Czas żniw. Tom 1 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Dostępny w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Sajon.
Nie ma bezpieczniejszego miejsca.

"Może nie wiesz, ale Żniwa nazywane są też dobrymi zbiorami. Wciąż mówią tak na ulicach: Dobre Żniwa, Zbiory Obfitości. Rozumieją to jako odbieranie nagrody, podstawowy warunek ich negocjacji z Sajonem. Ludzie oczywiście postrzegają je inaczej. Dla nich są symbolem nieszczęścia. Oznaczają głód. Śmierć. Dlatego nazywają nas kosiarzami. Ponieważ pomagamy prowadzić ludzi na śmierć".

Rok 2059. Dziewiętnastoletnia Paige Mahoney pracuje w kryminalnym podziemiu Sajonu Londyn. Jej szefem jest Jaxon Hall, na którego zlecenie pozyskuje informacje, włamując się do ludzkich umysłów. Paige jest sennym wędrowcem i w świecie, w którym przyszło jej żyć, zdradą jest już sam fakt, że oddycha.

Pewnego dnia jej życie zmienia się na zawsze. Na skutek fatalnego splotu okoliczności zostaje przetransportowana do Oksfordu – tajemniczej kolonii karnej, której istnienie od dwustu lat utrzymywane jest w tajemnicy. Kontrolę nad nią sprawuje potężna, pochodząca z innego świata rasa Refaitów. Paige trafia pod protektorat tajemniczego Naczelnika – staje się on jej panem i trenerem, jej naturalnym wrogiem. Jeśli Paige chce odzyskać wolność, musi poddać się zasadom panującym w miejscu, w którym została przeznaczona na śmierć.

"Czas żniw" jest dziełem wyjątkowym. Samantha Shannon to młoda pisarka o ogromnych ambicjach i imponującej wyobraźni, która w swej debiutanckiej powieści stworzyła niezwykle sugestywną i inteligentnie skonstruowaną wizję świata.

ksiazka


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Czas żniw. Tom 1
Tytuł oryginalny: The Bone Season
Seria: Czas żniw
Autor: Shannon Samantha
Tłumaczenie: Kołek Regina
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 520
Numer wydania: I
Data premiery: 2013-11-06
Rok wydania: 2013
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 207 x 35 x 144
Indeks: 13714321
 
średnia 4,5
5
147
4
48
3
8
2
3
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
123 recenzje
27-10-2013 o godz 15:42 Abigail dodał recenzję:
Czas Żniw wciąga na wiele godzin, nie pozwala się oderwać i może pozostawić po sobie pamiątkę w postaci długiego kaca książkowego, którego ukoi jedynie kolejna część serii. Oddaję Cię powiem w jeszcze lepsze ręce, czyli pod opiekę Paige Mahoney. Kazała mi przekazać, że będzie czekać na Ciebie, tak właśnie na Ciebie, w najbliższej księgarni 6 listopada. Mam nadzieję, że nie wystawisz jej i spotkasz się z nią w wyznaczonym dniu. Do zobaczenia przy podróży po następnym tomie! Wykorzystaj dobrze swój czas spędzony z Paige!
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
29-02-2016 o godz 20:38 pabottyro dodał recenzję:
Nadzieja to jedyna rzecz, która może jeszcze wszystkich nas ocalić.

Londyn. Rok 2059. Nigdzie nie jest bezpiecznie. Nie dla ludzi takich jak Paige. Dziewczyna posiada umiejętności, za które karą jest więzienie lub śmierć. Pracuje w podziemiu, dla jednego z mim-lordów Jaxona Halla. Jasnowidzami – tym są ludzie wyjęci spod prawa. Paige jest jedną z najpotężniejszych z nich – Bladą Śniącą – śniącym wędrowcem. Zostaje schwytana i wysłana do kolonii karnej – Szeolu, gdzie styka się ze światem, który trudno sobie wyobrazić. Poznaje tajemniczą rasę, rasę Refaitów, która tak naprawdę pociąga za sznurki i rządzi całym Sajon Londyn. Jest więźniem i niewolnikiem, rebeliantem i nadzieją na zwycięstwo. Jej panem zostaje tajemniczy Naczelnik, skrywający liczne tajemnice. Trenuje ją i chroni przed innymi, sobie podobnymi. Czy Paige uda się odzyskać wolność? Czy w świecie, gdzie śmierć i kalectwo są na porządku dziennym dziewczyna zdoła przetrwać i walczyć o to co ważne?

Zastanawiałam się czy literatura fantasy (dla młodzieży) zdoła mnie jeszcze czymś zaskoczyć. Muszę przyznać, że przeżyłam bardzo miłą niespodziankę. Samantha Shannon stworzyła dzieło nowatorskie i zaskakujące. Wykreowała świat w sposób tak rzeczywisty, że bez problemu można sobie wyobrazić, że jest się tam razem z Paige czy Naczelnikiem, że razem z nimi przeżywa się przygody.

Jednak otwarcie powiem, że początki bywają trudne. Książka Shannon to najlepsza powieść jaką czytałam w ostatnim czasie, jednak jest ona dość ciężka. Pierwsza połowa, mimo że ciekawa i intrygująca jest bardzo specyficzna przez liczne, trudne określenia, których używa autorka. Trzeba się do nich przyzwyczaić i dobrze zapamiętać żeby sprawnie czytać powieść. Słowniczek okazuje się przydatny jak nigdy dotąd. Shannon jednak stopniowo buduje napięcie i nie pozwala mu opaść. Cały czas w powietrzu czuje się niepewność i oddech śmierci. Akcja jest dynamiczna, opisy zawarte w książce oddają klimat powieści i sprawiają, że jest ona niesamowicie wręcz realistyczna (pomimo że oddalona o 50 lat).

Niby schemat się powtarza i nie jest to nic bardzo innowacyjnego: dziewczyna obdarzona nadprzyrodzonymi zdolnościami, dystopia, uwięzienie i walka o przetrwanie. Shannon jednak potrafiła stworzyć dzieło nieprzewidywalne i inne od podobnych w tej kategorii. Dzieło od którego trudno się oderwać.

Ja sama, czytając opis książki, nie byłam przekonana do jej kupna. Stwierdziłam, ze znów to samo…. Czy nie można wymyślić czegoś nowego, tylko powielać utarte schematy. Kupiłam ją tylko dlatego, że była promocja 3 za 2 i brakowało mi pomysłu na 3 książkę. Możecie sobie wyobrazić moje zdumienie, kiedy się okazało, że przeczytane wcześniej opinie rzeczywiście okazały się prawdziwe i w żaden sposób naciągane. Pokochałam bohaterów wykreowanych przez autorkę. Widać, że ich postacie są bardzo dokładnie przemyślane i reprezentują sobą „coś więcej”. Okrutna Nashira, tajemniczy Naczelnik, czy charyzmatyczna i inteligentna Paige. Refaici sprawiają, że mam gęsią skórkę, a czytając o Szerszeniach mam ochotę zakopać się pod kołdrę, udawać, że mnie nie ma i najchętniej spod niej nie wychodzić.

Wielowątkowa fabuła i cięte riposty bohaterów sprawiają, że trudno oderwać się od lektury.

- Jak się czujesz? - zapytał.
- Pieprz się.
Jego oczy zapłonęły.
- Widzę, że lepiej.

Oryginalne pomysły, ciekawy styl i wyjątkowi bohaterowie. Czego chcieć więcej. Powieść Shannon jest po prostu fenomenalna. Czytelnik nie chce się od niej oderwać, a po zakończeniu lektury, trudno mu się pogodzić z jej końcem. Pocieszający jest fakt, że autorka zapowiedziała siedem części cyklu Czasu Żniw. Prawa do ekranizacji zostały sprzedane jeszcze przed publikacją książki, a to już powinno coś znaczyć. Mam nadzieję, że twórcy filmu nie zepsują tak genialnej fabuły i dokładnie odzwierciedlą 520 stronicowe dzieło Shannon.

Czas Żniw to naprawdę niezapomniana i wspaniała przygoda, która odkrywa przed czytelnikiem Londyn z przyszłości. Mroczna historia kraju, tajemnicze rasy toczące ze sobą walki, duchy (nie zawsze takie przyjazne jak ten na zdęciu – częściej wredne poltergeisty), jasnowidzowie i ślepcy. Akcja gna z zawrotną szybkością, tajemnice się nawarstwiają a intrygi powalają złożonością. Jedno jest pewne - czytając tą powieść na pewno się nie znudzisz. Po skończeniu Czasu Żniw czułam wielki smutek i pustkę, że to już koniec historii (przynajmniej chwilowy, bo nie miałam jeszcze drugiego tomu). Problemy ukazane w książce skłaniają również czytelnika do refleksji. Odwaga, walka o przetrwanie i pozostanie wiernym własnym ideałom oraz miłość (która jest wątkiem pobocznym), to wszystko co można tu odnaleźć. Czytelnik chce więcej, więcej i więcej. Z niecierpliwością czekam na dalsze przygody Paige i jej przyjaciół. Chciałabym częściej trafiać na takie książki. Życie byłoby ciekawsze i jeszcze bardziej pełne niespodzianek.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
14-05-2015 o godz 16:08 Książkożercy dodał recenzję:
Cóż mogę powiedzieć o tej książce? Jest po prostu genialna. GENIALNA! I używam tego słowa z całą odpowiedzialnością. Dodatkowo, biorąc pod uwagę młody wiek autorki, jestem naprawdę pod wielkim wrażeniem, że była w stanie stworzyć coś takiego i opisać to w naprawdę świetny sposób. Już sam motyw fabularny wydaje się być ciekawy. Mimo że teraz jest wręcz wysyp literatury o dystopijnych wizjach przyszłości, ta zupełnie różni się od innych. Wszystko zostało opisane bardzo dokładnie, nie pomijając nawet najmniejszych szczegółów. Świat został tutaj przemyślany i zaprojektowany z wielką dbałością i detale! Doprawdy – misterna robota! Dostajemy bowiem bardzo złożona wizję świata totalitarnego.


Również zachwyciły mnie wielobarwne postacie – nie mamy jasno powiedziane, kto tu jest dobry, a kto zły, nie ma postaci schematycznych, a dostajemy całą galerią postaci barwnych i niejednoznacznych, często skrywających jakieś tajemnice. Skłania to nas do refleksji, musimy spędzić chwilę, by zastanowić się, po której stronie stoi dana osoba, a rozwiązanie nie jest wcale takie proste i najprawdopodobniej odmienne od naszych przypuszczeń bardziej, niż może nam się wydawać.


Książka napisana jest w prosty, ale niezwykle ciekawy sposób, nie pozwala czytelnikowi ani na chwilę oderwać się od lektury. Po przeczytaniu jednej kartki, pragnie się kolejnej i kolejnej, aż do samego końca. Nie spodziewałam się aż tak rozbudowanej historii od autorki, która dopiero zaistniała w świecie literatury fantasy i jest to jej pierwsza powieść. I potrzeba na nią aż siedmiu książek! To naprawdę niesamowite, jaką wyobraźnią i talentem odznacza się Samantha Shannon.


Małą trudność sprawiło mi przeczytanie i zrozumienie paru pierwszych rozdziałów książki. Autorka wprowadziła naprawdę dużo nowego słownictwa i pojęć, co na początku, przyznaję, trochę mnie przytłoczyło. Na początku trudno było mi się w tym wszystkim połapać, na szczęście na pomoc ruszył mi słowniczek i coś pokroju drzewa genealogicznego umieszczonego na pierwszych stronach powieści. Opisuje ono siedem kategorii jasnowidzenia, od wieszczy po wyrocznie i śniących wędrowców. Wszystkim radzę, by na początku dokładnie zapoznali się z pojęciami i ich wyjaśnieniami, to z pewnością ułatwi czytanie. Z czasem rozszyfrowywanie ich przychodzi coraz sprawniej, zapamiętuje się je mimowolnie.


Paige należy do wąskiego grona kobiecych postaci, które naprawdę polubiłam. Nie jest ona przesłodzoną, nieporadną dziewczynką, która tylko czeka na swojego księcia na białym koniu. Nie została również przerysowana w drugą stronę – nie jest chodzącym terminatorem, babochłopem bez uczuć. Pani Shannon stworzyła naprawdę odważną dziewczynę, która ma jednak ludzkie odruchy i wyraża najprzeróżniejsze emocje, lecz nie jest naiwną idiotką - posiada zdrowy rozsądek.


Jak już wspomniałam, jest jednak jedna rzecz, która mi trochę przeszkadzała podczas lektury. Uniwersum stworzone przez autorkę w jakimś tam stopniu opiera się na przemocy skierowanej do jasnowidzów, spodziewałam się, że Paige zarobi parę siniaków, bójek czy innych takich, lecz… W pewnym momencie odniosłam wrażenie, że osoba, która ją stworzyła, chyba naprawdę jej nie lubi. Co rusz miała połamane żebra, nadgarstki, wstrząśnienia mózgu i tym podobne, przez co zaczęłam ją trochę utożsamiać z workiem treningowym. Obijanie głównej bohaterki jeszcze jestem w stanie zrozumieć, jednakże szybkości gojenia jej ran już nie. Zdarzało się, że już na następny dzień dziewczyna była jak nowo narodzona, bez najmniejszego śladu dawnych obrażeń. Przemawia za mną argument, że to może dzięki jakimś specjalnym refaickim medykamentom, które regenerowały ludzkie ciało milion razy szybciej, ale… Cóż, pewnie mnie to tylko solą w oku.


Jestem naprawdę zauroczona tą książką. Jak mało która, ta naprawdę do mnie przemówiła i gdzieś w moim umyśle pojawił się złośliwy stworek cały czas krzyczący "Więcej! Ja chcę więcej! Muszę dorwać kontynuację! Już!".


"Czas Żniw" to jedna z tych książek, które na długo zapadają w pamięć. Niezwykłość tej książki rozpędzi waszą wyobraźnię na wysokie obroty, przyprawi Was o brak tchu, ale również sprawi, że zapomnicie o Bożym świecie. Naprawdę gorąco polecam ją wszystkim, a w szczególności miłośnikom literatury spod znaku fantastyki, chociaż – mam pewność – spodoba się ona również tym, którzy za fantastyką nie przepadają, bo to po prostu kawał porządnej literatury.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
21-04-2016 o godz 12:17 Moment for book dodał recenzję:
Ta powieść to coś naprawdę niezwykłego! Koniecznie musicie ją przeczytać! Nie jestem w stanie wyrzucić z głowy tak genialnej historii! Autorka nieźle się wykazała tworząc bardzo skomplikowany świat. Jestem zdziwiona, że Czas Żniw jest jej pierwszym debiutem. Książka ma wielki potencjał, pokazuje nam wiele ciekawych przypadków, które obecnie dotykają ludzi. Zakochałam się od pierwszej strony.

W powieści bardzo spodobała mi się wizja tego, jak w 2059 roku, wygląda społeczeństwo złożone z ludzi i jasnowidzów. Ta powieść ma w sobie coś oryginalnego. Stwierdzam, iż powieść trafia do elity moich ulubionych. Chociaż początek, wprowadzenie w historię szło mi niezwykle powoli, to reszta książki po prostu mignęła mi w oczach!

Muszę przyznać, że Czas Żniw jest powieścią trudną. Nie jest to jakaś byle fantastyka, którą czytamy sobie na szybko. Książka ta jest pełna emocji, a bohaterowie dopracowani do ostatniej kreski. Niektóre rzeczy będzie nam ciężko zrozumieć, ale od czego jest słowniczek na samym końcu książki. Ja osobiście zaglądałam tak dosyć rzadko, ale jest on niesamowicie potrzebny, jeżeli czegoś nie wiemy.

Niestety, ja mam to do siebie, że nigdy nie potrafię dokładnie powiedzieć o tym jak świetna jest książka, więc tu zadanie dla was. Jeżeli interesujecie się przyszłością, odrobiną magii i zaświatami, to właśnie książka dla was. :*

Więcej na moment-for-book.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
16-10-2013 o godz 09:22 Kącik z książką dodał recenzję:
Shannon stworzyła świat niezwykły i niepowtarzalny, wykorzystując w nim motyw zaświatów i wędrujących dusz. Akcja powieści toczy się w alternatywnej Wielkiej Brytanii, w której w połowie XIX wieku doszło do gwałtownych zmian. Ich konsekwencją było pojawienie się licznej grupy jasnowidzów, którzy sprawili, że świat duchów znacząco zbliżył się do świata żywych.
Choć akcja książki toczy się w przyszłości i przedstawia alternatywną historię świata, nie przypomina typowego science fiction. Jak przyznała sama autorka, miała zamiar połączyć dystopię z elementami paranormalnymi i wpleść w jej fabułę polowanie na czarownice. Nie chodzi tu oczywiście o konszachty z diabłem, a o masową histerię i strach ludzi przed osobami obdarzonymi nadnaturalnymi talentami. Muszę przyznać, że realizacja tego planu wypadła bardzo dobrze. Akcja toczy się szybko i, mimo pewnych znanych już z literatury dystopijnej motywów, potrafi zaskoczyć wieloma niekonwencjonalnymi zwrotami.
Krótko mówiąc, świetna książka!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
29-10-2013 o godz 23:05 Justyna Pruszyńska dodał recenzję:
Czemu warto poznać historię Paige?

Po pierwsze - dla początku. Po drugie - dla świata przedstawionego. Po trzecie - dla odetchnięcia od miernej fantastyki i głupawych romansideł. Po czwarte - dla niezwykłej historii. Niezwykłej dlatego, że mimo, że jest to fantastyka, to pozostaje ona bardzo realistyczna, brudna, brutalna, bez sztucznej koloryzacji, typowej książkowej poprawności i wszechogarniającego patosu, który wylewa się w momencie kulminacyjnym. Po piąte - dla ŻYWYCH bohaterów. Po szóste - dla poczucia, że nie zmarnowało się czasu na lekturę. Po siódme - dla pytań i wniosków, które nachodzą nas po lekturze. Po ósme - dla zakończenia. I dla tego jednego słowa, które ciśnie się na usta, gdy nasz wzrok spocznie na kropce ostatniego zdania.

Nie ma rzeczy niemożliwych. Tego uczy nas Samanta Shannon na przykładzie Paige oraz... na swoim własnym. Trzeba tylko chcieć.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
01-10-2013 o godz 18:52 Irek Wis dodał recenzję:
Kilkanaście lat temu przeczytałem duży artykuł pokazujący prawdziwą treść bajek i sławnych powieści. Pamiętam jak odkrywczym było dla mnie odkrycie że „Piękna i bestia” to nic innego jak przygotowania młodych panien do małżeństw aranżowanych.
Od tego czasu, zawsze gdy czytam jakąś powieść, prócz fabuły, najczęściej będącej jedynie przykrywką dla istotnych treści staram się wychwycić prawdziwą odpowiedź na pytanie „O czym jest ta książka”.
Nie inaczej zachowałem się w wypadku „Czasu żniw” autorstwa Samanthy Shannon. O ile ta pierwsza z warstw, fabularna, jest dość łatwą do odczytania, przy czym łatwa nie oznacza prostacka. Opowiada losy dziewiętnastoletniej Paige Mahoney. Dziewczyny odmieńca - jasnowidza, osadzonej w świecie w którym już fakt, że istnieje, jest przestępstwem. Paige nie żyje bowiem w naszym świecie. Jej świat to stworzony w wyobraźni autorki Sajon.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
14-10-2013 o godz 18:01 xrayofbooks dodał recenzję:
Wątek miłosny zafascynował mnie tu bardziej, niż powinien i mimo, że na początku ciężko było mi się wkręcić w tę historię, o tyle gdy tylko nabrała rozpędu, nie mogłam się od niej oderwać. Porównania do Harry'ego Pottera nie są dla mnie zbyt przekonujące. Co prawda autorka zapowiada serię jako siedmiotomową, a historia dzieje się na pograniczu świata realnego i fantastycznego, ale na tym podobieństwa się kończą.

Czas Żniw jest książką dojrzalszą, dla starszych czytelników. Jestem pod ogromnym wrażeniem Samanthy Shannon - jej fantazji i determinacji. Poza tym, czy ktoś z Was wędrując po stronach literatury fantastycznej napotkał kiedyś książkę o jasnowidzach? I to nie taką zwykłą, a momentami straszną i niewątpliwie porywającą? Ja wcześniej nie. Kolejny tom w 2014 roku. Będę czekać.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
02-10-2013 o godz 20:09 Sol dodał recenzję:
Język jest obrazowy, a wszystkie opisy miejsc, zdarzeń i postaci są tak realistyczne, że czytając książkę, wszystko to widziałam - oczyma wyobraźni - bardzo wyraźnie. Ostatnimi czasy nie zdarza mi się często, a to świadczy tylko i wyłącznie i tym, jak Samantha Shannon świetnie - nie tylko tworzy, ale również przekazuje czytelnikowi obraz, za pomocą słów - niezwykle rzadki dar.
Polecam ją nie tylko z ręką na sercu, ale i z czystym sumieniem. Niezwykłość tej książki rozpędzi waszą wyobraźnię na wysokie obroty, przyprawi Was o brak tchu, ale również sprawi, że zapomnicie o Bożym świecie. Ja osobiście pokochałam tę niebanalną historię i mam wielką nadzieję, rozbudzić miłość w niejednej istotce, które szuka oryginalnych książek, które powalają na łopatki. Jeszcze raz GORĄCO POLECAM!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
21-10-2013 o godz 22:44 Dominika Fijał dodał recenzję:
Książka „Czas Żniw” zaskakuje swym rozmachem. Pierwszy tom dał mi dopiero przesmak tego, co może się wydarzyć. A i tu zaskakujących zwrotów akcji jest co niemiara. Chciałabym przede wszystkim zwrócić uwagę na niezwykłą futurologiczną wizję S. Shannon. Świat w 2059 roku jest mroczny i całkowicie zniewolony. Ludzie nie mają szans na żadną wolność, są tylko trybikami, choć nie chcą zdawać sobie z tego sprawy. Dlatego nazwani zostali śniącymi... Światem rządzi Sajon, choć rękami Rafaitów. Z nimi musi się zmierzyć Paige, główna bohaterka książki. Sama może nie dać rady... Ale może znajdzie wsparcie w tej nierównej walce ze złem. A my do której grupy należymy? Do walczących jasnowidzów, czy pokornych zwykłych ludzi? Przekonajcie się...
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
19-11-2013 o godz 18:01 Czarny Kapturek dodał recenzję:
Jednak z Czasem żniw mam bardzo wielki dylemat – świetnie czułam się podczas lektury, akcja wciągnęła mnie bez końca i zamiast się uczyć cały dzień spędziłam na czytaniu, ale jednak to było by coś co bardzo by mi się spodobało. Nie wbiło mnie w fotel, nie wywołało silnych objawów kaca po książkowego. Tylko najgorsze jest to, że nie mam zielonego (a może czarnego…żeby mi do pseudonimu pasowało) pojęcia co w tej całej historii mi nie pasowało.

Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
12-11-2013 o godz 00:00 Luunna dodał recenzję:
Podziwiam Samantha''e Shannon za niezwykłą wyobraźnie! Ma niesamowity talent kreowania świata i opisywania go. Aż czuje się ten brud i smród Oxfordu. Postacie są niewiarygodnie prawdziwe, ludzkie... Genialne fantasy pozbawione patosu i mani wielkości. Bardzo dobra książka, której nie sposób się oprzeć. Czekam na więcej!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
08-11-2014 o godz 14:10 Oliwia Potocka dodał recenzję:
Nie ma nic bardziej niebezpiecznego od bycia innym. Bo jeśli masz coś, czego nie mają inni, jeśli twój dar jest nienaturalny i zagraża ludziom, twoje intencje nie mają znaczenia. Oni wiedzą, że możesz nawet nie być świadomy tego co potrafisz. I tak cię znajdą i zamkna w wieży. Ale jeśli jesteś, to możesz się bronić, możesz walczyć. Jasnowidzenie bowiem jest róznorodne. Może się zdarzyć, że twój dar jest w stanie zrobić komuś wymierną krzywdę, ale także mu pomóc. Dlatego na terenie każdego z dziewięciu Sajonów powstają syndykaty - miejsca, w których wreszcie bedziesz mógł poczuć się normalnie, bo wokół ciebie bedzie wielu takich jak ty. Jasnowidzów. A razem jesteście silniejsi. Witaj w nowej rzeczywistości, gdzie główna zasada brzmi: nie daj się złapać.

Sajon-Londyn. Tutaj żaden jasnowidz nie może czuć się bezpiecznie. Także Paige Mahoney, która według klasyfikacji Jaxona jest skoczkiem, a konkretnie śniącym wędrowcem, czyli jednym z najrzadszych rodzajów jasnowidzów. I najcenniejszych. Dlatego jest ulubienicą swojego mim-lorda, w syndykacie, do którego należy. Owy fakt ukrywa przed ojcem, który mieszka poza SajLo, ale dziewczyna stara się w miarę często go odwiedzać. Podczas powrotu do rodzinnego domu, pociąg, którym podróżuje zostaje poddany kontroli. Paige zostaje zdemaskowana i w akcie desperacji używa swojego daru i... zabija jednego ze strażników, drugiego natomiast pozbawia zdrowych zmysłów. Udaje jej się uciec, ale jest wiecej niż pewne, że straznicy zaczną jej szukać. I w końcu ją znajdą. Czy zdoła znów ich przechytrzyć, czy zamkną ją w wieży: więzieniu dla jasnowidzów, z którego jeszcze nikt nie wrocił?

WOW. Tej książki nie da się podsumować inaczej. Od razu moge stwierdzić, że jest to jedna z najlepszych dystopii jakie ostatnio czytałam, i jeśli cała seria utrzyma poziom, to będę miała nowy ukochany cykl. Historia wciąga już od pierwszych stron. I choć wydawać by sie mogło, że wejście w całkiem nowy świat będzie trudne, dla mnie było to najnaturalniejszą rzeczą na świecie. I za to wielki plus dla Samanty Shannon, bo tak delikatne wprowadzenie czytelnika do świata przedstawionego to nie lada sztuka. Na dodatek, tę książkę, która do najchudszych nie należy czyta się bardzo szybko.

Świat stworzony przez autorkę jest bardzo podobny do innych dystopijnych wyobrażeń. Społeczeństwo podzielone jest na zwykłych ludzi, przeciętniaków, oraz jednostki wybitne, w jakiś sposób napiętnowane i inne od reszty. Tą drugą grupę można określić ogólniej jako jasnowidzowie. I jak się łatwo domyslić, nasza główna bohaterka, czyli Paige Mahoney należy do tej właśnie grupy. Jasnowidzenie traktowane jest jako niebezpieczny dar, dlatego jasnowidzowie są ścigani przez Dywizje Kontrolne i umieszczani w wieży, z której jeszcze nikt nie zdołał wrócić. Nie powiem nic więcej, choć chciałabym, ale nie będę Wam spoilerować.

Spodobał mi się niezmiernie charakter głównej bohaterki. Trochę kojarzyła mi się z Katniss z Igrzysk Śmierci. Odważna, twarda i nieustraszona. Trzeźwo myśli i wszystko dogłębnie analizuje. Myśli zanim zrobi, choć w sytuacjach ekstremalnych daje się ponieść swoim instynktom i wykorzystuje swoje nadnaturalne umiejętności. Nie użala się nad sobą, zna swoje możliwości. Jest tak inna od Tris, szczególnie w Zbuntowanej, że aż razi w oczy. I to mi zaimponowało. Nie była zakochana, a przynajmniej nie zdawała sobie z tego sprawy, więc nie mogło ją to rozpraszać; cały czas myslała trzeźwo. Paige to naprawdę mocna i charakterystyczna osobowość, wie co chce osiągnąć i wie jak po to sięgnąć.

Trochę nie mogę zrozumieć dlaczego dla niektórych jest to przede wszystkim powieść z wątkiem miłosnym i właśnie przez jego pryzmat oceniają całość. Wątki romantyczne z Paige, nie dość, że były nieliczne, to jeszcze nie tak istotne dla całej książki. I muszę przyznać, że totalnie zaskoczyło mnie to, co w ostatnich rozdziałach stało się pomiędzy główną bohaterką i inną istotną postacią. Kompletnie się tego nie spodziewałam i na początku dziwnie było mi z tym co się wydarzyło, ale po głębszym przemyśleniu jakoś się z tym pogodziłam.

W temacie fabuły także mam dużo do powiedzenia. Akcja totalnie mnie wciągnęła. Przez cały czas zapoznawania się z lekturą siedziałam w świecie wykreowanym przez Shannon i trudno mi było się z niego wyrwać, dlatego zarywałam nocki, w efekcie czego byłam nieprzytomna na lekcjach w szkole. Tej książki po prostu nie da się, ot tak, odłożyć i zapomnieć o niej. Cały czas coś się dzieje, główna bohaterka nie daje nam wytchnienia, ponieważ nie może długo usiedzieć na miejscu, a zasady nie są dla niej czymś zobowiązującym. I tak naprawdę trudno było mi przewidzieć co się za chwilę zdarzy.

Możemy jeszcze na chwilę zatrzymać się przy tym jak świetnie wydana jest ta książka? Pewnie, że możemy, bo grzechem by było to pominąć. Wydawnictwo SQN postarało się by szata graficzna zachęcała do zapoznania się z wnętrzem powieści. Szczerze mówiąc, gdybym zobaczyła tę książkę na księgarnianej półce, a nie miałabym pojęcia o czym
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-07-2014 o godz 16:50 Rose Evra dodał recenzję:
Samantha Shannon jest młodziutką, bo nawet jeszcze nie 23-letnią autorką, a "Czas Żniw" to jej debiut, zapowiadający 7-tomowy cykl. Myślę, że wszyscy wiedzą, iż z debiutami różnie bywa, zazwyczaj nie są one porywające. Każdemu się wydaje, że pisze dobrze, a gdy po latach czyta swoje wywody, oczy wychodzą mu z orbit, policzki palą wstydem a na usta ciśnie się pytanie "Jak ja mogłam to napisać?". Co do "Czasu Żniw" , nasłuchałam się wielu pochwał , zapowiadano drugiego Harrego Pottera czy Igrzyska Śmierci, ogólnym wychwalaniu nie było końca. Nie dowierzając, że cokolwiek może dorównać dziełu pani Rowling, a tym bardziej debiut tak młodej osoby, rozpoczęłam lekturę z nieco sceptycznym nastawieniem.

"Nadzieja to jedyna rzecz, która może jeszcze wszystkich nas ocalić."

Pani Shannon nie można odmówić wyobraźni, wykreowała bardzo ciekawy i różnorodny świat, pełen detali i zagadnień. Już od pierwszej strony zostajemy wrzuceni w mnogość obcego słownictwa i nieznanych nazw, co skutecznie dezorientuje. Na początku czułam się, jakbym błądziła w ciemności, niczego nie rozumiałam, jednak skutecznie pomógł mi słowniczek umieszczony na końcu książki oraz schemat znajdujący się na jej początku. Już po kilkudziesięciu stronach uczucie zagubienia minęło i mogłam oddać się lekturze rozumiejąc, a ta przysporzyła mi nie lada wrażeń.
Świat, z którym mamy do czynienia w książce, to typowa dystopia. Jeśli jesteś inny, tak jak jasnowidze, jesteś wykluczony ze społeczeństwa i prześladowany. Nie różni się to od zbytnio od typowych schematów, jednak jest on bardzo dobrze skonstruowany, pełen detali i ciekawych mechanizmów nim rządzących, więc można powiedzieć, iż wyróżnia się na tle innych dystopii. Tutaj należą się brawa dla tłumaczy. którzy odwalili kawał dobrej roboty tłumacząc wszystko tak, by gry słowne miały sens również w języku polskim.
Również kolonia karna, świat Sheolu I rządzi się swoimi prawami, jest dopracowany. Poszczególne sekcje społeczeństwa mają swoje nazwy, prawa (o ile możemy o czymś takim mówić w tym przypadku) i odmienne obowiązki, są traktowane odmiennie, a wszystko układa się w dość logiczną całość.

W takim oto świecie poznajemy 19-letnią Paige Mahoney, która jest sennym wędrowcem - jednym z najrzadziej spotykanych jasnowidzów. Niefortunnym splotem okoliczności trafia do Sheolu I, gdzie jej opiekunem zostaje tajemniczy Naczelnik, który jest inny niż wszyscy. Nie traktuje jej z wyższością, nie jest dla niej brutalny. Paige i Naczelnik są głównymi bohaterami. Kreacja ich postaci nie pozostawia nic do zarzucenia, Paige jest silna, ale miewa chwile słabością, momentami jest też naiwna czy niezdecydowana, ale przez to nie zakrawa o wyidealizowaną super bohaterkę, jaką obecnie serwuje nam wiele młodzieżowych książek, jest bardziej ludzka. Postać Naczelnika jest tak tajemnicza, że to niemal namacalne. Skrywa same tajemnice, nie wiemy kim dokładnie jest, co nim kieruje i dlaczego pomaga Paige. Autorka odkrywa to wszystko, jego osobowość i motywy, przed czytelnikiem bardzo powoli, co sprawia, że chcemy czytać więcej i więcej, byle tylko dowiedzieć się czegoś nowego.
Skupienie wątków na osobach Paige i Naczelnika niestety odbiło się negatywnie na innych bohaterach. Wszyscy, prócz głównych postaci, są płascy, wręcz nie mają własnych osobowości i zdają się być tacy sami. To trochę psuje odbiór książki, ale gdyby chcieć nadać szczegółowe cechy każdemu ważniejszemu bohaterowi, książka byłaby stanowczo za długa, a czytelnicy narzekaliby na ciągnącą się fabułę. Mamy rozbudowany świat, w którym każdy detal jest tłumaczony w zamian za złożoność pobocznych postaci, ale myślę, że autorka zrównoważy to w kolejnych częściach. W końcu to wstęp do dość długiej serii, a pierwsza część ma za zadanie zaznajomić nas ze światem przedstawionym.

"Zaufanie. Rozpoznałam to słowo. Zalany słońcem kwiat na skraju postrzegania, wabiący do innego świata."

Kolejnym aspektem jet fabuła. W każdej książce gra ważną rolę. W "Czasie Żniw" jest, jednak nie jest porywająca i zaskakująca. Jest po prostu dobra. Dość przewidywalna, ale nie jest to wielką wadą. Odniosłam też wrażenie, iż wątki są nieco chaotyczne, dodatkowo autorka ma tendencję do wprowadzania nowych zdarzeń i nie ciągnięcia dalej wątków, zostawiając niedopowiedzenia (może zostawia je na drugą część?) i nieco mgliste wrażenie.
Pojawia się również wątek miłosny, ale jest bardzo subtelny, niemal niezauważalny i rozwija się powoli, co bardzo mi się podoba, nie nazbyt mocno ingeruje w całość fabuły, ale jednak czytelnik czuje, iż "coś się kroi". To dobre rozwiązanie, jednak po finale książki jestem ciekawa, co też autorka pocznie z tymże właśnie wątkiem, bo począć coś musi.
Jako debiut, "Czas Żniw" plasuje się dość wysoko. Zaskoczyło mnie to, jak starannie i kreatywnie autorka wszystko wymyśliła, a to, iż jest osoba tak młodą, potęguje tylko wrażenie, iż mamy do czynienia z czymś, co w przyszłości stanie się wyróżniającą się, na tle innych tego typu pozycji, serią, która prawdopodobnie b
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-09-2017 o godz 13:37 Agnesja dodał recenzję:
Wyobraź sobie, że wśród nas żyją Oni. Niezwykli, ponadprzeciętni, różnorodni i… bezlitośnie tępieni jasnowidze. Siedem zdolności dzieli ich na tych mniej ważnych i na tych, którzy mają wpływ na senne krajobrazy i jednocześnie Zaświaty, utrzymujące każde istnienie. Jest rok 2059. Sajon opanował znaczną część świata wprowadzając surowe zasady – jasnowidze muszą zostać usunięci ze społeczeństwa. Ludzie, niewidzący i nieświadomi otaczającej ich duchowej rzeczywistości, prowadzą zwykłe, monotonne życie. Tak też powinni ukrywać się jasnowidze. Część z nich jednak nielegalnie wykorzystuje swoje umiejętności w tajemnych syndykatach. Dziewiętnastoletnia Paige Mahoney pracuje w kryminalnym podziemiu Sajonu Londyn. Pozyskuje informacje włamując się do ludzkich umysłów, do ich sennych krajobrazów. Dziewczyna jest rzadko spotykanym, niezwykle silnym rodzajem jasnowidza – śniącym wędrowcem. Jej zakazana działalność kończy się wraz z przybyciem do Szeolu I, z którego już nikt nie wraca. Kolonia karna dla jasnowidzów, Szeol I, istnieje od dwustu lat. Co dekadę odbywają się Żniwa, czas żywych zbiorów, czas okrutny dla jasnowidzów, czas satysfakcji dla kontrolujących Szeol Refaitów. Owa tajemnicza rasa obojętna jest na cierpienie innych, a nieposłusznym nie okazuje litości. Paige nie poddaje się surowym, okrutnym zasadom Refaitów. Zrobi wszystko, żeby wrócić do Londynu i zniszczyć Szeol I, który na przestrzeni dwóch wieków zatracił życie wielu jasnowidzów oraz ludzi pozyskanych ze Żniw. Dar, który posiada, może okazać się jednak niewystarczająco silną bronią… „Czas Żniw” Samanthy Shannon już na samym wstępie zasypuje czytelnika wieloma zdarzeniami, dziwacznymi nazwami oraz ciężko zrozumiałym opisem funkcjonowania Sajonu. Wraz z otwarciem książki, można mieć wrażenie, że nagle wpada się w zupełnie inny, fascynujący świat o bardzo złożonej budowie. Następnie akcja płynąca w ekspresowym tempie pochłania bez reszty tak, że odbiorca stopniowo układa skomplikowaną konstrukcję funkcjonowania miasta oraz jego społeczeństwa w logiczną całość. Dla lepszej orientacji w świecie stworzonym z pewnością pomocny okaże się słowniczek zamieszczony na samym końcu książki. Tutaj kłaniam się wydawnictwu za trud przetłumaczenia wszystkich nazw w oryginalnym kontekście. Sam tytuł (ang. „The Bone Season”) został zamieniony w taki sposób, aby oddawał jego pierwotną dwuznaczność. Prawidłowa interpretacja dotyczy bowiem czasu pozytywów, obfitości, a jednocześnie czasu zbioru żywego żniwa. Z tego względu nikomu nie polecam lektury w języku oryginalnym, z wyjątkiem osób wykazujących umiejętność zauważenia i prawidłowego zrozumienia angielskiej gry słów. Książka, będąca zarazem pierwszą częścią siedmiotomowego cyklu, ma w sobie wiele zalet. Rozpocznę od krótkiej analizy fabuły powieści, która niektórym czytelnikom może wydawać się męcząca lub schematyczna. Surowe prawo władz – obecne. Odmienność głównej bohaterki – tak jest. Walka i trudy w starciu z okrutną kontrolą jej życia – jak najbardziej. Nie należy jednak poprzestawać na powtarzających się motywach, w końcu jest to lektura o świecie przyszłości. Istnieje bowiem wiele powodów, dla których „Czas Żniw” należy wynieść na piedestał innych dystopijnych i fantastycznych powieści. Autorka w swoim dziele daje ujście niesamowitej, bezgranicznej wyobraźni. Mamy tutaj do czynienia z wielowątkowością, tajemniczością świata przedstawionego, niesamowitymi nadnaturalnymi umiejętnościami bohaterów oraz zawiłościami fabuły. Pisarka utworzyła rzeczywistość od podstaw wykazując się zarazem ogromną kreatywnością. Niewątpliwie największym plusem książki jest wartka akcja. Bohaterka szybko wpada w wir wydarzeń, których konsekwencją jest przeniesienie do Szeolu I. Razem z nią, czytelnik zostaje przeniesiony w tajemnicze, kipiące okrucieństwem i bólem miejsce. Z czasem dowiadujemy się, jaką rolę w tym wszystkim odgrywa Paige oraz dlaczego Szeolowi I zależy na zdobywaniu nowych jasnowidzów. Liczne zagadki podsycają ciekawość czytelnika, przez co grubą książkę można „połknąć” w zaskakująco szybkim czasie. Na przeczytanie ostatnich 250 stron poświęciłam pół nocy. Kiedy moje oczy odmawiały posłuszeństwa, pojawiały się myśli „muszę to dokończyć, muszę wiedzieć co się wydarzy”. Dlatego ostrzegam – „Czas Żniw” niesamowicie wsysa czytelnika, nie sposób się oderwać od lektury. W książce spotykamy bogactwo charakterów, z których najlepiej poznajemy Paige oraz jej Naczelnika, Refaitę. Ma on za zadanie trenować dziewczynę oraz wybadać możliwości jej daru. Z początku wydaje się być ponury, a jednak odróżniający się od reszty Refaitów. Wydaje się mieć inne intencje niż inni przedstawiciele rasy… Nie będę zdradzać całej fabuły powieści. Bądźcie tylko pewni, że żadna z postaci nie ma jasno przedstawionych intencji. Paige Mahoney jest postacią dobrze skonstruowaną, wykazuje swoisty charakter i sposób myślenia. Dzięki pierwszoosobowej narracji zgłębiamy jej przeszłość, obawy, słabe oraz mocne strony. W tym wszystkim jednak łączy w s
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-01-2018 o godz 02:55 Agnesja dodał recenzję:
Wyobraź sobie, że wśród nas żyją Oni. Niezwykli, ponadprzeciętni, różnorodni i… bezlitośnie tępieni jasnowidze. Siedem zdolności dzieli ich na tych mniej ważnych i na tych, którzy mają wpływ na senne krajobrazy i jednocześnie Zaświaty, utrzymujące każde istnienie. Jest rok 2059. Sajon opanował znaczną część świata wprowadzając surowe zasady – jasnowidze muszą zostać usunięci ze społeczeństwa. Ludzie, niewidzący i nieświadomi otaczającej ich duchowej rzeczywistości, prowadzą zwykłe, monotonne życie. Tak też powinni ukrywać się jasnowidze. Część z nich jednak nielegalnie wykorzystuje swoje umiejętności w tajemnych syndykatach. Dziewiętnastoletnia Paige Mahoney pracuje w kryminalnym podziemiu Sajonu Londyn. Pozyskuje informacje włamując się do ludzkich umysłów, do ich sennych krajobrazów. Dziewczyna jest rzadko spotykanym, niezwykle silnym rodzajem jasnowidza – śniącym wędrowcem. Jej zakazana działalność kończy się wraz z przybyciem do Szeolu I, z którego już nikt nie wraca. Kolonia karna dla jasnowidzów, Szeol I, istnieje od dwustu lat. Co dekadę odbywają się Żniwa, czas żywych zbiorów, czas okrutny dla jasnowidzów, czas satysfakcji dla kontrolujących Szeol Refaitów. Owa tajemnicza rasa obojętna jest na cierpienie innych, a nieposłusznym nie okazuje litości. Paige nie poddaje się surowym, okrutnym zasadom Refaitów. Zrobi wszystko, żeby wrócić do Londynu i zniszczyć Szeol I, który na przestrzeni dwóch wieków zatracił życie wielu jasnowidzów oraz ludzi pozyskanych ze Żniw. Dar, który posiada, może okazać się jednak niewystarczająco silną bronią… „Czas Żniw” Samanthy Shannon już na samym wstępie zasypuje czytelnika wieloma zdarzeniami, dziwacznymi nazwami oraz ciężko zrozumiałym opisem funkcjonowania Sajonu. Wraz z otwarciem książki, można mieć wrażenie, że nagle wpada się w zupełnie inny, fascynujący świat o bardzo złożonej budowie. Następnie akcja płynąca w ekspresowym tempie pochłania bez reszty tak, że odbiorca stopniowo układa skomplikowaną konstrukcję funkcjonowania miasta oraz jego społeczeństwa w logiczną całość. Dla lepszej orientacji w świecie stworzonym z pewnością pomocny okaże się słowniczek zamieszczony na samym końcu książki. Tutaj kłaniam się wydawnictwu za trud przetłumaczenia wszystkich nazw w oryginalnym kontekście. Sam tytuł (ang. „The Bone Season”) został zamieniony w taki sposób, aby oddawał jego pierwotną dwuznaczność. Prawidłowa interpretacja dotyczy bowiem czasu pozytywów, obfitości, a jednocześnie czasu zbioru żywego żniwa. Z tego względu nikomu nie polecam lektury w języku oryginalnym, z wyjątkiem osób wykazujących umiejętność zauważenia i prawidłowego zrozumienia angielskiej gry słów. Książka, będąca zarazem pierwszą częścią siedmiotomowego cyklu, ma w sobie wiele zalet. Rozpocznę od krótkiej analizy fabuły powieści, która niektórym czytelnikom może wydawać się męcząca lub schematyczna. Surowe prawo władz – obecne. Odmienność głównej bohaterki – tak jest. Walka i trudy w starciu z okrutną kontrolą jej życia – jak najbardziej. Nie należy jednak poprzestawać na powtarzających się motywach, w końcu jest to lektura o świecie przyszłości. Istnieje bowiem wiele powodów, dla których „Czas Żniw” należy wynieść na piedestał innych dystopijnych i fantastycznych powieści. Autorka w swoim dziele daje ujście niesamowitej, bezgranicznej wyobraźni. Mamy tutaj do czynienia z wielowątkowością, tajemniczością świata przedstawionego, niesamowitymi nadnaturalnymi umiejętnościami bohaterów oraz zawiłościami fabuły. Pisarka utworzyła rzeczywistość od podstaw wykazując się zarazem ogromną kreatywnością. Niewątpliwie największym plusem książki jest wartka akcja. Bohaterka szybko wpada w wir wydarzeń, których konsekwencją jest przeniesienie do Szeolu I. Razem z nią, czytelnik zostaje przeniesiony w tajemnicze, kipiące okrucieństwem i bólem miejsce. Z czasem dowiadujemy się, jaką rolę w tym wszystkim odgrywa Paige oraz dlaczego Szeolowi I zależy na zdobywaniu nowych jasnowidzów. Liczne zagadki podsycają ciekawość czytelnika, przez co grubą książkę można „połknąć” w zaskakująco szybkim czasie. Na przeczytanie ostatnich 250 stron poświęciłam pół nocy. Kiedy moje oczy odmawiały posłuszeństwa, pojawiały się myśli „muszę to dokończyć, muszę wiedzieć co się wydarzy”. Dlatego ostrzegam – „Czas Żniw” niesamowicie wsysa czytelnika, nie sposób się oderwać od lektury. W książce spotykamy bogactwo charakterów, z których najlepiej poznajemy Paige oraz jej Naczelnika, Refaitę. Ma on za zadanie trenować dziewczynę oraz wybadać możliwości jej daru. Z początku wydaje się być ponury, a jednak odróżniający się od reszty Refaitów. Wydaje się mieć inne intencje niż inni przedstawiciele rasy… Nie będę zdradzać całej fabuły powieści. Bądźcie tylko pewni, że żadna z postaci nie ma jasno przedstawionych intencji. Paige Mahoney jest postacią dobrze skonstruowaną, wykazuje swoisty charakter i sposób myślenia. Dzięki pierwszoosobowej narracji zgłębiamy jej przeszłość, obawy, słabe oraz mocne strony. W tym wszystkim jednak łączy w
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-09-2018 o godz 20:45 Snieznooka dodał recenzję:
Patrząc na okładkę „Czasu Żniw” widzę mieniące się czarne ptaki, które z każdym ruchem książki przypominają o sobie, są wolne i bezpieczne. Pamiętam także spot filmowy, który oglądałam, kilka lat temu, kiedy książka miała swoją premierę. Był niezapomniany, pamiętam dziewczynę poruszającą się ulicami Londynu, który w przyszłości, roku 2059 jest dla niej bardzo niebezpiecznym miejscem. Nie tylko dla niej, ale także dla ludzi jej podobnych, jasnowidzów. Pamiętam, jak wielkie emocje wywołała we mnie, kiedy czytałam ja po ras pierwszy, kiedy pożyczyłam ją od koleżanki, chciałam sprawdzić, czy po tych kilku latach ponownie tak bardzo mi się spodoba, czy poczuje takie same uczucia przypominając sobie jej wydarzenia, na nowo przeżywając zniewolenie i represje. Dzięki Wydawnictwu mogę cieszyć się tą wycieczką w nieznane, przypominając, jak ważna jest wolność, którą posiadamy, a nie zawsze doceniamy. "Byłam pewnego rodzaju hakerem. Nieczytającym umysł, raczej radarem umysłu wchodzącym w zaświaty. Potrafiłam dostrzegać szczegóły sennego krajobrazu i dusze łotrów. Rzeczy, które działy się poza mną. Rzeczy niewyczuwalne dla przeciętnego jasnowidza." Bohaterką serii jest dziewiętnastoletnia dziewczyna Paige Mahoney pracująca w barze z tlenem, prowadzi podwójne życie, po oficjalnej pracy przyjmuje pseudonim Blada Śniąca, jest protegowaną Jaxona Halla, tak zwanego mim-lorda. Jej zadaniem jest inwigilacja innych dusz w sekcji I-4 SajLo włamując się do ich umysłów dla ważnych i przydatnych dla syndykatu informacji. Jest wędrowcem, który wpływa na senne krajobrazy, a jednocześnie faworytą i następczynią Halla. Żyje w czasach, w których magia jest zakazana. Poznajemy dziewczynę w ostatnim jej dniu pracy w barze, kiedy czeka ją odrobina odpoczynku, który chce spędzić z ojcem, który nie ma pojęcia o jej drugim życiu. Niestety jej plany zostaną zaburzone, jadąc pociągiem do domu zostaje brutalnie napadnięta, w wyniku ucieczki, którą przegrywa zostaje schwytana i przetransportowana do miejsca, o którym nikt ze ślepców, a nawet jasnowidzów nie mieli pojęcia. „- Nie jesteś niemową - powiedział. - Odezwij się. - Myślałam, że nie mam prawa odzywać się bez pozwolenia. - Zezwalam ci. - Nie mam nic do powiedzenia.” Mieszcząca się w Oxfordzie kolonia Szeol I, jest utrzymywana w tajemnicy, władze tam sprawuje pozaziemska rasa Refaitów, nie są ludźmi, charakteryzują się ogromną bezwzględnością. To potężne istoty, które podczas rytuału noszącego nazwę „czas żniw” sprowadzają do kolonii jasnowidzów, którzy posiadają unikalne zdolności, których potrzebują, aby chronić się przed wrogiem- Emmitami. Dopiero teraz Paige uzmysławia sobie jak cenna jest jej moc i jak wiele osób pragnie ją przywłaszczyć. Postanawia stawiać opór, uratować siebie i innych jasnowidzów, jak duże ma szanse? Czy jednej dziewczynie uda się zawojować świat? „Nadzieja to jedyna rzecz, która może jeszcze wszystkich nas ocalić.” W Szeolu Paige trafia pod opiekę samego Naczelnika, traci imię zastępuje je numer XX-59-40, zostaje sprowadzona do roli niewolnika, Refaici poddają ich torturom i karmią się ich aurami. Świat wykreowany w powieści jest złożony i skomplikowany, bardzo barwny, dopracowany, dla niektórych może z początku okazać się trudny, jednak, kiedy przebrniemy przez objaśnienia, zaczynając rozumieć rządzące w nim prawa przepadniemy bez reszty. Nie miałam z tym problemu, tak jak za pierwszym razem, jednak wiem, że niektórym czytelnikom może być trudno przebrnąć przez to wprowadzenie. „- Niech cię piekło pochłonie. - Ja już istnieję na poziomie piekła. - Istniej na tym, który jest jak najdalej od mojego.” Autorka umieściła w książce drzewa genealogiczne osób obdarzonych magicznymi zdolnościami, słowiczki, opisy, co ułatwia czytelnikowi zrozumienie przedstawionego świata, który jest bardzo dopieszczony, a jego historia rozpoczyna się już w 1859r. kiedy Refaici przybyli na ziemię zawierając pakt z brytyjskim rządem, w ramach którego powstaje Szeol I. w 1901r. monarchia przestaje istnieć, powstaje republika, także wtedy jasnowidzenie zostaje uznane, jako przestępstwo. W kolejnych latach powstaje Sajon, zamknięte miasta i strach przed jasnowidzami, który zdaje się narastać. Fabuła zachwyca konstrukcją i dopracowaniem, jest przemyślana, a odkrywanie jej krok po kroku sprawia ogromną przyjemność. „Sprowadziłem cię z powrotem, ponieważ bez ciebie nie potrafiłbym znaleźć siły do walki.” Język nie jest prymitywny, wręcz wyborny, a nazwy własne nie zostały dobrane przypadkowo, co tylko zachęca, aby poświęcić książce należny jej czas i uwagę. W tej opowieści nie ma jasno zakreślonego wątku miłosnego, tempo akcji jest wartkie, walka o wolność, przeobrażenia bohaterów są kolejnym atutem powieści. Bardzo polubiłam główną bohaterkę, jest odważna i butna, przeciwstawia się systemowi i takiemu traktowaniu jasnowidzów. Jest młoda, niestabilna emocjonalnie, co daje duża wiarygodność tej postaci. Bohaterowie „Czasu Żniw” to nie marionetki, są dobrze scharakteryzowani, choc
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-06-2014 o godz 14:09 Ania a dodał recenzję:
Rok 2059. Dziewiętnastoletnia Paige Mahoney pracuje w kryminalnym podziemiu Sajonu Londyn. Jej szefem jest
Jaxon Hall, na którego zlecenie pozyskuje informacje, włamując się do ludzkich umysłów. Paige jest sennym wędrowcem i w świecie, w którym żyje, zdradą jest już sam fakt, że oddycha.
Pewnego dnia jej życie zmienia się na zawsze. NA skutek fatalnego splotu okoliczności zostaje przetransportowana do Oksfordu-tajemniczej kolonii karnej, której istnienie od dwustu lat utrzymywane
jest w tajemnicy. Kontrolę nad nią sprawuje potężna, pochodząca z innego świata rasa Refatitów. Paige trafia pod protektorat tajemniczego Naczelnika-staje się on jej panem i trenerem, jej naturalnym wrogiem. Jeśli Paige chce odzyskać wolność, musi poddać się zasadom panującym w miejscu, w którym została przeznaczona na śmierć.

Do książki zabierałam się parę razy. Nie mogłam przebrnąć przez pierwsze 30 stron. Jest tam opis całego świata Paige, czyli Sajonu, jasnowidzów, syndykatu. Pełno informacji, a na dodatek nie mamy na dole strony wytłumaczonych różnych, dziwnych słów tylko musimy lecieć na koniec książki żeby sprawdzić co znaczy dane słowo. Jeśli już mamy wytłumaczenie to w nim jest kolejne dziwne słowo i tak w kółko. Można zwariować. Ale jeśli uda nam się to przebrnąć, to książka naprawdę jest ciekawa.

Sajon Londyn jest miejscem, w którym najlepiej jest być ślepcem-nie mieć żadnego daru. Wtedy możemy być bezpieczni. Nie trzeba się martwić o to, że mogą Cię porwać na środku ulicy, że gdzieś Cię wywiozą. Żyje się spokojnie. Niestety nasza bohaterka jest jasnowidzem, a dokładniem śniącym wędrowcem, czyli jednym z najrzadszych rodzajów jasnowidzów. Rząd uważa jasnowidzenie za chorobę i każdy kto ją posiada musi być martwy bądź wywieziony podczas Żniw do Szeolu I. Może się to dla was wydawać skomplikowane(tak jak mi na początku), ale uwierzcie, że z czasem wszystko staje się proste.

"Nie boisz się niebezpieczeństwa, Paige. Myślę, że ty nim żyjesz."

Książka mi się bardzo podobała. Prawie 500 stron, a tylko raz miałam wyrzuty do autorki, że coś mi się nie podobało. Jeśli już raz przysiądziecie do książki to nie będziecie się mogli od niej oderwać i ockniecie się dopiero po paru godzinach, naprawdę. W książce nie skupiamy się na miłosnym wątku(w końcu!) tylko na życiu w Szeolu oraz w Sajonie. Co do wątków miłosnych-pojawiają się tylko dwa razy. Oczywiście, że przez cała książkę wyczuwamy, że coś się zaraz stanie pomiędzy bohaterami, ale tak naprawdę to takie wprost z miłością to były tylko 2-3 sceny. Mi to jak najbardziej odpowiada.

Z książki bardzo polubiłam Michaela, który jest niewolnikiem Naczelnika. W całej książce powiedział max.10 słów, ale zapomina się o tym, ponieważ jest oddany, pomocny i przyjacielski w stosunku do innych ludzi. Główną bohaterkę, czyli Paige, też polubiłam, ale ta panna mnie czasem bardzo denerwowała. Naczelnik próbował być dla niej miły, a ona dalej była pyskata i wredna dla niego. Tak przez całą książkę. Rozumiem, że na początku mogła mu nie ufać, no ale po dłuższym czasie mogła się stać trochę łagodniejsza dla niego. Oprócz tego Paige przypominała mi trochę Katniss z Igrzysk Śmierci. Dziewczyna zostaje złapa i wysłana gdzieś. Nie podobają jej się ogólne rządy i planuje bunt. Nie jest to oczywiście zamysłem książki tak jak w Igrzyskach, ale odbywa ważną rolę w Czasie Żniw.

Najbardziej mnie zastanawia to, jak Samantha Shannon planuje pociągnąć tą opowieść aż przez 7 tomów. Oczywiście życzę żeby udało się jej napisać każdy tom tak, że będzie ciekawy tak samo jak pierwszy. Niestety każdy czytelnik wie jak to jest z niektórymi cyklami. Pierwsze części są świetne, a kolejne bezsensowne, robione tylko dla pieniędzy.

"Twój talent jest nieprzewidywalny, ale utrzymuje cię przy życiu. Działa jak tarcza."

W trakcie czytania książki były momenty, że buzia mi się aż otwierała ze zdziwienia. Pani Shannon naprawdę potrafi zaszokować niektórymi rzeczami czytelnika ;)

Podsumowując, książka, chociaż jest gruba, czyta się szybko. Akcje mamy cały czas, nie ma czasu na nudę. Minusem jest zachowanie Paige, lekkie podobieństwo do Igrzysk Śmierci oraz pewna uciążliwa sprawa. Każdy kto czyta książki albo i nie, wie, że dialogi zaczynają się od myślnika. Przykład:
-Wiem, że mi nie ufasz-westchnęłam.-Ale może jednak mi pomożesz.
W Czasie Żniw co jakiś czas, nie mówię, że bardzo często, ale wyglądało to tak:
-Wiem, że mi nie ufasz-westchnęłam. Ale może jednak mi pomożesz.
Gdy były to bardziej skomplikowane zdania to ja już nie wiedziałam, czy drugą część mówiła do kogoś czy to był wewnętrzy monolog. Ale to tylko moje małe czepianie, ponieważ często się to nie zdarzało ;) Z niecierpliwością czekam na drugi tom, który ma się ukazać podobno pod koniec 2014 roku. Każdego z was zachęcam do zapoznania się z tą książka. Dam wam radę, o której już tutaj wspominałam. Przebrnijcie przez pierwsze pięćdziesiąt stron książki, a nie pożałujecie.

Ocena: 9,5/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-04-2015 o godz 10:57 PaniKa dodał recenzję:
Rok 2059. Większość miast jest kontrolowanych przez siły bezpieczeństwa o nazwie Sajon. Dziewiętnastoletnia Paige Mahoney pracuje w kryminalnym podziemiu Londynu, zwanej Siedmioma Pieczęciami. Jej zadaniem jest pozyskiwanie informacji poprzez włamywanie się do ludzkich umysłów. Dziewczyna ma niezwykły dar i jest rzadkim rodzajem jasnowidza, czyli sennym wędrowcem. Pewnego dnia na skutek fatalnego splotu okoliczności Paige zostaje schwytana i przetransportowana do Szeolu I, tajemniczej kolonii karnej działającej na terenie Oksfordu, miasta które od dwustu lat oficjalnie nie istnieje. Kontrolę nad nim sprawuje potężna i pochodząca z innego świata rasa Refaitów. Paige zostaje przypisana Naczelnikowi, który od tej pory zostaje jej opiekunem i trenerem. Jest jej panem, a jednocześnie wrogiem. Dziewczyna jednak nie ma wyjścia, musi się podporządkować, bo inaczej zginie. Rozpoczyna się walka na śmierć i życie, walka o przetrwanie i wolność. Paige musi poddać się zasadom panującym w tym miejscu, a przede wszystkim odkryć jaką tajemnicę ukrywa Naczelnik i jakie są jego motywy...

„Czas Żniw” Samanthy Shannon to debiut, a jednocześnie pierwszy tom serii, której ma się pojawić aż siedem części! Zapowiada się naprawdę wyśmienita przygoda, bo zapewniam was że pierwszy tom jest wręcz powalający. „Czas Żniw” to książka genialna, nietuzinkowa, nieszablonowa, wyjątkowa i tak inna że aż ciężko to obrać w słowa. Mogłabym pisać i pisać, chwalić ją pod niebiosa, ale gwarantuję wam że wrażenia są wręcz nieziemskie. Tak samo jak książka. Nie należy jednak do łatwych lektur, wymaga dużego skupienia od czytelnika i koncentracji. Duża ilość faktów którymi zostajemy zasypani na początku potrafi wprowadzić mętlik w głowie, jednak później powoli zaczynamy rozumieć w czym sęk i jakie jest ogólnie założenie powieści. Dużym ułatwieniem jest broszurka rozpoczynająca książkę, dzięki której możemy poznać wszystkie kategorie jasnowidzów. Dodatkowo znajdujemy mapkę przedstawiającą Szeol I i słowniczek, który jest wręcz niezbędny, zwłaszcza jeśli nie chcemy się pogubić podczas czytania i nie stracić wątku.

Trzeba przyznać że pomysł na fabułę jest wręcz genialny. Autorka wykazała się naprawdę dużą pomysłowości, a przede wszystkim niesamowitą umiejętnością w kreowaniu bohaterów i tworzeniu otaczającego ich świata. Samantha Shannon idealnie przedstawiła kontrolowane i podzielone państwo, gdzie bycie jasnowidzem jest surowo zabronione i zakazane. Służby bezpieczeństwa robią wszystko by wyłapać każdego który choć trochę wyróżnia się ze społeczeństwa, każdego który przedstawia jakikolwiek rodzaj widzenia. Jasnowidze są traktowani jak wrogowie i przestępcy, dlatego zmuszeni są do życia w podziemiach i ukrywania swoich umiejętności. Kolejnym ważnym aspektem powieści jest kolonia karna Szeol I i Refaici, których autorka przedstawiła w naprawdę imponujący sposób. Jest to potężna rasa, która przybyła na ziemię dwieście lat temu. Jak się okazuje to oni pociągają za wszystkie sznurki, a Sajon to tylko marionetka w ich rękach. Refaici chronią ziemię przed atakiem Emmitów, niebezpiecznych stworzeń które stanowią zagrożenie dla całej ludzkości, w zamian otrzymują jasnowidzów których szkolą do walki. Nie wszyscy jednak przechodzą test, ci którzy go obleją stają się klaunami, a ich zadanie to zabawianie i służenie swoim dręczycielom. To przerażający obraz życia w niewoli i w strachu, manipulacji ludzkimi umysłami, znęcania się i krzywdzenia słabszych, oraz wykorzystywania ich do swoich celów, a każdy objaw niesubordynacji zostaje surowo ukarany. Przeżywają tylko najsilniejsi, a ci którzy polegną zostają wyeliminowani.

„Czas Żniw” to książka wielowątkowa, zawierająca bogactwo treści, właściwie cały czas coś się tutaj dzieje, akcja jest płynna i wartka, do samego końca trzyma w napięciu. Bohaterowie są bardzo charakterystyczni, przedstawieni w barwny i intrygujący sposób. Zwłaszcza Paige, którą po prostu uwielbiam. Ta dziewczyna wie co robi, jest niezwykle inteligentna i odważna, z ogromną determinacją i zaangażowaniem dąży do celu, nie zamierza się podporządkować i poddać, wciąż walczy by odzyskać odebraną wolność. Również Naczelnik jest niesamowitą postacią. Tak naprawdę nie wiadomo co nim kieruje, ani jakie ma plany względem Paige. Jedno jest pewne, jest to wyjątkowo tajemniczy i intrygujący osobnik. Na uwagę zasługuje również wątek miłosny, który przedstawiony jest w sposób delikatny i wysublimowany. Nie jest nachalny i nie gra pierwszych skrzypiec, stanowi tylko przyjemny dodatek, który dodaje smaku tej wyjątkowej historii. Jest idealny, w każdym, nawet najmniejszym calu.

„Czas Żniw” to mistrzowsko skonstruowana historia. Pełna tajemnic, zwrotów akcji i niezwykłych zdarzeń. Naszpikowana elementami fantastycznymi i zjawiskami paranormalnymi. Wszystko tutaj jest dopracowane i dopięte na ostatni guzik. Dla mnie to książka idealna, całkowicie spełniła moje oczekiwania. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-09-2014 o godz 22:42 Cave Inimicum dodał recenzję:
"Czas Żniw" jest książką otwierającą siedmiotomowy cykl autorstwa Samanthy Shannon. Zalicza się do kategorii dystopii, jednak zarówno tematyką, jak i wykreowanym światem, nieco odbiega od innych pozycji z tego gatunku.

"Rozmawiamy dopiero od dziesięciu minut, Paige. Postaraj się nie wyczerpać całego swojego sarkazmu na jednym wydechu."

Największe wrażenie robi zawisłość historii stworzonej przez niezwykle młodą autorkę. Przez całą powieść zastanawiałam się, jak Shannon się w tym wszystkim połapała. Sama często musiałam korzystać ze słowniczka trudnych pojęć, umieszczonego na końcu książki, a i tak paru rzeczy nie zrozumiałam. Tutaj należą się wielkie pokłony w stronę tłumaczy, ponieważ było naprawdę wiele słów, które powstały dopiero w tej książce.

"Umysł ślepca jest jak woda. Nijaki, szary, przeźroczysty. Wystarczy, aby utrzymać się przy życiu, ale nic ponadto. Ale umysł jasnowidza przypomina olej, jest w pewien sposób bogatszy. I tak jak olej i woda, te dwa umysły nie mogą się tak naprawdę ze sobą połączyć."

Co prawda w różnych książkach spotkałam się już ze swoistymi aurami, jasnowidzami, a także obozami, do których wysyłani są wszyscy "inni", jednak "Czas Żniw" sprawił, że o tym zapomniałam. Fabuła jest naprawdę oryginalna, bo nie na co dzień czyta się o barach z tlenem w roli narkotyku, wpływaniu na czyjś senny krajobraz czy stworzeniach, żywiących się ludzkim mięsem.

W książce cały czas coś się dzieje. Nie ma nawet chwili na złapanie oddechu, bo akcja pędzi do przodu; uwielbiam takie powieści. No i istnieje w niej całkowity brak wątku romantycznego - rozpoczyna się na ostatnich pięćdziesięciu stronach. Według mnie jest to wielkim plusem, bo niestety zakończenie z tym właśnie romansem bardzo mnie zawiodło. Podczas czytania w głowie tłukła mi się jednak myśl, podkreślona na czerwono, z dziesięcioma wykrzyknikami: "Niech tylko Samantha ustrzeże się od tego, do czego nieuchronnie się zbliża". Niestety nie udało jej się to, chociaż rozumiem, że książka całkowicie wyprana z miłości mogłaby nie sprzedawać się tak dobrze. Także dla wszystkich nie przepadających za literackimi związkami polecam odpuścić sobie ostatnie pięćdziesiąt stron (czego i tak nie zrobicie, bo będziecie zbyt wciągnięci w całą akcję).

"- Nie jesteś niemową - powiedział. - Odezwij się.

- Myślałam, że nie mam prawa odzywać się bez pozwolenia.

- Zezwalam ci.

- Nie mam nic do powiedzenia."

"Czas Żniw" z początku może wydawać się nudny, a to za sprawą natłoku nowych pojęć i miejsc. Jednak nie zrażajcie się! Akcja coraz bardziej się rozkręca, po jakimś czasie nie będziecie mogli się oderwać. Do pomocy przychodzą wam: mapka Szeolu I, czyli miejsca, do którego co dziesięć lat trafiają ludzie z Londynu, broszurka Paige z wykazem i opisem wszystkich kategorii jasnowidzów, a także słowniczek trudnych pojęć i spis "gości z zaświatów". Jak widać, książka jest bardzo atrakcyjna również dla wzrokowców.

"Nadzieja to jedyna rzecz, która może jeszcze wszystkich nas ocalić."

Bardzo przypadł mi do gustu styl autorki. Pomimo swojego młodego wieku i braku doświadczenia, pisze ona bardzo dojrzale, konstruuje złożone zdania, a jej opisy są naprawdę realistyczne. Jednakże widać sporo niedociągnięć, jak chociażby częste powtórzenia i tym podobne sprawy. Jeżeli takie błędy nie kują was w oczy, to nawet ich nie zobaczycie - ja niestety jestem na nie bardzo uczulona.

To może powiem co nieco o bohaterach. Główną z nich jest Paige Mahoney, nastolatka po przejściach, pracująca w gangu i mająca trudne relacje z ojcem. Polubiłam tą postać za jej twardość, niezłomność, ale także ludzkie cechy, które przejawia każdy z nas - zwątpienie, żal, smutek czy wręcz przeciwnie, radość. Bohaterem, którego nie mogłam rozgryźć jest Naczelnik, czyli opiekun Paige w Szeolu I. W moim odczuciu był on stworzony bardzo chaotycznie, jakby Shannon nie do końca wiedziała, który cechy przydzielić mu na stałe. Niezbyt przypadł mi do gustu, szczególnie przez zakończenie, jednak wiem, że wielu z was - a raczej wiele z was - mogłoby go pokochać. Moją sympatią w tej książce natomiast stał się Nick. Jest najlepszym przyjacielem Paige i mam nadzieję, że w kolejnych tomach (po które na pewno sięgnę) jego postać zostanie bardziej rozwinięta, ponieważ w "Czasie Żniw" grał rolę raczej drugoplanową. Każdą chwilę z nim czytałam z otwartą buzią - czy to w szerokim uśmiechu, czy w wyrazie osłupienia.

"- Masz periorbital haematoma.

- Co?

- Podbite oko."

Książkę polecam wszystkim fanom zarówno dystopii, jak i fantastyki. Przede wszystkim tym, którzy wymagają od powieści ambitnego świata, dobrze wykreowanych bohaterów czy niespodziewanych zwrotów akcji i oryginalności. "Czas Żniw" może spodobać się również dużo starszym czytelnikom - jak na przykład mojemu tacie. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

O autorze: Shannon Samantha

Samantha Shannon jest brytyjską pisarką, autorką dystopijnych powieści science fiction. Autorka urodziła się w 1991 roku w Londynie. Pierwszą powieść zatytułowaną "Aurora" stworzyła w wieku 15 lat - książka nie została jeszcze opublikowana. Najlepiej znana dzięki powieści "Czas żniw" wydanej w 2012 roku jak o pierwszej z siedmiotomowego cyklu. Książka, której fabuła osadzona jest e 2059 roku szybko stała się bestsellerem i została przetłumaczona na 28 języków świata. Powieść zostanie wkrótce również sfilmowana.

Czas Żniw. Tom 1 Shannon Samantha
4.6/5
29,99 zł
39,99 zł
Czas żniw. Tom 1 Shannon Samantha
4.5/5
33,90 zł
39,99 zł
Czas żniw. Tom 1 Shannon Samantha
4.7/5
31,90 zł
36,99 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Święto ognia Małecki Jakub
4.9/5
29,36 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Zaczarowany Świat Sary. 52 challenge Opracowanie zbiorowe
4.8/5
27,16 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Panie Czarowne Ćwiek Jakub
4.4/5
30,73 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Cud, Miód, Malina Jadowska Aneta
4.6/5
26,90 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Rdza Małecki Jakub
4.6/5
22,06 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ropuszki Jadowska Aneta
4.7/5
32,87 zł
54,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.