie oraz społeczną ślepotę na ludzką krzywdę. Zdecydowanie najlepsze ze zbioru. Mrozi krew w żyłach, przyspiesza puls, podnosi ciśnienie i wyzwala ryk oburzenia po przeczytaniu ostatniego zdania. Spektakularne zwroty akcji mieszają się z obyczajowymi odsłonami z perfekcyjnie wykreowanymi postaciami. A to wszystko dusi się w oparach pożerającego publiczne lasy i parki pożarze. Pożarze, który ewidentnie trawi nie tylko wysuszone tereny Florydy, ale i wnętrze głównego bohatera... Aż żal, że jest to tylko mini-nowela nie pełnowymiarowa (najlepiej 600-stronicowa) powieść. "Wniebowzięty" "Spełniała wszelkie jego pragnienia, ale nie pozwalała mu odejść". Aubrey jest nieszczęśliwie zakochany w Harriet. To właśnie dla niej decyduje się na skok ze spadochronem, chociaż cierpi na lęk wysokości. Może strach, może rezygnacja w ostatnim momencie, przypadek, albo nie(?)szczęśliwe zrządzenie losu sprawia, że Aubrey ląduje na dziwacznej chmurze o nieprawdopodobnych właściwościach. Najsłabsze =) może dlatego, że jest w nim najwięcej elementów fantastyki, niejednoznaczności. Ale jedno jest pewne, wyraziste i dosadne – wydźwięk opowiadani: główny bohater funkcjonuje w nieistniejącym świecie uczuć. Ułuda miłości. Całkiem tak jak chmura, która co prawda potrafi dać bardzo wiele, ale jest to tylko pustą, bezwartościową masą... Świetnie zobrazowanie nieszczęśliwej miłości, imitacji wielkiego uczucia i głupiej nadziei. "Deszcz" "Może gdybyśmy miały więcej czasu, nauczyłaby mnie płakać. Może gdybyśmy miały więcej czasu, nauczyłabym się jak obmywać moje chore uczucia dobrym, zdrowym strumieniem łez". Mieszkańcy Bourder w stanie Kolorado padają ofiarami zabójczego deszczu. Zamiast kropli wody z chmur spadają ostre, wielkie i śmiertelnie niebezpieczne gwoździe. Mroczna, gwałtowna wizja postapokalipsy, w której o tym, czy przeżyjesz, czy zginiesz decyduje nie stan zdrowia, status materialny tylko przypadek. Strach przed kolejnymi opadami paraliżuje mieszkańców, każdy boi się wyjść z domu, aby nie trafić na gwałtowne nagłe załamanie pogody. Wczoraj było tak zwyczajnie, normalnie, a dziś ludzie budzą się w świecie pełnym anomalii, nie wiedząc czy jutro nadejdzie. Jednocześnie z nadzieją na przetrwanie upadają wszelkie rusztowania moralne, giną zahamowania a ludzie dochodzą do wniosku, że nie ma sensu powstrzymywać się przed zrobieniem wszystkich tych okropnych rzeczy, o których zawsze marzyli, ale bali się konsekwencji. Apokalipsa zewnętrzna i apokalipsa wewnętrzna – w człowieku. Szkielet moralny się kruszy, kodeks postępowania ulega zniszczeniu. Zostaje tylko człowiek i rozbudzone z długiej drzemki zło. Mroczna wizja upadku świata poprzetykana promykami nadziei i miłości. Przepiękna, nostalgiczna, obalająca podział na biało-czarny świat i depcząca wszelkie schematy. Najeżona doskonałymi cytatami. "Aż dziw, że ludzie tak szukają miłości, gdy się pojmie, ile wiąże się z tym lęku. To całkiem tak, jak kiedy po wygranej na loterii trzeba zapłacić podatki". Hill pojechał po literackiej bandzie. cd w linku: http://tylkoskonczerozdzial.blogspot.com/2018/09/dziwna-pogoda-joe-hill.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-09-2018 o godz 13:51 Monika Szulc dodał recenzję:
Byłam spragniona mrożącej krew w żyłach historii, dlatego sięgnęłam po „Dziwną pogodę”. Niestety strach mnie nie dopadł, i nie spędzał snu z powiek. Książce bliżej do thrillera, niż takiego typowego horroru, ale nie poczułam rozczarowania. Najważniejsze, że ten zbiór mini powieści wciąga i naprawdę trudno oderwać się od lektury. Jest to zbiór czterech historii, jednak drobny druk sprawia, że nie są tak krótkie, jak by się mogło wydawać. Jest to moje pierwsze spotkanie z autorem i już wiem, że z pewnością nie ostatnie. Podoba mi się, że wątki paranormalne się pojawiły i zostały tak skrzętnie wplecione w fabułę, że nie mam im nic do zarzucenia, a nawet powiem, że mogłabym w to wszystko uwierzyć. Fajny pomysł na ten zbiór, bo w jakiś dziwny sposób, wszystkie te historie się ze sobą łączą i na samym końcu, inaczej patrzy się na te książkę. Bohaterowie to z pewnością nie żadne miękkie kluchy, a charyzmatyczni i zaskakujący ludzie, którzy nie zawsze są tacy, jakbyśmy chcieli. Łatwo zauważyć, że każdy z nas ma tę gorszą stronę, która czasami zbyt łatwo się ujawnia. I tylko ta świadomość jest nieco przerażająca. Warto przeczytać 8/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-09-2018 o godz 13:54 Wasio dodał recenzję:
Należę do tego grona czytelników, którzy lubią czytać opowiadania. Tym bardziej, jeżeli ich autorem jest ktoś z rodziny Kingów. Najnowsza książka Joego Hilla „Dziwna pogoda”, to kolejny dowód na to, że Stephenowi rośnie godny następca. Joe Hill urodził się w 1972 roku. Jego pełne nazwisko brzmi Joseph Hillstorm King – jest starszym synem Stephena i Tabithy King. Jego opowiadania (przede wszystkim fantasy) były publikowane w licznych czasopismach, otrzymał za nie wiele nagród i wyróżnień, m.in. nagrodę Williama L. Crawforda dla najlepszego nowego pisarza fantasy w 2006 roku. W lutym 2007 roku w USA ukazał się jego debiutancka powieść „Pudełko w kształcie serca”, która dostała się na 8. Miejsce listy bestsellerów „The New York Timesa”. Joe Hill mieszka w Nowej Anglii. Ma żonę i trzech synów. Mieszka w New Hampshire. „Dziwna pogoda” to zbiór czterech nowel, które w mniejszym lub większym stopniu łączy motyw pogody. Pierwszą z nich jest „Zdjęcie”. Młody nerd z Doliny Krzemowej musi znaleźć sposób na pokonanie przeciwnika uzbrojonego w aparat, który każdym zrobionym zdjęciem bezlitośnie wymazuje fragment pamięci fotografowanej osoby. Bardzo dobre otwarcie książki. Od razu rzuca się w oczy, że Hill przy pisaniu tej minipowieści czerpał inspirację z opowiadania swojego ojca „Polaroidowy pies” ze zbioru „Czwarta po północy”. I trzeba mu oddać, że z tego pojedynku wyszedł obronną ręką. „Zdjęcie” to bardzo zabawna nowela (do tego stopnia, że kilkakrotnie śmiałem się w głos), ze świetnie zarysowanym głównym bohaterem i niezłym zakończeniem. Drugą minipowieścią, która znajduje się w tym zbiorze jest „Naładowany”. W centrum handlowym na Florydzie niedoceniany ochroniarz powstrzymuje masowa zabójczynie, stając się miejscowym bohaterem. Ale w świetle reflektorów jego historia zaczyna się rozpadać. Jest to zdecydowanie najlepsze opowiadanie w tej książce i jedno z najlepszych, jakie miałem okazję kiedykolwiek czytać. „Naładowany” to świetny thriller, który aż się prosi o przeniesienie na duży ekran. Wszystko w tej noweli jest perfekcyjne. Doskonali bohaterowie. Akcja, która przyśpiesza z każdą stroną, żeby na sam koniec osiągnąć prędkość światła. A do tego rewelacyjne i zaskakujące zakończenie. Autor w mistrzowski sposób wyraził swoje zdanie na temat powszechnego dostępu do broni. Dla mnie majstersztyk. Kolejną minipowieścią jest „Wniebowzięty”. Pierwszy skok w przestworzach nie kończy się szczęśliwie dla młodego człowieka, który chciał zaimponować ukochanej. Nieopierzony spadochroniarz ląduje na chmurze o niezwykłych właściwościach. Jest to opowiadanie, które najmniej przypadło mi do gustu. Jest to spowodowane tym, że jest ono najbardziej nasycone elementami science fiction. O ile sam początek czytało mi się bardzo przyjemnie, to im bliżej końca, tym było gorzej. Chociaż muszę przyznać, że bardzo podobał mi się w tej noweli wątek miłosny. Ostatnim utworem znajdującym się w tym zbiorze jest „Deszcz”. Gdy mieszkańcy Bourder w stanie Kolorado wylegają z domów, by nacieszyć się końcem lata, nadciągają chmury, które bombardują ich nie kroplami wody, lecz zabójczo ostrymi kryształami. To opowiadanie sprawiło, że zacząłem inaczej patrzeć na zbliżające się deszczowe chmury. Najmocniejszą stroną tej minipowieści jest główna bohaterka. Honeysuckle to prawdziwa „kobieta z jajami”. Twarda, nieustępliwa a jednocześnie wrażliwa i zawsze stawiająca najbliższych na pierwszym miejscu. Bardzo spodobał mi się fragment tego opowiadania, w którym Hill przyznaje, że wielu Amerykanów nie ma pojęcia o tym, że nie istnieje inny świat poza USA: „- Gruzja? – Nie wiedziałam, co to jest. – Chodzi o miejsce, gdzie wywozi się gruz? Uśmiechnął się smutno i wyjaśnił: - Też tak myślałem, kiedy pierwszy raz usłyszałem tę nazwę. Nie, Gruzja to jest kałuża gówna między Irakiem i Rosją, w tej części świata, gdzie wszystko nazywa się albo A-sra-nistan, albo E-dupo-stan.” „Dziwna pogoda” to bardzo dobra lektura. Joe udowodnił, że świetnie odnajduje się także w krótszych formach literackich. Hill kroczy śladami swojego ojca i widać, że z każdą książką staje się coraz lepszym pisarzem. Obaj Kingowie mają identyczne poczucie humoru i bardzo podobnie konstruują zarówno postacie jak i fabułę. Jeżeli lubicie styl pisania Stephena Kinga, to na pewno ten zbiór nowel Was nie rozczaruje. Na koniec chciałbym napisać kilka słów o samym wydaniu. Jest to najładniej wydana książka Joego Hilla, jaka do tej pory ukazała się na polskim rynku. Twarda okładka z tłoczonymi literami i klimatyczne rysunki nawiązujące do treści poszczególnych mini powieści sprawiają, że „Dziwną pogodę” czyta się jeszcze przyjemniej. Opinia pochodzi z mojego bloga: www.oczytany.eu
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-09-2018 o godz 21:02 Sikamikanico dodał recenzję:
To kilka zdań, których NIE powiedzieliby bohaterowie książki Joego Hilla: "O, dziś jest świetna pogoda na zrobienie zdjęcia" "Broń? A kto chciałby mieć broń?" Ta chmura to tylko chmura. Ma tylko dziwny kształt... Deszcz? Uwielbiam deszcz! Gdybyście nie wiedzieli, Joe Hill to syn Stevena Kinga. Czyli Króla. Co sprawia, że Joe to Książe. I w pełni zasługuje na swój tytuł. Ma lekkie pióro, bardzo podobne do ojca. Czytając, miałam wrażenie, że po ciężkim dniu, siadam na fotelu i wkładam ulubiony sweter. I wracałam myślami do tych samych uczuć, które ogarniały mnie, gdy czytałam Kinga. (Tak wiem, porównywanie powieści, w których roi się od śmierci, grozy i niewyjaśnionych zjawisk do ulubionego swetra jest...dziwne. Ale, cóż - taka już jestem). Cztery nowele, cztery razy: "(...) samo mięso, nie ma w nich nic zbędnego. Zwięzłością przypominają opowiadania, ale wnikają w rzeczywistość równie głęboko jak dłuższe kawałki." (z okładki) Powyżej, to słowa autora. Dodajcie sobie do tego, że w posłowiu, jako ulubione powieści wymienia m.in. "Atlas chmur", "Ocean na końcu drogi" i "Wojnę światów". Tyle na serio wystarczy, żebym sięgnęła po książkę. Same historie są nieprzewidywalne, zapadające w pamięć i dziwne (jak sugeruje tytuł). Czyli dla mnie - same dobre cechy jeśli chodzi o ten gatunek. Moja ulubiona to "Wniebowzięty" - chciałabym pobyć chwilę (krótką!) na tej chmurze. Największy wydźwięk ma jednak "Naładowany". Chcesz/chciałeś mieć kiedyś broń? Przeczytaj! Bardzo dobrze bawiłam się czytając jego nowele i oglądając ilustracje do nich - są świetne! I okładka - mistrzostwo! Spokojnie mogę powiedzieć, że dużo lepsza niż jakakolwiek okładka polskiego wydania którejkolwiek powieści Kinga. A dodatkowo, na każdej stronie jest symbol konkretnego opowiadania. Mała rzecz, a cieszy. Edytorsko ta książka jest taka sama jak pod kątem treści - bardzo dobra! Czułam się estetycznie zaspokojona :D Najlepsze jest jednak na końcu - internetowi czytacze donoszą, że dwa pozostałe zbiory opowiadań Joe Hilla są jeszcze lepsze! Będzie czytane! www.kawazliterami.wordpress.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-09-2018 o godz 18:09 Iwona dodał recenzję:
Dobry i klimatyczny początek, potem szaleństwo kreatywności oraz zabawa gatunkami. Poznajcie najnowszą książkę Joego Hilla. „Dziwna pogoda” to zbiór nowel napisany przez autora horrorów, którego nazwisko możecie kojarzyć z powieści „Strażak”. Każda zupełnie inna udowadnia, że wyobraźnia nie zna granic. „Dziwna pogoda” pozostawiła po sobie duży niedosyt horrorowych wrażeń. Pierwsze opowiadanie, „Zdjęcie”, było genialne - jestem w zakochana w klimacie, stopniowaniu napięcia, bohaterach. Jednak dalej robiło się... ciekawie, ale mniej przerażająco, choć rzeczywiście pan Hill udowodnił, że jego wyobraźnia nie ma granic. „Naładowany” był dla mnie stanowczo zbyt zagmatwanym thrillerem, „Wniebowzięty” okropnym science-fiction (nienawidzę tego gatunku, więc nie mogę być obiektywna), a „Deszcz” miał w sobie wątek apokaliptyczny i bardzo delikatnie wpadał w horror. Moim zdaniem gdyby Joe Hill pozostał przy „swojej specjalności” zbiór byłby 100 razy lepszy zwłaszcza, że próby ujarzmienia innych gatunków wyszły nie dość, że marnie to jeszcze momentami kiczowato. Książka jest jednak wspaniale wydana i na to wydanie musicie koniecznie zwrócić uwagę będąc w księgarni Rysunki urozmaicają i uprzyjemniają lekturę. Cóż mogę powiedzieć... do „Dziwnej pogody” podchodziłam entuzjastycznie, ale niestety było raczej słabo. Chciałam nowel-horrorów, dostałam lekki misz-masz, który mnie nie zachwycił z wyjątkiem jednego utworu. Dla mnie przekombinowane, ale doceniam pomysł.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-09-2018 o godz 15:49 Anonim dodał recenzję:
"Wokół rozszedł się jeden z najwspanialszych zapachów świata, zapach gorącej jezdni w letnim deszczu." "Dziwna pogoda" to zbiór czterech opowiadań w klimacie horror. Każde z nich porusza kwestie innych bohaterów oraz innych sfer z życia, ale łączy je niepokojące uczucie, że coś jest nie tak. Czy opowiadania potrafią wciągnąć aż tak czytelnika, aby zapomniał o realnym świecie?. ☔ ☔ Jeśli sięgacie po te opowiadania, oczekując horrorów paranormalnych itp., to uprzedzam, że nie tędy droga. W większości są to opowiadania, które przedstawiają z różnych stron ludzką naturę. Obnażają one człowieczeństwo i pokazuję je z wielu perspektyw. Oczywiście są też elementy, których nie da się logicznie wytłumaczyć, które niepokoją swoją innością i one też wprowadzają w osłupienie. Nie raz czytając, czułam wielki niepokój, wiedziałam, że to nie pasuje do całości, to jest coś nieoczywistego a przez to właśnie przerażającego. Wiedziałam, że zaraz może stać się coś strasznego, bo to nie jest normalne. Tak więc wracając do pytania na początku tak, te opowiadania mogą bardzo mocno wciągnąć, są intrygujące i nie pozwalają się odstawić. Oprócz treści jestem zachwycona wydaniem tej książki. Twarda oprawa w cudownych kolorach, wkładka w środku i mroczne obrazki. Jestem zdecydowanie na tak. I o ile do tej pory byłam sceptycznie nastawiona do opowiadań, tak muszę zmienić swoje podejście do nich, bo czasem warto.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-09-2018 o godz 13:57 Wkp dodał recenzję:
NIE TYLKO NA ZŁĄ POGODĘ Kiedy mój pierwszy kontakt z twórczością Joe'go Hila okazał się nietrafiony – a było to za sprawą dwóch opowiadań napisanych wspólnie z ojcem, Stephenem Kingiem – zrezygnowałem z sięgnięcia po którąkolwiek z książek młodego autora. Teraz żałuje tego faktu, bo kiedy wreszcie zdecydowałem się bliżej poznać jego twórczość i dałem się jej zachwycić, większość wczesnych dzieł Hilla przestała być dostępna. Szkoda, może kiedyś wrócą na księgarskie półki, a póki co cieszę się jego nowymi pracami. A jest czym się cieszyć, bo w swej twórczości autor łączy to, co najlepsze z prac swojego ojca z własną nutą. I dokładnie to oferuje nam najnowsza jego książka, zbiór czterech nowel, „Dziwna pogoda”. W pierwszej z nich pisarz zabiera nas do roku 1988, kiedy to główny bohater zauważa, że jego sąsiadka dziwnie się zachowuje. Wszystko wskazuje na to, że postradała zmysły, ale jednej rzeczy zdaje się być pewna z przerażającą klarownością: istnienia tajemniczego mężczyzny z aparatem, który robiąc zdjęcia, wymazuje część pamięci fotografowanych osób… W kolejnym tekście poznajemy losy George’a Kellawaya, ochroniarza, którego życie się rozsypuje. Los chce jednak, że zostaje bohaterem, kiedy zabija terrorystkę. Taka jest przynajmniej oficjalna wersja tego, co się stało, ale jaka jest prawda? Tę zaczyna odgrzebywać pewna dociekliwa dziennikarka… Z kolei we „Wniebowziętym”, będącym jakby ucieleśnieniem lęków ojca pisarza związanych z lataniem, niejaki Aubrey decyduje się na skok ze spadochronem. Nie robi tego dla siebie, chce zaimponować dziewczynie, która wraz z innymi robi to dla uczczenia zmarłej przyjaciółki. Jeszcze zanim dojdzie do skoku, spadochroniarze zauważają dziwną chmurę, która kojarzy im się w UFO. Pech chce, że to Aubrey ląduje na jej powierzchni… Zbiór wieńczy historia pogodowa. Na Boulder w stanie Kolorado spada deszcz. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że zamiast wody z nieba lecą kryształy. Oczywiście zabójczo ostre dla mieszkańców, którzy w upalny dzień wyszli ze swoich domów… W swojej twórczości, a przynajmniej tej znanej mi jej części, Joe Hill mimo starań nie potrafi odciąć się od osoby swojego ojca. Nie dość więc, że pisze w sposób łudząco podobny do niego, powielając przy tym schematy konstrukcji jego dzieł, to jednocześnie czerpie od rodzica wiele pomysłów. W końcu czym innym był "NOS4A2" jak nie próbą zmierzenia się z powieścią "To"? Albo weźmy "Strażaka" korespondującego z "Bastionem" Stephena Kinga. Nie inaczej jest w przypadku "Dziwnej pogody", choć rzecz w szczególności tyczy się otwierającego całość tekstu bliskiego „Polaroidowemu psu”, ale czy to źle? Kiedy pisze się tak znakomicie, jak Hill i wyciska z tych pomysłów coś nowego, świeżego i autentycznie fascynującego, absolutnie nie. Przez lata wielu autorów próbowało naśladować Kinga (który swoją drogą też naśladował innych pisarzy), ale nigdy nikomu nie udało się to w takim stopniu, jak Hillowi. Może to coś w genach, może to powietrze Maine, a może kwestia dorastania wśród książek / pod okiem ojca pisarza, ale syn Króla Horroru w niczym nie ustępuje swemu ojcu. Pisze więc w sposób lekki, ale treściwy i literacko satysfakcjonujący. Jego teksty czyta się szybko i przyjemnie, a zarazem zostają one czytelnikowi w umyśle na długo. Jednocześnie Hill serwuje nam wręcz mistrzowski popis niesamowitej wyobraźni, sporo emocji i jeszcze więcej napięcia. Oczywiście Hill, tak samo jak jego ojciec, w każdym swoim utworze, czy to krótkim, czy długim, zapewnia nam znakomitą stronę obyczajową. Ta wsparta jest oczywiście dobrą psychologią postaci, życiowymi elementami, z którymi łatwo nam się identyfikować i dobrze zaplanowaną akcją. W tym wypadku co prawda mamy do czynienia z czterema nowelkami i, jak określa to sam autor, nie ma tu miejsca na nic, poza tym, co najważniejsze, to jednak nie serwuje nam tylko kwintesencji tematu. Doprawia ją wieloma interesującymi rzeczami i powoli zagłębia się w świat, bohaterów i to, co ich spotyka, sprawiając, że całość staje się po prostu pełna. Miłośnikom Hilla "Dziwnej pogody" polecać nie muszę, ale fanów Kinga, nieznających jeszcze twórczości jego syna zachęcam bardzo gorąco. Nie zawiodą się. Tak samo zresztą, jak fani dobrych horrorów i fantastyki z potężnym obyczajowym zapleczem. To świetna, świetnie napisana i tak samo wydana (z przyjemnymi dla oka ilustracjami) książka, która doskonale nadaje się nie tylko na złą pogodę. Czyta się ją jednym tchem!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.