Czas wolny w PRL (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 44,93 zł

44,93 zł 59,90 zł (-24%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Czas wolny w PRL. To on w ogóle istniał? A może było go za dużo? Jedno jest pewne: relaks w nieoczywistym świecie minionej epoki to towar nieco wybrakowany.

W latach 50. młodzi odkryli uroki podróżowania autostopem i z książeczką autostopowicza w ręku ruszyli w Polskę. Inni dopiero oswajali się z wolnymi dniami i na wakacje wybierali się z Funduszem Wczasów Pracowniczych, a udany turnus zależał od pomysłowości kaowca. W latach 60.,kiedy akurat w ramach czynu społecznego nie trzeba było sprzątać ulic albo budować przedszkola, ludzie gromadzili się w domach przy słuchowisku radiowym W Jezioranach albo przed telewizorami, żeby obejrzeć Bonanzę lub Wojnę domową. W latach 70. Polacy chętnie korzystali z wypoczynku na coraz liczniejszych polach campingowych, gdzie z trudem zdobyte namioty sąsiadowały z przyczepami campingowymi Niewiadów. Podczas festynów organizowanych z okazji świąt 22 lipca i 1 maja zajadali się watą cukrową, którą popijali wodą z saturatora. Gdy sprzyjała pogoda korzystali z nadwiślańskich plaż i uroków ogródków działkowych. W wolnych chwilach odwiedzali bibliobusy, kina (również te objazdowe), kluby prasy i książki czy ośrodki Praktyczna Pani. Młodzież przesiadywała na podwórkowym trzepaku, dziewczynki grały w gumę, chłopcy w kapsle. W latach 80. „odkryli” komputer i wideo.

Czas wolny w PRL miał różne oblicza. Jedni zdawali się na to, co proponowały władze. Inni nie pozwalali się zamknąć w sztywnych ramach peerelowskiego „jedynie słusznego” relaksu i płynęli osobnym nurtem.

Książka Wojciecha Przylipiaka to pełen anegdot reportaż o wypoczynku po pracy i szkole, na co dzień i od święta, słowem o wolnych chwilach obywateli w ich ludowej ojczyźnie.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy. 

Tytuł: Czas wolny w PRL
Autor: Przylipiak Wojciech
Wydawnictwo: Wydawnictwo MUZA S.A.
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 384
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-05-27
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Indeks: 34773659
średnia 4,5
5
32
4
13
3
6
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
24 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
01-06-2020 o godz 15:04 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Wspaniale spędzony czas z książką o wolnym czasie w PRL ,🤗
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
19-10-2020 o godz 08:22 przez: BJUJ | Zweryfikowany zakup
Książka Przylipiaka opowiada formach spędzania wolnego czasu w PRL-u oraz o samej genezie urlopów i dni wolnych od pracy w czasach powojennych. Każdy z rozdziałów tematycznie zajmuje się inną sferą tego jakże obszernego zagadnienia. Naszą podróż zaczynamy od informacji czym państwo chciało uraczyć swoich obywateli podczas ich wolnych niedziel, a później także niektórych sobót. Następnie dowiadujemy się jak czas wolny po szkole spędzali młodzi ludzie, bawiąc się i spotykając na kultowym trzepaku, ale nie tylko tam. Kolejna opowieść wiedzie wokół pracowniczych a później rodzinnych ogrodów działkowych. Mamy tez informacje o popularnym wtenczas autostopie, oraz spędzaniu czasu pod namiotem, czy tez na campingu w niezniszczalnej niewiadówce, popularnie zwanej zapiekanką. Autor nie zapomina opisać najpopularniejszych miejsc tamtych czasów z królującymi Sopotem i Zakopanem. Ostatnimi rozdziałami są te traktujące o organizowanych przez państwo wczasami z niezniszczalnymi kaowcami oraz o tym jak spędzić czas, gdy się go ma nadmiarze. Książka bardzo dobra i ciekawa, okraszona świetnymi zdjęciami, których ilość jest ogromnym plusem tej pozycji. Lektura obowiązkowa dla młodszego pokolenia, aby zobaczyli jak to było, gdy nie było Internetu, komputerów i telewizji na okrągło, a dla starszych, aby przypomnieli sobie wspomnień czar. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-06-2020 o godz 18:30 przez: tepe | Zweryfikowany zakup
Uwielbiam takie książki - grube, z dużą liczbą zdjęć i o czasach, które chętnie wspominam. Niewiele z nich pamiętam wprawdzie (urodzony na początku lat 80-tych), ale sporo z opisanych przez autora zjawisk, obyczajów czy przedmiotów gdzieś tam "odkurzyło" mi się w pamięci, kiedy znów je ujrzałem na fotografiach. Autora znałem już wcześniej z jego blogu "bufetprl.com", gdzie od lat dał się poznać jako pasjonat tamtych czasów. Wiele eksponatów z jego kolekcji znalazło się w tej książce, co pokazuje tylko, że pasja to nie tylko zbieranie "staroci" dla własnych celów, ale także czynne wykorzystanie tego hobby i popularyzacja tematu dla szerszej rzeszy czytelników. Książkę czyta się bardzo lekko i przyjemnie, napisana została przystępnym językiem. Jedynie przypisy mogłoby znajdować się pod bieżącym tekstem, a nie na końcu książki (trochę mnie to irytuje, gdy czytając trzeba wertować strony w poszukiwaniu objaśnień przypisów - ale to może tylko mój problem). Wszystkim urodzonym w tamtych czasach jako przypomnienie, a nie znającym ich jako odkrycie innego, minionego świata - polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-01-2021 o godz 20:30 przez: Marcin | Zweryfikowany zakup
Fantastyczna lektura.Dziękuję autorowi za chwile wzruszeń i wspomnień,które troszkę zapomniane zostały przywołane mej pamięci.To książka o świecie w którym się wychowałem i dorastałem.Gdzie pomimo systemu który obowiązywał w PRL-u i jego schyłku było ciekawie i zaryzykuję stwierdzenie miło.Gdzie ludzie się szanowali.Matki latały w podomkach swoich kuchni bezustannie się krzątając,a po południu siadając z innymi sąsiadkami na ławce przed kamienicą rozmawiały do wieczora.A my,dzieci biegałyśmy po drzewach chowając się w betonowych półkolach udając pancernych z łatami na kolanach spodni i łukami zrobionymi z gałęzi,blaszanymi kapiszonowcami,korkowcami oraz pistoletami o nazwie precyzja i finkami podebranymi ojcom z ekwipunków wędkarskich.A rano Pan wiązący mleko na wózku by było na czas pod każdymi drzwiami.A później wyjazdy na wieś,zabawy w podchody z dziewczynami.Żniwa,gdzie każda pora roku miała swój czas.O mój Boże to było życie i czas za który dałbym się pokroić by móc go przeżyć raz jeszcze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
28-08-2020 o godz 11:09 przez: Truskawek | Zweryfikowany zakup
Męcząca forma, czasami dostaje oczopląsu od nadmiaru tekstu, czasami trochę żałuję, że ją kupilam. Z drugiej strony rzeczywiście ma sporo treści dotyczącej spędzania czasu wolnego, więc można się wielu rzeczy dowiedzieć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-07-2020 o godz 15:44 przez: Sabina | Zweryfikowany zakup
Fantastyczna książka. Dla mnie to trochę podróż sentymentalna do przeszłości, do mojego dzieciństwa. Częściowo pamiętam tamte czasy a częściowo poznałam je z opowieści mojej babci i mamy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-02-2022 o godz 17:45 przez: elmirka_m | Zweryfikowany zakup
nostalgia na 100%, nawet dla tych, którzy tylko liznęli lata 80-te i PRL pamiętają bardziej z książek i telewizji, niż z autopsji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-08-2020 o godz 01:39 przez: Jagoda Łagiewska | Zweryfikowany zakup
Fantastyczna ! Niezwykła kulturalna przygoda.. a czy wtedy czy teraz żyje się lepiej? Sami oceńcie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-08-2021 o godz 12:34 przez: Maciej Wróblewski | Zweryfikowany zakup
W trakcie czytania - na razie brak recenzji - operacja zakupu i dostarczenia - bez zastrzeżeń
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-06-2021 o godz 09:53 przez: Piotr | Zweryfikowany zakup
Wróciły wspomnienia ...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-05-2021 o godz 12:19 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Świetna! Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-06-2020 o godz 20:36 przez: ewfor
Czas wolny PRL to książka reportażowa, nieco humorystyczna, nieco poważna, zapełniona anegdotami i filmowymi (Polskiej Kroniki Filmowej) cytatami o wypoczynku w Polsce Ludowej. Myślę, że wielu ludziom sprawi przyjemność taki powrót do przeszłości, chociaż ta nasza przeszłość nie była tak bogata i tak kolorowa. Ale jedno co mogę powiedzieć, to jako dziecko nigdy się nie nudziłam, a wakacje rodzice organizowali mi tak, żebym nie musiała siedzieć na tym naszym brudnym Śląsku. Obowiązkowo były kolonie, potem wczasy z rodzicami a resztę wakacji pobyt u babci i dziadka w małym miasteczku w środkowej Polsce. Autor zabiera swoich czytelników do czasów, do których jedni wracają z sentymentem a inni… nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że kiedyś świat wyglądał inaczej i mimo wszystko ludzie potrafili być szczęśliwi. Jak wyglądał jedyny wolny dzień w tygodniu jakim była niedziela? Wielu młodych ludzi, nie wyobraża sobie nawet tego i buntuje się na zamknięte w niedzielę sklepy, że kiedyś ta niedziela była dniem na który czekało się cale sześć dni. Miasta wówczas pustoszały, na ulicach było pusto, szczęśliwcy wyjeżdżali za miasto, a ci co pozostawali w nim, siedzieli często w czterech ścianach swoich domów. Tak, to dla jednych był idealny czas wypoczynku na łonie natury i z rodziną, a dla innych koszmar samotności. W tej książce jest dość obszerny rozdział o świętowaniu takich dni jak 1 maja, czy 22 lipca. My, pokolenie lat 60., 70., 80. pamiętamy barwne pochody pierwszomajowe, festyny, uroczyste (chociaż często bardzo nudne) akademie i radość spędzania czasu wśród grona znajomych czy rodziny. Radość dlatego, że wówczas na straganach można było kupić wiele ciekawych rzeczy, których na co dzień, nie było w sklepach. Były święta, na przykład Trybuny Robotniczej w Katowicach, czy Trybuny Ludu w Warszawie, którym oczywiście towarzyszyły propagandowe festyny z zespołami muzycznymi i wieloma atrakcjami dla dzieci. A ludzie… ludzie chętnie w nich uczestniczyli, bo to było coś innego niż szara rzeczywistość. Czy wiecie co to były emdeki? MDK – czyli Młodzieżowy Dom Kultury, w wielu miastach był miejscem, w którym spędzało czas sporo młodzieży. Mój tata prowadził zajęcia z modelarstwa w takim domu, a ja oczywiście obowiązkowo uczestniczyłam tam w różnych zajęciach typu kółko kulinarne, nauka szycia i cerowania, kółko malarskie, kółko fotograficzne czy filmowe itp. Niestety w żadnym z tych kółek nie „zagrzałam” zbyt długo miejsca, bo ciągle interesowało mnie coś innego. Ale młodzież nie mogła narzekać na nudę, bo jak ktoś chciał, to zawsze znalazł coś dla siebie. Muszę przyznać, że autor poświęcił spory rozdział ogródkom działkowym. W rozdziale tym podzielił się ze swoimi czytelnikami nie tylko informacjami dla działkowiczów, opisem altanek ale przede wszystkim życia towarzyskiego jakie toczyło się w tych miejscach. Dla wielu ludzi takie ogródki były oazą spokoju, świeżego powietrza i oczywiście wypoczynku. Dzisiaj latamy samolotami, jeździmy autokarami, lub jedziemy na urlop własnym samochodem, ale mało kto wie, ile frajdy (chociaż często męczącej) sprawiał autostop. Nie każdy miał odwagę na taką podróż, ale kto już się odważył raz, chętnie to w kolejnym roku powtórzył. To były podróże pełne szaleństwa i odwagi, zarówno ze strony turysty jak i kierowcy. Niewielu zdawało sobie jednak sprawę z niebezpieczeństw jakie mogły się przecież zdarzyć każdemu. Jak wiele radości potrafił dać człowiekowi czas spędzony na łonie natury, bez luksusowych hoteli, bez posiłków w hotelowej restauracji tylko własny lub wypożyczony namiot, przyczepa campingowa czy mały domek. Nikt nie narzekał, że twardo, że niewygodnie, bo każdy starał się czerpać z takiego polowego wypoczynku jak najwięcej. Taki wypoczynek z całą pewnością miał swój urok. Już od 1946 roku istniał Fundusz Wczasów Pracowniczych, wielu ludzi zatrudnionych było w państwowych zakładach pracy, więc i możliwość wyjazdu do ośrodka wczasowego była łatwiejsza. Tam już nie trzeba było samemu sobie gotować, bo była stołówka w której podawano trzy posiłki dziennie, a kaowiec dbał o to, aby urlopowicze nie nudzili się zbytnio. Bo przecież wypoczywać też trzeba umieć. Autor zabiera czytelników do miejsc znanych i prestiżowych, dla jednych luksusem był Sopot, Jastarnia, Ustka i wypoczynek nad polskim morzem, dla innych to było Zakopane. Każdy jednak starał się przynajmniej te dwa tygodnie pobyć z dala od domu. Jeżeli pamiętasz lata 50. 60. 70. 80 to ta książka sprawi Ci sporo radości zabierając w lata młodości 😊 ale nawet jeżeli nie urodziłeś/urodziłaś się w tamtych latach to wsiadaj do wehikułu czasu jakim jest ta świetna lektura i przenieś się do czasów PRL-u. Dowiesz się co ludzie robili w jedyny wolny dzień tygodnia jakim była niedziela, jak świętowali 1-go maja i 22-go lipca, co to były emdeki i jak grano w cymbergaja. Polecam i... zapraszam w podróż do przeszłości. Czasy PRL-u wcale nie były nudne.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
03-06-2020 o godz 14:57 przez: Paulina Klimek
Na pewno wielu z was słyszało kiedyś od rodziców czy dziadków opowieści pod tytułem "za moich czasów...". Czas wolny w PRL to tego typu opowieść, ale nie jest nudna i nie próbuje udowodnić, że kiedyś było lepiej. Pokazuje nam jak Polacy radzili sobie z nudą, czy w ogóle im doskwierała, jak spędzali czas wolny, który w gruncie rzeczy wcale nie był przez większość wyczekiwany. Typowe podwórkowe gry i zabawy dzieciaków, sposób spędzania wakacji czy słynne autostopowe wojaże. To powieść idealna dla każdego, niezależnie od wieku. Dla starszych może to być swoisty "powrót do przeszłości", dla nieco młodszych uporządkowanie sobie wszystkich historii opowiadanych przy okazji różnych spotkań rodzinnych, a dla tych najmłodszych - nawet pewna lekcja historii. Na szczęście autor skupia się głównie na tym, co zaznaczył w tytule - czasie wolnym polaków. Co prawda mamy wspomniane niektóre wydarzenia historyczne, które były niezbędne do uporządkowania sobie całej opowieści, ale w gruncie rzeczy książkę tę czyta się jak zwykłą powieść obyczajową. PRL to tak bogaty okres, że trudno byłoby opisać wszystko w jednej książce. W tym wypadku autor skupia się głównie na tych chwilach przyjemnych, wesołych, tych które wspomina się z uśmiechem na ustach - ogródki działkowe z własnymi warzywami, wyprawa na rodzinne wakacje czy te wszystkie prywatki, o których później nawet śpiewano (i właściwie śpiewa się o nich do dziś). Bardzo często mam mały problem z podobnymi książkami - dłużą się, czuję się jakbym czytała podręcznik do historii, czasem nawet gubię się w tym, co chciał przekazać autor. W przypadku Czas wolny w PRL nic takiego nie miało miejsca, przez książkę naprawdę się płynie, poza tym jest bogato ilustrowana, czarno-białe zdjęcia z różnych źródeł pokazują, że to wszystko o czym pisze autor nie jest niczyim wymysłem. Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się tak ciekawego spojrzenia na tamten okres, bez narzekania, z uśmiechem. Ciekawa pozycja, idealna dla każdego!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
04-06-2020 o godz 15:46 przez: Dominika Oszczęda
Dzisiaj przyszedł czas na trochę wspomnień, czyli “Czas wolny w PRL” autorstwa Wojciecha Przylipiaka. Zawsze interesowałam się, jak to było kiedyś, od najmłodszych lat, pytałam dziadków jak to było w “ich czasach”, co robili, jak się żyło. Zazwyczaj PRL znany jest nam z długich kolejek i tego, że mało co znajdowało się na półkach w sklepie. Natomiast Pan Wojciech przedstawia nam tę stronę, o której według mnie rzadko się mówi. Przedstawia nam uroki wolnego czasu w PRL. Pisze o tym, jak polacy spędzali swoje weekendy i urlopy. W każdym rozdziale opisuje wszystko szczegółowo, ale nie monotonnie, książkę przeczytałam w sumie jednego dnia. Nie mogłam się oderwać, chcąc wiedzieć więcej i więcej. Mamy również masę zdjęć, które urozmaicają książkę, jest ich naprawdę wiele co bardzo mi się podobało. Dla mnie było to niesamowita podróż, z której dowiedziałam się wiele nowego, dla mojego dziadka, były to przepiękne wspomnienia. Powiem wam, że czytając ją, mój dziadek miał łzy w oczach. Ja również byłam nią bardzo zafascynowana. Dziękuję bardzo wydawnictwu za możliwość poznania tej książki, również dziękuje autorowi, za zabranie mnie na wspaniałą podróż.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
31-05-2020 o godz 19:06 przez: ewa1may /EwaCzyta/
Moje wczesne dzieciństwo, to późny PRL - lata osiemdziesiąte. Pamiętam puste półki w sklepach, Pewexy. Wiem co to kaseta magnetofonowa, wideo i dziennik tw. Znam smak wafelka Kukuruku, Kaskady, a moją ulubioną zabawą było skakanie na gumie założonej na nogi dwóch koleżanek... Baaaa mam wrażenie, że ten cały PRL sięgał znacznie dalej, bo kiedy trafiłam na staż do prokuratury, koleżanka z sekretariatu jedną ręką klepała na maszynie do pisania, a w drugiej dzierżyła nieodłącznego papierosa.... I w taki klimat zabiera nas #wojciechprzylipiak w swoim reportażu #czaswolnywprl Opisuje o sposobach spędzania wolnego czasu w tych niełatwych pod względem polityczno-historycznym czasach. Wspaniała, pełna anegdot i ciekawostek książka, bogata w czarno-białe fotografie, pokazująca różne oblicza tych czasów. Bardzo polecam🤎 @wydawnictwomuza
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
08-06-2020 o godz 15:09 przez: Pani KoModa
"Dobrze wychowani goście przynoszą placek drożdżowy." Publikacja zbiegła się czasem z okresem kiedy musimy sobie zapełniać często przymusowy czas wolny. Ale również z okresem fascynacji wielu osób epoką PRL. Nie wiem skąd wynika ta fascynacja - ale ja również ją podzielam :) Może to dlatego że większości złych rzeczy nie pamiętam albo o nich nie wiedziałam bo byłam dzieciakiem. Wspomnienia się zatarły i zostały w większości te dobre. Co z tego że pamiętam batony Prince polo i Kukuruku, a tych pustych półek nie.. Mieliśmy warzywa z ogródka, drzewka owocowe, kurki za domem, króliki w klatkach, piekło się ciasta, były pyszne obiadki z kluseczkami... czego więcej do szczęścia potrzeba? A no tak... banda dzieciaków od 5-6 lat do nastolatków, szwendała się po okolicy, były tamy na strumykach, szałasy, podchody (...) O tym wszystkim przypomniała mi ta książka. Większość zabaw dla dzieci zostało przeze mnie odhaczonych. Wprawdzie wspólnego trzepaka nie było, bo każdy miał swój na placu, ale inne atrybuty świetnej zabawy jak najbardziej. :) Gra w państwa, wyścigi kapslami, zabawa w chowanego po całej dzielnicy.(...) Każdy kto wychował sie w tych czasach na pewno to pamięta. A autor robi bardzo szczegółowe zestawienie. Dla mnie to inspiracja do zabawy z córką. Teraz wszyscy mówią o metodzie Montessori a my już mieliśmy dawno tą metodę. Zabawy kamykami, patykami i tym podobnymi prostymi drobiazgami dostępnymi pod ręką. Publikacja podzielona została na rozdziały. Każdy z nich traktuje o innym czasie wolnym. Sposób na spędzenie czasu w wolną niedzielę, a potem sobotę. Wolne popołudnia, czy dni wolne z okazji świąt państwowych, ale także możliwości spędzania wolnego czasu np na działce. Czy wiedzieliście jak prężnie działały domy kultury? Można w nich było się doliczyć 50 kółek zainteresowań. Rozwijały się biblioteki a nawet kino - na początku z jedną premierą rocznie! I wiecie co? Z tym jednym filmem i z jednym programem w TV -ludzie i tak mieli masę ciekawych rzeczy do robienia. Bez telefonu w którym teraz często mieści się cały świat. Wtedy musieli zorganizować sobie i umilić czas tak aby się nie nudzić. Dzięki temu można było budować relacje z innymi, np. na prywatkach w domu, ale także z naturą na ogródkach bogato obsadzonych warzywami. Chcesz powspominać te czasy? Ta pozycja będzie idealna. Jeśli ich natomiast ich nie znasz, z pewnością będziesz zaskoczony jak barwne i ciekawe było wtedy życie. W obu przypadkach będziesz usatysfakcjonowany szczegółowymi opisami, odnośnikami do wypowiedzi z ówczesnych gazet. Wszystko to połączone z czarnobiałymi klimatycznymi zdjęciami dopełnia całości. Bogactwo zdjęć pozwala tym mniej zorientowanym zobaczyć jak to wyglądało w rzeczywistości. Tą lekturę czyta się wyśmienicie. Autor nie skąpi nam śmiesznych anegdot i smaczków z dawnych czasów. Wiele razy wprowadzał mnie na nieznane wody - np. kiedy opowiadał o "nowym" w tamtych czasach pomyśle na przemieszczanie się autostopem. Myślę że to wartościowa pozycja nie tylko ze względu historycznego, ale także zabawna i odświeżająca. Tak podane fakty (ja wielki wróg publikacji typowo historycznych) mogę czytać codziennie. Ciekawie, lekko przedstawiają tamtejszą rzeczywistość. Wiecie już pewnie że gorąco ją polecam :) PRL! Nie mogło być inaczej !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-06-2020 o godz 11:34 przez: Agnieszka Caban
"Czas wolny w PRL" to nie do końca książka tylko o wypoczynku, letnich, zimowych labach. To kawał historii naszego państwa tamtego okresu. Autor przybliża obchody ważnych narodowych świąt, takie jak pochody pierwszomajowe, święto 22 lipca ,czyli święta Odrodzenia Polski, okresy rozkwitu ogródków działkowych, które to były na wagę złota, czasy masowych wczasów, kolonii, rozwój kina. Ten reportaż, dosłownie przeniósł mnie do lat 80. przypomniał, jak pięknie wtedy dzieci spędzały czas na powietrzu, gdzie wyobraźnia pozwalała przenosić góry, i stawiać się kimkolwiek się zamarzyło. Kto nie pamięta godzin gier w piłkę, w chowanego, kiedy tylko głos mamy był w stanie przywołać nas do porządku i powrotu do domu na kolację. Kiedy padało, też mało kto marudził rodzicom, że nudno. Wystarczył kawałek kartki długopis i towarzystwo. Autor przypomina też czas, kiedy zaczęliśmy fascynować się techniką. Pierwszy magnetowid, odtwarzacz VHS we wsi, to dopiero było wydarzenie. Jedną kasetę oglądało się wręcz do zdarcia. Pamiętam, kiedy u mnie w domu pojawił się taki sprzęt, a pierwsza kupiona kaseta to była bajka Flinstonowie. Matko, oglądało się ją godzinami, mimo że całość już znałam na pamięć. Chłopcy uwielbiali filmy akcji, chociaż i u mnie w domu królowały filmy karate, a potem przyszedł czas na Dirty Dancing- miłość do tego filmu pozostała u mnie na zawsze! W zamożniejszych domach zaczęły pojawiać się pierwsze komputery Atari, Commodore. Co ciekawe, to były piękne czasy i dla książki. Biblioteki nie tylko działały stacjonarnie. Tam, gdzie ich nie było, dojeżdżały obwoźne. Dorośli wykazywali się nie lada sprytem, wyobraźcie sobie teraz, spakowanie czteroosobowej rodziny plus namiot, wałówkę i milion innych potrzebnych rzeczy, chcąc wyjechać nad morze maluchem! To możliwe, chociaż teraz niemal niewyobrażalne! Aż przypomniał mi się moj pierwszy w życiu pobyt nad morzem z wujostwem. Jechaliśmy co prawda autobusem, ja pomiedzy fotelami siedziałam w wózku spacerowym, bo miałam chyba 4- 5 lat( gdzie zasady bezpieczeństwa? :D) Wspólne łaźnie,sauna tylko dla dorosłych, piłkarzyki na stołówce, posiłki na które nie można się było spóźnić, huśtawki przy domkach. Cudowny czas. Kogo nie było stać na taki wyjazd, chociaż zakłady pracy oferowały wtedy wczasy pracownicze za naprawdę rozsądne pieniądze, zostawał w domu. Namiot można było rozbić, chociażby pod blokiem. Tam się spało, gotowało, opalało, a z mieszkania korzystało tylko w konieczności umycia, czy pójścia do wc. Czas PRL to także autostop. Początkowo surowo karany, a potem zupełnie legalny, nawet nie wiedziałam, że były wtedy specjalne książeczki autostopowicza. Sama pamiętam czasy, kiedy podróżowało się w ten sposób z rodzicami. Cóż, ciężko było wszędzie dotrzeć autobusem, który kursował 3 razy dziennie. Ta książka to dla mnie pozycja wyjątkowa, ważna, bliska. Pozwala wrócić do dzieciństwa, beztroski, spojrzeć przy okazji dorosłym okiem, jak radzili sobie wtedy nasi bliscy. Do tego dziesiątki cudwonych, klimatycznych czarno-białych fotografii, które wręcz "pożerałam "oczami! Polecam! wIĘCEJ na www.papierowestrony.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-07-2020 o godz 11:42 przez: Justyna Papuga
Urodziłam się w 1994 roku więc pustych półek i czasów PRL-u w ogóle nie pamiętam, ale dzięki książce Wojciecha Przylipiaka został mi ten czas przybliżony. Mogłam poznać, w jakich czasach moi rodzice i dziadkowie żyli. Czasy te znam jedynie ze wspomnień właśnie mojej rodziny oraz z polskich komedii. w których ten czas był przedstawiony. Autor prezentuje nam różne rodzaje rozrywek, jakie miały miejsce w tym trudnym okresie. Nie był to łatwy czas dla ludzi, gdyż soboty były pracujące, a na półkach nie było nic prócz octu. Polacy mieli mało wolnego czasu, a i tak potrafili sobie sami zorganizować rozrywki. Dzieci większość wolnego czasu spędzały na trzepaku przed blokiem, grając w kapsle lub w zbijaka. "Trzepak - jedno z najważniejszych miejsc dzieciństwa dla tych, którzy wychowali się w peerelowskich podwórkach. Poza godzinami trzepania dywanów pełnił funkcję kawiarni, siłowni i placu zabaw" Ludzie pracujący w PRL-u nie byli nauczeni odpoczywać, ale i tak świetnie organizowali sobie wyjazdy na wczasy, działki czy nad wodę. W tym okresie zaczął być bardzo popularny autostop i podróżowanie w taki sposób. Polacy pokochali wyjazdy i w momencie, gdy mieli wolne, nie siedzieli w domu, tak jak często zdarza się w dzisiejszych czasach, tylko w miarę możliwości wyjeżdżali. Przylipiak bardzo wiele miejsca poświęca kulturze i instytucjom kulturalnym. Dorośli bardzo często oglądali ulubiony serial, chodzili do kina (a na wsiach do kinobusów), czytali książki w bibliobusach czy też uczestniczyli w zajęciach organizowanych w Domach Kultury. Natomiast dla dzieci zaczęły powstawać eMDeKi, czyli Młodzieżowe Domy Kultury, w których były organizowane zajęcia np. z bycia perfekcyjną gospodynią, majsterkowania czy modelarstwa. Aż do momentu napisania tej opinii zastanawiałam się dla kogo jest ta książka, ale myślę, że jest ona dla wszystkich. Dla osób, które żyły w tym czasie jest ona świetnym wspomnieniem przeżytych lat, natomiast dla osób, takich jak ja jest ona bardzo dobrym podręcznikiem historii, ukazującym jak ludzie żyli i jak potrafili cieszyć się z każdej wolnej chwili, co w dzisiejszych czasach jest rzadko spotykane. Życie było o wiele trudniejsze niż teraz, a i tak ludzie potrafili cieszyć się z małych rzeczy. Polecam wszystkim tę książkę. Moja ocena: 8/10 więcej na www.wspolczesnabiblioteka.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-12-2020 o godz 13:49 przez: Zacnem
"Jeśli to pamiętasz, to miałeś zajebiste dzieciństwo". Chyba każdy z nas zna serie memów internetowych opisywanych tymi słowami... Zabawy na trzepaku, gra w kapsle czy "Bolek i Lolek" w telewizji. Większość z nas wspomina to z uśmiechem na twarzy. Wspomnienia tego typu oraz inne formy spędzania wolnego czasu, w latach słusznie minionej epoki, przypomina w swojej książce Wojciech Przylipiak. Książka "Czas wolny w PRL" wydana @wydawnictwomuza niczym wehikuł czasu przenosi nas do przeszłości. Jestem w prawdzie dzieckiem lat 90-tych, więc czasy opisywane w książce znam tylko z opowiadań rodziców i dziadków oraz z genialnych polskich komedii, ale okazało się, że to w niczym nie przeszkadza by zanurzyć się w tamtym niepowtarzalnym klimacie. Ta książka to reporterska opowieść o życiu Polaków pod komunistycznym butem w której autor nie zagłębia się w historię, politykę czy socjologię. Charakteryzuje rzeczywistość zwykłego, przeciętnego obywatela lat 50, 60, 70 i 80. Poprzedni ustrój, jak wszytko z resztą, miał swoje plusy i minusy. Wiadomo że w sklepach były puste pułki, w mediach wszechobecna propaganda a zwykły obywatel mógł jedynie pomarzyć o posiadaniu paszportu i zagranicznych podróżach. Było jednak coś, czego teraz ciężko doświadczyć. Ludzie mieli wiecej czasu dla siebie i potrafili rozmawiać bez pośrednictwa internetu. Byli też bardziej kreatywni przy organizacji swojego wolnego czasu. Dziś raczej nikt nie chciałby żyć w tamtych czasach, ale ta książka może być świetną lekcją historii dla osób młodych i sentymentalną podróżą dla osób które tamte czasy pamiętają. Na pewno książka Przylipika sprawdzi się też jako prezent idealny prezent świąteczny. Moja ocena to 7️⃣❤️ https://www.instagram.com/p/CIRH5j5Bxs1/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-06-2020 o godz 10:01 przez: Anonim
,,Czas wolny w PRL" autorstwa Wojciecha Przylipiaka. Czyli czas, o którym opowiadali nam rodzice, dziadkowie. Zawsze lubiłam słuchać ich opowieści o tamtych czasach. ,,Czas wolny w PRL" to bardzo ciekawa książka, która wcale nie próbuje udowodnić, że kiedyś było lepiej. Pokazuje jak Polacy radzili sobie z nudą i co porabiali w wolnym czasie. Według mnie jest to książka dla każdego. Niezależnie od wieku.  Dla osób młodych będzie to ciekawa historia, która pozwoli poznać młodość swoich rodziców i dziadków.  Z kolei dla osób starszych może to być powrót do przeszłości. Bardzo podoba mi się to, że autor skupił się na tym co w tytule, czyli na wolnym czasie. Oczywiście jest tam kilka wątków historycznych, cała uwaga jest skupiona na tych przyjemnych i wesołych chwilach. Szczerze mówiąc trochę się bałam, że to będzie książka typowo o wojnie, a za takimi książkami nie przepadam. Zostałam mile zaskoczona. Przez książkę po prostu się płynie. Jest bardzo bogato ilustrowana. Te czarno-białe zdjęcia mają swój charakter i historie. Uwielbiałam na nie patrzeć. Okres PRL jest tak bogatym okresem, że trudno zamieścić wszystko w jednej książce. Jedyne co mnie irytowało to przypisy, które wyjaśniały rzeczy dla mnie oczywiste.  Mimo tego polecam tę książkę.   Za książkę dziękuje Wydawnictwu Muza https://zywaksiazka.wordpress.com/2020/06/14/czas-wolny-w-prl-wojciech-przylipiak/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Przylipiak Wojciech

Sex, disco i kasety video. Polska lat 90. Przylipiak Wojciech
okładka miękka
4.7/5
(4,7/5) 56 recenzji
34,21 zł
54,90 zł
Czas wolny w PRL Przylipiak Wojciech
ebook
4/5
(4/5) 2 recenzje
28,90 zł
47,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa O włos Bonda Katarzyna
4.5/5
20,99 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zimna sprawa Bonda Katarzyna
4.8/5
26,02 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Echo Man Holland Sam
4.6/5
27,23 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa WOPR. Życiu na ratunek Góra Dawid
4.8/5
27,97 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok 1984 Orwell George
4.8/5
24,68 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mamo, nie krzycz Mik Jeannine , Teml-Jetter Sandra
4.6/5
25,97 zł
37,00 zł
22,20 zł
Inne z tego wydawnictwa Miłosny układ Hogle Sarah
4.3/5
22,45 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ta noc jest nasza Michaels Corinne
4.3/5
22,45 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Marina Zafon Carlos Ruiz
4.6/5
28,43 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Po wielu latach Huxley Aldous
5/5
27,97 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Głusza Edwards Mark
4.3/5
27,97 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok 1984 Orwell George
4.7/5
9,74 zł
12,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Cień wiatru Zafon Carlos Ruiz
4.7/5
31,08 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Minecraft. Smok Drayden Nicky
5/5
24,85 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Naga prawda Ćwirlej Ryszard
4.6/5
27,97 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Balwierz Bonda Katarzyna
4.7/5
22,17 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ostatni dzień Rice Luanne
4.0/5
31,08 zł
49,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego