Dewocje (okładka  twarda, 05.2021)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 32,04 zł

32,04 zł 42,99 zł (-25%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Mała Polska Katolicka: krzyż nad drzwiami, wykrochmalone prześcieradło, biały obrus, niedzielny rosół, piątkowa spowiedź. I Matka Boska za szybą kredensu.

To mogło zdarzyć się wszędzie, bo wszędzie są matki i ojcowie, Sklepowe, Listonoszki i ciotki Jadwigi, wszędzie są Katechetki i łysiejący proboszcze. I cuda mogą wydarzyć się wszędzie. To mogło zdarzyć się każdemu, ale zdarzyło się jej. A przecież niczym szczególnym na ten cud nie zasłużyła, bo żyła we wsi jak wszyscy, ze sprawiedliwie przez Opatrzność przydzielonym losem, z niedzielami i świętami, z ciałem Chrystusa, z żalem za grzechy, z cierpieniem, które uszlachetnia i Bogiem, który za złe karze. Może tylko modliła się szczerzej, może bardziej niż inni prosiła o łaski, mniej bała się wieczności i mocniej wierzyła w to, że człowiek może być święty.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1265297413
Tytuł: Dewocje
Autor: Ciarkowska Anna
Wydawnictwo: Wydawnictwo W.A.B.
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 304
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-05-19
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 220 x 20 x 150
Indeks: 37946579
średnia 4,5
5
111
4
42
3
10
2
5
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
24 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
22-07-2022 o godz 17:19 przez: Ewelina | Zweryfikowany zakup
„ […] i jedno wiem tylko, że wszyscy tacy sami jesteśmy, że tego samego się boimy, a wśród tych lęków, to człowieka boimy się czasem bardziej niż Boga. I cud to chyba jest wtedy, jak się człowiek do człowieka zwraca i ten drugi robi w sobie miejsce, i słucha. Zwrócić się, zamiast do nieba, to do człowieka, w oczy spojrzeć, spróbować zrozumieć i być przy kimś.” „Dewocje” Anny Ciarkowskiej to monolog młodej, bezimiennej dziewczyny, przywodzący na myśl spowiedź. Nieco chaotyczny i urywany, ale składający się na obraz nienazwanej i zawieszonej w czasie bogobojnej wsi. Obraz równie aktualny kilkadziesiąt lat temu, jak i teraz. Tutaj życie toczy się według ustalonego porządku, każdy zna swoje miejsce, powinności i obowiązki. „Obrus na niedzielę biały, nad drzwiami krzyż, pod wieczór pacierz, na końcu tygodnia niedziela, a w niedzielne południe rosół”. Tutaj wciąż świetnie ma się patriarchat. „Od tego jest mężczyzna, żeby wiedzieć”,  pracować w polu, a w niedzielę chwalić Boga w kościele i nawet okres abstynencji alkoholowej ma ściśle określony. „Dziewczynka rozprasza chłopców, nie może służyć przy ołtarzu”. „Kobieta inaczej służy Bogu. O, na przykład w kuchni. Mężowi, dzieciom”. Tutaj „za każdą karą stoi wina”, a jedynym moralnym autorytetem jest proboszcz, podległy arcybiskupowi. Bohaterowie „Dewocji”, podobnie jak wieś bezimienni, są reprezentatywni, można by rzec symboliczni. W każdej wsi znaleźć można podobną Sklepową, Listonoszkę, Katechetkę, proboszcza, i zapewne ciotkę Jadwigę i wujka Staszka również. Mała wiejska społeczność jakich wiele. Tylko, że w tej konkretnej, sportretowanej przez Ciarkowską, dzieją się rzeczy niezwykłe. Przychodzi na świat i żyje bohaterka – narratorka. Jak mówi jej matka „nie jest taka głupia, tylko taka jakaś ciężka. Taka ślamazarna i nierozgarnięta. A to wodę rozleje, a to się zagapi, a to zamyśli, a to głupoty gada”. Jednocześnie ta sama matka uważa, że jej córka zrodzona została z cudu, wybrana przez Boga. I kiedy okazuje się, że w istocie dziewczyna posiada dar uzdrawiania, to zarówno matka, jak i cała wiejska społeczność dochodzą do wniosku, że to jednak niemożliwe. W końcu sam proboszcz tak twierdzi, a on ma zawsze rację.  „Dewocje” to opowieść o prowincjonalnej religijności mającej niewiele wspólnego z wiarą. Tutaj rządzi tradycja. Ważne jest to, co powie sąsiad, a patrzy uważnie i widzi, kto był w kościele, kto do komunii przystąpił. Przeżywanie religii jest z góry narzucone. Bóg jawi się jako srogi starzec, który wszystko widzi, za złe karze, a przemawia ustami proboszcza. Grzechy należy jak najszybciej wyznać w konfesjonale. Dowodem prawdziwej wiary jest odklepywanie zdrowasiek przed jarmarcznymi obrazami i figurkami. W tym świecie nie ma miejsca na odmienne przeżywanie religii, na własne poszukiwania, na dostrzeganie Boga w świecie i w drugim człowieku. Wszelkie przejawy indywidualizmu są piętnowane i duszone w zarodku. Nie nazwałabym powieści Ciarkowskiej uniwersalną, ale to, o czym traktuje wydaje się dziwnie swojskie i znajome. Trafność spostrzeżeń i obserwacji w zestawieniu z plastycznymi opisami, pięknym, wyrafinowany, wręcz poetyckim językiem, piętrowymi metaforami poraża jeszcze mocniej. „Dewocje” to historia trudna, niewygodna, uwierająca, ale bardzo potrzebna. 
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-05-2021 o godz 19:03 przez: Sebastian Mazur | Zweryfikowany zakup
Fantastyczna diagnoza duchowości polskiego Kościoła. Dewocje to wspólny mianownik do zachowań, które obserwujemy w społeczeństwie wyroslym wśród przydrożnych krzyży i wieży kościelnych. To społeczeństwo poczęte w wykrochmalonej pościeli nie może wyrzec się tego, czego do końca i tak nie rozumie - zabobonów, rytuałów i przesądów. Książkę polecam każdemu! Nie dotyczy ona bezpośrednio wiary, ale społeczeństwa, które wykrzywia wiarę przyjmując ją jako fundament swojego istnienia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
14-08-2021 o godz 18:00 przez: Marek | Zweryfikowany zakup
Do kupienia tej książki skusiły mnie opinie osób , które już ją przeczytały Jestem rozczarowany. Sam mieszkam na wsi i bardziej wyraziście widzę bogobojność tych ludzi i poddańczość wobec kościoła, oraz przeogromną zabobonność o czym ta książką tylko nadmienia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
23-09-2021 o godz 13:47 przez: Yha | Zweryfikowany zakup
Recenzja bardzo zachęciła mnie do przeczytania tej książki, ale chyba za wiele od niej oczekiwałam. Historia niewątpliwie ciekawa, ale sposób narracji na dłuższą metę mnie męczył. Raczej nie będę wracać ponownie do lektury Dewocji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-10-2021 o godz 15:37 przez: Nusia22 | Zweryfikowany zakup
Była dla kogoś, więc ciężko coś konkretnego napisać, osoba ta jest zadowolona. 🙂
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-06-2021 o godz 13:42 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Przepiękna ksiazka. Styl. Tematyka . Język . Wszystko jest boleśnie prawdziwe.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-09-2021 o godz 12:09 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
Bardzo ciekawie napisana ksiazka, warta polecenia
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-09-2022 o godz 17:41 przez: KAROLINA WÓJCIK | Zweryfikowany zakup
Moglabym czytac i czytac
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-09-2021 o godz 12:52 przez: Karolina | Zweryfikowany zakup
Coś innego!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-03-2022 o godz 17:43 przez: ewaranik | Zweryfikowany zakup
Mocne!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-09-2021 o godz 21:42 przez: Przemysław Kocek | Zweryfikowany zakup
Fajne
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-05-2021 o godz 10:23 przez: pierwszyrozdzial
Jak dużo znacie książek, których objętość nie jest przytłaczająca, a na każdej stronie znajduje się coś bardzo wartościowego? Ja znam kilka, od dziś do tej grupy zaliczać będę też „Dewocje”! • Mała miejscowość, w której życie biegnie powoli, sielski spokój czuć za każdemu zakrętem, wszyscy się znają i wiedza o sobie więcej niż powinni. I są religijni, bardzo pobożni - chociaż nie do końca wiadomo czy wynika to ze szczerej potrzeby serca, czy może z obawy „co ludzie powiedzą” oraz strachu przed proboszczem. I gdzieś w tym wszystkim jest ONA - skromna dziewczyna, która ma dar uzdrawiania. Ten cud jednych cieszy, jednak nie wszystkich... • Anna Ciarkowska powraca z nową, elektryzującą powieścią! „Dewocje” są odważne i szokujące, ale czy przesadzone? Obnażają przykrą prawdę, która jest obecna a naszej rzeczywistości. I tak: nie wolno nosić odkrywającej kolana odzieży (nie tylko w kościele, wszędzie), kobieta powinna być w domu (poświęcać się dla rodziny), coniedzielna msza jest obowiązkowa, tak jak obowiązkowe jest wrzucanie na tacę... wymieniłam tylko kilka wspomnianych przez Autorkę kwestii - w zasadzie mogłabym wymieniać jeszcze długi czas. Ale o co chodzi? O to, że ta bogobojność, życie zgodnie z zasadami dyktowanymi przez miejscowego proboszcza są wymuszone, na pokaz, nie mają odbicia w duszach bohaterów. I zamykają oczy na prawdziwy cud, na znak, którego nikt nie dostrzega... Polecam! Książka na jeden wieczor, ale obiecuję, że zostanie Wam w głowie na długo czas!
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
3/5
09-10-2021 o godz 17:25 przez: Kacper
"Dewocje" Anna Ciarkowska Życie mieszkańców wsi takiej, jakich wiele skupia się wokół kościoła. To on stanowi centrum wsi. Wszyscy przychodzą do niego w poszukiwaniu ulgi, radości czy przebaczenia win. Modlitwa odgrywa ważną, o ile nie najważniejszą, rolę w życiu pewnej dziewczyny, w której po czasie budzi się powołanie... "Dewocje" to książka opowiadająca o miejscu, jakiego odpowiedników na mapie Polski znajdziemy tysiące. Takim, którego mieszkańcy bezkrytycznie, z pochyloną głową, z oddaniem stosują się do nauk księdza głoszonych na niedzielnej mszy, kultywują tradycje przodków oraz są gorliwymi wyznawcami zasady - "Módl się i pracuj". Anna Ciarkowska po mistrzowsku odmalowała słowem właśnie takie miejsce, taką lokalną społeczność, zamkniętą na wpływy z zewnątrz, na inne poglądy. Każdy wyznaje to samo, albo po prostu koniec. Przestrzeń, w której nie ma miejsca na inność, wyróżnianie się postrzegane jest jako sprzeniewierzenie się Bogu. Powieść skonstruowana przez Annę Ciarkowską ma formę spowiedzi z całego życia. Już na pierwszych stronach ta metoda narracji jest wyraźna, bardzo namacalna. Narratorka opowiada o zdecydowanej większości wydarzeń, które spotkały ją w rodzinnej, dewotycznej wręcz wsi. Właśnie sposób przedstawienia historii jest jednym z najważniejszych elementów "Dewocji", które czynią ją wstrząsającą, szokującą, okrutną i nad wyraz aktualną. Jest to pozycja jest kontrowersyjna, wzbudzająca wiele wątpliwości w czytelniku, ale też niezwykle prawdziwa. Uważam, że historia zapisana na kartach książki przez każdego zostanie odebrana inaczej. W końcu wszyscy wychowaliśmy się w innych środowiskach, u innych wiara była ważniejsza, u jeszcze innych była zsunięta na dalszy plan. "Dewocje" Ciarkowskiej są książką co najmniej specyficzną. Bardzo nierówny sposób prowadzenia fabuły sprawia, że mamy problem z chronologicznym uporządkowaniem dziejących się rzeczy. Sprawy nie ułatwia wielce górnolotny styl pisania autorki. Sili się ona na opowiadanie historii filozoficznie, prosto, lecz z dużą dozą ukrytego piękna - co, niestety, nie wyszło do końca tak, jak powinno. Określa się to mianem "przerostu formy nad treścią", i to jest prawda. Książka porusza ważny społecznie temat, jednak te usilne próby wykorzystania poetyckiego języka, wcale nie ułatwiają lektury, lecz sprawiają, że "Dewocje" czyta się ze znudzeniem. Monotonia sięga zenitu - głównie przez ten siermiężny styl pisania. Niezbyt pogłębiony został wątek dorastania, któremu naprawdę wiele brakuje do ideału. Mimo że "Dewocje" od początku do końca są, według mnie, opowieścią bezpłciową, beznamiętną, pozbawioną jakichkolwiek uczuć, to ogromnie wpływają na nasze postrzeganie wiejskiej religijności, niejednokrotnie przesadnej i bardzo dla młodego, dojrzewającego człowieka szkodliwej, toksycznej. ⭐6/10 Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu WAB.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-05-2021 o godz 10:47 przez: Katarzyna
Cierpienie wylewa się z tej książki jak krew wypływa z Chrystusowych ran. Mam mieszane uczucia, z jednej strony myślę, że jest mało realna, przedawniła się. Z drugiej wiem, jak ślepa jestem. Nie ma cierpienia w moim otoczeniu, nie znam takich sytuacji, jednak wierzę w nie. "Wiara czyni cuda" tak bym mogła podsumować całą lekturę i potem nastąpi długie milczenie. Bohaterów poznajemy z perspektywy opowieści, zazwyczaj rozumiałam chronologię i nie gubiłam się w ilości prezentowanych postaci. Z żadną nie czułam specjalnej więzi, nie kibicowałam nikomu, bardziej miałam chęć potrząsnąć nimi i zadać kilka egzystencjalnych pytań, na które odpowiedzi szukaliby w piśmie świętym. Niestety. „Niech ksiądz powie, to już? To ostatnia spowiedź? Ostateczna? A co jest na końcu, nagroda czy kara?” Poruszanie tematyki religijnego życia, w myśl zasad " nie wychylaj się i bądź posłuszna Bogu" to podkopywanie najtrudniejszych tematów społecznych. Wiara staje się tematem tabu, wstydliwym, często zmienianym na tajemnicę. Przecież to grzech! Jednak autorka brnie w ten ciemnogród, rozdziera w nim zasłony domów i wścibskim spojrzeniem lustruje wszystkie sekrety. To nie spowiedź, nie będzie rozgrzeszenia. „Jakbyśmy znali wszystko od początku, to i o śmierci na końcu byśmy wiedzieli, z jakiego jest powodu.” Cała powieść jest duszna, w uszach brzmią kościelne dzwony, wrażenia słuchowe dzięki niesamowicie kreowanym opisom są bezcenne. Do tego dochodzi gama smaków, zapachów, nawet kurz unoszący się na drodze, czy brud zmywany ze zmęczonych ciał. Ciężko przekazać wszystko w krótkiej recenzji, "Dewocje" trzeba poczuć na własnej skórze, gdyż autorka jest bezapelacyjnie mistrzynią gatunku. Anna Ciarkowska to ekspertka w polskiej literaturze pięknej, książka jest esencją liryczności. „Ja nie wiem, co jest ważne. O mnie we wsi mówili zawsze, że może nie głupia, ale mądra też nie. Taka pożal się Boże dziewucha, ani toto do pracy, ani do nauki.” Jestem zwolenniczką budowania poczucia własnej wartości, dbania o siebie, doceniania swoich zalet i wygłaszania głośno własnego zdania. Z tego powodu wszystkim zabobonom mówię stanowcze nie! Jeśli dosięgnął Cię trud życia, drogi czytelniku i liczysz, że Bóg udzieli Ci dobrej rady, to się przeliczysz. Należy brać życie we własne ręce, tego uczy Anna Ciarkowska, piękny morał płynie z cudnej powieści. „Brudne ręce źle świadczą o człowieku. Ja tylko zobaczę, że ktoś ma brudne, i już wiem, co o takim myśleć.” Pierwszym krokiem jest odizolowanie się od toksycznych ludzi, niech negatywne podejście do świata zostawią dla siebie, jeśli ktoś narzeka, podcina skrzydła, obgaduje, krytykuje i złorzeczy, zostaw go w tyle. Idź śmiało przez życie, Mniej wesołą minę, Łap szczęście za ogon I duś jak cytrynę!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-08-2021 o godz 14:49 przez: Kamila
Sześć dni zwykłych i jeden święty, choć w każdym z nich należy znaleźć miejsce dla boga. Tak wygląda typowy tydzień w „Małej Polsce Katolickiej", gdzie w domu musi być krzyż nad drzwiami, niedzielny rosół i Matka Boska, która spogląda zza szkła. Zdanie księdza utożsamiane bywa ze zdaniem boga, a spojrzenia sąsiadów są najważniejszym wyznacznikiem moralności. Dzieci wychowywanie są we wstydzie i w lęku przed bogiem. W wiecznym poczuciu winy i obawie przed wszystkim, co nazwane może zostać „innym". Anna Ciarkowska zajrzała do świata prowincjonalnej duchowości i do cudzych domów, by ukazać to, co każdy z nas w ciągu życia miał szansę w różnym stopniu obserwować. Obrzydliwe komentarze wujków na temat dorastających dziewczynek. Ksiądz, który z ambony namawia do nienawiści i który dla boga oraz wiernego zrobi wiele, ale jedynie za stosowną zapłatę. Obarczanie dziewczynek winą za zainteresowanie, które dostają od dorastających chłopców. Wychowywanie we wstydzie przed wszystkim, co kobiece i uczenie pokory wobec boga oraz mężczyzny. Bagatelizowanue przemocy oraz alkoholizmu czy wiara w zabobony... Wszystko to osiada na duszy, oblepia serce i dusi. „Dewocje" to spowiedź osoby, która wychowywała się w tym świecie i która nim przesiąkła. Która została osaczona i wykluczona. Która przywykła do ciągłego obarczania winą jej płci i do codziennego poczucia winy za grzechy, których nawet jeszcze nie popełniła. Z perspektywy młodej kobiety poznajemy ten świat i toniemy w nim, choć chcemy uciekać. Poznajemy jej sąsiadów oraz historię cudów, które stały się jej udziałem. Całość uwiera, ale też zachwyca pięknem. Pięknem zdań, jakie tworzy autorka. Zauroczyła mnie swoim stylem oraz kreacją świata. Przed lekturą wiedziałam, że będzie to dobra powieść, ale nie sądziłam, że aż tak mi się spodoba. I że aż tak poruszy. Psst, okładka Anny Gaik-Czasak jest piękna. PIĘKNA!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
31-10-2021 o godz 22:34 przez: anonymous
Dewocję Anny Ciarkowskiej przyciągają nie tylko swoją dość nietypowa okładką, ale i formą. Albowiem za pomocą poetyckiego języka, w formie intymnej spowiedzi, opowiadają o prowincjonalnej wsi, w której zaściankowa duchowość stawiana jest na pierwszym miejscu. Jest to fragmentaryczny zbiór przemyśleń i urwanych impresji, który zabiera nas w podróż do społeczności, w której codzienne życie toczy się zgodnie z prawem natury oraz przykazaniami bożymi. Co ciekawe, książka ta mimo wszystko, nie wpisuje się w popularny ostatnimi czasy nurt antykościelny, nie krytykuje chrześcijaństwa, ale znajduje idealny „środek”. A więc jest to książka uniwersalna, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Na podkreślenie zasługuje czarujący sposób pisania autorki. Owa proza przyciąga metaforycznością oraz wrażliwością. Ucieka ona od konkretów, zwiększajac tym wszystkim sferę przemyśleń czytelnika. Jedynym dostrzegalnym przeze mnie minusem jest tzw.,,przerost formy nad treścią”. Wspomniany już piękny styl nie pokrywa się niestety z fabułą, albowiem bogaty, poetycki język głównej bohaterki nie zgadza się z jej opisem ,,mnie we wsi mówili zawsze, że może nie głupia, ale mądra też nie. Taka pożal się Boże dziewucha, -Taka nierozgarnięta – szeptała matka ciotce Jadwidze”. W przytoczonym cytacie jednoznacznie widać, iż w swoich najmłodszych latach nie wyróżniała się swoimi umiejętnościami, a co za tym idzie nie była skłonna do wysuwania głębokich wniosków, którymi przepełnione są ,,Dewocję”. Podsumowując, pomimo iż zabrakło mi przełamujących momentów, które sprawiłyby, że dzieło stałoby mi się bliższe i zostałby w pamięci na dłużej, zdecydowanie je polecam, chociażby dla wspaniale prowadzonej narracji oraz mistrzowskiego posługiwania się słowem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-07-2021 o godz 16:25 przez: azb
Czy można wierzyć za bardzo? Postrzegać Boga jako nieskończone dobro i bezgranicznie go kochać nie czując przed nim lęku? Można, pod warunkiem, że łysiejący proboszcz i katechetka wyrażą na to zgodę. A Bóg, dla urzędników kościelnych, już dawno przestał kojarzyć się z miłością i dobrocią, a stał się jedynie narzędziem, dzięki któremu mogą zachować swoje status quo. Bo Boga, jak naucza ksiądz wraz z katechetką, trzeba się bać, żałować za grzechy i pokutować. Życie miłe Panu naszemu ma opierać się na powtarzalnych rytuałach, być niezmienne i przede wszystkim bogobojne. Tylko czy Bóg miłuje bardziej tych co się go lękają? Ona, wbrew wszystkim, Boga miłowała. Jej uczucie było niewinne, czasami naiwne i wypełniało całe jej dziecięce serce. Ona wierzyła, że za dobro, szczerość i uczciwość Bóg nagradza, bo Bóg dla niej był miłością. A kiedy Pan do niej i przez nią przemówił nastała w jej życiu ciemność. Ciemność odrzucenia, potępienia i wykluczenia. Bo jak to tak, że Bóg nie księdza, a prostą, wiejską dziewczynkę na swoja powiernicę wybrał. Czy to się godzi? Czy to grzech? Czy miłość Boga do ludzi i ludzi do Boga jest grzechem? *** „Dewocje” Anny Ciarkowskie to książka niezwykła. Choć dość dosadnie opisuje naszą zaściankową religijność, to nie wyśmiewa jej i nie szydzi, a w sposób bardzo liryczny i refleksyjny skłania nas do zadumy i zastanowienia się nad własnymi wyborami. Myślę, że większość z nas po przeczytaniu „Dewocji” zada sobie pytanie, czym dla niego jest religia i jakie znaczenie ma w jego życiu i, czy potrafimy kochać siebie, swoich bliźnich uczuciem szczerym, bezinteresownym i wbrew wszystkim i wszystkiemu. Polecam, przeczytajcie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-06-2021 o godz 10:43 przez: agnethaczyta
Jeszcze trzyma mnie "kac" po Żulczyku... Tak mocno, że nie potrafię skupić się na książkach, które planowałam przeczytać. Wyciągnęłam więc na wierzch "Dewocje" Anny Ciarkowskiej, bo Ciarkowska zawsze i wszędzie, najlepsza na wszystko 😉 "Dewocje" to spowiedź wiejskiej dziewczyny, która wydaje się być tą wybraną przez Boga. Podobnie jak w "Pestkach" Ciarkowska skupia się na słowach, które chyba każda osoba wychowana w rodzinie katolickiej słyszała bardzo często: o Bogu, który za zło karze, a za dobro nagradza, o cierpieniu, które uszlachetniania i modlitwach, które przynoszą cuda. "Dewocje" to portret polskiej wsi z wykrochmalonym białym obrusem, niedzielnym rosołem i krzyżem nad drzwiami. To książka o polskiej religijności, mentalności i kobiecości. Ta historia mogła się zdarzyć wszędzie, bo wszędzie są Księża Proboszczowie, Sklepowe, Listonoszki, Katechetki i ciotki Jadwigi. Mimo iż słuchamy spowiedzi młodej dziewczyny to tak naprawdę robimy swój własny rachunek sumienia z grzechów, które zalegają w nas samych. Jednak jest to spowiedź, która nie przynosi ulgi odpustu lecz pewną refleksję. Anna Ciarkowska zagląda i to bardzo umiejętnie pod podszewkę polskiej duchowości. Obnaża wiele religijnych stereotypów, często dość sarkastycznie ukazuje pobożność i świętoszkowatość polskiej duchowej prowincji. Mam wrażenie, że niezależnie od tego, o czym pisze Anna Ciarkowska zawsze na największą uwagę zasługuje język, a "Dewocje" to wręcz poetycka, metaforyczna, poprostu piękna proza. Czytajcie tę książkę niespiesznie, zatrzymajcie się nad niektórymi fragmentami, łapcie krótkie zdania i obracajcie je w swojej głowie. www.instagram.com/agnethaczyta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-06-2021 o godz 23:23 przez: Karolina Borys
Jaka jest Mała Polska? Piękna, nasza, swojska i przede wszystkim KATOLICKA. Przyznać się w naszym biało-czerwonym kraju, że nie jest się katolikiem jest gorsze od powiedzenia, że aborcja powinna być ,,bez powodu”. Przecież w każdym prawdziwym polskim domu jest krzyż na drzwiami, woda święcona, a wyszykowani rodzice i pięknie ubrane dzieci co niedzielę idą na sumę i grzecznie słuchają proboszcza na kazaniu. Potem rosół, rolada albo kotlet i wspólne spędzanie czasu. I ma być miło. Dewocje to spowiedź z życia pewnej Polki, która wokół siebie widzi grzechy. Te niewypowiedziane i ciche, jak i te jawne, głośne, kontrowersyjne. To opowieść o polskim społeczeństwie w najgorszej jego odsłonie. O społeczeństwie pełnym obłudy, kłamstw, oceniania i niewychodzeniu poza schemat. Czytając wielokrotnie łapałam się na tym, że sama miałam takie przeżycia. Ja lub ludzie, których znam. Że słyszałam takie zdania i miałam podobne spostrzeżenia. Że ten fałsz nie jest wymyślony, a brutalnie prawdziwy. Na wielki ukłon załoguje tez język i stylistyczna forma książki. Napisana jest pięknym językiem, momentami wręcz poetyckim, a jednocześnie takim prostym, ludzkim. Niby wszystko jest powiedziane wprost i wiemy, o co chodzi, ale w tym samym momencie nic nie jest nam podane na tacy. Troszkę takie niedopowiedziane, ale każdy wie jak to wszystko wygląda. Piękna i wzruszająca spowiedź, w której zawarty jest przekrój polskiego społeczeństwa. Cieszy się jedynie można, ze ono się bardzo zmienia. *Bez powodu jest w cudzysłowie celowo. Każda terminacja ma jakiś powód. Nie oceniajmy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-11-2021 o godz 22:55 przez: Anonim
Mieszkam w Polsce całe swoje życie,jak zdecydowana większość czytelników dzieła „Dewocję”. Tez mam w rodzinie osoby,które są silnie wierzące,a ich życiem rządzi to, kto co założył do kościoła, a kto ile dał księdzu na tace-dlatego lektura książki była dla bardzo osobista sprawą.Książka w końcu opowiada o relacji kraju/wioski z kościołem,ale także samej jednostki z wiarą. I to z konkretną wiarą.Bohaterowie „Dewocji” są silnie ułożeni przez kościół katolicki-wszystko musi być takie,jak powiedziano, musi być jak to nazywa matka głównej bohaterki „po bożemu”. Wszelkie odstępstwa są zdrożne,niebezpieczne,a mieszkańcy żyją tylko poprzez wypełnianie woli bożej. Uważam,ze świetnie to oddaje oddziaływanie Kościoła katolickiego na przeciętnego Polaka.Ciagle życie polegające na podporządkowywaniu się jakimś zasadom,chodzeniu tylko utartymi ścieżkami,bo tak jest bezpiecznie to coś,co sama żyjąc w Polsce sterroryzowanej przez biskupów obserwuje. Trzeba tez wspomniec o tym,ze kościół nie jest w nie demonizowany. Postaci jak i sytuacje opisane w książce są wielowymiarowe,przez co nie ma sie wrażenia, ze książka jest „atakiem” wymierzonym w kościół,a raczej rzetelnym opisem jego działania.Od strony technicznej książka tez jest dobrze stworzona. Bardzo przyjemnie się ja czyta,mimo,ze porusza temat trudny.Myśle,ze warto przeczytać to dzieło i cieszę sie, że mogę je mieć ja swojej półce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Slammed
4.6/5
39,10 zł
44,99 zł
26,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Włosi
4.8/5
24,99 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Point of Retreat
4.6/5
35,10 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Furia
4.7/5
36,23 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Czerwona ziemia
4.6/5
34,00 zł
45,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Małe życie
4.8/5
62,62 zł
79,99 zł
Inne z tego wydawnictwa 1984
4.8/5
26,61 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Folwark zwierzęcy
4.7/5
11,94 zł
14,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Gdzie jesteś, piękny świecie
4.2/5
31,94 zł
44,99 zł
26,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Ukochane dziecko
4.6/5
34,87 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Normalni ludzie
4.0/5
34,26 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Uśpiona
4.6/5
34,43 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa This Girl
4.7/5
33,74 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Pacjentka
4.5/5
30,12 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Baśniobór. Tom 1
4.6/5
35,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Lolita
4.5/5
41,49 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Też tak mam
4.5/5
24,94 zł
44,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego