Drań z Manhattanu (okładka miękka)

Sprzedaje empik.com 32,99 zł

Cena promocyjna:
32,99 zł
Cena empik.com:
39,90 zł
Oszczędzasz:
6,91 zł (17%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Keeland Vi, Ward Penelope Książki | okładka miękka
32,99 zł
asb nad tabami
Keeland Vi Książki | okładka miękka
30,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Czy władczy finansista z ogromnymi pieniędzmi i jeszcze większym mniemaniem o sobie jest odpowiednim facetem dla krągłej Włoszki z Bensonhurst, której cechami charakterystycznymi są niewyparzony język i oryginalna fryzura? Soraya Venedetta doskonale zdawała sobie sprawę, że nic z tego nie będzie. Mężczyzna, którego zauważyła w metrze, był niewiarygodnie przystojny, miał cudowny, niski głos, a do tego władzę i pieniądze. Zachowywał się natomiast arogancko i despotycznie. Dziewczyna nie miałaby nic przeciwko bliższemu poznaniu pięknego drania, jednak szanse na to wydawały się bliskie zeru - dopóki Soraya nie znalazła jego zgubionego w metrze telefonu.

Graham J. Morgan ma dopiero 29 lat, ale już jest uznanym biznesmenem, jego firma świetnie prosperuje. Mężczyzna całkowicie poświęcił się nauce i pracy, nic więc dziwnego, że odnosi imponujące sukcesy. Wszystko jednak się zmienia, gdy znajduje w swojej komórce zdjęcia nieznajomej piękności. Widać na nich fantastyczny dekolt, śliczne nogi i wyjątkowo zgrabny tyłek. A potem okazuje się, że dziewczyna ma także długie, lśniące włosy, słodką twarz anioła i iście diabelski temperament. Jednym celnym zdaniem burzy jego spokój na długo.

To pełna humoru i wdzięku opowieść o miłości, która narodziła się między antypatycznym, bogatym despotą i charakterną, odważną Włoszką, która zawsze mówi, co myśli, i robi to, co uznaje za słuszne. Dzieli ich właściwie wszystko, ale łączy dzika namiętność i pełne poświęcenia uczucie. Nie oderwiesz się od tej fascynującej i podnoszącej na duchu historii aż do ostatniego zdania!

On miał pięćdziesiąt twarzy. A ona pokochała je wszystkie.

Tytuł: Drań z Manhattanu
Autor: Keeland Vi, Ward Penelope
Tłumaczenie: Stępkowska Edyta
Wydawnictwo: Editio
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 320
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-08-01
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 26227719
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,2
5
20
4
11
3
1
2
1
1
3
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
21 recenzji
19-08-2018 o godz 10:23 Anonim dodał recenzję:
Książka przeczytana w dwa dni, dawno nic tak mnie nie wciągnęło, dobra na czas wakacji, nie raz miałam łzy w oczach.... :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-08-2018 o godz 12:25 Anonim dodał recenzję:
Dobrze, lekko się czyta..troszkę zmylił mnie opis książki związany z "50 twarzy Greya", ponieważ nic ich tu nie łączy. Zwroty akcji, kilka niespodzianek, cięty język Soray i to co lubię najbardziej czyli podział na rozdziały z perspektywy bohaterów ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-08-2018 o godz 14:08 Anonim dodał recenzję:
Książka dobra na lato, lekka, szybko się czyta. Niestety nie rzuciła mnie na kolana. Nie polecam znawcom literatury.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-08-2018 o godz 19:32 Między Stronami dodał recenzję:
"Nie bój się zranienia. Lepiej wzbić się w niebo i upaść, niż nigdy nie poczuć, jak ziemia usuwa ci się spod nóg. Nawet chwilowa radość jest lepsza niż całkowity jej brak." Pewnego dnia Soraya Vendetta zauważyła z metrze niewiarygodnie przystojnego mężczyznę, od którego na daleko widać było władzę i pieniądze. Zachowywał się arogancko i despotycznie, jednak ona nie miałaby nic przeciwko bliższemu poznaniu pięknego drania. Szansę na to wydawały się bliskie zeru - dopóki Soraya nie znalazła jego zgubionego w metrze telefonu. Graham J. Morgan ma dopiero 29 lat, ale już jest uznanym biznesmenem, a jego firma świetnie prosperuje. Mężczyzna wszystko poświęcił nauce i pracy, nic dziwnego więc, że odnosi takie sukcesy. Wszystko zmienia się, gdy znajduje w swojej komórce zdjęcia nieznajomej piękności. Widać na nich fantastyczny dekolt, śliczne nogi i wyjątkowo zgrabny tyłek. A potem okazuje się, że dziewczyna ma także długie, lśniące włosy, słodką twarz anioła i diabelski temperament. Jednym celnym zdaniem burzy jego spokój na długo. Dzieli ich właściwie wszystko, ale łączy dzika namiętność i pełne poświęcenia uczucie. "Czasami słowa które zostały niewypowiedziane, są tymi, które naprawdę potrzebują wypowiedzenia." Jak to bywa z książkami, które na swoich okładkach mają przystojnych mężczyzn w różnej odsłonie, można spodziewać się, że w ich wnętrzu znajdziemy erotyk, mało wnoszący coś do naszego życia, ale umilający czas. W tym wypadku jest jednak zupełnie inaczej. "Drań z Manhattanu" to pozycja, której na pewno się nie spodziewałam. Jest to lekka i przyjemna książka kobieca, która ma w sobie dużo humoru, ciekawych i barwnych bohaterów i kilka scen erotycznych, jednak nie są one ani przesadzone, ani niesmaczne. Naprawdę wspaniale bawiłam się czytając ją i ciężko mi było się oderwać. Dawno nie śmiałam się tak podczas lektury i było to coś czego potrzebowałam. Autorki stworzyły ją w taki sposób, że strony same uciekały. Z twórczością Vi Keeland już wcześniej miałam możliwość się zapoznać i uwielbiam jej styl pisania. Książek Penelope Ward nie czytałam, jednak mam w planach to zmienić. "Drań z Manhattanu" jest napisany w sposób bardzo przystępny dla czytelnika i mało wymagający, dlatego tak naprawdę może być to lektura na jeden wieczór. Nie brak w niej emocji i kilka razy można się wzruszyć. Dodatkowo nie nudziłam się przy niej ani trochę i myślę, że nikt nudzić się nie będzie, bo akcja pędzi tutaj z każdym rozdziałem coraz bardzie "Czasem życie rzuca Ci podkręconą piłkę , coś, czego kompletnie się nie spodziewałeś. Bywa, że jesteśmy zmuszeni wybrać, czy chcemy być szczerzy wobec siebie, czy honorowi wobec tych, których kochamy." Soraya jest bohaterką, którą od razu pokochałam i na pewno trafi ona na listę moich ulubionych książkowych postaci. Ma ona wybuchowy charakter, niesamowite poczucie humoru i podchodzi do życia z dystansem. Jest silna i mówi wszystko prosto z mostu, nie bawi się w żadne małe kłamstewka. Jednak tak jak każda kobieta, potrzebuje w życiu kogoś, komu można zaufać i poczuć się przy nim bezpiecznie. Czasem zakładamy maski, jednak w środku możemy być przerażeni uczuciem, które zaczyna się w nas rodzić i którego nie potrafimy już powstrzymać "Drań z Manhattanu" to książka, którą polecam Wam z całego serca. Moim zdaniem jest idealna na lato, lekka i zabawna. Oprócz humoru, niesie ona ze sobą też bardzo ważne przesłanie i może skłonić do refleksji. Zachęcam Was do poznania tej historii, ponieważ nie jest ona tak prosta, jak mogłoby się wydawać. https://blogmiedzystronami.blogspot.com/2018/08/dran-z-manhattanu-vi-keeland-penelope.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-08-2018 o godz 18:29 redgirlbooks dodał recenzję:
Graham to dosyć silna i twarda osobowość. Traktuje ludzi z góry i nie ułatwia im życia. Nie od razu go polubiłam, ale z każdą stroną lepiej go odkrywałam i pod tą warstwą drania, zaczął stopniowo wyłaniać się troskliwy i czuły mężczyzna, który za bardzo został zraniony. Jest władczy i przyzwyczajony do tego, że ludzie rzucają mu się do stóp Do czasu... Bo pełna temperamentu Włoszka nie miała zamiaru tego robić. Soraya to jedna z tych kobiecych postaci, które mają jaja. Jest świetna! Pyskata, zabawna, nie daje sobie w kaszę dmuchać, a do tego jest zadziorna i pełna zmysłowości. Myślicie, że w tej książce to nadal facet jest kotem, a kobieta myszką? Że to ona stara się zwrócić na siebie jego uwagę? Nie! Tu jest zupełnie na odwrót. Polubiłam obydwie te postacie, ale z czasem Graham zacząć mnie denerwować, miałam ochotę nim telepnąć. W książce nie zabraknie przeszkód w życiu obojga bohaterów, kobietę będzie w związku z nimi dręczyć wiele obaw, a Graham zwyczajnie będzie na nie ślepy. Ja rozumiem, że to dla niego też nowa sytuacja, ale myślę, że czasem trzeba też postawić się na miejscu drugiej osoby, by zrozumieć z czym ona się boryka. "Drań z Manhattanu" to powieść, która wciągnęła mnie od pierwszej strony, a po zaledwie kilku zauroczyła. Znajdziecie tu ciekawie wykreowanych bohaterów, również tych drugoplanowych, którzy nieco zamieszają. Soraya to według mnie jedna, z najlepszych kobiecych postaci, które można spotkać w tego typu powieściach. Nie brak tu również emocji: wraz z bohaterami przeżywałam ich ból, rozterki i strach, które ich dręczyły. Zżyłam się z nimi, stali się dla mnie bliscy. Nie zawsze wiedziałam, co autorka zaserwuje tej dwójce, przez co wiele razy przechodziłam palpitacje serca, a ostatnie strony przeczytałam w wielkim napięciu. "Drań z Manhattanu" to pełna namiętności, zabawna i zadziorna historia, która mnie osobiście powaliła na kolana. Wiecie co czuję po skończeniu tej książki? Smutek i żal, że to koniec. Tęsknię za tą dwójką i zdecydowanie chciałabym więcej. Więcej Sorayi i Grahama ale również duetu tworzonego przez Vi Keeland i Penelope Ward. Autorki zresztą napisały wspólnie parę książek, które w planach ma wydać Wydawnictwo Editio. Nie pozostaje nic oprócz czekania i zacierania łapek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-08-2018 o godz 00:50 Ewa L. dodał recenzję:
Drań z Manhatanu to książka wzbudzająca wiele emocji. Pełna humoru napisana w dobrym stylu. Bohaterowie są wyraziści - dupkowaty finansista Graham i żywiołowa pełna humoru Soraya . Jak to w życiu bywa przeciwieństwa się przyciągają i w ten sposób tych dwoje złączył los. Czytając Drania śmiałam się czytając wymianę smsów między Grahamem a Sorayą , wściekałam się na matkę Cloe ale i uroniłam łzę gdy Soraya realizowała swój plan. Cieszyłam się również gdy zrozumiała jak bardzo skrzywdziła nie tylko miłość swojego życia ale też siebie. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-08-2018 o godz 18:55 charlotte dodał recenzję:
Recenzja pochodzi z bloga http://whothatgirl.blogspot.com/2018/08/dran-z-manhattanu-vi-keeland-penelope.html Soraya jest Włoszką z temperamentem. Pyskata, przeklina, mówi co myśli i wcale się tego nie wstydzi. Końcówki włosów farbuje sobie w zależności od humoru. Pracuje też w kąciku porad, a do pracy codziennie jeździ metrem. To właśnie tam przykuwa jej uwagę pewien mężczyzna, który dość głośno rozmawia przez telefon, a potem ten telefon zostawia w metrze. Soraya przegląda go, kilka dni zastanawia się co z nim zrobić, ale w końcu postanawia go oddać. Graham jest finansistą. W młodym wieku ma bardzo dobrą renomę. Jest władczy, aroganci i chamski. Ludzie nie znoszą z nim pracować, a jego sekretarki zwalniają się jedna po drugiej. On tylko pamięta chyba imię tej pierwszej. Kiedy Soraya chce mu oddać telefon, słyszy jak Graham się zachowuje, pyskuje mu i w dodatku w telefonie zostawia swoje trzy pamiątkowe zdjęcia. Zwraca tym uwagę mężczyzny, który dość szybko potem łączy fakty i dociera do niego, że Soraya to ta kobieta, która podróżuje z nim metrem. Ich wymiana smsów jest bezpośrednia, niekoniecznie grzeczna, ale i zabawna. Coś ich do siebie ciągnie, ale czy to się sprawdzi, kiedy w rzeczywistości dzieli ich tak wiele? Jak tylko zobaczyłam, że współautorką jest Keeland, musiałam ją przeczytać. Ostatnio lubię jej twórczość - co prawda na razie czytałam może jej dwie książki, ale jej styl bardzo mi się podoba. Świetnie się bawię przy jej książkach. Soraya nie ufa mężczyznom. Boi się zaangażować w poważny związek. Co jest przyczyną? Musicie przeczytać :) Ale temperament to ta kobieta ma! Nie boi się powiedzieć to, co myśli. Jest szczera, zabawna, a jej odpowiedzi czasami są wyuzdane, chociaż pod tym względem to Graham rządzi. Soraya jest naprawdę barwną postacią i ją bardzo polubiłam. Głównie za to, że jest wyszczekana i pyskata, a te cechy są moje :D Nie chcę tego czuć do kogoś takiego jak Ty. Graham z kolei jest chamski, warczy na każdym kroku, nie lubi jak mu się przeszkadza. Ma nawet problem z zapamiętaniem imienia swojej sekretarki - z drugiej strony nic dziwnego, skoro te potrafią się zmieniać codziennie. Ciężko z nim wytrzymać. Jest trudnym człowiekiem do współpracy. W relacji z Sorayą jest wyuzdany, mówi jej wprost, co by chciał z nią zrobić, ale jednak ma do niej szacunek i czeka. Chociaż wariuje, kiedy tak czeka na tę kobietę. Ma też za sobą doświadczenia, te przykre. I przeszłość spowodowała to, jakim jest teraz człowiekiem, ale dzięki Sorayi staje się bardziej znośny, co zauważają również inni pracownicy. Ich relacja zostaje wystawiona na próbę. Jedno z nich myśli, że podejmuje słuszną decyzję, ale czy faktycznie tak będzie? Nie bój się zranienia. Lepiej wzbić się w niebo i upaść, niż nigdy nie poczuć, jak ziemia usuwa ci się spod nóg. Nawet chwilowa radość jest lepsza niż całkowity jej brak. Boisz się zranienia tak, jak ja boję się śmierci. Ale pomimo strachu zamierzam przeżyć w pełni każdy dzień, jaki mi został. Ta historia jest zabawna. Nie raz głośno się śmiałam z zachowania bohaterów i ich tekstów. Autorki naprawdę świetnie sobie poradziły. Książka jest lekka, zabawna, szybko się ją czyta, a styl autorek tylko w tym wszystkim pomaga.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-08-2018 o godz 18:30 werka777 dodał recenzję:
Na pierwszy rzut oka fabuła może przypominać nieco greyowską koncepcję romansu. Może i jest w tym źdźbło prawdy, ale nie warto sugerować się skojarzeniem. Dlaczego? Zacznę od bohaterów. Graham, owszem, jest młodym, niezależnym i poturbowanym przez los przystojniakiem. Ale… oprócz fasady oziębłego dupka niesie ze sobą pokłady skrywanego dystansu, humoru i czułości. Na pewno daleko mu do fanatyka BDSM, choć od grzesznych myśli nie stroni. Nie może być inaczej, kiedy ma u boku tak bardzo opierającą się i przezabawną Sorayę. Już nie pamiętam, kiedy ostatnio tak polubiłam książkową bohaterkę. Pracująca dla nieznośniej i wymagającej szefowej jako poradnik na ludzkie troski, zawsze potrafi rzucić jakąś poprawiającą humor ripostą. I nie jest to nic wymuszonego. Ta powieść autentycznie bawi do łez. Są książki lekkie, ale płytkie i nieangażujące. Są też takie pozornie proste, może nie wielce głębokie, ale potrafiące pochłonąć. „Drań z Manhattanu” z pewnością należy do drugiej ze wspomnianych kategorii. Już na samym początku, po pierwszej wymianie zdań wiedziałam, że to jest to, czego szukałam na lato. Historii o miłości z niewymuszoną namiętnością, bez wyidealizowanych sytuacji, z żartami naturalnie wynikającymi z danych sytuacji – nie takimi, które są budowane na siłę. Śmiałam się nieraz i nie dwa, kibicowałam bohaterom i łapczywie brnęłam do końca. To, co stanowi największy atut książki, to bez dwóch zdań dialogi. Umiejętność budowania dobrych bohaterów Penelope Ward i fabularne pomysły Vi Keeland przyczyniły się do powstania czegoś naprawdę godnego uwagi. I tak, jak nie przepadam za autorskimi duetami, tutaj pisarkom wyszedł on jak najbardziej na dobre. W tle odbijająca się głośnym echem przeszłość Grahama, nieudane randki Sorayi i motyw spajający całą akcję – porady pisane wiernym czytelniczkom (i czytelnikowi!) niejakiej Idy. To romans, ale z subtelną erotyką. Skupiający się raczej na postaciach oraz ich uczuciach aniżeli zarzucaniu kolejnych stron scenami seksu. Bawiłam się świetnie. „Drań z Manhattanu” to rzeczywiście bardzo pozytywna, poprawiająca humor książka. Są wpadki, klejące się rozmowy, niewymuszony humor, no i w końcu, jest miłość. Jeśli szukacie dobrej powieści na lato, wiecie czego szukać. Ja szczerze polecam. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/08/dran-z-manhattanu-vi-keeland-penelope.html#more
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-08-2018 o godz 10:26 Anonim dodał recenzję:
Urzekło mnie to, że postacie są wystarczająco dojrzałe, żeby móc przezwyciężyć swoje problemy. Są młodzi, ale nie zachowują się dziecinnie, stąd pomimo wielu abstrakcyjnych sytuacji, emocje są bardzo autentyczne.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-08-2018 o godz 09:27 Agnieszka Caban dodał recenzję:
Według opisu okładkowego to Graham jest tu postacią wiodącą prym. Soraya to dziewczyna która marzy o księciu z bajki, i jakimś cudem spotyka go na swojej drodze. Co prawda to książę w wersji nowoczesnej. Ubrany w szyty na miarę garnitur, nieziemsko przystojny, i niedostępny. Jednak dla Sorai nie ma rzeczy niemożliwych, szczególnie kiedy los rzuca jej pod nogi telefon księcia. A kiedy On ujrzy ją po raz pierwszy, już nie przestanie o niej myśleć... ***** "To była pierwsza noc, kiedy naprawdę do mnie dotarło, że to, co jest między nami, stawało się poważne" ***** Książka autorstwa Vi Keeland i Penelope Ward okazała się być bardzo przyjemną lekturą. Co prawda sam początek wydaje się być sporo naciągany. Taki bogaty gość jak Graham ma niby jeździć pociągiem? Że niby brakło mu limuzyn? Taksówki z najdroższych korporacji strajkują? Za to jego cechy charakteru są jak najbardziej na miejscu. Pomiatanie ludźmi, niedostępność, i arogancja pasowała mi do niego idealnie. I wtedy autorki stawiają na drodze Grahama idealną przeciwniczkę. Jej niewyparzony jęzor, odwaga i niebagatelna uroda to właśnie to, o czym marzył ten mężczyzna. A jak wiadomo, kiedy marzenia się spełniają mamy apetyt na więcej, a wtedy czasem dostajemy coś, co dosłownie wywraca nasz świat do góry nogami. I tak się dzieje, kiedy przeszłość Grahama zderza się z teraźniejszością.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-08-2018 o godz 14:42 BartoszCzyta dodał recenzję:
Zaczęło się słodko, lekko i przyjemnie, aż w pewnej chwili nastąpił niespodziewany zwrot akcji. Nadanie fabule pewnego niepokoju zrobiło tutaj całą robotę, ponieważ był on ciągle z nami. Czuliśmy go na każdej stronie, ale nie przyćmił innych emocji. Było dużo śmiechu, uśmiechów i rozmyśleń. Drań z Manhattanu zaczyna się, gdy Soraya Venedetta i Graham Morgan siedzą oboje w pociągu. On nieziemsko przystojny, ona uważająca się za przeciętną kobietę. Nie mieli przyjemnego pierwszego spotkania, ponieważ Graham zachowywał się jak arogancki palant nie tylko dla niej, ale dla osoby, z którą rozmawiał przez telefon. Kiedy Graham przypadkowo zostawił swój telefon w pociągu, Soraya podniosła go i zdecydowała się go zwrócić następnego dnia. Ale zanim to zrobiła, najpierw poszperała odrobinę w jego telefonie. Po zwróceniu telefonu do Morgan Financial Holdings, której jest właścicielem, Graham nadal zachowywał się jak kutas, co skłoniło ją do zrobienia zdjęcia jej seksownych części ciała za pomocą telefonu, po czym przekazała go swojej recepcjonistce. Pierwsza część tej powieści była przyjemna, zalotna . Do tego dochodziła seksowna wymiana SMS-ów Grahama i Sorayi. Podoba mi się, że te postacie mają niezaprzeczalną chemię, dzięki której napięcie seksualne stało się jeszcze bardziej wyczuwalne. Druga część stała się czymś poważnym z powodu nagłego zwrotu akcji. Coś czego zupełnie się nie spodziewaliśmy. I kiedy już to nastąpiło, pojawiła się kolejna niespodzianka. Jedyny zarzut do całości to denerwujący bohaterowie drugoplanowi tacy jak Avery oraz Genebieve. Za ich sprawą miałem ochotę przestać to czytać. Ale z drugiej strony właśnie dodanie takiego kwasu do powieści nadało jej dobrego smaku. Książka nie była pozbawiona pewnych przewidywalnych sytuacji, ale efekt końcowy był oczywiście satysfakcjonujący. Jeżeli macie ochotę na lekką, ale też zabawną i uroczą historię to koniecznie sięgnijcie po Drania z Manhattanu! Nie będziecie żałować :) Nie bój się zranienia. Lepiej wzbić się w niebo i upaść, niż nigdy nie poczuć, jak ziemia usuwa ci się spod nóg. Nawet chwilowa radość jest lepsza niż całkowity jej brak. Chyba zwyczajnie nie przywykłeś do kobiet, które trzymają kolana razem. Tymczasem pragnę cię poinformować, że istnieje takie zjawisko jak dama, która się szanuje. Nie bój się zranienia. Lepiej wzbić się w niebo i upaść, niż nigdy nie poczuć, jak ziemia osuwa ci się spod nóg. Nawet chwila radości jest lepsza niż całkowity jej brak. Boisz się zranienia, tak jak ja boję się śmierci. Ale pomimo strachu zamierzam przeżyć w pełni każdy dzień, jaki mi został. www.bartoszczyta.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-08-2018 o godz 18:37 zaczytanapatka dodał recenzję:
Soraya Venedetta pełni rolę asystentki autorki kącika z poradami sercowymi "Zapytaj Idę". W drodze do pracy jej uwagę przykuwa przystojny mężczyzna. Los sprawia, że gubi on swój telefon. Soraya ma okazję oddać mu telefon lecz zanim to zrobi zamierza troszeczkę poszperać by czegoś się o nim dowiedzieć. Okazuje się, że przystojniak to Graham Morgan. Zarządza on aktywami firmy Morgan Financial Holdings. Soraya przekonuje się, że wszystko uchodzi mu na sucho a dla swoich pracowników jest bardzo opryskliwy. Rozmowa przez interkom udowadnia, że facet jest dupkiem. Zostawia mu prezent pożegnalny - trzy wyzywające zdjęcia i wiadomość. Graham jest zaskoczony. Nikt w biurze nie odważył się odzywać do niego tak jak ona a wiadomość, którą zostawiła na jego telefonie kompletnie go rozbiła. Nie chce nawiązywać relacji dlatego zraża ludzi do siebie. Soraya niesamowicie go pociąga. Mężczyzna nie cofnie się przed niczym by zdobyć to czego pragnie. Graham jest przyzwyczajony, że ludzie mu ulegają, jednak Soraya nie jest dziewczyną łatwą do zdobycia. Soraya miesza mu w głowie, ma problem z rozszyfrowaniem jej. Morgan chce by dziewczyna spędziła z nim trochę czasu. Niczego nie mogą sobie obiecać ale nie chcą by ich znajomość się zakończyła. Wpadli w najgorsze tarapaty jakich nie byliby w stanie kiedykolwiek sobie wyobrazić. Soraya jest Włoszką z gorącym temperamentem. Nie owija w bawełnę i rzuca prosto z mostu to co myśli. Boi się zranienia i wciąż nie wybaczyła ojcu, że porzucił rodzinę. W towarzystwie Grahama czuje się jakby miała znowu trzynaście lat i żołądek ściska jej się z nerwów. Dostrzega jednak, że za arogancką powłoką kryje się wrażliwy mężczyzna. Otoczył się szczelnym murem i nie potrafi w stu procentach komuś zaufać ale pyskata, rudowłosa Włoszka wstrząsnęła jego uporządkowanym światem. Dominujący, kontrolujący mężczyzna przybrał arogancką postawę. Stracił kilka najważniejszych osób w swoim życiu a jego jedyną rodziną jest schorowana babcia. Zimny i bezwzględny drań traci głowę dla Sorai. Tej dziewczyny nie sposób jest nie polubić. Szczera aż do bólu, prawdomówna, bezpośrednia i pyskata. Końcówki włosów odzwierciedlają jej aktualny nastrój. Graham jest egocentrykiem i zarozumialcem ale tylko z pozoru. Bohaterowie zostali wykreowani rewelacyjnie. Uwielbiam ich! "Drań z Manhattanu" to lektura przy której można się uśmiać, wzruszyć i dostać wypieków. Świetnie wykreowani bohaterowie wiodą prym w tej historii. Razem tworzą świetną parę. Uzupełniają się, czasami nie zgadzają a ich przekomarzanki są przekomiczne. Bezkonkurencyjne dialogi nie raz rozłożyły mnie na łopatki. Już od pierwszych stron trudno nie zapałać sympatią do Sorai i Grahama. Oboje mają mocne charaktery. Oboje są nieustępliwi, mają za sobą bagaż przykrych doświadczeń, jednak udaje im się odnaleźć odrobinę miłości i szczęścia. Akcja tej książki pędzi niczym rollercoaster. Styl pisania autorek nie zawodzi. Co dwie głowy to nie jedna. Autorki stworzyły świetną historię. W tej książce nie brakuje emocji i wzruszeń. Przy niej nie można się nudzić. "Drań z Manhattanu" to powieść przepełniona ogromnym poczuciem humoru. Obserwujemy rodzące się uczucie. Drogę od przyjaźni aż do zalążków większego uczucia. Ciągle coś się dzieje i z zapartym tchem śledzimy losy bohaterów. Historię czyta się szybko, dzięki prostemu stylowi, jakim została napisana. Od tej historii ciężko się oderwać. Ta książka ma w sobie dużo więcej od tego co sugeruje mega przystojniak na okładce. Rewelacyjna historia, którą przeczytałam z wielkim zainteresowaniem. Chcę więcej takich książek. Gorąco polecam! https://zaczytanapatka.blogspot.com/2018/08/dran-z-manhattanu-vi-keeland-penelope.html
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
02-08-2018 o godz 10:46 Bożena dodał recenzję:
Fajna książka. Bardzo żywiołowe pisarstwo. Młodzieżowy styl, stawiający nie tylko na erotykę, ale też na solidne dialogi i wesołe sytuacje z życia wzięte. Lekka pozycja na wakacje.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
27-07-2018 o godz 20:17 Zaczytana Anielka dodał recenzję:
W metrze, którym codziennie rano Soraya jeździ do pracy, znajduje telefon. Nie spodziewa się, jednak że jego właścicielem jest pewny siebie, przystojny i nieprzyzwoicie bogaty Graham. Dziewczyna jednak nie spodziewa się, że mężczyzna jest prawdziwym draniem. Oddając telefon Soyara postanawia zostawić bezczelnemu mężczyźnie niespodziankę w postaci kilku zdjęć. Po obejrzeniu niespodzianki Graham nie może o niej zapomnieć i postanawia odnaleźć kobietę. Po książki Vi Keeland sięgam bez zastanowienia, zazwyczaj nie czytam nawet opisów i biorę je w ciemno. Jednakże przy tej książce miałam niemały dylemat. Zastanawiałam się, czy duet pisarski to aby na pewno dobry pomysł. Po prostu nie byłam pewna czy to mi się spodoba. Na szczęście autorki podołały i powstał naprawdę fajny i zabawny romans. Bohaterowie są bardzo fajni, zdążyłam ich polubić. Graham był przystojny, stanowczy, władczy. Soraya natomiast jest piękną uroczą Włoszką pracującą w kąciku porad Idy. Dziewczyna potrafi zabić swoim sarkazmem, co niesamowicie mi się podobało. Niestety w pewnym momencie Graham zaczął mnie irytować swoją lekkomyślnością, ale było to powierzchowne. Nie zwróciłam an to większej uwagi, ale myślę, że może to przeszkadzać części czytelników. Historia bardzo mi się podobała. Owszem może nie jestem zbyt obiektywna, bo jest to powieść autorstwa Vi Keeland a ja bardzo lubię książki tej autorki, ale myślę, że jest to idealna pozycja dla większości kobiet, które kochają romanse. W tej książce nie ma co się doszukiwać jakiś większych problemów głównych bohaterów. Owszem oboje w życiu już odrobinę przeszli. Jeden z ważniejszych wątków autorki nawet poruszyły i to bardzo umiejętnie co bardzo mi się podobało jednakże Keeland i Ward skupiły się głównie na relacji między dwójką głównych bohaterów. Podoba mi się, że to był właśnie taki lekki i bardzo przyjemny romans, przy którym nie musiałam dużo myśleć. Jak już wspomniałam, autorki poruszyły jeden z ważniejszych tematów. Nie chciałabym Wam za dużo zdradzać i sama nie wiem jak o tym wspomnieć a przy okazji nie spojlerować Wam niczego... To może ja jednak nic nie powiem, ale wiedzcie, że autorki poruszyły coś, co jest moim zdaniem bardzo ważne. A jeśli chcecie wiedzieć, co to takiego to musicie sprawdzić sami. "Drań z Manhattanu" to niesamowicie seksowna i pełna humoru historia cudownej miłości. Momentami wzrusza i łamie serce. Wciągająca od pierwszych stron. Jeśli chcecie przeczytać coś piekielnie zabawnego i pociągającego, rzućcie wszystko i sięgnijcie po pisarski duet Vi Keeland i Penelope Ward. ~Zaczytana Anielka~
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
25-07-2018 o godz 22:25 Czytaczyk dodał recenzję:
Zostałam naprawdę mile zaskoczona. Spodziewałam się czegoś w rodzaju prostackiej i przesyconej erotyką poczytajki, a dostałam fajna i dość uroczą historię. Autorki posługują się lekkim i przystępnym stylem, z łatwością wciągnęłam się w lekturę. Fabuła jest dość schematyczna, jak to bywa w tego rodzaju książkach, jednak momentami autentycznie zaciekawia. Kreacja bohaterów wyszła naprawdę dobrze. Postacie są charakterne, w żadnym stopniu nie sprawiają wrażenia papierowych. Polubiłam Soraye i Grahama, chociaż początkowo niemiłosiernie mnie irytowali i drażnili. Autorkom dobrze wyszło nakreślanie uczucia, które ich połączyło. Chemia pomiędzy nimi była naprawdę odczuwalna. Z przyjemnością i ciekawością obserwowałam ich perypetie. „Drań z Manhattanu” to naprawdę fajny i godny polecenia erotyk.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-07-2018 o godz 20:39 Emczytelnik dodał recenzję:
Potrzebowałam czegoś szybkiego na wybicie się od cięższych klimatów - postanowiłam wziąć się za erotyk, które przez ostatnie lata rzadko czytam, ale bardzo lubie. Dzięki uprzejmości wydawnictwa Editio Red miałam okazję przeczytać książkę dwóch autorek Vi Keeland i Penelope Ward - Drań z Manhattanu. To moje pierwsze spotkanie z czytaniem książki, która była napisana przez dwóch Autorów. Muszę Wam powiedzieć, że o ile styl Vi Keeland udało mi się poznać, to nie miałam okazji przeczytać książek Penelope Ward i to było moje pierwsze spotkanie z jej twórczością. Musze też Wam nadmienić, że był ten "eksperyment" naprawde bardzo udany. Jak na erotyk, książka była bardzo lekka i niesamowicie zabawna. Pełna żartów sytuacyjnych, przy których śmiałam się na głos oraz dobrze rozpisanej akcji. Książkę czytało mi się bardzo szybko, dosłownie jest do połknięcia w jeden dzień. Sceny erotyczne byly opisane bardzo ładnie, czuć było to napięcie i chemie między bohaterami. Idealnie sie docierali między sobą a ich relacja była opisana w bardzo przyjemny sposób - bardzo się to udało obu Autorkom moim zdaniem. Jeśli chodzi o bohaterów to oni są stereotypowi jeśli mówimy o książkach z tego gatunku. Ale mają w sobie to "coś" dzięki czemu ta książka jest w swój sposób wyjątkowa jeśli chodzi o kreacje ich i relacje między nimi. Graham to typowo arogancki koleś z tak przerośniętym ego, że nawet Mount Everest jest za mały na  porównanie Jego ega. Soraya za to jest bardzo upartą kobietą, która wie czego chce i wie, że może to dostać. Lubie ten typ bohaterki i naprawde bardzo mi się ona podobała - chociaż miała swoje naprawde głupie wybory przy których miałam ochote walnąć się w czoło. Ja Wam bardzo serdecznie polecam, bawiłam się dobrze przy tej książce a w takim duecie chciałabym zobaczyć jakiś następny erotyk bo moim zdaniem Autorki wypadły w nim wspaniale!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-07-2018 o godz 13:22 dalena.ro dodał recenzję:
Niezwykły duet. Vi Keeland połączyła siły z Penelope Ward. Panie stworzyły bardzo ciekawą, zaskakującą, namiętną i wzruszającą historię. Możecie liczyć na to, że „Drań z Manhattanu” trafi na waszą listę ulubionych lektur. Po tytule książki wnioskowałam, że lektura będzie o zapatrzonym w siebie, wrednym dupku. Oczywiście byłam pewna, że trafi on na kobietę, która go zmieni. Jednak nie takiego obrotu spraw się spodziewałam. Otóż Graham jest uszczypliwy i wybuchowy. Jednak bardzo szybko zaczyna się on zmieniać pod wpływem Soray, która jest jego zupełnym przeciwieństwem. Między nimi wybucha gorąca namiętność a z dnia na dzień rodzi się również głębokie uczucie. Niestety na drodze do szczęścia staje im kobieta z przeszłości mężczyzny oraz pewna informacja, która zmieni jego życie i postawi związek z Sorayą pod znakiem zapytania. Nie chcąc zdradzać zbyt wiele powiem jedynie, że ciąg dalszy historii będzie niezwykle wzruszający i zaskakujący. Książkę czyta się bardzo szybko. Napisana jest lekkim, barwnym i pikantnym językiem. Historia rozwija się płynnie i pochłania czytelnika. Głowni bohaterowie są niezwykle barwni (zwłaszcza Soraya) i ciekawi. Lektura sprawi Wam niezwykłą przyjemność. Polecam! Więcej recenzji na www.facebook.com/LiteraturaZmyslow
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-07-2018 o godz 14:18 iniewiesznic dodał recenzję:
RECENZJA POCHODZI Z BLOGA : https://www.facebook.com/zapiskiksiazkoholiczek/posts/1762358897185875 Kiedy dowiedziałam się o książce, której autorki bardzo lubię wprost nie mogłam się doczekać, kiedy ją przeczytam. Byłam ciekawa co to będzie. Czy Vi i Penelope stworzą coś świetnego? Otóż tak. Ich książka jest świetna! Tytuł jak i okładka idealnie pasują do treści zawartej w książce. Vi Keeland ma talent do kreowania idealnych męskich bohaterów w swoich powieściach. Za to Penelope dodaje ten sarkastyczny i cięty język postaci. Autorki w śmieszny sposób wtrąciły tu wątek o Pięćdziesięciu twarzach, ale tym razem Grahama.😂 Co jak co ale wyobraźnię co do imion to one miały - Soraya Venedetta, Ginevieve Moreau. Opis widniejący na odwrocie książki, zawiera wszystko to, co powinien, aby czytelnik zechciał sięgnąć po właśnie ten tytuł. "Temu mężczyźnie udało się obudzić we mnie coś, co od dawna było uśpione. Potrzebowałam lampki wina i orgazmu. Niekoniecznie w tej kolejności. Jeśli mam twardo stać na straży własnego postanowienia, że będziemy się poznawać, a nie uprawiać seks, absolutnie konieczne jest, abym wzięła sprawy w swoje ręce." Polubiłam bohaterów tej książki. Saraya to pełna życia, szczęśliwa, sarkastyczna osoba, którą nie łatwo zagiąć. Jest twarda, a jej cięty język sprawia, że można ją od pierwszej chwili polubić. Jak wiadomo każda Włoszka ma swój ognisty charakterek, którego tutaj nie zabrakło. Dziewczyna boi się zaufać facetom. Owszem spotyka się na randki, ale żeby zakochać się?! Nieee! Przez sytuację, która miała miejsce w jej dzieciństwie nie potrafi zaufać i się otworzyć. Boi się zranienia. Wszystko to przez jej ojca, który w momencie poznania innej kobiety, odciął się od dotychczasowej rodziny, wybrał tę nową. "- Nie bój się zranienia. Lepiej wzbić się w niebo i upaść, niż nigdy nie poczuć, jak ziemia usuwa ci się spod nóg. Nawet chwilowa radość jest lepsza niż całkowity jej brak. Boisz się zranienia tak, jak ja boję się śmierci. Ale pomimo strachu zamierzam przeżyć w pełni każdy dzień, jaki mi pozostał." Graham J. Morgan to seksowny biznesmen. Jest ciągle sfrustrowany, jest po prostu nieszczęśliwy. Kiedy jego matka umarła, jego świat się zawalił. W momencie gdy znów komuś zaufał, jego kobieta zdradzała go z jego przyjacielem i współpracownikiem. Ale to nie wszystko... Świat mężczyzny w ciągu paru tygodni się zmienia. Poznaje wyszczekaną, pyskatą Soraye, i już wie, że nic nie będzie już takie samo. Jesteśmy naocznymi świadkami zmian zachodzących w bohaterze. Jego ewolucję emocjonalną. Niestety nie mogę wam już nic więcej zdradzić! Aby dowiedzieć się, czy i wy polubicie tych bohaterów, musicie sięgnąć po tę powieść. "- Czasem życie rzuca ci podkręconą piłkę, coś, czego kompletnie się nie spodziewałeś. Bywa, że jesteśmy zmuszeni wybrać, czy chcemy być szczerzy wobec siebie, czy honorowi wobec tych, których kochamy." Książka jest ciekawa, idealna na letnie wieczory. Lekka, ale bardzo wciągająca. Zapewnia wiele ciekawych momentów. Tajemnica, zdrada, poświęcenie to główne cechy tej książki, ale nie zapominajmy też o wyśmienitym poczuciu humoru. Miło spędziłam czas z twórczością tych autorek. Wiezizalam, że połączenie tych dwóch wspaniałych pań, to będzie po prostu petarda! Obie autorki mają swoje działa, które uwielbiam, ale ta książka jest świetna! Polecam!! Moja ocena 10/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-07-2018 o godz 18:31 Kasia dodał recenzję:
Oderwać się nie można od tej książki, trzyma zainteresowanie czytelnika od pierwszej strony. Fabuła interesująca z nutką humoru. Polecam ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-07-2018 o godz 09:21 Anonim dodał recenzję:
Soraya i Graham to kompletne przeciwieństwa. Ona jest pełną temperamentu, wygadaną Włoszką, której kolor włosów zmienia się wraz z nastrojem. On to arogancki, gburowaty, bezwzględny finansista, który całe swoje życie podporządkował pracy. Można się więc domyśleć, że pomiędzy tą dwójką będzie iskrzyć… Kto czytał książki Vi Keeland wie, że może się po nich spodziewać lekkiej i przyjemnej lektury. Tak jest i w tym przypadku. „Drań z Manhattanu” to zabawna i seksowna historia, nie przeładowana jednak scenami erotycznym, jak to niestety często bywa. Autorki, oprócz wątku romansowego, poruszyły w tej książce również trudne i bolesne tematy, ale zrobiły to w bardzo delikatny, wyważony sposób, absolutnie nie spłycając tych problemów. Według mnie jednak największą zaletą tej powieści jest jej główny bohater, bardzo go polubiłam i kibicowałam mu do samego końca. Na początku Graham wydaje się być prawdziwym draniem i gburem, który jest tak skupiony na sobie, że nie potrafi nawet zapamiętać imienia swojej asystentki. Jednak wraz z rozwojem akcji dowiadujemy się o nim coraz więcej i okazuje się on zupełnie inny niż nam się wydawało. Owszem bywa nieuprzejmy dla pracowników, ale prywatnie jest bardzo ciepły, uwielbia oglądać telenowele, kocha swojego psa i ma niesamowite, lekko wulgarne poczucie humoru. Jest również bardzo oddany swojej rodzinie, a zwłaszcza babci, która go wychowała po śmierci matki. Byłam zachwycona tym, jak starał się zdobyć główną bohaterkę, jak się o nią troszczył i zabiegał o jej uczucie. Równie ciekawą postacią jest Soraya. Z jednej strony jest bardzo przebojowa, kolorowa, uwielbia seksowne stroje, tatuaże i kolczyki, ale jednocześnie jest ostrożna w kontaktach z ludźmi. Kobieta została w dzieciństwie porzucona przez ojca i to odbiło się na jej późniejszych związkach. Bardzo boi się zranienia, nie potrafi więc do końca zaufać żadnemu mężczyźnie, spodziewa się bowiem, że prędzej czy później każdy ją porzuci. Takie same obawy miała wobec Grahama, jej wątpliwości narastały zwłaszcza kiedy na horyzoncie pojawiła się jego była narzeczona. I pomimo, że mężczyzna nie dawał jej żadnych powodów do obaw, ona ciągle zachowywała wobec niego dystans. Przyznam szczerze, że pod koniec jej zachowanie zaczęło mnie wkurzać i byłam zła, że zamiast wspierać swojego chłopaka w bardzo trudnej dla niego sytuacji, ona głównie użala się nad sobą. Jednak pomimo tego bardzo dobrze bawiłam się podczas czytania tej historii i myślę, że jeszcze nie raz do niej wrócę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Keeland Vi

Tylko twój Keeland Vi
30,49 zł
36,90 zł
Bossman Keeland Vi
32,99 zł
39,90 zł
Egomaniac Keeland Vi
34,99 zł
39,90 zł
Gracz Keeland Vi
22,51 zł
26,90 zł
Bossman Keeland Vi
53,99 zł
56,41 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Mój zawodnik K. Bromberg
33,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zakazany układ Haner K.N.
32,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Biegając boso Harmon Amy
31,49 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.