Dzień Matki (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 39,99 zł

39,99 zł 44,90 zł (-11%)
31,99 zł + dostawa 0 zł
dla zakupów od 40 zł
salon Empik - dostawa 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt u dostawcy
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Neuhaus Nele Książki | okładka miękka
39,99 zł
asb nad tabami
Neuhaus Nele Książki | okładka miękka
35,49 zł
asb nad tabami
Neuhaus Nele Książki | okładka miękka
35,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Rodziny się nie wybiera. Ale rodzina może wybrać ciebie.

Przez czternaście dni nikt się nie zainteresował zwłokami osiemdziesięcioczteroletniego Theodora Reifenratha. Gdy policja wreszcie się pojawia, Pia Sander i Oliver von Bodenstein odkrywają na posesji zmarłego szczątki kilku kobiet. Czy Reifenrath był seryjnym mordercą? W oczach sąsiadów on i jego żona Rita stanowili książkowy przykład rodziny zastępczej, oferującej dzieciom pozbawionym opieki dom pełen miłości. W wyniku śledztwa na jaw wychodzą jednak mroczne fakty: historia rodzonej córki Reifenrathów, która zmarła z przedawkowania narkotyków, utopionej w stawie dziewczyny z sąsiedztwa i tajemniczego samobójstwa Rity Reifenrath, której zwłok nigdy nie odnaleziono.

Kiedy kolejna kobieta przepada bez wieści, Pia mobilizuje wszystkie siły, by ją odnaleźć. Czy funkcjonariusze zdążą rozwiązać zagadkę, zanim będzie za późno? Czas jak zwykle działa na ich niekorzyść, ale muszą zrobić wszystko, żeby zdążyć przed Dniem Matki!

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Dzień Matki
Seria: Gorzka czekolada
Autor: Neuhaus Nele
Tłumaczenie: Urban Anna, Urban Miłosz
Wydawnictwo: Media Rodzina
Język wydania: polski
Język oryginału: niemiecki
Liczba stron: 712
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-05-24
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 150 x 40 x 200
Indeks: 31567459
 
średnia 4,5
5
20
4
6
3
0
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
18 recenzji
5/5
04-02-2020 o godz 11:30 CherryLadyReads dodał recenzję:
Powieść, mimo że jest grubaskiem, czyta się bardzo szybko i płynnie dzięki kolejnym zagadkom i prowadzonemu przez policjantów śledztwu. Autorka tak pokierowała historią, że choć z pozoru prosta sprawa, okazuje się wierzchołkiem góry lodowej, a prawda jest o wiele bardziej złożona i trudna do odkrycia. Nic nie jest takim jakim się wydaje, a ilość podejrzanych o morderstwa jest równie dużo co samych ofiar. Również fakt, że jest to kolejna część serii nie utrudnia czytania. Jeśli w powieści są jakieś nawiązania do poprzednich tomów, to na tyle jasno wyjaśnione, że doskonale rozumiemy zależności pomiędzy bohaterami oraz wydarzenia jakie miały wpływ na ich obecną sytuację. Bohaterowie są bardzo dobrze wykreowani i wzbudzają różne uczucia. Widać, że grupa działająca nad rozwiązaniem zagadki, jest zgranym zespołem i doskonale rozumieją podział obowiązków. Uzupełniają się i odgadują wymagania jakie są przed nimi stawiane, jeszcze przed usłyszeniem komendy od przełożonych. Ich zadanie nie jest łatwe i czasami puszczają im emocje. Ale nic dziwnego, skoro mają styczność z ludźmi pozbawionymi empatii, skupionymi wyłącznie na sobie i ukrywającymi prawdę. Muszę powiedzieć, że „Dzień Matki” to doskonała powieść, która pozwala czytelnikowi obserwować narodziny zła, a później razem z detektywami odkrywać poszlaki, które mają istotny wpływ na przebieg śledztwa. Trudno trafnie wytypować seryjnego mordercę, bo trauma jaką przeżyli wychowankowie Reifenrathów, na każdym z nich zostawiła trwałe blizny. Mnie nie udało się odgadnąć zabójcę, choć miałam kilka typów. Bardzo podobał mi się pomysł, aby wszystkie wątki, połączyć postacią matki. Naprawdę wciągnęła mnie ta historia i trzymała w napięciu do samego końca. Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-01-2020 o godz 20:54 ksiazkolub dodał recenzję:
"Przez dziewiętnaście dni nikt się nie zainteresował zwłokami osiemdziesięcioczteroletniego Theodora Reifenratha. Kiedy policja wreszcie się pojawia, Pia Sander i Oliver von Bodenstein odkrywają na posesji zmarłego szczątki kilku kobiet. Czy Reifenrath był seryjnym mordercą? W oczach sąsiadów on i jego żona Rita stanowili modelowy przykład rodziny zastępczej, przez kilkadziesiąt lat oferującej dzieciom pozbawionym opieki dom pełen miłości. W wyniku śledztwa na jaw wychodzą jednak mroczne fakty: historia rodzonej córki Reifenrathów, która zmarła z przedawkowania narkotyków, utopionej w stawie dziewczyny z sąsiedztwa i tajemniczego samobójstwa Rity Refenrath, której zwłok nigdy nie odnaleziono." Moje pierwsze spotkanie z Nele Neuhaus, lecz na pewno nie ostatnie. Książka, którą dziś chciałabym Wam polecić to kolejna część cyklu, ale proszę się nie zrażać. W tym przypadku nieznajomość wcześniejszych w żadnym wypadku nie pozbawia czytelnika szansy na pełnokrwisty odbiór. Książka liczy sobie ponad 700 stron, więc śmiało można ją zaliczyć do tzw. cegieł, ale szczerze mówiąc podczas lektury nie ma czasu na analizowanie kwestii objętościowych. Już od pierwszych stron dużo się tutaj dzieje, książka trzyma w napięciu, a akcja zdecydowanie wciąga i nie raz zaskakuje. Pozornie wiemy co się dzieje i zaczynamy domyślać się dalszego ciągu, a wtedy autorka daje nam pstryczka w nos i rzekomą oczywistość przemienia w zaskoczenie. Niezmiernie podobało mi się również to, że oprócz wątków stricte kryminalnych, autorka porusza istotne problemy społeczne. Na tapecie rodzina zastępcza. Czym ma być dla porzuconych dzieci? Na jakich zasadach funkcjonuje naprawdę? I właściwie dlaczego biologiczni rodzice decydują się na oddanie potomka? Wątki są połączone w naprawdę interesujący sposób, język również mnie zadowolił. Bohaterowie są wyraziści i inteligentni,stworzeni z bogatej palety barw. Całość intryguje i przyciąga. Autorka nie boi się poruszać trudnych tematów, wszystko jest wyważone i niepozbawione szacunku do odbiorcy. Dziś nie porównam do innych książek spod pióra Neuhaus, ale może w przyszłości będę mogła takie zestawienie zrobić. Na koniec dodam tylko, że przyjemność czytania jest wprost proporcjonalna do liczby stron. Polecam. Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-11-2019 o godz 17:00 Anonim dodał recenzję:
Książka zaczyna się tym, że w zaniedbanej willi zostają znalezione zwłoki staszego mężczyzny. Zaraz potem pod kojcem jego psa odkryte zostają znalezione zwłoki trzech kobiet. Później to już rollercoster. Sprawą zajmuje się komisarz Pia, która poza śledztwem ma na głowie masę własnych problemów. Pia dowiaduje się, że zmarły mężczyzna,Teo lata temu prowadził z żoną dom dziecka, wychowankowie nie wspominają "rodziców" dobrze, ponoć cechowali się wyjątkową brutalnością. W toku śledztwa okazuje się, żona Teo zniknęła kilkadziesiąt lat temu w niewyjaśnionych okolicznościach, akurat w dzień matki. Co skrywają mury starego domu dziecka? W czasie czytania książki co chwilę coś mnie zaskakiwało, a kolejne zwłoki pojawiały się jak grzyby po deszczu. w dziwny sposób okazuje się, że wszystkie postaci są ze sobą połączone. Trzeba się wysilać, żeby się nie pogubić, ale dla mnie to plus, bo lubię takke zagmatwane książki. Zakończenie mnie zaskoczyło, bo nie spodziewałam się takiego obrotu spraw
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-10-2019 o godz 17:55 Sylwia dodał recenzję:
Patrzysz sobie na tę książkę i co myślisz w pierwszej chwili? „Rany! Ile to ma stron?! W jakim czasie dam radę to przeczytać?!”. To prawda – gabaryty mogą powalić na kolana nawet największych twardzieli grubych powieści – wszak przed Tobą 730 g (tak, ważyłam; ) szczęścia w postaci dokładnie 724 stron lektury! Ale co to była za książka! „Dzień matki” to świetnie napisany kryminał, w którym dzieje się, oj dzieje. Wszystko zaczyna się od śmierci 84-letniego właściciela starego domu. Od ponad dziesięciu dni nikt nie zainteresował się jego zniknięciem, policja rozpoczyna w tej sprawie dochodzenie. W toku prowadzonego śledztwa na jaw wychodzą coraz to nowe i bardziej niepokojące fakty. Okazuje się, że w owym domu przez kilkadziesiąt lat denat wraz z żoną prowadził dom zastępczy dla trudnych dzieci pozbawionych rodzinnego ciepła. Im głębiej w las tym gorzej – na jaw wychodzą skrywane rodzinne sekrety, tragedie sprzed lat i samobójcza śmierć żony denata. Co jeszcze zostanie odkryte w toku śledztwa? Jakie zagadki z przeszłości ujrzą światło dzienne i co to oznacza dla wszystkich uwikłanych w zagadkę? „Dzień matki” stanowi dziewiątą część cyklu z Pią Sander i Olivierem von Bodensteinem. Jeśli nie czytaliście wcześniejszych części, nie musicie się obawiać, ja też ich nie czytałam, wszystkie są niezależne i łączą się jedynie obecnością tej dwójki, jednak spokojnie można je czytać niechronologicznie i wszystko doskonale rozumieć. Książkę uważam za świetną i nie mam jej kompletnie nic do zarzucenia. Oczywiście, mogłaby zostać skrócona do powiedzmy 400 stron, na pewno wygodniej by się ją czytało, bo jest dość ciężka i gabarytowa, jednak - wciąga i trzyma w napięciu od samego początku do samego końca. Autorka przeprowadza nas przez meandry tajemnic, bolesnych sekretów rodzinnych, zwodzi, bawi się nami. Kiedy już już myślisz, że wiesz kto za tym wszystkim stoi - dostajesz pstryczek w nos i znów nie wiesz nic. I tak kilka razy. A motywy? Wątki psychologiczne? Zaufanie? Tu wszystko zostaje wystawione na wielką próbę. Nie wiesz już czego i po kim się spodziewać. Mistrzowska fabuła! Świetne portrety psychologiczne! Zadry i rany z dzieciństwa. I efekt domina – jeden nieprzemyślany ruch, jedna decyzja pociąga za sobą nieprzewidywalny ciąg tragicznych zdarzeń. A mogło być tak pięknie… Książkę zdecydowanie polecam. A swój wywód zakończę pytaniem: a Wy? Jakie książki lubicie? Cienkie, takie na raz czy grube cegły?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-09-2019 o godz 10:43 zaczytanaa_m dodał recenzję:
Stary dom był schronieniem dla wielu porzuconych dzieci. Miał dać im miłość i poczucie bezpieczeństwa.. Przez czternaście dni nikt nie zainteresował się zwłokami osiemdziesięcioczteroletniego Theodora Reifenratha. Gdy policja zaczyna prowadzić dochodzenie natrafia na szczątki trzech kobiet zakopane na posesji a dzięki szczegółowemu śledztwu udaje się połączyć je z innymi zbrodniami które miały miejsce na przestrzeni lat. Czy Theo, ojciec zastępczy, tak wielu dzieci jest/był seryjnym mordercą? Czy dzieci były bezpieczne pod jego dachem? Jakie tajemnice skrywa stary dom? ________________________ W przypadku książek, które mają tak wiele stron jak ,,Dzień matki`` zawsze mam obawę, że połowa treści będzie zbędna, ta książka pokazuje jak bardzo myliłam się w swoich obawach. Ponad 700 stron i każda miała ogromne znaczenie! Autorka porusza ważny wątek społeczny jaki jest dom dziecka, dom zastępczy. Takie miejsce ma być oazą dla dzieciaków a często bywa inaczej. Przemoc, brak poczucia bezpieczeństwa, zastraszanie .. W domu Reifenrath`ów to dopiero wierzchołek góry lodowej, straszne wręcz makabryczne sceny zostały przedstawione a wiecie co było najgorsze? To,że ludzie dookoła albo udawali, że o niczym nie wiedzą albo dali się tak zmanipulować, że uważali ten dom za raj. Zaletą książki są również bohaterowie. Postaci z krwi i kości, z codziennymi problemami i radościami . Detektywi bardzo rzetelni, co zawsze uwielbiam, charyzmatyczni i prawdziwi! Ogromnym plusem było pojawienie się profilera, doktora Hardinga. Opisy psychologiczne, rozpisanie psychopaty na czynniki pierwsze pozwala zrozumieć pewne kwestie, wyrobić sobie własne zdanie, otworzyć oczy. Kryminał przez duże ,,K``! Autorka wodziła mnie za nos, podsuwa nowe poszlaki, wydobywała na światło dzienne nowe tajemnice. Czytanie było dla mnie ekscytujące i ciekawe, skłaniało do wspólnego prowadzenia śledztwa poprzez karty strony wraz z detektywami i mogę śmiało powiedzieć, że dobrze się bawiłam jeśli mogę tak powiedzieć mając obok zwłoki kilku kobiet. Jeśli ktoś się waha i obawia grubości książki to niepotrzebnie, ja sama jestem zła na siebie, że dopiero teraz odkryłam tak pociągającą serię jaką jest Gorzka czekolada.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-09-2019 o godz 08:51 Małgorzata Szustkiewicz dodał recenzję:
„Dzień matki” to dziewiąta część cyklu o Oliverze von Bodensteinie i Pii Kirchhoff. Jeżeli ktoś się zastanawia, to książek z tej serii nie trzeba czytać w kolejności – ja sama czytałam je losowo, a w Polsce i tak nie wychodziły w chronologii. Każdy tom to osobna sprawa, a jedynie wątki z życia prywatnego detektywów mogą być dla Was spoilerami. Jak macie okazję, to czytajcie w kolejności, jeżeli nie, to bierzcie co jest pod ręką i cieszcie się dobrą lekturą. Autorka po raz kolejny w swojej książce podejmuje ważny temat. Tym razem czytamy nie tylko o tajemniczych zaginięciach, niewyjaśnionych przez lata, rodzinach żyjących w ciągłej niepewności co do losu najbliższych. W „Dniu Matki” dużą rolę odgrywa również wątek rodziny zastępczej. Dlaczego rodzice decydują się na oddanie swojego dziecka? Czy takie instytucje gwarantują miłość i bezpieczeństwo? Co się dzieje za zamkniętymi drzwiami takich ośrodków? Neuhaus jest specjalistką od wyprowadzania czytelnika w pole. W raz z rozwojem akcji dostawałam coraz więcej poszlak, starałam się łączyć fakty razem z policjantami. Kiedy już myślałam, że wiem kto jest sprawcą i że nic nie zmieni mojego zdania, bo przecież WSZYSTKO na to wskazuje, nagle bach… Byłam w błędzie. Ważne jest, że autorka robi to w logiczny sposób, nie wyciąga nagle królika z kapelusza, mówiąc że oto morderca, a ja zastanawiam się skąd ona go wzięła. Wszystko jest spójne, cała fabuła doskonale się łączy. Do tego całość napisana jest dobrym językiem, który czyta się z przyjemnością. Jest to zdecydowanie kryminał na wyższym poziomie. Dodatkową zaletą książek Neuhaus są bohaterowie. Przez te 9 tomów zdążyłam się z nimi zżyć, z zainteresowaniem śledzę nie tylko wątek kryminalny, ale również ich życie prywatne. To postacie z krwi i kości, ze swoimi wadami, ludzkimi odruchami, słabościami. Zawsze czekam na spotkanie z Bodensteinem i Kirchhoff, stanowią zgrany duet. Według mnie „Dzień Matki” nie jest najlepszą książką niemieckiej pisarki. Nie powiem Wam dlaczego, bo nie mam się do czego przyczepić. Absolutnie nic mi w niej nie zabrakło, wszystko było jak zawsze dobrze skonstruowane i napisane. Znając jednak jej wcześniejsze powieści mam z czym porównywać. Dużo bardziej porwała mnie „Śnieżka musi umrzeć”, „W lesie” czy „Zły wilk”. Mimo to uważam, że jest to warta polecenia historia, z którą spędzicie świetnie czas.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-08-2019 o godz 14:53 Marta Dobrzynska dodał recenzję:
Kiedy policja odnajduje zwłoki starszego mężczyzny w jego własnym domu, wszystkich zadziwia fakt tego, że nikt nie zgłosił jego zaginięcia. Nikt nie zatroszczył się o jego zdrowie, nikogo nagle zniknięcie nie zaniepokoiło. Mężczyzna razem ze swoją żoną prowadzili dom zastępczy dla sierot... Tylko co tak naprawdę działo się za murami pięknej posiadłości? * Ponad siedemset stron. Przerażeni? Ja też początkowo byłam. Teraz uważam, że żadna kartka z tej książki nie była przypadkowa. Co to było za zamieszanie! Każda osoba wspomniana, każde zdarzenie, każdy ruch był elementem układanki. W pewnym momencie niektóre sprawy zaczęły się dla mnie otwierać, stworzyłam swoją teorię i nie pomyliłam się. Ile rozrywki przy tym było! O ile można tak nazwać opisy tak makabrycznych zdarzeń. Drastyczne podejście do tematu - to, co zostało nam przedstawione, napewno dla niejednej osoby nie będzie zaskoczeniem. Takie rzeczy naprawdę się dzieją! Słyszymy o nich w mediach, widzimy u sąsiadów. Ciągle mówi się o dzieciach przeżywających piekło. Tutaj jednak wielkie skupienie było wobec tego, co tak trudne dzieciństwo zrobiło z ludzi w przyszłości. Kim się stali i dlaczego tkwił w nich tak wielki bunt pomieszany z nienawiścią do świata. Jest też strona, w której po takich przejściach da się ułożyć sobie życie. I właśnie dlatego Dzień Matki to nie tylko dobry kryminał, ale też cenna lekcja, z której po dłuższym namyśle można wiele wywnioskować. Mylenie tropów jest w książce genialne. Dałam się wywieźć w pole nie raz. Za każdym razem, gdy czułam, że rozwiązanie jest tuż tuż, szybko dostawałam znak, że to jednak nie to. Ciężko było się od niej oderwać, ciężko będzie o niej zapomnieć. Tego jestem pewna. Prawda o porzuceniu własnego dziecka to ogromny ból dla odrzuconego. Taki człowiek szuka pocieszenia często w złych rzeczach. A najgorsze zło objawia się przy wyrządzeniu krzywdy drugiemu człowiekowi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-08-2019 o godz 08:14 Anonim dodał recenzję:
Świetna książka, nic a nic nie zawiodłam się na twórczości Nele Neuhaus.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-08-2019 o godz 18:14 Joanna dodał recenzję:
Nie do końca wiem jak sie zabrać za recenzję tej książki bo jedyne co przychodzi mi do głowy to to, że jest GENIALNA! I ja wiem, że nie jest o niej jakoś mega głośno na bookstagramie (totalnie nie wiem dlaczego), ale OMG dla mnie to jest kryminał idealny! Więc może od początku? Historia przy pierwszych kilku rozdziałach (oraz opisie) nie zapowiada się jakoś bardzo ciekawie... Policja dostaje zawiadomienie i znajduje zwłoki osiemdziesięcioczteroletniego Theodora Reifenratha, nic skomplikowanego, niby proste śledztwo, które nie do końca wskazuje na zabójstwo. Czysty przypadek kieruje nas na całkiem inny trop i nagle totalnie zapominamy o śmierci staruszka (serio!) - na Jego posesji znajdują się zwłoki trzech kobiet... mamy tutaj zdecydowanie do czynienia z seryjnym mordercą (to nie jest spoiler- wszystko znajdziecie w opisie). I przyznam szczerze, a nienawidzę określenia inteligentny seryjny morderca, bo kto tak okropny i pozbawiony wszystkich wartości może być inteligentny? Ale to prawda, nie mamy tu do czynienia ze zwykłym zabójcą, ten jest totalnie przebiegły, potrafi przewidzieć każdy ruch, zmylić wszystkich co do swojej osoby. Jedno jest pewne- GWARANTUJĘ WAM, że autorka miesza w głowie i kieruje tropy za każdym razem w inna stronę, tak że mało kto domyśli się kim jest podejrzany. Muszę wam zdradzić, że nie lubię czytać grubasków, ale w tej książce zdecydowanie każde kolejne rozdziały są na plus, uważam że dzięki tak szczegółowemu śledztwu i zaangażowaniu w nie najlepszych specjalistów nie zauważycie nawet, że poświęcicie dla niej kilka dni- wręcz przeciwnie, nie będziecie chcieli żeby się skończyła! Ktoś gdzieś napisał, że bohaterów jest za dużo i to przytłacza- zawsze miałam z tym problem, ale nie tutaj. W tej historii mam wrażenie, że wszystko jest wyważone idealnie i jak zabraknie jakiegokolwiek elementu to już nie bylo by tak samo. Dodatkowo ogromny plus dla autorki za mieszanie akcji z życiem śledczych. Nie spodziewałam się że historia głównej komisarz będzie miała tak ogromny wpływ na całą fabułę. To jest to co uwielbiam w książkach- kiedy akcja nie toczy się tylko wokół śledztwa, ale poznajemy dogłębnie bohaterów, którzy kierują dochodzeniem i okazuje się, że cała historia ma drugie dno. Książka porusza takie z tematy przemocy fizycznej, rodziny zastępczej, maltretowanych dzieci. Jest to z pewnością lektura, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Nie można przejść obok tej pozycji obojętnie. No co mam wam powiedzieć więcej? Dla mnie to KRYMINAŁ IDEALNY! Dodam jeszcze, że z tej serii czytałam tylko "Śnieżka Musi umrzeć", bo kupiłam kilka lat temu Mamie na Dzień Matki 🤣 i jestem pewna, że nadrobię poprzednie pozycje, ale spokojnie można czytać tę książkę bez znajomości poprzednich części. 😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-08-2019 o godz 12:59 Książka.w.pigułce dodał recenzję:
To już dziewiąta część kryminalnych zagadek Pii Sander i Olivera von Bodenstein. W moim przypadku to pierwsze spotkanie z twórczością autorki, ale zapewne nie ostatnie. "Dzień matki" wróży o ogromnym potencjale Neuhaus, a historia, mimo sporej objętości książki, mistrzowsko wciąga do ostatnich stron. ----- Wspomniana Sander i Bodenstein to śledczy, którzy od lat współpracują ze sobą przy skomplikowanych sprawach kryminalnych na terenie Niemiec. Tym razem sprawa dotyczy dawnego sierocińca dla dzieci prowadzonego przez zakonnice, a kolejno przekształconego w rodzinny dom dziecka. Na dzień dobry otrzymujemy zwłoki starszego mężczyzny oraz niewyjaśnione mimo upływu lat zaginięcie żony denata. Przy ogólnych oględzinach śledczy natykają się na ukryte na posesji ciała kobiet. Pod lupę wzięci są zarówno byli wychowankowie małżeństwa Reifenrath'ów, jak i znajomi oraz sąsiedzi. Historia jest bardzo zawiła, a podejrzanych jest tylu, że można by nimi obsadzić nie jeden kryminał. Autorka w mistrzowski sposób lawiruje poczuciem czytelnika, co do słuszności, kto stoi za makabrycznymi czynami. Mnogość podejrzanych, jak i studium przypadku każdego z nich wymaga skupienia i uwagi. Trzeba przyznać, że wcale nie pomagają w tym trudne do wymówienia niemieckie nazwiska, nazwy miejscowości czy ulic. Wymyślenie tak złożonej historii bez wątpienia świadczy o talencie autorki. Z jednej strony mamy śledczych (którzy przewijają się w całej serii kryminału) i można odnieść wrażenie, że wszystkie najgorsze przygody przydarzają się właśnie im, z drugiej strony takie posunięcie w seriach nie jest niczym nowym. Tak czy inaczej niemiecka autorka ciekawie buduje napięcie. Nie zbywa czytelnika byle jaką fabułą, łączy w ciekawy sposób wątki, ale przede wszystkim ma to, czego brakuje części pisarzy kryminałów: zwodzi nas do ostatniego momentu. Mogłoby się wydawać, że sprawca jest ustalony, a jednak... Wnioski są taki, iż nigdy nie możemy być do końca pewni tego, kim są nasi krewni, jak również ile krzywdy może sprawić opieszałość, obojętność oraz własne ego. ----- Podsumowując: jestem na tak. Mimo skomplikowanej, obszernej fabuły "Dzień matki" sprawia, iż uzupełnię bibliotekę o wcześniejsze książki Neuhaus.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-07-2019 o godz 12:53 Patrycjadeutsch dodał recenzję:
Długo czekałam na kolejną część serii kryminału Nele Neuhaus, dlatego bardzo mnie ucieszyła wiadomość kiedy na stronie autorki znalazłam informację o nowej książce. Historia bardzo mnie wciągnęła i wywarła wstrząsające wrażenie. Dramat dzieci w rodzinie zastępczej, obojętność opieki społecznej na niepokojące sygnały. Czy jest możliwe, ze osoby które pozornie znaliśmy i ufaliśmy mają dwie twarze przy czym to prawdziwe oblicze wychodzi na jaw w nieoczekiwanych momentach? Tom nie należy do najcieńszych, ale w ogóle się nie nudziłam. Czytałam z ogromnym zainteresowaniem a mordercą okazała się osoba, której bym na pewno nie podejrzewała. Zaskoczyła mnie historia z przeszłości Kim siostry Pii o której wcześniej nie było wiele informacji na temat jej życia prywatnego. Zakończenie było napisane w ciekawy sposób, taki wzruszający.Polubiłam Nicolę Engel dyrektorkę zespołu K11,którą miałam za wyniosłą a tu okazało się,że nie jest jednak taka zła. Autorka zostawiła je otwarte, więc to znak, że znowu będzie kolejny tom. Na minus niepotrzebny wątek homoseksualny.. Jest ona intrygująca i mroczna pokazująca, że nieraz ranią ludzie którym się ufa i powinni oni być oparciem w trudnych chwilach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-06-2019 o godz 18:17 Northman1984 dodał recenzję:
Kryminalne zagadki. Fantastyczny kryminał autorstwa Nele Neuhaus, który swoim realizmem zestawionym z morderczą historią tajemniczych zgonów autentycznie jest w stanie zjeżyć włos na głowie. Wszystko to zaś podano w przyjaznej, szalenie ciekawej i absolutnie nie nużącej – pomimo ponad 700 stron – oprawie. Wielkie brawa! Literatura niemiecka ma w osobie Neuhaus naprawdę pierwszej wielkości gwiazdę. Przynajmniej jeśli chodzi o kryminał. Gatunek to przerobiony z każdej już chyba strony, trzeba w związku z tym czegoś naprawdę mocnego ażeby czytelnika zatrzymać na dłużej, a czegoś jeszcze mocniejszego żeby wytrwał on na końca i na koniec stwierdził, że to świetna lektura. Każda z tych rzeczy się autorce udała, więc naprawdę warto się za „Dzień Matki” zabrać. Cała historia zaczyna się wraz ze śmiercią Theodora Reifenratha – osiemdziesięcioletniego starca, którego śmierć została zauważona przypadkiem, po kilkunastu dniach od zgonu. Na terenie posesji nieboszczyka policja odnajduje zakopane ciała kilku kobiet, całej sprawie dodaje zaś pikanterii oraz grozy fakt, że przez lata nieboszczyk wraz z żoną był rodziną zastępczą dla wielu dzieci… Już samo to, iż zmarły wychowywał za życia innych zastanawia w kontekście jego samotnego i niezauważonego odejścia, a w wyjaśnieniu sprawy zakopanych ciał nie pomaga kwestia śmierci żony Theodora Reifenratha oraz jego biologicznej córki. Nie są to miłe historie… Tajemnice tylko się mnożą, a groza – rośnie… Czy prowadzący śledztwo policjanci wyjaśnią każdą z mnożących się zagadek? Wiem, że ciągle się zachwycam, ale muszę ten zachwyt wyrazić jeszcze raz ;) – to jest po prostu świetna książka! :) Stworzenie wielowątkowego kryminału w oparciu o dobrą historię, a do tego poprowadzenie wzbogacanej ciekawymi retrospektywami narracji w sposób, który przez ponad 700 stron się nie nudzi i nie nuży, to nie lada wyzwanie. Nehaus dokonała tej sztuki i należą się jej za to naprawdę ogromne brawa. Śmiem twierdzić, że to jedna z ciekawszych książek bieżącego roku :) A skoro tak, to wręcz niewybaczalnym zaniedbaniem było by pominięcie jej w planach czytelniczych ;) Gorąco polecam. Dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina za egzemplarz recenzencki. https://cosnapolce.blogspot.com/2019/06/dzien-matki-nele-neuhaus.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-06-2019 o godz 13:03 alexx dodał recenzję:
„Nienawidził ich. Wszystkich. Ale najbardziej nienawidził JEGO. Gdyby nie wrócił na czas, to ON wymierzyłby mu karę.”, czyli rewelacyjny kryminał w wykonaniu Nele Nauhaus. Dzień matki to thriller oraz kryminał i dziewiąty tom z cyklu Oliver von Bodenstein i Pia Krichhoff. Jest to moje pierwsze spotkanie zarówno z tą serią, jak i z autorką. Przez czternaście dni nikt się nie zainteresował zwłokami osiemdziesięcioczteroletniego Theodora Reifenratha. Gdy policja się pojawia, na posesji zmarłego Teodora Reifenratha detektywi odnajdują zwłoki kilku kobiet. Czy Reifenrath był seryjnym mordercą? W toku śledztwa wychodzą na jaw mroczne fakty: historia rodzonej córki Reifenrathów, która zmarła z przedawkowania narkotyków, utopionej w stawie dziewczyny z sąsiedztwa i tajemniczego samobójstwa Rity Reifenrath, której zwłok nigdy nie odnaleziono. Wkrótce kolejna kobieta znika. Dzień matki to wymagająca skupienia się lektura. Autorka z każdą stroną dostarcza coraz więcej poszlak i podejrzanych. Trzeba bardzo uważnie czytać, aby się nie pogubić. Neuhaus przedstawia bardzo dokładnie proces policyjnego śledztwa, które jest niezwykle zagmatwane. Sam opis dochodzenia przedstawiony w sposób realny, dzięki książka staje wiarygodniejsza. Dzień matki to kryminał – bardzo mroczny i brutalny (a takie lubię najbardziej). Autorka próbuje mydlić oczy czytelnikowi, wprowadzając nowe tropy i powiązania. Dzięki temu nie nudzimy się, odkrywając prawdę, a wręcz nie możemy się doczekać rozwiązania. Książka trzyma w napięciu od pierwszej strony. Sprawa jest dopracowana w każdym nawet najmniejszym szczególe. Język lekki, więc czyta się szybko. Pia Sander i Oliver von Bodenstein tworzą zgrany duet, który nie da się nie lubić. Zagmatwane wątki, nietuzinkowe postacie i zaskakujące rozwiązanie. Nie zrażajcie się ilością stron. Warto poświęcić jej trochę więcej czasu. Muszę jak najszybciej nadrobić pozostałe tomy z serii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-06-2019 o godz 20:45 Bookmaania dodał recenzję:
Niesamowity kryminał z serii Gorzka Czekolada, trzymający w napięciu już od pierwszych stron. Autorka niesamowicie wodzi czytelnika za nos i skutecznie zmienia tropy. Jest to już dziewiąta część z serii gdzie Pia I Oliver von Bodenstein prowadzą kolejne śledztwo. Mimo, że rozpoczęłam swoją przygodę, dopiero od, póki co ostatniej części, jestem zachwycona i z całą pewnością sięgnę po pozostałe książki Nele Neuhaus. Mnogość postaci i wątków, tak dobrze napisane, że nie było nawet możliwości, aby się gdzieś pogubić. Wręcz czytało się książkę z zaciekawieniem i ciągłą myślą co będzie dalej, kto jest mordercą? Stworzyła naprawdę spójny kryminał, a pomysł na fabułę wywołuje ciarki na skórze. Książka w jakimś sensie była również na temacie psychologicznym, gdzie przedstawiła jak "Ofiary przemocy często stają się później jej sprawcami". Historia porzuconych dzieci, które były problemem dla matek. Książka pokazała jak opiekunowie dający dzieciom dom zastępczy, znecajac się nad nimi wywołuje w nich również te same zachowanie. Dzieci problematyczne, nadpobudliwe, takie których nikt by nie adoptował stały się idealne do prześladowań w zaciszu domowym. Stały się ofiarami już w tak młodym wieku co w jakimś stopniu odbiło na nich swoje piętno. Książkę polecam bardzo i sama już nie mogę się doczekać, aby poznać poprzednie książki autorki😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-06-2019 o godz 22:13 Dagmara Łagan dodał recenzję:
Po grubości Dnia matki spodziewałam się mnogości bohaterów i miejsc, ale nie aż tylu! 😮 Uwierzcie postaci jest naprawdę mnóstwo, a do tego dochodzi wiele bardzo rozbudowanych wątków, które dopiero później łączą się w uporządkowaną całość. Kiedy odkładałam książkę na chociażby jeden dzień zapominałam która ofiara jest którą, a nazwiska podejrzanych wciąż mi się myliły. Myślę, że gdyby nie ta szczegółowość w opisach, która wysuwa się na pierwszy plan to stron byłoby mniej chyba o połowę. Jednocześnie ukłon dla autorki, że nie pogubiła się w tym wszystkim i stworzyła spójny kryminał, w którym wszystkie tajemnice były rozwiązane logicznie. Jednak pomijając te niedogodności, pomysł na fabułę wywołuje przerażenie i ciarki na skórze. Dzieci pozbawione od urodzenia bliskości dostają pozorną szansę na kochającą rodzinę i dom, która okazuje się być niezasłużonym piekłem. Niestety pomysł to z jednej strony fikcja, ale z drugiej zapewne odzwierciedlenie jednej z wielu historii rozgrywającej się na świecie. Koszmar, który bezpiecznie ukrywa się za pozorem doskonałości ożywa za zamkniętymi drzwiami. Kto jest winny? Skrzywdzone dziecko czy pozbawiona uczuć osoba dorosła, która powinno być za to niewinne dziecko odpowiedzialna? Czy to wszystko musiało się skończyć tragedią tak wielu osób? Autorka wodziła mnie za nos do samego końca, bo kiedy myślałam, że moje przeczucia są słuszne to pojawiał się nowy wątek, który chwiał moją pewnością rozwiązania zagadki. Kolejny pozytywny aspekt to bohaterowie. Przede wszystkim moją sympatię uzyskała główna bohaterka czyli kompetentna policjantka Pia Sander, której przeszłość nie gra ważnej roli w fabule, ale autorka zręcznie połączyła jej świat prywatny i zawodowy.Książkę można spokojnie czytać bez znajomości poprzednich części, w ogóle nie odczuwa się tego, że coś nas ominęło. Zakończenie było skomplikowane, ale przemyślane i wyczerpujące. Przykre są te mechanizmy działające na świecie gdzie jedna zła decyzja może uruchomić lawinę okropnych zdarzeń, które dotkliwie zasypią innych.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-06-2019 o godz 13:16 magdapyzak dodał recenzję:
Kolejne przygody pary detektywów jak zawsze trzymają w napięciu do końca. Polecam , rewelacyjnie się czyta. .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-05-2019 o godz 09:17 ewamycak07 dodał recenzję:
I tym razem się nie zawiodłam doskonała książka od początku do końca. Kocham Nele i żałuję ż tak rzadko jest coś nowego do czytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-05-2019 o godz 14:05 Ruda Recenzuje dodał recenzję:
Kiedy na posesji zmarłego Theodora Reifenratha detektywi odnajdują zwłoki kilku kobiet, wszyscy zaczynają się zastanawiać, co rzeczywiście działo się w jego domu. Czy on i jego zaginiona żona faktycznie byli tak dobrymi rodzicami zastępczymi dla przygarniętych dzieci? Czy oprócz ukrytych ciał, śledczy mogą spodziewać się jeszcze innych sekretów? Za sprawą “Dnia matki” miałam przyjemność już po raz dziewiąty obcować z twórczością Nele Neuhaus. Ulubieni bohaterzy, znajome kąty posterunku policji, nieustraszeni przestępcy i tajemnice przeszłości to tylko kilka elementów, z którymi kojarzą mi się powieści tej autorki. Kiedy widzę jej nazwisko nadrukowane na okładce, nie potrzebuję żadnej dodatkowej rekomendacji. „Dzień matki” rozpoczyna się brutalnie i gwałtownie. Już pierwsze strony książki uświadamiają czytelnikowi, że ma przed sobą skomplikowaną i krwawą historię, zapraszając go do odbycia mrocznej podróży, podążania tropem książkowych detektywów oraz uczestnictwa wraz z nimi w śledztwie. Mocny akcent na początku wiele obiecuje, szybko jednak można się przekonać, że to nie jest obietnica bez pokrycia. Kolejne rozdziały bowiem sprawiają, że umysł czytającego pracuje na zwiększonych obrotach, a on przez cały czas usiłuje czytać szybciej, niż potrafi, byle tylko poznać następne szczegóły i samodzielnie ułożyć choć fragment układanki. A uwierzcie mi, że wcale nie jest tak łatwo. Neuhaus przyzwyczaiła mnie do wymagających, myślenia i skupienia, lektur. Akcja jej powieści zawsze jest zawiła, rozgrywa się na kilku płaszczyznach, dostarcza wielu podejrzanych. Tym razem oczywiście nie mogło być inaczej. Kolejne ofiary i kolejni potencjalni sprawcy- taka wybuchowa mieszanka stanie się niezłą gratką dla każdego wielbiciela kryminałów. A i innych elementów, obowiązkowych w przypadku tego gatunku, nie brakuje. Ciężko doszukać się niedociągnięć czy ewentualnych błędów, a całość uzupełniona zostaje o interesujący i dający do myślenia wątek obyczajowy. Czy można chcieć czegoś więcej? Tym, co szczególnie cenię w twórczości Nele Neuhaus, jest poważne podejście do przedstawienia policyjnego śledztwa. Ani razu bowiem nie spotkałam się z sytuacją, w której akcja zaczyna przypominać telewizyjne serialne, a detektywi zaskakują nas zadziwiającymi metodami, umożliwiającymi im znalezienie podejrzanego w kilka minut. Powieści tej autorki opierają się na trudnych sprawach, wymagających nie tylko odpowiedniego podejścia, doświadczenia, mądrości i szczęścia. Przede wszystkim niezwykle ważny element stanowi w tym miejscu czas. Śledczy badają dowody, sprawdzają informacje, szukają powiązań, oferując nam solidne i realistycznie poprowadzone dochodzenie. Pia Sander i Oliver von Bodenstein to bohaterzy, których szczerze polubiłam. Spotkaliśmy się wiele razy, a te spotkania za każdym razem okazywały się interesujące i satysfakcjonujące. Mam wrażenie, że poznałam ich wyjątkowo dobrze, a z każdą kolejną powieścią poznaję jeszcze lepiej. Kiedy myślę o tych postaciach i otaczającym ich świecie, nie mogę pozbyć się wrażenia, że to już coś więcej niż książkowa rzeczywistość. Neuhaus stworzyła po prostu tak kompletny, dopracowany, fascynujący czytelnika świat, że niezwykle łatwo jest się w nim zatracić i zapomnieć na chwilę, że poruszamy się szlakiem literackiej fikcji. „Dzień matki” to wyjątkowy, pełny wyzwań kryminał, od którego ciężko się oderwać. Autorka ustawiła sobie poprzeczkę bardzo wysoko, jednak przez cały czas z wielką klasą udowadnia, że wciąż potrafi zaskoczyć i w dalszym ciągu warto po jej powieści sięgać. Szczerze Was do tego zachęcam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tej serii Służące Stockett Kathryn
4.7/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 33,71 zł
Inne z tej serii Finał Rosie Simsion Graeme
0/5
29,49 zł
39,90 zł
premium 28,01 zł
Inne z tej serii Nowe opowiadania o ważnych sprawach. Gorzka czekolada. Tom 2 Opracowanie zbiorowe
4/5
30,99 zł
34,90 zł
premium
Inne z tej serii Żywi i umarli Neuhaus Nele
5/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 33,71 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Przyjaciele po grób Neuhaus Nele
4.1/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 28,39 zł
strona produktu - rekomendacje Zły wilk. Gorzka czekolada. Tom 6 Neuhaus Nele
4/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 33,71 zł
strona produktu - rekomendacje Kto sieje wiatr Neuhaus Nele
4.5/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 28,39 zł
strona produktu - rekomendacje Śnieżka musi umrzeć Neuhaus Nele
4.8/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 28,39 zł
strona produktu - rekomendacje Ostatnie instrukcje Hezroni Nir
5/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 33,71 zł
strona produktu - rekomendacje Czerwony kapitan Dan Dominik
5/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 29,44 zł
strona produktu - rekomendacje Roztańczona krew Sveen Gard
4.5/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 33,71 zł
strona produktu - rekomendacje Córka króla moczarów Dionne Karen
3.8/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 24,79 zł
strona produktu - rekomendacje Głębokie rany Neuhaus Nele
4.5/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 28,39 zł
strona produktu - rekomendacje Polowanie Poznanski Ursula
4.5/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 28,39 zł
strona produktu - rekomendacje W lesie Neuhaus Nele
4.6/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 28,39 zł
strona produktu - rekomendacje Noc ciemnych kłamstw Dan Dominik
5/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 29,44 zł
strona produktu - rekomendacje Wśród rekinów Neuhaus Nele
3.9/5
39,99 zł
44,90 zł
premium 37,99 zł
strona produktu - rekomendacje Miałeś tam nie wracać Wójcik Wojciech
4.1/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 33,71 zł
strona produktu - rekomendacje Kwestia ceny Miłoszewski Zygmunt
3.6/5
33,12 zł
39,90 zł
premium 31,46 zł
strona produktu - rekomendacje Ktoś tu kłamie Blackhurst Jenny
3.9/5
25,94 zł
38,90 zł
premium 17,99 zł
strona produktu - rekomendacje Latarnik Lackberg Camilla
4.3/5
21,99 zł
29,90 zł
premium 20,89 zł
strona produktu - rekomendacje W głębi lasu Coben Harlan
4.2/5
26,60 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Głosy z zaświatów Mróz Remigiusz
4.1/5
29,49 zł
39,90 zł
premium 23,04 zł
strona produktu - rekomendacje Przekręt Świst Paulina
4.4/5
25,59 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Lot 202 Mróz Remigiusz
3.7/5
24,76 zł
42,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Pacjentka Michaelides Alex
4.3/5
27,99 zł
39,99 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Wyrwa Chmielarz Wojciech
4.2/5
25,94 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Dylemat Paris B.A.
3.3/5
25,27 zł
37,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Ekstradycja Mróz Remigiusz
4.1/5
23,94 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Pokaż mi Moss Marcel
4.8/5
23,05 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Wielbiciel Czornyj Max
4.1/5
24,80 zł
42,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Nieznajomy Coben Harlan
3.7/5
29,99 zł
37,90 zł
premium 25,27 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.