Czas żniw. Tom 2. Zakon Mimów - Shannon Samantha

Czas żniw. Tom 2. Zakon Mimów (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Sprzedaje empik.com 33,99 zł

Cena empik.com:
33,99 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Shannon Samantha Książki | okładka miękka
33,99 zł
asb nad tabami
Shannon Samantha Książki | okładka miękka
35,99 zł
asb nad tabami
Shannon Samantha Książki | okładka miękka
33,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny
Kontynuacja bestsellerowego cyklu!

Zrobili z nas przestępców.
Czas odzyskać, co nasze. 

Spektakularna ucieczka z kolonii karnej Szeol I ma tragiczny finał. Zaledwie garstce udaje się ukryć na ulicach Londynu. Sajon nie śpi. Czuwa. Każdy z ocalałych musi się mieć na baczności.

Paige, najbardziej poszukiwana osoba w całym Londynie, pragnie za wszelką cenę przekazać społeczności jasnowidzów informacje o Refaitach i Emmitach. Postanawia zwołać zebranie Eterycznego Stowarzyszenia. Czy najbardziej wpływowi przywódcy przestępczego syndykatu stawią się na wezwanie? Czy pogrążeni we własnych intrygach będą chcieli słuchać o rzekomych wytworach wyobraźni młodej dziewczyny?

Refaici wiedzą, że ich sekret nie jest już bezpieczny. Wyłaniają się z cieni, by wyeliminować zagrożenie. Paige musi się ukrywać. Nie może nikomu zaufać.

Rozpoczyna się polowanie na śniącego wędrowca.
Tytuł: Czas żniw. Tom 2. Zakon Mimów
Tytuł oryginalny: The Mime Order
Seria: Czas żniw
Autor: Shannon Samantha
Tłumaczenie: Kołek Regina
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 544
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-04-22
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 207 x 38 x 142
Indeks: 16744127
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,5
5
57
4
20
3
4
2
2
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
68 recenzji
16-08-2018 o godz 19:33 Patrycja Cyrych dodał recenzję:
W pierwszej części przygód Paige S. Shannon wprowadziła w nas niesamowicie wykreowany świat jasnowidzów i z czystym sumieniem muszę przyznać, że w „Zakonie Mimów” nie zniżyła poziomów, a wręcz jeszcze bardziej zaszalała. Trzeba przyznać, że styl pisarski Shannon mnie fascynuje. Autorka ma bogatą wyobraźnie i przestawia swoją wizję czytelnikowi w sposób całkowicie pochłaniający. Jej wizja świata jasnowidzów jest spójna, bogata i szczegółowo przekazana w książce. Bez problemu możemy wczuć się w mroczny świat, gdzie ludzie są ślepcami, a światem rządzą istoty obdarzone darem komunikowania się z zaświatami. Każde wprowadzone przez Shannon nazewnictwo jest obrazowe i adekwatne do opisywanego zjawiska, rzeczy, czy też zachowania. Świat przedstawiony przez autorkę pochłonął mnie bez reszty, oderał od rzeczywistości i przeniósł do innego wymiaru. „Przeżyłam i rodzina Sargas odczuje to boleśnie…” („Zakon Mimów” S. Shannon, s.134) W drugiej części Paige powraca do domu – do Siedmiu Pieczęci, które mają zapewnić jej ochronę, stabilizację i bezpieczeństwo. Ale czy na pewno jest bezpieczna? Czy przyjaciele okażą się przyjaciółmi? Czy wróg nadal będzie wrogiem? Szczęście Paige z powrotu do domu i odzyskania wolności nie trwa długo, a wręcz prawie wcale. Okazuje się, że jest najbardziej poszukiwanym zbiegiem Sajonu – rząd wykorzystuje wszelkie dostęne środki, aby ją złapać. Ponadto Nashira ze swymi podwładnymi chce dokonać na głównej bohaterce krwawej zemsty za zdradę i nieposłuszeństwo. Jaxon Hall dba o swoje – czy Paige jest jego faworytą, przyjaciółką i powierniczką? Czy też może to jedynie maska sprytnego gracza? Czy Bohaterka jest bezpieczna w swoim domu, wśród przyjaciół, współpracowników i pracodawcy? W końcu panuje przekonanie, że „Siedem Pieczęci nie ma przyjaciół. Tylko tych, którzy mogą nas złamać i tych którzy nie potrafią tego zrobić…” („Zakon Mimów” S. Shannon, s.226). Shannon zachwyca nie tylko wspaniale wykreowanym światem i szczegółami w nim opisanymi, ale również rozwojem bohaterów, ich przemianą i dojrzewaniem. Na oczach czytelnika Paige staje się odważna, waleczna, ale jednocześnie nie zapomina o swoich korzeniach i broni tego co kocha. Postać Naczelnika kompletnie mnie zauroczyła. Z jednej strony zimna, niebezpieczna kreatura z zaświatów, a z drugiej strony wrażliwy kochanek potrzebujący miłości i uznania. Z jednej strony w książce mamy do czynienia z zakazanym romansem, ale tak subtelnym, że czytelnik nie musi obawiać się odejścia od fabuły. Zakazany owoc zawsze smakuje najlepiej – prawda? Dlatego uczucia łączące Paige i Refaitę tak bardzo fascynuje. Ich uczucie jest głębokie, ale również śmiertelnie niebezpieczne. Czy bohaterowie sprzeciwią się wszystkim swoim życiowym zasadą żeby być razem? „Słowa dodają skrzydeł nawet tym zdeptanym, załamanym i pozbawionym całej nadziei” („Zakon Mimów” S. Shannon, s.202) Ale czy słowa wystarczą? Czy Paige zjednoczy świat jasnowidzów i Refaitów? Czu uda jej się poprowadzić odmieńców do wolności? Czy świat stanie w płomieniach? Czy prawda wyjdzie na jaw i poprowadzi ludzi do zwycięstwa? Czy Paige wystarczy siły i charyzmatyczności? Miejmy nadzieje, że bohaterom się powiedzie, w końcu „nadzieja to fundament rewolucji. Bez niej jesteśmy tylko prochem, który czeka, aż porwie go wiatr…” („Zakon Mimów” S. Shannon, s.134). Obie części The Bone Season są numerem 1 w moim czytelniczym roku. Nie potrafię wskazać niczego co by mi w powieściach Shannon przeszkadzało. Także zachęcam wszystkich do „Zakonu Mimów” i pierwszej części serii „Czasu Żniw” – bo to powieść szyta na miarę. Czysta petarda w fantastycznym świecie. Książka zarówno dla młodych, jak ich tych w kwiecie wieku. Polecam! Dziękuje www.czytampierwszy.pl za poznanie mnie ze światem Shannon.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-08-2018 o godz 00:09 Diaxarka dodał recenzję:
Po raz kolejny autorka wciągnęła mnie w wir akcji, trwający aż do ostatniej strony. "Zakon mimów" odpowiada na pytania jakie zadawaliśmy sobie przeczytawszy tom pierwszy, jednak tworzy ich jeszcze więcej. Książka opowiada o dalszych perypetiach Paige oraz innych bohaterów. Jeśli to możliwe książka wciągnęła mnie jeszcze bardziej niż tom pierwszy. Akcja płynie wartko, bohaterzy zaskakują swoimi wyborami, a fabuła coraz bardziej zadziwia. Zapraszam na stronę czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-01-2018 o godz 22:42 anonymous dodał recenzję:
Jestem pod ogromnym wrażeniem pomysłowości Samanthy Shannon. Świat, który został tam wykreowany jest fenomenalny. Mogłoby się wydawać, że dalsze losy głównej bohaterki potoczą się znacznie weselej, tuż po ucieczce z kolonii karnej Szeol I. Jednak prawda okazuje się znacznie brutalniejsza. Paige jest najbardziej poszukiwanym zbiegiem w kryminalnym Londynie. Po kilku niefortunnych zdarzeniach zaczynają padać oskarżenia, a sekrety stają się coraz to większe. Nad metropolię "nadciągają czarne chmury", które wcale nie wróżą nic dobrego... Osobiście bardzo cenię tę książkę za to, że zawiera ona mapki i przypisy. Pozwala nam poznać lepiej inne otoczenie, a akcja sama w sobie jest dynamiczna. Co sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-01-2018 o godz 14:52 mrokajtek dodał recenzję:
Pierwsza część niespecjalnie mi przypadłą do gusty tak więc z druga dłuuugo zwlekałam. Pierwsze co nam się rzuca w oczy to bardzo czerwona okładka , wręcz krwista co myślę miało symbolizować krew umarłych. Wyjątkowo zacznę od dania gwiazdki znowu za słowniczek. Sporo czasu minęło od przeczytania poprzedniej częsci, zarówno w pierwszym tomie jak i drugim słówek masa. Słownik nie tylko tłumaczy nowe ale i nawiązuje do starych. Także ogromna gwiazdka za to. Kolejna gwiazdka to sposób trzymania w napięciu. Nie da rady odłożyć ksiażki na bok. Trzeba przeczytać do końca. Odejmę jednak za małą ilość relacji Paige z Naczelnikiem. Jest miedzy nimi ogromne napięcie ale zabrakło rozwinięcia ich relacji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-12-2017 o godz 20:24 Natalia Wiencek dodał recenzję:
https://kacikmilosnikowksiazek.wordpress.com/2017/12/10/zakon-mimow/ Po tragicznej w skutkach ucieczce z kolonii karnej, Page Mahoney staje się najbardziej poszukiwaną osobą w Londynie. Wraz z małą grupką ocalałych stara się udowodnić innym jasnowidzom, że niebezpieczeństwo nadchodzi. Nie mając innego wyjścia, wraca do Siedmiu Pieczęci, ponieważ wie, że odchodząc od Jaxona Halla naraża się na jeszcze większe nieszczęście. Blada Śniąca ma zakaz mówienia o tej strasznej historii przy członkach Eterycznego Stowarzyszenia, bo jak sądzi jej mim-lord, musi skupić się na zdobywaniu pieniędzy dla gangu, a nie na tym co było. Ma jednak okazję wziąć sprawy w swoje ręce. Potajemnie przygotowuje się do rozgrywek, które mogą dać jej szansę na polepszenie warunków życia wszystkich ludzi takich jak ona. Czeka ją najcięższe zadanie, jakim jest zrzeszenie Refaitów i ludzi, by razem obalili rządy bezwzględnej Nashiry. Lecz wszystko zaczyna się komplikować, gdy dziewczyna odkrywa tajemniczy związek jednego z mim-lodrów z Szeolem I. Czy Page połączy wszystkie zebrane fakty na czas? Gdy niebezpieczeństwo nieubłaganie nadciąga, musi szybko odkryć kto jest sprzymierzeńcem, a kto wrogiem, który śledzi każdy jej ruch. Mogę śmiało przyznać, że drugi tom „Czasu Żniw” mnie nie zawiódł. Historia rozgrywa się trochę wolniej, niż w poprzedniej części, lecz posiada o wiele więcej pobocznych wątków, które pod koniec bardzo szokują. Głównym aspektem wokół, którego toczy się akcja jest tym razem zdrada. Motyw zakazanej miłości niestety został zepchnięty na dalszy plan, pojawiając się tylko na niedługie momenty. Autorka postanowiła nam bardziej przybliżyć, jak działa Sajon, jak wygląda codzienność jasnowidzów. Skupiła się na Londynie, nie powracając tak często do Oxfordu, jakby chciała zamknąć ten rozdział. Czytając można poczuć ducha walki. Bardzo mi się podoba to, że dokładniej poznajemy charaktery innych bohaterów. W pierwszej części nie było na to czasu, więc dopiero teraz, możemy zrozumieć jak myślą najbliżsi Page. Trochę zawiódł mnie fakt, jak Samantha Shannon przedstawiła tu Naczelnika. Widać, że Page się zmieniła, jej wartości uległy zmianie, lecz emocje i uczucia Arturusa trochę zostały pominięte, a szkoda. Jego zachowanie się zmieniło, stał się bardziej powściągliwy i tajemniczy. Ciężko było mi czasami zrozumieć jego tok rozumowania. Myślę, że autorka mogła bardziej się na nim skupić. Jednak nie było to, aż tak bardzo problematyczne, bo dzięki niemu dowiedzieliśmy się kilku ważnych wiadomości, bez których cała fabuła nie byłaby tak fascynująca. To on tłumaczy nam jak działa jego rasa i jak to wszystko się zaczęło. Mam nadzieję, że w trzeciej części, będzie on bardziej uczestniczył w fabule, ponieważ ten bohater ma wielki potencjał. Oby Samantha umiała go dobrze wykorzystać. Obiecuję, że „Zakon Mimów” nie zawiedzie was. Autorka przygotowała jeszcze bardziej wciągające wątki, chociaż myślałam, że to niemożliwe. Jest to książka ze świetnie rozbudowanym światem, wszystkie miejsca są oryginalnie wykreowane, co stwarza nowatorski świat. Bardzo starałam się, by nie zaspoilerować fabuły, a niestety ciężko opisać książkę, w której tyle się dzieje. Jeśli ktoś nie czytał pierwszej części, to serdecznie polecam i zapraszam do przeczytania mojej opinii na jej temat!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-12-2017 o godz 21:16 Sun Reads dodał recenzję:
