Córka handlarza jedwabiem (okładka miękka)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Indochiny Francuskie, 1952 rok. 18-letnia Nicole, pół Francuzka, pół Wietnamka, zawsze żyła w cieniu starszej siostry, Sylvie. Gdy ich ojciec, handlarz jedwabiem, rozpoczyna pracę u gubernatora, przekazuje firmę starszej córce. Rozczarowana Nicole dostaje tylko niewielki sklepik z jedwabiem w biednej wietnamskiej dzielnicy Hanoi. Skłócona z rodziną, przeżywa rozterkę, próbując określić swoją tożsamość. Tymczasem trwa wojna, Wietnamczycy walczą z Francuzami o niepodległość, a Nicole nie wie, za kim się opowiedzieć. Nie pomaga w tym znajomość z dwoma mężczyznami, którzy darzą ją uczuciem. Wietnamczyk Trần jest rebeliantem, natomiast Mark wspiera Francuzów.

"Córka handlarza jedwabiem" to nastrojowa opowieść z czasów kolonialnych o siostrzanej rywalizacji, mrocznych sekretach i miłości. 


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Córka handlarza jedwabiem
Autor: Jefferies Dinah
Tłumaczenie: Hessenmuler Hanna
Wydawnictwo: Harper Collins Polska
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 416
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-11-09
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 216 x 30 x 148
Indeks: 20418700
 
średnia 4
5
13
4
8
3
8
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
27 recenzji
2/5
28-11-2016 o godz 13:36 przez: agraaafka
18-letnia Nicole jest pół Francuzką, pół Wietnamką. Zawsze żyła w cieniu swojej siostry, pięknej, dystyngowanej, lgnącej do towarzystwa. Niestety, nie tylko Sylvie okazywała niechęć i przybierała chłodną postawę wobec Nicole. Tak samo było z jej ojcem, który obarczał swoją młodszą córkę śmiercią żony. Odtrącenie, oziębły stosunek a także tragiczna śmierć matki sprawiły, że Nicole czuła się inna. Co więcej, egzotyczna uroda, którą odziedziczyła po ukochanej rodzicielce, nie ułatwiały jej ani codziennego egzystowania w domu rodzinnym, jak również w gronie towarzyskim. Zawsze pod tym względem miała pod górkę.

Ojciec Nicole otrzymuje wysokie stanowisko gubernatora. W związku z tym przekazuje część obowiązków swoim córkom. Rozdziela im zadania. Sylvie otrzymuje dobrze prosperującą firmę – dom towarowy Duvalów przy Rue Paul Bert i to na niej spoczywa obowiązek księgowania i finansowania. Rozczarowana Nicole otrzymuje niewielki sklepik z jedwabiem. Ba, znajdujący się w biednej wietnamskiej dzielnicy Hanoi.

Początkowo, dziewczyna nie jest pocieszona takim rozwiązaniem sytuacji. Nie ma wyjścia. Mimo tego, nie chce zawieść zarówno ojca, siostry, ale też siebie. Wie, że ciężko będzie sprostać jej wyzwaniu, ponieważ z okolicznych wsi dochodzą informacje o starciach politycznych między tubylcami a Francuzami. Konflikt zaczyna nabierać coraz pełniejszych kształtów, ale nie oznacza to, że należy wszystko rzucić, przestać zarabiać i utrzymywać się.
Nicole szybko przekonuje się do swojej nowej pracy. Zaczyna chłonąć nowy świat, w jakim przyszło jej żyć. Co więcej, zaczęła się orientować w handlu jedwabiem. Dobierała kolory, uczyła się produkcji jedwabiu. Chciała jak najlepiej wypaść, jako sprzedawczyni, ale również, jako córka i siostra, wobec których czuła się niemniej zobowiązana.

Czas płynie. Niestety, do miasteczka docierają coraz to nieprzyjemne wiadomości. Ludzie starają się żyć, ale jest to trudne, kiedy od czasu do czasu można stać się naocznym świadkiem zamieszek, napadów oraz rabunków. Nicole w tym czasie poznaje Marka Jensena, mężczyznę zaplątanego w działania polityczne po stronie francuskiej. Działa w słusznej sprawie, podobno jak wszyscy.
Dziewczyna zakochuje się w mężczyźnie od pierwszego wejrzenia. Niestety, wzbierający konflikt na froncie, sprawia, że Mark musi w tajemnicy i pod osłoną nocy działać. Często znika na wiele tygodni. Na dodatek, Sylvie zaczyna niebezpiecznie wtrącać się do relacji tych dwojga i wprowadza zamęt. Zaś Nicole pewnego dnia poznaje Wietnamczyka, przedstawiającego się, jako Tran, będącego rebeliantem..

Nicole nie wie, co ma począć. Ojca nie ma, jest zajęty. Siostra również obiera własne drogi, a co ona ma zrobić? Za kim wstawić się? Tym trudniejsza decyzja spada na jej barki, ponieważ egzotyczna uroda sprawia, że zarówno wobec Wietnamczyków, jak również Francuzom nie jest obojętna. Za kim może się wstawić? Kogo ma poprzeć? Którego z mężczyzn wybrać? Nicole stoi przed ważnym życiowym wyborem.

Czas wydarzeń mających miejsce w Wietnamie w latach pięćdziesiątych był skompilowany. Wówczas na terenie Wietnamu zaczęło dochodzić do starć zbrojnych między Francuzami a tamtejszymi mieszkańcami. W latach od zakończenia drugiej wojny światowej do 1954 roku, kiedy to Francuzi ponieśli klęskę w bitwie pod Dien Bien Phu, mieszanie ras rzadko było akceptowane..
Powieść pełna emocji. Ukazuje główną bohaterkę, zagubioną, niedowartościowaną, a na pewno nieodczuwającą wsparcia oraz miłości ze strony bliskich. Co więcej, geny odziedziczone po matce na swój sposobów wyryły piętno na naszej bohaterce. Ciężko jej było opowiedzieć się, kim tak naprawdę jest, a w razie konfliktu nie wiedziała, kogo wybrać, za kim wstawić się. Dziewczyna musiała prędko dorosnąć. W niedługim czasie była świadkiem wielu zbrodni, tragedii, które również miały swój oddźwięk na psychice młodej kobiety. Zajmowała się sprzedażą, starała się nie popadać z nikim w złe relacje. Pragnęła kogoś bliskiego u boku, dopiero macierzyństwo ukazało postać Nicole w prawdziwym, nowym świetle. Stała się wojowniczką o ważne dla niej wartości. Otrzymała odpowiedź na pytanie, które towarzyszyło jej przez lat:, kim ja jestem? W tamtym momencie, już wiedziała. Spełniło się jej marzenie..
Powieść porusza trudny temat. Wyborów. Trudnych decyzji. Tłem stanowi konflikt zbrojny na terenie Wietnamu. Ludzie muszą walczyć o swoją niepodległość, wolność, a jest to trudne, kiedy w politykę wkrada się korupcja, grube pieniądze, oszustwa i kłamstwa. Powieść ukazuje prawdziwe ludzkie oblicze, jakie sprowadza wojna. Nieszczęścia, walka o przetrwanie i co ona wówczas potrafi zrobić z człowiekiem.. Raz wybrać, wybierać muszę. W jaki sposób, aby zachować cząstkę siebie, w tym jednym wielkim rozgardiaszu?

Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-11-2016 o godz 22:08 przez: kiniabook
Córka handlarza jedwabiem to pierwsza książka autorstwa Dinah Jefferies, którą przeczytałam i miło mnie zaskoczyła. Wcześniej słyszałam dużo pozytywnych komentarzy na temat Żony plantatora herbaty, niestety nie miałam przyjemności jej przeczytać, więc z ciekawością i wielką chęcią sięgnęłam po najnowszą historię Dinah.
Dinah Jefferies to brytyjska pisarka, swoje pierwsze lata życia spędziła na Malajach, później wraz z rodzicami, wyprowadziła się do Anglii. Na swoim koncie ma trzy powieści, dwie zostały przetłumaczone na język polski. Żona plantatora herbaty przez wiele tygodni nie schodziła z list najczęściej kupowanych książek, przez co bardzo szybko stała się bestsellerem. Wykładała na Dartington Hall School, skończyła Birmingham Collage of Arts oraz literaturę angielską na University of Ulsten. Ma syna i córkę. Jak sama pisze, kocha podróże. Dzięki temu, może poznawać świat oraz zbierać inspiracje do książek. Tak właśnie powstała piękna historia, którą zapisała na kartach papiery.
Przenosimy się do Wietnamu. Maj, 1952 rok. Fabuła jest zbudowana na historycznym fundamencie francuskich Indochin. Wojna zbliża się wielkimi krokami. Wietnamczycy walczą o niepodległość. Chcą odzyskać swój kraj. Społeczność dzieli się na dwa obozy, wiele osób ucieka z kraju. Jednocześnie powstają rebelianckie ugrupowania, które sprzeciwiają się ówczesnej władzy. Francuzi są zagrożeni.
Na dworze jest parno, ubrania kleją się do spoconego ciała. Wita nas zwykły dzień, ale czy na pewno? Nicole Duvan kończy swoje osiemnaste urodziny. Dla młodej pół Francuski, pół Wietnamki to wyjątkowy dzień, nie tylko z powodu osiągnięcia wieku pełnoletniości. Na balu zorganizowanym na jej cześć, poznaje Marka, przystojnego Amerykanina. Jego niebieskie oczy hipnotyzują, a kobieta bardzo szybko poddaje się temu urokowi. Odnajdują wspólny język i dobrze bawią się w swoim towarzystwie. Sielanka trwa, niestety nie na długo.
Parę dni później ojciec Nicole informuje ją o planach, które mają bardzo duży wpływ na przyszłość bohaterki oraz jej starszej siostry. Dom towarowy Maison Duval zostaje przekazany pod skrzydła Sylvie, kiedy ojciec rozpoczyna pracę u gubernatora. Marzenie Nicole o zarządzaniu rodzinną firmą legło w gruzach, a w ramach rekompensaty otrzymuje mały butik w ubogiej, wietnamskiej części miasta. Mimo niechęci do sklepu, osiemnastolatka postanawia udowodnić ojcu, że poradzi sobie z rozkręceniem własnej działalności, dzięki czemu może zasłużyć na jego zaufanie. Otwierając butik w Hanoi, nie spodziewała się, że na swojej drodze spotka wiele serdecznych ludzi, ale także młodego Wietnamczyka, który bardzo namiesza w jej życiu.
Rozdarta pomiędzy dwoma kulturami, Nicole nie potrafi zdecydować, po której stronie ma stanąć podczas zbliżającej się wojny. Nie pomaga jej w tym także uroda, którą odziedziczyła po nieżyjącej matce, Wietnamce. Zawsze zazdrościła Sylvie – szczupłego ciała, wyeksponowanych kości policzkowych oraz gracji, którą miała po ojcu, rodowitym Francuzie. Dlatego zawsze czuła się gorsza, żyła wciąż w cieniu starszej o pięć lat siostry, która na każdym kroku podkreślała, że jest mądrzejsza, ambitniejsza i dostanie wszystko. Nawet mężczyznę, w którym skrycie podkochuje się główna bohaterka.
Córka handlarza jedwabiem to książka wielowątkowa i trudno przypiąć jej jedną etykietę. Dinah Jefferies postawiła na trudny zabieg, ukazała nam świat romansu połączony z dającą do myślenia historią, której nie znamy. Pojawia się wątek zazdrości, siostrzanego sporu, przyjaźni, rodzinnych tajemnic, morderstwa, ucieczki z Hanoi oraz szukania własnej drogi. Nicole przeżywa wewnętrzne rozterki. Niedoceniana przez ojca, zdradzona przez siostrę, nieszczęśliwie zakochana, popełnia błędy, które mają ogromne konsekwencje. Czy da się je naprawić?
Brytyjska autorka sprawnie przenosi nas na różne płaszczyzny historii, a przepiękne opisy przyrody, budynków oraz miejsc, zachęcają, aby zamknąć oczy i przenieść się w inny świat. Powieść cały czas nas zaskakuje. Nie potrafimy przewidzieć, co stanie się za moment. Przez chwilę bałam się, że będzie wszystkiego „za wiele” i opowieść stanie się nierealistyczna, lecz szybko odrzuciłam tego typu obawy. Pochłonęłam książkę, z zapartym tchem czekając, co przyniesie kolejna strona. Byłam zachwycona zakończeniem, którego się nie spodziewałam, biorąc do ręki Córkę handlarza jedwabiem. Polecam ją każdemu, warto poświęcić jej czas.
Więcej na: kiniabook.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-01-2017 o godz 19:50 przez: addictedtobooks
Jest rok 1952. Osiemnastoletnia Nicole z racji tego, że jest pół Francuzką oraz pół Wietnamką już od najmłodszych lat musiała zmagać się poczuciem wyobcowania oraz niejednokrotnie z przejawami dyskryminacji ze strony swoich rówieśników. Dziewczyna odziedziczyła swoją urodę po swojej pięknej matce Wietnamce, która zmarła nagle zaraz po jej porodzie. Nicole wraz ze swoją starszą siostrą Sylvie wychowywały się pod bacznym okiem ich ojca oraz opiekunki Lisy, która za wszelką cenę starała się zastąpić im matkę. Dzieciństwo dziewczynek pomimo tragedii jaka spotkała ich rodzinę było bardzo szczęśliwe oraz pełne radosnych wspomnień. Jednak Nicole już od najmłodszych lat musiała żyć w cieniu swojej starszej siostry, która ze swoją niezwykle delikatną urodą w żaden sposób nie przypominała Nicole oraz która zawsze wydawała się być ulubienicą ich ojca. Tymczasem sytuacja w ich kraju staje się coraz bardziej napięta i to tylko kwestia czasu, gdy na horyzoncie pojawi się zagrożenie…

„Człowiekowi, który nie zawsze czuje się dobrze we własnej skórze, miło jest być kimś innym nawet przez krótki czas.”

Ojciec sióstr jest niezwykle zamożnym oraz wpływowym człowiekiem, który na co dzień zajmuje się handlem jedwabiu. Gdy mężczyzna zaczyna pracę u gubernatora całe zbudowane przez niego imperium przekazuje swojej starszej córce Sylvie. Nicole otrzymuje od niego jedynie mały sklepik z jedwabiem w biednej wietnamskiej dzielnicy Hanoi. Dziewczyna nie może pogodzić się z taką niesprawiedliwością i tłumi w sobie żal do ojca o to, że tak bardzo jej nie docenia. Nowa praca może okazać się jednak dla dziewczyny niezwykle kształtująca, a Nicole w końcu ma szansę odkryć swoje wietnamskie korzenie oraz zapoznać się bliżej z tradycjami oraz kulturą jej zmarłej matki. Tymczasem w Hanoi coraz bardziej robi się niebezpiecznie, a wojna pomiędzy Wietnamczykami, a Francuzami zbliża się coraz większymi krokami.

W obliczu nadchodzącego konfliktu Nicole będzie musiała podjąć wiele niezwykle trudnych decyzji. Za kim opowie się dziewczyna? Czy Nicole będzie lojalna wobec swoich najbliższych, którzy wspierają Francuzów, czy też stanie po stronie Wietnamczyków, którzy z każdym następnym dniem stają się jej coraz bliżsi? Wszystko się jeszcze bardziej komplikuje, gdy na drodze dziewczyny staje dwóch niezwykle tajemniczych mężczyzn, którzy stoją po przeciwnych stronach tego konfliktu. Tran jest rebeliantem i jest gotowy poświęcić wszystko, by Wietnamczycy odzyskali niepodległość. Z drugiej strony jest też Mark, który oczarował ją już od pierwszego spotkania oraz który wraz z jej ojcem wspiera Francuzów. Czy Nicole uda się podjąć właściwą decyzję? Czy dziewczynie uda się ustalić własną tożsamość i w końcu zaznać odrobiny spokoju?

„Wielka szkoda, że lęku też nie można po prostu schować.”

Autorka „Córki handlarza jedwabiem” zabiera swoich czytelników do malowniczego Wietnamu, w którym nastroje pomiędzy jego mieszkańcami, a francuskimi kolonistami stają się coraz bardziej napięte. Z książki możemy wiele dowiedzieć się o obyczajach oraz tradycjach Wietnamczyków oraz przyjrzeć się w konfliktowi panującemu tam w połowie dwudziestego wieku. Dzięki malowniczym opisom oraz zachwycającemu stylowi autorki czytanie tej książki to ogromna przyjemność oraz wspaniałe doświadczenie. Główna bohaterka to bardzo intrygująca oraz chwilami nieprzewidywalna postać, która w obliczu wojny musi ustalić swoją tożsamość oraz zdecydować po której konfliktu chce stanąć. Jaką decyzję podejmie dziewczyna? Oraz jakim przeszkodom będzie musiała stawić czoła, gdy w jej kraju rozpęta się niezwykle krwawa wojna?

Książka jest naładowana najróżniejszymi wątkami, z których jedne były bardziej ciekawe, a inne trochę mniej zajmujące. Bardzo spodobało mi się historyczne tło tej historii, które przenosi czytelnika do zupełnie innego świata, który pozwala nam choć na chwilę przyjrzeć się zupełnie innej kulturze. Wątek miłosny nie jest w całej historii postawiony na pierwszym miejscu, dzięki czemu czytelnik może skupić się na nieco innych aspektach tej opowieści. Czytanie tej pozycji było dla mnie bardzo ciekawą przygodą, której na pewno nie zapomnę przez bardzo długi czas. Autorka jest znana jeszcze z innej książki pod tytułem „Żona plantatora herbaty”, po którą z całą pewnością chciałabym kiedyś sięgnąć. Książkę gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-11-2016 o godz 00:05 przez: Erna Eltzner
Poszukiwanie własnej tożsamości może przysparzać kłopotów. Rozdarcie między dwoma narodowościami, dwoma mężczyznami, konflikt z rodziną. Wszystko dodatkowo komplikuje się, gdy trzeba walczyć o przetrwanie…

Rok 1952, Wietnam. Młodziutka Nicole ciągle konkuruje ze starszą siostrą, Sylvie. Ich ojciec, Francuz, podejmuje odpowiedzialną pracę, a zarządzanie rodzinnym interesem powierza Sylvie. Rozgoryczona Nicole prowadzi skromny sklepik z jedwabiem. Jej zmarła matka była Wietnamką, a dziewczyna powoli zaczyna czuć przywiązanie do tej strony swej historii. Na horyzoncie pojawiają się miłości, a wybór przysparza samych kłopotów. Musi podjąć wiele decyzji i znaleźć miejsce w życiu…

Oto druga książka Jefferies, którą miałam okazję przeczytać. Świetna „Żona plantatora herbaty” długo siedziała mi w głowie i przyznaję — czekałam na następczynie. Cierpliwość została wynagrodzona. Oto „Córka handlarza jedwabiem”. Tytuły utrzymane w podobnym tonie, ale zawierające zupełnie inne historia. To żadna kontynuacja, po prostu osobna powieść. Poprzeczka postawiona wysoko, teraz wymagałam już od autorki więcej. Podołała zadaniu, choć chyba większym sentymentem będę darzyć pierwszą publikację. Możliwe, że chodzi o kwestię nastroju. Obiecałam sobie, iż jeszcze raz wrócę do obu pozycji, za kilka miesięcy. Na świeżo porównam. Choć na ten moment mogę jasno stwierdzić — Dinah Jefferies idealnie wpasowuje się w chęć na coś lekkiego, ale zajmującego. Wydawnictwo utrzymało ten sam styl okładek, co uznaję za dodatkowy atut. Świetnie prezentują się obok siebie na półce, liczę na następne. Oby równie dobre!

Jak podkreślałam kiedyś, nie każdemu przypadnie do gustu styl Jefferies. Bardzo poetycki, mnóstwo opisów. Lubicie egzotykę? Wtedy będziecie zachwyceni. Autorka z dokładnością podeszła do tematu, skupiając się na wspaniałych widokach. Pojawiają przed oczami, nęcą, brak w tym nudy. Dla mnie to forma relaksu, możliwość przeniesienia w inne miejsce bez wychodzenia z domu. Dzięki takiej dbałości o szczegóły możemy dosłownie stać się elementem powieści, brać w niej udział w roli cichych obserwatorów. Naturalny talent, bo mimo wszystko, trudno stworzyć coś spójnego przy takiej ilości stron. Szukałam potknięć, owszem. Nie znalazłam, co cieszy. Dinah nie zawiodła oczekiwań.

Nicole to specyficzna bohaterka. Jej zachowania czasami drażnią, ale właśnie w ten sposób musiała zostać skonstruowana. Naiwna nastolatka, próbująca zrozumieć świat stawiający przed nią masę problemów. Odkrywająca siłę uczuć, odrzucana i odrzucająca. Każda występująca postać jest indywidualnością, nie sposób ich ze sobą mylić. Mnogość wątków zachwyca. Troszkę drugoplanowo pojawia się problem kompleksów, porównywania do innych. Skłania do refleksji. Konflikt między siostrami — dość aktualny temat, gdyż nadal wielu przeżywa podobne rozterki. Myślę, że sporo kobiet odnajdzie siebie albo w Nicole, albo w Sylvie.

Autorka włożyła mnóstwo pracy w stworzenie tej powieści. Doceniam. Zebrała wiele informacji o życiu w ówczesnym Wietnamie i sprawiła, że ma się potrzebę poszerzenia wiedzy. Tak samo miałam w przypadku „Żony plantatora herbaty”. Dużo wyniosłam z obu lektur, współczułam bohaterom, z przerażeniem obserwowałam rozwój wojny. Zawsze mocno odczuwam historie tego typu, bo wiem, że w pewnym stopniu mogły zdarzyć się naprawdę. Momentami trafiamy na teatralne, może przesadzone tony, ale jednak można zapomnieć, iż czytamy książkę. Atmosfera idealna na jesienny wieczór, gdy pragniemy odpocząć. Jefferies czaruje słowem, choć to literatura średnich lotów. Nie chcę, aby te słowa zabrzmiały pejoratywnie. Każdy czasem potrzebuje relaksu.

Książka spodoba się przede wszystkim miłośnikom romansów z historią w tle. Jefferies chyba najlepiej wychodzi pisanie w takim klimacie. Egzotycznym, wciągającym, pełnym ciekawostek. Jeśli macie ochotę na podróż w dalekie kraje, to nie zawahajcie się przeczytać „Córki handlarza jedwabiem”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-12-2016 o godz 12:03 przez: Ósemkowy Klub Recenzenta
Gdy pierwszy raz zobaczyłam okładkę książki pt. „Córka handlarza jedwabiem” , od razu się zniechęciłam... Azja, klimaty Orientu, to raczej tematy od których zawsze podświadomie starałam trzymać się z daleka. Zawsze interesował mnie Zachód, a powieści których akcja dzieje się w Stanach Zjednoczonych, to dla mnie codzienność. Jednak, gdy przeczytałam z tyłu opis powieści i gdy zobaczyłam, że znajduje się w niej wątek romantyczny (uwielbiam romanse!) postanowiłam się skusić. I wiecie co? Nie należy oceniać książki po okładce!

Autorką jest Dinah Jefferies. Jest ona również autorką powieści pt. „Żona plantatora herbaty”, która została przetłumaczona na język polski.
„Córka handlarza jedwabiem” to powieść historyczna. Akcja toczy się w latach 50. XX wieku w Wietnamie. Na pierwszych stronach znajdziemy krótką historię tego kraju, by łatwiej było nam zrozumieć niektóre wątki. W czasie trwania powieści toczy się wojna. Wietnamczycy walczą z Francuzami o niepodległość.

Główną bohaterką jest Nicole, pół Wietnamka, pół Francuzka. Dziewczyna ma starszą siostrę Sylvie, z którą nie dogaduje się. To Sylvie zawsze była tą lepszą, tą idealną. Nawet urodę ma typowo francuską, gdy Nicole ma bladą cerę i jest podobna do ich zmarłej mamy. Dziewczyna zazdrości siostrze i za wszelką cenę próbuje być tak jak ona.

Mama dziewcząt zmarła przy porodzie drugiej córki, przez co Nicole czuje się winna, a ojciec i Sylvie dodatkowo utwierdzają ją w tym przekonaniu. Gdy ojciec dziewcząt rozpoczyna pracę u gubernatora, postanawia przekazać rodzinny interes córkom. Całą wielką firmę zajmującą się jedwabiem przekazuje starszej z dziewcząt. Młodsza dostaje tylko mały sklepik. Jest bardzo rozżalona tym faktem. Znów czuje się gorsza. Jedyną osobą której może się wyżalić jest Lisa, ich pomoc domowa.

Na przyjęciu z okazji swoich osiemnastych urodzin Nicole poznaje znajomego swojej siostry - Marka, Amerykanina który popiera Francuzów. Spotyka się z nim kilka razy, zaczyna angażować się w tę znajomość. Do czasu gdy, w pewnej piwnicy zauważy coś co zmieni jej życie. Zmieni to jej sposób patrzenia na swojego ojca, na swoją siostrę, na Marka. Czy będzie potrafiła żyć z osobami które „mają krew” na rękach?

W sklepie poznaje Trana, który jest rebeliantem. Domyśla się on, że dziewczyna ma trochę informacji, które mogłyby mu się przydać. Próbuje przeciągnąć ją na swoją stronę. Pokazuje jej mroczną dzielnicę miasta, gdzie Francuzi wykorzystują Wietnamczyków. Mówi jej, że „nie może jednocześnie biec z zającem i polować z psami” i że musi zdecydować kogo popiera. Dziewczyna jest rozdarta pomiędzy dwiema stronami… Rozsądek mówi co innego niż serce. Po której ze stron stanie?

Powieść wciąga od pierwszej strony, czyta się ją wręcz jednym tchem. Przy okazji lektury możemy poznać też kulturę Wietnamu, codziennie życie tamtejszych ludzi, ich święta, zwyczaje. Dowiedziałam się np. jak tnie się jedwab.

Mimo że autorka często pisze o bardzo poważnych sprawach, o wojnie, spiskach, egzekucjach, czytelnik nie ma problemu ze zrozumieniem treści, gdyż wszystko przedstawione jest oczami osiemnastolatki.

Teraz jest mi wstyd, że chciałam ocenić tę książkę po okładce i od raz „spisać ją na straty”. Bo była to naprawdę niesamowita lektura! Nawet zaczęłam czytać o Azji i wschodnich krajach, ponieważ zaczęło mnie to interesować. Tamtejsze życie jest zupełnie inne niż nasze – Europejczyków.

Gorąco polecam tę książkę wszystkim nastolatkom i starszym czytelnikom! Myślę, że może być ona świetnym gwiazdowym prezentem!
Weronika, 17 lat
źródło: osemkowyklubrecenzenta.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
12-12-2016 o godz 16:34 przez: Maadziuulekx3
Długo zastanawiałam się nad tą recenzją. Przez pewien okres czasu nie potrafiłam jej napisać, zebrać myśli w jedną spójną całość, by w końcu podzielić się wrażeniami na temat lektury. Przeprowadzka do nowego mieszkania tym bardziej mi tego nie ułatwiła. Wcześniejsza książka autorki bardzo mi się podobała, wciągnęła w historię barwnych, a zarazem ciekawych bohaterów, którzy odkryli przede mną swój wspaniały świat. Tę opowieść pochłonęłam w szybkim tempie i do teraz miło ją wspominam. Dlatego, gdy zobaczyłam zapowiedź najnowszej powieści pisarki niezwłocznie o nią poprosiłam sądząc, że i ta opowieść przeniesie mnie do fascynującego świata, z którym na długo nie będę chciała się rozstać. Niestety stało się inaczej, ale po kolei.

Osiemnastoletnia Nicole jest pół francuską, pół Wietnamką. Jej dotąd poukładane, sielskie życie zmienia się, gdy jej ojciec postanawia wszystko przepisać na starszą córkę, a młodszej pozostawia mały sklep z jedwabiem. Kontakty z rodziną coraz bardziej się komplikują, dziewczyna czuje się niedoceniana, odstawiona na boczny tor. Przez nieciekawe relacje stara się określić swoją tożsamość. Tymczasem trwa wojna, Wietnamczycy walczą z Francuzami o niepodległość, a Nicole nie wie, za kim się wstawić. W podjęciu decyzji nie ułatwia jej znajomość z dwoma mężczyznami, którzy darzą ją uczuciem, którzy stoją po dwóch stronach barykady. Czy Nicole odnajdzie swoją tożsamość? Za kim się opowie? Czy wybierze Wietnamczyka? A może mężczyznę, który wspiera Francuzów?

Autorka bardzo dobrze przygotowała się do napisania tej lektury. Nie tylko czytała o miejscu i czasie, w którym rozgrywa się fabuła powieści, jej przebieg, ale również odwiedziła Wietnam, miejsca, które możemy z przyjemnością i niebywałym zachwytem poznawać. Czytać o przeszłość tej odległej krainy, historię jaką w sobie skrywa, a także dowiadywać się o strachu, niepewności, niepokoju związanych z walkami między koloniami. Pośród tego wszystkiego znajduje się młoda kobieta, która przynależy do tych dwóch różnych światów, dzięki swojemu pochodzeniu. To wszystko wydaje się ciekawe, wręcz fascynujące, jednak opowieść, zawarta w niej fabuła nie wciągnęła mnie tak, jak tego na początku oczekiwałam.

Po pierwsze lekturę bardzo ciężko mi się czytało, co odbierało mi chęć do zagłębiania się. Nie lubię męczyć się z powieścią. Dla mnie musi być lekka, przyjemna, a zarazem ciekawa, mądra, która wciągnie mnie w treść. I po części tu tak było, jednak przez ciężki początek odebrało mi zapał do dalszego zagłębiania się w fabułę. Do tego bohaterka mnie lekko wkurzała. Rozpieszczona, nieodpowiedzialna i impulsywna. Ma pretensje do rodziny, że odstawiła ją na boczny tor, że nie jest brana pod uwagę, iż potrafi zajmować się firmą ojca. Jednak zawsze im wybacza to jak z nią postępują. Jest ufna wobec ludzi, nie widzi wad, ani tego, że ktoś może ją skrzywdzić. Zbyt pochopnie podejmuje decyzje, nie pomyśli zanim zacznie działać, a po wszystkim myśli, że ktoś to wszystko za nią odkręci, pozamiata pod dywan i będzie po sprawie.

Tło historyczne jest ogromnym plusem tej powieści. Ponadto duże wrażenie zrobiło na mnie, że autorka przenosi do świata, który jest mi zupełnie obcy, a który, dzięki takim lekturom jak ta, mogę poznać. Znaleźć się choć na chwilę tam, gdzie trudno się dostać, nie ruszając się z miejsca. Jednak język i wykreowana bohaterka nie przekonały mnie w stu procentach do tej lektury. Jest dobra, ale nie tak jakbym tego chciała. Oceniam ją na dobrą trójkę. Mam nadzieję, że opowieść znajdzie swoich wielbicieli. Ja niestety do nich nie będę należeć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-12-2016 o godz 15:39 przez: Bernardeta Łagodzic-Mielnik

Nie tak dawno czytałam wspaniałą powieść noszącą tytuł "Żona plantatora herbaty". Ta książka wywarła na mnie ogromne wrażenie, a pióro jej autorki Dinah Jefferies bardzo mnie zachwyciło. Z ogromnym apetytem rozpoczęłam lekturę kolejnej książki tej pisarki licząc, że i tym razem wpadnę w czytelniczy zachwyt i trafię na prawdziwą literacką perełkę. Dokładnie tak się stało. Lektura w kolonialnych klimatach spełniła wszelkie moje oczekiwania i okazała się smakowitym kąskiem z grona tytułów obyczajowych. Ba, spodziewając się dużo dostałam sporo więcej. Co mnie zatem powaliło na kolana?
Klimat, historia, wątek obyczajowy, egzotyka, doskonały styl, barwność opowieści i rewelacyjne wyważenie powyższych elementów.

Autorka przenosi nas do połowy ubiegłego stulecia, a więc w czasy nie tak bardzo odległe. Rozpoczynając lekturę udajemy się do egzotycznego jak dla nas Europejczyków kraju - Indochin Francuskich, które obecnie istnieją na mapach świata jako Wietnam. To tu mieszka pewien mężczyzna - Francuz, który jest ojcem dwóch córek - Nicole oraz Sylvie. Siostry są od siebie diametralnie różne. Starsza bardziej przypomina ojca, osiągająca pełnoletność Nicole podobna jest do nieżyjącej matki Wietnamki. Gdy pan Duval rozpoczyna pracę dla gubernatora swoje interesy przekazuje dzieciom. Starsza córka w schedzie otrzymuje ekskluzywny dom handlowy, młodsza mały sklepik z jedwabiem w ubogiej dzielnicy Hanoi. Nicole czuje się rozczarowana, rozgoryczona i rozdarta. Życia nie ułatwia jej wojna jaka toczy się pomiędzy walczącymi o niepodległość krajanami jej matki i rodakami ojca. Codzienność komplikuje także pojawienie się w jej życiu dwóch mężczyzn, którzy darzą ją uczuciem - Marka, który popiera rodaków jej papy i Trana, który jest rebeliantem. Osiemnastolatka w gąszczu przeróżnych zdarzeń usiłuje odpowiedzieć sobie na pytanie kim naprawdę jest i odnaleźć samą siebie, odkryć swoje korzenie, poznać własną tożsamość...

Przyznam szczerze, że przed rozpoczęciem lektury praktycznie nic konkretnego nie wiedziałam o historii Wietnamu. Nie miałam pojęcia czyją był kolonią, nie wiedziałam jak przebiegała droga tego kraju do suwerenności. Właśnie ta powieść była nie tylko lekturą obyczajową przeczytaną dla relaksu, ale i swoistym podręcznikiem historii który odkrył przede mną wiele nieznanych mi zdarzeń i faktów. Poznawanie losów bohaterów i zamorskiego kraju okazało się mieszanką nad wyraz ciekawą i ekscytującą. Fabuła jest świetnie skrojona, a powieść to moim zdaniem oryginalny, barwny romans historyczny, który czyta się rewelacyjnie. Akcja z każdą kolejną stroną nabiera tempa i rumieńców. Staje się czymś więcej niż tylko cukierkową opowieścią o porywach serca młodziutkiej dziewczyny. Powieść ma przepiękną okładkę, która zapowiada moc egzotyki. Daje ona złudzenie, że będzie wyłącznie romantycznie i sielsko. Ale to złudzenie, bo na kartach książki pojawia się wojna w trakcie której ludzkie serca mimo ogromu tragizmu nie zamierają i poddają się sile uczuć. Piękne opisy, dobre dialogi to kolejne atuty, które sprawiają, że ten tytuł po prostu się podoba. Łatwo też odczuć, że pisarka do swojej pracy dogłębnie i drobiazgowo się przygotowała. To procentuje i daje uczucie autentyczności. Książka Dinah Jefferies ma niejedno oblicze, każde z nich jest ekscytujące i kuszące. Gorąco polecam przeczytanie tym, którzy doceniają lektury wielowątkowe, którzy lubią być zaskakiwani w trakcie książkowych podróży w czasie i przestrzeni, którzy lubią egzotykę i odkrywanie świata, innych kultur i obyczajów poprzez chwile z literaturą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-11-2016 o godz 11:00 przez: Bookendorfina Izabela Pycio
"Człowiekowi, który nie zawsze czuje się dobrze we własnej skórze, miło jest być kimś innym nawet przez krótki czas."

Dinah Jefferies zabiera czytelnika w jedwabną podróż do Wietnamu, śladami licznych francuskich kolonistów połowy lat pięćdziesiątych dwudziestego wieku. Losy głównej bohaterki mocno zazębiają się z burzliwą historią kraju, wojną indochińską, amerykańskimi próbami powstrzymania ekspansji komunizmu, francuską infiltracją, silnym oporem Viet Minhu wspieranego przez Chiny i ZSRR. Autorka bardzo realistycznie opisuje atmosferę i nastroje panujące ówcześnie wśród mieszkańców Hanoi, zwanego Paryżem Orientu, miasta jezior, stawów i sadzawek. Malowniczo prowadzi zachwycającymi francuskimi dzielnicami, eleganckimi rezydencjami, wielobarwnymi pachnącymi ogrodami, szerokimi ulicami, ekskluzywnymi sklepami, ale również kwartałami z wietnamskimi mieszkańcami, życiem toczącym się na oczach innych, gdzie każdy zna każdego i wiele o nim wie, na maleńkich przestrzeniach, wąziutkich uliczkach, w niewielkich sklepikach i wśród wszechobecnych ulicznych sprzedawców. Wątek obyczajowy opiera się na intrygujących zdarzeniach, zaskakujących obrotach spraw, intensywnych emocjach i ciekawych bohaterach. Jednak w moim odczuciu, niektóre postaci mogłyby mieć bardziej pogłębione profile, pełniej wyeksponowane cechy charakteru, wówczas powieść nabrałaby jeszcze większego kolorytu. Wartka akcja, sekrety wyłaniające się z przeszłości, zawiła miłość, trwała przyjaźń, krystalizujące się pragnienia i marzenia, wciągają czytelnika w powieściowy świat. To propozycja na interesujące i poruszające zaczytanie, przyjemny i dobry relaks, egzotyczną podróż w przeszłość.

Osiemnastoletnia Nicole Duval jest córką francuskiego handlarza jedwabiem i pięknej Wietnamki. Dotąd jej życie przebiegało w spokojnej atmosferze, jednak wobec napiętej sytuacji w kraju, zaczyna spotykać się z pierwszymi przejawami dyskryminacji. Młoda kobieta, silnie związana z oboma nacjami, poszukuje własnej tożsamości, stara się dopasować do otaczającej ją trudnej i brutalnej rzeczywistości, znaleźć swoje miejsce na ziemi. Francuska osobowość, w której tkwiła przez wiele lat, zaczyna wymykać się jej z rąk, a przebudzają się wietnamskie korzenie. Czy nie jest to jednak objaw młodzieńczego buntu, silnego sprzeciwu wobec członków rodziny tak mocno przesiąkniętych francuskimi ideami kolonializmu? A może przemożna chęć zachowania więzi kulturowej, z której wywodziła się zmarła matka? Nicole czuje się odtrącona przez ojca, szuka jego akceptacji, pragnie, aby ją szczerze kochał, rozumiał i wspierał. Jej relacje ze starszą siostrą Sylvie są bardzo napięte i skomplikowane, oparte na rywalizacji, głęboko zakorzenionej w mrocznej przeszłości, w niewyjaśnionych wydarzeniach z dzieciństwa, niby wymazanych z pamięci, a jednak nadal istotnych i potrafiących boleśnie ranić. Rodzeństwo diametralnie różni się od siebie wyglądem, charakterem i postrzeganiem rzeczywistości. Również w sprawach sercowych Nicole wiele się dzieje, z jednej strony bardzo przyciąga ją Amerykanin Mark, a z drugiej tak bliski wydaje się Wietnamczyk Trần. Mężczyźni stojąc po przeciwnych stronach wojennych aktywności reprezentują różne ideologie, postawy i dążenia. Który z nich okaże się tym właściwym i przeznaczonym dla Nicole? Jeśli dobrze odnajdujecie się w kolonialnych klimatach i obyczajowych wątkach, to proponuję sięgnąć także po wcześniejszą książkę autorki "Żona plantatora herbaty", która zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie.

bookendorfina.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
12-12-2016 o godz 10:20 przez: Ania D.
Miłość w czasie wojny? Samo pojęcie brzmi nad wyraz romantycznie, jednocześnie sygnalizuje, że nie będzie łatwo. Zarówno dla pary zakochanych, ale także dla czytelnika. Czy Córka handlarza jedwabiem okaże się pozytywnie wzruszającą książką, w której miłość wygra?

CÓRKA HANDLARZA JEDWABIEM, DINAH JEFFERIES

18-letnia Nicole, pół Francuzka, pół Wietnamka, zawsze żyła w cieniu starszej siostry, Sylvie. Gdy ich ojciec, handlarz jedwabiem, rozpoczyna pracę u gubernatora, przekazuje firmę starszej córce. Rozczarowana Nicole dostaje tylko niewielki sklepik z jedwabiem w biednej wietnamskiej dzielnicy Hanoi. Skłócona z rodziną, przeżywa rozterkę, próbując określić swoją tożsamość. Tymczasem trwa wojna, Wietnamczycy walczą z Francuzami o niepodległość, a Nicole nie wie, za kim się opowiedzieć. Nie pomaga w tym znajomość z dwoma mężczyznami, którzy darzą ją uczuciem. Wietnamczyk Trần jest rebeliantem, natomiast Mark wspiera Francuzów.*

Konflikt wojenny w Wietnamie nie jest przeze mnie dobrze znany, chociażby dlatego, że na lekcji historii pierwszeństwo ma historia Polski. To logiczne. Można więc powiedzieć, że tło opisane w powieści było mi zupełnie obce, owszem, ale nie czułam się zagubiona w trakcie czytania. Autorka w szlachetny sposób opowiedziała o nieprzyjemnych momentach w dziejach Wietnamu, nie naciskając i nie wymagając własnej wiedzy. Spokojnie dozowała fakty, by czytelnik powoli przyswajał kolejne wydarzenia. Co więcej - na samym początku książki została umieszczona zwarta ściąga na temat wspomnianej już historii Wietnamu, co również ułatwiło lekturę. Sam język, który został zastosowany w książce, przypadł mi do gustu. Często bowiem zdarza się, że w przypadku lektur z historią w tle autorzy wykorzystują przestarzały język, dzięki któremu czytelnik po prostu dłużej przyswaja powieść, a nie o to chodzi. Dlatego dużym plusem powieści jest nieskomplikowany język, którym autorka operowała rewelacyjnie. Nie pohamowała się również i przedstawiła piękno Wietnamu, cudowny zakątek na świecie, za sprawą opisów krajobrazów. Wszystkie czynniki razem dają możliwość zapoznania się z bardzo dobrze skonstruowaną lekturą.

Jeśli zaś chodzi o rzeczy mniej związane z formą napisania książki...

Córka handlarza jedwabiem przedstawia rozdarcie i bezsilność Nicole. Po śmierci jej matki Wietnamki, do której jest bardzo podobna, jej świat staje się mniej kolorowy. Zaczyna dostrzegać ogromną różnicę między nią, a resztą rodziny. Ojciec celebruje starszą siostrę, przekazując jej większość rodzinnych interesów, zaś zawiedziona Nicole otrzymuje niewielki sklepik, który w późniejszym czasie okaże się jej całym życiem, a jej serce zostanie podzielone na dwie części: francuską i wietnamską... Zbliżająca się wojna sprawi, że osiemnastolatka stanie przed trudnym wyborem. Którą część kocha mocniej? Brak jakiegokolwiek wsparcia to kolejna wzruszająca rzecz poruszona w powieści. Młoda dziewczyna nie ma do kogo się zwrócić. Rodzina oddala się od niej, bliskie osoby wyjeżdżają z kraju, co jedynie komplikuje sprawę. Książka ukazuje brutalny świat, w którym pochodzenie i wygląd niszczą jakiekolwiek więzi miłości. Wojna nie pozwala na pełne rozwinięcie tego ważnego uczucia. Zarówno w rodzinie, jak i dla osób zakochanych w sobie.

Córka handlarza jedwabiem daje sporo miejsca do własnych przemyśleń i rozważań. Mimo trudnych tematów jest ona łatwa w przyswojeniu i dająca pewnego rodzaju ciepło.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
21-11-2016 o godz 08:18 przez: czarno_biała em
To one budują most zaufania. Proste słowa, które malowniczo wspierają aurę ufności, która w stalowym uścisku trzyma drugą stronę. Ten uścisk pozwala trwać w kłamstwie, siostrzanej nienawiści i uczuciu, które wielokrotnie ociera się o granicę śmierci. Zaufałam. Zbudowałam most. Trzymała mnie w uścisku. Dinah Jefferies zrobiła wszystko, by wprowadzić mnie w stan malowniczej historii. Nie wytrzymałam...

Poczuła stan ukojenie. Poznając go, myślała, że odmieni jej życie. Przecież tego chciała! Chciała pokazać, że potrafi być Francuzką, którą nigdy nie była. Nicole córka Wietnamki i Francuza, ciągle żyje w cieniu siostry. Z rodzinnego majątku ojciec przekazuje jej sklep, w którym ma sprzedawać jedwab. Życie nie pozwala złapać oddechu! Na horyzoncie trwa wojna, w której Wietnamczycy i Francuzi walczą o niepodległość. Rozżalona, pełna zazdrości, skłócona z najbliższymi, Nicole, musi wybrać. Rodzina czy uczucie.

Oczekiwałam, że Dinah Jefferies zabierze moją wyobraźnię w inny świat. Zaufałam i oczekiwałam, że otuli mnie jedwabnym słowem. Otuliła mnie słowem, lecz autorka nie otuliła mnie całokształtem swojej powieści...

Błękit nieba. Ulotne myśli i ona. Główna bohaterka, która zniszczyła mi przyjemność czytania. Nicole. Absurdalnie wykreowana postać, której zachowanie przekracza granicę niedojrzałej, lekkomyślnej, pozbawionej zdrowego rozsądku osiemnastolatki, którą autorka osadziła w realiach wojny. Od początku lektury zachowałam dystans. Oczekiwałam, że autorka w kulminacyjnych momentach postawi na zmianę jej zachowania. Nie! Nie zrobiła tego! Zaledwie chwilę później powróciła Nicole, która doprowadzała mnie do czytelniczej rozpaczy... Drugi plan. W znacznym stopniu, Jefferies nadrabia postaciami drugoplanowymi. Treściwie wykreowani, wymowni, idealnie osadzeni w swoich rolach. Bezkonkurencyjnie, to oni ratują całą powieść. Zdani na siebie, bez wątpienia nadają kolorytu, który autorka zabiła postacią Nicole.

Obraz martwych ciał. Ewidentnie autorka dostojny krokiem weszła w świat wojny. Przedstawiła obrazy, które poruszają, dają możliwość obcowania z ludzką tragedią, lecz w całym pomruku wojennej zawieruchy brakuje zagłębienia w temat. Zbyt powierzchowne podejście do tematu sprawiło, że odbiór stał się dla mnie prostolinijnym zmaganiem dwóch nacji.

Tradycja broni się słowem. Niewinnie i naiwnie podążając za główną bohaterką, mogłam obcować w tradycyjnym, codziennym życiu ludzi, których poznałam małej wiosce Hanoi. Siłą napędową okazały się opisy, które uwodzą zmysły. Gwarne ulice, zapachy i koloryt przeniósł mnie w zwyczajny, naładowany wzorcem postępowania tryb życia. Widowiskowy dobór słów!

Ogólna niechęć. Dość mocny prolog. Idealnie nakreślony konflikt sióstr. Poszukiwanie swojego cienia w obliczu wojny. Dinah Jefferies wybrała doborowe składniki. Wybrała i nie wykorzystała potencjału, który skrywa powieść. Wyraźne skupienie uwagi na wspomnieniach oraz płytkie zachowanie Nicole sprawiło, że detale odeszły na drugi plan. Córka handlarza jedwabiem wymaga odpowiedniego czytelnika. Czytelnika, któremu nie przeszkadza zbyt monotonna dynamika akcji oraz specyficzny styl autorki.

Zgodnie z sumieniem. Muszę przyznać, że Córka handlarza jedwabiem nie poruszyła mnie emocjonalnie. Nie wniosła nic nowego do mojego życia, zatem stojąc na granicy czytelniczej przepaści, uznaję tę historię za słodko-gorzki obraz, który nie pozostanie na długo w mojej pamięci...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-11-2016 o godz 18:30 przez: Elenkaa
"Córka handlarza jedwabiem" to druga już książka po "Żonie plantatora herbaty" malezyjskiej autorki Dinah Jefferies wydana w Polsce przez Wydawnictwo Harper Collins Polska.

Lata 50., jakiś czas po zakończeniu II wojny światowej. Główna bohaterka Nicole jest pół-Wietnamką, pół-Francuzką, jednak rysy twarzy, w odróżnieniu od siostry Sylvie odziedziczyła głównie po matce Wietnamce, która zmarła wiele lat temu. Teraz Nicole mieszka z ojcem, siostrą i ich służbą w Hanoi marząc o przejęciu rodzinnej firmy zajmującej się handlem jedwabiem. Niestety ojciec zajmując się sprawami toczącej się wojny postanawia przekazać zarządzanie przedsiębiorstwem swej starszej córce - Sylvie, a młodszej daje pod opiekę jedynie mały sklepik z jedwabiem w biednej dzielnicy. W uczucia Nicole wkrada się zazdrość o siostrę, przez co wpada w coraz większe kłopoty związane z polityką.

Po drugiej książce śmiało można stwierdzić, że autorka lubi europejskie bohaterki umieszczać w bardziej egzotycznej scenerii. Wcześniej był to Cejlon, tym razem jest to Wietnam. Przepiękna sceneria Indochin znana mi jedynie z filmów i zdjęć nabiera pięknych barw za sprawą opisów Dinah Jefferies. Autorka mogła sama przekonać się o wspaniałości Wietnamu podczas podróży wspomagającej pisanie powieści, dlatego też wierzę jej na słowo, gdy przedstawia tak malownicze krajobrazy, takim słownictwem. Mimo częstych opisów, dzięki którym akcja nieco zwalnia i pozwala nam się rozkoszować azjatyckim krajem nie można się nimi znudzić. Tak jak w przypadku powieści kryminalnych uważam zbyt długie zatrzymanie fabuły za zbędne, tak w przypadku powieści obyczajowych, czy też romansów historycznych za jak najbardziej potrzebne. Oczywiście nie do przesady. W tym przypadku jednak przesady nie było. Autorka potrafi znaleźć granicę pomiędzy nadmiarem, a potrzebą. Swoją prozą pobudza nie tylko wyobraźnię, ale również i zmysły. Jej wizja piekącego się sera camembert sprawił, że naprawdę poczułam jego słonawo-gorzkawy posmak na języku, a opis tarty spowodował, że w powietrzu unosił się zapach pieczonych jabłek. Jest w tym naprawdę niesamowita.

Tak jak poprzednio bohaterka jest zamieszana w miłosną przygodę z tubylcem, ale również z "białym" człowiekiem. O Nicole walczy dwóch mężczyzn - Amerykanin Mark oraz Wietnamczyk Trấn. Jest to jednak bardzo niebezpieczna sytuacja z racji tego, że pomiędzy Francuzami, których wspiera Mark, a Wietnamczykami wybucha wojna. W samym środku jest Nicole, która nie wie kogo powinna, a kogo chce wspierać. Prowadzi to do własnych problemów z tożsamością i poczucia przynależności. Dinah Jefferies bardzo dobrze przygotowała się do wątku historycznego. Jak sama zresztą napisała w posłowiu, zbierała materiały bardzo długo i wnikliwie, mimo że przedstawiony przez nią okres w historii należy do skomplikowanych i trudnych. Dlatego wielki szacunek dla niej, że nie wzięła znanego wszystkim czasu I, czy II wojny światowej, ale historię obsadzoną w późniejszych czasie, w innym regionie świata. Wielki plus za to, że decyduje się stworzyć żywe portrety krajów i czasów, które są stosunkowo niespotykane.

Dinah Jefferies bardzo szybko staje się jedną z moich ulubionych autorek historycznych romansów. Nie mogę się doczekać kolejny jej książek, a wiem, że ma napisane jeszcze dwie... Mam więc nadzieję, że wydawnictwo nadal będzie stawiało na dzieła tej malezyjskiej pisarki, bo trudno jest mi im się oprzeć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-11-2016 o godz 17:43 przez: Królewskie Recenzje
Nicole jest 18-letnią metyską, czyli pół Francuzką, pół Wietnamką. Mieszka wraz z ojcem i siostrą w Hanoi. Rodzina Duvalów prowadzi ekskluzywny dom handlowy w mieście, ale gdy dostaje pracę u gubernatora, firmę przekazuje w ręce starszej córki Sylvie. Młodsza Nicole dostaje jedynie malutki sklepik z jedwabiem w ubogiej dzielnicy zamieszkiwanej przez Wietnamczyków. Czuje się z tym faktem bardzo niepogodzona, a decyzja ojca bardzo ją rani. To wydarzenie będzie niosło za sobą bardzo poważne konsekwencje dla wszystkich członków rodziny...

Podczas swoich urodzin Nicole poznaje przystojnego Marka, znajomego siostry. Niebawem dziewczyna po raz kolejny spotyka tego wspaniałego Amerykanina, który robi na niej piorunujące wrażenie. Młodzi szybko się do siebie zbliżają. Niestety wszystko psują insynuacje Sylvie, która sugeruje, a wręcz wprost mówi siostrze, że ona i Mark są parą. Wobec tego Nicole odsuwa się od swego ukochanego i po części również od rodziny, która w ostatnich czasach bardzo ją krzywdzi.

W tym samym czasie dziewczyna poznaje młodego Wietnamczyka Trana. Wydaje się on darzyć Nicole uczuciem. Jednak jest ono inne niż to, którym obdarzył ją Mark. Tran tak bardzo różni się od tamtego Amerykanina. Przede wszystkim ma zatargi z prawem. Przez niego młodziutka Nicole może mieć kłopoty.

Tłem dla tych wydarzeń jest wojna tocząca się między Wietnamem a Francją w latach 50. XX w. Były to czasy bardzo trudne zarówno dla Francuzów jak i Wietnamczyków. Co jednak mieli poczuć tacy ludzie jak Nicole czy Sylvia, w połowie Francuzi, a w połowie Wietnamczycy. Gdzie mieli znaleźć w tym wszystkim miejsce dla siebie? Jaką drogę wybrać? Po czyjej stronie się opowiedzieć? Przed takimi właśnie pytaniami stanęła zaledwie osiemnastoletnia Nicole. Sylvia miała to szczęście, że jej drogami pokierował ojciec. Nie sprawiło to jednak, że jej życie było łatwiejsze.

Dinah Jefferies zabiera nas w cudowną podróż, śladami Francuskich kolonistów. Autorka bardzo realistycznie opisuje atmosferę i wydarzenia w kraju, które zostają wplecione w życie bohaterki. Wszystko widzimy jej oczami i wraz z nią przezywamy wszystkie wydarzenia. Ponadto autorka oprowadza nas po zapierających dech w piersiach bogatych francuskich dzielnicach, malowniczych ogrodach, pięknych willach, szerokich ulicach,kolorowych sklepikach, wystawnych balach... Nie szczędzi również opisów brutalnego traktowania więźniów lub obozów rebelianckich. Wszystkiego dopełnia wartka akcja, sekrety przeszłości, zawiła miłość, kłopoty rodzinne, kłamstwa, zawiść...

Córka handlarza jedwabiem, to cudowna lektura dla czytelnika w każdym wieku. Bo jest to opowieść o ludziach i o ich skomplikowanym życiu osadzonym w trudnych czasach. To także opowieść o cudownej miłości, która zrodziła się w czasie, w którym zbyt często zostawała wystawiana na próbę. A także o skomplikowanych relacjach rodzinnych, którym ta wojna przysporzyła kolejne bariery. W tej powieści każdy znajdzie coś dla siebie i z pewnością każdy coś z niej wyniesie...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-11-2016 o godz 20:19 przez: onlypretender
Wietnam był w XX wieku kolonią francuską, władzę na krótki czas przejmowali Japończycy, a później Viet Minh, przywódca wietnamskiej komunistycznej partii. Na początku pierwszej wojny indochińskiej Francuzi znów odbili kraj, na nowo tworząc z niego własną kolonię. Kolejna, po Żonie plantatora herbaty, powieść Dinah Jefferies jest osadzona w bardzo burzliwych czasach.

Osiemnastoletnia Nicole, czyli tytułowa córka, otrzymuje od ojca mały sklepik z jedwabiem w wietnamskiej części Hanoi, podczas gdy jej starsza siostra przejmuje władzę w rodzinnej firmie. Trwa wojna, a Nicole próbuje znaleźć własne miejsce w życiu.

Ojciec głównej bohaterki jest Francuzem, a jej nieżyjąca matka była Wietnamką. Dziewczyna czuje się jak czarna owca w rodzinie, bo rodzic faworyzuje starszą siostrę, Sylvie. Ponadto jest ona zmuszona dokonać wyboru pomiędzy dwoma mężczyznami, a wybranie jednego będzie oznaczać zdradę wobec drugiego. Musi również zdecydować, czy opowie się po stronie swojej rodziny oraz Francji, czy pozwoli dojść do głosu budzącej się w niej wietnamskiej tożsamości.

Akcja powieści osadzona jest w latach 1952-1954. Na jej początku umieszczono krótką informację o historii Wietnamu, dzięki której czytelnik jest zorientowany w sytuacji, która panowała w kraju w tamtych latach. Francuzi próbują utrzymać władzę, żeby czerpać zyski z kolonii, a Wietnamczycy chcą za wszelką cenę odzyskać swój kraj.

W lipcu czytałam Żonę plantatora herbaty tej samej autorki, byłam oczarowana wyprawą na Cejlon. Dlatego kiedy dowiedziałam się, że kolejna książka ukaże się w Polsce, nie mogłam przejść obok niej obojętnie. Był to strzał w dziesiątkę, bo się nie zawiodłam. Styl Jefferies jest niezmiennie magiczny, pełen szczegółów, dzięki którym oczami wyobraźni widziałam otaczające bohaterów krajobrazy czy pomieszczenia, w których się znajdowali. Dzięki tym detalom czytając poczułam egzotyczną atmosferę Wietnamu, poznałam jego kulturę.

Córka handlarza jedwabiem jest co prawda odrębną historią, ale bardzo cieszy mnie fakt, iż Wydawnictwo zadbało o podobieństwo wydanych w Polsce książek Dinah Jefferies. Ten sam format, czcionki użyte na okładce i grzbiecie sprawiają, że pozycje wyglądają pięknie stojąc obok siebie na półce. W dodatku piękne okładki przywodzące na myśl miejsca akcji, cieszą oczy.

Warto również zapoznać się ze znajdującą się na końcu książki informacją o tym, jak autorka pisała Córkę. Doceniam ogrom pracy, który włożyła w znalezienie informacji o życiu w Wietnamie w tamtym czasie. Przełożyło się to na powstanie spójnej i porywającej opowieści o nastolatce, poszukującej w tym trudnym czasie swojej tożsamości.

Polecam tę książkę wszystkim kobietom, które chciałyby oderwać się od szarej, jesiennej codzienności. Podróż do Wietnamu ubiegłego stulecia, gdzie traficie w sam środek konfliktu pomiędzy siostrami ale także imperiami, oraz rozterki głównej bohaterki, w towarzystwie gorącej herbaty i koca pochłoną Was bez reszty.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-11-2016 o godz 14:27 przez: jeke5
1952 rok, Hanoi, Wietnam. Rodzina Duvalów prowadzi ekskluzywny dom handlowy w mieście, ale kiedy ojciec podejmuje pracę u gubernatora przekazuje prowadzenie firmy starszej córce Sylvie, zaś młodsza Nicole ma zająć się prowadzeniem małego sklepiku z jedwabiem w biednej dzielnicy Hanoi z czego nie jest za bardzo zadowolona.


Siostry są jak ogień i woda, różnią się od siebie pod każdym względem. 18-letnia Nicole jest pełna życia, zwariowana, niecierpliwa, płaczliwa, wrażliwa, roztrzepana, nieodpowiedzialna i ciągle zazdrości wszystkiego starszej siostrze. Jest podobna do zmarłej matki Wietnamki, a przez to jest dosyć niska, ma śniadą cerę i ciemne włosy. 23-letnia Sylvie jest wysoka, smukła, podobna do ojca Francuza. Zawsze opanowana, spokojna, nieprzenikniona, zorganizowana i perfekcyjna w każdym calu.

Przyznam, że pomimo pozytywnego nastawienia do obu sióstr po jakimś czasie zachowanie Nicole zaczęło działać mi na nerwy. Dziewczyna nie wyciągała żadnych wniosków ze swoich potknięć, nie dojrzewała choć była świadkiem wielu traumatycznych wydarzeń.


Nicole doświadcza pierwszych porywów serca i musi wybierać pomiędzy dwoma zakochanymi w niej mężczyznami. Amerykanin Mark Jensen jest wysoki, przystojny, umięśniony i sprawia wrażenie, że panuje nad wszystkim. Podobnie, jak Nicole stracił matkę w dzieciństwie. Wzbudza w młodej dziewczynie najrozmaitsze uczucia, których do tej pory nie znała. Wietnamczyk Trần jest niezbyt wysoki, ale umięśniony i bardzo pewny siebie, a do tego bierze udział w walkach o niepodległość kraju.


Tocząca się wojna pomiędzy Francuzami a Wietnamczykami odcisnęła swoje piętno na rodzinie Duvalów. Nicole była nazywana metyską, urągano jej i w takich sytuacjach czuła się zagubiona i niepewna. Nie wiedziała, po której stronie konfliktu ma się opowiedzieć, bo była związana z jedną i drugą stroną.


Nicole próbuje określić swoją tożsamość. Zawsze chciała wyglądać jak Francuska i dlatego starała się przyswoić charakterystyczne gesty kobiet, ale w praktyce nie wychodziło jej to najlepiej. Była zbyt wietnamska z wyglądu, by utożsamiać się z Francuzami, jednocześnie zbyt francuska, by zostać uznaną za Wietnamkę. Praca w starej dzielnicy Hanoi, przyjaźń z nowo poznaną kobietą oraz rozmowy z Trầnem sprawiają, że coś zaczyna się zmieniać w jej duszy. ,,...poczuła coś szczególnego, że jedwab, jego historia i w ogóle historie ludu wietnamskiego to także jej historia."


„Córka handlarza jedwabiem” to lekka, nastrojowa powieść o siostrzanej rywalizacji, miłości, odkrywaniu tajemnic i podróży po kolonialnych Indochinach ogarniętych wojną o niepodległość. Czyta się błyskawicznie i można się przy tej książce całkowicie zrelaksować, bo nie wymaga nadmiernego skupienia od Czytelnika.


Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-11-2016 o godz 12:50 przez: Zaczytana bez pamięci
Indochiny Francuskie, rok 1952
Nicole i Sylvie są córkami handlarza jedwabiem, który po śmierci żony wychowuje je samotnie. Kiedy młodsza z nich, Nicole, kończy 18 lat, ojciec otrzymuje posadę u gubernatora i postanawia przekazać rodzinną firmę Sylvie, która według niego jest rozsądniejsza i będzie w stanie mądrze zarządzać majątkiem. Nastolatka otrzymuje zaś niewielki sklepik z jedwabiem w biednej dzielnicy Hanoi. Jak się pewnie domyślacie, nie jest to szczyt jej marzeń. Trwa wojna między Francuzami i Wietnamczykami. Skłócona z rodziną Nicole nie ma pojęcia, po której stronie się opowiedzieć. W jej żyłach płynie krew osób pochodzących z obu krajów. Dziewczyna nie wie też, komu ma oddać swoje serce.

Z rodziną wychodzi się najlepiej na zdjęciu. Nicole coś o tym wie. Od zawsze żyła w cieniu Sylvie, żałując, że ich matka nie żyje. Ma żal do ojca, że postanowił oddać rodzinny interes w ręce starszej siostry. To zdecydowanie nie pomaga im odbudować naruszonych nieco więzi. Na domiar złego Nicole nie wie, kim właściwie jest. Do jakiej narodowości należy. Już dawno nie spotkałam się z tak rozdartą wewnętrznie bohaterką. Na początku Nicole działała mi na nerwy, ale stopniowo zaczynałam ją rozumieć. Mam nadzieję, że i Wy dojdziecie z nią do porozumienia.

Dinah Jefferies stworzyła klimatyczną opowieść, odrabiając przy tym lekcje z historii. Zresztą sama autorka przyznała się, że długo zbierała materiały do książki. Chociaż pojawiają się tu momentami dłuższe opisy, przez które akcja zwalnia, nie czułam się nimi znudzona. Wręcz przeciwnie. To one sprawiły, że wczułam się w klimat tej historii. Czułam niepokój mieszkańców i niemal spróbowałam tradycyjnej wietnamskiej kuchni. O ile mnie pamięć nie myli, to pierwsza powieść o wojnie w Wietnamie, z którą się zetknęłam. Dzięki tej książce spojrzałam nieco inaczej na te wydarzenia.

To idealna powieść na długie wieczory. Akcja rozwija się w niej dość leniwie, ale nie musicie obawiać się o to, że będzie wiało nudą. Nic z tych rzeczy. Autorka nie pozwala na to, byśmy ziewali w trakcie lektury. Wprowadza nas w niepewne czasy i pozwala, byśmy obserwowali Nicole, która szuka miejsca na ziemi. Jej podróż w głąb siebie jest niezwykła. Dziewczyna na naszych oczach zmienia się. Jak? Tego musicie dowiedzieć się sami. Zakończenie historii mnie poruszyło. Nawet zakręciła mi się w oku łza.

Jeżeli szukacie dobrej, klimatycznej powieści, myślę, że właśnie znaleźliście coś dla siebie. Pozwólcie, by Dinah Jefferies zabrała Was do świata orientu pogrążonego w wojnie. Prędko nie zapomnicie tej podróży w czasie.

www.czytelnia-mola-ksiazkowego.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
26-11-2016 o godz 17:24 przez: zksiazkawreku
Dinah Jefferies jest autorką bestsellera pt. „Żona plantatora herbaty”. W moje ręce trafiła najnowsza powieść tej autorki: „Córka handlarza jedwabiem” dzięki której przenosimy się do lat 50. XX wieku, kiedy to toczy się wojna między Wietnamem a Francją.

Główną bohaterką powieści jest 18 - letnia Nicole, która jest pół Francuzką, pół Wietnamką. Dziewczyna zawsze żyła w cieniu swojej starszej siostry Sylvie. Czuła się odrzucona i niekochana przez ojca, który obwiniał ją za śmierć żony - matki Nicole. Z racji tego, że ojciec, handlarz jedwabiem, rozpoczął pracę u gubernatora, przekazuje firmę starszej córce. Nicole czuje się rozczarowana, bo jej przypadł tylko niewielki sklepik z jedwabiem w biednej wietnamskiej dzielnicy Hanoi. Skłócona z rodziną, przeżywa rozterkę próbując określić swoją tożsamość. Tymczasem trwa wojna. Francuzi walczą z Wietnamczykami, a Nicole nie wie, po której stanąć stronie. Utrudnieniem jest dla niej również fakt, że poznaje dwóch mężczyzn, którzy darzą ją uczuciem. Tran jest wietnamskim rebeliantem, natomiast Mark z całych sił wspiera Francuzów.
~*~
Autorka serwuje nam bardzo dobrą powieść. W realistyczny sposób przedstawia nam obraz wojny między Francuzami i Wietnamczykami. Bez problemu możemy wyobrazić sobie martwe ciała i krew. Autorka zagłębiła się również w polityczny aspekt wojny, który był w książce bardzo potrzebny. Warto również wspomnieć, że Jefferies w bardzo autentyczny sposób opisała życie w Wietnamie. Muszę przyznać, że widać, iż autorka bardzo się przyłożyła do tego aspektu, wykonała kawał dobrej roboty.

Dinah Jefferies w bardzo sposób połączyła wątek wojenny z wątkiem miłosnym. Nicole jest rozdarta między dwoma mężczyznami, nie wie którego wybrać, i po której stronie się opowiedzieć. Wątek miłosny jest napisany ze smaczkiem, co sprawiało, że pomimo tematyki wojennej, książkę czytało się z przyjemnością.

Podobał mi się również wątek skłócenia Nicole z siostrą. Dziewczyna zawsze czuła się niechciana i odrzucana. Widziała, jak ojciec faworyzuje Sylvie. Siostry nie potrafiły się dogadać. Kiedy już myślałam, że między nimi jest już wszystko w porządku, stało się coś, co ten porządek doszczętnie burzyło. Muszę przyznać, że ten wątek jest bardzo intrygujący. Z niecierpliwością czekałam, jak potoczą się relacje między siostrami.

Podsumowując, „Córka handlarza jedwabiem” to nastrojowa opowieść z czasów kolonialnych o siostrzanej rywalizacji, mrocznych sekretach i miłości. To książka o poszukiwaniu szczęścia i swojego miejsca na ziemi. A to wszystko w otoczeniu krwawej wojny. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-11-2016 o godz 19:43 przez: kasiek87
Lubię uciekać literacko w te rejony świata, w które nigdy się nie wybiorę, ponieważ jestem piecuchem, literacko jest dla mnie atrakcyjny każdy obszar wykraczający poza moje podwórko : P Wietnam, muszę przyznać jest dla mnie miejscem egzotycznym, zapewne spora część rzeczy jakie miałam, zaczynała swój żywot w Wietnamie, kto wie, może jedwabne fatałaszki, pochodzą z pewnego sklepu z jedwabiem, w Wietnamie właśnie? Nie znam historii Wietnamu, dobrze że na początku książki mamy opisane najważniejsze wydarzenia. Okładka sugeruje banalny romans, no ale wiecie, że ja przed romansami się nie wzdragam. Książkowymi!!! Hańba temu, co źle pomyślał : P Nie czytałam poprzedniej książki autorki, czego bardzo żałuję, po lekturze Córki handlarza jedwabiem - jeszcze bardziej.

Wietnam. Połowa ubiegłego stulecia. Mieszkający w Wietnamie Francuz, wychowuje dwie córki, które urodziły się z jego związki z Wietnamką. Mężczyzna, myśli o porzuceniu interesów i postanawia przekazać go córkom, starsza, ma przejąć zasadniczo wszystko, młodsza, która zawsze czuła się gorsza, brzydsza, dostaje obskurny sklepik z jedwabiem, jeśli uprze się że nie chce się dalej uczyć, ani nie uśmiecha jej się małżeństwo. Nicole, wkracza więc w dorosłość, musi otworzyć szerzej oczy i zobaczyć, że świat nie jest taki, jak postrzegała go do tej pory. Wietnam się zmienia, w kraju walczą dwie frakcje. Młoda kobieta poznaje dwóch mężczyzn, wybór jakiego dokona, będzie nie tylko manifestacją uczuć, ale również, poważną deklaracją polityczną.

Pomimo słodkiej i schematycznej okładki, ta książka to nie jest tylko romans. Właściwie wątek miłosny jest na jednym z dalszych planów, chociaż w pewnym momencie stanie się bardziej wyakcentowany. Cieszę się, że sięgnęłam po tę książkę przede wszystkim dlatego, że zobaczyłam nowy kawałek świata, odkryłam istnienie problematyki, z której do tej pory nie zdawałam sobie sprawy. Ta powieść to nie kolejne banalne czytadło, to ciekawie napisana opowieść o egzotycznych krainach i uniwersalnych prawdach i dążeniach.

Książka nie jest tak oczywiście lekko napisana, czyta się ją nieco ciężej, ale to zrozumiałe, to nie jest płycizna. Oczywiście nie jest to też ambitny traktat o narodowościowych ruchach w Wietnamie, moim zdaniem to obyczajówka z nutami sensacji, polityki, ale i romansu. Nieźle wyważona. Nie spodziewałam się, gdy sięgałam po książkę z tak wakacyjną okładką, że to nie będzie taka prosta powieść.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
09-12-2016 o godz 17:43 przez: Dominika P.
Córka handlarza jedwabiem jest totalnym mieszańcem różnych rodzajów gatunków.Od romansu, po powieść historyczną, kończąc na historii rodzinnej. Jest ogromnym źródłem wiedzy o życiu, kulturze francuskiej i wietnamskiej, o kolonijnej rzeczywistości i o tym, jak żyć z własną rodziną.
Ci z Was, którzy posiadają rodzeństwo na pewno wiedzą już o co chodzi. Kiedy jedno czuje bardziej dowartościowane niż drugie, zazdrość, kiedy rodzeństwu coś wychodzi lepiej.
W tej powieści relacja dwóch sióstr- Nicole i Sylvie opiera się głownie na kłótniach. Typowo siostrzanych, kiedy to jedna chce być tą drugą. Ci z wielodzietnej rodziny rozumieją, a jedynacy nigdy nie pojmą, tak to już jest.


Autorka idealnie odwzorowała relacje rodzinne. Podobało mi się, że było bardzo realistycznie. Jak to w życiu, kłócimy się ale jesteśmy rodziną więc i tak sobie pomagamy, ba! za 10 minut już nie pamiętamy o kłótni. Tak było i w córce handlarza jedwabiem. Bardzo realistyczne zachowania, nic nie było na siłę wymuszane.

Dodatkowo mieliśmy przyjemność poznać mnóstwo pięknych terenów. Widać, że Dinah Jefferies idealnie czuje się w opisach. Umie bowiem wyważyć granicę, pomiędzy ciekawością a nudą. Dzięki niej poznałam realia czasów kolonialnych w interesujący sposób. Książka, choć o tematyce między innymi historycznej, zupełnie mnie nie nudziła. A to już coś.
Powieść czyta się bardzo szybko, dzięki własnie tej "ludzkości" i "naturalności" w każdym słowie.

Pomimo mocnego tematu powieści, bo chodzi o różnice kulturowe, czuję się oszukana. Uważam, ze potencjał książki nie został wykorzystany tak, jakby mógł. Mieliśmy szansę przeczytać o drastycznej wojnie w Indochinach Francuskich, która przecież się rozegrała. Tak na prawdę czuję się jakbym troszkę przeszła obok. Miałam wytłumaczone o co wojna była, niby także co się działo, ale zabrakło mi "tego czegoś" co uderza do głowy i serca i każe myśleć "Boże, dlaczego człowiek był tak okrutny?"

"Tego czegoś" zabrakło mi także w wątku miłosnym, który rozgrywał się pomiędzy Nicole i Markiem. Różne rasy, różne narodowości. Historia to powinna sprawić, że opakowanie chusteczek to mało!
Niestety nie sprawiła.

Podsumowując, uważam, że książka ma potencjał. Warto ją przeczytać chociażby ze względu na ten cudowny Wietnam, w którym rozgrywa się akcja. Sądzę jednak, że mogło to być dzieło na ogromną skalę, a jest po prostu dobrą książką.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-11-2016 o godz 10:10 przez: erin97
Dinah Jefferies zasłynęła z książki "Żona plantatora herbaty". Czytałam wiele pochlebnych opinii o tym utworze, ale nie chwyciłam tej lektury. Jednak, gdy zauważyłam "Córkę handlarza jedwabiem" nie wahałam się. Chciałam poznać twórczość pani Jefferies i cieszę się, że to zrobiłam.
"Córka handlarza jedwabiem" to typowy romans historyczny z rodzinną intrygą w tle. Mimo znanego motywu książka do przewidywalnych nie należy. Wręcz przeciwnie wydarzenia po sobie następujące stale mnie zaskakiwały. Miłość z Markiem, romans z Tranem, kłótnie z siostrą, problemy z ojcem i odnalezieniem swojego "ja". To główne wątki tej historii, które przeplatają się wzajemnie tworząc bogatą historię. Pomysł na fabułę osadzoną w walczących Indochinach był dobry. Autorka świetnie oddała reali wojny, które dotykają przeciętnych mieszkańców.
Kreacji bohaterów też niczego nie brakuje. Główna bohaterka, mimo że trochę zagubiona to jednak mądra osoba i jej życiowe rozterki mnie zainteresowały. Rozumiałam ją, współczułam jej, chciałam by jej losy potoczyły się tak jak sobie tego życzy. Jednym słowem polubiłam ją i kibicowałam jej całym sercem nawet jeśli nie do końca zgadzałam się z jej wyborami. Niestety tego samego nie mogę powiedzieć o jej siostrze. Dla mnie Sylvi to wyrachowana, rozpieszczona przez tatusia dziewczyna, która myśli, że może wszystko i nie liczy się z uczuciami siostry. Postacie męskie są ciekawe. Może dlatego, że każdy bohater jest inny, ma inny charakter, o co innego walczy. Tworzą interesując kontrast.
Bałam się, że lektura ta będzie mi się dłużyć. W końcu to romans historyczny, a wiadomo, że jak historyczny to w niezrozumiałym języku i w ogóle jakoś źle napisany. Nic bardziej mylnego. Tę powieść czyta się szybko, pochłania czytelnika od pierwszej strony, a styl pisania jest jak najbardziej przystępny. Autorka potrafi opisać sytuację, uczucia i poprowadzić dialogi w taki sposób, że czujemy się wciągnięci w historię utworu.
Moim zdaniem to świetna książka. Ma w sobie to coś. Idealna na jesienne wieczory. Typowo kobieca. Zdecydowanie warta uwagi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-11-2016 o godz 12:02 przez: singwithme
Podobała wam się „Żona plantatora herbaty”? Lubicie powieści, które zabierają was w egzotyczne miejsca i do minionych czasów? Jeśli tak, na pewno pokochacie „Córkę handlarza jedwabiem” Dinah Jefferies. Tym razem autorka przenosi akcję do malowniczego Wietnamu ubiegłego wieku, kiedy w Indochinach Francuskich trwają walki o niepodległość.

Główna bohaterka powieści „Córka handlarza jedwabiem” autorstwa Dinah Jefferies to 18-letnia Nicole, pół Francuzka, pół Wietnamka, żyjąca od zawsze w cieniu starszej siostry Sylvie. Gdy jej ojciec, handlarz jedwabiem, dostaje pracę u gubernatora, postanawia przepisać swoją firmę na starszą z córek. Młodszej Nicole przypada w udziale mały sklepik tekstylny w biednej dzielnicy Hanoi.

Tymczasem w kraju toczy się wojna. Wietnamczycy chcą wybić się na niepodległość i uniezależnić od kolonizujących Francuzów. Nicole, z racji swojego pochodzenia, nie wie, po której stronie konfliktu powinna się opowiedzieć, czuje się rozdarta. Skłócona z rodziną, rozpaczliwie poszukuje swojej tożsamości.

Sytuacji nie ułatwia to, że tytułowa „Córka handlarza jedwabiem” próbuje dokonać wyboru między dwoma zakochanymi w niej mężczyznami. Jeden z nich to Wietnamczyk Trần, aktywnie uczestniczący w niepodległościowych walkach. Drugi z nich, Mark, wspiera zaś Francuzów próbujących utrzymać władzę w kolonii.

Nicole zaczyna podejrzewać, że Mark ma romans z Sylvie. Wówczas życie całej czwórki bohaterów drastycznie się zmienia, wymuszając na każdym z nich podjęcie nieodwracalnych decyzji.

Powieść „Córka handlarza jedwabiem” autorstwa Dinah Jefferies jest silnie osadzona w realiach politycznych, historycznych i społecznych. Autorka wiernie oddaje klimat tamtych czasów i malowniczego Wietnamu. Obok wzniosłych idei znaleźć tu można także intrygę, romans i historię. Poza tym wszystkim „Córka handlarza jedwabiem” jest przede wszystkim powieścią o poszukiwaniu własnej tożsamości i swojego miejsca na świecie, w dorosłym życiu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa W mroku lasu Kava Alex
4.7/5
23,26 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Największy sekret Byrne Rhonda
4.5/5
26,82 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa My Little Pony. 100 naklejek. Wydanie filmowe Opracowanie zbiorowe
5/5
5,49 zł
10,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego