Don't Love Me (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 27,58 zł

27,58 zł 42,90 zł (-36%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Kiefer Lena Książki | okładka miękka
27,58 zł
asb nad tabami
Seager Charlotte Książki | okładka miękka
18,86 zł
asb nad tabami
Iosivoni Bianca Książki | okładka miękka
25,65 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

On ma mroczną tajemnicę.
Ona jest dla niego zakazana.
Czy wspólna przyszłość jest możliwa?

Kenzie nie jest zachwycona faktem, że dostała się na staż w szkockim Highland. Wszystko się jednak zmienia, gdy w swojej pierwszej pracy poznaje przyszłego spadkobiercę sieci luksusowych hoteli. Młody, atrakcyjny Lyall fascynuje ją od pierwszej minuty. Jaki sekret kryje się za jego odpychającym zachowaniem?

Lyall ma tylko jedno lato, aby umocnić swoją pozycję w rodzinie. Jeśli mu się to nie uda, jego przyszłość jest zagrożona. Kiedy poznaje Kenzie, studentkę projektowania, jego plan zaczyna się chwiać. Lyall nie potrafi oprzeć się jej urokowi. Ale tylko on wie, jak fatalny w skutkach może być dla niej związek właśnie z nim.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Don't Love Me
Autor: Kiefer Lena
Tłumaczenie: Łakomik Katarzyna
Wydawnictwo: Jaguar
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-05-19
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 40 x 216 x 137
Indeks: 37927585
 
średnia 4,4
5
18
4
16
3
1
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
34 recenzje
5/5
02-06-2021 o godz 19:40 Anonim dodał recenzję:
Kenzie Stayton po rodzinnej tragedii staje na głowie, by jej rodzeństwo było szczęśliwe. Pomaga ojcu w firmie a jej marzeniem jest pewna uczelnia. Dziewczyna ma bowiem talent do projektowania. Już wkrótce wyjedzie na staż do Szkocji, gdzie będzie pomagać w jednym z nowo budowanych hoteli sieci Kilmore Grand Hotel. Na miejscu poznaje przyszłego spadkobiercę, który mimo odpychającego zachowania dosć mocno ją intryguje... Layll Henderson po tragicznych wydarzeniach sprzed trzech lat musiał opuścić Kilmore. Teraz powraca z planem umocnienia swej pozycji w rodzinie, gdzie stery trzyma jego babka. Niestety w momencie poznania Kenzie wszystko zaczyna się niebezpiecznie chwiać. Do tego tajemnica, której mieszkańcy ani rodzina nie potrafią mu wybaczyć. Czy grozi jej niebezpieczeństwo? Co się stało kilka lat temu? Dlaczego Layll jest taki oschły i arogancki? Czy ona oprze się jego urokowi? Czy mimo wszystko podejmą ryzyko? Czy Kenzie pozna prawdę? Już na sam start mój wzrok przyciągnęła okładka. Przyznam się Wam, że tylko zerknęłam okiem na opis i potwierdziłam chęć zrecenzowania tej książki. Książki, która jest pierwszym tomem trylogii. Powieści o wakacyjnej miłości, kłamstwach i tajemnicach. W pierwszym tomie autorka porusza wiele ważnych aspektów. Smutek i próba poradzenia sobie ze stratą najbliższej osoby. To jak każda wzmianka otwiera kolejny raz ranę na sercu, która nie może i nie chce się zabliźnić. Kiedy czuje się żal i złość. Równie ważnym wątkiem jest tutaj przeszłość i to, jak obijają się wydarzenia na teraźniejszości. Jak ciężko jest zapomnieć i wybaczyć - zarówno komuś, jak i sobie samemu. Starać się mimo wszystko żyć dalej. Tu ból staje oko w oko z nadzieją. Radość ze smutkiem. Uśmiech z łzami. Widać potęgę siły rodziny. Tego, że zdanie seniorki jest najważniejsze. Nie da się uciec przeznaczeniu, a tym bardziej go oszukać. Bohaterowie dostali silne cechy charakteru. Kenzie i Lyall są ambitni, pełni pasji. Są silni i odważni. Oboje uparci i z wytyczonym celem. Celem, który dla każdego z nim ma inne znaczenie. I choć wydaje się, że są tacy sami, to tak nie jest. O ile Kenzie jest troskliwa, empatyczna i wrażliwa, tak Lyall pokazuje dwa oblicza. Fakt, potrafi być miły i uprzejmy Taki do rany przyłóż. Ale w większości jest zimny, oschły, gburowaty i opryskliwy. Z początku mnie zaskoczył. Właśnie tą gwałtownością zmian nastrojów. Na szczęście w miarę odkrywania kolejnych kart coraz bardziej go rozumiałam. Tajemnicze wydarzenia z jego przeszłości wzbudzały niepokój. Autorka podawała jakieś drobinki i urywała niczego nie wyjaśniając. Moja cierpliwość co rusz była wystawiana na próbę. Jest to literatura dla młodzieży ale sceny miłosne również znalazły tutaj miejsce. Nie były na szczęście wulgarne. Zostały opisane z delikatnością i ostrożnością. Z pięknej zbliżenia a nie zwierzęcego zaspokojenia popędu seksualnego. To na ogromny plus. Ogólnie lektura mocno ciekawi i intryguje. Przeszłość głównego bohatera dodaje smaczku i takiego drżenia w oczekiwaniu na prawdę .Prawdę, której z jednej strony chciałoby się odkryć a z drugiej serce drży w obawie, czy to aby nie było nic z thrillera. Autorka napisała powieść naszpikowaną emocjami. Czytałam ją z niezwykłą przyjemnością. Aż chciało się przekręcać kolejne kartki. Nawet grubość lektury w pewnym momencie przestałą mieć znaczenie. Ani razu w mojej głowie nie zaświtała myśl "Ile jeszcze do tego końca?". Na serio. Wciągająca i bardzo ciekawa historia wakacyjnej miłości, w czasie której każdy z dwójki głównych bohaterów musi zmierzyć się z przeszłością. To lektura warta przeczytania. Szczególnie, że to dopiero tom pierwszy, po którym pozostał niedosyt. Już nie mogę się doczekać kolejnego tomu. I wydaje mi się, że ta pozycja może spodobać się każdemu, bez względu na wiek. Nie tylko dla młodzieży. Takie mam wrażenie. Także jeśli się wahacie, to porzućcie swe rozterki i czytajcie. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-06-2021 o godz 12:42 Inthefuturelondon dodał recenzję:
Przyznam się szczerze, że kiedy brałam do ręki powieść Leny Kiefer, byłam bardzo nastawiona na powieść w stylu Mony Kasten, czy na historię słodko-gorzką, która chwyci mnie za serce, lecz nie zasmuci mnie całkowicie. Jednak przyznaję, trochę się zaskoczyłam tym, w jaki sposób autorka poprowadziła tutaj akcję i... no cóż. Po prostu przejdę do mojej szerszej opinii na jej temat. Kenzie marzy o studiach związanych z architekturą wnętrz. Jednak potrzebny jest jej staż, a fakt, że odbędzie się on w Szkocji, wcale jej się nie podoba. Jej zdanie odmienia się na skutek spotkania pewnego przystojnego młodzieńca, spadkobiercę sieci luksusowych hoteli. Lyall zdobywa jej zainteresowanie od pierwszej chwili – z wzajemnością. On ma tylko jedno lato, by umocnić swoją pozycję i pokazać, że się zmienił. Kiedy spotyka na swojej drodze uroczą Kenzie, jego plan zaczyna się psuć. Ponadto ich relacja może nie skończyć się dobrze, ponieważ sekrety mogą wyjść na jaw w najmniej oczekiwanym momencie... Zacznę może od głównych bohaterów, ponieważ stanowią oni mocny fundament dla całej historii. Kenzie polubiłam od pierwszej chwili. Wydała mi się sympatyczną, ambitną i naprawdę dojrzałą młodą kobietą. Tutaj oczywiście należą się wyrazy uznania dla autorki, która wykreowała tę postać bardzo dobrze, dzięki czemu ja jako czytelnik, mogłam się z nią w pewien sposób zżyć. Jeśli chodzi o postać Lyalla to tutaj kilka zgrzytów. Przede wszystkim jego pewność siebie na pokaz – rozumiem, że w rodzinnym mieście i tak był już skazany na wieczne potępienie, ale pokazywanie innym za wszelką cenę, że jest się takim trochę typem twardziela, którego nic nie obchodzi i nie rusza? No cóż, raczej nie zaskarbił tym mojej sympatii. Lena Kiefer ma bez wątpienia bardzo dobre pióro, dzięki któremu lektura tej pozycji jest przyjemnością, nie sprawia kłopotów, a czytelnik bez problemu angażuje się w rozterki głównych bohaterów powieści. W historię Kenzie i Lyalla wciągnęłam się tak naprawdę już od pierwszej strony i choć bywały momenty, gdy czułam znużenie i takie zmęczenie tym, że akcja ma taki zastój, to jednak jestem w stanie powiedzieć, że Don’t love me to naprawdę dobra książka. Poruszono tutaj wątek utraty jednego z rodziców, wymagań stawianych przed członkami bogatych rodzin (w tym: reputacja, którą trzeba chronić za wszelką cenę) oraz wątek bardziej “artystyczny”: fotografii oraz architektury wnętrz, która jakby nie patrzeć, również opiera się na artyzmie. Cieszę się, że autorka poruszyła tutaj ten temat, ponieważ jeszcze nie spotkałam się z powieścią, w której bohaterowie chcieli kształcić się waśnie w kierunkach architektonicznych. Zawsze jest to jakieś urozmaicenie i powiew świeżości. Dla niektórych może być nawet motywacją. 😊 Moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Kiefer zaliczam do bardzo udanych. Nie mogę doczekać się lektury kolejnych tomów, ponieważ zakończenie tego powaliło mnie na łopatki. Niby człowiek wiedział, a jednak się łudził... No ale nic to, pozostaje mi teraz czekać na kolejne części i mam nadzieję, że pojawią się u nas szybko. Jeżeli szukacie dobrego romansu czy po prostu powieści new adult to koniecznie sięgajcie po Don’t love me. Kto wie, może i Wy zachwycicie się tą historią i również nie będziecie mogli doczekać się kontynuacji?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-06-2021 o godz 20:41 Anna dodał recenzję:
Kenzie musiała szybko dorosnąć. Po śmierci mamy pomaga ojcu w wychowaniu sióstr, stara się być dla nich wzorem, wyciągać z kłopotów i jak najbardziej odciążać ojca. Swoje marzenia odsunęła na bok, jednak nadszedł moment, aby w końcu pomyślała o sobie. Namówiona przez ojca i siostry wyjeżdża Szkocji, do miejscowości, z której pochodzi jej mama. Tam ma odbyć staż u przyjaciółki mamy, który będzie przepustką na wymarzone studia. Dla Lyall to lato wiele znaczy, od tego, co się stanie, zależy jego przyszłość. Musi wrócić do miasteczka, w którym go nienawidzą, w którym stało się coś strasznego, a inni jego oskarżają, że to zrobił. Jednak tak naprawdę nikt do końca nie wie, co się wtedy stało. Pierwszy raz spotykają się w sklepie, w którym poznali się jej rodzice (a ojciec przed wyjazdem żartował, że może i ona tam odnajdzie swoją miłość). Chłopak nie wywarł na niej dobrego wrażenia, a usłyszane słowa, które o niej wypowiadał, nie były miłe. Kenzie zaczyna staż, będzie pracować w hotelu, który jak się okazuje, jest własnością rodziny Lyall. Wspólna praca, czas, który spędzają razem, to wszystko pozwala się im poznać bliżej. Mężczyzna wie, że powinien się trzymać od Kenzie daleko, jednak nie potrafi. On jej również przestaje być obojętny, jednak to, co się zaczyna między nimi rodzić, może być zniszczone, jeszcze za nim się dobrze rozwinie. Co takiego zrobił Lyall, że go tak nienawidzą w miasteczku? Jak poradzi sobie Kenzie w miasteczku, w który wszyscy znali jej mamę i jej o niej przypominają? Czy rodzące się uczucie będzie na tyle silne, aby pokonać przeciwności? Czy Lyall zaryzykuje swoją przyszłość dla Kenzie? On bogaty, ona biedna, rodzące się uczucie i przeciwności, jakie muszą pokonać – można by pomyśleć historia jakich wiele. Może i tak, ale to tylko pozory. W książce znalazłam ciekawą, wciągającą historię, z zyskującymi zwrotami akcji. Owszem jest to historia o miłości, ale także o rodzinie, dla której pozory są ważniejsze od ludzi, o śmierci rodzica, z którą nie można sobie poradzić, o decyzjach, które trzeba podjąć, a od nich zależy bardzo wiele. To książka, podczas której czytania towarzyszyło mi wiele emocji, to historia, którą przeżywałam razem z bohaterami. Kenzie jest młodą dziewczyną, która jest bardzo odpowiedzialna ja na swój wiek. Zamiast żyć własnym życiem jak większość jej rówieśników ona pomagała ojcu i wzięła odpowiedzialność za siostry. To bohaterka, która bardzo polubiłam i której mocno kibicowałam, aby mogła spełnić swoje marzenia i być szczęśliwa. Lyall z początku wydawało mi się, że jest bogatym, nieodpowiedzialnym egoisto. Dość szybko zmieniłam zdanie (nie powiem wam dlaczego, musicie sami odkryć jego przeszłość). Owszem swoje ma za uszami, jednak nie aż tyle o ile go oskarżają, a poza tym taki był wcześniej. Teraz ma swój plan, który, aby mógł zrealizować, musi spełniać niemałe wymagania seniorki rodu (m.in. być grzeczny i zyskać w oczach mieszkańców). To bohater, którego należy dobrze poznać i dopiero wtedy ocenić. „Don't love me” to według mnie ciekawa książka, którą warto przeczytać i poznać niebanalną historię dwójki młodych ludzi. Polecam. Recenzja pojawiła się również na moim blogu - https://anka8661.blogspot.com/2021/06/wydawnictwo-jaguar-ksiazka-pt-dont-love.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-05-2021 o godz 21:03 books_holic dodał recenzję:
https://www.instagram.com/books_holic/ Niemiecka autorka? Dla fanów Mony Kasten i Laury Kneidl? Jak mogłabym w takim razie nie sięgnąć po tę książkę? Nie mogłabym. Po prostu musiałam, choć bałam się złamanego serca, bo to jednak seria licząca sobie aż trzy tomy, a ja przeżywam czytane przeze mnie historie. Zaryzykowałam. Czy żałuję? Już od pierwszych stron styl autorki bardzo przypadł mi do gustu. Wszystko czytało się płynnie, z przyjemnością. I często z uśmiechem na ustach. Szybko okazuje się, że bohaterowie, nie tylko główni, mają jakieś sekrety, które dodały tej książce aury tajemniczości, a co za tym idzie, pobudziły we mnie ciekawość tego, co będzie dalej. Nie tylko w „Don’t love me”, ale w całej serii. Jest tu lekkie podobieństwo do serii „Maxton Hall” Mony Kasten, ale nie jest to bardzo podobna powieść. Raczej niektóre schematy są tu powtórzone, tylko tyle. Lena Kiefer zdecydowanie wykazała się oryginalnością, wplotła w swoją historię nie tylko wątek zakazanego uczucia, ale dzieje się tu dużo więcej. Są surowe zasady, które obowiązują i tajemnice. Nic więc dziwnego, że będą jeszcze dwa tomy. Jeden by nie wystarczył na to, co wymyśliła autorka. Podobało mi się to, że „Don’t love me” nie obraca się jedynie wokół relacji pomiędzy Kenzie a Lyallem. Tu dzieją się też inne rzeczy, które odkrywamy stopniowo i jestem bardzo ciekawa, jak to wszystko potoczy się dalej. W ostatnich rozdziałach oczywiście dzieje się najwięcej, są pewne elementy, które odrobinę zaskakują, ciągle jest ta niepewność; co dalej i co tak naprawdę się wydarzyło? Im dalej byłam, tym gorzej było mi się oderwać, dlatego po kolejne tomy sięgnę bez chwili wahania. Co do naszych bohaterów, ich uczucia nie naradzają się w jednym momencie. Czuć pomiędzy nimi chemię, zdecydowanie, ale tempo jest zachowane odpowiednio. Kenzie to dziewczyna, która twardo stąpa po ziemi, jest bardzo zdolna, silna. Przeżyła stratę, z którą wciąż się zmaga. Wszyscy ją ostrzegają przed Lyallem, ale nie może powstrzymać tego, jak ją do niego ciągnie. W drugą stronę dzieje się to samo. Lyall wie, że związek z tą dziewczyną nie będzie miał racji bytu. Jest chłopakiem, który nie cieszy się zbyt dobrą reputacją i sam sobie niezbyt pomaga, ale przy bliższym poznaniu naprawdę wiele zyskuje. „Don’t love me” to książka, którą naprawdę warto przeczytać. Dla fanów Mony i Laury, jak najbardziej! Kupiła mnie totalnie, w stu procentach i tym bardziej cieszę się, że mogłam objąć ją swoim patronatem. To nie jest słodki romans New Adult. Bywa słodko, ale nie tylko. Ta książka opowiada o czymś więcej, niż tylko o Lyallu i Kenzie. Są zasady. Życiowe bariery. Autorka skupia się też na bohaterach pobocznych, co nadaje tej historii czegoś znacznie większego. Nie ma tu mowy o nudzie, bo dzieje się aż do ostatniej strony. Naprawdę wam ją polecam i mam nadzieję, że spodoba wam się tak samo, jak mi. Czyli bardzo!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-06-2021 o godz 18:36 Snieznooka dodał recenzję:
Kiedy zobaczyłam okładkę książki „Don’t love me” nie mogłam się powstrzymać przed zapoznaniem z jej opisem. Czy można mi się dziwić? W swojej prostocie ma coś takiego, co przyciąga wzrok, a że nie znałam autorki postanowiłam ten fakt zmienić. Lena Kiefer potrafi przyciągnąć czytelnika, nie tylko okładką, ale i treścią, potrafi budować napięcie i akcję, która jest spokojna, niczego nie przyśpiesza, co daje bardzo naturalny efekt. O czym opowiada ta książka? Główną bohaterką książki „Don’t love me” jest Kenzie Stayton, to młoda dziewczyna, która stara się jak może, aby zapewnić rodzeństwu szczęśliwe dzieciństwo, pomimo tragedii, która ich dotknęła. Wzięła sobie to wręcz za punkt honoru, ze wszystkich sił pomaga ojcu w prowadzeniu firmy, chociaż ma także swoje marzenie. Chciałaby zacząć studiować, jednak w obecnej chwili stara się, aby wszyscy inni było zadowoleni. Całe szczęście dostaje staż, jednak oznacza on opuszczenie rodzinnych stron i podróż do Szkocji. Jest to dla niej szansa na rozwój, w końcu nie od tak można pomóc w nowo wybudowanym hotelu tak prestiżowej sieci jak Kilmore Grand Hotel. Wiąże się to z pewnym spotkaniem, chodzi o mężczyznę, który jest antypatyczny, a jednocześnie ma w sobie coś intrygującego. Layll Henderson pomimo nazwiska, bycia spadkobiercą hotelowego imperium nie miał lekko. Życie go nie rozpieszczało, a wręcz doświadczyło własnymi problemami, chociaż odszedł, zdecydował się na powrót. Czas na to, aby pokazać, że ma głowę na karku, pomimo tego, że problemy wydają się piętrzyć. Tej rodzinie towarzyszą sekrety, czy są one niebezpieczne? Czy Kenzie w jakiś sposób jest zagrożona? Dlaczego Layll tak usilnie ją od siebie odpycha? I najważniejsze, co wyniknie z tej znajomości? „Don’t love me” jest pierwszym tomem trylogii pod tym samym tytułem autorstwa Leny Kiefer, książka jest taką małą cegiełką, ale czytało się ją bardzo przyjemnie. Nie jest jednak pozycją bez wad, pewna rzecz w zachowaniu głównej bohaterki trochę mi wadziła, nie potrafiła pogodzić się z żałobą po śmierci bardzo bliskiej osoby. Wiem, że po takim ciosie w sercu zawsze pozostanie wyrwa, zawsze będzie się wracało do niej wspomnieniami i odczuwało dotkliwy brak, ale niektóre zachowania z tego tytułu mnie raziły. Bohaterowie znajdują się po części w pewnym zawieszeniu, ona przejęła na swoje barki pomoc przy rodzeństwie, boryka się z żałobą, a on chce coś zmienić, jednak pozostaje to na razie w formie planów, które nie wiadomo, kiedy staną się etapem realizacji. Mimo tego książkę Leny Kiefer czyta się wspaniale, chce się poznać wszystkie tajemnice, jest napisana w sposób poprawny, nie ma teatralnych i suchych dialogów, wszystko ze sobą współgra. „Don’t love me” jest powieścią wciągającą, kiedy już zacznie się ją czytać to się przepadnie i nie ma zamiaru wracać do rzeczywistości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-06-2021 o godz 21:34 Weronika dodał recenzję:
„Don’t Love me” to książka młodzieżowa, która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Gdy zobaczyłam tą okładkę, stwierdziłam, że to mój „must read”. Do tego niemiecka autorka i opis, który krzyczał do mnie „będę wyjątkowa”. No i faktycznie, autorka mnie kupiła! . Kenzie dostaje telefon, w którym informują ją, że jej wymarzony staż został anulowany. Zrozpaczona, nie wie co ze sobą począć i jak rozwiązać problem. Z opresji wyławia ją tata, który stanął na wysokości zadania i znalazł dla niej nowe miejsce, gdzie będzie mogła zdobyć wymarzone doświadczenie jako projektantka wnętrz. Szkocja, rodzinne miasteczko jej zmarłej mamy i miejsce, w którym poznali się jej rodzice. I to właśnie tam zabiera nas autorka! Malowniczego, klimatycznego miasteczka, w którym Kenzie pod okiem dawnej przyjaciółki mamy, będzie projektować wystrój ekskluzywnego hotelu Handersonów i znosić obecność znienawidzonego w miasteczku Laylla. . Nie wiem czy tak czasem macie, ale z tą historią poczułam nić porozumienia już po przeczytaniu kilu pierwszych stron. Wiedziałam, że to będzie coś nieco innego i wyjątkowego. Na pierwszych stronach poznajemy Kenzie, która kilka lat temu straciła mamę. Która stanęła na wysokości zadania, zacisnęła pieści i z całych sił starała się pomoc swojemu tacie w wychowaniu trzech sióstr. Teraz, gdy wyjeżdża do Szkocji, jej tempo życia zwalnia, odnajduje czas dla siebie i swojej pasji, a przy okazji poznaje chłopaka, którego każdy w miasteczku jej obrzydza. Postać bardzo poukładana, życiowa i opiekuńcza. Laylla poznajemy jako tego aroganckiego, lubiącego się zabawić, rozkapryszonego bogacza. Wszyscy wokół wypowiadają się o nim w nieprzyjemny sposób, a to wszystko przez sprawę, która miała miejsce lata temu. Postać bardzo tajemnicza. Taka, którą ciężko obdarzyć zaufaniem. Która do samego końca nie otwiera się przed nami, a ma swoje za uszami. Bardzo sprzeczna. Moje uczucia względem niego są nadal bardzo mieszane. Czasem pokazywał się ze strony, która mnie oczarowywała. Ale były również momenty, gdzie po prostu mnie irytował. . Fabuła nie należała do zwrotnych, mega wciągających, które mogłabym przeczytać na jednym wdechu. To raczej historia, którą się przeżywa wspólnie z bohaterami, gdzie im się dopinguje, zżywa się z nimi i nie chce opuścić. Powiedziałabym delektuje. Dwójka sprzecznych bohaterów, która nieco nieudolnie, próbuje się wpasować w świat zasad, panujących norm. Mamy tu miłość, pasję i tajemnicę, która trzyma czytelnik w napięciu do samego końca. . Mam wrażenie, że dość mało o tej książce słychać w tym naszym świecie, a moim zdaniem to klimatyczna historia, która zachwyca kreacją bohaterów i całego otoczenia. No ja z niecierpliwością czekam na drugi tom 😍 .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-07-2021 o godz 09:33 dalena.ro dodał recenzję:
Dawno nie czytałam tak fajnego romansu new adult. Wszystko w tej książce zagrało idealnie. Barwni bohaterowie o mocnych osobowościach, ciekawa i nieprzewidywalna fabuła, mroczne sekrety i bolesna przeszłość. Lena Kiefer stworzyła niebanalną historię, która wciąga od pierwszych stron i uzależnia. Jestem oczarowana i spragniona. Zdecydowanie czekam na więcej. Kenzie spotkała w życiu ogromna tragedia. W młodym wieku straciła matkę i szybko musiała dorosnąć, aby zająć się domem, siostrami i zagubionym ojcem. Dziewczyna jest odpowiedzialna, pracowita i ma ogromne ambicje. Właśnie straciła szansę na prestiżowe praktyki związane z projektowaniem wnętrz. Los się jednak do niej uśmiecha i Kenzie trafia pod skrzydła przyjaciółki swojej mamy, która zaczyna pracę nad fenomenalnym projektem hotelu. Problem w tym, że dziewczyna musi opuścić dom i wyjechać aż do Szkocji. To projekt, który odmieni jej życie. Dosłownie. Kenzie wyjeżdżając szukała wyzwań zawodowych. Nie spodziewała się, że tak daleko od domu spotka miłość swojego życia. Relacje z Lyallem od początku są skomplikowane. Młody spadkobierca rodzinnej fortuny wydaje się arogancki a mimo to fascynuje i przyciąga do siebie Kenzie niczym magnes. Lyall jest oczarowany Kenzie, ale wie, że dziewczyna jest dla niego zakazana. Przyjechał, aby przejąć rodzinną fortunę. Nie pomaga w tym wrogo nastawione miasteczko, sekrety z przeszłości i skomplikowane relacje rodzinne. Mimo to z każdym spotkaniem i każdą odbytą rozmową tych dwoje czuje do siebie coraz więcej. Przyjaźń, pożądanie, fascynację. Obydwoje mają wiele do stracenia. Czy zaryzykują swoją przyszłość i rodzinę dla miłości? "Don't love me" to wysmakowana lektura, którą czyta się lekko i przyjemnie. Autorka ma nienaganny styl pełen humoru, nostalgii i ciepła. Na początku lektura bardzo przypominała mi klimatem serię „Save me” Mony Kasten. Jednak tutaj bohaterowie są bardziej dojrzalsi a ich problemy większe i bardziej skomplikowane. Mimo to myślę, że seria spodoba się fanom Kasten. W "Don't love me" ogromnym atutem są bohaterowie. Oboje mają silne charaktery, mają swoje pasje, oboje walczą o rodzinę i zrobią dla niej wszystko, nawet poświęcając swoje szczęście. Fabuła książki jest ciekawa i oryginalna. Można się kilka razy zaskoczyć zwrotami akcji. Mnie troszeczkę denerwowało to jak Kenzie była trzymana pod kloszem i nikt nie chciał jej zdradzić wielkiej afery związanej z Lyallem. Mimo to książkę czytało się bardzo przyjemnie. Niecierpliwie czekam na kontynuację. Gorąco zachęcam Was do lektury.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-05-2021 o godz 15:34 ania7770 dodał recenzję:
„Don’t love me” to niezwykle poruszająca, burzliwa i nieprzewidywalna historia miłosna autorstwa Leny Kiefer. Niekiedy humorystyczna, ekscytująca i bardzo romantyczna, urzekła mnie od samego początku. Historia zaczyna się bardzo emocjonalnie i intrygująco, sprawiając, że nie można się od niej oderwać. Od pierwszej strony jesteśmy zaangażowani w fabułę i dopiero z czasem wszystko zaczyna się wyjaśniać. Atmosfera, którą wprowadziła autorka jest nostalgiczna, natomiast szkocka otoczka niezwykle piękna. To, co urzekło mnie jednak najbardziej to postacie, które stały się bliskie mojemu sercu. Kenzie to bardzo związana ze swoją rodziną dziewczyna. Ma bardzo silną osobowość, wie, czego chce. Nie boi się mówić co myśli, jest bardzo bezpośrednia. Walczy o siebie i swoją rodzinę. Kenzie nie jest specjalnie podekscytowana odbyciem stażu w Szkocji, nie tak to miało wyglądać. Lecz kiedy poznaje tam młodego i przystojnego spadkobiercę sieci luksusowych hoteli, wszystko zaczyna się zmieniać. Każdy w miasteczku jednak pokazuje, że chłopak nie jest tam mile widziany. Co tak naprawdę się za tym kryje? Lyall ma tylko jedno lato, by odkupić swoje winy i powrócić w łaskę rodziny. Jest dość arogancki, nastrojowy i bardzo zmienny. Jednak nie wszyscy dostrzegają w nim również tę drugą stronę, dobrą i współczującą. Lyall ma jeden plan, sprostać oczekiwaniom rodziny. Jednak już po pierwszym spotkaniu z Kenzie wie, że może się to nie udać. Ale nikt nie wie lepiej niż on, jak związek ten może być fatalny w skutkach. Lena Kiefer rzuciła na mnie urok historią Kenzie i Lyalla. Bardzo spodobała mi się szczypta humoru, którą wplotła w urzekającą fabułę. Powieść czyta się bardzo płynnie, z dużą ilością uczuć i emocji. Od samego początku polubiłam postać Kenzie, ponieważ jest niezwykłą osobą o wspaniałym charakterze. Jest najstarsza ze swoich sióstr i bardzo się o nie troszczy. Lyall nie jest lubiany przez większość bohaterów tej książki, ale od początku czułam, że za jego zachowaniem kryje się coś bolesnego. Bardzo trudno było mi odłożyć tę książkę, ponieważ musiałam dowiedzieć się, jaką tajemnicę skrywa chłopak. „Don’t love me” kończy się w takim miejscu, że od razu chce się wiedzieć, co będzie dalej. Jednak na to będę musiała poczekać, ale myślę, że warto. Jeżeli szukacie burzliwej historii miłosnej, weźcie koc, kubek gorącej herbaty i zatopcie się w słowach Leny Kiefer. Polecam z całego serca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-05-2021 o godz 22:37 readingpluscoffee dodał recenzję:
„No jak tam? Jak oceniasz swój dzień w skali od coli do whisky?” Do „Don’t Love Me” podeszłam bez żadnych oczekiwań. Co ma być to będzie. Raczej nie czytam młodzieżowych romansów bez dodatku fantastyki, ale wysoka ocena tej książki na Goodreads zapaliła w mojej głowie kontrolkę ostrzegawczą typu „zainteresuj się tym, to może być coś, co cię przekona”. I wiecie co? Kontrolki, a zwłaszcza te w aucie, mają to do siebie, że raczej nie zapalają się bez przyczyny i trafiają w punkt. Ta książka była właśnie tym, czego w danym momencie potrzebowałam, tak jak samochód potrzebuje oleju czy płynu chłodniczego. Zabawna, urocza, nieszablonowa i wreszcie… Nie taka cukierkowa jakby się mogło wydawać. Jak w każdym romansie mamy tutaj zakazaną miłość, z którą trzeba się ukrywać. I to tyle, jeśli chodzi o schematy. Wreszcie główna bohaterka nie szczyci się umiejętnością śpiewania albo malowania czy ostatecznie pisania wierszy albo tańca. Zamiłowaniem Kenzie jest wystrój wnętrz – również tych w kamperach i minivanach. I od razu zastrzegam, nie jest to dziewczyna, która tylko wybiera kolory materiałów, ale taka, która sama buduje ścianki działowe. Tak jak często narzekam na główne bohaterki, tak tutaj Kenzie naprawdę mnie urzekła. Bardzo podobało mi się również to, że mogłam poznać tok myślenia Lyalla – przystojnego syna milionerów w rodzinie, w której rządzą kobiety i „zasady” - jego uczucia, reguły kierujące jego życiem, które dopełniały całą fabułę. Podsumowując więc postacie jestem nimi naprawdę zauroczona – a zwłaszcza nawiązaniami, w ich rozmowach, do „Dumy i Uprzedzenia”. A kolejną rzeczą, za którą mogę chwalić tę książkę to nieprzesłodzone zakończenie. Mamy tutaj zabieg, którego raczej nie spodziewałam się czytając ostatnie dziesięć stron. Autorka zmieniła całą sytuację na przestrzeni dwóch ostatnich kartek pozostawiając mnie w szoku z pytaniem „halo, gdzie jest drugi tom?!”. Oczywiście nie jest to historia bez wad. Brakowało mi rozwinięcia wątku Finlaya i Ediny (ale dzięki koleżance już wiem, że powstał o nich osobny tom). Akcja płynęła szybko, czasami za szybko i chciałam, żeby zwolniła i pozwoliła mi się nacieszyć opisami miasta czy ciekawymi rozmowami bohaterów. Jednak dalej będę obstawać przy swoim, że jest to naprawdę udana książka, którą bardzo przyjemnie się czyta. Coś przy czym można odpocząć, zrelaksować się i po prostu uspokoić. Czekam na kontynuację!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-06-2021 o godz 15:34 . dodał recenzję:
Opis obiecuje zakazaną miłość między młodą, ambitną dziewczyną i znienawidzonym przez całe miasteczko Lyallem - motyw od nienawiści do miłości, mnóstwo słownych przekomarzanek i owiana tajemnicą przeszłość chłopaka to główna ścieżka fabularna, choć mamy również w tle architekturę, klimatyczną miejscowość i trud zajmowania się rodziną, jaki spadł na Kenzie po śmierci matki. Styl pisania jest typowy dla tego typu powieści - lekki, niezbyt kwiecisty, ale za to z dużą dawką sarkazmu. Historię poznajemy dzięki narracji dwóch głównych bohaterów, co moim zdaniem dobrze się sprawdza, zwłaszcza, by zrozumieć niektóre sytuacje i zapewnić trochę frustracji czytelnikowi, który wie coś, o czym postaci nie mają pojęcia. Pierwsza połowa mnie nie zachwyciła - choć ostracyzm, jakim obdarzano Lyalla od początku ciekawi, to Kenzie miała swoje "momenty". Jak dla mnie motyw "dziewczyny innej niż wszystkie" powinniśmy zostawić w starszych młodzieżówkach i już do niego nie wracać, dziewczyna zresztą często mówiła jedno, a potem zachowywała się inaczej, przez co ciężko mi było zapałać do niej większą sympatią. Mam wrażenie, że autorka pierwsze strony pisała jakby niepewnie, tworząc nienaturalne dialogi i właśnie niekonsekwentnych bohaterów, ale im dalej w las tym bardziej się stabilizuje, jest pewniejsza w tym co pisze i dzięki temu jej historia w końcu wtacza się na jeden, konkretny tor. Druga część książki obfituje w akcję, nie powiem, że szczególnie nieprzewidywalną i szokującą, ale jak najbardziej zapewniającą odpowiednie emocje, gra na nich w najróżniejsze sposoby, naciągając struny żalu, radości i często też frustracji na otoczenie niepozwalające bohaterom na szczęście. Sam romans, czyli tak naprawdę najważniejsza część książki, ma w sobie to coś. Na mój gust zaczyna się zbyt szybko, bez twardych podstaw, ale nie brakuje przy tym chemii, więc można przymknąć oko. Ciekawym wątkiem jest pasja, jaką oboje pałają do architektury, a całość jest utrzymana w naprawdę przyjemnym przyjemnym letnim klimacie. Myślę, że książka może przypaść do gustu fanom Mony Kasten i zwolennikom zakazanych miłości, opisanych w bardzo przystępny sposób, z odpowiednią ilością dram i przeszkód do zażegnania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-06-2021 o godz 14:31 Luna dodał recenzję:
Kenzie to ambitna dziewczyna, która marzy o projektowaniu wnętrz. Musi odbyć staż, aby dostać się na studia. Miała pojechać do Nowego Jorku, ale los pokrzyżował jej plany i staż odbędzie w Szkocji. Tym samym wyprowadza się od rodziny, która jest jej całym życiem, ponieważ po śmierci mamy, Kenzie przejęła jej obowiązki i pomaga ojcu w opiece nad siostrami. Na miejscu Kenzie spotyka Lyalla - bezczelnego, aroganckiego i zabójczo przystojnego chłopaka, który dla mieszkańców Kilmore jest odpowiednikiem samego diabła. Niektórzy nazywają go nawet "Ten, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać". Przy Lyallu dziewczyny chorują na lyallozę, mało która daje radę mu się oprzeć. Jednak zdarzenia z przeszłości rzutują na teraźniejszość i Lyall musi dowieść, że się zmienił. Co skrywa Lyall, jakie posiada tajemnice? Czy uda mu się odbudować swoją reputację? Co wyniknie z relacji Kenzie-Lyall? Kenzie zauważa już przy pierwszym spotkaniu, że Lyall potrafi być miły, gdy tego chce, ale umie również być aroganckim dupkiem. Jest to bardzo niebezpieczna mieszanka. Mimo wszystko, dziewczyna interesuje się chłopakiem i ciągle o nim myśli. Lyall, mając na uwadze to, że wszyscy w mieście go obserwują, obiecuje sobie, że będzie trzymał się z daleka od Kenzie. Czy to wypali? Książka nie skupia się jedynie na relacji Kenzie-Lyall, ale też wprowadza nas w tajniki rodziny Hendersonów. Jako znana rodzina hotelarska, może sobie na wiele pozwolić i cieszy się określoną reputacją. Lyall chce zatrząść hierarchią i zmienić zasady, które panują w rodzinie. Dochodzi więc wątek intryg, który wyszedł naprawdę świetnie. Bez tego byłoby płasko, a ten wątek urozmaica historię, ponieważ zasady funkcjonujące u Hendersonów są dość nieoczywiste. "Don't love me" rozkręca się dość wolno. Poznajemy bohaterów, ich rodziny, otoczenie. Gdy już zaczyna się coś dziać, to dzieje się naprawdę wszystko. Dużo akcji, dużo wrażeń i emocji. Czyta się szybko i przyjemnie. Jest to przejażdżka rozpędzoną kolejką górską. Gdy myślimy, że docieramy do celu, kolejka leci w dół, a nas pozostawia z natłokiem emocji. Jestem ciekawa kolejnych tomów, bo zakończenie zmiotło mnie z planszy. Wydawnictwo Jaguar - dziękuję za egzemplarz!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-05-2021 o godz 20:11 Barbara Bandyk dodał recenzję:
Zakochałam się w „Don’t love me”. Moje serduszko zabiło mocniej już na samym wstępie i cytacie z „Dumy i uprzedzenia” a dalsze nawiązania do tej powieści dodatkowo wzmacniały moje pozytywne uczucia. Z każdą kolejną książką przekonuje się, że niemieckie autorki mają to „coś” jeśli chodzi o tworzenie dobrych historii z gatunku adult. Lena Kiefer już od pierwszych stronach sprawiła, że „poczułam tę historię”, że towarzyszyły mi cień ekscytacji i dreszczyk emocji. Dostałam opowieść o zakazanym uczuciu, pasji, trudach relacji rodzinnych, poczuciu winy i stracie. Kenzie i Lyall to naprawdę dwie ogniste osobowości tak jak zapowiedziano. Z każdym kolejnym rozdziałem odkrywałam ich upór. Z jednej strony czułam, że poznaję ich skrawki życia i temperamentu, a z drugiej czułam tak wielki niedosyt! Wiedziałam, że stać ich na więcej. I to więcej też dostałam, bo przy tej dwójce nie sposób się nudzić. Wracając do klimatu powieści… kupił mnie tym, że współczesna i nowoczesna aura mieszała się z tą klasyczną, niemal antyczną, która towarzyszyła przy odniesieniach do „Dumy i uprzedzenia”. Lena Kiefer stworzyła powieść nadzwyczajną w swoim gatunku. New Adult wydają się takie schematyczne, ale autorka wplotła w „Don’t love me” wiele wątków, które idealnie się uzupełniały i przez to tworzyły powieść wielowymiarową. Kenzie jest niezwykła, doświadczona życiem, z poczuciem straty, ale również z kochającą rodziną przy boku. Piękne jest to, jak w pewnym momencie stawia na siebie i rozwijanie swoich pasji, jednocześnie nie zapominając o rodzinie. I Lyall, bohater z mroczną przeszłością, tajemnicą, która ciągnie się za nim od lat. Miał swój urok, potrafił go wykorzystać i pokazać w momentach, w których byłam pewna, że jednak się wycofa i nie okaże uczuć. Przyznam szczerze, że najbardziej w tym przypadku zaskoczyła mnie kreacja jego rodziny. A największą sympatię zyskała jego matka, która mimo swojej pozycji, potrafiła pokazać mu, że jest dla niej ważny. Burzliwa i zarazem nieprzewidywalna relacja Kenzie i Lyall sprawiła, że całą powieść czytałam z zapartym tchem, a sama końcówka pozostawiła mnie w osłupieniu. Czekam na więcej i chcę więcej, bo właśnie takich książek potrzebuję.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-07-2021 o godz 13:47 Natalia dodał recenzję:
Dawno nie miałam tak sprzecznych uczuć wobec książki. Jednego jestem pewna – chcę wiedzieć, jak potoczy się ta historia! Można oszaleć przez cliffhanger na końcu książki! Osadzenie całej historii w Szkocji dodało świetnego klimatu i dosłownie malowało obrazy w mojej głowie. Bardzo podobał mi się motyw projektowania wnętrz i natury majsterkowicza u Kenzie. To że mieszkała w kamperze, którego sama odnowiła było super! 🧡 Na minus było to, że całe miasteczko (nie znając Kenzie) robi za jej przyzwoitkę i każe jej się trzymać z dala od Lyalla. Powód, dla którego nie mogą być razem i tajemnica są sztucznie przeciągane. Nowi znajomi Kenzie wolą ją ostrzegać półsłówkami i nie mówić, co tak naprawdę się stało. To irytujące. Traktują ją jak głupiutką, nawiną dziewczynę, która nie umie sama o siebie zadbać i podejmować świadomych decyzji. A Kenzie taka nie jest. Oj nie! Kenzie jest silną, samodzielną i dowcipną kobietą, która wie, czego chce. Jest opiekuńcza wobec 3 młodszych sióstr (ten wątek i ich relacje bardzo mnie ujęły) i ma wielką pasję do aranżacji wnętrz. Niestety odniosłam wrażenie, że główni bohaterowie (których bardzo polubiłam) byli czasem niespójni. Zwłaszcza zachowanie Kenzie w ostatnim rozdziale. Mega kłóciło się z kreacją jej postaci, więc mam tylko nadzieję, że pierwsze rozdziały drugiego tomu to zmienią. Lyall też miał takie momenty. To typowy bad boy, który przeszedł zmianę, ale czasami jego czyny kompletnie jej przeczą. Mam wrażenie, że jeden wątek (który wypieram z pamięci, jak @maddie_pawlowska ) został dorzucony na siłę. Jakby autorka zastanawiała się, co zrobić, żeby w rodzinie Lyalla było więcej dram. Nawiązanie do Dumy i uprzedzenia też było nienaturalnie dorzucone – na początku wyszło kanciasto i bardzo nieprawdopodobnie. Akcja między Kenzie i Lyallem zaczyna się za szybko. Ledwo się poznali, a już chcą się na siebie rzucić ALE późniejsza chemia między nimi zaciera to wrażenie i przyznaję, że mocno trzymam za nich kciuki! Jeśli lubicie motyw miłości wbrew przeciwieństwom, romanse YA i klimat Szkocji, to mimo mojego czepialstwa, sięgnijcie po nią!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-06-2021 o godz 15:02 Aleksandra Gustaw dodał recenzję:
"Jak oceniasz swój dzień w skali od coli do whisky?" Kenzie jest młodą dziewczyną, którą przez sytuację losowa musi odbyć praktyki w Szkocji u przyjaciółki swojej zmarłej matki. Dziewczyna nie chce wyjeżdzać ze swojego gniazdka, gdzie przejęła obowiązki, zajmuje się domem i młodszymi siostrami, z którymi jest bardzo zżyta. Na miejscu spotyka Lyalla, zabójczo przystojnegpo chłopaka, który jest arogancki, a mieszkańcy Kilmore uważają go za samego diabła. Chłopak dzięki swojej urodzie zawraca w głowie każdej dziewczynie, jednak przez tajemnice przeszłości nie jest mile widziany w miasteczku. To lato jest dla niego sprawdzianem, którego nie może oblać. Kenzie i Lyall poznają się coraz lepiej, razem pracują przy powstawaniu hotelu jego rodziny. Dziewczyna odkrywa, że chłopak wcale nie jest taki straszny jak przedstawiają go wszyscy, ale czy na pewno? "Don't love me" to książka która przerosła moje oczekiwania. Myślałam że będzie to jakiś zwykły romans z zakazaną miłością w tle, ale nie, tu było coś więcej niż tylko miłość, która nie ma prawa istnieć. Poza opisami relacji Kenzie i Lyalla były wątki rodzinne, przyjaciół, było parę słów o byłej dziewczyny chłopaka czy samej pracy przy aranżacji hotelu. Autorka przedstawia nam obie rodziny i o ile ta dziewczyny jest cudowna, to o rodzinie chłopaka nie można powiedzieć tego samego, a zasady jakie tam panują to jakaś kpina. Cała lektura jest owiana tajemnicą, o której nikt nie chce mówić. Bardzo podobało mi się nawiązanie do "Dumy i uprzedzenia", bohaterzy rzeczywiście byli podobni 🤭 zaskoczyło mnie zakończenie, nie tego się spodziewałam, zdecydowanie! Sam styl autorki jest świetny, chce się czytać i czytać, ciężko się oderwać. Zdecydowanie potrafi budować napięcie, praktycznie przez całą książkę nie wiadomo było co takiego stało się w przeszłości. Ta książka przerosła moje oczekiwania. Śmiało mogę ocenić ją na 9.5 ⭐ Dziękuję @wydawnictwojaguar za egzemplarz do recenzji ❤ #dontloveme #lenakiefer #lovestory #booklover #bookstagrampolska #book #readingtime #readingbook #recenzja #czytamksiążki #czytambolubię #love_ksiazkowe
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-05-2021 o godz 18:08 wioletreaderbooks dodał recenzję:
„Don’t love me” jest historią miłości młodych ludzi, którzy nie powinni się w sobie zakochać. Nie powinni ze względu na ich obowiązki, priorytety i rodzinne zobowiązania. Dziewczyna pochodząca z kochającej , zwykłej rodziny, która po stracie matki ma w sobie ogromne wsparcie i może na siebie liczyć. Chłopak, który wręcz przeciwnie – ma przed sobą obowiązki niczym książę – książę hotelowego imperium, a w oczach innych jest wcielonym diabłem siejącym zło. Dwa zupełnie inne światy, wszystko dookoła krzyczy, że nie mogą być ze sobą nie mogą się pokochać. Ale uczuć nie da się powstrzymać. Szczególnie tak intensywnych. „Pewnego dnia odkryjesz, że istnieją na tym świecie uczucia, przed którymi nawet ty się nie zdołasz obronić.” Pomimo całego bogactwa i aparycji Lyall nie jest ulubieńcem społeczności. Jest już na wstępie wytykany palcami i każdy ostrzega przed nim Kenzie, jednak dziewczyna postanawia sama go poznać i wbrew innych zaczyna rozumieć go i powoli odkrywać wszystkie karty. Jednak czy chłopak, który przy niej jest zupełnie kimś innym, mógł być w przeszłości kimś zupełnie innym, czy wszelkie ostrzeżenia kierowane do Kenzie będą jednak prawdziwe ? Czy przeszłość stanie tym młodym na drodze, czy jednak to będzie jego nieakceptująca innych wyborów rodzina ? „Moją strategią jest pod żadnym pozorem nie dać po sobie poznać, co do ciebie czuję.” Jest to bardzo dobre rozpoczęcie serii, która ma nie tylko miłosny element, ale również sensacyjny, bo do końca nie wiemy, co się wydarzyło i jakie będą tego konsekwencje. Uważam, że Autorka naprawdę fajnie wykreowała całą akcję, bohaterów i rozpoczęła kilka wątków, które otwierają wiele furtek w naszym umyśle. Z początku przytłoczyła mnie trochę zbyt wolna akcja, przepełniona opisami, ale myślę, że po pierwszej setce zaczęłam się świetnie bawić i naprawdę wciągnęłam się w fabułę. Jest to seria trzytomowa, więc już z niecierpliwością wyczekuję kontynuacji, bo pewnie się domyślacie, że Autorka zostawiła nas w zawieszeniu. Ja oceniam ten tom na mocną 7 i czekam na dalsze losy Kenzie i Lyalla.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-06-2021 o godz 22:38 werka777 dodał recenzję:
Autorka przenosi czytelnika co rusz w świat jednego i drugiego, głównego bohatera. W ten sposób odkrywamy codzienność i sposób myślenia Kenzie i Lyalla. Ona, dziewczyna z przytulnego kampera. Starsza siostra, która musiała poświęcić się dla rodziny. Teraz ma szansę zawalczyć o swoje szczęście. A wyzwań się nie boi. To przyjacielska, przyciągająca ludzi osoba. Życzliwa, uczciwa i niezapatrzona w siłę pieniądza. Żywiołowa i ciepła, co na pewno imponuje Lyallowi. Arogancki chłopak, który po przyjeździe w rodzinne strony konfrontuje się z lawiną wrednych komentarzy, ciągnie za sobą mroczną, zagadkową tajemnicę. Zszargana reputacja, przelotne przygody, zdaje się, że to nie jest człowiek zdolny do tego, by kochać. Jaki jest naprawdę? Czy twarz, którą odkrywa przed Kenzie, jest tą prawdziwą? Powieść o miłości, zakazanej z wielu różnych powodów. Majątkowe różnice, odmienne priorytety, konflikt interesów i przyszłość postawiona pod wielkim znakiem zapytania. Z drugiej strony ciepło, kąśliwe dialogi przeradzające się w intrygujące rozmowy. Pomiędzy dwójką głównych bohaterów da się wyczuć autentyczną chemię. Są cudowne więzi rodzinne Kenzie, jej nieszczęśliwa historia związana z przykrą utratą ukochanej mamy. Bogactwo potentatów, do których należy Lyall i jego zagadkowe poczynania, na czele których stoi zaginięcie pewnej dziewczyny. Zaufanie, pożądanie, przyjaźń i miłość. Poszukiwaczom lekkiej, ale świetnie napisanej powieści o miłości młodych dorosłych życzę sięgnięcia właśnie po „Don’t love me”. Wakacyjna historia, która mnie nie zawiodła, z wyczuwalną, nieprzekoloryzowaną chemią, emocjami i wątkami pobocznymi fundowanymi przez drugi plan. Obszerna, ale taka, z którą się płynie. Dla mnie okazała się strzałem w dziesiątkę do poczytania na plażę. Polecam i Wam. W szczególności na wakacje. http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2021/06/dont-love-me-lena-kiefer-kamperem-po.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-06-2021 o godz 08:21 SzkolnyKlubRecenzent dodał recenzję:
Lena Kiefer to pisarka młodego pokolenia, pochodząca z Niemiec. Jest autorką historii obyczajowych, ale także fantastycznych skierowanych do młodzieży. Na swoim koncie ma wiele pozycji, ale tylko jedna z nich została przetłumaczona na język polski. „Don’t love me” to przyjemna do czytania opowieść o dwójce młodych ludzi. Kenzie to dobrze prosperująca dekoratorka wnętrz, która marzy o podjęciu stażu w Nowym Yorku. Niestety rzeczywistość nie była dla niej łaskawa i na skutek wielu zdarzeń trafia do malowniczej Szkocji, do miasteczka Kilmore. Z tą miejscowością łączy się smutna historia, stanowiła bowiem miejsce narodzin i dojrzewania już nieżyjącej matki głównej bohaterki. Wiele mieszkańców rozpoznaje w dziewczynie dawną mieszkankę i zagaja rozmowę na ten bolesny temat. Widmo wspomnień związane z tragiczną śmiercią matki okazuje nie być się jedynym zmartwieniem Kenzie. Na jej drodze staje chłopak spod ciemnej gwiazdy, znienawidzony przez wszystkich mieszkańców. Lyall to typowy buntownik, kobieciarz, lubiący imprezy, a przy tym dziedzic ogromnej fortuny rodziny Hendersonów – właścicieli hoteli na całym świecie. Ich drogi spotykają się w Kilimore i zaczyna ich łączyć pewne uczucie, którego nie może zaakceptować wpływowa rodzina, w której panuje mnóstwo skomplikowanych zasad. Książka była ciekawą pozycją, w sam raz na wieczór. Nie wymaga od czytelnika skupienia i analitycznego myślenia w trakcie czytania. Sama fabuła była prosta i dość przewidywalna. Podobała mi się wielowątkowość opowiedzianej historii. Autorka nie skupiła się wyłącznie na wątku romantycznym, a zadbała o ciekawą otoczkę – sprawy rodzinne, opisy pięknego krajobrazu, prawdziwą pasję. Niezadowalające jest zakończenie, które pozostawia czytelnika z wieloma pytaniami. Uważam to za dobry chwyt marketingowy, gdyż ciekawość pcha do zakupu kolejnych części. Julia G. źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-06-2021 o godz 14:18 Paulina dodał recenzję:
Wolno, bo wolno, ale przeczytałam ostatnią nowość od Wydawnictwa Jaguar, a dokładnie "Don't love me" Leny Kiefer. Jest to książka z gatunku new adult, a ja bardzo lubię takie. Kenzie jest odpowiedzialną i bardzo dobrze zorganizowaną osóbką. W sumie nic dziwnego skoro ma na głowie 3 siostry, tatę i cały dom. W momencie gdy dowiaduje się, że dostała się na staż do Szkocji w rodzinnym mieście swojej zmarłej mamy, nie posiada się z radości. To przepustka, by dostać się na jej ukochane studia i zacząć na poważnie projektować wnętrza. Po zjawieniu się na miejscu od razu poznaje Lyalla. I mimo, iż pierwsze wrażenie było niezłe, dalsze jego zachowanie sprawia, że Kenzie postanawia trzymać się od niego z daleka, zwłaszcza, że każdy mieszkaniec Kilmore reaguje wręcz alergicznie na Lyalla. O co w tym wszystkim chodzi? To nie jest książka, którą czyta się szybko. Ma sporą objętość, więc uporanie się z nią zajęło mi trochę czasu. Jest to typowa młodzieżówka. O miłości, problemach w młodym wieku, o uprzedzeniach i stereotypach. Kenzie jest dziewczyną z sercem na dłoni. Każdemu daje szansę i stara się nie oceniać i znajdować jasne strony nawet w najgorszej sytuacji. Aż jej chwilami zazdrościłam, bo w taki sposób zdecydowanie żyje się łatwiej. Co prawda nie do końca poradziła sobie ze śmiercią mamy, co sprawia, że jest wobec swojej rodziny aż nader opiekuńcza, ale to tylko dodaje jej uroku. Lyall już jest bardziej skomplikowany. Musi sprostać oczekiwaniom swojej rodziny, która stosuje się do bardzo konserwatywnych reguł. Złamanie ich kończy się kompletnym wykluczeniem. Jestem ciekawa dalszych losów bohaterów, ponieważ książka urywa się w dość newralgicznym momencie i cieszę się, że to będzie nadal historia Kenzie i Lyalla, a nie ich przyjaciół. Może książka nie zachwyciła mnie jakoś specjalnie, ale myślę, że miłośników gatunku zadowoli.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-06-2021 o godz 11:19 faaibaa dodał recenzję:
Kenzie jest bardzo zaradną osobą, po śmierci matki stara się pomóc ojcu w wychowaniu swoich sióstr. Dziewczyna ma pewne marzenie, które może się nie spełnić ponieważ odmówiono jej pewnej bardzo ważnej posady... Okazuje się, że sytuację może naprawić staż w Szkocji. Początkowo niepewna dziewczyna za namową rodziny postanawia wyjechać. Na miejscu poznaje pewnego młodzieńca, który należy do bardzo wpływowej rodziny... Okazuje się, że skrywa bardzo mroczną tajemnicę, przez którą nie jest dobrze widziany w miasteczku, do którego przybyła Kenzie. Nikt nie chce wyjawić prawdy dziewczyny z powodu zleceń, które mogą utracić przeciwstawiając się rodzinie chłopaka... Layll (tak nazywa się ów młodzieniec) ma jedno lato, aby umocnić swoją pozycję w rodzinie... Nic nie stanie mu na drodze do sukcesu... _______________________________ Odnajdziecie w niej dosyć sporo emocji od cierpienia dotyczącego utraty bliskiej osoby, po ogromną nienawiść do jednego z bohaterów. Znajdziecie w niej wątek ciężkiej i niepewnej jutra miłości. Czasami pozory mylą i naprawdę można się pomylić, co do drugiego człowieka... Książka bardzo mnie wciągnęła i dlatego z chęcią przeczytam przyszłe tomy tej serii. Napisana prostym językiem, więc czytało mi się ją stosunkowo szybko. Jeśli chodzi o samą fabułę, to muszę stwierdzić, że została dobrze wykreowana. W trakcie czytania można doświadczyć częstego napięcia oraz niepewności, co do dalszych losów bohaterów, oraz tego, co wydarzyło się w ich przeszłości. Jeśli chodzi o zakończenie, to zdecydowanie zaskakuje. Główna bohaterka ma swoje wzloty i upadki, raz jest na dole, by następnie być na górze i dlatego do końca nie jesteśmy pewni jej przyszłości. Kocham tego typu historie, które zbudowane są w tego tyłu niepewnym klimacie. _________________________
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-06-2021 o godz 10:35 Aleksandra Stasieńko dodał recenzję:
„Don’t love me” jest wakacyjnym romansem, w którym nie wszystko jest słodkie i cukierkowe. Historię poznajemy z perspektywy dwójki bohaterów – Kenzie, odpowiedzialnej dziewczyny, która w wakacje odbywa praktyki, by dostać się na wymarzoną uczelnię i studiować projektowanie wnętrz, oraz Lyalla – zdolnego chłopaka pochodzącego z bogatej rodziny o surowych zasadach, za którym jak widmo ciągnie się owiana złą sławą tajemnicza przeszłość. Jak można się spodziewać po love story pomiędzy nimi rodzi się romantyczne uczucie, którego droga będzie niełatwa i wyboista. Podobała mi się kreacja bohaterów, którzy nie są płascy, a mają swoją historię, problemy i marzenia. Życie żadnego z nich nie jest usiane różami, więc muszą sobie jakoś radzić i starać się odnaleźć swoje miejsce w tym świecie. Zachwycająca jest ich pasja do projektowania wnętrz i architektury, którą w pierwszej połowie powieści można było odczuć. Początkowo nie mogłam się wciągnąć w tę historię, ani do końca do niej przekonać, jednak od połowy bardzo mocno wkręciłam się w tę historię. Autorka zapewnia sporo emocji (zwłaszcza pod koniec!) i wrażeń swoim czytelniczkom. Choć w książce wystąpiły sytuacje łatwe do przewidzenia, to jednak było też kilka zaskoczeń. Właśnie od połowy szczerze kibicowałam tej dwójce, aby mogli być razem, ale nie było tak łatwo. Każde z nich wiodło osobne życie, które połączyły zaledwie jedne wakacje. Książka mi się spodobała i szczerze się zaangażowałam w historię Kenzie i Lyalla, a zakończenie było takie, że… no po prostu potrzeba drugiego tomu! Fanki wakacyjnych słodko-gorzkich romansów powinny miło spędzić czas przy tej książce, która moim zdaniem idealnie nada się na ciepłe wieczory w nadchodzących miesiącach!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Królowa niczego. Tom 3 Black Holly
4.6/5
24,37 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Save Me Kasten Mona
4.5/5
25,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rywalki. Rywalki. Tom 1 Cass Kiera
4.6/5
24,37 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Narzeczona Cass Kiera
3.9/5
25,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zdradzona Cass Kiera
4.4/5
25,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Save you Kasten Mona
4.5/5
25,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Save Us Kasten Mona
4.5/5
25,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Falling Fast Iosivoni Bianca
4.3/5
25,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Elita. Rywalki. Tom 2 Cass Kiera
4.4/5
24,37 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jedyna. Rywalki. Tom 3 Cass Kiera
4.7/5
24,37 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pełnik Lewicka Anna
4.4/5
25,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Korona. Rywalki. Tom 5 Cass Kiera
4.4/5
23,16 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Begin Again Kasten Mona
4.6/5
24,37 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Flying high Iosivoni Bianca
4.4/5
25,65 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.