Jeśli nie czytałeś "Czasu Żniw", pierwszej książki z tej serii, zrób to teraz! Ta recenzja nie ma spoilerów, ale ja po prostu bardzo polecam tę serię i chcę, żeby wszyscy ją poznali! "Zakon Mimów" to tylko druga część z sześciu lub siedmiu książek! To będzie epicka seria, o czym świadczy już wielka skala książek. Zamówiłam "Zakon Mimów" natychmiast po zakończeniu "Czasu Żniw", dosłownie. Pełne akcji tempo pierwszej książki jest kontynuowane na samym początku, a następnie nieco spowalnia. W tej książce najbardziej pokochałam rozwój postaci i Scion London, który miałam nadzieję zobaczyć w pierwszej książce. Teraz, gdy Paige wraca z Seven Seals w Londynie, mamy więcej informacji o tym, co robi dla swojego mim-lorda, Jaxona Halla, który jest jedną z najbardziej złośliwych, nikczemnych postaci, które kocham nienawidzić, i to jest wspaniałe. Paige jest świetnym narratorem tej serii. Jest twarda, ale nie niepokonana. Inteligentna, intuicyjna, ale emocjonalna i wadliwa. Jej interakcje z ludźmi są tak autentyczne i naprawdę mam nadzieję, że w pewnym momencie zyskamy jeszcze lepszy wgląd w jej dzieciństwo w Irlandii. Jedyne skrupuły, jakie mam do tej książki, to to, że żałuję, iż nie mieliśmy więcej rozmów z Nickiem i Paige. Rozumiem, że to druga książka z całej serii, co oznacza, że ​​ta musiała wykonać jeszcze więcej pracy, wprowadzając nowe wątki dla tej serii, niż było to w pierwszej, i zrobiła wspaniałą robotę! Po zakończeniu i wszystkim, co wydarzyło się w tej książce, trzecia będzie pokręcona! Ogólnie rzecz biorąc, ta seria szybko stała się moją ulubioną serią. Jest oryginalna, a sam system tak wyjątkowy. Kocham świat, który zbudowała Samantha Shannon. Ekscytuje mnie myśl o kolejnych nadchodzących książkach, które rozwiną tę historię bardziej! Poważnie, sięgnij po tę serię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-10-2017 o godz 22:30 em dodał recenzję:
Rada dla czytelnika: rzeba dotrzeć do ok 250 str.. wtedy zaczyna się radość czytania. Autorka bardzo powoli wprowadza nas w historię i zamiary bohaterki. Połowę książki czytałam dwa tyg i walczylam z pokusą rzucenia jej na później. Ale było warto dotrzeć do drugiej połowy ;) tam sie dzieje. Poczułam się kilka razy zaskoczona. Chetnie sięgnę po 3 część.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-10-2017 o godz 18:41 dobra.ksiazka dodał recenzję:
Paige Mahoney i kilkoro innym uczestnikom ucieczki udało się zbiec z Szeolu I. Dziewczyna po tym, czego doświadczyła z rąk Refaitów nie może wrócić do normalnego funkcjonowania. Zdaje sobie sprawę, że Nashira i jej poplecznicy nie spoczną, póki nie pojmą Bladej Śniącej. Chcąc nie chcąc Paige wraca pod skrzydła swojego mim-lorda Jaxona Halla, jednak dzieli ich konflikt interesów. Bohaterka chce ujawnić społeczeństwu istnienie potężnych Refaitów i potwornych Emmitów, którzy zagrażają światu jasnowidzów, jednak jej szef protestuje. Mimo że będzie to trudne zadanie, postanawia działać na własną rękę i walczyć z wrogiem. Jedynym sprzymierzeńcem w tej nierównej walce był jej opiekun z Szeolu, Naczelnik, który zapadł się pod ziemię i Paige obawia się, że mógł go dosięgnąć gniew Nashiry. "Czas żniw" pokochałam całym sercem, więc koniecznością było sięgnięcie po jego kontynuację. Niespodziewanie jednak pojawiły się schody, od czytania tomu pierwszego minęło kilka miesięcy, więc skomplikowany świat wykreowany przez autorkę po raz pierwszy sprawił mi trudności. Musiałam przypomnieć sobie sporo terminów, hierarchię władzy, pobocznych bohaterów i liczne wątki. Początek zatem czytało mi się dość opornie, może też dlatego, że nie działo się tam nic szczególnie porywającego. Dopiero później w miarę rozwoju akcji po raz kolejny dałam się wciągnąć w rewolucję i klimat Londynu. Jeśli chodzi o bohaterów, to Paige nadal pozostaje silną i zdeterminowaną dziewczyną, która całkowicie oddaje się sprawie. Jej upór i odwaga napędzały wydarzenia. Brakowało mi natomiast Naczelnika, jego intrygująca i tajemnicza postać pojawiała się zdecydowanie zbyt rzadko. A gdy już stanął na drodze Paige sypały się iskry i nie sposób było przestać czytać. Poznaliśmy też trochę bliżej, o ile to możliwe Jaxona Halla. Jest to mężczyzna o wielu twarzach, który z jednej strony ubóstwia dar swojej faworyty, ale w kryzysowej sytuacji nie zawaha się jej pozbyć. Myślę, że w kolejnych tomach mim-lord jeszcze sporo namiesza i może się okazać jednym z głównych wrogów. Tak jak wspomniałam wcześniej, początkowo czytałam bardzo powoli, lecz na całe szczęście w drugiej połowie autorka dała popis swoim możliwościom. Akcja i jej nieoczekiwane zwroty sprawiały, że nie mogłam robić nic innego, oprócz przekładania kolejnych kartek, a barwni bohaterowie zachwycają. Powieść została napisana trochę ciężkim językiem fantastycznym, bogatym w obce terminy, ale myślę, że czytelnicy zaznajomieni z tą historią nie powinni się zrażać. Podsumowując, "Zakon mimów" jest świetną kontynuacją i nie zawiodła mnie. Choć początkowo trudno mi było wbić się w akcję, to potem nie mogłam się oderwać. Zachęcam wszystkich do sięgnięcia po tę serię, gdyż jest na wysokim poziomie i gwarantuje świetną przygodę. Mi nie pozostaje nic innego, jak tylko wyczekiwać niecierpliwie trzeciego tomu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-09-2017 o godz 19:05 Dominika Stryszowska dodał recenzję:
Drugi tom fascynującej sagi o jasnowidzach. Akcja jeszcze bardziej dynamiczna i skomplikowana. Czy Paige wie co robi? Bunt. Tylko garstka ocalałych ukrywa się w mieście. Strach. Kolejna intryga. Czy wiadomo kto jest dobry a kto zły? Niechcę opisywać fabuły, by nie zostać posądzoną o spoilery. Wszystkim którzy spotkali Pagie i Naczelnika w pierszym tomie, nie trzeba zachwalać kunsztu Samanthy Shannon. Kolejny tom na znakomitym wysokim poziomie. Choć teraz jest dużo lżejsza w odbiorze, bo znamy bohaterów, ogarniamy cały wykreowany świat. Obejdzie się bez trudnego "wgryzania" w fabułę. Każdy kto przeczytał pierwszy tom, bez wachania sięgnie po kontynuacje i kolejne tomy. Dla tych którzy nie czytali - macie co nadrobić 😉. Ode mnie 8\10.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-09-2017 o godz 13:41 Małgorzata Filipek dodał recenzję:
Pytanie numer jeden: Czy przeczytałeś/aś pierwszy tom serii? Jeżeli odpowiedź brzmi nie, to szybciutko zmykaj do lektury, nie ma na co czekać, a jeśli nie jesteś pewny czy chcesz po nią sięgnąć zapraszam do przeczytania mojej recenzji -TU. Jeżeli odpowiedź brzmiała brzmi tak, to gratulacje to był świetny wybór, co więcej zapewniam, że drugi tom jest równie dobry, co pierwszy, jak nie lepszy! Przede wszystkim jest inny. Paige nie tkwi już w Szeolu, kolonii ukrytej gdzieś z dala od ludzi. Wraz z grupą Ramarantów oraz częścią jasnowidzów zamieszkujących obóz zorganizowali ucieczkę. Poukrywani w różnych zakamarkach Londynu, muszą się zmierzyć z przeszkodami, jakie szykuje dla nich przywódczyni Refaitów - Nashira, która dziwnym trafem posiada władzę o wiele większym zasięgu niż przypuszczali. Teraz ulice Londynu są jeszcze bardziej niebezpieczne dla jasnowidzów. Co z tą sytuacją zrobi Zwierzchnik i przywódcy gangów? Do czego doprowadzą wewnętrzne spory? Jakie są plany Refaitów oraz jaką rolę odegra w tym Blada Śniąca? I wreszcie kim jest Czarna Ćma? W drugim tomie zostajemy zapoznani z hierarchią gangów jasnowidzów. Dowiadujemy się kto jest kim i jaką odgrywa rolę. Tym razem wkraczamy w świat politycznych gierek. Razem z Paige odkrywamy kolejne tajemnice, w tym jedną największą, która wstrząśnie londyńskim światkiem jasnowidzów. "Zakon mimów" pokazuje siłę ukrytą w manipulacji, jak łatwo można człowieka ogłupić, uniezależnić. Paige, w drugim tomie, musi dowiedzieć się komu tak naprawdę może zaufać. Nareszcie poznajemy trochę lepiej dwie kluczowe postaci w tej serii, czyli Jaxona Halla oraz Naczelnika. Co więcej w tej części rozkwita uczucie i pojawia się właściwy wątek romantyczny. I tutaj dziękuję autorce za brak trójkąta miłosnego! Nawiązując do ucieczki z kolonii i zniszczeń, jakie zostały tam dokonane, pojawia się nowe zagrożenie - Emmici. Do tej pory przyciągane przez Szeol zyskują wolność. Muszę przyznać, że to niezwykle wdzięczne i obrzydliwie brzydkie potworki, a do tego szalenie niebezpieczne, co zapowiada naprawdę wartką akcję w momentach, gdy się pojawiają. Będą oczywiście nowi bohaterowie, równie dobrze wykreowani, co Ci z poprzedniego tomu. Czytając drugą część serii nie raz zostaniecie zmyleni, a akcja potoczy się zupełnie innymi torami, niż przypuszczaliście. Mogę obiecać, że Londyn wchłonie Was bez reszty. "Zakon mimów" dostał ode mnie 8/10 gwiazdek i zapewnił kilka bardzo przyjemnych chwil z niesamowitą książką, którą zdecydowanie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-09-2017 o godz 16:58 Olmusia dodał recenzję:
Rzadko zdarza się, że kontynuacja jest lepsza od pierwszej części. jednak w tym wypadku śmiem stwierdzić, że właśnie tak jest. "Zakon Mimów" czyta się równie dobrze jak "Czas Żniw" - pomysł nie traci na świeżości, akcja nadal wartka. Ciekawie rozwinięte wątki i naprawdę wciągające intrygi polityczne - to moim zdaniem główne plusy drugiej części sagi S. Shannon. Książka z każdą stroną rozkręca się potęgując ciekawość co stanie się dalej. Z niecierpliwością oczekuję na trzeci tom! Niestety nie mogę dać maksymalnej oceny z uwagi na dużą liczbę błędów ortograficznych i interpunkcyjnych, które kłują po oczach - jednak nadal gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-09-2017 o godz 13:34 Agnesja dodał recenzję:
„Zakon mimów” to długo wyczekiwana kontynuacja niesamowitego „Czasu żniw”, który zmieszał niepokojącą wizję przyszłości z całkiem nowym wątkiem fanastycznym i światem starannie wykreowanym od samej podszewki. Przyznam, że miałam wobec drugiej części serii spore oczekiwania, które niestety początkowo były powodem mojego zawodu. Całe szczęście, w porę wszystko wróciło do normy i ostatecznie otrzymałam opowieść z samych wyżyn fanastyki, chociaż i tak „Czas żniw” zdecydowanie góruje nad swoją kontynuacją. Paige Mahoney powraca do SajLo wraz z garstką jasnowidzów, którzy przetrwali ucieczkę z kolonii karnej Szeol I. Każdy z nich musi ukrywać się przed nieznającym litości dla odmieńców Sajonem. Paige pragnie powiedzieć wszystkim o mordach w kolonii i bezlitosnych rządach Refaitów, jednak nikt nie bierze jej słów na poważnie. Dopiero wtedy dziewczyna dowiaduje się, że większość mim-lordów martwi się jedynie o zyski i reputację. Dotychczasowe bezpieczeństwo zapewniane przez syndykat okazuje się być dla wszystkich odmieńców złotą klatką. Londyn potrzebuje nowego przywódcy, nowego Zwierzchnika, który położy kres władzy Refaitów, handlowi ludźmi i politycznym spiskom. A kto, jak nie Paige, lepiej sobie z tym poradzi? Akcja „Zakonu mimów” rozpoczyna się we wrześniu 2059 roku, praktycznie w tym samym miejscu, w którym z bohaterami rozstaliśmy się w poprzednim tomie. Widzimy tragiczny finał spektakularnej ucieczki z Szeolu I, ale powrót Paige powinien oznaczać ostateczne zwycięstwo. Niestety, kolejne karty powieści rozszarpują nasze nadzieje na drobne kawałeczki. Spokój, poukładanie spraw, zniszczenie zagrożenia – tego się spodziewamy. Tak naprawdę w tym tomie autorka ukazuje nam pewne tajniki Londyńskiego świata, niedołęstwo polityki i ogromną niesprawiedliwość. Pozornie poukładane życie jasnowidzów zostaje przekształcone w dobrowolne więzienie, a władza w obliczu zagrożenia, jakim jest Paige, posuwa się do najbardziej nieetycznych poczynań. „Zakon mimów” jest bowiem książką o poszukiwaniu wolności, o uzyskiwaniu nowej tożsamości na skutek buntu wobec świata, któremu powinno się być za wszystko wdzięcznym. Problem w tym, że wdzięczność dla świata a oddanie jemu swojego życia i tożsamości to zupełnie inne rzeczy. Wspomniałam już, że początkowo byłam lekturą zwyczajnie zawiedziona. Nie potrafiłam na nowo wciągnąć się w świat stworzony przez Samanthę Shannon, mój mózg jakby nie nadążał za wydarzeniami. Wydawało mi się, że przez pierwsze 200 stron zupełnie nic się nie dzieje, a poziom tej książki w odróżnieniu do poprzedniczki spadł na dno oceanu i pocałował muł. Może to moje wrażenie spowodowane właśnie niemożnością ponownego wniknięcia do historii z odpowiednią dawką dociekliwości, a może faktycznie fabuła potrzebowała w tym wypadu czasu aby rozkręcić się na dobre. Po przebrnięciu przez prawie połowę lektury, nagle coś się zmieniło i nie potrafiłam się od niej oderwać. Zaczęłam w końcu łączyć fakty, czuć napięcie i niepewność. Zrozumiałam sens politycznych intryg, jej związek z Refaitami i gangiem Szmacianych Kukieł. Akcja znacznie przyśpieszyła i już do końca nie pozwalała się nudzić. O końcówce już nawet nie wspomnę. Zamknięciu książki towarzyszyło wybałuszenie oczu. To był właśnie ten moment, kiedy twój mały świat się wali i masz ochotę spotkać się czołem z własnym biurkiem. No cóż, z jednej strony niezadowolenie i szok – z drugiej strony ogromna satysfakcja, że autorka odważyła się tak zaskoczyć czytelnika. Ja nie chcę, ja POTRZEBUJĘ kolejnej części, jak najszybciej. „Zakon mimów” to bardzo dobra książka, choć trochę słabsza od swojej poprzedniczki, nadal zasługuje na ogromne wyróżnienie wśród tego typu literatury. Moim skromnym zdaniem, „Miasto kości” do „Czasu żniw” się nawet nie umywa, chociaż każdy może mieć co do tego odmienne zdanie. Zdecydowanie polecam tą serię, świat stworzony przez Shannon to miejsce, które powinien odwiedzić każdy zwolennik obfitującej w zaskoczenia i emocjonującej lektury
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-08-2017 o godz 22:53 dodał recenzję:
Jestem zadowolona z poziomu drugiej części. Pomimo grubości, czyta się szybko, choć, podobnie jak 1 tom, jest dość skomplikowana. Na ogromny minus jednak zasługuje wydanie. Ilość błędów redakcyjnych, w tłumaczeniu, ale też i ortograficznych (!) zapiera dech w piersiach... Tak naładowanej błędami książki chyba jeszcze nie widziałam - na miejscu wydawnictwa zapadlabym się ze wstydu pod ziemię. Jeśli nie znając oryginału jednoznacznie z tekstu wynika, że nie została użyta poprawna forma czasownika i zdanie nie ma kompletnie sensu, to ktoś naprawdę nie przyłożył się do swojego zadania. Wielka szkoda, bo czytanie takiego tekstu tylko wkurza!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-07-2017 o godz 10:50 agaaa112 dodał recenzję:
Druga część jest jeszcze lepsza niż pierwsza. Zazwyczaj jest tak, że druga część jest gorsza od pierwszej i to dopiero w trzeciej części powraca akcja i zachwyt z pierwszej. Jednak ten schemat nie jest dla tej książki. Zakon Mimów jest o niebo lepszy od Czasu Żniw. Akcja zaczyna się tam, gdzie skończyła się w poprzednim tomie. Styl Shannon jest lekki i przyjemny. W tej części jest mega dużo zwrotów akcji. Jeśli już się gdzieś wydaje, że dzieje się coś dobrego autorka skutecznie zaciera to wrażenie. Akcja książki tez dzieje się szybko i jest ciągle stopniowo nakręcana. Mimo iż coś się dzieje niebezpiecznego później i tak akcja trzyma w napięciu do samego końca. Shannon nie spoczęła na laurach. Po mocnym uderzeniu z Czasem Żniw idzie za ciosem i dodaje nam więcej tej wspaniałej akcji w wykreowanym przez siebie światem. Londyn już nie jest taki piękny. Zrobiła z niego brutalny świat, który idealnie oddaje charakter książki. Oczywiście nie mogło się obyć bez zakazanego romansu, który nadawał jeszcze większe napięcie akcji, która się działa. Reszta recenzji już na blogu : http://ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com/2017/07/39-recenzja-zakon-mimow-samantha-shannon.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-04-2017 o godz 18:14 ola0034 dodał recenzję:
Paige Mahoney udaje się uciec z kolonii karnej Szeol I i powrócić do Sajon Londyn,pod opiekę swojego mim-lorda Jaxona. Jest najbardziej poszukiwaną osobą w Londynie.Dziewczyna oczekuje,aby świat dowiedział się o istnieniu Emmitów i Refaitów,jednak jej pan nie zgadza się,co do tego pomysłu...Jest to początek wojny.. W książce ciągle się coś działo,akcja pędziła do przodu,ale niestety zdołała mnie zanudzić.Bardzo ciężko było mi się wgryźć i dopiero w połowie zaczęłam się wkręcać i nie miałam ochoty jej odkładać.Styl pisania autorki jest lekki i przyjemny,ale uważam,że opisy są czasami za długie i przynudzające.Zdecydowanie bardziej lubię dialogi(szczególnie Paige z Naczelnikiem). Bohaterowie są świetnie wykreowani i bardzo przyjemnie śledziło mi się losy głównej bohaterki.Najbardziej do gustu przypadł mi Naczelnik(lubię go od pierwszej części,ale jeszcze bardziej go pokochałam). Książka jest ładnie wydana,jednak Czas Żniw podoba mi się bardziej.Właściwie to sam pierwszy tom wywarł na mnie większe wrażenie i lekko się zawiodłam na drugim,lecz uważam,że tak czy inaczej warto przeczytać tę powieść.Zakończenie wprawiło mnie w osłupienie i nie mogę się doczekać trzeciego tomu. Myślę,że seria Czasu Żniw jest warta przeczytania i jest to naprawdę dobra fantastyka.Drugi tom był dla mnie słabszy,ale zakończenie było takie świetne!Świat,który wykreowała autorka jest bardzo ciekawy,ale myślę,że wzorowała się na Harrym Potterze i Igrzyskami Śmierci.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-04-2017 o godz 10:07 redgirlbooks dodał recenzję:
Paige Mahoney wraz ze swoimi przyjaciółmi i ocalonymi z koloni karnej Szeol I, wraca do Londynu. Niestety tylko garstce udaje się przeżyć. Dziewczyna zamieszkuje noclegownię I - 4, bo nie zdecydowała się wrócić do swojego mim - lorda Jaxona Hall. Nashira Sargas, która pociąga za sznurki w rządzie Sajonu za wszelką cenę chce odnaleźć dziewczynę. Wkrótce w całym Londynie są wyświetlane jej zdjęcia, a ona zostaje wrogiem publicznym. Paige, aby ochronić swoje życie jest zmuszona wrócić do Jaxona. Wie, że mężczyzna zapewni jej ochronę tylko w zamian za jej uległość. Dziewczyna wbrew jego woli nie zamierza siedzieć cicho. Sajon zamierza podwoić liczbę stróżów na londyńskich ulicach. W przygotowaniu jest Tarcza Czuciowa, która może być zagrożeniem dla jasnowidzów i świata. Rozpoczyna się również plan budowy kolejnej kolonii karnej. Paige chce, aby ludzie dowiedzieli się o zagrożeniu jakim są Rafaici i Emmici. Postanawia zwołać zebranie Eterycznego Stowarzyszenia, oraz wystąpić jako kandydat na stanowisko Zwierzchnika Syndykatu. Władza jaką niesie ze sobą ta ranga daje jej nadzieję na to, że społeczność jasnowidzów połączy się w obliczu zagrożenia. Do miasta dociera również Naczelnik i inni Rafaici, którzy są przeciw rodzinie Sargas. Czy połączą siły i uda im się usunąć zagrożenie? Jak rozwinie się relacja pomiędzy Paige, a Naczelnikiem? Jeśli ktoś myślał, że debiutancka autorka zawiedzie przy kolejnym tomie, to grubo się pomylił! Początek książki jest jakby kontynuacją poprzedniego tomu. Zaczyna się jeszcze w momencie, gdy grupa uciekinierów zmierza pociągiem do Londynu. Postać Jaxona Hall, która wcześniej była jedynie tłem, w tej części została wysunięta na pierwszy plan. Nadal poznajemy go tu jako nieodgadnionego faceta i tak będzie również przy końcu książki. I zapewniam Was, że jego postać jeszcze dużo namiesza. Paige to nadal dziewczyna, która troszczy się o siebie i o innych. Walczy o lepszy świat i nie jest bierna przed ewidentnym zagrożeniem. Jest silna i niezłomna. I tak jak każdy z nas ma swoje słabości i lęki. Jej postać jest taka ludzka, że nie da jej się nie lubić. No i teraz przejdę do mojej ukochanej postaci - Naczelnika. Chyba nikogo nie zdziwi, że uwielbiam tę postać! Twardy facet, który na co dzień ubiera maskę obojętności. Przez jego uczucia i myśli nie da się przeniknąć. Wciąż pozostał dla mnie wielką zagadką i obawiam się, że tak będzie nadal. Nie ukrywam, że z niecierpliwością czekałam, aż się pojawi. Autorka w tej części poprowadziła nas przez samo centrum Syndykatu. Pokazała nam zwykły dzień jasnowidzów, oraz ich lęki i strach przed zmianą swojego losu. ''Zakon mimów'' to drugi tom niesamowitego cyklu. Samantha postawiła wysoką poprzeczkę samej sobie, bo ten tom jest zdecydowanie lepszy od pierwszego. Akcja od początku prze do przodu, fabuła jest opleciona tajemnicami. Trzyma w napięciu, a czytelnikowi nie pozwala się oderwać. Wszystko dzieje się powoli, aby za chwilę nabrać dynamiki. Końcówka za to pozostawia wielki apetyt na kolejną część. Dla mnie to mistrzostwo. Z niecierpliwością czekam na trzeci tom, którego premiera już niedługo. Jestem ciekawa co dalej będzie z Paige i z Naczelnikiem. Czy znajdą sposób na bycie razem? Czy dziewczynie uda się zlikwidować zagrożenie? Do przeczytania!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-04-2017 o godz 22:29 magical_reading dodał recenzję:
Po wspaniałym debiucie „Czasu Żniw” - Samantha Shannon nie osiadła na laurach. Przygoda Paige wciągnęła mnie bardzo, że jak tylko dostałam Zakon w swoje ręce to przeczytałam ją niemal naraz. Ta seria to gratka dla niejednego fana literatury fantastycznej. Jeśli chcecie wiedzieć co sądzę na temat tej książki, zapraszam do recenzji. Ucieczka z kolonii karnej Szeol I na tragiczny finał. Tylko garstce ludzi udaje się ukryć w podziemiach Londynu. Sajon nie śpi. Każdy z uciekinierów musi mieć się na baczności. Paige jest najbardziej poszukiwaną osobą w Londynie, pragnie za wszelką cenę przekazać społeczności jasnowidzów informacje o Emmitach i Refaitach. Chce zwołać zebranie Eterycznego Stowarzyszenia. Ale czy wpływowi przywódcy odpowiedzą na wezwanie? Czy może pogrążeni we własnej sieci intryg nie będą chcieli wysłuchać o rzekomych wytworach wyobraźni dziewczyny. Refaici zdają sobie sprawę, że ich sekret przestał być bezpieczny. Paige musi się ukrywać, nikomu nie może zaufać. Z każdej strony czai się niebezpieczeństwo i wrogowie pragnący ją wyeliminować. Świat stworzony w Zakonie mimów jest równie skomplikowany jak w pierwszym tomie serii. Postaci, które kreuje Shannon są tak rewelacyjne, że brakuje słów na opisanie ich. Niebanalna fabuła sprawia, że czytelnicy nie mogą się oderwać od lektury. Czytając Czas żniw jak i Zakon mimów niesamowite rzeczy dzieją się z wyobraźnią. Nie jest to kolejna lekka książka, którą czyta się i odstawia w kąt. Ta książka skłania do myślenia, bowiem trudne słownictwo, rasy obcych pojawiające się w powieści. Żeby zrozumieć kto jest kim trzeba się wysilić i czytać ze zrozumieniem. Bardzo mi się to podoba, że autor stawia przed czytelnikiem wyzwanie. To bardzo intrygujące. Ale wiecie co najbardziej mi się podoba? Główna bohaterka wreszcie nie jest niedojrzałą, rozhisteryzowaną nastolatką. To budujące, że są jeszcze autorzy, którzy potrafią kreować bohateria, który mimo przeciwności losu nie użala się nad sobą i robi swoje. Samantha wykonała kawał dobrej roboty. Chociaż odnoszę wrażenie, że pierwszy tom bardziej mi się podobał. Nie czuję się zawiedziona ani trochę, jednak nie opuszcza mnie takie przeświadczenie. Fabuła, bohaterowie i dojrzały styl autorki (chociaż Samantha jest bardzo młoda) to niepowtarzalna mieszanka wybuchowa z przepisem na sukces. Tak sądzę. Dla wielbicieli serii mam ciekawą informację: Jesteście wielbicielami serii „Czasu Żniw”? Marzycie o autografie autorki? Macie do Niej jakieś pytanie? Mieszkacie w Warszawie lub Poznaniu? A może nie znacie jeszcze Paige oraz Naczelnika i czujecie, że to odpowiedni moment, aby ich poznać? Jeżeli choć na jedno pytanie odpowiedzieliście twierdząco, nie możecie przegapić tych wydarzeń! Taka okazja może się już nie trafić. Samantha Shannon wybierze się w tournée ze swoją najnowszą powieścią. 26 kwietnia autorkę będziecie mogli spotkać w warszawskim Empiku na premierze „Pieśni jutra” i 28-30 kwietnia na Festiwalu Fantastyki „Pyrkon”. Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu SQN. Agnieszka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-03-2017 o godz 13:05 Kasiaczyta dodał recenzję:
"Rzadko kiedy opowieść zaczyna się od początku. Bywa jednak, że to właśnie koniec jest początkiem. Historia Refaitów i Sajonu zaczęła się przecież niemal dwieście lat przed moimi narodzinami-zatem dla Refaitów ludzkie życie jest równie krótkie jak pojedyncze uderzenie serca. Niektóre rewolucje zmieniają świat w ciągu jednego dnia. Inne trwają dziesiątki, setki lat, albo i dłużej, jeszcze inne nigdy nie dochodzą do skutku. Moja rewolta zaczęła się w jednej chwili od wyboru. Od zakwitnięcia kwiatu w ukrytym mieście na granicy światów. Potrzeba czasu, aby się przekonać, jaki będzie jej finał. Witajcie ponownie w Sajonie." Uciekając z Szeolu I i wsiadając do pociągu, który miał zabrać jasnowidzów do domu, żaden z nich nie wiedział, że ta ucieczka powiedzie się jedynie garstce. Wśród nich oczywiście znajduje się Paige, osoba dzięki której udało się rozbudzić wolę walki i nadzieję w jasnowidzach, którzy byli pod niewolą Nashiry. Mimo, że jedynie kilku osobom udaje się uciec i przeżyć , stają się oni najbardziej poszukiwanymi przestępcami w całym Londynie. Czy wszystkim uda się ukryć ? Cały Sajon, a także Refaici na czele z Nashirą polują na Śniącego Wędrowca. Jedyną osobą mogącą dać schronienie Śniącej jest jej Mim-lord - Jaxon. Paige chce zawiadomić całą społeczność jasnowidzów, że są oni w niebezpieczeństwie. Zagrożeniem nie jest Tarcza Czuciowa i Sajon, ale ktoś, kto pociąga za sznurki i stoi za okropnymi wydarzeniami, a także za powstaniem Szeolu I- rodzina Sargas. W tym celu zwołuje- wbrew woli Jaxona - zebranie Eterycznego Stowarzyszenia. Ma nadzieję, że jeśli najbardziej wpływowi przywódcy przestępczego podziemia Londynu zechcą wysłuchać jej historii o Refaitach i Emmitach, będą w stanie zjednoczyć się i stanąć do wspólnej walki. Niestety do żadnego spotkania nie dochodzi. Paige - zdeterminowana i zbuntowana, nie chce stracić szansy, którą dostała uciekając z piekła. Chcąc chronić innych, zaczyna walkę na własną rękę. "-Obojętność jest zabójcą. Większość ludzi rozumie to w taki sposób, że przeżyjemy, jeżeli nie będziemy się w to mieszać." Jeśli podobała mi się pierwsza część, to nie wiem co mam powiedzieć o drugiej.. To, że autorka trzyma poziom, to za mało. Czas żniw był wprowadzeniem w ten niesamowity świat, a Zakon Mimów ukazuje jego zepsucie. Zepsucie całego podziemia, a także rządu. Fabuła naszpikowana jest ogromną ilością intryg i nawet jeśli wszystko rozgrywa się wolniej niż w Czasie żniw to nie jest to nudna historia i w odpowiednich momentach przyśpiesza tak, że nie chciałam się od niej oderwać. Moim zdaniem dopiero w Zakonie Mimów Samantha Shannon rozwija skrzydła i zabiera nas w zapierającą dech w piersiach rzeczywistość w której przyszło żyć Paige. Ukazuje funkcjonowanie Kohort, role jaką każdy spełnia w swojej sekcji, pokazuje jak wygląda zwykły dzień jasnowidza na którego polują wszyscy, a także uwydatnia podział między siedmioma kategoriami jasnowidzów. Dla mnie to majstersztyk w czystej postaci. Czy Paige uda się coś zmienić w syndykacie? Kto odpowiedzialny jest za morderstwo, które przypisuje się Śniącej? Jak bardzo skorumpowany jest świat jasnowidzów? Jak daleko sięgają możliwości Nashiry? Ilu sprzymierzeńców ma Mahoney ? Czy Białemu Spoiwu zależy na Paige, czy jedynie na jej darze ? Jak potoczy się dalej historia z Naczelnikiem ? Czy dane jest im zbliżyć się do siebie tak bardzo jak tego chcą ? Czym jest Zakon Mimów ? Najlepszymi postaciami, które budzą jeszcze więcej pytań i sprawiają, że trzeba pokochać tą książkę są : - Paige, która naprawdę mimo, że cała historia opisana jest z jej perspektywy umie wyrwać nas z butów ;) - Jaxon, który w końcu nabiera wyrazistości, za czym idzie kompletny brak możliwości rozszyfrowania go . - Naczelnik, który dla mnie stał się jeszcze większą zagadką ! A byłam pewna, że już większą być nie może.. - Ivy, która zupełnie Was zaskoczy swoją opowieścią. Jedyne co mogę dodać, to wiadomość, że z niecierpliwością czekam na kolejny tom serii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-03-2017 o godz 15:33 Natalia Katanowska dodał recenzję:
Samantha sprzedaje mi ogrom informacji za każdym razem, gdy sięgam po kolejne książki. Co jest plotką, a co fałszem? Jak odróżnić jeden spisek od drugiego? Najwyższy poziom gry w politykę gangów w jaką miałam przyjemność zagrać. Zabawa w zbieranie informacji i haków na przeciwników niekiedy sprawiała, że zarywałam noce. Czasami byłam tak blisko wskazania podejrzanego, że prawie omijałam swoją stację. W pośpiechu uciekałam przed zabójcami, tylko po to, by omal nie wywalić się jak długa na schodach w pociągu. Powiesz mi, że to tylko książka, dla mnie do gra. Gra w kto dłużej utrzyma się przy życiu. Wszystko narasta, akcja tworzy schodek po schodku piramidę wydarzeń i powiązań, by za moment zwalić mnie z samego czubka i zaserwować kaca. Czy czytanie tej książki jest przyjemne? Zdecydowanie, ale czy bezpieczne? Dla mnie niekoniecznie. Ale lubię ryzyko. A Ty? Nie spodziewałam się, że drugi tom może być lepszy od pierwszego, przecież Samantha już pokazała się z najlepszej strony - dała nam, czytelnikom, schemat kategorii jasnowidzenia, słowniczek pojęć i eteryczną listę piosenek do całej historii! A jednak myliłam się, bo poprowadziła mnie przez ciemne ulice Londynu, pokazywała mi najgorsze szumowiny, które mają władzę nad jasnowidzami. Miałam wrażenie, że szeptała mi wprost do ucha; "Czytaj szybciej, już zaraz na następnej stronie Ci wszystko wyjaśnię! Na następnej stronie się tyle dzieje, że to dziwne, że jeszcze Cię tam nie ma!". Czy polecam książkę? Jak najbardziej, o ile macie cały dzień, by ją czytać. Ona nie pozowli Wam odłożyć się na półkę. Natu
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-09-2016 o godz 10:28 kastepien dodał recenzję:
Nieczęsto zdarza się, że kolejny tom serii jest zupełnie inny od poprzedniego. Zazwyczaj autorzy poruszają się wokół tych samych problemów, w tym samym świecie i na tym samym tle. Tak nie zdarzyło się w przypadku kontynuacji bestsellerowego Czasu żniw. Co było inaczej? Czy Samantha Shannon zdołała utrzymać stworzony w pierwszej części magiczny klimat?

Po ucieczce z kolonii karnej, Szeolu I, Paige wraca do Siedmiu Pieczęci. Jest poszukiwana w całym Londynie, a jej mim-lord może zapewnić jej pozycję i bezpieczeństwo. Dziewczyna stara się pogodzić obowiązki faworyty z chęcią udowodnienia wszystkim jasnowidzom, że Refaici istnieją i stanowią ogromne zagrożenie. Czy jej się to uda?

W pierwszej części serii Samantha Shannon skupiła się na prezentacji wykreowanego przez siebie świata. Ukazała wielu bohaterów, podzieliła je na "grupy" według ich zdolności, przedstawiła złożony system klasowy społeczeństwa wróżbitów i jasnowidzów. Akcja pędziła przed siebie już od pierwszej strony, rzadko pozwalając czytelnikom na złapanie dłuższego oddechu. W Zakonie mimów natomiast jest już spokojniej. Na pierwszy plan wychodzi polityka i intrygi. Główna bohaterka, choć nie pragnie władzy i sławy, chce zapewnić wszystkim bezpieczeństwo. Odkrywa kolejne niesprawiedliwości władz i licznych spisków. I choć w książkach fantasy jestem zwolenniczką szybkiej, porywającej akcji, takie poprowadzenie fabuły również mi się spodobało. Choć jest spokojniejsza, zachowała dynamikę Czasu żniw. Razem z główną bohaterką odkrywamy kolejne punkty ogromnej układanki. To powieść dopracowana w najdrobniejszych szczegółach, nieprzewidywalna, zaskakująca na każdym kroku.



Brakło tu jednak magii, która wylewała się ze stron Czasu żniw. Autorka mniejszą uwagę poświęciła samym wróżbitom i jasnowidzom, posiadanym przez nich umiejętnościom. Przez to książka nieco traci. Nie mamy okazji przypatrywać się, jak wykorzystują swoje zdolności, jak je rozwijają.

Poza dominującym, politycznym wątkiem, autorka poruszyła temat oddania, przyjaźni i miłości. Najbardziej skupiła się na lojalności wobec mim-lordów, na tworzących się więziach pomiędzy członkami jednego gangu. Skontrastowała ze sobą różne relacje, np. samą kwestię wierności - tej ślepej i bezgranicznej z tą kierującą się rozsądkiem i niewychodzącą poza wyznawane wartości. Wszystkie związki pomiędzy postaciami są przemyślane.


Na uwagę zasługuje również samo wydanie książki - od pięknej, przyciągającej wzrok czerwonej okładki, po dodatki w środku. Znajdziemy tu mapkę ułatwiającą poruszanie się po świecie wykreowanym przez Shannon, słowniczek pojęć nie pozwalający na zgubienie się wśród nowych nazw oraz rozbudowana tabela Siedem kategorii jasnowidzenia przedstawiająca rodzaje jasnowidzów i wróżbitów.

Zakon mimów to świetna kontynuacja Czasu żniw. Pozbawiona przewidywalności i luk w fabule. Złożona, dopracowana i zaskakująca. To powieść o pozostawaniu wiernym wyznawanym wartościom, o przyjaźni i oddaniu - państwu, władcy, ale przede wszystkim - sobie. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Shannon Samantha

Samantha Shannon jest brytyjską pisarką, autorką dystopijnych powieści science fiction. Autorka urodziła się w 1991 roku w Londynie. Pierwszą powieść zatytułowaną "Aurora" stworzyła w wieku 15 lat - książka nie została jeszcze opublikowana. Najlepiej znana dzięki powieści "Czas żniw" wydanej w 2012 roku jak o pierwszej z siedmiotomowego cyklu. Książka, której fabuła osadzona jest e 2059 roku szybko stała się bestsellerem i została przetłumaczona na 28 języków świata. Powieść zostanie wkrótce również sfilmowana.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.