Dzień, w którym umilkły głosy. Moja walka ze schizofrenią (okładka  miękka)

Sprzedaje empik.com : 28,59 zł

28,59 zł 44,90 zł *
* Porównanie do ceny sugerowanej przez wydawcę
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Poruszająca opowieść o straszliwej sile schizofrenii

Dręczony strachem, wyszydzany, namawiany do samobójstwa. Sam pośród szeptów. Czternastoletni Ken Steele słuchał radia w swoim domu w Connecticut, kiedy po raz pierwszy pojawiły się głosy, rozkazujące mu, by się zabił. Jak noblista, matematyk John Nash, którego historię życia uwieczniono w "Pięknym umyśle", Steele miał przez następne trzydzieści dwa lata żyć z niszczycielskimi objawami schizofrenii: torturowany przez wewnętrzne głosy, niszczony przez paranoidalne złudzenia, ledwo przetrwał na marginesie społeczeństwa.

W tej inspirującej historii Steele opowiada o swoim zwycięstwie nad chorobą i o tym, jak działalność i bycie rzecznikiem chorych psychicznie pomogły mu odzyskać zdrowie oraz przekazać nadzieję innym podobnym do niego.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1330876312
Tytuł: Dzień, w którym umilkły głosy. Moja walka ze schizofrenią
Autor: Claire Bergman , Steele Ken
Tłumaczenie: Korziuk Danuta
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 272
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-11-22
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 180 x 20 x 150
Indeks: 44173456
średnia 4,9
5
15
4
1
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
2 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
4/5
02-12-2022 o godz 11:50 przez: achrzanek
Zdrowie psychiczne to nie jest coś stałego w życiu – trzeba je pielęgnować jak każdą inną ważną część siebie. Jak tego dokonać, kiedy chorzy w Polsce nadal są stygmatyzowani? Ich cierpienia oraz głosu pracowników psychiatrii praktycznie nie słychać. Brakuje lekarzy, miejsc w szpitalach, pieniędzy, a często także zwykłej cierpliwości i wyrozumiałości. Sprawdziłem, że zaburzenia psychiczne są w Polsce poważnym i narastającym problemem. Szacuje się, że około 8 mln Polaków cierpi na zaburzenia psychiczne, a z danych europejskich wynika, że 27% Europejczyków co najmniej raz w roku doświadcza objawów świadczących o zaburzeniach zdrowia psychicznego. Z własnego doświadczenia wiem ile czasu moi wychowankowie muszą czekać na wizytę w Poradni Zdrowia Psychicznego. Terapie, które powinni odbywać niezwłocznie, zaplanowane są na odległe kilkumiesięczne terminy. Dostępność do konsultacji psychologicznej w ramach NFZ czy np. w szkole jest w zasadzie żadna. Decydenci tą gałęzią medycyny się nie interesują, ten problem ich nie dotyczy do momentu, kiedy oni sami lub ktoś im bliski nie potrzebuje pomocy. Ale! Ich stać więc leczą się prywatnie, a to już zupełnie inna bajka. „Dzień, w którym umilkły głosy” to realistyczny obraz wspomnień osoby zmagającej się ze schizofrenią. Sięgnąłem po tę książkę, ponieważ chciałem zobaczyć jak to jest w innych krajach. Czy system opieki psychiatrycznej wygląda podobnie jak u nas, czy może pacjenci mogą liczyć na poważniejsze traktowanie? Nie poznałem odpowiedzi na to pytanie, gdyż historia w niej opisana rozpoczyna się w 1962 roku i jest zapisem wspomnień Kena Steelego – schizofrenika zmagającego się z własnymi demonami. Dość ciężko czyta się tę publikację, ale nie sposób się od niej oderwać bo daje wgląd w umysł człowieka cierpiącego, pragnącego jedynie spokoju i…. śmierci. Radzenie sobie ze schizofrenią w czasach, gdy zdrowie psychiczne (podobnie jak dzisiaj) nie było na szczycie priorytetów państwa, nie jest łatwe do przekazania innym ludziom. Autorce udało się opisać życie Kena w taki sposób by zwrócić uwagę na codzienne wyzwania osób ze schizofrenią, potrzebę zmian w ochronie zdrowia i podejścia ludzi do problemu, który wciąż jest aktualny w wielu krajach. Jakby powiedzieli moi wychowankowie… ta książka zmiotła mnie z planszy! Claire Berman przedstawiła nam biografię człowieka dręczonego strachem, prześladowanego glosami, wyszydzanego, porzuconego przez rodzinę i pozostawionego samemu sobie by sięgnął dna, ale dała też nadzieję na to, że z każdej sytuacji jest jakieś wyjście. Tego światełka w tunelu, które może zapalić się w każdej chwili należy wypatrywać. Jak możecie domyśleć się po tytule, głosy w głowie głównego bohatera w końcu milkną, a co dzieje się potem? Sięgnijcie po książkę i dowiedzcie się sami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-12-2022 o godz 11:14 przez: M.
Rok 1962, czternastoletni Kenny słucha piosenki zespołu „Frankie Valli i Cztery Pory Roku”, kiedy nagle głos piosenkarza niespodziewanie zmienił się w szyderczy i prześmiewczy. A słowa znanego tekstu, rozpłynęły się wśród nawoływań do targnięcia się na własne życie. To był pierwszy objaw schizofrenii, z którą musiał zmagać od dzieciństwa Ken Steele, przez prawie całe swoje życie. Życie pełne udręki, smutku, żalu, odrzucenia, uprzedmiotowiania i bezsilności do dnia, w którym umilkły głosy. „-Babciu- powiedziałem- ludzie o mnie mówią. -Jacy ludzie?-spytała nie podnosząc oczy znad roboty. -Sąsiedzi- zacząłem. Planowałem stopniowo wprowadzać ją w temat, by ostatecznie powiedzieć, że słyszę głosy. -Po o to są sąsiedzi-odpowiedziała babcia beznamiętnie, nie przestając szyć. –Plotkują. Wtedy, jąkając się ze strachu i zakłopotania, opowiedziałem babci o głosach- o tym, jak pierwszy raz mnie nawiedziły, jak nieprzyzwoicie na mnie wrzeszczały, jak stale każą mi zakończyć moje żxcie. Z wahaniem opisałem, jak prawie zxxxłem się lesie. Babcia odłożyła igłę i patrzyła na mnie przez bardzo długi czas. Wreszcie podniosła się, poszła do swojej sypialni, wróciła z Biblią (…) i wyrecytowała mi urywek z I Listu do św. Piotra, rozdział 5, wers 8: -„Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący, krąży, szukając, kogo pożreć…” Nie jest to łatwa lektura, gdyż życie głównego bohatera można było porównać do najstraszniejszego koszmaru, który nie znikał po przebudzeniu. I nie mam tu na myśli samego przebiegu schizofrenii. Najbardziej przerażające były dla mnie, nie głosy kłębiące się w głowie Kena, a okrutne słowa i czyny niektórych osób uważających się za pracowników służby zdrowia. Traktowanie chorych jak kukły z watą w szmacianej główce i niereagowanie w sytuacjach zagrożenia ze strony innych pacjentów (np. obrzydliwa scena ataku na Steele’a) sprawiły, że musiałam odkładać lekturę, aby złapać oddech. Szczególnie będąc świadomą, że tego typu sytuacje wciąż mają miejsce, także w Polsce. Oszałamiająca i wprawiająca w odrętwienie, tak w skrócie określiłabym tę pozycję. Polecam Wam ją serdecznie, ale uczulam na trigger warnings! Na koniec najważniejsze…nie chcę, abyście po przeczytaniu recenzji albo i całej książki myśleli, iż schizofrenia zawsze ma taki sam przebieg. U każdego wygląda to trochę inaczej, pojawią się okresy remisji, a walczące, z tym zaburzeniem, osoby zazwyczaj najwięcej krzywdy mogą wyrządzić sobie samym, a nie innym wokół!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego