Crashed. W zderzeniu z miłością. Driven. Tom 3 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Wydaje ci się, że zwyciężyłaś. Ze swoim rozsądkiem i morzem obaw, z jego oporem i mroczną naturą. Osiągnęłaś to, o czym kiedyś mogłaś tylko marzyć — miłość, namiętność, mężczyznę, jakiego nie spodziewałaś się spotkać na swojej drodze. Jest tak dobrze... Nie może być lepiej.

Lepiej – nie. Gorzej – niestety tak. Jak dacie sobie radę, gdy zawali się wasz mozolnie budowany domek z kart? Czy znajdziecie w sobie siłę, by walczyć o to, bez czego nie możecie żyć?

Colton mnie wyleczył i dopełnił, skradł moje serce i uświadomił mi, że nasza miłość nie jest ani przewidywalna, ani idealna, lecz pokręcona. Nie ma w tym nic złego. Ale gdy zostanie wystawiona na próbę, jak długą i trudną drogę będę musiała pokonać, żeby udowodnić mu, że warto o niego walczyć?
Czy los pozwoli im żyć długo i szczęśliwie?

To trzecia powieść w dorobku autorki, a zarazem zwieńczenie bestsellerowej trylogii "Driven".


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Crashed. W zderzeniu z miłością. Driven. Tom 3
Seria: Driven
Autor: Bromberg K.
Tłumaczenie: Machnik Marcin
Wydawnictwo: Wydawnictwo Helion
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 504
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-05-20
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 210 x 35 x 140
Indeks: 16863057
 
średnia 4,7
5
99
4
10
3
2
2
1
1
3
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
70 recenzji
5/5
16-05-2015 o godz 12:37 przez: Adrianna Szczęch
Polecam całą serię Driven!!! Dawno się tak nie uśmiechałam, a jednocześnie łzy płynęły same, gdy przeżywałam razem z RY i Coltonem to co działo się w ich życiu. Pochłonęłam wszystkie 3 części w oka mgnieniu, dziś zastanawiam się po co... mogłam przecież jeszcze czytać i być częścią ich świata, świata który był fantastyczny, czasami brutalny, który zakończył się Happy End'em jak to w życiu bywa. Dziękuje :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
19-05-2015 o godz 21:49 przez: Szosti
Wspaniała trzecia część ,wzruszająca do bólu, szczególnie przysięga małżeńska totalnie mnie powaliła.Uwielbiam tą trylogię lepsza od Greya i Crossa po prostu moja ulubiona.Polecam wszystkim bez względu na płeć.Dla mnie 10/10.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
14-07-2016 o godz 08:18 przez: Paulina Kaleta
Przygoda z serią Driven jak szybko się zaczęła, jeszcze szybciej się skończyła. 3 tomy przeczytałam w zawrotnym tempie. Byłam szybka niczym samochody wyścigowe Coltona. Mimo że teraz wyglądam jak zombie, nie wiem, co to słońce i ciepłe promyki na skórze to absolutnie nie żałuję nawet sekundy, którą spędziłam na lekturze tej fantastycznej i niesamowitej trylogii. Jestem zdruzgotana, że to koniec, bo tutaj już nie chodzi o seks, ale o coś znacznie głębszego. Ale teraz zaczęłam marzyć o filmie. Oczyma wyobraźni już widzę jakiegoś seksownego aktora (Boże, żeby to tylko nie był Jamie Dornan! Nie ten drewniany pajac!). Być może ktoś spełni moje marzenie, dlatego jeśli to czyta jakiś miły Polak, który mieszka w Hollywood tak bardzo pięknie proszę o ekranizację!

Biorąc do ręki 3 tom powstrzymałam się, żeby nie zajrzeć na koniec, tak jak to mam w zwyczaju. Doprawdy zupełnie nie wiem o co chodzi z tym moim głupim nawykiem, ale chyba po prostu nie potrafię znieść napięcia. Jestem o wiele spokojniejsza, gdy wiem jak dana książka się skończy. A przez to, że nie zajrzałam przez całą powieść zastanawiałam się jak zakończy się ta przygoda! Byłam kłębkiem nerwów, w gardle miałam sucho i mroczki przed oczami! Czy Colton i Rylee przetrwają? Czy stworzą związek oparty na miłości? A może znów nastąpi zwrot akcji i jedno z nich np. umrze? Jestem romantyczką, moje drugie imię to Kopciuszek (taki żarcik!), więc liczyłam na cudowne, cukierkowe zakończenie powieści, która nastroi mnie szalenie pozytywnie i optymistycznie. I dostałam to, czego chciałam.

W każdym razie… pod koniec tomu 2 Colton na wyścigach wypada z toru. W wyniku wypadku zostaje uszkodzony jego mózg. Istnieje ryzyko, że może nie pamiętać tego, co miało miejsce przed wypadkiem. Czy Colton w ogóle przeżyje wypadek? A jeśli tak to czy wpuści Rylee do swojego serca?

Na początkowych 200 stronach ukazane zostało ogromne cierpienie Rylee (w związku z wypadkiem Coltona). To jak walczy, prosi, błaga, aby ukochany wrócił do świata żywych, skręca czytelnikowi serce i każe wyłamywać sobie palce. Stronice te są zapełnione niesamowitym napięciem. W tym tomie Rylee wycierpiała wiele. Straciła kogoś, kogo istnienia, nawet nie podejrzewała, poznałą mroczne tajemnice przeszłości Coltona, wreszcie prawie on zmarł. Ale okazała się prawdziwą wojowniczką, upartą, cierpliwą, zdeterminowaną, która zniesie każdy trud, aby być ze swoim ukochanym.

Kiedy zdrowie Coltona stabilizuje się, dopiero zaczyna się ostra jazda. Zwrot zwrotem pogania. Dopiero tutaj mamy szaleńczy roller-coaster, który pędzi niczym tornado. Znajdziemy awantury, krzyki, knucie, intrygi, krzyki, wyścigi, dylematy, wzruszenia, śmiech, strzelaninę, a nawet śmierć! Po tak szybkiej akcji autorka daje nam wspaniałe zakończenie. Każda kobieta chciałaby przeżyć cos tak niewymuszonego, cudownego i romantycznego. Colton bardzo się zmienił dla Rylee i wymyślił taką randkę, aby jej wszystko wynagrodzić, że bije na łeb na szyje wszystkich bohaterów literackich! Jak ja się ogromnie wzruszyłam, a im bliżej końca tym było więcej westchnień. Prawdopodobnie miałam także serca w oczach. Zakończenie serii Driven było strzałem w 10!

