Drań z Manhattanu (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (5): Cena:

Oferta empik.com : 35,49 zł

35,49 zł 39,90 zł (-11%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt u dostawcy
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Keeland Vi , Ward Penelope Książki | okładka miękka
35,49 zł
asb nad tabami
Ward Penelope , Keeland Vi Książki | okładka miękka
35,49 zł
asb nad tabami
Ward Penelope , Keeland Vi Książki | okładka miękka
35,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Czy władczy finansista z ogromnymi pieniędzmi i jeszcze większym mniemaniem o sobie jest odpowiednim facetem dla krągłej Włoszki z Bensonhurst, której cechami charakterystycznymi są niewyparzony język i oryginalna fryzura? Soraya Venedetta doskonale zdawała sobie sprawę, że nic z tego nie będzie. Mężczyzna, którego zauważyła w metrze, był niewiarygodnie przystojny, miał cudowny, niski głos, a do tego władzę i pieniądze. Zachowywał się natomiast arogancko i despotycznie. Dziewczyna nie miałaby nic przeciwko bliższemu poznaniu pięknego drania, jednak szanse na to wydawały się bliskie zeru - dopóki Soraya nie znalazła jego zgubionego w metrze telefonu.

Graham J. Morgan ma dopiero 29 lat, ale już jest uznanym biznesmenem, jego firma świetnie prosperuje. Mężczyzna całkowicie poświęcił się nauce i pracy, nic więc dziwnego, że odnosi imponujące sukcesy. Wszystko jednak się zmienia, gdy znajduje w swojej komórce zdjęcia nieznajomej piękności. Widać na nich fantastyczny dekolt, śliczne nogi i wyjątkowo zgrabny tyłek. A potem okazuje się, że dziewczyna ma także długie, lśniące włosy, słodką twarz anioła i iście diabelski temperament. Jednym celnym zdaniem burzy jego spokój na długo.

To pełna humoru i wdzięku opowieść o miłości, która narodziła się między antypatycznym, bogatym despotą i charakterną, odważną Włoszką, która zawsze mówi, co myśli, i robi to, co uznaje za słuszne. Dzieli ich właściwie wszystko, ale łączy dzika namiętność i pełne poświęcenia uczucie. Nie oderwiesz się od tej fascynującej i podnoszącej na duchu historii aż do ostatniego zdania!

On miał pięćdziesiąt twarzy. A ona pokochała je wszystkie.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Drań z Manhattanu
Autor: Keeland Vi , Ward Penelope
Tłumaczenie: Stępkowska Edyta
Wydawnictwo: Editio
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 320
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-08-01
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 209 x 142 x 25
Indeks: 26227719
 
średnia 4,3
5
64
4
24
3
5
2
2
1
8
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
70 recenzji
5/5
05-08-2018 o godz 18:37 zaczytanapatka dodał recenzję:
Soraya Venedetta pełni rolę asystentki autorki kącika z poradami sercowymi "Zapytaj Idę". W drodze do pracy jej uwagę przykuwa przystojny mężczyzna. Los sprawia, że gubi on swój telefon. Soraya ma okazję oddać mu telefon lecz zanim to zrobi zamierza troszeczkę poszperać by czegoś się o nim dowiedzieć. Okazuje się, że przystojniak to Graham Morgan. Zarządza on aktywami firmy Morgan Financial Holdings. Soraya przekonuje się, że wszystko uchodzi mu na sucho a dla swoich pracowników jest bardzo opryskliwy. Rozmowa przez interkom udowadnia, że facet jest dupkiem. Zostawia mu prezent pożegnalny - trzy wyzywające zdjęcia i wiadomość. Graham jest zaskoczony. Nikt w biurze nie odważył się odzywać do niego tak jak ona a wiadomość, którą zostawiła na jego telefonie kompletnie go rozbiła. Nie chce nawiązywać relacji dlatego zraża ludzi do siebie. Soraya niesamowicie go pociąga. Mężczyzna nie cofnie się przed niczym by zdobyć to czego pragnie. Graham jest przyzwyczajony, że ludzie mu ulegają, jednak Soraya nie jest dziewczyną łatwą do zdobycia. Soraya miesza mu w głowie, ma problem z rozszyfrowaniem jej. Morgan chce by dziewczyna spędziła z nim trochę czasu. Niczego nie mogą sobie obiecać ale nie chcą by ich znajomość się zakończyła. Wpadli w najgorsze tarapaty jakich nie byliby w stanie kiedykolwiek sobie wyobrazić. Soraya jest Włoszką z gorącym temperamentem. Nie owija w bawełnę i rzuca prosto z mostu to co myśli. Boi się zranienia i wciąż nie wybaczyła ojcu, że porzucił rodzinę. W towarzystwie Grahama czuje się jakby miała znowu trzynaście lat i żołądek ściska jej się z nerwów. Dostrzega jednak, że za arogancką powłoką kryje się wrażliwy mężczyzna. Otoczył się szczelnym murem i nie potrafi w stu procentach komuś zaufać ale pyskata, rudowłosa Włoszka wstrząsnęła jego uporządkowanym światem. Dominujący, kontrolujący mężczyzna przybrał arogancką postawę. Stracił kilka najważniejszych osób w swoim życiu a jego jedyną rodziną jest schorowana babcia. Zimny i bezwzględny drań traci głowę dla Sorai. Tej dziewczyny nie sposób jest nie polubić. Szczera aż do bólu, prawdomówna, bezpośrednia i pyskata. Końcówki włosów odzwierciedlają jej aktualny nastrój. Graham jest egocentrykiem i zarozumialcem ale tylko z pozoru. Bohaterowie zostali wykreowani rewelacyjnie. Uwielbiam ich! "Drań z Manhattanu" to lektura przy której można się uśmiać, wzruszyć i dostać wypieków. Świetnie wykreowani bohaterowie wiodą prym w tej historii. Razem tworzą świetną parę. Uzupełniają się, czasami nie zgadzają a ich przekomarzanki są przekomiczne. Bezkonkurencyjne dialogi nie raz rozłożyły mnie na łopatki. Już od pierwszych stron trudno nie zapałać sympatią do Sorai i Grahama. Oboje mają mocne charaktery. Oboje są nieustępliwi, mają za sobą bagaż przykrych doświadczeń, jednak udaje im się odnaleźć odrobinę miłości i szczęścia. Akcja tej książki pędzi niczym rollercoaster. Styl pisania autorek nie zawodzi. Co dwie głowy to nie jedna. Autorki stworzyły świetną historię. W tej książce nie brakuje emocji i wzruszeń. Przy niej nie można się nudzić. "Drań z Manhattanu" to powieść przepełniona ogromnym poczuciem humoru. Obserwujemy rodzące się uczucie. Drogę od przyjaźni aż do zalążków większego uczucia. Ciągle coś się dzieje i z zapartym tchem śledzimy losy bohaterów. Historię czyta się szybko, dzięki prostemu stylowi, jakim została napisana. Od tej historii ciężko się oderwać. Ta książka ma w sobie dużo więcej od tego co sugeruje mega przystojniak na okładce. Rewelacyjna historia, którą przeczytałam z wielkim zainteresowaniem. Chcę więcej takich książek. Gorąco polecam! https://zaczytanapatka.blogspot.com/2018/08/dran-z-manhattanu-vi-keeland-penelope.html
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
27-07-2018 o godz 20:17 Zaczytana Anielka dodał recenzję:
W metrze, którym codziennie rano Soraya jeździ do pracy, znajduje telefon. Nie spodziewa się, jednak że jego właścicielem jest pewny siebie, przystojny i nieprzyzwoicie bogaty Graham. Dziewczyna jednak nie spodziewa się, że mężczyzna jest prawdziwym draniem. Oddając telefon Soyara postanawia zostawić bezczelnemu mężczyźnie niespodziankę w postaci kilku zdjęć. Po obejrzeniu niespodzianki Graham nie może o niej zapomnieć i postanawia odnaleźć kobietę. Po książki Vi Keeland sięgam bez zastanowienia, zazwyczaj nie czytam nawet opisów i biorę je w ciemno. Jednakże przy tej książce miałam niemały dylemat. Zastanawiałam się, czy duet pisarski to aby na pewno dobry pomysł. Po prostu nie byłam pewna czy to mi się spodoba. Na szczęście autorki podołały i powstał naprawdę fajny i zabawny romans. Bohaterowie są bardzo fajni, zdążyłam ich polubić. Graham był przystojny, stanowczy, władczy. Soraya natomiast jest piękną uroczą Włoszką pracującą w kąciku porad Idy. Dziewczyna potrafi zabić swoim sarkazmem, co niesamowicie mi się podobało. Niestety w pewnym momencie Graham zaczął mnie irytować swoją lekkomyślnością, ale było to powierzchowne. Nie zwróciłam an to większej uwagi, ale myślę, że może to przeszkadzać części czytelników. Historia bardzo mi się podobała. Owszem może nie jestem zbyt obiektywna, bo jest to powieść autorstwa Vi Keeland a ja bardzo lubię książki tej autorki, ale myślę, że jest to idealna pozycja dla większości kobiet, które kochają romanse. W tej książce nie ma co się doszukiwać jakiś większych problemów głównych bohaterów. Owszem oboje w życiu już odrobinę przeszli. Jeden z ważniejszych wątków autorki nawet poruszyły i to bardzo umiejętnie co bardzo mi się podobało jednakże Keeland i Ward skupiły się głównie na relacji między dwójką głównych bohaterów. Podoba mi się, że to był właśnie taki lekki i bardzo przyjemny romans, przy którym nie musiałam dużo myśleć. Jak już wspomniałam, autorki poruszyły jeden z ważniejszych tematów. Nie chciałabym Wam za dużo zdradzać i sama nie wiem jak o tym wspomnieć a przy okazji nie spojlerować Wam niczego... To może ja jednak nic nie powiem, ale wiedzcie, że autorki poruszyły coś, co jest moim zdaniem bardzo ważne. A jeśli chcecie wiedzieć, co to takiego to musicie sprawdzić sami. "Drań z Manhattanu" to niesamowicie seksowna i pełna humoru historia cudownej miłości. Momentami wzrusza i łamie serce. Wciągająca od pierwszych stron. Jeśli chcecie przeczytać coś piekielnie zabawnego i pociągającego, rzućcie wszystko i sięgnijcie po pisarski duet Vi Keeland i Penelope Ward. ~Zaczytana Anielka~
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
02-08-2018 o godz 10:46 Bożena dodał recenzję:
Fajna książka. Bardzo żywiołowe pisarstwo. Młodzieżowy styl, stawiający nie tylko na erotykę, ale też na solidne dialogi i wesołe sytuacje z życia wzięte. Lekka pozycja na wakacje.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
20-08-2018 o godz 22:09 Książki według Wiktorii dodał recenzję:
Recenzja z bloga --> https://ksiazki-wiktorii2.blogspot.com/ Jak już mówiłam milion razy, tak powtórzę po raz kolejny: kocham Vi Kelland. Każda jej książka jest lepsza od poprzedniej i jestem niesamowicie szczęśliwa, że wydaje ich tak wiele. Ta pozycja jest jednak odrobinę inna, bowiem została napisana we współpracy z inną autorką - Penelope Ward. Na samym początku miałam lekkie obawy, bałam się, że będzie ona kompletnie nie w stylu Kelland i przez to też nie spodoba mi się. Moje obawy były jednak zdecydowanie bezpodstawne. Pozycja, mimo że różni się odrobinę od innych książek pisarki nie sprawia, że jest ona w jakikolwiek sposób gorsza. Zdecydowanie dorównała poziomowi poprzednich pozycji. Przystojny, bogaty i niebezpiecznie intrygujący mężczyzna gubi telefon w metrze. Wierzcie mi, to nie mógł być przypadek. Tak też uważa kolorowowłosa Soraya Venedetta, włoszka z niewyparzonym językiem. Dzwoni do pierwszej lepszej osoby z jego kontaktów i stamtąd też pozyskuje informację, że telefon należy do Grahama J. Morgana, a telefon najlepiej wrzucić do rzeki i zapomnieć o sprawie, ponieważ mężczyzna to cham i prostak. Dziewczyna jednak mimo ostrzeżenia postanawia oddać telefon właścicielowi. Oczekując podziękowań kobieta jest ogromnie zaskoczona, kiedy Graham nie ma zamiaru nawet wyjść z gabinetu, aby odebrać telefon. Ta, wściekła obraża go w jego biurze i w pamięci telefonu zostawia swoje zdjęcia. Mężczyzna od razu po zauważeniu fotografii pięknej kobiety stara się nawiązać z nią bliższy kontakt. Dziewczyna jest jednak nieugięta tylko jak długo to potrwa? Szczerze mówiąc, zabierając się za tę pozycję nie miałam zielonego pojęcia o tym, że Penelope Ward znam z ksiażki "Przyrodni brat", którą miałam przyjemność przeczytać. Nie skojarzyłam jej nazwiska. Obie autorki są świetne i zdecydowanie ich książki warte są poświęconego im czasu. Ich współpraca w pisaniu "Drania z Manhattanu" była naprawdę dobrym pomysłem, bowiem książka zawiera niepowtarzalny styl obu autorek. Jak to bywa w powieściach tego typu bohaterowie mają swoją "mroczną" przeszłość, o której najchętniej by zapomnieli, jednak jak wiadomo problemy lubią powracać ze zdwojoną siłą. Tak też jest w tym przypadku. Nagle, ze strony na stronę wszystko zaczęło się sypać. Nie powiem, było to dosyć przewidywalne, ale mimo to czyta się z przyjemnością dalszą część historii. Jedyne, co mnie odrzucało, to ta na siłę doczepiona przeszłość Sorai. Nie było to coś poważnego, a mimo to było to moim zdaniem, bardzo wyolbrzymione. Każde nawiązanie do tej "przeszłości" doprowadzało u mnie do poważnego bólu głowy. Przejdźmy zatem do bohaterów. W książkach obu autorek bardzo łatwo zauważyć, że to zawsze płeć męska jest tą bardziej dopracowaną, zachwycającą i zapadającą w pamięci. Tutaj, zdecydowanie jest na odwrót. Soraya Venedetta to dziewczyna z takim temperamentem, ciętym językiem i tak wielką charyzmą, że przykryła ona każdą inną osobę swoim cieniem. Naprawdę, zakochałam się w niej. Chciałabym poznać, taką osobę w realu: szczerą, mówiącą prawdę prosto w oczy, nawet tę najgorszą. Do tego bardzo spodobał mi się pomysł autorek, aby bohaterka farbowała końcówki swoich włosów na kolor odpowiadającemu jej samopoczuciu. Według mnie jest to naprawdę dobry i oryginalny pomysł (i szczerze mówiąc, sama myślę aby zacząć tak robić). Drugim głównym bohaterem jest Graham J. Morgan - świnia, drań i prostak. Uwierzcie mi te słowa idealnie do niego pasują (na początku książki, kiedy go poznajemy). Czym dalej, ten jego obrzydliwy charakter przechodzi zmianę, dzięki której z pozbawionego uczuć robota, zmienia się w posiadającego serce człowieka. Urzekło mnie to, bo na samym początku, widząc jego zachowanie byłam w niemałym szoku. I muszę przyznać zaczęłam nim gardzić, tak jak on gardził każdą inną osobą. Zachowywał się jak pan wszystkiego, nic oprócz czubka własnego nosa go nie obchodziło. Cieszy mnie, że jego zachowanie zostało wyjaśnione przez pisarki, a ja z czystym sumieniem mogłam odpuścić mu i wybaczyć jego początkowe zachowanie. Dialogi między bohaterami to coś, o czym trzeba wspomnieć. Każde zdanie było przesiąknięte emocjami: raz sarkazmem, a raz miłością. Podczas czytania byłam ogromnie nimi oczarowana. Nie raz wywoływały uśmiech na ustach czy łzy w oczach. "Drań z Manhattanu" nie kupuję nas jednak swoimi bohaterami czy zabawnymi dialogami. Kupuję nas swoją niepowtarzalną fabułą. Nie jest to książka oparta na powielonym milion razy schemacie. Jest to coś nowego, coś co ciekawi, intryguje i daje ogromnie dużo radości z poznawania fabuły. Bardzo się cieszę, że udało mi się ją przeczytać i jedynie, czego żałuje to faktu, że jest ona pojedynczą historią, zakończoną na tym tomie! Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-08-2018 o godz 19:32 Między Stronami dodał recenzję:
"Nie bój się zranienia. Lepiej wzbić się w niebo i upaść, niż nigdy nie poczuć, jak ziemia usuwa ci się spod nóg. Nawet chwilowa radość jest lepsza niż całkowity jej brak." Pewnego dnia Soraya Vendetta zauważyła z metrze niewiarygodnie przystojnego mężczyznę, od którego na daleko widać było władzę i pieniądze. Zachowywał się arogancko i despotycznie, jednak ona nie miałaby nic przeciwko bliższemu poznaniu pięknego drania. Szansę na to wydawały się bliskie zeru - dopóki Soraya nie znalazła jego zgubionego w metrze telefonu. Graham J. Morgan ma dopiero 29 lat, ale już jest uznanym biznesmenem, a jego firma świetnie prosperuje. Mężczyzna wszystko poświęcił nauce i pracy, nic dziwnego więc, że odnosi takie sukcesy. Wszystko zmienia się, gdy znajduje w swojej komórce zdjęcia nieznajomej piękności. Widać na nich fantastyczny dekolt, śliczne nogi i wyjątkowo zgrabny tyłek. A potem okazuje się, że dziewczyna ma także długie, lśniące włosy, słodką twarz anioła i diabelski temperament. Jednym celnym zdaniem burzy jego spokój na długo. Dzieli ich właściwie wszystko, ale łączy dzika namiętność i pełne poświęcenia uczucie. "Czasami słowa które zostały niewypowiedziane, są tymi, które naprawdę potrzebują wypowiedzenia." Jak to bywa z książkami, które na swoich okładkach mają przystojnych mężczyzn w różnej odsłonie, można spodziewać się, że w ich wnętrzu znajdziemy erotyk, mało wnoszący coś do naszego życia, ale umilający czas. W tym wypadku jest jednak zupełnie inaczej. "Drań z Manhattanu" to pozycja, której na pewno się nie spodziewałam. Jest to lekka i przyjemna książka kobieca, która ma w sobie dużo humoru, ciekawych i barwnych bohaterów i kilka scen erotycznych, jednak nie są one ani przesadzone, ani niesmaczne. Naprawdę wspaniale bawiłam się czytając ją i ciężko mi było się oderwać. Dawno nie śmiałam się tak podczas lektury i było to coś czego potrzebowałam. Autorki stworzyły ją w taki sposób, że strony same uciekały. Z twórczością Vi Keeland już wcześniej miałam możliwość się zapoznać i uwielbiam jej styl pisania. Książek Penelope Ward nie czytałam, jednak mam w planach to zmienić. "Drań z Manhattanu" jest napisany w sposób bardzo przystępny dla czytelnika i mało wymagający, dlatego tak naprawdę może być to lektura na jeden wieczór. Nie brak w niej emocji i kilka razy można się wzruszyć. Dodatkowo nie nudziłam się przy niej ani trochę i myślę, że nikt nudzić się nie będzie, bo akcja pędzi tutaj z każdym rozdziałem coraz bardzie "Czasem życie rzuca Ci podkręconą piłkę , coś, czego kompletnie się nie spodziewałeś. Bywa, że jesteśmy zmuszeni wybrać, czy chcemy być szczerzy wobec siebie, czy honorowi wobec tych, których kochamy." Soraya jest bohaterką, którą od razu pokochałam i na pewno trafi ona na listę moich ulubionych książkowych postaci. Ma ona wybuchowy charakter, niesamowite poczucie humoru i podchodzi do życia z dystansem. Jest silna i mówi wszystko prosto z mostu, nie bawi się w żadne małe kłamstewka. Jednak tak jak każda kobieta, potrzebuje w życiu kogoś, komu można zaufać i poczuć się przy nim bezpiecznie. Czasem zakładamy maski, jednak w środku możemy być przerażeni uczuciem, które zaczyna się w nas rodzić i którego nie potrafimy już powstrzymać "Drań z Manhattanu" to książka, którą polecam Wam z całego serca. Moim zdaniem jest idealna na lato, lekka i zabawna. Oprócz humoru, niesie ona ze sobą też bardzo ważne przesłanie i może skłonić do refleksji. Zachęcam Was do poznania tej historii, ponieważ nie jest ona tak prosta, jak mogłoby się wydawać. https://blogmiedzystronami.blogspot.com/2018/08/dran-z-manhattanu-vi-keeland-penelope.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-07-2018 o godz 14:18 iniewiesznic dodał recenzję:
RECENZJA POCHODZI Z BLOGA : https://www.facebook.com/zapiskiksiazkoholiczek/posts/1762358897185875 Kiedy dowiedziałam się o książce, której autorki bardzo lubię wprost nie mogłam się doczekać, kiedy ją przeczytam. Byłam ciekawa co to będzie. Czy Vi i Penelope stworzą coś świetnego? Otóż tak. Ich książka jest świetna! Tytuł jak i okładka idealnie pasują do treści zawartej w książce. Vi Keeland ma talent do kreowania idealnych męskich bohaterów w swoich powieściach. Za to Penelope dodaje ten sarkastyczny i cięty język postaci. Autorki w śmieszny sposób wtrąciły tu wątek o Pięćdziesięciu twarzach, ale tym razem Grahama.😂 Co jak co ale wyobraźnię co do imion to one miały - Soraya Venedetta, Ginevieve Moreau. Opis widniejący na odwrocie książki, zawiera wszystko to, co powinien, aby czytelnik zechciał sięgnąć po właśnie ten tytuł. "Temu mężczyźnie udało się obudzić we mnie coś, co od dawna było uśpione. Potrzebowałam lampki wina i orgazmu. Niekoniecznie w tej kolejności. Jeśli mam twardo stać na straży własnego postanowienia, że będziemy się poznawać, a nie uprawiać seks, absolutnie konieczne jest, abym wzięła sprawy w swoje ręce." Polubiłam bohaterów tej książki. Saraya to pełna życia, szczęśliwa, sarkastyczna osoba, którą nie łatwo zagiąć. Jest twarda, a jej cięty język sprawia, że można ją od pierwszej chwili polubić. Jak wiadomo każda Włoszka ma swój ognisty charakterek, którego tutaj nie zabrakło. Dziewczyna boi się zaufać facetom. Owszem spotyka się na randki, ale żeby zakochać się?! Nieee! Przez sytuację, która miała miejsce w jej dzieciństwie nie potrafi zaufać i się otworzyć. Boi się zranienia. Wszystko to przez jej ojca, który w momencie poznania innej kobiety, odciął się od dotychczasowej rodziny, wybrał tę nową. "- Nie bój się zranienia. Lepiej wzbić się w niebo i upaść, niż nigdy nie poczuć, jak ziemia usuwa ci się spod nóg. Nawet chwilowa radość jest lepsza niż całkowity jej brak. Boisz się zranienia tak, jak ja boję się śmierci. Ale pomimo strachu zamierzam przeżyć w pełni każdy dzień, jaki mi pozostał." Graham J. Morgan to seksowny biznesmen. Jest ciągle sfrustrowany, jest po prostu nieszczęśliwy. Kiedy jego matka umarła, jego świat się zawalił. W momencie gdy znów komuś zaufał, jego kobieta zdradzała go z jego przyjacielem i współpracownikiem. Ale to nie wszystko... Świat mężczyzny w ciągu paru tygodni się zmienia. Poznaje wyszczekaną, pyskatą Soraye, i już wie, że nic nie będzie już takie samo. Jesteśmy naocznymi świadkami zmian zachodzących w bohaterze. Jego ewolucję emocjonalną. Niestety nie mogę wam już nic więcej zdradzić! Aby dowiedzieć się, czy i wy polubicie tych bohaterów, musicie sięgnąć po tę powieść. "- Czasem życie rzuca ci podkręconą piłkę, coś, czego kompletnie się nie spodziewałeś. Bywa, że jesteśmy zmuszeni wybrać, czy chcemy być szczerzy wobec siebie, czy honorowi wobec tych, których kochamy." Książka jest ciekawa, idealna na letnie wieczory. Lekka, ale bardzo wciągająca. Zapewnia wiele ciekawych momentów. Tajemnica, zdrada, poświęcenie to główne cechy tej książki, ale nie zapominajmy też o wyśmienitym poczuciu humoru. Miło spędziłam czas z twórczością tych autorek. Wiezizalam, że połączenie tych dwóch wspaniałych pań, to będzie po prostu petarda! Obie autorki mają swoje działa, które uwielbiam, ale ta książka jest świetna! Polecam!! Moja ocena 10/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-08-2018 o godz 18:55 charlotte dodał recenzję:
Recenzja pochodzi z bloga http://whothatgirl.blogspot.com/2018/08/dran-z-manhattanu-vi-keeland-penelope.html Soraya jest Włoszką z temperamentem. Pyskata, przeklina, mówi co myśli i wcale się tego nie wstydzi. Końcówki włosów farbuje sobie w zależności od humoru. Pracuje też w kąciku porad, a do pracy codziennie jeździ metrem. To właśnie tam przykuwa jej uwagę pewien mężczyzna, który dość głośno rozmawia przez telefon, a potem ten telefon zostawia w metrze. Soraya przegląda go, kilka dni zastanawia się co z nim zrobić, ale w końcu postanawia go oddać. Graham jest finansistą. W młodym wieku ma bardzo dobrą renomę. Jest władczy, aroganci i chamski. Ludzie nie znoszą z nim pracować, a jego sekretarki zwalniają się jedna po drugiej. On tylko pamięta chyba imię tej pierwszej. Kiedy Soraya chce mu oddać telefon, słyszy jak Graham się zachowuje, pyskuje mu i w dodatku w telefonie zostawia swoje trzy pamiątkowe zdjęcia. Zwraca tym uwagę mężczyzny, który dość szybko potem łączy fakty i dociera do niego, że Soraya to ta kobieta, która podróżuje z nim metrem. Ich wymiana smsów jest bezpośrednia, niekoniecznie grzeczna, ale i zabawna. Coś ich do siebie ciągnie, ale czy to się sprawdzi, kiedy w rzeczywistości dzieli ich tak wiele? Jak tylko zobaczyłam, że współautorką jest Keeland, musiałam ją przeczytać. Ostatnio lubię jej twórczość - co prawda na razie czytałam może jej dwie książki, ale jej styl bardzo mi się podoba. Świetnie się bawię przy jej książkach. Soraya nie ufa mężczyznom. Boi się zaangażować w poważny związek. Co jest przyczyną? Musicie przeczytać :) Ale temperament to ta kobieta ma! Nie boi się powiedzieć to, co myśli. Jest szczera, zabawna, a jej odpowiedzi czasami są wyuzdane, chociaż pod tym względem to Graham rządzi. Soraya jest naprawdę barwną postacią i ją bardzo polubiłam. Głównie za to, że jest wyszczekana i pyskata, a te cechy są moje :D Nie chcę tego czuć do kogoś takiego jak Ty. Graham z kolei jest chamski, warczy na każdym kroku, nie lubi jak mu się przeszkadza. Ma nawet problem z zapamiętaniem imienia swojej sekretarki - z drugiej strony nic dziwnego, skoro te potrafią się zmieniać codziennie. Ciężko z nim wytrzymać. Jest trudnym człowiekiem do współpracy. W relacji z Sorayą jest wyuzdany, mówi jej wprost, co by chciał z nią zrobić, ale jednak ma do niej szacunek i czeka. Chociaż wariuje, kiedy tak czeka na tę kobietę. Ma też za sobą doświadczenia, te przykre. I przeszłość spowodowała to, jakim jest teraz człowiekiem, ale dzięki Sorayi staje się bardziej znośny, co zauważają również inni pracownicy. Ich relacja zostaje wystawiona na próbę. Jedno z nich myśli, że podejmuje słuszną decyzję, ale czy faktycznie tak będzie? Nie bój się zranienia. Lepiej wzbić się w niebo i upaść, niż nigdy nie poczuć, jak ziemia usuwa ci się spod nóg. Nawet chwilowa radość jest lepsza niż całkowity jej brak. Boisz się zranienia tak, jak ja boję się śmierci. Ale pomimo strachu zamierzam przeżyć w pełni każdy dzień, jaki mi został. Ta historia jest zabawna. Nie raz głośno się śmiałam z zachowania bohaterów i ich tekstów. Autorki naprawdę świetnie sobie poradziły. Książka jest lekka, zabawna, szybko się ją czyta, a styl autorek tylko w tym wszystkim pomaga.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-11-2020 o godz 20:16 mala5317 dodał recenzję:
Ten duet autorski w najbliższym czasie jeszcze nie raz zagości na tym blogu. Wpadło mi ostatnio kilka ich pozycji i postanowiłam wam je nieco przybliżyć. W żadnym wypadku nie sugerujcie się okładką ani tytułem. Ta książka ma coś w sobie, co nie pozwala odłożyć jej na bok. Obu paniom świetnie razem wychodzi tworzenie książek dla kobiet. Opowieści są spójne, przepełnione emocjami zarówno tymi pozytywnymi, jak i negatywnymi oraz mają tę głębię. Równolegle do wątku miłosnego głównych bohaterów toczą się też i inne dramaty. Tu główną rolę gra tytułowy drań- Graham Morgan, arogancki i despotyczny mężczyzna. Całkowicie poświęcił się pracy i tego, też wymaga od wszystkich innych. Nie używa słowa "proszę" ani "dziękuję". W ciągu jednego tygodnia potrafi od niego odejść z pracy trzy asystentki, nie wytrzymując presji. On sam nie zadaje sobie minimum trudu, by zapamiętać imiona swoich pracowników. W trakcie rozmowy telefonicznej, podczas której zachowuje się jak typowy dupek, przykuwa uwagę Sorai, pasażerki metra. Arogancja i chamstwo bije od niego na odległość, ale ona zwraca uwagę, też na jego fizyczność, a nie da się ukryć, że jest przystojny. Zakompleksiona dziewczyna jest przekonana, że taki mężczyzna jak on, nigdy nie spojrzy na taką jak ona. Graham w trakcie tej przejażdżki gubi telefon, a ona postanawia mu go oddać. Nie będzie to łatwe, gdyż jak ma to w zwyczaju Graham, nie ułatwi jej tego, a ona w odwecie zostawi mu kilka zdjęć swego ciała w telefonie. Jeden mały tatuaż, przez który Soraya zostanie zidentyfikowana, zabierze tych dwoje w odległą podróż, w której każde z osobna dowie się czegoś o sobie. Będą musieli być dla siebie wsparciem i opoką w walce z kłodami, jakie przed nimi przyszykowało życie. Nie zdradzę tajemnicy, gdy powiem, że niespodziewanie w życiu Grahama pojawi się córka, o której istnieniu nie wiedział i zarówno jemu, jak i Sorai przyjdzie na nowo wszystko układać. Ten duet potrafi wpleść tak wątki, by jednocześnie było momentami zabawnie, a momentami poważnie. Ta historia zmusza odbiorcę do przemyślenia i refleksji. Kłamstwo nigdy nie jest dobrym wyjściem, a konsekwencje jego dotykają wiele istot. Polecam wam ją zdecydowanie. To historia dwóch osób, które na pozór do siebie nie pasują, a mimo wszystko zakochują się w sobie. To opowieść o odnalezieniu w sobie rodzicielskich instynktów, w sytuacji, gdy nie łączą cię więzy biologiczne. To śliczna opowieść, którą zdecydowanie warto przeczytać lub przesłuchać, jak zrobiłam to ja. Te 9 godzin słuchania zleciały mi nie wiadomo kiedy i to nie jest moje ostatnie spotkanie z tym duetem.... 1. P O L E C A N E K O B I E T O M : PAN PERFEKCYJNY 2. P O L E C A N E K O B I E T O M : PIĘKNY GRACZ 3. P O L E C A N E K O B I E T O M: ZGRYŹLIWE WIADOMOŚCI 4. P O L E C A N E K O B I E T O M : KOLACJA Z TIFFANYM 5. P O L E C A N E K O B I E T O M : MAN WHORE 6. P O L E C A N E K O B I E T O M : MILIONER I BOGINI 7. P O L E C A N E K O B I E T O M :TRYLOGIA FORGA
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-01-2019 o godz 18:28 Miasto Książek dodał recenzję:
Soraya to kobieta mająca swoje krągłości, ale nadrabiająca temperamentem i ciętym językiem. Nigdy nie spodziewała się, że będzie miała okazję zapoznać się z zabójczo przystojnym biznesmenem, który dla ludzi jest ogólnie dupkiem. Ich spotkanie zostanie zainicjowane przez zgubiony telefon mężczyzny. Jednak nie dane było, żeby Soraya mogła oddać mu zgubę osobiście, a w ramach zemsty, by pokazać co stracił, zostawiła mu kilka fotek przedstawiających jej atuty. Od tej pory ta dwójka nie będzie mogła o sobie zapomnieć. Tylko czy dane będzie im się poznać i zbliżyć? Czy ich życie jest taką bajką, jak się wydaje? Czy pojawią się osoby trzecie? Długo zbierałam się, by wreszcie sięgnąć po tą powieść. Nie wiem nawet dlaczego, skoro uwielbiam pióro Vi Keeland. Dlatego gdy moje ostatnio przeczytane powieści, nie były już wystarczająco dobre, musiałam sięgnąć po coś sprawdzonego. Vi jak zwykle mnie nie zawiodła. Ta powieść bardzo mi się spodobała i będę Wam ją teraz wychwalać. Książka może wydawać się banalna. Zwykła dziewczyna i to nie super modelka i przystojniak, który jest dupkiem. Dwa różne światy, a połączy ich miłość. No i zawsze muszą pojawić się jakieś trudności, bo wtedy powieść nie miałaby aż tylu stron. Jednak kto z nas nie lubi czasami przeczytać książki niezobowiązującej i po prostu przyjemnej? Mogę powiedzieć, że książka wywoła u Was wiele emocji. Historia niby banalna, ale jest napisana w taki sposób, że to wręcz niemożliwe, by nie wywołała u czytelnika jakichkolwiek emocji. Autorki już się o to postarały. Stworzyły również świetnie wykreowane postacie. Soraya to kobieta twarda, roztropna i zabawna. Ma cięte riposty i wie czego chce. Może nie zawsze dostaje to co chce, ale nie poddaje się i uparcie dąży do swego. Bardzo przypadła mi ona do gustu i mocno się z nią zżyłam. Rozumiałam jej zachowanie i choć czasami serduszko mi się krajało to wiem, że sama postąpiłabym podobnie. Zaś Graham to facet, o którym marzy wiele dziewczyn. Bogaty, przystojny, sarkastyczny, jednak pracoholik i facet, który zmienia kobiety jak skarpetki. Każda chciałaby go usidlić, a żadnej się nie udaje. Jak się go pozna bliżej i że tak powiem od środka, to zupełnie inaczej zaczyna się na niego patrzeć. Dlatego przypadł mi tak bardzo go gustu. Co mogę jeszcze powiedzieć, ta książka jest dla mnie naprawdę dobra. Potrzebowałam powieści, która mnie wciągnie, wywoła emocje i w której poznam kolejnego przystojniaka i to wszystko dostałam. Świetny styl pisania, dobrze wykreowani bohaterowie i wciągająca fabuła. Nie potrafię powiedzieć o tej powieści złego słowa, bo one wszystkie znikały, przy tylu pozytywnych. Dlatego jeżeli poszukujecie właśnie takiej powieści, którą pochłoniecie w kilka godzin, to ten wybór będzie idealny. Nie stracicie na nią czasu i po niej będzie Wam tylko mało. Świetny duet autorek i z wielką przyjemnością przeczytam inne powieści spod ich pióra!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-12-2018 o godz 19:56 Paulina11 dodał recenzję:
Pamiętacie pewnie, jak niedawno się zachwycałam „Playboyem za sterami”? Otóż kilka dni po nim zabrałam się za inną pozycję Vi Keeland i Penelope Ward „Drań z Manthattanu”- słyszałam o nim wiele naprawdę dobrych opinii, więc moje oczekiwania, no nie ukrywajmy, były dość spore. Pochłonęłam tę książkę w kilka dni... i zdecydowanie jestem na tak! W „Playboyu za sterami” był pilot, tutaj mamy biznesmena. Oczywiście bogaty, przystojny i nieco arogancki. A kobieta? Młoda włoszka z niewyparzonym językiem, która nie owija w bawełnę, a mówi to, co myśli. Ich pierwsze spotkanie (chociaż... czy to można nazwać spotkaniem?) było dość... nietypowe. Ale jakże ciekawe! W tym momencie wiedziałam, że się polubimy z Sorayą! To dziewczyna z pazurem, nie da sobie w kaszę dmuchać, więc taki pewny siebie drań nie ma z nią lekko. Wiecie co? Soraya naprawdę przypadła mi do gustu, była to bardzo intrygująca postać, na której przykładzie zostało pokazane, że pozory lubią mylić, że nie każdy jest taki, na jakiego wygląda. Zresztą nie tylko ona została dobrze wykreowana, co do Grahama też nie mam do czego się przyczepić. Był arogancki i pewny siebie, ale jednocześnie miał w sobie to coś, co nie pozwalało go nie lubić. W miarę trzeźwo myślał, dobra czasem mu się zdarzyły momenty przyćmienia umysłu (chłopie...tak ciężko było się domyślić?), ale na ogół działał rozsądnie. Akcja „Drania z Manhattanu” dzieje się od samego początku, ta książka to jedna z tych, które wciągają od pierwszych do ostatnich stron i chce się tylko czytać. Poważnie, nie umiałam się oderwać. Na ogromną korzyść działa... humor! Kurcze ludzie, dawno się tak nie śmiałam przy czytaniu! Co chwilę wybuchałam śmiechem, bardzo często bohaterowie mówili lub robili coś, co mnie doprowadzało do śmiechu. Co jak co, ale humor w książkach to coś, co kocham, a tutaj było go naprawdę dużo. „Playboy...” pod względem humoru nie równa się z „Draniem...”, tutaj jest takich momentów dużo więcej! „Muszę się nauczyć przestać zamartwiać tym, co będzie jutro, i po prostu cieszyć się dniem dzisiejszym.” Czytając opis można bardzo łatwo wysunąć wnioski, że będzie to romans, jakich wiele, że powielą się znane wszystkim schematy i nic nowego ta książka nie wniesie. Okej, po części się zgadzam, ale nie do końca. „Drań z Manhattanu” to owszem, romans, w którym faktycznie powielanych jest kilka schematów, jednak ta historia ma w sobie nieco głębsze przesłanie. Autorki poruszyły ważny temat (który swoją drogą całkiem, całkiem lubię) i tym sposobem urozmaiciły fabułę o mądrzejszy wątek, który śmiało może się pojawić w realnym życiu. Mówiąc krótko, nie jest to kolejny głupiutki romansik, poruszane jest tutaj kilka ważniejszych wątków. [...] Ciąg dalszy na blogu - http://zabookowanyswiatpauli.blogspot.com/2018/12/dran-z-manhattanu-vi-keeland-penelope.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-03-2021 o godz 07:10 Agnieszka dodał recenzję:
Graham Morgan ma dopiero 29 lat , ale już jest uznanym biznesmenem, którego firma świetnie prosperuje. Mężczyzna całkowicie poświęcił się nauce i pracy, więc nic dziwnego, że odnosi imponujące sukcesy. Wszystko się jednak zmienia, gdy znajduję w swojej komórce zdjęcia nieznajomej piękności. Zdjęcia przedstawiają wyłącznie fantastyczny dekolt, śliczne nogi i zgrabny tyłek :D Później jednak okazuję się, że posiada również iście anielską twarz i diabelny charakterek…. To co muszę oddać autorką, to fakt, że drań z manhattanu - to kolejną świetna historia, opowiadająca o miłości między skrajnie różnymi osobami. Postać Grahama z początku pozostawia nam wiele do życzenia. Sprawia wrażenie bogatego, nadętego dupka, który nie ma za grosz szacunku do ludzi. To jak traktuje swoich współpracowników nieźle mnie zirytowało – przyznaje z czystym sumieniem :p . Wszyscy bacznie uważali w jego towarzystwie i zachowywali jak największy dystans w jego obecności, żeby nie urazić jego królewskiej mości. Gdy poznaje Soraye – zaczyna mieć obsesje na jej punkcie. Kobieta jest jego totalnym przeciwieństwem – jako jedyna pozwala sobie na kąśliwe uwagi w jego kierunku, i nie wskakuje mu od razu do łóżka jak inne kobiety… Między nimi rodzi się uczucie i pożądanie. Dziewczyna sprawie wrażenie zdecydowanie, nie pewnej uczuć mężczyzny, boi mu się zaufać, a wątpliwości, które co chwile pojawiają się jej z tyłu głowy, tylko dodatkowo potęgują te uczucia. Autorki świetnie poradziły sobie z opisaniem jej. Podoba mi się również fakt, że mamy odniesienie do przeszłości Sorayi i udaję się ją nam nieco bliżej poznać. Sam Graham również jak się okazuję nie jest takim złym człowiekiem, na jakiego sam kreował się w oczach innych. Odkrywamy się, że dziewczyna potrafi dostrzec jego drugą twarz, poznać go z zupełnie innej strony i rozkochać w sobie do granic możliwości. Oczywiście tę uczuciową sielankę musi przerwać nieoczekiwany zwrot akcji, jaki fundują nam autorki. Sprawia on, że sytuacja się mocno komplikuje, a uczucie łączące te dwójkę jest wystawione na poważną próbę. Muszę przyznać, że bohaterka okazała się według mnie z jednej strony niesamowitą dojrzałością, emaptią, a z drugiej strony jednak widać, że zaufanie jest u niej polem, nad którym zdecydowanie musi popracować. Te wszystkie emocje, które pojawiają się na kartkach powieści, sprawiają, że postacie są naprawdę wyjątkowo autentyczne – takie normalne jak my ! Lubię jak zakończenia są z happy endem, więc jeżeli też jesteście fanami książek, gdzie miłość zwycięża - to zdecydowanie polecam tę lekką lekturę ! Nietuzinkowa historia , pełna poczucia humoru i ciepłych uczuć sprawi, że nie raz na waszej twarzy pojawi się uśmiech i zadowolenie.!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-08-2018 o godz 14:42 BartoszCzyta dodał recenzję:
Zaczęło się słodko, lekko i przyjemnie, aż w pewnej chwili nastąpił niespodziewany zwrot akcji. Nadanie fabule pewnego niepokoju zrobiło tutaj całą robotę, ponieważ był on ciągle z nami. Czuliśmy go na każdej stronie, ale nie przyćmił innych emocji. Było dużo śmiechu, uśmiechów i rozmyśleń. Drań z Manhattanu zaczyna się, gdy Soraya Venedetta i Graham Morgan siedzą oboje w pociągu. On nieziemsko przystojny, ona uważająca się za przeciętną kobietę. Nie mieli przyjemnego pierwszego spotkania, ponieważ Graham zachowywał się jak arogancki palant nie tylko dla niej, ale dla osoby, z którą rozmawiał przez telefon. Kiedy Graham przypadkowo zostawił swój telefon w pociągu, Soraya podniosła go i zdecydowała się go zwrócić następnego dnia. Ale zanim to zrobiła, najpierw poszperała odrobinę w jego telefonie. Po zwróceniu telefonu do Morgan Financial Holdings, której jest właścicielem, Graham nadal zachowywał się jak kutas, co skłoniło ją do zrobienia zdjęcia jej seksownych części ciała za pomocą telefonu, po czym przekazała go swojej recepcjonistce. Pierwsza część tej powieści była przyjemna, zalotna . Do tego dochodziła seksowna wymiana SMS-ów Grahama i Sorayi. Podoba mi się, że te postacie mają niezaprzeczalną chemię, dzięki której napięcie seksualne stało się jeszcze bardziej wyczuwalne. Druga część stała się czymś poważnym z powodu nagłego zwrotu akcji. Coś czego zupełnie się nie spodziewaliśmy. I kiedy już to nastąpiło, pojawiła się kolejna niespodzianka. Jedyny zarzut do całości to denerwujący bohaterowie drugoplanowi tacy jak Avery oraz Genebieve. Za ich sprawą miałem ochotę przestać to czytać. Ale z drugiej strony właśnie dodanie takiego kwasu do powieści nadało jej dobrego smaku. Książka nie była pozbawiona pewnych przewidywalnych sytuacji, ale efekt końcowy był oczywiście satysfakcjonujący. Jeżeli macie ochotę na lekką, ale też zabawną i uroczą historię to koniecznie sięgnijcie po Drania z Manhattanu! Nie będziecie żałować :) Nie bój się zranienia. Lepiej wzbić się w niebo i upaść, niż nigdy nie poczuć, jak ziemia usuwa ci się spod nóg. Nawet chwilowa radość jest lepsza niż całkowity jej brak. Chyba zwyczajnie nie przywykłeś do kobiet, które trzymają kolana razem. Tymczasem pragnę cię poinformować, że istnieje takie zjawisko jak dama, która się szanuje. Nie bój się zranienia. Lepiej wzbić się w niebo i upaść, niż nigdy nie poczuć, jak ziemia osuwa ci się spod nóg. Nawet chwila radości jest lepsza niż całkowity jej brak. Boisz się zranienia, tak jak ja boję się śmierci. Ale pomimo strachu zamierzam przeżyć w pełni każdy dzień, jaki mi został. www.bartoszczyta.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-07-2018 o godz 09:21 Anonim dodał recenzję:
Soraya i Graham to kompletne przeciwieństwa. Ona jest pełną temperamentu, wygadaną Włoszką, której kolor włosów zmienia się wraz z nastrojem. On to arogancki, gburowaty, bezwzględny finansista, który całe swoje życie podporządkował pracy. Można się więc domyśleć, że pomiędzy tą dwójką będzie iskrzyć… Kto czytał książki Vi Keeland wie, że może się po nich spodziewać lekkiej i przyjemnej lektury. Tak jest i w tym przypadku. „Drań z Manhattanu” to zabawna i seksowna historia, nie przeładowana jednak scenami erotycznym, jak to niestety często bywa. Autorki, oprócz wątku romansowego, poruszyły w tej książce również trudne i bolesne tematy, ale zrobiły to w bardzo delikatny, wyważony sposób, absolutnie nie spłycając tych problemów. Według mnie jednak największą zaletą tej powieści jest jej główny bohater, bardzo go polubiłam i kibicowałam mu do samego końca. Na początku Graham wydaje się być prawdziwym draniem i gburem, który jest tak skupiony na sobie, że nie potrafi nawet zapamiętać imienia swojej asystentki. Jednak wraz z rozwojem akcji dowiadujemy się o nim coraz więcej i okazuje się on zupełnie inny niż nam się wydawało. Owszem bywa nieuprzejmy dla pracowników, ale prywatnie jest bardzo ciepły, uwielbia oglądać telenowele, kocha swojego psa i ma niesamowite, lekko wulgarne poczucie humoru. Jest również bardzo oddany swojej rodzinie, a zwłaszcza babci, która go wychowała po śmierci matki. Byłam zachwycona tym, jak starał się zdobyć główną bohaterkę, jak się o nią troszczył i zabiegał o jej uczucie. Równie ciekawą postacią jest Soraya. Z jednej strony jest bardzo przebojowa, kolorowa, uwielbia seksowne stroje, tatuaże i kolczyki, ale jednocześnie jest ostrożna w kontaktach z ludźmi. Kobieta została w dzieciństwie porzucona przez ojca i to odbiło się na jej późniejszych związkach. Bardzo boi się zranienia, nie potrafi więc do końca zaufać żadnemu mężczyźnie, spodziewa się bowiem, że prędzej czy później każdy ją porzuci. Takie same obawy miała wobec Grahama, jej wątpliwości narastały zwłaszcza kiedy na horyzoncie pojawiła się jego była narzeczona. I pomimo, że mężczyzna nie dawał jej żadnych powodów do obaw, ona ciągle zachowywała wobec niego dystans. Przyznam szczerze, że pod koniec jej zachowanie zaczęło mnie wkurzać i byłam zła, że zamiast wspierać swojego chłopaka w bardzo trudnej dla niego sytuacji, ona głównie użala się nad sobą. Jednak pomimo tego bardzo dobrze bawiłam się podczas czytania tej historii i myślę, że jeszcze nie raz do niej wrócę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-07-2018 o godz 09:43 itysiek_reads dodał recenzję:
Vi Keeland jest rodowitą nowojorczanką. W ciągu dnia pracuje jako prawniczka, a wieczorami pisze książki, które stają się bestsellerami „New York Timesa” i „USA Today”. Jest mamą trójki świetnych dzieci i molem książkowym. Z kolei Penelope Ward wychowała się w Bostonie z piątką starszych braci. Obecnie wraz z mężem i dwójką dzieci mieszka w Rhode Island. Nie może żyć bez książek, kawy i weekendowych spotkań z rodziną i przyjaciółmi [opis pochodzi z okładki]. Graham J. Morgan jest zwykłym draniem. Właśnie takie zdanie na jego temat wyrabia sobie Soraya Venedetta po tym, jak ten odprawia ją z kwitkiem z własnego biura… W ramach zemsty Soraya zostawia na jego telefonie, który znalazła w metrze, apetyczne zdjęcia swoich atutów: dekoltu, nóg i pupy. Dziewczyna nie zamierza owijać w bawełnę i otwarcie mówi mu, co o nim myśli, czym trafia w samo sedno. Po tym wszystkim Graham nie może przejść obojętnie obok dziewczyny z diabelskim temperamentem. Czy związek pewnego siebie i nie cierpiącego kompromisów i odmowy mężczyzny z wyszczekaną i stawiającą na swoim dziewczyną ma szansę zaistnieć? Na pewno będzie to mieszanka wybuchowa! Spodziewałam się całkowicie innej lektury, erotyku na nudny wieczór, a dostałam świetną powieść ze znakomitym humorem i nieprzesadzonymi wątkami erotycznymi! Ta książka to nie tylko seks i niewybredne komentarze, to pełna ciepła i zwrotów akcji historia miłosna, która zawróci Wam w głowie. Nie sposób nie polubić pyskatej Sorayi, która wyróżnia się kolorowymi fryzurami, walczy z własnymi demonami i ma niesamowite poczucie humoru. Nie da się też przejść obojętnie obok przystojnego, bogatego i pewnego siebie, ale równocześnie bardzo wrażliwego i troskliwego Grahama. Ich rozwijająca się relacja jest przezabawna i bardzo seksowna, ale najlepsze w tej książce jest to, że porusza też inne bardzo ważne tematy, przez co nabiera sensu. Mamy tu miłość do najbliższych, utratę bliskiej osoby, traumę z dzieciństwa, zdradę i jej przykre konsekwencje i wiele innych. To naprawdę rozczulająca, a równocześnie śmieszna i pociągająca lektura. Chyba zbyt słabo oceniałam do tej pory ten gatunek literatury. Jest naprawdę idealny na długie wieczory, dla odprężenia się i zapomnienia o codzienności, a do tego z ust nie schodzi uśmieszek! Poza tym, uwielbiam Grahama! :D Zdecydowanie więc polecam tę książkę na chwilę relaksu z kawą czy herbatą, myślę, że się nie zawiedziecie! :) Dziękuję Wydawnictwu Editio za egzemplarz.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-06-2020 o godz 20:25 wybitna.marzycielka dodał recenzję:
I to jest ten rodzaj książki co kocha się ją juz od pierwszej strony! Jak te autorki to robią ja się pytam? No i ten główny bohater....Graham Morgan..., najbardziej ze wszystkich książkowych imion męskich podoba mi się właśnie Graham ( jak ten z "Wszytskie nasze obietnice" Colleen Hoover, czy "Siła, która ich przyciąga" Brittainy C Cherry). Główna bohaterka - Soraya ma niesamowite poczucie humoru, jest . mądra, śmieje się z własnych porażek i ma jaja😂 i dobrze! Ma również sukowatą szefową. Jak mogli tak źle przetłumaczyć tytuł! To nie powinien byc "Drań z Manhattanu" tylko "Nadęty garniturek"😂 Ich nieoczekiwany pocałunek bardzo mnie zaskoczył, myślałam iż po wyjściu z pociągu po prostu rozejdą się w dwie strony, i to że Pan Nadęty Garniturek, chce się spotkać z Soraya mimo, że dała mu jasno do zrozumienia iz nie jest zainteresowana. Graham Morgan swoim zachowaniem przypominał mi jakiegos 16-latka, który pierwszy raz sie zakochał. Mimo to byl słodki i opiekuńczy 😊 Bardzo podoba mi sie również to, że bohaterka ma poczucie wlasnej wartości i nie zakochuje się w Grahamie od razu i to, że w koncu glowny bohater nie stwierdza, iz nie nadaje sie dla niej, nie jest jej wart, albo nie zasługuje na nią. Tutaj bardziej główna bohaterka ma problem, czy nadaje się do bycia w związku. W tej książce ponownie pojawia się motyw babci, jak w tej której ostatnio czytalam "Wbrew zasadom" Samanthy Young. Nie będę zbyt wiele zdradzać ale na pogrzebie Liama jeden moment wbił mnie w fotel. Dosyć oryginalny motyw farbowania końcówek przez główną bohaterkę, łatwo mozna bylo wyczuć jej stan emocjonalny😁 Nie przypuszczałam, że dalszy ciąg książki moze przybrać taki obrót. Przejdźmy teraz do Genevive, nie wiem ile ta kobieta miala iQ ale wiem na pewno, że nie bylo ono za duze. Zaskoczył mnie jednak tatuaż, który zrobił sobie Graham, bo w sumie dosyc krótko znali sie z Sorayą. No dobra, pozniej Soraya zaczela mnie wkurzać (za duzo analizowała wiele rzeczy), Graham troche tez. Zaczęło się robić trochę zbyt dramatycznie i mysle, że to na pewno wpłynie na ocenę tej książki. Jeżeli chcecie poznać tą historię to musicie wiedzieć, że "Morgan ma wielki organ"😂 A ta niewinna historia zaczęła się od 3 zdjęć i jednego smsa, który trafil dokładnie w czuły punkt naszego bohatera😊. Jest trochę przewidywalna, ale w tej książce nie jest to az tak wielki negatyw. Oooo i wątek ze "Słodkiego drania" byl cudowny❤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-08-2018 o godz 18:30 werka777 dodał recenzję:
Na pierwszy rzut oka fabuła może przypominać nieco greyowską koncepcję romansu. Może i jest w tym źdźbło prawdy, ale nie warto sugerować się skojarzeniem. Dlaczego? Zacznę od bohaterów. Graham, owszem, jest młodym, niezależnym i poturbowanym przez los przystojniakiem. Ale… oprócz fasady oziębłego dupka niesie ze sobą pokłady skrywanego dystansu, humoru i czułości. Na pewno daleko mu do fanatyka BDSM, choć od grzesznych myśli nie stroni. Nie może być inaczej, kiedy ma u boku tak bardzo opierającą się i przezabawną Sorayę. Już nie pamiętam, kiedy ostatnio tak polubiłam książkową bohaterkę. Pracująca dla nieznośniej i wymagającej szefowej jako poradnik na ludzkie troski, zawsze potrafi rzucić jakąś poprawiającą humor ripostą. I nie jest to nic wymuszonego. Ta powieść autentycznie bawi do łez. Są książki lekkie, ale płytkie i nieangażujące. Są też takie pozornie proste, może nie wielce głębokie, ale potrafiące pochłonąć. „Drań z Manhattanu” z pewnością należy do drugiej ze wspomnianych kategorii. Już na samym początku, po pierwszej wymianie zdań wiedziałam, że to jest to, czego szukałam na lato. Historii o miłości z niewymuszoną namiętnością, bez wyidealizowanych sytuacji, z żartami naturalnie wynikającymi z danych sytuacji – nie takimi, które są budowane na siłę. Śmiałam się nieraz i nie dwa, kibicowałam bohaterom i łapczywie brnęłam do końca. To, co stanowi największy atut książki, to bez dwóch zdań dialogi. Umiejętność budowania dobrych bohaterów Penelope Ward i fabularne pomysły Vi Keeland przyczyniły się do powstania czegoś naprawdę godnego uwagi. I tak, jak nie przepadam za autorskimi duetami, tutaj pisarkom wyszedł on jak najbardziej na dobre. W tle odbijająca się głośnym echem przeszłość Grahama, nieudane randki Sorayi i motyw spajający całą akcję – porady pisane wiernym czytelniczkom (i czytelnikowi!) niejakiej Idy. To romans, ale z subtelną erotyką. Skupiający się raczej na postaciach oraz ich uczuciach aniżeli zarzucaniu kolejnych stron scenami seksu. Bawiłam się świetnie. „Drań z Manhattanu” to rzeczywiście bardzo pozytywna, poprawiająca humor książka. Są wpadki, klejące się rozmowy, niewymuszony humor, no i w końcu, jest miłość. Jeśli szukacie dobrej powieści na lato, wiecie czego szukać. Ja szczerze polecam. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/08/dran-z-manhattanu-vi-keeland-penelope.html#more
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-09-2018 o godz 07:52 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:
Stwierdzam, że Vi Keeland i Penelope Ward to duet doskonały, a Drań z Manhattanu jest książką, którą powinien przeczytać każdy, kto zaczytuje się w romansach bądź erotykach. Już po przeczytaniu kilku stron, wiedziałam, że jest to historia, która mnie zafascynuje, rozbawi do łez i świetnie spędzę przy niej czas. Autorki odwaliły kawał świetnej roboty i mogę Wam tę powieść tylko i wyłącznie polecić. „Nie bój się zranienia. Lepiej wzbić się w niebo i upaść, niż nigdy nie poczuć, jak ziemia usuwa ci się spod nóg. Nawet chwilowa radość jest lepsza niż całkowity jej brak.” Według mnie autorki stworzyły genialnych bohaterów. Każdy z nich jest inny i bardzo charakterystyczny. Soraya to kobieta zadziorna, twardo stąpająca po ziemi i wiedząca czego chce od życia. Pochodzi z rozbitej rodziny, a jej kontakt z ojcem jest minimalny. Od lat dręczą ją pytania i zastanawia się, dlaczego ojciec zostawił ją i stał się „prawdziwym” ojcem dla przyszywanych dzieci. Przeszłość cały czas jej towarzyszy i niestety ma wpływ na jej życie i podejmowane przez nią decyzje, które nie zawsze są dla niej dobre. Jeżeli chodzi o Grahama, no to cóż… to mój kolejny książkowy ideał (no wiem, wiem, ja i te moje ideały;)). Ale naprawdę jego postać jest po prostu świetna. To arogancki dupek, który momentami zachowuje się, jakby był panem i władcą całego świata. Od pewnego czasu nie bawi się w związki, tylko w całości oddaje się swojej pasji, czyli pracy. Gdy przez przypadek poznaje ponętną i seksowną Sorayę, cały jego świat wywraca się do góry nogami. Mężczyzna nie może o niej zapomnieć, ale zdobycie jej nie jest wcale łatwe… „ON MIAŁ PIĘĆDZIESIĄT TWARZY. A ONA POKOCHAŁA JE WSZYSTKIE.” „Drań z Manhattanu” to gorący erotyk. Scen seksu jest sporo, ale nie obawiajcie się, bo nie są one dominującą częścią fabuły. Poza tym autorki opisały je niezwykle subtelnie, z wyczuciem i smakiem. Zbliżenia pomiędzy bohaterami rozpalają zmysły i uwierzcie mi na słowo, że niejedna z Was z chęcią zamieniłaby się z główną bohaterką, by choć przez chwilę pobyć sam na sam z tym seksownym draniem. Polecam Wam tę powieść z czystym sumieniem, bo piękna, seksowna i pełna humoru opowieść o miłości, która pojawia się znikąd i łączy na zawsze. Czy taka historia mogłaby wydarzyć się naprawdę? A czemu by nie! Przecież na świecie jest wielu pozytywnie zakręconych wariatów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-11-2018 o godz 08:34 Katarzyna Kat. dodał recenzję:
"Drań z Manhattanu" to idealny przykład na to, że w dzisiejszych czasach można stworzyć świetną książkę o miłości i nie skupiać uwagi czytelnika tylko i wyłącznie na seksie i przelotnych znajomościach. Duet Keeland & Ward uważam za bardzo udany, chociaż jestem tylko po lekturze jednej książki, ale czuję, że na tym się nie skończy. Graham to mężczyzna twardo stąpający po ziemi. Nie jest lubianym szefem, jest gburowaty, arogancki i brak mu szacunku do innych ludzi. Soraya natomiast to temperamentna włoszka. Burza loków, niewyparzony język i zadziorny charakter. Połączy ich banalna sytuacja, która mogła mieć miejsce w życiu każdego z nas. Mężczyzna gubi telefon w metrze, ona go znajduje i postanawia oddać. Jednak sytuacja nie wygląda tak, jakby tego oczekiwała. Spodziewała się podziękowań lub chociaż dobrego słowa, a tu Graham okazał jej sto procent swojego czarnego charakteru. Od tego momentu mamy możliwość śledzenia słodko-gorzkiej i momentami mocno zabawnej historii, od której zwyczajnie nie da się oderwać. Styl autorek jest dla mnie tak przyjemny, że ta książka ląduje na półce moich ulubionych, życiowych historii. Autorki pokazują nam, że życie nie zawsze jest czarne i białe, ma w sobie wiele odcieni szarości. Życie Grahama zostało wystawione na wielką próbę, a Soraya stanie przed trudnym wyborem, która rzuci cień na jej relację z mężczyzną. Książka jest pełna miłości, z każdej strony i sytuacji można wyciągnąć wartościowe wnioski odnośnie własnych doświadczeń. Kilka faktów, oryginalnie poprowadzona akcja i minimalna ilość scen łóżkowych sprawiło, że lektura tej książki to zdecydowanie inny romans niż te, które teraz się pojawiają. Miła odmiana, a świetny styl, dynamika i cudownie wykreowane postacie to główne zalety tej powieści. Gwarantuję, że przy Sorayi i Grahamie nie będziecie się nudzić, a czas spędzony z "Draniem z Manhattanu" będzie Waszym nalepiej wykorzystanym, w ostatnich dniach. Książkę polecam z całego serducha. Dawno się tak nie ubawiłam w trakcie lektury. Zawirowania losy, trudne decyzje, problemy, które mogą dotyczyć każdego z nas, drobne kłamstwa, które później przybierają wielką wagę, to właśnie urzekło mnie w tej powieści. Jestem pewna, że na sto procent sięgnę po kolejne książki stworzone przez te autorki. Wam również polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-08-2018 o godz 18:29 redgirlbooks dodał recenzję:
Graham to dosyć silna i twarda osobowość. Traktuje ludzi z góry i nie ułatwia im życia. Nie od razu go polubiłam, ale z każdą stroną lepiej go odkrywałam i pod tą warstwą drania, zaczął stopniowo wyłaniać się troskliwy i czuły mężczyzna, który za bardzo został zraniony. Jest władczy i przyzwyczajony do tego, że ludzie rzucają mu się do stóp Do czasu... Bo pełna temperamentu Włoszka nie miała zamiaru tego robić. Soraya to jedna z tych kobiecych postaci, które mają jaja. Jest świetna! Pyskata, zabawna, nie daje sobie w kaszę dmuchać, a do tego jest zadziorna i pełna zmysłowości. Myślicie, że w tej książce to nadal facet jest kotem, a kobieta myszką? Że to ona stara się zwrócić na siebie jego uwagę? Nie! Tu jest zupełnie na odwrót. Polubiłam obydwie te postacie, ale z czasem Graham zacząć mnie denerwować, miałam ochotę nim telepnąć. W książce nie zabraknie przeszkód w życiu obojga bohaterów, kobietę będzie w związku z nimi dręczyć wiele obaw, a Graham zwyczajnie będzie na nie ślepy. Ja rozumiem, że to dla niego też nowa sytuacja, ale myślę, że czasem trzeba też postawić się na miejscu drugiej osoby, by zrozumieć z czym ona się boryka. "Drań z Manhattanu" to powieść, która wciągnęła mnie od pierwszej strony, a po zaledwie kilku zauroczyła. Znajdziecie tu ciekawie wykreowanych bohaterów, również tych drugoplanowych, którzy nieco zamieszają. Soraya to według mnie jedna, z najlepszych kobiecych postaci, które można spotkać w tego typu powieściach. Nie brak tu również emocji: wraz z bohaterami przeżywałam ich ból, rozterki i strach, które ich dręczyły. Zżyłam się z nimi, stali się dla mnie bliscy. Nie zawsze wiedziałam, co autorka zaserwuje tej dwójce, przez co wiele razy przechodziłam palpitacje serca, a ostatnie strony przeczytałam w wielkim napięciu. "Drań z Manhattanu" to pełna namiętności, zabawna i zadziorna historia, która mnie osobiście powaliła na kolana. Wiecie co czuję po skończeniu tej książki? Smutek i żal, że to koniec. Tęsknię za tą dwójką i zdecydowanie chciałabym więcej. Więcej Sorayi i Grahama ale również duetu tworzonego przez Vi Keeland i Penelope Ward. Autorki zresztą napisały wspólnie parę książek, które w planach ma wydać Wydawnictwo Editio. Nie pozostaje nic oprócz czekania i zacierania łapek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-09-2018 o godz 17:02 Miliony książek dodał recenzję:
Drań z Manhattanu to moje pierwsze spotkanie z tym duetem autorskim. Z ich pozostałymi książkami nie miałam jeszcze do czytania, ale nic straconego. Kiedyś to nadrobię. Wspomniana książka zaczyna się dość naturalnie/zwyczajnie/realnie jak na dzisiejsze czasy. Soraya spotyka w pociągu "megadupka" (jak go sama nazywa). Facet najpierw pomaga jej wybrnąć z niezręcznej sytuacji, całuję ją, a na końcu okazuje się, że jest... żonaty! Dziewczyna odgrywa się, po czym przesiada do innego przedziału. Na przekór, siada w towarzystwie egoistycznego, pewnego siebie Grahama. Gdy mężczyzna wychodzi z wagonu, gubi telefon (przez który chwilę wcześniej strofował swoich pracowników). Soraya, mimo niechęci do mężczyzny (w tym głównie do jego arogancji i stosunku do pracowników) postanawia oddać mu zgubę. Najpierw jednak rozwiązuje mały problem. Gdy w końcu przychodzi do biura mężczyzny dochodzi do nieprzyjemnej sytuacji. Soraya postanawia się odegrać i w ramach zemsty aby pokazać co stracił przez to, że nie chciało mu się ruszyć dupy z "tronu" i z nią spotkać zostawia w jego telefonie swoje wyzywające zdjęcia (oczywiście bez twarzy) oraz nie przyjemną wiadomość. Dalej akcja toczy się swoim torem. Graham próbuje odnaleźć dziewczynę, jednak nie wie jak wygląda. Pomaga mu w tym jej tatuaż! Pokochałam Sorayę za jej bezpośredniość i "cięty języczek", a Grahama za "dwie twarze" - tą arogancką, którą poznajemy na początku i tą łagodniejszą, ale w dalszym ciągu pewną siebie, którą poznajemy z biegiem historii. W niektórych momentach wydawało mi się, że akcja toczy się za szybko, jednak fajny styl pisania autorek skutecznie to "rehabilitował". W życiu sporo namiesza Genevieve i Chloe, a także Liam (chociaż ten głównie ze względu na przeszłość). Tą główną "zadrą" będzie Genevieve. W małym stopniu spodziewałam się czegoś innego. Nie wiem do końca czego, ale po prostu czegoś mi zabrakło. Jednak książka sama w sobie była "fajna". Dobrze napisana, ciekawa, niektóre momenty były dość przewidywalne, lecz sporo nas zaskoczy. Z czystym sercem mogę polecić jako lekturę na zimowy wieczór (czy też jesienny biorąc pod uwagę obecne temperatury). Na pewno nie było to moje ostatnie spotkanie z twórczością tych autorek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Złe miejsce Haner K.N.
4.2/5
25,10 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zły czas Haner K.N.
4.5/5
23,07 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wroną po Stanach Wrona Marcin
4.1/5
33,99 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zakazany układ Haner K.N.
4.3/5
24,45 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Sponsor. Tom 1 Haner K.N.
4.3/5
24,45 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bad Boys Bring Heaven Riley C.S.
4.6/5
27,51 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Sponsor. Tom 2 Haner K.N.
4.5/5
24,45 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ostry Węcka Angela
3.9/5
24,53 zł
37,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Wszystko albo nic More M.S.
4.0/5
31,33 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Prywatny ochroniarz Angel Caroline
3.8/5
35,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Po godzinach Skrzydlewska Ludka
4.4/5
25,10 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Anonimowi Heretycy Henry Katie
4.7/5
22,74 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Egomaniac Keeland Vi
4.5/5
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Daddy Cool Ward Penelope
4.4/5
28,21 zł
37,00 zł
strona produktu - rekomendacje Gracz Keeland Vi
4.7/5
9,93 zł
14,90 zł
strona produktu - rekomendacje Miłość online Ward Penelope
4.1/5
24,45 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Najdroższy sąsiad Ward Penelope
4.5/5
26,17 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Grzechy Sevina Ward Penelope
4.3/5
27,77 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Seks, nie miłość Keeland Vi
4.4/5
26,60 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Rytm. Na scenie. Tom 2 Keeland Vi
4.4/5
32,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Król bez skrupułów March Meghan
4.4/5
32,99 zł
37,00 zł
strona produktu - rekomendacje Boss of Me Louise Tia
4/5
22,16 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Raw Aurora Belle
4.7/5
26,24 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Imperium grzechu March Meghan
4.5/5
32,99 zł
37,00 zł
strona produktu - rekomendacje Architektura uczuć Adams Meg
4.6/5
34,99 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Niepokorna królowa March Meghan
4.6/5
32,99 zł
37,00 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.