Dziecko z Auschwitz (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 29,45 zł

29,45 zł 39,99 zł (-26%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Graham Lily Książki | okładka miękka
29,45 zł
asb nad tabami
Rooney Sally Książki | okładka miękka
32,05 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Dziecko z Auschwitz to rozdzierająca serce historia przetrwania w świecie, w którym życie i śmierć zależą od najbardziej trywialnych przypadków, a szczęście można odnaleźć nawet w najmroczniejszych chwilach. Rok 1942. Eva Adami wsiada do pociągu jadącego do Auschwitz. Ledwo oddycha pod naporem obcych ciał. Wyczerpana dwudniową podróżą, myśli tylko o jednym – o wyczekiwanym spotkaniu z mężem Michalem, który trafił do obozu sześć miesięcy wcześniej. Eva dociera do Auschwitz, jednak tam nie ma nawet śladu ukochanego. Obozowa rzeczywistość uderza w kobietę z całą siłą. Gdy leży zrozpaczona i zmarznięta na cienkim materacu, słyszy nagle szept. Towarzyszka z pryczy, Sofie, wyciąga do niej pomocną dłoń… To dzięki jej pomocy kobieta może się spotkać z mężem. Nawet jeżeli będzie to oznaczało bratanie się z wrogiem, a skutki tego spotkania narażą je na śmierć… Poruszająca opowieść o przetrwaniu, która dowodzi, że życie i śmierć zależą od przypadku, a szczęście można odnaleźć nawet w najstraszliwszych czasach.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Dziecko z Auschwitz
Autor: Graham Lily
Tłumaczenie: Zawadzka Maria
Wydawnictwo: Wydawnictwo W.A.B.
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 256
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-03-11
Forma: książka
Indeks: 34612194
 
średnia 4,1
5
46
4
18
3
13
2
3
1
7
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
62 recenzje
4/5
06-05-2020 o godz 19:46 snaky_reads dodał recenzję:
Książka opowiada o Evie Adami- Czeszce, która postanawia wyruszyć za swoim mężem Michałem do obozu koncentracyjnego w Auschwitz-Birkenau. Kiedy trafia na miejsce po strasznej podróży w bydlęcych wagonach okazuje się, że nie ma tam jej ukochanego. Opadnięta z sił leży zrezygnowana i nie ma nadziei, że już kiedyś go zobaczy. Pomaga jej jednak kobieta z tej samej pryczy- Sofie, dzięki której Evie udaje się przeżyć. "Arbeit macht frei"- praca czyni wolnym. (...) Chyba że nazistom chodziło o ostateczną wolność. Wolność od życia.” Coś naprawdę wstrząsającego a zarazem pięknego i dającego nadzieję, która jest w tej książce słowem chyba najbardziej znaczącym. Umówmy się- literatura obozowa, wojenna, nieważne jak źle nie byłaby napisana, zawsze porusza i daje do myślenia. Ta książka jednak… jest napisana bardzo dobrze. Styl autorki lekki, język też nie jest jakiś bardzo wyszukany czy trudny, dzięki czemu pozycja może trafić do każdego, bez względu na gusta czytelnicze. Książka na początku to jeden wielki cytat, co było dla mnie nie lada problemem, bo słuchałem jej głównie wieczorem, więc musiałem zatrzymywać, iść po coś do pisania i notować… Wywołało to u mnie wtedy nie małą irytację, ale to, ile wspaniałych cytatów udało mi się wynotować… “Życie nie czeka jednak aż będziemy gotowi. Zwykle rzuca nas na głęboką wodę i zmusza do pływania. Niezależnie od tego, jak się czujemy.” Podobały mi się w tej pozycji dosyć częste retrospekcje- wydarzenia z przeszłości głównej bohaterki. Pomimo że książka jest dosyć krótka, pozwoliły mi one na swego rodzaju zaprzyjaźnienie się z bohaterami książki. Współodczuwałem z nimi emocje- płakałem i śmiałem się na przemian. Oprócz tego dowiedziałem się między innymi o Układzie Monachijskim, o którym była mowa w tekście i który stanowi, że III Rzesza anektowała Kraj Sudecki. Jest to swego rodzaju wojenny temat tabu i nie wspomina się o tym w szkołach- przynajmniej nie u mnie. Może dlatego, że układ ten podpisały państwa ententy. Na razie nie oceniam, bardziej zagłębię się w temat, dopiero wtedy to zrobię, gdyż wywołało to u mnie nie małe oburzenie i zdziwienie. Podobnie sprawa ma się na temat Powstania Praskiego, o którym podręczniki od historii milczą, a przynajmniej ja nic o tym nie słyszałem. Bardzo doceniam, że autorka w tej książce to zawarła i jestem jej za to wdzięczny, bo myślałem, że już sporo o II wojnie światowej jest, natomiast okazuje się, że jest wręcz przeciwnie. Nie mam zbyt dużego rozeznania i doświadczenia w literaturze wojenne, a dokładniej rzecz ujmując obozowej, ale myślę, że autorka wiernie oddała uczucia niepewności i niepokoju, które towarzyszyły Żydom zamieszkującym tereny zagrożone napadem nazistowskich Niemiec. A co do realiów panujących w Auschwitz-Birkenau… Mam małe wątpliwości, czy dobrze to zostało odwzorowane. Moje wątpliwości dotyczą mianowicie obozowego szpitala i leczenia z tyfusu. Mam wrażenie, że autorka trochę „ucukierkowała” sytuację. “Czasami rodzinę się wybiera.” Warto wspomnieć też o tym, że akcja nie skończyła się tylko uwolnieniu obozu przez żołnierzy sowieckich, tylko potrwała jeszcze dłużej, aż sprawy w miarę się unormowały i główna bohaterka zdołała wywiązać się z pewnej obietnicy. Uważam to za ogromny plus. Książka jest mocno sfabularyzowana, podobnie jak „Tatuażysta z Auschwitz” Heather Morris, więc nie znajdziecie tutaj niczego w formie reportażu czy biografii. Pozycja ta jest inspirowana na faktach, pomimo tego dalej mocno chwyta za serce. Sam wątek Nadziei- córki głównej bohaterki, która urodziła się w obozie jest czymś wspaniałym. To, że udało się zarówno jej jak i Evie przetrwać jest czymś wspaniałym i dającym nadzieję, która odgrywa w tej pozycji dużą rolę, tak jak wspomniałem na początku. I kolejny wątek, który mnie zaintrygował to właśnie wątek dzieci rodzonych w nazistowskich obozach. Zarówno te dzieci, jak i ich matki wykazały się naprawdę ogromną chęcią życia i niezłomną wolą. No i tutaj ale do tytułu: „Dziecko z Auschwitz”. Sugeruje on, że historia będzie skupiała się na tytułowym dziecku. Ja sam myślałem nawet o tym, że może głównym bohaterem będzie dziecko, które trafiło w jakiś sposób do Auschwitz i próbuje przeżyć. I tu mam problem, bo niby tytuł nieodpowiedni(dziecko pojawia się dopiero pod koniec książki i cała akcja wcale się wokół niego nie toczy), natomiast odgrywa ono naprawdę wielką rolę i jak już wiele razy pisałem: Nadzieja, czyli imię nadane właśnie temu noworodkowi, jest dosyć ważne w całej historii. Być może dzięki niej udało się głównej bohaterce zachować niezłomność i przetrwać. Pomimo ciężkiego, niezwykle trudnego i poruszającego tematu, książka ma pozytywny wydźwięk i skupia się raczej na tych pozytywnych wydarzeniach. Głosi, że: “Zawsze, nawet po najdłuższej nocy, nadchodzi świt.” oraz że: “Nawet w najmroczniejszych czasach można znaleźć szczęście”. I za to właśnie lubię książki obozowe, a bardziej uogólniając wojenne. Wnoszą to ziarnko nadziei, która jak się okazuje nie zawsze jest przysłow
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-03-2020 o godz 09:08 Ania_Pawlowska dodał recenzję:
"Auschwitz oficjalnie nie istnieje. Piekło też nie, ale wszyscy wiemy, gdzie się znajduje" "Dziecko z Auschwitz" Lily Graham to rozdzierająca serce historia przetrwania w świecie, który nigdy nie powinien mieć miejsca. W świecie, gdzie śmierć jawiła się we wszystkim co otaczało ludzi uwięzionych w tym dramacie. Ludzi zamkniętych w obozie śmierci - Auschwitz. Eva trafiła do obozu zimą 1942 roku. Zgłosiła się dobrowolnie chcąc odnaleźć ukochanego męża Michala. Kiedy opuściła przeludniony i śmierdzący pociąg jej oczom ukazał się ogrom baraków i tysiące ludzi. Wtedy jeszcze nie wiedziała, że piekło na ziemi istnieje. W bardzo krótkim czasie przekonała się na własnej skórze jaka obowiązuje tam rzeczywistość. Głód i praca ponad siły to namiastka zła, które spotkała Eva w obozie. Tej dziewczynie przyświecał jeden cel- odnaleźć męża żywego. Pośród tylu tysięcy ludzi i restrykcyjnym działaniom niemieckich żołnierzy było to niemożliwe . Codzienne kilkugodzinne apele, szczątkowe racje żywnościowe i ciężka niewolnicza praca była wyznacznikiem Auschwitz. Setki osób umierało z głodu i wykończenia. Ciężkie choroby takie jak tyfus były na porządku dziennym. W obozie jednak pomimo całego okrucieństwa były zawierane przyjaźnie między więźniarkami, na tak długo na ile trwało tam życie. Eva dzięki bliskiej znajomości z Sofie wraz także z pomocą innych więźniów odnalazła męża Michala. Udało się to tylko za sprawą znajomości jakie zdążyła nabyć Sofia, a także dzięki determinacji Evy, nie poddała się i udało się jej spotkać z ukochanym. Siła walki pozwoliła Evie także przezwyciężyć tyfus. Kartą przetargową w obozie była żywność, tego najbardziej brakowało. Dzięki wymianie można było więcej "załatwić". Sofia miała pewnego rodzaju układ z niemieckim strażnikiem, dzięki temu mogła ułatwić Evie spotkania z mężem, które trwały zaledwie kilka minut. Te bliskie kontakty przyniosły Evie coś niespodziewanego. Kiedy dotarło do niej, że jest w ciąży jej siła i determinacja zyskały na mocy. Liczyło się tylko, aby zdołała urodzić dziecko i utrzymać je przy życiu. Przez niedożywienie i otaczające choroby utrzymanie ciąży w takich warunkach było cudem. Takie kobiety były także poddawane eksperymentom doktora Mengele, który wykonywał aborcje a matki skazywał na śmierć. Tak więc Eva wiedząc co mogło by ją spotkać musiała utrzymać ciąże w tajemnicy przed Niemcami. Jej wiara i miłość do dziecka była silniejsza niż piekło, które ją otaczało. "Dziecko z Auschwitz" to kolejna pozycja przedstawiająca obozową, ludzką tragedię. Lily Graham w subtelny sposób pokazuje ile nadziei i determinacji miały bohaterki. Przedstawiła w swojej książce życie Evy i Sofii także sprzed czasów spędzonych w obozie. Mogliśmy poznać jak rozkwitała miłość Evy do Michala, a także z jakimi trudnymi wyborami musiała zmierzyć się Sofie w sprawie swojego synka, którego musiała opuścić przed tym jak trafiła do obozu. Obu tym kobietom przyświecał jeden cel- nie kończąca się nadzieja na przeżycie. To powieść o wielkiej miłości w czasach brutalnej zagłady ludzkości. Widok śmierci w tamtym miejscu był codziennością. To była walka o każdy oddech, o możliwość życia. W tamtym piekle liczyła się tylko nadzieja. Eva była kobietą wytrwałą, miała cel aby zwyciężyć życie. To także historia wielu innych kobiet walczących do ostatniego tchu o własną wolność i godność. "Dziecko z Auschwitz" jako, że jest powieścią inspirowaną prawdziwymi wydarzeniami niesie ze sobą osobliwy przekaz. Poświęcenie, przyjaźń i miłość trzymały przy życiu główne bohaterki książki. Spoglądamy na tą historię oczami kobiet uwięzionych w obozie. Do życia brakowało im wolności. Powieści obozowe to literatura bardzo trudna, bolesna i rozrywająca serce. Mając świadomość, że te wydarzenia miały miejsce w naszym świecie jest niewyobrażalnie ciężko się z tym pogodzić. Miliony ludzi straciło życie podczas niewolniczej pracy, umierając z głodu lub z powodu ciężkich chorób. Byli pozbawieni człowieczeństwa. Życie w obozie było nic nie warte, a śmierć była codziennością. Tym, którym udało się przeżyć nigdy ze swojego życia nie wymarzą bólu i cierpienia, które ich tam dotknęło. Osobiście z wielkim bólem czytam takie historie, trudno mi też o tym pisać chcąc zachować jak największy szacunek. Każdy wie jakie okrucieństwo miało miejsce w Auschwitz, dlatego też resztę pozostawiam do osobistej zadumy. Dziękuję za możliwość przeczytania @wydawnictwo_wab
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
07-03-2020 o godz 16:15 Girl-from-Stars dodał recenzję:
https://kochajacaksiazki.blogspot.com/2020/03/288-przedpremierowo-lily-graham-dziecko.html Na rynku wydawniczym, od około dwóch miesięcy trwa oblężenie przez powieści o tematyce obozowej. Praktycznie każde wydawnictwo proponuje czytelnikom inną ich wersję: spis wspomnień, opowieść z perspektywy kobiet lub mężczyzn czy też powieści inspirowane dawnymi, brutalnymi wydarzeniami. Do tej ostatniej grupy zaliczyć można "Dziecko z Auschwitz", autorstwa Lily Graham. Dziecko z Auschwitz to rozdzierająca serce historia przetrwania w świecie, w którym życie i śmierć zależą od najbardziej trywialnych przypadków, a szczęście można odnaleźć nawet w najmroczniejszych chwilach. Rok 1942. Eva Adami wsiada do pociągu jadącego do Auschwitz. Ledwo oddycha pod naporem obcych ciał. Wyczerpana dwudniową podróżą, myśli tylko o jednym – o wyczekiwanym spotkaniu z mężem Michalem, który trafił do obozu sześć miesięcy wcześniej. Eva dociera do Auschwitz, jednak tam nie ma nawet śladu ukochanego. Obozowa rzeczywistość uderza w kobietę z całą siłą. Gdy leży zrozpaczona i zmarznięta na cienkim materacu, słyszy nagle szept. Towarzyszka z pryczy, Sofie, wyciąga do niej pomocną dłoń… To dzięki jej pomocy kobieta może się spotkać z mężem. Nawet jeżeli będzie to oznaczało bratanie się z wrogiem, a skutki tego spotkania narażą je na śmierć… Poruszająca opowieść o przetrwaniu, która dowodzi, że życie i śmierć zależą od przypadku, a szczęście można odnaleźć nawet w najstraszliwszych czasach. Na wstępie myślę, że warto zaznaczyć, iż wielbiciele literatury faktu nie będą ta pozycją zachwyceni. Konkretnych i wiarygodnych informacji historycznych jest tu niewiele. Autorka po prostu po zapoznaniu się z wieloma biografiami kobiet ciężarnych, które trafiły do obozu postanowiła stworzyć powieść inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Tytuł powieści jak dla mnie jest trochę nie trafiony. Ja osobiście sięgnęłam po tą książkę z tej przyczyny, że ciekawiło mnie jak było możliwe to, by w obozie zagłady urodzić i ochronić dziecko przed śmiercią. Jeśli ktoś tak jak ja, sięgnie po tą powieść ze względu na to tytułowe "dziecko", może być rozczarowany, bo o nim jest dość niewiele. Na ostatnich osiemdziesięciu stronach Eva dowiaduje się, że jest w ciąży. Dwie strony dalej jest już w czwartym miesiącu, a reszta ciąży jak się można domyślić, przebiega błyskawicznie. O czym w takim razie jest "Dziecko z Auschwitz"? W moim przekonaniu przede wszystkim to powieść o miłości, sile kobiecej przyjaźni i nadziei. Mam pełna świadomość tego, że jest to fikcja literacka, inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, nie mniej jednak jak dla mnie ta powieść jest zbyt pozytywna. Autorka cały czas tak ukierunkowywała fabułę, by do głównej bohaterki "uśmiechał się los". Ogólnie rzecz biorąc, bardzo lubię szczęśliwe zakończenia ale to co zaserwowała nam autorka w finale nie do końca mi się spodobało. Utwierdziło mnie ono w przekonaniu, że Eva jest w czepku urodzona i nie zależnie od tego, czego doświadczy, z każdej sytuacji wyjdzie obronna ręką. Rozdziały mówiące o sytuacji więźniarek przeplatają się z wspomnieniami głównej bohaterki. W głównej mierze dotyczą one jej ukochanego męża Michala. Często opowiada ona pozostałym więźniarkom swoją historię miłosną, rodem z najlepszej komedii romantycznej: pierwsze spotkanie, randkę, pocałunek, szybki ślub itd. Żałuję, że autorka nie wplotła do fabuły wątku eksperymentów, dokonywanych na kobietach ciężarnych w Auschwitz. Jej najlepsza przyjaciółka Sofia, przez długi okres pracowała jako pielęgniarka pod okiem doktora Mengela, uważanego za jednego z największych zbrodniarzy w dziejach wojny. Autorka jednak ucina ten wątek wypowiedzią Sofii, że dzieją się tam tak potworne rzeczy, że lepiej o nich nie wspominać. Mam niemały dylemat jak ocenić tą książkę. Z jednej strony nie czytało się tego źle. Dałam się wciągnąć w tą historię i szczerze kibicowałam Evie i jej przyjaciółkom. Z drugiej jednak strony, nie dostarczyła mi żadnych nowych informacji dotyczących więźniarek z Auschwitz. Co więcej podczas lektury tej powieści, gdzieś z tyłu głowy wciąż kotłowała mi się myśl, że jest to tylko fikcja. Wymysł autorki. Przez to nie umiałam przeżyć tej historii na tyle mocno, by zapadła w mej pamięci na dłużej. Myślę, że jednak książka ta spodoba się osobom, które lubią lekturę literatury obozowej w "łagodniejszej wersji" - bez brutalnych, krwawych szczegółów. Moja ocena: 6/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
19-03-2020 o godz 11:17 Pawerka100 dodał recenzję:
Eva Adami wsiadła do pociągu kierującego się do Auschwitz w celu znalezienia męża Michala, który trafił tam pół roku wcześniej. Jej towarzyszką niedoli jest Sofie. Dziewczyna również jedzie tam w celu odnalezienia bliskiej osoby. Świat tam okazuje się gorszy niż przypuszczały i słyszały z plotek. Poza tym muszą walczyć każdymi sposobami, aby przeżyć. Jednak trzyma ich jedynie nadzieja, że w końcu spotkają się z bliskimi. Kiedy brałam się za czytanie książek, których fabuła dzieje się w czasie II Wojny Światowej, głównie tych ostatnio wydanych, to bardziej swoje nadzieje pokładałam w dobrze napisanej historii obyczajowej. Domyślam się, że autorzy, tworząc powieści osadzone w takim okresie, chcieli złożyć hołd ofiarom Holokaustu. Jednak, jeśli na pierwszej stronie widnieje linijka “powieść inspirowana prawdziwymi zdarzeniami” to już góry wiadomo, że nie znajdę tam nic na temat historii tamtych wydarzeń. I takie same oczekiwania miałam w stosunku do “Dziecka z Auschwitz” autorstwa Lily Graham. Swoją drogą w mediach społecznościowych jest to ostatnimi czasy dość popularna książka, osadzona w okresie II Wojny Światowej. Tylko czy w związku z tym jest to lektura warta przeczytania, w porównaniu z ilością, jaką proponuje nam teraz rynek czytelniczy? Fabuła podzielona jest na dwie części. Jednym z nich był okres przebywania bohaterki w obozie koncentracyjnym. Przedstawia przede wszystkim próby przeżycia Evy i jej przyjaciółki Sofie w trudnych warunkach oraz próby odnalezienia bliskich. Cieszy mnie, że autorka nie starała się tych wątków przedstawić najmniej drastycznie. Ludzie tam robili dosłownie wszystko, aby zachować życie lub umierali przez głód, choroby czy odstrzeliwanie. Oczywiście nie było to przedstawione przez panią Graham idealnie. Tak jakby obraz nie był w pełni odzwierciedlony z realiami. Poza tym sam tytuł jest mało adekwatny do całej powieści, bo wszystko, co związane z “dzieckiem” dzieje się tak naprawdę na końcu książki. Całość została zainspirowana prawdziwymi historiami kobiet, które żyły w Auschwitz i m.in urodziły tam dzieci. I to autorka chciała wynieść na pierwszy plan. Jednakże dla mnie zdecydowanie tak nie było, bo głównym wątkiem okazały się działania w celu znalezienia męża przez Eve. Przedstawienie tego nie było złe. Podczas czytania momenty te były dla mnie najciekawsze. To tam działa się akcja, która całą fabułę pchała do przodu. Druga część fabuły to wspomnienia Eve z czasów, kiedy poznawała swojego męża Michala, a także okresu przed samą wojną. Jak się więc można spodziewać, są to głównie relacje romantyczne. Niestety autorka w żadnym momencie nie skłoniła mnie do polubienia Michala i nie przedstawiła sytuacji, w której Eve miałaby się w nim zakochać. W porównaniu do kobiety okazał się dość płaską i nijaką postacią. Poza tym sam romans okazał się mało emocjonalny. Oprócz zapoznania pary i jednego spaceru nie została opisana ich bliskość, czy nawet wydarzenia, przez które ich uczucie stawało się silniejsze. Skoro autorka postanowiła przedstawić zapoznanie Evy z mężem, to mogła wykrzesać więcej miłości i pożądania. Całość napisana jest prostym stylem, charakterystycznym dla literatury obyczajowej. Dzięki temu książkę czyta się dość szybko. Jednak przez to, że opowieść jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, nie występują tam żadne postacie historyczne. Prawdę mówiąc, znajdują się tu tylko podstawowe informacje z tamtych wydarzeń. I jak już wspomniałam wcześniej, nie oczekiwałam większego rozwinięcia historycznego. Natomiast cieszę się, że przy tworzeniu postaci pani Graham postanowiła ukazać ich przemianę. Tyczy się to głównie osób drugoplanowych jak, chociażby jednego z SS-manów. Przez wpływy starszych kolegów, stawał się z dnia na dzień gorszy. Poza tym przy niektórych osobach ukazano ich przeszłość i powody ich zachowania, przez co stają się oni bardziej realni. “Dziecko z Auschwitz” to nie jest książka, z której możemy dowiedzieć się nowych faktów na temat obozu koncentracyjnego. To opowieść o trudach życia młodej żydówki i próbie odnalezienia bliskich. I raczej książka ta jest warta polecenia dla osób lubiących literaturę obyczajową. Opowieść nie jest jakoś skomplikowana. Dodatkowo to idealna książka na jeden wieczór przy gorącej herbacie. Osobiście mimo kilku mankamentów spędziłam dobrze z nią czas. Jednak wiem, że znajdzie się wiele innych pozycji, które bardziej chwycą za serce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-03-2020 o godz 20:59 booksoverhoes dodał recenzję:
Niektórzy uważają, że rynek wydawniczy jest już w ostatnim czasie zdecydowanie przesycony literaturą obozową. W takim natłoku pozycji nie jest łatwo się na coś zdecydować, a przecież tutaj do każdej książki trzeba podejść oddzielnie i niezależnie, bo każda opowiada nową historię, przerażającą, okrutną, ale przede wszystkim ważną. Trudno te pozycje oceniać, trudno mówić o lepszych i gorszych, ale jeśli nie macie jeszcze dosyć historii obozowych (wiem, że to mogło zabrzmieć trochę beztrosko, proszę się nie oburzać), to "Dziecko z Auschwitz" na pewno Was nie zawiedzie. Eva i Sophie dobrowolnie wsiadły do pociągu, który wywiózł je z obozu w Terezinie do Auschwitz. Pierwsza z nich za wszelką cenę starała się odnaleźć męża, druga szukała informacji o swoim dziecku. Dwie młode dziewczyny znalazły się w najgorszym piekle na ziemi, w którym codziennie musiały walczyć o przetrwanie, odnaleźć ukochane osoby i nie zapomnieć, o przysiędze, którą sobie złożyły - "przeżyjemy". Historia rozgrywa się na trzech płaszczyznach czasowych - w czasach współczesnych, w obozie podczas wojny i przed wojną lub w jej początkach. W różnych retrospekcjach poznajemy historie naszych głównych bohaterek, ich rodziny. Dziewczyny często rozmyślają o swoim życiu sprzed wojny, a nawet najdrobniejsze rzeczy mogą przenieść je do sielankowej krainy wspomnień, albo wręcz przeciwnie - do przerażających i koszmarnych wydarzeń ostatnich lat. Eva bardzo często opowiada o swoim mężu. Poznała Michala jeszcze przed wojną, a historia ich miłości jest słodka i rozkoszna. Pozostałe więźniarki uwielbiały słuchać jej opowieści, żeby przynajmniej na chwilę uciec z przygnębiających realiów obozowych. Te momenty, opisujące normalne, szczęśliwe życie, wzbudzają w czytelniku mieszane uczucia. Z jednej strony są naprawdę przeurocze i miło się je czyta. Z drugiej cały czas towarzyszy nam (i Evie) świadomość, że jej życie już nigdy nie będzie wyglądało w ten sposób. Że, nawet jeśli uda jej się ujść z życiem, ogrom nieszczęścia, które spadło na nią i jej bliskich już na zawsze pozostawi po sobie ślad. Książkę czyta się niesamowicie szybko, w historię wsiąkamy niemal od razu. Mimo że jest okropna, straszna i przeraźliwe smutna, to została napisana naprawdę pięknie. Oczywiście moje serduszko skradły szczególnie te miłe momenty i szczęśliwe wspomnienia, które Graham kreuje bardzo ładnie i roztacza przed naszymi oczami świat pełen barw, przyjemnych dialogów i malowniczych miejsc. Na pewno pomaga w tym fakt, że Eva ma wrażliwą na piękno, artystyczną duszę, podobnie zresztą jak jej mąż, który jest uzdolnionym skrzypkiem. Ale również opisy życia obozowego są bardzo obrazowe i realistyczne, ze stron książki wyziera strach, głód, smutek więźniów, ich bezsilność i okrucieństwo SS-manów. Mimo, że sama historia i postaci nie są prawdziwe, to autorka zainspirowała się rzeczywistymi wydarzeniami i przeżyciami kobiet, które przeżyły Auschwitz, które tam zachodziły w ciążę i rodziły dzieci (takimi jak Vera Bein). Niemniej jednak, wiele przedstawionych w powieści wydarzeń sprawia wrażenie wręcz niemożliwych, ogromne zbiegi okoliczności i szczęście, które czasem nieoczekiwanie sprzyja naszym bohaterkom, mogą niektórym wydawać się trochę nierealne. Musimy sobie jednak zadać pytanie, czy to naprawdę takie złe? W książce okrutne i przerażające wydarzenia co chwila mieszają się z tymi dobrymi, wzruszającymi i dającymi nadzieję. Zresztą, w piekle na ziemi, którym było Auschwitz, każdy przejaw dobroci i łut szczęścia był niesamowitym zjawiskiem. Znajdziecie tutaj najważniejsze wydarzenia historyczne, które doprowadziły do wojny i trochę informacji na temat obozów, ale nie jest to książka typowo historyczna. Dlatego też autorka dużo bardziej skupia się na emocjach i życiu bohaterów niż na przykład na obozowej hierarchii. To historia o miłości, która sprawiała, że kobiety same zgłaszały się do transportów jadących do Auschwitz. Ale też o miłości, która pozwalała im to piekło przeżyć. O nadziei na szczęśliwe zakończenie, którą wszyscy nazywali zwykłą naiwnością. O przyjaźni, która była opoką i wsparciem. O ludziach, którzy narażali życie albo oddawali siebie samych oprawcom, kawałek po kawałeczku, by pomagać swoim współwięźniom. I o tym, że nawet w najgorszym z możliwych miejsc może wykiełkować coś pięknego, niewinnego i dobrego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-03-2020 o godz 16:24 Izabela Wyszomirska dodał recenzję:
Rok 1942. Eva Adami wsiada do pociągu jadącego do Auschwitz. Ledwo oddycha pod naporem obcych ciał. Wyczerpana dwudniową podróżą, myśli tylko o jednym – o wyczekiwanym spotkaniu z mężem Michalem, który trafił do obozu sześć miesięcy wcześniej. Eva dociera do Auschwitz, jednak tam nie ma nawet śladu ukochanego. Obozowa rzeczywistość uderza w kobietę z całą siłą. Gdy leży zrozpaczona i zmarznięta na cienkim materacu, słyszy nagle szept. Towarzyszka z pryczy, Sofie, wyciąga do niej pomocną dłoń… To dzięki jej pomocy kobieta może się spotkać z mężem. Nawet jeżeli będzie to oznaczało bratanie się z wrogiem, a skutki tego spotkania narażą je na śmierć… "Dziecko z Auschwitz" to rozdzierająca serce historia przetrwania w świecie, w którym życie i śmierć zależą od najbardziej trywialnych przypadków, a szczęście można odnaleźć nawet w najmroczniejszych chwilach. Poruszająca opowieść o przetrwaniu, która dowodzi, że życie i śmierć zależą od przypadku, a szczęście można odnaleźć nawet w najstraszliwszych czasach. W ostatnim czasie obserwujemy wysyp książek podejmujących tematykę obozową. Jedne są lepsze, inne gorsze, ale jednego nie można im odmówić: na pewno przyciągają, by się z nimi zapoznać, a przynajmniej rzucić okiem. Osób żyjących, które spędziły czas w obozie koncentracyjnym zostało już niewielu, dlatego warto zapisywać ich wspomnienia i przeżycia, by pamięć o nich nie zginęła. Jest to powieść inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Eva to kobieta, która mimo trudności, upodlenia, nie poddaje się. Jej hart ducha, determinacja w walce o to, na czym jej zależy, budzi w odbiorcy książki podziw, szacunek i masę emocji. Warto zwrócić uwagę na to, jak w tak strasznych warunkach ludzie potrafili być dla siebie oparciem i mimo wszystko próbować normalnie żyć, przyjaźnić się i kochać. "Niezależnie od tego, jak usilnie staramy się pokonać dzień, zawsze, nawet po najdłuższej nocy, ostatecznie nadchodzi świt." Czytając, czytelnik doświadczy smutku, strachu, współczucia, litości i tlącej się nadziei. Obozowa rzeczywistość przeraża i kolejny raz stawia pytania o granice człowieczeństwa i jego wytrzymałości, o to, co człowiek może zgotować drugiemu człowiekowi. Mnie ta powieść poruszyła, wywołała emocje, zmusiła do refleksji i zadumy nad losem tamtych ludzi. A to chyba najważniejsze, prawda? "Zdała sobie sprawę, że nawet najdrobniejsza rzecz może wszystko zmienić. Krok w prawo zamiast w lewo. Życie i śmierć, o których decyduje tylko łut szczęścia." Lily Graham płynnie prowadzi narrację, przeplata przeszłość z wydarzeniami teraźniejszymi. Dzięki temu zabiegowi otrzymujemy realny obraz, jaki wówczas panował. "Dziecko z Auschwitz" to bolesna, przyjmująca, przeciągnięta emocjami powieść obyczajowa. Nie reportaż, nie książka historyczna, a właśnie obyczaj, który polecam każdemu, kto oczekuje czegoś więcej aniżeli suchych faktów. Myślę że pozycja ta może być punktem wyjścia do tego, by sięgnąć po bardziej fachową lekturę zagłady Auschwitz.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
09-03-2020 o godz 15:14 Książka.w.pigułce dodał recenzję:
I śmiga na polski rynek kolejna nowość, która zasila szeregi literatury obozowej. Wspominałam już, że im więcej rozczytuję się w tym gatunku, tym ostrożniej podchodzę do kolejnych tego typu książek. (nie)stety rynek jest obecnie tak przesycony, że co uważniejsi czytelnicy czują już lekkie zmęczenie materiału. Nie ma się co temu dziwić – pasjonat tematu nie odpuści żadnej okołotematycznej pozycji, a co za tym idzie – uważnie posegreguje te godne uwagi i te, które przejdą bez echa. Jak jest w przypadku „Dziecka z Auschwitz”? Czeszka Eva wiedziona miłością za świeżo poślubionym, uzdolnionym artystycznie mężem idzie jego śladami do Auschwitz. Wcześniejsze życie w getcie wraz z rodziną może i przygotowało ją do walki o przetrwanie, ale niemal na pewno nie przygotowało dziewczyny na to, czego można spodziewać się po obozie koncentracyjnym. Nie ma co zbytnio rozwodzić się nad warunkami obozowymi, codziennością, jak i relacjami międzyludzkimi, bo to w zasadzie w każdej gatunkowo podobnej książce jest równie mocno, jak i wciąż tragicznie wymowne i prawdziwe. W dalszym ciągu budzi żal i rozrzewnienie, że ludzie ludziom zgotowali ten los… Niemałym problemem tej książki w mojej opinii jest błędne definiowanie tytułu – w zasadzie o dziecku w Auschwitz przeczytamy chyląc się ku końcowi książki. To trochę za mało, by obierać za motyw przewodni właśnie malucha. Autorka w głównej mierze opiera się na poszukiwaniach ukochanego, wspomnieniu miłości małżonków sprzed czasów obozu oraz na życiu w Auschwitz. Gdyby wspomnieć, jak potoczą się losy bohaterów, musiałabym uszczknąć nieco z fabuły zdradzając tym samym zakończenie. Nie chcąc więc odbierać przyszłym czytelnikom tej „przyjemności” zdradzę tylko, że wraz z daną bohaterką dotrwamy do czasu wyzwolenia obozu, jak i zabrniemy nieco dalej w matczyne trudy i znoje. Nie potrafiłam dostatecznie wgryźć się w tę „powieść inspirowaną prawdziwymi wydarzeniami” – po osobowości bohaterów autorka prześlizgnęła się dość płytko skupiając się przede wszystkim na wątku miłości do utraconego męża; zabrakło dogłębnych emocji i realizmu – podobne zarzuty stawiałam w osławionym już „Tatuażyście z Auschwitz”. Do tego niefortunnie dobrany tytuł, nieadekwatny do fabuły. Pierwsza połowa „Dziecka z Auschwitz” skupia się na tym, co koneserzy tematu dobrze znają – nie ma co spodziewać się tu czegoś nowego. W drugiej części akcja nabiera właściwego tempa dążąc tematycznie do nadanego tytułem i to nieco książkę ratuje z opresji, bo włącza się (ze sporo opóźnionym zapłonem) ludzka ciekawość, lecz czy dzięki temu „Dziecko z Auschwitz” zasługuje na polecenie? Powiem podobnie jak przy innej tego typu książce: czytelnik pochłaniający „obozówki” niczego, o czym wcześniej czytał nie odkryje, a raczkujący w tym gatunku będą zapewne pocieszeni i usatysfakcjonowani.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-03-2020 o godz 19:08 Ruda Recenzuje dodał recenzję:
Kiedy Eva wsiadła do pociągu jadącego do Auschwitz, zależało jej tylko na spotkaniu męża. Kobieta nie miała pojęcia, jak wiele tragedii stanie na drodze jej miłości. Narodziny każdego dziecka są dla jego rodziców wielkim szczęściem. Co zatem można powiedzieć o maleństwach, które przyszły na świat na terenie obozów koncentracyjnych, w tych ciężkich i brutalnych realiach, jakie niosły ze sobą śmierć? „Dziecko z Auschwitz” jest historią o takim cudzie narodzin, czymś pięknym na tle tej całej brzydoty. Opowieść Lily Graham inspirowana jest prawdziwymi wydarzeniami. Autorka poświęciła wiele czasu na poznanie żywotów kobiet, którym przyszło żyć w takim miejscu i które miały szansę wyjść z obozu cało. Mimo że całość została uzupełniona i wzbogacona fikcyjnymi szczegółami, to i tak autentyczność i realizm tej historii robią ogromne wrażenie, a fakt, że to wszystko rzeczywiście się działo mocno działa na wyobraźnię i emocję czytelnika. Choć w ostatnim czasie tych publikacji o Auschwitz pojawia się sporo, a literatura obozowa cieszy się dużym zainteresowaniem, to jednak ta książka jest nieco inna. Wiele razy odnosiłam wrażenie, że autorka mniej pragnie się skupić na samych realiach obozowych, wyglądzie tego miejsca i panujących tam warunkach, a bardziej na ludziach, którzy tam żyli i ich uczuciach. Uczuciach niezwykle pięknych, pozwalających przypomnieć sobie, ile warte jest życie, kiedy nam one towarzyszą. Duże znaczenie miał dla mnie fakt, że Graham połączyła wydarzenia z obozowej codzienności z tymi, które miały miejsce wcześniej. Podczas lektury mamy okazję dowiedzieć się, jak wyglądało życie Evy przed jej uwięzieniem, zrozumieć, jakie miała marzenia i jak poznała swojego męża. Z tych fragmentów wyłania się obraz silnej i mądrej kobiety, gotowej by walczyć o to, co było dla niej najważniejsze. „Dziecko z Auschwitz” to książka poruszająca bardzo istotne kwestie. Melancholijna i zasmucająca, ale przy tym dająca również odrobinę nadziei i kilka okruszków optymizmu. Czyta się ją zaskakująco szybko, bowiem opisywane wydarzenia przyciągają czytelnika jak magnes. Nie sposób oderwać się od lektury do samego końca. To jedna z tych powieści, które wywołują wiele emocji i refleksji, ale nie jest łatwo się nimi podzielić z innymi. Każdy z nas bowiem powinien przekonywać się o wartości tych historii na własną rękę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-04-2020 o godz 22:54 martucha180 dodał recenzję:
Ewa Adami jedzie za ukochanym mężem do Auschwitz, a z nią przyjaciółka Stefi. W obozie nie ma mężczyzny. Kobieta składa Sofie obietnicę, że przeżyją. Obozowa rzeczywistość uderza z całą mocą. Znajomość niemieckiego i nietypowych umiejętności, odwaga, kombinowanie, kłamstwa, nadzieja połączona z optymizmem i naiwnością, nieoceniona pomoc przyjaciółki, która narażając własne życie, brata się z wrogiem, oraz łut szczęścia to wszystko wiedzie do odnalezienia męża i do ciąży. Autorka wiarygodnie ukazała obóz w Terezinie i brutalną rzeczywistość Auschwitz. W głodzie i chłodzie, na słońcu i w deszczu, w upale i w mrozie, na apelu i w barakach, w „pracy” i w „czasie wolnym”. Kradzieże, tortury, eksperymenty, plotki, łapówki, handel żywnością i zdobyczami z Kanady, długi wdzięczności, przysługi. W tym wszystkim człowieczeństwo głęboko zakorzenione w dobrym sercu Ewy. Powieść osnuta jest na bazie wspomnień tej, która dzięki upartej miłości własnej matki, przyszła na świat w obozie śmierci i go przeżyła. Naděje – Nadzieja Adami sięga po listy. Opowiada historie swej rodziny, która zaczęła się przed jej narodzinami. Przeplatają się w niej realia Auschwitz i wspomnienia Ewy z czasów przedwojennych i obozu przejściowego. To dwa odrębne światy, dwie rzeczywistości, jednak widać w nich te cechy, które w trudnych chwilach pokazują, jakimi ludźmi jesteśmy, z jaką paletą zalet i umiejętności. Lily Graham napisała powieść inspirowaną prawdziwymi wydarzeniami. Autorka połączyła historię wielu kobiet. Dała świadectwo, że w obozie zagłady pojawiało się życie – dzieci, które miały siłę żyć w nieludzkich warunkach na przekór wszystkiemu. Taka była malutka Naděje. Powieść przeczytałam w jeden dzień. Zachłysnęłam się nią, przeżyłam, okrasiłam łzami. Autorka pisze w sposób prosty, niewymuszony, nie koloryzuje. Moim zdaniem tytuł powieści jest mylący. Tytułowe dziecko pojawia się pod koniec powieści. To bardziej historia upartej miłości Ewy do męża i do życia. „Dziecko z Auschwitz” to poruszająca powieść o sile przetrwania, o wielkiej miłości do męża i nadziei na ocalenie, pokazująca silną wolę ludzi i to, czego potrafią dokonać, by przeżyć, jeśli tylko zechcą. Przekonajcie się, kiedy brak płaczu, ratuje matkę i dziecko…
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
18-04-2020 o godz 18:58 zaczytanalala dodał recenzję:
Rynek książkowy zarzucany jest w ostatnim czasie coraz większą ilością pozycji inspirowanych historią obozów koncentracyjnych, a zwłaszcza Auschwitz. Dlatego coraz bardziej sceptycznie podchodzę do powieści tego typu, w szczególności w przypadkach, kiedy już na okładce umieszczone są słowa „inspirowana prawdziwymi wydarzeniami”. Od tego momentu zaczynam się zastanawiać, jak wiele tych prawdziwych wydarzeń zawiera ta konkretna książka. Tak było i tym razem, gdy tylko zobaczyłam „Dziecko z Auschwitz”, ale postanowiłam dać autorce szansę z nadzieją, że tym razem nie zawiodę się tak bardzo, jak w przypadku „Tatuażysty z Auschwitz”. Niestety już po kilku stronach wiedziałam, że książka nie przypadnie mi do gustu i nie będę miała w związku z nią zbyt wielu pozytywnych odczuć. Według mnie napisana jest w sposób, który nie ukazuje ogromu cierpień, z jakimi stykały się ofiary holocaustu. Książka nie wzbudziła we mnie zbyt wielu emocji, co mnie zaskakuje, ponieważ temat – dziecko urodzone w czasach ogromnego cierpienia, mające niewielkie szanse na przeżycie, a przecież tak naprawdę niczemu winne, powinien wzbudzić we mnie ogromny smutek i żal. Być może jest to związane ze sposobem pisania autorki, która nie potrafi wywoływać w czytelniku głębszych emocji i dotrzeć do samej głębi serca. Może to być też związane z tym, że wszędzie aż roi się od książek dotyczących przeżyć ofiar holocaustu przez co trudniej jest napisać coś oryginalnego przemawiającego do ludzi, ale mimo wszystko sądzę, ze poruszając takie tematy powinno się mieć dar do przekazywania czytelnikowi całego kalejdoskopu emocji. Niestety mnie tego bardzo brakowało i książkę przeczytałam w zasadzie bez większego oddźwięku w moich uczuciach. Stanowczo zbyt wiele jest książek opowiadających o Auschwitz, a wzmianka o opieraniu się na prawdziwych wydarzeniach zaczyna mnie coraz bardziej irytować. Żałuję, że nie posłuchałam swojego przeczucia, że stykam się z książką, która może we mnie wzbudzić tyle negatywnych odczuć „Tatuażysty z Auschwitz” i nie odpuściłam sobie jej czytania. Jednak, jak często powtarzam nie lubię zostawiać niedokończonych książek, więc i tę skończyłam czytać, ale z pewnością nie polecę jej do przeczytania innym osobom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
15-04-2020 o godz 21:14 arcytwory dodał recenzję:
„Dziecko z Auschwitz” Lily Graham to pozycja, do której miałam dość wysokie oczekiwania. Sam tytuł przyciąga uwagę czytelnika i sprawia, że osoby czytające książki historyczne mają ochotę się z nim zapoznać. Zawsze ciekawił mnie temat dzieci, które urodziły się w obozach koncentracyjnych. Czy jestem zadowolona po lekturze tej książki? Trochę tak i trochę nie. Owszem, otrzymujemy historię kobiet, które się zaprzyjaźniły w czasie wojny i wspierają się w tak okropnym miejscu jakim było Auschwitz. Nie jest to jednak pozycja, dzięki której poszerzymy swoją historyczna wiedzę. Pojawia się w niej sporo błędów i niedociągnięć, a sama historia nie wydarzyła się naprawdę. Była ona inspirowana historią Very Bein, która urodziła w Auschwitz córkę. Autorka czerpała również z historii wielu innych kobiet, Evy Schloss, przyrodniej siostry Anne Frank i Helgi Weiss, która opisywała realia życia w wojennej Pradze, obozie przejściowym w Terezinie oraz szkicowała w obozie koncentracyjnym. Jak widać - dość sporo życiorysów, przez co w książce momentami jest misz-masz. A co z tym tytułowym dzieckiem? Sięgając po tę książkę myślałam, że przeczytam przejmujące historię o noworodkach, które się urodziły w Auschwitz. Tytuł wprowadza czytelnika w błąd, ponieważ na dziecko musimy trochę poczekać. Opisywana historia nie jest niczym odkrywczym i świeżym w tematyce obozowej. Nie są to wspomnienia, tylko fikcja i zakwalifikowałabym to do gatunku „lekka tematyka wojenna”. Czytelnik dość szybko przewraca strony (o ile nie zwraca uwagi na historyczne niedociągnięcia) i poznaję historię Evy i Michala, czyli małżeństwa, na którego drodze stanęła wojna i Auschwitz. Książka nie wzbudziła jednak we mnie takich emocji, jakie wzbudzają inne książki historyczne (naprawdę, gdy pomyślę o niektórych to przeszywają mnie dreszcze!). Mam wrażenie, że autorka spłyciła wiele aspektów obozowego życia i nie poświęciła im należytej uwagi, ponieważ bardzo chciała zawrzeć w książce jak najwięcej informacji. Książkę polecam osobom, które szukają lekkiej książki osadzonej w wojennych realiach. Dla mnie momentami było zbyt lekko i nieco pobłażliwie, ale przyznam, że na moment, w którym ją czytałam, sprawdziła się idealnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-03-2020 o godz 14:27 Brooklyn dodał recenzję:
W ostatnim czasie pojawia się dużo książek o tematyce wojennej czy też właśnie obozowej. Przeglądając wszelkie czytelnicze portale czy chociażby bookstagrama widziałam, że jest wiele opinii na ten temat i są one podzielone. Ja jednak muszę przyznać, że dla mnie ta tematyka jest ważna, ale nie sięgam po nią często, bo ma ona również ciężki wydźwięk. Takie pozycje są potrzebne, chociaż nie są łatwe i sprawiają w dużej mierze, że po ich lekturze mamy wiele przemyśleń i myśli, które z całą pewnością nie są kolorowe. Historia napisana przez Lily Graham jest powieścią inspirowaną prawdziwymi wydarzeniami. Na ich podstawie wykreowała ona główne bohaterki. Kobiety, które są w stanie poświęcić wiele i mimo wszystko walczyć do końca w obozowej codzienności. Jedną z takich kobiet jest Eva Adami, która do Auschwitz trafiła w wyniku poszukiwań męża, Michala. Razem z nią do obozu trafiła jej przyjaciółka Sofie, którą miała okazję poznać w obozie w Terezinie. Być może fakt, że nie była ona do końca osamotniona pozwolił jej walczyć o każdy nowy dzień i żywić nadzieję na to, że jednak uda im się wyjść z tej rzeczywistości i wrócić do lepszego życia. „Życie nie czeka jednak, aż będziemy gotowi. Zwykle rzuca nas na głęboką wodę i zmusza do pływania. Niezależnie od tego jak się czujemy.” Dla mnie jest to cytat, który aktualny jest cały czas i nie tylko w czasach jak tamten. Pokazuje jednak, że musimy walczyć o lepsze jutro, o to, aby przetrwać ciężki czas, chociaż z całą pewnością ten, który był spędzony w obozach przez tak wiele ludzi nie był łatwy i nigdy nie wymazał się z ich pamięci. Towarzyszył im przez resztę życia i sprawiał, że to piętno było z nimi już na zawsze. W tej książce mamy świat przedstawiony na kilku płaszczyznach. Nie tylko tej obozowej, ale również wcześniejszej, kiedy Eva wspomina swoje dotychczasowe życie, swoją miłość i męża, którego darzyła ogromnym uczuciem. Dla jednych osób może jest to pewna sprzeczność. Jednak moim zdaniem jest to również coś, co mogło dać nadzieję i chociaż we wspomnieniach pozwalało odnaleźć cząstkę normalności. „Nie zamierzała zapominać, że byli kiedyś ludźmi, że ich życie wypełniały radość i smutek”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-03-2020 o godz 21:16 monikagro dodał recenzję:
Przyznam szczerze, że stroniłam od książek o tematyce obozowej, które ostatnio tak licznie pojawiają się na rynku czytelniczym. Jednak "Dziecko z Auschwitz" przeczytałam jednym tchem i nie żałuję decyzji sięgnięcia po tę książkę. Akcja powieści rozgrywa się na kilku płaszczyznach czasowych (przed wojną, w jej trakcie oraz długie lata po) i mimo całego okrucieństwa wojny i obozów koncentracyjnych, jakie zostało pokazane w tej powieści, dwoma słowami, które będą mi się z nią kojarzyć są: cud oraz nadzieja. Główna bohaterka, Eva, Żydówka, prażanka, rysowniczka, poznaje wiosną 1938 roku miłość swojego życia - uzdolnionego skrzypka, kompozytora - Michala Adamiego. Początkowo niechętni, z czasem rodzice dziewczyny przekonują się do jej wybranka i młodzi pobierają się. Eva studiuje na Akademii Sztuk pięknych, Michal gra w filharmonii, urządzają swoje małe mieszkanko, kwitnie miłość i młodzi promienieją szczęściem. Tymczasem z zachodniej Europy napływają coraz bardziej niepokojące wieści dotyczące sytuacji Żydów. Wuj Ewy, Bedrich, namawia jej ojca do ucieczki z kraju, póki jest jeszcze na to czas, jednak ten odmawia, nie wierząc w złowróżbne prognozy. W 1. rocznicę ślubu Michal dostaje wezwanie do transportu, który ma zawieźć mężczyzn pochodzenia żydowskiego do obozu pracy. I tu zaczyna się wojenny koszmar Evy i jej bliskich. Co prawda, trafiają oni do obozu w Terezinie, miejsca o dość łagodnym rygorze, jednak Michal zostaje wysłany na Wschód, najprawdopodobniej do Auschwitz. A Eva nie spocznie, póki nie odnajdzie ukochanego męża. Dobrowolnie zgłasza się do transportu wiozącego więźniów do Auschwitz , a wraz z nią jej przyjaciółka, Sofie chcąca odnaleźć kuzynkę Lotte, która jako jedyna zna los syna Sofii - Tomasa. Powieść zaczyna się znamiennym zdaniem: "Urodziłam się w świecie, który odmówił mi prawa do istnienia" - i w nim zawiera się całe przesłanie utworu inspirowanego prawdziwą historią Very Bain, która w grudniu 1944 roku urodziła córkę na górnej pryczy w obozie Auschwitz - Birkenau. Lily Graham stworzyła na jej podstawie piękną historię o sile miłości, przyjaźni, determinacji i nadziei. Ogromnie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-03-2020 o godz 18:59 MariolaSD dodał recenzję:
Zacznę cytatem: "Życie nie czeka (...), aż będziemy gotowi. Zwykle rzuca nas na głęboką wodę i zmusza do pływania. Niezależnie od tego, jak się czujemy." Lily Graham, autorka "Dziecka z Auschwitz" stworzyła piękną opowieść, inspirowaną prawdziwymi zdarzeniami z miejsca określanego mianem "piekła na Ziemi". Gdybym tylko jednym zdaniem miała odpowiedzieć na pytanie, o czym jest wspomniana powieść, z pełnym przekonaniem odpowiedziałabym tak: to opowieść o nadziei graniczącej wręcz z naiwnością, o wierze, że człowiek jest w stanie przetrwać o wiele więcej, niż mu się czesto wydaje, wreszcie o miłości, która jako jedyna potrafi uchronić płomień owej wiary i nadziei przed ostatecznym zagaśnięciem. Eva, bohaterka powieści trafia do Auschwitz z własnej woli, podąża za mężem, nie wyobrażając sobie dalszego życia bez ukochanego. W obozie przejściowym dla Żydów w Terezinie pozostawia rodziców i wuja - nie wie, czy jeszcze kiedykolwiek będzie jej dane się z nimi spotkać. Jedzie w nieznane, nie ma świadomości, że trafi do miejsca, gdzie człowiek człowiekowi oprawcą i katem. Każdy kolejny dzień w obozie to nieustanna walka o przetrwanie, walka z samym sobą, z dręczącym głodem i ciągłym poczuciem zagrożenia. Tylko nieliczni w tak straszliwych warunkach, gdzie najmniejsze przejawy człowieczeństwa są na miarę złota, potrafią zachować jasne myślenie i nadzieję. Eva nie przestaje szukać męża, pomocą i wsparciem są dla niej obozowe przyjaciółki. I wtedy, kiedy jest już naprawdę ciężko, zdarza się cud... i to niejeden, ale o tym sza... Doczytacie sami. Powieść bardzo mi się podobała, szczególnie fragmenty, w których bohaterka powracała do swoich wspomnień sprzed całej gehenny, opowiadając więźniarkom historię swojej miłości, podnosząc je tym samym na duchu. Opisów przeżyć kobiet nie charakteryzuje jakaś większa drastyczność, co może ucieszyć co wrażliwszego czytelnika, ja jednak (po lekturze "Kobiet z bloku 10" czy "Czerni i purpury) odczuwam tu pewien niedosyt - prawda o tym straszliwym miejscu musi moim zdaniem przemawiać dobitniej, dosadniej, by historia nie zatoczyła znów koła.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-03-2020 o godz 13:32 Karolina Radlak dodał recenzję:
Wojna to nie jest łatwy temat ale bardzo ważny, warto chociaż trochę wiedzieć o tych czasach i docenić to co mamy, osoby które przeżyły to piekło zasługują na pamięć i szacunek. Eva i Sofie to przyjaciółki które trafiły razem do Auschwitz, w tym trudnym czasie starają się wspierać się nawzajem i podnosić się na duchu. Sofie chociaż nie musiała bardzo chciała tam być żeby odnaleźć swoją kuzynkę Lotte przez którą zginął jej ojciec i zaginął syn, poprzysięgła sobie że kiedyś go odnajdzie, za to Eva chce odszukać męża Michala. Zimno, głód i ciężka praca to coś z czym muszą żyć na co dzień ale żadna z nich się nie poddaje i wierzy że kiedyś się to skończy, posiniaczone, poobijane i przemarznięte marzą o lepszym jutrze. Piękna książka która skrywa w sobie trudną historię, ona pokazuje nam jak ważna jest miłość i ile jesteśmy w stanie dla niej poświęcić, jeżeli jest chociaż iskierka nadziei że spotkamy jeszcze bliską nam osobę chociaż na chwilę wstępuje w nas moc i jesteśmy w stanie góry przenosić. To co działo się w obozach trudno pojąć nam, zwykłym ludziom, i chodź nie raz o tym słyszeliśmy czy nawet widzieliśmy na oczy prawdziwy obóz to i tak nie poczujemy tego co czuli tamci ludzie. Czytając nie raz uroniłam łzę, może i ta historia nie jest prawdziwa albo tylko kilka fragmentów wydarzyło się rzeczywiście to i tak robi wrażenie, tam rozdzielano rodziny i chociaż nawet każde z nich żyło nie mogli się nigdy spotkać. Książkę czyta się bardzo szybko ponieważ ciężko ją odłożyć, historia wciąga i nie chce wypuścić, skłania do refleksji i doceniana tego co mamy, do tego ta piękna okładka na którą patrząc trudno oderwać wzrok, prosta ale bardzo wymowna. Całość opisana jest tak że pomimo tego że historia przedstawiona jest bardzo smutna to jednocześnie jest piękna, pokazuje nam jak pomimo skrajności nadal możemy być ludźmi empatycznymi, mieć przyjaciół i walczyć o rodzinę. Czasy wojny niech nigdy nie powrócą, bądźmy wolni i szczęśliwi ale pamiętajmy o tych którzy zginęli po to żebyśmy my mogli żyć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-03-2020 o godz 13:14 CherryLadyReads dodał recenzję:
Bardzo podobał mi się styl w jakim książka została napisana. Mimo, że przedstawiona historia opisuje ciężkie czasy i walkę o przetrwanie, to powieść czyta się jednym tchem. Obawiałam się, że książka mnie przytłoczy. Jednak autorka zadbała o to, żeby odciągnąć uwagę czytelnika od obozowej gehenny, poprzez wspomnienia Evy, które również kobietom z baraków poprawiały nastrój choć na chwilę. I tak poznajemy wielką miłość jaka spotkała Evę i Michala, ich wspólne wieczorne spacery uroczymi uliczkami Pragi. Opisy są tak barwne, że wręcz czujemy powiew wiatru we włosach i gwar tętniącego życiem miasta. I choć decyzja jaką podjęła kobieta by odnaleźć swojego ukochanego w obozowej rzeczywistości jest przerażająca, można ją doskonale zrozumieć, gdy dowiemy się jak silne uczucie ich połączyło. Czytając tę powieść mocno angażujemy się w nią uczuciowo. Poznajemy grupę kobiet, które w tak trudnych czasach stają się dla siebie najbliższymi osobami. Tworzą rodzinę i chronią się wzajemnie ryzykując życiem, byleby ocalić siebie nawzajem. Nie ukrywam, że uroniłam kilka łez, tak mocno wczułam się w opisywaną sytuację. Tytułowe dziecko wcale nie jest głównym bohaterem tej historii. Pojawia się jednak w odpowiednim momencie, by nadać sens więziennej egzystencji. „Dziecko z Auschwitz” to powieść inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Autorka wplata tutaj brutalną codzienność więźniów obozów koncentracyjnych, jednak nie znajdziemy w niej przerażających opisów wymyślnych tortur czy eksperymentów prowadzonych na ludziach. I bardzo dobrze, bo dzięki temu powieść uświadamia nam ogrom bestialstwa nazistów, ale sprawia, że przedstawiona historia nie przytłacza. Ogromna nadzieja, z jaką bohaterki powieści patrzyły w przyszłość, pozwalała im przetrwać każdy kolejny dzień. Jest to wzruszająca opowieść o wielkiej miłości, niegasnącej nadziei, walce o przetrwanie i poświęceniu jakie są w stanie znieść ludzie w sytuacji zagrożenia życia. Piękna historia, którą warto przeczytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-04-2020 o godz 14:32 W moich kręgach dodał recenzję:
„Dziecko z Auschwitz” to kolejna powieść w mojej biblioteczce, dotycząca obozów koncentracyjnych. Nie jest to literatura faktu, a historia oparta na prawdziwych wydarzeniach. Z tego powodu trochę obawiałam się, że autorka nie poradzi sobie z tym trudnym tematem, jednak dała radę i stworzyła całkiem udaną powieść. Eva, Żydówka z Czechosłowacji, trafia do obozu w Auschwitz, po tym jak sama zgłasza się do transportu. Co ją do tego skłoniło? Miłość. Jej mąż Michal trafił do któregoś z obozów koncentracyjnych kilka miesięcy wcześniej, a Eva za wszelką cenę chce go odnaleźć. Tym sposobem trafia do piekła na ziemi. Na miejscu zderza się z okrutną rzeczywistością, gdzie ludzkie życie jest niewiele warte. Na szczęście ma przy sobie przyjaciółkę Sofie, na której może polegać, i dzielić z nią trudy obozowego życia. Eva nie poddaje się i ciągle próbuje odnaleźć Michala, pomimo wielu przeciwności losu i niebezpieczeństw. Czy jej upór i nadzieja okażą się owocne? Ta powieść pokazuje, że nawet w tak nieprzyjaznym miejscu jak obóz koncentracyjny, ludzie potrafią kochać, pomagać sobie nawzajem i przyjaźnić się. To również historia o tym, że nadzieja umiera ostatnia, a szczęście można znaleźć nawet w najmniejszej rzeczy. Podobały mi się tutaj momenty retrospekcji, dzięki którym poznałam życie Evy przed wyjazdem do obozu. Te fragmenty dawały chwilę wytchnienia dla opisów dotyczących obozowych wydarzeń. Zarówno Eva, jak i jej mąż Michal, byli utalentowani artystycznie. Ona pięknie malowała, a on był cenionym skrzypkiem. Niestety ich udane życie, które dopiero co zaczęli razem dzielić, zostało brutalnie rzucone w realia wojenne. Cała historia okazała się być ciekawa i emocjonalna. Jedynie motyw tytułowego dziecka z Auschwitz, według mnie został zbyt mało dopracowany. Pomimo tego cała powieść jest napisana w bardzo dobrym stylu więc czyta się ją błyskawicznie. Dlatego polecam ją wszystkim osobom lubiącym czytać literaturę o tematyce obozowej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-04-2020 o godz 13:38 Ania Tuszyńska dodał recenzję:
Jak pewnie sami wiecie, pod koniec 2019 oraz w 2020, co rusz wychodzą nowe książki o tematyce obozowej. Czytałam wiele opinii na ten temat, jedni uważają, że są one potrzebne, inni z kolei, sądzą, że coraz częściej jest to po prostu wykorzystywanie dobrze sprzedającej się tematyki. Historia ta, pokazuje nam, że nawet w tak strasznych warunkach, czasem pojawia się cud. Nie ukrywam, zanim sięgnęłam po nią, miałam o niej zupełnie inne wyobrażenie. Sądziłam, że dowiem się po prostu o historii dziecka urodzonego w Auschwitz i o tym, jak udało mu się przetrwać. Tak naprawdę ta historia została napisana zupełnie z innej perspektywy. Głównymi postaciami jest Eva, czeska Żydówka, przybyła do obozu za swoim mężem oraz Sofie, która trafiła do obozu, ponieważ próbowała przekroczyć granicę swojego państwa, co Żydom nie wolno było robić. Historia zawarta w książce, dotyczy obu kobiet i z czasów, zanim trafiły do Auschwitz, oraz już po. Co nie ukrywam bardzo przypadło mi do gusty, gdyż czasami, podczas czytania takich historii, muszę robić przerwy. Bo jest to dla mnie po prostu za dużo. Dlatego rozdziały opisujące ich przeszłość, pomagały mi czytać dalej. Najpiękniejsze w tej historii, była, dla mnie , niesamowicie silna przyjaźń kobiet do siebie. Nawet w tak ciężkich czasach i okolicznościach, stale pomagały sobie nawzajem. Decydując się na czyny, o których nie możemy sobie wyobrażać. Kobiety trzymała przy życiu nadzieja, chociaż nie raz, mówiono im, że są naiwne i głupie. Nigdy nie przestały wierzyć, że uda im się opuści Auschwitz. Ich dobroć dla siebie, oraz innych ludzi nie raz, pomogła uratować im życie. Jeśli zastanawiacie się, czy z pośród tych wszystkich wylewając się historii obozowych, ta jest warta przeczytania. To moim zdaniem zdecydowanie tak. Jest to taka książka która po przeczytaniu, na długo zapada w pamięć. Cieszę się, że mogłam ją przeczytać i napisać o niej swoje zdanie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-05-2020 o godz 09:42 Monika Świątek dodał recenzję:
Dziecko z Auschwitz to książka, która poruszy każdego czytelnika. Mamy tu do czynienia z bardzo trudną tematyką. Prześladowania Żydów, mordowanie niewinnych ludzi, walka o życie, troska o bliskich i niewiedza czy przeżyli wojnę, czy tułają się gdzieś po świecie. Książka Lily Graham bardzo poruszyła moje serce. Jest to historia przede wszystkim o przetrwaniu. Jest rok 1942. Eva Adami jedzie pociągiem wraz z setką innych pasażerów do miejsca, które okaże się piekłem, a przy życiu trzyma ją tylko jedna myśl, nadzieja że spotka swojego ukochanego męża, który trafił już jakiś czas temu do obozu. Po dotarciu jej nadzieja wygasa. W obozie razem z nią przebywa Sofie. Kobiety bardzo się wspierają, a czasami nawet jedna drugiej ratuje życie. Mają wspólny cel. Sofie musi odnaleźć syna, a Eva męża. W obozie przebywa mężczyzna, który może być mężem dziewczyny, ale niestety jego zmasakrowany wygląd budzi wątpliwości. Sofie udaje się załatwić widzenie kobiecie i okazuje się, że to właśnie jej poszukiwany mąż Michał. Ich szczęście jednak nie trwa długo. Na początku myślałam, że książka będzie poświęcona dziecku z Auschwitz. I po części tak jest. Jednak historia w głównej mierze poświęcona jest życiu w obozie. Tytułowe dziecko przychodzi na świat w obozie. Eva rodzi córkę. Jest to przepiękny wątek całej powieści. Eva walczy z całych sił o życie i zdrowie dla swojego dziecka. Samo to, że udało się urodzić dziecko w takich warunkach budzi wielkie uczucia. Kobieta była w stanie poświęcić swoje życie dla dobra dziecka. Jestem pełna podziwu dla Evy, która się nie poddała ale na taką pochwałę zasługują całe tysiące ludzi, którzy się tam znaleźli i którzy każdego dnia byli poniżani, zmuszani do pracy i żyli w bardzo ciężkich warunkach. Wojna to bardzo trudny temat, jednak po tego typu książki sięgam coraz częściej, bo uważam, że powinniśmy zagłębić się w naszą historię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-03-2020 o godz 10:57 shevill_books dodał recenzję:
“ Urodziłam się w świecie, który odmówił mi prawa do istnienia. Samo to, że się pojawiłam, wystarczyłoby władzom - gdyby się o tym dowiedziały - do zakończenia mojego życia, jeszcze zanim by się na dobre zaczęło. “ Czy dziecko może urodzić się w Auschwitz i przeżyć? “Dziecko z Auschwitz” to historia tego niewyobrażalnego cudu. Jest oparta na życiu Very Bein, która podczas gdy była w Auschwitz, urodziła córeczkę. Lily Graham płynnie przeplata historię Evy Adami podczas pobytu w obozach i kilka lat przed schwytaniem. Eva opowiada również historię o tym, jak poznała męża i ich zaloty, o małej grupie innych więźniarek, aby odwrócić ich uwagę od ich piekielnego istnienia. Poznajemy rodzinę Evy i dowiadujemy się, jak Eva poznała Michała, który zostaje jej mężem. Eva dobrowolnie jedzie do Auschwitz z żydowskiego getta w Terezinie, by odnaleźć ukochanego Michała. Towarzyszy jej Sofie, jej nowa przyjaciółka, która szuka kuzyna, który opiekował się swoim młodym synem Tomasem, dopóki nie został schwytany. Musi dowiedzieć się od kuzyna, gdzie ukrył syna, aby mogła go znaleźć po wojnie. Jesteśmy świadkami niezwykle bliskiej i pięknej przyjaźni między Evą i Sofie, które są całkowicie oddane sobie i zrobią wszystko, aby zarówno chronić siebie nawzajem, jak i ratować. To piękna przyjaźń, która pozornie nie zna granic. Eva pokazuje nam jak bardzo jest odporna i niesamowicie silna. Ta wzruszająca i emocjonująca historia trzymała mnie do ostatniej strony, po prostu nie potrafiłam przerwać czytania. Chociaż opisane tu okrucieństwa wobec drugiego człowieka są niewyobrażalne to jest to także powieść o nadziei, odwadze, determinacji przetrwania, przyjaźni i miłości matki do dziecka. “Dziecko z Auschwitz “ jest napisane bardzo pięknie. Nie zapomnijcie zapasu chusteczek sięgając po tę lekturę!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Szeptun Betcher Tomasz
5/5
28,87 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Maria Curie Curie Ewa
4.1/5
40,99 zł
54,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Trzydziestka Żak Tomasz
4/5
29,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Schronisko Sam Lloyd
4.4/5
31,30 zł
41,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Pacjentka Michaelides Alex
4.3/5
20,40 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Baśniobór. Tom 1 Mull Brandon
4.5/5
21,50 zł
29,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Normalni ludzie Rooney Sally
3.7/5
29,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Listowieść Powers Richard
0/5
43,30 zł
59,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Lolita Nabokov Vladimir
4/5
33,74 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Małe życie Yanagihara Hanya
4.1/5
44,84 zł
59,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Zabójcza przyjaźń Feeney Alice
4.4/5
31,49 zł
41,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Mocna więź Majcher Magdalena
4.8/5
23,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Kobieta w oknie Finn A. J.
4/5
32,54 zł
39,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Uciekinierzy Costeloe Diney
4.3/5
24,10 zł
38,00 zł
strona produktu - rekomendacje Chłopiec ze śniegu Mayer Chloe
4.2/5
32,99 zł
36,99 zł
strona produktu - rekomendacje Króliki z Ravensbruck Ellory Anna
4.3/5
27,34 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Księga Arona Shepard Jim
4.1/5
31,99 zł
36,00 zł
strona produktu - rekomendacje Olga Schlink Bernhard
4.5/5
29,45 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Światła wojny Ondaatje Michael
4.4/5
31,31 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Podróż Cilki Morris Heather
4.0/5
23,85 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Żart Kundera Milan
5/5
29,68 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Wiosna Smith Ali
5/5
37,49 zł
49,99 zł
strona produktu - rekomendacje Niespokojni Ullmann Linn
5/5
24,48 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Kubuś i jego Pan Kundera Milan
5/5
23,90 zł
29,99 zł
strona produktu - rekomendacje Walc pożegnalny Kundera Milan
4.8/5
29,53 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wiek niewinności Wharton Edith
4.8/5
35,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Zbrodnia i kara Dostojewski Fiodor
4.5/5
31,12 zł
49,90 zł
strona produktu - rekomendacje 1984 Orwell George
4.8/5
26,24 zł
34,99 zł
strona produktu - rekomendacje Tęsknota Faye Gael
4.7/5
23,18 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Wieczór w raju Berlin Lucia
4.7/5
35,98 zł
49,99 zł
strona produktu - rekomendacje Nadchodzi chłopiec Kang Han
4.6/5
37,10 zł
49,99 zł
strona produktu - rekomendacje Ojcowie i dzieci Turgieniew Iwan
4.6/5
28,72 zł
34,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.