Cool po koreańsku (okładka  miękka, 01.2020)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com : 25,59 zł

25,59 zł 39,90 zł *
* Porównanie do ceny sugerowanej przez wydawcę
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Kiedyś zakazywano tu minispódniczek u kobiet i długich włosów u mężczyzn. Teraz masowo produkuje się światowej sławy boysbandy, seriale telewizyjne i smartfony. Jak to się stało, że niemal w każdym domu znajdują się dziś produkty marki Samsung? Jak do tego doszło w tak krótkim czasie? 

Gigantyczna popularność piosenki "Gangnam Style" nie była przypadkowa. Ten utwór to jedno z wielu narzędzi perfekcyjnie dopracowanej i nieprawdopodobnie skutecznej strategii wypracowanej przez Koreę Południową, która postanowiła zostać największym eksporterem popkultury.

Euny Hong jako dziecko przeprowadziła się z USA do dzielnicy Gangnam w Seulu. Na jej oczach Korea Południowa dokonała przyspieszonego rozwoju gospodarczego, przechodząc od dyktatury wojskowej do liberalnej demokracji. Z reporterską wnikliwością autorka opisuje, jak Korea Południowa wkroczyła w XXI wiek, stając się światowym liderem w biznesie, technologii, edukacji i popkulturze. 

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1237442700
Tytuł: Cool po koreańsku
Autor: Hong Euny
Tłumaczenie: Maksymowicz-Hamann Jowita
Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Relacja
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 312
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-01-29
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 204 x 35 x 144
Indeks: 34290064
średnia 4,5
5
64
4
28
3
7
2
1
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
22 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
01-03-2021 o godz 15:36 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Co za książka! Euny potrafi wciągnąć czytelnika swoim stylem pisania czy wypowiedzią :-) Dawno nie czytałam książki z takim zaangażowaniem, dużo osobistych wspomnień, celnych uwag czy dawki humoru... Poza tym jest to kopalnia wiedzy o systemie edukacji, rozwoju firm czy samej gospodarki - o dziwo czyta się z rozkoszą. Jeśli masz przeczytać jedna książkę o Korei Południowej to musi być ta książka!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
1/5
18-10-2021 o godz 15:09 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
mam wrażenie, że autorka zamieściła tu swój ból po przeprowadzce z ameryki do korei. wszystko jest na "nie".
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
11-01-2021 o godz 19:28 przez: badbrain | Zweryfikowany zakup
Książka lekka i przyjemna, fajna odskocznia po całym dniu w pracy. Autorka kilka lat mieszkała w Korei oraz USA, co zdecydowanie ubarwia jej spojrzenie na fenomen jakim stała się Korea Południowa. Mnóstwo ciekawostek i faktów, które bardzo mnie zaciekawiły. Tak należy traktować tę książkę, jako przyjemną ciekawostkę i źródło faktów, które przedstawia nam autorka w krótkich historyjkach o swoim dzieciństwie i dojrzewaniu. Polecam :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-07-2021 o godz 06:36 przez: chipo | Zweryfikowany zakup
Ciekawa historia kraju, który inwestuje w twórczość audiowizualną zamiast w zbrojenie. Posunięcie ciekawe, zwłaszcza wśród rzeszy młodych fanów k-popu, czy koreańskich seriali.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-09-2022 o godz 20:08 przez: Alicja | Zweryfikowany zakup
W książce znajdziemy ciekawostki, fakty, trochę humoru, więc jest to moim zdaniem fajna pozycja do przeczytania. Szybko i przyjemnie się to czyta; mocne 4/5.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-01-2022 o godz 09:27 przez: Monika Barczyk | Zweryfikowany zakup
Super. Autorka ma cięty język i nie opowiada w samych superlatywach o koreańskim życiu.. Warto przeczytać. GORĄCO POLECAM
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-02-2020 o godz 12:38 przez: prosto_o_ksiazkach
Jeśli znacie genezę Koreańskiej Fali czyli hallyu, wiecie jakim rodzajem nienawiści jest han (i dlaczego nie da się tego przetłumaczyć) i jeśli temat rozwoju współczesnej kultury i obyczajowości Korei Południowej nie jest Wam obcy, to nie musicie czytać tej książki. Jeśli jednak czujecie, że niewiele wiecie o życiu w tym kraju, o k-popie, k-dramie, randkowaniu, stosowaniu kar cielesnych, technologii, nienawiści Koreańczyków do Japończyków i vice versa to "Cool po koreańsku" będzie świetną pozycją na start. Autorka w przystępny i ciekawy sposób pokazuje, jakich supermocy użyli Koreańczycy, by w bardzo krótkim czasie diametralnie zmienić swój status i pozycję na światowej arenie i z kraju trzeciego świata stać się krajem... no właśnie - jakim? Jakim kosztem dokonały się te ogromne zmiany kulturowe, którym towarzyszyły przemiany polityczne i obyczajowe. No i co z kimchi?! Dużo się dowiedziałam - no ale tak jak mówię - byłam w tym temacie zielona! Teraz zanudzam rodzinę koreańskimi faktami i planuję kolejny raz obejrzeć trylogię zemsty i niezapomnianego Oldboya! Ta książka i ten film to będzie doskonałe koreańskie kombo.
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
5/5
08-05-2022 o godz 21:42 przez: Alza
Po tej książce już nigdy nie spojrzę tak samo na squid game, k-pop, czy nawet koreańskie jedzenie. Niesamowicie ciekawa, wartościowa i wciągająca lektura. Zacznę od tego, że książkę czyta się jak powieść. Jest świetnie napisana, a osobiste odniesienia z życia autorki pozwalają lepiej zrozumieć i zapamiętać konkretne elementy. Było kilka momentów, w których miałam poczucie, że pojawia się zbyt wiele szczegółów, ale nie wpłynęło to negatywnie na mój odbiór książki. To swoista lekcja historii, ale podana w sposób zupełnie inny od tego, który pamiętam ze szkoły. Dzięki obrazowo przedstawionym związkom przyczynowo-skutkowym mogłam lepiej zrozumieć mentalność i zasady panujące w ich społeczeństwie, a nie było to łatwe. Jaki wpływ na obecną mentalność Koreańczyków miała Japonia? Jak relacje z Koreą Północną kształtują politykę Korei Południowej? Skąd pomysł, aby dokonać ekspansji kulturowej na świat? Jak etapowo rozkładały się przemiany technologiczne i społeczne w Korei, co miało na to bezpośredni wpływ i jakie były tego skutki? To tylko kilka ogólnych i przykładowych pytań, na które odpowiedź uzyskacie podczas lektury tej książki. Kary cielesne, surowa dyscyplina i kult pracy, jakie opisuje autorka zupełnie nie pokrywają się z moimi skojarzeniami z Koreą Południową, zdecydowanie bliżej im do obrazu Korei Północnej. Zderzenie się kultury amerykańskiej i koreańskiej, które przeżyła Euny Hong, musiało być ciężkim szokiem. I choć wiele przytaczanych przez autorkę sytuacji wydaje się mi, czytelniczce z Polski, absurdalnych, autorka nie dzieli niczego na czarne i białe. Skupia się bardziej na przyczynach i skutkach danych zagadnień (szczególnie ciekawa była dla mnie kwestia korepetycji oraz szkół przygotowujących do egzaminów na amerykańskie studia). Jedynym minusem książki jest to, że w oryginale wydana została w 2014 roku, a mój głód informacyjnym rósł z każdym rozdziałem! Od tego czasu tak wiele się jeszcze wydarzyło i ciekawa jestem, jak wydarzenia ostatniej dekady wyglądały “od kuchni”. Myślę, że pomimo iż autorka odsłania przed nami pewne kulisy historii i współczesnej ekspansji kultury koreańskiej, to z pewnością nadal wiele nie wiemy. Patrząc na chociażby ostatni spektakularny sukces serialu squid game jestem pewna, że nie był on przypadkowy... Moim zdaniem tylko dowodzi, że plan Korei ma się nadzwyczaj dobrze i myślę, że to państwo jeszcze wiele razy nas zaskoczy. Książka spodoba się wszystkim osobom ciekawym świata, nawet jeżeli w ścisłym gronie Waszych zainteresowań nie znajduje się sama Korea. To przekrojowa opowieść o zmieniającym się świecie i mechanizmach, które tymi zmianami kreują. O powstaniu gigantów technologicznych i przemysłowych, o roli państwa w kreowaniu postaw społeczeństwa oraz sterowania rynkiem, a także o światowych fenomenach i sposobach ich kreacji. Bardzo polecam, wiele wyniosłam z tej lektury i po cichu liczę, że ktoś zdecyduje się na opowiedzenie ciągu dalszego tej fascynującej historii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-12-2022 o godz 19:51 przez: Justyna
Czym jest hallyu, czyli koreańska fala popkultury? Czemu kultura popularna Korei Południowej cieszy się tak dużym zainteresowaniem na Zachodzie? Jak do tego w ogóle doszło? Na te i inne pytania próbuje odpowiedzieć Euny Hong w „Cool po koreańsku. Narodziny fenomenu”. Zawsze ciekawiła mnie popkultura poszczególnych krajów – to, skąd się wzięła oraz w jaki sposób i w jakiej formie trafiła do innych miejsc na świecie. Z tego powodu chętnie sięgam po pozycje dotyczące kultury. W przypadku tej książki miałam jednak pewne obawy, ponieważ moja wiedza na temat Korei Południowej i jej popkultury jest bardzo mała. Nie byłam pewna, czy odnajdę się wśród tak wielu informacji i będę się dobrze bawić jako osoba nieobeznana. Na szczęście szybko okazało się, że niepotrzebnie się bałam. Lekkość stylu Hong oraz fakt, że całość została okraszona odrobiną ironii i humoru, sprawia, iż „Cool po koreańsku” czyta się niezwykle przyjemnie. To nie jest nudny, suchy referat naukowy, tylko książka prezentująca w niezwykle przejrzysty i często żartobliwy sposób narodziny hallyu oraz ewolucję jego poszczególnych aspektów. Podczas analizy „koreańskiej inwazji kulturalnej” Euny Hong zastanawia się m.in. nad grami wideo i kulturą internetową, popularnością kimchi i kuchni koreańskiej w USA, fenomenem piosenki „Gangnam Style” i jej nieoczekiwanym światowym sukcesem, a także tym, jak „produkuje się” k-popowe gwiazdy. Nie zabrakło również rozdziałów o k-dramach oraz osobach szczególnie zasłużonych dla koreańskiego kina, takich jak reżyser Park Chan-wook. Wielkim atutem i jednym z najciekawszych elementów „Cool po koreańsku” jest świeże spojrzenie autorki. Euny Hong jako nastolatka przeprowadziła się w 1985 r. wraz z całą rodziną z USA do Seulu. Stała się wówczas świadkiem przemian Korei Południowej, jej powolnego rozkwitu i wreszcie ekspansji koreańskiej kultury na cały świat. Dzięki temu, że część dzieciństwa Hong spędziła w Stanach Zjednoczonych, zyskała ciekawy punkt widzenia. Wyjątkowa perspektywa osoby z rodziny o koreańskich korzeniach, ale wychowywanej w kulturze amerykańskiej pozwoliła jej spojrzeć nieco inaczej (i w sposób bardziej przystępny dla zachodniego odbiorcy) na fenomen, jakim stała się popkultura Korei. Jak udowadnia Hong, mentalnosc Koreańczyków, historia kraju, działania rządu, sytuacja ekonomiczna państwa to elementy, które miały wpływ na powstanie koreańskiej kultury, jaką znamy obecnie. W pewnym sensie więc to nie tylko książka o popkulturze. Pisząc o hallyu, autorka opowiada też o mentalności Koreańczyków, zasadach rządzących tym społeczeństwem, trudności w pogodzeniu dawnej i nowoczesnej Korei Południowej. W połączeniu z wplatanymi tu i tam anegdotkami z życia Hong w Seulu tworzy to oryginalną i fascynującą książkę na temat tego azjatyckiego kraju. Myślę, że to dobra pozycja nie tylko dla fanów Korei, która wciągnie na długie godziny.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-05-2022 o godz 20:39 przez: Aleksandra Stasieńko
"Cool po koreańsku", czyli z założenia reportaż o popkulturze tego kraju, ale czy do końca tak to wyszło? Moim zdaniem tylko częściowo, ponieważ autorka, będąca Koreanką urodzoną w Stanach, opisuje wiele spraw z własnych doświadczeń, co przywodzi na myśl biografię. Tego typu fragmenty były moim zdaniem najbardziej cenne. Do tego nakreśla czytelnikom tło historyczno, gospodarcze i ekonomiczne, tak by lepiej rozeznać się w sytuacji. Zatem książka czerpie z wielu gatunków, jednak to ją tylko wzbogaca i urozmaica. Styl autorki jest bardzo przyjemny, swobodny. Czułam się jakbym czytała po prostu czyjąś opowieść, a nie raport, co jest niewątpliwie dużą zaletą. Książkę czytało mi się całkiem szybko i lekko, nie jest też ona jakoś szczególnie długa, więc nie zajęła mi dużo czasu, a zapewniła sporą dawkę wiedzy. Cieszę się, że mogłam przeczytać tę książkę, bo sięgając po nią nie wiedziałam o Korei praktycznie niczego, a teraz czuję, że coś tam już wiem. Naprawdę sporo się dowiedziałam, więc pod tym względem bardzo mi się podobała. Trochę inaczej sprawy się mają, jeśli chodzi o to jakie odczucia względem Korei i Koreańczyków wzbudziła we mnie ta książka. Nigdy jakoś nie ciągnęło mnie do k-popu, nie oglądałam żadnej kodeńskiej dramy, które są teraz rąk popularne, z azjatyckim kinem również nie miałam wiele do czynienia. Więc prawie wszystko o czym przeczytałam w tej książce było dla mnie nowe. O k-popie po lekturze tej książki mam bardzo złe zdanie 😅 muzyka powinna być formą sztuki. Wiadomo,że współcześnie branża muzyki pop jest nastawiona w dużej mierze na zyski, ale rzadko się zdarza, żeby była tak odarta z jakiejkolwiek pasji, głębi czy sztuki jak pop koreański. Wszystko tam jest po prostu sztucznie generowane, gwiazdeczki występujące na ekranie dosłownie są tresowane do swojej roli, a Koreańczycy zazwyczaj nawet nie piszą tekstów do własnych piosenek. Ich cel jest jeden: zalać świat swoją "popkulturą", wepchnąć mu ją na siłę do gardła i cieszyć się z zysków finansowych jakie przynosi. Hong opisuje inne formy popkultury poza muzyką, takie jak seriale, filmy czy gry komputerowe. Te sprawiły na mnie lepsze wrażenie. Autorka książki poświęciła też trochę miejsca firmie Samsung, przemycając czytelnikom sporo ciekawostek. Cieszę się, że przeczytałam tę książkę, naprawdę sporo się z niej dowiedziałam i wszystkim, którzy pragną się czegoś dowiedzieć o tym kraju mogę polecić, by spróbowali po nią sięgnąć. Pomysł na zalanie świata swoją popkulturą jest imponujący, to trzeba przyznać, ale metody do jakich uciekają się Koreańczycy są moim zdaniem często nieetyczne i zniechęcające. Nie wypadło to tak "cool" jak się spodziewałam, choć sama książka jest naprawdę lekka w odbiorze i dobra dla tych, którzy szukają wiedzy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-02-2021 o godz 20:41 przez: Okejfonia [O muzyce i o tym, co wokół niej]
AK JEDEN NARÓD PODBIŁ ŚWIAT ZA POMOCĄ POPKULTURY? Nie słucham k-popu na co dzień, nie oglądam dram, nie gram w koreańskie MMORPG, a marka mojego telefonu to Xiaomi - za to fenomen koreańskiej kultury popularnej nie przestaje mnie fascynować. Korea przez pięć tysięcy lat była najeżdżana przez inne państwa, a sama nigdy żadnego nie zaatakowała. Przynajmniej nie w rozumieniu dosłownym, bo już od kilkunastu lat ojczyzna Samsunga skutecznie podbija świat swoim soft power - hallyu, czyli koreańską falą popkultury. Jeśli liczyliście na historię k-popu, to możecie się rozczarować. Na tym zagadnieniu autorka koncentruje się w dwóch rozdziałach z piętnastu, i choć sam temat przewija się przez całą księżkę, to nie jest jej dominantą. Euny Hong zrobiła coś o wiele lepszego - czerpiąc ze swoich amerykańsko-koreańskich korzeni, rozmawiając z ludźmi, podchodząć do tematu z różnych stron, analizując go i wyciągając wnioski, wytłumczyła fenomen Korei Południowej. Cool po koreańsku nie jest pozycją przesadnie długą - liczy nie całe trzysta stron - ale bardzo treściwą. Hong skupia się na różnych aspektach życia, historii i mentalności mieszkańców Półwyspu Koreańskiego. Czytelnik dowie się, jak wygląda koreańska szkoła, jakie znaczenie w promocji kraju za granicą odegrało kimchi oraz jak koreańsko-japońska animozja zmotywowała Koreę do zmian. Autorka wyjaśnia, jak ważną rolę w rozwoju kraju odegrały czebole, czyli megakoncerny w rodzaju Samsunga i Hyundaia, tłumaczy popularność k-dam, wskazuje na znaczenie PSY i Gangnam Style. Co jednak najistotniejsze, Hong komunikuje wprost, że hallyu to produkt. Dziś, zanim na rynku branży rozrywkowej wystartuje nowy k-boysband, jego członkowie kilkanaście lat ćwiczą, jak tańczyć w idealnej synchronizacji. Podmiotami, które wchodzą w skład koreańskiej administracji rządowej (!) są działy ds. gier wideo, telewizji i polityki branży kulturowej. Rząd (!) inwestuje niesamowite pieniądze w kulturę popularną, a wszystko zaczęło się w 1997 roku, kiedy potężnie zadłużona Korea próbowała poradzić sobie z azjatyckim kryzysem finansowym. Jej ówczesny prezydent zdecydował się wówczas zatrudnić speców od PRu i zainwestować pieniądze z pożyczki w popkulturę - brzmi jak absolutne szaleństwo, prawda? A jednak udało się i z tej książki dowiecie się, jak. Przmyślenia autorki czyta się jednym tchem, bo są świetnie napisane - lekko, z poczuciem humoru, ale w oparciu o badania i dane statystyczne. Książka dla wszystkich zainteresowanych Koreą Południową, popkulturą i - biznesem. Jej największą zaletą jest fakt, że nie jest odtwórcza; nie odpowiada na pytanie jak, ale: dlaczego? Do zobaczenia! Okejfonia
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-05-2022 o godz 18:03 przez: papierowamagnoolia
Reportaż "Cool po koreańsku" Euny Hong to licząca niecałe 300 stron książka opisująca fenomen Korei Południowej i tamtejszej popkultury, która w zawrotnym tempie podbija świat. Autorka urodziła się w New Jersey i pierwsze lata swojego życia spędziła w USA. Później wraz z rodzicami przeniosła się do Seulu. Była świadkiem unowocześniania się kraju, szybkich przemian społecznych, kulturowych i ekonomicznych. Obecnie Korea Południowa to bogaty i futurystyczny kraj, piętnasta najbardziej rozwinięta gospodarka na świecie ale - co najważniejsze - główny eksporter popkultury w wymiarze globalnym. Władza pokłada większe nadzieje w kulturze niż w polityce. To kultura ma być filarem narodu a także produktem eksportowym. Nie dziwi więc fakt, że koreańskie Ministerstwo Kultury zajmuje się np. "technologią kultury", czyli tym jak można wykorzystać nowe technologie w kulturze (w ministerstwie tym jest nawet dział zajmujący się grami video). Reportaż Euny Hong ma na celu przedstawić kulturę koreańską w pigułce i myślę, że świetnie jej się to udało. W "Cool po koreańsku" znajdziemy trochę historii współczesnej Korei, informacje o branży rozrywkowej, k-dramach, muzyce pop, o kulcie piękna i operacjach plastycznych. Jest też mowa o przeznaczeniu han, kimchi i koreańskiej fali - hallyu. Na przykładzie popkultury możemy dowiedzieć się wiele o mentalności i pewnych wzorcach zachowań charakterystycznych dla koreańskiego społeczeństwa. Ponadto autorka dużo uwagi poświęca systemowi edukacji opierając się na swoich własnych doświadczeniach. Nie wszystkie informacje były dla mnie czymś nowym czy odkrywczym. Np. pojęcie han znam dość dobrze z innych książek o podobnej tematyce. Warto zaznaczyć również to, że książka została napisana kilka lat temu a wydana dopiero niedawno w Polsce. Brakuje więc takich produkcji jak Parasite czy Squid Game, które idealnie pasowałyby do tej książki. To, co ciekawiło mnie najbardziej czyli fenomen koreańskiej popkultury został naprawdę dobrze wyjaśniony a całą książkę czytało mi się bardzo przyjemnie z niesłabnącym zainteresowaniem. "Cool po koreańsku" sprawdzi się u wielu czytelników. Zarówno ciekawym świata osobom, jak i fanom Korei. Myślę, że każdy znajdzie dla siebie coś interesującego. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-05-2022 o godz 12:57 przez: Książkowe Wyliczanki
Lektura tej książki to ciekawe doświadczenie, dzięki któremu czytelnik odkrywa nie tylko drogę, jaką przebyła Korea przez te kilkadziesiąt lat, ale również mentalność jej mieszkańców. Euny Hong to Koreanka, która urodziła się w Stanach i tam spędziła pierwszych kilkanaście lat życia, to również Koreanka, która przy pierwszej nadarzającej się sposobności, wyjechała z Korei i nie wróciła tam na stałe. Dzięki temu, że to właśnie ona jest autorką, możemy poznać świat Koreańczyków oczami kogoś, dla kogo mentalność tego kraju nie jest bliska. Euny opowiada o swoich przeżyciach w czasie mieszkania w tym kraju, zakazach, które były niezwykle surowe w latach '80 i na początku '90. Autorka opowiada o rozwoju K-popu, K-dramy, koreańskiego kina i elektroniki, ale te wszystkie elementy nie mogą istnieć bez poznania mentalności jej mieszkańców. Pewne cechy charakteru były bardzo pomocne w rozwoju powyższych branż. W książce pojawia się również sporo informacji o relacjach koreańsko-japońskich, które do dziś są bardzo napięte ze względu na okupację Japończyków. Paradoksalnie to właśnie Japonia była jednym z krajów które zakochały się w popkulturze Korei. Euny Hong napisała swoją książkę w roku 2014, chwilę po tym jak PSY ze swoją piosenką "Gangnam style" weszły na salony całego świata. To był moment kiedy wiele osób uświadomiło sobie istnienie Korei. A jednak od tego czasu popkultura koreańska jest na innym etapie. Niektóre rozdziały stają się nieaktualne, bo 8 lat zmieniło niesamowicie dużo. Świat filmów, które w czasie pisania tej książki nie były doceniane na europejskich i amerykańskich festiwalach zmienił się. Bo pojawił się "Paraside" (2019) który zdobył "Złotą Palmę" i Oscara, "Minari" (2020) zdobywca Złotego Globu i nominacji do "Oscara". "Cool po koreańsku" to książka warta poznania, zarówno dla tych którzy interesują się kulturą Korei Południowej, jak również dla osób, które chcą odkryć nowy kawałek świata. Mimo tego, że niektóre elementy mogą być nieaktualne, książka pokazuje przemianę kraju w dziedzinie popkultury, mentalność mieszkańców, która wpływa mocno na tworzony przekaz, a w to wszystko autorka wplata swoje doświadczenia z życia w kraju, który jest tak mocno różny od naszego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
26-05-2022 o godz 18:40 przez: nesscafe11
Od lat jestem związana z Koreą Południową, zaczęło się od dram, następnie przeszło na muzykę, a teraz już jestem całkowicie pochłonięta popkulturą południowokoreańską. Z tego względu bardzo chętnie sięgnęłam po wznowienie tej książki i przyznam, że jestem nią zaskoczona. To nie tak, że jej nie doceniałam, po prostu naprawdę nie spodziewałam się, że aż tak mi się spodoba. To pewien rodzaj pamiętnika, autorka opowiada o swoich przeżyciach, jednocześnie rozwijając je o szczegóły i analizę ze swojego punktu widzenia. Przyznam szczerze, że uderzyła tu we mnie zwięzła wnikliwość, byłam usatysfakcjonowana poruszanymi kwestiami. Do tego, cały czas autorka wplatała drobne żarty, dzięki czemu treść jest lżejsza w odbiorze. Świetnie uszeregowana tematycznie, konkretna, czyta się płynnie i z zainteresowaniem mimo ekonomicznej tematyki. Naprawdę, jestem pod wrażeniem. Nazwiska i objaśnienia nie przytłaczają, wręcz przeciwnie. Najbardziej spodobał mi się rozdział o han, przecież tak trafnie i zwięźle nakreślonego konfliktu na drodze Japonia-Korea to jeszcze nie spotkałam, a tutaj aż poczułam tę trwającą do dziś niechęć. I to właśnie ten rozdział mnie otrzeźwił, dobrze, że był dość wcześnie. Mam tu na myśli, że czytałam z nastawieniem na pełną poprawność, to właśnie kwestie japońskie sprawiły, że zdałam sobie sprawę o spojrzeniu na to wszystko oczami autorki. Nie robi tego źle i zupełnie mi to nie przeszkadzało, ale warto o prostu o tym pamiętać przy wchłanianiu informacji. Ze swojej strony polecam, bo naprawdę potrafi zaciekawić, fajna książka nakreślająca co nieco, ale polecałabym sięgać po nią osobom jakkolwiek powiązanych z Koreą, niż typowo laikom, którzy nie mieliby żadnych punktów odniesienia względem treści. Zdecydowanie nadaje się bardziej jako uzupełnienie, niż pierwsza przygoda. Chciałabym poznać spojrzenie autorki na dzisiejsze czasy, mogłoby być jeszcze ciekawiej. No i to kolejna książka, która wręcz do mnie krzyczy bym obejrzała w końcu Zimową sonatę... Chyba czas nadrobić. Ode mnie 6.5/10. Dziękuję wydawnictwu za egzemplarz do recenzji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-02-2020 o godz 21:00 przez: czytunia
Pamiętacie przebój „Gangnam style” i ten charakterystyczny taniec? To tylko jeden z przykładów na to, że Korea Południowa doskonale wie jak poprzez popkulturę dotrzeć do odbiorców z różnych stron świata. Mnóstwo osób używa produktów marki Samsung, w drogeriach bez problemu dostępne są koreańskie kosmetyki, Netflix dodaje na platformę k-darmy , „Parasite” zdobył w tym roku 4 Oscary, a zespoły k-popowe cieszą się ogromną popularnością. I o tym właśnie jest ta książka - o kraju, który postawił na popkulturę i bardzo dobrze na tym wyszedł. Autorka książki jest Koreanką, która w wieku 12 lat przeprowadziła się z USA do dzielnicy Gangnam w Seulu i to, co zastała w 1985 roku dalekie było od „cool”. Powszechne były chociażby kary cielesne w szkołach. W bardzo krótkim czasie w Korei zaszło wiele zmian, nastąpił ogromny rozwój gospodarczy. Euny Hong pokaże nam, jak te zmiany przebiegały, opowiadając o swoich przeżyciach oraz rozmawiając z ludźmi z branży np. z dyrektorem Działu Popkultury (wow, to dopiero stanowisko!) Każdy rozdział to kolejny fenomen „hallyu” – koreańskiej fali popkultury. Muzyka, filmy, opery mydlane, gry wideo, cały pakiet. Dowiemy się jak doszło do tego, że w dobie kryzysu finansowego postanowiono postawić właśnie na eksport popkultury i jak sukces tego przedsięwzięcia związany jest z historią i cechami narodowymi mieszkańców Korei. Książka napisana jest lekko i z humorem, ciężko się od niej oderwać. Chociaż wcześniej moja styczność z tym krajem ograniczała się do telefonu marki Samsung, używania koreańskiego kremu BB i obejrzeniu kilku filmów to po lekturze moje zainteresowanie zdecydowanie się zwiększyło. Może nie do poziomu namiętnego oglądania k-dram i jeżdżenia na koncerty k-popowe, ale ciekawość została rozbudzona. Jeśli interesujecie się popkulturą albo różnicami międzykulturowymi to z pewnością ta książka przypadnie Wam do gustu. Minusem jest to, że trudno ponownie wyrzucić z głowy piosenkę „Gangnam style” :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-02-2020 o godz 20:59 przez: czytunia
Pamiętacie przebój „Gangnam style” i ten charakterystyczny taniec? To tylko jeden z przykładów na to, że Korea Południowa doskonale wie jak poprzez popkulturę dotrzeć do odbiorców z różnych stron świata. Mnóstwo osób używa produktów marki Samsung, w drogeriach bez problemu dostępne są koreańskie kosmetyki, Netflix dodaje na platformę k-darmy , „Parasite” zdobył w tym roku 4 Oscary, a zespoły k-popowe cieszą się ogromną popularnością. I o tym właśnie jest ta książka - o kraju, który postawił na popkulturę i bardzo dobrze na tym wyszedł. Autorka książki jest Koreanką, która w wieku 12 lat przeprowadziła się z USA do dzielnicy Gangnam w Seulu i to, co zastała w 1985 roku dalekie było od „cool”. Powszechne były chociażby kary cielesne w szkołach. W bardzo krótkim czasie w Korei zaszło wiele zmian, nastąpił ogromny rozwój gospodarczy. Euny Hong pokaże nam, jak te zmiany przebiegały, opowiadając o swoich przeżyciach oraz rozmawiając z ludźmi z branży np. z dyrektorem Działu Popkultury (wow, to dopiero stanowisko!) Każdy rozdział to kolejny fenomen „hallyu” – koreańskiej fali popkultury. Muzyka, filmy, opery mydlane, gry wideo, cały pakiet. Dowiemy się jak doszło do tego, że w dobie kryzysu finansowego postanowiono postawić właśnie na eksport popkultury i jak sukces tego przedsięwzięcia związany jest z historią i cechami narodowymi mieszkańców Korei. Książka napisana jest lekko i z humorem, ciężko się od niej oderwać. Chociaż wcześniej moja styczność z tym krajem ograniczała się do telefonu marki Samsung, używania koreańskiego kremu BB i obejrzeniu kilku filmów to po lekturze moje zainteresowanie zdecydowanie się zwiększyło. Może nie do poziomu namiętnego oglądania k-dram i jeżdżenia na koncerty k-popowe, ale ciekawość została rozbudzona. Jeśli interesujecie się popkulturą albo różnicami międzykulturowymi to z pewnością ta książka przypadnie Wam do gustu. Minusem jest to, że trudno ponownie wyrzucić z głowy piosenkę „Gangnam style” :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-05-2022 o godz 17:53 przez: care_book
Ten reportaż przedstawia nam opowieść Autorki, która jako dziecko wspólnie z rodzicami przeprowadziła się z USA do Korei Południowej. Poznajemy rozwój tego kraju od miejsca gdzie jedną igłą były szczepione wszystkie dzieci w szkole, przez brak toalety i ograniczenia względem kobiet, po zaawansowany technologicznie kraj w niecałe 40 lat. Autorka wspomina wiele rzeczy, które na przestrzeni ostatnich lat zmieniały się w Korei, natomiast głównym tematem jest popkultura, w której dokonała się największa rewolucja 🙌🏻 • Nie do uwierzenia jest fakt, że jeszcze do niedawna w koreańskich szkołach stosowano kary cielesne. Korea Południowa to dosłownie świat absurdów, niewyobrażalny dla Europejczyków. Zaczynając od stwierdzenia, że prywatne lekcje są zagrożeniem dla równouprawnienia, przez łapówki dawane nauczycielom, po największy odsetek samobójstw związany ze stresem wywołanym nauką 🫣 • Ponadto dowiadujemy się, że Koreańczycy nie są znani z umiejętności przebaczania. Zakazywano w tym kraju minispódniczek, długich włosów u mężczyzn oraz angielskich napisów na ubraniach 🫥 Kraj ten nie posiada zasobów naturalnych i to sprawiło, że Koreańczycy musieli zainwestować w inna gałąź gospodarki czyli w popkulturę. Utworzyli specjalny fundusz inwestycyjny na jej promowanie 🎬🎤 • To dobra książka na rozpoczęcie zgłębiania wiedzy dotyczącej tego regionu świata. Wiedza w pigułce o Korei Południowej, natomiast przez to, że rozwija się ona w zastraszajacym tempie to od momentu wydania tej pozycji wiele się zmieniło. Niemniej jednak uważam, że rozbudza w nas ciekawość do poszerzania wiedzy o tym kraju 🗺 Do pełni satysfakcji z lektury zabrakło mi tematycznych fotografii. Myśle, że to idealnie dopełniłoby i urozmaiciło te książkę 📸 Ogromnym plusem są osobiste anegdoty i wspomnienia Autorki 🥰 • Polecam sięgnąć po tę pozycję i zanurzyć się w świat Euny Hong 🌏
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-05-2022 o godz 15:04 przez: pati9475
Interesowaliscie się kiedyś Koreą Południowa? 😊 Moje informacje o tym kraju do tej pory były raczej podstawowe, jednak zagłębienie się w lekturę "Cool po koreańsku" zdecydowanie poszerzyło mój obraz i zafascynowalo kulturą tego narodu 😊 Jest to opowieść dziennikarki Euny Hong, która jako dziecko przeprowadziła się z USA do Seulu i obserwowała, jak przez lata toczy się ponad każdym polu rozwój Korei. Ta książka to dosłownie wiedza z pierwszej ręki w pigułce i swietny wstęp do poszerzania informacji. Euny z rozbrajającą i odważną szczerością tworzy przed czytelnikiem obraz, w którym nie zabrakło miejsca dla niczego - dowiemy się tu sporo o historii i przemianach trgo narodu, gospodarce, polityce, kulinariach, edukacji, obyczajach a przede wszystkim o popkulturze i jej rozwoju, określanym jaki hallyu. Autorka ma w sobie sporo humoru i ironii, nieważne o czym opowiada, jest to podobnie zajmujące i interesujące. Nie sądziłam, że Korea Południowa jest tak fascynującym krajem i jestem zachęcona, aby dowiedzieć się o niej więcej. Myślę, że zakres tematyczny jest na tyle szeroki, że naprawdę każdy znajdzie coś dla siebie, zwłaszcza w obliczu rosnącego od jakiegoś czasu zainteresowania tematyką tego narodu i jej wytworami - w końcu któż nie tańczył kiedyś do Gangnam Style? A obecnie jaki jest boom po słynnym serialu Squid Game (notabene - co nieco o pewnym słynnych ciasteczkach z tego serialu również jest tu wspomniane, książka była co prawda wcześniej, ale i tak można się uśmiechnąć przy wielu tego typu skojarzeniach 😉). Dla mnie szczególnie ciekawe były informacje oczywiście o dorobku pokukturowym, ale rowniez i o szkołach - nie sądziłam, że przeczytam kiedyś o uzależnieniu od nauki i "melinach dla kujonów" - a jednak! Zachęcam Was do lektury - jest to tak niecodzienna, jak i wciągająca podróż 😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-01-2023 o godz 16:23 przez: Julia
Na samym wstępie zaznaczę, że jestem ostatnią osobą na świecie, która z własnej woli sięga po reportaże. Jednak ten tytuł całkowicie mną zawładnął. 🍃Genialne poprowadzona narracja, że ciężko się od niej oderwać, na szczególną uwagę zasługuje fakt, że elementy biograficzne autorki są odpowiednio dawkowane. Trochę prywaty, a trochę faktów historycznych, ciekawostek kulturalnych, gospodarczych, ekonomicznych i społecznych. „Wraz z bogaceniem się Korei Południowej zauważyłam, że dzieci tej samej płci coraz rzadziej trzymały się za ręce”. ⚡️Korea Południowa NIE jest cukierkowa, bajeczna i wiecznie głośna oraz wesoła. Autorka to dobitnie pokazuje, nie zakłamując rzeczywistości. Wydaje mi się to wyjątkowo ważne w kontekście tak szerokiego fenomenu tego państwa. Bardzo łatwo jest pokazać to jedynie jednostronnie, jednak wyrządzi to więcej krzywdy czytelnikowi niż zapoznanie się z bolesną prawdą. „Koreańczycy wkładają tyle samo wysiłku we wszystko, niezależnie od tego, czy jest to egzamin wstępny na uniwersytet, czy praca w biurze. Korea równa się ciężka praca”. ✨Bardzo ciężko ocenia mi się reportaże, ponieważ czyjeś przeżycia nie podlegają najmniejszej ocenie. Przez nikogo. Powiem więc: „Cool po koreańsku” to świetnie przeprowadzona narracja o cieniach i blaskach Korei Południowej. Dobór faktów dokonany przez autorkę wydaje mi się odpowiedni, żeby chociaż w części zrozumieć mentalność nie tylko Koreańczyków, ale i nasze podejście do tego tematu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-06-2022 o godz 08:57 przez: asia gębicz
Ostatnio wpadła mi w ręce książka z @wydawnictwo.szelest ,,Cool po koreańsku". Euny Hong jako dziecko przeprowadziła się z rodzicami z USA do dzielnicy Gangnam w Seulu i osobiście mogła oglądać przemiany w Korei Południowej. Z kraju zacofanego, z karami cielesnymi w szkołach, korupcją i ogromną nienawiścią do Japonii, po kraj liberalny, z błyskawicznym rozwojem technologii i popkultury. W swojej książce próbuje nam wyjaśnić sukces PSY i jego ,,Gangnam Style" ( nie miałam do tej pory pojęcia, że to nazwa dzielnicy miasta😂), który nie był przypadkowy. Ten utwór to jedno z narzędzi perfekcyjnie dopracowanej i skutecznej strategii wypracowanej przez Koreę po to, aby zostać największym eksporterem popkultury. To tutaj zanim wypuści się na rynek zespół muzyczny ustala się jego skład, promocję, wygląd i od małego ćwiczy przyszłych wokalistów pod okiem specjalistów. Wszystko musi bowiem być idealne! Autorka opowiada też szczegółowo o konflikcie z Japonią i dlaczego praktycznie w każdym domu są produkty firmy Samsung. A to wszystko napisane zrozumiale, luźno i z humorem. Dla mnie, jako osoby, która wcześniej niezbyt mocno interesowała się tym krajem, książka była ciekawa i dowiedziałam się z niej wielu interesujących informacji. Jeśli więc i Wy chcecie wiedzieć, co w Kolei jest naprawdę cool, to zapraszam do czytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Macierzyństwo. Koloraże Opracowanie zbiorowe
5/5
19,84 zł
Inne z tego wydawnictwa Tak gotuje TikTok Opracowanie zbiorowe
4.4/5
38,35 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego