Consolation. Consolation Duet. Tom 1 (okładka miękka)

Sprzedaje empik.com 34,99 zł

34,99 zł 38,90 zł (taniej o 10 %)
Dostawa do salonu empik od 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Michaels Corinne Książki | okładka miękka
34,99 zł
asb nad tabami
Kennedy Elle Książki | okładka miękka
31,99 zł
asb nad tabami
McLean Jay Książki | okładka miękka
31,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Znakomita powieść dla fanek Colleen Hoover. Poruszająca historia, którą pokochały tysiące czytelniczek!

Uzależniająca. Intensywna. Emocjonująca.

To opowieść o złamanych sercach, tęsknocie, słodko-gorzkim smaku zakazanego owocu.

Porywająca. Wzruszająca. Chwytająca za serce.

Tej historii nie zapomnisz. A kiedy poznasz jej zakończenie, będziesz marzyć o tym, aby natychmiast poznać jej dalszy ciąg!

Liam nie miał być moim szczęśliwym zakończeniem. Nawet nie byłam nim zainteresowana. Był najlepszym przyjacielem mojego męża – zakazanym owocem. Tyle że mój mąż nie żyje, a ja czuję się samotna. Tęsknię za nim i ląduję w ramionach Liama.

Jedna wspólna noc zmienia wszystko. Teraz muszę zdecydować, czy naprawdę go kocham, czy jest dla mnie tylko nagrodą pocieszenia.

„Książka w najwyższym stopniu uzależniająca. To ten rodzaj powieści, którą bierzesz do ręki i nagle uświadamiasz sobie, że jesteś już w połowie i ledwie miałeś czas na złapanie tchu”. - Aestas Book Blog

„Piękna, intensywna, emocjonalna opowieść, która sprawia, że zaczynasz wierzyć, że miłość ma moc zdolną uleczyć złamane serca”. - Claire Contreras, autorka bestsellerów New York Times i USA Today

„Chwytający za serce, przepięknie napisany i idealnie rozwijający swoje tempo. Mogę oficjalnie potwierdzić, że Michaels stworzyła jeden z moich ulubionych współczesnych romansów roku!” - Whitney Gracia Williams, autorka bestsellerów New York Times i USA Today


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Consolation. Consolation Duet. Tom 1
Seria: Consolation Duet
Autor: Michaels Corinne
Tłumaczenie: Markiewicz Kinga
Wydawnictwo: Szósty Zmysł
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-10-11
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 205 x 18 x 144
Indeks: 22775894
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,6
5
49
4
21
3
6
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
61 recenzji
16-03-2019 o godz 20:25 Anonim dodał recenzję:
Piękna historia, po przeczytaniu pierwszego tomu nie moglam doczekac sie kiedy zaczne czytac drugi ❤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-09-2018 o godz 13:27 Dorota dodał recenzję:
Szczerze mówiąc romanse nie są moim ulubionym gatunkiem, podchodziłam do niej więc z mieszanymi uczuciami. Na pierwszej stronie widząc tekst o malowaniu pokoju dziecięcego na różowo zrobiło mi się słabo, moja wewnętrzna feministka podniosła alarm "co to do cholery jest?". Później jednak nie było wcale tak źle, mimo, że nie obeszło się bez kilku seksistowskich i stereotypowych zdań. Dużym plusem tej powieści jest szybka zmiana wywoływanych emocji, od śmiechu po płacz ze wzruszenia. Tak, polało się kilka łez. Opowieść wciąga, jest lekka i bardzo szybko się ją czyta, szczególnie ze względu na bardzo przystępny język. Kolejnym pozytywnym elementem jest dogłębna analiza emocji bohaterów, ich lęków, trosk, radości. Jak przystało na romans, w treści pojawiają się również sceny erotyczne, jednak ich opis nie zrobił na mnie zbyt wielkiego wrażenia. Przedstawiona historia może nie złapała mnie za serce ale na pewno zaintrygowała, i chętnie przeczytała bym drugą jej część. Pełną treść recenzji znajdziecie tutaj: http://nietoperzczytaioglada.blogspot.com/2018/01/consolation-corinne-michaels.html?m=1
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-08-2018 o godz 21:55 Snieznooka dodał recenzję:
Snieznooka Pod szyldem Wydawnictwa Szósty Zmysł możemy się spodziewać powieści emocjonalnych, pełnych uczuć niejednokrotnie łamiących serca skierowanych do kobiet. Mam niewątpliwa przyjemność recenzować pierwszy tom dylogii napisanej przez Corinne Michaels „Consolation”, co uczyniłam z ogromna przyjemnością nie żałując nawet przez chwilę. Spędziłam z ta książką niezwykle emocjonujący czas niejednokrotnie zastanawiając się nad tym jak ja bym się zachowała w takiej sytuacji, bez wątpienia życie podsuwa nam różne scenariusze. „Ból przeszywa moje ciało, zabiera wszystko, co dobre, i pochłania bez reszty”. Dwudziestosiedmioletnia Natalie została wdową, tak poznajemy główną bohaterkę, która będąc w ciąży, zamiast przezywać tak doniosłych chwil w szczęściu, tkwi pogrążona w bólu i żałobie. Z jednej strony cierpi podwójnie, z drugiej musi pamiętać o nienarodzonej córeczce, o którą musi dbać i się troszczyć. Mąż Natalie Aaron był komandosem Seal, zdając sobie sprawę z zagrożenia spowodowanego pracą zawsze brał pod uwagę taki scenariusz, że może go zabraknąć, dlatego nakazywał kobiecie, aby po jego śmierci zaczęła normalnie żyć. Razem z kobietą odczuwamy ogrom bólu, który ukrywa głęboko w sobie przed znajomymi i przyjaciółmi. Obserwujemy jak zapada się w rozpaczy, zamyka na świat, który ma do zaoferowania znacznie więcej. Wydaje się być na to niewzruszona, jakby jej świat właśnie się skończył, a ona musiała w nim trwać i oddychać. Odcięła się zmieniając priorytety, świat zamieniła na cztery ściany, a przyjemności na rutynę, która była dla niej córeczka i stagnacja. Natalie stworzyła bańkę, w której ukryła się przed wszystkim. Chroniła się i zapewniała bezpieczeństwo, chciała uniknąć kolejnych rozczarowań zmieniając życie i emocje na stagnacje. „Mój umysł wyłącza się. Przez chwilę znów udaje mi się żyć chwilą. Stojąc z nim na polu, nie mam wrażenia, że tonę. Liam wtłacza mi powietrze do płuc. Życie, które opuściło moją duszę wiele miesięcy temu, gdy zostało mi brutalnie odebrane, zaczyna rodzić się na nowo. W jego ramionach czuję, że żyję. Jego dotyk budzi we mnie tą część, którą zamknęłam przed wszystkimi.” Na pierwszych stronach książki się wzruszyłam za sprawą niezwykłych umiejętności pisarskich autorki Corine Michaels, sposób, w jaki opisywała emocje sprawił, że nie byłam w stanie zachować kamiennej twarzy. Och, nie pamiętam, czy czytałam wcześniej książkę, która od samego początku przysporzyłaby mi takiego rozchwiania emocjonalnego, zrobiła miazgę, zmieniła w rozlazłą papkę. Z całego serca współczujemy kobiecie, chcąc zrobić coś dla niej miłego, pomóc przejść przez żałobę, nawet, jeśli nie mamy takiej możliwości. Aaron przygotował dla niej jednak niespodziankę, której się nie spodziewała, prosił swojego przyjaciela Liama, aby zaopiekował się jego żoną, kiedy go zabraknie. Liam jest przystojnym mięśniakiem, jego ego jest wielkie, ale wiele go wyróżnia jak na bohatera powszechnie znanych romansideł. Jest facetem z krwi i kości, zabawnym, szarmanckim, nie jest idealny, przez co czujemy realizm, przecież każda z nas może znać podobnego faceta. "Nie można zaznać prawdziwej miłości, jeśli nie poznało się prawdziwego bólu." Natalie, jako żona komandosa musiała liczyć się z tym, że jej maż może kiedyś nie wrócić do domu, jednak nie mogła wiedzieć, że te wydarzenia się urzeczywistnią, co gorsza stanie się to tak szybko. Byli przecież tacy młodzi, mieli całe życie przed sobą, tymczasem los tak okrutnie z nich zadrwił. Aaron okazał się kłamcą, obiecał, że niedługo wróci, niestety danego słowa nie dotrzymał. Liam chce wesprzeć przyjaciółkę w tak trudnych chwilach, pomóc jej uporządkować wszystkie sprawy po zmarłym mężu. Dla Nat jego obecność przynosi wiele dobrego, ulgę, a przede wszystkim oderwanie od stagnacji, którą uparcie prowadziła. „Czasami nasze problemy wydają się nam tak wielkie, że zapominamy o pokorze”. Z czasem Natalie zaczyna się uśmiechać pozwalając sobie na odrobinę szaleństwa i uczucia, które delikatnie zaczęło rozpalać jej serce. „Consolation” to książka o miłości, wszystkich jej odcieniach i trudnych wyborach, przed którymi przyjdzie stanąć naszym bohaterom. To przede wszystkim historia o przyjaźni, walce o lepsze jutro i miłości matki do nienarodzonego dziecka, która jest tak silna, że nie pozwala się Natalie w pełni załamać. To opowieść o akceptacji tego, co nas spotyka, a także samotności, która bywa destrukcyjna i podstępna. Mam nadzieję, ze przyniesie ukojenie ludziom, którzy także borykają się z tak bolesną stratą, nie powinni zamykać się na to, co dobrego może przynieść im los. "- Nie jesteś sama - (...) - Bez względu na to, co się stanie, zawsze możesz na mnie polegać. Jak na przyjacielu lub kimś, kim mogę, ale nie muszę, się dla ciebie stać". Zarówno Liam, jak i Natalie zaczynają do siebie czuć coś wyjątkowego, jednak uważają, że to pewnego rodzaju zdrada Aarona. Dręczą ich wątpliwości, czy powinna tak szybko ułożyć sobie życie na nowo? Czy to faktycznie prawdziwe uczucie, czy je
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-07-2018 o godz 17:19 EwelinaP dodał recenzję:
Książka pełna niespodzianek, co zachęca do przeczytania kolejnego tomu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-06-2018 o godz 15:17 ewa dodał recenzję:
Książka idealna na odpoczynek po ciężkiej pracy. Polecam wszystkim którzy chcą oderwać się od rzeczywistości i zapomnieć się w ciekawej, zaskakującej historii
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-04-2018 o godz 07:19 Anonim dodał recenzję:
Wspaniałe napisana, taka książkę czyta się w całości pomimo ciemnej nocy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-03-2018 o godz 13:47 mania0705 dodał recenzję:
Świetnie napisana książka. Intensywna, wzruszająca, chwytająca za serce. czyta się ją od deski do deski.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-03-2018 o godz 10:21 Mońka dodał recenzję:
Cóż za emocje wywołuje przygoda z tą książką! Wielowątkowa, nieprzewidywalna, a zakończenie jest genialne. Miłość opisana w książce jakich mało. Naprawdę szczerze polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-02-2018 o godz 20:02 miss j dodał recenzję:
Wciągająca, złożona, piękna opowieść.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-02-2018 o godz 00:00 Sparrow dodał recenzję:
Kiedy zobaczyłam okładkę tę książki wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Zresztą znam powieści Colleen Hoover, więc wiem, że zawsze gwarantują one niesamowite romantyczne uniesienia. Tym razem również pisarka mnie nie zawiodła. "Consolation Duet" to historia przepięknej miłości, ale takiej, która niesie za sobą liczne wybory oraz ograniczenia. Główni bohaterowie stają przed nie lada wyzwaniem, które może ich przerosnąć, jednakże czego nie robi się w imię miłości. Myślę, że każda czytelniczka będzie zachwycona książką. Polecam!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-01-2018 o godz 15:22 Ksiazna dodał recenzję:
Znacie to, że słyszycie o jednej konkretnej książce, widzicie ją wszędzie, recenzję wypełnione poleceniami oraz pełnych pozytywnych wrażeń, nie możecie się doczekać aż sami po nią sięgnięcie, by doznać równych emocji i przekonać się o powodach wybitności tej pozycji? Tak było u mnie z "Consolation". Z niecierpliwością czekałam, kiedy do mnie przybędzie. Niestety się rozczarowałam. Nie wiem czy ze względu na moje wygórowane oczekiwania, czy też nie była tak dobra, za jaką ją uważano. Powód nie zmieni faktu, że zmarnowałam swój czas i zmuszałam się do czytania tej książki. Kolejna misja wojskowa odbiera Natalie męża oraz ich córce ojca. Załamana nie potrafi się pozbierać. Aarabelle utrzymuję ją tylko przy życiu. Jednak po miesiącach odnajdzie się osoba, która pomoże pozbierać jej się w garść. Liam, przyjaciel jej męża, czy to właściwe, żeby czuła do niego coś więcej? Nie można tej książce odmówić dobrego pomysłu na fabułę. Autorka od razu wrzuca nas w wir smutnych zdarzeń. Ale właściwie zaczynamy od śmierci postaci, której nawet nie zdążyliśmy poznać, nie mogliśmy się do niej przywiązać, nie odczuwamy to w strategiczny sposób. Opinię na temat męża Natalie wyrabiamy sobie z czasem. Wszystko krążyło się wokół niego, wciąż były nawiązania do jego osoby. Więc pewien sposób było to nietypowe, ale nie wywołujące wielkich emocji. Ratuje to wszystko zakończenie, którego, szczerze mówiąc, faktycznie się nie spodziewałam. Umiejętność opisywania erotycznych scen. Niektórym autorom brakuje tego warsztatu, ale nie można to odmówić autorce. Według mnie były świetne i nie czytało to się z przynudzaniem. Kolejnym z plusów jest motyw żony oficera marynarki wojennej. Sama autorka, Corinne Michaels, była taką kobietą i ona najlepiej wie jakie to jest uczucie, obawa przed stratą męża, bliskiej osoby, na jednej z misji i opisała to w świetny sposób. Jednak na tym kończą się plusy. Według mnie główna bohaterka była typową Mary Sue. Mimo ciąży piękna i zgrabna, wszyscy ją uwielbiają, codziennie nowy awans w pracy lub urlop, mimo tragicznych przeżyć wiodąca szczęśliwe życie. Jedynie od czasu, do czasu zdarzały jej się załamki z powodu braku męża i to tyle, po za tym nasza Natalie nie posiada wad. Gdyby nie nietypowy pomysł na fabułę ta książka byłaby zwyczajnym romansem. Bo co w tej historii dzieję się niezwykłego? Spotykają się, niespodziewanie zakochują, on pokazuje jaki jest cudowny i troskliwy, ona jaka niezwykła, jeżdżą na wakacje, opiekują się jej córką i tylko był jeden niespodziewany zwrot akcji, o którym autorka sobie przypominała czasem, żeby bardziej rozwinąć akcję. I ten właśnie niespodziewany zwrot akcji mógł być dobrze rozwinięty i wtrącić coś więcej do fabuły, ale od razu po zdarzeniu autorka o nim zapomniała i przypomniała sobie po stu stronach, a rozwiązanie tego podejrzewam, że będzie w drugiej części, bo, przecież trzeba jakoś zachęcić ludzi do sięgnięcia po kolejny tom. Sposób opisania emocji przepełniających bohaterów mnie nie przekonywał. Nie poruszał, nie sprawiał, że się wzruszałam. Plus moja niechęć do bohaterów sprawia, że wypełniały mnie obojętne i negatywne emocje. Nijakość tego nagłego zwrotu oraz połączenie typowej historii romantycznej sprawia, że zwyczajnie się wynudziłam. Coś mi brakuje w opisie emocjonalnych przeżyć Natalie oraz wahań Liama, który tradycyjnie, jak na bohatera literatury romantycznej, był za idealny. Może jednak po pewnym czasie skuszę się na sięgnięcie po kontynuację? Kto wie, ale nawet to "zwalające z nóg" zakończenie nie sprawia, że muszę się dowiedzieć co będzie dalej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-01-2018 o godz 15:27 Justyna dodał recenzję:
„Consolation” autorstwa Corinne Michaels, to pierwszy tom duetu o tej samej nazwie. Jak to w moim przypadku bywa zanim zabrałam się do jej lektury mięło dobrych kilka tygodni. Dojrzewanie powieści na półce, to ważna sprawa. Prawie tak samo, jak dojrzewanie czytelnika do zaprzyjaźnienia się z jej fabułą. Ja musiałam poczekać, ponieważ jak tylko ją otrzymałam, to zaczęłam ją tak z grubsza przeglądać, kiedy na moje nieszczęście otworzyła mi się na ostatniej stronie, a mój wzrok zatrzymał się na tym jednym, wyjątkowym zdaniu, które rozwiązywało zagadkę zakończenia historii „Consolation” i o co tyle zamieszania na innych blogach! Musiałam więc zrobić sobie przerwę i poprzez lekturę innych książek spróbować zapomnieć o tym, co widziałam. Jednak co się zobaczy nie da się już od zobaczyć, więc mimo wszystko zaczęłam lekturę mając w pamięci wyryte te słowa. A mimo wszystko czytanie „Consolation” sprawiło mi nie lada przyjemność. I wycisnęło ze mnie hektolitry łez tym samym zmuszając do natychmiastowego sięgnięcia po kontynuację, którą na całe szczęście miałam zaraz pod ręką! Innymi słowy dobrze, że nie czytałam żadnej z nich zaraz po otrzymaniu paczek z nimi w środku, lecz poczekałam na odpowiednią chwilę i pochłonęłam jedną za drugą! Główną bohaterką jest Natalie – szczęśliwa żona komandosa Navy Seals, a w krótce również i matka. Do rozwiązania zostało kilka tygodni. Podekscytowana Natalie jednocześnie oczekuje narodzin swojej córeczki i powrotu ukochanego z misji. Kiedy słyszy pukanie do drzwi, spodziewa się ujrzeć Aarona i nikogo innego. Zamiast niego jednak w drzwiach stoi stary przyjaciel, którego obecność może oznaczać tylko jedno – wiadomość, która diametralnie zmieni całe jej życie. Poukładane i szczęśliwe życie, jakie wiodła Natalie rozpada się niczym domek z kart. W jednej chwili traci sens wstawania rano z łóżka i wykonywania zwyczajnych, codziennych czynności. Jedne, co powstrzymuje ją od całkowitego załamania się jest myśl o nowonarodzonej córeczce Aarabelle. Pogrążona w żałobie Natalie każdego dnia zapewnia bliskich o swoim dobrym samopoczuciu, częstując ich uśmiechem pod tytułem: „wszystko w porządku” – nie będąc nawet blisko stanu „czuję się dobrze”, a w głębi duszy przeżywając prawdziwe katusze po utracie ukochanego. Kiedy jej codzienną rutynę zaburza pojawienie się starego przyjaciela, Natalie zaczyna na nowo i prawdziwie cieszyć się życiem, odnajdując radość nawet z najmniejszych rzeczy. I uczuć, które niekontrolowanie zaczynają kiełkować, wymuszając na Natalie podjęcie decyzji, które ponownie odmienią jej życie. „Consolation” już od pierwszej strony porwała mnie w swój emocjonalny wir, sprawiając że mój organizm zwariował i sama już nie wiedziałam czy się uśmiechać czy płakać. A muszę przyznać, że te reakcje w miarę dalszej lektury wyrównały się. Chociaż mimo wszystko zużyłam masę chusteczek w momentach załamania, które na szczęście nie były tak częste! Corinne wykonała całkiem niezłą robotę pisząc „Consolation”, tworząc bohaterów z krwi i kości, którzy bez dwóch zdań mogliby istnieć w prawdziwym świecie. Główna bohaterka Natalie, to silna i mądra kobieta, która dostała więcej kopniaków od życia niż niejedna osoba byłaby w stanie znieść. Mimo wszystko nie poddaje się, a walczy. Na swój sposób stara się pogodzić ze śmiercią męża, będąc jednocześnie oddaną i kochającą matką dla małej Aarabelle. Jej życie ponownie zmienia się, kiedy pojawia się w nim stary przyjaciel oferując swoją pomoc. Natalie stara się trzymać go na dystans, lecz z czasem staje się to dla niej coraz trudniejsze, aż wreszcie staje przed ważną decyzją – czy może pozwolić sobie na bycie na powrót szczęśliwą i oddać swoje serce mężczyźnie, a co ważniejsze, kolejnemu Navy Seals, na nowo narażając się na cierpienie? „Consolation" to z pozoru romantyczna historia, która zgodnie z wytycznymi ma kończyć się happy endem, a jej bohaterowie żyć długo i szczęśliwie. Gdyby to tylko było takie proste! A jak się okazuje nie jest ani w rzeczywistości ani na łamach kart fikcji literackiej. Na szczęście Michaels nie poszła w tą stronę i zamiast banalnej historii miłosnej, stworzyła jedną z cyklu „z życia wzięte” i zapadające w pamięć na długo. Wykreowała bohaterów obciążonych niemałym bagażem życiowych doświadczeń, pokiereszowanych przez los i zmuszonych każdego dnia walczyć o pozostanie sobą – oczywiście na tyle na ile to możliwe. „Consolation” porusza tematy straty, samotnego macierzyństwa, żałoby czy walki o przetrwanie. To także historia o odkrywaniu samego siebie, odradzaniu się i otwieraniu na nowe – na to co przyniesie los. Na to co dobre i złe. Podsumowując „Consolation” to istny emocjonalny rollercoaster! Fabuła płynnie płynie do przodu nie szczędząc czytelnika ani na chwilę. Razem z Natalie przeżywałam kolejno wzloty i upadki próbując odnaleźć sens dalszego życia – w moim przypadku czytania
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-01-2018 o godz 20:32 nieperfekcyjnie.pl dodał recenzję:
Świat Natalie wali się jak domek z kart, kiedy dowiaduje się o śmierci swojego męża. Ma dopiero 27 lat, a pod sercem nosi córkę, która właśnie straciła ojca. Ogromnym oparciem w tych trudnych chwilach okazuje się Liam, najlepszy przyjaciel zmarłego, chociaż główna bohaterka stara się zbudować wokół siebie mur. Jednak Liam, kawałek po kawałku stara się go rozbić wszystkim, czym tylko potrafi, aby zobaczyć uśmiech na twarzy kobiety, która z dnia na dzień budzi w nim głęboko skrywane uczucia. Zawsze sięgnięcie po kolejny tom zajmuje mi dobrych parę miesięcy. Nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek przeczytała drugą część cyklu zaraz po pierwszej - w tym przypadku właśnie to miało miejsce. W wielu miejscach natrafiałam na opinie o zakończeniu "Consolation", wbijającym w fotel, dlatego już po pierwszych kartkach domyśliłam się go i miałam rację. Z tego względu finał nie wprawił mnie w osłupienie, ponieważ wiedziałam, że autorka dokładnie do tego dąży. To samo dotyczy "Conviction" i nie tylko samego zakończenia, ale także pewnej informacji w środku powieści, która wstrząsnęła światem głównej bohaterki, budząc w niej mnóstwo obaw i jednocześnie sprawiając ogrom radości. Jeżeli na polskim rynku wydawniczym pojawią się kolejne powieści Corinne Michaels, to sięgnę po nie bez zastanowienia. Są to naprawdę porządne romanse - nie są to historie wybitne, ale w swojej kategorii biją wiele lektur na głowę. Oprócz wątku miłosnego poruszają także inne tematy, jak śmierć, bolesne rozstanie, zdrady, problemy z płodnością, poronienia, walkę z samym sobą, zespół stresu pourazowego, przyjaźń czy samotne macierzyństwo, dlatego daleko im od typowych odmóżdżaczy. Cała opinia tu: http://www.nieperfekcyjnie.pl/2018/01/prosze-o-wiecej-consolation-i.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-01-2018 o godz 15:07 Ewelina Ceglarska dodał recenzję:
Książka super! Końcówka zaskakująca, aż chce się od razu drugą część przeczytać. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-12-2017 o godz 14:11 Anonim dodał recenzję:
Książka jest super. Wbrew oczekiwaniom nie rozdziera serca, żeby je później poskładać, co bardzo mi się podobało. Czy przewidywalna ? Trochę tak, ale moim zdaniem, dodaje jej to uroku. Bardzo polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-11-2017 o godz 11:15 Dorota dodał recenzję:
Książka jest świetna ! Czytając przeżywałam to co bohaterka ale końca książki w życiu bym się nie domysliła. ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-11-2017 o godz 09:55 charlotte dodał recenzję:
http://whothatgirl.blogspot.com/2017/11/consolation-duet-tom-1-consolation.html Główną bohaterką jest Natalie, która w wieku dwudziestu siedmiu lat zostaje wdową. Aaron był wojskowym - nie wrócił z misji, która miała być jego ostatnią. Natalie jest załamana, bo Aaron nie tylko zostawił żonę, ale też małą córeczkę. Serce kobiety rozpadło się na milion kawałków. Nawet nie przyszłoby jej do głowy, że to Liam, najbliższy przyjaciel zmarłego męża, pozbiera je z powrotem. Liam był jak zakazany owoc i choć z początku Natalie tego nie widziała, to leczył nie tylko jej duszę, ale i serce. A sam Liam był typowym przystojniakiem i w dodatku również wojskowym. Jego styczność z kobietą kończyła się zazwyczaj na jednej przelotnej przygodzie - tej łóżkowej. Z Natalie znał się od zawsze i to właśnie on postanowił jej pomóc się pozbierać. Z początku był tylko przyjacielem. Co raz więcej czasu spędzał z Lee i jej córką i zaczął rozumieć, że jest już to coś więcej niż przyjaźń - coś, co nie powinno mieć miejsca. Bo przecież chłopaki w wojsku wyznawali zasadę, że nie tykają żon innych. Ta historia łamie serce, składa je na nowo i leczy tylko po to, by znów je złamać. Od początku do końca wciąga, ciężko jest ją odłożyć na bok na dłużej niż jeden dzień. Bohaterów się lubi i dość szybko się z nimi zaprzyjaźnia. A zakończenie przyprawia o zawał serca. Muszę przyznać, że autorka kończy ten tom w najgorszym momencie, jaki można sobie wyobrazić. Ba, nawet nie pomyślałabym o takim zakończeniu. Całe szczęście drugi tom serii Conviction będzie miał premierę 5 grudnia. Do mnie już idzie, a Wy - czytaliście pierwszy tom i planujecie kupić drugi?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-11-2017 o godz 10:47 Gandalfka dodał recenzję:
http://podrugiejstronieokladki6.blogspot.com/2017/11/nikt-nie-bedzie-cie-kocha-tak-mocno-jak.html Fragment: „Consolation” jest książką o stracie, miłości, ponownym zauroczeniu i poznawaniu drugiej osoby mimo wcześniejszej znajomości od nowa. Jest opowieścią o pomocy, akceptacji i prawdzie. Wyciąga z Czytelnik każdą możliwą emocję: od smutku, przez oburzenie, po radość. Jest to pozycja pokazująca jak trudno pogodzić się ze stratą bliskiej osoby, mimo że miała ona swoje za uszami oraz jak wielka jest potrzeba posiadania kogoś, kto bez oceniania i komentowania każdego zachowania po prostu będzie. Siłą, wsparciem i pomocą. „Consolation” polecam Wam serdecznie, ale pod jednym warunkiem. Upewnijcie się, że posiadacie drugi tom, aby zaraz po skończeniu pierwszego, sięgnąć po „Conviction”. Będzie Wam lżej na sercu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-11-2017 o godz 21:02 Dominika dodał recenzję:
Natalie została wdową w wieku dwudziestu siedmiu lat. To miała być ostatnia misja Aarona w karierze żołnierza. Niestety okazała się być ostatnią w jego życiu. Natalie nie potrafi sobie z tym poradzić, ale stara się żyć dla swojej córki Aarabelle. Tylko ona trzyma ją przy życiu i sprawia, że kobieta codziennie wstaje z łóżka. Pewnego dnia pod drzwiami domu Natalie pojawia się najlepszy przyjaciel jej zmarłego męża Liam. Mężczyzna ofiaruje jej pomoc, którą ona początkowo odrzuca. Udaje mu się wywołać u kobiety pierwszy szczery uśmiech, który nie gościł na jej ustach przez kilka miesięcy. Wkrótce między nim a Natalie zaczyna kwitnąć uczucie. Jako pierwsze pokochałam styl i język autorki. Są absolutnie świetne, dzięki nim książka jest lekka i przyjemna. Zaraz później historia, a w szczególności zakończenie, które mnie totalnie powaliło. Było to coś tak niespodziewanego, aż musiałam je kilkakrotnie przeczytać, bo nie potrafiłam w nie uwierzyć. Chociaż muszę wspomnieć, że mniej więcej w połowie książki przez głowę przeszła mi o tym myśl, ale od razu ją odrzuciłam sądząc, iż jest to nieprawdopodobne. Fabuła jest ciekawa i rozgrywa się w dobrym tempie. Dialogi również bardzo mi się podobają, przede wszystkim przekomarzanki głównych bohaterów, które rozbawiały mnie niemalże do łez. Postacie są rewelacyjnie wykreowane. Nie są ani nudne, ani przesadzone, ani odpychające. Miłość między Natalie a Liamem nie jest natychmiastowa, nie rozwija się za szybko. Autorka opisała ją w zachwycający sposób. Wydaje się, że bohaterowie zostali sobie przeznaczeni i dopiero dzięki tragedii to odkryli. Chociaż to brzmi strasznie, podejrzewam, że wiele osób również miało takie odczucia po tej lekturze. Consolation to genialna powieść o uczuciach i tęsknocie. Obowiązkowa pozycja dla fanów wzruszających i emocjonujących romansów. Z całego serca polecam! Po więcej zapraszam na bloga: https://ksiazkidusza.blogspot.com/2017/11/consolation-corinne-michaels.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-11-2017 o godz 09:25 Jace dodał recenzję:
"Recenzja" pochodzi z bloga http://czytaniejestmagiczne.blogspot.com/ Do "Consolation" przyciągnęło mnie mnóstwo pozytywnych opinii. Wiele osób twierdzi, że jest to najlepsze New Adult jakie czytali. Ja nie do końca zgadzam się z tą opinią. W książce tej przeszkadzał mi język autorki. Był on bardzo lekki, a momentami wręcz prymitywny. "Żarty" bohaterów stały na bardzo niskim poziomie, były bardziej żałosne niż śmieszne czy urocze. Niestety "Consolation" prezentuje mizerny humor. Bohaterowie tej pozycji też nie byli idealni. Lee momentami była nie do zniesienia. Jej humorki doprowadzały mnie do szału. Ok. Rozumiem, że straciła męża i było jej ciężko, ale jej zachowanie było momentami niewytłumaczalne. Za to Liam był świetny. Bardzo opiekuńczy, inteligenty i przy tym męski. Szczerze podziwiam jego cierpliwość. Ja nie wytrzymałabym z Natalie, tak długo jak on. Nie podobało mi się, że główna bohaterka dostała pracę po znajomości. Przez to, że jej mąż zginął na misji jej droga do osiągnięcia sukcesu była znacznie łatwiejsza. Pracowała w firmie prowadzonej przez przyjaciela Aarona zaledwie kilka miesięcy, a już dostała awans. Wzięcie tygodnia urlopu nie było żadnym problemem. Wszyscy wokół niej skakali, tylko ze względu na jej zmarłą drugą połówkę. Jest to bardzo niesprawiedliwe i przy tym troszeczkę nierealne. Autorka pokazała, że miłość jest ślepa. Człowiek zakochany nie dostrzega wad i błędów drugiej osoby. Nie wierzy w to co mówią jego bliscy. Idealizuje swojego ukochanego i nie potrafi dostrzec, że w jej związku coś się psuje. Jest to przerażające, ale jak najbardziej prawdziwe. Bardzo cieszę się, że wątek miłosny w tej powieści rozwijał się powoli. Często w New Adult spotykamy się z miłością od pierwszego wejrzenia, która już na drugiej randce kończy się dzikim seksem. Tutaj uczucie jakim darzą się bohaterowie kształtuje się przez całą książkę. Pod wpływem Liama Natalie coraz bardziej otwiera swoje serce na miłość. Sympatia jaką darzą się postacie jest prawdziwa i niezwykle naturalna. Ogromnie ważną rolę w Constolation odgrywa cierpienie i smutek spowodowane posiadaniem męża żołnierza. Autorka pokazała z jak wielką tęsknotą i odpowiedzialnością wiąże się dzielenie życia z człowiekiem, który każdego dnia może zginać. Bardzo się ciszę, że Michaels poruszyła ten wątek, ponieważ niektórzy ludzie zapominają, że praca w wojsku to nie tylko duże pieniądze, ale i ciągłe ryzyko związane ze śmiercią. Zakończenie książki wmurowało mnie w ziemie. JAK? Ja się pytam JAK? To co autorka zawarła na ostaniach stronach spowodowało, że nie mogłam się otrząsnąć. Nie doprowadziło mnie ono do płaczu jak większość osób, ale wprowadziło w duże osłupienie. Książka Corinne Michaels to słodko-gorzka opowieść o stracie, bólu, cierpieniu, ale i radościach spowodowanych spędzaniem życia z ukochaną osobą. Powieść przedstawia piękną i dojrzałą miłość ludzi po przejściach. Niestety niektóre rzeczy nie były idealne, nad czym bardzo ubolewam. "Consolation" miało potencjał, aby zostać najlepszym New Adult jakie czytałam, ale minusy wymienione przeze mnie wyżej odebrały mu ten tytuł.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Weteran Regnery Katy
34,99 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Revived Towle Samantha
34,99 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Revved Towle Samantha
34,99 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Bez słów Sheridan Mia
31,49 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Bez szans Sheridan Mia
35,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Love Line Reichter Nina
34,99 zł
39,00 zł
strona produktu - rekomendacje Chroń ją Tucker K.A
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Friend-Zoned Aurora Belle
35,49 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.