Do wszystkich chłopców, których kochałam (okładka miękka)

Autor:

Sprzedaje empik.com 24,43 zł

Cena promocyjna:
24,43 zł
Cena empik.com:
34,90 zł
Oszczędzasz:
10,47 zł (30%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Han Jenny Książki | okładka miękka
24,43 zł
asb nad tabami
Reekles Beth Książki | okładka miękka
24,49 zł
asb nad tabami
Forman Gayle Książki | okładka miękka
21,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Pierwszy tom serii, którego ekranizacja pojawi się na platformie Netflix!

Lara Jean właśnie zaczyna naukę w klasie maturalnej. Jej starsza siostra wyjechała na studia do Szkocji, zrywając przy tym z chłopakiem, a młodsza robi wszystko, aby zaszczepić w ojcu chęć posiadania psa. 

Dziewczyny Song, jak same siebie nazywają, kilka lat wcześniej straciły matkę i dbają o to, aby nie zapomnieć o swoich koreańskich korzeniach i najbardziej ułatwić ojcu wychowanie trójki dorastających córek.

Lara Jean w pudle na kapelusze, które dostała od matki, trzyma listy miłosne. I to nie byle jakie! Dziewczyna napisała je sama i skierowała słowa do swoich byłych obiektów westchnień, by ten sposób wyleczyć się z niechcianego uczucia. Łącznie powstało pięć listów, które nigdy nie miały trafić do adresatów.

Jednak ktoś ukradł pudło i wysłał spisane na papierze słowa, które miały wyleczyć złamane serce dziewczyny. Wszyscy chłopcy, w których kiedyś kochała się Lara, otrzymują wiadomości. Całą sytuację można by obrócić w żart, gdyby nie to, że jednym z nich, jest były chłopak starszej z sióstr Song.

Do wszystkich chłopcow, ktorych kochalam

Tytuł: Do wszystkich chłopców, których kochałam
Autor: Han Jenny
Tłumaczenie: Biernacka Matylda
Wydawnictwo: Young
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 392
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-08-01
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 26306568
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,7
5
51
4
16
3
4
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
54 recenzje
30-11-2018 o godz 20:56 Ania dodał recenzję:
ciekawa i wciągająca książka, o której na pewno szybko nie da się zapomnieć
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-11-2018 o godz 13:09 ajli dodał recenzję:
Z historią Lary Jean zapoznałam się najpierw poprzez obejrzenie Netflixowej adaptacji, a było to mniej więcej w czasie, gdy zaczęło się o niej robić głośno wśród przeróżnych kobiecych blogerek i bookstagramerek. Zazwyczaj podchodzę ostrożnie do wszelkich książkowych pozycji na punkcie których panuje powszechny "boom", ale ponieważ nie sposób odmówić filmowi pewnego uroku, to byłam ciekawa czy książka choć trochę oddaje tego ducha. I na szczęście nie zawiodłam się. Można powiedzieć, że to prosta historia, nie wyróżniająca się w żaden sposób poziomem warsztatu pisarskiego, niemniej jest w niej coś, co sprawia, że chce się ją czytać i czytać. Mianowicie czyta się ją lekko, a dodatkowo pozostawia nas z pewnym uczuciem ciepła i zanim się spostrzeżemy to kibicujemy związkowi Lary Jean z Peterem, a także cieszymy się, gdy do danej sceny wkracza charakterystyczna i śmiała Kitty, która z pewnością podbije serce jeszcze niejednego czytelnika. Jak się okazało, film był bardzo wierną adaptacją powieści, co może być zarówno uznawane za plus, jak i minus. Trochę z tego powodu nie mogę się doczekać kontynuacji i kolejnych dwóch tomów! Polecam z czystym sercem. Czasem takie zwyczajne - niezwyczajne historie są najpiękniejsze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-11-2018 o godz 12:18 Anonim dodał recenzję:
Główną bohaterką książki jest Lara Jane, dziewczynia która w swoim życiu napisałam 5 listów miłosnych, nigdy nie zamierzając ich wysłać. Pewnego dnia jednak listy trafiają do adresatów co dla dziewczyny oznacza spore kłopoty. Książka nie trafiła do mnie w stu procentach, jednak kilka wątków bardzo mi się podobało. Relacje rodzinne bohaterki były super opisane, a jej młodszą siostrę uwielbiam. Jeśli szukacie lekkiej książki lub podobała wam się ekranizacja (można ją zobaczyć na netflix) to jak najbardziej polecam💓
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-10-2018 o godz 18:30 Małgorzata Kozłowska dodał recenzję:
Lekki romans, fajnie się czyta.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-09-2018 o godz 18:05 Anonim dodał recenzję:
Właśnie kończę i jest cudna!!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
16-09-2018 o godz 14:14 Iga Kęsicka dodał recenzję:
Super książa bardzo przyjemnie się czyta. Jak już zacznie się tą lekturę to nie można się oderwać. Historia bardzo urocza bez żadnych twistów fabularnych taki typowy odmóżdżacz.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-09-2018 o godz 19:08 ilovebooklife dodał recenzję:
Na pewno każdy z nas przeżył w swoim życiu małe i wielkie miłostki. Czy to przedszkolne, szkolne, obozowe, czy też te bardziej poważne, z perspektywą na przyszłość. A może nawet kiedyś wzdychaliśmy do kogoś, kto nawet o tym nie wiedział? Bywa jednak tak, że musimy z kogoś zrezygnować, ale nasze uczucia wciąż tkwią w naszym sercu. Jakiś pomysł na uwolnienie się od nich? Napisać list! I to nie byle jaki, bo miłosny, z wyznaniem wszystkich naszych uczuć, zaadresowany do odbiorcy i przede wszystkim – niewysłany. A co, gdyby jednak te listy trafiły do tych osób, do których (nie)miały? Lara Jean otrzymała kiedyś od mamy pudełko na kapelusze. Zmieniło ono jednak swoje przeznaczenie i przechowywało pełne emocji kartki. Nikt nigdy nie miał się o nich dowiedzieć, jednak pewnego dnia pudełko znika, wraz z nim wszystkie listy, a do Lary zgłaszają się chłopcy z jej przeszłości, trzymający w ręku… właśnie te listy! Jak dziewczyna poradzi sobie z tą sytuacją? O „Do wszystkich chłopców, których kochałam” od zawsze było głośno. Książka ta zbierała pozytywne opinie, była uznawana za uroczą. A co ja o niej sądzę? Na pewno jest lepsza od filmu, zostało w niej poruszonych więcej wątków. Opowiada o pięknej siostrzanej miłości, bólu po stracie matki i nastoletniej miłości. Bardzo cieszy mnie fakt, że postacie nie były płytkie. Każda z nich poruszała jakiś trudny wątek, który może przytrafić się każdemu z nas, pokazywała, jak sobie z nimi radzić. Główna bohaterka nie była głupiutką dziewczynką, o które łatwo w książkach tego typu, wykazywała się wartościami. Moimi ulubionymi momentami (żeby nie spoilerować, podam słowa kluczowe) są: babeczki, basen, liściki. Te ostatnie są przekochane i też bym tak chciała! Teraz jest era Internetu i screenów, ale nie ma to jak papier, prawda? Należę do osób, które nie oczekiwały od tej pozycji zbyt wiele. Chciałam po prostu dobre czytadło, które mnie porwie, które spełni zapewnienia o najpiękniejszej książce młodzieżowej. Cóż, czytałam lepsze historie, jednak ta autorstwa Jenny Hann nie jest zła. Autorka ma bardzo lekkie pióro, książkę czyta się błyskawicznie. Na początku nie mogłam się w nią wkręcić, jednak im dalej, tym bardziej mnie wciągała. Jest przewidywalna, ale jest także miłą odskocznią, czymś przyjemnym. Chciałam więcej i więcej, a to zakończenie… no nie, mam kaca. Potrzebuję drugiego tomu (i trzeciego od razu!). Natychmiast! Jedyne, czego mi brakuje, to przepisów, które były umieszczone na końcu oryginału! :D Polecam, super książka na te zbliżające się jesienne wieczory, a po lekturze – film!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-09-2018 o godz 00:31 Jules dodał recenzję:
Chyba każdy słyszał już o książce lub filmie Do wszystkich chłopców, których kochałam. Ja zaczęłam od ekranizacji, a dopiero potem zabrałam się za oryginalną historię. Chciałam mieć porównanie zwłaszcza, że opinie były różne. Jedni woleli powieść, inni wręcz przeciwnie. Ja zdecydowanie należę do pierwszej grupy. Fabuła w filmie została bardzo spłycona i skrócona o wiele ważnych elementów. Nie oznacza to, że produkcja Netflixa mi się nie podobała. Dlatego już teraz chciałabym polecić Wam obie wersje. Przyznam, że nie spodziewałam się kierunku, w jakim potoczy się ta historia. Zupełnie inaczej wyobrażałam sobie jej rozwój. Jestem pozytywnie zaskoczona pomysłem autorki. Niejednokrotnie Jenny Han bardzo mnie zaintrygowała! Do tego całość jest, według mnie, niezmiernie oryginalna. Nie spotkałam się dotychczas z pomysłem tego typu, tak fajnie wykorzystanym. Bardzo polubiłam Larę Jean. Zazwyczaj takie bardzo nieśmiałe i aspołeczne bohaterki są w książkach po prostu nudne albo przezroczyste. Lara była ich przeciwieństwem i została świetnie wykreowana. Mimo, że nie uważam się za nieśmiałą osobę, łatwo było mi się z nią identyfikować. Myślę, że nie tylko mnie. Jenny Han ma bardzo przyjemny i naturalny styl pisania. Czytając książkę rzeczywiście miałam wrażenie, jakby historia była opowiedziana przez nastolatkę. Autorka nie wstawiała na siłę "mądrych" słów, których w realnym życiu żadna dziewczyna w myślach by nie użyła. Dodaje to historii wiarygodności. Do wszystkich chłopców, których kochałam jest niezwykle uroczą książką. Czytając ją świetnie się bawiłam. Od pewnego czasu rzadziej sięgam po młodzieżówki, bo wydają mi się nieco infantylne i zbyt schematyczne.Ta zdecydowanie taka nie jest. Historia Lary Jean powinna spodobać się zarówno młodszym, jak i starszym czytelnikom. Ja już nie mogę doczekać się kontynuacji. Pozostaje mi tylko ją Wam polecić!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-09-2018 o godz 16:22 gabryska511 dodał recenzję:
Jak zwykle najpierw obejrzałam film a potem przeczytałam książkę ale ja zawsze tak robię bo q tedy książka mi się bardziej podoba przeważnie. I tym razem się nie zawiodłam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-09-2018 o godz 13:11 Ada F dodał recenzję:
Lekka i przyjemna lektura na koniec wakacji. Słyszałam o niej prędzej, ale do jej zakupu zachęcił mnie zwiastun filmu zrealizowanego na podstawie tej książki. Tak jak produkcja Netflixa mnie urzekła, tak wersja książkowa podwoiła to wrażenie. Polecam przeczytanie tej lektury każdemu, kto się zastanawia nad kupnem, a także temu, kto czuje niedosyt po obejrzeniu filmu - w książce relacje bohaterów nie są tak spłycone, pojawiają się sytuacje, które, niestety, w ekranizacji zostały pominięte, a według mnie są znaczące przy budowaniu relacji między bohaterami, ale też dowiadujemy się więcej o wszystkich pięciu chłopcach, a nie tylko o trzech adresatach listów. Bardzo miło wspominam zarówno film, jak i książkę i z chęcią zabiorę się za dwie kolejne części, gdy tylko zostaną wydane. Must have nie tylko dla licealistek! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-09-2018 o godz 13:50 julciaaa_xd dodał recenzję:
Po obejrzeniu filmu nie sądziłam, że tak bardzo mnie wciągnie, ale jednak! Jeśli oglądało się film, to dzięki książce można bliżej poznać bohaterów. Lekka do czytania o ciekawej i oryginalnej fabule (przynajmniej ja nie spotkałam się z podobną dotychczas). Trudno jest się nie uśmiechać, czytając tą książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-09-2018 o godz 18:00 podróżdokrainyksiążek dodał recenzję:
Lara Jean jest główną bohaterką książki pod tytułem „Do wszystkich chłopców, których kochałam”, dowiadujemy się z niej również wiele o jej życiu, tym, że ma młodszą siostrę Kitty oraz Margot, która wyjechała na studia do Szkocji, zaś wszystkie obowiązki w domu spadły na Larę. Dzieje się tak z powodu tego, iż ich mamy nie żyje i to one muszą ją w wielu aspektach zastępować, by w ten sposób także pomóc ojcu w wychowaniu ponad trójki dziewcząt, co zapewne nie należy do łatwych zadań. Lara także sama stara się sobie poradzić ze swoimi uczuciami, które przelewając na papier, okazują się listami miłosnymi, które skrywają wszystkie uczucia do chłopaków w których niegdyś była zakochana. Nic w tym złego nie ma, gdyż miało to jedynie pomóc dziewczynie do momentu gdy listy znikają i zostały wysłane do adresatów. Jeden z listów był zaadresowany do byłego chłopaka jej najstarszej siostry, z którym ona sama niedawno zerwała. „Do wszystkich chłopców, których kochałam”, strasznie pozytywnie zostałam zaskoczona przez tę książkę, która w żaden sposób nie zapowiadała się aż tak dobrze, oto historia dziewczyny, która przez swoją nieuwagę wpadła w niemałe tarapaty jak dla dziewczyny, gdy chodzi tutaj o uczucia. To w jaki sposób przedstawiła autorka, sprawił, że lekka i pełna historia opowieść była naprawdę czymś, przy czym mogłam się spokojnie odprężyć, przeczytać w żaden sposób niewymagająca fabularnie historie. Zaś to nie sprawiło, że w moich oczach straciła, wręcz tylko zyskała, sprawiając, że samo pisanie o niej recenzji jest przyjemnością, gdyż można się podzielić czymś, co zasługuję na uwagę większego grona.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-09-2018 o godz 18:52 BarbaraAndHerBooks dodał recenzję:
Czy któraś z Was napisała kiedyś list miłosny do chłopaka, który jej się podobał? Główna bohaterka książki Jenny Han – Lara Jean napisała 5 listów do chłopców, których kiedyś kochała. Żaden z nich nie miał jednak trafić do swojego adresata. Miały pozostać schowane w pudełku na kapelusze, które podarowała jej mama i być tylko dla niej. Niestety w tajemniczy sposób listy trafiają do chłopców. I wtedy wszystko się zaczyna… Czy to wszystko skończy się katastrofą? Musicie się o tym przekonać i koniecznie sięgnąć po tą książkę. Nic więcej nie zdradzę :) „Do wszystkich chłopców, których kochałam” to przezabawna i niezwykle wzruszająca opowieść o problemach miłosnych trochę starszych nastolatków. Bohaterowie książki nie są bez wad, nie są wyidealizowani. Autorka pokazała ich takimi, jacy są młodzi ludzie. Od samego początku polubiłam główną bohaterkę – Larę Jean, mimo, iż chwilami wydawała mi się trochę infantylna. Jest to nie tylko powieść z wątkiem, a właściwie wątkami miłosnymi, ale również opowieść o rodzinie, która musi sobie radzić bez matki i żony, która przedwcześnie zmarła. Autorka pokazała w niej jak nastoletnia Lara Jean dorasta przejmując obowiązki starszej siostry, która wyjechała na zagraniczne studia. Bardzo podoba mi się wieź, która łączy 3 siostry, to jak się kochają i sobie pomagają. Jeżeli lubicie lekkie i młodzieżowe powieści, w których nie brakuje zabawnych sytuacji, to z pewnością ta przypadnie Wam do gustu. Czekam już na kolejne części przygód Lary Jean.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-09-2018 o godz 16:24 Beata Matuszewska dodał recenzję:
Kiedy dowiedziałam się, iż książka, którą wydaje wydawnictwo kobiece ma zostać zekranizowany postanowiłam, że muszę to przeczytać. Bardzo chciałam się dowiedzieć czy tak naprawdę jest warta uwagi jak większość mówi. Przekonałam się i to bardzo a czas jaki spędziłam był wart swojej ceny. Autorka w pewien przemyślany sposób przekazuje nam nie tuzinkową i wartą uwagi historię, która z początku bardzo mnie śmieszyła. Lecz z każda przeczytaną stroną wciągnęłam się tak, iż nie mogłam oderwać się od lektury. Każdy rozdział, choć był krótki, ale za to treściwy i przekazywał nam wiele. W książce poznajemy wielu bohaterów, ale tak naprawdę cała powieść skupia się na tylko tych szczególnych. Tak, zatem poznajemy Lare Jean Covery nastolatkę, która właśnie musi stawić się czoło problemom, które nie są tak proste, na jakie się wydają. Jest właśnie w klasie maturalnej i dowiaduje się, że jej listy, które pisała do chłopców nieopacznie zniknęły i dostarczono do ich nadawców. Nie chcąc, aby list zniszczył relację jej, z Joshem postanawia skłamać dla dobra ogółu. Do tego wciąga Petera, który ma udawać jej chłopaka. Postanawiają podpisać umowę, w której każde z nich ma wynieść z tego obopólne zyski. Wszystko zaczyna się układać po jej myśli, gdy do pewnego momentu zaczyna się coś dziać a mianowicie Lara Jean zakochuje się w swoim niby chłopaku. Tylko domyśla się, że on jej nie kocha, bo potrzebował jej, aby odzyskać swoją Genevieve. Co zrobi Lara Jean, gdy siostry były chłopak ją pocałuje? Jak potoczy się historia dziewczyn Song? Kolejną osoba, którą poznajemy jest Peter Kavinskin. Z początku poznajemy go, jako chłopaka, który nie liczy się z kimś. Kiedy dostaje list od przyjaciółki z dzieciństwa idzie do niej to wyjaśnić. Z całego tego zamieszania oboje razem wymyślają plan jak Josh ma przestać się interesować się Larą Jean a Peter żeby odzyskał Genevieve. Z dnia na dzień zaczyna zmieniać zdanie o dziewczynie i nawet jego serce zacznie szybko bić dla innej osoby niż myślał. Gdyby nie wyjazd do szkółki narciarskiej i rozsiana plotka na jego temat i Lary Jean wszystko by się ułożyło tak jak by chcieli. Tylko, że nieprawdziwe plotki potrafią ranić tak, że dziewczyna wycofuje się i nie chce go znać. Co zrobi Peter, aby odzyskać zaufanie dziewczyny? Czy doczekamy się szczęśliwego zakończenia? Książka jest napisana w bardzo lekkim stylem i łatwym językiem, co za tym idzie bardzo szybko i miło się czytał książkę. Już od pierwszych stron książki możemy zauważyć, że pisarka bardzo dba o każdy szczegół i wątek. Jenny Han przekazuje nam, że miłość i przyjaźń można znaleźć wszędzie a do szczęścia nie potrzeba nam aż tak wiele. „Do wszystkich chłopców, których kochałam” jest to pierwsza część pięknej historii, która zasługuje na miano bestsellera. Nie typowa historia, którą bardzo pokochałam i chciałabym abyście i wy mogli ja poznać. Czekam na kolejną część a was zapraszam do przeczytania powieści i obejrzenia filmu na platformie Netflix. Jeśli jesteście nie zdecydowani to zapraszam na zwiastun który z pewnością was przekona. https://zaczarowana-ksiazka.blogspot.com/2018/09/jenny-han-do-wszystkich-chopcow-ktorych.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-09-2018 o godz 11:22 Robert Droździewicz dodał recenzję:
Cudowna książka przy, której mogłam się uśmiechnąć ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-09-2018 o godz 18:23 Dominika Jachimowska dodał recenzję:
Dla Lary Jean pisanie listów miłosnych jest formą pożegnania – pożegnania z obiektem jej uczuć, który nie może w rzeczywistości do niej należeć. Wszystkie jej listy, których jest dokładnie pięć, lądują w skrzętnie ukrytym pudełku na kapelusze i nigdy nie mają ujrzeć światła dziennego. Kiedy jednak listy przypadkowo trafiają do adresatów… Lara Jean jest w poważnych tarapatach. Pięciu chłopców, którzy kiedykolwiek jej się podobali, dostaje spisane na papierze wyrazy uczuć dziewczyny i żąda wyjaśnień. Być może udałoby się obrócić całą sytuację w żart, gdyby jednym z nich nie był Josh – chłopak starszej siostry Lary Jean, który jest zarazem dobrym przyjacielem rodziny. Ostatnio wszędzie jest pełno Do wszystkich chłopców, których kochałam. Choć książka w Polsce pojawiła się już dobrych kilka lat temu, tak naprawdę dopiero teraz, za sprawą ekranizacji realizowanej przez Netflix, znalazła się w świetle reflektorów. Pojmuję fakt, że możecie mieć już dosyć natykania się na tą powieść, gdziekolwiek zajrzycie (zgaduję, że nawet, gdybyście otworzyli lodówkę, moglibyście znaleźć tam książkę Jenny Han!), ale… nie uciekajcie tak szybko. Do wszystkich chłopców, których kochałam zasługuje na to, żeby trąbić o niej na prawo i lewo, wykrzyczeć jej tytuł przez megafon ze szczytu wieży Eiffle’a i kochać ją z całego serca. Ja właśnie to mam zamiar robić, ponieważ ta książka to moja nowa obsesja. Na samym początku poznajemy siostry Song: Kitty, Larę Jean i Margot. Musicie wiedzieć, że są to jedne z najlepiej wykreowanych postaci, z jakimi się ostatnio spotkałam. Już po pierwszych 50 stronach miałam wrażenie, jakbym znała dziewczyny osobiście, a ich charaktery nie były dla mnie zagadką. Dziewięcioletnia Kitty jest wyjątkowo bystra i dojrzała, jak na swój wiek, a jednocześnie posiada chwytliwe poczucie humoru i niesamowicie łatwo jest ją polubić. Margot właśnie wyjeżdża do collage’u w Szkocji, wobec czego Lara Jean, żyjąca w świecie marzeń, będzie musiała przejąć obowiązki swojej odpowiedzialnej, obowiązkowej i opiekuńczej starszej siostry. Gdy tylko Margot wsiada do samolotu, w życiu Lary Jean rozpętuje się huragan – jej supertajne, przeznaczone tylko dla jej własnych oczu listy do wszystkich chłopców, których kochała, trafiają w ręce adresatów. Warto też wspomnieć o męskich postaciach odgrywających główne role: tacie sióstr Song, Joshu i – oczywiście – Peterze. Ojciec Lary Jean, Kitty i Margot to zdecydowanie jedna z najbardziej pozytywnych postaci, a tym samym rodzic, o jakim można marzyć. Mimo że samotne wychowanie trzech córek musiało być dla niego nie lada wyzwaniem, znakomicie daje sobie radę, pozostając przy tym troskliwym, uważnym i zabawnym tatą – kojarzył mi się on z ojcami z amerykańskich seriali. Josh jest typem dobrego chłopaka z sąsiedztwa – nie jest najpopularniejszą osobą w szkole, nie ma miliona przyjaciół, ale jest uczciwym, porządnym facetem, który swoje miejsce w życiu sióstr Song miał już od dawna. Oczywiście otrzymanie listu od Lary Jean zachwieje również jego bezpiecznym światem, ale o tym musicie przekonać się już sami. Jest jeszcze Peter Kavinsky, czyli znany w całym liceum gracz lacrosse oraz bohater, który początkowo działał mi na nerwy swoją arogancją. Jenny Han zdołała jednak ukryć za jego fasadą nazbyt pewnego siebie narcyza wrażliwego i opiekuńczego chłopaka, któremu niczego nie można zarzucić. Muszę się przyznać, że na koniec całkowicie się do niego przekonałam i rozumiem w pełni uczucia, jakie Lara Jean żywi do niego. Jak wiecie lub też nie, romanse to nie moja bajka, chociaż zdarzają się przypadki, gdy jakiś romans zapisze się w moim sercu – wtedy pozostaje tam już na stałe. Nie ma to jednak miejsca często, więc myślę, że doskonałym miernikiem tego, jak fantastyczną książką jest powieść Jenny Han, będzie fakt, jak bardzo mnie ona wciągnęła: nie mogłam przestać jej czytać. Czy to w nocy, czy w dzień. Od czasu, gdy po raz pierwszy ją otwarłam, do momentu, gdy ją skończyłam (od wieczora do rana), minęło około pół doby, w czasie której spałam bardzo krótko, oczy same zamykały mi się ze zmęczenia, a mimo to nie potrafiłam się oderwać. Ta książka działa jak narkotyk! Doprawdy nie mam pojęcia, co takiego Jenny Han włożyła do środka, jednak gdy tylko rozpocznie się czytanie, nie sposób odłożyć powieści na bok. Nie można też przestać o niej myśleć. Nieprzypadkowo wspomniałam wcześniej o tym, że wieść o Do wszystkich chłopców, których kochałam trzeba rozgłaszać – przysięgam, że gdy w końcu ją przeczytacie, sami – tak jak ja – będziecie chcieli wciskać ją w ręce każdej napotkanej osobie. No dobrze, ale odłóżmy na chwilę emocje na bok (choć to bardzo trudne) i spróbujmy stwierdzić, dlaczego właściwie powieść Jenny Han jest taka wyjątkowa. Poza dwoma elementami, o których już wspomniałam, czyli świetnie skonstruowanych bohaterkach, z którymi można się utożsamiać, oraz umiejętności pochłaniania czytelnika niczym Vizir pożerający plamy, mamy tu całą masę zalet. Ciąg dalszy: booksofsouls.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-08-2018 o godz 18:31 Karolcia222 dodał recenzję:
Wspaniała książka. Opowiada ona o zżytej rodzinie, która jest w stanie zrobić dla siebie wszystko. Mówi też o różnych problemach które dręczą nastolatków.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-08-2018 o godz 12:39 weronika0402 dodał recenzję:
Młodzieżówka, o której ostatnimi czasy jest bardzo głośno za sprawą ekranizacji Netflixa - "Do wszystkich chłopców, których kochałam" - hit czy kit? Parę słów na temat samej książki oraz jej adaptacji filmowej! W chwili, gdy sięgnęłam po "Do wszystkich chłopców" było już naprawdę głośno o tej książce na całym Instagramie! Na każdej relacji pojawiał się czy to film, czy jego pierwowzór. Wszystkie pozytywne recenzje nastawiały mnie na bardzo dobrą historię. Czy w rzeczywistości okazała się być naprawdę tak dobra? Na początek skupmy się na książce, na sam koniec wypowiem się na temat filmu. Historia Lary Jean okazała się być przyjemną młodzieżówką, która zapoczątkowuje ciekawą trylogię. Zarówno narracja bohaterki, jak i sama ona przypadła mi do gustu. Książkę czytało się naprawdę lekko i szybko. I w tym miejscu zgodzę się ze wszystkimi, którzy zachwycali się rodziną Covey-Song! Wszystkie trzy siostry prezentują odmienne charaktery, każda jedna jednak jest niezwykła i bardzo sympatyczna. Zdecydowanie Kitty, dla nieznajomych Kathrine, najmłodsza z sióstr okazała się dla mnie najlepszą bohaterką - zadziorna, pewna siebie i nadzwyczaj inteligentna, jak na swój wiek. Lara Jean okazała się być typem szarej myszki, nieśmiałej dziewczyny, która nie chce nikomu sprawiać problemów, jedynie ułatwiać życie. Margot, najstarsza z dziewczyn, budowała swój wizerunek jako twardej, rozsądnej i opiekuńczej kobiety. Dokładając do tej trójki uroczego, niezdarnego w wielu kwestiach, ale kochającego ojca otrzymujemy cudowną rodzinę Covey-Song! I co najważniejsze, jest to nieprzeciętna rodzina, bowiem mamy tu do czynienia z koreańskimi genami! Porozmawiajmy jednak o tym, o co tak naprawdę się tutaj rozchodzi - listy i chłopaków! Czytając książkę nie mamy problemów domyślić się, jakim sposobem listy trafiły do adresatów, jednak nie o tym tu mowa. Adresaci. Pięciu chłopaków, każdy inny od poprzednika, każdy stanowiący uosobienie zupełnie odmiennych cech. Nie będę się zagłębiać w ich opisy, przyjemność ich poznania pozostawię lekturze. Muszę jedynie wspomnieć, iż szczególnie dwóch chłopaków odgrywa tu bardzo kluczowe role, na szczęście nic więcej na ten temat nie dowiecie się z opisu! Pomysł na fabułę uznaję za ciekawy. Jenny Han wykreowała znakomite postacie, zarówno pierwszoplanowe, jak i drugoplanowe (dla przykładu najlepsza przyjaciółka Lary Jean). Historia sama w sobie ma dość wolne tempo, ale dzięki temu mamy możliwość dobrego poznania każdej postaci i śledzenia wydarzeń. A można rzec, że jest ich tu co nie miara! Książka w mojej opinii jest zdecydowanie lepsza od filmu i to ją w pierwszej kolejności chcę wam polecić! Dlaczego? Powodów jest wiele, a oto tylko kilka z nich! Ekranizacja "Do wszystkich chłopców, których kochałam" narzuca szaleńcze tempo historii. Wiele wątków zostaje zmienionych lekko lub bardziej, na potrzeby filmu. Najbardziej jednak "uderzającą" zmianą jest zminimalizowanie roli jednego z tytułowych chłopaków. Gdy już przełkniemy ten mankament nadchodzi końcówka filmu, w której już bardzo dużo rzeczy przestaje się zgadzać. Od razu mówię, tak wiem, że to jest adaptacja, która bazuje na książce, jednak wprowadzone zmiany odebrały według mnie dużo uroku tej historii. Nie wspominając już o zakończeniu, które jest spoilerem drugiego tomu - odnoszę wrażenie, iż Netflix specjalnie zakończył film w ten sposób, aby w przypadku jeśli nie podjęli by się nagrania drugiej części, mogli z czystym sumieniem powiedzieć, że historia jest w pewien sposób zakończoną całością. A to już moim zdaniem jest zdecydowanie nie fair. No i inwencja twórcza Netflixa, podobna do tej z drugiego sezonu "13 powodów", ale o tym przekonacie się sami. Są też jednak plusy tej ekranizacji i jednym z nich są na pewno znakomite kadry, bardzo dobrze dobrane scenografie, jak na przykład świetny pokój Lary Jean, oraz dobrzy aktorzy. Choć początkowo coś mi w nich nie pasowało, to zarówno ich wygląd jako postaci, jak i gra aktorska pod koniec okazały się być dobrze dobrane. Powracając już do książki, "Do wszystkich chłopców, których kochałam" nie okazało się być dla mnie tak niesamowitą książką, jak oczekiwałam. Jednak przyznaję, że ma ona swój urok, którego nie można jej odmówić. Historia Lary Jean jest naprawdę przyjemna i warta przeczytania! No i zdecydowanie jest to pierwszy raz, kiedy z ręką na sercu mogę szczerze powiedzieć, że książka w stu procentach wygrywa z ekranizacją! Koniecznie dajcie jej szansę, nie pożałujecie :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-08-2018 o godz 11:28 Anonim dodał recenzję:
Bardzo fajna książka , jest wciągająca i ciekawa. Myślę że dla nastolatek jest wręcz idealna. Czekam na następną część !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-08-2018 o godz 11:15 Kasia Fołta dodał recenzję:
„Myślisz, że jest różnica? Między byciem kogoś a byciem z kimś?” Lara Jean to niepoprawna romatycznka, marzycielka. Dziewczyna zaczytana w romansach, pragnąca stać się bohaterką jedynego z nich. Nigdy nie zakochała się w chłopcu, który odwzajemniłby jej uczucie. Zawsze niewłaście lokuje swoją miłość. Wszelkie rozterki związane ze złamanym sercem przelewa na papier, w formie listów do tego chłopaka, w którym aktualnie jest zauroczona. Nie przyszło jej jednak do głowy, żeby wysłać kiedykolwiek te listy... Do czasu... Nie wysłała ich sama, ktoś specjalnie bądź omyłkowo zrobił to na jaw. Wszystkie skrywane uczucia przez dziewczynę wychodzą na jaw. Każdy z chłopaków przeczytał list i w związku z czym mają tysiąc pytań do Lary Jean. Do tego najstarsza siostra Lary wyjechała właśnie na studia i nie ma nikogo, kto mógłby pomóc jej rozwiązać tą sytuację... Jak dziewczynka poradzi sobie z natłokiem emocji? Czy wysłane listy zmienią jej życie? „- (...) nie znoszę, kiedy ludzie mówią, że mają ci coś do powiedzenia i nie walą prosto z mostu. Tak samo kiedy mówią, że znają zabawną historię. Niech ją wreszcie opowiedzą, a ja sama zdecyduję, czy bawi mnie, czy nie.” W końcu nadszedł ten moment, gdy Wydawnictwo Kobiece zdecydowało się na wznowienie tej serii. Jenny Han stworzyła naprawdę niezwykle uroczą opowieść. Nie jest to wybitne dzieło, ale ilość miłości, dobroci i radości płynącej z tej historii jest nie do opisania. Każdy z nas nie raz czy dwa był nieszczęśliwie zakochany, wielu z nas zawiodło się na swoich partnerach/partnerkach i zapewne (przeważnie kobiety) pisało listy do swojego ukochanego przelewając swój żal, rozterki czy dobre wspomnienia. Nie trudno jest więc, w takim razie utożsamić z Larą Jean, która marzy o miłości, takiej jak ukazana jest w książkach, które namiętnie czyta. Jednak rzeczywistość nie jest taka prosta i idealna. Trzeba zmierzyć się z brutalnością tego świata i nauczyć się, że nie zawsze dostaniemy to na czym nam najbardziej zależy. To urocza, słodka opowieść o dojrzewaniu, nauce miłości, przyjaźni, ale także pogłębiania relacji rodzinnych. Nie zmieni ta książka naszego życia, ale spędzimy dobrze przy niej czas, bo nie tylko fabuła, ale także krótkie rozdziały, sprawiają, że Do wszystkich chłopców, których kochałam pochłania się w zabójczym tempie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Riverdale. Informator licealisty Opracowanie zbiorowe
35,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.