Dom czwarty. Lipowo. Tom 7 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Oferta empik.com : 24,37 zł

24,37 zł 38,00 zł (-35%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Puzyńska Katarzyna Książki | okładka miękka
24,37 zł
asb nad tabami
Puzyńska Katarzyna Książki | okładka miękka
26,15 zł
asb nad tabami
Puzyńska Katarzyna Książki | okładka miękka
23,09 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Była komisarz Klementyna Kopp po czterdziestu latach wraca w rodzinne strony. Na prośbę matki ma przyjrzeć się sprawie pewnego morderstwa. W drodze do Złocin znika jednak bez śladu. Mieszkańcy zgodnie twierdzą, że nigdy nie dotarła do miasteczka, ale aspirant Daniel Podgórski odkrywa, że musiało być inaczej. Dlaczego wszyscy kłamią? Co stało się z Klementyną? Kto maluje tajemnicze graffiti z czarną szubienicą i podrzuca martwe ptaki? Jaki ma to związek z okrutną egzekucją, dokonaną nad jeziorem Bachotek w październiku 1939 roku?  

„Dom czwarty” to siódmy tom sagi kryminalnej o policjantach z Lipowa. Opowieści o Lipowie łączą w sobie elementy klasycznego kryminału i powieści obyczajowej z rozbudowanym wątkiem psychologicznym. Porównywane są do książek Agathy Christie i powieści szwedzkiej królowej gatunku, Camilli Läckberg. Prawa do publikacji serii sprzedane zostały do ponad dwudziestu krajów. 


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Dom czwarty. Lipowo. Tom 7
Seria: Lipowo
Autor: Puzyńska Katarzyna
Wydawnictwo: Prószyński Media
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 576
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-11-08
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 197 x 53 x 130
Indeks: 20269470
 
średnia 4,8
5
132
4
11
3
4
2
3
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
44 recenzje
5/5
21-11-2016 o godz 21:42 przez: aaagusiek

Nie da się uciec przed przeszłością.
Zwłaszcza, gdy teraźniejszość sama w sobie jest niezwykle problematyczna.


Seria o Lipowie, a dokładnie "Trzydziesta pierwsza" (trzeci tom), to książka, która sprawiła, że zaczęłam czytać kryminały. Ba! Niesamowicie to polubiłam, dlatego mam do książek Puzyńskiej wyjątkowy sentyment i z niecierpliwością czekam na następne. "Dom czwarty" jest już siódmym tomem bestsellerowej serii o Lipowie i zabrałam się za lekturę natychmiast, gdy tylko wpadła w moje ręce. (Napisałam to zdanie i przez chwilę się nad nim zamyśliłam. Już siódmy to? Naprawdę? Ależ trudno w to uwierzyć! Właśnie dlatego, za każdym razem, kiedy tylko widzę w zapowiedziach kolejną książkę autorki, nie mogę wysiedzieć z niecierpliwości.) Sięgając po kolejne tomy tej serii nie mogę wyzbyć się wrażenia, że wracam do rodzinnych stron albo chociaż podglądam bohaterów ulubionego serialu. Lipowo skradło moje serce. Jednak mimo tego, iż "Dom czwarty" jest już kolejnym tomem o policjantach z Lipowa, autorka nadal trzyma wysoki poziom. I czytelnika w napięciu przez całą książkę.

Była policjantka Klementyna Kopp po czterdziestu latach wraca w rodzinne strony. Po telefonie od matki, mimo konfliktów rodzinnych, postanawia przyjrzeć się sprawie pewnego morderstwa, którego dokonano w okolicy. W drodze na miejsce Klementyna znika bez śladu, a na jej poszukiwania wyruszają policjanci i przyjaciele z Komendy Powiatowej w Brodnicy, Daniel, Emilia oraz Weronika. Mieszkańcy Złocin zgodnie twierdzą jednak, że zaginiona nigdy nie dotarła do miasteczka, ale aspirant Daniel Podgórski wkrótce odkrywa, że musiało być inaczej. W głowie policjantów powstają dwa pytania: dlaczego wszyscy kłamią i co tak naprawdę przydarzyło się Klementynie? Śledztwo z każdym kolejnym dniem wydaje się być coraz bardziej zagmatwane, a podejrzani mnożą się niesamowicie szybko. Czy podejrzanym powinien być ten, kto maluje tajemnicze graffiti z czarną szubienicą i podrzuca martwe ptaki? I jaki ma z tym wszystkim związek okrutna egzekucja dokonana nad jeziorem Bachotek w październiku 1939 roku?

To, co jest w moich oczach najbardziej wyrazistą i unikatową cechą książek Katarzyny Puzyńskiej, to bijący ze stron niepokój, groza oraz mrok. Żadna inna z autorek kryminałów nie potrafi wywołać we mnie tak silnego napięcia oraz gęsiej skórki na przedramionach podczas lektury oraz wciągnąć w wykreowany przez siebie świat do tego stopnia, że nie mam zamiaru rozstawać się z książką ani na chwilę, dopóki nie skończę. Tym razem miejscem akcji jest podupadające miasteczko ze starymi dworami otoczone wilgocią lasów i zapachem igliwia. To właśnie w tej pobudzającej wyobraźnię scenerii autorka ukrywa kolejną kryminalną intrygę i, tak jak w poprzednich częściach, robi to niesamowicie dobrze. Tym razem policjanci rozwiązują jednocześnie kilka różnych spraw, które, pozornie, niczym się nie łączą. Autorka świetnie buduje jednak napięcie - co i rusz podsyca w czytelniku wyczekiwanie, podrzucając kolejne wskazówki oraz nierozwikłane sekrety. Efekt wzmacniają krótkie, barwne rozdziały oraz ukazywanie wydarzeń z perspektywy różnych bohaterów. Jest to kolejna charakterystyczna cecha utworów Puzyńskiej, jednocześnie bardzo trafiony zabieg.

"Dom czwarty", tak samo jak poprzednie utwory autorki, to jednak nie tylko kryminał, ale i utwór podszyty wyraźnie zarysowanym tłem obyczajowym pełnym obserwacji społecznych oraz licznymi wątkami z dziedziny psychologii. I tym razem mamy możliwość wniknięcia w mentalność ludzi żyjących w małej, zamkniętej społeczności, poznania ich zmartwień, radości oraz urazów z przeszłości, o których nie umieją zapomnieć. Przyglądamy się, jak bardzo destrukcyjna jest zemsta i do czego może prowadzić nieprzepracowana trauma oraz tłumiony w sobie żal. Przez całą fabułę mamy też możliwość obserwowania problemów ludzi, zmagających się ze stratą dziecka oraz zastanowić się nad tym, do czego skłonni jesteśmy w imię miłości. Jedynym minusem tej powieści jest w moich oczach nadużywanie przez jednego z policjantów, Daniela, wulgaryzmów. Przywykłam już, że bohaterowie Puzyńskiej co i rusz rzucają mięsem, ale tym razem było tego tak dużo, że czułam niesmak.

Polecam "Dom czwarty" całym sercem i to nie tylko dlatego, iż fabuła rozgrywa się w okolicy moich rodzinnych stron. Książki Puzyńskiej czyta się migiem niezależnie od objętości. Te utwory mają unikatowy klimat i aż chce się wracać do znanych bohaterów oraz okolic Lipowa. Przeczytałam niedawno wypowiedź jednej z blogerek, która napisała, że chętnie przeczytałaby jakąś książkę Puzyńskiej nie będącą kolejną częścią serii, ale w żadnym wypadku się pod tym nie podpisuję. Chcę więcej kryminałów o policjantach z Lipowa. Dużo więcej! Kocham tę serię i nie mogę się doczekać kolejnej części.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
25-11-2016 o godz 07:14 przez: Anna Kostorz
//Anna Kostorz Kulturalne Media
www.kulturalnemediablog.wordpress.com //

Młoda polska pisarka stworzyła świat, w którym są same tajemnice. Poznajmy Katarzynę Puzyńską oraz siódmą część serii o policjantach z Lipowa Dom czwarty. Sama autorka porównywana jest do Agathy Christie i Camilli Lachberg, a jej dzieła wcale nie są gorsze od tych stworzonych przez jej poprzedniczki.
Przyznaję się bez bicia, że moja przygoda z Podgórskim, Nowakowską i Strzałkowską rozpoczęła się właśnie od tej książki, więc nie mnie oceniać, jakimi są bohaterami w całej serii. Ale jedno, co mogę stwierdzić bez pardonu, to to, że Puzyńska wykonała kawał dobrej roboty.
Pewnie każdy, kto czytał poprzednie części serii miał przyjemność poznać Daniela Podgórskiego, Emilię Strzałkowską i Weronikę Nowakowską. Tym razem zadaniem Daniela jest odnalezienie byłej komisarz swojej komendy w Lipowie – Klementyny Kopp, a w tym wcale nie pomagają mu była żona i była dziewczyna. W szczególności, że poprzednia sprawa (Łaskun) dała mu popalić, tak samo jak Emilii, z którą łączy ją syn Łukasz i zmarła dziewięć miesięcy wcześniej córka Justyna.
Rodzinne strony Klementyny, w których zaginęła, kryją mnóstwo zagadek i wcale niełatwo jest je rozwiązać. Cała akcja toczy się wokół trzech dworów niedaleko miejscowości Złociny. Poznajemy dwór Drozdy, w których Klementyna spędziła całe swoje dzieciństwo; dwór Szuwary, który kryje mnóstwo sekretów, a także spotykamy się ze spalonym dworem Igły, w których niegdyś mieszkał Kajetan Wrona – aktualny lokator Drozdów. Ciężko powiedzieć, że każdy mieszkaniec Złocin i otaczających je dworów ma coś na sumieniu. Oni mają dużo więcej na sumieniu, a dodatkowo przez lata skrzętnie to ukrywają.
Autorka bardzo dobrze prowadzi akcję. Każdy rozdział ma znaczenie, a opuszczenie choćby jednego wątku tej powieści uniemożliwia zrozumienie jej. Czytelnik jest zmuszony myśleć, co bardzo mi się podobało! Mimo wszystkich powiązań, romansów, rozwodów i innych zawiłości między mieszkańcami dworów, Puzyńska tak rozwiązuje zagadki, że każdy potrafi za nimi nadążyć. Nie ma efektu „bum!” na koniec, gdzie nagle wszystkie sprawy się rozwiązują.
Wątek kryminalny przeplata się z obyczajowymi i normalnymi sprawami bohaterów. To, że Klementyna zaginęła jest ogniwem, z którego wychodzą inne zagadki, które także trzeba rozwiązać. A dodatkowo wplątanie wątku II wojny światowej dodało całej książce mrocznego klimatu i jeszcze więcej dodatkowych zawiłości, mimo że tak naprawdę nie ma on nic wspólnego z cała akcją.
Język Puzyńskiej jest zrozumiały, jak prawie każdego polskiego autora kryminałów. Przede wszystkim, mimo swojego psychologicznego wykształcenia, nie wrzuca niepotrzebnie słów związanych z naukowym podejściem do tematu. Na drugim miejscu znalazła się kompozycja książki, która daje do myślenia. Rozdziały są krótkie, treściwe, nie dłużą się, a czytelnik odczuwa coś w rodzaju „przecież jeszcze jeden rozdział mnie nie zbawi, skoro ma pięć stron”, co nadaje tempa czytaniu i sprawia, że nie można się oderwać od książki. Trzeba także przyznać, że przeplatanie osobno wątku Klementyny, czyli teraźniejszości z osobno napisanymi rozdziałami o II wojnie światowej sprawia, że brniemy coraz głębiej w powieść.
Czytając tę książkę nie wiedziałam, jak ją ugryźć. Każdy następny rozdział zdawał się dokładać dodatkowe wątpliwości i jeszcze więcej mroku do fabuły (a przecież o to chodzi w kryminałach!).
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
26-11-2016 o godz 11:47 przez: Mechaniczna Kulturacja
Katarzyna Puzyńska nie zwalnia tempa i prezentuje kolejną już odsłonę sagi o Lipowie, choć to sformułowanie już na samym początku traci rację bytu, ponieważ tym razem naprawdę cała akcja dzieje się poza tą miejscowością. Niemniej jednak główni bohaterowie znani z poprzednich części cyklu pojawiają się ponownie i kolejny raz stają przed trudnym zadaniem rozwikłania zagadki, której geneza sięga II wojny światowej.


Akcja siódmej części cyklu zaczyna się kilka miesięcy po zakończeniu Łaskuna. Daniel Podgórski po oczyszczeniu z zarzutów zabójstwa, nadal pracuje w komisariacie w Brodnicy. Walczy z alkoholizmem i traumą po utracie dziecka. Panującą stagnację przerywa informacja o zaginięciu Klementyny Koop, po której ślad zaginął w czasie powrotu w rodzinne strony. Podgórski, Nowakowska i Strzałkowska wyruszają w ślad za zaginioną prowadząc śledztwo, które swoje korzenie będzie miało w czasach niemieckiej okupacji, ale także w latach siedemdziesiątych XX wieku oraz w czasach obecnych. Niestety wyjaśnienie prawdy nie będzie takie proste, ponieważ mieszkańców Złocin oplotła zmowa milczenia, a kłamstwo z ust mieszkańców wypływa tak samo jak prawda. Jednak determinacja stróżów prawa, aby odnaleźć Klementynę, sprawi że uda im się połączyć wszelkie fakty i doprowadzić do rozwiązania kolejnej tajemnicy z przeszłości.

Ci, co czytali poprzednie części cyklu dokładnie wiedzą czego się spodziewać. Autorka w podobny sposób rozgrywa akcję w swojej najnowszej powieści. Mamy więc bieżącą kryminalną intrygę. W tym przypadku związaną z zaginięciem Klementyny Kopp. Jednak jest to tylko pretekst, aby wprowadzić czytelników do tragicznych wydarzeń sprzed dwóch lat, kiedy jeden z mieszkańców Złocin zabija z zimną krwią swoją żonę. Z czasem okazuje się, że sprawa ta prowadzi do lat siedemdziesiątych i zabójstwa młodej dziewczyny. Co jednak wspólnego z bieżącymi wydarzeniami ma masakra Żydów nad jeziorem Błachotek? No cóż, aby się tego dowiedzieć trzeba sięgnąć po najnowszą powieść Katarzyny Puzyńskiej.

To, że kolejne tomy o policjantach z Lipowa mają wiele podobnych elementów, nie jest niczym zaskakującym. Autorka w ciekawy, ale bardzo schematyczny sposób prowadzi całą intrygę. Widać wiele nawiązań do twórczości królowej kryminału - Agathy Cristie. Cała historia oparta jest na solidnych, lecz czasem ogranych, fundamentach. Wielkim zaskoczeniem i odmianą jest zmiana charakteru bohaterów. Zaskakuje szczególnie Marek Podgórski, który z ułożonego i praworządnego policjanta z zasadami, po przejściach z ostatnich wydarzeń stał się gburowatym i chamskim "psem", dla którego nie liczy się już druga osoba. Czy to prawdziwa zmiana, czy tylko maska, która ma zakamuflować jego wewnętrzne problemy i słabości? To też okazuje się w trakcie lektury.

Twórczości Katarzyny Puzyńskiej nie trzeba obecnie chyba nikomu zbyt mocno reklamować. Fani polskiej literatury kryminalnej doskonale wiedzą, że jej książki plasują się w absolutnym topie. Autorka w rewelacyjny sposób łączy w swoich powieściach wiele elementów, które wzajemnie się przeplatają i uzupełniają. Tajemniczy, niekiedy mroczny klimat mazurskich wsi, zagadki z przeszłości, pełnokrwiści bohaterowie i wciągająca intryga. Wszystko to sprawia, że Dom Czwarty to pozycja obowiązkowa dla fanów autorki jak i klasycznego kryminału. Polecam.

http://www.mechaniczna-kulturacja.pl/2016/11/katarzyna-puzynska-dom-czwarty-recenzja.html
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
25-11-2016 o godz 06:56 przez: Anna Kostorz
Młoda polska pisarka stworzyła świat, w którym są same tajemnice. Poznajmy Katarzynę Puzyńską oraz siódmą część serii o policjantach z Lipowa Dom czwarty. Sama autorka porównywana jest do Agathy Christie i Camilli Lachberg, a jej dzieła wcale nie są gorsze od tych stworzonych przez jej poprzedniczki.
Przyznaję się bez bicia, że moja przygoda z Podgórskim, Nowakowską i Strzałkowską rozpoczęła się właśnie od tej książki, więc nie mnie oceniać, jakimi są bohaterami w całej serii. Ale jedno, co mogę stwierdzić bez pardonu, to to, że Puzyńska wykonała kawał dobrej roboty.
Pewnie każdy, kto czytał poprzednie części serii miał przyjemność poznać Daniela Podgórskiego, Emilię Strzałkowską i Weronikę Nowakowską. Tym razem zadaniem Daniela jest odnalezienie byłej komisarz swojej komendy w Lipowie – Klementyny Kopp, a w tym wcale nie pomagają mu była żona i była dziewczyna. W szczególności, że poprzednia sprawa (Łaskun) dała mu popalić, tak samo jak Emilii, z którą łączy ją syn Łukasz i zmarła dziewięć miesięcy wcześniej córka Justyna.
Rodzinne strony Klementyny, w których zaginęła, kryją mnóstwo zagadek i wcale niełatwo jest je rozwiązać. Cała akcja toczy się wokół trzech dworów niedaleko miejscowości Złociny. Poznajemy dwór Drozdy, w których Klementyna spędziła całe swoje dzieciństwo; dwór Szuwary, który kryje mnóstwo sekretów, a także spotykamy się ze spalonym dworem Igły, w których niegdyś mieszkał Kajetan Wrona – aktualny lokator Drozdów. Ciężko powiedzieć, że każdy mieszkaniec Złocin i otaczających je dworów ma coś na sumieniu. Oni mają dużo więcej na sumieniu, a dodatkowo przez lata skrzętnie to ukrywają.
Autorka bardzo dobrze prowadzi akcję. Każdy rozdział ma znaczenie, a opuszczenie choćby jednego wątku tej powieści uniemożliwia zrozumienie jej. Czytelnik jest zmuszony myśleć, co bardzo mi się podobało! Mimo wszystkich powiązań, romansów, rozwodów i innych zawiłości między mieszkańcami dworów, Puzyńska tak rozwiązuje zagadki, że każdy potrafi za nimi nadążyć. Nie ma efektu „bum!” na koniec, gdzie nagle wszystkie sprawy się rozwiązują.
Wątek kryminalny przeplata się z obyczajowymi i normalnymi sprawami bohaterów. To, że Klementyna zaginęła jest ogniwem, z którego wychodzą inne zagadki, które także trzeba rozwiązać. A dodatkowo wplątanie wątku II wojny światowej dodało całej książce mrocznego klimatu i jeszcze więcej dodatkowych zawiłości, mimo że tak naprawdę nie ma on nic wspólnego z cała akcją.
Język Puzyńskiej jest zrozumiały, jak prawie każdego polskiego autora kryminałów. Przede wszystkim, mimo swojego psychologicznego wykształcenia, nie wrzuca niepotrzebnie słów związanych z naukowym podejściem do tematu. Na drugim miejscu znalazła się kompozycja książki, która daje do myślenia. Rozdziały są krótkie, treściwe, nie dłużą się, a czytelnik odczuwa coś w rodzaju „przecież jeszcze jeden rozdział mnie nie zbawi, skoro ma pięć stron”, co nadaje tempa czytaniu i sprawia, że nie można się oderwać od książki. Trzeba także przyznać, że przeplatanie osobno wątku Klementyny, czyli teraźniejszości z osobno napisanymi rozdziałami o II wojnie światowej sprawia, że brniemy coraz głębiej w powieść.
Czytając tę książkę nie wiedziałam, jak ją ugryźć. Każdy następny rozdział zdawał się dokładać dodatkowe wątpliwości i jeszcze więcej mroku do fabuły (a przecież o to chodzi w kryminałach!).
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
30-11-2016 o godz 16:12 przez: Aneta Wiśniewska
Przyznam szczerze, przy tej serii nie będę obiektywna. Jestem wielką fanką Kasi Puzyńskiej i zawsze z niecierpliwością czekam na kolejne części. Jak dla mnie “Dom czwarty” to mistrzostwo i najlepsza część z całego cyklu.


Tym razem sprawa toczy się wokół Klementyny i jej rodzinnych stron. Policjantka, a w sumie to już była policjantka, wybiera się po 40 latach do domu, aby na prośbę mamy przyjrzeć się zabójstwu sprzed dwóch lat. Jednak Klementyna nie zaginęła po drodze, mieszkańcy sądzą, że nie dotarła na miejsce, ale Daniel ma powody, aby uważać inaczej. Podczas krótkiego pobytu w Złocinach odkrywa, że wiele nie wie o swojej koleżance z pracy, a mieszkańcy mają na sumieniu coś więcej niż tylko niepozorne kłamstwa na temat policjantki…


Złociny. Mała miejscowość, gdzie wszyscy się znają. Ludzie znają nie tylko swoich sąsiadów z widzenia, ale często też potrafią powiedzieć sporo o ich przeszłości, pracy, zwyczajach czy rodzinie. Takie miejsce, to idealne środowisko do przeprowadzania śledztwa. Ale też takie, gdzie każdy każdego kryje, a tajemnice nie wychodzą na zewnątrz…


Ten tom podobał mi się najbardziej. Akcja jest nawiązaniem do przeszłości Klementyny, która nietuzinkową postacią w całej serii. Dobrze, że mamy okazję dowiedzieć o niej coś więcej, szczególnie, że obawiam się, że po Łaskunie może jej być trochę mniej w całej książce.


W dodatku nawiązanie do czasów II wojny światowej,gdzie te tereny były okupowane przez Niemców również zrobiło na mnie wrażenie. Jestem fanką wszystkich takich historii. Te opowiadania, choć często brutalne i ukazujące ludzkie okrucieństwo, są również częścią naszego dziedzictwa, Szczególnie te, które były stosunkowo niedawno.


Dom czwarty związany jest właśnie z jedną z legend z tamtego czasu. W tym domu miał byś schowany cały zrabowany skarb, który Niemcy zostawili uciekając w pośpiechu. Wielu go szukało, ale niejasne wytyczne do co położenia uniemożliwiały znalezienie tego.


Złociny mają też inne tajemnice. Tajemnicze zabójstwo, z którym wciąż wiąże się wiele wątpliwości i jest tematem tabu we wiosce. Zamieszani w to nie tylko mieszkańcy, ale też jeden z wysoko postawionych policjantów robią wszystko, aby sprawa nie została na nowo otwarta. Nawet po bezpośredniej konfrontacji, śledczy wciąż mają poczucie, że nie wszystko zostało powiedziane.


Dom czwarty jest niejednoznaczną historią. Miałam wrażenie, że poprzednie były jednak bardziej zamkniętymi, osobnymi rozdziałami. Ta część zostawiła mnie z niedopowiedzeniami. Nie spodziewałam się tego, ale to tylko sprawiło, że tym bardziej jestem spragniona kolejnej książki autorki.


Cały cykl Lipowo jest godny polecenia. Uważam, że to naprawdę niesamowite książki i lubię do nich wracać. Trzymają w napięciu, nie są oczywiste i choć to zazwyczaj są to potężne tomiska, to naprawdę przy nich wypoczywam.


Jestem na tak!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
25-11-2016 o godz 00:27 przez: bojarun
Ja już po prostu nie wiem, co mam napisać. "Dom czwarty" to siódmy tom sagi o Lipowie. Pozostałe sześć zrecenzowałam i naprawdę każda jedna recenzja to zbiór peanów na temat twórczości Pani Pużyńskiej. Żaden z tomów nie był tym gorszym, każdy zachwycał. Teraz piszę siódmą recenzję na temat kryminałów o Lipowie i znowu powtórzę: No po prostu REWELACJA!
Tym razem zaginęła Klementyna Kopp. Nasza kontrowersyjna policjanta sama stała się bohaterką zagadki kryminalnej. Na prośbę rodziców miała odwiedzić rodzinną miejscowość i wyjaśnić pewną zagadkę sprzed lat. Niestety nigdy tam nie dotarła; po prostu zapadła się pod ziemię. Daniel wraz z Weroniką i Emilią postanawiają rozwikłać zagadkę zniknięcia policjantki. W tym celu udają się do Złocin - wioski, w której od lat mieszka rodzina Kopp. Niestety okazuje się, że zniknięcie Klementyny to nie jedyna mroczna tajemnica tamtego miejsca. Każdy z mieszkańców jest wrogo nastawiony do naszych policjantów, Właściwie nikt nie chce pomóc, a za każdym rogiem czai się kolejne mroczne widmo przeszłości.
Zagadka kryminalna jest świetna i wspaniale przemyślana. Kolejny raz nie zawiodłam się. Klasyczny kryminał, który pozwala czytelnikowi w miarę akcji podejrzewać, domyślać się i oskarżać. Autorka tak sprytnie snuje fabułę że w pewnym momencie podejrzewałam już wszystkich. Każdy miał mroczną tajemnicę, każdy miał coś do ukrycia. Sama już pogubiłam się w domysłach i z zachwytem obserwowałam, jak autorka wyprowadza te podejrzenia na prostą drogę. Naprawdę świetne.
Problem miałam jedynie z naszym głównym bohaterem Danielem Podgórskim. Z prostodusznego i ciepłego mężczyzny z lekką nadwagą i miłością do całego świata, zmienił się w ostrego, wręcz brutalnego alkoholika, który nie może sobie poradzić z otoczeniem. Jest niemiły i gburowaty. Posuwa się do czynów, które dawnemu Danielowi nie przyszłyby nawet do głowy. Nie ukrywam że tęsknię za tamtym Podgórskim, który uwielbiał świat i życie i nie mógł oprzeć się podawanym przez Mamusię słodkościom. Teraz jedyne, za czym tęskni to piersiówka i paczka papierosów.
Pokuszę się o stwierdzenie, że to chyba najlepsza część sagi. Zamiast jednego śledztwa mamy właściwie cztery i to jakie! Każdemu wydaje się, że wie już kto zabił a tu niespodzianka! Naprawdę mistrzostwo świata.
Czekam z niecierpliwością na kolejny tom, bowiem zakończenie "Domu czwartego" nie pozostawia wątpliwości, że Pani Pużyńska nie powiedziała jeszcze ostatniego zdania.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
17-11-2016 o godz 15:24 przez: Arturion
Można się było spodziewać, że wydarzenia z "Łaskuna" pozostawią ślad na bohaterach. Zmiana, która zaszła w Danielu Podgórskim jest jednak szokująca. Jedno jest pewne: już nigdy nie będzie dobrodusznym "misiem", choć mam nadzieję, że się wyprostuje i opanuje nieco język. Wiadomo, że policjanci w rzeczywistości posługują się znacznie innym językiem niż ministranci (choć właściwe kto wie, jakim posługują się ministranci?), lecz taki bohater, jakim obecnie stał się Daniel, już był. Nazywał się Kamiński...
Cóż, autorka w końcówce zasugerowała o czym będzie następny tom, a w każdym razie jego część, więc szybkich zmian w Danielu nie spodziewałbym się rychło. Trzeba przyznać, że"Dom czwarty" jest trochę inny od pozostałych części. Daniel, Emilia i Weronika poszukują zaginionej Klementyny Kopp i przy okazji poznają jej rodzinę i młodość. Są zatem tradycyjne dla Puzyńskiej retrospekcje, niektóre sięgające początków okupacji hitlerowskiej. Akcja zetem rozgrywa się w różnych czasach i na różnych płaszczyznach. Wszystko splata się w jeden, niemożliwy do rozsupłania węzeł. I chociaż czytelnik w końcu dowiaduje się wszystkiego o wszystkich, to już bohaterowie książki niekoniecznie. Konia z rzędem temu, który trafnie wytypuje, choćby i do trzech czwartych powieści, "kto zabił". Zwłaszcza, że morderstwo jest niejedno i w różnych czasach, Wszystko jest tajemnicze, poplątane i niejednoznaczne. Tom bardzo mocny, potwierdzający, iż Katarzyna Puzyńska jest w czołówce polskich pisarzy kryminalnych.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
14-12-2016 o godz 20:23 przez: Ruda Recenzuje
Klementyna znika bez śladu, podczas podróży w rodzinne strony. Mieszkańcy Złocin niechętnie rozmawiają na jej temat, twierdząc, że nie widzieli jej od lat. Co przytrafiło się Klementynie? Czy wydarzenia sprzed lat mają coś wspólnego z jej zaginięciem?

Jedną z najbardziej charakterystycznych postaci w powieściach Puzyńskiej jest Klementyna Kopp. Silna, bezpośrednia, bezczelna, ale także niezwykle pracowita i lojalna. O zaletach i wadach pani komisarz można by pisać długo i obficie, wielokrotnie bowiem swoją osobą ubarwiała książki i zmieniała bieg akcji. Zawsze jednak intrygowało mnie to, co doprowadziło Kopp do tego miejsca. Jakie wydarzenia sprawiły, że stała się taką kobietą? Dlaczego na pierwszym miejscu postawiła pracę? Najnowsza książki autorki pozwala nam nieco lepiej poznać tę bohaterkę i zrozumieć jej motywy. Cieszę się, że Puzyńska zdecydowała się na taki zabieg, moim zdaniem powieść bardzo na tym zyskuje, a i nasze spojrzenie na specyficzną policjantkę na pewno się zmieni wraz z nabytą wiedzą.

Tradycyjnie już akcja książki obfituje w mrok, tajemnice i niedopowiedzenia. Od pierwszego rozdziału towarzyszy nam przeczucie, że przed nami długa wypełniona złem, okrucieństwem i brutalnością wyprawa i już od początku nie możemy się jej doczekać. Książki Puzyńskiej stanowią prawdziwą ucztę dla miłośników kryminału i jestem przekonana, że żaden z nich nie poczuje się zawiedziony. Ja sama odnalazłam w jej powieściach wszystkie elementy konieczne do stworzenia mocnej i zapadającej w pamięć powieści kryminalnej, rozpoczynając od intrygujących detektywów, na zaskakującym finale kończąc. Po drodze zaś rozkoszowałam się zwrotami akcji, swobodną narracją i historycznym tłem.

Z każdej strony tej powieści wypełza zło. Przejawia się za sprawą bohaterów, miejsc, wydarzeń z przeszłości. Podążamy jego tropem, zastanawiając się, do czego jest zdolna istota ludzka. A autorka wielokrotnie nam udowadnia, że do wielu okropieństw. W tej powieści zło i mrok kumulują się latami by wychynąć z całą siłą przy okazji zaginięcia Klementyny. Tradycyjnie już ciężko poskładać wszystkie elementy w całość i zrozumieć, jaką zagadkę tym razem przygotowała dla czytelnika Puzyńska. Przy okazji tej lektury ocieramy się o pojęcie zbrodni doskonałej, która podobno nie istnieje. Zbiór różnych elementów- upływ czasu, pomysłowość złoczyńców, nieco szczęścia- sprawia jednak, że być może z takim zjawiskiem mamy właśnie do czynienia w tym miejscu. Fantastycznie.

Autorka poświęca wiele miejsca swoim bohaterom. Może nawet więcej niż zwykle. Chętnie zagłębia się w ich emocje, powraca do ich przeszłości, przybliża małe radości i wielkie zmartwienia. Być może ktoś mógłby zarzucić Puzyńskiej, że tego jest za dużo, bo mowa przecież o powieści kryminalnej, ale mnie w żadnym wypadku to nie przeszkadza. Jedno nie wyklucza przecież drugiego. A w tej obyczajowości ujawnia się książkowy realizm i rzeczywistość tak podobna do codziennego życia czytelników.

Ciężko w to uwierzyć, ale Puzyńska znowu mnie zaskoczyła. Siódmy raz uwiodła mnie swoim pomysłem, sprawiając, że nie mogłam oderwać się od powieści ani przewidzieć zakończenia, zanim nie odkryła przede mną wszystkich kart. A zanim dotarłam do końca, bawiłam się wybornie w jej świecie pełnym szaleństwa, zła, tajemnic i nieprzewidzianych zwrotów akcji. A w tą kryminalną historię przepięknie wpisała kilka fragmentów historii, które odświeżyły książkę i nadały jej innego, ważnego, wymiaru.

Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-11-2016 o godz 17:06 przez: Katarzyna Olech
Po rewelacyjnym Łaskunie z niecierpliwością wypatrywałam nowej książki Katarzyny Puzyńskiej. Miałam nadzieję że inne, poprzednie książki jak i Dom czwarty okażą się tak samo wciągające i pełne emocji. Nadal bardzo trudno zebrać mi wszystkie myśli i spostrzeżenia i opisać emocje w sposób rozsądny.

Klementyna Kopp postanowiła wrócić w rodzinne strony, jednak ślad po niej zaginął. Wiadomo tylko że nigdy nie pojawiła się u swoich rodziców, w Złocinach. Daniel Podgórski wraz z Emilą i Weroniką postanawiają odszukać Klementynę bo znają byłą policjantkę na tyle, żeby wiedzieć że nigdy nie zniknęłaby bez śladu. W rodzinnych stronach Klementyny na jaw wychodzą tajemnice z przeszłości. Kolejni bohaterowie, którzy pojawiają się na kartach powieści mają swoje za uszami. I nic nie mówią wprost. Czy policjantom uda się odnaleźć Klementynę? Czy rozwikłają tajemnicę Domu Czwartego?

Dla tej książki zarwałam dwie noce, bo ostatnio tylko wtedy mam czas czytać. I nie przeszkadzały mi cienie pod oczami i zmęczenie bo dla najnowszej powieści Kasi Puzynskiej warto się poświęcić. Bo Dom Czwarty wciąga od niemal pierwszej do ostatniej strony. Kolejne tajemnice pojawiające się na kartach powieści niesamowicie intrygują. Ale zacznijmy od początku.

Akcja książki skupia się na trzech płaszczyznach czasowych – wracamy do lat wojennych, kiedy w trzech wspaniałych dworach mieszkali niemieccy oficerowie. Autorka cofa się także tylko o kilka lat aby przedstawić historię zabójstwa młodej kobiety w ciąży, Róży, przez jej narzeczonego Błażeja. I śledzimy poczynania głównych bohaterów, którzy starają się odnaleźć Klemetyne. Wszystkie te wydarzenia są w doskonały sposób połączone, wszystkie wątki w końcowym rozrachunku do siebie pasują. Ja mam słabość do takich historii sprzed lat, nierozwiązanych zagadek dlatego ta książka jeszcze bardziej mi się spodobała.

O ile w Łaskunie akcja toczyła się wolniej to miałam wrażenie że w Domu Czwartym autorka narzuciła niesamowite tempo, akcja toczy się bardzo szybko, kolejne tropy i tajemnice pojawiają się co chwila. Taki zabieg spowodował od książki nie mogłam się oderwać, cała wpadłam w historię stworzoną przez Kasię Puzyńską i nie było mnie wtedy dla świata zewnętrznego. Liczyłam się tylko ja i Dom czwarty.

Powieści Puzyńskiej są przemyślane od pierwszych do ostatnich stron. Wszystko do siebie idealnie pasuje, nie ma wątków zapomnianych i odrzuconych, co bardzo cenię, a wnioskując po zakończeniu można mieć nadzieję na kolejny tom, który jeszcze bardziej podgrzeje atmosferę wśród naszych bohaterów. I mam taką nadzieję! Kasia Puzyńska z każdą kolejną książką pokazuje klasę niebywały talent do tworzenia zbrodni, profilu morderców, a także umiejętnie łączy przeróżne wątki i gatunki, bo nie ma co ukrywać że Dom Czwarty to kryminał obyczajowy.

Jeżeli szukacie dobrego kryminału, z wyrazistymi postaciami, wciągającą fabułą i intrygującą zbrodnią i znakomitym zakończeniem to szczerze polecam Dom Czwarty. Nie zawiedziecie się, obiecuje!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-11-2016 o godz 00:29 przez: werka777
To już siódmy tom sagi kryminalnej o policjantach z Lipowa. Mogło by się wydawać, że swojscy i dobrze znani bohaterowie przemyceni w fabułę z poprzednich części już niczym nie będą w stanie czytelnika zaskoczyć, a jednak… Tym razem na pierwszy ogień idzie kontrowersyjna Klementyna Kopp, o której, paradoksalnie, dowiadujemy się najwięcej podczas jej nieobecności. Autorka stawia ją w świetle reflektorów obnażając z bujnej w niełatwe wydarzenia przeszłości. To ona jest sprawczynią całego tego zamieszania, w które zostają zaangażowani pozostali bohaterowie.

Daniel Podgórski, po traumatycznych wydarzeniach związanych z utratą dziecka oraz oskarżeniem o zabójstwo, przechodzi swego rodzaju metamorfozę, nieudolnie starając się zamknąć za sobą rozdział minionych dni. Dotąd lubiący sobie zjeść i wypić, stawia na suple i siłownie. Dacie wiarę? Szorstki, zadziorny, nerwowy. Jego cierpliwość zostanie wystawiona na wiele prób, bo starając się rozwikłać niecierpiącą zwłoki sprawę musi poradzić sobie z towarzystwem Emilii i Weroniki, a przecież z obiema kobietami coś go przecież łączyło.

Nieprzepracowane problemy z przeszłości i nowe wyzwania. Katarzyna Puzyńska kreśli wielobarwne portrety psychologiczne nie zapominając o tym, że prowadzący śledztwo policjanci mają przecież prywatne życie, niemniej zawiłe i ciekawe od spraw notowanych w aktach. I zawsze potrafi zaskoczyć, bo umiejętnie wprowadzając w akcję wielu bohaterów, otworzyła sobie furtkę różnorakich kombinacji i możliwości. Zawsze przeze mnie akceptowanych.

„Dom czwarty” to wielowątkowy kryminał łączący w sobie elementy powieści obyczajowej. Trudno byłoby stwierdzić, że pojawia się tutaj tylko jeden temat główny. Jest śledztwo dotyczące zaginięcia Klementyny, sprawa morderstwa z nieodległej przeszłości i okrutna egzekucja z roku 1939 – a poszczególne elementy wręcz ścigają się rywalizując o uwagę czytelnika, stąd nie ma czasu na przestoje i nudę. Pomimo tego, że w książce dzieje się tak wiele, proza Katarzyny Puzyńskiej zawsze charakteryzuje się klarownością treści. Przejrzysty styl i przekaz sprawiają, że nie ma obaw o zbyt wielkie zamieszanie i chaos, a jedyną niewiadomą i zagadką pozostaje rozwikłanie śledztwa. A nieco dokładniej - kilku spraw.

Autorka zadbała o odpowiedni klimat, ten budowany pośród policjantów czy wzbudzających podejrzenia mieszkańców miasteczka. Jest charakterystyczne dla poszczególnych środowisk słownictwo, które absolutnie nie sprawia problemu w odbiorze treści. Tym razem mniej tutaj makabrycznych scen, choć nie mniej pochłaniających i uaktywniających zmysł tropiciela elementów. Co nieco przewidziałam, ale nie wszystko. Kolejny raz dałam się zaskoczyć i nie mam tej książce nic do zarzucenia. Jest tak samo rewelacyjna i tak samo wciągająca jak wszystkie poprzednie części sagi. A nudą powiewać może tylko moje stwierdzenie, że nic się nie zmieniło i pani Puzyńska nadal pozostaje moim numerem jeden tego gatunku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-12-2016 o godz 13:13 przez: Pinko
Helena i Romuald Kopp od lat nie utrzymywali kontaktu ze swoją córką, Klementyną- od chwili, w której postanowiła rozwieść się ze swoim mężem- agresorem. Komisarz opuściła rodzinne Złociny, ruszając w sobie wiadomą stronę. Po niemal 40 latach pani Kopp decyduje się na poproszenie córki o zbadanie śmierci Róży Grabowskiej, narzeczonej jej siostrzeńca, Błażeja. Mimo, iż mężczyzna przyznał się do morderstwa ukochanej, jego ciotce wciąż wydaje się to podejrzane. Klementyna reaguje na prośbę, jednak mimo obietnic, nie pojawia się w domu rodzinnym. Daniel Podgórski wraz z starającą się otrząsnąć po śmierci córeczki Emilią Strzałkowską i psycholog Weroniką ruszają tropem zadziornej pani komisarz.
A Złociny, mimo, iż to niewielka, prawie zabita deskami wioska, mają swoje tajemnice...

Myślę, że książek autorstwa pani Puzyńskiej nie muszę nikomu przedstawiać- nawet jeśli jeszcze nie czytaliście, to na pewno odwiedzając blogi książkowe, nie raz natknęliście się na recenzję któregoś tomu. Na kolejne części tej serii czekam prawie jak na własne urodziny; mam po prostu pewność, że czeka mnie niesamowita historia. I tym razem również się nie zawiodłam.

Prywatnym światem Daniela Podgórskiego wstrząsnęła tragedia, wspomniana już śmierć jego córeczki, której matką była Strzałkowska. Daniel nie potrafi podnieść się po tym ciosie i mimo, że stara się walczyć z dawnymi "przyjaciółmi"- butelką i papierosem- to jest mu naprawdę ciężko. Jego dawna, misiowata sylwetka nabrała twardości dzięki siłowni, która ma pomóc mężczyźnie przytłumić nieco żal, a pełne ciepła oczy zamieniły się w dwie mroczne otchłanie. Zmienił się i widać to na każdej kolejnej stronie.

Złociny to miejscowość niewiele mniejsza od Lipowa, choć rzekłabym, że bardziej wymarła. Ale to właśnie takie niepozorne wioski kryją w sobie niespotykaną brutalność oraz mnóstwo sekretów. Pani Puzyńska przenosi nas kilkakrotnie w przeszłość, opowiadając o czasach, gdy w Złocinach stacjonowali SS-mani, zajmując domostwa mieszkańców a ich samych zabijając lub zmuszając do służenia Niemcom. Drugi ukłon w kierunku tego, co było, stanowi historia Róży Grabowskiej, urwana dopiero na kilka sekund przed morderstwem. Czytelnik wie, jakie brzemię nosi młoda kobieta. Nie zapomniano także o sprawie morderstwa byłego męża Klementyny czy spalonego dworu, zwanego Igłami. Dostajemy tak dużo historii, że ciężko stwierdzić, która z nich przyciąga uwagę na dłużej.

To, co charakterystyczne dla naszej polskiej pisarki, to wielość wątków, poszlak i zwroty akcji. Bardzo intrygowały mnie powiązania między bohaterami, co doprowadziło do tego, że książkę wręcz połykałam- byle szybciej dowiedzieć się, co, kto i jak. I oczywiście dlaczego! I powiem Wam, że czuję się niesamowicie, czytelniczo "dopieszczona". A na kolejny tom czekam z szaleństwem w oczach :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-11-2016 o godz 15:38 przez: Sol
Niecierpliwie wyczekiwałam kolejnego tomu z serii "Lipowo" i w końcu się doczekałam! Kiedy wpadł w moje sidła, pochłonęłam go raz dwa. Nie mogłam sobie pozwolić na to, by odłożyć tę lekturę na później. Ciekawość by mnie zjadła. Dlatego też, wszystkie plany czytelnicze poszły w kąt, a "Dom czwarty" zajął pierwsze miejsce. Przyznać muszę, że swoją przygodę z tą serią zaczęłam od książki "Utopce", która totalnie mną zawładnęła. Słyszałam, że pierwsze tomy są słabsze - tego nie wiem, ale na pewno to sprawdzę, bo mam już wszystkie na czytniku. Niemniej na razie nie chcę sobie zamieszać w głowie i nieprędko po nie sięgnę. Poczekam (nie)cierpliwie na kolejny tom. A jak wypadł "Dom czwarty"?

Kolejna sprawa. Kolejne morderstwo, a raczej trzy morderstwa. Kolejne tajemnice... I zaginięcie jednej z kluczowych postaci cyklu "Lipowo". Wielu podejrzanych. Masa poszlak i niedopowiedzeń. Zagmatwana przeszłość, która jest kluczem do rozwiązania sprawy... A całość napisana w sposób zrozumiały i lekki, dzięki czeku książkę czyta się niesłychanie szybko. Kiedy skończyłam, to żałowałam, że AŻ tak szybko...

Każda z historii, jakie stworzyła autorka wyróżnia się na tle innych. Inny zabójca, motyw, sprawa, miejsce - to raczej logiczne i Ameryki nie odkryłam. Jednak prócz tych oczywistości jest życie głównych bohaterów. A raczej zmiany, jakie w nim (życiu) oraz nich samych zachodzą. Dzięki temu, bardzo zżyłam się z nimi i przeżywam ich niepowodzenia, wzloty i upadki - co bardzo mi się podoba i sprawia, że książka jest "prawdziwa', a bohaterowie mniej "papierowi". To jest jednym z licznych plusów, jakie dostrzegam w tej serii.

Książka wciągnęła mnie od samego początku, może dlatego, że nie mogłam się doczekać, aż ponownie będę mogła wraz z tymi konkretnymi bohaterami rozwiązywać kolejną sprawę. Tak, temu też, ale przede wszystkim temu, że od niemalże samego początku autorka pobudziła we mnie ciekawość - podrzuciła trop i pozwoliła wczuć się w detektywa. A ja nie lubię - czytając kryminały, książki z wątkiem detektywistycznym - być biernym czytelnikiem. Lubię dedukować, wyłapywać ważne informacje, tworzyć profil zabójcy i pobawić się w dochodzenie. Dlatego cieszę się, że Katarzyna Puzyńska w każdej swojej książce, którą do tej pory przeczytałam - dała mi taką możliwość.

Muszę jednak przyznać, że sprawcę tego ostatniego (chronologicznie biorąc) morderstwa, wytypowałam całkiem szybko i trochę się zawiodłam. Aczkolwiek autorka kompletnie mnie zaskoczyła, wyjawiając tajemnicę pozostałych morderstw. Tego zupełnie się nie spodziewałam.

Podsumowując. Sprawa - na tak! Bohaterowie - świetnie wykreowani, jak najbardziej na plus. Język - nie mam kompletnie nic do zarzucenia. Czy polecam? Oczywiście. Jestem fanką tej serii i wprost łaknę kolejnych jej tomów.

sol-shadowhunter.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-11-2016 o godz 06:29 przez: Diane Rose
Każda z książek Puzyńskiej, które do tej pory przeczytałam składała się z warstw, jednak Dom czwarty bije je wszystkie na głowę. Ilość wątków w powieści po prostu poraża, jeśli miałabym ją do czegoś porównać, wspomniałabym o cebuli, która ma bardzo wiele warstw. I tak na Dom czwarty składają się m.in. życie Klementyny Kopp, morderstwo, złe czyny w Złocinach, opieszałość milicji i policji, egzekucja nad jeziorem Bachotek, legenda domu czwartego, czy problemy życiowe Daniela Podgórskiego. Każdy z wątków zostaje wprowadzony w odpowiednim czasie i kończy się w zaskakujący dla czytelnika sposób.

Tym co zdążyłam polubić w powieściach autorki jest konsekwencja. Często w cyklach bohaterowie się nie zmieniają lub podejmują irracjonalne decyzje. Postacie u Puzyńskiej przeżywają osobiste tragedie, zmieniają się i to wszystko ma wpływ na ich zachowanie, przemyślenia oraz decyzje, które podejmują. To wszystko wpływa na to, że postać jest bardzo realistyczna. W tym tomie nową rolę zyskała Weronika Nowakowska, która zaczyna, wbrew sobie, współpracować z policją jako profiler. Ogromną zmianę przeszedł również Daniel Podgórski, który pakuje się w coraz więcej kłopotów oraz jego relacje z Emilią.


Katarzyna Puzyńska powinna zyskać przydomek "cebula" ze względu na wielowątkowość, czy też wielowarstwowość powieści albo chociaż mieć na drugie imię "intryga", gdyż stworzona przez nią historia wydaje się praktycznie nie mieć rozwiązania. Na każdej kolejnej stronie, z każdym kolejnym rozdziałem przybywa zarówno wątków, dowodów, jak i podejrzanych, a z tego nadmiaru informacji bardzo ciężko się wyplątać.

Dom czwarty polecam wszystkim, a jeśli jeszcze nie znacie twórczości autorki, to czas ją wreszcie poznać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-12-2016 o godz 07:34 przez: Optymista
Reasumując, jestem zdania, że „Domem czwartym” Katarzyna Puzyńska udowadnia swoim czytelnikom, że niesamowite pomysły na wydarzenia ciągle jej się nie kończą, doskonale potrafi poprowadzić wartką akcją, po mistrzowsku dawkując napięcie, a jej bohaterowie ciągle się zmieniają. Wiele się wydarzyło w Lipowie od czasów „Motylka”, ale cały czas można napotkać się tam na fascynujące i mrożące krew w żyłach jednocześnie historie. Puzyńska to mistrzyni pióra – ma doskonale opanowany warsztat, a autentyczni bohaterowie ze świetnie nakreślonym portretem psychologicznym stał się już znakiem rozpoznawczym jej prozy. Nie muszę wspominać o zagadce kryminalnej. Bo ta zawsze jest ciężkim orzechem do zgryzienia i majstersztykiem. Gorąco polecam!

Więcej: http://recenzjeoptymisty.blogspot.com/2016/12/co-sie-stao-z-klementyna-kopp.html#disqus_thread
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-11-2016 o godz 00:00 przez: rhasana
Bardzo lubię dobre kryminały. Co to znaczy dobre? Każdy z czytelników powieści kryminalnych ma swoją własną definicję. Dla mnie powinny być podobne do zagadki matematycznej. Zawierać ślady, które czytelnik może zbierać jak nitki i wiązać je w prawdopodobne wątki. Badać prawdopodobieństwa, ale nigdy nie zyskiwać pewności. Aż do końca. Lubię tajemnice, zapomniane historie sprzed lat. Lubię wszystko, co czai się w ludzkich głowach - nie ma dla mnie dobrego kryminału bez nawiązań do ludzkich emocji, struktury psychicznej bohaterów. Cieszę się, jeśli bohaterów spotykam w serii. I to wszystko, co lubię mam właśnie w książkach Puzyńskiej
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-11-2016 o godz 14:51 przez: Domowa Księgarnia Blog
Tajemnice i sekrety piętrzą się w niebywale szybkim tempie. Rodzinne strony Klementyny kryją niejeden mroczny sekret, a tamtejsza ludność, wraz z rodziną Klementyny, niespecjalnie mają ochotę na rozmowy z policją.

W Domu czwartym Katarzyna Puzyńska w pełni wykorzystała swoje psychologiczne wykształcenie. Śledztwo w dużej mierze opiera się właśnie na psychologii, wszelkich traumach i emocjach bohaterów, uwikłanych w specyficzne i niejednokrotnie tragiczne zdarzenia z przeszłości.

więcej na: domowaksiegarrnia.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-11-2016 o godz 21:44 przez: asiaaasia
Najnowsza, siódma książka Katarzyny Puzyńskiej trzyma w napięciu od pierwszej chwili do ostatniej wręcz kartki. Pochłonęłam ją błyskawicznie czytając do późna bo od tej autorki nie można się po prostu oderwać. Z zapartym tchem czytałam kolejne perypetie jakże dobrze znanych mi postaci i sądzę że każdy kto choć trochę lubi kryminały nie przejdzie obok tej książki obojętnie. Z każdą kolejną książką tej autorki coraz bardziej lubię Lipowo i jego klimat :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-09-2017 o godz 11:34 przez: Jacek Puzyński
Bardzo szybka realizacja zamówienia. To plusy!!!!!!!!!!! Minusy - empik powinien pomyśleć o rozwiązaniu sytuacji w której nie mogę realizować zamówienia, ponieważ punkt odbioru jest "zapchany". Myślę, że powinna być kolejka realizacyjny, o której Klient nie musi wiedzieć. Najwyżej potrwałoby to o dzień dłużej, o czym można Klienta uprzedzić. Minus - Empik - jednak jesteś dość drogi w porównaniu z innymi sprzedawcami
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-12-2016 o godz 10:55 przez: Iwona_C_
Dom czwarty trzyma poziom poprzednich części. Chociaż z każdym kolejnym tomem widać zmiany w tym, jak budowana jest powieść… Podejrzewam, że już niedługo będziemy mogli się przekonać, co autorka szykuje dla czytelników, gdyż Dom czwarty zawiera kilka aluzji pozwalających domyślać się, że w głowie autorki powstaje kolejna intryga…

http://www.czytajac.pl/2016/12/dom-czwarty-katarzyna-puzynska/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-11-2016 o godz 09:31 przez: Anna Kaźmierczak-Kulka
Saga o policjantach z Lipowa z każdą następną częścią mocno zaskakuję. Powiem szczerze że uwielbiam to jak Pani Kasia piszę mnóstwo wątków, ciekawi bohaterowie, zaskakujące zagadki. Książka choć gruba czyta się nad wyraz szybko, bo po prostu nie można się od niej oderwać ! Polecam !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Katarzyna Puzyńska

Katarzyna Puzyńska urodziła się w 1985 roku. Z wykształcenia jest psychologiem i pracuje jako nauczyciel akademicki. Jej pasją jest pisarstwo. Literacki debiut to powieść "Motylek", rozpoczynająca cykl kryminałów psychologicznych o policjantach w niewielkiej wsi Lipowo. Książki Puzyńskiej cenione są z uwagi na wyjątkowy styl, wciągającą fabułę, a także szeroki kontekst psychologiczno - społeczny, w jakich osadza swoich bohaterów. Prywatnie jest wielbicielką Skandynawii oraz Hiszpanii.to ceniona autorka kryminałów, z których największą popularność przyniosły jej „Saga o Lipowie” oraz seria „Policjanci”. Z wykształcenia psycholog, przez wiele lat wykładała jako nauczyciel akademicki.

Pokrzyk Puzyńska Katarzyna
4.5/5
27,59 zł
42,00 zł
Policjanci. Ulica Puzyńska Katarzyna
4.3/5
25,59 zł
39,90 zł
Chąśba Puzyńska Katarzyna
0/5
27,57 zł
43,00 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa One Last Stop McQuiston Casey
4.7/5
25,55 zł
42,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Jestem córką szejka Shukri Laila
4.9/5
25,69 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Billy Summers King Stephen
4.7/5
27,36 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Moja lewa joga Młynarska Paulina
4.8/5
28,26 zł
43,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Na własną rękę Rudnicka Olga
4.8/5
25,65 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Boskie równanie Kaku Michio
5/5
25,65 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Zapach szafranu Marjan Kamali
5/5
25,65 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Fizyka przyszłości Kaku Michio
5/5
28,27 zł
44,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego