Czarny Lampart, Czerwony Wilk (okładka  twarda, 03.2021)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 37,74 zł

37,74 zł 59,99 zł (-37%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Dziecko nie żyje. Nie pozostało nic więcej, by wiedzieć.

Tropiciel jest myśliwym, znanym w trzynastu królestwach jako ten, który ma nos. I choć zawsze pracuje sam, ten jeden jedyny raz musi zrobić wyjątek. By odnaleźć zaginione dziecko, sprzymierza się z grupą podobnych sobie najemników. A są tam wszyscy: od wiedźmy, przez smutnego olbrzyma, aż do zmiennokształtnego Lamparta. Każde z nich jest śmiertelnie niebezpieczne. Każde z nich pilnie strzeże swoich tajemnic.

Podążając za zapachem dziecka, grupa przejdzie przez potężne miasta, groźne rzeki i zaklęte puszcze, na każdym kroku tropiona przez istoty, które pragną ich śmierci. Wątpliwości nie opuszczają Tropiciela ani przez chwilę. Kim jest tajemniczy chłopiec, którego muszą odnaleźć? Dlaczego tak wiele osób chce przerwać ich poszukiwania? I przede wszystkim – kto kłamie, a kto mówi prawdę?

Czerpiąc garściami z afrykańskiej historii i mitologii oraz własnej wyobraźni, Marlon James opowiada historię o niesamowitym rozmachu, której akcja dzieje się w starożytnym świecie, dziwnie przypominającym współczesny. Czarny lampart, czerwony wilk to opowieść niezwykle brutalna, osadzona w fantastycznej scenerii, a jednocześnie poruszająca. 

Finalista National Book Award 2019

Bestseller „New York Timesa”

Książka roku 2019 według „The Wall Street Journal”, „TIME”, „Vogue”, „The Washington Post”

Jedna ze 100 najlepszych powieści fantasy wszech czasów magazynu „TIME”     

""Czarny Lampart, Czerwony Wilk" to powieść, z której braku nie zdawałem sobie sprawy – dopóki jej nie przeczytałem. Niebezpieczna i fantasmagoryczna starożytna Afryka staje się światem dorównującym skomplikowaniem wszystkiemu, co kiedykolwiek wyszło spod pióra Tolkiena. Nie mogę się doczekać następnej części."

Neil Gaiman

"Pierwszy tom zapowiedzianej trylogii (…), w którym słychać echa Tolkiena, George’a R.R. Martina i Czarnej Pantery, a jednocześnie wciąż niezwykle oryginalny, pisany językiem pełnym mocy, wszechogarniającą wyobraźnią (…). Marlon to pisarz, którego trzeba czytać."

Salman Rushdie, „TIME”

"Porywająca, napakowana akcją (…). Literacki odpowiednik kinowego uniwersum Marvela."

Michiko Kakutani, „The New York Times”

"Kiedy James ogłosił, że będzie pisał trylogię fantasy, wydawało mi się, że po osiągnięciu wszystkiego w oczach krytyków i zdobyciu Bookera idzie w stronę typowego bestsellera. Nic bardziej mylnego. Nie tylko napisał afrykańską powieść fantasy – to afrykańska powieść fantasy literacka i złożona do wręcz niemożliwego stopnia."

„The New Yorker”

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1259983883
Tytuł: Czarny Lampart, Czerwony Wilk
Autor: James Marlon
Tłumaczenie: Sudół Robert
Wydawnictwo: ECHA
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 824
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-03-24
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 53 x 152 x 222
Indeks: 37224301
średnia 4,1
5
41
4
18
3
10
2
4
1
5
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
22 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
05-04-2021 o godz 17:14 przez: einstein | Zweryfikowany zakup
ciekawa, łatwo się czyta,polecam bardzo serdecznie
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
01-02-2022 o godz 13:34 przez: Agatka | Zweryfikowany zakup
Pierwsze zapowiedzi tej książki pojawiły się chybaww roku 2016 i ja od tamtej pory na nią czekałam. Nie będę ukrywać, że najbardziej mnie kusiła polecajka określająca powieść jako "afrykańską Grę o tron". Przez to również kiedy zaczęłam ją czytać czułam się na początku zawiedziona, ba! był moment, że chciałam ją odłożyć, ponieważ nie była tym, czego się spodziewałam. Wydawca nie mógł chyba zrobić tej książce większej krzywdy niż określenie jej w ten sposób! Ta historia jest surowa, prosta, a zarazem tak piękna i głęboka, że łatwo się w niej zagubić. Narratorem jest człowiek zwany Tropicielem, opowiada nam swoje przygody. Tropiciel nie zna swego imienia, a może jego imię nie ma dla niego znaczenia. Nic w jego rodzinnym domu nie ma dla niego znaczenia, gdyż jego ojciec jest jego dziadkiem, a jego matka nie zasługuje na jego szacunek, choć wzbudza jego tęsknotę. Tropiciel chodzi po świecie żywych i martwych poszukując zaginionych ludzi, gdyż znany jest z tego, że ma nos, choć niektórzy stwierdzają, że ma też usta, według innych brakuje mu oczu. A tak naprawdę jedno z jego oczu należy do wilka. Tropiciel chce uchodzić za twardego mężczyznę, jednak prędzej czy później wychodzi na jaw, że ma też serce. Pewnego dnia Tropiciel wyrusza w świat z przyjacielem Lampartem i podejrzanym towarzystwem na poszukiwanie dziecka, które w ogóle nie powinno istnieć, które ukrywają demony, a inne demony pragną jego śmierci. Poszukiwacze przemierzają magiczne krainy, spotykają mistyczne istoty i nieraz muszą walczyć o swoje życie. Czy znajdą dziecko? Czy ono żyje? Czy chce być znalezione? Nic więcej nie zdradzę, to książka, którą trzeba przeczytać. Po zakończonej lekturze aż mi wstyd, że chciałam ją odłożyć kiedy odkryłam, że z "Grą o tron" nie ma nic wspólnego. Jest to na pewno bogatsza i bardziej wartościowa opowieść. Napisana jest trudnym językiem, jednak napisana jest tak, że jak już się wczytamy i zaangażujemy, ma się wrażenie jakby się przeżywało historię głównego bohatera. Lub jak by się czytało relację z prawdziwych wydarzeń, a nie powieść. Jest to też doskonała okazja aby poznać kulturę afrykańską, która jest całkowicie inna niż nasza i z tego co zauważyłam z wielu recenzji czy opinii przez to dla wielu osób jest gorsząca. Jak dla mnie przerażający jest zwyczaj zabijania tych, którzy różnią się od innych, a czasem spotyka ich coś jeszcze gorszego od śmierci. "Czarny lampart..." daje nam też możliwość do zapoznania się z mitologią afrykańską, której wcześniej nie znałam, a która naprawdę jest bardzo ciekawa. Według mnie to fantastyka zupełnie inna niż ta, którą zna większość z nas. To fantastyka, którą polecam wszystkim mimo trudnych początków.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-06-2021 o godz 15:11 przez: Szybowiec | Zweryfikowany zakup
Pewnie to nie lektura dla każdego. Dla mnie jednak, czas spędzony z tą książką był niesamowity.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-03-2021 o godz 12:54 przez: Edyta S.
Sięgacie czasem po książkę, daleką temu, co do tej pory poznaliście? Wymykającą się waszym wyobrażeniom i dobrze znanej wam rzeczywistości? W moim przypadku tak właśnie było z nową powieścią Marlona Jamesa "Czarny lampart czerwony wilk". Powieścią, która jak się okazało, jest całkiem spoza moich kompetencji czytelniczych. A sięgnęłam po nią tuż po zachłyśnięciu się jego poprzednią publikacją w postaci "Księgi nocnych kobiet". Niezależnie jednak od wszystkiego, zwłaszcza od tego, czy ta książka nam się spodoba, czy też nie, nie można odmówić jej ani spektakularnej formy, ani przeciętnego stylu. Jego powieści są przez to monumentalne. Marlon James nie oszczędza w słowach, o czym się z pewnością przekonacie sami, sięgając po jego twórczość. Jego utwory w każdym niemal calu wieją świeżością. Są niespotykane i zajmujące o ile nie przerażają. Tak jak mnie na przykład. Sięgając zatem po "Czarnego lamparta, czerwonego wilka" rzuciłam się naprawdę na głęboką wodę. Mimo to jestem w stanie docenić wyjątkowość tego utworu. Smakowity i obezwładniający język bez wątpienia jest w stanie zaimponować nawet takiemu laikowi jak ja. Fascynować może również jego świat, w którym autor umieścił totalną mieszankę kultur i wierzeń. Świat baśniowy, pełen zjaw, dusz i magii, którego bohaterem jest tropiciel, człowiek, zajmujący się odnajdywaniem zaginionych ludzi. Jego podróży nie ma wiec końca, zarówno tych w czasie, jak i w przestrzeni, a towarzyszy mu lampart — człowiek, to, czy zwierz — któż to wie. Przeczytałam zaledwie część powieści i przyznaję, że tak samo mnie ona fascynuje, jak i odrzuca. Tłamsi mnie np. jej brutalność i zawiłość. Sceny przemocy i mordów przerażają, a mnogość niezrozumiałych czasem wątków wręcz obezwładnia. Po czasie wciąż jednak do niej wracałam, pełna ciekawości — co dalej? Czy ja ją skończę ? Sama nie wiem. Domyślam się jednak, że jest w niej potencjał na kolejne arcydzieło i liczne nagrody. Nie jest jednak łatwa lektura i chyba nie dla każdego. Mimo to cieszę się, że miałam okazję poznać ten kawałek prozy.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 2
5/5
13-04-2021 o godz 05:05 przez: czerwonakaja
"Prawda pożera kłamstwo tak, jak krokodyl pożera księżyc." Jak dotąd nie miałam okazji czytać żadnej książki Autora @marlonjameswriter ale z tego, co zdążyłam przeczytać, ta jest zdecydowanie INNA niż te, które pisał do tej pory. Skusiła mnie zapowiedź, że to fantasy oparte na afrykańskiej mitologii i kulturze, którą po części znam z filmów Discovery, skusiło porównanie do "Gry o tron". I choć w tym elemencie Autor mnie zwiódł, to nie żałuję ani sekundy spędzonej z tą książką. Spodobała mi się jej inność, jej rytm i melodia, i słyszane powtórzenia niczym w refrenie. Mimo uważnego czytania zdarzyło mi się pogubić czy czegoś nie zrozumieć lecz szybko w ten rytm opowieści wpadałam na nowo, a z czasem, to co było niezrozumiałe znajdowało swoje wyjaśnienie trochę dalej. Fabuła aż kipi od brutalności, seksu i wulgarnego języka zarówno w opisach, jak i dialogach, dlatego dla części z Was, jeżeli się zdecydujecie na jej czytanie, nie będzie to łatwa i przyjemna lektura. Dlatego też polecam dobrze się zastąpić, gdyż tym, którym taki sposób narracji nie odpowiada ta książka się nie spodoba, mogą nie zrozumieć przez to, o czym jest ta historia. Już spotkałam się ze sporą ilością komentarzy bardzo niepochlebnych, argumenty są takie same. Chciałabym jednak zwrócić Waszą uwagę na fakt, że taka jest właśnie Afryka. Dla tych ludzi seks ma inny wymiar niż dla Nas. Ma wymiar religijny i kulturowy, w wielu plemionach stanowi on ważną część obrzędów inicjacyjnych, w trakcie których młodzi chłopcy wręcz muszą uczestniczyć w seksie analnym i oralnym ze starszymi członkami swego plemienia. Po takiej inicjacji z tych chłopców mają wyrosnąć odważni mężczyźni, a ci którzy tego nie zrobią są uważani za gorszych. Dla nas jest to nie do pomyślenia, nie do przyjęcia, a dla nich to naturalna rzecz zakorzeniona od pokoleń. Może wiedząc to inny będzie Wasz odbiór przy jej czytaniu? Historia nie płynie tutaj chronologicznie, przeskoki są częste, czasem nagłe i przenoszą czytelnika i w czasie I w przestrzeni by w końcu wyłaniać się zaczął główny wątek, poszukiwanie pewnego chłopca, którego śladem podąża tropiciel i myśliwy w jednym. Jego nos to legenda i tylko ten nos może odnaleźć chłopca. Jesteśmy na początku i zarazem na końcu tej historii, kiedy tropiciel odpowiada na pytania inkwizytora snując opowieść, przyznając się do zabójstw, opowiadając o sobie, myląc tropy, skacząc przez czasy i lądy, wspominając kochanków, wrogów, sojuszników i towarzyszy misji. Wiedźma Księżyca, syrena, zmiennokształtny lampart, gadatliwy olbrzym. On sam jest człowiekiem i wilkiem, kimś bez imienia, kimś kto zyskał wilcze oko, komu moc dała sangoma, wiedźma niewiedźma. Jest kimś kto potrafi zabijać bez wahania i jednocześnie chronić "swoje dzieci". Z powieści dobitnie wyłania się wszystko to, co w Afryce jest najgorsze. Legendy, język, atmosfera i przerażające nieludzkie rytuały związane z mingi, okrutna tradycja, która każe zabijać dzieci "inne" w strachu przed przekleństwem czy pechem. Gdy czyta się, co uważane jest za tę inność, to w głowie słyszymy uparcie jedno słowo: NIEWIARYGODNE. Do tej pory kojarzyłam mingi z białą skórą (bielactwo, albinizm) wśród czarnoskórych mieszkańców tego lądu, nie z nierównymi zębami czy innymi "wadami", które mnie w człowieku nie dziwią i nie rażą. Teraz jestem zaskoczona 😳 Autor podjął bardzo trudne zadanie, by w wiarygodny sposób pokazać nam afrykańską kulturę i codzienność wśród tamtejszych plemion. Moim zdaniem udało mu się to wyśmienicie właśnie za pomocą tej "dziwacznej" trochę narracji i tego, że nie ma woalki na słowa i czyny. Nie ma motylków, latających wróżek. Tutaj musimy się zmierzyć z innym światem, do którego nie nawykliśmy. Bardzo jestem ciekawa Waszych wrażeń. Strona po stronie, warstwa po warstwie doszłam do końca i już mnie ciekawi, o czym będzie kolejna część i przede wszystkim, kiedy??? Lektura dla odważnych, którzy podejmą wysiłek by zobaczyć w niej coś więcej niż tylko "ruchanie". Tym osobom ją szczerze polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
30-03-2021 o godz 10:00 przez: Northman1984
Hipnotyzująca wyprawa. Wielokrotnie nagradzany na gruncie literackim Marlon James przedstawia nam w „Czarnym lamparcie, czerwonym wilku” pełną brutalności, ale i poruszających momentów opowieść ze świata fantasy, która ma wszakże bardzo wiele wspólnego z ludzką naturą oraz ze współczesnym światem. Ambitny projekt wydawniczy Echa zyskuje tym samym już drugą zwracającą uwagę pozycję, którą zdecydowanie WARTO się zainteresować. O czym będzie ta historia? W wielkim skrócie o historii poszukiwań pewnego zaginionego chłopca, których podejmuje się sławny na całe trzynaście królestw Tropiciel. Pracuje on zazwyczaj w pojedynkę, tym razem będzie jednak zmuszony do pracy w grupie, albowiem wraz z nim na poszukiwania wyrusza istna kompania oryginałów: wiedźma, olbrzym, zmiennokształtny lampart… Każde z nich działa w inny sposób, kooperacja będzie więc tutaj wielkim wyzwaniem. A każdy z tej grupy ma ponadto w zanadrzu własne asy w rękawie oraz tajemnice, które niekoniecznie warte są ujawniania… Ta książka to od początku jedna wielka zagadka – począwszy od samego uniwersum stworzonego przez Jamesa, które pełne jest magii i tajemnic, a skończywszy na osobie poszukiwanego chłopca, o którym w zasadzie niewiele wiadomo (nie wiadomo nawet tego, kim jest!; jednakże sam fakt, że poszukiwania jego osoby zostały tak szeroko zakrojone sugeruje, że nie jest to tylko przypadkowy, zaginiony dzieciak). Świat wykreowany przez Marlona Jamesa wymyka się schematom i wyobrażeniem. Trzeba poświęcić mu sporo uwagi, jeśli jednak zadamy sobie ten trud, to może nam być ciężko oderwać się od lektury. I o to chodzi! :) „Czarny lampart, czerwony wilk” jest niczym pierwsza wiosenna jaskółka, która co prawda wiosny jeszcze nie czyni, ale jednak sprawia, że czytanie staje się znów prawdziwą przyjemnością. A o to przecież w książkach chodzi! Informacja dla co bardziej wrażliwych – w książce znajduje się naprawdę sporo drastycznych, brutalnych opisów. Ma to swoje fabularne uzasadnienie, jednak warto lojalnie przestrzec przed tym, co tutaj znajdziecie. Mam nadzieję, że nikogo to do lektury nie zrazi, jednak czuję się w obowiązku o tym wspomnieć. Projekt wydawniczy Echa po raz kolejny trafia w dziesiątkę względem tego, co ukazuje się pod owym szyldem. Marlon James zasługuje na uwagę jako pisarz już od dawna, dzięki „Czerwonemu lampartowi…” zasługuje na nią jednak jeszcze trochę bardziej. Warto śledzić w najbliższym czasie zarówno osobę autora, jak również projekt Echa. Dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca oraz Echa za egzemplarz recenzencki. #czerwonylampartczerwonywilk #marlonjames #czarnaowca #echa https://cosnapolce.blogspot.com/2021/03/czarny-lampart-czerwony-wilk-marlon.html
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
5/5
14-05-2021 o godz 20:26 przez: Agnieszka
W życiu przeciętnego czytelnika (a za takiego się uważam) czasem nadchodzi moment, kiedy zderza się ze ścianą. U mnie to bolesne doświadczenie właśnie miało miejsce a przyczynił się do tego "Czarny lampart, czerwony wilk" wydane przez ECHA, imprint literacki @wydawnictwoczarnaowca Marlon James znany jest już w polskim kręgu miłośników literatury ("Księga nocnych kobiet", "Diabeł Urubu" oraz " Krótka historia siedmiu zabójstw" za którą otrzymał The Man Booker Prize 2015). Opisywał w nich głównie problemy, które wiążą się z Jamajką, miejscem jego pochodzenia. Bunt niewolnic, religijne potyczki, brak stabilności politycznej był kanwą do snutych przez Jamesa opowieści. Jednak tuż obok leży kontynent, który zainspirował go do stworzenia czegoś zupełnie nowego. We współpracy z badaczami, uczonymi i bibliotekarzami z Timbuktu powstało coś, co próbuje postawić się na półce z fantasy, ale które jednocześnie jest czym o wiele więcej. Zapewniam, że nie jest to przyjemna lektura, ale warto poznać ją w całości, zdanie po zdaniu, na spokojnie, dawkując ją sobie porcjami, by móc wyłapać to, co w szlamie brudnych słów jest sensem tej historii. Pierwszy tom tej afrykańskiej trylogii oscyluje wokół Tropiciela, myśliwego o doskonałym węchu, który dostał zadanie życia. Ma odnaleźć zaginionego chłopca. Do poszukiwań dołącza  lampart, zmiennokształtny myśliwy, którego spotkamy w kilku innych wcieleniach. W tym typowo męskim, brutalnym świecie musi być przeciwwaga, którą tu stanowi Sogolon, wiedźma, którą dziś śmiało można nazwać feministką - cyt.: "żadna kobieta nie jest wychowana dla użytku mężczyzny" - remember! Podążając za zapachem dziecka, przemierzają krainy, które zamieszkują nekromanci, mścicielki, leśne skrzaty,  obłąkane istoty, konstable,  dziwki, trole, wampiry i inne indywidua, w większości niezbyt przyjaźnie nastawieni do nowoprzybyłych.  Jak zakończy się ta wyprawa? Po 748 stronach wszystko stanie się jasne. W mitach ludu Joruba możemy znaleźć  tę oto mądrość: "Ten, który uderza, zanim zapyta, a zabija, zanim padnie odpowiedź, jest jak ślepiec, który nie odróżnia gęsi od kruka". "Czarny lampart, czerwony wilk" właśnie pada na kolana, niezrozumiany, smagany surowymi ocenami polskich odbiorców. Jest jak kruk, którego większość pomyliła z gęsią. Wulgarna cielesność w powieści Jamesa skupia chyba najwięcej uwagi. Już od pierwszych stron serwowany jest seks ze zwierzętami (wywodzący się z mitologicznych wierzeń Fonów, gdzie  mężczyźni łączyli się z kozami a kobiety z kozłami), obcowanie z nieletnimi (szybszy okres dojrzewania kreuje apetyczność młodego ciała, patrz "Biel" Kydryńskiego), zbiorowe akty homoseksualne i tym podobne wydają się nie do przejścia przez bigoteryjną kulturę europejską. Kiedy u nas Instagram blokuje zdjęcia karmiących matek (bo widać fragment nagiej piersi), kobiety Himba dumnie je prężą, nie widząc w nich absolutnie nic intymnego. Mimo to, my, Europejczycy, my, ludzie rasy białej dajemy sobie prawo do oceniania cielesności innej kultury. "Dziewczę, któremu nie wycięli wewnętrznego chłopca, po dwakroć jest pobłogosławione przez boga rozkoszy i obfitości". "Pierwszy mężczyzna zazdrościł pierwszej kobiecie błyskawicy, która była przepotężna". W swojej powieści autor odnosi się też do problemu rytualnego okaleczania narządów intymnych kobiet. Pokoleniowa gehenna milionów Afrykanek. Wycinanie łechtaczki w części, całości lub wraz z wargami sromowymi. Bez znieczulenia, po wcześniejszym nacieraniu narządu parzącą pokrzywą w celu jego powiększenia. Czy to może być opisane poetyckim językiem? Chyba nie. Na pewno nie! James robi to idealnie, bo rzeczywistość fundowana kobietom jest brudna i brutalna. Wiele jest w "Czarnym lamparcie, czerwonym wilku" kontekstów religijnych. Pogarda wobec wiary monoteistycznej jest odczuwalna ponad miarę, bo ta znów potępia to, co w Afryce jest instynktowne (poszukiwanie pokarmu i seks w celu zapewnienia ciągłości gatunku). "Zachowujesz się jak stara kobieta, która zapomniała, że była młoda. Jak ten - twój jedyny bóg, który rozkosz uważa za marność". W tym temacie James jest trochę niezdecydowany, bo z jednej strony śmiało ukazuje absurdy wierzeń plemiennych, z drugiej zaś strony chce chronić kulturę ludową przed często siłową chrystianizacją. Nasuwa się też podstawowe pytanie, czy  takie "nawracanie" jest w ogóle potrzebne? Na pewnym etapie powieści po raz kolejny przebija się głos kobiet. "Jesteśmy bestie, u których kobieta daje zadania, a mężczyzna zadania wykonuje. Skoro mężczyźni urządzili to tak, że największy fiut rządzi niebem i ziemią, czy nie sensowne jest, żeby to kobiety miały większe ptaki?". Bunt kulturowy podnosi zdanie: "wszelkie potomstwo pochodzi z woli matki, a nie ze spłodzenia przez ojca". James odwołuje się w tym miejscu do ludu Idżau, w którym to najwyższym bytem jest bogini-matka, Matka Świata.  Do dnia dzisiejszego to ona umieszcza w łonach matek embriony dzieci i to dzięki jej mocy w mężczyznach płynie nasienie. Po raz kolejny trzeba się w
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-05-2021 o godz 20:38 przez: ksiazkowe_opowiesci
Instagram: @ksiazkowe_opowiesci „Czarny lampart, czerwony wilk” – powieść, która zachwyciła wielu i która równie wielu zniesmaczyła. Przez całą lekturę zastanawiałam się czemu ta książka wzbudza tak mieszane odczucia. Czemu ludzie nie doceniają jej oryginalności? I wydaje mi się, że znalazłam odpowiedź. Zacznijmy od tego, że „Czarny lampart, czerwony wilk” nie jest książką dla każdego. Jest to pozycja o tyle specyficzna, że sądzę, że przypadnie ona do gustu mniejszej liczbie czytelników, większość zaskoczy, ale raczej zdegustuje. Dlaczego? „Czarny lampart, czerwony wilk” jak każda inna powieść, swój początek znajduje w historii; w tym przypadku historii Afryki, w afrykańskiej kulturze i mitologii. I tu musimy zatrzymać się na chwilę i odpowiedzieć na jedno, pytanie: co wiemy o kulturze i wierzeniach ludów afrykańskich? Czyż nie są one zawsze pomijane na lekcjach historii? Czy na lekcjach polskiego często stykaliśmy się z literaturą ukazującą realia Afryki? A czy na wiedzy o społeczeństwie zagłębialiśmy się mocniej w stosunki jakie panują między państwami na tym kontynencie? Zastanówmy się chwilę ile wiemy o Stanach Zjednoczonych, o Francji, Wielkiej Brytanii, a nawet o Chinach czy Japonii. Zastanówmy się chwilę i pomyślmy jak doskonale znamy mitologię grecką, nordycką, nawet naszą rodzimą, słowiańską. A czy ktokolwiek słyszał o mitologii afrykańskiej? Samo to sformułowanie brzmi zaskakująco obco. O Afryce mówi się jedynie w kontekście kolonializmu, opcjonalnie ropy, ah, no i oczywiście kojarzymy, że mamy tam znamienitą kulturę Egipcjan. I tyle. Oczywiście poprawcie mnie, jeśli źle myślę; ale moim zdaniem, Afryka zawsze zostaje tym pominiętym, zepchniętym na koniec listy kontynentem. Kontynentem prymitywnym, więc zapewne o prymitywnej kulturze. Tymczasem jest to kontynent, który może poszczycić się kulturą niezwykłą, zaskakującą. Wielu autorów garściami czerpie z mitologii greckiej, słowiańskiej, nordyckiej, a o tej afrykańskiej zapomina. Całe szczęście nie zapomniał o niej Marlon James. Nie zapomniał o niej i zaczerpnął z niej to, co najsoczystsze i najbardziej zaskakujące. W książce Marlona Jamesa bije serce Afryki; samego jej centrum. Zapomniane bóstwa znane z wierzeń afrykańskich żyją na kartach tej powieści, pradawne stwory pełzną po stronicach, zagłębiając się w tę historię czuć palące słońce pustyni, czuć rzęsisty deszcz wdzierający się nam do gardeł mimo woli. Czuć też smród i odór gnijących ciał, czuć pot spływający po ciałach morderców i gwałcicieli. Czuć woń krwi zabijanych przez szamanów dzieci. Ta książka jest mocna, wstrząsająca. Ale oddaje realia tego co jest częścią historii i kultury Afryki. Zagłębiłam się w wiele recenzji; wiele osób zarzuca jej brutalność. Nie mogę się z tym zgodzić; Marlon James nie pisze brutalnych scen, on po prostu piszę wprost to, co inni ubierają w piękne słówka. „Czarny lampart, czerwony wilk” opowiada historię mężczyzny, który posiada pewien talent; ma niezwykle czuły węch, odnajdzie każdego człowieka, żywego bądź martwego, jeśli tylko pochwyci jego woń. Mężczyznę tego zwą Tropicielem. Jego historia zaczyna się w miejscu zapomnianym przez dawnych bogów, jego żywot pełen jest smutku. Tak naprawę ta powieść to opowieść o losach Tropiciela, jego próba odnalezienia siebie. To jaki ta historia ma finał jest zarówno zaskakujące jak i powodujące ogromnie współczucie. Uważam te historię za coś dobrego, niezwykle odświeżającego, ale jednak męczącego. Tę historię należy sobie dawkować, czytanie jej ciągiem może wprawić was w ogromne zmęczenie. Dlaczego? Dlatego, że ta historia jest niezwykle dołująca przez obraz szarej rzeczywistości, którą ukazuje. Czy polecam? Owszem, zwłaszcza osobom złaknionym czegoś nowatorskiego, osobom głodnym fantastyki na wysokim poziomie, osobom, które nie boją się sięgać po coś innego, łamiącego schematy i ukazującego świat takim jakim jest.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-11-2021 o godz 11:23 przez: Inthefuturelondon
Macie czasami tak, że dany tytuł przyciąga Was do siebie okładką i opisem, a kiedy już poznacie daną książkę, okazuje się, że nie było to coś, czego od początku oczekiwaliście? Ja miałam tak właśnie z powieścią Marlona Jamesa, czyli Czarnym Lampartem, Czerwonym Wilkiem. Powieść ta okazała się na tyle dziwna i chwilami niepokojąca, że aż ciekawa. Jednak czy to wystarczyło, bym mogła wystawić jej wysoką ocenę? O tym opowiem poniżej. Pewnego dnia w tajemniczych okolicznościach znika Dziecko. Źródła mówią, że ono nie żyje i nie ma potrzeby go szukać. Jednak tropiciel jest znany w aż trzynastu królestwach i by mimo wszystko podjąć próbę odnalezienia dziecka, postanawia sprzymierzyć się z grupą najemników, wśród których jest m.in. zmiennokształtny lampart i prawdziwa wiedźma. Przejdą oni przez różne miasta, niebezpieczne rzeki i puszcze, na każdym kroku zważając na istoty, które pragną ich śmierci. Komu tak bardzo zależy na utrzymaniu w tajemnicy miejsca pobytu dziecka? Kto mówi prawdę? Pozwólcie, że zacznę od słów: jaka to była dziwna książka. Naprawdę, jeszcze nigdy nie czytałam aż tak pogmatwanej i jednocześnie zadziwiającej na każdym kroku historii. Twórczość Marlona Jamesa była mi wcześniej znana, ale tylko ze słyszenie. Dlatego też nie wiedziałam, czego mogę spodziewać się o tej książce - podchodziłam do niej z całkowicie czystą głową. Czy wyszło mi to na dobre? No cóż, myślę, że raczej tak. Dzięki temu mogę teraz wydać stosunkowo dobry osąd. Bohaterowie, którzy się tutaj przewijają, są niezwykle barwnie przedstawieni. O dziwo, podczas lektury potrafiłam ich sobie bez problemu wyobrazić. Oczywiście najbardziej zaciekawiła mnie postać Lamparta, który potrafił przybrać dowolny kształt. Ten fantastyczny element okazał się strzałem w dziesiątkę i myślę, że gdyby go tutaj nie było - ta książka wypadłaby w moich oczach znacznie gorzej. Powieść ta jest gabarytowa i nie oszukujmy się - dla niektórych jej lektura może być prawdziwą torturą. Ponad siedemset stron czystego tekstu, a na dodatek dość zagmatwanej momentami historii, której nie potrafiłam ogarnąć swoimi myślami. Bywały rozdziały, przez które przelatywałam z ogromnym zainteresowaniem, ale nie zabrakło i tych, których teraz po prostu nie pamiętam. Autor zadbał o to, by działo się tutaj dużo, ale chwilami było tego po prostu ZA wiele. Pióro Marlona Jamesa jest bardzo dobre i ciekawe. Widać, że autor ma już wyrobiony pewien sposób przedstawiania postaci czy samej historii i to w tym wszystkim było najlepsze. Nie zmienia to jednak faktu, że trochę żałuję tego, iż wcześniej nie przeczytałam innej jego książki. Po skończeniu Czarnego Lamparta, Czerwonego Wilka poczułam się po prostu przeciążona i nie wiem, czy zechcę w najbliższym czasie przeczytać inne książki pana Jamesa. Pozycja ta to twór, który na pewno nie spodoba się wszystkim. Czytelnicy oczekujący czegoś w stylu bardziej kryminalno/thrillerowym mogą poczuć się srogo rozczarowani. Znacznie więcej tutaj elementów fantastycznych i surrealistycznych, więc miłośnicy właśnie takich klimatów powinni poczuć się zainteresowani. Jest to pierwszy tom trylogii, jednak ja raczej nie będę sięgać po kolejne - czuję przesyt i brak większego zainteresowania kontynuacją. Mimo wszystko oceniam tę powieść na ocenę dobrą - nie mogę odmówić jej fenomenalnie przedstawionego świata, ciekawych bohaterów oraz stylu autora, który jest bardzo charakterystyczny.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-08-2021 o godz 13:39 przez: Jolanta
Dzisiaj zapraszam was na krótka recenzję o bardzo nietuzinkowej i dość kontrowersyjnej, niebanalnej oraz niełatwej książce, książce, która zdecydowanie nie jest dla każdego, gdyż wymaga od nas całkowitego skupienia i zrozumienia w celu poznania niektórych tematów wręcz od podszewki nawiązując tym samym do kultur poszczególnych nacji czy nawet krajów. Taka jest właśnie opowieść Marlona Jamesa laureata nagrody: Finalisty National Book Award 2019 oraz Bestsellera „New York Timesa”. Cała historia, którą opisał nam autor osadzona jest w pięknej, fantastycznej, bajkowej i niesamowicie magicznej scenerii, wyróżniającej się wielką oryginalnością, brutalnością i mrokiem. Dlatego będą już bardzo dawno po lekturze myślę, że wielcy fani (w tym również i ja) Tolkiena, George’a R.R. Martina na pewno będą miło ukontentowani z zawartości. Tropiciel zwany Myśliwym, przy pomocy bardzo czułego węchu oraz nowo poznanych sprzymierzeńców : wiedźmy, ogo i zmiennokształtnego lamparta (każde z nich jest śmiertelnie niebezpieczne i każde pilnie strzeże swoich tajemnic) nie cofnie się przed niczym, aby odnaleźć zaginionego chłopca. Cała wyprawa nie należy do łatwych gdyż na każdej drodze czyha na nich najróżniejsze niebezpieczeństwo jak i masa problemów. Kim jest zaginione dziecko które muszą odnaleźć za wszelką cenę? ~"CZARNY LAMPART CZERWONY WILK" to powieść fantasy, która przede wszystkim urzekła mnie swoją niesamowicie piękną i niepowtarzalną, wyróżniają się na tle innych książek okładka. Tak więc oprócz przecudnej okładki moją uwagę zwrócił sam jamajski powieściopisarz i chęć poznania jego pióra.Tym bardziej, że w opisie prezentowanego tytułu znalazłam informację, iż cała opowieść oparta jest na afrykańskiej kulturze i mitologii. ~Jak już wspominałam na samym początku nie jest to książka, którą przeczyta się jednym tchem ....a tym samym nie jest dla każdego, gdyż specyficzny, trudny i czasem wulgarny język, występujący w opisach jak i dialogach, może zrazić do siebie niejednego czytelnika. Sama miewałam takie momenty, że niejednokrotnie gubiłam się w czytanej treści.Dlatego też informuje, aby się nie poddawać nawet pomimo tego, że książka wymaga od nas całkowitego skupienia, otwartości umysłu, cierpliwości i poświęcenia. Jeśli część z was dotrwa w ramach rekompensaty jesteśmy w stanie w "zrozumieć" sens, czasem brutalnej i krwawej treści, która niesie z sobą nadmiar wzruszeń. Rzekłabym, że im dalej w las tym robi się ciekawiej❤️ ~Za sprawą wielkiej wyobraźni i pomysłowości autora możemy przenieść się razem z bohaterami do magicznego świata pełnego afrykańskich wierzeń oraz mitów w celu poznania ich zwykłej codzienności i kultury, która może być dla nas wręcz bulwersująca... ~Historia, którą przelał autor na strony opowiada o starożytnym świecie, surrealistycznie przypominający współczesny. W którym na pewno nie zabraknie brutalnego naturalizmu, magii, rasizmu, scen z okrutnych obrzędów czy nawet seksu ze zwierzętami oraz dziećmi. ~Czy polecam? Zdecydowanie 🔥 Zwłaszcza fanom fantastyki czy osobom interesującym się ludnością Afryki. Podkreślam raz jeszcze lektura nie jest dla każdego!Ja osobiście wypatruje kolejnego tomu, a w między czasie z powodu jesiennej aury, z wielką przyjemnością powrócę do historii Tropiciela.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-06-2021 o godz 15:36 przez: Ewelina
,,Czarny lampart, czerwony wilk" Marlon James ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10⭐ 63/2021 • Dziecko nie żyje. Nie pozostało nic więcej, by wiedzieć. Tropiciel jest myśliwym, znanym w trzynastu królestwach jako ten, który ma nos. I choć zawsze pracuje sam, ten jeden jedyny raz musi zrobić wyjątek. By odnaleźć zaginione dziecko, sprzymierza się z grupą podobnych sobie najemników. A są tam wszyscy: od wiedźmy, przez smutnego olbrzyma, aż do zmiennokształtnego Lamparta. Każde z nich jest śmiertelnie niebezpieczne. Każde z nich pilnie strzeże swoich tajemnic. Podążając za zapachem dziecka, grupa przejdzie przez potężne miasta, groźne rzeki i zaklęte puszcze, na każdym kroku tropiona przez istoty, które pragną ich śmierci. Wątpliwości nie opuszczają Tropiciela ani przez chwilę. Kim jest tajemniczy chłopiec, którego muszą odnaleźć? Dlaczego tak wiele osób chce przerwać ich poszukiwania? I przede wszystkim – kto kłamie, a kto mówi prawdę? Czerpiąc garściami z afrykańskiej historii i mitologii oraz własnej wyobraźni, Marlon James opowiada historię o niesamowitym rozmachu, której akcja dzieje się w starożytnym świecie, dziwnie przypominającym współczesny. Czarny lampart, czerwony wilk to opowieść niezwykle brutalna, osadzona w fantastycznej scenerii, a jednocześnie poruszająca.  • Grupa dziewięciorga najemników, gdzie głównym dowodzącym jest ,,Tropiciel", wędrują przez niezwykle wykreowane krainy, rzeki i puszcze, by odnaleźć chłopca, o którym na dobrą sprawę nic nie wiadomo. Nie znają jego imienia ani nawet nie wiedzą, czy żyje. Każde z najemników jest śmiertelnie niebezpieczne i posiada swoje tajemnice. Na swojej drodze spotkają istoty, które pragną ich śmierci... • Bardzo długo podchodziłam do tej książki po przeczytaniu opinii innych, które w większości nie były przychylne. I to był błąd, ponieważ dla mnie książka była świetna. Nie należy ona do lekkich, dlatego też nie było mnie przez ostatni tydzień, ta książka mnie wymęczyła, ale też zachwyciła. Jestem pod ogromnym wrażeniem wyobraźni autora, świat, który wykreował, był niesamowity. Zgodzę się również z większością, że bardzo dużo w niej brutalności, choć mi osobiście, aż tak ona nie przeszkadzała, ponieważ się jej spodziewałam i w pewnym momencie całkowicie przestałam zwracać na nią uwagę. Kolejną rzeczą, do której były zrzuty to ,,brudny" język autora i zgadzam się, że nie do takiego języka jesteśmy przyzwyczajeni, ale to właśnie on robił kawał dobrej roboty, to on stworzył klimat swoją prostotą. Jak widać na moim przykładzie, każdy z nas musi wyrobić sobie o niej własne zdanie, bo nie jest ona łatwa w odbiorze. Ja spojrzałam na nią trochę bardziej wyrozumiale i nie żałuję. • • • Za egzemplarz dziękuję @wydawnictwoczarnaowca 🤎
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-05-2021 o godz 17:50 przez: Book_w_mkesie
Widząc w zapowiedziach tę pozycję musiałam zapoznać się z opisem, bo okładka jak sami widzicie robi wrażenie. Książka zaczyna się od słów „Dziecko nie żyje. Nie ma potrzeby wiedzieć nic więcej” Napotkamy na sytuacje, kiedy dziecko dowiaduje się, że nie jest synem swego ojca, lecz swego dziadka i ze nosi w sobie kobietę, bo nie przeszedł rytuału. W pewnym momencie autor pokazał konflikt starszych pokoleń i tego jak bardzo nasz umysł jest ograniczony i nie chcemy przyjąć czegoś innego, czegoś, co dobrze prosperuje gdzieś w dalekich krajach a mam tu na myśli związki obydwu kobiet jak i mężczyzn. Wierzenia ludzi tych, których spotkał są różnorodne, co daje chłopcu szerszy punkt widzenia, ale w książce jest o wiele więcej historii, o jakich się dowiecie. Świat przedstawiony w książce momentami przypomina nasz współczesny Potem zabiera nas w świat mitologicznych wierzeń afrykańskich oraz w świat, w którym brutalność, podporządkowanie jak i świat drapieżników rządzi się swoimi prawami. Poznajemy tropiciela, wiedźmę oraz lamparta, który potrafi się zmienić oraz olbrzyma. Łączy ich wspólne przymierze i podążają za tropem dziecka, ale każdy z nich ukrywa pewną tajemnice i nie dokończa jest szczery oraz niebezpieczni. W książce znajdziemy obraz, historii, wierzenia starożytnej afrykańskiej kultury oraz potężna wyobraźnia autora. Człowiek zwany wilkiem opowiada historię, która zaczyna się od lamparta i wiedzmy oraz chłopca, który uciekł z domu zabijając ojca, z którym wcześniej grał w grę Bao. Jak stał tak wyszedł. Imię nawet zmienił, bo imię należało do ojca. Podczas podróży spotyka mnóstwo ludzi i chyba istot ( tutaj nie jestem pewna) książka, w której pojawia się mnóstwo wierzeń, ludzkich tragedii, mitów, historii. Kim jest tajemniczy chłopiec, którego muszą odnaleźć? Dlaczego tak wiele osób chce przerwać ich poszukiwania? I przede wszystkim, – kto kłamie, a kto mówi prawdę? Książka, która nie jest łatwa, ponieważ wymaga mnóstwa uwagi i skupienia od czytelnika. Autor posługuje się dobitnie językiem nie dość, że wulgarnym to jeszcze momenty, obrazy są w taki sposób przedstawione, że miałam wrażenie, że to widzę.. Lecz niestety mnie to lekko przeraża. Przyznam się, że dwa razy przesłuchałam książkę, bo czytanie mi nie szło. Gubiłam watek i od nowa zaczynałam. Głos lektora dawał mi ten plus, że szłam do przodu. Książka dla wymagających czytelników i tu mnie boli, ponieważ nie złapałam wspólnego języka z książką i treścią, jaką autor nam przedstawia. Dla mnie za trudna, ale to nie znaczy, że ktoś z was ma z niej zrezygnować! Nic bardziej mylnego. Postanowiłam być szczera ze sobą i z wami, bo nie każdy lubi bigos.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-05-2021 o godz 17:15 przez: ania7770
Pełna przemocy, napięcia i tajemnicy, taka jest właśnie książka „Czarny Lampart, Czerwony Wilk”. Długo czekałam z recenzją tej książki, bo musiałam najpierw się po niej pozbierać. Jeszcze nigdy nie czytałam tak dziwnej, a zarazem intrygującej i poruszającej książki. I tak naprawdę do dnia dzisiejszego nie wiem co o niej myśleć. Z pewnością nie jest to książka dla każdego. Trzeba mieć naprawdę wytrzymałą psychikę. W książce znajdziecie brutalną przemoc, bezwstydną seksualność, perwersję, ale także ostry humor i dowcip. Ponadto wyczuć można silną obecność fantastycznych wątków, jak duchy, demony, wierzenia i legendy, które nawiedzają strony tej książki. Fabuła książki przedstawia przygody niezapomnianej pary najemników, którzy próbują odnaleźć zaginione dziecko. Rozgrywająca się w fikcyjnym świecie opowieść stanowi połączenie fantastyki z fikcją historyczną. W tej misternie skonstruowanej prozie Tropiciel opowiada nie tylko o jego poszukiwaniach zaginionego chłopca, ale także o jego dojrzewaniu, pochodzeniu, romansach i nie tylko. Powieść czyta się jako zbiór powiązanych ze sobą historii, których akcja toczy się w cywilizacji w kryzysie, zamieszkanej przez niespokojnych najemników, bezlitosną władzę i fantastyczne stworzenia. Całość koncentruje się na intymnej więzi między dwoma tytułowymi bohaterami, czyli Czerwonym Wilkiem i Czarnym Lampartem, którzy walczą o przetrwanie, komunikację i miłość w świecie nękanym konfliktami zbrojnymi i napięciem społecznym. Żeby dobrze zrozumieć tę książkę, należy poświęcić jej całą swoją uwagę. Jest dużo do przyswojenia, bardzo dużo postaci, imion, miejsc i historii do zapamiętania. Powieść Marlona Jamesa jest mocna, pełna tajemnic, intryg i dramatycznych absurdów, i całkowicie mnie pochłonęła. Jest wielowarstwowa, jeśli chodzi o sposób wykorzystania narracji, ale także język i dialog. Czytanie większości tej książki nie było przyjemne. Było to trudne, ale tak właśnie powinno być. Mimo tego w pewien sposób była genialna i ważna. Autor naprawdę zręcznie połączył starożytną afrykańską mitologię i kulturę z pomysłowym i w pełni rozwiniętym budowaniem świata. Tak jak wspominałam wcześniej, uważam, że ta książka nie jest dla każdego. Opisana w niej przemoc może być bardzo trudna i niepokojąca, ale myślę, że jest to mocny punkt tej powieści. Może spowodować to, że laktura będzie bardzo ciężka, ale taka właśnie miała być. Jeżeli boicie się brutalnych scen, które nie chcą opuścić głowy, to ta książka nie będzie dla Was. Ale jeżeli fascynują Was mroczne umysły i brutalność, to z pewnością ta książka przypadnie Wam do gustu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
15-04-2021 o godz 10:09 przez: pierwszyrozdzial
Znacie powiedzenie „nie kupuj książki ze względu na okładkę”? Oto idealny przykład cudownego wydania, interesującego opisu, dumnych 700 stron i...treści tak fatalnej, że aż trudnej do zdefiniowania. • Chciałabym napisać coś o fabule, jednak nie za bardzo wiem na czym do końca polegała. Aha, moment! Autor z całą mocą i namiętnością opisywał sceny erotyczne (to słowo nie jest najlepsze), które przydarzały się (!) poszczególnym bohaterom. I tak, mamy do wyboru porno zakrawające o pedofilię, zoofilię i dziwne opisy stosunku ze starą kobietą. Specjalnie użyłam określenia „stara”, ponieważ bohaterka była bardzo dokładnie opisana - bez krzty szacunku i dobrego smaku. W wolnych chwilach bohater poszukiwał zaginionego dziecka. Chyba tyle. • Bardzo, bardzo chciałabym zapomnieć o treści książki Marlona Jamesa! Zapomnijcie o obiecywanej w opisie magii, afrykańskiej mitologii i fantastyce! Autor przygotował dla czytelników setki stron treści, w której skupia się głównie na porno scenach opisanych w tak brutalny, ordynarny i ohydny sposób, że czytanie kolejnych kartek było prawdziwym cierpieniem! W efekcie omijałam pewne fragmenty. Brak jakiegokolwiek szacunku do intymności i bliskości przeplata się ze złośliwą mizoginią, fantastyka pomyliła się tu komuś z tanią fantazją. Jestem zniesmaczona, zszokowana i zła, głównie dlatego, że poświęciłam tej „powieści” tak dużo czasu. Nie przesadzę pisząc, że nigdy nie czytałam tak fatalnej książki - chaos, trudny i dziwny język, absurdalna treść! Szczerze współczuję Tłumaczowi, naprawdę! Nie polecam! Na rynku jest wiele wartościowych książek, które choć skromniej wydane niosą w sobie przesłanie lub zwyczajnie bawią. Ta książka przeraża - jest obleśna (bardzo nie lubię tego słowa, ale tu psuje idealnie!). Jeśli miała w jakikolwiek sobie sens, został on bardzo dobrze ukryty i zamaskowany, to na pewno udało się Autorowi!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
3/5
12-04-2021 o godz 19:31 przez: Koktajlowa
Ulubiony cytat : Może tak kończą się wszystkie opowieści, te o prawdziwych ludziach, o rzeczywistych ciałach padających od ran i śmierci, z przelaną krwią. Może dlatego wspaniale historie opowiadane przez nas są tak inne. Bo my opowiadamy, by żyć, a taka historia wymaga celu, a taka historia nieuchronnie jest kłamstwem. Bo na końcu prawdziwej historii nie ma nic prócz marności. Przyznam szczerze, że długo wahałam się czy wybrać tę książkę do zrecenzowania. Odstrasza grubość - prawie 750 stron oraz sama tematyka - fantasy. Gatunek ten niestety jest bardzo ciężki do pracy, łatwo się w nim zagubić i przesadzić. Wyobraźnia teoretycznie nie ma granic, jednak tutaj autor troszeczkę wychodzi poza ramy. Duży plus to oprawa książki i mapki. W Czarnym Lamparcie, Czerwonym Wilku dostrzegam przede wszystkim Tolkiena oraz może trochę George’a R.R. Martina tak jak napisał Salman Rushdie w Times. Ciekawe wykreowany świat, w którym mamy do czynienia z istotami takimi jak ogry, wiedźmy oraz zmiennokształtni. Śledzimy losy Tropiciela szukającego zaginione dziecko, który musi połączyć swoje siły z innymi i odbyć niebezpieczną podróż. Spodziewałam się więcej porywających przygód, a otrzymaliśmy pobieżną historie śledztwa. Największy minus dla mnie to brutalność całej książki. Mnóstwo przemocy i krwi. Morderstwa wydaje się głównych bohaterów. Niestety również seks, ale w obrzydliwym wydaniu - gwałty na ludziach, seks ze zwierzętami... Za dużo i za mocno. Mam wysoki próg zniesmaczenia, jednak mnie to przerosło. Jestem rozdarta.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
3/5
19-04-2021 o godz 11:16 przez: Anonim
Gdy przeczytałam opis “Czerwonego Lamparta Czerwonego Wilka„ wiedziałam że muszę ją przeczytać. Opis niesamowicie mnie zaintrygował, porównanie do Marvela dodatkowo spotęgowało chęć przeczytania książki. Na początku chciałabym wspomnieć że jest to książka dla osób o mocnych nerwach, dorosłych, którym nie będą przeszkadzać dość ordynarne opisy dewiacji. Sama sięgając po nią nie byłam świadoma do jakiego targetu wiekowego trafia ta książka i wolałabym widzieć od początku co pojawia się w tej książce. Jest w niej wiele brutalnych i drastycznych opisów które dość przeszkadzały mi w czytaniu. Książka jest napisana bardzo dobrym językiem, tego niemożna pominąć pisząc o niej, świat jest bardzo dobrze rozbudowany. Autor pisząc ją posiłkował się Afrykańskimi wierzeniami oraz własną wyobraźnią, co moim zdaniem jest ogromnym plusem. Nigdy wcześniej nie miałam styczności z motywami Afryki w książkach. W książkę było mi się trudno wgryźć z uwagi na wiele opisów, brutalnych i nie bardzo trafiających w mój gust. Chciałam jednak przez to przebrnąć by dowiedzieć się co dzieje się później. Finalnie mogę powiedzieć że książka zostawia mnie z mało pozytywnym wrażeniem, mam przesyt opisów które były zbyt rozległe i powodowały że byłam zmęczona, były momenty w których musiałam się cofać co nie pamiętam co działo się chwilę wcześniej. 6/10 ⭐
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-04-2021 o godz 17:26 przez: Benita
Oryginalna, brutalna, dziwna. Mam bardzo mieszane uczucia co do tej książki. Czytając " Czarny Lampart, Czerwony Wilk" czułam się, jakbym grała w ruletkę, odczuwałam tak skrajne emocje. Przyznam się szczerze, że sięgając po nią, byłam jej niezwykle ciekawa. I niewątpliwe dostarczyła mi wrażeń. Może zacznę od plusów, a jest ich przeważająca ilość. Fabuła jest bardzo intrygująca i dopracowana od samego początku do końca. Wszystko jest spójne i logiczne. Akacja dość powolna, można wręcz nazwać ją mozolną, ale w tej książce to zdecydowanie na plus. Ponieważ dzięki takiemu zabiegowi czytelnik dostaje możliwość zagłębienia się w świat wykreowany przez autora. Niewątpliwie ogromną zaletą tej lektury jest klimat, który zabierze nas do ciepłej, a zarazem niebezpiecznej Afryki. Według mnie ta książka jest zdecydowanie dla osób o mocnych nerwach, którym niestraszne brutalne sceny. Dla mnie były troszkę już za brutalne, czasami wręcz odkładałam książkę, by na chwile się uspokoić. Autor stworzył w swojej książce niezwykłą historię przepełnioną mitami, które nie zawsze się dobrze kończą. Świat, w którym rządzi brutalność, przemoc oraz zło. Z tym wszystkim musi zmierzyć się sławny Tropiciel, by odnaleźć zaginione dziecko. Czy mu się uda? Gorąco polecam dla wszystkich, którzy chcą przeczytać coś zupełnie innego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
05-05-2021 o godz 20:38 przez: Anonim
Nie czytam dużo książek fantasy. Kilka jednak popełniłam. Jedną z nich jest ta. Dużo się dzieje: Czary, klątwy, dziwni bohaterowie, istoty baśniowe, a niebezpieczne. Krew, śmierć. Podróż przez nieznane światy. Autor używa słów trącących o wulgaryzm. Może to razić. Czytając należy się mocno skupić, by odnaleźć wspólny rytm z książką. Opowieść wydaje się dziwna, jakby snuta przez mało zainteresowanego obserwatora, stojącego obok, a jednak bardzo uwikłanego w historię dziejącą się na stronach książki. Kilka razy zgubiłam się w trakcie opowiadania Tropiciela i musiałam wrócić do poprzedniego wątku by zrozumieć przekaz. Moja cierpliwość została wystawiona na próbę przez wydarzenia. Byłam zła i poirytowana. Chciałam przestać czytać. Potem wracałam i ponownie chłonęłam świat iluzji stworzony przez Jamesa. Nie ułatwiał mi zadania. Książka wywarła na mnie ogromne wrażenie, ale zabrakło iskry która roznieca z każdą przeczytaną stroną. Uznam ją za poprawną. Bez efektu wow. Oczywiście jestem zadowolona, że ją przeczytałam. Pomimo"trudnego" języka pozostawiła po sobie satysfakcję z poznania ciekawej lektury. Polecam fanom fantastyki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-05-2021 o godz 22:23 przez: Sylwia_26_08
Po raz pierwszy zetknęłam się z elementami mitologii afrykańskiej w powieści Czarny lampart, czerwony wilk Marlona Jamesa. Warto dodać, że autor jest laureatem nagrody Bookera. Razem z Tropicielem i jego towarzyszami udajemy się w podróż, by odnaleźć zaginionego chłopca. Jestem pod wrażeniem niesamowitego, fantastycznego świata wykreowanego w powieści. To z pewnością historia brutalna, pełna fascynujących postaci prosto z horrorów i baśni. Znajdziecie tu także wiele erotycznych fragmentów, muszę przyznać, że całkiem zaskakujących połączeń. ⁠ Warto wspomnieć, że język jest dość specyficzny, jak na literaturę, zawiera wiele wulgaryzmów. ⁠ Na uwagę na pewno zasługuje także wydanie - piękna, błyszcząca twarda oprawa na zewnątrz, a w środku oprócz wciągającej treści, liczne mapy, które pomagają odnaleźć się czytelnikowi w tej zawiłej historii. ⁠ Czarny lampart, czerwony wilk to moje pierwsze tete-a-tete z autorem i myślę, że nie ostatnie. To było trudne spotkanie, wymagające skupienia i czasu, ale zdecydowanie wartościowe.⁠
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
18-08-2021 o godz 13:32 przez: Paulciaaa92
Zawiodłam się tak bardzo na tej książce, że mogłoby się okazać, że za bardzo opisuję ją subiektywnie. Całość jest napisana bardzo dosadnie, brutalnie, krwiście i pewnie ci, którzy mnie znają powiedzieliby, że przecież ja tak lubię! Lubię, ale kurcze, nie przeciągając każde zdanie ile się da, nie dosłownie lejąc wodę na siłę i później nic dziwnego, że wyszło z tego ponad siedemset stron... Jak na laureata nagrody przystało, ciężko stwierdzić co autor miał na myśli, co chciał czytelnikowi opowiedzieć, co uświadomić, czego nauczyć. Język jest skomplikowany, często zastanawiałam się, o co chodzi i musiałam czytać w ogromnym skupieniu, bo nie jest to książka, przez którą się mknie i co dziwne, maksymalnie po pięćdziesiąt stron i fajrant, do czegoś lżejszego musiałam uciekać. Ze względu na to, o czym wyżej pisałam uważam, że nie każdemu spodoba się "Czarny lampart, czerwony wilk" i pewnie wręcz będzie więcej negatywnych ocen ze względu na to, jaka jest specyficzna. Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Echa :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego