Dożywocie / Szaławiła (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 35,99 zł

35,99 zł 39,99 zł (-10%)
34,19 zł + dostawa 0 zł
dla zakupów od 40 zł
salon Empik - dostawa 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt u dostawcy
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj i odbierz w 2 godziny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Kisiel Marta Książki | okładka miękka
35,99 zł
asb nad tabami
Kisiel Marta Książki | okładka miękka
35,99 zł
asb nad tabami
Kisiel Marta Książki | okładka miękka
35,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Kolejne wydanie bestsellerowego "Dożywocia", w którym fani serii znajdą także nowe opowiadanie Marty Kisiel Szaławiła.

Pewnego dnia Konrad Romańczuk dziedziczy dom. Świetnie się składa, bo pomoże mu to ułożyć sobie życie i uniknąć niewygodnego związku. Z chęcią przyjmuje spadek, a dopiero później sprawdza, co dokładnie odziedziczył. A otrzymał gotycką willę – tyle że w pakiecie z grupą bardzo charakterystycznych bohaterów.

Dodatkowo, w tomie znalazło się najnowsze opowiadanie Marty Kisiel "Szaławiła". Dowiedz się, co działo się z Lichotką pomiędzy "Dożywociem" a "Siłą niższą"!

Od wydawcy:
 

Siła wyższa bez wątpienia jest kobietą, Pech bez wątpienia mężczyzną, a Licho... licho je tam wie. Poza tym płeć uczulonego na własne pierze anioła stróża z manią czystości to dla Konrada Romańczuka (głównej osoby tego dramatu) bynajmniej nie największy problem.

Z połączonych mocy nadprzyrodzonego trio powstaje bowiem fatum z prawdziwego zdarzenia: klątwa ciekawych czasów. Będzie ona odtąd sprawowała dożywotni nadzór nad każdym krokiem Konrada, świeżo upieczonego spadkobiercy Lichotki, wiekowego domu z upiorną, gotycką wieżyczką rodem z kiepskich filmów grozy, oraz całym dobrodziejstwem inwentarza:

Nieszczęsną duszą panicza Szczęsnego, seryjnego samobójcy, poety, mistrza całorocznej depresji i haftu krzyżykowego - sztuk 1.

Mackami szefa kuchni o chrupiącym imieniu, przybyłego wprost z głębin odwiecznego ZUA - sztuk minimum 8.

Utopcami zawsze nie w tej łazience co trzeba sztuk 4. Najprawdziwszą Zmorą w postaci charakternej kotki - sztuk 1 plus 4 kły i 18 pazurów w pakiecie.

Wrednym różowym królikiem, niepozornym omenem straszliwej zagłady - zbiór nieprzeliczalny.

Tylko właściwie kto tu kogo dostał w spadku:

Konrad dożywotników czy dożywotnicy Konrada?

Gromadka przesympatycznych postaci, pasmo perypetii niekoniecznie z tego świata, rewelacyjnie barwny i dosadny język, cięte dialogi, a nade wszystko pierwszorzędny humor - oto, co znajdziecie vr Dożywociu Marty Kisiel uroczej, pełnej ciepła opowieści, która od lat zajmuje szczególne miejsce na mojej półce.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Dożywocie / Szaławiła
Podtytuł: Dożywocie i opowiadanie Szaławiła
Autor: Kisiel Marta
Wydawnictwo: Uroboros
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 376
Numer wydania: II
Data premiery: 2017-10-11
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 209 x 139 x 40
Indeks: 22838971
 
średnia 4,6
5
24
4
3
3
0
2
2
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
26 recenzji
5/5
16-10-2019 o godz 11:57 Katrina dodał recenzję:
Konrad Romańczuk ma zamiar napisać swoje literackie dzieło życia w oddziedziczonym po dalekim przodku domu. Gdy jednak przybywa do Lichotki odkrywa, że nie będzie to takie proste. Budynek nie jest pusty. Zamieszkuje go zgraja dożywotników, których pisarz musi wziąć pod opiekę. Wielokrotnie słyszałam porównania Marty Kisiel do Terry’ego Pratchetta. Po lekturze „Nomen Omen” nie do końca jednak rozumiałam, skąd aż tak wiele osób o tym mówi. Gdy jednak w moje ręce wpadło „Dożywocie” tej samej autorki wszystko stało się jasne. Ta książka to – w pozytywnym znaczeniu tych słów – jeden, wielki żart. Autorka bezustannie bawi się słowem, pisząc w sposób dość potoczny i nawiązując do polskich powiedzeń, kalek i kultury. Czerpie z resztą nie tylko z naszych rodzimych motywów. Znajdziemy tu też odrobinę Kinga czy Lovecrafta, a i to przecież nie wszystko. „Dożywocie”, mimo bycia debiutem, zaskakuje naprawdę dobrym warsztatem. Kisiel wprawdzie nie sili się na poetyckość czy powagę (wszak to komedia), jednak by stworzyć działające żarty trzeba przecież mieć często lepsze wyczucie, niż tworząc „kulturę wyższą”. Na dodatek autorka przedstawia nam grupę niezwykle sympatycznych bohaterów. Mieszkańcy Lichotki to wesoła gromadka, której chyba nie da się nie polubić. Przy okazji każdy z charakterów jest bardzo wyrazisty. Nie da się ich pomylić i choć jest ich naprawdę sporo to wszyscy dostają trochę miejsca dla siebie. To nimi „Dożywocie” stoi – nie fabułą. Bo fabuły mimo wszystko w tej powieści Kisiel raczej nie ma. „Dożywocie” ma w moim odczuciu sporo z powieści obyczajowej. Przedstawia nam raczej scenki z życia Konrada i jego dożywotników, które luźno łączą się w całość. Niektóre motywy z początku czy środka powieści wracają na końcu, ale wiele z nich istnieje głównie po to, by rozwinąć bohaterów albo przedstawić nam jakiś żart. To sprawia, że ta książka nie jest powieścią, którą osobiście mogłabym czytać ciągiem. Najlepiej bawiłam się, gdy zabierałam ją do komunikacji miejskiej, czy też miałam na poczytanie dosłownie pięć minut. Dzięki temu mogłam wrócić do postaci, które polubiłam, ale jednocześnie nie czułam się znużona pojedynczymi scenkami, które do niczego ostatecznie nie prowadziły. „Dożywocie” może więc naprawdę dobrze sprawdzić się w takiej formie… o ile nie macie tendencji do wybuchania nagle śmiechem w trakcie czytania. Pod koniec posiadanego przeze mnie wydania wydawnictwo zamieściło „Szaławiłę” – opowiadanie traktujące o dalszych losach Lichotki. Tekst ten zdobył Zajdla za rok 2017 i choć muszę przyznać, że jest naprawdę dobry, to mimo wszystko raczej mnie zasmucił, niż bawił. Czemu? Osoby, które tę książkę czytały chyba będą w stanie mnie zrozumieć: końcówka „Dożywocia” kończy pewien etap w życiu bohaterów, a „Szaławiła” ten fakt pieczętuje. Więcej może wspominać o opowiadaniu nie będę – jest zbyt krótkie, bym mogła swobodnie o nim opowiedzieć bez spoilerów. Muszę też dodać kilka słów o okładce. Nim książka trafiła w moje ręce nie zwróciłam na nią szczególnej uwagi. Na żywo jednak prezentuje się naprawdę dobrze. Elwira Pawlikowska zapewniła książce bardzo klimatyczną i pasującą do treści oprawę, a znajdujące się wewnątrz ilustracje (także jej autorstwa) urozmaicają czytanie. „Dożywocie” to naprawdę przyjemna lektura, która doskonale sprawdzi się jako poprawiacz nastroju. Choć widziałam, że w księgarniach często ląduje w literaturze młodzieżowej sama bym jej za taką nie uznała. Faktycznie, pod tym względem Kisiel jest jak Pratchett – ma na tyle inteligentny żart, że zarówno ci młodsi, jak i starsi czytelnicy znajdą w niej coś dla siebie. Wprawdzie przez brak jednolitej fabuły nie jest książką idealną, ale to w końcu debiut autorki i jak na taki, wypada naprawdę bardzo dobrze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-09-2019 o godz 14:12 alexx dodał recenzję:
„Słuchaj, cholero, moja cierpliwość to nie Schengen, ma swoje granice”, czyli niezwykle zabawna historia z elementami fantastyki. Dożywocie to moje pierwsze spotkanie z Martą Kisiel i już mogę powiedzieć, że polubiłam autorkę. Dożywocie rozpoczyna serię o tym samym tytule. Pewnego dnia Konrad Romańczuk dziedziczy dom. Świetnie się składa, bo pomoże mu to ułożyć sobie życie i uniknąć niewygodnego związku. Z chęcią przyjmuje spadek, a dopiero później sprawdza, co dokładnie odziedziczył. A otrzymał gotycką willę – tyle że w pakiecie z grupą bardzo charakterystycznych bohaterów. Co więcej, w tomie znalazło się najnowsze opowiadanie Marty Kisiel Szaławiła. Dowiedz się, co działo się z Lichotką pomiędzy Dożywociem a Siłą niższą! Od pierwszych stron podobał mi się sposób narracji. Pełno w niej humoru i sarkazmu. Ostatnio tak uśmiałam się przy Zbrodni po irlandzku Aleksandry Rumin. Autorka stworzyła galerię barwnych i niecodziennych postaci. Przed państwem Anioł Stróż, który ma na imię Licho i posiada manię sprzątania, a do tego może Ci zapewnić zasięg w telefonie i super szybki Internet na zawołanie. Anioł ma alegorię (o ironio!) na pierze. Następny bohater nazywa się Krakers i jest dwustuletnim widmem, który w przeszłości popełnił samobójstwo, teraz niczym Marta Gessler serwuje wyśmienite posiłki. To nie koniec. Mamy jeszcze poetę Szczęsnego, który ułoży Wam piękne wiersze. A na przyszłość lepiej nie zaglądajcie do łazienki, gdzie możecie natknąć się na cztery utopce. Nie zapominajmy także o Zmorze, kotce, która potrafi pokazać pazurki. Dożywocie to lekka i przyjemna lektura, podczas której uśmiech nie schodzi z twarzy. Bohaterowie są pokręceni (ale w dobrym znaczeniu tego słowa) i nietuzinkowi. Ironia goni ironię na zmianę z absurdem. Jestem oczarowana językiem i obecnym dowcipem. Autorce wyszło to niesamowicie i jestem pod wielkim wrażeniem, a bohaterowie skradli moją sympatię. Książka idealna na relaks. Dla mnie była przyjemną odskocznią od kryminałów i thrillerów, które czytam na co dzień. Bawiłam się wybornie! Autorka rozbudziła we mnie tak wielką ciekawość, że na pewno sięgnę po kolejne tomy. Alleluja! Apsik!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-08-2019 o godz 22:37 Ovieca dodał recenzję:
Wiecie jak to jest jak wasza dobra znajoma wybiera nie znaną Wam książkę do Book Touru? Ja wiem! @kasia_recenzuje po raz kolejny wciągła mnie w swoje sidła i zachęciła do spotkania z historią z pierwszej części serii „Dożywocie”. I wiecie co Wam powiem? Ta książka jest zupełną bombą! Przemknęło mi gdzieniegdzie, że początek jest trochę oporny. Wiecie jaką miałam minę jak się okazało, że już pierwsze strony powaliły mnie na kolana? Wystarczyło, że pojawił się Anioł zwany Lichem i już przepadłam w tej opowieści. Konrad dziedziczy dom. Dom, który ma nietypowych lokatorów. Anioła, który ma manię sprzątania; stwora Krakersa, który oburza się, gdy nie ma z czego gotować; utopce, które upodobały sobie urzędowanie w łazience oraz Panicza, który za życia zabił się, bo był nieszczęśliwie zakochany. Ta historia jest ciepła, urocza i porywająca do cna. Z każdą kartką chciałam wiedzieć, jakie przygody i wydarzenia czyhają na naszych bohaterów, który urzekli mnie swoją różnorodnością. Zdecydowanie moim ulubieńcem jest samo w sobie Licho, ale zdecydowanie moim faworytem był Panicz! Mogło by się rzec – „ten to ma zdrowie!”. Nie zliczoną ilość razy śmiałam się niemal do łez. Jak dla mnie zupełny hit – znowu chyba kupię tę książkę właśnie po to, by móc do niej wracać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-07-2019 o godz 09:35 Irene dodał recenzję:
Książka przemyca wiele nawiązań do popkultury (ach ten Wywiad z wampirem), poezji romantycznej (często we fragmentach) i absurdów życia codziennego. Czytało mi się ją świetnie i z trudem się od niej odrywałam, gdy inne zajęcia wzywały. Nie wiem czy to kwestia humoru, czy stylu pisania, ale mimo ogromniej różnicy w historii, kojarzyła mi się czasem z „Szamanką od umarlaków” Martyny Raduchowskiej, która również bardzo mi się podobała. Na pewno poleciła bym ją tym, którzy szukają czegoś lekkiego i zabawnego. Sprawdzi się zarówno w te piekielne upały, do poczytania na wyjeździe jak i do przepłoszenia śmiechem jesiennych smuteczków. Myślę, że często będę do niej wracać. Cała recenzja na : https://kacikksiazkowyirene.blogspot.com/2019/06/recenzja-dozywocia-marty-kisiel.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-06-2019 o godz 10:21 Joanna Halczewska dodał recenzję:
Czyta się jednym tchem, a domownicy szybko rezygnują z prób nawiązania kontaktu z czytającym
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-03-2019 o godz 10:39 16agniecha15 dodał recenzję:
Dożywocie to powieść, która przyniosła mi masę radości. Już dawno nie czytałam książki, przy której tak dobrze się bawiłam. Humoru tutaj od groma. Co chwila chichrałam się jak głupia. ;) Pani Marta stworzyła wspaniałą historię, z ciekawą fabułą i pełną śmiesznych dialogów. A moimi ulubieńcami są zdecydowanie Konrad i nieszczęsny Szczęsny. Dzięki nim można się nieźle bawić. :D Powieść pochłonęła mnie bez reszty. Jest tak fajna, że ciężko się od niej oderwać. Do tego czyta się szybko i choć język nie jest taki prosty, to idealnie pasuje do całego zarysu książki. I sprawia, że jeszcze bardziej zyskuje ona w moich oczach. Ach to był zdecydowanie kawał dobrej literatury! To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, które uważam za bardzo udane. Na półce dalsze części cyklu więc tylko się za nie zabierać. I dalej czerpać taką przyjemność i radość z ich czytania. Uważam, że styl autorki jest niepowtarzalny i inny niż wszystkie. A co za tym idzie baaaardzo intrygujący i niesamowicie ciekawy. Ogromne TAK dla tej powieści. Polecam i zachęcam, bo jestem pewna, że się nie zawiedziecie! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-03-2019 o godz 21:41 Snieznooka dodał recenzję:
„Dożywocie” jest moim pierwszym spotkaniem z twórczością Marty Kisiel, już, nie krzyczcie, obiecuje, że nie ostatnią! Wiem, wiem jak w ogóle mogłam nie sięgnąć wcześnie po jej książki?! Sama nie wiem, jakoś tak wyszło, przypadkiem. A swoją obronę mam tylko tyle, że mam już trzy książki autorstwa Kisiel, więc nie jest źle, prawda? „Słuchaj, cholero, moja cierpliwość to nie Schengen, ma swoje granice”. Konrad Romańczuk dziedziczy dom w środku lasu, ale nie taki zwyczajny, ciepły, sielankowy, oj nie, gwarantuje, że mógłby należeć do wampira, czy innej złej istoty. Mężczyzna jest początkującym pisarzem, budynek, który otrzymał może mieć z dwieście lat, problem w tym, że posiada lokatorów, bardzo niecodzienną ekipę, która na pewno się nie wyniesie z zajmowanego lokum. Lichotka, bo tak nazywa się dworek, miał być jego azylem, miejscem wyciszenia, gdzie miał stworzyć literackie dzieło swojego życia. Nowy początek z dala od wspomnień o Majce, myślał, że najgorsze ma za sobą, a tutaj los spłatał mu figla. „Jako tradycyjny Anioł Stróż Licho nie miało na wyposażeniu żadnych mieczy ognistych ani tym podobnych robiących odpowiednie wrażenie akcesoriów, mogło co najwyżej kopnąć z bamboszka”. Współlokatorem Romańczuka jest najprawdziwszy Anioł Stróż o trafnym imieniu Licho, ma nieco dziwne nawyki, oprócz maniakalnego wręcz hopla na punkcie czystości cierpi na alergię na pierze, i chadza w bamboszach. Mackowaty stwór z zacięciem kulinarnym nazywa się Krakers, dwustuletnie widomo seryjnego samobójcy i niespełnionego poety to Szczęsny. Jeśli myślicie, że to koniec tych cudaków, to się mylicie, na stanie posiadamy cztery utopce okupujące łazienkę i Zmorę, drażliwą kotkę o niesamowicie ostrych pazurach. „Tego roku zima postanowiła być wyjątkowo podstępna. Długo czekała na właściwy moment, tocząc wielce wyrachowaną wojnę psychologiczną, aż wreszcie, mniej więcej w połowie grudnia, sypnęła śniegiem aż miło i odniosła spektakularny sukces. Drogowcy byli bardzo zaskoczeni. Nikt natomiast nie był zaskoczony zaskoczeniem drogowców i chyba tylko dlatego obyło się bez zamieszek”. Czy w takim towarzystwie można nie zwariować? Czy Romańczuk napisze powieść życia? Może spotka go tak wiele przygód, że nie będzie miał czasu na pisanie? Po głębszym namyśle, czy posiadanie w domu kogoś z zamiłowaniem do sprzątania, albo kucharza, jest takie złe? Mnie by tam odpowiadało, żal m było wiecznie zasmarkanego Anioła, który poddaje się procesowi depilacji. Dożywotniaki tworzyły pewnego rodzaju przedziwna rodzinę, która na pewno nie opuści dworku. Czy chcielibyście mieszkać na co dzień w takim miejscu? W dworku nie ma żadnych instalacji, jednak wszystko działa, czy to nie jest magia? „Przede wszystkim Licho postanowiło uzbroić się po zęby. Spośród przedmiotów zgromadzonych w wieżyczce jako te najbardziej zabójcze wybrało żółte, gumowe rękawice, sięgające mu niemal po pachy, spray na mszyce oraz mopa. Od razu poczuło się większe i groźniejsze. Prawdziwy mały morderca”. Kisiel ma niesamowicie humorystyczny styl, dawno nie czytałam, czegoś tak zabawnego, co sprawiło, że odetchnęłam od rzeczywistości. „Dożywocie” czytałam z ogromną przyjemnością, różnorodność charakterów sprawia, że każdy nas znajdzie swojego ulubieńca. Opowiadanie „Szałwia” podsyca apetyt na więcej literackich opowiastek Marty Kisiel. Potrafi trafnie i dosadnie opisać bolączki naszej rzeczywistości, z którą borykamy się od lat. Słowna zabawa, którą stosuje autorka wyjątkowo przypadła mi do gustu, główny bohater dojrzewa, przechodzi od niechęci po poczucie obowiązku i odpowiedzialności za lokatorów, z którymi przyszło mu żyć. Jedyne zastrzeżenie, jakie mam do autorki to, to, że strony za szybko mi umykały, a ja chciałam czytać dalej, chciałam zacznie więcej. Całe szczęście rekompensują mi to, kolejne powieści, które czekają na swoją kolej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-02-2019 o godz 22:45 Anonim dodał recenzję:
"-Co pan mi tu wygaduje? - Konrad zaczynał tracić cierpliwość. Wyszarpnął komórkę z kieszeni spodni. - Skoro nie ma instalacji, to jak niby naładowałem telefon? -Pewnie prądem, inaczej się chyba nie da, co nie? Ale widzę, że pan sobie nie podzwonisz z tego maleństwa. Licho! Chodź no tu, złap panu zasięg! Z nożem do masła w dłoni Licho przytruchtało na werandę. Wzięło komórkę od Konrada, kichnęło i zaraz ją oddało. Zerknął na wyświetlacz. Pełny zasięg. (...)" (Na wstępie zaznaczę, że organizuję #booktour z tą książką, więc jeśli moja opinia Was zaciekawi na tyle, że będziecie chcieli zapoznać się z twórczością autorki - dajcie znać. :)) Wyobraźcie sobie, taką sytuację. Siedzicie sobie w domku, pijecie kawkę i nagle... ni z tego, ni z owego otrzymujecie wiadomość - właśnie otrzymałeś spadek od dalekiego krewnego, którego imię i nazwisko kompletnie nic Ci nie mówi. Facet przepisał na Ciebie dom na odludziu wraz z "dożywotnikami", cokolwiek to znaczy. Dziwna sytuacja, ale wchodzisz w to, bo w zasadzie nic nie tracisz. Docierasz na miejsce,a tam... gotycki dom z wieżyczką! A wewnątrz... anioł mający alergię na pierze (czyt. na własne skrzydła) oraz na bałagan, widmo panicza Szczęsnego - poety romantycznego, gdzie depresja to jego drugie imię, utopce - te stworzonka znajdziesz chyba w każdej łazience, Krakers - potworek z nieskończoną ilością macek, który gotuje fenomenalnie... Zapewniam, nie wymieniłam wszystkich lokatorów Twojego nowego miejsca zamieszkania. Konrad Romańczuk (bo tak się nazywa słynny spadkobierca) jest pisarzem tworzącym swoje Dzieło Życia. Taki domek na odludziu wydaje się być dla niego miejscem idealnym. Cisza, spokój, tylko pisać. Zważywszy na lokatorów - nic bardziej mylnego :). Zapewniam, będzie ciekawie :). Fragment "Dożywocia" miałam okazję przeczytać w zbiorze opowiadań Marty Kisiel "Pierwsze słowo". Co się stało? Zaiskrzyło od razu! Wystarczyło kilka zdań, a ja... płakałam ze śmiechu. Byłam pewna, że chcę poznać pełną wersję przygód mieszkańców Lichotki. Nie jestem w stanie Wam porównać tej książki do innych powieści. Myślę, że jeszcze nikt nie wymyślił czegoś podobnego. "Dożywocie" to genialny naturalny antydepresant, serio! Masz doła? Czytaj, śmiało! Nie masz? Też dobrze, bo i tak będziesz co jakiś czas wybuchać niekontrolowanym śmiechem. Bohaterowie są świetnie wykreowani, każdy z nich jest wyjątkowy, wyrazisty, dający się lubić. Sama historia jest naprawdę niezwykła, napisana pięknym, lekkim językiem. Spotkałam się ze stwierdzeniem, że Marta Kisiel jest mistrzynią słowa. Nie sposób jest się z tym nie zgodzić. Chylę czoła przed autorką. Za język, za oryginalność. Cykl "Dożywocie" to kawał naprawdę dobrej, niespotykanej fantastyki. "Siła niższa" (2 tom) oraz "Szaławiła" (tom 2,5 - którą to historię znajdziecie w egzemplarzu książki ze zdjęcia jako dodatek) już za mną. Z niecierpliwością czekam na tom trzeci, który ukaże się już w marcu! Także, no... Alleluja i do przodu! :) "- Na akwarycznych bogów, niechże pan ciszej przeżuwa... Ja cierpię... - Cierp, bratku, cierp za miliony - zarechotał. - Będziesz miał o czym wierszem pitolić przez następny miesiąc. - Jam niewinien... - Winien jak cholera. Urżnąłeś mi anioła, rozczochrańcu."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-01-2019 o godz 19:02 agnieszka popytak dodał recenzję:
To książka jak deser po paskudnym obiedzie dnia codziennego.Humor,intryga i ciekawy pomysl na fabulę.Serdecznie polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
10-01-2019 o godz 18:03 Aga dodał recenzję:
Wspaniała książka, jedna z lepszych fantasy ostatnich lat, niebanalny pomysł, zabawna, świetnie opowiedziana, polecam każdemu wielbicielowi gatunku, kto chce dowiedzieć się co ma wspólnego licho i bamboszki :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-12-2018 o godz 10:25 Anna Paprota dodał recenzję:
Świetna książka! Młody czytelnik zachwycony! Serdecznie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-09-2018 o godz 19:53 Inthefuturelondon dodał recenzję:
Powiem Wam, że zanim jeszcze sięgnęłam po tę książkę, byłam w stu procentach przekonana, że jest to komedia kryminalna. Pojęcia bladego nie mam dlaczego to mi tak utkwiło w głowie. Kiedy już zaczęłam czytać, zdałam sobie sprawę, w jak ogromnym błędzie byłam. Choć Konrad na początku niekoniecznie przypadł mi do gustu, to po dłuższej lekturze w końcu się do niego przekonałam. Zapytacie czemu tak go nie lubiłam? A no dlatego, że ledwie zobaczył Lichotkę (tak nazywał się jego nowy dom), już zaczął narzekać. Jak typowy mieszczuch: że za cicho, że za daleko od ludzi, że to, że tamto. Wytrzymać się nie dało! Sympatią też nie obdarzył swoich lichotkowych lokatorów, choć ja polubiłam ich od razu. Aniołek Licho od razu podbił moje serce, bo jest to po prostu przeuroczy bohater. Przeuroczy i zabawny w swojej takiej infantylności. Dożywocie to moje pierwsze spotkanie z twórczością Marty Kisiel. Na początku nie odnalazłam tego humoru, o którym tak wielu wielbicieli książek tej autorki mówi. Muszę jednak przyznać, że z czasem zaczęło robić się coraz zabawniej. Aniołek, który przefarbował swojego króliczka na różowo? No błagam Was! Przecież to było naprawdę śmieszne. I nie piszę tego używając sarkazmu. ;) Spodobał mi się styl autorki. Marta Kisiel pisze lekko i choć akurat w tej książce pojawiało się takie wyszukane słownictwo, to nie miałam z tym żadnego problemu. Książkę czytało się naprawdę przyjemnie i szybko. Humor odnalazłam i nie minęło dużo czasu, kiedy zaczęłam płakać ze śmiechu. Wspomnę teraz coś o samym wydaniu książki. Okładka jest dość... straszna i trochę mi nie pasuje do tej historii, ale! Z drugiej strony, nie wyobrażam sobie jak miałaby wyglądać inna okładka. Ciekawym elementem jest pojawienie się rysunków w środku książki. Przeważnie był jeden rysunek na jeden rozdział. Raz mieliśmy ilustrację Aniołka, raz Konrada, a raz nawet pojawił się rysunek przedstawiający panicza Szczęsnego. Muszę przyznać, że jeśli ktoś nie potrafił sobie wyobrazić tych postaci, to te rysunku sprawdzały się idealnie. Książka ta jest bardzo przyjemnym czytadłem, a już idealnie sprawdzi się na długie jesienne wieczory. Myślę, że klimat powieści genialnie wpasuje się w panującą wtedy aurę. Ja z pierwszego spotkania z panią Kisiel jestem bardzo zadowolona i z ogromną chęcią sięgnę po kolejne Jej książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
27-08-2018 o godz 20:32 Carmen dodał recenzję:
Nastał wreszcie dzień, kiedy spotkałam się z twórczością Marty Kisiel. Sięgałam po „Dożywocie” z nadzieją na mega lekturę, ale coś poszło nie tak. Co dokładnie? Za bardzo zafiksowałam się na przedstawionych na okładce bohaterów, przez co moje oczekiwania były baaaardzo wysokie. Wręcz za bardzo. Ale dość tych wstępów! Konrad Romańczuk to 33-letni mężczyzna, który dostaje w spadku wiekowy dom… ale nie tylko! Konrad szybko się przekonuje, iż jego nowy domek zamieszkują szalenie osobliwi mieszkańcy. Kto na przykład? Anioł, który uwielbia sprzątanie i ma alergię na własne pióra, czy dusza młodego poety, która nie daje nikomu spokoju i sama też nie potrafi go zaznać. Brzmi ciekawie? A zapewniam, że pozostali lokatorzy są jeszcze ciekawsi! Pierwszy tom cyklu „Dożywocie” zamieszał mi w głowie, niczym czarownica w małym kotle. Z jednej strony przypadło mi do gustu miejsce akcji, czyli nie pierwszej świeżości dom, umiejscowiony z dala od ciekawskich spojrzeń. Takie klimatyczne miejsce, gdzie chętnie udaliby się łowcy duchów – jeśli tego nie zrobiliście, koniecznie rzućcie okiem na okładkę książki! Z drugiej strony, opis lokatorów, którym podzieliła się autorka, sprawił, iż moja wyobraźnia stworzyła sobie pewną całość, w której działo się naprawdę dużo. I teraz tak… Otworzyłam książkę, zaczęłam czytać i... czar prysł. Największym rozczarowaniem okazało się zderzenie mojego wyobrażenia z wizją autorki. W mojej głowie było mrocznie, ale jednocześnie lekko. W głowie autorki było natomiast na siłę lekko i bardzo dziecinnie. Nie potrafiłam się przekonać do treści i właściwie do tej pory nie potrafię. Sam pomysł podoba mi się bardzo i gratuluję autorce fantazji. Połączenie starego domu z nietypowymi lokatorami, w których nikt nie wierzy, jest pomysłem świeżym i naprawdę ciekawym. Niestety samo wykonanie kompletnie mnie nie przekonało. Zwłaszcza humor, który był często i gęsto, ale dla mnie był to humor suchy i trochę na siłę. Przepraszam, ale nie przekonał mnie. Brakowało mi również jakiegoś wątku, który wyraźnie odcinałby się na tle całej reszty. Mogłoby to być cokolwiek. Naprawdę. Bo nic nie nudzi bardziej, jak czytanie o codzienności. A jak dodać do tego lekkość, która jest taka na siłę, to już w ogóle. „Dożywocie” to dla mnie dobrze rokująca fantastyka opisana w dziecinny sposób. Z pewnością wiele osób się ze mną nie zgodzi, ale tak to właśnie widzę. Jednak na plus zaliczyć można ilustracje, które są bardzo klimatyczne. Szkoda tylko, że jest ich tak mało, bo zaledwie kilka. Nie mam dobrego zdania o „Dożywociu” i jest mi z tego powodu bardzo źle. Czaiłam się na niego bardzo długo, okładka i opis obiecywały mi mnóstwo dobrej zabawy, a tymczasem wspominam jedynie ciągłe sprawdzanie, ile jeszcze stron do końca. Ale postanowiłam się nie poddawać i sięgnę po drugi tom, czyli „Siłę niższą”. Czy będzie lepiej? Wierzę, że tak. Choćby z uwagi na zakończenie „Dożywocia”, które nieco mnie zaintrygowało. I z uwagi na niektórych bohaterów, których polubiłam po naprawdę długim czasie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-07-2018 o godz 19:56 Elżbieta Mikulska dodał recenzję:
Rewelacja! Książka pełna humoru, sympatycznych bohaterów, napisana lekkim językiem. Jedyny problem polega na tym, że po przeczytaniu tęskni się za sympatyczną paczką z Lichotki...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-04-2018 o godz 22:40 Karolina dodał recenzję:
W życiu nigdy nie układa się po naszej myśli, a gdy zamieszana jest w to siła wyższa, nie spodziewajmy się dróg usłanych różami. Testament został otwarty, a Konrad stał się 'szczęśliwym' posiadaczem domu w gotyckim stylu, w pakiecie otrzymując dożywotników. Mężczyzna porzuca życie mieszczucha i wyjeżdża sprawdzić co go czeka w owianym tajemnicą miejscu. Pamiętaj drogi czytelniku, siła wyższa nie śpi. Podróż Konrada usiana jest problemami natury technicznej - zepsute tico to jego wróg, dlatego na piechotę dociera na miejsce. Przed domostwem, zwanym Lichotką poznaje Szymona Kusego, ale to oczywiście nie koniec niespodzianek... Oczom Konrada ukazuje się Licho, czyli wiecznie kichający aniołek, który jest wniebowięty obecnością nowej osoby w domu i rąbka nieba by uchylił jego właścicielowi. Krótko później poznaje 4 utopce biorące kąpiel w jednej z łazienek. O Krakersie wie tyle, że doskonała z niego gospodyni domowa, a Szczęsny to autor wielu poematów, konfitur i haftowanych poduszek. Konrad myśli, że to żart, że to się nie dzieje naprawdę, ale cóż godzi się z zastaną sytuacją, jednak w głowie kiełkuje mu myśl, że to tylko do końca roku, że przecież szybko minie. Romańczuk szuka weny i bierzę się za pisanie książki, w międzyczasie wpada na pomysł remontu swojego przybytku. Powoli także przekonuje się do niecodziennych domowników. Licho stara się mu dogodzić na każdym kroku, a że uwielbia sprzątać to dom cały lśni. Krakers gotuje najlepsze obiady, utopce zgodziły się wynieść do przydomowego stawu, a nieszczęsny Szczęsny karmi swoimi poetyckimi przepowiedniami naszego bohatera. Brzmi całkiem ciekawie, ale przecież nie może być wiecznie tak idealnie. W willii pod nieobecność właściciela zjawia się włamywacz, który widząc Licho ucieka w podskokach. Nikt nie wie, że lawinowo posypie się ich już prawie poukładany świat. Wypadek bohatera spowodowany nieoczekiwanym potknięciem o Rudolfa Valentino, przemalowanie zwierzaka na razisty róż... Gdy w domostwie zjawiają się ludzie chcący odebrać zakichanego aniołka, ponieważ według nich Romańczuk nie jest właściwym opiekunem dla tego dziecka i bałamuci grzecznego aniołka, ciąg zdarzeń ulega wyładowaniu. Konrad załamuje ręce, ale wkrótce dochodzi do wniosku, że Lichotka bez Licha nie istnieje. Stwierdza także, że to jego miejsce na Ziemi. Mimo iż z początku sceptycznie nastawiony, teraz wie, że jest tutaj szczęśliwszy niż gdziekolwiek indziej. Walczy z przeciwnościami losu i wszystko wydaje się być znów na dobrej drodze. Pewnego dnia Romańczuk wracając z miasta dostrzega łunę dymu unoszącą się nad lasem. Złe przeczucia nie są tylko złymi przeczuciami. Paląca się willa przyprawia go o zawrót głowy, jednak nie to jest dla niego najważniejsze, sprawdza czy wszystkie jego 'dzieci' są całe, brakuje tylko Krakersa (ale spokojnie wróci!). Gdy Lichotka doszczętnie spłonęła, Szczęsny odszedł, a pozostali zatrzymali się w domu u Kusych. Sytuacja ma swoje szczęśliwe zakończenie, ponieważ przodkowie ubezpieczyli wille na takie wypadki. Nasza rodzina szczęśliwie odnajduje nową "Lichotkę", trochę bliżej miasta, jednak nie liczy się dla nich to gdzie są, a to że prawie wszyscy są w komplecie! Bo nie chodzi nigdy o dom jakim jest budynek, lecz o ludzi którzy są jego mieszkańcami i tworzą wspaniałą, aczkolwiek nieszablonową rodzinę. .... "Dożywocie" to moja pierwsza książka autorstwa Marty Kisiel. Przyznaje bez bicia, dawno nie czytałam czegoś co tak bardzo mnie rozśmieszało. Myślałam, że po książkach Jakuba Ćwieka i serii "Chłopcy" nie trafię na nic takiego, a tu taki miły psikus od losu. Cenię sobie poczucie humoru autorki i lekkie pióro. Przygody Konrada Romańczuka, to świat pełen nieoczywistych zdarzeń, który wciąga od pierwszych stron. Wyrywający sobie piórka anioł, który ma na nie uczulenie, czy wiecznie użalający się nad straconą miłością podwójny samobójca Szczęsny to postacie które ubarwiają całość i czynią ją wyjątkową. Pomysł na testament i zapis o dożywotnikach to jeden z lepszych, sama chciałabym się znaleźć na miejscu książkowego bohatera. Reasumując, książkę oceniam na max w każdej możliwej skali, nie mogę doczekać się, aż w moje ręce trafią kolejne dzieła naszej polskiej, odlotowej Marty Kisiel. Duma mnie rozpiera, że mamy w naszym kraju tak zdolne osoby! No i oczywiście ogromny plus za świetną okładkę, jestem sroką w takich sprawach i aż miło się na nią patrzy, z dumą postawię na swojej półce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-04-2018 o godz 17:39 podróżdokrainyksiążek dodał recenzję:
„Dożywocie”, to jedna z tych książek, po które się chce sięgnąć już po samym opisie z tyłu okładki. Nie mogłam się doczekać, aż ją przeczytam, gdyż naprawdę miałam przeczucie, że jest to nietuzinkowa pozycja z wielka dawka humoru, jak wiadomo nie każdemu może się on spodobać, jednak nie tylko po tę pozycję sięgnęłam, same postacie w niej to temat na odrębną rozmowę, gdyż są różnorakie, od każdej z nich możemy się czegoś innego spodziewać, a dzięki temu stary dom tętni życiem i nie jest tylko antykiem z kilkudziesięcioletnią historią, jaka się w nim wydarzyła. Do domu wprowadza się młody pisarz, który odziedziczył go po nieznajomej mu wręcz osobie z rodziny. Mogło, by się to dla niego okazać wybawienie. Gdy w ten sposób może uciec od swoich dawnych spraw, odnaleźć nowy azyl i ostoje dla siebie, by pisać swoje dzieło życia, które zapewni mu dobrobyt. Jednak wszystko się zmienia, gdy w samym progu domu powitał go anioł, niby nie istniejąca istota a stoi przed nim w dodatku chory. Jednak to nie jedyne zmartwienie Konrada, to wszystko się dopiero zaczyna. Gdy spotyka utopce, których w żaden sposób się nie może pozbyć z łazienki, kotkę, która ma tak ostre pazurki, że każdego postawi do pionu czy nawet króliczek, który nie wiadomo kiedy co spsoci, zaś wystarczy zejść do piwnicy, by niej spotkać licho z zamiłowaniem do gotowania. Co w tym domu może się nie zdarzyć?! Mieszanka tak wybuchowa, że aż warto przeczytać, a jak na złość nad młodzieńcem jeszcze czuwa agenta, która za wszelką cenę chce dopilnować, by napisał wszystko w wyznaczonym terminie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-04-2018 o godz 19:30 Laurie dodał recenzję:
http://zniewolone-trescia.blogspot.com To nie jest skomplikowana książka, choć trudno mi powiedzieć, żeby była przewidywalna. Ot opowiastka o przygodach nowego pana domu i jego wesołej hałastry. Powiedziałabym więcej, wygląda to trochę jak zbiór opowiadań z jednego uniwersum. I jest to zaleta „Dożywocia”. Jest lekko, nieco absurdalnie, zabawnie, choć nie brakuje też chwil dramatyzmu – pomińmy chwilowo dramatyzm panicza – kiedy na horyzoncie pojawiają się „moralizatorzy” z pobliskiej miejscowości czy agentka pisarza z piekła rodem. Do tego czyta się szybko, więc jest to idealna pozycja na wolne popołudnie z kubkiem herbaty i kocykiem. Największą zaletą są tu bohaterowie, którzy w większości są całkiem sympatyczni. Konrad, typowy mieszczuch, pisarz początkowo wydawał się nijaki, ale z czasem, gdy zaczął czuć, że Lichotka należy do niego, stawał się postacią, którą polubiłam. Licho, anioł stróż z umiłowaniem do porządku i dość dziecinnym postrzeganiem świata zyskał moją sympatię swoją niewinnością. Naprawdę, kiedy Konrad niemal go oddał „obrońcom moralności”, byłam gotowa głównego bohatera ukamieniować. Tak się nie robi. Nawet Szczęsny mnie nie irytował, choć aż się prosiło, żebym nie obdarzyła go sympatią. Jednak jego wariackie pomysły doprowadzały mnie do ataku śmiechu i wzbudzało współczucie wobec Konrada, który musiał znosić odchyły wielce nieszczęśliwego panicza. Także Kusy, który doglądał domu i był taką złotą rączką, zyskał moją przychylność. W ogóle Marta Kisiel stworzyła uniwersum pełne sympatycznych postaci, wśród których ledwo dwie nie przypadły mi do gustu swoim zapamiętaniem wobec źle pojmowanych zasad. Nowe wydanie zawiera również opowiadanie „Szaławiła”, w którym poznajemy Odę Kręciszewską szukającą swojego miejsca na ziemi. Z zawodu lekarka wiele lat spędziła poza granicami kraju na różnych misjach i pomagała ludziom. Teraz zaś wróciła i kupuje działkę w środku lasu, na której buduje sobie niewielki domek. Szybko pojawia się w nim kaleki pies, Kuleczka, a także czort o pachnącym imieniu Bazyl. „Szaławiła” idealnie wpasowuje się w uniwersum „Dożywocia”. Tu również pojawiają się sympatyczne postacie, przyjemnie się je czyta. Jedyną różnicą jest warsztat autorki – widać różnice w stylu, co uważam za plus całości. „Dożywocie” to sympatyczna opowieść pełna absurdu i sympatycznych postaci, z którymi czytelnik łatwo się zżyje. Cieszy też, że Marta Kisiel nie zapomina o tym uniwersum i wraca do niego, czego owocem jest „Szaławiła”. Nie pozostaje mi nic innego, jak zaopatrzyć się w „Siłę niższą” i polecić Wam spotkanie z Konradem i jego wesołymi dożywotnikami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-01-2018 o godz 15:27 zaczytanapatka dodał recenzję:
Konrad Romańczuk to ponad trzydziestoletni pisarz, który otrzymał w spadku dom "Lichotkę". Mężczyzna właśnie rozstał się ze swoją niedoszłą narzeczoną i pragnie w spokoju tworzyć Dzieło Życia. Wraz z Lichotką dostaje on uciążliwy dodatek w postaci istot nadprzyrodzonych. W domu mieszka Licho, anioł stróż, Krakers, pradawny stwór z głębi odwiecznego zła o niezwykłym talencie kulinarnym, widmo nieszczęśliwie zakochanego seryjnego samobójcy panicza Szczęsnego, utopce, kotka zmora i Rudolf Valentino, różowy królik. Konrad nie doczeka się spokoju i ciszy a z sympatycznymi mieszkańcami będzie miał prawdziwe urwanie głowy. Urocze Licho ma alergię na piórka i obsesję na punkcie sprzątania, Szczęsny żyje wyłącznie poezją a mały różowy królik wciąż czyha na życie Konrada. Niespodzianek tutaj nie brakuje, a Konrad nie raz zostanie przyprawiony o gwałtowny skok ciśnienia. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tą książką. Ona jest ŚWIETNA! Fantastyczna powieść napisana z niezwykłym poczuciem humoru. Uśmiałam się do łez przez większą część książki. Tej powieści się nie czyta - ją się wprost pochłania już od pierwszych stron. Największym atutem jest właśnie humor oraz ciekawa fabuła i barwni bohaterowie. Ta książka niewątpliwie poprawia nastrój. Marta Kisiel wypełniła swoją powieść dobrym humorem aż po brzegi. Każdy bohater wprowadza w całość historii niezwykły czar i urok. każdy z nich ma specyficzny charakterek i w życie biednego Konrada wnosi wiele chaosu. Mieszkać tam i nie zwariować to dopiero sukces. Właśnie takie dożywocie w spadku mi się marzy. Urocze Licho, którego nie da się nie pokochać, mistrz cukiernictwa Krakers, gotów poklepać dobrotliwie macką kiedy trzeba oraz panicz, mistrz depresji i wielki poeta. "Dożywocie" zasługuje na owacje. Wielkie brawa dla autorki. Fantastyczna książka. Idealna lektura na poprawę humoru. Polecam, polecam, polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-01-2018 o godz 11:21 Rogcu5 dodał recenzję:
Osobiście uważam, że moje gusta jeśli chodzi o książki są bardzo ograniczone. Lubuję się głównie w powieściach fantastycznych i to zagranicznych autorów. Ostatnio jednak, przeprosiłam się z polskimi pisarzami i tak oto, zachęcona opinią z bloga "Rosa Czyta", trafiłam na książkę Marty Kisiel. Jestem mega mile zaskoczona, bo ani na jotę się nie zawiodłam!!! W Lichotce, gotyckim domu z wieżyczką, zamieszkuje całe grono fantastycznych indywiduów, które z kartki na kartkę, coraz bardziej zachęcają do siebie czytelnika. Konrad Romańczuk trafia właśnie w swoim życiu na mega zakręt, jak sam to określił, i przeprowadza się do domu, który odziedzicza w spadku od krewnego, którego nawet nie zna. Nawet się nie spodziewa, że życie umilać mu będą anioł stróż Licho - z alergią na własne pióra, nieszczęsny panicz Szczęsny - wielokrotny samobójca i widmo na dodatek o strasznym guście poetyckim, Krakers - potwór z otchłani piekieł, który uwielbia piec i robić konfitury a także ma niespotykane zamiłowanie do małych zwierzątek, różowy królik Rudolf Valentino - który tylko czyta by zrzucić biednego Konrada ze schodów, a także pan Kusy - niemianowany opiekun domu, będący jednocześnie złotą rączką, opiekunem dożywotników, dostawcą zakupów i nieskrępowanym przyjacielem Konrada. Powieść przyciąga chmarą przezabawnych dialogów i najlepiej jeśli będziecie ją czytać w samotności, bo jeszcze was wezmą za wariatów. Ja osobiście przez pół książki nie mogłam przestać się śmiać :D Komiczne sytuacje, wątki natury dramatycznej, nieoczekiwane zwroty akcji, a także sama charakterystyka bohaterów sprawią, że nie będziecie się mogli oderwać od lektury "Dożywocia". To książka na jeden weekend, która poprawi wam humor i pozwoli oderwać się od nudy codzienności. Gorąco polecam!!!!!!!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-01-2018 o godz 09:04 Kamila Kaczmarska dodał recenzję:
O autorce (przepraszam, ałtorce) dowiedziałam się przypadkowo i pierwsze, co rzuciło mi się w oczy na jej profilu, to to, z jakim dystansem pisze, a jej wypowiedzi często podszyte są humorem. Dawno nie czytałam typowo zabawnej książki, więc byłam ciekawa, jak wypadnie Dożywocie. I wypadło bardzo dobrze. Konrad Romańczuk ni stąd, ni zowąd dowiaduje się, że ktoś z jego dawnych krewnych przepisał mu dom na odludziu. Konrad jest pisarzem i mogłoby się wydawać, że cisza i spokój byłyby świetnymi warunkami dla weny, więc pakuje się w swoje Tico i ucieka od zgiełku miasta. Nie spodziewał się jednak, że innymi mieszkańcami Lichotki (bo tak nazywa się dom) będą; anioł Licho uczulony na własne pierze, dwustuletnie widmo panicza Szczęsnego, pradawny stwór z ciemności z umiłowaniem do gastronomii o imieniu Krakers i trójka utopców. Do ciszy i spokoju daleko, miesiąc bez wizyty w szpitalu to nie miesiąc, Szczęsny doprowadza Konrada do rwania włosów z głowy, trzeba stróżować nad aniołem stróżem, ale w tym całym rozgardiaszu Romańczuk uświadomi sobie jedno: czym jest rodzina. Styl pisania autorki jest satyryczny, przesadzony wręcz, co wcale nie jest minusem. Wszystkie postacie tam są karykaturalnymi wzorcami osób, które znamy, i z których często się naśmiewamy. Nie spotkałam się jeszcze z takim stylem, jest on po prostu charakterystyczny, inny, gdzie nie trzeba się wysilać, żeby się uśmiechnąć podczas czytania. Cała historia podzielona jest na krótkie części, które jednocześnie są ze sobą powiązane, a też każda rozpoczyna inny wątek, po prostu pięć długich rozdziałów. Ta książka po prostu jest barwna, pełna jaskrawych kolorów, nie prosta i nie nudna. Myślę, że spodobałaby się osobom w każdym wieku. Jedyne, co mnie trochę nużyło, to miejscami przydługie opisy. Wciąż w tym samym zabawnym klimacie, ale można by było zrobić je krótsze – przyłapałam się w pewnym momencie na tym, że te dłuższe omijam. Akcja, co prawda, nie jest wartka i szybka, więc długie opisy zwyczajnie zaczynały nudzić. Mimo to nie ukrywam, że historia jest niesamowicie przyjemna, a postacie super wykreowane, więc nawet taki minus mi nie przeszkadzał. Czytanie leci szybko i idzie się wciągnąć, wystarczy mieć na to czas. Nie mam co narzekać na tę książkę, bo bardzo mi się spodobała, na pewno odznacza się na tle innych, które dotychczas przeczytałam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Kisiel Marta

Toń Kisiel Marta
5/5
35,49 zł
39,90 zł
Dożywocie / Szaławiła Kisiel Marta
4.5/5
27,19 zł
31,99 zł
Szaławiła Kisiel Marta
4.6/5
8,49 zł
9,99 zł
Dożywocie Kisiel Marta
4.3/5
27,19 zł
31,99 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Kandydatka. Czarny Mag. Tom 3 Carter Rachel E.
4.6/5
37,49 zł
41,99 zł
premium 35,61 zł
Inne z tego wydawnictwa Królestwo Popiołów. Szklany Tron. Tom 6.2 Maas Sarah J.
4.7/5
40,49 zł
44,99 zł
premium 38,46 zł
Inne z tego wydawnictwa Królestwo Popiołów. Szklany Tron. Tom 6 Maas Sarah J.
4.8/5
44,99 zł
49,99 zł
premium 42,74 zł
Inne z tego wydawnictwa Szklany tron. Tom 1 Maas Sarah J.
4.6/5
32,99 zł
36,90 zł
premium 31,34 zł
Inne z tego wydawnictwa Czarny Mag. Tom 1. Pierwszy rok Carter Rachel E.
4.4/5
35,99 zł
39,99 zł
premium 34,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Dziedzictwo ognia. Szklany tron. Tom 3 Maas Sarah J.
4.7/5
35,99 zł
39,99 zł
premium 34,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Korona w mroku. Szklany tron. Tom 2 Maas Sarah J.
4.7/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 33,71 zł
Inne z tego wydawnictwa Gdzie śpiewają diabły Kubasiewicz Magdalena
4.2/5
39,99 zł
premium 37,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dwór szronu i blasku gwiazd Maas Sarah J.
4.1/5
31,49 zł
34,99 zł
premium 29,91 zł
Inne z tego wydawnictwa Star Wars. Ostatni rozkaz. Tom 3 Zahn Timothy
5/5
40,49 zł
44,99 zł
premium 38,46 zł
Inne z tego wydawnictwa Szamanka od umarlaków. Tom 1 Raduchowska Martyna
4.4/5
35,99 zł
39,99 zł
premium 34,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Dwór cierni i róż. Tom 1 Maas Sarah J.
4.6/5
35,99 zł
39,99 zł
premium 34,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Adeptka. Czarny Mag. Tom 2 Carter Rachel E.
4.6/5
37,49 zł
41,99 zł
premium 35,61 zł
Inne z tego wydawnictwa Imperium burz. Szklany tron. Tom 5 Maas Sarah J.
4.7/5
44,99 zł
49,99 zł
premium 42,74 zł
Inne z tego wydawnictwa Wieża świtu. Szklany tron. Tom 5.5 Maas Sarah J.
4.7/5
44,99 zł
49,99 zł
premium 42,74 zł
Inne z tego wydawnictwa Alyssa i czary Howard A.G.
4.6/5
39,99 zł
premium 37,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Demon Luster. Szamanka od umarlaków. Tom 2 Raduchowska Martyna
4.6/5
35,99 zł
39,99 zł
premium 34,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Star Wars Thrawn. Dziedzic Imperium Zahn Timothy
5/5
35,99 zł
39,99 zł
premium 34,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Star Wars. Ciemna strona mocy. Tom 2 Zahn Timothy
5/5
40,49 zł
44,99 zł
premium 38,46 zł
Inne z tego wydawnictwa Wiedźma z lustra Stiefvater Maggie
4.6/5
35,99 zł
39,99 zł
premium 34,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Tancerze burzy. Wojna lotosowa. Tom 1 Kristoff Jay
4.5/5
35,99 zł
39,99 zł
premium 34,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Król Kruków Stiefvater Maggie
4.6/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 33,71 zł
Inne z tego wydawnictwa Druga szansa Miszczuk Katarzyna Berenika
4.4/5
31,49 zł
34,99 zł
premium 29,91 zł
Inne z tego wydawnictwa Przebudzenie króla. The Raven Cycle. Tom 4 Stiefvater Maggie
4.4/5
35,99 zł
39,99 zł
premium 34,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Głosząca kres. Wojna lotosowa. Tom 3 Kristoff Jay
5/5
44,99 zł
49,99 zł
premium 42,74 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Siła niższa Kisiel Marta
4.5/5
35,99 zł
39,99 zł
premium 34,19 zł
strona produktu - rekomendacje Toń Kisiel Marta
4.3/5
35,99 zł
39,99 zł
premium 34,19 zł
strona produktu - rekomendacje Pierwsze słowo Kisiel Marta
4.5/5
35,99 zł
39,99 zł
premium 34,19 zł
strona produktu - rekomendacje Oczy uroczne Kisiel Marta
4.8/5
35,99 zł
39,99 zł
premium 34,19 zł
strona produktu - rekomendacje Nomen omen Kisiel Marta
4.8/5
35,99 zł
39,99 zł
premium 34,19 zł
strona produktu - rekomendacje Slade house Mitchell David
3.5/5
32,49 zł
35,00 zł
premium 30,86 zł
strona produktu - rekomendacje Wyjęta ze zła. Zgromadzenie. Tom 1 Jarczyk Joanna
5/5
33,99 zł
37,99 zł
premium 32,29 zł
strona produktu - rekomendacje Jedyna taka choroba Zdebska Ewelina
0/5
26,99 zł
29,99 zł
premium 25,64 zł
strona produktu - rekomendacje Kroniki Amberu. Tom 2 Zelazny Roger
5/5
52,99 zł
59,00 zł
premium 42,39 zł
strona produktu - rekomendacje Diabelski Młyn. Nikita. Tom 3 Jadowska Aneta
4.7/5
32,99 zł
36,99 zł
premium 26,39 zł
strona produktu - rekomendacje Kroniki Amberu. Tom 1 Zelazny Roger
4.5/5
52,99 zł
59,00 zł
premium 42,39 zł
strona produktu - rekomendacje Aparatus Pilipiuk Andrzej
4.5/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 33,71 zł
strona produktu - rekomendacje Pierwszy sąd. Kroniki Braci. Tom 2 Alec Wendy
0/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 28,39 zł
strona produktu - rekomendacje Przeklęci święci Stiefvater Maggie
3.8/5
34,99 zł
premium 33,24 zł
strona produktu - rekomendacje Wiecznie żywy Marion Isaac
4.4/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 29,44 zł
strona produktu - rekomendacje Lore. Niegodziwi śmiertelnicy Mahnke Aaron
4.5/5
32,99 zł
36,90 zł
premium 26,39 zł
strona produktu - rekomendacje Psia krew. Sensacyjna gra fabularna Ławniczak Przemysław
0/5
31,49 zł
35,00 zł
premium 29,91 zł
strona produktu - rekomendacje Mapa chaosu Palma Felix J.
5/5
39,99 zł
44,90 zł
premium 37,99 zł
strona produktu - rekomendacje Ten pierwszy raz Opracowanie zbiorowe
0/5
31,49 zł
34,99 zł
premium 29,91 zł
strona produktu - rekomendacje Ostatnie dni Nowego Paryża Mieville China
4.5/5
29,49 zł
32,90 zł
premium 23,59 zł
strona produktu - rekomendacje Nadchodzi ciemność. D.E.A.T.H. Tom 1 Nytko Piotr
0/5
40,49 zł
45,00 zł
premium 38,46 zł
strona produktu - rekomendacje Studnia zagubionych aniołów Laisen Artur
0/5
35,99 zł
39,99 zł
premium 34,19 zł
strona produktu - rekomendacje Przed północą Leśniak Paweł
0/5
31,49 zł
34,99 zł
premium 29,91 zł
strona produktu - rekomendacje Iluzja Malinowska Marta
3.6/5
32,99 zł
36,99 zł
premium 31,34 zł
strona produktu - rekomendacje Wyklucie Boone Ezekiel
4.0/5
31,99 zł
34,99 zł
premium 30,39 zł
strona produktu - rekomendacje Plus minus Gromyko Olga , Ułanow Andriej
3.5/5
39,99 zł
44,90 zł
premium 31,99 zł
strona produktu - rekomendacje Błękit i mrok Niedroszlańska Agata
5/5
25,99 zł
29,00 zł
premium 24,69 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.