Drwal. Miłość, która narodziła się z natury (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (5): Cena:

Oferta empik.com : 24,45 zł

24,45 zł 39,90 zł (-39%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Haner K.N. Książki | okładka miękka
15,10 zł
asb nad tabami
Haner K.N. Książki | okładka miękka
24,45 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Zmysłowa, romantyczna, subtelna... Królowa Dramatów w nowym wydaniu!

Jason Parker, zraniony wydarzeniami z przeszłości, kilka lat temu porzucił wygodne życie w Cleveland i zamieszkał w drewnianym domu pośrodku lasu, z dala od ludzi. Obiecał sobie, że nigdy więcej nie pokocha. W swoim azylu tworzy rzeźby, wyrażając w nich emocje, które nie do końca rozumie. Zdolny artysta zdobywa coraz większą popularność, ale konsekwentnie odmawia kontaktów z mediami.

Samantha Crow ma w życiu konkretny cel. Przebojowa i śmiała dziewczyna chce zostać dziennikarką, choć w głębi duszy pragnie zupełnie czegoś innego. Pewnego dnia dopina swego i namierza pracownię Jasona. Pod pretekstem wywiadu odważa się odwiedzić tajemniczego "Drwala".

To spotkanie, które nieoczekiwanie na dobrych kilka dni uziemia Jasona i Sam w leśnej samotni, sprawia, że zamknięty i skryty mężczyzna otwiera się przed, na pozór beztroską, kobietą. Choć oboje mają wiele tajemnic i nie potrafią odnaleźć właściwej ścieżki, to tylko oni mogą sobie wzajemnie pomóc. Czasami jednak prawdziwe uczucie to za mało, by przegonić demony przeszłości.

Las. Deszcz. Miłość, która narodziła się z natury.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Drwal

Tytuł: Drwal. Miłość, która narodziła się z natury
Autor: Haner K.N.
Wydawnictwo: Editio
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 304
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-05-15
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 97 x 136 x 112
Indeks: 32368604
 
średnia 4,3
5
70
4
20
3
12
2
3
1
6
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
87 recenzji
2/5
21-06-2019 o godz 16:35 charlotte dodał recenzję:
Recenzja pochodzi z bloga http://whothatgirl.blogspot.com/2019/05/drwal-knhaner-przedpremierowo.html Z wielkim bólem serca to piszę, ale niestety, ta książka kompletnie mi się nie spodobała. Byłam podekscytowana, że Drwal jest już w moich rękach i że mogę zacząć czytać tę historię, która zapowiadała się naprawdę świetnie. Niestety, dla mnie okazała się być totalną klapą. Jason to samotnik, który mieszka na odludziu. Został przedstawiony jako ktoś, kto stroni przed kontaktami i dawno też nie obcował z ludźmi. A w rzeczywistości wcale tak nie jest. Kiedy pierwszy raz spotyka Sam, wcale nie zachowuje się tak, jakby od dawna nie rozmawiał z kimkolwiek. Nie miał jakiegoś problemu z zachowaniem, nie czuć było, że nie wie jak się zachować. A powód, dla którego postanowił zamieszkać wśród natury, wydaje mi się być...trochę błahy. Nie na tyle poważny, by dostać kopniaka od życia i schować się, gdzie pieprz rośnie. Sam to niby przebojowa dziewczyna. Niby. W którym momencie? Dla mnie okazała się być pustą, naiwną dziewczyną, w dodatku zostało to tak sztucznie przedstawione... Nie jest nastolatką, by dać się tak manipulować i oszukać przez własnego szefa. Sama nie wie, czego chce. Została też dość poważnie skrzywdzona i .... początkowo nic nie chce z tym zrobić. Ba, nawet nie czuje się jak ofiara tego zdarzenia, co dla mnie jest nie do pomyślenia. Szok na pewno tutaj nie będzie wytłumaczeniem. No po prostu nie. Bardzo lubię styl Kasi i nigdy z nim nie miałam problemu, bo jej książki czyta się naprawdę szybko. Jednak tym razem mam wrażenie, ze ta książka została napisana na szybko. Tak jakby jej się spieszyło i koniecznie musiała zaraz ją skończyć. Może tym razem Autorka miała za dużo na głowie? Opis książki ma się po prostu nijak do tego, co zostało przedstawione. Wiem, że historia Jason'a i Sam ma wiele zwolenników i wcale temu nie przeczę, bo są przecież gusta i guściki i świat byłby nudny, gdyby podobało nam się to samo. Dla mnie ten pomysł miał swój potencjał, ale nie wypalił. Ja Kasi nie przekreślam i z chęcią sięgnę po jej kolejne książki, bowiem z wcześniejszych lektur byłam bardzo zadowolona. Nie zrażajcie się moją oceną. Pamiętajcie, że warto samemu sięgnąć po książkę, by móc wyrobić swoją opinię.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
12-05-2019 o godz 15:14 Aleksandra dodał recenzję:
Autorka nie przestaje zaskakiwać ❤️😁💪🏻. Jej książki górują na szczycie bestsellerów, a z tą książką będzie tak samo ❤️. . W książce mamy przyjemność poznać Jasona, który po pewnych wydarzeniach z przeszłości postanowił zamieszkać w osamotnieniu. Zerwał kontakty z przyjaciółmi oraz rodziną. Jego jedynym towarzystwem są psy oraz las❤️. Pewnego dnia przyjeżdża do niego dziennikarka Sam. Z pozoru wydaje się pewną siebie dziewczyną, która nie spocznie dopóki nie osiągnie celu. Co przerodzi się z tej znajomości? Przekonacie się dopiero gdy przeczytacie tą książkę ❤️❤️❤️. . Drwal jest kolejną książką Pani Kasi od której nie łatwo się oderwać ❤️. Historia uświadamia, że samotność jest dobra, ale na krótki czas. Ostatecznie każdy człowiek potrzebuje kogoś na kogo może liczyć, kto mu pomoże, go wysłucha, doradzi lub poprostu przy nim będzie. Ta powieść jest niezwykle emocjonalna co ją czyni niesamowitą. Historia Jasona i Samanthy pokazuje, że ludzi z zupełnie dwóch różnych światów może połączyć uczucie, które pokona wszystko co stoi mu na drodze. W tym przypadku strach, zależność od kogoś i złe osoby wokół ❤️💪🏻. . Dla mnie ta książka zasługuje na ogromne 10/10. Kocham wszystko co wychodzi spod pióra Pani Kasi ❤️.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
06-07-2019 o godz 22:20 InezStanley dodał recenzję:
NA ŁONIE NATURY ODNAJDZIESZ MIŁOŚĆ Po raz kolejny Kasia Haner nie pozostawiła na moich oczach suchej nitki. Wzruszeń nie było końca. Tym razem moja ulubiona Królowa Dramatów zaskoczyła mnie , tym że potrafi stworzyć cudną historię miłosną, która zrodziła się nie tylko z natury, lecz również z przyjaźni, która z czasem przeradza się w głębokie uczucie z subtelną nutą erotyki. Jest ona pełna czułości, namiętności i przede wszystkim o tym, że przed przeznaczeniem nie da się uciec. A tym bardziej przed prawdziwą miłością. Historia opisana na kartkach „ DRWALA. Miłość, która zrodziła się z natury”, jest moim zdaniem magiczna i piękna. Znajdziemy w niej nie tylko miłosne perypetie głównych bohaterów, tutaj pojawia się samotność, izolacja od ludzi, przebaczenie, śmierć, zazdrość i zemsta. To wszystko jest właśnie zawarte w najnowszej książce Kasi Haner. Ona naprawdę potrafi tworzyć brylantowe historie, które chwytają za serce nie jednego czytelnika. A DRWAL w szczególności. Kasiu uwielbiam twoją twórczość!!! On zamknięty w sobie drwal rzeźbiący w drewnie. Ona początkująca dziennikarka odbywająca staż w jednej z nowojorskich gazet. Oboje mają różne charaktery, niczym jak WODA (nasz DRWAL) i OGIEŃ (nasza dziennikarka). Dwie zupełnie różne historie. Lecz łączy ich przeszłość oraz tajemnice. Czy dwojgu zupełnie obcych sobie ludzi zaryzykuje i otworzy swoje samotne serca dla miłości i dzikiej namiętności? Czy może jednak demony przeszłości staną im na drodze do szczęścia i będą musieli najpierw stawić im czoło, by później cieszyć się wspólnym szczęściem? Samantha i Jason będą musieli przezwyciężyć ciężką próbę jaką los dla nich przygotował. Czy im się to uda i z jakim skutkiem. A zatem od początku… Jason Parker miał dość miejskich aglomeracji, a przede wszystkim pracy w korporacji oraz szaleńczego tempa. Zaszył się w leśnej dziczy, gdzie mógł być swoim szefem. Życie dość go doświadczyło, za wszelką cenę pragnął czegoś innego. Nowego. Tak oto zamieszkał w leśnej głuszy, w drewnianym domku, który własnoręcznie odbudował oraz postawił szopę, w której tworzył niesamowicie piękne rzeźby z drewna. Tak o to z pracownika korporacji stał się rzeźbiarzem- artystą. Może i odizolował się od ludzi, lecz w leśnej dziczy miał wiernych przyjaciół- watahę psów husky. I tak oto sobie żył , uczył się natury i tworzył arcydzieła z drewna. Aż tu pewnego dnia do jego samotni przyjeżdża niespodziewany gość. Tym nieproszonym gościem okazuje się być młoda, piękna, śmiała, czasem porywcza i przede wszystkim nieznośnie gadatliwa dziennikarka- Samantha, która w ramach stażu musi przeprowadzić z naszym Drwalem-artystą wywiad. Nasz bohater Jason nie jest zbytnio tym zachwycony (w głębi duszy wolałby pozostać anonimowym artystą), choć z drugiej strony nasz DRWAL ujrzał coś w naszej dziennikareczce, co sprawiło że zapragnął poznać ją bliżej. Nawet za cenę cholernego wywiadu, który ona pragnie z nim przeprowadzić. Jednak próba przeprowadzonego wywiadu nie dochodzi do skutku, pełna obaw oto, że straci staż Sam wraca do Nowego Yorku. Niestety podróż powrotna jest bardzo trudna przez bezlitosną burzę z piorunami. Tak oto została „uwięziona” w głuchej dziczy na dobre kilka dni, z bardzo przystojnym i bardzo skrytym w sobie DRWALEM i jego psami, które jej zdaniem są niebezpieczne. Niesamowicie przyjemna, lekka, subtelna i bardzo namiętna lektura. Zaraz po przeczytaniu PROLOGU, doskonale wiedziałam, że będzie znakomita, lecz tuż po przeczytaniu całości, w ogóle nie spodziewałam się, że okaże się ona emocjonalną bombą. No coś WSPANIAŁEGO!!! GENIALNEGO!!! Takie historie potrafi tylko pisać właśnie Kasia Haner. A jej najnowsza książka „DRWAL. Miłość, która narodziła się z natury”, na 1.000.000% jest powieścią zupełnie inną niż dotychczasowe książki w dorobku autorki. Lecz jest też WIELKIM PLUSEM, bo utrzymuje poziom bestsellerowych perełek jakie wychodzą z pod pióra autorki. W tej książce został połączony DRAMAT z bardzo ognistym romansem i to jest coś co ubóstwiam u Kasi. Kasia również nadała swoim bohaterom bardzo różne charaktery. Samantha pomimo, iż jest strasznie gadatliwa, trochę szalona, otwarta i bardzo energiczna oraz walcząca o swoje marzenia, to tak naprawdę w głębi serca skrywa mroczne i przerażające przeżycia. Codzienna rutyna nauczyła ją ubierać się w maskę, by ukryć cierpienie. Jednak naszemu DRWALOWI jakoś udaje się zajrzeć pod tę maskę. Natomiast jeśli chodzi o naszego drwala Jasona, to jest o typem samotnika, który umie zawalczyć o swoje, a do tego ma ogromną determinację i wewnętrzną siłę, by zdobyć, jak i dokonać tego czego zapragnie i bardzo mu na tym zależy. Dla słusznej sprawy jest wstanie zrobić wszystko. Jest on postacią, która KOCHA prawdziwie i szczerze. On nie bawi się uczuciami i nie rzuca słów na wiatr. On mówi o uczuciach (tych do Sam) prosto z głębi serca. Jest też postacią, która potrafi stać się oparciem i pomocą, tylko gdy zaczniesz upadać. Taki właśnie był dla Sam. Po prostu miłość Jasona i Sam jest niezwykła. Polecam!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-05-2019 o godz 20:12 Anonim dodał recenzję:
,,Życie jest za krótkie, by bać się zmian i podejmowania decyzji. Zawsze przecież można zmienić zdanie." ,,Drwal. Miłość, która narodziła się z natury" to kolejna powieść K.N. Haner, po której spodziewałam się czegoś więcej. ,,Sponsor", jak wiecie, była dla mnie wielkim zaskoczeniem. Autorka pisała ciekawie, lekko, bohaterowie byli ciekawi, tak więc musiałam po tym spotkaniu, koniecznie sięgnąć po kolejną powieść tej autorki. I niestety, nie mam dobrych wiadomości. ,,Drwal" okazał się dla mnie dużym rozczarowaniem. A szkoda, bo zapowiadało się na ciekawą lekturę ... Głównym bohaterem tej historii jest Jason Parker, który już od wielu lat żyje samotnie w wyremontowanym przez siebie domu w lesie. Kocha przyrodę, uwielbia swoich czworonożnych przyjaciół i stara się żyć w zgodzie z naturą. Poza tym jest znanym rzeźbiarzem, a jego tajemniczość wzbudza w podziwiających jego dzieła wiele pytań. Gdy pewnego dnia przyjeżdża do niego przebojowa dziennikarka - Samantha Crow, mężczyzna nie chce odpowiedzieć na jej pytania. Wkrótce przyjdzie im jednak spędzić więcej czasu razem, a ich życie zmieni się na zawsze. Gdy otworzyłam paczuszkę z powieścią ,,Drwal", byłam pełna optymizmu. Piękna, leśna okładka, w zielonych odcieniach bardzo mi się spodobała. Poza tym znacie już moją opinię na temat ,,Sponsora" i muszę przyznać, że K.N. Haner bardzo mnie zaskoczyła, tak więc nie mogłam przegapić jej kolejnej powieści. Gdy przeczytałam pierwsze strony tej książki również zaskoczyłam się bardzo pozytywnie. Główny bohater tej opowieści jest całkowitym przeciwieństwem większości mężczyzn, jakich znamy z romansów. To miły i opiekuńczy mężczyzna, który boi się po raz kolejny zaufać, a co najważniejsze nie jest draniem. Po prostu to taki mężczyzna, którego każda kobieta chciałaby mieć za męża. Jednym słowem: ideał. Od pierwszej kartki czułam, że to z pewnością będzie całkiem inny romans, niż te, jakie miałam okazję czytać dotychczas. I chociaż postać Jasona jest naprawdę wielkim plusem tej powieści, to niestety nie mogę powiedzieć tego samego o fabule i głównej bohaterce, czyli Samanthcie. Samantha, jak można wnioskować po opisie książki jest śmiała, przebojowa i za wszelką cenę dąży do wyznaczonego celu. Niestety, muszę Was zmartwić i z przykrością napisać, że postać Samanthy to chyba jeden z większych minusów tej powieści. Na początku lektury, gdy poznajemy tę postać, rzeczywiście, autorka kreuje ją na przebojową dziennikarkę, która niczego się nie boi i dąży do określonego celu. Tak więc zastanawia mnie, gdzie te cechy pojawiły się w dalszej części historii ? Mnie Samantha jedynie irytowała i uwierzcie mi, że doprawdy chciałam, by główni bohaterowie jak najszybciej się rozstali i wierzyłam, że na Jasona bardziej zasługuje kobieta, która pracowała w kwiaciarni, niż główna bohaterka. Mam wrażenie, że Samantha, to postać bardzo niedopracowana. Jest infantylna, nie radzi sobie sama z trudnościami i przypuszczam, że miała ona w czytelniku wywołać współczucie. A wyszło wręcz przeciwnie. Poza tym, to co wydarzyło się pomiędzy nią, a jej szefem również wydaje mi się dość naiwne i doprawdy zastanawiam się, dlaczego to właśnie ona obwiniała siebie o tę całą sytuację ? Sam wątek z szefem jest jak dla mnie naprawdę naciągany, chociaż nie mówię, że takie sytuacje w życiu się nie zdarzają. Każdy chce awansować, nie raz słyszymy o podobnych sytuacjach i to mogę jeszcze zrozumieć. Ale cała ta otoczka, z jaką wiązała się ta sytuacja była dla mnie mocno naciągana. K.N. Haner pisze lekko, więc książkę czyta się bardzo szybko. Bardzo spodobało mi się to, że cała akcja została poprowadzona w narracji pierwszoosobowej z puntu widzenia Jasona, czyli mężczyzny, co muszę przyznać, było naprawdę bardzo miłą odmianą. Poza tym, chociaż sam pomysł na punkt zaczepienia akcji, być może nie był bardzo oryginalny, to dawał niemałe pole do popisu. Na uwagę zasługuje też poruszenie przez autorkę tematu zdrady, spełniania marzeń niekoniecznie uczciwą drogą i manipulacji człowiekiem i jej wpływu na psychikę. Powieść ma również wiele dobrych momentów, niektóre wywołują wiele refleksji, niektóre są nieco naiwne, ale są też takie, w których autorka popuściła za duże wodze fantazji, jak np. upozorowanie samobójstwa. Jak dla mnie zupełnie niepotrzebnie. Samo zakończenie również nie jest takie, jakiego bym oczekiwała, ale jest niekonwencjonalne, co jednym czytelnikom może się spodobać, innym niekoniecznie. ,,Drwal. Miłość, która narodziła się z natury" to powieść całkiem inna od poprzedniej powieści autorki, czyli ,,Sponsor". Historia Samanthy i Jasona z pewnością znajdzie swoich sympatyków, bo już teraz widać, jakie poruszenie wywarła informacja o wydaniu tej powieści. Nowe wydanie Królowej Dramatów miało być zmysłowe, romantyczne, subtelne i po części rzeczywiście tak jest za sprawą Jasona. Niestety, ja i tak bardzo się zawiodłam. Być może autorka nie miała pomysłu na rozwinięcie tej historii, a może chciała jak najszybciej zakończyć tę powieść ? Mimo wszystko nadal
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-05-2019 o godz 17:07 Snieznooka dodał recenzję:
Wybierając książkę, którą chciałabym zapromować w szczególny sposób zwracam uwagę przede wszystkim na fabułę, wyraziste postacie, które mają w sobie znacznie więcej niż imię zapisane na białych kartkach między innymi znakami. Ile jesteśmy w stanie przejść chroniąc się przed wijącym mrokiem w żyłach? Co też musi się wydarzyć, żeby zmusić człowieka do tego, aby w jednej chwili porzucił dawne życie zamykając się na wszystko, co sprawiło mu szczęście? Ile bólu musi otrzymać, aby nie potrafiąc się podnieść? Z drugiej strony, czy ucieczka nie jest najprostszą z możliwych opcji? Czy nie jest oznaka tchórzostwa? A jeśli ma jedynie wspomóc rekonwalescencję poranionej duszy? Czy odebranie tego cennego szczęścia może zniszczyć człowieka? Jason Parker zdecydował się na opuszczenie tętniącego życiem Clevland, przyniosło mu zbyt wiele wspomnień otwierało zbyt wiele ran. Zdecydował się oddalić, od kłamstw, ludzkich intryg, ran, które są zadawane z taką łatwością. Ludziom brak jest empatii, brukają samych siebie zagłuszając sumienie, jakby było brzydkim brzęczeniem wydobywającym się z duszy. Wyścig szczurów i wieczna presja społeczeństwa nastawiona na konsumpcję jest pewnego rodzaju zniewoleniem. Czy chęć zmiany może być odbierana jako słabość? Dla mnie to odwaga, walka o samego siebie, o swoją własną drogę. Jason został zdradzony przez kogoś, komu ufał, kogo kochał najbardziej na świecie, to go zmieniło, rozdarło. Musiał odejść, spróbować wyciszyć głosy, które bombardowały jego umysł. Jason, jak nikt potrzebował dystansu, do siebie, do niej i jej kochanka. Potrzebował chwili, aby się wyleczyć, tylko, co jeśli ta chwila zmieni się w całe życie? Jak długo można się ukrywać? Ile ważnych momentów opuścić świadomie się wzbraniając? Las uzbroił się w ciszę ofiarował mu jedynie samotność, która na dłuższą metę nie jest niczym dobrym. Tak narodziła się jego pasja rzeźba w drewnie, wypełnił nią dzień, a także opieką nad ukochanymi psami. Parker wpadł w rutynę, która niczym nie zaburzona stała się jego sensem istnienia. Pewnego dnia na jego posesje podjeżdża samochód, z którego wysiada pewna kobieta, Samantha Crow jest dziennikarką, która wzięła sobie na cel uzyskanie wywiadu z pewnym drwalem, zamieszkującym w leśnej głuszy. Dla Jasona bywa nieco irytująca, mimo tego, że psy w swoim stylu ją obszczekały. Ta rozmowa daje początek ich wspólnej życiowej przygodzie, Parker decyduje się na udzielenie wywiadu, wspólnie z kobietą ustalają termin ponownego spotkania. Crow wydaje się zadowolona tym faktem, w końcu otrzymała dokładnie to na czym jej tak bardzo jej zależało. Wszystko się zmienia, kiedy w drodze powrotnej ulega wypadkowi. Sprawa nie wygląda zbyt różowo, jednak jest nadzieja. Tą nadzieją jest Jason, który wyruszył w podróż po zakupy, jadąc do sklepu dostrzega rozbity samochód i nieprzytomną Samanthę Crow, jest jej wybawieniem. Zabiera kobietę do szpitala, a później udziela schronienia w swojej samotni, pośród ciszy przerywanej dudniącym ulewnym deszczem. Co z tego wyniknie? Czy Crow uzyska jedynie wywiad, o który tak ofiarnie zabiegała? Czy wydarzy się coś jeszcze, co zaburzy bezpieczną samotność Parkera? Czy mężczyzna będzie w stanie walczyć ze sobą chroniąc swoje poranione serce? Jak bardzo skrzywdzona jest Samantha, czy pobyt w leśnej chatce drwala wpłynie na nią? Co narodzi się z natury wraz z jej rozkwitem? K.N. Haner zaprosiła mnie w leśną głuszę do chatki tytułowego drwala chcąc, abym poczuła na własnej skórze tą sielankę psychiczną i prostotę życia, które wybrał bohater. Obserwujemy świat widziany jego oczami, całą książkę czytając z męskiego punktu widzenia. Rzeczowo, skutecznie i na temat, porządny facet, który oczekuje od kobiety szczerości, tylko czy Samantha może mu ją ofiarować? Wbrew pozorom kobieta nie jest pustą kokietką, ma swoje tajemnice i problemy, które dzielą, z jej uporem nie są w stanie ich połączyć. Czy, aby na pewno? Racjonalizm, który cechuje Parkera i na to powinien znaleźć rozwiązanie, czy będzie w stanie zaryzykować? W końcu wystawi się na kolejne rany, dokąd ucieknie tym razem? Autorka słynie z tego, że ukrywa przed czytelnikami małe bomby, które są uzbrojone w potężne pokłady emocji. Dramaty, z którymi borykają się bohaterowie złamią nie jedno serce, ale czy nie tego się wymaga od Haner? Czy nie została krzyknięta ich królową? Ten tytuł do czegoś zobowiązuje, prawda? Fani autorki z całą pewnością nie zostaną zawiedzeni, wiedzą czego mogą się po niej spodziewać, czego oczekiwać i to otrzymają, a także znacznie więcej. Nie spodziewajcie się ogromnych pokładów lukru, czasem uczucie musi dojrzeć w samotności, aby okazało się tym silnym, właściwym i niezłomnym. „Drwal. Miłość, która narodziła się z natury” jest powieścią, którą warto przeczytać, nie jest istotne, czy wcześniej miało się styczność z książkami autorki, czy też nie. Od czegoś warto zacząć prawda? To romans, który opowiada o tym, że nie można się zamykać na drugiego człowieka, na emocje, które sprawiają, że serce gna do przodu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-06-2019 o godz 18:48 Izabela Wyszomirska dodał recenzję:
Jason Parker, zraniony wydarzeniami z przeszłości, kilka lat temu porzucił wygodne życie w Cleveland i zamieszkał w drewnianym domu pośrodku lasu, z dala od ludzi. Obiecał sobie, że nigdy więcej nie pokocha. W swoim azylu tworzy rzeźby, wyrażając w nich emocje, które nie do końca rozumie. Zdolny artysta zdobywa coraz większą popularność, ale konsekwentnie odmawia kontaktów z mediami. Samantha Crow ma w życiu konkretny cel. Przebojowa i śmiała dziewczyna chce zostać dziennikarką, choć w głębi duszy pragnie zupełnie czegoś innego. Pewnego dnia dopina swego i namierza pracownię Jasona. Pod pretekstem wywiadu odważa się odwiedzić tajemniczego "Drwala". To spotkanie, które nieoczekiwanie na dobrych kilka dni uziemia Jasona i Sam w leśnej samotni, sprawia, że zamknięty i skryty mężczyzna otwiera się przed, na pozór beztroską, kobietą. Choć oboje mają wiele tajemnic i nie potrafią odnaleźć właściwej ścieżki, to tylko oni mogą sobie wzajemnie pomóc. Czasami jednak prawdziwe uczucie to za mało, by przegonić demony przeszłości. Tym razem K.N. Haner zaprasza nas do świata ciszy, lasu, natury. Moim zdaniem to świetny wybór, gdyż chyba nie tylko mi przejadł się miejski klimat, zwłaszcza że sama mieszkam w mieście. Ale takich nowych rozwiązań fabularnych jest znacznie więcej, o czym pokrótce postaram się Wam napisać. "Przez długi czas nie odczuwałem potrzeby obcowania z innymi ludźmi, bo wystarczyły mi moje psy, las i myśli, które chwilami galopowały z prędkością światła. Nie byłem zagubionym, zranionym facetem. To nie było to. Potrzebowałem po prostu świętego spokoju." Zastanawiałam się czy najnowsza powieść Haner będzie w stanie mnie zaskoczyć? Oczywiście tak się stało. Książka okazała się być inna. Autorka udowadnia, że potrafi wyjść poza utarte schematy, stworzyć coś innego, delikatnego, subtelnego, romantycznego, a zarazem niepozbawionego zmysłowości. Tu nawet bohaterowie wybijają się poza dotychczasową kreacją znaną czytelnikowi z wcześniejszych powieści Kasi. Ale i porównując Jasona do bohaterów książek innych autorów, to nie jest żaden bogacz, milioner, to zwykły chłopak, który żyje z rzeźbiarstwa. Z kolei Samanta... ją również polubiłam, chociaż były takie momenty, że miałam wielką ochotę nią potrząsnąć i powiedzieć jej kilka słów do słuchu. Sam i Jason wyraźnie pokazują nam, że nieważne jaki mamy stan posiadania, kim jesteśmy, to właśnie ta druga osoba jest naszym dopełnieniem, która w nas wierzy i nie pozwoli byśmy wpadli w otchłań i samotności. "Czasami sami nie wiemy, jak bardzo nam czegoś brakuje, dopóki tego nie zasmakujemy." Historia "Drwala" pokazuje, że aby pokochać drugą osobę najpierw trzeba pokochać i zaakceptować samego siebie. Każde wydarzenie w naszym życiu ma sens, jest po coś i wpływa na podejmowane przez nas decyzje, które skutkują w przyszłości. Nasze wybory nie zawsze są tymi właściwymi, ale jak to mówią: kto nie ryzykuje... Autorka uświadamia, że nie można bać się trudnych i ryzykownych decyzji, uciekać przed uczuciem, bo one uczą nas wyciągać wnioski, a poza tym możemy przegapić swoją szansę na prawdziwą miłość i szczęście. "Można się bać miłości, można jej unikać, ignorować ją i uciekać przed nią, ale ona w końcu i tak nas dopadnie." Najbardziej cieszy mnie to, iż autorka postawiła na narrację pierwszoosobową. Mało tego. Narrację z punktu widzenia Jasona. W książkach najczęściej dominują kobiety, a tu taka przyjemna odmiana. A poza tym, wbrew pozorom, wcale nie tak łatwo wejść w głowę, myśli, uczucia i rozterki mężczyzny, a Kasi Haner ta sztuka wyszła rewelacyjnie. "Lubiłem swoją samotnię, bo czułem, że to jedyne miejsce na całym świecie, w którym nikt mnie nie ocenia. Nikt mi nie przeszkadza. W którym byłem ja, moje myśli, moje problemy. Moja przeszłość i przyszłość, którą niepewnie, ale małymi kroczkami budowałem. Nie chciałem, by ktokolwiek przeszkadzał mi w mojej egzystencji." Autorka poświęciła uwagę kilku ważnym tematem i problemom, z którymi każdy z nas styka się w prawdziwym życiu, jak chociażby zdrada, manipulacja człowiekiem, budowanie zaufania, mobbing czy molestowanie seksualne. Natomiast erotyka została zepchnięta na drugi plan, co uważam za strzał w dziesiątkę. Ogólnie książka posiada wszystko to, co powinna. Wywołała we mnie prawdziwy wulkan emocji! Gdy bohaterowie zaczęli odkrywać swoje tajemnice i bóle, coraz bardziej ta historia mnie pochłaniała i nie byłam w stanie odłożyć tej książki, póki nie przeczytałam ostatniego zdania. Momenty uśmiechu mieszały się ze wzruszeniem. Lektura dostarczyła mi niezapomnianych przeżyć, chwyciła za serce, pozwoliła na kilka chwil relaksu oraz skłoniła do wielu refleksji. "Drwal. Miłość, która narodziła się z natury" to romantyczna, subtelna i zmysłowa powieść o zranionych duszach i ich błędnych decyzjach, o demonach przeszłości, miłości, relacjach rodzinnych, samotności, akceptacji siebie, zaufaniu, lęku, nadziei na lepsze jutro. Wejdziecie do leśnej głuszy, by poznać Drwala?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-06-2019 o godz 18:52 Detektyw Książkowy dodał recenzję:
O twórczości Pani Haner jest naprawdę głośno w sieci. Na blogach, bookstagramach i grupach czytelniczych na Facebooku na każdym kroku możemy trafić na opinie, zdjęcia czy dyskusje dotyczące książek autorki. Co jest chyba w tym wszystkim najciekawsze, zdania na temat książek Pani Kasi są naprawdę różne. Jedni wychwalają je pod niebiosa, a niektórzy wieszają na nich psy. Ciekawe zjawisko, prawda? Komu w tym momencie wierzyć? Wielbicielkom autorki czy przeciwniczkom? No właśnie komu? Od razu zaznaczam, że nie należę do żadnej z tych grup, ponieważ na dzień dzisiejszy przeczytałam za mało książek autorki, żeby stanąć po któreś ze stron. Bodajże rok temu pierwszy raz trafiłam na powieść autorki i przeczytałam ją od deski do deski. Strasznie wkręciłam się w akcję "Zapomnij o mnie" i obiecałam sobie, że jeszcze sięgnę po jakiś utwór autorki. Mój wybór padł na seksownego "Drwala" i wiecie co? Kompletnie nie rozumiem tego hejtu na fanki czy twórczość pisarki. Kochani, piszę to całkowicie szczerze, bo moim skromnym zdaniem ta książka była po prostu bezbłędna i jestem dumna, że została ona napisana przez polską autorkę. Po przeczytaniu powyższej powieści byłam w tak wielkim szoku, że nie potrafiłam napisać o niej niczego konkretnego. A co więcej jeszcze Wam coś zdradzę. Po przeczytaniu tej książki musiałam się jeszcze raz się upewnić czy "Drwal" został napisany przez tę samą osobę co "Zapomnij o mnie". Te dwie historie są tak różne, inne i utrzymane w zupełnie innych klimatach. WOW. Naprawdę byłam, pfu! Jestem nadal w szoku, że opowieść Marshalla i Jasona stworzyła Pani Haner. Wiecie jaki z tego jest wniosek? Pani Haner jest po prostu bardzo, bardzo, bardzo dobrą autorką, która nie boi się nowych wyzwań. A ja doceniam autorów, którzy nie boją się rozwijać i poszerzają swoje horyzonty. Aczkolwiek jeśli mam być z Wami szczera, to moje serce skradł bezapelacyjnie Drwal. Uwielbiam tę powieść i na pewno będę ją polecać. Co więcej jeszcze jedną zdradzę Wam tajemnicę. Egzemplarz "Drwala" dostałam kilka dni przed premierą i wyrobiłam się z przeczytaniem tej książki jeszcze przed jej wielkim dniem. Dlaczego w takim razie czekałam z udostępnieniem mojej opinii? Cały czas odnosiłam wrażenie, że moja opinia nie jest wystarczająco dobra, aby umieścić ją w sieci. W okolicach premiery udostępniłam zdjęcia na Instagrama i tyle. Czułam, że nie jest to jeszcze dobry czas na opublikowanie tej opinii. Chciałam, aby moja opinia była kompletna, ale cały czas czuję, że jeszcze czegoś jej brakuje. Ale nie mogę jej ciągle modyfikować i zmieniać. W końcu musicie dowiedzieć się jak bardzo lubię tę książkę. Czytajcie, czytajcie i jeszcze raz czytajcie. Drogie Czytelniczki, na pewno będziecie zadowolone z tej lektury. Tak się rozpisałam, a w sumie nie napisałam niczego konkretnego. Co by Wam tu jeszcze napisać.... może pozachwycamy się głównym bohaterem? Nie wiem jak Wam, ale mnie od pierwszej chwili mężczyzna przypadł do gustu. Nie dlatego, że był niesamowicie seksowny i słodki zarazem, ale dlatego, iż miał w sobie wrażliwą duszę. To taka miła odmiana wśród bogatych niegrzecznych chłopaków. Strasznie podobała mi się jego kreacja! Chyba mam słabość do takich zamkniętych w sobie bohaterów. Ogromną przyjemnością było dla mnie obserwowanie zachowania, toku myślenia czy czynów głównego bohatera. Kompletnie nie wiedziałam czego mogę się po nim spodziewać i co strzeli mu do głowy. A uwierzcie mi na słowo, iż Jason nie był wcale łatwą postacią - to takie trudny orzeszek do zgryzienia. Aczkolwiek jestem pewna, iż zakochacie się w nim bez pamięci. Inaczej się sprawa miała z Sam. Jeszcze nie wiem czy tę dziewczynę polubiłam czy jednak nie. W wielu recenzjach czytałam, że czytelniczki nie mogły znieść jej zachowania, bo była strasznie irytująca i niezdecydowana. Ja ją akurat troszeczkę inaczej odebrałam. Owszem denerwowały mnie jej tajemnice i uniki, ale uważam, że takie postacie też są potrzebne w literaturze. Bo ludzie nie są idealni, inaczej reagują w danych sytuacjach. Główna bohaterka "Drwala" wplątała się w dość trudną sytuację i nie potrafiła znaleźć z niej dobrego rozwiązania. Czy w porę się opamięta? Czy odnajdzie swoje szczęście? Tego nie mogę Wam zdradzić, ale mam nadzieję, że szybko się dowiecie co skrywa się za dziwnym zachowaniem dziewczyny. Przeczytajcie, nie na pewno nie pożałujecie. Nawet nie wiecie jak bardzo chciałabym, żebyście przeczytały tę fascynującą powieść. Historia Jasona i Sam jest naprawdę wyjątkowa - pełna wzlotów i upadków, miłości i cierpienia. Czy można pokochać kogoś kto nie chce miłości? Czy można zaufać osobie, która nie ufa Tobie? Co się wydarzy kiedy w życiu spokojnego Jasona zjawi się przebojowa Sam? Na te pytania ode mnie nie dostaniecie odpowiedzi, ale jeśli skusicie się na najnowszą powieść Pani Haner to wszystkiego się dowiecie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-05-2019 o godz 11:31 GirlsBooksLovers dodał recenzję:
Kasia Haner na swoim koncie ma dotychczas wydanych trzynaście książek, oczywiście nie licząc opowiadania w antologii “Zakochane Trójmiasto”. Jej najnowszą książką, która została wydana nakładem Wydawnictwa Editio Red, jest “Drwal”, która swoją premierę będzie miała 15 maja. Na samym początku, zanim przejdę do konkretów, razem z Paulą chciałybyśmy podziękować autorce za możliwość zostania ambasadorkami tej książki. To wiele dla nas znaczy Teraz przyszedł czas, aby pokrótce przedstawić Wam fabułę oraz zapoznać Was z moją opinią. “Czasami sami nie wiemy, jak bardzo nam czegoś brakuje, dopóki tego nie zasmakujemy.” Jason Parker to mężczyzna, który został zraniony w przeszłości. Na skutek cierpienia oddalił się od znajomych, zerwał kontakt z rodziną i zamieszkał w drewnianym domku w lesie z dala od ludzi. Był kiedyś zakochany, ale po zdradzie, obiecał sobie, że więcej się nie zakocha i przed nikim nie otworzy swojego serca. “Lubiłem swoją samotnię, bo czułem, że to jedyne miejsce na całym świecie, w którym nikt mnie nie ocenia. Nikt mi nie przeszkadza. W którym byłem ja, moje myśli, moje problemy. Moja przeszłość i przyszłość, którą niepewnie, ale małymi kroczkami budowałem. Nie chciałem, by ktokolwiek przeszkadzał mi w mojej egzystencji.” Jednak pewnego dnia w jego samotni, zjawia się młoda dziennikarka Samantha Crow, która chce przeprowadzić z nim wywiad, na który Jason kategorycznie się nie zgadza. Pomimo to nie ma wyjścia, gdyż załamanie pogodowe uziemia ich na kilka dni razem. Spędzają ze sobą trochę czasu i mężczyzna zaczyna się przed Sam otwierać. Zaczynają się powoli zbliżać do siebie. Chodź oboje, mają swoje tajemnice i nie potrafią odnaleźć właściwej ścieżki, to tylko oni sami, mogą sobie wzajemnie pomóc. Aczkolwiek w życiu nic nie przychodzi łatwo i czasami prawdziwe uczucie, nie wystarcza i nie jest w stanie odgonić demonów przeszłości. Jaki będzie finał tej historii? Czy Jason pomimo złamanego wcześniej serca, otworzy się na nowe uczucie? Jakie tajemnice skrywają? Twórczość Kasi wszyscy znamy z tej ostrzejszej strony, jednak w tym przypadku poznajemy jej łagodniejszą wersję i teraz, która jest lepsza? Ja jestem zawiedziona, tak właśnie zawiedziona, bo “Drwal” jest taki sobie i tyłka nie urywa, przeciętny i zdecydowanie poprzednie książki Kasi, są o niebo lepsze. W ogóle nie podoba mi się ta strona autorki. Nie no ŻARTUJĘ oczywiście. Jak dla mnie obie wersje Kasi ta ostrzejsza czy łagodniejsza są świetne. Wiecie dlaczego? Ponieważ autorka nam pokazuje, że potrafi pisać nie tylko na ostro, ale również delikatniej. Nawet gdyby napisała bajkę dla dzieci, to ja bym ją kupiła, bo po prostu uwielbiam jej styl pisania, który z książki na książkę jest coraz lepszy. “Drwal” to historia opowiadająca o mężczyźnie, który został skrzywdzony i całkowicie izoluje się od świata zewnętrznego i w swoim azylu tworzy piękne zapierające dech w piersi rzeźby, przez które stał się sławny. Do szczęścia tak naprawdę nic mu nie trzeba i wystarczają mu psy, las i praca, którą kocha. “Przez długi czas nie odczuwałem potrzeby obcowania z innymi ludźmi, bo wystarczyły mi moje psy, las i myśli, które chwilami galopowały z prędkością światła. Nie byłem zagubionym, zranionym facetem. To nie było to. Potrzebowałem po prostu świętego spokoju.” Kiedy poznaje Samanthę, jego uczucia, które zakopał głęboko w sobie, powoli zaczynają się uwalniać. Co, do Sam to kobieta jest piękna, pewna siebie, ale czy aby na pewno? Bardzo zależy jej na wywiadzie z Jasonem, ponieważ ten może zaważyć na całej jej karierze dziennikarskiej. Ogólnie w całej książce podobało mi się to, że Kasia postawiła na narrację tylko z punktu widzenia Jasona. To naprawdę świetna odmiana. Przeważnie w książkach mamy opisy ze strony kobiecej bądź obu bohaterów, a tu występuje typowo męska. Kolejne, co mi przypadło do gustu to fabuła, która była pomysłowa, którą czytało się z zaciekawieniem i bijącym sercem oraz kreacja głównych bohaterów. Autorka już tak ma, że w jej książkach kobiety są stuknięte, jedne lekko, drugiej nieco mocniej. W tym przypadku postać Samanthy mi się podobała, aczkolwiek miejscami miałam ochotę jej zasadzić kopniaka w cztery litery. Jason to nie typowy bogacz, milioner, który jest dyrektorem, jakiegoś tam przedsiębiorstwa, tylko zwykły chłopak, który nie ma kasy, jak lodu raptem tyle ile zarobi, rzeźbiąc. Naprawdę fajnie się czyta takie historie, które nie są przekombinowane, napisane ze smakiem, gdzie czuć między bohaterami przyciąganie. To, co się dzieje między Jasonem i Sam jest piękne, ale też trudne. Samantha otwiera się przed nim powoli i tylko on jest w stanie jej pomóc, zapewnić bezpieczeństwo i przede wszystkim ją ochronić. Na całą recenzję zapraszamy pod adres: https://girlsbookslovers.blogspot.com/2019/05/k.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-05-2019 o godz 21:11 Anna Rydzewska dodał recenzję:
Każdy, kto przeczytał choć jedną pozycję pisarki, wie doskonale, że nakreślone przez nią historie wyróżniają się nieprzewidywalnością. Nigdy nie sposób domyślić się, co jeszcze autorka zgotuje swoim biednym postaciom, a zdolna jest do naprawdę nadzwyczajnego okrucieństwa, które na szczęście często wynagradza potężne uczucie tlące się w ich pokiereszowanych sercach. Najnowsza książka nie różni się pod tym względem ani trochę. Nieobliczalność i ironiczny los skutecznie podsycają atmosferę, dzięki czemu całość połyka się w amoku, z wypiekami na twarzy. Naprawdę niełatwo przerwać lekturę i szczerze wątpię, że ktoś dobrowolnie mógłby zgodzić się na rozstanie z bohaterami, którzy już od pierwszej strony stają się nieprzeciętnie bliscy. "Nigdy nie czekałem na miłość, a od dawna w nią nie wierzyłem. Nie było mi to potrzebne do życia. Tak długo skupiałem się na sobie, że prawie przegapiłem to uczucie, które było dokładnie obok." Naszkicowane postacie to osoby pokiereszowane, ciężko doświadczone przez los, który miał ogromny wpływ na ich obecne zachowanie czy decyzje. Jason dawniej został zdradzony przez ukochaną i najlepszego przyjaciela i choć udaje, że sytuacja nie złamała mu serca, to jednak stała się ona motywem do opuszczenia rodzinnego miasta i zamieszkania na totalnym odludziu. Jest typowym samotnikiem, kocha naturę i docenia jej dary, a jego najbliższą rodziną stają się opiekuńcze psiaki. Nie odczuwa pustki, nie zależy mu na związku, nie szuka towarzystwa. Czy zwariowana, zatwardziała dziennikarka będzie wstanie skruszyć lód, który przepełnił jego serce? Czy warto jej zaufać? "Mogłem i chciałem być lepszy - dla samego siebie i dla niej. Uświadomiłem sobie, że nie można pokochać kogoś innego, dopóki nie pokochamy i nie zaakceptujemy samych siebie." Samantha początkowo stwarza pozory upartej, zdeterminowanej kobiety, która nie cofnie się przed niczym, byle osiągnąć swój cel. Ewidentnie nie radzi sobie na łonie natury, czym tylko irytuje Jasona, którego postanowiła usilnie przepytać w ramach wywiadu. Gdy fala ulew zmusza ich do spędzenia kilku dni razem, powoli opadają maski i rodzi się między nimi nić porozumienia, jaka stopniowo zamienia się w coś silniejszego. Niestety wygląda na to, że Jason traktuje całą relację o wiele poważniej, niż dziewczyna, która niedługo ma przecież powrócić do normalnego życia. Jak dalej potoczą się losy tej dwójki? Czy rodzące się uczucie okaże się błędem? A może nie wszystko jest takim, jakim się zdaje na pierwszy rzut oka? "Chciała zmienić swoje życie, bo coś ją do tego skłoniło. Tym kimś najprawdopodobniej byłem ja, a chyba nie ma nic piękniejszego jak dwoje ludzi, którzy odnajdują się w tym przeklętym świecie i oboje pragną coś zmienić. Obierają podobny kierunek, by zbudować na tym wspólne szczęście." Książki K.N. Haner ukazują przede wszystkim miłość, która choć jest jedynym lekiem na dawne demony przeszłości, by trwać i się spełniać musi pokonać ogromną lawinę przeszkód. Tym razem będzie podobnie, a jednak opisane przeszkody teraz są zupełnie inne. Nie znajdziemy tu mafijnych potyczek, ciemnych interesów czy mrocznych klubów, co wcale nie oznacza, że będzie mniej niebezpiecznie. Moim zdaniem jest jeszcze gorzej, bo człowiek napotkany przez Samanthę jest naprawdę nieobliczalny, a cała sytuacja nadzwyczaj przemawia, mogłaby przydarzyć się każdej z nas, dlatego chłoniemy historię wszelkimi zmysłami i całym sercem kibicujemy biednej dziewczynie. Czy tym razem miłość okaże się skuteczną bronią na całe zło? A może błędy przeszłości będą jednak zbyt potężne? "Być czyimś oparciem to nie taka łatwa sprawa. To cały szereg obowiązków, od których nie ma wymówek, ale ja byłem na to gotowy, bo zależało mi na niej. I nagle coś do mnie dotarło. Chciałem kochać ją tak prosto, tak zwyczajnie." "Drwal" jest hipnotyzującą, obezwładniającą pozycją, która rozkocha was w sobie już od pierwszych stron. Romantyczna, lecz zarazem niesłychanie życiowa, subtelna, a przecież przesycona dramatami i prześladującymi demonami przeszłości, kojąca równie silnie, co zaskakująca i uzależniająca. K.N. Haner połączyła w tym dziele mnóstwo skrajności, lecz przecież takie właśnie jest ludzkie życie, nieobliczalne i nieprzypominające ideałów. Jest to również perfekcyjne tło dla dwójki ludzi pochodzących z zupełnie odmiennych światów, które będę starali się połączyć za sprawą rodzącej się miłości. Tylko czy okaże się ona wystarczającym lekiem na kpiący los i obłudne, destrukcyjne osoby, jakie mogą wszystko zniszczyć? Przygotujcie się na nieopisaną dawkę intensywnych doznań, od których pisarka uzależniła nas już dawno temu. Moim zdaniem, jak dotąd najlepsza książka Kasi, choć zapewne zmienię zdanie po lekturze jej kolejnego dzieła. Polecam całym, choć nadal lekko pokiereszowanym sercem!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-05-2019 o godz 13:21 O-czytane dodał recenzję:
Ulice, samochody, zgiełk, zanieczyszczenia, szarość dnia codziennego, szybka kariera. Nieustanny wyścig szczurów i walka o przetrwanie to zdecydowanie nieodłączne elementy miejskiego życia. Jestem pewna, że większość ludzi żyjących w mieście przekonała się o tym na własnej skórze. Życie w mieście ma też swoje zalety i czasami potrafi być piękne, jednak to nie do końca to samo, co przebywanie z naturą. Wyobraźcie sobie teraz zielony las, a w nim ciszę, spokój i odgłosy przyrody. Uroczy, drewniany domek znajdujący się z daleka od ludzi. Życie toczy się własnym, wolnym ale stałym rytmem. Nie ma w nim stresu, pośpiechu i nieustającego pędu. Las odmierza czas zgodnie z naturalnym zegarem, jaki stworzyła matka natura. Coś się odradza, coś umiera, ale wszystko to jest szczegółowo zaplanowane i tworzy życia krąg. W lesie trzeba jednak liczyć tylko na siebie, jeżeli nie ma się obok siebie drugiego człowieka. Trzeba cechować się zaradnością i umiejętnością przewidywania. Z jednej strony miasto, z drugiej las. W którym miejscu czylibyście się lepiej? W zgiełku miasta, w którym codziennie mijacie się z ludźmi, których nie da się policzyć? Czy jednak w lesie, z daleka od wszystkiego i wszystkich? Czy można żyć w nieskończoność w samotności? Zapraszam na przedpremierową recenzję książki „Drwal”. Jason Parker to nieco zbuntowany, młody mężczyzna, który od kilku dobrych lat mieszka w swojej samotni w lesie. Własnymi rękoma zbudował drewiany dom i wiedzie bardzo spokojne życie, z daleka od miejskiego zgiełku i problemów. Jest mu z tym bardzo dobrze i ceni swą samotność. Jason unika ludzi, stroni od nich i wręcz niechętnie podejmuje wszelkie społeczne kontakty. Chłopak jest artystą, który rzeźbi z drewna piękne prace. Nie jest jednak sławny i nie dąży do tego, chociaż mógłby na tym zrobić duże pieniądze i zdobyć popularność. Pewnego dnia nieoczekiwanie ktoś zaburza mu jego codzienny spokój... W progach jego drewnianego domu staje atrakcyjna dziewczyna, która okazuje się być początkującą dziennikarką. Samantha wydaje się bardzo natrętna i za wszelką cenę chce porozmawiać z tajemniczym mężczyzną. Jason początkkowo z dystansem podchodzi do dziewczyny, jednak los tak krzyżuje ich plany, że chcąc nie chcąc są na siebie skazani. Ten silny fizycznie, ale nieco niedostępny mężczyzna za sprawą losowego przypadku powoli przekonuje się do radosnej i dobrej dziewczyny. Jason otwiera swoje złamane kiedyś serce na nową kobietę i widzi jakiś promyczek nadziei na spełnienie swoich marzeń... Czy jednak wszystko wygląda tak dobrze, jak on to widzi swoimi oczami? Czy z pozoru radosna Samantha jest tym, za kogo uważa ją Jason Parker? Zaproście do swojego domu „Drwala”, a przekonacie się, jak to dokładnie było. Z dużą ciekawością czekałam na kolejną książkę Kasi Haner. „Drwal” opisywany jest jako książka inna niż dotychczasowe książki autorki. I muszę powiedzieć, że jest to prawda. „Drwal” jest subtelną historią i bardzo różni się od książek z serii mafijnej, czy dwóch tomów „Sponsora”. „Drwal” to moim zdaniem coś nowego, co bardziej przypadło mi do gustu niż nieustanne gangsterskie porachunki, czy biedne dziewczyny, które przypadkowo poznają na ulicy „księcia z bajki” w wypasionym samochodzie i z grubym portfelem. Kasia Haner stworzyła ciekawą historię, która wprowadza spory powiew świeżości. Fabuła wprowadza czytelnika w inny klimat, a nawet świat, który bardzo mi się podoba. Przez większość czasu głównym miejscem akcji jest las, a dzięki temu ja czytając tę książkę miałam w głowie obraz zielonych drzew, mgły unoszącej się nad łąką i ciszy. Było to bardzo relaksujące i przyjemne uczucie. Jedyny mój maleńki „zarzucik” to zbyt mało szczegółowych opisów przyrody, który powodował u mnie mały niedosyt. Brakowało mi bardziej rozbudowanych opisów otoczenia. Moim zdaniem obszerniejsze i bardziej szczegółowe opisy przyrody wyszłyby na „plus” i dałyby jeszcze piękniejszy efekt całej historii 😊. Mimo tego uważam, że autorka zrobiła kawał dobrej roboty i taka subtelniejsza lektura bardzo przypadła mi do gustu. Jestem pozytywnie zaskoczona nową książką i uważam, że jest warta przeczytania. Historia Jasona i Sam zaskakuje, stopniowane napięcie sprawia, że czytelnik jest w ciągłej niepewności, co będzie dalej i jakie kroki poczynią bohaterowie książki. „Drwal” to pikantno – łagodna historia, która zapada w pamięć. Ukazuje słabości i siłę wewnętrzną człowieka, który jednak potrzebuje do życia towarzystwa drugiej osoby.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
01-08-2019 o godz 21:06 Girl-from-Stars dodał recenzję:
https://kochajacaksiazki.blogspot.com/2019/08/251-k-n-haner-drwal-miosc-ktora.html Moje pierwsze spotkanie z twórczością K. N. Haner wypadło dość słabo. Kompletnie nie rozumiałam zachwytu nad jej najnowszą książką, czyli „Ring girl”. Tym bardziej byłam zdziwiona, gdy zobaczyłam jak wysoką ocenę ma ta historia na portalu Lubimy Czytać. Ale jak wiadomo gusta są różne. Nie skreśliłam od razu autorki. Miałam nadzieję, że po prostu tylko ta jedna powieść nie przypadła mi do gustu. I w ten sposób, pełna chęci i nadziei na dobrą lekturę, zabrałam się za kolejną historię Królowej Dramatów - „Drwala”. Zmysłowa, romantyczna, subtelna... Królowa Dramatów w nowym wydaniu! Jason Parker, zraniony wydarzeniami z przeszłości, kilka lat temu porzucił wygodne życie w Cleveland i zamieszkał w drewnianym domu pośrodku lasu, z dala od ludzi. Obiecał sobie, że nigdy więcej nie pokocha. W swoim azylu tworzy rzeźby, wyrażając w nich emocje, które nie do końca rozumie. Zdolny artysta zdobywa coraz większą popularność, ale konsekwentnie odmawia kontaktów z mediami. Samantha Crow ma w życiu konkretny cel. Przebojowa i śmiała dziewczyna chce zostać dziennikarką, choć w głębi duszy pragnie zupełnie czegoś innego. Pewnego dnia dopina swego i namierza pracownię Jasona. Pod pretekstem wywiadu odważa się odwiedzić tajemniczego "Drwala". To spotkanie, które nieoczekiwanie na dobrych kilka dni uziemia Jasona i Sam w leśnej samotni, sprawia, że zamknięty i skryty mężczyzna otwiera się przed, na pozór beztroską, kobietą. Choć oboje mają wiele tajemnic i nie potrafią odnaleźć właściwej ścieżki, to tylko oni mogą sobie wzajemnie pomóc. Czasami jednak prawdziwe uczucie to za mało, by przegonić demony przeszłości. Las. Deszcz. Miłość, która narodziła się z natury. Z wielkim bólem muszę przyznać, że „Drwal” wypadł równie miernie co „Ring girl”. Mimo, że są to kompletnie różne od siebie historie, to odnoszę wrażenie, że autorka powiela w „Drwalu” to, czego ja nie mogłam znieść podczas lektury poprzedniej historii, jak np. głupia i irytująca bohaterka o niskim wskaźniku IQ. Nie wiem komu przyszło na myśl określenie tej książki „subtelnej”. W „Drwalu” występuje nadmiar scen erotycznych, przy czym każdy opis zbliżeń głównych bohaterów jest taki sam. Nie zapominajmy, że wbrew pozorom, nawet erotyk trzeba umieć napisać. A pani Haner jak dla mnie wciskała na siłę te wszystkie sceny seksu, wywołujące u mnie tylko uczucie zniesmaczenia. Autorka zdecydowanie powinna popracować nas pisaniem historii z perspektywy mężczyzny, bo niestety to wykonanie wypadło mało wiarygodnie. Jason jak dla mnie zbyt dużo rozmyślał, rozkładał wszystko na czynniki pierwsze. Potrafił mieć milion myśli na minutę, a złotymi myślami sypał jak z rękawa. Mnie to nie przekonało. Co tyczy się Jasona, zabrakło mi rozwinięcia wątku artystycznego. Główny bohater niby jest cenionym rzeźbiarzem, ale autorka ani słowem nie wspomina co, jak czy w czym rzeźbi. Cokolwiek. Według opisu „(…) tworzy rzeźby, wyrażając w nich emocje, których nie do końca rozumie.” Akurat. Poproszę o jakieś konkretne dowody. Po raz kolejny Haner zasypuje wręcz bohaterów mieszanką wszelakich problemów, dramatów i tragedii. Pomijając już fakt, że jak dla mnie takie historie są totalnie przerysowane, to jednak skoro autorka bierze się za poruszanie takich trudnych tematów, to powinna być świadoma konsekwencji swoich decyzji. A w przypadku „Drwala” mamy do czynienia z brutalnym gwałtem, po którym główna bohaterka pozbierała się w ciągu kilku dni. POWAŻNIE?! Zakończenie było dokładnie takie jak się spodziewałam, czyli rodem z filmów akcji. Po przeczytaniu ostatnich dwóch rozdziałów zastanawiałam się, czy autorka podczas ich pisania miała taki swój kaprys, typu „dziś skończę tą książkę”. I jak pomyślała tak zrobiła, bo historia kończy się dość nagle. To było moje drugie podejście do twórczości naszej rodzimej autorki. Niestety, znów nie wypadło zbyt dobrze. „Drwala” niby czyta się w miarę lekko i szybko, ale jednak męczyłam się z nim przez trzy dni. Na razie historiom tej autorki mówię stanowcze „DOŚĆ”. Może kiedyś spróbuję ponownie. Może. Moja ocena: 5/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
21-02-2021 o godz 12:53 Renata dodał recenzję:
K. N. Haner autorka powieści obyczajowej z dużą dozą romansu, poleca ; Drwala. Miłość, która narodziła się z natury ; ( wydawnictwo Editio Red ), już sam tytuł wskazuje iż po tę powieść sięgną fanki Blanki Lipińskiej czy chociażby słynnej E. L. James autorki ;50 twarzy Greya ;. To nie mój świat od razu zaznaczę, iż tego typu powieści raczej omijam z daleka, bo czyż można powiedzieć o tej książce iż jest dobra, porywająca, wciągająca, wartościowa? Na pewno przereklamowana - nie wymagająca, ot historia na jeden wieczór. Zdaję sobie sprawę z tego iż o gustach się nie dyskutuje, to jednak nie mój gatunek literacki, przeczytałam bez większych achów, echów, nie wywołało we mnie dozy wielkiej ekscytacji. Powieść z całą pewnością zawiera dużo fascynacji, zauroczenia, taniego blichtru, gdzieś zabrakło mi uniesienia , uczucia które skoro zrodziło się z natury, mogło zawierać nie tylko piękne opakowanie, lecz chociażby namiastkę najważniejszego - tego co zawiera serce, dusza, wnętrze. Oczywiście duża ilość sexu, przypomniała mi od razu wyrafinowanie autorek o których wcześniej wspomniałam. On po przejściach, ze zranioną przeszłością którą zostawia za sobą, odkrywając siebie na nowo, w drewnianym domku po środku lasu, gdzie żyje zgodnie z naturą, rzeźbiąc co jest jego pasją. Przyroda sprawia iż staje się nie tylko pięknie wyciosanym mężczyznom, co wrażliwym na piękno świata, otoczenia. Co przywodzi mi na myśl iż tak to pod każdym względem przyjemniejsze jest, co natura stworzyła, od tego, co sztuka na udawała. Dlatego też nigdy nie mogę dość nachwalić owego zamienionego w koguta Pitagorasa, który przeszedłszy wszystkie możliwe żywoty, bo bywał filozofem, mężczyzną, kobietą, królem, prywatnym człowiekiem, rybą, koniem, żabą a nawet o ile wiem gąbką- żadnego jednak stworzenia nie uważał za nieszczęśliwe od człowieka, ponieważ one wszystkie zadowalają się pozostawaniem w granicach wyznaczonych im przez naturę, a jedynie człowiek chce koniecznie wyjść poza granice swojego losu. ( frag. Erazm z Rotterdamu ). Ona odbywająca staż dziennikarski otrzymuje zlecenie przeprowadzenia wywiadu z Drwalem. Kiedy tam przybywa, drogę odcina deszcz który powoduje iż niestety powrót okazuje się nie możliwy. W ten sposób dwoje ludzi, poznaje się, zbliża, wpada w głęboką fascynację, zauroczenie. Jednak by nadać życiu pikanterii, szef kobiety nie tylko jest apodyktyczny, co szantażem pragnie zmusić ją iż w razie gdyby nie była posłuszna, ten obiecuje wrzucić do sieci zakazane filmiki z ich upojnych nocy. Kobieta czuje się zastraszona, zaszczuta, strach który często staje się motorem napędowym, motywacją do zmiany, do ucieczki - tutaj odciska swoje piętno w postaci przemocy. Do akcji wkracza Drwal, który daje do zrozumienia iż każdy postępek zostanie ukarany. Ona pogubiona, zastraszona, pobita i zgwałcona, traci ciąże, zyskując spokój i równowagę psychiczną w ramionach ukochanego, który nie tylko stoi na progu sprawiedliwości co z miłości do swojej kobiety jest w stanie zrobić wszystko by uwolnić ją od przeszłości. czy się uda? Sami sprawdźcie. Miłość która pojawia się z przypadku, nie oczekiwana, nie proszona, łączy dwojga ludzi, którzy pomimo tego co pozostawili za sobą w tyle, z bagażem doświadczeń, próbują stworzyć coś swojego, pięknego, po środku lasu w śród psów, dzikiej zwierzyny, wierząc iż los zesłał im siebie nie bez powodu. Główny bohater odkrywa w sobie niepohamowane rządze, rozbudza w niej także ciekawość sobą, co jednym słowem tracą kontakt z rzeczywistością, po to by zrozumieć że nie warto często bronić się przed tym co daje nam los, że można wyciągnąć wnioski, konsekwencję, dać życiu szanse, naprawić błędy, iść do przodu mając u boku partnera który będzie wsparciem, opoką, przyjacielem i najwspanialszym kochankiem. Książkę czyta się bardzo szybko, nie zmusza do analizy, do myślenia, obrazowo przedstawiona fabuła, która nie jest sztampowa, narracja męska która ma pokazać świat jego oczami, dla mnie to była kobieca logika z przekazem kobiecego gdybania, jeśli lubicie tego rodzaju powieści, polecam jak najbardziej, do kawy, do poduszki, na wiosenny spacer.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
03-07-2019 o godz 19:52 Karolina Borys dodał recenzję:
Naprawdę dobrze zrobiona okładka. Taka, która zapowiada ciekawą historię. Niestety w środku jest znacznie gorzej. Czemu? Posłuchajcie! Kiedy młoda dziennikarka wyrusza z zadaniem do małego domku w środku lasu, nie spodziewa się, że znajdzie tam nie tylko miłość, ale i rozwiązanie swoich problemów. Jason Parker, tajemniczy artysta, z którym ma zrobić wywiad okazuje się być interesującym i zabójczo przystojnym mężczyzną, który konsekwentnie izoluje się od ludzi. A wywiad, który ma przeprowadzić zamienia się w ciekawą rozmowę, pełną zawiłości i trudności relację. To spotkanie odmieni ich życie. Jednak jak na razie nie zdają sobie sprawy jak bardzo. Ulewa, las, wiele problemów i miłość, która narodziła się pośrodku niczego. Czy mi się podobała? Nie. Autorka szukała recenzentów i zachęcona pozytywnymi recenzjami postanowiłam spróbować. Teraz wiem, że to był błąd. Spodziewałam się czegoś głębszego, pełnego prawdziwych emocji i problemów, podanego w lżejszej formie idealnej na lato. Jednak to, co dostałam jest jedynie lekkie. Ale w tym złym klimacie. Sama nie do końca wiem, co mogę o tej książce napisać pozytywnego. Nie znalazłam w niej ani jednego aspektu, który mogłabym pochwalić, który byłby ciekawy. No może psy. Psy były super. Choć na dłuższą metę wolę koty. Najbardziej w tej książce uderzyły mnie stereotypy – ona biedna, potrzebująca pomocy, zagubiona kobietka; on wielki romantyk, z zranionym sercem, problemami i wielką ochotą na seks. W sumie nie tylko z bohaterką, w której niby się zakochał, więc nie świadczy to o nim najlepiej. Ona zagmatwana w związek, z którego nie może się uwolnić. On wielki bohater, który pokazuje jej prawdziwą miłość. Serio? To już było. Milion razy. I naprawdę dziwię się, że to dalej się czyta. Nie ma to jak pokazywanie kobiet, jako bezbronnych i nieradzących sobie z rzeczywistością. Inna sprawa, że Drwalowi wystarczy jeden gest, czy spojrzenie a już jest napalony. A kobieta ma m ulec i kropka. Ehhh... Denerwowało mnie też to jak szybko nasza urocza Sam zapominała o trudnościach. Zgwałcona, luz pięć minut później mogę się śmiać i szaleć; uszkodzona noga, jasne nie ma problemu zrobię ci loda; została pobita, nie noooo, na seks zawsze znajdzie się ochota. Jej problemy właściwie nie są problemami, bo stronę, czy dwie później bohaterka kompletnie o nich zapomina. Czy więc one były prawdziwe? Wydaje mi się, że nie. Jednak najbardziej wkurzało mnie podejście do antykoncepcji. Seks bez zabezpieczenia jest tu normom. Co z tego, że bohaterowie prawie się nie znają, a ciąża może zdarzyć się przy każdym stosunku. Jasne, bzykajmy się jak króliki bez prezerwatyw, bo zapomniałem.. Serio? Takie książki czytają nie tylko dojrzałe kobiety, ale i młode dziewczyny. Promowanie, pokazywanie seksu bez zabezpieczenia (bo przecież zapomniałem) jest dużym błędem i nie powinno mieć miejsca. Szkoda, że autorka o tym zapomniała. Wiem, że pewnie nie miała nic złego na myśli, ale pokazywanie, że plastry zawodzą, a kobieta powinna być odpowiedzialna za zabezpieczenie również mi się nie podoba. Seks to zabawa dla dojrzałych i odpowiedzialnych ludzi, a nie dla dzieciaków, które nie myślą o konsekwencjach. A niestety taki obraz i takich bohaterów pokazała nam autorka. Sposób myślenia Drwala również był dziwny i mam wrażenie, że autorka nie konsultowała wielu wypowiedzi i emocji z żadnym facetem. Ja pytałam swojego i wiele z nich wyśmiał. Drwal to książka bardzo specyficzna. O ile do topornego i kiepskiego stylu dało się przywyknąć, to do historii rodem z Grey'a już nie. Co złego ma się stać to się stanie. Możecie być pewni. Bohaterowie napalają się na siebie w każdym momencie i nic im nie przeszkadza. Ona śpi w jego koszulach, a on patrzy na nią z rozczuleniem. Całość skierowana jest raczej do mniej wymagających czytelników. Mocno przewidywalna, z średnio skonstruowaną fabułą i irytującymi bohaterami. No i z dużą ilością stereotypów. Nie mniej, to bardzo lekka powieść, przy której z pewnością wiele kobiet będzie się dobrze bawić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-02-2020 o godz 08:31 Qulturasłowa dodał recenzję:
Leśna miłość „Życie jest za krótkie, by bać się zmian i podejmowania decyzji” - o prawdziwości tych słów często przekonujemy się jednak zbyt późno. Tkwimy zatem w nieszczęśliwych związkach, toksycznych relacjach nie chcąc zmienić swojego wyboru, zajmujemy stanowisko pracy, które przyprawia nas o ból głowy, dajemy sobą pomiatać szefowi tylko dlatego, że boimy się wyrazić swojego zdania, kurczowo trzymamy się firmy, a nawet zawodu, mimo iż jesteśmy nieszczęśliwi, wypaleni. Jason Parker miał odwagę porzucić to wszystko, zrezygnować z pracy, kontaktów z przyjaciółmi, a nawet z rodziną. Zraniony przez kobietę, w którą wierzył i którą uwielbiał, dobrowolnie zrezygnował z wszelkich luksusów, jakie posiadał w Cleveland, zaszywając się w starej chacie w lesie. Tam poświęcił się sztuce, dając upust swoim emocją dzięki rzeźbieniu w drewnie. Mimo iż nie wystawia on swoich prac w galeriach, nie sprzedaje ich w internetowych sklepach, „Drwal” staje się coraz bardziej znany. Ten pseudonim fascynuje tak samo, jak sylwetka twórcy niezwykłych rzeźb, ale Jason konsekwentnie odmawia kontaktu z mediami. Jednak Samantha Crow, piękna i przebojowa stażystka w „New York News” zrobi wszystko, by przeprowadzić z rzeźbiarzem wywiad. Pragnie zostać dziennikarką, nieustępliwość leży zatem w jej charakterze, podobnie zresztą jak odwaga. Opuszcza zatem Nowy York udając się do leśnej głuszy. Oschły i niesympatyczny mężczyzna robi na niej większe wrażenie, niż jest skłonna przyznać, a widok jego nagiej klatki piersiowej przyprawia ją o drżenie. Ostatecznie wywiad się jednak nie udaje, a wściekła Sam odjeżdża. Tyle tylko, że Przeznaczenie ma wobec tej dwójki inne plany. Wypadek samochodowy, a następnie gwałtowne opady deszczu sprawiają, że Samantha zostaje uwięziona w samotni Jasona. Obcowanie z przyroda i ze sztuką, a także wzajemny wielogodzinny kontakt sprawiają, że dziennikarka i rzeźbiarz odkrywają wspólną płaszczyznę porozumienia. Zaczynają ze sobą rozmawiać, śmiać się, rodzi się pomiędzy nimi seksualny pociąg. I właśnie wtedy, kiedy mogłoby pomiędzy nimi zdarzyć się coś więcej, Sam ucieka. Jason zaś odkrywa, że samotnia bez kobiety nie jest już dla niego schronieniem, a wiezieniem. Jedzie zatem do Nowego Jorku, by choć przez chwilę ją zobaczyć. Niestety na miejscu odkrywa prawdę o dziewczynie, co sprawia, że zraniony ponownie zamyka się w sobie. Czy Samantha jest kolejną kobietą, która go okłamała? Kim jest mężczyzna, który całował ją na ulicy? Dlaczego Sam tak bardzo się boi? Przekonamy się o tym dzięki lekturze ekscytującej, rozpalającej nasze zmysły powieści pt. „Drwal. Miłość, która narodziła się z natury”. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Editiored książka, to kolejna już pełna erotycznego napięcia powieść pióra K.N.Haner. Tym razem jednak mamy do czynienia z pięknym romansem z erotycznymi wątkami, nie brakuje tu też elementów sensacji – Sam jest bowiem szantażowana i wszystko wskazuje na to, że może grozić jej niebezpieczeństwo. Dlatego też w powieści zakochają się nie tylko miłośnicy subtelnych, romantycznych historii, czy też osoby preferujące mocne akcenty, w postaci ostrego seksu, ale również te, które oczekują dreszczyku emocji, które chcą spojrzeć strachowi prosto w oczy. Jak zakończy się ta historia? Mimo iż konsekwentnie zmierza w kierunku happy endu, to jednak czeka nas wiele zwrotów akcji i zaskoczeń. Całe szczęście, że w silnych ramionach Drwala zawsze możemy znaleźć spokój i bezpieczeństwo… Justyna Gul Qultura słowa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-10-2019 o godz 13:46 Anonim dodał recenzję:
"(...) nie ma nic piękniejszego jak dwoje ludzi, którzy odnajdą się w tym przeklętym świecie i oboje pragną coś zmienić." Każdy szuka ciepła i zrozumienia. Takiej czystej miłości zrodzonej z natury. Zaplanowanej w nasz gatunek. Nasze życie. Zycie. To jak wyglądało, jak wygląda i jak będzie wyglądać w przyszłości zależy od nas samych. Bowiem my jesteśmy kowalami własnego losu. Nikt inny. Inni mogą wpychać się drzwiami i oknami, być natrętami, próbować wejść z butami. Ale czy im na to pozwolimy? Czy mogą zacząć panoszyć się jak u siebie? Czy mają do tego prawo? Prawo, by decydować o drugim człowieku? Jason to facet nie tyle z jakąś mroczną przeszłością co ze zdradzonym sercem. Nie mogąc się pozbierać i mając dość wszystkich i wszystkiego opuszcza rodzinne strony, by zamieszkać setki kilometrów od domu w totalnej dziczy i ciszy. Przelał cała swoja złość i frustracje na rzeźby, które chcąc czy nie przyciągają ludzi niczym muchy do miodu. Takie odcięcie się od rzeczywistości bywa ulgą dla zranionej duszy. Tylko ile można trwać w takim zawieszeniu? A co z rodziną, którą też odrzucił i nie ma z nią kontaktu? Czy nie jest ciekaw jak się mają rodzice? Czy są cali, zdrowi? Samantha z kolei to kobieta zadziorna, pełna pasji, po części delikatna i krucha niczym porcelana. Bardzo łatwowierna, co niestety wprowadza ja w kłopoty. Wyborem losu także nie ma kontaktu z rodziną. Młodziutka dziennikarka wplątuje się w dosyć kłopotliwy i niebezpieczny związek, który zaważy na całym jej życiu. Tych dwoje pewnego dnia się spotka. Zawirowania i problemy, z jakimi przyjdzie im się zmierzyć zmienią całe ich spostrzeganie ludzi i świata. Otworzą się na nowe, nieznane im dotąd sprawy. Będą musieli zmierzyć się ze swoją przeszłością, przełknąć czarę goryczy teraźniejszości i spróbować się zmienić. Zmienić dla tej drugiej osoby, która miała nie być a jednak krok po kroczku weszła do ich serc. Tylko co na to wszystko ten nieprzewidywalny los? Co ma do powiedzenia? Wyprostuje on im drogę do pełni szczęścia? Czy może jednak będzie wredny i wrzuci ich w bagno tak głębokie i tak szerokie, że wyjście z niego będzie kosztowało ich masę wysiłku i tony łez? Będzie prawie niemożliwe? Autorka stworzyła postacie wyjęte z rzeczywistości. Ta historia mogła przytrafić się niejednej kobiecie i niejednemu mężczyźnie. Tutaj nie ma nic, co mogłoby okazać się nieprawdą. Historia tych młodych ludzi mogła zostać równie dobrze spisana na faktach autentycznych. Dlaczego? Dlatego, że jest dogłębnie realna. Każdy z nas ma na sumieniu jakieś błędy, które ważą nasze losy. Jakieś mroczne chmury zbliżające się do nas także mogą być prawdziwe. A ludzie? Przecież sami wiemy, jak różne są charaktery i jak wredni co niektórzy potrafią być. A to czym się zajmują i z kim się zadają? Samo życie. Książkę czytało mi się iście ekspresowo - jeden wieczór wystarczył. Wystarczył, by Jason i Sam znaleźli w moim sercu miejscówkę. Ta historia poruszyła struny moich uczuć. Na początku byłam zadowolona z obrotu sprawy, potem zła, sfrustrowana, załamana, a na koniec zmiażdżona finiszowymi wypadkami. Cała paleta uczuć została rozmieszczona na kartach powieści. Jeśli lubicie historie romantyczne, z dawką seksu okraszone brutalnością i chęcią zemsty oraz uszkodzenia drugiego człowieka, to jest to pozycja zdecydowanie dla Was. Emocje sięgają zenitu. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-07-2019 o godz 16:30 Ewelina Anna Chojnacka dodał recenzję:
Głównym bohaterem tej powieści jest Jason Parker – młody, utalentowany artystycznie mężczyzna, który porzuca swoje dotychczasowe życie w Cleveland, by zacząć żyć na nowych zasadach, wolnych od demonów i niepotrzebnych wspomnień. Swoją oazę spokoju odnajduje w niewielkim, drewnianym domu, z dala od miejskiego chaosu, toksycznych ludzi i zabójczych emocji, które nieustannie ranią jego duszę. Jason, nie wierzy w miłość. Uważam, że to wyjątkowe, gorące uczucie nie jest mu pisane. Nie po tym, co przeżył. Nie po odrzuceniu, którego doświadczył. Nie po ranach, które wciąż bolą i przypominają mu o miłosnej porażce. W swojej samotni tworzy przepiękne, nietuzinkowe rzeźby, które zdobywają popularność w świecie niekonwencjonalnej sztuki. Sława i pieniądze pukają do jego drzwi, ale on nie pragnie ani popularności, ani medialnego szumu. Pragnie zostać anonimowy, niewidzialny, obcy. I pewnie nadal cieszyłby się z uzyskanej wolności, gdyby na jego drodze nie stanęła Samantha Crow – przebojowa i pełna charyzmy dziennikarka, która zapragnęła nie tylko odnaleźć niedostępnego, tajemniczego drwala, ale i pod pretekstem zawodowym wkraczyć w jego życie niczym burza w spokojny, letni dzień. Ona i on, jak woda i ogień, jak dwa odległe światy, które nie powinny być razem, a jednak los postanowił ich ze sobą połączyć. Oboje noszą w sercu blizny, które przypominają im o tym, że zostali zranieni, podeptani i poniżeni. Bolesne demony przeszłości wciąż w nich istnieją, nie śpią. Ciągle czają się w cieniu wspomnień i czekają na chwilę, by ponownie zaatakować i złamać ludzkie serce. Ale tym razem mocniej, głębiej, bezlitośniej. Czy jedno niewinne spotkanie może uleczyć serce i przynieść nadzieję na lepsze jutro? Czy miłość w otoczeniu lasu i bezkresnej ciszy jest w stanie otworzyć oczy na to, co dla człowieka jest najważniejsze? Drwal. Miłość, która narodziła się z natury to według mnie lekka jak piórko, ogniście zmysłowa, naturalnie piękna i wypełniona całą gamą słodko-gorzkich emocji historia, która rozbudza w nas nie tylko spragnione doznań serce i uśpione codziennością zmysły, ale i cząstkę naszej duszy, która pragnie oderwać się od codziennych spraw i nasycić się czymś nieuchwytnym, subtelnym i nietuzinkowym. Fabuła tej powieści jest naprawdę wciągająca. Lubię historię, w których akcja rozgrywa się na łonie natury. Las, cisza, harmonia – to wszystko uspokaja człowieka i łagodzi jego nadszarpnięte nerwy. Ze wszystkich bohaterów tej powieści największą sympatią obdarzyłam Jason’a. Polubiłam go za jego wrażliwość twórczą oraz nieposkromioną charyzmę i niebanalną osobowość. Moim zdaniem, nic tak nie działa na kobiety, jak artysta ze złamanym sercem. Akcja książki rozgrywała się w dość dynamicznym tempie i czytając, nie czułam oznak monotonii i irytacji czytelniczej. Odczuwałam jedynie niesamowitą lekkość, zmysłowość i całą masę niezapomnianych emocji, które pochłonęły mnie doszczętnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-05-2019 o godz 18:16 Czytomaniaczka dodał recenzję:
Któż z nas nie marzy o ciszy i spokoju. O szumie drzew, śpiewie ptaków. O świeżym powietrze i naturze tuż za drzwiami. Bez natrętnej wiertarki sąsiada, który właśnie postanowił zrobić remont. Bez smogu zapychającego nasze płuca… Marzenie wielu z nas. Ale nie każdy może sobie na nie pozwolić. Niektórzy szukają swojego raju w książkach, w światach wykreowanych przez autorów. A świat w najnowszej książce Kasi Haner jest naprawdę dobrze wykreowany. Oczami wyobraźni można się przenieść do tej samotni. Zacznę nietypowo, bo od mężczyzny. Jason Parker w przeszłości został zraniony przez najbliższe sobie osoby – kobietę, którą kochał i najlepszego kumpla. Po tym postanowił porzucić swojego życie w Clevland i zamieszkać w drewnianym domu stojącym pośrodku lasu. Nie przepada za ludźmi, nie chce wchodzić w żadne bliższe relacje z nimi a tym bardziej nie chce ponownie pokochać. Całym sobą oddaje się rzeźbieniu w drewnie. Pozwala mu to wyrazić swoje emocje. Zdjęcia rzeźb zamieszczane w Internecie przysparzają mu popularności mimo to Jason pozostaje konsekwentny i unika kontaktów z mediami. Jednak pewnego dnia przed jego domem pojawia się pewna kobieta, która od dłuższego czasu namawia go na wywiad. Samantha Crow ma konkretny cel do zrealizowania – chce zostać dziennikarką, chociaż pragnie czegoś innego. Przebojowa i śmiała dziewczyna postanawia odnaleźć pracownię Jasona i nakłonić go do wywiadu. Można powiedzieć, że Sam zrobiła niezłe wejście. Pamiętajcie! Szpilki i błoto zawsze kończą się tak samo – błotną kąpielą. Mimo niechęcie Jason proponuje upartej dziewczynie herbatę i zgadza się odpowiedzieć na 5 pytań. Po odjeździe dziewczyny Jason ma nadzieję, że nie zobaczy jej już więcej lecz następnego dnia napotyka jej samochód, na który zwalił się konar drzewa. Zawozi poszkodowaną dziewczynę do szpitala a następnie proponuje jej nocleg w swojej samotni. To wydarzenia oraz nieustające opady deszczu uziemiają parę razem. Podczas tych kilku dni Jason otwiera się przed Sam, która z pozoru jest beztroską kobietą. Tak naprawdę oboje skrywają wiele tajemnic i błądzą szukając właściwej ścieżki życia. Okazuje się, że mogą pomóc sobie wzajemnie. Jednak czasami demony przeszłości nie dadzą się przegonić prawdziwemu uczuciu. Przyznam szczerze, że ciężko było zabrać mi się za tą książkę. Nie ma tu absolutnie żadnej winy w książce, bo jest ona naprawdę bardzo dobra. Chyba po prostu za dużo ostatnio czytałam książek z jednego gatunku i dopadł mnie kryzys – wiosenne kaprysy. „Drwala” czytałam kilka dni, dość długo. Ale te chwile były bardzo miłe. Opis samotni Jasona przypomina mi pewne wyjątkowe miejsce, które również znajduje się w samym środku lasu a wokół panuje cisza, spokój, śpiew ptaków i szum drzew. Mogłam się zrelaksować. Na całą recenzję zapraszam pod adres: https://czytomaniaczkabyc.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-05-2019 o godz 10:50 Aleksandra Dziura dodał recenzję:
Mieliście czasem tak, że po pewnych wydarzeniach chcieliście uciec, jak najdalej, zamieszkać na jakimś odludzi i mieć ciszę i spokój? Ja nie raz. Zrobił tak również Jason, który został zraniony przez dwie najbliższe mu osoby, dziewczynę i przyjaciela. Można powiedzieć, że uciekł i zamieszkał pośrodku lasu, gdzie jedynym towarzystwem były psy. To była jego samotnia i niczego mu tu nie brakowało, czuł się wręcz jak w niebie. Po zdradzie postanowił, że nigdy więcej nie da się skrzywdzić. Jednak plan się burzy, gdy pewnego dnia zupełnie niespodziewanie na teren jego posiadłości przyjeżdża młoda początkująca dziennikarka Samantha. Oczywiście nie okazuje żadnych emocji w jej kierunku. Stara się być opanowany i pokazać jej, że nie ma czego tu szukać. Sam jest pogubioną dziewczyną, która próbuje zrobić karierę w dziennikarstwie. Jednak zrobiła jeden duży błąd, wdała się w romans z szefem. Można właściwie rzec, że robiła karierę przez łóżka. Jednak wierzyła, że on ją naprawdę kocha, ale to były tylko pozory i po pewnym czasie pokazał, jaki jest naprawdę. Gdy Jason zauważył, że ma ona problemy z szefem i że z nim jest, chciał z niej wyciągnąć, co tak naprawdę się dzieje w jej życiu. Jednak było jej wstyd, zrozumiała swój błąd, ale nie potrafiła się z tego wyplątać. Gdy Sam zostaje zmuszona przez ulewę, która zalewa jedyną drogę dojazdu do zostania w samotni Jasona, czuje się tam bezpiecznie, a między nimi zaczyna iskrzyć. Nie będę zdradzać, co się dalej wydarzy, bo zaraz opowiem całą książkę :D Tym razem autorka mnie zaskoczyła. W jej książkach, które miałam okazję czytać, zawsze było dużo scen erotycznych, tutaj jest zupełnie inaczej. Można powiedzieć, że autorka pokazuje problem, który istnieje na całym świecie. Mianowicie przemocy, zastraszania oraz szantażu. Okładka jest cudowna! Idealnie pasująca do tytułu książki. Samo K.N.Haner jest ładnie wyróżnione odbijającymi się literami. Powiem, tak szczerze, że każdą książkę tej autorki połykam. Tak było również i w tym przypadku. Nie mówię tak, tylko dlatego, że zostałam ambasadorką tej książki. Tak po prostu jest i wiem, że sięgając po jakąkolwiek książkę K.N.Haner się nie zawiodę. Wracając do tematu Drwala, książka napisana lekko i prosto. Rozdziały nie są długie i nudne. Na początku każdego rozdziału jest malutki lasek co w całości wygląda cudownie :D
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-05-2019 o godz 10:48 Aleksandra Dziura dodał recenzję:
Mieliście czasem tak, że po pewnych wydarzeniach chcieliście uciec, jak najdalej, zamieszkać na jakimś odludzi i mieć ciszę i spokój? Ja nie raz. Zrobił tak również Jason, który został zraniony przez dwie najbliższe mu osoby, dziewczynę i przyjaciela. Można powiedzieć, że uciekł i zamieszkał pośrodku lasu, gdzie jedynym towarzystwem były psy. To była jego samotnia i niczego mu tu nie brakowało, czuł się wręcz jak w niebie. Po zdradzie postanowił, że nigdy więcej nie da się skrzywdzić. Jednak plan się burzy, gdy pewnego dnia zupełnie niespodziewanie na teren jego posiadłości przyjeżdża młoda początkująca dziennikarka Samantha. Oczywiście nie okazuje żadnych emocji w jej kierunku. Stara się być opanowany i pokazać jej, że nie ma czego tu szukać. Sam jest pogubioną dziewczyną, która próbuje zrobić karierę w dziennikarstwie. Jednak zrobiła jeden duży błąd, wdała się w romans z szefem. Można właściwie rzec, że robiła karierę przez łóżka. Jednak wierzyła, że on ją naprawdę kocha, ale to były tylko pozory i po pewnym czasie pokazał, jaki jest naprawdę. Gdy Jason zauważył, że ma ona problemy z szefem i że z nim jest, chciał z niej wyciągnąć, co tak naprawdę się dzieje w jej życiu. Jednak było jej wstyd, zrozumiała swój błąd, ale nie potrafiła się z tego wyplątać. Gdy Sam zostaje zmuszona przez ulewę, która zalewa jedyną drogę dojazdu do zostania w samotni Jasona, czuje się tam bezpiecznie, a między nimi zaczyna iskrzyć. Nie będę zdradzać, co się dalej wydarzy, bo zaraz opowiem całą książkę :D Tym razem autorka mnie zaskoczyła. W jej książkach, które miałam okazję czytać, zawsze było dużo scen erotycznych, tutaj jest zupełnie inaczej. Można powiedzieć, że autorka pokazuje problem, który istnieje na całym świecie. Mianowicie przemocy, zastraszania oraz szantażu. Okładka jest cudowna! Idealnie pasująca do tytułu książki. Samo K.N.Haner jest ładnie wyróżnione odbijającymi się literami. Powiem, tak szczerze, że każdą książkę tej autorki połykam. Tak było również i w tym przypadku. Nie mówię tak, tylko dlatego, że zostałam ambasadorką tej książki. Tak po prostu jest i wiem, że sięgając po jakąkolwiek książkę K.N.Haner się nie zawiodę. Wracając do tematu Drwala, książka napisana lekko i prosto. Rozdziały nie są długie i nudne. Na początku każdego rozdziału jest malutki lasek co w całości wygląda cudownie :D
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-06-2019 o godz 19:45 BarbaraAndHerBooks dodał recenzję:
Kilka lat temu Jason Parker opuścił Cleveland po przykrych wydarzeniach jakie spotkały go w życiu prywatnym i zamieszkał w drewnianym domu w samym sercu lasu, gdzie towarzyszą mu tylko psy. Stara się unikać kontaktu ze światem zewnętrznym. Mężczyzna utrzymuje się ze sprzedaży rzeźb, która idzie mu coraz lepiej i konsekwentnie unika wszelkiego kontaktu z mediami. Samantha Crow pragnie zostać dziennikarką. Ale czy to jest jej prawdziwe marzenie? Jest młoda, śmiała i przebojowa. W końcu osiąga swój cel i udaje jej się odnaleźć pracownię Jasona, z którym jako pierwsza ma zamiar przeprowadzić wywiad. W tym celu udaje się do jego samotni. Przypadkiem ta dwójka zostaje uziemiona w leśnej głuszy na kilka dni. Zazwyczaj zamknięty Jason powoli zaczyna otwierać się przed młodą i atrakcyjną kobietą. Każdy z nich ma jakieś tajemnice i bolesną przeszłość. Może dlatego tak dobrze się rozumieją. Czy zdołają sobie pomóc? . . „Drwal” to bardzo przyjemna powieść, którą czyta się błyskawicznie. Wydawać by się mogło, że to zwykły romans, w którym osamotniony mężczyzna zakochuje się w młodej i atrakcyjnej kobiecie, która musi spędzić z nim kilka dni. Są to jednak tylko pozory, bo autorka wplotła w tą historię również dużo bolesnych wątków, takich jak przemoc, czy wykorzystywanie drugiego człowieka. Nie chcę za dużo zdradzać, ale ta książka to istny rollercoaster emocji. Są łzy, smutek, żal, nienawiść, fizyczny i psychiczny ból. Tytułowy drwal to mężczyzna, o którym marzy chyba każda kobieta. Ciepły, czuły, troskliwy, dobry w „te klocki” i przystojny mężczyzna. Po prostu ideał i 100-procentowy facet. Bardzo spodobała mi się jego postać. Jest może trochę pogubiony, ale to wszystko ma swoją przyczynę, o której dowiecie się po przeczytaniu tej książki. Samantha zaś wydaje się twardo stąpającą po ziemi młodą i atrakcyjną kobietą. Niestety to tylko pozory. Pod wierzchnią skorupą kryje się krucha kobieta, która potrzebuje kochającego i troskliwego mężczyzny. Tylko, czy będzie w stanie zostawić swoje marzenia o karierze dla domku wśród drzew i przystojnego drwala? To pierwsza książka tej autorki, którą przeczytałam i z pewnością sięgnę po kolejne, bo ta historia bardzo mi się spodobała. Zdecydowanie polecam, szczególnie w tym wakacyjnym okresie. Może spotkacie wśród drzew swojego drwala? ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Haner K.N.

Wyższe sfery Haner K.N.
3.7/5
15,10 zł
26,99 zł
Zły czas Haner K.N.
4.5/5
22,74 zł
39,90 zł
Złe miejsce Haner K.N.
4.2/5
24,45 zł
39,90 zł
Dziedziczka Haner K.N.
3.8/5
15,05 zł
26,99 zł
Zakazany układ Haner K.N.
4.3/5
24,45 zł
39,90 zł
Sponsor. Tom 1 Haner K.N.
4.3/5
24,45 zł
39,90 zł
Sponsor. Tom 2 Haner K.N.
4.5/5
35,49 zł
39,90 zł
Zła chwila Haner K.N.
0/5
24,60 zł
39,90 zł
Zapomnij o mnie Haner K.N.
4.5/5
11,49 zł
14,90 zł
Koszmar Morfeusza Haner K.N.
4.8/5
24,45 zł
39,90 zł
Rysunkowy chłopak Haner K.N.
4.5/5
24,45 zł
39,90 zł
Na szczycie. Tom 1 Haner K.N.
3.6/5
34,23 zł
44,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Nieczyste więzy Haner K.N.
4.1/5
27,69 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ring Girl Haner K.N.
4.5/5
25,74 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Król bez skrupułów March Meghan
4.4/5
26,53 zł
37,00 zł
strona produktu - rekomendacje Zimowe serca Wolf Anna
4.1/5
22,46 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zapomnij o mnie Haner K.N.
4.4/5
26,60 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Grzechy Sevina Ward Penelope
4.3/5
27,77 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje 30 dni Hiddenstorm K.C.
4.2/5
23,18 zł
34,99 zł
strona produktu - rekomendacje Imperium grzechu March Meghan
4.5/5
23,28 zł
37,00 zł
strona produktu - rekomendacje Oczy wilka. Tom 1 Sinicka Alicja
4.3/5
29,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje (Nie)zdobyta. Tom 2 Darwood Melissa
4.8/5
28,38 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Wyścig z życiem Zysk K. A.
4.0/5
30,61 zł
40,90 zł
strona produktu - rekomendacje Architektura uczuć Adams Meg
4.6/5
34,99 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dama Paxtona Siepielska Agnieszka
4.7/5
23,81 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Otwórz oczy Sinicka Alicja
4.4/5
24,84 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje W jego oczach Sinicka Alicja
4.5/5
24,84 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.