Decimus Fate i talizman marzeń. Tom 1 (okładka  twarda)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 33,88 zł

33,88 zł 49,90 zł (-32%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Decimus Fate - potężny mag, który wyrzekł się magii, by odpokutować dawne grzechy. 

Opiekun - łowca demonów, który już na nie nie poluje.

Obaj niosą na barkach brzemię popełnionych uczynków, niewyobrażalnej straty i wzajemnej nienawiści. W każdym tli się nadal płomyk dobra i chęć zapłacenia światu za dawne uczynki.
Tajemnicza zaraza w klasztorze Tan Jit Su staje się do tego znakomitą okazją. Jednak śmiercionośna choroba, choć przerażająca, zdaje się tylko początkiem problemów, jakie spadną na obu mężczyzn w chwili ich pierwszego spotkania. 
Niestety, sumienia nie da się oczyścić równie łatwo, co miecza z krwi, a skrzywdzeni ludzie nie zapominają tylko dlatego, że ktoś poprosił o wybaczenie.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Decimus Fate i talizman marzeń. Tom 1
Seria: Decimus Fate
Autor: Flannery Peter A.
Wydawnictwo: Fabryka Słów Sp. z o.o.
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-05-20
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 200 x 27 x 140
Indeks: 41871522
średnia 4,8
5
13
4
4
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
10 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
04-06-2022 o godz 16:37 przez: Northman1984
Mag bez magii - łowca bez zdobyczy. Znany nam dzięki bardzo dobrze przyjętemu "Magowi bitewnemu" Peter A. Flannery powraca do nas po pewnej przerwie z kolejną, pełną magii historią, która jednak dość znacząco różni się od tego, do czego autor ostatnim razem nas przyzwyczaił. W miejsce zmagań smoków z piekielnym pomiotem dostajemy bowiem tym razem opowieść o magii, która z jednej strony jest źródłem mocy i potęgi, a z drugiej - przyczyną cierpień, wyrzutów sumienia i postanowienia naprawy wyrządzonych innym krzywd. Jednak niektóre krzywdy bardzo trudno jest naprawić, a skrzywdzeni ludzie najczęściej nie są skorzy do łatwego wybaczania... "Decimus Fate i Talizman Marzeń" to historia o dużo głębszym przesłaniu i pełna o wiele bardziej wciągających wątków, niż można by o niej sądzić na pierwszy rzut oka. Mag, który nie włada magią. Łowca demonów, który porzucił dzieło zwalczania demonicznej rasy. Dwóch ludzi, którzy nie mają ze sobą absolutnie nic wspólnego i którzy w żadnym wypadku dobrowolnie by się ze sobą nie sprzymierzyli. A jednak, z przyczyn niezależnych od nich samych, będą musieli to zrobić. Jeśli bliżej się tej sytuacji przyjrzeć, to takie personalne połączenie sił nie tylko wygląda niecodziennie, ale takie też w swej istocie jest. Tytułowy Decimus Fate i tajemniczy ex-łowca demonów (zwany Opiekunem) pomimo istniejących między nimi różnic i wrogości będą jednak musieli się sprzymierzyć. I to nie tylko po to, aby ustalić co stoi za zagrażającą wszystkim zarazą w klasztorze Tan Jit Su. Będą musieli to zrobić przede wszystkim po to, aby przetrwać. Z pewnością dużo prościej by było (i to dla wszystkich), gdyby Decimus posługiwał się magią, a Opiekun korzystał ze swych wyjątkowych umiejętności. Każdy z nich ma jednak powód, aby nie używać swojej mocy i siły. Decimus pragnie w ten sposób odpokutować swoje dawne grzechy, a Opiekun odcina się od tego, co potrafi najlepiej, przez nie dające mu spokoju wyrzuty sumienia i okrywającą jego serce żałobę. Obaj noszą w duszy swoje winy, mają ich świadomość i pragną (nawet jeśli nie naprawiając, to chociaż łagodząc skutki przeszłości), aby ich nowe uczynki zmazały te stare. Przeszłość nie da im jednak o sobie zapomnieć i może się okazać, że bez sięgnięcia po swe największe atuty... po prostu przegrają. A jest o co walczyć. Pierwszym pojawiającym się na horyzoncie i w mieście Guile problemem jest bowiem zaraza, która opanowała leżący niedaleko klasztor Tan Jit Su. Mnisi zapadają na tajemniczą przypadłość, która wysysa z nich życiowe siły; istnieje ryzyko, że zaraza przedostanie się także do miasta... Sprawa wygląda mocno podejrzanie, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę kontakty mnichów z pewnym nie do końca uczciwym alchemikiem, który podstępnie pozbawił ich pewnego bardzo ważnego amuletu ochronnego, dając mnichom w zamian coś, co jedynie przysparza każdemu swemu posiadaczowi problemów... Kwestia szalejącej w klasztorze zarazy to jednak tylko jeden z wielu stojących przed naszymi bohaterami problemów. Co rusz bowiem pojawiają się ich dawni i nowi wrogowie, którzy pragną nie tylko pozbawić Decimusa i Opiekuna mocy, ale także i życia - i to z wielu powodów, wśród których odnajdziemy zarówno bardzo ludzką nienawiść i pragnienie zemsty, jak również chciwość i pragnienie potęgi, które zawsze drzemie w mrokach człowieczej natury. Za tło całej tej opowieści posłuży bardzo klimatyczne i przekonujące uniwersum, w którym znajdziemy nie tylko magów, łowców demonów i alchemików, ale także demony z Daemonarium i Faerie z Ukrytego Królestwa. Magia wylewa się na nas z kolejnych stron i chociaż główne postacie się nią z premedytacją nie posługują, to jednak jest ona niezaprzeczalnie i przez cały czas w centrum tej historii. "Decimus Fate i Talizman Marzeń" to bardzo dobrze napisane, klimatyczne, niemal klasyczne fantasy, w którym na pierwszy plan wysuwa się to, co w takich opowieściach jest z perspektywy czytelnika zdecydowanie najlepsze: MAGIA wraz ze wszystkimi jej obliczami, twarzami oraz z każdą możliwą konsekwencją posługiwania się nią na co dzień. Flannery dodaje jednak do tej magii o wiele więcej, a tym "czymś" jest ludzka twarz głównych bohaterów, którzy pełni są żalu, poczucia winy oraz tak różnych motywacji i świadectw własnych czynów, że całokształt tej historii zyskuje w efekcie coś, czego znaczenia nie można przeceniać: REALIZM. A doświadczenie podpowiada, że z książkowego połączenia magii i realizmu po prostu musi powstać coś wyjątkowego. I tak też się w tym przypadku dzieje.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-05-2022 o godz 13:51 przez: Urszula Janiszyn
Twórca znakomitego cyklu fantasy „Mag bitewny” - Peter A. Flannery, powraca oto z zupełnie nową, porywającą i niezwykle klimatyczną opowieścią „Decimus Fate i Talizman Marzeń”, która ukazała się właśnie w naszym kraju nakładem Wydawnictwa Fabryka Słów. Powraca w opowieścią, w której jest być może nieco mniej wojny i walki, ale za to nie brakuje w niej przygody, magii i świetnego humoru. Oto miasto Guile - z magami, wojownikami, karczmami, złodziejami i wszystkim innym, co szanujące się quasi średniowieczne miasto w świecie fantasy, mieć powinno. To właśnie tam połączą się losy dwojga tajemniczych mieszkańców Guile - czarnoskórego łowcy demonów zwanego Opiekunem, jak i starego maga Decimusa Fate'a. A połączy ich wspólna sprawa, jaką jest konieczność powstrzymania tajemniczej choroby w nieodległym klasztorze, o co prosi ich przełożona tego miejsca. Bardzo szybko okaże się jednak, że misja ta będzie najmniejszym problemem obu mężczyzn wobec tego, co ich za chwilę spotka... Mamy tu klasyczną, ale w jakieś mierze także zaskakującą swoją postacią opowieść fantasy, która przedstawia losy dwóch silnych bohaterów - wojownika i maga, z których to pierwszy stara się unikać walki, zaś drugi zrezygnował z czarów. Klasyczne są oczywiście kluczowe elementy tej historii, czyli walka dobra ze złem, próba odkupienia winy oraz pięknie zarysowana, szorstka, męska przyjaźń. Zaskakującym jest zaś to, że każdy z powyższej pary bohaterów stara się być kimś zupełnie innym, aniżeli się urodził... Fabuła książki skupia się na kolejnych losach Opiekuna i Decimusa, stawiając ich czasami na wspólnej ścieżce zdarzeń, zaś innym razem rozdzielając relację na osobne wątki z udziałem każdego z nich. I mamy tu wyprawy do niezwykłych miejsc, swego rodzaju kryminalne śledztwo związane z próbą odkrycia przyczyn tajemniczej choroby w klasztorze, jak i również konfrontację z naprawdę złymi ludźmi i nieludźmi, którzy za sprawą magii, ale też i miecza, pragną wyrównać z nimi swoje rachunki. To klimatyczna, dobrze poprowadzona i trzymająca w napięciu do samego końca, relacja. Opiekun i Fate - trudni w obyciu, charakterni, mający za sobą burzliwą i dramatyczną przeszłość bohaterowie, których nie sposób nie polubić. Pierwszy z nich jest szorstkim, małomównym oraz kierującym się twardymi zasadami wojownikiem, zaś drugi doświadczonym, niegdyś budzącym lęk i zmagającym się z demonami poczucia winy, magiem. Najważniejsze wydaje się to, że przez całą lekturę poznajmy ich krok po kroku, aczkolwiek i tak nie możemy być pewni do końca, kim i jacy oni są. Oczywiście poznamy tu także i innych barwnych bohaterów z drugiego planu, by wspomnieć o pewnej starej wiedźmie w roli gospodyni domowej, czy też żądnej zemsty młodej dziewczynie, która stawia wszystko na jedną kartę... Jakim jest świat tej opowieści...? Otóż pięknym, na wskroś magicznym, łączącym sobą ludzką codzienność z istnieniem piekła oraz wymiarów Fae. Obok czarów, którym poświęcono tu naprawdę wiele miejsca i uwagi - m.in. w zakresie jakże cennej alchemii, znajdziemy tu również niezwykły obraz życia w tym świecie, gdzie mamy chociażby biedne i mieszkające na ulicy sieroty, niewybredne komentarze względem samotnych kobiet, szemrane interesy gangów, czy też kwintesencję tego, czym winno być spędzanie czasu w karczmie - jadło, napitek oraz niespodziewane bitki. Opowieść ta stanowi sobą początek nowego cyklu i zarazem nowej, rozpisanej na wiele tomów przygody, o czym przekonuje nas zresztą finał tej książki. To swego rodzaju zapoznanie z tym magicznym światem i jego bohaterami, które w mej ocenie wypada naprawdę udanie, budząc naszą ciekawość, zaintrygowanie i apetyt na więcej. To klasyka fantasy, ale podana nieco inaczej i w bardzo nowoczesnym stylu, co ma swój wielki urok. To wszystko przekłada się zaś na porywającą i niezwykle przyjemną lekturę, która nie tylko upływa nam w błyskawicznym tempie, ale też i autentycznie nas bawi i zapewnia wielkie emocje, wobec których nie można przejść zupełnie obojętnym. „Decimus Fate i Talizman Marzeń”, to jakość pisarskiego warsztatu Petera A. Flannery – na polu scenariusza, kreacji bohaterów i miejsca akcji oraz budowania napięcia. W naszej polskiej perspektywie to także znakomity przekład Macieja Pawlaka oraz piękne ilustracje Pawła Zaręby – dwa elementy, bez których powieść ta nie byłaby tak dobrą. Z tych wszystkich względów gorąco polecam i zachęcam was do sięgnięcia po tę pięknie wydaną książkę, której okładka ma w sobie coś iście magicznego…
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-06-2022 o godz 10:11 przez: Radosław
POPKULTUROWY KOCIOŁEK: W 2020 Peter Flannery zadebiutował powieścią Mag Bitewny, od razu porywając moje serce. Tak dobrze skrojonego fantasy nie czytałem dawno i zapartym tchem chłonąłem przygody Falko Dantego i jego przyjaciół. Kiedy więc dowiedziałem się, że autor powraca z kolejnym cyklem przygód niejakiego Decimusa Fate, nie mogłem się doczekać. Czy kolejna powieść autora dorówna dość wysoko zawieszonej poprzeczce poprzedniego dzieła? Czy książka Decimus Fate i Talizman Marzeń wciąga tak samo, jak przygody Falko? Decimus Fate to potężny mag, o ile nie najpotężniejszy w całej krainie. Dźwiga on jednak na barkach poczucie winy i dlatego postanowił odrzucić praktyki magiczne. Jego losy splecie nić przeznaczenia z Opiekunem – byłym łowcą demonów, który nie wykonał niegdyś rozkazu i także pokutuje za swoje winy. Obydwoje wyruszą do klasztoru, w którym mnichów trawi śmiercionośna zaraza. Muszą odkryć co naprawdę kryje się za tajemniczą chorobą, a także zmierzyć się ze swoją przeszłością. Ludzie bowiem nigdy nie zapominają kim byłeś, a niektórzy tylko czekają na chwile słabości naszych bohaterów, aby uderzyć znienacka. Decimus Fate i Talizman Marzeń to klasyczna powieść fantasy, a duet Fate i Opiekun przywodzi nieco na myśl takie znane duety jak Gotrek i Felix czy Legolas i Gimli. Obydwaj bohaterowie bowiem nie pałają do siebie zbytnią sympatią, jednak połączą siły, aby pokonać “większe zło”. Obydwaj bohaterowie dalecy są od ideałów i na próżno szukać w nich kierujących się wyższymi ideałami paladynów. Mimo wszystko autor wykreował ich na tyle ciekawie, że będziemy im kibicować, kiedy będą odpierać kolejnych przeciwników czyhających na ich życie. Bohaterowie poboczni opisani są równie dobrze, co pozwala nam z uwagą śledzić ich losy. Mnisi, czarownica chroniąca domu Decimusa, karczmarka, a nawet dzieciaki, które chcą zarobić trochę grosza, mają swoje odmienne cechy i motywacje. Każda z tych postaci przedstawiona jest ciekawie i nie stanowi tylko tła. Jak wspomniałem wyżej książka to klasyczna powieść fantasy. Spotkamy więc tu magów, którzy służą demonom i potężne magiczne artefakty. Poza ogromną ilością magii nie zabrakło tu typowych elementów z powieści płaszcza i szpady. Mamy więc sporą ilość pojedynków, intryg i młodą pragnącą zemsty fechmistrzynię. Wszystko to napisane jest na tyle dobrze, że wpadamy w syndrom jeszcze jednej strony i nie możemy się oderwać od przygód Decimusa Fate.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-05-2022 o godz 16:56 przez: Kosz z Książkami
Czy każdy zasługuje na przebaczenie? Czy o dawnych złych uczynkach można zapomnieć? Decimus Fate kiedyś był potężnym magiem, który nie miał żadnych skrupułów, mordował i przyjaciół i wrogów. Jednak z czasem wyrzekł się magii i próbuje odkupić dawne winy. Opiekun to dawny łowca demonów, który nie może pogodzić się ze stratą rodziny. Tych dwóch bohaterów nie darzy się nawzajem sympatią, lecz będą musieli połączyć siły, by pokonać zbliżające się niebezpieczeństwo. Czy im to się uda? Z książkami bywa czasami tak, że początek nie zachwyca, ale z czasem okazuje się ona fantastyczną historią, czasami bywa też tak, że do samego końca nie zaiskrzy. „Deciumus Fate i talizman marzeń” należy jednak do trzeciej kategorii, i to tej najlepszej, ponieważ historia opisana przez Petera A. Flannery wciągnęła mnie już od pierwszej strony. Już od samego początku zostałam wrzucona na głęboką wodę. W książce nie ma spokojnego wprowadzenia w fabułę, tylko od razu coś się dzieje i akcja nie zwalnia do samego końca. Przy całej tej akcji, zabrakło mi jednak obszerniejszego opisu świata, w którym wszystko się dzieje. Po części jest wspomniany świat Fae, czy demonów, jednak nic poza tym. Chociaż z drugiej strony, gdyby autor miał się skupić na zbyt długich opisach, to książki nie czytałoby się tak szybko. Co, do bohaterów, to zostali oni tak wykreowani, że można ich polubić. Chociaż był pewien moment, w którym na krótką chwilę straciłam sympatię do Decimusa. Jednak ostatecznie okazało się, że autor specjalnie tak poprowadził fabułę, że opacznie zrozumiałam pewną ważną sytuację. Niewątpliwym plusem tej książki, jest jej samo wydanie. W środku znajduje się wklejka z mapą miasta, w którym dzieje się główna akcja. Na początku każdego rozdziału jest mała ilustracja, a co któryś rozdział, można też znaleźć ilustrację, przedstawiającą, to co dzieje się w danym momencie. „Decimus Fate i talizman marzeń” jest książką, która wciąga od pierwszej strony. Czyta się ją bardzo szybko, mogę powiedzieć, że nawet zbyt szybko i po jej skończeniu czyje się niedosyt. Na szczęście jest to dopiero pierwszy tom serii, więc jest nadzieja, że wydawnictwo szybko wyda koleją część przygód Decimusa i Opiekuna. Recenzja dostępna na stronie Kosz z Książkami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-06-2022 o godz 23:07 przez: kiiki.books
A słyszeliście może o „Decimus Fate i talizman marzeń”? ☺️ To pierwszy tom nowej serii od Fabryki Słów. Ale o czym jest i czego możecie się spodziewać? Decimus Fate to potężny mag. Mało kto nie kojarzy jego nazwiska. Wzbudza jednocześnie strach ale i podziw. Jednak mężczyzna wyrzekł się swojej magii. Dusi ją w sobie aby odpokutować dawne grzechy. Jednak to wcale nie czyni go słabszym, ale tego musicie dowiedzieć się już z samej fabuły. Fate zostaje zamieszany w sprawę tajemniczej zarazy, która nawiedziła klasztor Tan Jit Su. Jednak ta tajemnicza choroba wcale nie okaże się taką prostą sprawą, a będzie tylko wierzchołkiem tego co czeka na maga oraz Opiekuna, byłego łowcę demonów, który stał się chwilowym towarzyszem Decimusa. Jakże mi się podobała ta książka! Najlepsze lektury zawsze są wtedy, gdy historia wciąga od pierwszej strony. Ta taka jest! Pochłaniałam stronę za stroną i nie mogłam przestać. Napisana w lekki i przyjemny sposób dzięki czemu przygoda, w której przyjdzie nam uczestniczyć jest jeszcze przyjemniejsza. Z jednej strony ta historia mogłaby się wydawać prosta. Gdzie tu komplikacje skoro dwoje potężnych ludzi walczy ze sobą ramię w ramię? Sęk w tym, że nie chcą sięgać po swoje moce. Mają ku temu powody. Pomimo, że magia w świecie przedstawionym przez autora jest potęgą potrafi jednak przynieść wiele cierpień. Bohaterzy odczuli jej skutki na własnej skórze przez co ich przygoda z pozoru bezpieczna zmieni się w walkę o przetrwanie, w której nagrodą będzie po prostu przeżycie. Czytajcie i nawet się nie zastanawiajcie! Jestem strasznie ciekawa kolejnego tomu i mam ogromną nadzieję, że nie będę musiała długo czekać. Zwłaszcza, że pojawiło się też trochę smaczków ze świata stworzonego przez autora, jednak wciąż mało o nim wiemy, a wydaje się intrygujący. Bardzo liczę na to, że w kolejnym tomie autor odsłoni trochę więcej kart. Bardzo polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-06-2022 o godz 09:17 przez: w_i_o_l_a_a__
Jeśli jesteś fanem fantasy, który nie pogardzi kryminalną zagadką, a jednocześnie potrzebujesz wytchnienia od czegoś poważnego, „Decimus Fate i Talizman Marzeń” Petera A. Flannery może być strzałem w dziesiątkę. Tytułowy bohater to potężny mag, który dla upajającej mocy dokonał niegdyś wiele złego. Jedyne, czego pragnie teraz to odkupienie win. Całkowicie zrezygnował z magii, wystawiając się na zjawy przeszłości. Dla wielu jest jednak to jednak niewyobrażalne. Jedni próbują wykorzystać ten fakt, inni zwyczajnie mu nie wierzą. Jest wśród nich Opiekun – tajemniczy chwat z tatuażem łowcy demonów, który nie wiedzieć czemu już nie poluje. Gdy w odludnym klasztorze Tan Jit Su wybucha tajemnicza zaraza odbierająca mnichom siły życiowe, mimo początkowej niechęci obaj mężczyźni podejmują współpracę. Dzięki mądrości, doświadczeniu i wiedzy zagadka zostaje szybko rozwikłana, lecz pomoc nie zapowiada się lekko. Pokusa sięgnięcia po umiejętności z przeszłości będzie wielka, ale czy uda się ją przezwyciężyć? Zwłaszcza, kiedy dawne grzechy domagają się zadośćuczynienia... Przyjemne pióro autora skrywa wcale niełatwe problemy. Treść podzielona na krótkie rozdziały powoduje, że czyta się błyskawicznie. Zaś twarda, męska przyjaźń wykuta we wspólnej sprawie jest zawsze w cenie. Mroczna przeszłość, dręczące wspomnienia, gryzące sumienie jako nie przeszkody, ale motor do działania i moralnego rozwoju mogą być wyjątkowo motywujące. Bardzo to fajne. Bilans między lekkością a powagą oraz humorem i smutkiem wzorowy. Będzie ciąg dalszy. I bardzo dobrze!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-06-2022 o godz 17:20 przez: Bogumiła
Co powiecie na wyprawę do świata, w którym działa zarówno magia, jak i alchemia? Niektórzy czarodzieje ryzykują kontakty z demonami, a nawet korzystają z przejścia przez demoniczny wymiar, a łowcy demonów wzbudzają lęk nie tylko wśród potępionych istot. Zainteresowani? Zapraszam do karczmy o nazwie Matka Głupich - tam można spotkać Opiekuna, z którym na pewno bez uszczerbku na zdrowiu przejdziesz uliczkami miasta Guile. Jeśli szukasz pomocy i rady, to poproś, by wszędobylskie dzieci ulicy zwane szukajdrogami zaprowadziły Cię do Czarnego Domu, gdzie mieszka Mędrzec. Staraj się jednak nie podpaść jego gosposi, gdyż możesz nie wrócić cało z tej wizyty. Poznaj magów i wojowników, bohaterów i złoczyńców - rozpoznasz kto kim jest? Pierwszy tom serii o magu, który skończył z czarami oraz łowcy demonów, który już nie poluje, to coś czego potrzebowałam. Czyta się to szybko i z prawdziwą przyjemnością. I choć sama sprawa kryminalna jest szybko rozwiązania i nie była zbyt trudna, to główni bohaterowie od początku wzbudzili moją sympatię. Początkowo byli do siebie wrogo nastawieni, jednak później zaczęli darzyć się szacunkiem i sądzę, że już niedługo zostaną prawdziwymi przyjaciółmi. Ogromnie ich polubiłam i z pewnością będę śledzić ich dalsze losy. Sądzę też, że w kolejnych tomach dowiemy się więcej o świecie, w którym przyszło żyć tej dwójce postaci. Zaciekawieni? Polecam Wam tę powieść! Można miło spędzić czas na czytaniu, a także pozachwycać się pięknym wydaniem ☺️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-05-2022 o godz 17:08 przez: książkowy krawiec
Czarodzieje, demony, rycerze, kapłani, klątwy i zemsta. Dla mnie to przepis na książkę idealną. Bo nie ukrywam, że ja fantasy kocham, a najbardziej to "średniowieczne" pełne magii i vendetty. W pewnym klasztorze wybucha zaraza. To zdarzenie jest naszym punktem startowym, gdyż właśnie wtedy poznają się głowni bohaterzy. Łowca Demonów, który zdezerterował ze swego oddziału i potężny mag, który przestał używać swojej mocy. I tak oto wyruszają oni do klasztoru, by rozwiązać tajemnicę dziwnej choroby. Lecz to nie wszystko, bo zdarza się coś co sprawia, że na maga zaczynają polować pewne osoby. Powiem krótko. Książka jest świetna. Napisana lekko i z humorem. Akcja gna, nie ma przestojów i momentów nudy. Bohaterowie ciekawie wykreowani. I jest ich na tyle dużo, że możemy wybrać sobie tych ulubionych i znienawidzonych. Motyw zemsty i szukania sprawiedliwości także ciekawie poprowadzony. A wszystko to okraszone magią, walką i idealnie wyważoną porcją żartu. Czy można się do czegoś przyczepić? Pewnie tak. Ale ja nie chcę. Ta książka przełamała moje zmęczenie czytaniem fantastyki i spowodowała, że znowu poczułam chęć na właśnie tego typu literaturę. Dlatego gorąco polecam. Dobra zabawa gwarantowana.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-06-2022 o godz 10:34 przez: Czytotaj
Magia, zaklęcia, tajemnicze artefakty. Wiedźmy, czarodzieje, demony - to jest coś, co bardzo lubię! Do tego inteligentni, przebiegli bohaterowie, których łączy wspólna przeszłość, wzajemne powiązania,różnorakie relacje.. I misja, która rzuca ich razem w wir wydarzeń - "Decimus Fate. Talizman marzeń". To wszystko jest sprawnie, logicznie poprowadzone. Jako, że jest to pierwszy tom mamy trochę więcej "przegadania", niż samej akcji, ale nie odczuwałam znużenia, czy znudzenia. Nie ma u mnie efektu WOW, ale jest spore zainteresowanie. Czyta się błyskawicznie, nie jest zbyt obszerna. Druga połowa książki narzucała większe tempo i jestem przekonana, że zostanie ono zachowane na kolejne tom. Autor rozbudza naszą ciekawość odnośnie przeszłości bohaterów i małymi łyczkami dozuje nam te informacje. Bohaterów ciężko jednoznacznie ocenić, nie są oni kryształowymi postaciami tylko osobami z,wydaje się na obecną chwilę, mroczną przeszłością. Według mnie autor osiągnął swój cel, zasiał ziarenka niepewności, pozostawił wątki bez odpowiedzi i zakończył tom tak, byśmy chcieli poszukać odpowiedzi w następnej części. Ja z pewnością będę śledzić dalsze losy Decimusa i Opiekuna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-06-2022 o godz 12:23 przez: Vesper1988
"Decimus Fate" Książka opowiada historię potężnego maga, który wyrzekł się magii. Dodatkowo los połączy go z byłym łowcą demonów, by jako zespół rozwiązali zagadkę tajemniczej choroby, która dopadła mnichów z opactwa. Jest to jednak wierzchołek góry wydarzeń, które dzieją się na kartach powieści. Dodatkowym smaczkiem jest to, że parę osób zaczyna na nich polować, dzięki czemu książka staje się jeszcze ciekawsza. Jest to prosta i lekka powieść, szybko się czyta, ma ciekawą fabułę i co najważniejsze - są w niej bardzo ciekawi bohaterowie. A to, jak potoczą się ich losy, czy uda im się rozwiązać zagadkę i co najważniejsze przeżyć - przeczytacie sami :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Przetaina Pilipiuk Andrzej
4.1/5
34,49 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Podróże niezwykłe - poza utartym szlakiem Opracowanie zbiorowe
5/5
107,88 zł
169,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Muminki. Tom 2 Jansson Tove
4.9/5
69,99 zł
99,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego