Do ostatnich dni (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 35,49 zł

35,49 zł 39,90 zł (-11%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 72 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Yip-Williams Julie Książki | okładka miękka
35,49 zł
asb nad tabami
Harari Yuval Noah Książki | okładka twarda
33,10 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 72 godziny

Śmierć o niektórych upomina się dużo szybciej niż o innych. Tak było w przypadku Julie Yip-Williams.

Kiedy miała 37 lat, zdiagnozowano u niej raka w IV stadium rozwoju choroby. Postanowiła wówczas pisać bloga, który stał się podstawą tej książki. Chciała przygotować najbliższych na to, co się dzieje, gdy ciężko choruje ukochana osoba. Opisać, jak wygląda życie ze świadomością rychłej śmierci. Ale też pokazać, jak najlepiej przeżyć czas, który nam pozostał. Julie walcząc z rakiem, przeżyła pięć lat. Do ostatnich dni jest zapisem jej niezwykłej historii.

Julie Yip-Williams przyszła na świat 6 stycznia 1976 roku w Wietnamie. Urodziła się, ważąc nieco powyżej trzech kilogramów. Sporo, jak na wietnamskie standardy, ale nie na tyle dużo, aby zagrażać życiu własnemu i matki podczas porodu. Nic nie zachwiałoby szczęściem młodych rodziców, gdyby nie fakt, że dziewczynka była niewidoma. Kiedy Julie miała dwa lata, całą rodziną wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych i zaczęli układać swoje życie na nowo.

Julie odzyskała częściowo wzrok, ukończyła studia prawnicze na Harvardzie i robiła karierę w jednej z najlepiej na świecie prosperujących kancelarii prawnych. Była żoną przystojnego, błyskotliwego mężczyzny oraz matką dwóch pięknych córek. I wtedy usłyszała diagnozę: nowotwór jelita grubego...

„Inspirująca i niezwykła... Mądra i poruszająca relacja [Yip-Williamsa] z jej walki z rakiem jest mocnym wezwaniem, z całego serca, do życia"
Publishers Weekly

"Pięknie napisana, poruszająca i pełna współczucia kronika, która zasługuje, żeby każdy ją przeczytał"
Siddhartha Mukherjee (autor „Cesarza wszech chorób. Biografii raka”)

“Życie Julie Yip-Williams definiowały ciężka praca i niezwykła samodzielność. W tym rozdzierającym dzienniku Julie odsłania swoją wrażliwość, po czym rozbiera na czynniki pierwsze pojęcie zwycięstwa i odbudowuje jego znaczenie. Jej pisanie pochyla się nie tylko nad niepełnosprawnością i chorobą – oraz ich pojmowaniem kulturowym, medycznym czy też literackim – ale i nad miłością, autentycznością, nadzieją, egotyzmem, a nawet gniewem. Nie poznałam Julie, ale z każdą przeczytaną stroną jej książki coraz bardziej ją kochałam”
Lucy Kalanithi

Powyższy opis pochodzi od wydawcy. 

Tytuł: Do ostatnich dni
Tytuł oryginalny: My Cancer Fighting Journey
Autor: Yip-Williams Julie
Tłumaczenie: Kondrat Aleksandra
Wydawnictwo: Wydawnictwo MUZA S.A.
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 384
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-10-02
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 207 x 158 x 32
Indeks: 33177106
 
średnia 4,5
5
7
4
1
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
6 recenzji
5/5
10-11-2019 o godz 13:36 Karolina MAREK dodał recenzję:
Są książki i ich tematyki, których choćbym chciała to nie ominę szerokim łukiem. Gdy w zapowiedziach ujrzałam "Do ostatnich dni" czułam, że to jedna z nich. Nie było mowy bym przeszła obok niej obojętnie szczególnie w momencie przeczytania notki z okładki. Ona musiała trafić do mnie i trafić prosto w moje serce. Wiedziałam, że tak będzie, bo choćby nie wiem jak źle napisana była ta pozycja to tematyka walki z nowotworem zawsze będzie mnie boleć i wzruszać, ale i dawać wiarę oraz nadzieję. Pokaże, że ludzie walczą do końca i że ja również mogę walczyć choć z zupełnie czymś innym. Julie przyszła na świat 6 stycznia 1976 roku w Wietnamie. Niespełna pół roku wcześniej upadł Sajgon co dla mieszkańców oznaczało koniec wojny. Tym sposobem rodzina Yip mogła być jedną z tych niezwykle szczęśliwych. Jednak nie było im to dane, bo okazało się, że dziewczynka przyszła na świat niewidoma. By uciec przed polityczną zawieruchą rodzina uciekła do Stanów Zjednoczonych z planami zaczęcia wszystkiego od nowa. Julie miała 37 lat kiedy jej życie nareszcie zaczęło się układać. Była pewna, że to jej czas. Ukończyła studia prawnicze na Harvardzie, robiła karierę w jednej z najlepszych kancelarii prawniczych. Miała męża oraz dwie śliczne i kochające córki. Na tym jej szczęście się kończy. Druzgocąca wiadomość, straszna diagnoza i życie wywrócone o 180 stopni - rak jelita grubego i to w IV stadium. Julie postanawia pomóc rodzinie pogodzić się z jej chorobą, nadchodzącą śmiercią, a także pokazać jak wygląda życie ze świadomością nadchodzącej śmierci. Zaczyna prowadzić bloga, który stał się kanwą do napisania książki pt. "Do ostatnich dni". Odpowiedzcie sobie na pytanie, jak często narzekacie na swój los. Oraz ile razy powtarzaliście sobie: "Dlaczego ja?", gdy na Waszej drodze pojawiały się problemy i przeszkody? A czy to pytanie stawiacie sobie w naprawdę trudnych momentach życia, czy w każdym, z którym w danej chwili nie umiecie sobie poradzić? I co gdybyście właśnie w tej chwili dowiedzieli się o śmiertelnej chorobie u siebie lub kogoś bardzo bliskiego? "Dlaczego ja?" zaczęło by dzwonić w naszych myślach jeszcze głośniej, częściej i dobitniej. Ale wielu z nas dopiero wtedy zaczyna odnajdywać w sobie pokłady siły i wiary, o jakich nie miał pojęcia. Walka, którą człowiek wtedy podejmuje trwa. Robimy to dla siebie i rodziny. To właśnie taką walkę w swoim życiu podjęła Julie. Niestety walkę przegraną. […] Zaczynam moją opowieść o tym, jak przeżyłam życie i jak byłam poddawana wszelkim próbom, którym musiałam sprostać. Zrozumiesz dzięki niej moją podróż i świat, który był dla mnie domem. Kronika dni w czekaniu na moją nieuchronną śmierć, jakkolwiek bezczelnie by to nie zabrzmiało, jest czymś o wiele bardziej znaczącym - przestrogą dla Was, żyjących. Żyjcie, póki żyjecie, moi drodzy. Od cudu narodzin po cud przemijania. […]* Kiedy czytałam i poznawałam historie Julie po moich policzkach niejednokrotnie płynęły łzy. Smutku, wzruszenia i bólu. Po mojej głowie nie kołatało się pytanie, dlaczego ja lecz dlaczego ona. Czym zawiniła? Czy mało przecierpiała zarówno ona, jak i jej rodzina w przeszłości? Mogłabym pisać dużo i długo, ale wolę prosić Was byście przeczytali książkę, a nie moją recenzję. Więcej z tego będzie pożytku. Polećcie ją komu możecie i chcecie. * - Cytat z "Do ostatnich dni" Julie Yip-Williams, str. 8