Summary: Uważam, że to najwyższy poziom literatury erotycznej. Worek emocji, seksu, namiętności, pożądania. Genialni bohaterowie, fantastyczne dialogi, piękny język, dopracowana fabuła… Dodam tylko „och!” i „ach!”. Trylogia dała mi wszystko, czego chciałam. Z niecierpliwością czekam na kolejne książki autorki. I na koniec – ja się pytam Grey? Kto?
Polecam, polecam, polecam!
http://reading-mylove.blogspot.com/2016/07/k-bromberg-crashed-w-zderzeniu-z-mioscia.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-11-2015 o godz 12:21 przez: Kamila Idziaszek
Fani literatury erotycznej powinni już doskonale znać serię Driven, ponieważ jest to jeden z lepszych cyklów o tego typu tematyce na rynku wydawniczym. Recenzję dwóch pierwszych tomów mogliście przeczytać na blogu już jakiś czas temu, natomiast dzisiaj mam dla Was kilka słów o "Crashed" czyli trzeciej części historii głównych bohaterów. Jeśli zastanawiacie się jakie tym razem wrażenie zrobiła na mnie autorka, zapraszam do zapoznania się z dalszą częścią recenzji, w której na pewno znajdziecie wszystkie ważne informacje.

Colton całkowicie z własnej woli ma bardzo ryzykowny zawód. Na jednym z wyścigów wypada z toru, a sytuacja staje się na tyle poważna, że nie wiadomo czy bohater w ogóle z tego wyjdzie. Jeśli jakimś cudem Colton wygra tę trudną walkę, czy będzie pamiętał Rylee i wszystkie dotychczasowe wydarzenia, a zwłaszcza to co stało się przed jego wyścigiem? Czy pozwoli sobie pomóc i uratować się przed mroczną przeszłością? Czy miłość może pokonać wszelkie bariery, a Rylee i Colton doczekają się w końcu szczęśliwego zakończenia?

Bohaterów tej serii znamy już dosyć dobrze z poprzednich tomów. Jednak w tej części autorka stawia na pierwszym planie kobietę, która jest zdolna do wszystkiego. Pokazuje jak można radzić sobie z problemami i jak ciężko trzeba pracować na odrobinę szczęścia. Rylee musi się zmierzyć z trudną przeszłością ukochanego, aby pomóc mu z powrotem stanąć na nogi po niezbyt przyjemnym dzieciństwie. Autorka w cudowny sposób podkreśla siłę uczucia oraz fakt jak silna jest główna bohaterka. Od samego początku podziwiałam tę postać - jej upór oraz determinację. Colton jak zwykle wywołuje mnóstwo emocji i nie pozwala o sobie zapomnieć.

Akcja tej powieści jest krótko mówiąc jak burza z piorunami. Nie wiadomo co za chwilę może się wydarzyć, a przyszłość bohaterów jest owiana nutką tajemnicy. Pomysły autorki zrobiły na mnie ogromne wrażenie i muszę przyznać, że z ogromną niecierpliwością czekałam na rozwój kolejnych wydarzeń. Podczas czytania "Crashed" z pewnością nie możemy narzekać nawet na odrobinę nudy. Wszystko dzieje się w odpowiednim tempie, a każdy wątek jest doskonale rozwinięty.

Pomysł, który autorka wykorzystała do zakończenia tej powieści po prostu powalił mnie na łopatki. K. Bromberg swoją historią sprawiła, że łezka w oku mi się zakręciła. Muszę przyznać, że na samym początku spodziewałam się czegoś podobnego do Greya czy Crossa, jednak romantyczność Coltona przebiła wszystko co do tej pory czytałam. Seria Driven to zupełnie coś innego i naprawdę warto dać jej szansę.

Autorka po raz kolejny mnie nie zawiodła i znów wykorzystała swój świetny styl pisania. Język jest prosty i lekki, co sprawia, że książkę czyta się po prostu ekspresowo. Przeczytanie tej części zajęło mi parę godzin, a to wszystko za sprawą K. Bromberg, która wie jak przedstawić całą sytuację i potrafi przekształcić swoje myśli w słowa. "Crashed" przepełnione jest wieloma emocjami - złość, smutek, ale także radość i miłość są doskonale podkreślone. Pełne namiętności opisy scen erotycznych potrafią rozgrzać czytelnika i podsycić jego ciekawość, a dodatkowo nie są zbyt wulgarne.

Podsumowując - jeśli lubicie literaturę erotyczną to seria Driven jest po prostu stworzona dla Was i koniecznie musicie ją przeczytać! Osobiście bardzo zżyłam się z głównymi bohaterami i nie wyobrażam sobie lepszej pary niż Colton i Rylee. Mam nadzieję, że swoją recenzją zachęciłam Was do zapoznania się z twórczością tej autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-07-2015 o godz 12:56 przez: Magnolia044
„Cierpieć to odczuwać, odczuwać to żyć, a czy nie lepiej być żywym?”

„W zderzeniu z miłością” to trzeci tom serii „Driven”. W ostatnim czasie książki z gatunku erotyka są dosyć popularne, niektóre czyta się szybko i nawet przyjemnie, inne wręcz przeciwnie, męczą czytelnika, a zawarte w środku sceny erotyczne po prostu szokują. Jakie zdanie mam o „Crashed”? Przekonajcie się sami. Zapraszam do recenzji.

Colton Donovan jak można się spodziewać to piękny i niegrzeczny mężczyzna, który może mieć każdą kobietę, te natomiast lecą do niego jak przysłowiowe pszczoły do miodu. Jest przyzwyczajony, że zawsze dostaje to czego chce, a kiedy jest inaczej, to uznaje to za wyzwanie, prędzej czy później osiąga swój cel. Jednak od jakiegoś czasu inne kobiety nie interesują już Coltona bowiem ma tę jedyną Rylee. Mężczyznę prześladują mroczne demony z przeszłości, które nabierają swoją moc w śnie, kiedy to Colton jest najbardziej na nie podatny. Czy zdoła zapomnieć o bolesnej przeszłości? Podczas wyścigów Colton wypada z toru, doznaje bardzo poważnych obrażeń, jego życie jest pod znakiem zapytania. Najbliżsi w oczekiwaniu na diagnozę lekarzy obawiają się czy przeżyje, a jeśli tak, to jakie konsekwencje z tego wynikną, czy aby na pewno będzie pamiętał Ryles i swoich najbliższych? Kobieta poznaje wkrótce całą przeszłość mężczyzny, czy zdoła to udźwignąć? Czy pisane im będzie „żyli długo i szczęśliwie”?

„(…) Bo tak długo przyciągałem cię i odpychałem i tak długo cię krzywdziłem… a ty mimo to walczyłaś o mnie. Chciałaś ze mną być, pomóc mi, uzdrowić mnie, wyścigować mnie. Po raz pierwszy w życiu chciałem, żeby ktoś to dla mnie robił. I chciałem się uwolnić od przeszłości, żeby też umieć to dla kogoś zrobić.”

Jest to książka, która przynosi czytelnikowi niemały pakiet emocji: raz wzrusza, innym razem wywołuje uśmiech na twarzy, a kolejnym złość. Pokazana jest miłość ale nie taka typowa, gdzie wszędzie dostrzeżecie serduszka i amorki, co to to nie. Jest to miłość pełna wzlotów i upadków. Czytając tę książkę dowiecie się, że prawdziwa miłość przetrwa wszystko co najgorsze.

Fabuła przedstawiona jest z dwóch perspektyw, raz czytamy o przemyśleniach Rylee o jej uczuciach, wątpliwościach i przemyśleniach, następnym razem widzimy podobne wahania ze strony Coltona. Lubię takie książki, bowiem łatwiej jest się wczuć w role każdego z bohaterów i doskonalej odczuć ich emocje, co za tym idzie ich kreacja w lekturze jest idealna.

Czy książkę można przypisać do tych z banalnym zakończeniem? Szczerze nie wiem co na to pytanie odpowiedzieć, ponieważ czytając książkę z jednej strony nasuwa się na myśl ...banał… lecz z drugiej ciągle z tyłu głowy gdzieś brzęczy dzwonek, że autorka może w każdej chwili wyskoczyć z czymś nietuzinkowym i zaskoczyć czytelnika.

Jest to lektura dobra i bardzo wciągająca czytelnika w swoje sidła. Polecam tę książkę nie tylko zwolennikom gatunku, ale także czytelnikom, którzy są zainteresowani dobrą i pasjonującą lekturą. Wielbicielki Greya z pewnością powinny sięgnąć po tę serię, ponieważ śmiem twierdzić, że jest dużo lepsza od książek E. L. James.

Po niemalże 500 stronach lektury czuję żal. Żałuję, że to ostatni tom trylogii i tym samym zakończenie przygód z bohaterami. Cieszę się, że miałam tę możliwość i przeczytałam „Crashed. W zderzeniu z miłością”. Polecam.

Recenzja na blogu: http://nhoryzonty.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-07-2015 o godz 23:25 przez: mala5317
http://polecanekobietom.blogspot.com/2015/07/crashed-w-zderzeniu-z-mioscia-tom-iii-k.html

Trzeci, niestety ostatni tom historii Rylee i Coltona. Będzie niezmiernie mi brakować tej dwójki dość charyzmatycznych postaci. Mogę bez najmniejszych wątpliwości napisać, iż każdy tom utrzymany był na wysokim poziomie. Żaden mnie nie nudził nawet przez moment, a jeżeli chodzi o trzeci, to w jego przypadku o nudzie w ogóle nie może być mowy, nawet w najmniejszym stopniu. Jedno dramatyczne wydarzenie rodzi następne. Czytelnik nie ma czasu na zastanowienie się i odetchnięcie.


Fajni w całej tej serii są bohaterowie, którzy są postaciami bardzo rzeczywistymi i dopracowanymi przez autorkę. Ewoluują w każdej części, uczą się i popełniają błędy, ale w gruncie rzeczy zostają tacy sami. Colton Donovan jest nadal aroganckim chłopcem z dużym ego, tak jak poznaliśmy go na samym początku. I choć jego metamorfoza jest przeogromna zachował swoją buntowniczą naturę do samego końca. Natomiast Rylee, która w pierwszej części średnio mi się podobała, zyskała bardzo dużo przy głębszym poznaniu. Ma swój indywidualny charakter i swoje zdanie którego broni, ale chyba najważniejszą jej zaletą jest miłość do Coltona i chłopców oraz walka o nich. Jej upór, determinacja i cała walka w tej części naprawdę mnie wzruszała.


Ta seria w każdej części wzbudza w nas ogrom emocji. Nie można jej czytać nie angażując się w życie bohaterów. Ostatnia część pod tym względem powala na łopatki. Momentami mnie rozśmieszała, czasami szokowała, a w jeszcze innych momentach miałam pod powiekami łzy. To na pewno nie jest typowa książka z kategorii literatura erotyczna, w której na pierwszym miejscu postawiony jest seks. Tutaj poza typowymi relacjami typu: seks, namiętność, pożądanie miłość, charakterystycznymi dla erotyków, mamy mnóstwo akcji, emocji, wzruszeń i głębszych uniesień. Ta historia wciąga nas i nie pozwala odejść, a po skończeniu odczuwamy żal, że tak szybko minęło.


A przecież historia jest mało realna w ówczesnym społeczeństwie. Mimo że zdajemy sobie z tego sprawę to i tak przedstawiona jest w taki sposób, że dech zapiera. Doszukać by się można było wielu niedociągnięć, ale nie wpływają one zupełnie na odbiór jej. Stwierdzenie "Wyściguję cię " chyba już na zawsze kojarzyć mi się będzie z tą historią i z samym Coltonem. Mam ogromną nadzieję, że osób tak doświadczonych przez los, jak Colton w prawdziwym życiu jest tylko garstka lub nie ma ich w ogóle. Krzywda dziecka jest czymś, przed czym nikt nie powinien przejść obojętnie, a wymierzona z rąk matki jest okrucieństwem niewyobrażalnym dla mnie. I mimo że to fikcja literacka, to mimo wszytko łapie za serce.


Przeczytałam wiele książek tego typu i muszę przyznać, że ta seria przoduje w rankingu. Bez najmniejszych oporów sięgnę po nią jeszcze kiedyś i z czystym sumieniem mogę ją polecić. Powinna przypaść dość sporej grupie odbiorców, oczywiście zdecydowanie pełnoletnich, gdyż język bohaterów jest dość dosadny. Dla mnie osobiście zasługuje ona na dziewięć mocnych punktów i życzę wszystkim udanej lektury.


Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-11-2016 o godz 19:50 przez: Mea Culpa
K. Bromberg to kobieta, która ma w sobie dzikie dziecko. Dostrzegamy je w powieściach, które pisze. Odzwierciedla to w ich dynamiczności. "Crashed" to ostatnia część trylogii erotycznej "Driven". Czy była gorsza od poprzednich?

"Gwarantuję Ci, że tę flagę na pewno zdobędę". Kiedy już nasi bohaterowie powoli dochodzą do siebie, zdarza się tragedia, która na powrót rujnuje ich fundamenty uczuć. Wypadek od którego zaczynamy powieść jest jednym z podstawowych wątków obecnych w tej części. Colton walczy o normalne życie, jego mózg walczy o wspomnienia, a Ry walczy o Coltona i jego miłość. Jesteśmy świadkiem potężnej walki, jaką muszą przeżyć główni bohaterowie. Widzimy starania Rylee, jej cierpienie, modlitwy i nadzieję na uzdrowienie, na szczęśliwe zakończenie. Jednak czy Colton wyjdzie cało z kraksy? Czy jego umysł zapamięta o co tak uparcie zabiegał, czy zapamięta piękną kobietę, którą postanowił obdarzyć uczuciem, zapominając jednocześnie o demonach przeszłości?

Ta część wcale nie umniejsza doskonałości całości trylogii, jest jej prawdziwym zwieńczeniem. Bohaterowie są już wykreowani na dojrzałych, pełnych uczuć ludzi. Psychologiczna strona ich charakteru jest szczegółowo dopracowana, widać zaangażowanie autorki w stworzenie postaci realistycznych, z którymi moglibyśmy się porównywać.

Fabuła od początku do końca jest przemyślana, spójna i sensowna. Nie mamy wrażenia lania wody, byleby tylko ciągnąć losy naszej dwójki w nieskończoność. Wszystko biegnie swoim torem i efekt wygląda na zamierzony. Autorka wiedziała, w których momentach pragnie zakończyć poszczególne części, by doprowadzić do obecnego finału.

Ta część poświęcona jest uczuciom Rylee, która zmaga się z diagnozami lekarzy odnośnie zdrowia Coltona, żyje z dnia na dzień z niegasnącą w sercu nadzieją, walczy uparcie do końca, by móc w końcu powiedzieć, że jest szczęśliwa u boku mężczyzny, którego pokochała i uleczyła. Również w tej części dowiaduje się całej prawdy na temat swojego ukochanego.

Stałym elementem powieści K. Bromberg jest ich prężna akcja i szybkie zmiany, które mają na celu skołowanie czytelnika, by nie dać mu nawet momentu na oddech, a co dopiero na nudę! Słownictwo jest przyjemne w odbiorze, z książki na książkę coraz bardziej rozbudowane, plastyczne zdania idealnie komponujące ze zgraną fabułą.

Książki Pani K. Bromberg zawsze są pełne namiętności, napięcia, uczuć i nieziemskich opisów. Znajdziemy w nich wszystko, czego oczekujemy od tego typu literatury, a nawet otrzymamy w nadmiarze!

Najważniejszym i najprzyjemniejszym elementem całej tej części jest oczywiście jej zakończenie, kiedy poleciała cała seria "ooooo".

Gwarantuję Wam, że cała seria przypadnie mocno do gustu, rozgrzeje do czerwoności i rozbuja w obłokach! Czasami będzie ostry zjazd na ziemię, jednak w przerwach możemy się naprawdę rozpływać.

Recenzja znajduje się również na www.zksiazkadolozka.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-07-2016 o godz 14:48 przez: werka777
Główni bohaterowie, których autorka postanowiła dopuścić do głosu w pierwszoosobowej narracji (z tym, że Rylee ma wyraźnie więcej do powiedzenia), muszą zmierzyć się z przeszkodami mogącymi zmienić wszystko – nawet ich samych. Nie ma chwil na niepotrzebne, błahe kłótnie. Nie ma miejsca na słabości, czy uprzedzenia. Do akcji wkracza prawdziwe życie, to, które nie zna litości. Colton, wyraźnie odczuwając potrzebę towarzystwa swojej ukochanej wie dobitnie, jak nigdy przedtem, że to ona jest mu teraz najbliższa. Pragnąc ją chronić ma na uwadze jednak fakt, że chwilami właśnie on stanowi dla niej największe zagrożenie. Rylee z kolei dojrzewa, wie, że będzie musiała dźwigać na barkach o wiele więcej, aniżeli przedtem. Musi zawalczyć i udowodnić to, jak bardzo bywa niezłomna. Czy jednak wystarczy jej sił?

Po walce z wewnętrznymi demonami, po obraniu właściwych pozycji i celów przychodzą problemy o wiele gorsze – te z zewnątrz, atakując znienacka, niespodziewanie, intensywnie. K. Bromberg sypnęła w trzeciej części garścią pieprzu, zarówno w oczy bohaterów jak i czytelnika. Akcja „Crashed. W zderzeniu z miłością” cały czas pracuje na najwyższych obrotach i jeśli nawet na chwilę wydaje się uśpiona, wkrótce powraca z impetem.

Tytuł powieści okazuje się jak najbardziej adekwatny do treści. Jest miłość i są zderzenia, te rozbijające przedmioty, kaleczące ciała i targające serca. Pojawiają się godziny zwątpienia, minuty wlotów i sekundy upadków, a wszystko razem tworzy wspaniałą, spójną historię, sądząc po gatunku literackim mało ambitną, a jednak w tym wypadku całkiem angażującą i wartościową.

Autorka oczywiście nie zapomniała o scenach miłosnych, o dialogach przepełnionych pożądaniem i namiętnością. Niemniej jednak nie przepchała kart swojej książki ogromną, często odpychającą ilością ognistych scen, przez co w momencie, kiedy dochodzi do zbliżenia bohaterów, czyta się o tym z autentyczną przyjemnością.

Nieraz miewam problemy z recenzowaniem kolejnych tomów serii erotycznych, bo niejednokrotnie bywa tak, że rozwlekła akcja i brak punktów kulminacyjnych pozostawiają uczucie niedosytu czy niezadowolenia. O „Crashed. W zderzeniu z miłością” można byłoby opowiadać naprawdę bardzo długo, więc może zakończę, by nie zdradzić Wam zbyt wiele, a jest co odkrywać.

Wszystkim wielbicielkom literatury erotycznej rekomenduję całą trylogię Driven, która rozpala, angażuje i zaskakuje. Daleko tutaj do nudy czy rutyny, a co więcej, mam wrażenie, że z każdą kolejną częścią autorka coraz wyraźniej rozwija swoje skrzydła. Chyba nie trzeba więcej mówić. Po prostu – polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-08-2016 o godz 23:09 przez: martad87
Są takie serie, które czyta się z zapartym tchem, które tak wciągają do swojego świata, że nie ma możliwości, by czekać z lekturą kolejnej części. "Driven" jest właśnie taką serią. Po tak mocnym zakończeniu drugiego tomu, nie dałabym rady odwlekać w czasie lektury kolejnej części zatytułowanej "Crashed".

Kiedy wreszcie zaczęło się między nimi układać, a Colton uchylił przed Rylee drzwi do swojego serca, dramatyczne wydarzenia na torze na Florydzie postawiły wszystko pod ogromnym znakiem zapytania. Wypadek z udziałem samochodu Coltona wyglądał naprawdę groźnie. Czy wyjdzie z tego cało? Czy wreszcie Rylee i Coltonowi uda się wyprowadzić ich związek na prostą? O tym przeczytacie w ostatniej części trylogii.

"Fueled" zakończyło się w takim momencie, iż musiałam od razu sięgnąć po "Crashed". Tym samym trzeci tom zyskał naprawdę mocny i trzymający w napięciu początek. Wraz z Rylee przeżywałam jej niepokój o zdrowie Coltona, a jakby tego było mało, autorka jeszcze podgrzewała atmosferę scenami, które potrafiły porządnie zszokować.

Cała fabuła najeżona jest zwrotami akcji. Pojawia się wiele problemów, z którymi bohaterowie muszą sobie poradzić, niekiedy wręcz igrając ze śmiercią. Dzieje się naprawdę sporo, chyba nawet więcej niż w każdym z poprzednich tomów. Czasami miałam aż wrażenie, że podczas pisania autorce przyświecała myśl "jakby tu im jeszcze dokopać w tym ostatnim tomie". Limit nieszczęść, jakie mogą spotkać tych dwoje, K. Bromberg wyczerpała maksymalnie.

Colton i Rylee jeszcze bardziej dojrzewają. Każda z przezwyciężonych przeciwności umacnia ich związek, który wchodzi na wyższy poziom. Obydwoje są dla siebie niczym koła ratunkowe, które ratują to drugie przez pójściem na dno. Przyjemnie było obserwować, jak wspólnie wyprostowują swoje sprawy.

"Fueled" to naprawdę świetne zakończenie historii Rylee i Coltona. Finał był po prostu cudowny. Każda romantyczna będzie nim urzeczona. To taka wisienka na torcie.

Choć opowieść o Coltonie i Rylee dobiegła końca, nie oznacza to jednak, że z postaciami, które zdążyliśmy polubić, rozstajemy się na dobre. K. Bromberg napisała kilka kolejnych książek, których bohaterami są osoby, jakie przewijały się w życiu dwojga naszych bohaterów.

Po raz kolejny muszę to powiedzieć: "Driven" to jedna z lepszych serii erotycznych, jakie czytałam. Naprawdę zasługuje na uwagę. Polecam!

Tekst pochodzi z mojego bloga: zaczytana-dolina.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-11-2015 o godz 13:14 przez: dobrerecenzje.pl
Losy Rylee i Coltona trochę się skomplikowały. Jak już wiemy z poprzedniej części, Donovan miał wypadek, a Ry wpadła w panikę, że i tym razem straci ukochanego. Cóż, nie zdradzę Wam oczywiście jak historia z wypadkiem się zakończy, ale powiem Wam tylko, że łatwo na pewno nie będzie.
Trzecia część trylogii to już uspokojenie i wyciszenie emocji, które ciągle targały Coltonem i o których nie wiedział co ma myśleć. Chociaż… jego upór i lęk przed miłością drugiej osoby, jeszcze nie raz dadzą o sobie znać, i jeszcze nie raz będą chciały skrzywdzić.
Tyle o fabule, bo przecież nie chcecie poznać wszystkich szczegółów, które wydarzyły się w trzeciej części. Sama często nie lubię osób, które opowiadają mi historię, zanim jeszcze przeczytam do końca książkę.
Muszę pochwalić autorkę. Za to, że potrafiła w jednej książce pogodzić i burzliwe myśli, i doznania Coltona, z delikatna ale upartą Rylee. Jak pogodzić? A no bardzo prosto. Rozdziały są podzielone. Niektóre z nich należą do Donovana, a reszta to rozdziały Rylee. Jak widzimy, wcale nie trzeba tworzyć osobnej książki, po to aby wyrazić uczucia i poglądy mężczyzn.
Tak jak już mówiłam przy poprzednich dwóch częściach – ta trylogia to wspaniały romans z elementami erotycznymi. Nie ma brutalności, ani żadnych upodobań. To po prostu czysta miłość i czysty seks.
Okładka tej części bardzo mnie intryguje. Widać na niej trochę więcej niż na poprzednich. Pojawia się tutaj ręka (można się domyślać Coltona). Czy w takim razie ma to związek z czymś głębszym? Ja już wiem, a Wy dowiecie się po przeczytaniu tej części. 
Ilość stron, to 499. Niektórych to na pewno przestraszy i odstraszy, ale przecież nie dajmy się zwariować. Po pierwsze, nikt nie czyta na wyścigi ani na czas, a po drugie, jeżeli jest to dobra książka to tak naprawdę nie straszna nam żadna ilość stron. Tak więc – argument, że za dużo stron, to żaden argument.
Zbliżają się święta, może jest to całkiem dobry pomysł, aby panowie sprawili swoim ukochanym prezent w postaci całej trylogii? Albo panie same się uszczęśliwią i zafundują sobie kawał dobrego romansu?
Moja ocena: 10/10
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-09-2016 o godz 10:48 przez: KobieceRecenzje365
Nie wiem czemu tak długo zwlekałam, by przeczytać tę serie? Wiele razy mi ją polecano, ale jakoś zawsze w ręce wpadało mi coś innego. Teraz już wiem, że był to ogromny błąd z mojej strony. K Bromberg zaserwowała mi emocjonalną jazdę rollercoasterem, nigdy nie mogłam przewidzieć czym zaskoczy mnie za chwilę, czy to będą wzloty, czy może upadki. Niejednokrotnie smagała mnie uczuciami, tymi dobrymi, ale także i złymi, które wręcz kipiały i wylewały się z kart powieści. Uwielbiam przeżywać książkę razem z jej bohaterami, a w przypadku trylogii Driven, było już tak od pierwszej strony. Ciszę się, że miałam pod ręką wszystkie tomy, bo inaczej bym po prostu zwariowała. Ta historia mną zawładnęła i trzyma mnie w potrzasku do tej pory. Nieustannie myślę o tej dwójce, o ich przeszłości oraz teraźniejszości. Oni nadal żyją w mojej głowie i pewnie pozostanie tak jeszcze przez długi czas.
Część pierwsza napisana jest z perspektywy Rylee, a w dwóch kolejnych pojawiają się rozdziały opisane z perspektywy Coltona. Według mnie to genialny zabieg, gdyż mamy możliwość zajrzeć do jego mrocznego umysłu i odkryć jakie przeżycia ukształtowały jego osobowość, czego tak naprawdę się boi i jakie demony zaprzątają jego głowę .
K. Bromberg nie ułatwia życia swoim bohaterom, co chwila rzuca im kłody pod nogi, sprawdza ich wytrwałość oraz wolę walki. Cała seria kipi namiętnością, jest pełna pasji, nieujarzmionego pożądania ale także pełna bólu, cierpienia oraz łez. Jednak wszystko jest wyważone, tworzy spójną i piękną całość. Zakochałam się w tej historii i w jej bohaterach, autorka pokazała mi czym tak naprawdę jest miłość. Miłość nieidealna, za to potrafiąca pokonać wszystkie potwory i demony. Miłość oczyszczająca, pokazująca sercu drogę do odrodzenia i nowego początku.
Polecam Wam tę serie z całego serca. Jestem przekonana, że się nie zawiedziecie, a niesamowicie przystojny kierowca rajdowy zawładnie Waszymi sercami. Zapewne tak jak ja, wylejecie niejedną łzę, nad losem tych wspaniałych bohaterów, a gorące sceny seksu doprowadzą Waszą krew do wrzenia. Cóż więcej mogę napisać? Chyba tylko... POLECAM, POLECAM, POLECAM!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-08-2016 o godz 10:25 przez: Dorota Kotlińska
www.wielopokoleniowo.pl

Całkowicie inne temperamenty, inny świat, inna codzienność, inne wartości i inne cele w życiu. A jednak mimo tej odmienności pojawia się między nimi ogromna namiętność, przewracająca ich poukładane na swój sposób światy do góry nogami. Chemia, jaka się miedzy nimi pojawia, powoduje nie tylko wielkie chwile radości i pełnej ekscytacji, ale czasami psychiczną destrukcję i emocjonalny ból. I kiedy wydaje się, że całe zło i wszystkie problemy udaje się im pokonać, zdarza się wypadek.

On, będąc sławnym i jednym z najlepszych rajdowców, przeżywa nieszczęśliwe zdarzenie, ale... jakie będą jego skutki? Czy odbiją się one trwale na jego zdrowiu? Jak wpłyną na ich poskładany już związek? Czy po tym tragicznym wypadku jest jakakolwiek szansa, aby na nowo pojawiła się między nimi słodka sielanka, czy może od początku trzeba walczyć o uczucie, o prawdziwe emocje, o szczerą miłość? Czy starczy im sił na tę walkę? A może wypadek przyniósł jakieś dobre efekty? Może przegonił raz na zawsze demony z nieszczęśliwego dzieciństwa i wyzwolił falę ciepła, szczerości i prawdziwej miłości? Czy po tych wszystkich zdarzeniach jest jednak szansa na happy end i spokojne stwierdzenie, że żyli długo i szczęśliwie?

Powieść ta jest trzecim i ostatnim tomem trylogii Driven, opisującym losy pięknej i poukładanej Rylee oraz przystojnego prezesa firmy, a jednocześnie sławnego rajdowca Coltona (będę pisać jeszcze o innych powieściach z serii Driven, jednak głównymi bohaterami nie będą już w nich Rylee i Colton). Książka napisana jest takim samym wciągającym językiem, jak pozostałe części. Nie brakuje w niej momentów całkowicie zaskakujących i nie pozwalających oderwać się od lektury. Ilość stron zupełnie nie powinna przerażać (trochę ponad 400), bowiem przyjemna narracja, ciekawa akcja i nieoczekiwane zwroty sprawiają, że nie jest to lektura na kilka/ kilkanaście dni, ale kilka/ kilkanaście godzin. Autorka ładnie kończy całą historię, nie pozostawiając żadnych niepewności i niedomówień. Jeśli poznaliście wcześniejsze tomy, książka ta jest pozycją obowiązkową :-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
23-08-2016 o godz 20:15 przez: Przy kawie z ksiazka
To już ostatni tom trylogii Driven. Miłość ukazana jest tu jako pełna sprzeczności, a zakochani w sobie Rylee i Donavan są niepewni o swój los. Jest to opowieść z typowego kobiecego punktu widzenia, gdzie emocje biorą górę nad rozsądkiem, a główna bohaterka daje się ponieść fali namiętności. Jak na prawdziwą falę namiętności przystało, Donavan działa na Rylee tak, że jest ona gotowa swoje fantazje erotyczne wcielić w życie, powoduje szybsze bicie serca i pełen rozkwit kobiecości.

Losy dwójki głównych bohaterów w ostatnim tomie trochę się skomplikowały. W poprzedniej części Colton miał wypadek przez co Rylee wpadła w panikę, że starci kolejnego ukochanego. Okazuje się jednak, że ta część jest pewnego rodzaju uspokojeniem i wyciszeniem. Autorka zaskoczyła mnie tą częścią, gdyż umiejętnie pogodziła nieuporządkowane myśli i doznania Coltona z upartością Rylee. Ponadto ta część to dobrze napisany romans z elementami erotyki.

Warto przeczytać tę książkę by przekonać się, czy historia tych bohaterów zakończy się szczęśliwie. A może zabraknie im na to sił? Wszystkiego wam nie zdradzę, gdyż w trakcie czytania książki nie będziecie mieli już tej samej przyjemności. Fabuła bogata jest w zaskakujące zwroty akcji, przez co ciężko przewidzieć, co wydarzy się dalej. Dostarcza dużo emocji dzięki temu, że została przedstawiona w dwóch płaszczyznach - z jednej strony czytamy o przemyśleniach Rylee i jej uczuciach, a z drugiej strony mamy prawie takie same przemyślenia ze strony Coltona.

Ta dwójka bohaterów może być symbolem współczesnych kochanków, którzy przeżywają emocje bardzo intensywnie, dlatego są nam bliżsi. Książka może być wspaniałą propozycją na lato, gdyż temperatura Wam na pewno nie spadnie. Książka wciąga czytelnika, zwolennicy gatunku na pewno będą zachwyceni.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-11-2016 o godz 20:53 przez: Corvus Lupus
Pamiętaj, cierpieć to odczuwać, odczuwać to żyć, a czy nie lepiej żyć?


K. Bromberg nie pisze zwykłych erotyków... Nie. Jej książki są naprawdę "życiowe", takie przy których przystaniesz i zastanowisz się jak to jest możliwe, i takie przy których zdasz sobie sprawę, że każdy nawet ten najbardziej skrzywiony, skrzywdzony czy zepsuty też ma to swoje miejsce w miłości i osobę, która nie ucieknie, nawet, gdy będziesz ją tak dotkliwie ranił. Taka właśnie jest Rylee, ta kobieta przekonała mnie do siebie niezwykłą siłą woli i wytrwałością, bo sądzę, że ja po niektórych zagrywkach ukazanych w książce nie wytrzymałabym presji. Niemniej jednak Colton, jak to się mówi... A tak, że na jego widok wszystkie kobiety mają mokre majtki. Cóż... mnie niestety to ominęło, bo pokochałam go nie za wygląd, a wyobraźnia działała na wysokich obrotach, a za to, że mimo skrzywienia potrafił kochać tak bardzo, iż to aż bolało. Wyściguję tę książkę... Powieść pełna emocji, przede wszystkim miłości, kontrowersyjnych zdarzeń i jakże mogłam zapomnieć, seksu. Chociaż nie, ta autorka stawia bardziej na miłość, więc sceny łóżkowe, które swoją drogą nie zawsze odbywają się w łóżku, były sporadycznie i mimo, że "w erotykach powinno być ich w brud", to taka konstrukcja podoba mi się bardziej niż, np. Seks tu, seks tam. O i tu też. Nie, bo przecież nie tylko o to tu chodzi, a Pani K. Bromberg w jednej małej książce zawarła tak ważne dla wszystkich z nas wartości i połączyła to z nutą erotyzmu. Tradycyjnie oczywiście napiszę: Co mogę więcej powiedzieć, jej twórczość mnie urzeka i z całą pewnością na dwóch książkach się nie skończy. Gorąco polecam, bo naprawdę warto.

PS. Ale Wy zacznijcie od pierwszej części 😂


Pozdrawiam, Sara ❤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
20-04-2017 o godz 12:36 przez: Miasto Książek
Rylee ciężko pogodzić się z tym co zdarzyło się w drugim tomie. Jest załamana i nie wie co ze sobą zrobić. Wszystko nie idzie w tym kierunku co powinno. Jednak czy miłość jest w stanie zwyciężyć wszystko? Jakie przeszkody czekają jeszcze na Rylee i Coltona? Ten tom zrobił ze mnie ciepłą kluchę! Podczas czytanie, zwłaszcza pierwszych 100 stron, cały czas chciało mi się płakać. Autorka tak potrafiła opisać emocja bohaterów, ze ja przeżywałam te same katusze razem z nimi. Później bardziej się złościłam i współczułam, ale i tak bardzo mocno przeżywałam tą historię. Szczerze powiem, że do końca nie byłam pewna jak zakończą się losy tej dwójki, ponieważ tyle się tutaj działo, że nic nie było pewne. Bohaterowie zadziwiali mnie z każdą stroną. Robili coś, na co mnie chyba nie byłoby stać i takie, że sama byłam w szoku. "W życiu nie chodzi o to, żeby przetrwać sztorm, lecz o to, żeby umieć tańczyć w deszczu." Jedyna rzecz do jakiej mogę się przyczepić i nie wiem czy to wina autorki czy tłumacza, ale zdecydowanie za często było używane sformułowanie "mój mężczyzna". Praktycznie co druga strona były te dwa wyrazy. W pewnym momencie to miałam ochotę wziąć mazak i zamalować te wyrazy :D Podsumowując Crashed. W zdarzeniu z miłością to mocne zakończenie trylogii. Idealne zwieńczenie historii dwóch różnych osobowości, których połączyło coś czego sami nie przypuszczali. Mocna, łamiąca serce i dająca nadzieję powieść, od której nie będziecie mogli się oderwać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-05-2015 o godz 08:38 przez: Emilia
Rewelacyjna seria, która bez wątpienia trafia do mnie na półkę i z pewnością do niej wrócę...
Kompletna historia, stworzona od początku do końca, pełna zwrotów akcji, emocji, napięcia.
Bohaterowie walczą, cierpią, pragną. Rylee i As to dwa mocne charaktery, które tworzą mieszankę wybuchową. Czytanie całej tej burzy emocji wokół nich to naprawdę niezły rollercoster.

Całą serię uważam za świetną, przepełnioną taka dawką sprzecznych uczuć że nie sposób się od niej oderwać.
Książka pobudza i w pewien sposób sprawia że człowiek żyje historią tej dwójki bohaterów. A że oboje mają tak trudne chwile za sobą i jest im bardzo ciężko otworzyć się na drugiego to potęguje jeszcze emocje.
Colton jest arogancki i beszczelny, używa kobiet do zabawy i zapomnienia, Rylee to twarda kobieta, która również nie boi się ciętego języka i potrafi nawet sławnemu, przystojnemu sportowcowi jakim jest Colton dać popalić. Ich słowne przepychanki stanowią rewelacyjne tło ich uczucia, które pojawia się i to dopiero doprowadzi do tak wielu zdarzeń, że ciężko to sobie wyobrazić. A ich głęboko skryte demony są zapalnikiem wielu kłótni i wielu niedopowiedzeń.


Polecam gorąco!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-10-2015 o godz 00:00 przez: senarien
Po ogromnym zachwycie częścią pierwszą i drugą cyklu "Driven", z wielką niecierpliwością czekałam na kolejną. Doczekałam się - i warto było! Autorka cały czas trzyma poziom, nie obniża sobie poprzeczki, a wręcz przeciwnie - ciągnie do góry! Historia wciąga coraz bardziej, bohaterowie przywiązują do siebie czytelnika coraz mocniej, mimo to, że ich zachowania nie zawsze do końca mi odpowiadają. Bardzo lubię literaturę erotyczną, szczególnie jak jest dobrze lekko napisana, jak opowiada ciekawą historię, i jak potrafi "przetransportować" mnie do innego wymiaru :-) Tego oczekuję od tego typu książek, "Driven" zdecydowanie mi to zagwarantowało. Mnóstwo emocji, wzruszeń i uśmiechów, kilka pięknych godzin spędzonych z herbatką i książką w ręku... Nic mi więcej nie potrzeba. A zakończenie? Moim zdaniem - lepszego nie można by było sobie wyobrazić. Seria "Driven" zajęła wyjątkowe miejsce na mojej półce. Myślę, że jeszcze kiedyś do niej wrócę, bo to książki, które można czytać i przeżywać wielokrotnie. Polecam gorąco.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-06-2015 o godz 20:04 przez: aga0780
To jest książka !
Jest fragment który wprowadza czytelnika w błąd i po prostu się popłakałam. Cudowna seria, zastanawiam się czy nie lepsza od Greya. Polecam każdej miłośniczce romansów erotycznych. Jest cudowna, wciągająca, pełna intryg, ciężkich charakterów a zarazem pełna namiętności, miłości i sexu.

Czytając zapomniałam o całym otaczającym mnie świecie. Jestem mamą dwójki dzieci, żoną, właścicielem firmy, i gospodynią domową w jednym i nie było dnia żebym nie wygospodarowała na tą serię czasu. Ledwo żywa leżąc w łóżku musiałam przeczytać parę rozdziałów bo inaczej był by to dzień stracony.

Jest to ta książka do której na pewno wrócę niejednokrotnie. Nie poleciła bym gdyby nie była naprawdę dobra tak jak Grey, Stark, czy seria Bez Tchu a także Barwy miłości. Szczerze mówiąc Cross to jest nic w porównaniu do Drivena.

Naprawdę polecam, nie możecie przepuścić tej serii, będę o nią dbać i kiedyś przekażę mojej córce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-05-2017 o godz 15:48 przez: rudablondynkarecenzuje
Rylee i Colton zabierają nas w kolejną podróż. Ale tym razem nie jest ona taka zwykła jak do tej pory. Dzięki nim zanurzamy się w morzu uczuć, które uderzają w nas już od pierwszej strony. Według mnie historia ta jest rewelacyjna. Pokazuje jak wiele można znieść przeciwności losu by tylko być w końcu szczęśliwym. Książka ta do ostatniej strony trzyma w nas w emocjonalnym napięciu, które jest warte przeczytania całej tej historii. Jak dla mnie największym plusem są tutaj dwa epilogi, które idealnie podsumowują całą przygodę, którą przeżyliśmy z bohaterami. Polecam książkę wszystkim, a szczególnie tym którzy nie boją się przejażdżek na emocjonalnym rollercoaster. Moja ocena: 10/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-06-2015 o godz 10:19 przez: Izabela Pietraś
Driven to trylogia wzbudzająca bardzo dużo uczuć .Przeżycia głównych bohaterów są przerażające ale jednocześnie wiadomo że w rzeczywistym czasie także takie coś może się przydarzyć każdemu z nas. Jest to książka którą polecę każdemu czytając ją raz płakałam raz się śmiałam ,współczułam bohaterom jak i były momenty gdzie stwierdzałam że mają źle poukładane w głowie . Ale determinacja głównej bohaterki i zaangażowanie w walkę o miłość swojego życia zapiera dech w piersi , autorka doskonale opisała uczucia targające wszystkimi osobami występującymi w książce. Szczerze polecam każdemu .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

O autorze: K. Bromberg

K.Bromberg to bestsellerowa autorka amerykańska, znana czytelnikom na całym świecie przede wszystkim dzięki trylogii "Driven". Do tej pory ukazały się dwie książki z serii - "Namiętność silniejsza niż ból" oraz "Napędzani pożądaniem" - doskonale przyjęte przez czytelniczki w wielu krajach, w tym w Polsce. Powieści romantyczne z nutką erotyzmu zapewniły jej miejsce m.in. na liście bestsellerów New York Times oraz USA Today. Prywatnie jest mamą trójki dzieci i szczęśliwą mężatką.

...i wtedy cię poznałem Bromberg K.
4.6/5
33,90 zł
44,90 zł
Ściema Bromberg K.
4.5/5
23,94 zł
39,90 zł
Mój zawodnik. Tom 1 Bromberg K.
4.1/5
23,94 zł
39,90 zł

Zobacz także

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego