Diabli nadali (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Oferta empik.com : 29,99 zł

29,99 zł 35,00 zł (-14%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Rudnicka Olga Książki | okładka miękka
29,99 zł
asb nad tabami
Rudnicka Olga Książki | okładka miękka
25,65 zł
asb nad tabami
Rudnicka Olga Książki | okładka miękka
25,65 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Dagmar Różyk zostaje znaleziony martwy w swoim gabinecie w okolicznościach budzących u jednych śmiech, u drugich wstręt, a jeszcze u innych - godną pożałowania radość. Za życia był obiektem pożądania kobiet, nienawiści mężczyzn, oczkiem w głowie prezesa. Motywów zabójstwa jest bez liku, tak samo jak podejrzanych. Monika, jego sekretarka, jako jedyna zna tajemnice szefa i jest zdecydowana za wszelką cenę sama odkryć prawdę. Pomaga jej młody policjant Mateusz Jankowski, który po szkole oficerskiej wylądował na stanowisku stażysty w wydziale kryminalnym prowadzącym śledztwo w tejże sprawie. Jego zwierzchnicy, starzy wyjadacze, niechętnym okiem patrzą na młodego, ambitnego nowicjusza, robią sobie z niego żarty i dają na każdym kroku do zrozumienia, że szkoła szkołą, a życie życiem i wiele mu jeszcze brakuje, by stał się twardym gliną. 

Z powodu prywatnych kontaktów z Moniką, która jest jedną z głównych podejrzanych, Mateusz zostaje odsunięty od sprawy. Nie wierząc w winę dziewczyny, postanawia działać na własną rękę, ryzykując przyszłą karierę. Poszlaki prowadzą do mieszkania Magdy W., znienawidzonej przez wszystkich zastępczyni Różyka, zwanej przez personel Zdzirą. Zdaniem Moniki to właśnie ona może być zabójczynią, ale najpierw muszą się dowiedzieć, gdzie jest pani wicedyrektor. Ostatnio widziano ją w wieczór poprzedzający śmierć Różyka, gdy odgrażając się i klnąc na czym świat stoi, wybiegła z jego biura. 


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Diabli nadali
Autor: Rudnicka Olga
Wydawnictwo: Prószyński Media
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 448
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-10-06
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 50 x 202 x 127
Indeks: 18128963
 
średnia 4,6
5
29
4
9
3
1
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
30 recenzji
4/5
10-12-2015 o godz 10:13 anonymous dodał recenzję:
Już dawno nie miałem okazji tak się wyluzować w trakcie lektury. Może Stephanie Plum, może Zamboch, ale np. Polakowa raczej rozczarowała, a Marta Kisiel z zupełnie innej bajki. No, dawniej mieliśmy mistrzowską Chmielewską, ale jej późniejsze tytuły omijam szerokim łukiem. Olga Rudnicka wydaje się podążać śladami tej królowej komedii kryminalnej, czy też "kryminału humorystycznego". Chociaż to może złe określenie. Bo przecież zbrodnia jest tu jak najbardziej na poważnie, a jedynie wszystko co wokół niej, jest dość szalone i zabawne. Chyba muszę sprawdzić jakieś starsze tytuły Pani Olgi, czy są równie zakręcone. I cieszę się, bo jej najnowsza powieść, która tak mnie pozytywnie nastroiła, zakończona jest tak, że tylko wyglądać kontynuacji.

No jak tu nie polubić tych bohaterów?
Młodej dziewczyny, która przyjechała do stolicy, by trochę wyrwać się spod opieki ojca i czterech braci, dość skutecznie odstraszających wszystkich noszących spodnie w odległości mniejszej niż 5 metrów od Moniki. Trochę na początku zahukana, onieśmielona, a nawet przestraszona, zaczyna pracę w sporej firmie zajmującej się reklamami. A po roku? Choć nadal trwa mocno przy swoich zasadach moralnych, raczej nie ulega pokusom wielkiego miasta, to na pewno nabrała pewności siebie, odwagi. A i wygląda zupełnie inaczej.
Jej szefa - obiektu westchnień wszystkich przedstawicielek płci pięknej, które już/jeszcze w ogóle myślą o tych sprawach też to zauważył. Z powodu jego kusicielskich warunków i charakteru w biurze nazywany jest on diabłem. Podobno nie przepuszcza żadnej spódniczce, o ile nie jest jakaś okrutną maszkarą, a jego magnetyzm działa po prostu zniewalająco. Nawet na Monikę, która musi się mocno pilnować, żeby czasem nie ulec jakimś fantazjom. Jest między nimi jakieś specyficzne porozumienie, nić sympatii... Pomimo wszystkich złośliwości i przekleństw, jakimi w duchu go ona obrzuca, pomimo różnych sytuacji gdy to on nadużywa jej pomocy nie tylko jako sekretarki w sprawach służbowych, ale po prostu w zwyczajnej prywacie - po prostu się lubią. Pal licho domysły plotkarzy biurowych, którzy dopowiadają sobie to i owo.

Dwie postacie, których prawie każde spotkanie kończy się iskrzeniem. A przecież to dopiero początek. Gdy w gabinecie Dagmara Różyka znaleziony zostaje trup, to właśnie jego sekretarka staje się pierwszą podejrzaną o zamordowanie swojego szefa. Choćby nie wiem jak się tłumaczyła, to pewnych rzeczy jednak powiedzieć nie chce i uważa, że nie może. Trudno Monikę wyciągnąć z tych kłopotów, mimo, że młody policjant, który mieszka tuż obok niej, a od dłuższego czasu robi sobie nadzieję na bliższy związek, będzie się bardzo starał, by jej skórę uratować.

Macie zarys akcji, ale prawdę mówiąc, to nawet nie tyle intryga kryminalna jest tu najbardziej smakowita, ale wszystkie te scenki i dialogi jakimi nafaszerowane jest "Diabli nadali". I to właśnie przypomina mi właśnie klimat tworzony w pierwszych powieściach przez Joannę Chmielewską. Barwne, żywe postacie, trochę przerysowane, abyśmy mieli więcej zabawy, wszystkich gromadzimy w jednym miejscu i potem tylko obserwujemy samorozkręcający się festiwal plotek, domysłów, pomówień, dobrych chęci i pomyłek. Dodajmy jeszcze do tego trochę fajnego tła, postaci drugoplanowych (choćby ojca i braci Moniki, którzy przyjeżdżają bronić jej czci), a wszystko to gwarantuje nam lekturę lekką i zabawną. Może i pewne teksty powtarzają się zbyt często (choćby o wyskakiwaniu z majtek), ale na szczęście takich rzeczy nie ma zbyt dużo. Na jesienno-zimową deprechę jak znalazł. I jako przerwa między czymś poważniejszym też sprawdza się bardzo dobrze.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
23-05-2016 o godz 16:26 bojarun dodał recenzję:
Uśmiałam się jak norka. Chichrałam przez pół książki do bólu brzucha przy uciesze moich dzieci i rozpaczy mojego męża, który w chichotach upatrywał zgłupienia doszczętnego. Dzieci się śmiały dopóty, dopóki matka czytelniczka kategorycznie odmówiła wycieczki w pierwsze słoneczne dni, do momentu zakończenia lektury. No i dobrze.
Olga Rudnicka stanowczo jest godną następczynią Joanny Chmielewskiej. Pani Chmielewska znana wszystkim z kryminałów okraszonych najlepszymi dialogami świata, na pewno kibicuje zdolnej autorce z któregoś obłoczka. Powieść "Diabli nadali" jest świetnym kryminałem z dużą ilością komediowych pomyłek, świetną intrygą i boskim zakończeniem. Wprawdzie zakończenie jest właściwie pośrodku książki, a na końcu to właściwie początek... i już mi się buzia śmieje na samo wspomnienie :-))))
Monika jest dziewczyną z małej miejscowości. Dostaje pracę jako asystentka w korporacji i jest z tego faktu niezmiernie dumna. Duma jej przeradza się w niczym nieposkromioną złość, kiedy poznaje swojego szefa. Diabeł (bo o nim mowa) jest wyjątkowo przystojnym mężczyzną, który przebiera w kobitkach niczym w ulęgałkach. Obowiązki Moniki często polegają na spławianiu niechcianych kobitek, zamawianiu kwiatów dla tych bardziej chcianych i umawianiu spotkań z tymi, które Diabeł dopiero zdobywa. Nie muszę tłumaczyć że pruderyjna Monika (z zasadami wpojonymi przez małomiasteczkowego tatusia) całą sobą sprzeciwia się przeciwko takiemu traktowaniu kobiet. A że do tego małolata jest pyskata.... Dialogi są po prostu boskie!
No ale śmiech śmiechem, a tu pewnego dnia Diabeł zostaje zamordowany. Pierwszą i główną podejrzaną jest własnie... Monika. Niestety ku memu żalowi więcej nie napiszę. Dodam tylko, że śmierć Diabła to pikuś w porównaniu z tym, co dalej się będzie dziać. Bo tak właściwie, to Diabeł choć nie żyje, to jednak żyje, a ten kto go zamordował to właściwie nie żyje... choć żyje. A wszystkiemu winien jest detektyw... jeszcze żyjący choć chyba już niedługo... :-)))
No po prostu boska powieść. Lekki styl, mnóstwo lotnego humoru, zabawne dialogi - to wszystko zachwyca i powoduje, że chce się czytać i czytać...
Książka ma jednak jedną wadę. Otóż nie można jej czytać w autobusie. Czytelnik bowiem wpada w drgawki śmiechu co u współpasażerów rodzi mieszane uczucia.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
02-10-2015 o godz 20:13 zolzowata_franca dodał recenzję:
Dagmar Różyk zostaje znaleziony martwy w swoim gabinecie, wszystko wskazuje na to, że ktoś pomógł mu w zejściu z tego świata. Główną podejrzaną staje się Monika, jego sekretarka, która to ostatnia widziała go poprzedniego dnia i pierwsza znalazła go martwego, wszystko wskazuje na to, że tylko ona była w tym czasie w siedzibie firmy. Dagmar Różyk był kontrowersyjnym, bardzo przystojnym szefem, kobiety lgnęły do niego, jak Kubuś Puchatek do miodku . Mógł mieć tyleż samo przyjaciół, co i wrogów. Większość kobiet traktował źle, nie okazywał im szacunku, był też pupilem prezesa, obiektem nienawiści kolegów. W niewinność Moniki wierzy młody policjant, stażysta w Wydziale Kryminalnym - Mateusz Jankowski, podkochujący się w dziewczynie. Z powodu kontaktów z Moniką, Mateusz zostaje odsunięty od sprawy. Ryzykując utratą pracy, zajmuję się prywatnie odnalezieniem zabójcy. Podejrzewa Magdalenę Wikcińską, potocznie zwaną w firmie Zdzirą, zastępczynię Różyka. Problem w tym, że Magdalena W. przepadła.

Pozwolę sobie zacytować fragment książki, opisu denata:
"– Żony brak, dzieci brak, kochanek na pęczki. Męski kurwiszon to był i tyle – podsumowała krótko Renia, nie widząc powodu, by ubierać prawdę w piękne słowa. W końcu i tak się dowiedzą, że świętej pamięci denat nie mógł wyjść na ulicę, by nie mieć uczucia déjà vu, gdy tylko spojrzał na jakąkolwiek kobietę w przedziale wiekowym, od którego nie idzie się siedzieć za uwiedzenie nieletniej, do wieku, gdy ma jeszcze swoje zęby."

Autorka Olga Rudnicka posiada niesamowitą lekkość pisania, a jej zdrowy dowcip doprowadził mnie niejednokrotnie do wybuchów śmiechu. "Diabli nadali" czyta się fantastycznie! Na dziesięć możliwych punktów otrzymuje ode mnie mocne dziesięć i mam nadzieję zaczytywać się w jej książkach, tak jak w książkach Joanny Chmielewskiej. Myślę, że Olga Rudnicka jest jej godną następczynią.

Dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka za udostępnienie mi książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
13-10-2015 o godz 10:23 markietanka dodał recenzję:
"Diabli nadali" to znakomita książka, która intryguje, ale i bawi. Znakomicie napisana, usiada dowcipnymi i ciętymi dialogami. Czytałam ją z ciekawością, a niejednokrotnie towarzyszył mi głośny wybuch śmiechu. Taka reakcja spotykała mnie zwykle przy książkach Joanny Chmielewskiej i Olga Rudnicka zajęła jej miejsce - a to zaszczyt :)
Na uwagę zasługują znakomite kreacje bohaterów - Moniki, Diabła, Magdy, Reni, czy dupowłaza Filipa, że nie wspomnę o ciotce, ojcu i braciach Moniki. Akcja mknie jak burza, mamy trupa i nie mamy trupa, jest afera, ale jej nie ma, bo ktoś zwinął akta, a z szarej myszki, jaką Monika była na początku pracy, wychodzi istna diablica, która trzaska drzwiami i podaje szefowi na złość kawę bezkofeinową, ale dałaby się za niego pokroić, choć nie pochwala jego stylu życia. Postacie są mocno zarysowan i żadna nie jest jednoznaczna i nudna. Cięte dialogi i uwagi rzucane w przelocie powodują ogólne rozbawienie czytelnika, a wątek kryminalny wciąga i ciekawi.
Olga Rudnicka ma bardzo plastyczne pióro, czytelnik czuje się uczestnikiem akcji, a nie tylko obserwatorem. Pochłonęłam powieść w mgnieniu oka i teraz mi żal.... że to już koniec. Ale jak tylko o niej pomyślę, to uśmiech wypływa na twarz. Świetna książka - polecam serdecznie!

http://markietanka-mojeksiazki.blogspot.com/2015/10/diabli-nadali-olga-rudnicka.html
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
10-10-2015 o godz 10:59 Heather dodał recenzję:
Olga Rudnicka potrafi tak zakręcić czytelnikiem, że sam nie wie w którą stronę powinien zmierzać. Kto jest podejrzanym, kto mówi prawdę a kto nałogowo kłamie? A co najważniejsze, fabuła jej książki bawi, wzbudza lawinę śmiechu i trochę ironicznego uśmieszku przy obserwacji niefortunnych działań bohaterów. Prowadzi czytelnika przez świat kryminalnej zagadki z wielką wprawą, opisuje wszystko lekkim i przyjemnym językiem, dzięki czemu lektura jej powieści to czysta przyjemność.

Autorka z wprawą miesza kryminał, z dużą dawką humoru. "Diabli nadali" to śmiech zmieszany z ciekawą intrygą, wpadki bohaterów skonfrontowane z niewyjaśnioną zbrodnią a humor nie ma sobie równych. Przygotujcie się na dawkę niezapomnianej dobrej zabawy. Olga Rudnicka doskonale wie jak zaintrygować swoich czytelników i wciągnąć ich do świata absurdu. Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
23-10-2015 o godz 07:28 cyrysia dodał recenzję:
To kolejny literacki majstersztyk w wykonaniu młodej pisarki. Jestem zachwycona i chcę więcej. Fabuła wydaje się być nieskomplikowana, ale to tylko pozory. Mamy przystojnego, notorycznego kobieciarza, z diabelskim sexapilem, na którego widok majki same spadają z pośladków. Jego sekretarką jest Monika, zahukana, konserwatywna ''szara myszka'' z niewielkiej miejscowości. I choć jest pod urokiem swojego szefa, to jednak nie pozwala mu na zbyt zażyłe stosunki. Toteż między nimi dochodzi do częstych scysji.

''Wprawdzie tatko ostrzegał ją, że jak kobieta sama się nie uszanuje, to mężczyzna tym bardziej nie będzie jej szanował, ale miał na myśli zwyczajnych mężczyzn, z pośledniego, ludzkiego gatunku, ale tego rodzaju osobnika, pochodzącego z najgłębszych czeluści piekieł, z sennych marzeń kobiet, nie przewidział. Patrząc na niego, wiedziała, co szatan robił siódmego dnia, gdy Bóg odpoczywał. (…) W tej sytuacji Monika mogła zrobić tylko jedno.
– Mam narzeczonego, jestem praktykującą katoliczką i nie uznaję seksu przedmałżeńskiego. Być może jestem też lesbijką, ale to okaże się dopiero po ślubie! – oświadczyła zdecydowanie, po czym oparła się o drzwi, bo znów zabrakło jej tchu i wydawało jej się, że cała płonie.''

Aż tu nagle okazuje się, że ktoś zamordował Różyka. Podejrzanych jest wielu, mimo to śledczy obierają Monikę za główny cel. Gdzie leży prawda? Zdradzę Wam – diabli ją wzięli. Autorka stworzyła skomplikowaną historię pełną intryg, niespodziewanych zwrotów i sensacji. Kiedy wszystko wydaje mi się proste, klarowne i oczywiste, nieoczekiwanie pojawia się coś, co zmienia bieg wydarzeń. Jedno jest pewne. Nie grozi nam schematyczność czy powtarzająca się rutyna.

Największą zaletą książki są jej bohaterowie, zarówno pierwszo, jaki i drugo planowi. Każdy z nich wciela się w jakąś barwną, wyrazistą postać. Posiada charakterystyczne cechy, swoje dobre i złe strony, przez co wydaje się właśnie taki ludzki i swojski. Pierwsze skrzypce gra oczywiście Monika - pełna uroku i bezbronności dziewczyna, ale kiedy trzeba potrafi pokazać swój silny temperament i pazur. Pozostałe osoby także znakomicie odrywają swoje role między innymi: Diabeł, Zdzira, Renata, Filip zwany mrówkojad – dupowłaz, Mateusz, ciotka Tereska oraz ojciec Moniki i jej trzej bracia. Jak widać, mamy do czynienia z piorunującą mieszanką osobowości.

W tle powieści pojawia się też subtelny wątek miłosny. Monika i Mateusz, ewidentnie mają się ku sobie. Jednakże wstydzą się swoich uczuć i boją się je ujawnić. Sytuację pogarsza fakt, że dziewczyna jest zamieszana w zabójstwo swojego szefa. Młody policjant nie wierzy w jej winę, ale jak to w życiu bywa - nigdy nikogo nie możemy być w 100% pewni. Zatem w jakim kierunku potoczy się ich znajomość? Tego musicie dowiedzieć się sami.

Rudnicka potrafi niesamowicie pisać. Bardzo cenię ją za lekkie pióro, błyskotliwe dialogi, plastyczne opisy, wciągającą akcję, sarkastyczny dowcip i ironiczny pogląd trafnie puentujący realia współczesnego świata. W idealnych proporcjach i ze smakiem łączy elementy powieści obyczajowej, kryminału, sensacji, komedii i romansu. Każdą jej książkę mogę brać w ciemno, bo wiem, iż się nie zawiodę. Wielkie gratulacje, w pełni zasłużone.

Podsumowując. Znakomicie napisana powieść, trzymająca w napięciu i przyprawiająca o dreszczyk emocji. Znajdziesz tu zazdrość, nienawiść, intrygi, zbrodnię, przyjaźń, miłość oraz rozliczenie się z demonami przeszłości. Polecam każdemu, bez względu na preferencje czytelnicze. Obiecuję, że się nie rozczarujecie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-10-2015 o godz 12:46 Iwona_C_ dodał recenzję:
Komedia kryminalna ma się coraz lepiej. Ostatnio mam szczęście do tego typu książek. Kilka dni temu przeżywałam przygody z Joanną – wyjątkową romansopisarką. A teraz do łez rozbawiły mnie perypetie Moniki i jej szefa z piekła rodem… Olga Rudnicka stworzyła wyjątkową, zabawną i zaskakującą książkę, która wciąga i bawi.

Dagmar Różyk, dyrektor kreatywny wielkiej korporacji, nie bez powodu nazywany przez swoich współpracowników i podwładnych Diabłem, pewnego dnia zostaje znaleziony martwy w swoim biurze. Wywołuje to niemałe zamieszanie w firmie, a główną podejrzaną staje się Monika – jego sekretarka. Śledztwo w sprawie zaczynają prowadzić doświadczeni komisarze z pomocą nowicjusza – Mateusza. Ten ostatni podkochuje się w Monice, co oczywiście nieco komplikuje sprawę. Do całej tej mieszanki należy dołożyć jędzowatą zastępcę dyrektora zwaną Zdzirą, jej sekretarza – wazeliniarza, wierną przyjaciółkę, która potrafi znaleźć wyjście z każdej sytuacji oraz tatkę z braćmi, którzy strzegą cnoty głównej bohaterki. Ach, zapomniałabym. Jest jeszcze paprotka, która powieści „odgrywa” drugoplanową rolę… Mieszanka iście wybuchowa.

Olga Rudnicka w swojej nowej powieści zaprasza nas do świata wielkiej korporacji, gdzie pracuje się według ściśle określonej hierarchii i wyznaczonych przez szefów reguł. Mamy wykonywać wszystkie polecenia przełożonych, nawet gdy nie zawsze się z nimi zgadzamy lub wręcz godzą w nasze zasady moralne. Tak jest w tym przypadku. Monika musi dla swojego szefa wykonywać iście diabelskie zadania – załatwiać jego prywatne sprawy, często związane z licznymi kochankami, które zmienia jak przysłowiowa kobieta rękawiczki. Wszystkie są kociaczkami, misiaczkami i innymi puchatymi zwierzątkami i nie „służą” dłużej niż przez kilka dni. Mimo wszystko relacje między Dagmarem Różykiem i Moniką można określić jako bardzo profesjonalne, z dużą dozą dystansu i może nutą przyjaźni i szacunku? W każdym razie z przyjemnością czyta się ich przepychanki słowne. Dialogi pomiędzy tą dwójką są naprawdę zabawne i pokazują, że nie zawsze Diabeł jest taki straszny, jak go malują, a przynajmniej nie dla wszystkich. Kiedy Diabeł ginie, wszystko staje na głowie, a Monika w charakterystyczny dla siebie sposób próbuje znaleźć wyjście z tej sytuacji. Jej nieco ostry język i hardość, którą nabyła w czasie pracy dla Dagmara, nie zawsze w tym pomagają. Uratować ją z sytuacji próbuje również zakochany w niej przyjaciel – policjant Mateusz, jednak idzie mu to bardzo nieporadnie, ot takie zakochane, ciepłe kluchy.

„Diabli nadali” to moje pierwsze spotkanie z twórczością Olgi Rudnickiej. Książka bardzo mi się spodobała przede wszystkim z uwagi na niesamowity humor. Autorka pisze prostym, ale niezwykle zabawnym językiem. Szczególnie komiczne są dialogi, chociaż cała intryga i opis życia korporacyjnego też potrafią wywołać szeroki uśmiech na twarzy. Jest to ciekawa propozycja do poczytania w chwilach, gdy potrzebujemy odrobiny relaksu. Połączenie kryminalnej zagadki i komediowego tła sprawia, że łatwo zapomnieć o tej szarudze, którą obecnie mamy za oknem.
http://czytajac.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-09-2018 o godz 18:01 Anonim dodał recenzję:
Jakiś czas temu; możliwe, że nawet dwadzieścia cztery miesiące temu miałam możliwość uczestniczenia w spotkaniu autorskim z Olgą Rudnicką. Jednak na nie zjawiłam się na nim. Dlaczego? Nie czytałam żadnej książki tej autorki, czułabym się nieswojo. Postanowiłam to zmienić! Z tego powodu dzisiaj przychodzę do was z recenzją jednej z jej powieści. Olga jest absolwentką Pedagogiki w Wyższej Szkole Komunikacji i Zarządzania w Poznaniu, autorka powieści kryminalnych: „Martwe Jezioro”, „Czy ten rudy kot to pies?”, „Zacisze 13” i „Zacisze 13 Powrót”. Nutkę kryminału w swoich książkach łączy z odpowiednim dodatkiem dobrego humoru. Mimo pisania książek pracuje jako asystentka osób niepełnosprawnych w Polskim Komitecie Pomocy Społecznej w Śremie. Kocha jazdę konną i rytmy latynoamerykańskie, zwłaszcza salsę. Namiętnie czyta Joannę Chmielewską, Stephena Kinga, Joe Hilla, Tess Gerritsen i Jeffery'ego Deavera. Zacznijmy od akcji, która jest umiejscowiona w różnym czasie. Opowiem Wam kawałek tej historii, ze strony, którą ja widziałam, a nie tej, która została przedstawiona w opisie na tylniej okładce książki. Monika była optymistyczną osobą, wyrwaną z małej miejscowości poszukującą pracy oraz lepszego jutra w dużym mieście. Po pewnym czasie, studiach znalazła dobrą pracę jako sekretarka w firmie Dagmara Różyka. Początki nie były łatwe, zresztą jak w każdym nowym miejscu. Dziewczyna musiała się wykazać sporą cierpliwością do "koleżanek z pracy oraz "przyjaciółek" szefa. Nie było to łatwe, lecz z czasem coraz szybciej pokonywała kolejne przeszkody. Zaakceptowała swoje życie, pracę, przyjaciół. Aż pewnego dnia przeżyła szok, zobaczyła swojego szefa martwego. Oczywiście po telefonie na policję wszystkie podejrzenia spadły na nią. Musiała nauczyć się pokonywać coraz to większe problemy. Od nich zależała jej przyszłość. Zaś przeszłość dopadła jej znaną osobę. Fabuła? Bardzo przemyślana, akcja ładnie się ze sobą splata. Powiązania bohaterów nas obficie zaskakują. Zaś każda strona, właściwie to prawie jest dla nas kolejnym elementem układanki. Samą książkę czyta się dość przyjemnie, pomimo kilkudziesięciu pierwszych stron, które nas skłaniają do jej odłożenia. Dlaczego? Na samym początku ciężko jest się przyzwyczaić do stylu autorki (w sytuacji, gdy jest to pierwsza jej książka czytana przez nas). Głównie z powodu humoru pani Olgi, przez dłuższy czas mnie mocno denerwował, irytował. Nie podobał mi się jej sposób przedstawiania "polskich" żarcików. Pani Olga przedstawiła w swojej książce niektóre rzeczy dość stereotypowo. Stanowi to ogromny minus tej książki. Jednak wszystko wynagrodziła nam akcja, której było pełno. Momentami jednak niektóre z "żarcików" mnie bawiły. Na plus. Odwołam się jeszcze do akcji, która rozgrywała się w dwój czasach: przeszłym oraz teraźniejszym. Jednak wszystko było dobrze oznakowane, nie zauważyłam w tym jakiś większych niedociągnięć. Ponadto autorka przekazuje nam niebanalne sentencje, ,,Facet jest tylko facetem i nie można oczekiwać, że będzie myślał."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-11-2015 o godz 17:13 Pinko dodał recenzję:
Bożyszcze kobiet, niesamowicie przystojny mężczyzna i oczko w głowie prezesa... nie żyje. Dagmar Różyk został znaleziony w swoim gabinecie, w okolicznościach dość... wstydliwych dla niego. Gdyby żył, oczywiście. A jak to w firmie zwykle bywa, pierwsze podejrzenie pada na sekretarkę, Monikę. Mimo alibi współpracownicy nie wierzą oskarżonej koleżance, skazując ją na towarzyskie wygnanie. Wkrótce zostaje również zawieszona w pracy. Wtedy do akcji wkracza ukochana rodzinka w liczbie czterech mężczyzn, niezawodna ciotka, sąsiadka i... jej siostrzeniec, policjant Mateusz Jankowski.
Bo gdzie Diabeł nie może, tam... pośle brygadę antyterrorystyczną.

Najpierw był Cichy wielbiciel, później Fartowny pech. Oczywiście mówię o książkach autorstwa pani Rudnickiej, które znajdują się już na moim czytelniczym koncie z notatką Przeczytane. Twórczość tej autorki zaliczam już do grupy tych, po które sięgam bez zastanowienia. Czy i tym razem było diabelsko dobrze?

Sama nie wiem, od czego zacząć. Polubiłam bohaterów, mieli w sobie tę zadziorność, którą lubię. Monika pomimo swojego prowincjonalnego pochodzenia i -rzekłabym- lekkiego zahukania, nie dała sobie w kaszę dmuchać, kiedy dochodziło do konfrontacji pomiędzy nią a jej diabelsko przystojnym szefem. Różyc znany był pracownikom jako łamacz damskich serc i koneser biurkowych blatów. Gorący prywatnie, zawodowo zimny niczym lód. Tylko wobec Moniki okazywał jakąś namiastkę ludzkich uczuć. Obdarzyłam go sympatią, dlatego było mi przykro, kiedy umarł. Ale zaraz, zaraz... a może to nie jego ciało znaleziono w gabinecie? Jak sądzicie, co? ;)

Policjanci prowadzą bardzo skomplikowane śledztwo, które plącze się jeszcze bardziej, gdy Dagmar Różyc (zwany przez współpracowników Diabłem) staje w drzwiach swojej prywatnej strefy. Stróże prawa zachodzą w głowę- co też tu się, do cholery, wydarzyło?! Jeśli nie Różyc, to kto?! Ha, Kochani! Oto dostaliśmy od pani Rudnickiej sensacyjny deser z humorystyczną wisienką na torcie. Diabli nadali to nie tylko pogoń za rozwiązaniem nurtujących kwestii, ale także zabawne sytuacje, czasem kompletnie irracjonalne.

Monika ma dość pokręconą rodzinkę, nie ma co. Wychowując się pod opieką ojca i trzech braci nie jest łatwo, nie do końca też przypadły jej do gustu męskie sposoby na rozwiązanie pewnych kwestii. Niecierpiących zwłoki, oczywiście. Czuć w tych fragmentach dotyczących rodziny prawdziwą, nierozerwalną więź między członkami tej pokręconej familii. Mimo, iż Monika ma dość nadopiekuńczości mężczyzn, kocha ich. Piękne, jak mogą na sobie polegać.

Pewnie zastanawialiście się, czy Monikę i Diabła coś połączyło? Cóż, w większości książek można by się spodziewać takiego obrotu sprawy, ale tu... musicie dowiedzieć się sami! :) A ja, z całego mojego serducha mola książkowego polecam Wam Diabli nadali- pozycję zabawną, czasem poważną i troszeczkę... romantyczną.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-10-2015 o godz 19:19 Magdalena Wołowicz dodał recenzję:
Życie sekretarki nie jest łatwe, zwłaszcza, gdy szefem jest nie kto inny jak sam Diabeł. Niezwykle przystojny, pewny siebie, autorytatywny i martwy...

No tak, bo przecież inaczej być nie mogło. Monika przyjechała do Poznania ze wsi i dostała się na staż do renomowanej firmy reklamowej. Już pierwszego dnia natknęła się na Zdzirę, ale na szczęście w firmie pracowała również Renata, która stała się dla naszej bohaterki nie tylko przewodniczką po firmowych układach, ale również najbliższą przyjaciółką, która do samego końca stała za nią murem.

I jest jeszcze Filip, ta gnida, która tylko węszy i kombinuje, ale gdy się okazuje, że w dniu morderstwa nie ma alibi, a do tego jeszcze pewna kamera zarejestrowała niezbyt korzystne dla niego sceny, z typowym dla siebie oślizgłym ruchem wycofuje się z życia firmy.

Dziwne to morderstwo. Diabeł z głową na biurku, postrzelony w skroń, a pod ręką czasopismo pornograficzne, ale dla ... gejów. A przecież wszyscy wiedzą, że szef Moniki to przysłowiowy pies na baby. Nie, żeby specjalnie o nie zabiegał, po prostu same pchały mu się na biurko. Tylko Monice udawało się oprzeć jego szatańskiemu urokowi. Ale kilka plotek i już mamy pierwszy motyw i pierwszą podejrzaną. Zgadnijcie kogo?

A żeby było ciekawiej, sprawę prowadzi dwoje policjantów i Mateusz, który jest świeżo upieczonym adeptem szkoły policyjnej. Czy muszę dodawać, ze Mateusz kocha się w Monice i znają się dłuższy czas?

To tylko zarys kryminalnej fabuły, bo po drodze jest jeszcze kilka wątków, które nakręcają całą akcję.

Kilka razy miałam już podejrzanego i dumna z siebie byłam i czytałam dalej, by utwierdzić się w swej bystrości umysłu i umiejętności kojarzenia faktów, a tu jak nie ... No tak się nie robi Pani Autorko! Cała koncepcja i misternie prowadzone śledztwo wzięło w łeb w połowie lektury! Musiała pozbierać szczękę z podłogi (tak jak większość bohaterów) i schować mą dumę do kieszeni. I wszystko od nowa, kto jest do cholery mordercą?
Przyznać trzeba, że Rudnicka świetnie prowadzi intrygę i to jest absolutnie podstawowa umiejętność, którą powinien posiadać autor kryminałów. Do tego jak dorzuci się humor i oryginalne postaci, to mamy zapewnioną dobrą rozrywkę. I „Diabli nadali" taką lekturą jest.

Monikę polubiłam, jest kobietą z zasadami, do tego piekielnie inteligentną, no ale nie bardzo radzi sobie z facetami. Ma za to za plecami mur w postaci ojca i braci. Mądrości tatkowe są na wagę złota i zawsze jej w życiu pomagały.

„Diabli nadali" to książka zabawna, która puszcza oko do tych czytelników, którzy są dobrze obeznani z twórczością Joanny Chmielewskiej. Rudnicka przypomina znaną pisarkę w sposobie kreowania postaci (sam fakt, że trupowi nadała pseudonim Diabeł odsyła do Diabła u Chmielewskiej) oraz nie ustępuje pisarce w wymyślaniu absurdalnych sytuacji, które w czytelniku wywołać niekontrolowaną wesołość.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-11-2015 o godz 13:19 knigoholiczka dodał recenzję:
Chyba powinnam Wam zasugerować byście podczas czytania mojej recenzji mieli pod ręką... coś kwaśnego bo będzie tyle słodyczy.
Naprawdę, o książkach Olgi Rudnickiej nie można powiedzieć nic złego. Młoda, ładna i do tego jak zdolna! Zaledwie 27 lat i na koncie 11 książek. Same bestsellery, trzeba dodać. To jedna z moich ulubionych polskich autorek.
"Diabli nadali" to bardzo wciągająca powieść kryminalna, która oprócz zagadki kryminalnej dostarcza czytelnikowi sporej dawki humoru. Lubię takie powieści, w których nie do końca wiadomo czego można się spodziewać.
Muszę przyznać, że chronologia jest odrobinę poplątana, poznajemy wydarzenia z roku 2006, 2009 i 2011, jednak nie ukazywane po kolei.
Monikę, główną bohaterkę poznajemy gdy rozpoczyna się nowy etap w jej życiu: staż. Mimo, że to tylko stanowisko sekretarki to dziewczyna daje z siebie wszystko i mimo trudności zostaje zatrudniona w firmie na dłużej. To nie lada wyczyn bowiem jej szef nazywany jest Diabłem. Monika okazuje się dobrą pracownicą, dyskretną i pomocną co w przypadku Diabła i jego podbojów miłosnych okazuje się nieocenione.
Co dobre, szybko się kończy... Monika na własnej skórze przypomina sobie to stare porzekadło. Pewnego dnia odkryje, że jej szef nie żyje...
Książka jest naprawdę niesamowita. Przenosi nas w świat intryg i plotek firmowych, zabójstw i machlojek. Czy uda się wyjaśnić, dlaczego zginęła Julia, dawna narzeczona Dagmara Różyka (Diabła)?
To idealna propozycja dla osób lubiących dobry, choć czarny humor oraz kryminały i gry, w których chodzi o coś więcej niż tylko śmierć.
Polecam!

P.s. Okładka ciekawa, a tytuł przypomina o serialu sprzed ładnych kilku lat. Ostatnio natknęłam się na którymś kanale na "Diabli nadali" i przyznam się, że mam ochotę na obejrzenie kilku odcinków.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-11-2015 o godz 21:49 Joanna Korneta dodał recenzję:
Olga Rudnicka znów zabija. Zabija tym razem mężczyznę, który budzi tylko gorące uczucia. Kiedy Diabeł zostaje znaleziony martwy w swoim gabinecie, w pracy łatwo rzucić podejrzenia. Śmiercią szefa martwi się naprawdę tylko jego sekretarka, Monika. Mimo wad Dagmar Różyk dawał się lubić – jego specyficzny sposób bycia pozwalał na złośliwość i życzliwość skumulowane w potężnych gestach, a liczne podrywki i flirty nie przeszkadzały w zawodowych relacjach, wręcz przeciwnie: Monika mogła korzystać z kart rabatowych w najdroższych sklepach – co prawda do jej zadań należało też spławianie kolejnych niechcianych już „kociaczków”, ale sowite premie wynagradzały jej trudy. Teraz jednak Monika tęskni za Dagmarem i próbuje dojść do tego, co się stało. Powinna – jeśli nie chce stracić względów młodego policjanta. W biurze jest pierwszą podejrzaną. Olga Rudnicka proponuje kryminał z nutką humoru i bardzo celnie zarysowanymi postaciami. Charaktery są tu mocne i przekonujące, relacje między bohaterami – warte uwagi. „Diabli nadali” to powieść, którą dobrze się czyta i do której będzie się chciało wracać nawet po rozwiązaniu zagadek kryminalnych i rozplątaniu sieci intryg. Ta autorka wyrabia się i postęp widać z książki na książkę: kontynuuje najlepsze tradycje pisania Joanny Chmielewskiej, więc można z uwagą śledzić jej pomysły.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-11-2015 o godz 21:46 Bookendorfina Izabela Pycio dodał recenzję:
"Jak się w cudzy garnek patrzy, a nie we własny, to efekt potem taki, że źdźbło trawy widzi się w oku sąsiada, podczas gdy snopek słomy z własnego wystaje."

Bardzo sympatyczna książka, czyta się z uśmiechem na ustach, lekko, przyjemnie. Połączenie dobrej komedii i intrygującego kryminału. Mnóstwo zabawnego humoru, niespodziewane zwroty akcji, ciekawa narracja, fascynujące dialogi, wszystko co powoduje, że nie można oderwać się od lektury. Intrygi podane z wielkim wyczuciem, przemyślanie i z pazurem. Wiele ciekawych i nietuzinkowych bohaterów, potrafiących mocno zamieszać w powieści. I ten niepowtarzalny klimat książki, który powoduje, że z niecierpliwością śledzimy splot wydarzeń, ale i jesteśmy w tej książkowej rzeczywistości. Nie ma mowy o nudzie, rewelacyjna mieszanka spisku, morderstwa, śledztwa, zagadek, zawiści, zazdrości, miłości i przyjaźni. Przezabawne perypetie Moniki, dowcipne sytuacje, nutka grozy i więcej niż szczypta niebezpieczeństwa. A za takim Diabłem poszłabym nawet i do piekła. Świetny pomysł na przyjemne spędzenie kilku godzin.

bookendorfina.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-07-2018 o godz 13:27 Paulina Nosek dodał recenzję:
Jeśli planujecie prezent dla bliskiej przyjaciółki, koleżanki z pracy, mamy, ulubionej cioci albo kuzynki, to kupcie w ciemno książkę Olgi Rudnickiej. Tą szczególnie. Za mną już kilka pozycji tej autorki i nie przestaje mnie zachwycać, rozbawiać. Sprawia, że wczuwam się w życie bohaterów, jestem w ich życiu cichym obserwatorem siedzącym w kącie i popijającym wino. Tak, książki Rudnickiej, koc, wino i ciepły kot obok to idealne połączenie. ;) Olga Rudnicka pisze tak, że każda postać w książce ma swoje pięć minut. Każda wzbudza uczucia, na szczególnie serdeczne zasługuje męska, rodzinna świta Moniki. ;) (Aż jej zazdrościłam takich opiekuńczych mężczyzn. ;)) "Diabli nadali" to czarna komedia, lekki romans, idealnie wyważeni bohaterowie. Z jednej strony szatańsko przystojny i inteligentny szef, tytułowy 'Diabeł', a z drugiej cichutka, skromna sekretarka, którą wciąż targają inne uczucia. ;) Kogo kocha? Kto kogo zabił? Czy na pewno nieboszczyk nie żyje? ;) W kim zakocha się Zdzira?! Ciekawa? Na co czekasz? ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-10-2015 o godz 10:23 Bujaczek dodał recenzję:
W to, że się nie zawiodę nie wątpiłam, tak samo byłam pewna, że nie zabraknie mi dobrej zabawy oraz emocji. Ale że będzie tego aż tyle? Noo, tu mnie Rudnicka zaskoczyła pozytywnie. Z miejsca pochłonął mnie wir wydarzeń i niecierpliwie przewracałam kolejne kartki zaśmiewając się do łez i bólu brzucha. Świetna fabuła, intrygujący bohaterowie, porywające dialogi oraz przemyślenia. Nie mogłam oderwać się od czytania, zżyłam z bohaterami, obdarzyłam ich sympatią lub antypatią. Ogromnie żałuję, że tak szybko skończyłam tą fascynującą przygodę, rozmowy Diabła z Moniką mogłabym czytać, czytać i czytać. Jestem zachwycona, oczarowana, rozbawiona i… zakochana (wiadomo w kim).

http://zapatrzonawksiazki.blogspot.com/2015/10/diabelskie-nasienie.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
22-02-2018 o godz 18:37 Monika Gut dodał recenzję:
Na mnie ta pozycja niestety nie zachwyciła:-( i to mimo tego, że główna bohaterka ma na imie Monika;-) Pani Olga zupełnie niepotrzebnie sili się na wtracanie wątków zwiazanych z seksem co (przynajmniej w moim odczuciu) raczej jej nie wychodzi... Być może w ocenie tej książki nie jestem zbyt obiektywna (bo nie dałam rady doczytac jej nawet do połowy sie mi sie nie kleiła:-( ale jeśli ktos szuka lekkiej lektury na wieczór (przynajmniej ja tak o tej książce myslałam, kiedy po nią siegałam) to niestety nie polecam:-( znam duzo lepsze pozycje w twórczości pani Olgi:-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-01-2016 o godz 19:42 Katarzyna Roszczenko dodał recenzję:
Olga Rudnicka ma tę zaletę, że bez problemu łączy kryminał z wielkim poczuciem humoru. Niby sprawa, która mrozi krew w żyłach, a jednak bohaterzy są stawiani naprzeciw takim problemom, że nie raz ich postępowanie powoduje w czytelniku niekontrolowane wybuchy śmiechu. Tak też było i tym razem. Rudnicka spowodowała, że książkę wręcz pochłonęłam w zawrotnym tempie, co raz jak nie uśmiechając się pod nosem to wybuchając śmiechem, który nie raz doprowadzał mnie do łez.

http://www.zksiazkawdloni.pl/2016/01/diabli-nadali-olga-rudnicka.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-12-2015 o godz 07:46 anonymous dodał recenzję:
Dobrze napisana, lekka książka dla miłośników kryminałów. Jest tu wszystko, czego potrzeba - tajemnicze morderstwo, sympatyczna bohaterka, zabawny, ale nie narzucający się wątek miłosny, nieoczekiwane zwroty akcji. Książka wciąga, ale nie przytłacza - można się od niej spokojnie oderwać i wrócić do lektury w wolnej chwili.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-11-2015 o godz 00:00 Kamila Piekłoń dodał recenzję:
Olga Rudnicka pisze świetne książki, Diabli nadali jest kolejną z nich. Przeczytałam tę książkę szybko, dobrze się bawiłam, poznałam ciekawych bohaterów, trochę się uśmiałam i teraz czekam na więcej. Styl pisania Olgi Rudnickiej jest tak zajmujący i lekki, że powinien spodobać się większości czytelników.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-10-2015 o godz 12:00 witam_toja dodał recenzję:
Super książka, świetnie napisana, pełna poczucia humoru, wspaniała odskocznia od codziennego życia. Czyta się ją błyskawicznie. Olga Rudnicka godnie zastąpiła Joannę Chmielewską i to z jej najlepszego okresu. Pani Olgo czekam na więcej, uwielbiam Pani książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Olga Rudnicka

Rączka rączkę myje Rudnicka Olga
4.8/5
25,65 zł
39,99 zł
To nie jest mój mąż Rudnicka Olga
4.4/5
25,65 zł
39,99 zł
Oddaj albo giń! Rudnicka Olga
4.1/5
24,37 zł
38,00 zł
Diabli nadali Rudnicka Olga
4.7/5
17,90 zł
29,95 zł
Zbyt piękne Rudnicka Olga
4.7/5
17,90 zł
29,95 zł
Na własną rękę Rudnicka Olga
0/5
25,65 zł
39,99 zł
Zbyt piękne Rudnicka Olga
4.0/5
26,25 zł
35,00 zł
Natalii 5 Rudnicka Olga
4.7/5
20,29 zł
33,00 zł
Do trzech razy Natalie Rudnicka Olga
4.5/5
24,75 zł
33,00 zł
Miłe Natalii początki Rudnicka Olga
4.7/5
24,37 zł
38,00 zł
Fartowny pech Rudnicka Olga
4.8/5
21,98 zł
35,00 zł
Byle do przodu Rudnicka Olga
3.7/5
24,37 zł
38,00 zł
Życie na wynos Rudnicka Olga
4.4/5
22,68 zł
33,00 zł
Martwe jezioro Rudnicka Olga
4.5/5
19,17 zł
29,90 zł
Drugi przekręt Natalii Rudnicka Olga
4.6/5
24,75 zł
33,00 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Kochankowie i pisarze King Lily
5/5
25,65 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Perska niepewność Shukri Laila
4.4/5
25,65 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Rezydencja Mchugh Laura
4.3/5
25,65 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Lśnienie King Stephen
4.6/5
27,00 zł
36,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Rosyjskie róże Hall Kelly Martha
4.6/5
27,57 zł
43,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Miasteczko Salem King Stephen
4.6/5
27,00 zł
36,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Outsider King Stephen
4.7/5
30,14 zł
47,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Aryjskie papiery Dynin Jerzy
5/5
24,91 zł
38,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.