Dużo miłości (okładka  miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com : 29,15 zł

29,15 zł 44,90 zł *
* Porównanie do ceny sugerowanej przez wydawcę
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

A gdyby do każdej potrawy dodać szczyptę miłości?

Od pewnego pamiętnego poranka nic w życiu Bożydara nie jest takie jak dawniej. Rozstanie z żoną, przeprowadzka, kłopoty z dorastającą córką, a na dokładkę problemy ze zdrowiem… Co jeszcze może pójść nie tak? W dodatku zbliżają się święta Bożego Narodzenia – pierwsze od czasu, gdy życie rodzinne roztrzaskało się w drobny mak. Bożydar postanawia jednak, że stawi czoła temu wyzwaniu. Wszystko będzie jak trzeba: tradycyjne potrawy, kolędy, zapachy i dekoracje. W rogu pokoju stanie choinka, a pod nią pojawią się prezenty… Czy to się może udać? Czy kawaler z odzysku da sobie radę z przygotowaniem wigilii? A może ten magiczny czas przyniesie mu znacznie więcej darów, niż mógłby sobie wymarzyć?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1330593862
Tytuł: Dużo miłości
Autor: Olejnik Agnieszka
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 352
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-10-26
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 200 x 30 x 140
Indeks: 44126490
średnia 4,5
5
26
4
10
3
3
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
23 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
2/5
13-12-2022 o godz 18:35 przez: Agata Pokorska | Zweryfikowany zakup
Fabuła dosyć smutna jak na Święta🙃
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-01-2023 o godz 11:59 przez: ivette | Zweryfikowany zakup
Bardzo fajna historia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-01-2023 o godz 21:39 przez: Joanna Ignasiak | Zweryfikowany zakup
Polecam 😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-12-2022 o godz 23:10 przez: Emilia
„Dużo miłości” Agnieszka Olejnik wydawnictwo: Filia data premiery: 26.10.2022 Przyznam szczerze, że w twórczości autorki mam sporo do nadrobienia. Przeczytałam wcześniej około dziesięciu książek Pani Agnieszki, ale to zdecydowanie starsze pozycje. Z wielką ciekawością sięgnęłam po to co zaproponowała nam na tegoroczny czas przedświąteczny. Książka wciągnęła mnie od pierwszych stron. I nie była to typowa historia w której już od początku można wszystko przewidzieć. Kiedy zaczęłam czytać w zaciekawieniu zaczęłam sobie układać w głowie to co się z pewnością wydarzy. A jakże mnie autorka zaskoczyła. Główny bohater to czterdziestoletni mężczyzna o oryginalnym imieniu Bożydar, zwany również przez bliskich Darkiem. Z początku wydaje się typową głową rodziny, mąż Ireny i ojciec nastoletniej Marceliny. Kiedy wszystko w życiu wydaje mu się poukładane, nagle zaczyna się dużo dziać. W życiu tego mężczyzny ma miejsce prawdziwa rewolucja, której nigdy by się nie spodziewał. I o ile początkowo miała to być rewolucja bardzo pozytywna, o tyle po kilku miesiącach okazała się dla Bożydara prawdziwą życiową katastrofą. Najczęściej w historiach, które czytuję to kobiety muszą zaczynać wszystko na nowo, a my mamy możliwość jak z lepszym czy gorszym sukcesem odbudowują swój świat. W książce „Dużo miłości” możemy to obserwować z zupełnie innej perspektywy. Mężczyźni tez bywają słabi i zranieni. Oprócz kwestii miłości autorka porusza też temat przyjaźni. I to wielopłaszczyznowo. Poznamy tu przyjaźń piękną, która pojawia się w naszym życiu i zostaje na zawsze. Niezależnie od różnic wiekowych i innych. Ale niestety bywa też zawodna i pomimo naszego wieloletniego przekonania o oddaniu i przyjaźni bardzo boli kiedy dostaniemy cios od osoby, którą uważaliśmy za bliską. Również ciekawie został poruszony wątek młodzieży, dorastania, problemów z rówieśnikami oraz wpływu relacji rodziców na młodego człowieka. Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie. Nawet przez chwilę się nie nudziłam i była zdzwiona, że tak szybko dobrnęłam do końca. W historii stworzonej przez Panią Agnieszkę w życiu Bożydara w ciągu kilku miesięcy dzieję się naprawdę wiele, problemy czyhają zewsząd a mężczyzna coraz gorzej sobie ze wszystkim radzi. Jednak nie jest to typowo smutna historia, przez którą wylejecie wiele łez. Jest to powieść krzepiąca, i takiej właśnie było mi teraz trzeba. Pani Agnieszka pokazuje nam że mimo wielu ciężkich chwil dla każdego może zaświecić słońce, a miłość może czekać tam, gdzie najmniej się jej spodziewamy i gdzie jej nie szukamy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-12-2022 o godz 20:06 przez: Ewelina
Uwielbiam wczytywać się w książki świąteczne, kiedy za oknem biały puch otula całą okolicę. Wiem, że każdy człowiek potrzebuje miłości, tylko jak niektórzy z książki, nie chcą się do tego przyznać. Wielu ludzi boi się kochać, gdyż wcześniejsze doświadczenia nauczyły ich, że mogą zostać zranieni. Są też tacy, którzy w ogóle w nią nie wierzą. Boją się otworzyć na nowy związek, gdyż w poprzednim ich żar wygasł i pozostało zwyczajne przyzwyczajenie. Coś na kształt bezpłciowego bezpieczeństwa, gdzie nie ma czułości, tylko ktoś, kto robi nam obiad, parzy kawę, czy też prasuje ubrania. Jednak życie z przyzwyczajenia nie sprawi, że na naszej twarzy zagości uśmiech. Tajemniczy prezent nie wywoła podniecenia u odbiorcy, a sprawy łóżkowe... cóż, chyba u wszystkich już wygasły. Z braku miłości człowiek jest zdolny do wielu rzeczy. Rozpoczyna się etap niekontrolowanej zdrady, lub ogromnego załamania. Depresja już nie kroczy za nami, tylko w nas przesiaduje. Nie zwracamy nawet uwagi na nasze dzieci, które tak bardzo pragną naszej uwagi. Zaczynają zastanawiać się co zrobić, by ktoś je dostrzegł. A zaczyna się dosyć niewinnie. Pierwszy papieros, który bardzo chcemy, by ta druga osoba wyczuła. Zawsze lepsza jest kłótnia, niż cisza. Kiedy jednak to nie pomaga, kolejną rzeczą bywa alkohol. Tak naprawdę nikt nie interesuje się obcą osobą, która w stanie nietrzeźwym traci równowagę i upada raniąc swoje ciało. Człowiek wtedy czeka za czymkolwiek, pragnie, by ktokolwiek zainteresował się jego stanem, by zaczął go widzieć. Zastanawia się, dlaczego nikt nie słyszy jego bólu? Czy nie dosadnie pokazuje, że jego dusza cierpi katusze? Co musi zrobić, by ktokolwiek go zauważył? Dlaczego jej tata nie widzi, że przestała rozmawiać? Że ubiera się na czarno i nie wraca na noc do domu? Czy znajdzie się tutaj ktokolwiek, kto jej pomoże? Dlaczego jej matka odeszła do innego? Dlaczego jej miłość do małego braciszka nagle wyparowała? Powiem wam, że to opowieść o kilku osobach, których zaskoczyła miłość. Zarówno w pozytywnym sensie jak i negatywnym. Jedni się tu znają, inni dopiero poznają. Opowieść w czasie naprzemiennym sprzed katastrofy i po niej. Dogłębnie ukazane uczucia każdej postaci, które na swój sposób radzą sobie ze stratą. Opowieść jakich niewiele, które na długo zostają w pamięci. Możliwe wzruszenia, łzy, nadzieje i nerwy. Prześliczny styl pisarski, który hipnotyzuje od pierwszej strony. Po tej książce wiem, że w ciemno sięgnę po każdą pozycję autorki!!! Bardzo ją polecam:-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
11-11-2022 o godz 16:20 przez: goszaczyta
To już ten czas, kiedy bezkarnie mogę zaczytywać się w świątecznych opowieściach. W okresie świątecznym zawsze mam ochotę na takie lekkie historie, jednak Agnieszka Olejnik w swojej najnowszej książce porusza dosyć ciężkie tematy, przez co lektura zajęła mi trochę więcej czasu niż planowałam, jednak nie żałuje, ponieważ książka naprawdę przypadła mi do gustu. Od pewnego pamiętnego poranka, nic w życiu Bożydara nie jest takie jak dawniej. Nie spodziewał się, że ukochana żona zostawi go dla innego, a tym samym będzie musiał się zmierzyć z wyprowadzką i dorastającą córką, która po zdradzie matki nie chce z nią mieć nic wspólnego. Zbliżające się Święta Bożego Narodzenia sprawią, że Bożydar otrzyma kopa do działania. Wszystko będzie jak trzeba: tradycyjne potrawy, kolędy, zapachy i dekoracje. W rogu pokoju stanie choinka, a pod nią pojawią się prezenty… Czy to się może udać? Czy kawaler z odzysku da sobie radę z przygotowaniem wigilii? Charakterystyka bohaterów wyszła autorce naprawdę dobrze. Są autentyczni, mają wady i nie radzą sobie w życiu tak dobrze, jak każdy by tego oczekiwał. Bożydar znalazł się w dosyć trudnej sytuacji, zdradzony przez żonę, musiał ułożyć sobie życie na nowo. Wbrew pozorom nie jest to takie łatwe, kiedy było się przyzwyczajonym do rodzinnego życia. Jednak mimo ciężkiej sytuacji w jakiej się znalazł, nie poddał się, tylko walczył o lepsze jutro dla siebie i córki. Natomiast Marcela, to typowa nastolatka, która po rozwodzie rodziców próbuje zwrócić na siebie uwagę. Czuje się pominięta przez rodziców w tym wszystkim, co skłania ją do popadnięcia w alkoholizm. Z opresji wyciągła ją Klara, która pewnego dnia spotkała ją w bardzo złym stanie w parku i postanowiła pomóc. Pomimo wieku zrodziła się między nimi piękna przyjaźń. Klarze doskwierała samotność od dzieciństwa, więc obie kobiety były dla siebie wybawieniem w tej trudnej sytuacji. „Dużo miłości” to naprawdę warta poznania historia. Myślę, że spodoba się każdej kobiecie, która lubuje się w takich historiach. Mimo iż akcja dzieje się na przełomie prawie roku, ciężko zaliczyć ją do tych świątecznych. Jak dla mnie to po prostu dobra powieść obyczajowa. Jest lekkie dramatycznie, jest akcja, jest chwila wzruszenia. Zawiera wszystko co powinna zawierać powieść obyczajowa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-10-2022 o godz 23:43 przez: Tomasz Kosik
Nie ważne jak wali się świat. Nie ma znaczenia, jak bardzo życie daje nam w kość. Najważniejsze, by po każdym ciosie, podnieść się i z wysoko podniesionym czołem stanąć oko w oko z problemami. By tak samo, jak Bożydar, który da radę, da radę, da sobie ze wszystkim radę, nie załamywać rąk, lecz wziąć życiowe sprawy w swoje ręce. A Wy biorąc w ręce najnowszą powieść Agnieszki Olejnik pt. „Dużo miłości”, przygotujcie się na wiele emocjonujących chwil podczas lektury. Bożydar i Irena Majewscy tworzyli idealne małżeństwo. Tworzyli, do czasu, aż pewnego dnia żona oznajmiła mu, że nowonarodzony Janek nie jest jego synem, lecz synem jego… . Nie, nie zdradzę Wam tego – taki spoiler mógłby za wiele odsłonić i zepsuć Wam przyjemność czytania. Nie da się ukryć, że nowina, którą usłyszał Bożydar była dla niego ciosem w samo serce. Zawaliła jego dotychczasowe życie. Również jego córka Marcelina nie mogła wybaczyć matce, tego, co zrobiła. Rozstanie z żoną, przeprowadzka, kłopoty z córką oraz problemy zdrowotne – to wszystko spadło na Bożydara. Ten jednak nie poddaje się i walczy, stawiając czoła temu wyzwaniu. Zbliżające się święta Bożego Narodzenia będą pierwsze po wielkiej zmianie, jaka dokonała się w życiu Darka. Pierwsze, ale czy gorsze? Wszystko zależy od nastawienia. A te bohater powieści „Dużo miłości” ma pozytywne. Zadba o to, aby na stole wigilijnym znalazły się tradycyjne potrawy, aby choinka była ozdobą tych świątecznych chwil. A pod choinką nie może zabraknąć prezentów i… czegoś jeszcze. A czego, tego dowiecie się, sięgając po najnowszą powieść Agnieszki Olejnik. Warto dodać, że historia stworzona przez autorkę daje nam nadzieję, siłę do podjęcia walki, nawet gdy życie daje nam w kość. Byśmy tak samo, jak Bożydar nie poddali się i zawalczyli o siebie, swoje życie, swoje szczęście. Jak pokazuje historia zapisana na kartach powieści „Dużo miłości”, warto podjąć tę walkę. A już na pewno warto przeczytać tę książkę. Książkę, którą koniecznie zaproście do swej domowej biblioteki. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Filia
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-12-2022 o godz 21:20 przez: Beata
Gdybyście mieli wybrać tylko jedno życzenie, to czego życzylibyście swoim najbliższym? Myślę, że oprócz „zdrowia", „dużo miłości" będzie się powtarzało bardzo często. Taki też tytuł ma książka, o której chcę Wam dziś trochę opowiedzieć.   Mimo swojej niezbyt skomplikowanej i dość przewidywalnej fabuły, ma w sobie coś takiego, co sprawia, że, słowo po słowie, zatracamy się w tej opowieści. Opowieści o rozstaniach, trudnych relacjach, nietypowych przyjaźniach, wychodzeniu poza swoje lęki i smutek, i wreszcie o miłości i zmianach, które ze sobą niesie, zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych. Autorka wprowadza nas w świat rozpadającej się rodziny. Z jednej strony mamy Irenę, która dopuściła się zdrady i próbuje ułożyć sobie życie z nowym partnerem, z drugiej mamy Bożydara i Marcelinę, ojca z córką, którzy starają się radzić sobie z zaistniałą sytuacją na swój własny sposób, przez co ich drogi coraz bardziej się rozchodzą. Jest też Klara, kobietę o intrygującym wyglądzie, której coraz bardziej doskwiera samotność. Pani Agnieszka  pisze w taki sposób, że żyjemy losami bohaterów, współodczuwamy i martwimy o ich przyszłość. Podobało mi się to, że autorka pokazała nam, że nie warto kierować się stereotypami, obcy człowiek jest w stanie okazać nam nieraz więcej troski niż własna rodzina, a coś, co na pierwszy rzut oka wydaje się proste, kryje w sobie głębię, którą warto odkryć, by prawdziwie poznać drugiego człowieka. Bo jak dobrze wiemy, nie wszystko jest czarno-białe. Święta nie są tutaj wątkiem głównym, jednak książka nadaje się idealnie, by poczuć atmosferę ciepła i magii Bożego Narodzenia, a przecież o to chodzi w powieściach tego typu. Spędziłam z tą historią przyjemny czas i z trudem odkładałam czytanie na później. Gdybym mogła, pochłonęłabym ją w jeden wieczór. Swoją recenzję zakończę cytatem, który bardzo mi się spodobał: „Ładniejsze są oczy, w których widać radość." I tej radości w oczach i dużo miłości na co dzień życzę nam wszystkim. Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Filia
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-12-2022 o godz 18:38 przez: Dorota
#dużomiłości @agnieszka.olejnik.official #współpracabarterowa z @wydawnictwofilia Dużo miłości....To znaczy ile?Jak to "dużo"zmierzyć,zwarzyć,ująć?Chyba tak naprawdę każdy musi ten gabaryt dopasować wedle siebie,według swoich "braków",tęsknot,potrzeb i swojego głodu.Bożydar,główny bohater tej powieści po życiowych turbulencjach potrzebował jej dosyć sporo..niemal tyle ile uszek do barszczu wigilijnego.😉Żył sobie chłopina spokojnie,w cieple domowego ogniska aż nagle rach-ciach,pociemniało,zgasło i się skończyło.Rozsypalo się to co przez lata zbudował.Został zdradzony...przez żonę i najlepszego przyjaciela a na dokładkę "świeżo" urodzony syn okazał się synem....niestety kogoś innego.Rozżalony wyprowadził się wraz z nastoletnią córką Michaliną do ciasnej klitki w której choć "obijali" się o siebie na każdym zakręcie to niestety nie było im "po drodze".Michaśka rozpaczliwie zabiegała o uwagę ojca lecz on "rozsypany" w sobie stał się gluchy i ślepy.Dziewczyna przypadkowo znalazła wsparcie w obcej kobiecie która też swoje przeszła i rozumiała to i owo...Szereg różnych zdarzeń w życiu bohaterów sprawił,że koniec czegoś starego,przy odrobinie odwagi,chęci i spontaniczności miał szansę stać się początkiem czegoś nowego.Nie od razu,nie tak gładko...Co to,to nie...😉Zanim zacznie się cokolwiek,jakkolwiek układać keks musi się zwęglić,kompot przesłodzić, barszcz wyparować a kobieta o kolorowych włosach musi wpaść w ważnej sprawie do mieszkania "pogruchotanego" mężczyzny. Kulinarno-wigilijne ekscesy Bożydara są duuużą dawką humoru,którą mogłabym aplikować sobie w nieokreślonych ilościach. To naprawdę fajna historia o tym jak życie potrafi się z nami zabawić..jak to co pewne nagle pewnym być przestaje a człowiek musi sobie radzić.To również piękna lekcja o tym ,że "duże" dzieci wcale nie przestają nas potrzebować,chociaż dawno z pieluch już wyrosły. Szczerze polecam.👍👍Poznajcie Bożydara.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-11-2022 o godz 11:04 przez: ania_reads
Bożydar to ojciec nastolatki i szczęśliwy mąż. Pewnego dnia dowiaduje się, że ponownie będzie ojcem. Jest nieco zaskoczony. Wieść o ponownym ojcostwie go szokuje, ale po ochłonięciu dochodzi do wniosku, że cieszy się z ponownego ojcostwa. Jego żona wydaje się przerażona. Ciagle płacze, odpycha go od siebie. Bożydar tłumaczy to szalejącymi hormonami. Gdy jednak Jaś pojawia się na świece miesiąc przed terminem, mężczyzna dowiaduje się, że to nie jest jego syn, że to dziecko jego najlepszego przyjaciela. W jednej chwili jego świat rozpada się na kawałki. Wyprowadza się do wynajętego mieszkania, a jego nastoletnia córka opuszcza matkę razem z nim. Nie może znieść jej zdrady. Życie bez żony okazuje się trudniejsze niż przypuszczał. Ponadto nastolatka czuje się odrzucona. Desperacko zabiega o uwagę ojca, jednak on tego nie zauważa. Marcelina ucieka w alkohol i gdy sięga już dna, otrzymuje pomocną dłoń od pewnej nieznajomej. Zawiązuje się miedzy nimi dziwna przyjaźń. Co wyniknie z tej znajomości? Czy Bożydar przejrzy na oczy i otrząśnie się po zdradzie żony? Jaki w tym wszystkim będzie udział Klary? Nie jest to typowa książka świąteczna. Akcja toczy się przez cały rok, co jakiś czas przetykana przygotowaniami do wigilii. Autorka w doskonały sposób pokazuje nam, że nic nie dzieje się na darmo. Jedni ludzie odchodzą, a na ich miejsce pojawiają się inni. Ważne, by w tym wszystkim nie stracić siebie, otworzyć się na nowe doznania. W końcu najważniejsza w życiu jest miłość. Warto o tym pamiętać i w obliczu straty otworzyć się na nowe doznania. Dać sobie szansę na szczęście. To miła, ciepła lektura o samotności, stracie, ale także o nadzieji na lepsze jutro.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-12-2022 o godz 18:16 przez: kamilamielno
BRUNETTE BOOKS Od pewnego pamiętnego poranka w życiu Bożydara zaszły zmiany. Żona zostawiła go dla innego, on musi wyprowadzić się i czekają go kłopoty z dorastającą córką. Na dodatek ma problemy ze zdrowiem. Zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Bożydar postanawia, że zrobi wszystko, aby święta były udane. Będą tradycyjne potrawy, kolędy, zapachy i dekoracje. Pojawi się też piękna choinka, a pod nią prezenty. Czy Bożydar poradzi sobie z przygotowaniem wigilii? Czy może dojdzie do katastrofy, a może to będą piękne święta? Przekonacie się czytając tę książkę. "Dużo miłości" to historia o tym, co jest najważniejsze podczas świąt Bożego Narodzenia. Rodzina, rozmowa, wsparcie, a nie prezenty. Autorka pokazuje tą historią, że nawet gdy jest źle to warto mieć nadzieję na lepszy czas. Z ogromnym zainteresowaniem śledziłam losy Bożydara, który musiał na nowo ułożyć sobie życie i poradzić z codziennością życia. Nie jest to łatwe, bo mężczyzna ma ciągle pecha i spotykają go same nieszczęścia. Bożydar mimo wszystko nie poddaje się. Autorka napisała książkę o relacjach rodzinnych, samotności, poszukiwaniu miłości, szczęścia, przyjaźni oraz dała do zrozumienia, aby cieszyć się z każdego dnia pomimo tego, co nas spotyka. Zawsze warto wierzyć, że będzie lepiej. Jeśli szukacie książki, która wzruszy Was to koniecznie sięgnijcie po "Dużo miłości". Gwarantuję Wam, że doznacie wielu emocjonujących chwil oraz poczujecie klimat świąt. Ja zaczytałam się w tej powieści i wzruszyłam się na maksa. To idealna książka na ten przedświąteczny czas. Jeśli szukacie pomysłu na prezent to ta książka będzie idealnym podarunkiem. Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-12-2022 o godz 17:27 przez: Anna Grzebalska
Pewnego dnia poukładane życie Bożydara rozpada się niczym domek z kart. Mężczyzna z dnia na dzień rozstaje się z niewierną żoną i znajduje mieszkanie. Na dokładkę zaczyna szwankować mu zdrowie i ma problemy z dorastającą córką. Dodatkowo na jego (nie)szczęście poznaje Klarę, za którą z początku nie przepada. Jednak z czasem zmienia o niej swoje zdanie. Tak naprawdę Dużo miłości nie jest do końca książką zimowo- świąteczną. Spora część fabuły dzieje się w mało zimowych miesiącach. Jednak należy przyznać, że książka ma spory urok. Niejednokrotnie byłam szczerze rozbawiona poczynaniami poznanych bohaterów. Nie raz współczułam im, bo byli mocno doświadczani przez los. Jedynym pozytywem tych wszystkich trudności było zorientowanie się, na kogo tak naprawdę w takich sytuacjach mogą liczyć. Autorka książki nie skupiała się tylko na problemach dorosłych. W książce pokazano jak może reagować młody człowiek, w którego życiu zachodzą gwałtowne zmiany lub gdy nie ma z kim przepracować swoich problemów. Dorośli często krytykują zachowanie czy wygląd młodych osób, ale nie zdają sobie sprawy, że może być to wołanie o pomoc. Dużo miłości to ciepła i pełna mądrości historia, przy której nie raz można szczerze się zaśmiać. Szczególnie zabawne były próby kulinarne Bożydara. Książka opowiada o niespodziankach losu i ludziach, którzy nieoczekiwanie mogą odmienić nasze życie na lepsze. Oprócz tego niniejsza lektura mówi, że czasami pierwsze wrażenie może być mylne. Szczególnie, jeśli jako głównym kryterium jest wygląd. Oczywiście polecam tę książkę z czystym sumieniem. Czas z nią spędzony nie jest zaprzepaszczony.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-11-2022 o godz 18:37 przez: Agata G.
"Dużo miłości" to słodko-gorzka książka na święta, w której czytelnik ma szansę przeżyć Boże Narodzenie w doborowym towarzystwie. Święta stały się pretekstem do opowiedzenia wyjątkowej historii. Bożydar (dla przyjaciół Darek) z córką Marceliną stają przed perspektywą nowego życia – bez Ireny, która była dla nich ostoją. Bardzo podobało mi się to, że to właśnie oni stali się tu głównymi bohaterami, a matka była jedynie tłem. Agnieszka Olejnik rewelacyjnie wykreowała tę dwójkę – ojca i jego nastoletnią córkę. To postaci autentyczne, nieprzerysowane i zmagające się z powszednimi problemami, co sprawia, że chętnie śledzimy ich losy. Agnieszka Olejnik pokazała, że chłopaki też płaczą, przyjaźń międzypokoleniowa jest możliwa, a nastolatki mają silnie ugruntowane przekonania. Każdy z tych wątków Autorka zrealizowała wyjątkowo przekonywująco, dzięki czemu bohaterowie szybko staną się czytelnikom bliscy. Ich samotność jest tu wręcz namacalna, a problemy dorosłych i nastolatków autentyczne oraz uniwersalne (szczególnie powrót do szkół po pandemii). Święta Bożego Narodzenia, poza tym, że łączą różne elementy tej historii, są też świetnym pretekstem do wprowadzenia akcentów humorystycznych. Agnieszce Olejnik wyszło to wybornie – szczególnie próby przygotowania potraw wigilijnych przez Darka. Bohaterom powieści "Dużo miłości" nie potrzeba góry prezentów, uginających się od potraw stołów czy efektownie przystrojonego mieszkania. Święta Bożego Narodzenia u Agnieszki Olejnik to atmosfera pełna serdeczności, zrozumienia i ciepła, a priorytetem jest bycie z najbliższymi (i dużo uszek 😉 ).
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-11-2022 o godz 17:55 przez: migaffka
W małżeństwie Bożydara dawno już brakowało fajerwerków. Ale zdaje się, że Darek- bo tak zdrobniale mówili do niego koledzy, wolałby żeby jednak żadna bomba w tym związku nie wybuchła.  Ale jednak ... okazało się,  że mimo chłodu w sypialni, jego żona powiła dziecię, bynajmniej nie powołane na świat wraz z prawowitym mężem. No i poturbowany przez los Bożydar, wraz z córką Matyldą, która również straciła zaufanie do matki, postanowili zacząć nowe życie. Jak im to wychodzi? Zgadnijcie. Albo przeczytajcie w najnowszej książce Agnieszki Olejnik "Dużo miłości ". Jest to powieść obyczajowa, której wątkiem przewodnim są przygotowania do świąt (mniej lub bardziej udane), w wykonaniu Darka. Mężczyzna, którego we wszelkich pracach domowych zawsze wyręczała żona, teraz musi stawić czoła kuchennym wyzwaniom. Ale tak naprawdę to tylko szkielet, który utrzymuje całą powieść. Wokół tego wątku autorka opisała zmagania z nową rzeczywistością zarówno głównego bohatera jak i jego córki. Tym samym @agnieszka.olejnik.official poruszyła bardzo trafnie problematykę rodzin patchworkowych i nieme wołanie o akceptację dzieci z byłego już związku. To one bowiem najbardziej cierpią kiedy długoletni związek sypie się jak domek z kart, dorośli rozgrywają między sobą kolejne walki, a Bogu ducha winne dzieci zostają same sobie i zazwyczaj nie radzą sobie z własnymi emocjami. Bardzo polecam Wam tę ciepłą opowieść, która może nie jest typową historią świąteczną, ale bardzo mądrą opowieścią o samotności, miłości i poszukiwaniu szczęścia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-11-2022 o godz 19:15 przez: Nie tylko oksiążkach
RECENZJA Dobrze doprawione Święta to specjalność Agnieszki Olejnik, którą prezentuje również w swojej najnowszej świątecznej powieści „Dużo miłości”. Nie chodzi tutaj tylko o przepis na zimową historię, ale także wprowadzenie do opowieści elementów kulinarnych, a te rozpoczynają prawie każdy rozdział w książce i są napisane z perspektywy mężczyzny debiutującego w roli pana domu przygotowującego kolację wigilijną. Pod „nakrytą do stołu” okładką, otrzymamy opowieść o dojrzałym mężczyźnie, przygotowującym się do ważnego wydarzenia w życiu rodziny. Niestety marzenia o rozpoczęciu kolejnego rodzinnego etapu, zostają zniszczone w jedną z najbardziej bolesnych możliwości. Do przeorganizowania swojego życia zmuszona jest także nastolatka tkwiąca w samym środku problemów rodziców i równie mocno jak ojciec zaskoczona zaistniałymi wydarzeniami. Od tej pory obojgu (i jeszcze komuś), przyjdzie poszukiwać nowego przepisu na życie. Odnalezienie właściwej receptury na szczęśliwe życie, od wszystkich będzie wymagać pozytywnych emocji oraz czasu niezbędnego do przyrządzenia upragnionej potrawy. Agnieszka Olejnik, kolejny już raz zaserwowała czytelnikom otulającą, świąteczną książkę, pozwalającą zwolnić w tym zabieganym świecie. Opowiadając historię Bożydara, Marceliny i Klary, dała nadzieję na posklejanie życia, które rozsypało się właśnie na milion kawałków, podarowała bohaterom nieoczekiwaną przyjaźń oraz zrozumienie, którego przecież tak bardzo nam potrzeba, równie mocno jak choćby szczypty miłości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-01-2023 o godz 11:37 przez: farmer_with_the_book
[Współpraca reklamowa z @wydawnictwofilia ] Dziękuję za egzemplarz do recenzji 🥰 W skrócie. Dzieje się. Wszystko się sypie i to tuż przed Bożym Narodzeniem. Żona zdradza z przyjacielem. Choroba... Bożydar znalazł się w niezwykle okropnej sytuacji, której nikomu byśmy nie życzyli. Teraz zbliżają się pierwsze święta odkąd życie mu się posypało. On jednak nie zamierza się poddać i organizuje wigilię by choć trochę tej radości było. Czy mu się uda? ✨✨✨✨✨✨✨✨✨✨ Nie do wiary, że osoba mająca wszystko, nagle to traci i zostaje właściwie z niczym. Świat Bożydara się zawalił. Niestety musi on zacząć wszystko od nowa. W książce jest sporo przygotowań do świąt, jednak nie powiedziałabym, że jest to książka typowo świąteczna. Także nie nastawiajcie się na to. Muszę przyznać, że bohaterowie stworzeni przez autorkę są zaskakująco ludzcy. Mogłam się wczuć w ich postać. Mogłam czuć całą sobą ich emocje. Wraz z nimi przeżywałam wszystkie złe i dobre momenty. Takie książki naprawdę cenię. Historia napisana została bardzo przyjemnym i lekkim językiem. Jednak autorka zwraca też uwagę na dość trudne tematy i nie waha się ich poruszać. Fajnie, bo życie to nie tylko łąka pełna kwiatów i myślę, że wszyscy o tym już wiemy. Są momenty, kiedy tę łąkę zaleje nadmiar deszczu i kwiaty zwiędną. Trzeba wtedy poczekać aż woda zejdzie i kwiaty na nowo odżyją. Autorka zainteresowała mnie na tyle mocno, że trudno było mi odłożyć tę ksiáżkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-12-2022 o godz 00:55 przez: Kaganaa
Zdrada boli. A kiedy zdradzi Cię żona z najlepszym przyjacielem, napewno boli jeszcze bardziej. Do tego syn okazuje się być nie Twoim dzieckiem, a życie pod jednym dachem z nastolatką nie jest najłatwiejsze. To wszystko spotyka Bożydara, który do niedawna jeszcze cieszył się poukładanym życiem. Teraz musi zacząć wszystko od początku, co nie będzie wcale łatwe. „Dużo miłości” Agnieszki Olejnik to nie jest stricte książka świąteczna, chociaż przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia są tu ważnym elementem. Akcja książki rozciągnięta jest na prawie cały rok, a my obserwujemy zmagania bohaterów z nową dla nich sytuacją oraz przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia. Autorka po raz kolejny udowodniła, że potrafi pisać ciepłe i mądre książki. Nie boi się poruszać trudnych tematów, a swoich bohaterów czyni bardzo ludzkimi z ich wszystkimi wadami, błędami jakie popełniają i potknięciami. Książki Agnieszki Olejnik cechuje bardzo przyjemny język oraz dużo emocji. Bardzo podobało mi się, że postacią Bożydara złamała funkcjonujący w społeczeństwie stereotyp, że chłopaki nie płaczą. Przecież oni też czują. Zarówno radości jak i zadany ból i mogą potrzebować pomocnej dłoni, tak jak nasz bohater. Polecam tę książkę Waszej uwadze, abyście sami przekonali się, czy ta książka o stracie, bólu i samotności, ale także o nadziei na lepszy czas spodoba Wam się tak samo jak mi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
22-12-2022 o godz 22:42 przez: czytaj.z.drabs
"Dużo miłości" to już trzecia książka autorki, po którą miałam okazję sięgnąć. Bardzo dobrze wspominam "Zupełnie inny cud", która bardzo mi się podobała. ~ Ostatni czas dla Bożydara nie jest łatwy. Rozstanie z żoną, wyprowadzka i kłopoty z nastolatką nie nastrajają do świętowania zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia. Czy coś jeszcze pójdzie nie tak, czy to koniec niespodzianek? Historia o rodzinnym rozpadzie, problemach nastolatki i nowych znajomościach. Jest lekturą, przy której można się wyciszyć i odpowiednio nastroić. Czuć w niej świąteczny, zimowy klimat. "Dużo miłości" to powieść, która porusza temat zdrady, bólu, samotności i problemów rodzicielskich. Relacja między Bożydarem, a Klarą jakoś tak mnie momentami irytowała, a szczególnie początkowe bezpośrednie ocenianie Bożydara względem kobiety. Autorka w swojej powieści porusza bardzo ważny temat związany z przyjaźnią i różnicą wieku, gdzie nie jest ona zupełnie ważna. W każdym momencie życia możemy znaleźć osobę, z która połączy nas nić porozumienia i bliska więź, która przez lata można pielęgnować . "Dużo miłości" jest przyjemną, zimową obyczajówką, ale nie została moją ulubioną autorki. Zdecydowanie bardziej podobała mi się "Zupełnie inny cud", którą bardzo polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-01-2023 o godz 18:03 przez: visa77
"Dużo miłości. Każdy koniec może być początkiem czegoś nowego" Tego doświadcza właśnie Bożydar, chociaż początkowo wcale to do niego nie dociera, gdy jego poukładane życie, wali się jak domek z kart. Zdradzony nie tylko przez żonę, ale również przez przyjaciela, stara się jakoś to sobie wszytko poukładać. Razem z nim, z sytuacją stara sobie poradzić jego córka Marcelina, która czuje się przez wszystkich odrzucona. Wychodzi im to różnie, ale stawia to na ich drodze ludzi, dzięki którym pomału odnajdują siebie, jak również równowagę w życiu. Niby nic w tym świątecznego, ale kulinarne zmagania Darka (tak skracają imię Bożydara przyjaciele) aby przygotować wigilijne potrawy, rozdzielając kolejne rozdziały, przygotowują nas na ich wspólną wigilię .... uśmiałam się szczerze przy tych jego poczynaniach. Agnieszka Olejnik oczarowała mnie swoją powieścią, w której stworzyła bardzo realistyczną historię, oraz bohaterów którzy muszą się zmierzyć z niespodziankami jakie sprawił im los. Przyznam się Wam, że z ogromną ciekawością zaczytywałam się w kolejnych stronach, bo to wzruszająca i ciepła powieść, traktująca o zagubieniu, o miłości, poszukiwaniu szczęścia, niosąca nadzieję na nowy początek. Serdecznie polecam na zimowe wieczory.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-12-2022 o godz 13:27 przez: Poczytaj ze mną
Co sądzicie o historii nieszczęśliwej rodziny, pokazanej oczami mężczyzny. Zaintrygowało mnie to i chciałam sprawdzić, jak mężczyzna odnajduję się w takiej sytuacji. Wiele książek czytałam o kobietach, które są porzucane przez mężczyzn i zostają same z dziećmi. W tej książce role się odwracają i to mąż zostaje porzucony zarówno przez żonę oraz swojego przyjaciela, który okazał się draniem i sypiał z jego zoną. Na domiar złego dowiaduje się, że traci również najmłodszego syna. Jego pierworodna córka zła na matkę, postanawia zamieszkać z ojcem. Autorka pokazuje ich wspólne wzloty i upadki. Szczęścia, smutki, żale, jak również zdobywanie nowych umiejętności i poznawanie ludzi, którzy służą im z pomocą, w tych dla nich ekstremalnych chwilach. Poznamy odczucia córki i ojca, super zestawienie. Nie sposób było się przy nich nudzić. Opowieść jest bardzo ciekawa, tym bardziej że ma przemiłych bohaterów, którzy swoim sposobem bycia, bardzo urozmaicili tę całą opowieść, o tym, jak chcą poukładać sobie życie na nowo. Zakończenie słodkie i takiego się właśnie spodziewałam, dzięki temu, pozytywnie nastawiłam się na swój dzień pełen domowych wrażeń.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Olejnik Agnieszka

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Siła kobiet
4.8/5
25,79 zł
22,45 zł
Inne z tego wydawnictwa Policz do trzech
4.9/5
23,88 zł
22,45 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego