Dopóki nie zgasną gwiazdy - Patykiewicz Piotr

Dopóki nie zgasną gwiazdy (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 33,99 zł

Cena empik.com:
33,99 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Patykiewicz Piotr Książki | okładka miękka
33,99 zł
asb nad tabami
Patykiewicz Piotr Książki | okładka miękka
33,49 zł
asb nad tabami
Patykiewicz Piotr Książki | okładka miękka
13,96 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Przetrwaliśmy... Na jak długo?

"Kiedyś przecież nadejdzie koniec świata, pogasną gwiazdy i wszystko dobiegnie kresu, nawet życie ich nieznanego ojca. Nastanie nowe niebo i nowa ziemia, ale dla nich nie będzie tam już miejsca. Pozostaną w zimnej ciemności, osierocone na wieczność".

Po Upadku nic nie wygląda tak jak wcześniej. Lód i śnieg pochłonęły cały świat. Po ziemi stąpają wygłodniałe bestie, niebem nie rządzą już ptaki. Miasta stoją niemalże puste – zapuszczają się tam jedynie złomiarze, w poszukiwaniu cennych artefaktów. Śnieżne pustkowia i dzikie ostępy leśne przemierzają grupy myśliwych, desperacko walczących o pożywienie. Pozostali przy życiu ludzie przenieśli się wysoko w góry, gdzie trzymają się ułudy bezpieczeństwa. Doskonale wiedzą, że biada tym, których dopadną światła na przełęczy. Dla większości lepsza jest śmierć...

W takiej rzeczywistości przyszło żyć Kacprowi. Chłopak nawet nie przypuszcza, jakie piekło zgotował mu los. Pogoń za ambicją oraz poczucie obowiązku wobec bliskich każą mu opuścić znaną okolicę. Rozpoczyna swoją podróż. A światła czekają na nieostrożnych wędrowców...

Wejdź do świata, w którym przetrwają tylko najsilniejsi, każda książka jest na wagę złota, a dawne siedziby ludzkie skrywają największe sekrety. Do świata, który nie wybacza najmniejszego błędu.

Tytuł: Dopóki nie zgasną gwiazdy
Autor: Patykiewicz Piotr
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-06-03
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 37 x 206 x 140
Indeks: 17233781
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,1
5
17
4
27
3
9
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
52 recenzje
26-01-2017 o godz 21:02 KittyAilla dodał recenzję:
Styl autora w tym tomie wydawał mi cięższy niż w tomie drugim (ci, którzy nie wiedzą - pierw czytałam tom drugi, nie wiedząc, że to kontynuacja, a teraz postanowiłam nadrobić :D). Nie chodzi o to, że był gorszy, ale wymagał zdecydowanie więcej skupienia. Autor kreuje ciężką atmosferę, idealną dla czasów zagłady. Na pewno nie będę wyrażać opinii na temat przewidywalności bądź nieprzewidywalności książki. O wielu rzeczach pamiętałam z tomu drugiego, dlatego lektura nie była w moim odczucie zbyt zaskakująca. Mimo to czytałam ją z zapartym tchem, co chyba tym bardziej świadczy o ciekawości fabuły. Jedyne, co nudzi mnie niezmiennie w pozycjach autora to rozprawianie o Bogu, ale to chyba nikogo, kto mnie zna, nie dziwi. Za to miłość Miry i Kacpra, którą poznałam już w stanie dojrzałym w I wrzucą was w ogień, tutaj delikatnie, lecz mocno się rozwija. Co najlepsze - absolutnie nie zaburza to wątku głównego. Kacper to porywczy chłopak, który ma masę szczęścia. Inaczej nie da się tego ująć. Zdecydowanie wolę go jednak jako nastolatka. Mirę zresztą również, bardziej mogę ich zrozumieć jako dzieci. Cieszę się też z możliwości poznania Stacha, brata Kacpra. Była to jedna z najbardziej interesujących postaci! Generalnie poboczne postaci giną lekko w tle tych głównych, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało. Podsumowując, jestem zadowolona z lektury. Na pewno lepiej bym się bawiła, zaczynając serię w dobrej kolejności, ale cóż - taki już mój urok :) Zdecydowanie polecam ją fanom gęstej atmosfery, brutalnego świata oraz dystopii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-10-2016 o godz 21:50 Dorota Kotlińska dodał recenzję:
www.wielopokoleniowo.pl


Kacper, Stach, Łukasz, Krystyna - imiona bohaterów tej powieści brzmią całkiem swojsko, ale świat, w jakim przyszło im żyć, swojski i znajomy już dla nas nie jest. Niekończące się, przenikliwe zimno, śnieg, mróz i lód, niezwykle surowe warunki życia i trudy codziennego bytu; walka o pożywienie i o zwykłe doczekanie kolejnego dnia.

Ale nie to jest najgorsze. Najgorsza jest niepewność, co przyniesie jutro, czy jest w ogóle szansa na lepszą przyszłość i na lepszy świat, bowiem wydaje się, że nadzieja na to jest raczej znikoma... Po wcześniejszym Upadku, prawdziwej apokalipsie, rzeczywistość jest całkowicie inna i zupełnie zmieniona. Ludziom towarzyszą mroczne Świetliki, grozi im opętanie przez Lucyfera, który zdaje się coraz bardziej panować nad światem i tak na prawdę nie wiadomo już, czy wybrać jego "światło" czy bronić się przed tym ostatkiem sił.

Głównym bohaterem jest Kacper, młody chłopak, mieszkający w górskiej osadzie w małej chacie z bratem i rodzicami. Mieszkańcy osady mają swoje określone zadania, to drwale i myśliwi, sygnalista i ksiądz, mozolnie i cierpliwie wykonujący swoje zadania. Nie ma tu miejsca na ckliwość, na sentymenty, na głębokie uczucia, na wrażliwość i na łzy. Nie w takim świecie. Nawet narzeczeni zdają się nie okazywać sobie czułych gestów i miłości. Chociaż Kacper wydaje się być nieco inny, chce wyrwać się w świat, jakikolwiek ten świat jest; jest ciekawy i w swoim mniemaniu odważny, gotowy do stawienia czoła różnym przeciwnościom, Obierając rolę gońca pragnie poznać dzień inny od standardowego dnia spędzonego w osadzie. Ale czy tak na prawdę przygotowany jest na to, co go czeka? Świetliki, wilki, opętani, mróz, wichury i prawdziwi wyznawcy Lucyfera tworzący zupełnie nową społeczność... Przyjaciele, którzy okazują się wrogami i wrogowie, którzy wrogami być może wcale nie są. Nic już nie jest oczywiste, pozostają same znaki zapytania...

Przedstawiony świat jest mroczny, surowy, świetnie opisany przez autora i tak przez niego zobrazowany, że dokładnie można sobie wszystko wyobrazić. Sporo jest tu opisów, ale absolutnie nie przeszkadzają one w lekturze, a wręcz przeciwnie, tworząc cały klimat, dokładnie nakreślając postapokaliptyczną rzeczywistość. Podążamy za Kacprem, odkrywając na każdym kroku nowe rzeczy, przeżywając razem z nim mroczne przygody i zastanawiając się, jaki los zgotował nam ten nowy świat.

Z każdą stroną książka wciąga coraz bardziej, coraz mocniej przerażając i zaciekawiając. Jest to moim zdaniem lektura obowiązkowa dla pasjonatów powieści przygodowych czy też science fiction, bowiem ciężko jednoznacznie określić mi tę pozycję. Wciąga i przenosi nas w inny wymiar - polecam każdemu, kto otwarty jest na nieco inne powieści.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-09-2016 o godz 19:02 Anna Lutomska dodał recenzję:
Dla wszystkich zainteresowanych - ,,Dopóki nie zgasną gwiazdy" jest pierwszą częścią cyklu. Ja osobiście przeczytałam najpierw tom 2, aczkolwiek dopiero teraz zrozumiałam rzeczy, które wcześniej sprawiły mi problem. Ta książka nie tylko jaśnieje swego rodzaju baśniowością, lecz również czaruje apokaliptyzmem, ukazując historię, jakich mało. Ujęłabym ją w kilku słowach tak: mroczna, powieść o zmaganiach dojrzewania, doprawiona śnieżnym klimatem i fascynującymi legendami.

Chyba jedynym minusem, jaki szczerze mówiąc mnie nudził były rozmyślania religijne. Być może dlatego, że ja sama nie jestem jakoś szczególnie wierzącą osobą. Ogólnie muszę przyznać; trafiłam na całkiem niezłe fantasy i to w dodatku polskiego autora! Piotr Patykiewicz wciąga, inspiruje i daje do myślenia. Wszystkim zainteresowanym - serdecznie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-09-2016 o godz 18:41 Ania Kotlewska dodał recenzję:
Nadeszła tak bardzo upragniona przez większość książkoholików jesień, kiedy wreszcie mogą wieczorem usiąść, owinąć się kocem z gorącą herbatką i zatonąć w lekturze. Tymczasem moją ukochaną porą roku, pomimo tej ciągłej ciemności, jest zima, to właśnie na nią w tej chwili najbardziej oczekuję oraz przygotowuję się psychicznie, choć wiem, że na pewno nie spełni moich oczekiwań. Nie będzie biała i mroźna, a ja będę musiała jej szukać już tylko i wyłącznie w książkach takich, jak Dopóki nie zgasną gwiazdy.

W świecie Kacpra trwa druga epoka lodowcowa. Wiele lat temu po wydarzeniu nazywanym Upadkiem śnieg i lód pokryły ziemię, a tajemnicze, śmiercionośne Świetliki wygnały ludzkość wysoko w góry, gdzie trzyma się złudnego bezpieczeństwa. Młody chłopak goniony własną ambicją wyrusza w trudną i niebezpieczną podróż nie wiedząc, co zgotował mu los.

Niemal momentalnie wsiąknęłam w ten mroczny, zimowy i przede wszystkim przyprawiający o gęsią skórkę klimat apokalipsy według Piotra Patykiewicza. Autor przez całą książkę w niesamowity sposób prowadzi nas przez codzienność, zwyczaje, hierarchię i wierzenia stworzonego przez siebie górskiego ludu. Dokładnie przestawia wszystkie punkty widzenia w związku z nadchodzącym, nieubłaganym końcem świata, a przede wszystkim pokazuje w przystępny sposób, jak w takich czasach działa ludzka psychika w przypadku zupełnie odmiennych jednostek. Wszystkie te aspekty poznał Kacper w trakcie swojej mozolnej wędrówki przez góry a nawet i doliny. Dowiedział się, że nie każda osada funkcjonuje w taki sam sposób, jak jego, że nie u każdego należy szukać pomocy, że długo tłumiona ambicja i chęć wiedzy kiedyś w końcu będą musiały dać upust, a w ostateczności pomoc przyjdzie z właściwych rąk, że czasem trzeba bardzo wiele poświęcić aby przeżyć. Jego historia to nie tylko poradnik, jak postępować w trakcie śnieżnej apokalipsy, ale ponadczasowa opowieść o dorastaniu, męstwie i odwadze bardzo młodego chłopaka w obliczu ogromnego zagrożenia.

Właśnie przez to tak niesamowicie polubiłam Kacpra, który nie tylko łaknął wiedzy o świecie i swobodnego życia nie ograniczonego granicami gór, ale również zawsze pamiętał o swojej rodzinie i ukochanej. Poddawał ich niesamowitym próbom wiary i zaufania, ale zawsze, za wszelką cenę starał się do nich wracać. I zaciekle o nich walczył. Zresztą nie tylko on jest tutaj niezwykle barwną postacią - jego starszy brat Stach, którego odbiciem marzeń był właśnie Kacper, brat Łukasz ze swoją miłością do książek oraz przede wszystkim ojciec głównego bohatera, który zawsze odnajdywał najlepsze wyjście z każdej sytuacji.

Powieść Piotra Patykiewicza nabiera zimowego klimatu nie tylko przez gromady śniegu, góry, zamiecie śnieżnych oraz polarne zwierzęta, ale również przez to, że bohaterowie żyją niczym Eskimosi. Polują aby zdobyć pożywienie, na które składa się głównie focze mięso, mają własne psie zaprzęgi i własną gwarę. Samo przyzwyczajenie się do tamtejszego języka nie jest nawet trudno, bo ja w sumie nawet nie zauważyłam momentu, kiedy czegokolwiek bym nie rozumiała, a po kilku stronach już sprawnie się nim posługiwałam.

Dopóki nie zgasną gwiazdy to najlepsza książka postapokaliptyczna, jaką do tej pory czytałam. Porusza wszystkie możliwe aspekty bytności najbardziej wytrzymałych ludzi, którzy przetrwali pierwsze czystki na Ziemi, a dodatkowo niesie za sobą wiele wspaniałych przesłań przydatnych nawet dla współczesnego młodego człowieka. Jest to książka dla każdego, ponieważ znajdą w niej coś dla siebie nawet osoby, które łakną tylko rozrywki, choć co naprawdę nie jest to powieść łatwa, lekka i przyjemna, ale zawiera w sobie mnóstwo elementów przygodówki i nieco fantastyki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-05-2016 o godz 23:12 Damian27 dodał recenzję:
Pełna: http://zaczytany-forever.blogspot.com/2016/05/dopoki-nie-zgasna-gwiazdy-piotr.html

300 lat po Upadku. Świat, który znali przestał istnieć. Nie ma już czterech pór roku, została tylko jedna- zima, która trwa cały czas. Ludzie muszą walczyć, aby przetrwać, ale jeżeli są słabi od razu wybiorą śmierć. Jedynym bezpiecznym schronieniem są góry. Przynajmniej taką mają nadzieję, a wyłącznie ona im została.
W jednej z górskich osad żyje Kacper ze swoim bratem- Stachem, matką i ojcem. Czasy, w których przyszło im żyć są naprawdę ciężkie. Należą do myśliwych, których jedynym pokarmem są zwierzęta, które do tej pory żyją w lesie. Młodszy z braci, czyli Kacper jest bardzo związany ze swą rodziną. Z tego też powodu ma poczucie obowiązku względem nich. Postanawia z własnej woli zgłosić się do roli gońca. Każdy z osadników zdaje sobie sprawę, że przeprawa przez Grań nie jest prostym zadaniem. Wszędzie mogą czyhać niebezpieczeństwa: wilki albo co gorsza, Świetliki. Chłopak mimo wszystko wyrusza w podróż. Mróz, brak pożywienia, niepewność dnia następnego, będą mu od teraz towarzyszyły na każdym kroku. Sam będzie musiał wybrać komu zechce zaufać i czy czasem nie popełni błędu, który będzie go kosztować życie.
Największymi atutami tej powieści są oryginalność fabuły i wspaniale wykreowany świat. Pierwszy raz miałem styczność z książką, która nie trzyma się sztywno schematów. Romansu, który jest współcześnie obecny wszędzie, tutaj jest w tle, a nawet powiedziałbym, że dla mnie jest niewidoczny. Rzeczywistość w jakiej żyją bohaterowie jest przedstawiona w sposób brutalny, wręcz postapokaliptyczny.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-05-2016 o godz 19:33 wallsend11 dodał recenzję:
Krótki opis:
Nadchodzi mroźna zima. Góry przemierzają tylko najodważniejsi. Czy dasz radę stoczyć pojedynek z samym diabłem?

Kacper- główny bohater powieści Piotra Patykiewicza, pragnie poznać świat, wreszcie wyruszyć w nieznane i pokazać swojemu bratu, że też coś potrafi. Aby tego dokonać wyrusza prosto przed siebie, w góry. Pomimo tego, że wie o Lucyferze zabijającym ludzi na stokach, śmiało dąży do celu. Niestety zostaje schwytany przez największego wroga, o którym tak wiele słyszał. Zostaje OŚWIECONY. Wkrótce Łukasz przydziela go do nauki u mnichów. Praca wydaje się tam zupełnie nieprzydatna, przynajmniej bohaterowi. Sądzi on, że nauka nigdy nie pomoże w walce z wrogiem.
Co tak naprawdę oznacza wyraz ,,oświecony"? Czy Stachu wreszcie zacznie szanować swojego brata?

Wydanie:
Jak zwykle wydawnictwo SQN wydało śliczną książkę. Posiada skrzydełka, na których znajdują się krótkie recenzje oraz notka o autorze.Stwierdzam, że już okładka sama w sobie przyciągnie niejednego czytelnika. Z pewnością jest to jedna z najładniejszych okładek w mojej biblioteczce. Ponadto powieść została wyposażona w biało czarne ilustracje Rafałą Szłapy, które mocno działają na naszą wyobraźnie.

Moja ocena:
Myślę, że słowiańskie fantasy to coś, czego nigdy nie czytałam. Przede wszystkim urzekła mnie akcja książki dziejąca się w czasie zimy w górach. Do gustu bardzo przypadł mi styl pisania autora. Jest to dość dziwne, gdyż nigdy nie przepadałam za polskimi pisarzami. Ze strony na stronę początkowo historia wydawała się coraz ciekawsza, jednak w środku akcja zupełnie zbłądziła. Sądzę jednak, że zakończenie było mi w stanie to zrekompensować. Dopóki nie zgasną gwiazdy to nie tylko powieść fantasy, to także książka o dojrzewaniu bohatera, o wchodzeniu w jego dorosłe życie i przetrwaniu.

,,Dopóki nie zgasną gwiazdy" to przede wszystkim powieść dla maniaków fantastyki. Pragnę ją jednak polecić każdemu z Was, gdyż może zaspokoić wszystkie gusta czytelnicze.

Jeszcze raz serdecznie polecam!

Za możliwość przeczytania książki i jej recenzencki egzemplarz dziękuję wydawnictwu Sine Qua Non!
Recenzja pochodzi z mojego bloga: blogksiazkoholiczki.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-04-2016 o godz 16:43 KubaZagórski dodał recenzję:
Piotr Patykiewicz stworzył przepiękną zimową krainę. Z racji tego, że uwielbiam zimę czułem się jak w niebie! Do słownie :) "Do póki nie zgasną gwiazdy" to mroczna, śnieżna opowieść, w której młody bohater zamieszkujący wysoko w górach postanawia wyruszyć w podróż, poznać świat, wszystkie zakamarki lodu. To książka o dojrzewaniu i poznawaniu samego siebie. Racja bohaterowie są osadzeni na nie sprzyjających warunkach klimatycznych. Opowieść apokaliptyczna, gdzie zostaje garstka osób, a wraz z nimi świetliki.
Czy Kacper przetrwa... na jak długo? Czy ożeni się z Mirą? Czy Stachu zacznie traktować go poważnie i zrozumie, że jest on prawdziwym mężczyzną?

***
Książka od początku do 130 strony zanudza czytelnika ale wprowadza go bardzo dobrze w panujący klimat. Dopiero po 140 stronie książka zaczęła mi się podobać. Zacząłem rozumieć Kacpra, co czuję i jak jest traktowany. Nie było chwil kiedy go nienawidziłem wręcz przeciwnie, współczułem mu, że nikt nie może go zrozumieć. Niestety muszę się przyznać, że sięgnąłem po książkę ze względu na okładkę. Jestem sroką.
***
Książka jest pięknie wydana, na przedniej okładce widnieje >według mnie< Kacper, a tuż za nim pięknie wykreowany świat lodu. Na odwrocie pięknie obramowany opis książki. Książka ze skrzydełkami. Na przednim skrzydle znajdują się opinie osób, które polecają tą książkę.
Na tyle kilka słów o Piotrze Patykiewiczu.
Grzbiet nie zagina się a słowa na żółtych stronach są napisane dużą czcionką.

***
"Do póki nie zgasną gwiazdy" jest dla osób, lubiących opowieści o końcu świata.
Równie dobrze przeczytać może ją osoba, która lubi fantastykę lub książki przygodowe.
Jako fan horroru, również z ręką na sercu mogę wam ją polecić!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-03-2016 o godz 22:10 Erna Eltzner dodał recenzję:
Śnieg, mrok, delikatna nadzieja na zmianę. Tylko kilka dróg życiowych, każda monotonna. Czasem pojawia się jednak kategoryczna chęć, aby pójść dalej. Czy sama odwaga wystarczy?

Jak wspominam często — nie jestem ekspertką w kwestii fantasy. Jednak zauważyłam, że w ostatnich latach pojawił się wysyp książek postapokaliptycznych. Dotyczy to także filmów i gier komputerowych. Wytrawni fani na pewno znają już powieść Piotra Patykiewicza. Ja dopiero teraz uzyskałam możliwość przeczytania i zapoznania z tego typu twórczością. Na mój wybór wpływ miało też wydanie. Okładka może kojarzyć się (całkiem słusznie) z popularnymi młodzieżówkami. I całe mnóstwo śniegu — co to może oznaczać? Natomiast wewnątrz znajdziemy ilustracje. Autorem jest Rafał Szłapa. Dodam, że stworzył on design do „Krwi i stali” Łukawskiego. Nieskromnie stwierdzę, że wszędzie poznam tę kreskę. Znakomita! Korzystając z (jeszcze) braku wiosny zatopiłam się w zimowej opowieści. I myślę, że każdego roku będę sobie o niej przypominać. Idealna na taką porę, gdy jeszcze czekamy na letnie promienie…

Trzysta lat temu świat spotkała katastrofa. Upadek. Od tamtej pory ludzie próbują przetrwać wśród śniegu i lodu. Od nowa budują, choć często przeszkodą jest strach. Jakie bestie ich otaczają? Myśliwi walczą o najmniejszy kęs pożywienia. Ocaleni żyją wysoko w górach i liczą, że los się w końcu odmieni. To tam mieszka nastoletni Kacper z rodzicami i starszym bratem. Chłopak chce czegoś więcej. Poznać to, czego jeszcze nie widziałam. Pchany marzeniami i ambicją wyrusza w podróż — czy na pewno jest świadomy, co go czeka…?

Klimat — najważniejsza część książki. A Patykiewicz zbudował naprawdę interesującą atmosferę, pełną tajemnic i dreszczyków emocji. Cała akcja dzieje się w dość hermetycznym świecie, wśród konkretnej społeczności. Tworzy to zwartą całość, co pomaga zgłębić tematykę powieści i kroczyć za bohaterami. Bez obaw, że gdzieś się zgubimy. Autor posługuje się ładną polszczyzną, zwróciłam uwagę na używane przez niego słowa. Tym sposobem styl Patykiewicza bardzo przypadł mi do gustu. I myślę, iż doceni go każda osoba lubiąca piękno języka. Akcja wydaje się być surowa — doskonale zgrywa się z ogólnym klimatem książki. I ta surowość bynajmniej nie oznacza nudy.

Kacper nie należy do grona postaci, które od samego początku wzbudzają sympatię. Najpierw uważałam go za przemądrzałego dzieciaka, ale w czasie trwania książki przechodzi dojrzewanie, metamorfozę. Nie wszystkie jego decyzje są rozsądne, ale z przyjemnością i zaciekawieniem śledziłam wszystkie przygody. Bohaterowie drugoplanowi są pozbawieni cech charakterystycznych, jednak interesująco nakreślono ich przywiązanie do mitów, magii i walkę między duchowością a trudami życia codziennego. Przyznam też, że jakąś strunę poruszała we mnie matka Kacpra. Zwyczajna kobieta, która posiada w sobie całą gamę uczuć, choć nie chce o nich opowiadać.

Spodobał mi się zabieg opisujący strach przed światłem. Brzmi dziwnie? W „Dopóki nie zgadną gwiazdy” Patykiewicz opisał dziwną moc, która lubi nęcić zbłąkanych wędrowców. Moc będącą czymś tak przerażającym, że lepiej zginąć w ciemnym lesie. I właśnie na takim niecodziennym tle odbywa się przemiana Kacpra. Ciężko mi sklasyfikować książkę w danym gatunku, bo jest mocno eklektyczna. To lektura dobra dla czytelników w różnym wieku — tych nieco młodszych, tych nieco starszych. Autor połączył różne wątki. Szczególnie spodobał mi się ten religijny, mający związek ze Świetlikami, o których napisałam kilka zdań temu. A co to takiego? Sięgnijcie po powieść, a sami poznacie je najlepiej…

Moje pierwsze spotkanie z twórczością Piotra Patykiewicza zaliczam do udanych. „Dopóki nie zgasną gwiazdy” polecam osobom lubiącym urok tajemnicy. Tym, którzy nie boją się udać z Kacprem w niebezpieczną, acz ekscytującą podróż…
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-01-2016 o godz 10:52 zaBOOKowana dodał recenzję:
Czy istnieje lepsza pora na czytanie książki Dopóki nie zgasną gwiazdy Piotra Patykiewicza, niż mroźne styczniowe poranki? Chyba tylko okropecznie gorące lato, w które będziemy chcieli się ochłodzić. Taaak mroźnej książki jeszcze nie czytałam. Winter is coming. 😉

Po Upadku nic nie wygląda tak jak wcześniej. Lód i śnieg pochłonęły cały świat. Po ziemi stąpają wygłodniałe bestie, niebem nie rządzą już ptaki. Miasta stoją niemalże puste – zapuszczają się tam jedynie złomiarze, w poszukiwaniu cennych artefaktów. Śnieżne pustkowia i dzikie ostępy leśne przemierzają grupy myśliwych, desperacko walczących o pożywienie. Pozostali przy życiu ludzie przenieśli się wysoko w góry, gdzie trzymają się ułudy bezpieczeństwa. Doskonale wiedzą, że biada tym, których dopadną światła na przełęczy. Dla większości lepsza jest śmierć…

W takiej rzeczywistości przyszło żyć Kacprowi. Chłopak nawet nie przypuszcza, jakie piekło zgotował mu los. Pogoń za ambicją oraz poczucie obowiązku wobec bliskich każą mu opuścić znaną okolicę. Rozpoczyna swoją podróż. A światła czekają na nieostrożnych wędrowców.

W ten mroźny klimat książki postać Kacpra wnosi wiele ciepła. To ta postać, ten mój typ, który łapie za serducho i od razu człowiekowi robi się przyjemniej. :) To bardzo ambitny i zaradny chłopak, który pod okiem ojca i starszego brata rozpoczyna proces stawania się mężczyzną. Ma przed sobą swoje pierwsze polowanie.

Autor świetnie wplótł w powieść religię. Pojawia się wiele elementów pochodzących z chrześcijaństwa, co dodało jej pewnej specyficznej atmosfery. Motyw drogi, również nie jest mi obcy. Mogliście o nim przeczytać choćby w poście o Pandemii Jany Wagner. Patykiewiczowi udało się zbudować bardzo realistyczną fabułę (albo ja sobie to bardziej wkręcałam, czytając książkę, gdy za oknem temperatura spadała do -15°C). 😛

Minusem jest podobieństwo do serii Metro, co Patykiewiczowi, w moim mniemaniu wyszło dość słabo. Liczyłam na więcej oryginalności. Sięgając po powieści polskich autorów liczę na coś świeżego, niestety, w tym przypadku się zawiodłam. 😉 Ale to naprawdę, jest tak tyci minusik, że prawie nie zauważalny. :)
Zakończenie również trochę rozczarowuje, odniosłam wrażenie, że autor docierając już prawie do końca swej książki, chciał ją skończyć, jak najszybciej, przez co końcówka wyszła jakaś taka… Nijaka. Szkoda.

Całości dopełniają klimatyczne czarno-białe ilustracje z pod ręki Rafała Szłapy. <3

Fajne czytadło na mroźne poranki. :) Jednak na kolana mnie nie powaliło.
Nie mniej jednak polecam wszystkim miłośnikom powieści drogi i przygodówek. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
21-12-2015 o godz 18:35 CzytanieNaszymZyciem dodał recenzję:
Kacper jest zmuszony do życia w brutalnym, zimnym świecie, który nastąpił po Upadku. Ludzie, którzy pozostali muszą każdego dnia stawiać czoło kolejnym niebezpieczeństwom czyhającym w każdym miejscu. Wygłodniałe bestie, opuszczone miasta, szkielety i Świetliki to tylko niektóre z zagrożeń, z jakimi będzie musiał zmierzyć się Kacper w czasie swojej podróży.
Pierwsza i najważniejsza pozytywna strona tej książki to sam pomysł. Fabuła jest ciekawa, oryginalna i wciągająca. Czytając o przygodach Kacpra niejednokrotnie będziecie się bali o jego życie. Świat, wykreowany przez autora, to mroczna wizja przyszłości, która być może nas czeka. Autor w niesamowity sposób opisuje rzeczywistość, w której umieścił bohaterów. Klimat tej książki jest niezwykle zimny, surowy, niebezpieczny, tajemniczy… Różnorodne nadprzyrodzone zjawiska, których boją się bohaterowie książki, wprowadzają magię i grozę jednocześnie. W połączeniu daje to świetny efekt dla czytelnika.
Główny bohater to bardzo ciekawa postać. Kacper jest młodszych bratem Stacha i synem Józwy. Ma ogromne ambicje, które często doprowadzają go do niekomfortowych sytuacji. Kacprowi zależy na pokazaniu bratu i ojcu, że on też jest prawdziwym mężczyzną. Przy okazji zamierza zdobyć prestiż wśród społeczeństwa i być powodem do dumy dla swojej matki. Takie niezdrowe relacje rodzinne, ciągła chęć zaspokojenia oczekiwań bliskich i przerost ambicji doprowadzają chłopaka od okrycia największych tajemnic, jakie kryła zaledwie garstka osób.
Kacper odwiedza kolejne miejsca, poznaje nowych ludzi i zdobywa cenną wiedzę. Każda z jego wypraw jest dla czytelnika następnym przeżyciem. Niektóre momenty książki wymagają od czytelnika cierpliwości i mocnych nerwów, ale warto przeczekać te czy inne opisy, aby w końcu dowiedzieć się tego, co najważniejsze.
Podsumowując, zachęcam do zapoznania się z tą pozycją. Zdecydowanie nie jest to książka na jeden wieczór, o której szybko zapomnicie. „Dopóki nie zgasną gwiazdy” to pełna przygód opowieść o tym, jak żyć w świecie, gdzie ciągle zderzają się ze sobą dwa sprzeczne światopoglądy. Ciekawe postacie, wciągająca fabuła i lekki język autora pozytywnie wpływają na całość książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-12-2015 o godz 17:12 Bookendorfina Izabela Pycio dodał recenzję:
"Dopóki trwała wśród ludzi żywa pamięć o Upadku, prawda była własnością wszystkich. Nikt nie mógł jej zamazać. Ale z czasem rzetelną wiedzę skaziły legendy, przesądy i zwyczajne łgarstwa."

Spodobała mi się ta książka, napisana lekkim, wciągającym stylem, ze świeżym powiewem fantastyki. Odkryłam świat opleciony śladami katastrofy, która dotknęła ludzkość trzysta lat wcześniej. Świetnie odnalazłam się w tej surowej krainie z wszechobecnym mrozem, śniegiem, lodem, burzami, ale również z ludzkimi obawami, strachem, lękiem, przerażeniem, a nawet śmiercią. Nieco mistyczny i baśniowy klimat książki doskonale scala wszystkie jej elementy. Powieść nieszablonowa, z obiecującym potencjałem na kontynuację, do którego zajrzę z ogromną przyjemnością.

Postać szesnastoletniego Kacpra wnosi mnóstwo ciepła, wiary, optymizmu i nadziei do powieści. Główny bohater dorasta w atmosferze nieustannej walki o przetrwanie, wyrusza we własną podróż życia i przeżywa wiele niezwykłych przygód. Zmierza się z otaczającą go nieznaną rzeczywistością. Czuje coraz większy respekt wobec arktycznego świata, zdobywa nowe umiejętności i doświadczenia, poznaje ciekawych ludzi. Próbuje zrozumieć istotę przerażających świetlnych zjawisk. Właśnie tacy jak on, "młodzi chłopcy, pozbawieni szkoły, pogardzani i wyklęci" stają się nadzieją dla ludzkości. Bardzo polubiłam również Stacha, brata Kacpra, jego spojrzenie na świat, poszukiwanie własnej ścieżki szczęścia i podejmowane odważne działania. Książka z pewnością spodoba się młodym czytelnikom fantastyki.

Wędrówka uświadamia Kacprowi, jak bardzo od wielkiej katastrofy ludzkość zmieniła swoje spojrzenie na nią i jaką metamorfozę przeszedł świat. Tylko nieliczni ludzie zdołali przetrwać, ale ich kolejne pokolenia, nie zachowały prawdy o poprzednim świecie na Ziemi. Narodziło się mnóstwo zakłamań, fałszu, nadinterpretacji, niezrozumienia, nieprawdopodobnych opowieści, mitów i legend. Ratunkiem wydaje się być wiedza zawarta w nielicznie ocalałych książkach. Ale czy faktycznie tak jest? A może coś innego ocali ludzkość od zapomnienia? Na ile silnie i skutecznie ludzie zawalczą o swoją przyszłość? Książkę czyta się bardzo dobrze, warto po nią sięgnąć, zapewnia kilka godzin znakomitej czytelniczej podróży.

bookendorfina.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-11-2015 o godz 18:08 Book_Silver dodał recenzję:
Czytaliście kiedyś książkę z gatunku postapokaliptyczne ? Jeżeli czytaliście i wam się podobała to ta książka jest dla was, jeżeli nie czytaliście a macie zamiar to również ta książka wam się spodoba a jeśli czytaliście coś z tego gatunku a wam się nie spodobało to dajcie jej szansę bo naprawdę warto!

Minęło już 300 lat od Upadku po którym świat nie wygląda tak jak kiedyś i tak jak powinien. Wszystko pokrywa lód i śnieg, nie ma innych pór roku z wyjątkiem zimy. Jednak mroźne zimy i klimat jaki wszędzie panuje nie jest jedynym problemem z jakim musi się zmierzać główny bohater Kacper jak i ludzie w osadach. Na ziemi bowiem pojawiło się coś co spowodowało, że ludzie pochowali się i zbudowali osady a nawet stali się gatunkiem wymarłym. Niestety ich osady wysoko w górach przestają dostatecznie wystarczać, żeby uchronić się przed złymi istotami buszującymi gdzieś niedaleko a starcie pomiędzy nimi a ocalałymi ludźmi zbliża się wielkimi krokami.

"Rozpacz bez nadziei łatwo przemienia się w szaleństwo."

Kacper już jako małe dziecko uczył się jak być prawdziwym mężczyzną. Mieszka w jednej z osad na Kasprowym Wierchu, jego ojciec jest ważnym i znanym myśliwym ale jego starszy brat Stach obrał sobie zupełnie inny kierunek w życiu. Dlatego też Kacper ma powołanie i obowiązek, żeby iść w ślady za swoim ojcem. Los jednak postanawia inaczej i Kacper niestety albo i stety musi opuścić rodzinną wioskę i wyruszyć na niebezpieczną wyprawę. Zostaje on bowiem gońcem, czyli człowiekiem który ma za zadanie informować inne osady o ważnych sprawach. Czy uda mu się wyjść z tego cało? A nawet jeżeli to czy jak wróci zastanie kogokolwiek? Przez co tak naprawdę wymarło życie na ziemi? Co jeśli prawda okaże się trudna do zrozumienia?

"Najpewniejszym schronieniem dla skarbu mądrości są ludzki umysły..."

Książka "Dopóki nie zgasną gwiazdy" zadziwiła mnie totalnie. Cała ta aura jej jest cudowna. Kocham jej klimat ♥ To jest największym jej atutem moim zdaniem. Mimo, że nie za bardzo przepadam za zimą i górami bo lepiej się jednak odnajduje w cieplejszych klimatach to naprawdę mi nie przeszkadzało. Mróz, góry całe pokryte śniegiem, niebezpieczne wyprawy, trudne zmagania tych ludzi z codziennością, ciągłe życie w strachu i nadzieja na to, że kiedyś jednak będzie dobrze i że wszystko się ułoży. To wszystko o czym piszę jest zawarte w jednej książce. Nie jestem zwolennikiem również długich opisów akcji, ale ku mojemu zdziwieniu mimo iż takie się pojawiały to naprawdę o dziwo mi nie przeszkadzały i świetnie się je czytało. Piotr Patykiewicz pisze zrozumiałym i raczej prostym językiem co idealnie pasuje w te klimaty. Okładka również jest świetna o czym zresztą nie muszę mówić bo widać to na pierwszy rzut oka xD No i ilustracje dość ważnych momentów. Boskie ♥

Książkę polecam każdemu, kto ma ochotę zanużyć się w jesienne, już powoli nawet zimowe wieczory z czymś ciepłym do picia i poczytać książkę Piotra Patykiewicza "Dopóki nie zgasną gwiazdy"

RECENZJA POCHODZI Z BLOGA : www.ksiazkiponadniebo.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
01-11-2015 o godz 16:26 Karolina Matecka dodał recenzję:
,,Dopóki nie zgasną gwiazdy" to powiew świeżości wśród post apokaliptycznych powieści. Nie sposób nie wczuć się w klimat ośnieżonych szczytów gór i wszechobecnego zagrożenia. Autor bardzo dobrze wykreował świat dopracowując każdy szczegół. Akcja rozwija się powoli. Czasami jest, a czasami jej nie ma. W całą historię wpleciony jest wątek romansu, który moim zdaniem był zbędny , trochę wymuszony i nijaki...No i zakończenie...Mało wyjaśniające, filozoficzne, dające do myślenia. Przez całą książkę szukałam głównego wątku, celu, który musi osiągnąć bohater by przetrwać, czegoś co możemy znaleźć w każdej powieści tego typu. Ale go nie znalazłam. I właśnie przez zakończenie uświadomiłam sobie, że ta książka jest inna. Ma głębszy sens, który trzeba odkryć.

Głównym bohaterem jest Kacper. szesnastoletni chłopak wkraczający w dorosłość. Bardzo wytrwały i silnie dążący do celu. W trakcie powieści chłopak dojrzewa i jego postępowanie coraz mniej mnie denerwowało, bo na początku tak było. Mam wrażenie, że bohaterowie tej powieści byli tacy...nijacy. Nie zżyłam się z żadnym z nich. Byli mi obojętni...

Powieść jest napisana lekkim i przystępnym językiem. Zakochałam się w opisach Piotra Patykiewicza! Sprawiają, że czujemy się jakbyśmy razem z Kacprem przemierzali Grań i nawet nie czujemy gdy już jesteśmy na ostatniej stronie.

Okładka jest przepiękna. Świetnie oddaje klimat książki i nie daje nam przejść koło niej obojętnie. Na uwagę zasługują także czarno-białe ilustracje, które dodają książce uroku i sprawiają, że staje się jeszcze bardziej wyjątkowa.

,,Dopóki nie zgasną gwiazdy" to powieść inna niż wszystkie, z którą na pewno warto się zapoznać. Gorąco polecam!

http://love-ksiazki.blogspot.com/2015/11/dopoki-n-ie-zg-asna-gwia-zdy-r-ecen-zja.html#comment-form
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-11-2015 o godz 16:25 Karolina Matecka dodał recenzję:
,,Dopóki nie zgasną gwiazdy" to powiew świeżości wśród post apokaliptycznych powieści. Nie sposób nie wczuć się w klimat ośnieżonych szczytów gór i wszechobecnego zagrożenia. Autor bardzo dobrze wykreował świat dopracowując każdy szczegół. Akcja rozwija się powoli. Czasami jest, a czasami jej nie ma. W całą historię wpleciony jest wątek romansu, który moim zdaniem był zbędny , trochę wymuszony i nijaki...No i zakończenie...Mało wyjaśniające, filozoficzne, dające do myślenia. Przez całą książkę szukałam głównego wątku, celu, który musi osiągnąć bohater by przetrwać, czegoś co możemy znaleźć w każdej powieści tego typu. Ale go nie znalazłam. I właśnie przez zakończenie uświadomiłam sobie, że ta książka jest inna. Ma głębszy sens, który trzeba odkryć.

Głównym bohaterem jest Kacper. szesnastoletni chłopak wkraczający w dorosłość. Bardzo wytrwały i silnie dążący do celu. W trakcie powieści chłopak dojrzewa i jego postępowanie coraz mniej mnie denerwowało, bo na początku tak było. Mam wrażenie, że bohaterowie tej powieści byli tacy...nijacy. Nie zżyłam się z żadnym z nich. Byli mi obojętni...

Powieść jest napisana lekkim i przystępnym językiem. Zakochałam się w opisach Piotra Patykiewicza! Sprawiają, że czujemy się jakbyśmy razem z Kacprem przemierzali Grań i nawet nie czujemy gdy już jesteśmy na ostatniej stronie.

Okładka jest przepiękna. Świetnie oddaje klimat książki i nie daje nam przejść koło niej obojętnie. Na uwagę zasługują także czarno-białe ilustracje, które dodają książce uroku i sprawiają, że staje się jeszcze bardziej wyjątkowa.

,,Dopóki nie zgasną gwiazdy" to powieść inna niż wszystkie, z którą na pewno warto się zapoznać. Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-09-2015 o godz 15:09 Triskel dodał recenzję:
"Dopóki nie zgasną gwiazdy" to kolejna baśniowa powieść Piotra Patykiewicza, która zaskakuje nas mistycznym i katastroficznym światem. Jest to mroczna opowieść pełna grozy, gdzie młody chłopak zostaje wystawiony na nieprzyjemną próbę. Lód, śnieg i mroźny wiatr przepełniają tą powieść, a walka o przetrwanie zdaje się niemal namacalna. To historia o dojrzewaniu, dorosłości i walce z własnymi słabościami.

Śnieg i mróz ogarniają cały świat. Ziemia opanowana została przez krwiożercze bestie, a miasta zupełnie opustoszały, nie licząc poszukiwaczy drogocennych artefaktów. Mroźne pustkowia po Upadku cywilizacji stały się niebezpiecznym miejscem, w którym przeżyć mogą jedynie najsilniejsi i najsprytniejsi. Kacprowi przyszło żyć w tej niebezpiecznej rzeczywistości, a los ma go jeszcze srogo doświadczyć. Postanawia jednak wyruszyć z rodzinnego domu i poszukać bezpieczniejszego miejsca do przetrwania. Jednak światła na przełęczy czyhają tylko na nieostrożnych wędrowców i nie wybaczają im żadnego błędu. W świecie, w którym za najmniejszy nawet błąd trzeba zapłacić srogą cenę.

Książka ta kryje w sobie elementy powieści przygodowej, młodzieżowej oraz postapo. Znajdujemy w niej motywy drogi oraz obserwujemy rozwój głównego bohatera niemal na naszych oczach. Postapokaliptyczny krajobraz mocno wpływa na Kacpra wymuszając na nim wejście w dorosłość. Szybkie zwroty akcji sprawiają, że nie sposób się nudzić, a barwny i ciekawy język uprzyjemnia lekturę. Wędrujemy razem z Kacprem po niebezpiecznym lodowatym świecie ucząc się go razem z nim. Szukamy razem z nim odpowiedzi na pytania; czym jest Upadek, próbujemy dowiedzieć się coś więcej o dzikich stworach oraz czy rodzajowi ludzkiemu może udać się uniknąć wyginięcia. Bohaterowie stworzeni są z krwi i kości, każdy z nich jest inny, co sprawia, że możemy bardziej wczuć się w ich losy. Lektura trzyma w napięciu, aż do samego końca, a czytelnik z coraz większą ciekawością stara się rozwikłać mnożące się pytania i niejasności.

"Dopóki nie zgasną gwiazdy" wciągnęła mnie w swój mroźny świat. To zacna powieść o ekstremalnych warunkach dorastania i rodzącej się miłości w bezlitosnym świecie. Porywając dogłębnie czytelnika w swój lodowaty świat. Sroga natura miesza się z ludzkimi dramatami, dzięki czemu otrzymujemy ciekawą i wciągającą fabułę. Akcja jest szybko poprowadzona, dzięki czemu nie znajdziemy ani chwili na nudę. Bohaterowie skonstruowani są naprawdę realistycznie, emocjonując swoimi losami. Ich historia wciąga, intryguje, nie pozwala oderwać się od lektury. Książka bardzo przypadła mi do gustu, wprost nie mogę się doczekać zapowiadanej kontynuacji. Serdecznie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-09-2015 o godz 11:49 silence dodał recenzję:
Świat przed Upadkiem był zupełnie inny. Teraz ludzie po zmroku nie wychodzą z domów, nie ma już księdza, który odprawiałby egzorcyzmy, starzy i młodzi nie spotykają się tak chętnie jak kiedyś, nikt też nie cieszy się z małych rzeczy: dziecięcych obyczajów, białego puchu za oknem, towarzystwa najbliższych. Wszyscy żyją w strachu. Za zaryglowanymi drzwiami i zasłoniętymi oknami w ciemności czyha niebezpieczeństwo o niewinnych rozmiarach i niepozornej nazwie. Świetliki. Plaga jaśniejących owadów, rozprzestrzeniająca się jak pożar, która ponad wszystko pragnie opętać blaskiem duszę człowieka, gdzie – zyska pełną nieśmiertelność. Irracjonalne? Cóż, to nie koniec. Ich powstanie zapoczątkowała roztrzaskana kometa, z której się wylęgły – i jako że mieszkańcy jej pojawienie się uznali za karę boską, przyjęła ona imię Lucyfera. Więc aby gniew Boga mieszkańców nie dosięgnął – przenieśli się oni w góry. I w takiej rzeczywistości żyje Kacper – buntowniczy nastolatek, którego ambicja każde opuścić rodzinę i dom i wyruszyć się na wyprawę, która może kosztować go życie. Wystarczy jeden nieostrożny krok by jaśniejące w ciemności światła ogarnęły jego duszę...

Epicka, ciśnie mi się na usta za każdym razem, gdy przewracam stronę. A za nią tysiąc "a jednak": a jednak można stworzyć coś zupełnie, w stu procentach innego, a jednak możliwe jest napisanie post-apokalipsy zdecydowanie różnej niż te powszechnie znane, a jednak jest coś bazujące na wizji przyszłości, które nie uczepiło się nastolatków zjednoczonych przeciwko systemowi oraz nie rozgrywa się w Stanach Zjednoczonych. I wiecie co? Jestem dumna, pomimo, że nie czytało mi się tę książkę najlepiej i bywały momenty nieco nużące – szóstą książkę Piotra Patykiewicza, a zarazem moją pierwszą spod jego pióra uważam za całkowicie udaną.

Chociaż początki mieliśmy trudne. Strony z jedną tylko linijką dialogu (a raczej monologu) pośród długachnych opisów przywodziły mi na myśl "W pustyni i w puszczy" w wersji "na zimno". Jedni mogą być w pełni usatysfakcjonowani bogatymi opisami przyrody, śniegu, jaki pokrywał stoki i dzikich pustkowi – ale nie ja. Ja czytałam tę książkę prawie miesiąc, nużyła mnie w sposobie przedstawienia historii – nie była nudna, co to to nie, ale trudna w odbiorze, wymagająca pełnego skupienia. Automatycznie więc towarzyszył mi problem, kiedy to musiałam wmuszać sobie czytanie tej powieści; owszem, byłam ciekawa losów bohaterów, nie mogłam usiedzieć myśląc o zakończeniu (swoją drogą wyjątkowo słabym i niesamowicie otwartym), ale – wizja zmierzenia się z ciężkim językiem autora i pełnych słów, których na pewno nie znajdziecie w książce tłumaczonej, oraz myśl o ogromnej liczbie opisów zniechęcała mnie okropnie. (Więc trochę z nich ominęłam, to naprawdę niezła metoda).

Powytykałam, ponarzekałam i ogólnie można by rzec – zniechęciłam połowę z Was zapewne wzmianką o ukochanym nobliście Henryku, którego cuda tak dobrze znamy z list lektur szkolnych, czyt. przymusu edukacyjnego. Ale uwierzcie – wcale nie miałam tego na celu. Kojarzycie "Drogę" Cormaca McCarthy’ego (albo film o tym samym tytule)? Tak, tę książkę która otrzymała w 2007 nagrodę Pulitzera, i którą jedni z Was uważają za arcydzieło, emocjonalną oraz wzruszającą post-apokalipsę, a drudzy – smętną wędrówkę ojca z synem opisaną tak mozolnie, że już ten Sienkiewicz bawi lepiej? (Ja zdecydowanie zaliczam się do pierwszej grupy!) Niezależnie od opinii – Patykiewicz przemycił z "Drogi" do swojego dziecka klimat błąkania po opustoszałych ulicach, surową rzeczywistość, masę wyrachowania, sprawiając, że polska powieść stała się równie poruszająca, co klasyka gatunku.

Ogromną rolę w tej powieści odrywa religia, która właściwie składa się z wielu niedopowiedzeń i tajemnic – Lucyfer, meteoryt, egzorcyzmy, próba św. Jerzego. To ogromna zaleta tej książki – właśnie ta mistyczność, opanowanie przeplecione przejęciem, chwile religijnego uniesienia. To cegiełka budująca rozległy i trójwymiarowy świat, niepowtarzalny klimat i niespotykany podczas czytania – moment wywołujący ciarki. To książka dla wszystkich wiekowo, ale nie koniecznie dla każdego. To lektura mądra, piękna, niosąca na pewno pewne wartości i co za tym idzie – dosyć wymagająca. Czasami trudna, czasem frustrująca i przydługa, ale niepowtarzalna w każdym calu. Jestem dumna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-09-2015 o godz 18:43 Wiktoria ☺ dodał recenzję:
Pragnę na samym początku zaznaczyć, że to moje pierwsze spotkanie z autorem - Piotrem Patykiewiczem. Wydał on już pięć książek, a mnie przyciągnęła akurat ta. Nie ukrywam, że oczekiwałam świetnej lektury, którą połknę w dwa, może trzy wieczory. Bo przecież autor ma już doświadczenie... Szkoda, że wyszło coś zupełnie innego. Co poszło nie tak? Dlaczego ta gwiazda nadziei na dobrą lekturę jednak zgasła po kilkudziesięciu stronach?
Nie będę się mocno zagłębiać w fabułę (z której mało co pamiętam, to o czymś świadczy). Główny bohater - Kacper - ma lat szesnaście, czyli jest rok młodszy ode mnie. Chłopak ma wyruszyć na wyprawę i nie może wrócić z niczym. Nie wątpię w to, że jego brat miałby - pisząc kolokwialnie - niezłą bekę, ponieważ kilka lat wstecz przyniósł do domu tłustego szczura. Kacprowi udało się uniknąć rozczarowania w wiosce - po tym, jak wraca ze szczurzą samicą (wraz z młodymi), teoretycznie stał się mężczyzną... Teoretycznie.

Tak samo teoretycznie chętnie poszukuję książek postapokaliptycznych. I nie powinnam mieć problemu z polubieniem niektórych bohaterów, ponieważ jesteśmy zbliżeni wiekiem. Nie wiem, czy mam jakiegoś książkowego PMS, ale książka Patykiewicza nie przypadła mi do gustu. Owszem, czyta się ją szybko (w moim przypadku do około setnej strony szłam jak burza), jednak autor nie pokazał niczego nowego, co by mnie zachwyciło. Ocenę trochę ratuje fakt, że znajdują się w książce ilustracje co jakiś czas. Podsumowując krótko: są obrazki, jest zima, ale szału nie ma.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
05-09-2015 o godz 22:43 Clevleen dodał recenzję:
Wioska położona wysoko w górach. Gdzie okiem nie sięgnąc tam lód i śnieg. Do jedzenia - foki, wilki, niedźwiedzie i... szczury wielkości połowy ręki.

Nie ma nowoczesnej technologi: samochodów, komputerów, statków. Nie ma miast ani krajów, a świat pustoszą tajemnicze Świetliki. Nic nie jest takie same. Upadek zmienił wszystko.

W takiej rzeczywistości przyszło żyć Kacprowi. Szesnastoletniemu chłopcu, a właściwie już mężczyźnie, bowiem w tym wieku dzieci stają się dorosłymi - wybierają sobie drogę "kariery" oraz udawadniają, że są godni tytułu dorosłego. Ale... czy, aby na pewno to wszytsko jest takie proste?


Okładka wspaniała. Rysunek jak najbardziej adekwatny do treści. Tak samo jak cytat na dole. Litery są standardowe, tylko rozdziały są strasznie długie. W całej książce było 10 rozdziałów, przez co czytało ją się zdecydowanie wolniej. Powiedzenie sobie "Jeszcze tylko jeden rozdział" w tym wypadku było naprawdę ciężkie.

Historię poznajemy z punktu widzenia Kacpra, aczkolwiek opowiada ją osoba trzecia, co troszeczkę utrudniało mi wgryzienie się w fabułę.


Podziwiam autora za stworzenie tak wspaniałego (w sensie wspaniale stworzonego, nie wspaniełego do życia) świata. Wszystko było dopracowane co do najmniejszego szególiku. Nie miałam się do czego przyczepić. Podział mieszkańców, ich obawy, praca, domy. Wszystko to zostało stworzone naprawdę dobrze i byłam zachwycona czytając kolejne opisy osady czy tego jakie życie prowadzą jej mieszkańcy.


Bohaterowie byli nieźle wykreowani. Tylko nieźle bo w pewnych momentach brakło logiki w ich zachowaniu. I to nie logiki spowodowanej emocjami czy wychowaniem. Prosty przykład. Chłopak wyrusza w zagrażającą jego życiu podróż po to by zapewnić przyszłość sobie i swojej narzyczonej i podczas tej jakże niebezpiecznej wędrówki ani razu nie myśli o wybrance swojego serca. Dodam tylko, że ta wędrówka trwała coś koło roku. Czy to nie dziwne?


Książka ma miliony, ale to miliony ukrytych przesłań, które musimy znaleźć między słowami, bo nic nie jest powiedziane wprost. To by było zbyt proste. Różne spojrzenia ludzi na religię, rola nauki w życiu, cele które sobie stawiamy czy to jak je zdobywamy były głównymi tematami ukrytych, złotych myśli. I jestem pewna, że i tak wszystkiego nie wypatrzyłam, ponieważ wolałam skupić się na akcji, której nie brakowało. Ciągle, no może przesadzam, często działo się coś czego zupełnie się nie spodziewałam.


Chciałabym jeszcze dodać kilka słów o zakończeniu. Po skończeniu czytania tej książki myślałam, że spadnę z krzesła. Tego się nie spodziewałam. Wiele wątków zostało niedokończonych, akcja również taka nie do końca, no i nie wiem co się stało z moimi ulubionymi bohaterami. Książka idealna do kontynuacji. Kontynuacji, której raczej nie będzie. Jak tak można?

Postapokalipstyczna powieść z wieloma zwrotami akcji, wspaniale wykreowanym światem, ciekawymi bohaterami to się nie mogło nie udać. Kilka usterek, które, przynajmniej mi, utrudniły czytania i trochę poprzeszkadzały, w moim mniemu, pociągnęły książkę w dół, ale i tak jest warta przeczytania. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-09-2015 o godz 13:41 dobra.ksiazka dodał recenzję:
Książka "Dopóki nie zgasną gwiazdy" jest postapokaliptyczną wizją świata, kiedy to po Upadku Ziemię pokrył lód i śnieg, a przyroda niemalże wyginęła.

Szesnastoletni Kacper żyje w niewielkiej osadzie, gdzie ludzie trudnią się polowaniem, zbieraniem mchu i wieloma innymi tego typu rzeczami, dzięki którym garstka osadników mogłaby przetrwać. Choć chłopiec uczy się myślistwa i może stać się dumą ojca, to w głębi duszy marzy o wyrwaniu się z tego miejsca i poznaniu pokrytego mrozem i nieprzystępnego świata. Nie sądził jednak, że jego płonne nadzieje spełnią się tak szybko. Wskutek pewnych okoliczności zostaje on gońcem i ma udać się do trudno dostępnego Krzywego Wierchu, by tam przekazać cenne książki. Wielu ludzi taką wyprawą byłoby podekscytowanych, jednak bohater czuje również strach. Nie straszne mu góry czy zamiecie, lecz tajemnicze Świetliki pojawiające się nocą, które powodują opętanie, a następnie bolesną śmierć w płomieniach.

Świat przedstawiony w powieści Piotra Patykiewicza jest srogi i okrutny zarówno dla ludzi jak i zwierząt. Przyznam, że jeszcze nigdy nie spotkałam się z tego typu tematyką, ale i tak przypadła mi ona do gustu. Bardzo dobrze został tu opisany strach przed zagładą. Nie ma tu wielu ludzi, którzy reprezentują postawę heroiczną, bo większość boi się o własną skórę i nie chce opuszczać tak szybko swojego ciała. Dlatego w osadach zaczynają szerzyć się brutalne zachowania, kradzież i najzwyklejszy egoizm.

Akcja skupia się jednak głównie wokół Kacpra i jego misji. Potem chłopak zaczyna powoli poznawać prawdę o Upadku, jego konsekwencjach i tego, co może zdarzyć się w przyszłości. Kreacja tej postaci bardzo mi się spodobała. Autor pokazał nam przemianę, jaką przeszedł od trochę dziecinnego chłopca, po dojrzałego mężczyznę, który podejmuje samodzielne i rozsądne decyzje.

Jedynym minusem tej książki były opisy. Widać było w nich, że są dopracowane, pełne bogatego słownictwa, jednak mogłyby być krótsze. Czasem miałam wrażenie, że autor skupia się bardziej na nich niż na akcji, ale co kto lubi.

Podsumowując pozycja jest godna uwagi, czyta się ją szybko i przyjemnie. Ogromnym plusem są obrazki, które urozmaicają zwykły tekst. Uważam, że "Dopóki nie zgasną gwiazdy" to lektura idealna zarówno dla młodszych jak i starszych czytelników.

Źródło recenzji dobraksiazka1.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-08-2015 o godz 16:40 Agnieszka Mazur dodał recenzję:
Bardzo fajny, postapokaliptyczny klimat. Jest nieco klaustrofobicznie, groźnie, wszędzie może czaić się niebezpieczeństwo. Każdy może być tym złym, nie wiadomo, komu ufać i kto ma rację. Jakoś bardziej przypadła mi do gustu pierwsza połowa książki, ale całość też robi dobre wrażenie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.