Długi zew (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 29,93 zł

29,93 zł 39,90 zł (-24%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Cleeves Ann Książki | okładka miękka
29,93 zł
asb nad tabami
Cleeves Ann Książki | okładka miękka
32,38 zł
asb nad tabami
Cleeves Ann Książki | okładka miękka
31,46 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Nowa seria autorki kultowego cyklu szetlandzkiego!

W Północnym Devonie trwa pogrzeb ojca Matthew Venna. Detektyw przygląda się uroczystości z oddali – nie byłby tam  mile  widziany.  Przecież  sam  postanowił  opuścić Bractwo. Gdy odwraca się, aby odejść, porzucając raz na zawsze ewangelicką wspólnotę, odbiera telefon od jednego ze  współpracowników.  Z  rozmowy  dowiaduje się, że na pobliskiej plaży znaleziono ciało mężczyzny z wytatuowanym na ramieniu ptakiem.

Ta sprawa wciągnie Matthew z powrotem do społeczności, którą za wszelką cenę chciał opuścić, i odkryje mroczne tajemnice jej przeszłości.

"Gęsta sieć podejrzeń powoli oplata małą społeczność, ujawniając skrzętnie skrywane grzechy. Ann Cleeves po raz kolejny udowodniła, że jest mistrzynią w snuciu kryminalnych intryg."
Hanna Greń

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Długi zew
Seria: Dwie rzeki
Autor: Cleeves Ann
Tłumaczenie: Kędzierski Sławomir
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-08-11
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 205 x 35 x 138
Indeks: 39095220
 
średnia 4,3
5
9
4
11
3
3
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
20 recenzji
4/5
08-09-2021 o godz 21:29 Anonim dodał recenzję:
Nowa seria, która podbija serca czytelników niemal na całym świecie. Czy podbiła także moje ? Spotkaliście się kiedyś z książka której styl w jakim została napisana podobał Wam się bardziej od fabuły ? Długi zew okazał się dla mnie właśnie taką książką. Jakiś czas temu miałam okazję poznać piórko autorki, które zachwyciło mnie niemal w każdym calu. Dbałość o szczegóły a także sposób przekazu powieści jest niezwykle wysublimowany. Autorka gra słowem, buduje fabułę od początku do końca, budząc w czytelniku zainteresowanie czasem zmieszane z rezygnacją. W mojej ocenie to jedna z autorek która wie, że fabuła która konstruuje nie zawsze wzbudza ciekawość, przez co w zanadrzu zawsze ma pewną niespodziankę która powoduje że pomimo znużenia książkę czyta się dalej. Długi zew jest początkiem nowej serii, tym razem rozgrywanej w Anglii. Bardzo podobało mi się to jak został oddany w powieści klimat tego Państwa. Duszny, parny, deszczowy ale i tajemniczy. Mam pewien problem z fabułą. Stała się ona dla mnie odrobinę zbyt skomplikowana a to wszystko przez ogrom wprowadzanych postaci. Bardzo często dochodziło do moich licznych pomyłek, a także zagubienia w tym kto jest kim. W pewnym momencie wssystko zaczęło rozrywać się po mojej myśli, a także bohaterzy wskoczyli na odpowiednie miejsca i dopiero od tego momentu historia zaczęła mi się podobać. Patrząc na głównego bohatera - Matthew Venna , trudno jest mi go ocenić. Nie otworzył się przede mną na tyle abym mogła stwierdzić czy lubię tę postać czy nie. Podejrzewam że w kolejnych tomach bliżej poznam jego postępowanie ale i jego historię. Całość okroszona jest misternoe przygotowaną intrygą, ale i tajemnicą. Autorka dozuje pewne fakty, nie ujawniając zbyt wiele. Pozwala to na pewną integrację autora i czytelnika poprzez zaproszenie go do świata fabuły i próby rozwiązania zagadki. Lubię takie momenty, w których i moja wyobraźnia może trochę popracować i w pewnym stopniu dopowiedzieć sobie fabułę. To co charakteryzuje styl autorki to tempo akcji. Jest ona wolna, i to bardzo, nie jest także bogata w zawrotne zrywy o brutalność a mimo to czuć w niej niebezpieczeństwo, strach i tą ciągłaą niepewność. Klimat stworzony w książce jest niepowtarzalny, prawdziwy wzbudzający ogromne emocje choć powieść jest spokojna. Nie wiem jak dokonuje tego autorka, ale pomimo trudnych książek, bogatych w przemyślenia to uwielbiam jej powieści! Myślę że konsereom kryminałów ta pozycja przypadnie do gustu. Musicie jedynie przygotować się na nostalgię, ciężki klimat i powolny ale sensowny i przemyślany rozwój akcji! Wczytując się w tą powieść napewno docenicie jej kunszt ale i przekaz ! Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-08-2021 o godz 14:39 Paulciaaa92 dodał recenzję:
Z poprzednią serią autorki było mi bardzo nie po drodze. Nie mogłam się wciągnąć, nieco mnie nudziły tamte książki, a próbowałam trzech różnych tomów i nic, klops, nie udało się. Kiedy jednak usłyszałam o nowym cyklu, a pierwsze opinie sugerowały, że jest zupełnie inny, to musiałam sprawdzić, czy tym razem przepadnę. Czy tym razem Cleeves wciągnęła mnie w swój kryminalny, mały świat? Na dzień dobry poznajemy głównego bohatera, Matthew. Jest on detektywem, ale wrócił do małego miasteczka, w którym niegdyś był członkiem bractwa, ale je opuścił. Zjawia się jednak na pogrzebie ojca, ale praca nie daje mu spokoju, bo na plaży zostaje znalezione ciało. Co ciekawe, przez to, że Matthew wyjechał teraz nie jest mile widziany w rodzinnych stronach, ale sam też niekoniecznie chyba chciałby wejść w te wici ponownie. Niestety, wyboru nie ma, bo śledztwo musi poprowadzić, dojść do prawdy, która w tak małej społeczności może być głęboko zakopana, a więc... cóż, zawiłe relacje, tajemnice, szepty, a w tym wszystkim człowiek, z którym niekoniecznie będą chcieli mieszkańcy współpracować. Faktycznie, tym razem Ann Cleeves skradła moje serducho, bo podeszłam nieco inaczej do jej książki. Wynika to również z tego, że nastawiłam się na coś innego, ale miałam nadzieję, że będzie ciekawie, mrocznie, tajemniczo i tak było. Czegoś mi jednak zabrakło. Wiecie czego? Mam jeden spory problem, bo akcja toczy się bardzo powoli, wręcz dosłownie się ślimaczy, a ja zdecydowanie wolę jak gna, pędzi, nie daje odetchnąć. I w tym wszystkim czytało mi się wolno, długo i często po kilkudziesięciu stronach odkładałam tę książkę na półkę, aby od niej odpocząć i pochłonąć w międzyczasie coś innego. Nie mogę powiedzieć, że mi się nie podobała, bo zagadka kryminalna jest zawiła, ciekawa, a autorka mocno czytelnikiem miota w różne strony i za to ogromny plus. Ach, i za głównego bohatera, którego z kopyta polubiłam już od pierwszych wzmianek o nim. Natychmiast nawiązała się między nami więź i, mimo że nieco narzekam na tempo, to wiem, że po kolejne tomy sięgnę na pewno. Trudno, będę czytać dwa tygodnie, po trochu, ale z chęcią poznam następne pomysły autorki, zagłębię się w śledztwo i małe, zapyziałe miasteczko. Zatem, czy polecam? Nawet bardzo. Zwłaszcza osobom, które lubią kryminały typowo skandynawskie, powolne, które będą czytać godzinami pod kocykiem, jesienią, przy ciepłej herbacie. Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Czwarta Strona :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-08-2021 o godz 22:39 Tomasz Kosik dodał recenzję:
Ann Cleeves popularność zyskała bardzo dobrze przyjętym cyklem szetlandzkim. Teraz do rąk czytelników trafiła nowa książka „Długi zew” będąca początkiem nowej serii „Dwie rzeki”. Po przeczytaniu tej książki mogę zapewnić Was, że historia ta porywa niczym nurt wezbranej rzeki. Brytyjska pisarka w charakterystycznym dla siebie stylu zarysowała fabułę, która skupia naszą uwagę już od pierwszych chwil jej poznawania. I trzyma w napięciu aż do ostatniej strony. Mroczna atmosfera małej społeczności, sieć intryg to mocne elementy tej historii, które sprawiają, że czytamy tę książkę z zapartym tchem. Ann Cleeves nie tylko zarysowała wciągającą historię, lecz również stworzyła postać Matthewa Venny – detektywa, którego nie można zapomnieć. Mężczyzna w dniu pogrzebu swojego ojca, odbiera telefon z informacją o odnalezieniu na plaży w pobliżu Crow Point ciała mężczyzny z wytatuowanym ptakiem na ramieniu. Matthew mimo, iż postanowił opuścić bractwo w toku prowadzonego śledztwa zmuszony jest utrzymywać kontakt ze społecznością Barnstaple. Ta znając przeszłość policjanta niechętnie z nim współpracuje. Venna nie tylko musi rozwikłać tajemnicę morderstwa, lecz również zderzyć się z murem ze strony lokalnej społeczności. Autorka dotyka również tematu zespołu Downa oraz homoseksualizmu. „Długi zew” to doskonale skrojona kryminalna intryga, w iście mistrzowskim wydaniu. Ann Cleeves uświadamia nam, że nie tylko należy stworzyć wciągającą fabułę, lecz sukces polega na umiejętnym jej ukazaniu, na wytrwanym dawkowaniu emocji, na serwowaniu ich kawałek po kawałku. Tak, aby delektować się czytaniem, jak najlepszą potrawą mistrza kuchni. Ann Cleeves posiada tę umiejętność. Co ważne w pełni wykorzystuje ją w swej twórczości. Autorka nie spieszy się z akcją, nie gna na złamanie karku, lecz powoli dawkuje każdy element układanki. A my w myślach łamiemy się jaki będzie finał tej historii. Pewne jest to, że będzie nieprzewidywalny. „Długi zew” to powieść, której nie da się odłożyć na później. Nie można jej odłożyć dopóki, nie pozna się jej zakończenia. A emocje odkładają się w naszej pamięć jeszcze długo po odłożeniu jej na półkę Najlepszych Interesujących Książek. Mam nadzieje, że Ann Cleeves nie będzie długo odkładała pisania kolejnych części z cyklu „Dwie rzeki”. Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona Kryminału. https://www.czyt-nik.pl/recenzje/nowa-seria-ann-cleeves/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-08-2021 o godz 22:08 zaczytana_mama_dwojki dodał recenzję:
o pierwszy tom nowego cyklu "Dwie rzeki" . Na plaży zostaje odnalezione ciało mężczyzny. Sprawę otrzymuje komisarz Matthew Venn. Mężczyzna pochodzi z okolicy, ale w wyniku buntu został wydalony z bractwa i opuścił dom rodzinny. Fabuła opiera się głównie na śledztwie. Jednak między wierszami dostajemy migawki z życia komisarza. Odkrywamy jego przeszłość i dylematy z jakimi się zmaga. Zdecydowanie na plus dla tej powieści jest klimat małej społeczności. Każdy ma tu coś do ukrycia, a w trakcie przesłuchań na jaw stopniowo wychodzą kolejne tajemnice. . Ostatnio czytam głównie literaturę polską. Odzwyczaiłam się od zagranicznych powieści i przy okazji lektury "Długiego zewu" mocno to odczułam. Początkowo zupełnie nie mogłam wkręcić się w tę historię. Przytłaczała mnie mnogość obcojęzycznych nazw. Nie mogłam zapamiętać nazwisk bohaterów, mieszały mi się ich imiona. Strasznie mnie to męczyło. Czytając rodzimych autorów nie mam z tym problemu. Nazwy są pospolite, przez co po prostu zostają w głowie i nie trzeba się na nich nadmiernie skupiać. Można czerpać przyjemność z czytania, a całą uwagę poświęcić głównym wątkom. . Zetkniecie się z tą historią było dla mnie jak zderzenie ze ścianą, której w żaden sposób nie mogłam przebić. Mimo szczerych chęci i usilnych starań ta powieść mnie nie porwała, a między mną a autorką nie zaiskrzyło. Osobiście w kryminałach preferuję zdecydowanie bardziej dynamiczną fabułę. Tutaj akcja jest wręcz ospała, w większości przegadana. Zabrakło mi napięcia. Momentami miałam wrażenie, że śledczy przepytają wszystkich w mieście, a i tak do niczego istotnego nie dojdą. Zabrakło mi tu świeżości. Cała historia jest odtworzona jakby z szablonu: zdarzenie, przesłuchania, nowe dowody, rozwiązanie zagadki. Żadnych nagłych zwrotów akcji, czegoś co przełamałoby schemat. Zdaję sobie sprawę, że powieści autorki należą do klasyki gatunku, ale przekonałam się, że to nie jest moja bajka. Absolutnie nie podważam wartości tej powieści i nie będę jej odradzać. Dałam Wam jedynie obraz tego, w jakim stylu jest napisana i co mi się w niej nie podobało. Sięgając po nią zastanówcie się po prostu czego Wy oczekujecie od kryminału, by nie rozczarować się tak jak ja.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-08-2021 o godz 17:18 Zaczytana Angie dodał recenzję:
Ostatnimi czasy autorzy prześcigują się w wynajdywaniu sposobów na to, by zaszokować czytelnika. A to zabiegi fabularne, a to nowatorska konstrukcja, a to szokujące zakończenie. I choć uwielbiam to wszystko, to jednak miło jest zanurzyć się też w klasycznym, klimatycznym kryminale. Taki właśnie stworzyła Ann Cleeves. "Długi zew" to książka otwierająca nowy cykl tej autorki. Poprzedniego nie miałam okazji czytać, ale będę musiała go nadrobić. Dzięki tej powieści odbyłam sentymentalną podróż do początków mojej przygody z kryminałami. Zaczynałam od twórczości Agathy Christie i myślę, że nie bez powodu Ann Cleeves jest do niej porównywana. "Długi zew" to nie jest książka, w której akcja gna tak, że zapiera dech w piersiach. Zamiast tego mamy żmudne śledztwo, a tropy nie spadają policjantom z nieba, na każdy muszą solidnie zapracować. Nie znaczy to, że nie są tak błyskotliwi jak ci z innych powieści, po prostu oni wyciągają wnioski na podstawie zebranych dowodów, wielu przesłuchań, a my towarzyszymy im w tym procesie. Może się to komuś wydawać nudne, ale ja nigdy nie lubiłam iść na skróty. Czasami droga prowadząca do efektów mówi o nich więcej niż one same. Autorka położyła duży nacisk na sferę obyczajową, ale nie zrobiła tego w banalny sposób. Poruszyła temat zamkniętej społeczności religijnej, fanatycznej wiary w zasady obowiązującej w takiej wspólnocie oraz wykluczenia z niej. W końcu według jej członków homoseksualizm to ciężki grzech. Dla mnie jednak najważniejszym wątkiem, który tu poruszyła był zespół Downa. Osoby na niego cierpiące odgrywają znaczące role w intrydze kryminalnej, ale mnie bardziej interesowało to jak została opisana ich codzienność. Zajęcia w specjalnym ośrodku, próby uczenia się jak największej samodzielności, relacje z rodziną i obcymi ludźmi. Z reguły nie lubię tak wielu wątków obyczajowych w kryminałach, ale tym razem w ogóle mi nie przeszkadzały. Cała sprawa była mocno zagmatwana i myślę, że gdyby akcja pędziła, to można by się było w tym pogubić. Autorka postawiła jednak na proste i dobitne opisanie wszystkiego. Stworzyła w ten sposób spójną i logiczną powieść kryminalną z dodatkowym przesłaniem. Moje 8/10.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
01-09-2021 o godz 00:36 zaczytany.tata dodał recenzję:
„Długi zew” autorstwa Ann Cleeves to nowy cykl powieści, której głównym bohaterem jest detektyw Mathhew Venna. Mężczyzna przed wieloma laty wychowywał się w niezwykle konserwatywnej sekcie religijnej, z której postanowił ostatecznie się wyrwać, automatycznie stając się wyklętym w gronie szczelnego społeczeństwa. Przyglądając się z dala ceremonii pogrzebu swego ojca, Mathhew dowiaduje się o znalezieniu zwłok na pobliskiej plaży i pomimo niechęci ponownie musi wejść w kręgi społeczeństwa, którego tak bardzo chciał unikać. Wszystko po to by pomóc rozwiązać sprawę tajemniczego morderstwa członka jednej z tamtejszych organizacji społecznych- Woodyard. „Długi zew” to kryminał, w którym nie uświadczyłem zadziwiająco szybkiej i zawrotnej akcji. Poszukiwanie makabrycznych zbrodni obfitujących w brutalne opisy również okazało się bezowocne. Książka jednak obfituje w wiele, bardzo skrupulatnie przemyślanych intryg i wyraźnie czuć w niej niepowtarzalny klimat mrocznego brytyjskiego miasteczka, co stanowi jej niezaprzeczalny atut. Ann Cleeves władając świetnym stylem zaprosiła mnie do mrocznego, dusznego i małego świata, w którym porusza wiele delikatnych i budzących kontrowersje tematów począwszy od nietolerancji wobec związków partnerskich jednej płci, a na trudach życia codziennego z rozmaitymi chorobami skończywszy. Zarówno portrety psychologiczne, jak i oryginalnie rozwinięty wątek obyczajowy trzymały mnie w niepewności właściwie do samego końca. Podsumowując, uważam książkę za dobrą lecz bez efektu „wow”. Niestety zabrakło w mojej opinii wartkiej akcji i umiejętnie dawkowanego tempa, które w tego typu książkach cenię sobie najbardziej. Mimo tego sądzę, że książka przypadnie do gustu wielu miłośnikom kryminałów. Zwłaszcza tym, którzy oczekują przede wszystkim wyśmienicie skonstruowanej fabuły w otoczce świetnego stylu autora lub autorki. Wspaniale przedstawiony klimat brytyjskiej miejscowości i dobrze skonstruowana intryga z pewnością mogą się spodobać. Dzięki uprzejmości wydawnictwa Czwarta Strona było to moje pierwsze spotkanie z autorką, za co serdecznie dziękuję. Po kolejne jej książki sięgnę z całą pewnością.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
25-08-2021 o godz 18:24 Wybredna Maruda dodał recenzję:
Początkowe strony nie porwały. Po raz pierwszy miałam w swoich rękach twórczość Ann Cleeves i oprócz wątku kryminalnego nie wiedziałam, co jeszcze przyniesie mi Długi Zew. A zanosiło się na porządnego przeciętniaczka, bo natłok bohaterów i z lekka wlecząca się akcja nie zapowiadały miłości. Zmiana przyszła koło setnej strony. To wtedy zorientowałam się, że nie dość, że nie mogę doczekać się wyjaśnienia sprawy morderstwa mężczyzny z tatuażem ptaka na karku, to jeszcze powoli wciągam się w duszną atmosferę przedstawionego przez autorkę miasteczka. Potrafiła ona bowiem pomiędzy kryminalne intrygi i policyjne poszukiwania zgrabnie wpleść wątek obyczajowy: bliżej poznajemy każdą z osób podejrzanych lub tych, które nad śledztwem pracują, dostrzegamy różnorodność ich osobowości i rozumiemy podejmowane przez nie decyzje. A wspomnianej różnorodności jest tu sporo, bo mamy i homoseksualnego śledczego, którego mąż zajmował się ośrodkiem dla osób niepełnosprawnych, z którym była związana ofiara i jej znajomi, i charyzmatyczną policjantkę, która marzy o młodzieńczych szaleństwach i godnej opiece dla swoich dzieci, i ojca niepełnosprawnej dziewczyny, z którą ofiara codziennie jeździła autobusem. To idealne przedstawienie małego miasteczka, w którym wszyscy się znają, co nie zawsze działa na korzyść sprawy. Jednak nie ma co ukrywać – główną wadą powieści jest jej tempo. Często miałam wrażenie, że kręcimy się w kółko, że niektóre sceny już były, że można było je załatwić szybciej, za jednym zamachem, w jednym rozdziale. Być może działa to niejako na celowe rozproszenie uwagi, byśmy poznali wystarczająco wiele osób, które mogły być zamieszane w morderstwo, jednak całościowo sprawia to, że historia bardzo się dłuży i w połowie lektury, po kilku godzinach czytania, wciąż nie wiemy, na czym stoimy i do czego nas te poprzednie rozdziały doprowadziły. Jeżeli lubicie takie klimaty, kryminały i thrillery z akcją nieco wolniejszą ale dokładniejszą i bardziej rozbudowaną niż twórczość chociażby Remigiusz Mroza, to polecam. Ja pewnie dość szybko o tym tytule zapomnę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-08-2021 o godz 13:45 ananke144_czyta dodał recenzję:
Nie oczekujcie od tej książki fajerwerków i ostrej jazdy. Nie spodziewajcie się też tutaj dynamicznej akcji i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Znajdziecie za to konkretne policyjne śledztwo i żmudną policyjną robotę, polegającą na pukaniu od drzwi do drzwi i przesłuchiwaniu kolejnych świadków zdarzenia- członków społeczności małego brytyjskiego miasteczka. A "długi zew" to krzyk mewy srebrzystej, sprawiający wrażenie "nieartykułowanego wrzasku bólu"... . Śledztwo prowadzi Matthew- człowiek, który nigdy nie otwiera ust, jeśli nie ma nic istotnego do powiedzenia, a który sam siebie uważa czasami za "bezużytecznego szalbierza udającego starszego oficera dochodzeniowego". I jest to niewątpliwie jasny punkt książki, bo jest to postać tajemnicza, ciekawa i wzbudzająca sympatię. Sympatii nie wzbudza za to sprawca całego zamieszania, który wydaje się być "drapieżnikiem i śledzącym swoje ofiary dewiantem". Prawda jest jednak o wiele bardziej skomplikowana... . Klasyczny kryminał. Bardziej klasycznie być nie może. Śledztwo cechują: początkowy brak solidnego motywu, brak konkretnych danych z dużej ilości przesłuchań, dużo wątków do zbadania, dużo tropów, możliwości i zbiegów okoliczności. I oczywiście dużo osób, które krążą wokół siebie, ale właściwie się nie stykają. Początkowo obraz ten jest nieco niepewny, niekonkretny i zmieniający się po każdej kolejnej rozmowie ze świadkami. Co się z tym wiąże- występuje również duża ilość bohaterów i nazwisk do zapamiętania. Trzeba być uważnym i ostrożnym- kto, z kim i dlaczego. . Moje myśli krążyły w głowie, jak "mewy szukające pożywienia nad ujściem rzeki". Nie czułam podniecenia, a raczej lekkie napięcie, lekko też narastające, bardziej dreszczyk emocji, niż wyrzut adrenaliny. Dla mnie to było ciekawe doświadczenie. Czytałam z zainteresowaniem, chociaż wymagało to momentami dużego samozaparcia i wewnętrznej motywacji oraz okupione było tankowaniem dużych ilości kofeiny do krwi :) . Polecam dla wielbicieli klasycznych kryminałów- https://www.instagram.com/ananke144_czyta/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-09-2021 o godz 12:42 Ogród książek dodał recenzję:
Koło dobrego kryminału nigdy nie przejdę obojętnie. Jednak nowy, nieznany autor to wielka niewiadoma, jak było tym razem? W czasie pogrzebu ojca (na którym nie jest mile widziany), Matthew dostaje informację o znalezieniu na plaży ciała mężczyzny. Rozpoczyna się szczegółowe śledztwo, które obnaża coraz mroczniejsze tajemnice z przeszłości. Obecna zbrodnia zdaje się być tylko pokłosiem wcześniejszych wydarzeń. Muszę przyznać, że zaczęłam czytać tę książkę i przestałam. Nic mi w niej nie smakowało, brak wartkiej akcji rozumem, ale nie do końca przemawiali do mnie bohaterowie i opisywane realia. Miałam poczucie, że po prostu męczę się przy czytaniu. Powróciłam do lektury po jakiś 10 dniach i jakie było moje zdziwienie, gdy poczułam, że nie mam ochoty się od niej odrywać. Świat Matthew, jego współpracowników oraz powracające obrazy z przeszłości wciągnęły mnie bez reszty. Dotarło do mnie jak doskonale skonstruowany jest ten kryminał. Jak powoli autorka wciąga nas w tą historię, wplątuje w losy bohaterów, daje ich poznać, emocjonalnie się z nimi związać. Poznajemy tą społeczność, panujące tam zależności i układy. Uwielbiam takie drobiazgowe śledztwa, mogę przy nich sama poczuć się jak detektyw. Do tego płynność opowieści, ciekawi bohaterowie, mnogość wątków i tajemnice z przeszłości. Kto tego nie lubi? Książka przy drugim podejściu smakowała kompletnie inaczej, teraz mogę stwierdzić, że zachwyciłam się całością. Autorka przekonała mnie do tych ludzi, tych wydarzeń , tego miejsca... Rewelacyjnie rozbudowana część obyczajowa dodawała tej powieści wyjątkowego smaczku i ułatwiała zrozumienie życia tych ludzi, oraz decyzję Matthew. Zdecydowanie będę sięgać po kolejne książki Autorki, takie wprost rasowe kryminały to ja bardzo lubię. Tak na przyszłość i dla siebie i dla Was ... każda książka ma swój czas. Tylko wtedy możemy w pełni docenić jej urok, gdy jesteśmy na nią gotowi. Jak inaczej bym ją oceniła w momencie, gdy miałam ewidentną potrzebę sięgnięcia po inny gatunek. Warto dać drugą szansę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-08-2021 o godz 16:03 przerwa.na.ksiazke dodał recenzję:
Na plaży znaleziono ciało mężczyzny. Brak dokumentów utrudnia identyfikację. Prowadzącym śledztwo zostaje Matthew Venna. Sprawa nie jest łatwa. Komplikuje ją porwanie kobiety z niepełnosprawnością umysłową. Czy to zbieg okoliczności? Czy sprawy coś łączy? Detektyw Venna musi też zmierzyć się ze swoją przeszłością, z życiem i społecznością, którą porzucił dawno temu. Okazuje się, że mała, zamknięta społeczność skrywa wiele tajemnic. "Długi zew" to nowa książka Ann Cleeves. To też początek nowej serii. Dla mnie było to pierwsze spotkanie z piórem autorki. Spotkanie to było bardzo udane. Historia, którą nam opowiada jest fascynująca i wciągająca. Autorka świetnie oddaje klimat małych nadmorskich miasteczek i ich społeczności. Akcja dzieje się nie spiesznie. Śledztwo biegnie swoim biegiem. Pojawiają się nowi podejrzani, nowe wątki i tajemnice. Powoli razem z głównym bohaterem czytelnik próbuje rozwikłać tę zagadkę. Jeżeli chodzi o głównego bohatera, to początkowo wzbudzał u mnie mieszane uczucia. Trochę drażnił mnie jego brak wiary w siebie i niezdecydowanie. Ostatecznie jednak da się go polubić. Jest to mężczyzna, który wychowywał się w religijnym Bractwie. Kiedy przestał wierzyć, musiał opuścić społeczność. Odwróciła się od niego nawet najbliższa rodzina. Związek z innym mężczyzna tylko pogłębił przepaść dzielącą go od dawnego życia. Bardzo podobał mi się właśnie wątek małżeństwa Matthew Venna. W końcu w większości książek policjant, detektyw to mężczyzna hetero. Tu mamy coś innego. Autorka bardzo realistycznie też pokazuje reakcje otoczenia na ten związek. Drugim ważnym wątkiem w "Długim zewie" są osoby dorosłe z zespołem Downa. Opieka nad nimi, problemy, z którymi spotykają się rodzice, jak postrzega je otoczenie. Ann Cleeves stworzyła świetny, klimatyczny kryminał, w którym napięcie rośnie w miarę czytania. Dla mnie było to bardzo udany czas z tą lekturą i na pewno będę chciała sięgnąć po kolejne części.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-08-2021 o godz 20:42 Aleksandra dodał recenzję:
"Długi zew" to nowa seria pani Ann Cleeves i jest to moje pierwsze spotkanie z jej twórczością. Nie wiedziałam też, czego się spodziewać po lekturze. Ma ona swoje mocniejsze i słabsze strony. Małe grono mieszkańców i ich tajemnice, to jest to, co lubię w książkach kryminalnych. Pytanie, czy uda się czytelnikowi szybko wychwycić winowajcę całej historii, czy też do samego końca będzie się przerzucało zarzuty z jednej postaci na drugą. W tej świetnie wykreowanej intrydze jest wiele sieci podejrzeń, które i tak prowadzą do jednego miejsca - Centrum Woodyard. Oczywiście wszystko zaczyna się od morderstwa mężczyzny, którego ciało znaleziono na plaży. Jak toczy się śledztwo? No właśnie, dość mozolnie, co niestety przełożyło się na chęć czytania książki. Mam wrażenie, że akcja toczy się bardzo wolno, a patrząc na objętość książki, bałam się, że czytanie zajmie mi co najmniej tydzień. Na szczęście tak się nie stało, ponieważ będąc już w 2/3 historii, akcja nabrała tempa i nie mogłam oderwać się od książki. Wynagrodziło to moje wcześniejsze zmagania z ospałym tempem i fakt, że nie mogłam wytypować sprawcy zamieszania również jak najbardziej zapracowało na plusa. Autorka poruszyła delikatne tematy, których się nie spodziewałam, odczuwa się ich wydźwięk i skłania do refleksji. Radzenie sobie w życiu codziennym osób chorujących na zespół Downa, a także ich bliskich, którzy się nimi opiekują. Ograniczenie zaufania do osób duchownych, czy nietolerowania związków partnerskich jednej płci. Muszę zaznaczyć, że portrety psychologiczne postaci uważam za świetną robotę. Towarzyszący temu duszny klimat, kłamstwa i dobrze skonstruowana intryga spełniają swoją rolę - czyta się z zaciekawieniem i chęcią odkrycia prawdy. Spotkanie z autorką uważam za dobre. Może "Długi zew" nie powalił mnie na kolana i oczekiwałam szybszych zwrotów akcji, ale w ostatecznym rozrachunku mogę polecić Wam tę powieść 😉
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-08-2021 o godz 15:46 adziorex dodał recenzję:
Znacie Ann Cleeves? Jej poprzedni cykl Szetlandzki bardzo przypadł mi do gustu i byłam niezwykle ciekawa nowej serii, której pierwszy tom „Długi Zew” miał premierę 11 sierpnia. Detektyw Matthew Venn przygląda się pogrzebowi swojego ojca z ukrycia, lata temu podjął decyzję o opuszczeniu Bractwa porzucając przy tym ewangelicką wspólnotę. Telefon z informacją o znalezieniu zwłok na plaży sprawia, że Matthew musi raz jeszcze zmierzyć się ze swoją przeszłością. W tej książce znalazłam wszystko to, co lubię. Ann Cleeves po raz kolejny postawiła na małą, zamkniętą społeczność, która pada ofiarą sieci kłamstw i intryg. Akcja rozwija się powoli ponieważ autorka skupiła się na rozbudowaniu warstwy obyczajowej co nie jest niczym zaskakującym w jej książkach. Dla mnie jest to niezwykle istotna kwestia, dzięki temu możemy dokładnie poznać bohaterów oraz to, co dzieje się dookoła. Główny bohater ma twardy orzech do zgryzienia, ponieważ dochodzenie w sprawie morderstwa okazuje się bezpośrednio łączyć z wspólnotą religijną, którą opuścił przed laty oraz z ośrodkiem prowadzonym przez jego męża. Zagadka jest zawiła i niezwykle intrygująca, początkowo brakuje motywu a pojawiające się tropy trudno jest połączyć w logiczną całość. To nie przeszkodziło jednak autorce w stworzeniu historii, która jest spójna i bardzo wiarygodna, umiejętnie połączone puzzle w finale tworzą bardzo sensowny obraz sytuacji. Książki Ann Cleves nie są przepełnione akcją czy adrenaliną i „Długi Zew” nie jest wyjątkiem. Autorka tworzy za to niepowtarzalny, duszny i rzeczywisty klimat a historia przedstawiona w tej powieści mogłaby wydarzyć się naprawdę. Gorąco polecam tę książkę fanom niespiesznych, klimatycznych kryminałów – będziecie zachwyceni!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-08-2021 o godz 15:19 aaniaa1912 dodał recenzję:
Bardzo lubię sięgać po kryminały i thrillery. Książki z tych gatunków potrafią zrobić niezły mętlik w mojej głowie. Lubię ten stan, kiedy autor wodzi mnie za nos i nie chce pokazać prawdy do ostatniego momentu. Cały czas rozglądam się za nowymi autorami, którzy potrafią przekazać historię w ciekawy sposób. Nic więc dziwnego, że już słyszałam o książkach Ann Cleeves i to same pozytywne rzeczy. Chciałam się zabrać za jej cykl szetlandzki, ale trudno jest mi zabrać się do serii, jeśli wiem, że ma już ona kilka części. Nowy cykl to dla mnie idealne wyjście. Skorzystałam z tego, że pojawiła się książka „Długi zew”, czyli pierwsza z nowej serii pod tytułem „Dwie rzeki”. Do czytania książki „Długi zew” podeszłam z wielkim zaciekawieniem. Na podstawie przeczytanych opinii oczekiwałam od niej dużo dobrego. Łatwo weszłam do opisywanej historii. Na początku wydarzenia rozwijają się powolnie i dosyć spokojnie. Jest morderstwo i śledczy próbują dowiedzieć się jak najwięcej o ofierze, aby dotrzeć do sprawcy. Bardzo przyjemnie mi się to wszystko czytało. Jednak w pewnym momencie akcja przyśpiesza, zaczyna się więcej dziać. To wtedy w mojej głowie zaczęły się pojawiać pomysły na temat rozwiązania sprawy. Wciągnęłam się i nie chciałam odłożyć książki do ostatniej strony. „Długi zew” to moje pierwsze spotkanie z twórczością Ann Cleeves. Zaczęło się łagodnie i spokojnie. Miałam czas, aby poznać ofiarę i potencjalnych sprawców. Później, wydarzenia nabrały tempa, a moje zaangażowanie, aby rozwiązać sprawę wzrosło. Teraz już wiem z czym wiążą się te pozytywne opinie o twórczości pani Cleeves i na pewno przeczytam jej jeszcze niejedną książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-09-2021 o godz 12:59 itsakindofmadzik dodał recenzję:
Mój pierwszy raz vol. 69514867, czyli poznaję się z Ann Cleeves. 👍 . Dzięki @czwartastronakryminalu w moje ręce trafiła najnowsza książka autorki, o której tak naprawdę jeszcze nie słyszałam... 🤔 . Wszystko zaczyna się od pogrzebu ojca Matthewa Venna - policjanta, który musiał kiedyś opuścić dom rodzinny i "Bractwo" ze względu na inne przekonania religijne. . Sytuacja napięta jak baranie jaja, każdy patrzy na niego jak na dziwoląga i w końcu telefon - wybawienie... na plaży znaleziono zwłoki mężczyzny. Oczywiście okazuje się, że to morderstwo, a dzięki rozpoczętym dochodzeniu zostaje ustalona tożsamość ofiary. . Jaka zależność występuje pomiędzy zabitym Simonem - pijakiem i bezdomnym, a dorosłymi kobietami z zespołem Downa, które ktoś nagle porywa z ulicy? . Od samego początku przepadłam w lekturze, bowiem jest w niej wszystko co powinno znaleźć się w rasowym kryminale. Mamy trupa na plaży, śledztwo prowadzone przez typa z jakąś tam historią, szczegółowe i rzetelne dochodzenie oraz miasteczko z niezłym wątkiem obyczajowym. . Nie ma tutaj nie wiadomo jak szybkiej akcji i masy trupów, ale według mnie książka jest naprawdę dobra. To niespieszne tempo jest tutaj akurat ogromnym atutem, a autorka dosłownie prowadzi za rękę przez całą książkę. Dla mnie bajer! . "Długi zew" zapowiada nową serię autorki, zatytułowaną "Dwie rzeki". Ja z pewnością będę wypatrywać premiery. 🔥 . A w ogóle to tak pomyślałam sobie, że idealnie czytałoby się to jesienią. Wiecie... kocyk, herbata, ciemno za oknem... 🖤 Chyba już tęsknię za tą porą roku... 🍁🍂
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-08-2021 o godz 07:23 Daria Matuszewska dodał recenzję:
Cieszę się, że miałam możliwość przeczytać tę książkę i poznać styl brytyjskiej pisarki. Ostatnio czytam polskich autorów i zdecydowanie przydała mi się odmiana. Pojawia się tutaj morderstwo ale nie jest to typowy kryminał trzymający w napięciu i zaskakujący na każdym kroku.Akcja toczy się powoli, szczegółowo poznajemy bohaterów i okolicę. Nie lubię kiedy w książce jest dużo opisów, po pierwszych stronach myślałam, że będzie ich więcej niż akcji. Jakie było moje zaskoczenie, że jednak się myliłam. Poczułam nadmorski klimat gdzie toczyła się akcja, a czytanie na plaży jeszcze bardziej pomogło. Fabuła książki bardzo mnie wciągnęła i uważam ją za ciekawą. Pojawiły się wątki bardzo popularne - LGBT, religijny, gwałt, toksyczne związki oraz wątek problemów osób chorujących na zespół Downa. Tu się bardzo wzruszyłam i tym wątkiem autorka mnie kupiła. 🧡 Bohaterów bardzo polubiłam a najbardziej komisarza Venna, zżyłam się z nimi i wiem, że sięgnę po dalsze losy. Zakończenie totalnie mnie zaskoczyło, ale sprawca był jednym z moich typów. ✌️ Czytając miałam już kilka swoich wersji wydarzeń. Książkę musiałam czytać w ogromnym skupieniu, żeby mi nic nie umknęło. Bardzo dobra lektura, polecam🧡
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-08-2021 o godz 06:52 Agata G. dodał recenzję:
"Długi zew" to klasyczny kryminał. . Czytelnik nie znajdzie nagłych zwrotów akcji, dowodów łaskawie spadających śledczym z nieba czy oryginalnej konstrukcji. Kryminał Ann Cleves opiera się na skrupulatnie prowadzonym śledztwie, szukaniu powiązań i rozmowach ze świadkami. Jednocześnie mamy okazję poznać małą lokalną społeczność i zasady, jakimi się rządzi. Akcja książki jest spokojna, nie ma zaskakujących zwrotów, ale cały czas posuwa się do przodu. Autorka nie robi “przystanków”. Nie znajdziemy tu nic nie wnoszących opisów przyrody, Autorka nie porusza także osobnego wątku obyczajowego. Bohaterów poznajemy tylko w kontekście prowadzonej sprawy. Styl Autorki jest bardzo przystępny, ale jednocześnie buduje doskonały klimat – duszny, pełen fałszu. "Długi zew" to przemyślana fabuła, charakterystyczni bohaterowie, oraz ciekawe wątki społeczne. Każdy element został skrupulatnie dopracowany. Ann Cleves nie próbuje na siłę zainteresować czytelnika. Pośród autorów, którzy szukają coraz to nowych rozwiązań mających zwrócić uwagę, Długi zew to wykorzystanie klasycznego przepisu na dobrą książkę. Dla czytelników, którym są bliskie takie rozwiązania, ten kryminał będzie świetnym wyborem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-08-2021 o godz 20:48 Anonim dodał recenzję:
[ RECENZJA ] Ann Cleeves "Długi zew" Wyd. Czwarta Strona Matthew Venne wychowany w rodzinie należącej do Bractwa, z powodu swoich orientacji i poglądów, postanawia definitywnie odciąć się od niej. Detektyw jednak wraca do rodzinnego miasteczka, by z ukrycia towarzyszyć ojcu w jego ostatniej drodze. Niedługo potem dostaje telefon od matki. Godząc się na pomoc, postanawia wrócić do swojej dawnej społeczności. Czy to będzie dobra decyzja? Tajemnicza śmierć z pozoru bezdomnego Simona rozpoczyna lawinę nieszczęść i zagadek sięgających przeszłości. Zaginięcie kobiety chorej, z zespołem Downa, jej odnalezienie w zdezelowanym mieszkaniu denata oraz porwanie kolejnej młodej kobiety z Downem, wskazuje detektywowi kierunek poszukiwań. Czy dawne przewinienia utrudnią wymierzenie sprawiedliwości czy jeszcze bardziej zagmatwa sprawę? Pod znakiem zapytania stanie również małżeństwo Matthew. Kryminalna intryga spod pióra Ann Cleeves po raz kolejny przenosi w mroczny świat Szetlandów. Do końca mgła wysp otula tajemnice, nie pozwalając dotrzeć do prawdy. Nowa seria to zdecydowanie obowiązkowa lektura, która powinna znaleźć się na liście każdego miłośnika dobrego kryminału.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
31-08-2021 o godz 14:07 Andżelika Czerwonka dodał recenzję:
Ciągle zastanawiam się nad odczuciami względem tej książki. Czy mnie porwała ? Nie.. Czy zagadka kryminalna była ciekawa? Tak.. I właśnie dlatego tak ciężko mi ją ocenić. Z jednej strony bardzo mi się dłużyła i przeszkadzało mi niespieszne tempo akcji, z drugiej zaś samo dochodzenie było wciągające i niejednokrotnie autorka wywiodła mnie w pole.. Bardzo rozbudowana jest tu warstwa obyczajowa, a co za tym idzie akcja jest przepelciona z historiami bohaterów. Niestety nie trzyma to czytelnika w napięciu i co chwilę chęć do czytania słabnie , by później znów na chwilę się pojawić.. Sama intryga jest dokładnie przemyślana. Z każdym rozdziałem pojawiają się nowe poszlaki, które niejednokrotnie sprawiają, że jesteśmy pewni tego jak to się dalej potoczy.. Dopóki autorka nie dołoży nam nowych ciekawych zdarzeń - totalnie zabijających z tropu.. Zakończenie jak najbardziej na plus. Ostatnie rozdziały trzymają w napięciu a samo rozwiązanie jest bardzo zaskakujące. Polecam Wam sięgnąć i wyrobić o niej własne zdanie ☺️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-08-2021 o godz 19:44 Anonim dodał recenzję:
Seria szetlandzka była naprawdę dobra.Jaka ta będzie wszystko zależy od tego w jakim kierunku pójdzie autorka.Jeśli tak jak w tej pozycji nafaszeruje ją homo związkami, antyklerykalizmem i lewackim sposobem patrzenia na świat, to podziękuję
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-08-2021 o godz 18:16 el.siwinska dodał recenzję:
ciekawa jak zawsze ponieważ lubię autorkę polubię pewnie ewentualnie całą serię o ile powstanie jak zawsze sympatyczni stróże prawa zróżnicowana społeczność i ciekawa fabuła
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Wybaczam ci Mróz Remigiusz
4.7/5
23,88 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ta druga Wilczyńska Karolina
5/5
23,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Włoskie love story Sońska Natalia
4.8/5
23,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Hashtag Mróz Remigiusz
3.9/5
23,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Żałobnica Małecki Robert
5/5
11,18 zł
14,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pod kluczem Ware Ruth
4.4/5
23,94 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.