Do zobaczenia w zaświatach (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 35,49 zł

Cena empik.com:
35,49 zł
Cena okładkowa:
39,90 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Lemaitre Pierre Książki | okładka miękka
35,49 zł
asb nad tabami
Lemaitre Pierre Książki | okładka miękka
30,99 zł
asb nad tabami
Lemaitre Pierre Książki | wydanie pocket
9,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Grand Prix Nagrody Goncourtów 2013, określanej często mianem "małego Nobla".

Wojna to świetny interes, który nie kończy się wraz z zawarciem pokoju… Cyniczny portret czasów po zakończeniu I wojny światowej. Historia niekonwencjonalnej przyjaźni i spektakularnego oszustwa. Ironiczna. Niepoprawna politycznie. Doskonała!

Listopad 1918 roku. Zdemobilizowani żołnierze zwycięskiej armii francuskiej powracają do domów jako wielcy przegrani. Rząd, który z pompą składa hołd poległym, nie kwapi się z pomocą weteranom próbującym uporać się z wojenną traumą. Takim jak fizycznie okaleczony i skazany na życie z dala od ludzkiego wzroku Edouard Pericourt albo bojący się własnego cienia Albert Maillard. Dwaj młodzi mężczyźni, połączeni przyjaźnią opartą na poczuciu winy, wdzięczności, solidarności, żalu i pretensjach, zepchnięci na margines życia, wegetują bez jakichkolwiek widoków na przyszłość.

Niektórym jednak wiedzie się świetnie. Na wojnie można bowiem zrobić interes. Również na jej ofiarach. Porucznik d’Aulnay-Pardelle nie byłby sobą, gdyby nie wykorzystał okazji, która się nadarza, kiedy na fali patriotycznych uniesień rząd ogłasza przetarg na założenie wojskowych cmentarzy oraz konkurs na pomniki ku czci poległych. Wykorzystują ją także Edouard i  Albert – żeby się zemścić… a może, aby sobie zakpić – i przygotowują wielki przekręt.

Lemaitre komponuje wielką tragedię straconego pokolenia, pogrążonego w atmosferze zmierzchającej wojny i jutra, które nie obiecuje żadnej nadziei. "Do zobaczenia w zaświatach" jest powieścią o iluzji zawieszenia broni, o machinacjach finansowych w świetle prawa, a także o woli przetrwania i pomyśle, dzięki któremu można przechytrzyć system.

"Szokująca! Wielka powieść o spirali dobra i zła, wielka powieść egzystencjalna. Ponure requiem, które jest jak policzek wymierzony oficjalnej historii."
"L’Express"

"Jedna z najbardziej wartościowych książek, do których po prostu trzeba wracać."
Pierre Assouline, La République des livres

Do zobaczenia w zaswiatach

Tytuł: Do zobaczenia w zaświatach
Autor: Lemaitre Pierre
Tłumaczenie: Polachowska Joanna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Albatros
Język wydania: polski
Język oryginału: francuski
Liczba stron: 544
Numer wydania: II
Data premiery: 2018-08-22
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 26368122
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,6
5
9
4
6
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
15 recenzji
14-10-2018 o godz 23:20 Thelksinoe dodał recenzję:
Pierre Lemaitre to mistrz. Mistrz kreacji, mistrz opowieści. Wirtuoz pióra. Sprawnie prowadzi narrację, w pięknym stylu kreuje postaci i w wysmakowany, emocjonalny sposób konstruuje intrygę. Do zobaczenia w zaświatach to historia dwóch młodych, skrzywdzonych w czasie I wojny światowej francuskich weteranów, próbujących odpłacić za swoją krzywdę dawnemu dowódcy, a przy okazji odmienić swój los. Do zobaczenia w zaświatach to inteligentna, tragikomiczna powieść łotrzykowska z okresu międzywojnia. Nie jest to jednak historia lekka jak polski Va banque. Przeciwnie, ta fikcyjna historia jest do bólu prawdziwa. Cierpka. Naturalistyczna… Prawdziwa w oddaniu okrucieństwa wojny i ludzi, prawdziwa w kreacji postaci i ich losów. Życie to nie bajka, przynajmniej w oczach Pierre’a Lemaitre… Do zobaczenia w zaświatach tego autora to moje pierwsze spotkanie z twórczością Pierre’a Lemaitre, ale na pewno nie ostatnie. Do zobaczenia!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-10-2018 o godz 07:51 Varia dodał recenzję:
Eksplozje, świszczące kule, z każdej strony niebo rozdzierane przez rozbłyski ognia. W którym kierunku nie spojrzeć, tam rozgrywa się dramat. Człowiek, przeciw człowiekowi, okrzyki rannych... Do zobaczenia w zaświatach to świadectwo wojny. Opowieść o tych, którzy walczą, a przede wszystkim o tych, którzy wrócili. Albert żyje dzięki poświęceniu Eduarda. Mężczyzna wydobył go z zasypu, jednak sam stracił przy tym część swojej twarzy. Oszpecony i balansujący na granicy bólu oraz szaleństwa, w pewien sposób staje się najważniejszą dla Alberta osobą. Ten w poczuciu obowiązku dba o niego, a nawet pomaga zmienić mu tożsamość. Ich wspólne życie - ubóstwo, problemy zdrowotne, w końcu odnaleziona w sobie pasja i... żyłka do finansowych oszustw. Pierre Lemaitre w wyjątkowy sposób prezentuje prawdę o żołnierzach wracających z frontu, a jednocześnie wprowadza do książki kryminalną nutę. Jego bohaterowie są inni, nietypowi, każdy ma sumieniu grzeszki i właściwie do samego końca człowiek nie wie, czego się po nich spodziewać. Obawiałam się, że Do zobaczenia w zaświatach w zbyteczny sposób będzie przesycone wojną. Tym czasem jestem nim najzwyczajniej w świecie oczarowana. Ta historia ma w sobie wszystko - tajemnicę, smutek, a nawet nieco humoru. Zdecydowanie najciekawsza lektura sezonu!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-09-2018 o godz 04:35 Northman1984 dodał recenzję:
Wojna nie kończy się wraz z ostatnim wystrzałem... Ta książka nie bez powodu została obsypana nagrodami i doceniona na całym świecie. Tak precyzyjnego, oddającego klimat epoki i trafnego obrazu rzeczywistości w ostatnich dniach i tuż po zakończeniu I Wojny Światowej, przyznam szczerze, nie miałem dotąd w rękach w formie książki. Jest co poczytać! A jeszcze więcej można sobie później przemyśleć... Najwięcej jednak w tym wszystkim emocji W TRAKCIE - od pierwszej do ostatniej strony! Ni to powieść łotrzykowska, ni to w jakimś sensie dramat, ni to do końca sensacja... To wszystko powyżej po trosze ;) ... Bardzo emocjonalna to książka, w sensie zaangażowania czytelnika, i to od pierwszych stron... Ciężko to wszystko podsumować na gorąco w jakichś konkretnych, zawężonych ramach, jedno wszak dzieje się poniekąd samo - ręce same klaszczą... :) I Woja Światowa. Ostatnie starcia z Niemcami, szturm na Wzgórze 113, w trakcie którego poznajemy głównych (choć nie jedynych ciekawych) bohaterów: Alberta Maillarda, młodzieńca ze smykałką do liczb, Edouarda Pericourta, młodego artystę uwielbiającego rysować oraz Henriego D'Aulnaya-Pradelle, dowódcę ze skłonnościami sadystycznymi, można powiedzieć totalnie nieokrzesanego wręcz buraka, prostaka i chama. Szturm się kończy, wojna także... "Zwycięstwo"... Jakże gorzkie to słowo! Lemaitre po mistrzowsku odmalował obraz Francji tamtych dni, rzeczywistość w której jednego dnia nawołuje się do patriotycznych ofiar, drugiego zaś obojętnie mija się na ulicy zapomnianych, nieraz kalekich inwalidów wojennych... Obraz pełen pacyfizmu, negacji wojny jako zła wszelakiego, zła jednak będącego znakomitym interesem dla wielu, także po zakończeniu działań zbrojnych... Cyniczne to były czasy - bez dwóch zdań. Świat, w którym nadziei wypatrywać można znikąd, a na wszystkim można zrobić interes... Uff!... Emocji w tym 544-stronicowym obrazie mnóstwo. Tak jak i udzielającej się czytającemu pasji, zaintrygowania i przemożnej chęci brnięcia przez kolejne strony tej historii. To nie jest bowiem tylko opowieść o tym, jak to jedni płaczą i nie widzą sensu, a drudzy ucztują na ich nieszczęściu. Wspomniani przeze mnie bowiem Albert i Edouard mają pewien plan, plan ten zaś, przy całym jego wyrafinowaniu i przebiegłości, ma dać jeden (lecz w swym wydźwięku podwójny) efekt - odmianę losu własnego i fantastyczną zemstę za doznane krzywdy... :) Uda się? :) Tego dowiecie się z książki (i z filmu :) ). Nie powiem ;) ... Powiem za to, że Pierre Lemaitre pokazał w tej książce pewną praktyczną definicję mistrzostwa jeśli chodzi o warsztat pisarski, odmalowanie realiów, ukazanie wątków w swej wymowie dramatycznych, ale przede wszystkim przebogatych z psychologicznego punktu widzenia. Nieraz jeden obraz wart jest więcej niż tysiąc słów - i tak jest właśnie w tej książce... Niektóre sceny... Odmalowane poprzez dialogi, czy tylko przez małe obrazki skreślone piórem, są pewnym uchwyconym kadrem samym w sobie, ale mają też wymowę głęboką, której siłą jest to, czego nie widać i czego nie da się fizycznie przeczytać - Pierre Lemaitre pisząc jakiś np. akapit daje nam nie tylko składające się na niego słowa, ale też zestaw refleksji i niewypowiedzianych, ale znakomicie odczuwalnych emocji, które zajęłyby akapitów, każdorazowo, co najmniej 3-4... Wielki to talent i dar umieć oddać coś takiego... Brawo! Znakomita książka, na którą długo czekałem. Polecam!!! :) Dziękuję Wydawnictwu Albatros za egzemplarz recenzencki! :) Recenzja na: http://cosnapolce.blogspot.com/2018/09/do-zobaczenia-w-zaswiatach-pierre.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-09-2018 o godz 00:05 werka777 dodał recenzję:
Albert Maillard tkwi przy łóżku Edouarda Pericourta towarzysząc mu w trudnym powrocie do rzeczywistości żywych. Ból, jęki, krzyki i okaleczone ciało. Nie jest łatwo, kiedy wojna pozostawia wieczny ślad fizyczny i psychiczny. Przetrwali, choć teraz trudno zacząć im funkcjonować tak, jak kiedyś. Stanąć w obliczu normalności. Z czasem jednak zaczyna łączyć ich nie tylko przyjaźń, ale także pewien plan. Pomysł kunsztownego przekrętu i słodkiej zemsty na człowieku, który przyłożył rękę do doznanych przez nich krzywd. Nadszedł czas na wyrównanie rachunków. Listopad 1918. Działania wojenne odbierają życie tysiącom osób. Na polu walki każda chwila może okazać się ostatnią, a świadomość czającego się w pobliżu, niebezpiecznego wroga, wyzwala w ludziach różnorodne instynkty. Autor kreśli obraz tragedii, dramatu krwawych czasów przeszłości. Nie ukazuje go przez pryzmat bohaterstwa, ale bezsensowności walki – z perspektywy osób, które niechętnie mierzą się ze śmiercią. Nie jednak sama wojna staje się tutaj tematem przewodnim powieści, a zawarty pokój, czas rekonwalescencji, w trakcie którego wbrew pozorom nic nie jest łatwiejsze. Wręcz przeciwnie. W każdym człowieku wciąż pozostaje wyraźny ślad traumatycznych doświadczeń, w wyniku czego można zadać sobie pytanie. Czy faktycznie lepiej mają ci, którzy przeżyli? Wojna to nie tylko kwestia honoru, ale i wielkie pieniądze. Pośród jej konsekwencji wielu próbuje doszukać się zysków i niektórym wychodzi to całkiem dobrze. Podczas gdy Albert walczy ze stanami lękowymi nie panując nad stresem, a Edouard ze swoimi ubytkami twarzy może budzić postrach, porucznik Pradelle, ze spojrzeniem przeszywającym na wskroś, stawia na prężny interes, gotowy kopać leżącego. Bohaterowie powieści z pewnością nie zostali podzieleni na tych zupełnie niewinnych, białych i czarnych, choć do drugiego ze wspomnianych kolorów doskonale wpasowuje się właśnie Pradelle. Na wskroś zepsuty, przebiegły i cyniczny wcale nie musi okazać się absolutnym zwycięzcą. Wszak „Do zobaczenia w zaświatach” to historia wielkiego przekrętu, a wielki plan daje o sobie znać szczególnie w drugiej połowie powieści – misternie skonstruowany i spektakularny. Francja po Wielkiej Wojnie. Dramat, kłamstwo i intryga. Etapowe podnoszenie się z popiołów. Czas wielu przemian, bo w końcu co nas nie zabije, to wzmocni. Przyjaźń i nienawiść, złudne nadzieje na działanie paktu pokoju. Książka ma swój klimat, choć wymaga cierpliwości. Autor lubi zarzucić dłuższym opisem przy jednoczesnym towarzystwie świeżego pomysłu. „Do zobaczenia w zaświatach” to książka trudna do zamknięcia w ramach jednego gatunku, dość specyficzna, potrafiąca sypnąć goryczą i humorem. Ambitna i słusznie zekranizowana. Teraz nie pozostało mi zatem nic innego niż skonfrontować wrażenia z filmem. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/09/do-zobaczenia-w-zaswiatach-pierre.html#more
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-09-2018 o godz 19:40 Joanna Więckowska dodał recenzję:
"Do zobaczenia w zaświatach" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Pierre Lemaitre. Czy po tej pozycji sięgnę po coś innego tego autora? Myślę, że tak. Po pierwsze, ja tę książkę zakwalifikowałabym jako tragikomedię, bo pomimo tragicznych wydarzeń przedstawionych już na samym początku, książka emanuje niesamowitym, gorzkim i ironicznym humorem. Po drugie - bohaterowie. Moim zdaniem są oni świetnie wykreowani. Są to postacie bardzo charakterystyczne, które poznajemy dosłownie na wylot. Albert Maillard, Edourd Pericourt i porucznik Pradelle. Każda z postaci jest inna, na swój sposób interesująca i wywołująca w czytelniku, powiedziałabym, dość skrajne emocje. Gdyby ktoś mnie zapytał o czym jest ta książka powiedziałabym, że o dwóch zdemobilizowanych żołnierzach, których połączyły tragiczne wydarzenia. O bardzo trudnych relacjach rodzinnych. O oszustwie. O biedzie i bogactwie. O przeplataniu się dobra ze złem. Generalnie o życiu. Nie jest to literatura, którą czyta się jednym tchem. Trzeba nad nią posiedzieć, poświęcić jej chwilę, ale warto. Warto zatrzymać się na chwilę i trochę pokontemplować. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-09-2018 o godz 17:21 natunaturally dodał recenzję:
Obejrzałam film i przeczytałam książkę. Z zapartym tchem i jednym tchem. Zachęcił mnie do tego zwiastun filmu. Poczułam w nim bliskie mi poczucie humoru – ciche, sarkastyczne, przewrotne. A temat wojny i jej ofiar przecież trudny, rozpaczliwy, beznadziejny. Pierre Lemaitre przewrotnie traktuje te tematy – z humorem, bo na poważnie przecież nie ma sensu. Bardzo to francuskie i bardzo prawdziwe. Motywem przewodnim jest rewanż poszkodowanych przez wojnę bohaterów na tej wojnie właśnie, jej decydentach, zwycięzcach, bohaterach. Wojna ich oszukała, a teraz oni oszukują bez skrupułów. Naruszają tabu, ale przecież odbiorca czuje, że właśnie oni mają do tego prawo. I nie da się ich nie lubić, bo są w tym wszystkim zabawni i prawdziwi. Organizują przekręt, który bawi i daje poczucie, że to właśnie ich czas i ich prawo. Ta książka to afirmacja życia – beznadziejnie poszkodowane ofiary wojny potrafią znaleźć sobie przewrotną radość w okaleczonym życiu. To lektura, która nie gloryfikuje wojny, a najzwyczajniej się z niej wyśmiewa. Bo jakże by inaczej? Każdy, kto nie nabiera się na górnolotne, a jakże wyrachowane hasła „bóg, honor, ojczyzna” będzie zachwycony i ubawi się zarówno czytając książkę jak i oglądając film. Ten cynizm zachwyca. Cynizm, jako oręże wymierzone w cynizm tych, którzy tworzą ideologie służące śmieci. Cynizm wymierzony w wojnę – instytucję usprawiedliwiającą zbiorowe morderstwo. Bardzo, bardzo polecam zarówno książkę jak i film! Są różnice i dodatkowe smaczki, więc nie ma nudy :).
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-09-2018 o godz 15:08 biblioteczka_justyny dodał recenzję:
Powiem Wam, że ta książka była dla mnie swoistą czytelniczą ucztą. Intryga w niej przedstawiona, mimo że dość mocno niegodziwa, to przemyślana i dobrze poprowadzona do samego końca. Rysy psychologiczne bohaterów nieźle odzwierciedlające naturę człowieka, a także zależności międzyludzkie w rodzinie oraz na poziomie polityczno-biznesowym. Znajdziemy tu chęć szybkiego wzbogacenia się, zdradę, próżność, odmienność ludzkich charakterów, ale i bezgraniczne oddanie przyjacielowi za ocalenie życia, pomimo znaczących różnic osobowościowych pomiędzy nimi. Problemy powojennej Francji z ekshumacją poległych żołnierzy i ich godnym pochówkiem. Książka porusza również problem natury egzystencjalnej - jak żyć w świecie z piętnem zniszczeń fizycznych, ale przede wszystkim psychicznych, po walkach na froncie, przy znikomym wsparciu, a właściwie jego braku, ze strony państwa dla ludzi, którzy o nie walczyli. Natomiast osoby uczciwie pracujące dla dobra publicznego i stawiające moralność ponad chciwość sprowadzane są przez państwo do roli miernot. Cytaty: ✒"Nawet momenty wielkiego szczęścia pozostawiają w nas odrobinę żalu, a w tym wszystkim, co przeżywamy, w tle zawsze pozostaje jakiś brak." ✒"To, co widzicie nie jest dokładnie rzeczywistością, wasze myśli są ulotne, plany przypominają miraże, mieszkacie wewnątrz snu, w historii, która niezupełnie do was należy." ✒"Nie można wygrać z czymś, czego się nie rozumie. To, czego się nie rozumie, trzeba po prostu zaakceptować."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-09-2018 o godz 14:03 SzkolnyKlubRecenzent dodał recenzję:
„Do zobaczenia w zaświatach” to powieść autorstwa Pierre’a Lemaitre’a, uhonorowana Nagrodą Goncourtów i przeniesiona na ekrany kin rok temu. Francuski autor umiejętnie wplata w nią elementy kryminału, jednak przede wszystkim rzuca się w oczy dramatyczna historia dwóch przyjaciół, weteranów I wojny światowej, Alberta i Edouarda. Obaj w ostatnich dniach wojny odnoszą ciężkie rany z winy ambitnego dowódcy, który prowokuje żołnierzy do ataku na Wzgórze 113. Ratując zasypanego w leju pocisku Alberta Edouard odnosi ranę, kosztującą go utratę dolnej połowy twarzy. Uratowany przez nieznajomego żołnierza Albert czuje się odpowiedzialny za jego los. Cóż, jego nowy przyjaciel okazuje się dużym wyzwaniem wychowawczym. Okaleczony żołnierz z trudem przyjmuje trwałe oszpecenie, na które został skazany. Szybko uzależnia się od morfiny, początkowo łagodzącej ból. Przede wszystkim nie chce jednak wracać do rodziny, a dokładniej bogatego, despotycznego ojca, zawsze zawiedzionego zachowaniem syna. Co można jednak zrobić, by ranny żołnierz zniknął z powierzchni ziemi? Pan Péricourt ze zdziwieniem odkrywa, że tęskni za synem, który zginął na wojnie. Pustka, którą czuje, zdumiewa go przede wszystkim dlatego, że pojawia się rok po śmierci chłopaka. Może ma z tym coś wspólnego koszmarny zięć, wkradający się do uporządkowanego życia pana Péricourta, a może notatnik z rysunkami, jaki jego córka otrzymała wraz z listem powiadamiającym o śmierci brata? Właściwie ta spóźniona i niespełniona miłość do dziecka przytłacza ojca. Postanawia uczcić jego pamięć z rozmachem, fundując ogromny pomnik na cześć poległych żołnierzy. Kapitan Henri Pradelle, potomek starego arystokratycznego rodu, może z dumą stwierdzić, że wojna była – i jest – dla niego pasmem osobistych sukcesów. Najpierw szybki awans, później korzystny ożenek, a w końcu ogromne zyski, czerpane z prowadzenia na wpół legalnych, ale tak potrzebnych powojennej Francji interesów. W jego uporządkowane życie wkrada się jednak pewien niefortunny raport, dotyczący szokujących praktyk, do jakich dochodziło podczas pochówku bohaterów Francji, poległych podczas I Wojny Światowej. Historia opisana w powieści przywołuje charakterystyczne elementy rzeczywistości powojennej; sytuację żołnierzy pozbawionych źródła utrzymania, biedę, szerzącą się korupcję i napięcie społeczne. Przeplatające się losy bohaterów skazanych przez siebie wzajemnie na życie w skrajnie różnych warunkach, od nieprzyzwoitej biedy do nieprzyzwoitego bogactwa, dylematy moralne i granice, które można przekraczać w imię własnych, wyższych celów tworzą niepowtarzalną opowieść, do której chce się wracać. Weronika, lat 18 źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-09-2018 o godz 19:45 monika olga czyta dodał recenzję:
Albert Maillard, Edourd Pericourt i porucznik Pradelle. Ich losy połączyły się na frontach I Wojny Światowej. Porucznik Pradelle to dowódca śmiały i nie cofający się przed trudnymi zadaniami. To człowiek nieobliczalny i gotowy zabić nie tylko wroga. Ma swój cel, do którego dąży dosłownie po trupach. Nie liczą się niepotrzebnie przerwane życia. Liczy się jego zwycięstwo. To człowiek, który jest nieustannie w natarciu. Nawet jeżeli wojna już się skończyła… Albert Maillard i Edourd Pericourt to zupełne przeciwieństwa porucznika Pradelle. Pierwszy to księgowy, który niemal przez całą wojną zadawał sobie pytanie, co on tu właściwie robi. Albert zawsze był w nieodpowiednim czasie i w nieodpowiednim miejscu. Ale skoro udało mu się jakoś przeżyć te cztery lata wojennej zawieruchy to może i uda się dotrwać do końca. Tym bardziej, że ten koniec już świta na horyzoncie. Skoro przetrzymał to okopowe piekło przez tyle miesięcy głupio byłoby zginąć właśnie teraz. A Edourd? To niepokorny artysta, który skrzętnie notował wojenną rzeczywistość w swoich rysunkach. To wiecznie uśmiechnięty chłopak, który też jakimś cudem przeżył do listopada 1918 roku. A tymczasem porucznik Pradelle szykuje kolejne natarcie. Po co ono komu?! Przecież wszystko przesądzone! Wojna się kończy! To nieszczęsne natarcie dla Alberta i Edourda było niezwykle brzemienne w skutki. Obydwaj wyszli z niego okaleczeni. Albert bardziej na duszy, Edourd bardziej na ciele. Albert już nigdy nie pozbędzie się swojego strachu i panicznego lęku, Edourd oszpecony już nigdy nie wróci do normalnego życia. Bo jak funkcjonować bez połowy twarzy?! Wojna się skończyła. A po wojnie… Nikt nie przejmował się losem okaleczonych zdemobilizowanych żołnierzy. Nikt nie zapewnił im sprawnego powrotu do normalności. Bardziej interesowali ich ci, którzy polegli! Bohaterowie! Bo to tak, jakby przeżyli tylko tchórze, a polegli tylko bohaterowie… Francja nie zamierzała zapominać o swoich bohaterskich synach, którzy polegli na polu walki. Trzeba ich ekshumować i zapewnić im godny pochówek. I tu było pole do popisu dla porucznika Pradelle. Dla niego nie liczył się szacunek dla zmarłych i oddanie im należnej czci. Dla niego ważny był zysk zasilający jego konto bankowe. Znowu poczuł krew na zębach i znowu poczuł się jak ryba w wodzie. Wszak potrafił tylko walczyć. Kanalia! Ale co tam nekropolie wojskowe. Tym bohaterom trzeba stawiać pomniki! I tu nieoczekiwanie pole do popisu znalazł Edourd i z wielkimi trudnościami, ale jednak przekonał do tego Alberta… Jakże różnie potoczyły się losy tej trójki… Porucznik Pradelle wykorzystał wszystkie okazje, jakie podsunął mu los. Zbierał pochwały, medale, zaszczyty, fortunę… A Albert i Edourd? Pozostawieni sami sobie wegetowali… Ale w końcu wzięli odwet za wszystkie krzywdy jakie ich spotkały. Choć nie dla wszystkich zarezerwowane było szczęśliwe zakończenie. "Do zobaczenia w zaświatach" to rewelacyjna powieść, choć o tematach trudnych. To powieść o tym, jakie spustoszenie niesie ze sobą wojna. To powieść o przeogromnej niesprawiedliwości. Ale to też powieść o głębokiej przyjaźni i odpowiedzialności za drugiego człowieka, nawet jeżeli bliski nam stał się dopiero niedawno i to przez przypadek. To powieść o współcierpieniu i wspieraniu się, choć czasem nieudolnym. To powieść o przewrotności losu. Do tego jest fantastycznie napisana. Ta ironia, ten barwny język, te emocje, ta niepewność! https://monikaolgaczyta.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-09-2018 o godz 17:11 katarzynczyta dodał recenzję:
Bohaterami książki wydawałoby się, że jest dwóch żołnierzy - Albert i Edouard, nieznajomi, których połączyły wydarzenia z pola końcówki I wojny światowej. Ich więź jest bardzo mocna, podszyta jednak wstydem, wdzięcznością, żalem i wzajemnymi pretensjami. Mieszanka wybuchowa, która sprawia jednak, że mężczyźni po zakończeniu wojny wciąż tkwią przy swoim boku. Jeszcze jedna postać odegrała jednak wielką rolę podczas pobytu na froncie, a także od razu po nim - porucznik Pradelle, który zamienił życie, zwłaszcza Alberta, w piekło. Pradelle to wyrachowany, nastawiony na sukces mężczyzna, który do swojego celu dąży po trupach, a którego losy, nawet po wojnie, ponownie łączą się z Albertem i Edouardem. "Do zobaczenia w zaświatach" jest powieścią o życiu po wojnie, o tym jak Francja wyglądała tuż po wielkich bitwach i zmianach. Portret społeczeństwa oraz czasów, w których nic nie było pewne i w których okaleczeni fizycznie, ale przede wszystkim psychicznie, młodzi żołnierze muszą radzić sobie zupełnie sami, bez pomocy państwa, o które walczyli. Jest to jednak również powieść o zażyłości dwóch mężczyzn, których losy powiązała jedna kula i którzy od tego czasu pozostali nierozłączni. "Do zobaczenia w zaświatach" jest momentami książką bardzo surrealistyczną, która mocno wpływa na wyobraźnię, co uważam za jej wielki plus. Zdarzały się jednak momenty w powieści, które mocno się przeciągały i które tak naprawdę nie wiem co miały na celu, także uważam, że jest to książka dosyć nierówna. Jestem bardzo ciekawa filmu, a zwłaszcza ukazania postaci Edouarda - po przeczytaniu książki zrozumiecie moją ciekawość.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-08-2018 o godz 21:48 BarbaraAndHerBooks dodał recenzję:
Sięgając po książkę Pierre’a Lemaitre miałam nadzieję na świetną opowieść. Czy faktycznie spełniła ona moje oczekiwania? Zapraszam do przeczytania mojej opinii. „Do zobaczenia w zaświatach” to opowieść o przyjaźni dwóch zupełnie różnych mężczyzn. Pierwszy z nich Albert Maillard to flegmatyczny do bólu księgowy, drugi Edouard Pericourt jest niespełnionym, pełnym życia artystą. U schyłku I wojny światowej na skutek tragicznych wydarzeń ich losy nieoczekiwanie się splatają. Co z tego wszystkiego wyniknie? Musicie sięgnąć po tą książkę, jeżeli chcecie się tego dowiedzieć. A dodam, że bohaterowie wymyślili coś niezwykłego  Co podobało mi się w tej książce? Z pewnością świetnie nakreślone portrety psychologiczne głównych bohaterów, którzy są wyraziści i pełni kontrastów. Albo się ich lubi i im kibicuje albo nienawidzi i życzy jak najgorzej. Autor miał również bardzo ciekawy pomysł na fabułę, jednak chwilami miałam dość długich opisów walki wewnętrznej bohaterów. Było tego za dużo. Kilka razy miałam ochotę przez to odstawić książkę i już do niej nie wracać, ale jednak za każdym razem do niej wracałam i nie żałuję. Do myślenia dało mi to w jaki sposób zostało pokazane życie zdemobilizowanych żołnierzy. Zostali oni zostawieni sami sobie, bez środków do życia, bez cienia zainteresowania przez państwo, jakiejkolwiek pomocy i często bardzo okaleczeni po wojnie. Nie tylko fizycznie, ale również psychicznie. Ważniejsze było budowanie na pokaz pomników zamiast faktyczna pomoc weteranom, którzy bardzo tego potrzebowali. Autor momentami szokował mnie historiami, które przedstawiał, np. opisując przygotowywanie cmentarzy dla poległych podczas wojny żołnierzy. Mimo tych niewielkich wad, które posiada książka myślę, że warto po nią sięgnąć, bo jest bardzo ciekawa i daje czytelnikowi do myślenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-08-2018 o godz 09:54 Dorota Ka dodał recenzję:
Gdybym miała wymienić tylko jeden powód, dla którego warto sięgnąć po tę książkę, nie byłabym w stanie. Ciężko byłoby mi się zdecydować, czy bardziej podobała mi się ta wspaniałe angażująca czytelnika narracja, czy większe wrażenie zrobiły na mnie niesamowite charakterystyki postaci, a może to jednak ta pełna symboliki i odniesień do ludzkiej natury fabuła zasługuje na największe uznanie? W Do zobaczenia w zaświatach nie brakuje humoru, ale nie da się przy niej uśmiechać inaczej niż tylko gorzko. Bywa smutno, ale nie będzie przy niej potrzebna paczka chusteczek, bo autor nie zamierza nas wzruszać. Od początku mamy tu podany czarny charakter, ale z tymi dobrymi sprawa nie będzie do końca taka prosta. Jak widzicie, nie da się tej opowieści w żaden konkretny sposób sklasyfikować, ani ująć jej przesłania w prostych słowach. Trzeba ją po prostu przeczytać. (...) www.coprzeczytalam.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-08-2018 o godz 21:59 Sikamikanico dodał recenzję:
Wróg, wojna, administracja, armia, wszystko to podobne, nikt nic z tego nie rozumie i nikt nie wie, jak z tym skończyć. To cytat z książki (gdyby ktokolwiek miał wątpliwości). Przypomina Wam coś? Mnie, "Paragraf 22". A książkę Hellera kocham. Dlatego "Do zobaczenia w zaświatach" też skradła kawałeczek moich uczuć. Porównanie z "Paragrafem 22" jest wg mnie słuszne, choć żeby być szczerym, trzeba by do tego dodać bardzo potężny wątek szalonej akcji. I odrobinę szaleństwa. Wynik takiego pomieszania? Pozytywny! Albert i Edouard. W normalnym życiu mieliby niewiele wspólnego. Albert jest taką trochę sierotą (podejrzewam, że jego matka podzieliłaby ze mną tę opinię). Edouard to barwny ptak, artysta i indywiduum (którego zaś niezbyt lubi własny ojciec). Na wojnie jednak wszystko się może zdarzyć - także i związanie dziwnymi przypadkami losów tej dwójki. Dorzućmy do tego fałszywego, żądnego sławy i pieniędzy kapitana Pradelle, projekty wojennych pomników, papierowe maski w dziesiątkach szalonych wersji, małą dziewczynkę zafascynowaną mężczyzną z dziurą w twarzy, powojenną zawieruchę i wielkiego, wściekłego meksykanina. To wszystko w czasach tuż po I Wojnie Światowej. We Francji. Macie to? Więc lećcie do księgarni po książkę. A potem na film. Książka została wydana na nowo, z okazji premiery filmu pod tym samym tytułem (wybieram się i jestem pewna, że będzie co oglądać. Chociażby stroje z czasów powojennej Francji i maski Edouarda!) A, i ważna sprawa. Po francusku wyszły 3 tomy. Także czekam niecierpliwie na kontynuację. Co tym razem wymyśli autor? Nie zdziwi mnie już chyba nic :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-08-2018 o godz 21:58 Sikamikanico dodał recenzję:
Wróg, wojna, administracja, armia, wszystko to podobne, nikt nic z tego nie rozumie i nikt nie wie, jak z tym skończyć. To cytat z książki (gdyby ktokolwiek miał wątpliwości). Przypomina Wam coś? Mnie, "Paragraf 22". A książkę Hellera kocham. Dlatego "Do zobaczenia w zaświatach" też skradła kawałeczek moich uczuć. Porównanie z "Paragrafem 22" jest wg mnie słuszne, choć żeby być szczerym, trzeba by do tego dodać bardzo potężny wątek szalonej akcji. I odrobinę szaleństwa. Wynik takiego pomieszania? Pozytywny! Albert i Edouard. W normalnym życiu mieliby niewiele wspólnego. Albert jest taką trochę sierotą (podejrzewam, że jego matka podzieliłaby ze mną tę opinię). Edouard to barwny ptak, artysta i indywiduum (którego zaś niezbyt lubi własny ojciec). Na wojnie jednak wszystko się może zdarzyć - także i związanie dziwnymi przypadkami losów tej dwójki. Dorzućmy do tego fałszywego, żądnego sławy i pieniędzy kapitana Pradelle, projekty wojennych pomników, papierowe maski w dziesiątkach szalonych wersji, małą dziewczynkę zafascynowaną mężczyzną z dziurą w twarzy, powojenną zawieruchę i wielkiego, wściekłego meksykanina. To wszystko w czasach tuż po I Wojnie Światowej. We Francji. Macie to? Więc lećcie do księgarni po książkę. A potem na film. Książka została wydana na nowo, z okazji premiery filmu pod tym samym tytułem (wybieram się i jestem pewna, że będzie co oglądać. Chociażby stroje z czasów powojennej Francji i maski Edouarda!) A, i ważna sprawa. Po francusku wyszły 3 tomy. Także czekam niecierpliwie na kontynuację. Co tym razem wymyśli autor? Nie zdziwi mnie już chyba nic :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-08-2018 o godz 10:34 Bookendorfina Izabela Pycio dodał recenzję:
"Dla handlu wojna stwarza wiele korzyści, nawet po jej zakończeniu." Spodziewałam się nieco innego klimatu, ale ten łotrzykowski z Francji tuż po zakończeniu pierwszej wojny światowej, podszyty satyrycznym spojrzeniem, wzbogacony kryminalną nutą, przekonał mnie do siebie. Wspaniały szlif pióra, narracja wybornie prowadzi czytelnika po wyśmienicie skonstruowanej intrydze, w której nie brakuje zaskakujących wydarzeń i zwrotów akcji. Dramatyzm przenikający losy bohaterów intensywnie odczuwalny, zwłaszcza pierwsza część powieści mocno oddziałuje na wyobraźnię odbiorcy. Przesłania pacyfistyczne wychwytujemy na każdym kroku przybliżanej historii, negację działań wojennych, podważenie jej zasadności, potępienie odwołań do patetycznych patriotycznych uniesień, a później zobojętniałego braku opieki dla byłych żołnierzy ze strony państwa. Ogromnym plusem powieści są mistrzowsko nakreślone portrety psychologiczne postaci, wyraziste, różnorodne, kontrastowe, z dużą domieszką cech charakteryzujących ówczesną epokę. Ukazujące co tak naprawdę wojna robi z ludźmi, jakie spustoszenie zasiewa w ich umysłach, jak dewastuje uczucia, rujnuje marzenia, odbiera prawo do normalnego życia. Zastanawiające, że tak naprawdę nie ma wygranych, każdy z bohaterów coś traci w imię rozmaitych idei, związanych z przeszłością czy teraźniejszością. Natychmiast typujemy swoich ulubieńców, ale i też uważnie śledzimy przeciwstawne im osobowości. Inteligentna i ambitna powieść, z mocną wymową, z pewnością warto na nią zwrócić uwagę, rewanżuje się zadowoleniem i satysfakcją czytelniczą. Obserwujemy niezwykłą męską przyjaźń zrodzoną w osobliwie dramatycznych okolicznościach, łączącą Alberta Maillarda, flegmatycznego młodzieńca ze smykałką do liczb, i Edouarda Pericourta, młodego artysty uwielbiającego rysować. Ostatnie dni pierwszej wojny światowej, ostatni atak na niemieckie pozycje i ostatni zryw dowódczy brutalnego nieokrzesanego Henriego D'Aulnaya-Pradelle. Pierwsze lata pokoju ciężkie dla zwykłych weteranów, pozostawionych samych sobie, bez odpowiedniego wsparcia i motywacji, ale nie dla ich cwanego i przebiegłego dowódcy, potrafiącego doskonale ustawić się w nowej sferze towarzyskiej i biznesowej, czerpać oszałamiające korzyści z wojennych i powojennych konsekwencji. Albert i Edouard wpadają na wyrafinowany plan, aby odmienić niekorzystne dla nich oblicze losu, a przy okazji wziąć odwet za doznane krzywdy i straty. Do czego ich to doprowadzi? Na umiejętność pierwszorzędnego oddania wątków psychologicznych, dylematów moralnych, ciemnej strony ludzkiej natury, zwróciłam uwagę już przy innej powieści autora, thrillerze psychologicznym "Trzy dni i jedno życie". bookendorfina.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.