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-10-2019 o godz 22:00 saskia dodał recenzję:
Dlaczego ja? To pytanie można zadać w setkach sytuacji, kiedy wydaje się nieprawdopodobnym, że właśnie nas spotyka coś, czego w ogóle nie braliśmy pod uwagę. Czasem nie ma odwrotu i trzeba stawić czoła temu, co nieodwołalnie zmieni wszystkich i wszystko. Jednak wciąż pozostaje pytanie dlaczego ja? Nie tak miało być, przyszłość, a nawet teraźniejszość, miała przynieść długie lata spędzone razem, podczas których Julie wychowywałaby swoje córeczki, cieszyła z małżeństwa z Joshem oraz kontynuowała swoją prawniczą karierę. Jednak na kilka godzin przed rodzinną uroczystością, gdy jej dzieci słodko spały, ona dowiedziała się, że ma raka w czwartym stadium i operacja musi odbyć się od razu. To, co mogło być jakimś zapaleniem okazało się nowotworem. Już wcześniej Julie walczyła z losem, bo jak inaczej nazwać niedowidzenie i emigrację z Wietnamu w wieku dwóch lat w małej łódce? Dzięki medycynie odzyskała częściowo wzrok, a chorobę przekuła w niesamowity sukces czyli studia na jednych z najlepszych uczelni w Stanach Zjednoczonych, niezliczone podróże po świecie i bardzo obiecującą karierę w renomowanej kancelarii prawniczej. Godziła pracę z rodziną, jaką sobie wymarzyła i wszystko wydawało się być w doskonałym porządku. Jak reaguje się na diagnozę, o jakiej lekarze mówią, że jest poważna, lecz nie skrajna, a ryzyko zachorowania było równe osiem setnych procenta? Niedowierzaniem, płaczem, ale i przygotowaniem się do wojny, medycznej i duchowej. Prawie pięć lat trwała walka Julie Yip-Williams o to by zobaczyć jak rosną córki, jak rozwijają swój talent muzyczny, stają się uczennicami, jak mąż odnosi sukcesy w pracy i wspiera ją w wyborach, sam w tym czasie sprawdzając prognozy wyzdrowienia i będąc najbliższą jej osobą. Jednak niekiedy pewne sprawy kończą inaczej niż sobie życzymy, wbrew podjętym wysiłkom i pragnieniom … Rak, nowotwór, guz, te słowa najlepiej usłyszeć jedynie w czasie oglądania filmu bądź serialu lub przeczytać o nich w książce, lecz nigdy nie chcielibyśmy by były skierowane do nas lub bliskich nam ludzi. Niestety niektórzy muszą mierzyć się z nimi kiedy wypowiada je lekarz, najczęściej jest to moment gdy w ogóle nie jesteśmy na to gotowi. Zresztą czy da się do niego przygotować? A co dalej? Julie Yip-Williams opisała prawie pięć lat swojego życia od chwili gdy została postawiona przed faktem – czwarte stadium raka okrężnicy, niezwykle rzadko występującego u osób poniżej czterdziestego roku życia. Ona miała trzydzieści siedem lat, tylko tyle, przed sobą plany na przyszłość, za sobą walkę o normalne życie, jaką wygrała. „Do ostatnich dni” jest zapisem czasu prawdziwej kampanii przeciwko podstępnej chorobie, jaką pragnęła pokonać z wszystkich sił. Setki, jak nie tysiące, mniejszych i większych decyzji, podszytych wątpliwościami i z alternatywnymi pomysłami musiały zostać podjęte, na uwadze mając siebie i rodzinę oraz to ile już wyrwano losowi. Ta niezwykła kronika ma w tle pytanie dlaczego ja?, niezwykłą determinację, ogromny ból, a zwłaszcza rozsądne spojrzenie na całą sytuację, jest także nadzieją i przygotowaniem bliskich na to, co nieuchronne. Obok tej historii nie da się przejść obojętnie i bez podziwu dla Julie Yip-Williams, nie dlatego, że dotknęła ją śmiertelna choroba, lecz za osobowość i szczerość.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-10-2019 o godz 17:55 ewfor dodał recenzję:
(…) Zaczynam moją historię wraz z jej końcem. Oznacza to, że gdy czytasz tę książkę, mnie już nie ma. (…) Przyznam szczerze, że książka mną wstrząsnęła. Osobiste, często bardzo intymne odczucia jakimi dzieli się ze swoimi czytelnikami autorka są nie tylko głęboko poruszające wyobraźnię i bardzo wzruszające, co zmuszające zdrowego (i nie tylko) człowieka do refleksji. Książka jest pamiętnikiem, który czytając, nie jesteś w stanie panować nad emocjami. Krótkie rozdziały, i tekst pozbawiony dialogów sprawiają, że czyta się tę lekturę jednym tchem. To historia choroby, ale również historia rodziny, która wyemigrowała z Wietnamu, pokonując bardzo niebezpieczną drogę, aby móc zacząć życie w innym, bezpieczniejszym i bardziej cywilizowanym kraju. Autorka opisuje szokujące fakty dotyczące ucieczek ludzi z Wietnamu, ukazując walkę o nowe życie w nowym miejscu. Życie Julie zaczęło się i skończyło dość dramatycznie, chociaż w ciągu jego trwania doświadczyła ona wielu cudownych chwil, zasmakowała prawdziwej miłości i poznała cud narodzin własnych córek. Ona sama urodziła się niewidoma, a życie „ślepej” kobiety w tamtym czasie i tamtym kraju było wręcz przekleństwem i kiedy dziewczynka miała dwa miesiące, jej babka ze strony ojca skazała ją na śmierć. Można powiedzieć, że to paradoks życia. Na szczęście, osoba, która miała dziecko uśpić, miała więcej rozumu i empatii od rodzonej babci. Autorka przeplata swoje opisy choroby wspomnieniami z dzieciństwa i wczesnej młodości. Żyjąc w tradycji chińskiej, (jej rodzina z pochodzenia była Chińczykami) opisuje w bardzo ciekawy sposób różne chińskie tradycje, kontakty i rozmowy z przodkami. Momentami przenosi nas do innego świata i innej kultury, często dla nas, Europejczyków nierozumianej. Jej choroba trwała pięć lat, w takim okresie człowiek jest w stanie przejść wszystkie jej etapy, od szoku i zaprzeczenia po usłyszeniu diagnozy, kolejno przez żal, rozpacz i dezorganizację życia, gniew i złość, zwątpienie, aż po akceptację swojego stanu, akceptację choroby. Człowiek chory, przebywający w różnych szpitalach ma czas na rozmyślania, ale również ma okazję do poznania pracowników, którzy albo są nieempatycznymi ludźmi, ślepo i bez emocji wykonującymi swoje obowiązki, albo są po prostu LUDŹMI, z którymi nawet kiedy nic szczególnego nie robią, ale po prostu są, to ich obecność jest czymś ważnym dla pacjenta. (…) Chciałabym, aby było mnie stać na takie zachowanie. Wyczułam tkwiące w tym pielęgniarzu ogrom współczucia i miłości, jaką jeden człowiek jest zdolny przekazać drugiemu za sprawą czynu, nie dlatego że się znają, ale jako przejaw człowieczeństwa. (…) Przez kilka lat życie autorki było prawdziwą huśtawką nastrojów. Nadzieja, poczucie radości czy wdzięczności, przeplatały się ze strachem, desperacją, rezygnacją i krzykiem za utraconymi marzeniami. Poczucie bycia bezwartościową było czasami większe od tego, że tak naprawdę przecież osiągnęła w swoim życiu więcej niż niejeden zdrowy od urodzenia człowiek. (…) W pewnym momencie, gdy już osiągnęłam wszystko, co sobie założyłam, a nawet wyszłam za mąż, miałam dzieci i robiłam inne rzeczy, które moja rodzina uważała za nieosiągalne dla mnie, poczułam własną wartość i pokochałam siebie. W dużym stopniu jednak nie wyzbyłam się poczucia bycia niekochaną i niechcianą. Te uczucia zapuściły we mnie korzenie już w dzieciństwie. (…) Moim zdaniem autorka podjęła się wielkiego wyzwania, któremu sprostała lepiej niż pewnie sama się tego spodziewała. Ludzie zdrowi nie zastanawiają się nad tym co by było gdyby… Ktoś choruje na raka, ale to przecież mnie nie dotyczy – to ktoś. Ktoś umiera, ale to ktoś inny, nie ja, ktoś obcy, mnie to nie dotyczy. Ktoś ma w rodzinie osobę terminalnie chorą, ja mu współczuję, ale mnie to nie dotyczy, przecież i tak mu nie pomogę. Wszystko zdaje się być czymś odległym, czymś co mnie nie dotyczy. Do czasu, aż dotknie nas samych. Czy można się przygotować na śmierć? Czy można kogoś przygotować na własną śmierć? Jak wytłumaczyć małym dzieciom, że wkrótce zabraknie ich ukochanej osoby na zawsze, nie na chwilę, nie na czas wakacji? Ta książka to moim zdaniem nie tyle przestroga, co bardzo wartościowa lektura przygotowująca każdego do tego, co by było gdyby… To swoiste studium psychologiczne osoby walczącej z postępującym i zżerającym człowieka od środka rakiem, którego nijak nie da się wypędzić z organizmu. To świadectwo odwagi i determinacji w walce z chorobą, chociaż często przypłacone chwilami zwątpienia. I nie dotyczy to tylko osoby chorej, ale również jej najbliższych. To kurs życia, którego egzamin może skończyć się różnie. Po śmierci Julie, jej mąż napisał: (…) W czasie naszego wspólnego życia nauczyłem się od niej wiele, ale najbardziej tego, że akceptacja prawdy daje prawdziwą mądrość i pokój. To od akceptacji prawdy zaczyna się prawdziwe życie. I odwrotnie, unikanie prawdy jest zaprzeczeniem życia. (…)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
21-10-2019 o godz 13:14 Piotr Kapusta dodał recenzję:
skusił mnie darmowy fragment, bardzo poruszający i piękny. Całość książki okazała się jednak chyba nie dla mnie. Mamy po prostu opisaną tragiczną historię życia Autorki, zmagającej się z trudnym życiem od narodzin aż do samej śmierci na raka. Książka jest w zasadzie opisem zmagań Autorki z rakiem i przygotowywaniem siebie i otoczenia na swoje odejście. ciężko oceniać tę książkę, może komuś, kto ma podobny problem okaże się pomocną
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-10-2019 o godz 20:26 Anonim dodał recenzję:
Kiedy wydawnictwo Muza zaproponowało mi opartą na faktach książkę Julie Yip-Williams „Do ostatnich dni” chętnie się zgodziłam i jak zawsze obiecałam podzielić się swoimi wrażeniami na temat przeczytanej historii. Oczywiście sięgając po tę opowieść zapoznałam się z zapowiedziami wystawcy i wiedziałam czego się spodziewać. Jednakże jak przyszło do lektury to przyznam szczerze, że miałam pewne obawy, czy historia życia i umierania niespełna czterdziestoletniej Julie nie okaże się dla mnie zbyt trudna do udźwignięcia. Już teraz chcę Was uspokoić, że relację z ostatnich niespełna pięciu lat życia autorki czyta się z niezwykłym spokojem, ogromnym podziwem i niesłabnącym zainteresowaniem. To prawdziwe świadectwo ostatnich lat, miesięcy, tygodni i dni, które na zawsze pozostanie w mojej pamięci. Jakkolwiek absurdalnie to zabrzmi „Do ostatnich dni” to bardzo mądra i niezwykle pogodna opowieść o walce z chorobą i umieraniu, które wyznacza kres i jednocześnie staje się początkiem czegoś nowego. Julie była niesamowitą kobietą, po którą śmierć upomniała się aż dwa razy. Urodziła się w chińsko – wietnamskiej rodzinie podczas zimnej wojny w Wietnamie. Przyszła na świat z zaćmą wrodzoną i dopiero w wieku czterech lat dzięki operacji częściowo odzyskała wzrok po tym jak jej rodzina wyemigrowała i osiedliła się na stałe w Stanach Zjednoczonych. Pomimo stałego niedowidzenia ukończyła studia prawnicze na Harvardzie, robiła karierę w jednej ze znaczących kancelarii, wiele podróżowała po świecie i w wieku niespełna 30 lat odwiedziła już wszystkie siedem kontynentów. Potem poznała Josha, z którym stworzyła szczęśliwą rodzinę i doczekała się dwóch uroczych córeczek Mini i Isabelle. Na początku lipca 2013 roku Julie otrzymała bolesny cios od losu, który na zawsze odmienił życie jej i jej rodziny. Nowotwór jelita grubego w czwartym stadium rozwoju to był wyrok. Mimo ciągłego rozwoju medycyny, postępu w badaniach, poszerzaniu wiedzy i coraz skuteczniejszemu leczeniu ta podstępna i nieobliczalna choroba nadal pozostaje w gronie skutecznych zabójców milionów ludzi. Pomimo kiepskich rokowań Julie nie skapitulowała cierpliwie poddając się kolejnym operacjom, zabiegom, chemioterapii. Konsultacje z najlepszymi lekarzami, korzystanie z nowoczesnego sprzętu, wiara, nadzieja i motywacja pozwoliły jej dzielnie znosić ból i cierpienie, aż do ostatnich dni. Pięć lat życia z nowotworem, który milimetr po milimetrze opanowuje stopniowo całe ludzkie ciało niszcząc wszystkie bariery immunologiczne i nie pozwalając się bronić to horror, którego doświadczyła autorka i przez który przechodzą wszystkie osoby chore na raka dającego przerzuty. Zadziwiające jest to z jaką mądrością, rozwagą i spokojem Julie opowiada o swojej tragedii. Nie znaczy to oczywiście, że kobieta nie jest załamana, zdruzgotana i zszokowana wyrokiem losu. Mimo to potrafi z godnością, w sposób bardzo logiczny i przemyślany przygotować siebie i swoją rodzinę na to co nieuniknione. Pisze do nich bardzo osobiste listy, próbuje tak poukładać przyszłość, aby było im jak najłatwiej przejść przez okres żałoby i rozpocząć nowe życie bez niej – ukochanej żony, matki, córki i siostry. „Do ostatnich dni” to bardzo osobista, niemal intymna i brutalnie szczera opowieść, która ma uświadamiać, przestrzegać, uspokajać i być świadectwem dla wszystkich zdrowych i chorych. Ogromna wrażliwość, bezgraniczna miłość, determinacja i… pogodzenie się z tym co nieuniknione bije z tych osobliwych wspomnień. W relacji Julie w zasadzie nie znajdziecie bezradności, bezsilności, chaosu, bo w walce z chorobą nie można ulegać słabościom. To nie znaczy, że takie uczucia są jej obce, ale Julie to fighterka, która musi się trzymać nawet wówczas, gdy fizycznie jest coraz słabsza i coraz bardziej wyczerpana. Każdy przeżyty kolejny miesiąc, tydzień, czy dzień to małe zwycięstwo, osobisty sukces i radość z bycia z ukochaną rodziną. Myślę sobie, że Julie miała dużo szczęścia w swoim nieszczęściu. Żyła i mieszkała w Stanach Zjednoczonych, gdzie medycyna jest chyba na najwyższym poziomie. Miała pieniądze na dodatkowe prywatne finansowanie leczenia. Mogła podróżować pomiędzy najlepszymi klinikami onkologicznymi i poddawać się różnego rodzaju kosztownym terapiom. Obawiam się, że w Polsce leczenie na tak ogromną skalę nie byłoby możliwe. Dlatego moim zdaniem relacja autorki niestety nie przystaje do naszych realiów. Bardzo polubiłam fragmenty dotyczące wspomnień z dzieciństwa i młodości oraz z podróży po świecie, które ubarwiają i są swego rodzaju odskocznią od smutnych traumatycznych przeżyć ostatnich dni. Myślę, że to dzięki nim możemy lepiej poznać autorkę, dostrzec w niej niezwykłą, pogodną i inteligentną osobę, która ma do przekazania całą swoją życiową mądrość. Książka Julie Yip-Williams zaskoczyła mnie w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Nie wiem, czy osoba chorująca na nowotwór chciałaby ją czytać (ja chyba bym się nie zdecydowała), ale na pewno są to wartościowe wspomnienia osoby, której nie ma już wśród nas.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-10-2019 o godz 13:04 katarzyna stepien dodał recenzję:
Wystarczyło, że przeczytałam prolog i aż włos się jeży na głowie, wiedziałam że będzie to smutna, wzruszająca lektura. Wszyscy wiedzą, że człowiek rodzi się i „na starość” umiera. Co jeśli po niektórych smierć upomni się dużo szybciej niż się tego spodziewa ? Tak było w przypadku Julie Yip-Williams. Historia urzeka a zarazem przeraża jednocześnie, ogrom emocji. Miłość i oddanie Julie względem dzieci powalające. Jak przygotować najbliższych na najgorsze ? Czy da się pogodzić ze śmiercią ? I najważniejsze jak przygotować na to swoje małe dzieci 😢😢😢 W wieku 37 lat życie Julie Yip-Williamsnareszcie zaczęło się układać. Ukończyła studia prawnicze na Harvardzie, robiła karierę w jednej z najlepiej prosperujących na świecie kancelarii prawnych. Była żoną przystojnego, błyskotliwego mężczyzny oraz matką dwóch pięknych córek. I wtedy usłyszała diagnozę: nowotwór jelita grubego, IV stadium. Postanowiła pisać bloga, który stanowił podstawę dla tej książki. Chciała przygotować najbliższych na to, co się dzieje, gdy ciężko choruje ukochana osoba. Opisać, jak wygląda życie ze świadomością rychłej śmierci. Ale też pokazać, jak najlepiej przeżyć czas, który nam pozostał. Julie walcząc z rakiem, przeżyła pięć lat. „Do ostatnich dni” jest zapisem jej niezwykłej historii. Lektura dla kogoś o mocnych nerwach... ja osobiście polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Nas dwoje Miller Holly
4.2/5
27,85 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok 1984 Orwell George
4.7/5
20,41 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Folwark zwierzęcy Orwell George
4.7/5
9,50 zł
14,99 zł
Inne z tego wydawnictwa W cieniu zła North Alex
4.4/5
26,46 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Małe sekrety Hillier Jennifer
4.4/5
27,85 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Trucking Girl Blecharczyk Iwona
4.1/5
27,85 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa To tylko przyjaciel Jimenez Abby
4.5/5
26,46 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok 1984 Orwell George
4.6/5
9,99 zł
12,99 zł
9,49 zł
Inne z tego wydawnictwa Nowy wspaniały świat Huxley Aldous
4.5/5
20,49 zł
26,90 zł
19,46 zł
Inne z tego wydawnictwa Cień wiatru Zafon Carlos Ruiz
4.4/5
30,49 zł
39,90 zł
24,39 zł
Inne z tego wydawnictwa Minecraft. Wyprawa Fry Jason
4/5
24,76 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pakiet: Szeptacz / W cieniu zła North Alex
0/5
41,99 zł
54,90 zł
39,89 zł
Inne z tego wydawnictwa Zbawiciel Herman Leszek
4.3/5
30,96 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pragnienia Gołębiewska Ilona
4.3/5
26,46 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok 1984 Orwell George
4.6/5
30,49 zł
39,90 zł
28,96 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Cięcie Hibo Wardere
4.4/5
33,99 zł
38,00 zł
strona produktu - rekomendacje Uwięziony krzyk Naskręt Anna
4.7/5
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Oczami Amalii Piątkiewicz Ewa
0/5
24,99 zł
28,00 zł
strona produktu - rekomendacje Przewiew. 12 historii otwartych Opracowanie zbiorowe
0/5
32,99 zł
36,99 zł
strona produktu - rekomendacje Równonoc Fryczkowska Anna
4.6/5
29,99 zł
36,00 zł
strona produktu - rekomendacje Naprawdę? Clarkson Jeremy
3.6/5
31,16 zł
44,99 zł
strona produktu - rekomendacje Jak umieramy Schulz Roland
3.9/5
24,76 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Jak długo trwa teraz? Opracowanie zbiorowe
4.1/5
27,71 zł
39,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.